Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Dyktatura seksu

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Maj 2012


O przymusowej edukacji seksualnej dzieci w Niemczech i katastrofalnych skutkach nauki masturbacji w przedszkolach z socjolożką Gabriele Kuby rozmawia Joanna Bątkiewicz-Brożek.

Joanna Bątkiewicz-Brożek: W swojej książce „Rewolucja genderowa. Nowa ideologia seksualności” pisze Pani o „dyktaturze seksu” i końcu chrześcijaństwa w Europie, które ma być następstwem tej dyktatury. Czy to nie przesada?

Gabriele Kuby: – Mam ze sobą świeższą książkę, zatytułowaną „Destrukcja wolności w imię wolności”. Dzisiaj przecież każdy może wszystko. Z kim chce, jak chce. Chrześcijanie zmuszeni są do milczenia w sferze seksu, bo prawo w krajach Europy i USA stanowi się wbrew naszemu postrzeganiu tej sfery. Pomijam antykoncepcję czy aborcję, ale nie wolno nam np. głośno protestować wobec homoseksualizmu, bo w 1973 r. amerykańskie towarzystwo psychiatrów ogłosiło światu, że nie jest to choroba. I zaczęło się. Nagle wszyscy o odmiennej orientacji płciowej poczuli się dyskryminowani przez heteroseksualne pary oraz Kościół i domagają się adopcji dzieci. Seks stał się bożkiem, wypaczono jego sens i piękno.

Skąd się wzięły te tendencje?

– Trzeba się cofnąć do 1968 r. To początek rewolucji seksualnej. Pokolenie ’68 zasiada dziś w instytucjach europejskich, tworzy elity władzy tego świata. Rewolucja seksualna toczy się pod kryptonimem Gender Mainstreaming, polityki genderowej.

To znaczy?

– Pod pozorem walki o równouprawnienie zrównuje się mężczyznę z kobietą, zaciera się tożsamość płciową. Aborcja urosła do rangi praw człowieka, pornografia jest normą. Słyszymy o ciągłych molestowaniach seksualnych dzieci – w latach 90. w Niemczech np. wyszło na jaw aż 15–20 tys. takich przypadków.

I nie dotyczyły księży!

– Mamy badania w Niemieckim Instytucie Młodzieżowym (Deutschen Jugendinstitut), które wykazały, że dzieci i młodzież coraz więcej nadużyć seksualnych popełniają na swoich rówieśnikach. Młodzież od 14 do 16 roku życia popełnia przestępstwa seksualne na dzieciach! A wszystko to konsekwencja uczenia młodych – mówiąc w skrócie – seksu na obowiązkowych zajęciach już w przedszkolu.

Jak to w przedszkolu?

– Edukacja seksualna jest obowiązkowa w Niemczech od przedszkola. Jest konkretny program, są podręczniki, przygotowane przez „specjalistów” zabawy.

Zabawy?

– Choćby w doktora.

A jak się w to bawi?

– Bada się specjalnie przygotowane lalki z narządami płciowymi, ale i pokazuje się na własnym ciele, gdzie, co i jak działa.

Zaraz, zaraz. Za takie rzeczy w USA idzie się do więzienia.

– U nas jest to element edukacji seksualnej. Maluchy uczą się anatomii narządów płciowych oraz jak ich używać niekoniecznie do prokreacji, a do zaspokojenia swoich seksualnych potrzeb. Ministerstwo ostatnio wydało książeczkę „ABC małego ciała. Leksykon dla dziewczynek i chłopców”. Proszę zobaczyć: rozmiar 7 na 7 cm, zmieści się więc w każdej dziecięcej rączce. I wszystko na wesoło i kolorowo. I cytat – z góry przepraszam, jeśli przekracza granice przyzwoitości – „dotykanie jąder może być rozkoszne i piękne”, „Łechtaczka znajduje się z przodu pomiędzy małymi wargami sromowymi. Dotykanie łechtaczki może dostarczyć wiele rozkoszy” albo „Prezerwatywy można kupić w różnych kolorach, rozmiarach i gustach smakowych. Dzięki nim można zapobiegać ciąży, uniknąć zarażenia się chorobami”. Do tego mamy obrazek penisa w czasie wzwodu. I ostatni cytat: „Bycie lesbijką jest dla niektórych ludzi niezwyczajne, ale to jest zupełnie normalne. Tak jak można mieć ochotę na czekoladę, tak samo kobiety i mężczyźni mogą mieć ochotę na seks z samym sobą”.

Jeszcze proszę powiedzieć, że zabawa w lesbijki jest normą w niemieckim przedszkolu…

– Prawie. Nie we wszystkich przedszkolach jest to stosowane, ale taki jest trend: rozstawia się dzieci po kątach i każe przytulać oraz uczy masturbacji.

Maluchy? Opowiada Pani bajki…

– Taka jest rzeczywistość w moim kraju.

Ja bym swojego dziecka do takiego przedszkola nie posyłała, a już na pewno nie na edukację seksualną.

– I poszłaby pani do więzienia.

Za co? Że broniłabym moje dziecko przed gwałtem na jego psychice? Przecież jako rodzic odpowiadam za nie.

– Nie do końca. Wprawdzie konstytucja Niemiec mówi, że „troska o dzieci i ich wychowanie są naturalnymi prawami rodziców i ich pierwszorzędnym obowiązkiem” (art. 6), ale na przykład w 1986 r. bawarski Sąd Administracyjny zdecydował, że konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci jest ograniczone przez powszechny obowiązek szkolny. A ministerstwo edukacji do programu szkolnego i przedszkolnego wprowadziło edukację seksualną. Więc jest obowiązkowa. W Niemczech jako jedynym kraju w Europie jest też zakazany tzw. homeschooling, czyli nauczanie w domu. Mieliśmy taki głośny przypadek w 2006 r., rodziny Plett. Uczyli dzieci w domu, protestowali wobec programu edukacji seksualnej. Policja wtargnęła do nich, aresztowano matkę, ojcu udało się uciec z dziećmi do Austrii.

Ale dlaczego w edukację seksualną włączają przedszkolaków?

– Powołują się na antropologię: dzieci są istotami seksualnymi od narodzenia i mają potrzebę zaspokojenia seksualnego i prawo do niego. Powinny być w tym wspierane przez rodziców i wychowawców. Bo aktywność seksualna dziecka od wieku niemowlęcego jest znakiem zdrowego rozwoju psychoseksualnego.

To przecież bzdura. Jako rodzic pozwałabym takie państwo do sądu.

– W Niemczech też tak kilku odważnych myślało, skargi wnieśli nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wszystkie pozwy rodziców o zwolnienie z obligatoryjnych zajęć z wychowania seksualnego zostały odrzucone. Także te motywowane wiarą i przekonaniami. Kiedy rodzice – a było takich przypadków w ostatniej dekadzie w Niemczech kilkadziesiąt – próbowali nie posyłać dzieci na takie zajęcia, wymierzano im grzywnę, a były też przypadki pozbawienia ich praw do opieki nad dziećmi i kary ograniczenia wolności.

A co na to wszystko organizacje chroniące prawa dziecka?

– Nic. Bo niemieckie programy i prawo nie są wzięte z powietrza. Bazują na światowych wytycznych. Czytała pani „Standardy wychowania seksualnego w Europie” przygotowane przez Światową Organizację Zdrowia? Przykładowo dla przedziału wiekowego od 0 do 4 lat edukacja według WHO ma koncentrować się wokół pytań „Co daje przyjemność? Moje ciało należy do mnie”. Dla cztero- i sześciolatków program WHO przewiduje temat: „Masturbacja we wczesnym dzieciństwie. Relacje jednopłciowe. Różne koncepcje rodziny. Rozmowa na tematy seksualne”. Dzieci do 9. roku życia mają wiedzieć wszystko o autostymulacji, stosunku i antykoncepcji. Są elementy pt. „Seks w mediach” oraz „Choroby weneryczne. Nadużycia. Prawa seksualne”. Do 15. roku życia dzieci wiedzą już, co to jest polityka genderowa i płeć biologiczna. Mają zakodowane, że ochronę przed zarażeniem wirusem HIV i chorobą AIDS zapewnia używanie prezerwatywy i uprawianie seksu analnego, masturbacji. Jak pani uważnie przeczyta, nie ma w programie WHO żadnego punktu dotyczącego rodziny! Za to jest tam lista organizacji, które w Europie i w USA prowadzą i monitorują „kształcenie seksualne” dzieci i młodzieży. Niektóre z tych organizacji są aktywne już w Polsce. Ale widzę, że tym wszystkim panią zgorszyłam.

Przeraziła mnie Pani.

– Proszę zauważyć, że organizacje rzekomo stające w obronie praw dziecka mówią: „dziecko ma PRAWO do zaspokojenia seksualnego. Nie możemy ograniczać takich potrzeb”.

A co na to wszystko Kościół niemiecki?

– Początkowo pojawił się mocny opór, również ze strony Kościołów. Niestety ta walka została przegrana. Teraz nie robią one nic. Podręczniki do edukacji seksualnej do przedszkola i szkoły podstawowej zatwierdziło nie tylko ministerstwo edukacji i zdrowia, ale także Kościół katolicki w Niemczech. To jest coś, co mnie boli.

Czy to jeszcze echo słynnej deklaracji z Koningstein z 1968 roku?

– Niestety. Kościół niemiecki powiedział w niej „nie” dla encykliki Pawła VI „Humanae vitae”, „nie” dla zakazu używania prezerwatyw. To pokutuje i do dziś zarzuca się naszym biskupom, że nie mieli sił, by stanąć w obronie życia. Dlatego teraz trudno o radykalizm i jednomyślność w kwestii edukacji seksualnej. Pod tym względem aż taka rewolucja może nie czeka Polski. Wasz Kościół jest silny i na szczęście sprzeciwia się dyktaturze seksu, proponuje dobre programy i propaguje naturalne metody poczęcia, co w Niemczech jest reliktem przeszłości.

Jaka dla nas wypływa lekcja z tego wszystkiego?

– Mam pogląd radykalny w tym względzie. Ograniczyć edukację seksualną dzieci i młodzieży przez szkołę i media. Nie wpuszczać jej tam w ogóle. Los waszych dzieci jest w waszych rękach teraz. Nie przegapcie w Polsce tej chwili. Trzeba się zorganizować i nie dopuścić do zmian, jakie dopadły Europę.

A gdyby opracować dobry program?

– Scenariusz Niemiec wyglądał tak, że najpierw program edukacji seksualnej wydawał się wyważony i pro life, prorodzinny. Ale zgodnie z zasadą „daj palec, wezmą rękę”, szybko doszło do poluzowania zasad. Więc nie ma innej drogi jak radykalna. Rozmawiać z dziećmi na tematy seksu, prokreacji – to ważne, by nie oddzielać tych dwóch elementów – trzeba w domu. To jest miejsce, gdzie dziecko powinno się wszystkiego nauczyć.

Większość rodziców nie wie jak się do takich rozmów zabrać. Pani ma trójkę. Rozmawiała Pani z nimi?

– Moje dzieci są już dziś dorosłe, mają ponad 20 i 30 lat. Należałam do pokolenia ’68, tego pokolenia wyzwolenia seksualnego. Przeszłam rozwód. Nawrócenie przyszło dopiero po tym dramacie. Ale nie chciałabym dziś o tym mówić. Moje dzieci czytają moje książki. Są dorosłe – rozmowa jest inna. Żałuję, że nie miałam takiej okazji wcześniej, że moja świadomość była uśpiona. Ale uważam, że jeśli delikatnie i z miłością podejdziemy do tematu, to się uda.

Pytanie, kiedy jest na to dobry czas…

– Czas wyznacza dziecko. Wtedy, kiedy zapyta. Nic na siłę. Programy edukacyjne w Niemczech czy wymyślone przez WHO nie czekają, aż spyta. Po prostu gwałcą niewinną świadomość malucha, odbierają dzieciństwo i niszczą naturalne poczucie wstydu. A ono pokonuje się tylko w intymnej relacji miłosnej, godnej, dojrzałej, a nie przez dotykanie plastikowych organów płciowych czy naciąganie prezerwatywy na banana. Nawet Zygmunt Freud uważał, że seksualizacja dzieci przyniesie tylko szkody wychowawcze. Potwierdza to medycyna: poziom hormonów płciowych, testosteronu u chłopców i estrogenu u dziewczynek jest wysoki tylko przez dwa miesiące po urodzeniu. Potem spada, aż do okresu pokwitania. Rozbudzenie i na siłę stymulowanie go w dzieciństwie prowadzi do zaburzeń osobowości. Dzieci mają prawo być dziećmi.

Źródło: http://info.wiara.pl/doc/1161025.Dyktatura-seksu

Komentarze 22 do “Dyktatura seksu”

  1. Anna said

    Przeczytalam i nie moge w to uwierzyc, nie dociera to do mnie, to jest niemozliwe! Czy ta kobieta naprawde przedstawila fakty?

    • stokrotka said

      Mi też to się w głowie nie mieści. Dopóki nie zobaczę dokumentów, podręczników to nie uwierzę.

      • margaretka said

        W Szwajcarii w gazetce dla młodych ‚bravo’ dzieci w wieku około 10 lat pozują nago, w celu wyzbycia się wstydu i przełamania oporów, ciut starsze biorą udział w sesjach jako pary, są to zdjęcia jak dla dorosłych, rozbierane konkursy na najfajniejszych i zwierzenia co kto lubi[w seksie]. 10 lat temu mieszkałam w szwajcarii, więc wiem bo widziałam na własne oczy! SZOK
        Ogólnie Szwajcaria to piękny, malowniczy kraj, niby taki raj, a zatruty przez pornografię i eutanazję jak mało który!

        • Passiflora said

          racja. ostatnio pisałam na zajecia prace o eutanazji w Holandii i Szwajcarii. Dowiedziałam sie, ze w Szwajcarii prawo w kontekscie eutanazji zrównuje cierpienie fizyczne z fizycznym i dopuszcza eutanazję nawet u zdrowych ludzi. Są jej przypadki u dzieci oraz np gdy podczas choroby męza, który chce sie poddac temu „zabiegowi”, zona przestaje miec chęć do życia, to ją również zabija się na dokładkę.

        • Dzieckonmp said

          Mordują masowo ludzi , a ludzie gapią sie w TV gdzie im serwują kolorowy wspaniały świat i myślą że takie szczęście mają.

        • margaretka said

          W Szwajcarii jest ten słynny ośrodek, do którego przyjedżają ludzie z całego świata, by dokonać legalnej eutanazji. Oglądałam kiedyś taki reportaż rodzinny, jakie to cudowne i takie ludzkie, jak się żegnają i wszystko w otoczce wielkiego humanizmu. Zazwyczaj tacy ludzie, przed uśmierceniem są usypiani, więc wygląda to tak, jakby umierali we śnie, jednak czytałam zwierzenia jednej osoby, która była przy uśmiercaniu innej, ale ta umierająca osoba chciała umrzeć bez usypiania, świadomie. Kiedy lek zaczął działać, osoba która umierała miała przez moment tak ogromny strach w oczach jakby zobaczyła coś potwornego, było to szokiem dla osoby towarzyszącej, która to potem opisała.
          Ludziom się wydaje, że przestaną cierpieć, a po śmierci samobójczej, jak zobaczą demony które mają do nich dostęp…musi być to straszne

        • Passiflora said

          w tamtejszych społeczeństwach starsi i chorzy zostali zmanipulowani, mają poczucie ze to ich obąwiozek aby poddac sie eutanazji, by nie byc ciezarem bliskim i państwu. Jest wiele przypadków ucieczek za granicę by dozyc spokojnej starości.

          Wieku emerytalnego to oni może nie podnoszą, ale ze starzejacym społeczeństwem rozprawiaja sie własnie tak, zostawiaja jednostki zdolne do pracy, daja im ułude szcześcia poprzez rózne płytkie przyjemności. by jeszcze troche z nich wycisnąc, a poźniej dalsza czesc lucyferycznego planu…

  2. marcogiani said

    Smutne, że już małe dzieci wprowadza się w „bagno” z którego ciężko potem wyjść. Nie mogę tego pojąć. Matka Boża zapowiedziała, że wiele narodów zniknie z powierzchni Ziemi, nie dziwię się dlaczego tak może się stać….Jest coraz gorzej i coraz więcej modlitwy potrzeba.

  3. Jarek said

    W głowie się nie mieści.

    Ja rzygam już tym wszechobecnym seksem. W ciepłe dni nie ma gdzie w mieście głowy czasami odwrócić, by nie patrzeć na półnagie lub – w zasadzie całkiem – nagie ciała. Kobiet ładnie ubranych w sukienkach lub spódnicach za kolana prawie nie ma. Wyginęły czy jak?

    • stokrotka said

      Słuchaj, ostatnio uparłam się na długą spódnicę, obeszłam 2 duże centra handlowe i nie znalazłam żadnej! No może były w sumie ze 3 ale nie na moją kieszeń. Ciężko jest się dobrze ubrać w tych czasach! Chyba zacznę uczyć się szyć 🙂

      • Lech Stanisław said

        A znajdź bluzkę która nie odkrywa pępka i nerek… Długą spódnicę ostatnio kupiłem żonie w dużym hipermarkecie na literkę „A” Niestety ciężko jest nie wspierać mimo woli obcego kapitału…

      • Passiflora said

        ost. jest moda na całkiem długie, dlatego mozna znalezc je sklepach. są bardzo ładne moim zdaniem. sama sobie takową sprawiłam. fakt cena niezbyt przyjemna.
        Ale tak, to sie zgadzam, ciezko jest cos znależć. Tez musze sie zawsze nachodzić.
        A dlaczego tak jest? moim zdaniem. poniewaz, kobieta która kupuje przykrótką spódniczke jest potencjalną klientką np srodków antykoncepcyjnych. To wszystko ma sens, to wszysko samo sie nakręca.

        • Anna said

          Tak sukienki dlugie to albo kosztuja okolo 200zl albo sa bardzo skromne w gornej czesci, mowiac skromne mam na mysli ilosc materialu uzytego do uszycia 🙂 najczesciej opasaja tylko od piersi w dol i maja troczki wiazane wokol szyji.

          Czesto widze u nas w Kosciele u kapucynow taka fajna romke ktora dla mnie jest cudem. U nas romowie zawsze zebrza lub sa ludzmi do ktorych nalezy miec bardzo ograniczone zaufanie. Dla mnie ta romka katoliczka to jest nowosc. Jak zawsze u nas romowie chodza w grupach lub parami to ona zawsze jest sama, czasami bardzo smutna…moze ja odrzucili. Wczesniej chyba widywalam ja zebrzaca pod Kosciolem, a teraz z jakiegos powodu bardzo czesto ja widuje to w kosciele to sie mijamy gdzies na moscie, nie wiem jak sie zachowac bo mam ochote z nia porozmawiac, nawet ja przytulic, nawiazac kontakt, raz usiadla kolo mnie w Kosciele..ona jest taka spokojna, radosna, wrecz promienieje pieknem. Nosi zawsze dluga spodnice, dzisiaj miala biala..wyobrazcie sobie ze nie bylo za wiele miejsca w lawie i jakas para nie chciala kolo niej usiasc, wiec ona z usmiechem i zyczliwoscia wstala i poprosila ich aby usiedli na jej miejscu a sama odeszla na koniec kosciola i stala. Ona zwraca na siebie spora uwage ale widze jak pokornie to przyjmuje, napewno jest jej ciezko. Cuda sie dzieja…

        • black.elizz said

          na troczki jest sposób – załóż sweterek lub lekki szal i już.

      • Tom said

        Dobra krawcowa to podstawa…

    • Tom said

      W ogóle ładne kobiety wyginęły…
      Zostały tylko pokręcone mutanty z pokolenia Y, zatrute żywnością modyfikowaną i zatruta wodą, hamującą wzrost. Faktycznie nie ma na kim oka zawiesić i ukoić udręczone brakiem estetyki wrażliwe oczy ;)…
      Cóż, może i lepiej, człowiek nie podnieca się niepotrzebnie zachowując czystość umysłu i wierność tej jedynej, prawdziwie pięknej…

  4. młody said

    Seksualność jest dana od Pana Boga ale niestety diabeł zrobił z niej użytek przeciwko człowiekowi zamienił ją w niezdrowe porządanie i stąd mamy sytuację na świecie w tej sferze jaką mamy.Ludzie dla odrobiny przyjemnosci potrafią zabić zdradzić zniszczyć rodzinę i drugiego człowieka.To jest chyba najgorsza choroba jaka w obecnych czasach istnieje.Jej ofiarami są miliardy ludzi.

  5. Passiflora said

    Świat żyje dziś w epoce zmysłowości, która gloryfikuje seks, nienawidzi wstrzemięźliwości, utożsamia czystość z oziębłością, niewinność z ignorancją i czyni mężczyzn i kobiety buddami, którzy – z zamkniętymi oczami i rękami skrzyżowanymi na piersiach – z przejęciem spoglądają w głąb samych siebie, myśląc tylko o sobie.

    Arcybiskup Fulton J. Sheen
    Źródło: „The Cross and the Beautitudes”, 1937r., str. 39.

    • Lech Stanisław said

      Z orędzi dla kapłanów do don Ottavio Michelliniego:

      Są tu wskazówki również dla nas jako penitentów…

      „NIC JUŻ NIE JEST GRZECHEM
      Jezus: Powtarzam, Mój synu, wiele rzeczy należałoby mocniej odcisnąć w duszach Moich kapłanów a szczególnie punkt dotyczący aktualnego duszpasterstwa. Tak.., rozgrzeszają wszystko i wszystkich bez żadnego rozróżnienia.
      Dla wielu kapłanów rozgrzeszenie jest takie łatwe, bo już nic nie jest grzechem…
      Czystość nie jest już cnotą. Odpowiedzialne ojcostwo dobrze zrozumiałe jest godne pochwały. Stało się ono powodem do wszelkich wypaczeń w stosunkach małżeńskich.
      Pod pozorem rozwoju umysłowego pozwała się na czytanie najbardziej niestosownych książek, w których pełno jest rozwiązłości, a także błędów filozoficznych i teologicznych. Dziś wszystko jest oparte na oszustwie i kradzieży. Sprawiedliwość wymaga, by spowiednik upewnił się o poważnym, skutecznym postanowieniu zwrotu nieuczciwie nabytej rzeczy. Bardzo często nie uprzedza się nawet o tym penitenta.
      W imię postępu, by przekonać penitenta, że spowiednik jest postępowy należycie, zamyka się oczy na wiele rzeczy.
      Kapłani mający obowiązek zwalczać zło w korzeniu, zawsze, wszędzie i bez wahania, pomijają wiele spraw, by nie mieć przykrości (co jednak się zdarzy) w tych trudnych chwilach, które teraz przeżywacie.
      Błogosławię cię, a ze Mną błogosławi ciebie Moja Matka i święty Józef. „

      • Tom said

        Gdzie można tak łatwo dostać rozgrzeszenie? W Wawie totalna łacha…
        czują władzę…Trzeba uciekać poza miasto…I też nie jest łatwo 🙂
        Ale jaka satysfakcja 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: