Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Nie okłamujcie sami siebie

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Maj 2012


orędzie z Ontario – 29 maja

Dzieci Mojego Boskiego Serca, Ja Jestem, który Jestem. Ja Jestem Alfa i Omega. Ja Jestem. Radujcie się. Przychodzę do was z miłością. Otwórzcie dziś wasze serca. Otwórzcie wasze serca na Miłość. Poddajcie się. Zezwólcie abym w was działał. Pragnę leczyć wasze rany i błogosławić wam wieloma darami. Moje dzieci, patrzę na was z Mojego tronu Chwały i widzę  wasze poważne uchybienia w miłości. Patrzę na dół i widzę wasze kłótnie, zwady, walki aby tylko udowodnić swoją rację. Moje maleństwa dlaczego tak ważne jest dla was aby wszystko było po waszej myśli? Co złego jest w pozwoleniu innym na ich własne drogi (sposoby)? Co złego jest w kompromisie? Jeśli wszystko co czynicie jest na Moją Chwałę, nieistotne jest wtedy czyim sposobem to się dzieje. Jeśli wielbi się Mnie i jest się Mi posłusznym to nie powinniście wystawiać waszych serc na niebezpieczeństwo zranienia. Moje dzieci nauczcie się walczyć.  Wiele z waszych walk jest nic nie wartych. Wiele z walk, w które się nie zaangażowaliście było ważnych w Moich Oczach. Musicie walczyć o Życie, Prawdę i Miłość. Dzieci musicie modlić się o wnikliwość. Szukajcie jedynie tego co może Mnie pocieszyć i oddać Mi chwałę. Patrzcie na wasze motywacje a wtedy ujrzycie korzenie wielu problemów. Dziś zapraszam was do  wytrwałości i do zbadania waszych sumień i waszych dróg ( sposobów) Bądźcie uczciwi wobec siebie. Zobaczcie rzeczy takimi jakimi są. Nie okłamujcie się. Pamiętajcie, że ja wiem o was wszystko. Tylko Ja tak naprawdę wiem jak czyste są wasze intencje. Wszystko ujrzy światło dzienne podczas waszej śmierci. Zapamiętajcie to sobie dobrze. Kocham was. Pozostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Shalom

Tłumaczyła : Czytelniczka

Do Not Lie To Yourselves

Children of My Divine Heart,
I Am that I Am. I Am the Alpha and the Omega. I Am. Rejoice. I come to you in love. Open your hearts now. Open your hearts to Love. Surrender. Give Me permission to work in you. I desire to heal you, and to bless you with rich gifts. My Children, I look down from My throne of glory, and find you involved in serious breeches in love. I look down, and see you quarreling, arguying, fighting to prove your point. O My Little Ones, why is it so important for you to have your way in all things? What is wrong with letting another person have his way? What is wrong with compromise? If things are done for My glory, it no longer matters who gets his way. If things happen to honor, and obey Me then you should not place your hearts in jeopardy. My Children, learn to pick your battles. Many of the battles you fight are not worthwhile. Many of the battles you fail to engage in are those that count in My eyes. You must fight for Life, for Truth, for Love. Children, pray for discernment. Only seek to please Me, and to give Me all the glory. Look to your motivations, and often you will be able to pin point the root of many problems… This day, I invite you to persevere, and to examine your conscience, examine your ways. Be honest with yourselves. See things for what they are. Do not lie to yourselves. Remember that I know all things about you. Only I truly know how pure your intentions are. All will be brought to light upon your passing. You would do well to remember this truth. I love you. I leave you My kiss of peace. Shalom

Komentarzy 39 do “Nie okłamujcie sami siebie”

  1. Polonia said

    Czy my jeszcze wiemy, co to jest sacrum? Czy współczesne świątynie swą architekturą przybliżają nam locus theologicus? Dlaczego kobiety tak strasznie się kompromitują swym strojem na ulicach, i to i młode panny, i dojrzałe panie: http://partenos.nowyekran.pl/post/63840,desakralizacja-przestrzeni-publicznej

    • Lech Stanisław said

      Jeśli chodzi o tak duże „projekty” to pierwszym kryterium powinna stanowić Tradycja. Można zrozumieć kiedy powstaje nowa parafia i chwilowo dopóki nie zostanie wzniesiona właściwa świątynia ludzie przychodzą na Eucharystię do kościoła który przypomina wiatę czy barak.

      Lecz jeśli projekt z góry odrzuca tradycję budowania świątyń czyli na planie Krzyża z ołtarzem skierowanym ku wschodowi (aluzja do paruzji) i przesycony symboliką Chrześcijańską to absolutnie nie powinien być akceptowany. Kto jest kreatorem „światowej mody?” Na pewno nie Bóg…

      Tego zdania nie rozumiem:
      „TAKIE CUŚ MA STANĄĆ W GDAŃSKU, BISKUP MIEJSCA SIĘ NIE ZGADZA, ALE NIE MA NIC DO GADANIA, BO ZA NORMĘ STANOWIĄCĄ MIASTO PRZYJĘŁO KONKURS ARCHITEKTONICZNY”

      Nie ma nic do gadania ? Kto tak powiedział ? Jeśli bp. Głódź się nie zgadza to się nie zgadza.

    • Passiflora said

      Kościoły jak z wizjii Katarzyny Emmerich…. niedawno tu zreszta wstawianej.

      Kościoł to miejsce gdzie człowiek ma zostawić świat za sobą, ma obmyć sie wodą swiecona własnie z tego świata i wejsc w jakby inna rzeczywistosc. A dziś mam wrażenie, że za wszelką cenę wnosi się ten świat do kościołów.
      Zarówno poprzez architekture, wnetrze, jak i poprzez aprobowanie pewnych zachowań czy wyglądu.

      Jak bym była ateistką to po co miałabym zacząć chodzić do koscioła katolickiego skoro niezbyt już rózni sie on od teatru, jakiejs hali czy niekiedy dyskoteki? Przeciez i tak mam to pod reką. Nawróciłabym sie predzej na islam, ponieważ on prezentuje jakies wartosci inne niz swiat, jest radykalny i wymagający, do swiatyni nie wpuszcza sie przypadkowych ludzi, dbaja o stosowne zachowanie i ubiór i poszanowanie religijnych wartosci.
      Mimo wzmozonej katolickiej ewangelizacji tancem i spiewem, coraz czesciej sie tak dzieje, ze wielu ateistów wybiera jednak islam.

      • margaretka said

        Gdybym Ci tutaj wkleiła kilka z tych ‚wartości’ jakie głosi koran, to jednak byś wolała być ateistką choćby humanitarną! Koran w wielu surach nawołuje do nienawiści innowierców i to wprost, nakłania i usprawiedliwia pogardę do nich że masakra! do tego zastrasza karą Bożą że trudno się z tego jarzma strachu wydostać.

        • Passiflora said

          to co napisałam nie było pochwałą Islamu. Chodziłam 2x na zajecia z cywilizacji Islamu i co nie co wiem i o Koranie tez 🙂 Ale tez wiem ze coraz wiecej ludzi, takze katolików interesuje sie islamem i odpowiada im tamtejszy radykalizm

        • margaretka said

          biedni ludzie, wolą bezwzględny radykalizm niż ewangelię miłości. Codziennie Bogu dziękuję za wiarę w Jezusa i że mnie ochronił przed błędnymi drogami wiary. Mnie jedynie co się w tej kulturze podoba(!) to przyzwoitość w ubiorze. Mieszkam w uk i widzę tu kobiety w te długie stroje przyodziane, bo lepiej pasuje to słowo, niż ubrane. Kiedy oglądam filmy o tematce religijnej też bardzo podoba mi się jak w tamtych czasach się ubierano.
          Ale stroje muszą być kolorowe , uwielbiam kolory, kontrasty

        • AnnaMariaM said

          Ja tez mialam tak jak Ty 🙂 zreszta pisalam przeciez tutaj na forum o tym. I nadal w sumie troszke zazdroszcze tym kobietom ze moga sie ubierac w takie stroje. Ale odkrylam ostatnio przyjemnosc w byciu zadbanym dobrze wygladajacym katolikiem, oraz to jakim skutecznym jest sie wtedy w przekazywaniu tego wszystkiego, co wynika z milosci do Boga. Widze ze ludzie patrza (przewaznie kobiety oczywiscie) ,,aha, wyglada tak, no ale modli sie w Kosciele,i nie wstydzi sie zwyklego srebrnego lancuszka zalozonego do wszystkiego,, widze ich oceniajacy wzrok, a wtedy staram sie jak najbardziej przekazac im ta milosc i milosierdzie jakiego uczy nas Pan Jezus, aby ich tym zarazic, aby poszli za Panem Jezusem.
          Mozemy jednak wygladac modnie, ladnie, ale z umiarem, pewna elegancja i prostota. Zaczely mi tez strasznie uwierac spodnie…najchetniej chodzilabym tylko w spodnicach i sukienkach. Ale mam ich tak malo poki co 😀

        • margaretka said

          Ja puki co też ubieram się jak typowa europejka i staram się wyglądać kobieco, ale napewno nie wyzywająco. Rozjaśniam i modeluję włosy, maluję paznokcie,oczy, staram się by innym katoliczka nie kojarzyła się z zaniedbaniem. Jedyne o co dbam, to bym nie była wyzywająca. Dzisiaj rano przyglądałam się takim długim pięknym kolorowym sukniom na ramiączkach, bardzo podobają mi się inne kobiety w takich sukienkach, hinduski np.do tego krótki sweterek, jednak ja sama nie mogę się przełamać, do długości do kostek dlatego ubieram się jak europejki

        • margaretka said

          To co mi się jeszcze w orientalnej modzie podoba, to biżuteria. Jednak ja zamiast typowych bransolet noszę specjalne przez siebie zrobione, mam jedną taką z 10 kamieni zrobioną- koronkę, drugą podwojną na wzór różańca, czyli pięć razy po 10 i tak jak jestem w drodze to odmawiam sobie koronkę, albo różaniec. Są piękne i pożyteczne 🙂

        • AnnaMariaM said

          🙂 ja tez rozjasnialam wlosy na bardzo jasny blond przez dlugi czas, do tego obowiazkowo bylo żelazko :/ Ale po urodzeniu dziecka postanowilam zapuscic moje naturalne. Dziecko ma 5 lat a moje wlosy sa juz dosc dlugie i naturalne, a ludzie sie mnie pytaja jaka farba je farbuje 🙂 bo okazuje sie ze naturalne blond wlosy nawet jesli blond jest taki sredni sa o wiele piekniejsze od kazdej farby. Zreszta uwazam ze jak kobieta ma naturalny kolor wlosow (moze byc rozjasniony pasemkami) to wyglada najpiekniej.

        • AnnaMariaM said

          O jak pieknie Margarytko 🙂 do mnie pasuja tylko bardzo delikatne bizuterie, zreszta tylko w takich dobrze sie czuje jesli juz wogole mam na sobie jakakolwiek bizuterie 😉 sroka na szczescie nie jestem a w bizuterii cenie raczej jakosc i szlachetnosc materialu, a ze mnie teraz nie stac na kupowanie takiej bizuterii to tez praktycznie moze dla mnie nie istniec.

        • Tom said

          Dopóki się myjesz to wszystko jest w porządku 😉

        • Andrzej said

          A ja pracuje z muzułmanami i niestety już i do nich wchodzi modernizm. Tu (Hiszpania) coraz częściej spotyka się „wyzwolone” muzułmanki, aż za bardzo czasami, a mężczyźni, szczególnie ci młodzi, cóż dawno pewnie Koranu nie czytali …

          Mam kilku przyjaciół, z którymi rozmawiam na temat religii i naszych różnic, bardzo lubię nasze rozmowy bo pozwalają mi utwierdzać się w wierze, nasz Kościół Katolicki, dla mnie, to właściwy kierunek. Oni nazywają nas braćmi w wierze, a na moje pytania dlaczego np. na Filipinach mordują chrześcijan, mówią że to podpuszczeni przez rząd goście nie mający nic wspólnego z ich wiarą i nauką Koranu, a mający wywołać zamieszki. Ale jak zdążyłem już zauważyć, muzułmanie z różnych państw, mają wspólny Koran, ale różne pisma dodatkowe (nie pamiętam nazwy), bo czasem i między nimi dochodzi do sporów. To tak na marginesie islamu 😉

          Radykalizm również jest w KK, jeśli tylko ktoś zechce iść tą drogą 🙂

        • słońce said

          tak …Jezus był bardzo radykalny……:)idąc za Nim trzeba wszystko zmienić…….życie , myślenie, schematy, to w czym wychowaliśmy się, wyrośliśmy……..tak wiele…….. itp….więc jest bardzo radykalny…..:)

        • słońce said

          Jezus jest bardzo radykalny. Jak ktoś chce iść za Nim musi zostawić wszystko.Zmienić swoje życie, myślenie, wszelkie schematy w których zostaliśmy wychowani itd.gdy tego nie zrobimy nie idziemy za Nim w Prawdzie.Więc jest bardzo bardzo radykalny.:)

        • Passiflora said

          Andrzej, zgadzam sie z Tobą, tylko czasami tego radykalizmu w KK ze swieczką szukać….

          Ja miałam zajecia z muzułmaninem, był bardzo radykalny, niezłomny i niekiedy ostry w słowach, podsmiewczym tonem wypowiadalł sie o katolikach i czasami miał argumenty które nie swiadczyły zbyt dobrze o nas, na korzysc islamu, a przeciez te religie sa bardzo podobne. Uznawał nas za słabeuszy.
          Myslałam ze na 1 zajeciach wszystkim karze przejsc na islam, a na 2 przynosic kocyki 🙂

  2. AnnaMariaM said

    Przyznaje sie, ze dopiero po ostatnim objawieniu gdzie jest powiedziane ze szatan bedzie nas przekonywal ze od niego sa te wszystkie objawienia, praktycznie calkiem w nie uwierzylam.

    Czy moze mi ktos wytlumaczyc co znaczy ,,zezwolcie abym w was dzialal,, ? w jaki sposob ja mam na to pozwolic? jak uruchomic zdjecie woli niedopuszczania lask? o czym myslec?

    • Passiflora said

      poddać się Bozej woli, ofiarować mu wszystko co masz. by to on rozporządzał Twoim życiem jak chce, a nie ty. Nie ufać swoim siłom, lecz być ufnym na działanie Boga w naszym zyciu i być od niego zależnym.
      Nie mysleć czego ja chce, co mi jest potrzebne, tylko zastanawiac sie co Bóg chce abym robił, co Bog chce mi powiedziec przez konkretna sytuacje i ludzi. W modlitwie np prosząc o cos, dodac, ze oczywiscie jezeli jest to Boza wolą.

      • AnnaMariaM said

        no tak, wlasnie to wszystko robie. Ale skad wiedziec ze ja sie poddalam woli Bozej? chociaz wiele razy mowilam do Niego zeby ze mna zrobil co tylko chce dla Jego Chwaly. Ale chcialabym na wszelki wypadek dowiedziec sie czy przypadkiem jednak nie blokuje jego woli. Jak to poznac? 😦

        • AnnaMariaM said

          no bo np. zastanawiam sie czy wola Boga jest to abym marnotrawila czas na internet 😦 gdybym tylko wiedziala wyraznie ze Mu sie to nie podoba to bym zapomniala o tym calym internecie. Czesto niby slysze glos we mnie co mam robic, ale chyba go ignoruje bo mysle ze to jednak nie glos z gory. Jak rozpoznac w sobie wole boza i isc za tym glosem…

        • Passiflora said

          tak, marnotrawienie czasu na internecie jest grzechem, nawet jesli siedzisz na katolickim blogu. Przyznam sie, to jest mój grzech, bo czasami przesadzam 🙂
          Czasami takie głosy nie pochodza od Pana Boga. raczej to demony do nas mówią. Ale jest to rzecz normalana. Mozesz to np. sprawdzic na modlitwie. Czesto demony na modlitwie podpowiadaja nam rózne rzeczy, nawet dobre. Ale robia to by nas rozproszyc w kontemplacjii na tajemnicy różanca.

        • AnnaMariaM said

          oj tak, kiedys bylam prozna, ale pozbylam sie tego calkowicie, i teraz jak odmawiam tajemnice rozanca (przewaznie czesc bolesna oraz chwalebna) to wyglada to tak: probuje sie skupic, konteplowac co sie dzialo w tej czy innej tajemnicy, i automatycznie pojawiaja mi sie przed oczami np. torebki, ciuchy itp. 😦 tak jak teraz sie to czyta to jest to nawet smieszne, ale wtedy jak to sie dzieje, kiedy jak chce wniknac w cierpienie Pana Jezusa i pojawia mi sie przeciw mojej woli przed oczami jakas torebka..????!!! porpostu tak wraznie widze teraz czym one mnie kusza ze szok jak bardzo jest to widoczne. Kusza mnie tez inna rzecza ale o tym to wtyd pisac.

        • Passiflora said

          „Jak rozpoznac w sobie wole boza i isc za tym glosem…”

          To nie jest takie łatwe i jest to proces, trzeba sie modlic o rozeznanie.

          Mam podobne rozterki. W mojej głowie pełno watpliwosci i niewiadomych o moją przyszłosc. Mi sie zdarza dość czesto analizowac swoje siły, siły innych ludzi i popadać w przestrach i niekiedy w smutek. To nie jest dobre, to nie jest współdziałanie z wolą Boża, w ten sposób nie otwieram sie na nią całkowiecie, czyli nie ufam bezgranicznie. Przynajmniej nie we wszystkich aspektach mojego zycia, ale walcze z tym:) (Polecam modlitwe Dolindo Ruotolo)

          Przez to wszystko zdarza mi sie zapominać, ze jakis czas temu na nabożenstwie z rozenaniem prorockim Pan Jezus powiedział juz mi jakie ma dla mnie zadanie……
          Z racji, ze jest ono dość niekonkretne, a nam kobietom zawsze jest mało informacji + typowo ludzkie rozumowanie i niewiadoma o przyszość, to zdarza mi sie czasami o tym zapominać, że Pan Bóg odkrywa karty dopiero gdy spełnimy jego prośbę 🙂 tak, to jest troche takie jego poczucie humoru:)

          Anno, a moze jak masz jakies zapytanie, czy watpliwosc, lub musisz podjac decyzje, albo nawet zaczynajac dzien. Zajrzyj do Pisma Sw, w losowy wybrany fragment zazaczony palcem lub pocałunkiem (tak poradził Pan Jezus p. Annie A) To jest dobra forma codziennej rozmowy z Panem Jezusem. Tylko porządnie pomódl sie przedtem do Ducha Sw. poniewaz zły także poprzez wskazanie na opak fragmentu moze mieszac (wiem to od egzorcysty).

        • AnnaMariaM said

          Robie tak czasami Pismem Sw. Ale nie rozumiem o co chodzi z tym pocalunkiem? co trzeba zrobic?
          Ja nie wiem czy to jest nasza psychika czy to sam Bog dziala tutaj, ale jak mialam problem kiedys ,,czy katoliczka powinna zawracac sobie glowe swoim wygladem,, a mialam z tym problem bo zwracalam na niego (na swoj wyglad) zbyt wiele uwagi, to mialam dwie chwile jakiejs rozpaczy i cala zaplakana wlasnie otworzylam dwa razy wlasnie tak jak mowisz Pismo Sw. i dwa razy (!!!) otworzylo mi sie na Ksiedze Estery, gdzie jest mowa wprost na temat mojego owczesnego dylametu. Estera byla piekna krolowa ktora bardzo o siebie dbala oraz przystrajala sie we wszelkie ,,wspanialosci,, a bardzo sie Bogu podobala 🙂
          Wczoraj tez mialam chwile zalamania przez moja rodzine, i tez w rozpaczy niesamowitej otworzylam Biblie i trafilo na opowiesc o czlowieku ktory staral sie zyc z Bogiem a jego rodzina nie, i Bog powiedzial ze ta rodzine ukarze…no coz troszke mi sie zrobilo dziwnie bo nie zycze mojej rodzinie zadnych kar, ale bylam w szoku ze akurat tak dokladnie na temat mojej sytuacji otworzylo mi sie Pismo SW.
          Oczywiscie tutaj okazuje sie jednak moja jeszcze niedoskonala wiara bo trudno mi uwierzyc, widzac wyrazie wszystkie tego oznaki, ze Bog dziala az tak! 🙂

        • Passiflora said

          Tak ja na chybił trafił z palcem, tak robisz pocałunkiem. Kto jak woli:)

          Anno, skoro 2x pojawił sie fragment z Esterą która była piekna i dbała o siebie przy tym sie Bogu podobajac. To byc moze Pan dał ci do zrozumienia, że podobasz mu sie gdy o siebie dbasz i ładnie wygladasz. To tez moze byc forma ewangelizacji jak pisałas wczesniej i może niepotrzebnie sie martwisz i to nie jest sprawa z której Bóg chciałby ci oczyscic.
          Kazdego z nas Bog moze prowadzic nieco inna droga i wymagać innych rzeczy, w innych srodowiskach mozemy zyc,, w innych sytacjach sie znajdowac, w inny sposób zgarniać dla niego owieczki 🙂

          A fragment z rodziną…za grzechy jest kara, ale ty będąc pobożną i poprzez modlitwe zsyłasz też błogosławieństwo na swój dom 🙂

          To jest cudowne jak Pan daje nam o sobie znać w tak namacalny sposób 🙂 To jest cudowne, że możemy z nim pogadać 🙂

        • AnnaMariaM said

          aha i jeszcze cos zauwazylam ciekawego, przynajmniej w mojej rodzinie sie to sprawdza.

          Cale zycie bedac np. w szkole na lekcjach rysowalam pewna rzecz, rysowalam jej tak wiele ze wszystkie okladki zeszytow byly tym zarysowane..no wszedzie gdzie sie dalo, i jak nie myslalam o niczym (na lekcjach 😀 ) rysowalam wlasnie TO.
          Dopiero okolo 2 tygodnie temu odkrylam dlaczego to rysowalam, i ze to co rysowalam jest moim powolaniem.

          Moja mama niedawno mi powiedziala z kolei ze cale zycie rysowala klucz wiolinowy, wszedzie i gdzie sie tylko dalo, nie wiedziala co to oznaza bo bynajmniej sluchu muzycznego nie ma wcale 😛 ona jeszcze nie wie co ten klucz wiolinowy oznacza ale ja juz wiem, widze gdy patrze na swoja kostke u nogi i co jest tam wytatuowane…moja mam ma ze mna wielki problem, praktycznie mnie odrzucila dawno temu. I ja juz wiem dlaczego jeszcze przed moim porodem rysowala znak ktory mam wytatuowany nad kostka.. (tatuaz zrobilam w liceum)

        • Tom said

          Zapomnij o internecie – Panu Bogu to się nie podoba. Internet to dzieło szatana, w całości.
          Czytaj tylko orędzia i artykuły zbliżające do Boga. Resztę czasu poświęć na modlitwę. A już na pewno nie zaśmiecaj mózgu głupimi komentarzami.
          Z Panem Bogiem.

        • AnnaMariaM said

          Dlaczego w takim razie Pan Bog przemawia do nas przez internet???? wytlumacz mi to a bede mogla w spokoju…ograniczyc kontakt z interntenet do 30 minut dziennie czyli do bierzacych informacji z kraju i swiata. Bo przecie z tv prawdy sie raczej nie dowiemy?

        • Bozena said

          Tez mysle, ze wszystko dobre ale z umiarem, tak jak jedzenie i odpoczywanie. Internet jest najszybszym sposobem przekazywania informacji, dlatego tez oredzia moga rozprzestrzeniac sie szybko i „na wszystkie krance swiata”. Ja tez czytam tylko wiadomosci, sprawdzam poczte i oredzia, Slowo Boze na kazdy dzien oraz moje hobby -sejsmologie.

        • AnnaMariaM said

          Daje do myslenia to co napisales Tom, dzieki.

        • Lech Stanisław said

          Rozwiń swoją myśl Tom.
          Ja uważam że internet tak jak np. siekiera jest dziełem człowieka. Porównuję to do siekiery bo w obydwu przypadkach są to narzędzia. Siekierą można drzewa narąbać coby ciepło było w zimie, a „można” też zaciukać bliźniego swego. Podobnie jest uważam z internetem. Ważna jest intencja. Jeżeli to co robię przez internet mi szkodzi, wtedy najlepiej jest po prostu „odciąć” się od tego co mnie od Boga odciąga.
          Z Bogiem.

        • cox said

          Ja też tak uważam. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć z tego korzystać.

        • meg said

          Ksiadz Natanek kiedys powiedzial, ze internet to dar od Matki Boskiej 🙂

        • Tom said

          www = 666. Hebrajskie w to 6.
          Tyle w temacie.

        • Passiflora said

          wsłuchaj sie w Dusze swoją. kazdy z nas ma chyba podobny problem 🙂 ale to dobrze gdy wewnątrz nas odbywa sie taka nieustanna walka, takie bicie sie w sobie
          Mozna brac to pod kryteria np. te ztego Oredzia
          Jezeli Twoje decyzje sa kierowane Miłością i Prawdą to pewnie jest ok. Gdy popełnisz bład prawdopodobnie odezwie sie Twoje sumienie 🙂
          Twoje rozterki są mi bliskie Anno 🙂 w moim przypadku zauważyłam, ze gdy kieruje sie Miłoscia do blizniego ale przy tym nie rozmydlam Prawdy, a dodatkowo troche ryzykuje, czyli ide troche na zywioł, (i czesto w oczach swiata robie z siebie idiote tak na marginesie) to Pan Bóg mnie zaczął bardziej namacalnie nagradzać 🙂

        • AnnaMariaM said

          🙂 tez zauwazam ta oplacalnosc mowienia glosno prawdy. Oczywiscie na poczatku sa u ludzi wielkie oczy, zdziwienie, konsternacja niemal :))) ale ja to mowie pewnie, spokojnie, z odwaga i usmiechem oraz dobra wola. Musze tylko popracowac nad tym aby nie wdawac sie w dyskusje. Pan Jezus powiedzial przeciez ,,Niech wasza mowa bedzie tak-tak, nie-nie,, co oznacza ze mowimy raz i i nie musimy tego wcale dodatkowo udowadniac. Mozemy tylko sprobowac wytlumaczyc jesli wiemy jak, a jak nie wiemy to lepiej nie probujmy 😛
          Odkad wierze jestem silna i moja rodzina praktycznie niewierzaca ( ale czasami chodzaca do Kosciola) przestala mnie niemal atakowac jak to robili cale zycie ( bylam ich ,,chlopcem do bicia,,) teraz odnosza sie do mnie z szacunkiem oraz widze ze sami zaczynaja sie nad soba zastanawiac i troche zmieniac postepowanie. Prawda jest taka, z gdy mowimy prawde to za nia idzie zawsze dobro. Oczywiscie trzeba uwazac komu mowimy prawde aby za wczesnie nie stracic zycia :))) zreszta Pan Jezus sam mowil ,,nie rzucajcie perel przed swinie,, , wiec wcale nie musimy chodzic i krzyczec na prawo i lewo o prawdzie objawionej.

        • anna said

          Wiesz teraz czytam po raz kolejny twoje zdanie ,,wsluchaj sie w Dusze swoja,, i dopiero teraz to do mnie trafilo 😉 przetestowalam to,a te doznanie az mnie porazilo! cudownie jest sie wsluchiwac w swoja dusze! dlaczego o tym zapominamy…

  3. apostolat said

    “W dniach 10 i 11 grudnia 1980 r. 177 Konferencja Episkopatu Polski, mająca na uwadze wskazania Stolicy Apostolskiej oraz stan odnowy liturgii w naszym kraju, wydała odpowiednie przepisy wykonawcze, które obowiązują nadal duchowieństwo diecezjalne i zakonne. Punkt X tychże przepisów brzmi: W diecezjach Polski przyjmuje się Komunię św. z rąk celebransa do ust w postawie klęczącej. Przepisy te należy zachować także na Mszach św. dla grup specjalnych. W szczególnych okolicznościach, w których uklęknięcie jest bardzo utrudnione np. przy tłumnym udziale wiernych i ścisku, albo gdy wierni uczestniczą we Mszy świętej przed kościołem po deszczu, można przyjąć Komunię św. stojąc. Nie można też wymagać klękania od ludzi obciążonych kalectwem lub chorobą. …Podpisali biskupi polscy obecni na 177 konferencji pod przewodnictwem kardynała Stefana Wyszyńskiego”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: