Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Dar dla Matki Bożej

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 czerwca 2012


św. Jan Bosco
M. B. tom VIII, str. 73 i nast.

W roku 1865, kiedy budowa Bazyliki Wspomożycielki Wiernych była już
bardzo daleko posunięta, ks. Bosko zamartwiał się nieuleczalną
chorobą czterech swoich księży. Jeden z tych świątobliwych kapłanów
to ks. Alasonatti, jego pierwszy współpracownik. W tym wielkim
strapieniu i smutku Matka Boża przyszła z pociechą swojemu oddanemu
słudze w maju, miesiącu Jej poświęconym. W Oratorium nabożeństwa
majowe obchodzono z wyjątkową gorliwością i to przez wszystkich bez wyjątku.

Z przemówień ks. Bosko do wspólnoty salezjańskiej wygłoszonych w
tym miesiącu tylko jedno zapisano w kronikach zakładu. Należy ono do
najcenniejszych wśród wielu innych. Oto jego streszczenie:
„Śniłem, że kroczyliście w procesji ku bogato ozdobionemu i
olśniewająco ukwieconemu ołtarzowi Matki Bożej. Wszyscy śpiewali te
same hymny na Jej cześć, każdy jednak na swój sposób. Wielu z was
czyniło to z wielkim przejęciem, inni raczej bez zaangażowania,
niedbale. Część wprost fałszowała. Widziałem też chłopców, którzy
nawet ust nie otwierali, wałęsających się poza szeregiem,
ziewających i wprowadzających zamieszanie.
Każdy niósł Matce Bożej jakiś dar. Najczęściej były to kwiaty,
bardzo różne w kształcie, wielkości, barwie i rodzaju. Rzucały się w
oczy bukiety róż, goździków, fiołków. Niektórzy z wychowanków
trzymali przed sobą bardzo dziwne dary: głowy świń, koty, oślizgłe
ropuchy, króliki i jagnięta. Przy ołtarzu stał urzekający
młodzieniec ze wspaniałymi skrzydłami. Był to prawdopodobnie Anioł
Stróż naszego Oratorium. Odbierał od was dary i kładł je na mensie.
Pierwszy dar, to przepiękny bukiet
kwietny, który anioł w milczeniu złożył na ołtarzu. Z następnych
usuwał on najpierw kwiaty zwiędłe lub bezwonne, jak dalie i kamelie.
Maryja bowiem nie zadawalała się samym wyglądem. W niektórych
wiązankach znajdowały się ciernie, a nawet gwoździe. Anioł
natychmiast je usuwał i wyrzucał precz.
Kiedy przed aniołem stanął chłopiec ze świńską głową na misie,
anioł zawołał do niego:Jak śmiesz ofiarować taki dar Naszej
Pani? Czyż nie wiesz, że to zwierzę symbolizuje grzech nieczysty?
Maryja Najświętsza i Niepokalana nie może przyjąć takiej ofiary.
Odejdź! Nie jesteś godny stać przed Jej obliczem.
Przynoszącym koty anioł rzekł: Kot to tyle, co kradzież.
Jak odważyliście się złożyć taki podarunek Matce Bożej? Ci, którzy
zabierają bez zezwolenia nieswoje rzeczy, okradają własny dom
złośliwie niszczą odzież, marnują pieniądze rodziców, nie uczą się i
zaniedbują swoje obowiązki, są po prostu złodziejami. Tych
także anioł usunął od ołtarza. Srodze oburzył się na ofiarodawców
ropuch. Ropuchy symbolizują wstrętny grzech obmowy. Jak
śmiecie ofiarować je Najświętszej Pannie?
Odejdźcie precz! Chłopcy ze wstydem odchodzili.
Przyszła także grupa chłopców z nożami w sercach, które
symbolizują świętokradztwo. Czy zdajecie sobie sprawę, że
wasze dusze są w stanie śmierci? zapytał anioł.
Gdyby nie Boże miłosierdzie, zostalibyście zgubieni na wieki.
Na miłość Boską, wyjmijcie te noże z waszych serc.
Wreszcie i pozostali chłopcy dotarli do ołtarza i składali
swoje dary: jagnięta, króliki, owoce i ryby. Anioł odbierał je od
nich i składał na ołtarzu przed Matką Bożą. Wszystkich miłych
ofiarodawców odpowiednio ustawił przed ołtarzem. Z ogromnym żalem
zobaczyłem, że liczba odrzuconych chłopców była o wiele większa niż sądziłem na początku.

Korony z róż

Nagle ukazało się dwóch innych aniołów po obu stronach ołtarza,
trzymających w ręku ozdobne kosze, pełne wspaniałych koron z róż.
Były to róże ziemskie, ale pochodziły z nieba i symbolizowały
nieśmiertelność. Takimi koronami Anioł Stróż wieńczył czoła
wszystkich ustawionych przed ołtarzem Matki Bożej. Widziałem w tej
gromadzie bardzo wielu, których nigdy przedtem nie spotkałem. Oto
zadziwiająca rzecz: najpiękniejsze korony otrzymali chłopcy bardzo
brzydcy, niektórzy wprost odrażająco brzydcy.
Wzniosła cnota czystości, którą się odznaczali w wyjątkowym
stopniu, wyrównała w pełni wszystkie braki ich zewnętrznego wyglądu.
Bardzo wielu chłopców także jaśniało tą cnotą, ale już nie w takim
natężeniu. Młodzieńcy wyróżniający się posłuszeństwem, pokorą i
miłością Boga również otrzymali korony stosownie do swoich zasług.
Następnie anioł odezwał się do wszystkich w te słowa:
Sama Najświętsza Panna życzyła sobie, byście zostali
dzisiaj uwieńczeni tymi pięknymi koronami z róż. Uważajcie, by ich
nigdy nie utracić. Pokora, posłuszeństwo i czystość mają być waszą
cechą charakterystyczną. Dzięki tym trzem cnotom podobacie się
zawsze Matce Najświętszej, a pewnego dnia otrzymacie niewymownie
piękniejszą koronę niż ta, którą dziś nosicie.
Odśpiewaliście potem pierwszą zwrotkę AVE MARIS STELLA
Witaj, Gwiazdo morza ; a odchodząc od ołtarza rozbrzmiewał z
waszych piersi hymn: LODATE MARIA; Chwalcie Maryję ; z
takim zapałem, że poczułem się szczerze wzruszony waszym śpiewem.
Odruchowo podążyłem za wami. Chciałem jeszcze rzucić okiem na
chłopców, którym anioł rozkazał odejść. Nie zobaczyłem jednak nikogo.
Kochane moje dzieci, wiem doskonale, kto otrzymał nagrodę w
postaci różanej korony, a kogo anioł odrzucił. Tych ostatnich sam
upomnę, by mogli złożyć Matce Bożej dary o wiele milsze.

Uwagi księdza Bosko

1. Wszyscy nieśliście przeróżne kwiaty. Niestety w każdym bukiecie
znajdowały się także ciernie. W niektórych było ich więcej, w innych
mniej. Doszedłem do wniosku, że ciernie symbolizują
nieposłuszeństwo. Oznaczają też one takie grzechy, jak:
przetrzymywanie pieniędzy, zamiast oddać je w depozyt u ks.
prefekta; własnowolne odwiedzenie pewnych miejsc, mimo, że
otrzymaliście pozwolenie na udanie się do . określonego punktu;
spóźnianie się do szkoły; spożywanie posiłków poza wspólnym stołem;
odwiedzanie sypialni innych kolegów, chociaż wiecie, że jest to
bardzo surowo zabronione; wylegiwanie się w łóżku po oznaczonej do
wstania godzinie; zaniedbywanie nakazanych praktyk pobożnych;
rozmowy w czasie nakazanego milczenia, kupowanie książek; czytanie
ich bez pozwolenia; wysyłanie i otrzymywanie listów po kryjomu;
sprzedawanie i kupowanie rzeczy między sobą. To właśnie te grzechy przedstawiają ciernie.

Czy łamanie regulaminu domowego jest grzechem?;
zapytuje mnie wielu. Po dłuższym, poważnym zastanowieniu się nad tym
pytaniem, moja odpowiedź stanowczo brzmi:Tak. Nie wiem,
czy to grzech śmiertelny czy też powszedni. Zależy to od
okoliczności towarzyszących, ale na pewno jest jakimś grzechem.

Ktoś powie, że dekalog nie wspomina przecież wcale o posłuszeństwie
regulaminowi zakładowemu. Czwarte przykazanie brzmi: Czcij
ojca swego i matkę swoją, ale posłuszeństwo należy się nie
tylko rodzicom, lecz także tym, którzy ich zastępują. Poza tym, czy
Pismo św. nie mówi: Bądźcie posłuszni waszym
przełożonym? (Hbr 13 17). Z twierdzenia, że mamy być im
posłuszni, wynika, że oni posiadają władzę rozkazywania. Dlatego
właśnie mamy regulaminy, których musimy przestrzegać.

2. W niektórych bukietach wśród kwiatów znajdowały się gwoździe,
którymi ukrzyżowano Pana Jezusa. Czy może to mieć zastosowanie w
stosunku do nas? Zwykle tak jest, że ktoś zaczyna od drobnych spraw,
a kończy na bardzo poważnych… Niewłaściwie korzysta ze swojej
wolności i popada w grzech śmiertelny… Dlatego gwoździe znalazły
się między kwiatami, by po raz wtóry krzyżować Chrystusa. w. Paweł
wyraźnie pisze: …krzyżują… Syna Bożego. (Hbr 6, 6).

3. W wiązankach nie brakło też kwiatów zwiędłych bezwonnych.
Symbolizują one dobre uczynki wykonane niestety w stanie grzechu
ciężkiego, stąd nie posiadają żadnych zasług dla nieba. Mogą też one
przedstawiać czyny wynikające z motywów czysto ludzkich, jak ambicja
lub chęć przypodobania się nauczycielom i przełożonym. To był
właśnie powód, dla którego anioł skarcił chłopców, przynoszących
takie kwiaty Matce Bożej, i kazał je usunąć z bukietu. Po wykonaniu
jego polecenia dopiero mogli złożyć swe
dary na ołtarzu… A propos ołtarza, to chcę wyjaśnić, że ci
chłopcy nie musieli trzymać się kolejki, ale do anioła zbliżali się
po odrzuceniu bezwartościowych kwiatów. Potem dołączyli do wyróżnionych koroną.

W tym śnie widziałem waszą przeszłość, ale także wasze przyszłe
życie. Z wieloma z was o tym już rozmawiałem. Z innymi jeszcze
pomówię. Tymczasem, kochani synowie, starajcie się, by Najświętsza
Panna zawsze otrzymywała od was takie

Jedna odpowiedź do “Dar dla Matki Bożej”

  1. Wojtek z Torunia said

    A jak to się ma do zabieranych komuś obrazów? ;D
    chodzi o grzech nie kradnij i nie mów fałszywego świadectwa i nie będziesz mieć cudzych bogów czyli nie będziesz czcić mamony

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: