Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 8.9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Tusk ostrzega: Najbliższe dni i tygodnie będą dramatyczne

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Maj 2012


Stoimy w obliczy kryzysu, w obliczu dramatów – przyznał premier Donald Tusk, który odniósł się do sytuacji w Grecji. Zapowiedział, że nadchodzące dni i tygodnie będą nerwowe, a może nawet „dramatyczne”.

Tego już nie da się ukryć. Najbliższe dni i tygodnie będą dramatyczne (…). Mam nadzieję, że w obliczu tych wyzwań Polska będzie miejscem, gdzie tego typu przedsięwzięcia mają sens – mówił premier Donald Tusk.

Źródło: wiadomosci.dziennik.pl

Komentarzy 87 to “Tusk ostrzega: Najbliższe dni i tygodnie będą dramatyczne”

  1. Pacal said

    Kto powinien w tym momencie najbardziej się bać. Władza i rządowe urzędasy, czy zwykli dobrzy Polacy? Myślę ze czas pokaże.

    • Poirytowana Istota said

      Przepraszam, że nie na temat, ale już kiedyś o to pytałem, a poszło to chyba w zapomnienie 🙂
      Tu jest fajne archiwum zdjęc z czasu trwania objawień w Garabandal, jest też co nieco o Bożym Ostrzeżeniu, więc może byłby o tym np. następny artykuł?
      http://interia360.pl/fotostory/garabandal-nadprzyrodzona-zagadka-z-ziemi-baskow,43148

      • Paweł said

        Czemu ty ciągle wyjeżdżasz z tym Garadanbal ? Od wielu miesięcy przywołujesz te wydarzenia, a czy chociaż przeczytałeś te rzekome orędzia ? Wg. nich

        [ Admin… Pawełku pisałeś szkodliwa nieprawdę i musiałem usunąć aby innych nie wprowadzać w błąd.]

        Dodam jeszcze że wg listy Malachiasza wszystko się sprawdza , przydomki jakimi określił przyszłych papieży się potwierdzają ,

        • Paweł said

          Tu wklejam informację z Wikipedii z przydomkami papieży z listy Malachiasza ( wycinek ostatnich papieży ) :

          Pastor et Nauta (pasterz i żeglarz) – to określenie przypisuje się papieżowi Janowi XXIII. Przed wyborem na papieża był patriarchą Wenecji i zapewne pływał gondolami (łodziami).

          Florus Florum (kwiat kwiatów) – określenie to pasuje jakoby do Pawła VI na herbie którego znajdowały się trzy heraldyczne kwiaty lilii. Niemniej poprzedni papieże także mieli kwiaty we własnych herbach, więc kwiatem kwiatów mógł być każdy z nich.

          De medietate Lunae (z połowy księżyca) – niektórzy uważają iż pasuje do papieża Jana Pawła I, który został wybrany 26 sierpnia 1978, dzień po tym kiedy księżyc wszedł w ostatnią kwadrę i panował zaledwie niewiele ponad miesiąc (33 dni – miesiąc księżycowy wynosi 28 dni), a więc umarł on na jeden dzień przed połową księżyca. Papież Jan Paweł I był nazywany papieżem uśmiechu – więc półksiężyc miałby się odnosić do jego ust, które przyjmują kształt połowy księżyca podczas uśmiechu

          De labore Solis (z pracy Słońca) – zwolennicy tej przepowiedni zauważają iż Jan Paweł II urodził się 18 maja 1920 w dniu zaćmienia słońca, a jego pogrzeb odbył się w czasie innego zaćmienia słońca 8 kwietnia 2005. Przed jego śmiercią mówiło się też, że pasuje do tego określenia, bo wędruje po Ziemi (pielgrzymki) niczym Słońce. W powieści Marcina Wolskiego Według św. Malachiasza słońce zostało skojarzone z symbolem Solidarności a praca z robotniczą przeszłością Karola Wojtyły.

          Gloria Olivae (chwała oliwki) przypisuje się Benedyktowi XVI[3] ponieważ jednym z symboli zakonu św. Benedykta jest gałązka oliwna[4] (zwolennicy przepowiedni uważają, iż przyjęcie takiego imienia przez Papieża doskonale łączy go z zakonem benedyktynów). Jeszcze inna interpretacja wiąże się z faktem, że Ratzinger urodził się 16 kwietnia, w dniu śmierci św. Benedykta Józefa Labrè (26 marca 1748 – 16 kwietnia 1783).

        • Paweł said

          Ostatni papież wg. przepowiedni : Petrus Romanus (Piotr Rzymianin). a będzie to piąty papież a miało być tylko trzech ….

        • Poirytowana Istota said

          Apeluję do Królowej Pokoju o skasowanie komentarza Pawła. Nie chodzi o robienie przykrości, ale o nie wprowadzanie wbłąd. Paweł, wyrywasz z kontekstu te orędzia – Conchita z Garabandal wielokrotnie mówiła że po 3 papieżu będzie „koniec czasów” w sensie Zmiany Epoki, a to jeszcze zapewne nadejdzie za Benedykta XVI (tj. Ostrzeżenie od Boga)
          Pozatym przepowiednia Malachiasza zawiera listę iluś papieży, ale nie określa, co się wydarzy w momencie wygaśnięcia tej listy – media połączyły to z mówieniem o końcu świata, ale „koniec czasów” w Garabandal nie oznacza końca świata, tylko „koniec czasów obecnych” – co wyjaśniała Conchita Gonzales, widząca.

        • Poirytowana Istota said

          Życzę zrozumienie i serdecznie pozdrawiam, Pawle 🙂

        • Paweł said

          Jak się nazywa celowe rozmijanie z prawdą…. ? Bo ty je popełniasz
          Daj link do wypowiedzi gdzie rzekoma widząca Conchita otrzymała treść : “koniec czasów obecnych”
          Wg. tego co piszą w interncie w art. ona otrzymała przekaz : Koniec czasów ( bez dopisków ,,obecnych” )

          już samo żądanie wykasowanie wypowiedzi innej osoby jest próbą nieuczciwej walki, a wiadomo od kogo pochodzi nieuczciwość …

        • Paweł said

          Dodam jeszcze liczą się wypowiedzi rzekomej widzącej z lat 60 tych XX wieku a nie obecne poprawki . Podaj link do wypowiedzi z tamtych lat Poirytowana istoto , nie rozmijaj się z prawdą …

        • Poirytowana Istota said

          „już samo żądanie wykasowanie wypowiedzi innej osoby jest próbą nieuczciwej walki” – nie jest to próba walki, ale traktowanie na serio twojej chrześcijańskości. Jeżeli twoja informacja wprowadza w błąd, to jako chrześcijanin prędzej czy póżniej sam będziesz się cieszył, że jednak nie wprowadziła.

          Jeśli chodzi o „praworządne” wypowiedzi Conchity Gonzales, przeczytaj min. Książkę „Garabandal, wydarzenia i daty: czy koniec czasów jest bliski?” z Wydawnictwa Vox Domini. Została ona napisana przez księdza znającego Conchitę, natomiast nie zawsze pozytywnie nastawieni do Garabandal internauci często przekręcą sens jej słów…

        • Paweł said

          Prosiłem cię o link z wypowiedzią Conchity , na temat końca czasów , wg. ciebie z dopiskiem obecnych .

        • Konarski said

          Idź do jakiejś biblioteki, wypożycz podane tytuły książek i nie zachowuj się jak małe dziecko. W internecie nie ma wszystkich pozycji książkowych.

        • Paweł said

          Wszystkim poszukującym prawdy o tych objawieniach polecam wpisać na wyszukiwarkę :
          Garabandal ks. Józef Warszawski SI Objawienie Boże czy mamienie szatańskie?
          Książka napisana przez polskiego kapłana o tych rzekomych objawieniach

        • Dzieckonmp said

          Ja nie polecam treści ks. Warszawskiego.

        • Józef Piotr said

          …..warszawski ,sieradzki , lubelski, …….., muszyński, …….etc… to prawie rękojmia …..

        • Paweł said

          Ten ksiądz był kapłanem przedsoborowym , patriotą , przeciwnikiem masonów.

        • Poirytowana Istota said

          A św. Jan Vianney był wielkim kapłanem, ale pomylił się do objawień w La Salette, mając negatywną opinię a potem zmienił zdanie. Co innego lojalnośc duszy, a co innego pomyłki przy rozeznaniu objawień.

          Pawle – LINK czy KSIĄŻKA – oba żródła są dobre, a Książkę którą polecałem ci wyżej o Garabandal (z WYDAWNICTWA VOX DOMINI) uważam za bardziej wiarygodną niż niejeden artykuł na necie.

  2. KRYSTYNA said

  3. Józef Piotr said

    A może temu Panu , przyjdzie „wypić piwo które nawarzył” ? A nazbierało się tego bardzo dużo.
    Toteż w obliczu „strachu” czyni posunięcia asekuracyjne .
    Nie mniej jednak ma powody do strachu. Tak jak cała jego formacja oraz tych 268 posłów z ugrupowań Polsce , Polakom a Katolikom w szczególności Śmiertelnie WRODZY.
    Wrodzy wobec suwerenności Polski i dobrobytu Polskiego Narodu. W komitywie z jej niezliczonymi do końca Wrogami, często trudnymi do indentyfikacji dla przecietnego obserwatora, działając na jej zniewolenie w drodze do unicestwienia.
    Może zaczynają sobie zdawać sprawę z „przekroczenia wszelkich granic” w tej swojej działalności i może słyszą „pomruk” zemsty („las podchodzi do zamku”..).
    I zaczynają sobie zdawać sprawę z zapadania wyroków ….., wobec pełni grzechów ..?

    Pozdrawiam miłych mi przyjaciół!

  4. Julka said

    W tamtej kadencji pinokio chełpił się, że kryzys obszedł Polskę łukiem. Szkoda, że nie odpowiedzialności karnej za łgarstwa.

    • Pokręć said

      I myslisz, że jakiś sąd uwierzyłby dowodom materialnym kłamstw Donalda Tuska? Nawet, jakby sądowi wyświetlono pamiętne expose premiera, w którym odgrażał się, że każdy, kto wpadnie na pomysł podniesienia podatków zostanie z rządu wylany na zbity pysk?
      Gdzie Ty zyjesz?
      Tu ma być dno, szambo, udręka, wielki ucisk, magiel, młyn i wszystkie katastrofy. Tak, żeby ludzie marzyli o pobycie w sanatorium wypoczynkowym, jakim był Auschwitz i gułag. Bez litości i bez zmiłowania, useksić wszystkich, do jednego! Kto wytrzyma, będzie zbawiony, kto nie wytrzyma… sorry! Do Nieba mogą wejść tylko najlepsi a co zapewni selekcję najlepszych? Darwin się kłania…

  5. Ktoś said

    Warto spojrzeć jaką nagrodę dostaje Tusk w Berlinie – jest to nagroda im. Walther’a Rathenau’a z fundacji jego imienia: http://www.rathenau-stiftung.de Tusk jako historyk pewnie słyszał o sprawie traktatu w Rapallo pomiędzy Niemcami a sowiecką Rosją podpisanego właśnie przez przez wrogów Polaków Rathenau’a i z pełnomocnictwa Lenina, Radka. Pakt ten był wymierzony w Polskę i inne kraje w Europie. http://niepoprawni.pl/blog/3289/kolejna-nagroda-czeka-na-tuska-w-berlinie-od-kogo-i-za-co

    • Pokręć said

      Myślę, że Tusk świetnie wie, kto to był Rathenau. I jest z tego tym dumniejszy.

    • Konarski said

      Nagradzają za działania na rzecz szeroko rozumianego interesu niemieckiego.

  6. Józef Piotr said

    A Propos powyższego Tematu;

    Coś z tego jest na rzeczy. Coś się dzieje o czym masy Ludu nie mają pojęcia.
    Znając pokrętnośc i „Pionokiowatość” tego który podaje się za ” Kaszuba” a nim NIE JEST , należy szukać głębi tej wypowiedzi gdzieś poza słowmi wypowiedzianymi przez niego.
    Jakimś zdarzeniem jest „wizyta ” BRZEZIŃSKIEGO w Warszawie i jego wypowiedzi które mogą być mylące gdyż chodzi o co innego.
    Do Warszawy nie przybył przypadkowo lecz jako czyjś „emisariusz” po to aby przekazać „wieści”. Bardziej lub mniej sekretne. Ale napewno b. Ważne i doniosłe.
    Wypowiedż Pana Tuska być może informuje o zakończeniu pewn ej „obagotwki” Polski co dalszych jej losów.
    Po tej ‚obgatowce’ będzie już tylko Żarcie = zjedzenie.
    Oby się nie udławili .
    **********************************
    DLA PRZYPOMNIENIA:

    Boże, który jesteś Stwórcą wszystkiego co istnieje,
    Ty dałeś nam tchnienie życia.
    Powołałeś Ojczyznę naszą Polskę
    do przekazania światu iskry Bożego Miłosierdzia,
    na powtórne przyjście Twoje.
    Nie opuszczaj nas,
    mimo naszych grzechów, waśni, słabości i niewierności,
    pychy i egoizmu.
    Pozostań z nami,
    Pragniemy Cię przebłagać, zatrzymać naszą modlitwą
    byś dokonał zmartwychwstania serc naszych.
    Boże, który jesteś Miłosierdziem i Sprawiedliwością,
    nie pozwól nam zmarnować
    dziedzictwa posługi błogosławionego Jana Pawła II i naszych świętych Rodaków.
    Tobie powierzamy losy naszej Ojczyzny jej teraźniejszość i przyszłość.
    Przez miłość do Matki Bożej,
    prosimy Cię Jezu, uchroń nas od słusznej kary za nasze grzechy,
    od głodu, ognia, wojny, zniszczenia.
    Dokonaj swojej Boskiej interwencji w obecnej chwili.
    Bez Ciebie nic nie możemy uczynić, a z Tobą możemy wszystko,
    by Polska była wierna Twojej woli
    abyś mógł ją wywyższyć w potędze i świętości.
    Amen

    A to jest z:
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/05/05/boze-nie-opuszczaj-nas/

    • Magda said

      Józefie Piotrze o tym samym pomyślałam 🙂
      Jak wiemy Brzeziński jest jednym z budowniczych długofalowego planu geopolitycznego świata. On ma gdzieś losy Polski. Chodzi o zmniejszenie wpływu Rosji i Chin na świecie. Nic z tego. Ale n a j w a ż n i e j s z e: o globalne kryzysy, biede, kontrolę ludzi. Należał do Czarnej szlachty i in nych elitarnych klubów nadających ton losom globu. Mianowany na coś przez Rockeffelera poniekąd właściciela usa. Jest przeciw chrześcijaństwu, przeciw Polsce.
      P.s. z przyjaźni z USA co mamy?
      długi i liczne zobowiązania finansowe!!
      Za każdy rok stacjonowania wojsk nato w Afganistanie Polska ma sie składać ileś milionów!! dziś w radiu krk podali kwotę.

      USA będące już totalitarnym państwem ciekawe co chcą nam powiedzieć lub przygotować na co? lub coś uzyskać np jakąś dziadowską współprace w jw czymś…

      • Józef Piotr said

        Tak, taka jest rola pana Brzezinskiego który uważa się też „za Polaka” a być może nim nie jest. Napewno jest bardzo dobrze polskojęzyczny . Reprezentuje Siły które przewodzą USA . Siły z tego samego „zdroju” co to urządziły Rosję Carską i aż do dzisiaj nieprzerwanie Ją modernizują kosztem niezliczonych milionow ofiar.( coś tam zostało zapisane na ten temat w historycznym już, „referacie Bermana” wygłoszonym na zjeżdzie w Łodzi ok. 1949 roku.)
        Prezentowana jest nieprzerwanie „przyjażń Amerykańsko -Polska”
        I nieskończone jej objęcia w milości.
        Z tym tylko że na oczach takich „przyjaciół” :
        -*)Hitler rozpoczął II WŚ od ataku na bezbronną Polskę przy prawie że obojętności Anglosasów.
        -*) Sowietia pod rękę z Germańcami 17 września napadła na ziemie Polskie.I tutaj historia też nie wspomina o jakich kolwiek protestach „kraju z za oceanu”
        -*)Sowietia i Jej siły Szatanskie planowo mordowały w sposob masowy najcenniejszy „Żywiol Polski ” : Katyń i jemu podobne , masowe morderstwa nazywane umownie jako „ROKU 1940-tego. Masowe morderstwa lat 1937-1938 . Niekończące się morderstwa po 1944 roku. Do tego masowe zsyłki ludności Polskiego pochodzenia do niewolniczej pracy na ostępy i nieludzkie ziemie „białego niedżwiedzia” no i „dieda maroza”

        -*) Zbrodnie LUDOBÓJSTWA Hitlera i jego „germańskich morderców”

        A razem po zbrodniach „sowietii i germanii „:
        oddanie w niewolę Sowietów wszystkiego co Polskę mogło stanowić ZAMIAST REPARACJI WOJENNYCH od zbrodniarzy za krzwdy wyrządzone w latach II WŚ przez rowcieczonych morderczych totalizmów .( Jałta ,Teheran , Poczdam….)

        Wreszcie :
        -*) Zachowanie się „Zachodu” z USA włącznie 10.04.2010 i po nim.
        Z ukryciem zdjęć satelitarnych z dnia 10.04.2010 włącznie.
        -*)RESET podpisany w Pradze w dniu 07.04.2010 I jego skutki
        -*) Mordowanie „na oczach świata” setek tysięcy Polskich Patriotów po 1944 roku już pod „okupacją „

        • cox said

          Wszystko to prawda, z tym, że Anglosasi nie byli obojętni wobec nas w 1939r. Oni wręcz zaprosili Hitlera do agresji na polskę!

        • cox said

          Oczywiście ,,polskę” miało być przez P, a nie przez p.

  7. serce333 said

    Nie wiem czy zwróciliście uwagę jak w ostatnich miesiącach zmieniła się twarz, oblicze, (fizjonomia) pana Tuska ?
    Patrząc, dziwne mam odczucia, spory niepokój jakby, prawie na granicy z lękiem. Zresztą mało oglądam TV.
    Szczęść Boże.

    • Magda said

      boi się bo m.in.
      1. sondaże nie będą już dla niego deską ratunku, nie skoczą a trwa to długo
      2. Polska jak inne kraje jest pod wpływem polityki miedzynarodowej
      pod względem gospodarczym, napewno conieco wie co będzie w Polsze

      • Pokręć said

        Tyle, że Tuska nie martwi przyszła kondycja Polski. Przecież świadomie i dobrowolnie ciężko tyrał, żeby było, jak jest.
        To jest dobry aktor, za kulisami zacierą rąsie i podnieca się nagrodami im. polakożerców otrzymanymi od Niemców. To dobry Gauleiter, robi co może i jest w tym niesamowicie dobry.
        To w ogóle jest dobra menażeria, pamiętacie, jak Sawicka łamiącym głosem zalewając się łzami zapewniała o swojej moralnej i korupcyjnej czystości? Jak biedna gołabeczka lamentowała, że ją, niewinną, nieświadomą w tak perfidny sposób uwiedziono i wykorzystano? Cała Polska wtedy z oburzenia trzęsącymi się rękami głosowała na PO (bo afera wybuchła zaraz przed wyborami, które przegrał sromotnie PiS). Bo jakże to może być, żeby to „kacze” CBA posuwało się do tak perfidnych prowokacji, żeby aż wykorzystywać intymne sfery życia człowieka i w taki bezwzględny sposób niszczyć ludzi?
        Nikomu nie przyszło do głowy, że gdyby nie było dowodów, to Tomek i Beata po prostu przestaliby być razem i się rozeszli, o sprawie nie wiedziałby nikt a z punktu widzenia Sawickiej byłoby to po prostu najwyżej urocze wspomnienie (albo złamane serce) – nigdy by się nie dowiedziała, że to była prowokacja. I byłoby git. Ponieważ jednak okazała się łapowkarą… Trudno. Jak nie chcesz płacić mandatów, to co powie Ci policjant? Żebyś jeździł zgodnie z przepisami. Jak nie chcesz mieć kłopotów z wymiarem sprawiedliwości – nie bierz łapówek. Taka sama rada.
        I co się okazało?
        Tak abstrahując od tematu: wiecie, kiedy dziwka osiąga mistrzostwo w swoim fachu i osiąga jednośc psychiczno-duchowo-cielesną, kiedy jest dziwką nawet, gdy (sama) śpi w swoim łóżku w domu? Kiedy potrafi zagrac dziewicę tak, że wszyscy jej uwierzą.

        • polak2010 said

          Na dziewicę to on nie wygląda.Ja również dostrzegłam,że zmienił sie na twarzy .Jest to twarz człowieka bardzo przestraszonego i złego. Chyba już zawiódł sie na swoich mocodawcach i teraz robi w „pory”. Tak to jest jak człowiek idzie na służbę złu i zdradza własny Naród.Jeżeli ktoś zdradza Ojczyznę to tak jakby Boga zdradził

        • serce333 said

          Pokręć.
          Nawet jeśli masz rację używając tych porównań, sugeruję na tym blogu ich nie używać.
          Chyba nikt z nas nie chciałby by ten blog stał się miejscem gdzie przyzwyczaimy blogujących tu, używać słów, które nie przystoją Blogowi Maryjnemu. Dbajmy o pewną kulturę by nawet młodzi i dzieci mogły czytać tu modlitwy i informacje, nie odcinajmy ich takimi treściami, postarajmy się aby tu była prawda, fakty, rzeczowe dowody ale bez słów spod budki z piwem bo takich blogów gdzie setki przekleństw i wulgaryzmów masa jest mnóstwo a ten jest inny.
          Trzymajmy poziom wspólnymi siłami Bracie. Bez urazy oczywiście.
          Szczęść Boże

    • Pacal said

      Zawsze przypominał mi, z fizjonomii i z postawy, tchórzliwego Moktehuzomę II. Zobaczył kometę i robił w portki w objęciach swojej ciotki /a ta mu odparła ze jego królestwo ma się już ku końcowi/:)

  8. apostolat said

    Wczoraj dostrzegłam u premiera czarny krawat-chyba już rozpoczął okres żałoby !

    • Pokręć said

      Napisz, jak zobaczysz na jego szyi stryczek… Wtedy dopiero zacznie okres żałoby. Ja w jego krokodyle łzy ani marsowe miny nie uwierzę. Też potrafiłbym to robić. Ot, odrobina talentu aktorskiego.

  9. passifloraa said

    Dziewczyny z oazy budza w sobie kobiecość.

    Dziewczyny z łódzkiej oazy odkrywaja swoje piekno i uczą się samoakceptacji poprzez nauke makijażu, rozmowe z psychologiem i miss polonią.
    „W oazie kobiecość jest zagubiona” powiedziała jedna z dziewczat.

    Nice. Ładny przekaz i fajna ewangelizacja 🙂
    To po co isc do oazy??
    Wyslij córke do oazy, a pozniej do psychologa

    http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/dziewczyny-z-oazy-budza-w-sobie-kobiecosc/7375006

    • Pokręć said

      Łat?!?! O’ kurcze, to może wreszcie „oazówy” znormalnieją?
      A powaznie – wszystko schodzi na psy. Ohyda spustoszenia była zapowiedziana i musi nastapić. A psychologów to ja wolę unikać jak ognia. Już wole psychiatrę, oni przynajmniej starają się podchodzić naukowo i rozumowow do chorób a nie „magicznie”. U psychiatry usłyszysz, że Twoje problemy sa spowodowane takimi to a takimi zaburzeniami w pracy mózgu a u psychologa – że biorą się z tego, że w dzieciństwie byłeś zmuszany do kontrolowania swoich emocji ponad swoją wytrzymałość. Takie bla – bla. Jaki jest związek jednego z drugim, zapytam psychologa. I jaka odpowiedź dostanę? Bla – bla – bla. I wszystko za 80 zł/h. Chore. Spowiedź mam za darmo (ew. za co łaska).

      • passifloraa said

        Ja po takim przekazie do oazy bym nie poszła, bo nie znalazłabym w niej nic co oferuje mi swiat.

        Katolik MA sie róznic i Ma byc inny. Po zachowaniu i po wygladzie ludzie maja wiedziec ześmy Chrystusowi.

        I to nie chodzi, ze ma chodzic w szaroburym ubraniu, a makijaz jest zły czy obcas. Dzis swiety moze mieć tusz na rzęsach.
        Ale czemu katoliczke kobiecosci i samoakceptacji ma uczyc misspolonia, makijazysta czy psycholog?

        Przeciez Maryja była najpiekniejsza z pieknych? Duchem i ciałem. dlaczego nie patrzec na nią? Była zawsze zadbana, skromna i schludnie ubrana. Gdzie szukac lepszego wzoru?

        Ja własnie w kościele widziałam wzory kobiecości do naśladowania, i bynajmniej nie była to zakonnica, ani Pani w przykrótkiej spódnicy, ani w worku po ziemniakach 🙂
        Jak zaczna dziewczątkom skracac kiece i wydłuzac szpile, to w kosciele panny juz nie beda dały rady kleknąc. Zły swoja robote robi, duchowni mu pomagaja. Nie tedy droga ku kobiecości.

        A co do psychologów….no cóż, był taki jeden, Kazimierz Dąbrowski, bił na alarm że psychologia poszła w złym kierunku i zamiast naukową powierzchownoscia powinna zajmować sie duszą człowieka. Twierdził, ze w dzisiejszych czasach szpitale są pełne zdrowych ludzi i to oni powinni leczyc a nie byc leczeni, głosił wyzszosc ludzi egzystencjalnych i duchowych(których pełno u psychologów) nad innymi oraz, ze ich natura jest najblizsza naturze Jezusa Chrystusa gdy chodził po ziemi. Profesor został całkowicie odrzucony i niezrozumiany przez środowisko psychologów i psychiatrów.
        Bardzo serdecznie polecam, w internecie mozna sobie poczytac. Szczególnie ludziom nadwrażliwym, którym profesor napisał piekny wiersz:)

        • anna said

          A możecie mi podpowiedzieć, jak powinna wyglądać kobieta wierząca?
          Chodzi mi o opinie i mężczyzn i kobiet.

          Ja sama przez cale zycie przejmowalam się wyglądem, byłam bardzo letnia w wierze. Teraz wierzę mocno i bardzo drażni mnie moja garderoba, gdy sie ubieram czesto czuje sie jakbym sie…przebierała. Mam tam gł same modne rzeczy.
          No wlasnie…czy bycie modna to pójscie w tzw. „świat” ktorego mamy sie strzec? czy moda to świat (wiecie o co mi chodzi).
          Wiecie tez pewnie jak to jest z tą modą, młode dziewczyny sa nią tak zafrasowane ze jak ida ulica to czesto widac ze mysla tylko o tym jak wygladaja. To straszn. Czesto sa badzo piekne i zrobione na tip top a i tak widac ze sie przejmuja tym jak wygladaja. Czy to przez mode i przymus podarzania za nia? a co za tym idzie za rywalizacja kto modniejszy?
          Wszystko mi mowi ze tak wlasnie jest…ale….
          Czytałam o św.Joannie Beretcie Molla i ona jako rozrywką w wolnych chwilach interesowala sie wlasnie modą, tak mowil jej mąż we wspomnieniach. I rzeczywiscie na zdjeciach zawsze jest bardzo elegancka jak na tamte czasy. No ale zostala w koncu swieta…
          wiec juz sama nie wiem.
          Wogole jesli chodzi o wyglad to mam dosc tego. Mam dośc dlugie blond naturalne wlosy i mam ochote sciac sie na łyso, albo przynajmniej na badzo krótko chodzic bez makijażu i w sportowych ubraniach. Poprostu nie widze zlotego srodka.
          A idealem byloby jakby katolicy chodzi w togach :)))i kobiety tez w takich samych strojach, co by wskazywalo ze nie ciuchy sa wazne w zyciu.

        • margaretka said

          Ja uważam, że kobieta wierząca nie powinna napewno wyglądać wyzywająco! ale gustownie i elegancko dlaczego nie. Myślę, że powinniśmy dbać o wygląd, ale źle jest, jeżeli jest to dla nas sprawa nadrzędna. Ja osobiście maluję się delikatnie, ale czasem nie zdążę i nie jest to dla mnie problem, staram się włosy zawsze ułożyć, ale czasem nie mam czasu i też jest dobrze.

        • Beata said

          Ciuchy nie mają być naszym bożkiem, nie mają być najważniejsze, ale kurcze………pokażcie kobietę, która nie lubi chociaż popatrzeć na biżuterię, powąchać perfum, przymierzyć w sklepie jakiejś kiecki, jesteśmy trochę jak sroczki, lubimy świecidełka i to odróżnia nas od mężczyzn.
          Ot….kobiety 🙂
          Jak widzę ładną dziewczynę na ulicy to się za nią obejrzę, i nic złego w tym nie widzę. Za facetem też.

          Lubię stroszyć piórka, lubię się pomalować, ale jak mam postanowienie adwentowe np., że nie będę się malować w ogóle, nawet rzęs, to nie umieram z tego powodu, wręcz przeciwnie.
          Farbuję włosy, chociaż chciałabym nie farbować, bo to uciążliwe i czasem mnie denerwuje, ale lubię wyglądać ładnie i już.
          Nie oznacza to, że bez tego nie mogłabym żyć. Lubię but na obcasie. I lubię perfumy.
          Nie założę worka po pyrach, bo sama bym się źle ze sobą czuła……….
          A lubię dobrze się ze sobą czuć.

        • MM said

          Ha ha Beata, ja myślę identycznie 🙂 No i te włosy, ja rozjaśniam. Zastanawiałam się czy nie zostawić tak jak jest i być siwa, ale tak jak i Ty, lubię się czuć ze sobą dobrze i nadal rozjaśniam 🙂

        • bas said

          Tak jest kobietki! takie jesteśmy – lubimy ładnie wyglądać…., i bardzo dobrze, bo człowiek zawsze (choćby nie chciał) patrzy wpierw na wygląd. Bądźmy ładne i zadbane! Ja też lubię stroszyć piórka 🙂 😉
          Poczytajcie sobie książki podróżnicze Cejrowskiego – nawet Indianki z dżungli amazońskiej „stroją się” i chcą się podobać – takie jesteśmy niezależnie od kultury i miejsca w którym żyjemy…. 🙂

        • Żona said

          Czy przypadkiem sama sobie nie odpowiedziałaś podając przykład świętej Joanny? No przecież nie chodziła w todze, tylko starała się ładnie wyglądać.
          Tylko nie togi! Identyczne dla wszystkich. Brr. To trochę pachnie islamem.
          Poza tym ludzie mają oczy. Dlaczego nie mają widzieć ładnie wyglądających kobiet i mężczyzn?
          No i pomyśl, ile ludzi straciłoby pracę. Wszyscy, którzy szyją, sprzedają odzież… Już i tak bezrobocie jest za duże!
          A jeśli masz ochotę chodzić bez makijażu i w butach sportowych to w czym problem? Ktoś Ci broni?

        • Beata said

          Heheheh Żono, zaraz mi się skojarzyło z szarym mydłem 🙂 z postów sprzed kilku miesięcy……pamiętasz? hehehehe

        • Żona said

          A wiesz, że coś mi świtało, w końcu sobie przypomniałam, że to ja właśnie pisałam o żonie pachnącej szarym mydłem. Ale gdzie to było – nie mogłam sobie przypomnieć. Więc w końcu przez wujka Google dotarłam do celu. A to było na katolickim sex shopie! A tam jeszcze gatki z trąbą!… I przebój wpisów barchanowe majty. Chyba autorstwa Anastazji. Super! I faktycznie to już 4 miesiące minęły

        • passifloraa said

          Anno, jak ma wyglądać kobieta wierząca? Biorąc pod uwagę, że jednak żyjemy w tym szalonym dla ludzkości okresie, i ciezko kobiecie wierzącej wyglądać tak, jak zapewne było w zamyśle Boga by kobieta wyglądała, jednak jesteśmy tym światem troche napiętnowane…

          Ostatnio czytałam jakis art, chyba we Frondzie, w którym autorka opowiadała o konferencji na katolickiej uczelni na którą przyszły ubrane w szarobure bluzki i jeansy dziewczęta (konferencja dot. właśnie m.in. ubioru kobiet katolickich). Goscie konferencji, również szaroburzy, powiedzieli własciwie dziewczetom ze maja byc skromne i chodzic raczej w spódnicach. Autorka artykułu skrytykowała taką politykę. Ona proponuje inny obraz katolickiej dziewczyny, usmiechnietej, idacej przez ulice w pięknej sukience.

          No i ja, wole być tym drugim przykładem katolickiej dziewczyny.

          Oczywiscie, trzeba sie niezle nagimnastykowac, by zakupic kiece o stosownej długości. Ale nikt nie mówił ze ma byc łatwo:)

          Zauważyłam, że odkąd spadłam z konia w Medugorje i przewartościowałam swoje zycie, połowa mojej garderoby była out:) A jak robie teraz zakupy, to zawsze pod kontem czy dana bluzka czy spódnica nadaje sie do kościoła i czy w niej będę podobać się właśnie Jezusowi.
          Od Medugorje zaprzestałam też malować włosy, choc wczesniej w zyciu nie przyszłoby mi do głowy ze kiedys mogłabym przestac. Jeszcze rok temu, tez nie pomyslałabym ze bede się malować tylko samym tuszem do rzęs. Po prostu stałam się innym człowiekiem i pewne rzeczy już do mnie nie pasowały.

          Myslę, ze im dalej nasza wiara postępuje, tym mniej zwracamy uwagę na rzeczy doczesne, tym bardziej nasz wzrok ma się ku innej rzeczywistości. A swiat i jego powierzchownosc nas nadzwyczajniej meczy.

          Pani Anna Argasińska, która rozmawia z Panem Bogiem juz od wielu lat, jest starszą osobą, używa delikatnego makijażu i maluje włosy. Pan Jezus powiedział jej, ze Mu to nie przeszkadza byle nie marnotrawiła na to czasu.

          Inne pobożne kobiety, nie odczuwają potrzeby malowania się i nie przykuwają uwagi do ubrań co nie ujmuje im z kobiecości.

          Uwazam, ze nie ma jakiejs konkretnej reguły jak kobieta wierząca ma wyglądac. Pan Bóg chce bysmy były piekne, ale innym pieknem niz oferuje swiat, w koncu chce bysmy ewangelizowały. Każda z nas ma osobistą relacje z Bogiem, i powinnyśmy w niej odczytywać jak On chce bym ja wyglądała. no i warto przyglądać się tej najpiękniejszej, Maryi. W Valtorcie są przepiekne opisy wyglądu Maryi i tego jak się ubierala. Są one uniwersalne mysle. polecam:)

          Myślę, ze podstawą jest zadbanie, schludność i skromność jak wlasnie u Maryi. No i kieca do kościoła, co musze przyznac ze wstydem, ze nie zawsze mi sie udaje. A niedoścignionym moim ideałem, jest spódnica nacodzień.

        • Żona said

          No i całe szczęście, że wolisz być tym drugim przykładem katolickiej dziewczyny.
          Gdybyś miała ewangelizować w szaroburej bluzce, spódnicy do pół łydki (w moim odczuciu najbrzydsza długość), włosy byle jakie spięte w jakiś ogonek i tak zawsze, zawsze, to byłaby raczej antyewangelizacja.
          Ale cóż widzę, Passifloro, zdarza Ci się bywać w kościele w spodniach??? Czy to nie Ty grzmiałaś wielkim głosem, że nie wolno, że „św. O. Pio wyganiał z kościoła kobiety w gaciach” ?
          Szczerze mówiąc, nie mogę pojąć, o co chodzi z tymi spodniami. Ja noszę i spódnice i spodnie, w zależności od sytuacji i zwykłej mojej ochoty. Chociaż równocześnie uważam, że bardziej kobieco wygląda się w spódnicy, to jednak też nie zawsze. Dobrze uszyte spodnie wygrają z byle jaką niezgrabną spódnicą.
          No i nie przesadzajmy z tym ocenianiem pobożności po wyglądzie. Ja się na codzień (rozłącznie, tak, tak ) nie maluję, bo mi się po prostu nie chce. Więc ktoś pomyślałby: jaka pobożna, a naprawdę powinien pomyśleć: jaka leniwa!

        • anna said

          Słuchajcie ja sama nie wiem dlaczego ja nie umiem tak zdrowo rozsadkowo spojrzec na moj wyglad. Jestem podobno atrakcyjna fizycznie i wiecie co, to jest przeklenstwo chyba, ja chce byc calkowicie przecietna no ale przeciez chyba powinnam byc zadbana??? Ale i tak (co mnie bardzo denerwuje) uwazam ze powinnam byc zrobiona na tip top, i to mnie denerwuje jeszcze mocniej. Nie wiem dlaczego, moze dlatego że mnie najblizsza rodzina wciaz sztorcuje jesli chodzi o wyglad (wynajduja niesamowicie wszelkie niedociagniecia) i oni sami zwracaja uwage gł. na wyglad tak swój jak i innych. Martwie sie o nich. Błagam wciąż Pana Jezusa i Maryję o rozsądek w tym temacie oraz ich nawrocenie. Oraz o madrosc i rozeznanie dla mnie. Bo np.
          (wiem ze zadaje dosc niemade pytania ale da mnie to naprawde nie jest oczywiste)
          – czy powinnam uzywac: podkladu, korektora, pudru, różu? czy tylko lekko sie przypudrowac, tusz na rzesy i już?
          – czy powinnam nosić te nieszczesne modne (teraz pastele) ubrania, rurki, skórzane kórtki,? (no dobrze wiem ze moge, ale dlaczego czuje ze to jest roszczepianie uwagi swojej i innych, tych ktorzy na mnie patrza???oraz ze to jest dla nich przeslanie: zobacz, ty tez tak powinienes, poswiec na to czas i uwage)
          – co to znaczy normalne zadbanie w takim razie?
          paznokcie: czyste, opilowane, pomalowane bezbarwnym lakierem?
          włosy: ułożone przeze mnie czy przez nature, mogą byc rozpuszczone czy powinny byc troche spiete, ukladac przy uzyciu jednego czy moze byc kilku produktow do stylizacji? :>
          skóra: mogę ją nawilżać balsamem? a czy stosowanie kosmetykow specjalnego miejscowego zastosowania to juz przesada?
          ubrania: poprostu takie w ktorych ładnie się wyglądaja i ktore nam pasują oraz czyste i wyprasowane?
          zapach: perfumy moga byc? czy lepiej cos lzejszego a moze poprostu zapach mydla i swiezosci

          Ja wiem wiem ze to głupota jakas ale nie wiem czemu mysle wlasnie, ze takie głupoty wlasnie sa plaga wielu kobiet dzisiaj. Zwrocie uwage o czym sie najczesciej pisze w sieci np. o wygladzie! Wiem tez ze za jakis czas i tak bym doszla sama do odpowiednich wnioskow, ale ja juz nie mam siły na to i zabiera mi to spokój kiedy moja uwage zaprzataja takie błache sprawy. Chce wyklarowac nowa mnie jak najszybcuej od a do z i wogole przestac myslec o rzeczach niewaznych oraz umiec wytlumaczyc innym, tym ktorzy nie wiedza, jak sie odnosic do kwiestii własnego wyglądu.

          Pomoże mi ktoś ? 🙂

        • anna said

          wybaczcie mi bład ortograficzny 🙂

        • passifloraa said

          Skoro nawróciłaś się z letniości wiary i zaczynasz mieć watpliwosci do rzeczy które wczesniej uznawałas za oczywiste, to oznaka własnie tej zmiany, byc może Pan Bóg chce ci coś przekazać. byc moze chce cie oszlifowac jakoś przez to. Pros Ducha Sw o łaske poznania. (dzis na przykład transmisja z Czatachowy może ci pomóc:))

          Nie moge ci powiedziec czy masz korzystać z pudru i korektora czy tylko z korektora bo każdy jest trochę inny i od każdego z nas Bóg wymaga inaczej i w innym czasie.

          Wazne bysmy przesadnie nie skupiały sie na swoim wyglądzie i ciele bo to jest już grzechem. Mysle ze ułozone włosy nie są żadną przesada, gorzej jak juz bez tego nie jestes w stanie wyjsc z domu.

          A, to ze Pan Bog uczynił kogoś atrakcyjniejsza od innych, to być może wymaga od takiej osoby więcej skromności i naturalności.

          Stawiaj sobie Pana przed oczy, my jesteśmy jego oblubienicami, myślmy aby wyglądać tak, aby się jemu podobać.

          Przy gwałtownym nawróceniu czesto chcielibysmy od razu byc doskonali i jest mozliwosc popadniecia w pewnego rodzaju dewocje. Nawrócenie to jest dłuzszy proces, w którym rezygnujemy z niektórych rzeczy, szlifujemy się i dążymy do doskonałości.
          P.S. dlaczego nieszczesne pastele? 😦 ja nosze własciwie głównie pastele, uwielbiam pastele 🙂 ;p

        • Beata said

          hehehehehe

          Zgadzam się dziewczyny, z obiema Wami.
          Zauważyłam też, że w miarę wzrostu w wierze zmieniają się wartości, ale nie tylko od wiary to zależy. Uważam, że od wieku też, i tak na przykład chłopacy czy dziewczyny w wieku między 20 a 30 lat całkiem inaczej podchodzą do spraw seksu, mają inne potrzeby niż osoby w wieku między 40 a 50 lat……..czy tez jak ja, 38-latka…..
          To samo dotyczy makijażu………zmieniają się autorytety, wartości, zmienia się światopogląd……wiele rzeczy się na to składa.

          Ja niemal wyłącznie chodzę w spodniach, wolę z materiału niż dżinsy, od zawsze tak miałam, ale wiem, że to wynika z moich kompleksów, ale dziś się już nad tym nie zastanawiam. Podobają mi się babki w spódnicach poniżej kolanka, ale sama bym takiej nie ubrała. Źle bym się czuła…..w spódnicy czuję się jakbym nago była…

          Strasznie wyglądają kobietki w ciąży z brzuchem na wierzchu albo z wylewającymi się cyckami z bluzki…….

          Mój tato opowiadał mi, że w ich parafii był ksiądz, który jak zobaczył prawie gołą laskę podchodzącą do Komunii św., powiedział głośno :”Pani dostanie Komunię jak się ubierze”……….i nie podał jej.

          Piękny przykład……….odważny ksiądz…..

          Dzisiaj jest taka dostępność wszystkiego i taka różnorodność, że każdy coś dla siebie wybierze i nie będzie wyglądał jak dziwoląg.

        • anna said

          tak mi głupio ze nie moge sie w tym polapac ze sie boje ze bede skazana za takie durnoty na piekło.
          Skoro Jezus powiedział że mamy nie marnować czasu na te sprawy, to jak mam cokolwiek przy sobie robić aby to czasu nie zajmowało/nie marnotrawiło?? pytałam o to Pana Jezusa i mam wrazenie ze ja mam byc przykladem calkowitego odwrocenia sie od tych spraw. Pytałam kochaną Maryję i jak przyszla mysl ze mam ja nasladowac.\

          Któraś z Was napisała że gdzieś jest opis jak wyglądała Maryja, jaki haslo mam wpisac w wyszukiwarke?

        • passifloraa said

          http://www.objawienia.pl/valtorta/spis-val.html

        • passifloraa said

          dokladnie ci nie wskaże, nawet w którym rozdziale. proponuje poprostu przeczytac ksiazke. Jest genialna

        • Beata said

          Anno,
          jeśli masz ochotę ściąć włosy na łysola, to to zrób, masz ochotę obciąć na krótko- obetnij….

          Jak czytam Twoje posty, mam wrażenie, że się czegoś boisz.
          Obcięcie na łyso pachnie mi buntem…..w tej chwili przypomniał mi się film „Titanic”, jak główna bohaterka próbowała się wyrwać ze szponów konieczności narzuconej przez jej klasę, bycia zawsze odpowiednio do statusu społecznego usposobioną. Jej klasa, klasa bogaczy wymagała od niej staranności i dobrego fasonu w zachowaniu, mówieniu itp… cały czas, nieustannie……
          Wtedy poznała mężczyznę (Leonardo di Caprio hehehe w tej roli), który ją „wyleczył”, a jak ona sama to określiła, uratował jej życie w każdy możliwy sposób…..

          Piszesz, że Twoje otoczenie wymaga od Ciebie bycia na „tip-top”…………..znam osoby, dla których miarą wartości człowieka było to, czy mają posprzątane w domu…….
          Dla mnie to straszne….
          To zniewolenie….
          Napisałaś, że kiedy się ubierasz czujesz się tak, jakbyś się przebierała……zakładamy maski kiedy nie czujemy sie dobrze ze sobą albo kiedy chcemy podobać się innym, nie patrząc przy tym na siebie.

          Znam to uczucie, bo sama kiedyś takie maski zakładałam………..poczułam przeogromną wolność kiedy przestałam maski zakładać, ale zdawałam sobie sprawę, że nie podobało się to otoczeniu.

          Jak gdzieś napisałam, stawanie w prawdzie jest bolesne………ale w tym tylko Bóg może pomóc oraz narzędzie, które nam daje byśmy z nich korzystali. Takim narzędziem może być terapia albo rozmowa z psychologiem…..

          Anno, wszystkiego można używać, wszystko jest dla ludzi……….ale z umiarem, nie można traktować swojego wyglądu jako wyznacznika w życiu.
          Mam koleżankę, która bardzo lubiła biżuterię, to było jak zniewolenie, nie umiała się tego pozbyć i sama nie lubiła tego u siebie…….pod wpływem terapii dopiero zrozumiała co jest nie tak i skąd się to wzięło….i w ramach zadań terapeutycznych rozdała całą swoją biżuterię koleżankom….. Jej to pomogło. (a mnie się ciut skapło hehehehehe )

          Przypuszczam, Anno, że łatwiej by Ci było, gdyby ONI się nawrócili i pozwolili Tobie na „szare mydło”…….
          Boję się jednak, że ta działka Tobie przypadnie i sama musisz się z tym uporać….

          Co to znaczy normalnie zadbana? ano dla mnie znaczy taka, która myje się codziennie, używa antyprespiranta (jak nie użyję to mi śmierdzi potem), używa jakiegoś zapachu-perfum albo dezodorant, paznokcie mogą być na czerwono pomalowane, ale niekoniecznie długaśne tipsy i w kształcie prostokąta (trudno zmywać naczynia, lepić pierogi i dłubać w nosie :)), włosy ułożone, ja nakładam żel albo gumę, oko pomalowane, ja używam najczęściej szary cień lub szaro-niebieskawy, bardzo delikatny, tusz do rzęs, błyszczyk na usta albo pomadka. Ubiór- wygodny przede wszystkim, gdybym chciała nadążyć za modą, musiałabym co chwila garderobę zmieniać a na to, na całe szczęście w tym przypadku, mnie nie stać…

          Hehehe…..napisałaś, że chcesz wykreować się na nowo……zaproponowałabym Ci terapię wstrząsową……usuń z domu wszystko co masz, oddaj potrzebującym, a sobie kup to, co POTRZEBA i abyś się dobrze w tym czuła…..nie oglądając się na innych. To Twoje życie i sama musisz je przeżyć…
          …….i proponuję nikomu nic nie tłumaczyć……

          Spróbuj pomyśleć co się z Tobą stanie, gdyby zabrakło Ci tych wszystkich środków do stylizacji, balsamów, pudrów itd…….
          Albo spróbuj sobie wyobrazić sobie siebie leżącą w szpitalu z tłustymi włosami, zarośniętymi brwiami, podmywającą Cię pielęgniarkę, robiąca siusiu do basenu……..w szpitalnej koszulce zakrywającej tylko pupę 🙂

          Jak się z tym czujesz?

        • anna said

          Mam ostatnią cząstke maski na sobie, maski przymusu „idealnego wygladu” i nienawidze jej. Moj brat (zyjacy siłownią i odżywkami, studiujacy na awf) czesto mi mowi abym schudla np. choc podobno jestem chuda, to samo mama, ma nadzieje ze bede chudsza choc sama ma dużą nadwage itp itp. Nie skutkuje wogole stawianie granic, oni sa nienormalni. Jak sie nie zmienią to…boje sie o nich. Staram sie pogodzic z tym, ze ja ich zmienic nie moge, tylko Bóg. Ciagle tylko slysze tu wyzywanie i wrzaski itp.. Wysmiewanie i poniżanie gdy tylko wspomne o Bogu, boje sie tego robic przy nich, sa jak istny szatan, a musze niestety jeszcze z nimi mieszkac. Na szczescie dom jest duży, ale co z tego jak wchodza do mnie bez pukania, mam zerowa intymnosc, i rozliczaja z moich prywatnych spraw (nie jestem nastolatka). Tak mam z tym problem, nie wszystko jestem w stanie pojąć. Czuje sie jeszcze troche z przyzwyczajenia zerem przy nich choc zrozumialam dopiero niedawno ze jednak wszystko jest ze mna na swoim miejscu i jest wszystko ok tak jak byc powinno, choc co innego powtarzano mi od urodzenia. Mimo to wciaz mi mówia jak beznadziejna jestem dla nich i wyzywaja od najgorszych. To jest dla mnie jak piekło. Jak myśle ze kiedys nastapi smierc i sie od nich uwolnie to raptem splywa na mnie prawdziwy spokoj. Staram sie ich kochac, rozumiec, tlumacze ich sama przed soba, ale tez walcze z negatywnymi uczuciami do nich, to okropne. Przewaznie matka tępi mnie jak karalucha i nienawidzi cala soba. Staram sie widziec w tych ciaglych atakach na mnie wolę Boga, choc moze Ci sie to wydawac dewocją, ale gdy Pan Jezus chcial bardziej uświeciec św. Faustyne to dopuszczal na nia ustawiczne upokorzenia i ataki ze strony innych siostr zakonnych. Tak przynajmniej napisala w dzienniczkach a ja wierze w to co napisala.
          Czy jestem dewotka? zastanawialam sie nad tym i szukalam definicji dewocji. I nie wiem czy wiesz ale dewocja to tak naprawde cos dobrego, ale jest tez rozumiana jako cos zlego, wikipedia podaje dwie definicje, prawdziwa czyli dobra strone, i ta ktora najczesciej jest w polsce uzywana, tą złą.

          Moze ja jestem nietypowa wierzaca, wszystko albo nic, zawsze bylam inna, mam tak silne poczucie ze inaczej byc nie moze jak tylko to ze chce wszystko oddac dla Boga, i pomoc nawrocic jak najwiecej dusz, dla chwaly Bożej. Niech On sie mna posluzy jak tylko chce.

          A kiedys robilam straszne rzeczy, bylam okropna.

          Tak sciecie wlosow byloby buntem, i pokazaniem im, ze nie obchodza mnie ich falszywe wartosci, ktore wciaz mi podtykaja pod moj nos. Wlasciwie to dziekuje im za to tepienie cale zycie, i to cierpienie, to dzieki nim jestem teraz kim jestem.

          Od niedawna jestem wierzącą i czuje sie tak spragniona, i tak mi tutaj źle wsrod tego świata. Gdy widze co ludzie wyprawiaja to jest mi ich tak żal i tak mi z tym źle, i budzi sie we mnie w srodku gniew.
          Natura jest cudowna, i kwiaty i drzewa, i niebo i chmury na nim, w nich wyraźnie widze dzieło Boga. Jak to wogóle możliwe że ludzie nie widza tego wszystkiego na około? jak mozna wierzyc ze cos tak pieknego jak roznorodnosc kwiatow i zwierzat moglo stworzyc zderzenie sie dwoch wielkich kamieni? Czuje ze szatan stara sie z calych sil abysmy uwierzyli naszemu mizernemu rozumowaniu, daje nam pyche abysmy wierzyli w to co wymyslimy oraz aby umniejszyc kazda dobra rzecz jaka zrobimy.

          Cale moje p;oprzednie zycie zylam wygladem, bo tak mnie nauczono. Teraz znienawidzialam to do głębi, i gdy widze w kolo ten kult „piekna zewnetrzego” za wszelką cenę, wszedzie tylko to, co powierzchowne to mam ochote zalozyc na siebie worek po kartoflach i naprawde chodzic tak wsrod ludzi.

          Uczeszczam na terapie do psychoterapeutki, ktora za bardzo nie moze dojsc w czym ma mi pomoc, i chyba z tego zrezygnuje. Tymbardziej ze ona jest niewierzaca i jak mowie jej cos na temat wiary ona to podwaza, i racjonalizuje, co mie zaczyna denerwowac. Kocham ludzi. ale mam ochote na nich krzyczec aby sie opamietali. Nie moge patrzec na to co sie dzieje. Boli mnie to.

          Nie mam zadnej choroby psychiczne, wiem bo na wlasne zyczenie dalam sie przebadac 3 psychiatrom. I znalezli co najwyzej jakas nerwice.

        • Dzieckonmp said

          Anno czytam ten Twój komentarz i zaciekawiło mnie zdanie „Od niedawna jestem wierzącą „. Czy mogę zapytać co sprawiło że uwierzyłaś w Jezusa?

        • anna said

          napisalam ogromny wpis i po wyslaniu nie pojawil sie.
          Tak, myslalam o tym aby wszystko rozdac, tylko w sumie rowniez mnie nie stac na kupowanie od nowa chociazby tanich ubran. Ale zastanowie sie jeszcze raz nad tym.
          Nie mam juz sily pisac, źle mi ze nie wyswietlil sie moj post gdzie tak bardzie szczerze wiele rzeczy napisalam. A moze to i dobrze sie stalo.
          Dziekuje Beato za Twoja pomoc, i innym rowniez.

        • Dzieckonmp said

          już przywróciłem ze spamu

        • anna said

          Pierwszy i ogromny impuls do nawrocenie to wino gidelskie ktore dala mi do wypicia moja babcia. Trzeba bylo wypic i odmowic specjalna modlitwe. Wypiłam to i zmowilam modliwte dla tzw. świetego spokoju babci (ktora co dziwne jest niewierzącą). I potem wydarzylo sie dziwne zjawisko w moim ciele (serce) i w umysle (nagle zrozumienie wielu spraw dotyczacych wiary ktorych wczesniej nie moglam wogole pojąc choc bardzo sie staralam)

          Kolejne cuda gdzie uwierzylam tak mocno, ze az bylam cala zaszokowana, bo musialam przyzwyczaic sie do patrzenia na wszystko z calkowicie innej perpektywy, odbyly sie dzięki św. Ojcu Pio. Który JEST i uczynil mi taki cud ze to jest nie do wypowiedzenia. Tak widoczny, namacalny, prawie materialny. Przytulilam sie do niego ( tak jakby widzialam i czulam ale nie materialnie) z teksnota i ogromna miloscia ktora go darze, a on zdjal ze mnie ten koszmar calkowicie ktory mnie meczyl od zawsze. A nawet go o to nie prosilam i nie myslalam o tym w tym momencie. Chcialam sie tylko przytulic.

          Jest jeszcze pewien chyba cud ktorego sie troche boje, wisi w moim pokoju i nie jestem co do niego caly czas przekonana, az boje sie patrzec na ten obraz Matki Bożej. Bo nie wiem jakie sily powoduja to co widze. I boje sie ze jestem jednak chora psychicznie. Matka Boża porusza gałkami ocznymi, zmienia wyraznie wyraz twarzy (zasmucona, wspolczujaca, radosna, zaniepokojna, wszystkie mozliwe emocje, upominanie wzrokowe gdy o czyms zapomnialam i inne). To patrzy mi w oczy, to patrzy na kogos kto jest w moim pokoju. Nikomu o tym nie mowie bo boje sie jakiegos linczu. Poza tym logika mi podpowiada ze raczej czegos takiego Matka Boża by nie uczyniła. Ale jak patrze na ten obraz to jakbym byla pewna, i jak zmieni wyraźnie osobe na ktora patrzy ze widze obrot Jej oczu z osoby w pokoju na mnie to az mnie dreszcz przeszywa. Ale ile radosci i wsparcia tez mi daje to trudno az wypowiedziec.

          No dobrze napisalam to. Choc musze przyznac ze jakoos dziwnie jest mi o tym pisac, i czuje cos dziwnego, a minowicie choc jestem w 100% pewna tych 2 pierwszych rzczy ktore opisalam, to czuje irracjonalny wstyd przed mowieniem o tym.
          Jakby cos z calej sily robilo wszystko abym tylko o tym nie mowila nikomu.

          I to wszystko jest tak namacalne, to nowe moje zycie i to co czuje i to co wiem, ze swiat teraz wydaje sie byc poprostu niemozliwym do zniesienia. Za to ludzie teraz wydaja mi sie calkiem innymi niz kiedys. Jestem stanie zniesc ich a nawet ich kochac i to bardzo. Widze tez, i to mie zaskakuje wciaz, ze ludzie patrza na mnie inaczej niz kiedys. Jakby chcieli mi sie przypodobac.

          Gdy widze i wiem ze dzieja sie cuda, to szatan daje cos strasznego, z czym trzeba nieustanie walczyc. Jakis odcien pychy, ktora mi mowi „popatrz, jestes blizej Boga niz oni, czuj sie lepsza” ale ja wtedy odpowiedam „nie jestem lepsza, Bog kocha kazdego czlowieka”, i wtedy, kiedy wiem ze ten straszny grzesznik jest kochany prze Boga cala pycha mija (aby potem znowu wrocic bym musiala sie z nia zmierzyc).

          I teraz moje zdanie: tu jest teraz walka, na śmierc i życie. Ale jest tu też wiele ziemskiego szczescia i radosci pomimo cierpienia.

        • Dzieckonmp said

          Jak wielki jest Bóg.

          Bóg może wszystko !!! , przywraca ludziom wzrok , amputowane nogi , uzdrawia z śmiertelnych chorób , przywraca życie , czyni niewiarygodne cuda na oczach tysięcy ludzi . Czego jeszcze oczekujecie od Boga ??? oddał wszystko , samego Jezusa na krzyż , abyśmy stali się dziećmi Jego . Jak można ignorować największa prawdę , BÓG JEST MIŁOŚCIĄ !!!

        • Dzieckonmp said

        • anna said

          widze teraz ze nie napisalam czegos jasno. Z tym przypodobaniem sie i lgnieciem to mam tak tylko z tzw. obcymi mi ludzmi. Moja rodzina za to z jednej strony mnie atakuje wiele intensywniej ale tez zaczeli mi sie ze swoich zachowan tlumaczyc, jakbym to ja miala ich rozgrzeszac co im wciaz powtarzam ze mi sie tlumaczyc wogole nie musza. Raz atakuja tak ze nie wiem czy zaraz nie umre z cietpienia a potem przychodza i sa slodcy jak miod. I to jest dla mie taka proba, bo tak ciezko po takim ataku odwzajemniac ich miłą postawe…

        • anna said

          panie moderatorze, musze to napisac co mnie tutaj razi na tym blogu. Uwazam, i czuje wyraznie ze oceny postow (te kciuki) tak przy pisaniu, jak i potem przy czytaniu czynia okazje do grzechu, dla osob piszacych oraz tylko czytajacych.

  10. apostolat said

    Dzisiaj premier powiedział:”nie powinniśmy narzekać,ale cieszyć się z tego co udało się zrobić” Jak tu się cieszyć,skoro według premiera”nadchodzące dni i tygodnie będą nerwowe,a może nawet DRAMATYCZNE!” Kiedy mówił prawdę-wczoraj,czy dzisiaj? Śmiać się- czy płakać ?Najgorsze,że taki człowiek rządzi naszym krajem, a to już zaczyna być groźne!

    • Ktoś said

      Tusk zabrnął za daleko i wie, że nie ma odwrotu, coś z człowieka jeszcze się w nim tli, ale tu trzeba być mężczyzny by zerwać z czymś niemożliwym, mężczyzny a nie marionetki na usługach…jego wzroku po Smoleńskim zamachu nigdy nie zapomnę, było w nim widać, że wystraszył się tego co zrobił, ale zdał sobie sprawę, że już czasu nie cofnie, teraz to poniesie do końca i jeszcze sobie dokłada…

  11. serce333 said

    Bardzo nie lubię kogokolwiek oceniać ale w tym wypadku ważniejsza jest prawda. Napiszę więc co myślę: tytuł brzmi zmylająco :”Tusk ostrzega…… ”

    Moja myśl: kurczę, nie dajmy się zmanipulować . Kogo on ostrzega nagle !?

    Bo na pewno nie ludzi zorientowanych w sytuacji Polski choćby z naszego tu blogu. Uświadommy sobie prawdę po co to mowi: szykuje sobie grunt pod łatwiejsze strawienie tego co planuje z kolegami. Aby łatwie użyć w razie potrzeby siły gdy Polacy powiedzą – ” mamy dość ! ” , zwalić wszystko na zewnętrzne problemy i że on nic na to poradzić nie może , że ostrzegał.
    Ja dziękuję za takie ostrzeżenia, nie potrzebuję ich , może sobie zachować dla dzieci naiwnych.
    Z Bogiem

    • Annah. said

      Donaldo się poważnie zmartwił ze nie wciągnie nas tak łatwo do strefy euro. Raz, nie pogrąży naszej gospodarki i nie zaprzeda mocarstwom Eurolandu w tak oczywisty sposób, dwa przepadnie mu za to specjalna gratyfikacja: uścisk dłoni i poklepanie po ramieniu 😉 Jedno i drugie rzeczywiście jest tragiczne, dla kogoś to tak nienawistnie odnosi się do narodu i naszej spuścizny. Tylko krawat…

  12. shogun said

  13. Panie Tusk, gdzie ta zielona wyspa ?
    Kto ja zatopił ?
    Gdzie druga Irlandia, ona też jest na wyspie ?

    Ale Polski Panie Tusk nie zatopisz, ona jest zbudowana na skale.
    Skała to Jezus Chrystus, Matka Boża i nasza wiara.

    • Konarski said

      Były bajki o „drugiej Japonii” czy „drugiej Irlandii”.
      A gdzie POLSKA i interes jej obywateli?
      Odpowiedź:
      Nie ma miejsca w Polsce na interes państwa polskiego i jego obywateli z wyjątkiem wąskiej grupy osób związanych z okrągłostołowcami i nocną zmianą.
      Interesy obcych są ważniejsze niż interesy Polaków w Polsce.

  14. KINGA said

    TUSK SPOTKAL SIE Z PREZYDENTEM IZRAELA W OSTATNIA NIEDZIELE W KANADZIE…JAKIES INSTRUKCJE DOSTAL?

  15. serce333 said

    Warto może wrócić do zgodnego w pełni z „Ostrzeżeniem” i bardzo ważnego Orędzia Maryi z 2011r.

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/04/08/matka-boza-o-przygotowaniu-na-koniec-czasow/

    Jest w tym orędziu Maryi fragment w rozdziale 3, odnoszący się jakby do „naszej sytuacji”:

    „…..Wasz własny rząd jest już gotowy oddać waszą wolność dla tych ludzi. Wasi przywódcy stają się głusi na wasze żądania. Oni myślą, że będą dalej rządzić. Tak właśnie nie będzie. Będą oszukani tak jak i wy jesteście…..”

    Z Bogiem

  16. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK and commented:
    Namotał a teraz ostrzega

  17. Józef Piotr said

    TO JEST UKRYWANA PRAWDA !!!

    WYPPOWIEDŻ PANI „ AGA” która wie co wpisuje
    A to jest jedna z wypowiedzi pod artykułem u pana Gajowego!
    http://marucha.wordpress.com/2012/05/18/przed-dwudziestu-laty-polska-miala-szanse-odzyskac-kresy/#comments

    —————————————-
    1. aga powiedział/a
    2012-05-18 (piątek) @ 17:26:47

    Zapraszamy Państwa do czytania załączonego Biuletynu PRP nr 289. Polecamy szczególnie artykuł Marcina Masnego pt. General i prawda.
    http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd201214&nr=33
    Poniżej zamieszczamy kometarz do tego artykułu, nadesłany przez naszego kolegę z Bostonu Leszka Grodzkiego.
    Redakcja
    CZY GEN. W. JARUZELSKI WYKONYWAŁ POLECENIA ROCKEFELLERA?
    Artykuł Marcina Masnego zawiera niezwykle cenna informacje, która może spełniać role brakującego klocka w puzlach, odkrywających sekrety międzynarodowych porozumień, poprzedzających oficjalne rozmowy okrągłego stołu, a mianowicie tajne spotkanie gen. Wojciecha Jaruzelskiego z Davidem Rockefellerem w Nowym Jorku w 1985 roku. Wprawdzie Tadeusz Mazowiecki, przy okazji obchodów dwudziestolecia Magdalenki, patrząc w nas swoimi szczerymi, katolickimi oczami, zapewniał nas, ze “Nie było żadnego spisku,” to chyba coraz więcej Polaków zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, ze Magdalenka byla jedynie rodzajem teatru odegranego przez starannie dobranych aktorów przed ogłupioną polska publicznością.
    Cezary Rozwadowski w swoim artykule pt. Smutna zabawa w klocki historyczne http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1388&Itemid=56
    przedstawił scenariusz, według którego gen. Jaruzelski przygotował rozmowy okrągłego stołu, wykorzystując stan wojenny do wyeliminowania z gry działaczy Solidarności Polakow-patriotow i podzielił się władza ze starnnie dobranymi, głownie według kryterium etnicznego, działaczami tzw. opozycji demokratycznej oraz Polakami, na których miał teczki świadczące o ich współpracy z komunistycznymi służbami specialism, nie licząc kilku polskich tzw. “użytecznych idiotów”, którzy jedynie uwiarygodnili cala akcje.
    Cezaremu Rozwadowskiemu zabrakło wspomnianej informacji o konsultacjach gen. W. Jaruzelskiego z amerykańskim miliarderem żydowskiego pochodzenia Davidem Rockefellerem. Dopiero ten klocek pozwala zrozumieć takie sprawy jak tworzenie legendy Lecha Walesy i przyznanie mu Nagrody Nobla, rabunkowa prywatyzacje polskiego majątku narodowego, niszczenie teczek komunistycznej bezpieki, ukrywanie pochodzenia etnicznego polityków, słynne “odpieprzcie się od generals” Michnika,
    a nawet opinie JPII o Jaruzelskim jako “wielkim polskim patriocie,” nie mówiąc już o nadreprezentacji polityków żydowskiego pochodzenia we wszystkich rządach w Polsce po 1989 roku. (Por. artykuł PAŃSTWO POLSKIE A RZĄDZĄCA MNIEJSZOSC ŻYDOWSKA w niniejszym biuletynie PRP)
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/zydokomuna/

    1. Wprawdzie wymiana elit politycznych nastąpiła u nas w rezultacie wojny oraz zainstalowania rządów tzw. żydokomuny, to przewrot październikowy oraz konflikt pomiędzy “chamami”czyli Polakami-komunistami ludowego pochodzenia a “Żydami” skomplikował http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?t=851 nieco sytuacje.
    Kulminacja tego konfliktu nastąpiła w 1968 roku. Wtedy to gen.W.Jaruzelski wykonał pewne posuniecie, które śmiało można nazwać majstersztykiem. Usuwając z LWP wielu oficerów pochodzenia żydowskiego, ustrzelił jednym strzałem dwa zające a mianowicie: uwiarygodnił się jako Polak z krwi i kości a w dodatku również “antysemita” oraz sprzymierzeniec Władysława Gomułki i Moczara, równocześnie pomagając w paradoksalny sposób swoim pobratymcom, ponieważ będący w konflikcie z krajami arabskimi Izrael gwałtownie potrzebował kadry oficerskiej.
    Kolejnym majstersztykiem Jaruzelskiego było powołanie na pierwszego niekomunistycznego premiera powojennej Polski “katolika” Tadeusza Mazowieckiego. Postać ta kryje w sobie mroczne tajemnice zwiazne z tworzeniem nowej rzeczywistości komunistycznej w Polsce tuz po wojnie. Redaktor Krzysztof Wyszkowski pisze o nim:
    “Propaganda będzie nachalnie wmawiać istnienie osławionych sukcesów rządu Mazowieckiego, ale jeszcze bardziej troskliwie będzie milczeć nad niesłychanym faktem, że do dzisiaj nie dało się znaleźć ani w Polsce, ani za granicą żadnego historyka, a choćby tylko jakiegoś dziennikarskiego łapsa, który by udziergał cokolwiek, co mogłoby nazywać się biografią nosiciela “siły spokoju”. Co takiego kryje się w przeszłości publicysty, działacza społecznego i polityka, że nawet prof. Andrzej Friszke nie odważy się takiej biografii przedstawić, choćby owiniętej w stos namydlonej bawełny? Czy niemożliwy do opisania jest sam udział w PAX, czy specjalne stosunki z sowieckimi agentami w rodzaju Mazura? Czy zaufanie stalinowców zdobył w pełni już w r. 1952, czy dopiero podczas walki z Kościołem we Wrocławskim Tygodniku Katolickim? Na ile tajemnicę wzmacnia udział w zakładaniu warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej? Jak to było z założeniem i redagowaniem miesięcznika Więź? A za co Kliszko nagrodził go posadą posła na Sejm PRL?”
    http://wzzw.wordpress.com/2009/09/02/mazowiecki-premier-jaruzelskiego/
    O Klubie Inteligencji Katolickiej. “To przecież z tej wylęgarni funkcjonariuszy III RP wyszli tacy giganci oportunizmu jak Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Wielowieyski, Andrzej Celiński, Henryk Wujec czy Andrzej Friszke. Ci mistrzowie hipokryzji bezwstydnie sami sobie wystawili świadectwo: “Środowisko KIKu w końcu lat osiemdziesiątych odegrało rolę pomostu, który umożliwił negocjacje rządu z opozycją i stroną Kościelną w postaci tzw. okrągłego stołu. W lutym 1989 roku przy >okrągłym stole< w Warszawie, w ramach reprezentacji Solidarności zasiadło 20 członków KIK".(źródło: http://www.kik.waw.pl/o-klubie/historia-klubu/)
    http://www.gazetapolska.pl/17016-cicho-wszedzie
    Łatwość z jaka wspomniane "elity" podporządkowały sobie życie polityczne Polski świadczy o niezwyklej skuteczności stosowanych przez nich metod działania. Trudno narodowi o zaledwie tysiącletniej historii przeciwstawić się kulturze liczącej wiele tysiącleci. Niezwykle mylące wydaje się być przekonanie, jakobyśmy należeli do wspólnej judeochrześcijańskiej cywilizacji. Żydzi, ktorzy mieli swoje państwo jedynie w stosunkowo niewielkim okresie czasu, potrafili wypracować sposoby przystosowania się, przetrwania a nawet podporządkowania sobie narodów, wśród których przyszlo im żyć, które Eustace Mullins przyrównał do sposobu życia jaki w procesie ewolucji niektóre gatunki wypracowały w ciągu milionów lat.
    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?p=30406&sid=bad0337e27b31280f936572870352aac

    Szczególnie skuteczna metoda okazała się być mimikra czyli przybieranie maski i udawanie kogoś innego. Ostatecznie Żydzi są świetnymi aktorami. Przeciez sam Michnik w przyplywie szczerosci powiedzial kiedys, ze "Najskuteczniejszy Zyd to Zyd zakonspirowany," Jaruzelski zagrał swoja role perfekcyjnie. Żyd, agent KGB w Wojsku Polskim, udający syna polskiej ziemiańskiej rodziny wywiezionej przez sowietów na Sybir, potrafił przetrwać wszystkie powojenne zawirowania władzy w Polsce aż na końcu został uznany za "wielkiego polskiego patriotę," który w pokojowy sposób przekazał "narodowi" władzę. W rzeczywistości zachowywał się jak uśpiony agent, udający przez cale swoje życie kogoś innego. Uśpiony agent często jest wykorzystany przez swoich zwierzchników tylo raz w życiu, kiedy przychodzi odpowiedni moment, dlatego praktycznie jest niemożliwy do wykrycia. Gen. Jaruzelski ujawnił się tylko raz kiedy został przez swojego super-szefa wezwany na rozmowę do Nowego Jorku.
    Leszek Grodzki (Boston)

    leszek-grodzki@wp.pl

    Jaruzel, TW Wolski – Margulis ?

    [Z okazji kolejnej rocznicy ataku na Polskę 13 grudnia – umieszczam trochę wspomnień o Jaruzelu. Świadkowie tych podstawień jeszcze żyją, a to w Szczecinie, czy Opolu, Warszawie czy Tarnowie. I – wobec porażającego a rozlewającego się bezprawia – "jeszcze milczą". Ale, jeśli TW Wolski dogorywa w domu "prawnie" zrabowanym rodzinie państwa Przedpełskich, to i świadkowie zdarzeń za parę lat się skończą. A "historycy współczesności" zachowują czujne milczenie, lub wymawiają się nadmiarem pracy.Czy to mogą być bajdy?
    Proszę Czytelników o naciski na uczciwszych ludzi z IPN-u, odważniejszych publicystów, by wreszcie te kruszące się świadectwa zebrali i krytycznie omówili. MD]
    ____________________________________________________________
    Relacje o Jaruzelu
    W.P.
    …To była tajemnica nie moja lecz Rodziny, o nim pisze także Piecuch. W Szczecinie mieszkał i pracował na stoczni Odra syn stajennego z majątku, który dzierżawili Jaruzelscy, on wychowywał się z młodym i prawdziwym Wojtkiem. Rozmawiałem z nim nieraz gdy tam bywałem, przy wódeczce, mówił o wszystkim, jak go UB straszyło utopieniem w Odrze, likwidacją rodziny gdy nie będzie milczał. Po wyjeździe na 12 lat z Polski, straciłem z nim kontakt, pewnie nie żyje…
    Co szkodzi by zbadać jego DNA (obecnego WJ), przebywa w szpitalu, więc żadna to trudność, czego NKWD nie przewidziało i by łapkę prawą do kamery pokazał, porozmawiać po łacinie, ( do dziś nie chce się spotkać ze swymi ponoć "kolegami" z Gimnazjum, dlaczego?), a DNA do porównania wziąć od jego zastraszonej i chcącej żyć jego "siostry" lub pobrać z grobu mamy, która z siostrą nie rozpoznały w nim syna i brata. Matka, krótko po tym zmarła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, a z "siostrą" nie utrzymuje do dziś kontaktów, bo i jakie? nic ich nie łączy tylko jej strach o życie. Jaroszewicz znał tę prawdę o nim i Kiszczaku, zginął wraz z żoną i resztą swych towarzyszy, bo pisarczyk za wcześnie coś bąknął. [podobno TW Wolski był Margulis" z domu]
    Na dziś ujawnienie tego – po tym co się dzieje – jeszcze nie czas.
    =======================
    …żydobolszewik, nkw-dzista,Wolski, nie polski śmieć, czy jak mu tam naprawdę, przypomni sobie kim jest tak naprawdę, bo swej roli w NKWD wyuczył się aż za dobrze. "Zapomniał" kim jest tak naprawdę i przypomni sobie, jak go "Młot" i "Huzar" z NSZ, wziął do niewoli, i miał tę swołocz bolszewicką natychmiast rozstrzelać, lecz z litości, z racji młodego wieku tego agenta NKWD, po 50 wyciorach na gołą du… puścił szczyla bolszewickiego wolno, bo nie wiedział, faktycznie kto zacz, kogo złapali i to był Jego wielki błąd. Trzeba było tę swołocz żydobolszewicką rozwalić. Ja temu bolszewikowi Wolskiemu, agentowi NKWD, już o tym przypomniałem, także to dlaczego w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach zniknęła jego "matka" pani Jaruzelska po powrocie z zesłania, a zniknąć musiała bo nie rozpoznała w ogóle w Wolskim swego syna i musiała zniknąć, właścicielka majątku, którą b. dobrze osobiście znała moja Babcia, także właścicielka majątku na Kresach- Radziwiłłów, za co pojechała cała rodzina na Sybir. Znali i świadkowie znający prawdziwą rodzinę Jaruzelskich, odpowiedzi się nie doczekałem, tylko gróźb, jak będę za bardzo ciekawy. Mamy brat zwiadowca u Berlinga znał tego osobnika jako Wolskiego, człowieka NKWD i IW, przydzielonego im do pułku zwiadu przez sowietów, by mieli nadzór nad polskimi oficerami, sam był w stopniu porucznika, osobiście spalił 7 niemieckich czołgów, za co był odznaczany, zmarł 10 lat temu, w stopniu pułkownika. A ja mam na ten temat dowody w rodzinnych pamiątkach, to była naszej rodziny tzw. polisa na przeżycie w komunie i w stanie wojennym. Nadchodzi czas by przekazać to wszystko do IPN, lecz jeszcze chyba za wcześnie na ten krok, by pozbawiać się tej polisy na przeżycie
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=5028&Itemid=80

  18. serce333 said

    Nie sądzę że Kaczyński jest Żydem. Coś mi się tu nie zgadza w tym filmie i to może być wmanipulowanie celowe.
    Co do reszty informacji nie mam obiekcji po bardzo pobieżnym obejrzeniu. Musimy mieć swój trzeźwy osąd i nie być jak chorągiewka pod wpływem „jakiegoś filmu” choćby najlepszego. Mamy chyba wiele dowodów na patriotyzm Kaczyńskiego, dodatkowo przypłacony ofiara jego brata. Może nie ma znaczenia ale Kaczyńscy od kilkudziesięciu lat przystępowali do Eucharystii i kościoła u św. Stanisłąwa Kostki na Żoliborzu (akurat mieszkam w tej dzielnicy) i to wiem.
    Z Bogiem

    • Józef Piotr said

      Jesteś w błędzie. Nie masz racji.
      Trzeba odrózniać zaangażowanie patriotyczne z wyrażnymi elementami propolskimi i przynalezność nacyjną.
      J + L Kaczyńscy prezentują najbardziej z pośród koncesjonowanych ugrupowań politycznych OPCJĘ PROPOLSKĄ.
      Dlatego są bezlitośnie i w sposob frontalny oraz zorganizowany ZWALCZANI!!
      I trzeba to dostrzegać!
      A czy Oni i ich świadomy OBÓZ polityczny dąży do odrodzenia Polski Polskiej to inne , ale z tej księgi zagadnienie wraz z pytaniami temu towarzyszącymi.
      Trzeba też pamietać o tym że było wielu, aczkmolwiek nie mozna mówić o ilości niezliczonej, ludzi pochodzenia izraelskiego którzy nawet oddali życie na stosie ofiarnym za Polskę.
      O tych ofiarach sie nie mówi z poprawności politycznej.
      Trzeba odróżniać , chociaż to trudne, tych co widzą przyszłość we współżyciu obok Polaków w przyszłej Ojczyżnie OD TYCH CO CHCĄ ŻYĆ W TEJŻE OJCZYŻNIE NA MIEJSCU POLAKÓW . Vide historia Palestyny.

      Jest taki materiał w sieci: http://marucha.wordpress.com/2010/07/01/kim-sa-kaczynscy/

      I warto go przestudiować

      • serce333 said

        Drogi Józefie. Przeczytałem większość komentarzy i argumentów za i przeciw „tej informacji”. Zobacz jakie wulgarne słownictwo tam panuje, jaki stosunek między dyskutantami.
        To mówi mi iż miejsce to nie jest Boże i z prawdą niepodważalną autora tego artykułu w tamtym miejscu. Wstrzymam się od polemiki, mam swoje zdanie i Twoje uszanuję.
        Szczęść Boże

      • serce333 said

        Jeszcze jedno, gdyż nie mam edycji postu.
        Nie zapominajmy o starej taktyce „wciągania kogo się da z oponentów w bagno za sobą jak sam tonę”. Czy dasz sobie ręce obciąć że osoba która stworzyła ten post tam i rozsyła w sieci nie jest na usługach pewnych ludzi którzy nienawidzą Kaczyńskich , choćby za walkę o wolne słowo , o radio Maryja i TV Trwam , o Boga ?

        Ja o tym nie wiem, nie mam dowodów, ale nie wykluczam… i nikt nie powinien bo skreślić można wszystkich pisząc dość wiarygodne oszczerstwa (abstrahuję w rozważaniu od tego artykułu ).

        Z Bogiem

      • serce333 said

        Pomarzyć można tylko aby tak prowadzili rozmowy obecni politycy. Widać inteligencję i precyzję w odpowiedziach. Widać że temu patriocie zależy by dbać o interesy naszej ojczyzny, dbać o Polskę.

        • Józef Piotr said

          Przyjacielu!
          To wszystko PRAWDA !!! . Ale tenże LIS jest bydlakiem ,kpiącym i poniżającym Polaków.
          Z woli swoich mocodawców uważa się za nadcZłowieka i z tegoi upoważnienia okupanta poniewiera swoich żródłowych chlebodawców placących abonament RTV i kasuje co najmnioej nie licząc dodatkowych zleconych gdzieś po 70 000 , 00 zł na miesiąc ( slownie: siedemdziesiąt tysięcy )
          Nie było tematu narodowego czy patrio0tycznego i ludzi to prezentujący których by nie wykpił czy poniżył. Druga Monika Olejnik.
          Życiorysy tych person szukać w encyklopedi : Czerwone dynastie.

          Ja się dziwiłem Panu Jarkowi że zgodził się w ogóle nobilitować tą kanalię w JEGO programie.Więc ?????????????????? . Może ktoś kazał ..???

          Proszę cie o zapoznanie się np z tym dowodem :

          I nie chcę nic krytytcznego podawać p/Jarkowi bo nie miejsce to i pora.
          Chociaż zapytać by się należało dlaczego w swojej ostatniej kampani Prezydentckiej nie wywlókł rodowodu pani Komorowskiej ? W czym rzecz ? . Kto nie pozwolił ? Chociaż było to bardziej znane niż wermachtowcy w rodzinie Tuska ?
          Po za tym na kogo ja mam głosować ? Marząc o Polsce wolnej polskiej?
          Był ZCHN a w nim Niesiołowski as Nieselbaum ,i wielu , wielu innych tp. Był kropiwnicki i czym się okazał ?………..(podczas wizyty w pewnym kraju?)
          Byl w ZCHN śp Wiesław Chrzanowski który Udusił jako minister sprawiedliwości sledztwo w sprawie morderstwa Ks. Jerzego . A było tuż , tuż….. . Dzieki czemu do dzisiaj nie ma prawdy o okolicznościach jego śmierci.

          A dlaczego nikt nie krzyczy o zbrodni zdradzieckich elit (i ich nadreprezentacja) SOLIDARNOŚCI i likwidację gospodarki Polski poprzez rozkradanie , niszczenie , obdarowywanie obcych i wrogich Polsce silom i skazywanie ludzi żyjących z pracy rąk i umysłów na niedolę ?.Bo przecież z tych „elit” nie jeden brał „srebrniki” od Kohla jeszcze przed 1990 rokiem…………..

          Czemu następowało wielkie ” bratanie się” z ludobójcami Polskiej ludności na kresach 1943 i dalej. Bo przecież Juszczenka i Julia to pupile : OUN , UPA itp.

          Można dużo więcej, ale nie miejsce i pora …….., gdyż wiele rzeczy jest tajemniczo dziwnych . A głębię trudno zbadać i czasu trzeba,,,,,,,,

          Ale pozdrawiam Cię. Szczęść Ci Boże !

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: