Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Odpust Porcjunkuli – 2 sierpnia

Posted by radoslawcz w dniu 1 sierpnia 2012


Drugiego sierpnia obchodzimy wspomnienie Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkuli. Czy jednak wiemy, że w tym dniu w każdym kościele parafialnym możemy zyskać odpust zupełny, zwany „odpustem Porcjunkuli”? Może nas to nieco dziwić, bo przecież odpust związany z danym kościołem obchodzimy w dniu jego święta tytularnego. Dlaczego więc jeszcze jeden dzień? Skąd on się wziął? Jak przeżyć go dobrze?

Franciszek i Porcjunkula

Musimy cofnąć się myślą do XIII wieku, stanąć w dolinie spoletańskiej we Włoszech przed maleńką, ówcześnie zupełnie zapomnianą kaplicą, oddaloną o 5 km od Asyżu. Zobaczylibyśmy wówczas Franciszka, który w 1206 roku własnymi rękami ją odbudowuje. Trzy lata później zobaczylibyśmy go, jak 24 lutego słucha Ewangelii o rozesłaniu Dwunastu (Mt. 10,7-10), która staje się jego regułą; ujrzelibyśmy pierwotną wspólnotę franciszkańską, która tam się gromadzi i stamtąd wyrusza głosić słowo Boże; zobaczylibyśmy Klarę, która nocą w niedzielę Palmową 1212 roku przyjmuje z rąk Franciszka habit; bylibyśmy świadkami rozwoju wspólnoty braci, którzy co roku w Zesłanie Ducha Świętego z różnych stron przybywają tam na kapitułę; w końcu zobaczylibyśmy Franciszka, który wieczorem w sobotę 3 października 1226 roku umiera w ukochanej przez siebie kapliczce.
Swój szczególny stosunek do Porcjunkuli Franciszek wyraził sześć miesięcy przed śmiercią, gdy poczuł się bardzo słabo. Tomasz z Celano, autor pierwszej biografii Świętego, podaje: „Chociaż bowiem wiedział, że po wszystkiej ziemi założone zostało Królestwo Niebieskie, i wierzył, że w każdym miejscu Bóg udziela łaski swoim wybranym, to jednak doświadczył, że miejsce kościoła Świętej Maryi w Porcjunkuli napełnione jest łaską bardziej obfitą i nawiedzane przez duchy z wysoka. Przeto często mówił: „Baczcie, synowie, byście kiedyś nie opuścili tego miejsca. Jeśliby was wyrzucono na zewnątrz z jednej strony, wchodźcie z powrotem z drugiej, bo miejsce to jest naprawdę święte i mieszkaniem Boga. Tutaj, gdy byliśmy nieliczni, Najwyższy pomnożył nas w liczbę; tutaj zapalił naszą wolę ogniem swej miłości; tutaj każdy, kto będzie się modlił pobożnym sercem, otrzyma to, o co będzie prosił, a ten, kto zgrzeszy, srożej będzie karany. Dlatego, wszyscy synowie, uważajcie to miejsce mieszkania Boga za godne czci i tutaj z całego serca uwielbiajcie Pana i dziękujcie Mu”.

Odpust Porcjunkuli „wczoraj”

Franciszek otrzymał w Porcjunkuli Boże błogosławieństwo. Świadomość tego doświadczenia i poczucie szczególnej miłości do grzeszników popchnęły go do tego, by w lipcu 1216 roku prosić papieża Honoriusza III o odpust zupełny dla wszystkich nawiedzających ten kościółek. Niestety brakuje potwierdzenia tego faktu przez Kurię Rzymską (istniejące dokumenty, które odnoszą się do tego zdarzenia, pochodzą z wieku XIV i czasów późniejszych). Dzisiaj ten fakt opatruje się różnymi komentarzami. Być może Kuria Rzymska nie wydała wówczas takiego dokumentu z obawy, że odpust Porcjunkuli zmniejszyłby liczbę chętnych do udziału w wyprawach krzyżowych, z którymi wyłącznie wiązał się odpust zupełny. Nie znaczy to jednak, że papież nie mógł ustnie przystać na prośbę Franciszka.

W 1310 roku biskup Asyżu, Teobaldo, odnotował, że św. Franciszek podczas pobytu w Porcjunkuli otrzymał objawienie, według którego miał udać się do papieża Honoriusza III, przebywającego wówczas w pobliskiej Perugii, z prośbą o odpust zupełny dla kościółka Matki Bożej Anielskiej. Święty miał tam przybyć następnego dnia wraz z bratem Masseo z Marignano. Papież po usłyszeniu prośby zapytał: „O ile lat tego odpustu prosisz?”. Na co Franciszek odpowiedział: „Ojcze Święty, niech się spodoba Waszej Świątobliwości nie dawać mi lat, ale dusze. Ja pragnę, jeśli się Wam podoba, aby ktokolwiek wejdzie do tego kościółka wyspowiadany i skruszony, był rozgrzeszony z wszystkich swoich grzechów, by mu była darowana wina i kara w niebie i na ziemi, od dnia chrztu aż do dnia i godziny, w której wejdzie do tego kościółka”. Ta śmiała prośba Franciszka miała się spotkać ze sprzeciwem papieża. Nie było bowiem w zwyczaju ówczesnego Kościoła udzielanie odpustu zupełnego w takim przypadku ani, co więcej, by był on możliwy do uzyskania każdego dnia w roku (na dodatek bez składania żadnej ofiary). Wówczas Franciszek odrzekł: „To, o co proszę, nie proszę ze swej strony, lecz w imieniu Tego, który mnie posłał, to znaczy Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Po usłyszeniu tych słów, papież miał powiedzieć: „Podoba się nam, byś otrzymał to, o co prosisz”.

Liczba osób, które w Porcjunkuli doświadczały nawrócenia serca, była dla autorów franciszkańskich najlepszym „dowodem” przemawiającym za autentycznością odpustu związanego z tym miejscem. Odpowiadało to zresztą proroczej wizji jednego z pierwszych współbraci Franciszka: „Widział [on] niezliczoną ilość ludzi dotkniętych bolesną ślepotą, jak trwali wokół tego kościoła z oczyma skierowanymi ku niebu, na klęczkach. Wszyscy łzawym głosem, z rękami wyciągniętymi w górę, wołali do Boga, prosząc o miłosierdzie i światło. I oto przyszedł na nich z nieba olbrzymi blask, rozpostarł się na wszystkich i każdemu udzielił światła i dał upragnione zdrowie”.

Odpust Porcjunkuli „dzisiaj”

16 kwietnia 1921 roku papież Benedykt XV w dokumencie Constat apprime oficjalnie potwierdził wielowiekową tradycję „odpustu Porcjunkuli”. Zatem każdy, kto nawiedza ten mały kościółek pod Asyżem w jakimkolwiek dniu roku, może pod zwykłymi warunkami uzyskać odpust zupełny.

Nie trzeba jednak jechać do Włoch, by otrzymać „odpust Porcjunkuli” – wystarczy 2 sierpnia nawiedzić którykolwiek kościół franciszkański albo własny kościół parafialny. W 1967 roku papież Paweł VI, ogłaszając swoją naukę na temat odpustów (Indulgentiarum doctrina), ustanowił bowiem dwa dni w roku, kiedy pod zwykłymi warunkami w kościele parafialnym można uzyskać odpust zupełny: pierwszy z nich to dzień święta tytularnego danego kościoła, natomiast drugi to właśnie dzień Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkuli.

W tym dniu świątynię parafialną należy nawiedzać z sercem pojednanym z Bogiem w sakramencie pokuty; z pragnieniem doświadczenia łaski odpustu zupełnego, o który prosił Franciszek; ze szczerym postanowieniem przemiany ducha, tzn. wyzbycia się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego oraz chęcią trwania przy Bogu w łasce uświęcającej. To podstawowe warunki uzyskania odpustu zupełnego. Nie można go bowiem otrzymać niejako „automatycznie”, przez samo zewnętrzne wykonanie jakiegoś uczynku, ale musi on być aktem obejmującym całego człowieka i całe jego życie. Następnie należy uczestniczyć w Eucharystii i przyjąć Ciało Pańskie, potem odmówić „Wierzę w Boga” oraz pomodlić się w intencjach określonych przez Ojca Świętego, odmawiając np.: „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”.

Dobrze też uświadomić sobie przy tej okazji, jak wiele dobra i Bożego błogosławieństwa, które przenika codzienność i obejmuje całe życie, otrzymaliśmy w naszym kościele parafialnym: chrzest, Pierwsza Komunia Święta, bierzmowanie, małżeństwo, pokrzepienie w chwilach radości i trudach naszego życia. Okaże się wówczas, że także nasza świątynia, choć skromna i nieznana, jest miejscem szczególnej obecności Boga, w którym udziela On swego błogosławieństwa. Jest „bramą do życia wiecznego”, za którą Franciszek uważał Porcjunkulę, jak głosi napis umieszczony nad wejściem do niej: „Haec est porta vitae aeternae”.

Augustyn Chwałek OFMCap
„Głos Ojca Pio” (nr 28/2004)

Reklamy

Komentarzy 291 to “Odpust Porcjunkuli – 2 sierpnia”

  1. Tuptusia said

    Na temat Odpustu Porcjunkuli

    Pewnej nocy w lipcu 1216 Franciszek modląc się w maleńkim kościele Portiunculi pełen troski o zbawienie dusz prosił o przebaczenie grzechów ludzkości. Nagle olśniewające światło rozświetliło kościół i ukazał się Pan Jezus wraz ze Swoją Matką pośród lśniącej chmury, otoczeni ogromną
    ilością Aniołów. Franciszek w adoracji upadł na twarz. Wtedy Pan Jezus powiedział do niego: “Franciszku bardzo gorliwie modlisz się o dobro dusz. Proś Mnie, czego pragniesz dla ich zbawienia.”

    Franciszek wpadł w zachwyt a gdy powrócił do siebie powiedział: „Panie, ja, biedny grzesznik błagam Cię o udzielenie odpustu wszystkim tym, którzy odwiedzą ten kościół i w pełni żalu za grzechy je wyspowiadają. I ja proszę Przenajświętszą Maryję, Twoją Matkę, pośrednika ludzi, żeby wstawiła się za nimi prosząc o tą łaskę.”

    Matka Boża zwróciła się do Swojego Syna z błaganiem. Pan Jezus odpowiedział:„Wielką rzeczą jest to, o co Mnie prosisz, ale ty jesteś godzien nawet jeszcze większych rzeczy, Bracie Franciszku, i wielkich rzeczy dostąpisz. Tak więc Ja akceptuję Twoją prośbę, ale ty będziesz musiał udać się do Mojego Wikariusza, któremu powierzyłem moc wiązania i rozwiązywania w Niebie i na ziemi z prośbą w Moim Imieniu o udzielenie tego odpustu”.

    Tak więc, wraz z towarzyszem, Franciszek udał się do Papieża Honoriusza III prosząc go o udzielenie pozwolenia, ażeby każdy, kto odwiedzi ten kościół Portiunculi i z pokornym sercem wyspowiada swoje grzechy mógł zostać oczyszczony z wszelkiego grzechu i kary, i stać się takim jak gdyby właśnie został ochrzczony. Papież udzielił zgody na tą prośbę. Od tego czasu pielgrzymi z całego świata przybywali do kościoła Portiunculi ażeby zdobyć ten odpust, była też ogromna ilość nawróceń. Ażeby uczynić odpust bardziej dostępnym dla wiernych, papież rozciągnął go na wszystkie kościoły franciszkanów a następnie na wszystkie kościoły parafialne a pierwsza niedziela sierpnia została ustalona jako dzień zdobycia odpustu.

    Potęga tego odpustu polega na tym, że temu, kto się o to ubiega zostają całkowicie odpuszczone grzechy popełnione od dnia chrztu świętego aż do momentu przekroczenia progu kościoła franciszkanów lub też kościoła parafialnego w celu uzyskania odpustu.

    Odpust Portiunculi, z datą ważności aż do końca czasów, jest pierwszym odpustem całkowitym udzielonym w Kościele. W tym czasie znano odpusty, ale jedynie częściowe, również z częściowym odpuszczeniem należnej kary.
    Ten, kto uzyska odpust Portiunculi zostaje zwolniony z całkowitej należnej mu kary za grzechy i jest tak czysty jak tuż po ochrzczeniu. To była przyczyna, dla której Papież Honoriusz był zdumiony, gdy św. Franciszek prosił o potwierdzenie tego odpustu, bo tego typu odpust, aż do tamtego czasu był całkowicie nieznany. Dopiero wówczas, gdy papież przekonał się, że to Sam Jezus Chrystus życzył sobie udzielenia zgody na prośbę świętego, zatwierdził ten odpust.

    Odpust Portiunculi, przynosi łaski już od ponad sześciuset lat i będzie trwał aż do końca świata, nawet tuż przed powrotem Pana Jezusa dla odbycia sądu, ten odpust jeszcze stale będzie mógł być osiągnięty.

    To, co odróżnia odpust Portiunculi od innych jest tym, że w dniu, na który jest on udzielony, można uzyskać odpust nie tylko jeden raz, ale wielokrotnie. Inne odpusty można uzyskać jedynie raz dziennie, ale Odpust Portiunkuli pierwszej niedzieli sierpnia uzyskujemy tyle razy, ile razy przekroczymy próg kościoła franciszkanów lub kościoła parafialnego i odmówmy modlitwy w intencji Ojca Świętego.

    Najważniejszym warunkiem jest odbycie z pokorą szczerej Spowiedzi. Następnie przyjęcie Komunii Świętej z najgłębszą pokorą i adoracją. Potem odmawiamy modlitwy w celu uzyskania odpustu z nabożeństwem i poczuciem żalu za grzechy, zgodnie z intencją Ojca Świętego, zdając się na zasługi Jezusa Chrystusa, za wstawiennictwem Przenajświętszej Matki Bożej, św. Franciszka i innych świętych, prosząc Boga o udzielenie nam odpustu i wyzwolenie z kary doczesnej. Obiecajmy być wdzięcznymi Mu za tą łaskę po wszystkie dni naszego życia poprzez staranne sprawdzanie sumienia i uwalnianie go od wszelkich małych wykroczeń. Odwiedźmy kościół jeszcze kilkakrotnie i po powtórzeniu modlitw odpustowych oddajmy je za biedne dusze w Czyśćcu, ażeby mogły wziąć udział w uzyskiwanych przez nas łaskach. Tym samym Portiuncula będzie kluczem, którym otworzymy Niebo, zarówno dla siebie jak i dla dusz w Czyśćcu.
    Warunkiem otrzymania „odpustu Asyżu zupełnego przebaczenia grzechów” – dla siebie samego oraz dla dusz osób zmarłych – a daje to możliwość uwolnienia ogromnej ilości dusz z Czyśćca – jest:

    – Odbycie Spowiedzi, ażeby znajdować się w stanie łaski – można tego dokonać osiem dni przed, lub po tym dniu
    – Przyjęcie Komunii Św. podczas uczestniczenia we Mszy Św. w dniu 2 sierpnia
    – Wejście do kościoła franciszkanów lub kościoła parafialnego i z pokornym sercem odmówienie:
    Wierzę w Boga…, Ojcze Nasz…, oraz dowolnie wybranej modlitwy w intencji Ojca św.

    Ażeby zdobyć więcej niż jeden odpust zupełny Portiunkuli, „toties quoties” Odpustu Zupełnego: zgodnie z „Raccolta”, 1957 (książka zawierająca modlitwy i pobożne ćwiczenia, do których papieże dołączyli odpusty)
    modlitwy w intencji Ojca Świętego dla Odpustu Portiunkuli polegają na:

    „Przynajmniej SZEŚCIOKROTNYM odmówieniu Wierzę w Boga…, Ojcze Nasz…,Zdrowaś Maryjo…za każdym razem gdy przekraczamy próg kościoła ((Sacred Penitentiary, July 10, 1924) franciszkanów lub kościoła parafialnego w dniu 2 sierpnia.

    Zwróćmy się do każdego katolika z informacją, że istnieje możliwość uzyskania całkowitego wymazania kary za wszystkie nasze grzechy popełnione od dnia chrztu św. do dnia zdobycia przywilejów tego specjalnego odpustu, jak również uwolnienia ogromnej ilości dusz z Czyśćca.

    Źródło:
    Tłumaczenie artykułu Suzan Tassone na stronie internetowej: http://www.spiritdaily.com/portiunculaindulkgence.htm
    oraz opracowania ks. Thomasa Celso strony ks. franciszkanów http://friarsminor.org/sermons/portiuncula.html
    tłumaczenie M.Tuszyńska – orędzia Lipiec D 2010

    • dark said

      nie rozumiem tu jednej kwestii ten odpust uzyskujemy 2 sierpnia czy 1 niedziele sierpnia bo sie troche pogubilem w tej tresci

      • Tuptusia said

        Właśnie wczoraj zauważyłam, że można przeczytać jeszcze o pierwszej niedzieli sierpnia jako dzień odpustu.
        Może poniższy tekst rozjaśni nam ten temat:

        (…)
        Papież udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kaplicy, które odbyło się dnia 2 sierpnia 1216 roku.
        Od wieku XIV papieże zaczęli podobny odpust na ten dzień przyznawać poszczególnym kościołom franciszkańskim. Papież Sykstus IV w r. 1480 udzielił tego przywileju wszystkim kościołom I zakonu.
        W dwa lata potem tenże papież udzielił tegoż odpustu zupełnego dla wszystkich kościołów franciszkańskich, także dla III zakonu. Papież Leon X przywilej ten potwierdził (1 IX 1518).
        Papież Grzegorz XV przywilej ten rozszerzył nie tylko na wszystkich duchowych synów i córki św. Franciszka, ale również na wszystkich wiernych, ilekroć dnia 2 sierpnia nawiedzą któryś z kościołów franciszkańskich (1622).
        Papież Pius IX poszedł jeszcze dalej i dnia 22 lutego 1847 r. przywilej odpustu rozszerzył na wszystkie kościoły parafialne i inne, przy których jest III zakon. Papież św. Pius X udzielił na ten dzień tego odpustu wszystkim kościołom, jeśli to biskupi uznają za stosowne (1910). W rok potem przywilej ten św. Pius X rozszerzył na wszystkie kościoły (1911).
        Dnia 3 marca 1952 r. wyszedł dekret Kongregacji Odpustów rozszerzający przywilej odpustu zupełnego na dzień 2 sierpnia lub w najbliższą niedzielę dla wszystkich kościołów i kaplic nawet półpublicznych.
        Paweł VI swoją konstytucją apostolską Indulgentiarium Doctrina w 1967 roku uczynił to ponownie. Każdy, kto w dniu 2 sierpnia nawiedzi swój kościół parafialny, spełniając zwykłe warunki zyskuje odpust zupełny.(…)

        http://maryjni.pl/odpust-porcjunkuli,182

      • Agnieszkaaa said

        2 sierpnia

    • Magda said

      Dziękuję za informacje n/t Odpustu Porcjunkuli.
      @Dark
      U nas ojciec Franciszkanin mówił,że w niedzielę też można uzyskać ten odpust.

      • Patriota said

        Magda nawet nie wiesz jak mnie tym uradowałaś bo mnie dziś wszystko na złość się działo, żebym tylko nie poszła do tego kościoła – i oczywiście nie zdążyłam. Bóg zapłać za tą informację 🙂

      • dark said

        dziekuje za te info 🙂 rodzinka mam nadzieje ze tym razem sie nie wykreci bo albo mecz albo cos tam… tylko zastanawiam sie czy ma sens ich tak na sile wysylac skoro nie czują sami takiej potrzeby???…moze ich Pan Bóg oświeci , nadzieja mi jeszcze nie umarla choc ich postawa mnie czasem tak irytuje ze mam ochote czasem w cos przywaic a tu czlowieku musisz sie opanowywc 🙂 choć czesciej to mi rece opadaja i na szczescie nie mam ochoty wymachiwac , trza sie modlicz za nich i za siebie zeby mnie niezniechecilo to cale ich ” swiadectwo”

        • Tuptusia said

          W najbliższą niedzielę jest odpust także w Kalwarii Zebrzydowskiej,jeśli nie jest zbyt daleko zachęcam zabrać rodzinkę do tego urokliwego miejsca.
          O godz 15-ej Droga Krzyżowa za zmarłych potem Msza Św. w Kościele Ukrzyżowania http://www.kalwaria.eu

        • Magda said

          Czasem potrzeba być dość zasadniczym tzn. ja też miałam taką osobę,której nie chciało się iść wczoraj do Klasztoru.Byłam wobec niej dość kategoryczna i w końcu poszła.
          Wieczorem bardzo mi za to dziękowała.

  2. Tuptusia said

    NOWENNA DO BOGA OJCA (od 29 lipca do 6 sierpnia)

    Dzisiaj dzień 4

    z orędzi „Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci” s.Eugenia Ravasio:

    Wy wszyscy, którzy żyjecie dziś, a także wy, którzy żyć będziecie przez stulecia aż do końca świata, pomyślcie, że nie żyjecie sami. Ojciec, który jest ponad wszystkimi ojcami, żyje blisko was. Żyje nawet w was, myśli o was i ofiarowuje wam uczestnictwo w niepojętych przywilejach Swej Miłości. Zbliżajcie się do źródła, które stale wypływać będzie z Mego ojcowskiego łona. Skosztujcie słodyczy tej zbawiennej wody. Doświadczcie jej zachwycającej mocy nad waszymi duszami, zdolnej zaspokoić wszystkie wasze potrzeby. Przyjdźcie i rzućcie się w ocean Mojej Miłości Miłosiernej, aby żyć jedynie we Mnie i umierać dla samych siebie; aby żyć wiecznie we Mnie.”

    MODLITWY NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY:

    Modlitwa I
    Akty Miłości ku czci Boga Ojca (Mów Mu ciągle, że Go kochasz)
    Ojciec Niebieski powiedział: „Kto Mi te akty ofiarowuje, kto w dodatku czyni wszystko, by je rozpowszechniać, będzie Mi w szczególny sposób dzieckiem, a Ja mu będę kochającym Ojcem. Jakże tęsknię za tym, żeby i o Mnie możliwie często i serdecznie myślano. Duch Święty jest mało czczony. Ale Mnie czci się jeszcze mniej. Nabożeństwo do Mnie wynagradzam w całkiem wybitny sposób. Ofiarujcież Mi często akty miłości, które tak radują Moje Serce.”
    Szczególnie miłe Bogu odmawiane wcześnie rano lub o godzinie 15.00

    Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez końca, ratuj dusze!
    Ojcze, wysławiam Cię, kocham Cię, dziękuję Ci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kochają wszyscy Aniołowie i
    Święci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochał Cię na ziemi Św. Józef i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochała Cię na ziemi Maryja i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kocha Twój Syn i Duch Święty,
    ratuj dusze!

    Modlitwa II
    Boski Ojcze, słodka nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi!
    Boski Ojcze, nieskończona dobroci objawiająca się wszystkim narodom, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.
    Boski Ojcze, dobroczynna roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.

    Ojcze nasz.., Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu.

    Całość orędzi Boga Ojca do przeczytania w Internecie:
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_01.htm
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_02.htm
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_03.htm

  3. Imelda said

    KRÓLOWO ANIOŁOW MODL SIĘ ZA NAMI !

    • Tuptusia said

      2 sierpnia – daje możliwość uzyskania całkowitego odpuszczenia grzechów znanego jako odpust Portiunculi

      Tłumaczenie artykułu Suzan Tassone na stronie internetowej: http://www.spiritdaily.com/portiunculaindulkgence.htm
      oraz opracowania ks. Thomasa Celso strony ks. franciszkanów http://friarsminor.org/sermons/portiuncula.html

      Portiuncula – bardzo mały kawałek. Odnosi się do kawałka ziemi w Asyżu, Włochy, który należał do Benedyktynów. Na tym kawałku ziemi zbudowany został kościół dedykowany Matce Bożej, za czasów Św. Franciszka znajdował się on w stanie całkowitej ruiny. Św. Franciszek z uwagi za wielkie nabożeństwo do Matki Bożej zaczął tam żyć i kościół reperować. Słyszał Aniołów nieustannie odwiedzających kościół, więc nazwał go: „Św. Maryja od Aniołów”.
      Benedyktyni chcieli przekazać mu ten kościół, lecz on, ze względu na wierność ubóstwu postanowił odnajmować go od nich za roczną opłatą koszyka ryb z rzeki Tescio. Tutaj właśnie Franciszek zaczął swoją posługę dla Chrystusa i Jego Kościoła. Tutaj założył swój zakon, tutaj przyjął Klarę jako swoją duchową córkę, tutaj zmarł, polecając ponad wszystko ten kawałeczek ziemi swoim zakonnikom.

      Pewnej nocy w lipcu 1216 Franciszek modląc się w maleńkim kościele Portiunculi pełen troski o zbawienie dusz prosił o przebaczenie grzechów ludzkości. Nagle olśniewające światło rozświetliło kościół i ukazał się Pan Jezus wraz ze Swoją Matką pośród lśniącej chmury, otoczeni ogromną ilością Aniołów. Franciszek w adoracji upadł na twarz. Wtedy Pan Jezus powiedział do niego: “Franciszku bardzo gorliwie modlisz się o dobro dusz. Proś Mnie, czego pragniesz dla ich zbawienia.”

      Franciszek wpadł w zachwyt a gdy powrócił do siebie powiedział: „Panie, ja, biedny grzesznik błagam Cię o udzielenie odpustu wszystkim tym, którzy odwiedzą ten kościół i w pełni żalu za grzechy je wyspowiadają. I ja proszę Przenajświętszą Maryję, Twoją Matkę, pośrednika ludzi, żeby wstawiła się za nimi prosząc o tą łaskę.”

      Matka Boża zwróciła się do Swojego Syna z błaganiem. Pan Jezus odpowiedział:„Wielką rzeczą jest to, o co Mnie prosisz, ale ty jesteś godzien nawet jeszcze większych rzeczy, Bracie Franciszku, i wielkich rzeczy dostąpisz. Tak więc Ja akceptuję Twoją prośbę, ale ty będziesz musiał udać się do Mojego Wikariusza, któremu powierzyłem moc wiązania i rozwiązywania w Niebie i na ziemi z prośbą w Moim Imieniu o udzielenie tego odpustu”.

      Tak więc, wraz z towarzyszem, Franciszek udał się do Papieża Honoriusza III prosząc go o udzielenie pozwolenia, ażeby każdy, kto odwiedzi ten kościół Portiunculi i z pokornym sercem wyspowiada swoje grzechy mógł zostać oczyszczony z wszelkiego grzechu i kary, i stać się takim jak gdyby właśnie został ochrzczony. Papież udzielił zgody na tą prośbę. Od tego czasu pielgrzymi z całego świata przybywali do kościoła Portiunculi ażeby zdobyć ten odpust, była też ogromna ilość nawróceń. Ażeby uczynić odpust bardziej dostępnym dla wiernych, papież rozciągnął go na wszystkie kościoły franciszkanów a następnie na wszystkie kościoły parafialne a pierwsza niedziela sierpnia została ustalona jako dzień zdobycia odpustu.

      Potęga tego odpustu polega na tym, że temu, kto się o to ubiega zostają całkowicie odpuszczone grzechy popełnione od dnia chrztu świętego aż do momentu przekroczenia progu kościoła franciszkanów lub też kościoła parafialnego w celu uzyskania odpustu.

      Odpust Portiunculi, z datą ważności aż do końca czasów, jest pierwszym odpustem całkowitym udzielonym w Kościele. W tym czasie znano odpusty, ale jedynie częściowe, również z częściowym odpuszczeniem należnej kary.
      Ten, kto uzyska odpust Portiunculi zostaje zwolniony z całkowitej należnej mu kary za grzechy i jest tak czysty jak tuż po ochrzczeniu. To była przyczyna, dla której Papież Honoriusz był zdumiony, gdy św. Franciszek prosił o potwierdzenie tego odpustu, bo tego typu odpust, aż do tamtego czasu był całkowicie nieznany. Dopiero wówczas, gdy papież przekonał się, że to Sam Jezus Chrystus życzył sobie udzielenia zgody na prośbę świętego, zatwierdził ten odpust.

      Odpust Portiunculi, przynosi łaski już od ponad sześciuset lat i będzie trwał aż do końca świata, nawet tuż przed powrotem Pana Jezusa dla odbycia sądu, ten odpust jeszcze stale będzie mógł być osiągnięty.

      To, co odróżnia odpust Portiunculi od innych jest tym, że w dniu, na który jest on udzielony, można uzyskać odpust nie tylko jeden raz, ale wielokrotnie. Inne odpusty można uzyskać jedynie raz dziennie, ale Odpust Portiunkuli pierwszej niedzieli sierpnia uzyskujemy tyle razy, ile razy przekroczymy próg kościoła franciszkanów lub kościoła parafialnego i odmówmy modlitwy w intencji Ojca Świętego.

      Najważniejszym warunkiem jest odbycie z pokorą szczerej Spowiedzi. Następnie przyjęcie Komunii Świętej z najgłębszą pokorą i adoracją. Potem odmawiamy modlitwy w celu uzyskania odpustu z nabożeństwem i poczuciem żalu za grzechy, zgodnie z intencją Ojca Świętego, zdając się na zasługi Jezusa Chrystusa, za wstawiennictwem Przenajświętszej Matki Bożej, św. Franciszka i innych świętych, prosząc Boga o udzielenie nam odpustu i wyzwolenie z kary doczesnej. Obiecajmy być wdzięcznymi Mu za tą łaskę po wszystkie dni naszego życia poprzez staranne sprawdzanie sumienia i uwalnianie go od wszelkich małych wykroczeń. Odwiedźmy kościół jeszcze kilkakrotnie i po powtórzeniu modlitw odpustowych oddajmy je za biedne dusze w Czyśćcu, ażeby mogły wziąć udział w uzyskiwanych przez nas łaskach. Tym samym Portiuncula będzie kluczem, którym otworzymy Niebo, zarówno dla siebie jak i dla dusz w Czyśćcu.
      Warunkiem otrzymania w dniu 2 sierpnia „odpustu Asyżu zupełnego przebaczenia grzechów” – dla siebie samego oraz dla dusz osób zmarłych – a daje to możliwość uwolnienia ogromnej ilości dusz z Czyśćca – jest:

      – Odbycie Spowiedzi, ażeby znajdować się w stanie łaski – można tego dokonać osiem dni przed, lub po tym dniu
      – Przyjęcie Komunii Św. podczas uczestniczenia we Mszy Św. w dniu 2 sierpnia
      – Wejście do kościoła franciszkanów lub kościoła parafialnego i z pokornym sercem odmówienie:
      Wierzę w Boga…, Ojcze Nasz…, oraz dowolnie wybranej modlitwy w intencji Ojca św.

      Ażeby zdobyć więcej niż jeden odpust zupełny Portiunkuli, „toties quoties” Odpustu Zupełnego: zgodnie z „Raccolta”, 1957 (książka zawierająca modlitwy i pobożne ćwiczenia, do których papieże dołączyli odpusty)
      modlitwy w intencji Ojca Świętego dla Odpustu Portiunkuli polegają na:

      „Przynajmniej SZEŚCIOKROTNYM odmówieniu Wierzę w Boga…, Ojcze Nasz…,Zdrowaś Maryjo…za każdym razem gdy przekraczamy próg kościoła ((Sacred Penitentiary, July 10, 1924) franciszkanów lub kościoła parafialnego w dniu 2 sierpnia .

      Zwróćmy się do każdego katolika z informacją, że istnieje możliwość uzyskania całkowitego wymazania kary za wszystkie nasze grzechy popełnione od dnia chrztu św. do dnia zdobycia przywilejów tego specjalnego odpustu, jak również uwolnienia ogromnej ilości dusz z Czyśćca.

      Tłumaczenie M.Tuszyńska
      Z orędzi Lipiec D 2010

  4. paw121 said

    O tym jak nauka (kontrola społeczeństwa) idzie do przodu
    http://www.prisonplanet.pl/trend_trak/przyszlosc_urzadze,p38483402

  5. Tuptusia said

    Gdzie są moje 2 komentarze?

    1. o odpuście Porcjunkuli
    2. nowenna do Boga Ojca

  6. Kier said

    Polscy katolicy oraz weterani protestują przeciwko koncertowi Madonny, który ma się odbyć w 68. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. O sprzeciwie, jaki budzi występ wokalistki w tak ważnym dla Polaków dniu, informuje BBC.

    Jak donosi BBC, w Warszawie zostaną odprawione specjalne msze święte, a także będzie można wziąć udział w spotkaniach modlitewnych zorganizowanych na ulicach stolicy.

    Według Adama Eastona z BBC „plakaty i billboardy reklamujące występ skandalistki zostały pokryte symbolami Polski Walczącej”.

    http://fakty.interia.pl/prasa/o_polsce/news/bbc-powstancza-warszawa-nie-chce-koncertu-madonny,1827754

    • zetatex said

      [audio src="http://chomikuj.pl/afropianka/muzyka/piosenki+o+krakowie/Hejna*c5*82+Mariacki,88757696.mp3" /]

  7. Life said

    Pozdrawiam, mam pytanie na ludzi, ktorzy moze beda mieli wytlumaczenie bo ja naprawde nierozumiem tego.Zawsze uczylo sie na lekcjach biblijnych juz w szkole o koncu swiata to: Mt 24:36 Bw „A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.” No i czytalem tak sobie orzedzia naprzyklad od Zywego Plomienia i tam jest oredzie: Warszawa Jelonki 25.Stycznia.2011r . godz. 20:12 Przekaz nr 568
    Bóg Ojciec powiedzial: „Oto pośród Niebian wypowiedziałem datę kończącą istnienie tego świata. Nie może być ona podana nikomu na ziemi. Wraz z zakończeniem tego świata, likwidacji ulegnie wszystko oprócz Nieba i piekła. Zlikwidowany będzie cały Kosmos, bo wypełnił już on swoją rolę.“
    Oredzie jest dlugie, wybralem to co mnie zaraz wbilo do oczu bo u tego zdania zahamowalem sie.
    Czy moge poprosic o mozliwe wytlumaczenie? Bo cos niepasuje. Biblia jest zawsze ksiega, ktorej musimy bronic, zyc jak najlepiej wedlug niej i Pan Bog przeciez zawsze mowil, ze cokolwiek podane z nieba NIKDY NIEMOZE SIE ZPRZECZAC Z BIBLIA.
    Niewiem co o tym myslec bo jestem tylko czlowiekiem a na Forum niejestem dlugo, czy moze mi ktos pomoc z odpowiedzia? Dziekuje serdecznie wszystkim.
    Moze chyba ja tego zle rozumie i wina na mojej stronie,ale wole zapytac.Moze Pan Bog powiedzial w dzisiejszych czasach w Niebie co ma sie stac i kiedy,ale interesuje mnie to, bo Pan Bóg przeciez sam mowil, wszystko zprawdzajcie i badzcie ostrozni w czasach ostatecznych.

    • jarek said

      Moim zdaniem oredzia te sa falszywe i nie nalezy ich czytac ani rozpowszechniac.

      • Nie należy rozpowszechniać tym bardziej,
        że na stronie Żywego Płomienia są reklamy, erotyczne i smoków.

        Wytykam mu to już chyba trzeci rok, a on jest uparty i dalej trzyma stronę z orędziami
        na darmowym serwerze, a operator robi i reklamuje co chce, gołe baby w rozkroku też były.

        Dlatego, nie należy tym się interesować i rozpowszechniać tej strony i tych orędzi.

        • M said

          Jeśli jakieś prywatne proroctwo podaje datę, szczególnie końca świata, to oczywiście jest fałszywe i sprzeczne z Biblią. Ale mam uwagę kontekstową odnośnie reklam. Też prowadzę blog i reklamy pojawiają się wbrew mojej woli, zupełnie niezgodne z moimi poglądami. Jestem wielkim przeciwnikiem okultyzmu, wróżb, horoskopów, czy metod leczniczych opartych o kultury wschodu; joga, medytacje relaksacyjne itp. A w reklamach na blogu ciągle pojawiają się oferty tych usług i nic nie mogę na to poradzić.

        • Trzeba z stamtąd uciekać.
          Aby nie mieć udziału w ich grzechach.
          Jak nie będą mieli klientów, to nie będą mieli nośnika swoich reklam.
          A tak, Ty im pomagasz w zgorszeniach…

          Możesz też do nich pisać i być wrzodem na ich tyłku

        • M said

          Krzysztofie, szkoda mi skasować własny blog, gdyż piszę posty, które mam nadzieję przyniosą jakiś pożytek czytelnikom. Piętnuję różne formy zła. Ostrzegam przed zagrożeniami fizycznymi i duchowymi w wymiarze osobowym i globalnym. Z kolei pisanie do każdej reklamującej się firmy zajęłoby mi masę czasu, a przecież mam pracę, własne hobby i mnóstwo obowiązków. Myślę, że większość czytelników wie o tym, że reklam na blogu nie należy łączyć z osobą autora, bo pojawiają się chyba na wszystkich blogach. Może wyjątkiem są prywatne płatne blogi, ale nie wiem jakie są koszty prowadzenia tej formy bloga. Przypuszczam, że niemałe.

        • Na tym świecie nie ma nic za darmo.

          Za ten bezpłatny blog u wroga, będziesz musiał zapłacić.
          Ja nie będę wystawiał Tobie rachunku,
          rachunek do zaplacenia dostaniesz od kogoś innego.

        • M said

          Krzysztofie, co Ty bredzisz o jakimś blogu u wroga? U jakiego wroga? Internet jest źródłem informacji i kontaktu między ludźmi. To nie jest żaden wróg. Może nim się stać, jeśli zaczniesz czytać jakieś portale pornograficzne, rasistowskie, czy inne tego typu. Natomiast jeśli na ogólnodostępnym blogu pisze się o wartościach chrześcijańskich, piętnuje się zło,jak np magię i mówi się o zagrożeniach i ostrzega przed nimi, to gdzie Ty dopatrujesz się wroga? A że przy okazji pojawi się kilka reklam całkowicie kolidujących z treścią postów, to nikt przy zdrowych zmysłach nie przypisze ich autorowi.
          A odnośnie Żywego Płomienia, którego najwyraźniej nienawidzisz, przypominam sobie, że on wielokrotnie przepraszał za reklamy, które pojawiają się na jego blogu. Wiem, że ten człowiek ma trudną sytuację materialną (samotnie wychowuje 3, albo 4 dzieci, w dodatku ciężko choruje. Więc nie wytykaj mu pochopnie reklam niezależnych od niego i nie żądaj prowadzenia płatnego bloga. Straszysz sądem i zdawaniem rachunków, a coś sam dziwnie łatwo osądzasz innych. Uważaj, bo za to osądzanie być może sam będziesz musiał zapłacić rachunek. (I to walutą, o której mówi Biblia; nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni).

        • Radosław said

          Własny blog bez reklam to nie są duże koszty. Ok 100-200 zł rocznie.

        • Konarski said

          Wychowuj wpierw samotnie 3 czy 4 dzieci z jakąś małą rentą i małymi dochodami – wówczas będziesz miał okazję się wypowiedzieć czy 100-200 zł rocznie to „nie są duże koszty”.
          Ludzie mają po jednym czy dwójce dzieci w większości spośród których ok 60 % dzieci je JEDEN CIEPŁY POSIŁEK na kilka dni.
          Takie są fakty i daj sobie spokój z „wyceną” co dla kogo jest „dużo” a dla kogo „mało”.
          A będzie jeszcze gorzej w tym kraju.

          Reklamy są jakie są i ludzie nie mają na ich treść wpływu.
          Mogą co najwyżej nigdzie nic nie pisać, zamieszczać czy publikować.
          Czy o to chodzi?
          Więcej mówić nie trzeba bo i po co.

        • Konarski said

          Admin.
          Nie wiem dlaczego nie mogę dać „minusa pod wypowiedzią tego Radosława i jeszcze jednego użytkownika – tylko same plusy. Przy najechaniu na „łapkę z kciukiem do dołu – „ucieka” ona spod kursora myszki.
          W przypadku innych wypowiedzi mogę swobodnie zdecydować jak ocenić

          Nie wiem czy to cenzura czy błąd systemu.
          Nie chcę nikogo podejrzewać o cenzurę bo nie w tym rzecz. Pewnie błąd systemu albo robak. Co ciekawsze – gdy uruchamiam stronę Monitorpolski lub odtwarzam jakiś film z kazaniami ks. Natanka ze strony http://gloria.tv/?user=34588&medias=videos to wówczas po wyłączeniu strony muszę RESETOWAĆ komputer. w przeciwnym wypadku nie da się znów uruchomić przeglądarki , albo komputer się zawiesza całkowicie. Niemal za każdym razem.
          Być może jakiś robak stworzony do blokowania niektórych stron. Widocznie komuś na tym zależy by utrudnić ludziom zapoznawanie się z niektórymi „treściami”. Z Królowapokoju też często są różne „kłopoty” (IE, Mozilla), albo się otwiera niesamowicie długo, czasem nie można napisać czegokolwiek w okienku komentarza, niemożna nawet włączyć okienka komentarza by migał tam kursor (ta pionowa kreseczka, która miga gdy piszemy jakiś tekst) dziś nie można dać dowolnej oceny niektórym użytkownikom.
          Jeśli cenzura to nieładnie. Mam nadzieję, że nie i myślę, że nie.
          Jezus Chrystus nie cenzurował wypowiedzi innych, nawet tych którzy byli otwartymi wrogami Boga. Przeciwnie – pozwolił im się wypowiedzieć. Oni jemu nie np. podczas sądu i przesłuchania przed sanhedrynem zwołanego pokrętnie nocą zaraz po zdradzie Judasza.
          PRAWDA I TAK ZWYCIĘŻYŁA.
          Oto ten fragment z filmu „Pasja” gdy został doprowadzony przed sanhedryn z faryzeuszami.
          Zaczyna się w 1 minucie i 16 sekundzie (1min. 16sec.) fragmentu filmu.

          Pozdrawiam wszystkich i proszę o odrobinę obiektywizmu, taktu i wyrozumiałości.
          Nawet dla durnowatych i niepotrzebnych reklam, na które prowadzący bloga nie mają wpływu.

        • bozena 2 said

          Do M Taka prawda.

        • M said

          Bożeno 2, Twój wpis był grubo wcześniej zanim pojawiły się te od Krzysztofa i wtedy było jasne, że Ty poparłaś moje stanowisko, a teraz odnosi się już inne wrażenie. A przy okazji jeszcze raz nawiążę do Krzysztofa, gdyż wczoraj odpowiedziałam mu zbyt ostrym tonem, co w przypadku katoliczki nie powinno mieć miejsca. Wyrażam obecnie
          skruchę. Otóż Krzysztof potępił mnie i straszy niemalże sądem Bożym za to, że dopuszczam reklamy na blogu. Okazuje nienawiść do Żywego Płomienia, bo na jego blogu pojawiły się podobno jakieś reklamy gołych bab. U mnie na blogu nigdy czegoś takiego nie było. Jeśli pojawiły się reklamy, to raczej oferty usług całkowicie sprzeczne z treścią danego posta. Jeśli ja pisałam o okultyźmie i powiązaniach magii z szatanem, to pojawiały się reklamy jakichś wróżbitów oferujące horoskopy. Jeśli moje teksty mówiły o czystości, to reklama oferowała jakieś randki dla samotnych. Jeśli pisałam o zagrożeniach dla ciała i duszy, które mogą być skutkiem przeróżnych praktyk opartych o kultury wschodu (joga, reiki itp) to reklamy podawały kursy takich technik. Więc nie wiem czy w tym przypadku można mnie określić jako nośnik dla szerzenia zła. Moje posty były wyraźnym sprzeciwem treściowym wobec tych ofert i antyreklamą. Wątpię, czy ktoś skorzystał z ofert tych reklam, gdy odczytał treść postów. Tak myślę, czy to kwestia przypadku, że reklamy na moim blogu zawsze kolidowały z treścią? A może to Opatrzność dopuściła, abym słowem wyraziła sprzeciw wobec propagowanego zła i stąd jest ta powtarzająca się kolizja między treścią postu a ofertą reklamy?Reklamy, o których piszę będą się pojawiać wszędzie nadal. A może to jest dobre, gdy pojawiają się w tym miejscu, gdzie są ostro krytykowane?Przynajmniej czytelnik będzie miał od razu podane pewne naświetlenie, co tak naprawdę oferują te reklamy i nie skorzysta z nich nigdy, choćby je spotkał oferowane w innym miejscu? Co o tym sądzisz? (Bardzo sobie cenię Twoje zdanie).

        • bozena 2 said

          Ja spotykam takie reklamy niemal wszędzie a zwłaszcza perfidnie na stronach katolickich, Walka ze stronami katolickimi jest bardzo nasilona, są one blokowane, ośmieszane. Ja czytam wszystkie strony i Żywego Płomienia i Mieci Kordas oraz właśnie Krzysztofa z Łodzi( owszem tylko na stronie ŻP się pokazują z tych wymienionych) i nie zwracam uwagi na te reklamy, lecz na ich przesłanie. Strony M. Kordas zostały bezczelnie zhakowane i np. echochrystusakrola,net potem musiała przejść na echochrystusakrola.org i aktualnie www. echochrystusakrola.info. Poza tym kierujmy się dzisiejszym orędziem Matki …”Powstrzymajcie się od wydawania wszelkich sądów….” (https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/08/03/oredzie-z-2-sierpnia-2012-r-dla-mirjany/ ) Pan Krzysztof z Łodzi swoje zdanie wypełnił, ma zwrócić uwagę w duchu pokoju i braterstwa, reszta należy do osądu i usprawiedliwienia przez Boga i sumienie człowieka. Sprawa z czasem ci się wyjaśni, jeśli jest pokój w twoim sercu i nie odczuwasz winy tzn. że nic świadomie złego nie robisz , mogą to być zaniechania jedynie nieświadome, ale z czasem może coś więcej się wyjaśni , może przyjdzie ci jakaś myśl, może ktoś inny jeszcze zwróci ci uwagę i zaproponuje jakieś rozwiązanie, może potrzebna modlitwa o natchnienie Ducha Swietego w tej sprawie, może przedyskutowanie tej sprawy z kapłanem w czasie spowiedzi?.

        • M said

          Bardzo Ci dziękuję Bożeno 2 za niezwykle mądrą odpowiedź, która podniosła mnie na duchu. W swoim sumieniu nie czuję żadnych wyrzutów, a przeciwnie, mam uczucie, że robię coś dobrego dla innych. Ja również kompletnie nie zwracam uwagi na reklamy na blogach, które czasem odwiedzam, lecz na treść. U Żywego Płomienia nie zauważyłam tych reklam, o których mówi Krzysztof, lecz być może przegapiłam. Orędzia Mieczysławy także przeglądałam, głównie na you tube. Był tam przepiękny podkład muzyczny. Szkoda, że wdarli się hakerzy i zniekształcili jej przesłania. A może to samo wydarzyło się w przypadku Żywego Płomienia, bo jakoś nie pasuje mi do niego to proroctwo z datą końca świata. Gdy będę mieć więcej czasu sprawdzę to proroctwo, tylko nie pamiętam kto je wymienił i jaki numer podał. Być może internauta źle zrozumiał sens wypowiedzi.
          Oczywiście pomodlę się do Ducha Św. Co do porady u spowiednika… mam pewne obiekcje. Pewnie powie to samo co Ty, albo niczego konkretnego mi nie doradzi. Tak było gdy zapytałam spowiednika o swoje hobby; twórczość literacką. Promuję tam wartości chrześcijańskie, ale są w akcji momenty grozy, gdzie przewagę mają ludzie źli. Czy mogę kontynuować swoje hobby, czy zaniechać. Spowiednik nie udzielił mi konkretnej odpowiedzi, co właściwie było do przewidzenia. Mówił, że trudno mu zająć stanowisko. Musiałby przeczytać. Ale ostatecznie udzielił mi rady zbliżonej do Twojej, dotyczącej sumienia i natchnień Ducha Św.
          Jesteś z całą pewnością pod opieką Ducha Św. o czym świadczy toja wiara, mądrość i życzliwość. Niech tak pozostanie!

      • słońce said

        te orędzia budzą niepokój,lek. Nie przyczyniają się do budowania Królestwa Bożego w sercach naszych.Nie ma w nich zaczynu budowania Królestwa Bożego.Duża większość komentarzy skupiona jest na tym jakie wydarzenia i kiedy maja nastąpić. Koncentrujemy się wtedy nie na Chrystusie i na budowaniu Królestwa Bożego w naszych sercach ale na wydarzeniach które maja (lub nie mają) nastąpić i usilnie przygotowujemy się do nich robiąc zapasy żywieniowe itp. Nie otwieramy się na Ducha Świętego i na Jego prowadzenie tylko na jakiegoś innego ducha.Stąd różne kłótnie i spory na tym forum i brak jedności w Duchu Świętym.Chwała Panu!Amen!!!

        • bas said

          O właśnie! Tylko spróbuj człowieku coś krytycznego napisać o tych „orędziach” – grad minusów gwarantowany 🙂 🙂 🙂

    • alba said

      A moim skromnym zdaniem są prawdziwe. Przedtem jak Pan Jezus mówił te Słowa ,że nawet aniołowie w Niebie nie wiedzą o dniu, ani godzinie końca świata, na pewno tak było, ale nadszedł czas, aby się dowiedzieli, bo już blisko koniec ,a oni będą wykonawcami gniewu Bożego. Orędzia są uzupełnieniem tego co jest w Biblii i nie należy z tego powodu wątpić, ani się zniechęcać. Gdyby nie było orędzi, nie byłoby Różańca, różnych nabożeństw, Koronek, bo tego w Piśmie Świętym nie ma. Niebo cały czas jest z nami w kontakcie i przychodzi z pomocą. Ostatnio można powiedzieć „dobija się” czyli upomina się o ogłoszenie Pana Jezusa Królem przez władze cywilne i świeckie. Ale oni nie wierzą i nie słuchają Jego Woli, a potem będzie płacz i zgrzytanie zębów.

      • Andrzej2 said

        Ale różaniec nie zaprzecza treści Bibli natomiast te orędzia tak

      • Andrzej2 said

        Przy takim podejściu doszlibyśmy do sytuacji jak jest w koranie tzn prawdy objawione Mahometowi później są bardziej ważne niż te wcześniejsze, a wręcz anulują te wcześniejsze. To chyba nie ma nic wspólnego z religią katolicką.

        • Słoneczko said

          wydaje mi się , ze akurat nie można tego porównac do objawień Mahometa czy innych bo to co mamy teraz jest przygotowaniem , dobrą radą jak możemy sobie w ciężkich czasach pomóc i nie wiadomo jak długo będzie to trwało …. a może pewnego dnia bedzię oredzię ze to juz ostatnia prośba o nawrócenie , ze juz dostalismy tyle informacjii ze powinnismy byc gotowi i bach koniec…. to nie jest księga ktora ma zmienic bieg historii chrzescijanstwa tylko przygotowac do ciężkich czasów.

        • Andrzej2 said

          Bóg jest Wszechwiedzący to nie wiedział o tych czasach 2 tys lat temu

        • Słoneczko said

          myślę Andrzeju , ze dużo z tych informacji wiedziałeś wcześniej tak jak wszyscy ludzie na całym świecie ,tylko ile osób coś z tego pamiętało?

        • cox said

          Bóg wiedział, ale nie wszyscy ludzie o tym wiedzieli.

        • Z drugiej strony Paweł w drodze do Damaszku też był przekonany do swoich racji. I wtedy otoczyła go wielka jasność. I zmienił przekonania 😉

          „Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus.”
          (1 list do Koryntian 12:3, Biblia Tysiąclecia)

    • Śledzę orędzia od dość długiego czasu i szczerze mówiąc kiedyś miałem podobne jak Ty wątpliwości. Jest dość dużo nieścisłości odnośnie dat, kolejności wydarzeń. Czasem wydaje mi się jakby np. jedno orędzie MBM zaprzeczało drugiemu. Po pewnym czasie wysnułem wnioski.

      0. Bóg szaleńczo kocha każdego człowieka i obecnie niewyobrażalnie cierpi (najważniejszy wniosek).
      1. Orędzia przekazuje Bóg, a odbiorcami są nie tylko ludzie, ale szatani również.
      2. Bóg ujawnia tylko to co przynosi korzyść ludziom, a szatan to kopiuje dodając swoje subtelne poprawki.
      3. W orędziach często zawarta jest przestroga, aby nie wnikać zbytnio w przyszłość, ale przede wszystkim skupić się na teraźniejszości, a resztę zostawić Bogu.
      4. Człowiek nigdy nie przechytrzy szatana, bo jest od niego nieskończenie głupszy
      5. Człowiek który jest sam, (znaczy ten co odciął się od Boga) zawsze ulegnie złemu bo jest od niego zdecydowanie słabszy
      6. Człowiek jest podatny na manipulację, hipnozę, zwiedzenie, bardzo często ulega bojaźni szatańskiej.
      7. szatan udaje ninję dlatego nigdy nie wiadomo w którym orędziu co namieszał
      7. Typowo racjonalna analiza orędzi, bez pokory (w tym bez uwzględnienia powyższych punktów), kosztuje dużo czasu i nerwów.

      • lucek said

        @ Biznes Info
        Podpisuje sie pod KAZDYM twoim slowem.
        Oredzie Krolowej Pokoju jest Oredziem ktore uwazam za prawdziwe …inne ….? nie wnikam w nie i staram sie nie czytac.( Przeslania z Ontario sa podobne do Medziugorje ale trzeba byc BARDZO OSTROZNYM bo nie wiadomo gdzie szatan namiesza.
        Pamietajmy o modlitwie . Dzien bez modlitwy jest dniem straconym . . Modlmy sie o Swiatlo Ducha Swietego o dobre przezycie chwili obecnej z Wola Boza . Tylko ta do nas nalezy … nie mamy wplywu co zdazy sie za chwile .Przyszlosc polecajmy OPATRZNOSCI .
        Przeszlosc – Milosierdziu Bozemu.
        Dziekujmy za DAR MODLITWY .
        CHWALA PANU !!!

      • Andrzej2 said

        Nikt mi nie odpowiedział na pytanie czy orędzia te były sprawdzane pod względem poprawności teologicznej, jest to dość czesta praktyka o czym chyba dobrze wiecie.
        Do @Biznes Info odnośnie słów
        „2. Bóg ujawnia tylko to co przynosi korzyść ludziom, a szatan to kopiuje dodając swoje subtelne poprawki.”

        To kto objawia sie Marii osoby Boskie czy SZatan skoro nanosi swoje porawki – OD KOGO POCHODZĄ TE ORĘDZIA???? Czy ktoś je zmienia.

        • „Szukajcie, a znajdziecie”

          Będziesz szukał to znajdziesz Boga, a pytanie które teraz Ciebie nurtuje straci na znaczeniu. Innymi słowy myślę że warto szukać. To doprowadzi Cię do odpowiedzi którą zrozumiesz sercem, a nie umysłem. Umysł jest na to zbyt ograniczony.

          Prościej odpowiedzieć nie umiem.

        • Andrzej2 said

          CZYLI NIE BYŁY WERYFIKOWANE TEOLOGICZNIE PRZEZ OSOBĘ KAPŁANA. NIE MA ODPOWIEDZI POŚREDNIEJ

        • Bozena said

          Widzisz, my nie wiemy, ale to nam wystarczy. Ty zas jak chcesz wiedziec to napisz do niej i sie zapytaj. (wejdz na jej strone czy na facebooka). Jezeli kilku ksiezy sie nia opiekuje to chyba to cos znaczy?

        • Tobie chodzi o konkretne daty.

          A czy dla pierwszych chrześcijan 2000 lat temu, szkodziło w czymś, że oczekiwali na powrót Jezusa w swoim ziemskim życiu? Tak tęsknili za Nim że nawet męczeńska śmierć była dla nich zyskiem.

        • serce333 said

          Były sprawdzane ale nie wszystkie.
          Około 120-140 stron A4 Orędzi Marii Bożego Miłosierdzia wydrukownych do rozpoznania duchowego z wiosny tego roku przeszło weryfikację pozytywnie jako nie zawierające sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego (oprócz dwóch jak to określił Kapłan, technicznych usterek w treści ale BEZ SPRZECZNOŚCI z nauką naszego Kościoła rzymsko-katolickiego ).

          Sprawdzał to bardzo doświadczony Kapłan. Dlatego jestem po tej stronie, której jestem. W zasadzie tylko przy tych Orędziach nie ma „szczegółowości” i nie czuję niepokoju, żadnego. Napawają radością i miłością do bliźnich za których o wiele więcej ja i moi Przyjaciele się modlą. Wcześniej nie modliłem się nawet w małej części tak jak teraz gdy wiem że walka duchowa jest wielka i czasu mało na życie tylko w materii.

          Z Bogiem.

        • Patriota said

          Mam pytanie czy ten ksiądz nie widział nic niezgodnego z nauką KK jeśli chodzi o orędzie o 1000 – letnim królestwie i o 6 łotrach? Czy może tych orędzi nie widział?

        • Dzieckonmp said

          patriota tym księdzem jest doświadczony egzorcysta z duzym stażem

        • Patriota said

          Pytam z ciekawości i liczę na szczerą odpowiedź.

        • Bozena said

          To co jest w Biblii o Milleniaryzmie w „Biblii Tysiąclecia”:
          „1 Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. 2 I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tTYSIAC LAT. 3 I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż TYSIAC LAT się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony. 4 I ujrzałem trony – a na nich zasiedli [sędziowie], i dano im władzę sądzenia – i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę. Ożyli oni i TYSIAC LAT królowali z Chrystusem. 5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż TYSIAC LAT się skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. 6 Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować TYSIAC LAT. 7 A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony.”
          6 razy napisane „TYSIAC LAT” – ale o tym juz walkowalismy jakis czas temu –

        • Patriota said

          Bożeno, nie mi małemu człekowi interpretować Biblię po swojemu, jak protestanci czy Jehowi, ja WIERZĘ KOŚCIOŁOWI KATOLICKIEMU I JEGO NAUCE W TYM WZGLĘDZIE. Koniec kropka. Wciąż czekam na odpowiedź Serce333

        • Bozena said

          A mnie wlasnie zastanawia dlaczego akurat ktos wymyslil, ze Biblie trzeba INTERPRETOWAC a nie swobodnie czytac ja??? Taki moje pytanie, jak na razie bez odpowiedzi…

        • Patriota said

          Ja ci powiem dlaczego nie powinno się czytać Pisma Świętego swobodnie tylko kierować się nauką doktorów Kościoła, gdyż własny rozum jest krótki a szatan sprytny i rodzą się wtedy, protestanci, kalwiniści, i inni, którzy wiedzą lepiej niż Kościół kierowany przecież przez Ducha Świętego.

          Wtedy taki człowiek ogarnięty pychą, że przecież umie czytać i co mu jakiś ksiądz będzie mówił, że jest inaczej jak on wie lepiej może posłuchać podszeptów szatana i np. założyć swój własny kościół bo po co interpretować jak można swobodnie czytać i swobodnie rozumieć 🙂

          p.s. przykład z mojego własnego podwórka podkarpackiego

          Czytać owszem ale zawsze poprzez pryzmat nauki KK i wszystkie wątpliwości, które się pojawiają przy czytaniu rozwiewać JEDYNIE poprzez naukę KK.

          Taka jest moja recepta, każdy ma jednak wolną wolę. Pozdrawiam 🙂

        • Patriota said

          Wpadłam do spamu 🙂

        • lucek said

          @ Patriota
          Popieram . Powinnismy czytac Pismo Swiete.
          Mamy odpowiedz na KAZDY PROBLEM .
          Ale interpretowac ….? TYLKO KAPLAN … )))
          Kroluj nam Chryste !!!

        • Jestem dzieckiem Boga said

          W jednym z orędzi MBM Pan Jezus mówi,że przeciwnicy tych orędzi będą je krytykować za millenaryzm właśnie 🙂

        • Patriota said

          Kochana to każdy kto się choć trochę orientuje w nauce KK mógł przewidzieć, że katolicy to skrytykują. Jeśliby chodziło jedynie o ten millenaryzm to pal licho ale jest wiele, wiele innych błędów kto choć trochę temu się przyglądał to wie doskonale ile tam nieścisłości, niezgodności z Pismem Świętym. Ja osobiście i mówiłam to wiele razy odbieram te orędzia , podskórnie jako zwyczajny atak na naukę KK i w pewnym sensie na Matkę Boską.

          Nie czytam i nie komentuję tych orędzi gdyż to dla mnie strata czasu. Zaciekawiła mnie opinia powyższego księdza więc pytam o konkretne dwa orędzia, które mnie osobiście od siebie odtrąciły.

          Nie mówiąc już o tej nieszczęsnej pieczęci, która ma powiązanie z okultyzmem co już w ogóle …. śmiem wątpić, żeby Pan Bóg sam pokazał tą pieczęć Mary i kazał ją rozprowadzać.

          Nie popieram ataków na wizjonerkę ani na osoby jej wierzące ale uważam, że jeśli jakiś ks. ma wiedzę, że te orędzia są niezgodne z nauką KK to powinien o tym głośno mówić i pisać i tyle a każdy ma swój własny rozum i wolną wolę.

          A stwierdzenie, że te orędzia są prawdziwe choć zawierają dużo błędów bo promyczek je atakuje jest durne i dziecinne.

          Twierdzicie, ze jest narzędziem w rękach szatana bo atakuje orędzia a może jest sprytniejszym narzędziem – atakuje a wy jeszcze bardziej w nie wierzycie bo ktoś je podważa???

          Pozdrawiam Promyczka i wszystkich pozostałych 🙂
          Z Panem Bogiem

        • Patriota said

          znów wpadłam do spamu 🙂 Złośliwość rzeczy martwych jak widać 🙂

        • bas said

          Patrioto – jesteś bardzo mądrą dziewczyną! Bardzo lubię Twe wypowiedzi są rozsądne, inteligentne i nikogo nie obrażają! Brawo! Pozdrawiam 🙂

        • Margaretka said

          „…A stwierdzenie, że te orędzia są prawdziwe choć zawierają dużo błędów bo promyczek je atakuje jest durne i dziecinne…”
          rozumiem że odnosi Patrioto do mojej wypowiedzi, więc chcę sprostować; orędzia z irlandii wydają mi się przedewszystkim dlatego prawdziwe, gdyż wywołały we mnie wielką skruchę i motywację do całkowitego zawierzenia Bogu[tak w skrócie] co do wpływu krytyki na orędzia, to ma się to tak do tego, że o ile rozumowe argumenty rozważałam poważnie, to sugestie osób złorzeczących w sposób poniżający, spowodowały całkowity brak zaufania do opinii tych osób, jako dbających o prawdę. Patrioto, mamy inne podejście do tych przekazów, ale wiedz, że wcale nie pragnę, by moje było na wierzchu. Jeżeli jestem w błędzie ja, mam nadzieję że zrozumiem to, modlę się o prawdę, dla wszystkich, nie o swoją rację.

        • Margaretka said

          Chcę jeszcze zapytać Cię Patrioto o jedno, nie wydaje Ci się dziecinna-[delikatnie powiedziawszy] historyjka o szkodliwości powieszonej pieczęci w zakładzie i spadku do zera dochodów z tego powodu? po zdjęciu jej ze ściany dochody Nikoli podobno wzrosły….wierzysz w tą historię? patrząc wokoło, wśród ludzi obwieszonych symbolami czczącymi szatana, im się wiedzie i powodzi! szatan nie zabiera majątku swym wyznawcom, a nawet pomaga im je zdobywać, by materializmem odwrócić od spraw Bożych.

        • Agnieszka said

          Margaretka całkowicie się z Tobą zgadzam, u mnie również te Orędzia spowodowały ogromną skruchę i motywację do częstszej i głębszej modlitwy. Uważam, że te Orędzie budzą destrukcyjny strach tylko w tych osobach, które nie dopuszczają do siebie myśli, że naprawdę żyjemy w czasach ostatecznych i ich dotychczasowe życie może się radykalnie zmienić na niekorzyść. Każdy powinien odczuwać niepokój przed tym co ma nadejść bo to jest całkiem naturalne, ale w takiej sytuacji należy po prostu zacząć żyć i modlić się jak Pan Bóg przykazał a nie negować, że to wszystko jest kłamstwem i wymysłem szatana i przecież wcale nie żyjemy w czasach ostatecznych…
          Ja również poczytałam wypowiedzi promyczka czy wobroniewiary i jestem w szoku jak można tak wulgarnym słownictwem operować na jakimkolwiek forum dotyczącym wiary bez względu na to czy coś jest prawdą czy nie a że ich nagonka przede wszystkim jest skupiona na Orędziach to tym bardziej skłaniam się do tego, że są one prawdziwe i to właśnie szatan powoduje w tych osobach taką agresję i nienawiść.

        • andrzej 2 said

          A czy można poznać z imienia i Nazwiska oraz miejsca posługi tego kapłana, gdyż chciałbym porozmawiać o wątpliwościach, bo nie może być sytuacji gdy tylko to orędzie jest zgodne a tamto nie albo albo??

        • serce333 said

          Andrzeju2
          Przykro mi ale nie. Choćby przez ochronę prywatności tego Kapłana. Po drugie obawiam się ataków pewnych osób na każdą osobę która śmie potwierdzać że te Orędzia nie są w sprzeczności.
          Stąd odpowiedź negatywna i ostateczna.
          Z Bogiem

        • Dzieckonmp said

          Nie można bo go zaczną natychmiast atakować.

        • alba said

          Teologia nie jest Bogiem i nie ma w niej całej Prawdy. Nie wolno ograniczać i krepować Boga nauką wymyśloną przez człowieka. Znani tutaj teologowie odrzucili natychmiast te orędzia, gdy pojawiła się wzmianka o 1000 letnim Królestwie Chrystusa , 5-cio godzinna męka Pana Jezusa na Krzyżu, , że jednocześnie 6 łotrów było ukrzyżowanych z Panem Jezusem, w tym dwóch obok Niego.Reasumując wg uczonych teologów tu aż się roi od herezji. A my wierzymy , że tak było jak jest objawiane w tej Księdze Prawdy czyli tych orędziach

          W Księdze Izajasza jest mowa, że Mesjaszowi dadzą na Imię Emmanuel czyli Bóg z nami, w Ewangelii, że Maryja pocznie Syna i nada mu Imię Jezus, w innym miejscu ST jest jeszcze inne imię. Czy to znaczy ,że Biblia jest fałszywa, bo są sprzeczności?

    • appa said

      Ja przyjmuję orędzia Agnieszki na czasy ostateczne pełne są miłości i miłosierdzia, taki jest cel jeszcze działania Boga by okazać miłosierdzie po nim nastąpi już sprawiedliwość. Orędzia Żywego Płomienia są demonicznie strasznie, tam tylko należy się bać. Lęk groza nic tylko kochać Boga ze strachu.
      A i jeszcze modlitwa ratujaca milion dusz, to jest najwększy przekręt. Wystarczy by jeden człowiek ją powiedział na dzień, jeden jedyny i nikt tego dnia nie wejdzie do piekła, przecież to jest chore! zważywszy na fakt że codzinnie umiera około 150 tyś ludzi. Pani M. Kordas również zauważyłem nieścisłość w sądzie u niej Bóg podaje 40 dni ,a u Agnieszki 30 dni.
      Ale jak innym pomagają to dobrze ale proszę uważać na owoce końcowe tak by nie odejść od wiary.

      • Life said

        Prawie temu takze pytam. Prezczytalem wszystkie z roku 2012 i 2011 zanim zaczalem czytac 2010 wstawilem to oto pytanie wyzej. Moze to tylko ja tak odczuwam, niewiem, ale bardzo wielki lek z tych oredzi czulem, wszystko we mnie jakby przewrocilo sie, czytalem duzo roznych oredzi a nigdzie tak ostro Boga Ojca mowic niewidzialem. Bardzo wylekalem sie tego. Tak niemamy sie lekac,ale to ludzki stan momentowy zanim czlowiek powoli zacznie przemyslec o tym co czyta… Duzo slyszalem, ze oredzia od MBM sa pelne strachu. Za mnie musze powiedziec, ze sa bardzo baaardzo przyjemnie pisane w porownaniu z niektorymi oredziami od Plomyka. Niechce, powtarzam Niechce zeby to wybrzmialo tak, ze wszystkie oredzia musza byc zle, mysle ale, ze czasami staje sie cos takiego,ze zli niekiedy wkraczaja do oredzi zeby wystraszyc ludzi, zeby ich zalamac, ze juz szansy prawie niema. Poprostu we mie wzbudzily bardzo dziwny lek, ale to moze tylko ja tak czulem. Moze ktos nastawiony jest inaczej i czytal by spokojnie dalej. Niewiem. To nic przeciw Plomyku, albo ludziom ktorzy to czytaja. Tylko chcialem zapytac tutaj ludzi co o tym sadza. Pozdrawiam.

        • Fiołek (Stokrotka ) said

          Natchnienia duchowe

          „Natchnienia duchowe są znakami wewnętrznymi, poprzez które Bóg zaprasza człowieka do odkrycia i pełnienia Jego woli. Natchnienie jest formą pociągania człowieka do Boga, zaproszeniem do udziału w Jego miłości, duchową fascynacją Bogiem. Obrazuje ono zakochanie się w Nim. Jest to owoc działania Ducha Świętego w człowieku. Każde duchowe natchnienie do dobra, są zaproszeniem do pełni życia w bogu, w pełni Jego miłości…..

          Wewnętrzne natchnienia człowieka domagają się oczyszczenia. Odkrycie Boga w ludzkich natchnieniach duszy dokonuje się powoli na miarę naszego dojrzewania w wierze i miłości. Natchnienia i pragnienia duchowe, choć są niewątpliwie związane z potrzebami czysto ludzkimi, to jednak nie wypływają jedynie z nich.
          Potrzeby cielesne nigdy nie są źródłem natchnień duchowych. Potrzeby te mają swój początek w głodach zmysłowych człowieka. Natchnienia duchowe zawsze są darem Ducha Świętego. Dlatego nazywamy je duchowymi…..

          Bóg, kiedy pociąga człowieka do siebie, nigdy nie posługuje się lękiem lub przymusem psychicznym. W tego rodzaju natchnieniu zawsze odczuwamy szacunek dla naszej ludzkiej wolności. Bóg zawsze stawia pytanie, „Jeśli chcesz”. Dlatego odczuwamy, że nie musimy ich przyjmować, choć bardzo pragniemy iść za nimi.
          Rozpoznajemy, czy natchnienie, które w sobie odczuwamy pochodzi od Boga przez rozeznanie, czy jesteśmy duchowo i emocjonalnie zdolni do jego spełnienia. Bóg nie daje natchnień, które wykraczałyby poza nasze ludzkie możliwości….”

          Źródło; http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=09&id=09-01&sz=&nr=93

          Polecam : Droga do Emaus – myślę,że każdy znajdzie tam temat dla siebie,który go szczególnie zainteresuje.
          http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=09&id=09-01

        • bozena 2 said

          Pamięta,j że Stary testament jest też pisany językiem mogącym budzić lęk.

        • alba said

          Life, a jednak jak go nazwałeś Płomyk 🙂 jeździ po całej Polsce i jest przez księży zapraszany do swoich parafii, aby dzielił się tym co Bóg mu przekazuje.Ja i bliscy nie odczuwamy żadnego leku są bardzo absorbujące i pouczające, wiele z nich skorzystałam i czekam na następne.:)

        • Life said

          Przepraszam, Plomien. Tak jest. Ja mam troszeczke problemy rozroznic te slowa…. niejestem z Polski a wiec przepraszam. Jak pisalem niemam nic przeciwko, tylko mie interesuje wasze zdanie wasza reakcja. To cale.

        • @Life

          A czytałeś Apokalipsę św Jana ?

          Nie lękaj się Apokalipsy św. Jana, Apokalipsa to nie koniec świata.
          Apokalipsa to objawienie – odsłonięcie, to takie jakby zdjęcie zasłony
          i pokazanie planu oczyszczenia ziemi z grzechu i plan zbawienia ludzi.

      • serce333 said

        Przeczytałem kilka razy orędzia Żywego Płomienia. Moim skromnym zdaniem NIE są od Boga.
        Mogę się oczywiście mylić, nie mam prawa potępiać niczego i nikogo, ale wyrażam tylko swój odbiór i to wszystko dzieląc się z Przyjaciółmi – z Wami.
        Z Bogiem.

        • Dla mnie natomiast te orędzia są bardzo bliskie. Być może ze względu na to że kiedyś wpadłem w pułapkę szatana: jogę.

          Bóg musi przemawiać do różnych ludzi, z różnym światopoglądem, doświadczeniami itp. ŻP bardzo silnie odczuwa świat duchowy, który większość ludzi widzi poprzez wiarę a jedynie domyśla się jego istnienia dzięki Prawdzie objawionej w Biblii czy przez inne przekazy z Nieba.

        • serce333 said

          Moim zdaniem zawierają 95- 98 procent Prawdy. Jednak ta reszta, która w moim sercu odebrana została jako treść nie od Boga, zdecydowała o całości.
          Szczęść Boże.

        • Czy mogłabyś podać te „felerne” 2% ? Czy to masz ogólne takie wrażenie że coś niegra. Kiedyś miałem też takie dziwne wrażenie co do tych orędzi, ale nie mogłem znaleźć czegoś co tu przynosi złe owoce.

          Wiem Boża Sprawiedliwość jest przerażająca w swych skutkach, ale mi chodzi o coś co oddala od Boga. Takie owoce w/g przynosiła strona Mieczysławy (być może się mylę, ale mam namacalne dowody ze swojego otoczenia).

        • serce333 said

          I mam wrażenie wewnętrzne i widzę fragmenty, które mi nie pasują jako Boże. Podam Ci za kilka dni, przypomnij mi mailem proszę. Jest do mnie na DDN. Teraz nie dam rady gdyż piszę i czytam z mobilnego dostępu, więc bardzo trudno się czyta i nawiguje.
          Z Bogiem.

        • Dzięki za odpowiedź. U mnie też ciężko z wolnym czasem, dlatego niestety nie mogę obiecać że przypomnę się za kilka dni. Temat orędzi ŻP jest dla mnie bardzo ważny – nie pomijam nic co pisane jest o nim na blogu. Pozdrawiam serdecznie.

        • serce333 said

          Kochani.
          Jednak nie podam fragmentów, które na mój odbiór wpłynęły. Nie mam żadnego prawa do publicznej analizy i roztrząsania i to wcale nie dlatego, że nie jestem teologiem bo wcale tu akurat nie upatruję patentu na wszechwiedzę i niemylność. 

          Mam tylko prawo do podzielenia się jak to odbieram i to uczyniłem.
          Każde sztywne stanowisko moim zdaniem byłoby błędem. Wyobraźmy sobie pomyłkę w ocenie, która jest przecież zawsze bardzo możliwa. 

          Każdy z nas może uzyskać Światło Ducha Świętego, jeśli się będzie o to modlił. Myślę także , że jeśli żyjemy w Łasce Uświęcającej to nie ma wielkiego znaczenia czy czytamy czy też nie dowolne orędzia. 

          Sądzę że Dobroć i Miłosierdzie Jezusa wszystko co jest niedoskonałością lub BŁĘDEM a nie celowym szkodzeniem bliźniemu, wyrówna i nie powinniśmy się obawiać. Mamy serca i umysły by wszystko móc samemu, z Bogiem zanalizować, bez potrzeby wpływów zewnętrznych, tym bardziej osób świeckich, jak ja, nieuprawnionych do analiz i ocen. Mamy Wolną Wolę, ja wybrałem akurat tak, wcale nie mając 100% pewności, bo takowej nigdy nie mam.

          Szczęść Boże.

        • Rozumiem aż za dobrze. Pozdrawiam

        • lucek said

          Dziekuje .
          Dobrze to ujales.

      • Ktoś said

        nie nam sądzić i mówić co jest prawidłowe a co chore. Pamiętam jak u Glorii Polo przewazylo to, ze biedny czowiek usiad i zaplakal nad nia, gdy rozwinal swoj chleb z gazety w ktorej byl opisany jej wypadek prosz sie z tym zapoznac

        • Jestem dzieckiem Boga said

          Też mi to bardzo utkwiło w pamięci.
          Patrzcie jak Pan Bóg szuka każdej,nawet najmniejszej możliwości zbawienia człowieka!
          Jakie to cudowne i pocieszające 🙂
          Pamiętajmy o tym i módlmy się jedni za drugich,z wiarą,bo modlitwa za drugiego człowieka nigdy nie pozostaje niewysłuchana.

    • @Life, wszystko zależy jak rozumiesz KONIEC ŚWIATA, co Ty masz na myśli.

      Co to jest KONIEC ŚWIATA ?

      W najbliższym czasie nastąpi KONIEC ŚWIATA ale tego świata grzechu na ziemi.
      Ziemia jako miejsce życia ludzi zostanie uratowane.
      Dopiero gdy dopełni się 1000 lat Królestwa na ziemi, na które wszyscy czekamy,
      nastąpi Przyjście Pana Jezusa na Sąd Ostateczny i nastąpi fizyczny Koniec Świata.

      Nie jestem teologiem, nie uzurpuje sobie żadnych praw, wiedzy i nieomylności.
      Ale taki wniosek wyciągam po wielokrotnej lekturze Pisma Świętego a przede wszystkim Apokalipsy św. Jana.

      @Life cytujesz:
      Mt 24:36

      „A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.”

      Tak było, ale gdy Pan Jezus Zmartwychwstał, Zwyciężył śmierć, piekło i szatana Wniebowstąpił, w niebie odbyła się Wielka Uroczystość, którą opisuje Jan Ewangelista w Apokalipsie, wszyscy upadli na twarz, bo tylko Baranek – Jezus Chrystus był godzien złamać pieczęcie opisujące ratowanie ludzi, oczyszczenie ziemi i zwycięstwo Boga nad szatanem.

      Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty stanowią Jedność, to Pan Jezus, też wie to co zaplanował Bóg Ojciec.
      Być może, Bóg Ojciec ma ostateczny głos co do terminu Końca Świata.

      Ale termin końca świata, przede wszystkim zależy od nas samych, od ludzi jak będą żyć.
      Czy będą się od Pana Boga oddalać, czy życiem swoim przybliżać do Pana Boga.

      Jeśli ludzie będą się oddalać, to sami przyspieszą termin KOŃCA ŚWIATA.

      Krzysztof z Łodzi
      http://www.apokalipsa.info.pl
      email: list@apokalipsa.info.pl

  8. Słoneczko said

    krew sie właśnie we mnie zagotowała , kiedy zobaczyłam madonne spiewającą do mikrofonu z korona cierniowa na głowie i jakby przybitą do krzyża , a ludzie piszą komentarze , ze przez takich fanatyków religijnych ktorzy chca odwolac koncert to POLSKA będzie schodziła na psy. chyba uciekne gdzies na pustynie …. bo po tych komentarzach widze , ze Polska zeszła juz na psy albo i gorzej… czy oni nie widzą , ze ona naśmiewa się z Jezusa? 😦

    • Life said

      Bóg badz milosciw jej duszy.

    • Margaretka said

      Teraz sobie pomyśl jaka tą biedną opętaną kobietę czeka ‚nagroda’ od szatana…..jej dusza skazuje się na najgorsze męki w piekle za służalczość diabłu, ZGROZA ! oby dożyła ostrzeżenia i się nawróciła

    • Radosław said

      Trasa koncertowa Madonny pełna agendy illuminatów.

      http://vigilantcitizen.com/latestnews/madonnas-mdna-tour-replete-with-illuminati-agenda/

    • Magda said

      31.07.2012, w przeddzień rocznicy powstania warszawskiego, na Krakowskim Przedmieściu pod pomnikiem kard. prymasa Stefana Wyszyńskiego przy kościele ss. Wizytek, zebrali się organizatorzy i członkowie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Celem spotkania była różańcowa modlitwa wynagradzająca za zniewagi dokonywane przez pseudo-Madonnę w naszej stolicy i w ważnym dniu dla wszystkich Polaków. Różaniec poprowadził ks. Stanisław Małkowski, dodając krótkie rozważania przed każdą tajemnicą.
      http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2204

    • serce333 said

      Chrońmy naszymi Modlitwami przede wszystkim tych Polaków , którzy słuchają jej. Skoncentrujmy cele Modlitw. Zanurzajmy ile razy tylko mamy możliwość i czas całą sytuację inarażonych na odbiór tych demonicznych przekazów muzycznych w Przenajświętszej Krwii Pana Jezusa oraz dołączmy egzorcyzm do Św Michała Archanioła lub/ i , Pod Twoją Obronę.
      Z Bogiem.

  9. Pablo said

    Tak się właśnie zastanwiam nad tymi orędziami od MBM. Moja krótka historia – może kiedys napisze coś dłuższego jako świadectwo ale to musze jakoś napisac a teraz tylko chce coś od siebie dodać by zadać pytanie.
    Zawsze byłem wierzącym katolikiem. Moja babcia zawszesie za mnie modliła. Do kościoła przestałem chodzić co niedzielę w czasie studiów. Tzn powiedzmy że podczas studiów przechodziłem 1/3 niedziel. Spowiadałem się na wielkanoc i Boże Narodzenie a komunie przyjmowałem około miesiąca po spowiedzi. Prowadziłem raczej spokojne życie nastawione na zaspokajanie swych potrzeb. Nie byłem nigdy kobieciarzem – tzn chciałem być ale pewnie modlitwy babci która za mnie się ciągle modli psuły moje plany na kobiety. Byłem zawsze spokojny i pomocny innym. Raczej powierzchownie byłem dobrym człowiekiem. Jednak dziś widze ze w środku byłem mocno zepsuty – jeszcze walcze ze swym wnętrzem ale dziś dziękuję Bogu że otwarł mi oczy. Ale w chwili kiedy zaczęło się moje nawracanie miałem już żone i dziecko. I teraz tak. Najpierw trafiłem na strony o jakichś końcach świata, potem jasnowidztwa i wiele stron walczących z kościołem. Kolejnym krokiem były teksty walczące z kościołem ale nie z wiara. Tu zatrzymałem się na jakieś 4 miesiące – zorientowałem się że to jehowi i kolejnym krokiem była strona dzieckonmp…. i teksty o ostrzeżeniu. I od tej strony zaczęło się moje nawracanie. Zacząłem chodzić do kościoła co niedziele, znowu modlić się rano i wieczorem. Zacząłem chodzić do komunii na każdej mszy. I moje pytanie brzmi: czemu na blogu wobroniewiary……. tak mocno i źle wypowiadają się o tych orędziach. Z żadnymi innymi tak nie walczą jak z tymi??

    • serce333 said

      Drogi Pablo
      Twoje pytanie może zrodzić wiele złych emocji. Wielu nie chce tu walki i używania słów ostrych. Stąd zapewne milczenie u nas. Nie chcemy walki. Chcemy odciąć się od tego co krzykliwe. Odpowiedzi nasze, nawet gdyby pokazały tylko fakty raz jeszcze, rozpętałyby na pewno spore ataki na blog nasz Dziecko NMP. To co przeszło zamykamy.

      Proponuję sam oceniaj w duchu wszystko: używane słowa, dotychczasowe dokumenty tu odkryte a jednoznaczne, sam to przemódl i pozostań tam gdzie Twoje Serce i Dusza znajdzie Miłość i Pokój, tam gdzie odnajdziesz nowe informacje merytoryczne i spokojne dyskusje  o Bogu a nie jedyny temat i cel, który przysłania sprawy Boże i dzielenie się wzajemne informacjami

      Szczęść Boże i przepraszam że ten temat dotykam ale uznałem, że należy Ci się chociaż krótki post czemu nikt tu nie odpowiedział Ci.

      • Pablo said

        Ok. Rozumiem. Więc zwyczajnie trzeba postępować tak jak zawsze – czyli modlić się i samemu sprawdzać co się dzieje. Dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.

        • Fiołek (Stokrotka ) said

          „Każda ocena negatywna przynosi raczej konflikt niż spokój….. osądzanie nie jest oznaką mądrości.
          Utrudnia nam ono przeżywanie miłości.
          Prawdziwa mądrość polega na wyrzeczeniu się negatywnych osądów….
          Przeciwieństwem negatywnego oceniania jest akceptacja i przebaczenie. Osądzając, zawsze stawiamy miłości warunki. Zawsze dokonujemy wyboru pomiędzy ocenianiem i akceptacją….”
          (Ks.J. Pierzchalski )

          „Gdy odkrywamy nasze błędy, pomyłki i grzechy dotychczasowego życia, wówczas pojawią się chwile trudne, chwile zniechęcenia i duchowej oschłości, przygnębienia i cierpienia.
          Odkrywamy bowiem, że pełniliśmy swoją wolę, często ukrywając prawdziwe nasze intencje za motywacjami religijnymi.
          Usprawiedliwialiśmy fakt, że sami rządziliśmy naszym życiem, wykluczając pierwszeństwo Boga.
          Gdy odczuwamy grzech, pojawia się potrzeba znalezienia pocieszenia w drugim człowieku.
          To jest pułapka.
          Należy iść dalej drogą mając głęboką świadomość, że pociesza jedynie skutecznie Duch Święty.

          Większość problemów na świecie powodują ludzie, którzy chcą być ważni (T. Elliot).
          Próżność i pycha chcą nam zasugerować fałszywy stosunek do innych ludzi i do Boga.
          Człowiek próżny nieustannie sam poklepuje siebie po ramieniu: „Dobrze to zrobiłeś. Inni musieli to widzieć. Nikt nie potrafi tego zrobić tak dobrze jak ja”.

          Próżność przejawia się także w słowach, które wciąż obmyślamy, by za ich pomocą pouczać innych i imponować im naszą pobożnością i mądrością.
          Czekamy na ludzi, którzy przychodzą do nas i potrzebują nas jako swoich doradców. Uważamy się za kogoś lepszego i odróżniamy siebie od innych. Smakujemy własne słowa i wyobrażamy sobie, jakie to wrażenie musiały wywrzeć na innych.
          Chcemy sobie udowadniać, jacy jesteśmy dobrzy i wyjątkowi. I nie zauważamy, że sami sobie mówimy, jak należy zrobić to czy tamto, że kurczowo musimy wciąż podnosić swoją wartość we własnych oczach, bo jeszcze nie zaakceptowaliśmy samych siebie.

          Pyszny wmawia sobie, że jest świętym, że jest zupełnie czysty i niezdolny do tego, by dopuścić do siebie złe myśli.
          Poniża innych, by samemu ukazać się w lepszym świetle. Sądzi, że własnymi siłami doszedł do takiego poznania i doświadczenia Boga.
          Człowiek pyszny ma zaburzone poczucie sprawiedliwości i miłości bliźniego. Zajmuje się zasadniczo podziwianiem siebie. Z czasem drażnią go dobre strony innych, zaczyna ich lekceważyć i nimi pogardzać. Św. Augustyn pisał, że „Pycha jest tęsknotą za perwersyjnym wyniesieniem”. Według św. Tomasza, pycha, to nieuporządkowana miłość do siebie.
          Pycha, to wywyższanie się ponad swoje miejsce. Jest to równocześnie nieumiarkowanie w zakresie nadziei i oczekiwań”.

          …..Człowiek pyszny na wszystkich i wszystko patrzy z wyższością i pogardą. Pycha ukryta jest w przeświadczeniu, że „nie potrzebujemy innych”, w skrajnie pojętej samowystarczalności i w obsesji wyzwolenia się od współzależności oraz od odpowiedzialności…….
          …. „Pierwszym stopniem pychy jest ciekawość, nieopanowane rozglądanie się na wszystkie strony.
          Drugim jest płoche uważanie się za lepszego od innych”.

          „Pycha odłącza człowieka od Boga” (Św. Edmund Rich, arcybiskup Canterbury).
          Ponieważ pycha opiera się na rywalizacji, nastawia nas przeciw sobie; nie potrafi nic innego…..
          Pycha wprowadza wrogość; sprawia, że podejrzewam sąsiada i próbuję upokorzyć go na wszelkie subtelne sposoby, abym dzięki temu wydawał się lepszy albo przynajmniej taki się czuł….
          Pycha, to pragnienie, by każdy nas zauważył i patrzył na nas z podziwem. Pycha alienuje nas wzajemnie od siebie.”

          Cały tekst pod – http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=09&id=09-01&sz=&nr=138

        • bozena 2 said

          Przecież na każdą wątpliwość, która wzbudza się przeciętnie co jakiś czas, mamy natychmiastową odpowiedź Opatrzności, wy się znów zastanawiacie, czy prawdziwe itp, i ponownie odpowiedź na czasie z ostatniego orędzia:
          …”Wasze poświęcenie dla Mnie, waszego ukochanego Jezusa, przynosi Mi tyle pociechy i radości, ponieważ wasze modlitwy ratują miliony dusz, w każdej sekundzie, każdego dnia.

          Gdybyście byli świadkami ich wdzięczności, nigdy nie zaprzestalibyście kontynuacji modlenia się, taka jest tego moc.

          Szatan cierpi z powodu tej misji i zrobi wszystko co możliwe, aby ją sabotować.

          Dlatego nie wolno wam pozwolić na zastraszanie przez tych, którzy oskarżają was o herezję, aby opóźnić was w rozpowszechnianiu Moich przekazów.

          Jeśli pozwolicie innym, tym którzy starają się was poniżyć, lub którzy szydzą z waszej wiary, zdezorientować was, to mniej dusze może być ocalonych.

          Pomyślcie o tej misji, że jest taka sama jakbyście pracowali dla zagranicznej agencji pomocy, jak te grupy ludzi, którzy udają się do spustoszonych krajów dla ratowania życia tych, którzy cierpią z głodu.

          Jest niezbędne, abyście przezwyciężyli wszystkie przeszkody, aby udzielić pomocy ofiarom. Jedna godzina opóźnienia może oznaczać różnicę pomiędzy życiem i śmiercią. To samo odnosi się do tej misji.

          Patrzcie przed siebie, ignorujcie wtrącanie się tych, którzy będą próbowali odciągnąć was z powrotem, a następnie maszerujcie naprzód.

          Zbierajcie innych na waszej ścieżce i prowadźcie ich ku zwycięstwu. Zwycięstwu Zbawienia….”
          http://ostrzezenie.wordpress.com/category/oredzia-ostrzezenia/

        • Fiołek (Stokrotka ) said

          PYCHA I PRÓŻNOŚĆ – interesujące,że ten temat otrzymał minusy ????
          Zamieściłam tylko (kopię ) fragmenty z rozważań Ks. J. Pierzchalskiego i podałam link do całego tekstu.
          Nic od siebie nie napisałam i nie dodałam……
          Czyżby tak trudny był to temat, że dzisiejszy człowiek nie widzi tych negatywnych cech u siebie ?
          Nie sadzę aby ci minusujący byli „świętymi” i nie mieli z tym problemów – może jest wręcz przeciwnie i nie umieją się do tego przyznać przed samym sobą?…….

        • Fiołek (Stokrotka ) said

          Krzysztof Krawczyk – To Wszystko sprawił grzech

          ” To wszystko sprawił grzech, że ludziom jest ze sobą źle
          Bo zamiast dobrem przegnać zło, dali się splątać jakąś grą
          To wszystko sprawił grzech, że ludziom jest ze sobą źle
          Więc zamiast w swojej dumie trwać, spytaj sumienia jak się ma ”

        • M said

          Moim zdaniem otrzymałaś minusy (ja nie dawałam ani plusów ani minusów), bo przytoczyłaś fragmenty wyrwane z kontekstu. Ja się nie odniosę do całości źródeł tekstów wypowiedzi, bo mnie zniechęciłaś do czytania przytaczając fragmenty niespójne, by nie nazwać dosadniej sprzeczne. Prawdopodobnie każdy tekst przeczytany w całości, może być przekonujący. Ale Ty wybrałaś prawie fragmenty, które nie pokrywają się argumentacją, albo wręcz zaprzeczają sobie wzajemnie.
          Więc niech Cię nie dziwią minusy. Taka reakcja następuje wobec argumentów różnych sekt (wybacz mi to drastyczne porównanie), które udowadniają słuszność argumentacji swoich idei, na podstawie wyrwanych z kontekstu fragmentów Biblii. Jeśli Cię uraziłam, z góry przepraszam. Moją intencją było tylko doszukanie się prawdopodobnej przyczyny minusów, która Cię dziwi.
          (Wypowiedź kierowana do Fiołek- Stokrotka)

        • Margaretka said

          A ja przeczytałam dokładnie przytoczony tekst i całkowicie się pod nim podpisuję! w pewnym zakresie dotyczy mnie samej, dlatego rozumiem jego sens. Jest to trudna i zagmatwana prawda o człowieku

        • Fiołek (Stokrotka ) said

          M@ Dziękuję za odpowiedź i szczerość. Przepraszam,że zniechęciłam Ciebie i innych do czytania,moja intencja była właśnie odwrotna i miała zachęcić do czytania.
          Człowiek uczy się na błędach – ja też 😉 i możesz być spokojna,ja się nie obraziłam 🙂
          Dopiero teraz przeczytałam Twój komentarz ,ale niestety już wczesniej wysłałam inny (jeszcze się nie ukazał) i z góry przepraszam,jeżeli znowu zniechęcę do czytania ….. na temat grzechu.

      • Słoneczko said

        „Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta, który – jak słyszeliście – nadchodzi i już teraz przebywa na świecie. Wy, dzieci, jesteście z Boga i zwyciężyliście ich, ponieważ większy jest Ten, który w was jest, od tego, który jest w świecie. Oni są ze świata, dlatego mówią tak, jak [mówi] świat, a świat ich słucha. My jesteśmy z Boga. Ten, kto zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.” (1 J 4,1-6)

        nasze orędzia jak najbardziej uznają Jezusa …

        „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.” (Mt 7,15-20)

        i jak widać przynoszą owoce , ponieważ z tego co czytałam na tym blogu dzieki niemu nawróciło się sporo osób….

    • Margaretka said

      Mnie użytkownicy OWiT wbrew temu co piszą, przekonali o autentyczności tych orędzi, bo choć na początku przekazy te, bardzo spontanicznie mnie pociągneły do Boga, ze skruchą jakiej nigdy wcześniej nie doznałam, to wątpliwości i zastrzeżenia innych brałam pod uwagę. Jednak w obliczu tego co się działo i jak wrzało na tamtej stronie, przekonałam sę do ogromnej ważności tej misji. Zauważ, że w naszym otoczeniu dzieją się rzeczy naprawdę wołające o pomstę do nieba[ doda w roznegliżowanych zdjęciach na Boże Ciało, teraz madonna i jej satanistyczne wizje na scenie itp.] a na tamtej stronie nagonka na Marię z irlandii przechodzi wszelkie granice, tak jakby to ona była winna całemu złu na świecie, tylko ona i ci którzy orędzia czytają są krytykowani, sam sobie odpowiedz czy na to zasługuje. Już nie mówiąc o czystej manipulacji słowami[rzekomych słów z których jest ‚polewka’nie ma w tekście z orędzi] Ja powątpiewam w autentyczność niektórych innych wizjonerów, ale nigdy bym sę nie ośmieliła drwić z nich i to jeszcze w imie walki o wiarę.

      • serce333 said

        Tak. Mnie te ataki po prostu nie do pojęcia ludzkim umysłem mnie bardzo przekonały do tych orędzi. Po drugie kilka nicków które mają w zanadrzu i sami między sobą piszą dopełnają obrazu. Wybaczam im wszystko. Jedank sygnalizuję. Pamiętacie jak przysięgali publicznie nie podawanie imion i danych z prywatnej korespondencji ?
        Pamiętam ich wpis, dla mnie zreszta przerażający, do kogo oni się odwołują… , cytuję ” żeby mnie tysiąc diabłów namawiało, nie ujawnię tego Pana danych nic”
        Dziś wywlekają wszystko , dane z prywatnej mailowej korespondencji na blogu , łącznie z imionami i danymi żony danej osoby, bez zahamowań , w rządzy nienawiści i zemsty zapominająz o zobowiązaniach swoich PUBLICZNYCH z taką łatwością.

        Ja mam zasadę następującą. Gdy ktoś kłamie publicznie choćby jeden raz , nie dotykam takiej osoby i witryny. A tu kłamstwo na kłamstwie, łącznie ze sfałszowanymi opisami z Wąwolnicy. Kto nie był tam, nie może tego zweryfikować a oni to pięknie wykorzystują. Ja tam byłem i wiem że to kłamstwo na kłamstwie i zastanawiam się jak można tworzyć takie historie w ogóle. Nie pojęte dla mnie zupełnie.

        Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. Czemu kiedy zamówiłem w Łodzi Msze za ks. Adama S od razu zamówiły jakieś Msze w Amsterdamie w gnieździe rozpusty, jakie to msze do kogo ? , wiele pytań się nasuwa, czy miałyby zneutralizować Msze z Łodzi ? Czemu nie zamówili Mszy w Polsce?
        To wszystko jest dla mnie bardzo dziwne. Może i to są zwykłe msze, nie wiem ale czemu tam ?

        Z Bogiem.
        PS. Jeszcze jedno . Odwołują się tam do tego że Bóg obiecał dobrobyt materialny komuś przez pieczęcie. Szok. Co za manipulacja. Bóg zawsze chroni ducha a cierpienia materialne jedynie zbliżają do Boga. Zawsze gdy człowiek w potrzebie , zbliża się sercem do Boga.
        Żałuję że tam wszedłem. Obawiam się że po to podają imiona z prywatnej korespondencji aby jakieś złe obrzędy wykonywać. To mnie niepokoi. Proszę o modlitwę za moją Rodzinę, bardzo proszę.
        Bóg zapłać, wielkie Bóg zapłać.

        • serce333 said

          Jeszcze jedną informację muszę Wam podać. Ks. Adam S mówi o Namaszczonym z którym ma kontakt. Wydaje mi się że to fałszywy Namaszczony. Też wiem , że takowy będzie. Wyobrażam sobie, że jeśli tylko zło jest w stanie działać inteligentnie i przewidywać, to na pewno byłoby zdolne do podstawienia nam swojego Naszczonego, wiedząc, że prawdziwy i tak nadejdzie.

          Bądźmy wiec czujni podwójnie. Dziwi mnie że z jedej strony odrzucają Ostrzeżenie a z drugiej w wywiadzie najnowszym w clipie video je akceptuje ! ksiądz Adam od Obrońców Wiary. To wreszcie uznaje te Ostrzeżenie a jednocześnie potępia ?

          Jeszcze jedno symptomatyczne. Czemu wtedy się pomylił i książkę popierającą p.Mieczysławę wydał a teraz nie można mówić o pomyłce w sprawie oceny Marii Bożego Miłosierdzia ? Dziwne..
          Link stwierdza sam, że się pomylił w rozeznaniu Duchów i przekazów:

          http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/03/17/ks-adam-skwarczynski-odpowiada-dlaczego-w-jego-ksiazce-wejdz-do-radosci-znalazly-sie-teksty-mieczyslawy-kordas/

          Z Bogiem.

        • Tomasz said

          Tam diabeł wypowiada się już praktycznie jawnie.
          Kiedyś pisali o „laniu w gębę” teraz już o „podrzynaniu gardeł bronkom, krujatom, mariom…”. Życzenia typu „Panie wrzuć ich do piekła” albo „mery, mery idź do cholery” to tylko fragment ich twórczości z ostatnich dni.
          Tam wszystko od początku do końca jest kłamstwem. Pycha, zazdrość i nienawiść. Nie spoczną tak jak diabeł nigdy nie spocznie.

        • Mell said

          Tak,straszne rzeczy tam wypisują, ale czy ks.A.Skwarczyński to czyta?
          To ,co przytoczył wyżej Tomasz? Nie ma na tej stronie, ja tak przynajmniej czuję
          Ducha Bożego.

        • cox said

          @ Tomasz- po przeczytaniu twego postu zmusiłem się i wszedłem na tamten blog. Od tego co wypisuje część jego blogowiczów faktycznie włos się jeży na głowie!

        • Ktoś said

          bo na tej stronie jest promyczek i duch promyczka i na pewno nie ma stu procentowych wypowiedzi księzy,( jak one w ogóle są) to co ta kobieta potrafi wyprawiać to nam wszystkim razem w głowach się nie mieści. To nie część blogowiczów to promyczek (pamiętacie jej ponad 50 ników na tym blogu?)
          PROSZĘ WAS NIE ZAGLĄDAJCIE TAM, TO TAK JAKBY WEJŚC DO PIEKŁA PO TO BY SPRAWDZIĆ CZY DIABEŁ ISTNIEJE, TO SAMO ZŁO JUZ ZBT GŁOSNO SIĘ PRZEBIJA, IGNORUJCIE PROSZĘ DLA WŁASNEGO DOBRA.

        • Fiołek (Stokrotka ) said

          Pytania nieobojętne: PRZYSIĘGA
          http://mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_49.htm

          ” Niepokoi mnie problem przysięgi. Ewangelia potępia nie tylko przysięgę fałszywą, ale wszelką przysięgę: „W ogóle nie przysięgajcie. Ani na niebo, bo jest tronem Bożym. Ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego. Ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na twoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech raczej mowa wasza będzie: tak, tak; nie, nie. Co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,34-37).

          …… Zresztą czyż wszystkie wielkie wartości, na które człowiek ma ochotę przysiąc, nie są darem Bożym? Każda zatem przysięga ostatecznie odwołuje się do Boga i nie ma co szukać wykrętnie jakichś półprzysiąg.
          Owszem, istnieją jeszcze przysięgi odwołujące się do sił Bogu przeciwnych, ale niegodziwość takich przysiąg jest tak oczywista,
          że Zbawiciel nawet o nich nie wspomina.
          Po wtóre, chodzi Panu Jezusowi o przywrócenie zwykłemu słowu należnej mu wartości. Mowa nasza ma być rzetelna i prostolinijna: „tak, tak; nie, nie”. „Dla chrześcijanina każda mowa powinna być tak jakby zaprzysiężona” — powiada św. Hieronim. Przysięganie jest szkodliwe co najmniej w takim stopniu, w jakim przyczynia się do zepsucia ludzkiej mowy. Spostrzeżenie to odnosi się zresztą również do innych manipulacji, mających na celu wzmocnić wartość naszej mowy. Bo zamiast powiedzieć po prostu: „prawda”, lubimy dodać: „szczera prawda”; często i tego nam nie wystarczy i powiadamy: „najszczersza prawda”, „prawda z ręką na sercu”, „prawda najprawdziwsza”.
          W ten sposób tworzy się atmosfera, w której słowa coraz bardziej odrywają się od rzeczywistości, a człowiekowi coraz trudniej wierzyć ludzkiemu słowu….”

      • atryda said

        Jest jeszcze inny aspekt tego problemu, gdyby te pytania zostały postawione kilka miesięcy temu, (Czemu oni tak nas nie lubią? Vel, Czemu oni tak atakują te orędzia? vel, Czemu oni tak osądzają swego bliźniego?) to pewnie otrzymałbyś bezpośrednie odpowiedź i to od kilku osób i co w konsekwencji doprowadziłoby do kolejnych kłótni, ale obecnie, kiedy minęło tych parę miesięcy, kiedy jest to połączone z modlitwami, jakimi jesteśmy obdarowywani przez Niebo, coś się jednak w nas zmieniło, nie ma w nas chęci walki o to by nasze było na „górze”, jest pragnienie pokoju, który przychodzi do nas z każdą chwilą, kiedy wypełniamy to, co zawierają te modlitwy krucjaty.
        Bo oprócz swych wartości modlitewnych zawierają wiele treści katechetycznych.

  10. Dawid said

    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.debka.com/&prev=/search%3Fq%3Ddebka%26hl%3Dpl%26biw%3D1510%26bih%3D670%26prmd%3Dimvns&sa=X&ei=guEYUPWrA4XAtAaX8oHYCw&sqi=2&ved=0CFQQ7gEwAA

    Według Ajatollaha Chameniego wojna ma wybuchnać w pare tygodni…

    • Ktoś said

      wiecie co, obserwuję to wszystko juz bardzo chłodno. Miały być zamachy w Polsce, teraz przewidywali w Anglii o wojnie trąbią i trąbią…zastanawiam się o co w tym wszystkim chodzi? Na pewno to sianie strachu i niepewnosci, a w między czasie np. PO funduje nam „prezenty”
      (ten minus nie odemnie, ja wolę coś napisać i podyskutować, jak mam czas :))

  11. Czytelnik said

    Powiem wam że już sporo Żydów wróciło do Polski bo sam przechodząc po swoim mieście koło cmentarza żydowskiego widziałem ich całą masę a obok stał autokar z warszawskimi nr. rejestracyjnym pojazdu. Wcześniej owszem też były takie wycieczki ale nie na taką skalę jak teraz zbyt często..Nie wiem czy to dobrzę czy nie ale większość Żydów była raczej w starszym wieku lub średnim młodych wcale nie było. Czyli jednak to wszystko prawda że najwięcej Żydów mieszka w Warszawie a nie jak kiedyś w Łodzi.Wniosek można wyciągnąć jeden wracają oni na stare lata do Polski, pomimo tego że twierdzą że jesteśmy nietolerancyjni dla nich. Nie chcę być niemiły ale po mieście już krążą słuchy że Żydzi z dużą ciekawością oglądali wczoraj stare zabytkowe kamienice i bardzo im się podobały. Oby jak najszybciej to Ostrzeżenie było bo wtedy to może oni zrozumią dlaczego są tak bardzo nie lubiani na całym świecie.

    • Pablo said

      Może to dobry znak. Może wiedzą, że za niedługo będzie wojna i przesiedlają się w miejsce bezpieczne. Mam nadzieje

    • Margaretka said

      …niech już jak najszybciej będzie ostrzeżenie, aby ludzie w końcu zrozumieli, że Bóg nie ma względu na osobę…i nację! wszyscy podlegamy jednemu sądowi i nie ma „lubianych” i „nielubianych”

      • Słoneczko said

        racja Margaretko ,powiem wam cos ciekawego, ostatnio rozmawiałam z moim znajomym który jest muzułmaninem i powiem wam ,ze mnie zaskoczył, bo rozmawialiśmy o wojnach jakie sa teraz i on powiedział ,ze to juz koniec świata i zaczoł mi opowiadac ,ze teraz bedzie człowiek który bedzie jak Jezus ale zebym trzymałam mocno w mojej wierze bo to nie bedzie Jezus i ze Jezus przyjdzie póżniej i go zniszczy . Ja sie popłakałam bo wyobraziłam sobie , ze Jezus jest na ziemi…i ten kolega mówi czemu ja płacze , czy cos powiedział nie tak o Jezusie? ja powiedziałam ze nie tylko czekamy na niego wszcyscy i sie wzruszyłam a on powiedział kochana nie tylko ty czekasz na Jezusa my też na niego czekamy i jeżeli to prawda , ze jest on synem Bożym to ja będe chrześcijanin jak ty. Oczy mi wyszłyyyyyyyyyyy i zatkało mnie , ze muzułmanin powiedział mi coś takiego…

  12. Andrzej2 said

    Na tym forum jest groch z kapustą orędzia uznane przez KK i te nie uznane JAKBY TO NIE MIAŁO ŻADNEGO ZNACZENIA, a wszyscy nazywają się KATOLIKAMI. Jezeli dane oredzia nie są uznane to pojawiają się głosy że piszą prawdę i dlatego nie zostały uznane – a bramy pikielne go nie przemogą.

    Niech wypowie się na forum ktoś z wiedzą teologiczną, ponieważ orędzia w których jest wyraźne działanie szatana i są w całkowitej opozycji do Pisma świętego zwodzą coraz więcej osób.

    W imię Jezusa wyrzeknijcie się szatana oraz jego podstępnej nauki przekazywanej przez Marię z Irlandii. Jezus Chrystus ustanowił Kościół Katolicki i myślicie że oddał by go pod władanie szatana, zastanówcie się- piekielne go NIE PRZEMOGĄ.

    • Radosław said

      Prawdziwy Kościół przetrwa i tego bramy piekielne nie przemogą.

    • Andrzej2 said

      Tak na zakończenie dodam, iż wielu pisze że sprawdzanie się proroctw ma oznaczać prawdziwość orędzi od Marii. Nic bardziej mylnego to po prostu nic nie znaczy jedynie tyle że jakiś duch przez nie przemawia, na podstawie rozbieżności z pismem Świętym wnioskuje że to szatan.

      Myślicie że którykolwiek z jasnowidzów pod warunkiem że nie jest oszustem otrzymuje taki charyzmat od Boga? Raczej współpracuje z tym na dole. czytając te orędzia dochodzę do wniosku że szatan przygotowuje swoje dzieci na trudne czasy dla niego.

      Nie Będzie 1000 lat szczęścia NA ZIEMI trzeba niestety dźwigać ten krzyż dla chwały Bożej i szczęścia wiecznego

      • alba said

        Będzie szczęście, gdy będzie Nowe Niebo i Nowa Ziemia .

      • Słoneczko said

        Andrzeju a co sądzisz o objawieniach w Medjugorie ? że objawia się również szatan i zwodzi ludzi?

      • Margaretka said

        „…szatan przygotowuje na trudne czasy dla niego…” tak tak, domeną szatana jest przestrzegać ludzi przed nim samym, mówić ludziom o jego nienawiści do nich, mówić o kensekwencji grzechu i wymyślać kilkadziesiąt modlitw na cześć Jezusa Chrystusa i Boga Ojca…..człowieku o czym Ty piszesz??? co trzeba brać by wysnuwać wnioski tak absurdalne i niedorzeczne? jakim trzeba być pyszałkiem by nie bać się głośno wygłaszać takie ryzykowne opinie?

        • andrzej 2 said

          A propo modlitw to Jezus w trakcie swojego życia podyktował jedną modlitwę. Czy znacie inne Orędzia zbadane przez kościół w których podana jest taka liczba modlitw. SERCE SIĘ MODLI NIE ILOŚĆ SŁÓW

        • Margaretka said

          Modlitwy krucjaty dotyczą przedewszystkim troski o zbawienie świata, indywidualne na konkretne potrzeby; za dzieci, za bliskich z rodziny, za zagorzałych grzeszników,za kościół, za tych co umrą podczas ostrzeżenia, modlitwy na ochronę na trudne czasy, o ochronę przed antychrystem, dla duchowieństwa, za duchowieństwo, modlitwy przebłagalne do Boga Ojca….owszem jest sporo intencji, które wydają Ci się zbędne? faktycznie, niektóre się powtarzają, jednak ja, choć nie odmawiam ich od początku, uważam je za bardzo wartościowe. Pewnie nigdy wcześniej nie było tak dużej ilościowo krucjaty, jednak nigdy wcześniej ludzkość nie stała przed takimi wydarzeniami, dlatego jest ich aż tyle

        • Margaretka said

          a i serce udaje mi się angażować w te modlitwy 🙂

      • Margaretka said

        A tak pozatym Andrzeju, czytałeś SAMODZIELNIE apokalipsę? tam jest wyraźnie kilkakrotnie napisane o 1000 lat w czasie których szatan ma być związany, a po krótkim czasie jego uwolnienia całkowicie zgładzony? to jest alegoria? w takim razie w tych orędziach jest TA SAMA alegoria więc jakby się zgadza? czy dalej się nie zgadza? sprzeczność? w czym? nie czekam na odp. ale się zastanów i pomyśl też, czy warto tak powtarzać za niektórymi ‚pewnik’ z jakiego źródła pochodzą jakiekolwiek orędzia, czujesz się taki nieomylny?

    • bozena 2 said

      Problem pomylonego posłuszeństwa

      25 środa lip 2012
      http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2012/07/25/problem-pomylonego-posluszenstwa/

      Posłuszeństwo w Kościele nie jest kwestią autonomiczną. Posłuszeństwo w Kościele zawiera się w granicach prawdy i dobra. Władza w Kościele pozostaje w służbie posłuszeństwa woli Bożej. Dlatego nikt nie może sobie uzurpować prawa do żądania posłuszeństwa absolutnego i totalnego – poza granicami prawdy i dobra, poza perspektywą woli Bożej.

      W czasach pomieszania powszechnego kwestią najwyższej doniosłości staje się rozpoznanie prawdy i posłuszeństwo prawdzie. Kościół w swoim nieomylnym Magisterium rozpoznaje prawdę i jej naucza. Prawdzie należy być posłusznym.

      Na niwie Kościoła, oprócz zdrowego ziarna prawdy, rozsiewany jest chwast fałszu i zła. Kwestia nie jest nowa, bo już Pan Jezus wyraźnie mówił na ten temat. „Inimicus homo hoc fecit” – „Nieprzyjazny człowiek to sprawił” (Mt 13, 28). Niestety, w ostatnich kilkudziesięciu latach chwast bezczelnie i ponad miarę się rozplenił a sianie zdrowych ziaren prawdy w wielu środowiskach okazuje się zajęciem nie na miejscu.

      Problem subtelny: istnieją wpływowe środowiska, które w Kościele realizują destrukcyjne cele posługując się posłuszeństwem! Taką przewrotną metodą umniejsza się czci Panu Bogu, deformuje się Mszę Świętą, niszczy się Kościół, Tradycję, wiarę, pobożność, kult Eucharystyczny, moralność, prowadzi się metodycznie i wytrwale do przekształcenia chrześcijaństwa w nową religię – new religion – antropocentryczną, subiektywistyczną, synkretyczną, relatywistyczną, bez-Bożną. Nie od rzeczy zatem będzie proste przypomnienie: nikt z nas nie ma obowiązku bycia posłusznym zawsze, wszędzie i wszystkim, bez względu na zawartość merytoryczną wydawanych poleceń.

      Pan Bóg wymaga od nas posłuszeństwa w obrębie prawdy i dobra. Pan Bóg nie wymaga od nas posłuszeństwa w obrębie fałszu i zła. Istotną perspektywą posłuszeństwa w Kościele jest wierność Bożemu Objawieniu zawartemu w Słowie Bożym i Tradycji. Ściślej: istotnym zakresem, w jakim realizuje się uprawnione i należne posłuszeństwo w Kościele jest wierność Bożemu Objawieniu zawartemu w Słowie Bożym i Tradycji.

      Ergo: Jeśli pasterze nauczają i wydają polecenia w ramach wierności Bożemu Objawieniu zawartemu w Słowie Bożym i Tradycji, wówczas są dobrymi pasterzami, którzy prowadzą po nieomylnej drodze prawdy i dobra. Prawowicie i godziwie spełniają urząd pasterski. We wspomnianych kwestiach mamy obowiązek bycia posłusznymi.

      Jeśli pasterze nauczają i wydają polecenia sprzeciwiające się Bożemu Objawieniu zawartemu w Słowie Bożym i Tradycji, wówczas są najemnikami, którzy prowadzą po drodze falszu i zła, prowadzą do upadku. Uzurpatorsko i niegodziwie spełniają urząd pasterski. We wspomnianych kwestiach mamy obowiązek bycia posłusznymi bardziej Bogu niż ludziom (por. Dz 5, 29).

      Jest taki rodzaj posłuszeństwa, który prowadzi do destrukcji. O uprawnionym oporze i o katastrofalnych skutkach posłuszeństwa, które prowadzi do zdrady i podeptania Bożego Objawienia, mówi Pan Jezus:

      „Sinite illos: caeci sunt, duces caecorum. Caecus autem si caeco ducatum praestet, ambo in foveam cadent” – „Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną»” (Mt 15, 14).

      W świetle tych słów Pana Jezusa wyartykułujmy jasno: jest takie posłuszeństwo, które pogrąża wydającego polecenie i pogrąża słuchającego. Droga niewierności i zdrady – ku wiecznemu potępieniu. Uważajmy! Chrystus przestrzega: „Videte quid audiatis” – „Uważajcie na to, czego słuchacie” (Mk 4, 24)!

      A św. Paweł pisze klarownie:

      „Miror quod tam cito transferimini ab eo, qui vos vocavit in gratia Christi, in aliud evangelium; quod non est aliud, nisi sunt aliqui, qui vos conturbant et volunt convertere evangelium Christi. Sed licet nos aut angelus de caelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit! Sicut praediximus, et nunc iterum dico: Si quis vobis evangelizaverit praeter id, quod accepistis, anathema sit!”

      „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).

      Jeśli tak się sprawy mają, to w świetle powyższego zauważyć warto, że świętemu Pawłowi ani w głowie nie postało nawet tylko sugerować (a cóż dopiero nakazywać!) posłuszeństwo w sprawach, które są zdradą krystalicznej prawdy Ewangelii. Należy zdecydowanie odrzucić sprawy, które są zdradą krystalicznej prawdy Ewangelii. „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (por. Dz 5, 29)!

      W czasach pomieszania powszechnego trzeba się uczciwie starać o pogłębione – w świetle prawdy nauczanej przez nieomylne Magisterium Kościoła – rozróżnianie decyzji pasterzy od decyzji najemników. Kwestia najwyższej wagi i powagi – sięgająca aż po nasz wieczny los. Nikt nas z tego obowiązku nie zwolnił. Kwestia odpowiedzialności osobistej każdego katolika z osobna. Jeśli za życia zdradzaliśmy i deptaliśmy Słowo Boże i Tradycję, to nie będziemy mogli tłumaczyć się na Sądzie Ostatecznym, że tylko wykonywaliśmy rozkazy.

      Mamy obowiązek być posłusznymi, jeśli pasterze nauczają i wydają polecenia, które pozostają w wierności Bożemu Objawieniu zawartemu w Słowie Bożym i Tradycji. Wtedy jesteśmy współpracownikami prawdy – cooperatores veritatis (por. 3 J 8).

      Mamy obowiązek stawić katolicki uprawniony opór, za wzorem Świętych, jeśli pasterze nauczają i wydają polecenia, które pozostają w sprzeczności z Bożym Objawieniem zawartym w Słowie Bożym i Tradycji.

      W czasach pomieszania powszechnego weźmy sobie za patrona bezkompromisowej wierności prawdzie św. Atanazego, biskupa i doktora Kościoła. Święty z IV wieku. Święty dziwnej aktualności dzisiaj!

      To także kwestia troski o przekazanie następnym pokoleniom nienaruszonego depozytu wiary – depositum fidei. Czy przekażemy następnym pokoleniom integralny, nieskażony i niezmutowany depozyt katolickiej wiary?

      • serce333 said

        Bożenko2. Wspaniały i interesujący post, informacje.
        Bóg zapłać.

      • M said

        Brawo Bożeno 2!
        Już od pewnego czasu przymierzałam się do tego, aby napisać coś o problemie posłuszeństwa i wykorzystywaniu tego prawa i przywileju w KK przez hierarchów, wobec niepokornych i niewygodnych podwładnych. (Bardzo mnie boli potraktowanie ks. N, pod pretekstem podawania przez niego w kazaniach czegoś niezgodnego z prawdami teologicznymi, choć nigdy nie zostało powiedziane na czym te niezgodności polegają). Boli mnie również to, że na II Soborze zamieniono liturgię Mszy Trydenckiej na inna formę i dopuszczono przyjmowanie Komunii Św. na stojąco wszystkim, choćby byli najzdrowsi i nic nie stałoby na przeszkodzie, aby zgięli kolana).
        Przeczytałam tekst, który zamieściłaś w oryginale z blogu kapłana Rzymsko- katolickiego Sacerdos Hyacinthus i żałowałam, że nie mogłam tam umieścić jakiejś pozytywnej opinii, gdyż zablokowano komentowanie.
        Dziękuję Ci za to, że ten tekst odnalazłaś i opublikowałaś. Problem pomylonego posłuszeństwa, który szkodzi Kościołowi i wiernym od dawna leżał mi na sercu.
        Niech Ci Bóg wynagrodzi!

        • Patriota said

          „Boli mnie również to, że na II Soborze zamieniono liturgię Mszy Trydenckiej na inna formę i dopuszczono przyjmowanie Komunii Św. na stojąco wszystkim, choćby byli najzdrowsi i nic nie stałoby na przeszkodzie, aby zgięli kolana).” – Na Soborze nic takiego nie dopuszczono. Podaj cytat z dokumentów Soboru, które to stwierdza??

        • M said

          Patrioto, o jaki cytat Ci chodzi? Po prostu poczytaj sobie z ogólnodostępnych źródeł o zmianach posoborowych. Komunia przyjmowana na stojąco jest tylko jednym ze szczegółów licznych zmian. A odprawianie mszy nie w języku łacińskim, lecz lokalnym. Ksiądz odprawiający mszę odwrócony plecami do tabernakulum, a zwrócony twarzą do wiernych. To dość kontrowersyjne. Istnieje argumentacja, że ksiądz jest bliżej wiernych. Ale jest również inna, że wierni zamiast kontemplować Boga obserwują księdza, jak np. kicha, kaszle, czy jaką ma twarz danego dnia. Podkrążone oczy… Ojej! Co on robił w nocy?!
          Ale to wszystko jest w sumie drugoplanowe. Dla mnie najbardziej oczekiwane byłoby przywrócenie przyjmowania Komunii na klęcząco. Oczywiście jest dopuszczalna taka forma, jeśli ktoś zechce. Ja spróbowałam ze dwa razy i czułam się dziwnie. Nie dość że zwróciłam powszechną uwagę, co dla skromnej osoby jest dość przykre, to ksiądz wydawał się zaskoczony; chwila zawahania i musiał się pochylić specjalnie dla mnie. A ja w tym czasie wystraszyłam się, że w ogóle nie udzieli mi Komunii.
          A odnośnie źródeł wystarczy, że wpiszesz w google np: sobór II masoneria ,- a wyświetli Ci się cała cała długa seria źródeł. Jeśli koniecznie chcesz podanie bodaj jednego konkretnie podaję np. to:
          http://www.kki.pl/piojar/polemiki/kosciol/masoneria.htm

        • Patriota said

          M mylisz się w dwóch sprawach:
          1. Nie można przywracać Komunii Świętej na klęcząco gdyż ona jest NORMĄ obowiązująco w Kościele, natomiast Komunia Święta na rękę i na stojąco miała być wyjątkiem od reguły tzn wtedy gdy ktoś z powodu wieku lub choroby uklęknąć nie mógł.
          2. W samym dokumentach soborowych nie ma takiego zapisu o Komunii Św., w ogóle nie ma zapisów o wielu zmianach, które wprowadzono (przynajmniej z tego co wyczytałam u pewnego księdza). Sobór Watykański II był pod natchnieniem Ducha Świętego i zawsze tak twierdził nasz Jan Paweł II. Więc trzeba rozróżnić Sobór i jego dokumenty od nadużyć i nadinterpretacji tych dokumentów, które wprowadzili wrogowie Kościoła samowolnie i bez akceptacji stolicy apostolskiej. Tak samo jak wciąż nikt się nie przejmuje zarządzeniami obecnego papieża.

          Wiem kim są masoni ale też wiem, że nie tylko masoni działają w KK ale wiele sług wiernych Bogu.

        • bozena 2 said

          Patrioto, a co powiesz na to,że w Kościele Prawosławnym zostały zachowane te obrzędy, czyli ksiądz zwrócony do ołtarza, komunia tylko do ust i celebracja i śpiewy i długi czas przebywania z Bogiem a w rzymskokatolickim jak Teleexpress. Mój mąż już jednego księdza nazwał Teleexpress , bo mąż to nie ja, on wali prosto z mostu jak widzi u księży pośpiech, jałowość, interesowność, itp.

        • Patriota said

          Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka??? To, że w KK jest szybko to już zależy do księdza – u nas dopóki żył prałat Msza Św. trwałą bite 1,5 godziny a obecny ksiądz proboszcz do szybkich też nie należy 🙂 Mamy takich księży jakich wymodlimy.

          Jak sama zresztą wiesz zmiany, które bardzo szybko rozprzestrzeniły się na zachodzie – te o których rozmawiamy, przez długi czas w Polsce nie istniały. Bo mieliśmy wspaniały Episkopat na czele z kardynałem Wyszyńskim a później papieża Polaka, który niejako powstrzymywał samowolę niektórych liberalnych księży. Teraz mamy „róbta co chceta” ale wciąż wszyscy wszystko zwalają na ten nieszczęsny Sobór a nie pomyślą, że Sobór był ok tylko i miał na celu Odnowę Kościoła tylko szatan zamieszał ogonem i uaktywnił „swoich” a Bóg na to zezwolił. Może zezwolił właśnie po to aby oddzielić ziarno od plew i abyśmy my teraz mogli okazać swoją wiarę i wierność?

          Mówisz, że Teleexpress macie, mój proboszcz równie szybko rozdawał Komunię teraz robi ja to nazywam, że z namaszczeniem 🙂 Boża łaska może i waszego trafi 🙂

        • Patriota said

          Zresztą u nas też są piękne Msze Święte nie trzeba szukać aż w Prawosławiu tylko to wszystko zależy od kapłana. A łask można dostąpić tyle samo a może i więcej gdy wypowiadasz wszystko po polsku ale z wiarą i ze zrozumieniem co mówisz. Co komu po łacinie jak mówisz i nie wiesz co, słuchasz i nic nie rozumiesz. Mi się też nie podoba wiele zmian ale odróżniać trzeba co Boskie a co ludzką ręką wprowadzone.

        • słońce said

          i nie warto koncentrować się na tym co robią masoni w kościele szkoda czasu a i nieprzyjaciel cieszy się, ze zamiast na Jezusie skupiamy uwagę na nieprzyjacielu.Bóg z każdego działania nieprzyjaciela wyciąga dobro. Często posługuje się słabościami ludzkimi by ukazać prawdziwe działanie, moc Boga.Ja tu nie bardzo rozumiem dlaczego tak mocno wiele osób na forum trzyma się przestrzegania przepisów Prawa.Warto iść za nauka Jana Pawła II i zaufać temu.Obawy nas gubią.Nie możemy wtedy otworzyć się na działanie Ducha Świętego.I jako ludzkość będziemy krążyć niczym Izraelici wiele jeszcze lat by wejść do Ziemi Obiecanej.. ..Nie bójmy otworzyć serca na Ducha Świętego.Jezus nie przyszedł znieść Prawo ale je udoskonalić.Duch Święty poprowadzi ale trzeba Mu pozwolić działać na Jego zasadach nie na naszych ludzkich. Otwórzmy serca dla Niego…nie głowy nie umysły lecz serca. Serce jest Sanktuarium Boga.W sercu( w tym co czujemy)naszym mieszka Bóg.tam Jego słuchajmy nie w umyśle, nie w tym co wiemy tylko w tym co czujemy. Amen!!!Chwała Panu!!!

        • M said

          Słońce, wszystko co napisałaś jest piękną prawdą z drobnym wyjątkiem. Oczywiście należy kierować się sercem, kontemplować Boga. Taka postawa zapewni Ci na pewno spokój duchowy i radość. Tylko że jest to równocześnie zamknięcie oczu i uszu na rzeczywistość. A brak wiedzy i dostrzegania zła, doprowadzi nas pewnego dnia do momentu, gdy zło (masoneria, Iluminaci) przejmą władzę nad światem i zaprowadzą przymusowo NWO. Siły zła opanowały już w zasadzie wszystkie płaszczyzny życia. Wdarły się również do wnętrza KK. Podczas Soboru Wat.II jak podają źródła 124 kardynałów było członkami masonerii. Stąd powstały dekrety nieklarowne, które można różnie interpretować. Ktoś z internautów napisał, że sobór działał pod natchnieniem Ducha Św. Z całą pewnością owo natchnienie było, tylko wielu uczestników soboru słuchało już natchnienia innego pana. (Wiele przesłanek wskazuje na to, że obecnie także w EP są hierarchowie, którzy jeśli nie należą do masonerii, to przynajmniej sprzyjają jej, bądź bagatelizują jej powiązania z szatanem. P.np Golgota Beskidów, czy suspensa ks,N) Dlatego, moim zdaniem musimy umieć identyfikować zło, aby go w porę dostrzec i zareagować sprzeciwem.

        • cox said

          @M- Popieram w 100%.

    • STP said

      …Ślimaczku, Wspinaj się na górę Fuji, Ale powoli, powoli!…

      http://chomikuj.pl/piarkapol73/zachomikowane/Komiks/3+LEGENDARNA+HISTORIA+POLSKI+-+O+Pia*c5*9bcie+Ko*c5*82odzieju,445291850.pdf

      intuicjaSTP

  13. Stokrotka said

    Mam do Was pytanie. Jaki wpływ na nas może mieć życie w grzechu ciężkim najbliższych nam osób? Ostatnio mam taką myśl, że jakimś cudem te grzechy po części i mnie zniewalają i po prostu mam ochotę uciec.To uczucie jest dużo głębsze od ‚zwykłego’ przymusu unikania ludzi którzy są daleko od Boga. Czuję się dosłownie jakbym tkwiła w grzechu śmiertelnym. Co o tym sądzicie?

    • alba said

      To co mówisz jest prawdą. Zło, które czyni jakaś osoba dotyka, a nawet uderza w najbliższych czyli dzieci , małżonków.i rodziców. Słyszałam to od ks. Egzorcysty w RM, ze gdy coś jest dzieckiem nie tak , on egzorcyzmuje rodziców, , a zły duch wychodzi z rodzica przez to dziecko. Polecam 10 minutowe filmiki „Egzorcysta -film dokumentalny” cz. 1 i 2

      • bozena 2 said

        Kiedyś pisałam o sobie, że przez pewien grzech rodzinny ucierpiała cała moja rodzina, część z nich ten grzech powielała, część była niewinnymi ofiarami.

        • M said

          W mojej rodzinie też to się zdarzyło. Poprawa nastąpiła od czasu, gdy zaczęłam odmawiać codziennie Modlitwę Św. Brygidy , wielbiącą Krew P. Jezusa (7 Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Mario i odpowiednie słowa modlitwy przed każdym z tych pacierzy. Tam pośród obietnic P. Jezusa danych świętej jest taka, że nikt spośród krewnych do czwartego pokolenia nie zostanie potępiony, a trzy osoby pozostaną cały czas w stanie łaski uświęcającej. I wyobraź sobie, że bliski mi człowiek w mej rodzinie, który wcześniej był raczej niewierzący, czy niedowierzający, wątpiący w życie pozagrobowe nawrócił się i teraz regularnie przyjmuje Komunię św.

        • Ktoś said

          jaka to modlitwa? Modlitwa Św. Brygidy , wielbiącą Krew P. Jezusa (7 Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Mario) odmawiam podobną, ale chcę się upewnić. Czy to ta modlitwa ze świadectwa o ojcu które kiedyś było tu opisywane?

        • M said

          7 modlitw św. Brygidy (12 lat)
          7 MODLITW ŚW. BRYGIDY (12 LAT)
          SIEDEM OJCZE NASZ I SIEDEM ZDROWAŚ MARYJO KU CZCI NAJDROŻSZEJ KRWI JEZUSA CHRYSTUSA

          Boski Zbawiciel objawił się świętej Brygidzie z tymi modlitwami i powiedział,że kto przez 12 lat będzie je odmawiać,On udzieli mu 5 następujących łask:

          1. Zostanie w godzinie śmierci zabrany bezpośrednio do Nieba bez Czyśćca.
          2. Będzie zaliczony do grona największych świętych jakoby przelewał krew za wiarę Chrystusową.
          3. Bóg Ojciec będzie utrzymywał w jego rodzinie trzy dusze w stanie Łaski Uświęcającej według jego wyboru.
          4. Dusze jego krewnych aż do czwartego pokolenia nie pójdą do piekła.
          5. Będzie powiadomiony o swej śmierci miesiąc wcześniej.

          Uwaga: Gdyby osoba odmawiająca te modlitwy wcześniej zmarła, zaliczone będzie jakby je odmówiła w całości.

          Tajemnica pierwsza – Obrzezanie Pana Jezusa

          Ojcze Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie pierwsze rany, pierwsze boleści i pierwsze przelanie Najświętszej Krwi Pana Jezusa na pokutę za moje i wszystkich ludzi grzechy młodości,na zapobieganie pierwszych grzechów ciężkich,a szczególnie w moim pokrewieństwie.Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Tajemnica druga – Krwawy pot Pana Jezusa

          Ojcze Przedwieczny Boże,przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie tę okrutną mękę Serca Pana Jezusa na Górze Oliwnej,każdą kroplęKrwi z Krwawego Potu na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy serca na zapobieganie tym grzechom,na zwiększenie Miłości Bożej i Miłości bliźnich naszych. Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Tajemnica trzecia – Biczowanie Pana Jezusa

          Ojcze Przedwieczny Boże,przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie te tysiąc Ran o okrutnej Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa spowodowaną biczowaniem,na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy serca i nieczystości,na zapobieganie tym grzechom i na zachowanie niewinności,a zwłaszcza wmoim pokrewieństwie.Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Tajemnica czwarta- Cierniem koronowanie Pana Jezusa

          Ojcze Przedwieczny Boże,przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Rany,Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa z Koronowania Cierniem na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy umysłu, na zapobieganie tym grzechom,na rozpowszechnianie Królestwa Chrystusowego na ziemi.Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Tajemnica piąta- Dźwiganie krzyża

          Ojcze Przedwieczny Boże,przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie tę okrutną Mękę Pana Jezusa i Jego Drogocenną Krew na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy,za bunt przeciw Twoim Świętym postanowieniom,przeciw wszystkim innym grzechom i na ubłaganie prawdziwej Miłości do Krzyża.Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Tajemnica szósta- Ukrzyżowanie Pana Jezusa

          Ojcze Przedwieczny Boże,przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Twojego Boskiego Syna na Krzyżu,Jego przybicie do Krzyża,Jego Podniesienie na Krzyżu,Jego Święte Rany na Rękach, Nogach i Boku, Jego Drogocenną Krew,która wylała się za nas,Jego skrajną biedę,Jego posłuszeństwo i bezkrwawe odnawianie się Świętych Ran Jego we wszystkich Mszach Świętych na ziemi – na pokutę za skaleczenie świętych zakonnych ślubowań i reguł,na zadośćuczynienie za wszystkie moje i wszystkich ludzi całego świata grzechy,za chorych i umierających,za kapłanów i laikat,za życzenia i prośby Ojca Świętego,za odnowę rodzin chrześcijańskich,za umocnienie w wierze,za Ojczyznę moją i jedność rodzin i narodów,jedność Kościoła w Chrystusie,jak i za dusze w Czyśćcu cierpiące i te,które znikąd ratunku nie mają.
          Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Tajemnica siódma – Otworzenie Świętego Boku Pana Jezusa

          Ojcze Przedwieczny Boże,przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi racz przyjąć Otworzenie Świętego Boku i Serca Pana Jezusa Chrystusa za potrzeby Kościoła Świętego i na pokutę za moje i wszystkich ludzi grzechy. Racz przyjąć tę Drogocenną Najświętszą Krew i Wodę,która została przelana z Rany Boku i Boskiego Serca Pana Jezusa i racz nam być łaskawy i miłosierny.O Przenajświętsza Krwi Chrystusa,racz oczyścić mnie i wszystkich ludzi od własnych i obcych win grzechowych, O Przenajświętsza Wodo z Najświętszego Boku i Serca Pana Naszego Jezusa Chrystusa,racz uwolnić mnie i wszystkich ludzi od kar za grzechy i racz ugasić mnie i wszystkim biednym duszom płomień czyśćcowy.Amen.Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…

          Panie i Boże nasz,racz nie karać nas za grzechy nasze według Świętej Sprawiedliwości Twojej,ale racz nam być łaskawym według Wielkiego Miłosierdzia Twego.Panie Jezu,który konałeś na Krzyżu za nas,zanurz w Swoim Najświętszym Konaniu na wieki nasze dusze,abyśmy dostąpili zbawienia przez Najświętszą Agonię Twoją.
          Uwielbiam Cię,Ojcze,przez Miłosierdzie Syna Twego.Jezu, Miłosierny Boże,wierzę w Ciebie i ufam Dobroci Twojej teraz i zawsze i na wieki wieków.Amen.
          Chwała Ojcu…, Aniele Boży, stróżu mój…

    • Margaretka said

      Moim zdaniem Twoje udręczenie wynika z faktu, że jesteś poprostu świadoma konsekwencji tych grzechów i troska o bliskich wywołuje u Ciebie udręczenie. Przynajmniej ja tak odbieram takie odczucia, bo też nie są mi obce. Mam przyjaciółkę, która pare lat temu dokonała aborcji, nie udało mi się jej odciągnąć od tej decyzji, wiem teraz że starałam się za mało 😦 często o tym myślę, ale nie mam odwagi powiedzieć jej że powinna żałować, bo jest to straszny grzech, śmiertelny. Ona nie żałuje i w ogóle nie widzi w tym nic złego, może dlatego nie poruszam tego tematu, bo dla niej jest to tak normalne, że nie widzę sensu w takich rozmowach, dlatego tylko się modlę, by zdążyła zrozumieć za wczasu[ona wie że jestem przeciwna aborcji bo jest to grzech dla mnie,nie mam odwagi powiedzieć że śmiertelny]. Zresztą do czego zmierzam; miałam też myśli, by zrezygnować z tej znajomości i innych które są powodem mojego dyskomfortu, ale przyszła mi myśl, że to nie jest wyjście,uciekać od ludzi zagubionych, tylko by być blisko, modlić się za nich, nie tracić nadziei że się nawrócą. Nawet własnym przykładem i wyrażaniem odmiennych opinii można wpłynąć na zmianę w innych i na to mam kilka dowodów. Mamy być narzędziem Boga nie tam gdzie nam wygodnie, ale tam gdzie jesteśmy potrzebni. To co napisała Alba też jest prawdą, ale dotyczy to bardziej ludzi nieświadomych, że są obarczeni skutkami grzechów swoich bliskich, bo często przyswajają je bezwiednie. Tobie doskwiera poczucie świadomości o skutkach grzechów, a taka świadomość jest bolesna [najczęściej przeżywali to mistycy, którzy mieli sposobność odczuwać grzechy świata, np. K. Emmerich widząc grzechy kościoła końca czasów, prosiła by nie musieć tego więcej oglądać, bł. Faustyna często wspominała że widząc grzech i jego konsekwencje tylko łaska Boża powstrzymywała ją przed śmiercią ze zgrozy]

    • Jestem dzieckiem Boga said

      Nie wiem,czy dobrze pamiętam,ale wydaje mi się,że to Gloria Polo w swoim świadectwie mówi,że najbardziej przerażające dla niej było to,jak szatan powiedział do niej:teraz przyprowadź mi swoich najbliższych.Bo grzesząc,dajemy diabłu niejako prawo do siebie i on tak właśnie korzysta z tego prawa i karze nam przyprowadzić tych,których kochamy.

    • Tuptusia said

      Od siebie skromnie dodam; tam gdzie mieszkają ci bliscy trzeba kropić cały dom wodą egzorcyzmowaną i odmawiać przy tym modlitwy egzorcyzmowe:
      1. zaczyna się „Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów…”
      2. – „Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce…”

      Trzeba w domu modlić się na klęcząco z róźańcem – postawa klęcząca odstrasza szatana i tak jak tu piszą inni modlić się różnymi modlitwami o nawrócenia najbliższych.

      Najlepiej żeby pościć 2 dni w tygodniu, wtedy zło (najbardziej pokusy) nie ma zwyczajnego przystępu do takiej osoby bo jest ochrona.
      Tylko Pan Jezus, który był bez winy mógł przebywać z grzesznikami bo zło się go nie imało.

      Temat jest chyba mało dostępny dla zwyczajnego człowieka, tu potrzebny jest autorytet.

      Tam gdzie jest grzech tam są demony i niektórzy je odczuwają a nawet widzą wtedy nazywa się ich chorymi psychicznie. Tu potrzebna jest świętość a nam grzesznym pozostaje proszenie świętych o pomoc i prowadzenie.

    • Tomasz said

      W książce F. Horak jest napisane że na charakter dziecka duży wpływ ma zachowanie rodziców w okresie poczęcia i urodzenia. Ważne jest również czy dziecko poczęło się w związku sakramentalnym.

      • Ktoś said

        to bardzo ważne a nigdy o tym nie słyszałam, też przeczytałam to dopiero z tej książki. Księza jednak bardzo zaniedbują swoje obowiązki. Wiele ludzi nie wie np.o tym, że brak uczestnictwa we Mszy św niedzielnej to grzech ciężki (jeżeli nic nie stało na przeszkodzie poważnego jak np.choroba) a przecież kazde przekroczenie przykazania świadomie i dobrowolnie to coż innego jak nie definicjsa grzechu cięzkiego.

    • Stokrotka said

      bardzo mi pomogliście 🙂 dziękuję wszystkim!!

  14. Tuptusia said

    1 sierpnia św. Alfonsa Marii de Liguori biskupa i doktora Kościoła.

    „Mury Jerycha nie runęły szybciej na dźwięk trąb Jozuego,
    niż fałszywe nauki znikały po szczerej modlitwie różańcowej.
    Sadzawka w Jerozolimie nie była tak lecznicza dla ran chorych na ciele,
    jak różaniec jest lekarstwem dla chorych na duchu”
    – św. Alfons Maria de Liguori

    Założyciel Redemptorystów, św. Alfonsa Maria de Liguori, był synem neapolitańskiego arystokraty. Był niezwykle uzdolniony w dziedzinach, literatury, malarstwa, muzyki, jednak odbył studia prawnicze i został cenionym adwokatem.

    Kiedy padł ofiarą pewnej intrygi i przekupstwa, uległ zniechęceniu. Wtedy to zaczął myśleć o poświeceniu się Bogu i ludziom. Wstąpił do seminarium i w wieku 30 lat został księdzem. Poświęcał się głównie pracy apostolskiej wśród ubogiej młodzieży rzemieślniczej i robotniczej, zasłynął też jako kaznodzieja. Gdy po kilku latach ciężkiej pracy udał się na odpoczynek do Amalfi, zobaczył kompletnie opuszczonych i zaniedbanych religijnie górali. Postanowił więc założyć zgromadzenie, które zajmowałoby się najbardziej potrzebującymi, ubogimi i religijnie zaniedbanymi. Tak w roku 1732 powstało dzieło „Najświętszego Odkupiciela” – redemptorystów. Regułę zakonu zatwierdził w 1749 roku papież Benedykt XIV.

    Święty Alfons dawał prawdziwy wzór swoim braciom w kongregacji. Wszystkie dochody, które przysługiwały mu jako biskupowi, oddawał ubogim i placówkom powstającym przy Zakonie. W czasie wielkiego głodu wysprzedał cały sprzęt ze swojego domu biskupiego i zakupił chleb dla głodnych. Jego tryb życia był bardzo surowy: sypiał niewiele, pościł, odżywiał się tylko zupą, chlebem i jarzynami, a nawet biczował się, nosił włosienicę i kolczasty łańcuch.(…)

    Więcej:
    http://www.mbnp.religia.net/index.php?option=com_content&task=view&id=10&Itemid=16

    Ojcowie pracujący w Radio Maryja to Redemptoryści.

  15. alba said

    Kazanie Ks. Piotra Natanka z dnia 31.07.2012

    http://www.gloria.tv/?media=317278

    O testamencie lucyfera – cytaty Marii z Agredy omawiane przez Księdza Piotra.

  16. Fiołek (Stokrotka ) said

    Zbliża się godz.18
    LIVE STREAMING MEDJUGORJE
    http://www.medjugorje.hr/es/multimedia/live-streaming/

    albo z tłumaczeniem na j. polski
    http://www.centrummedjugorje.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=5&Itemid=76&lang=pl

    • Dzieckonmp said

      pierwszy dzień festiwalu i przeżycia niesamowite.

      • Fiołek (Stokrotka ) said

        Dzisiaj przed dwunastą zdążyłam jeszcze na żywo posłuchać świadectwa jednego z uczestników festiwalu (biznesmen) o jego nawróceniu i o tym, jak Bóg działa do tej pory w jego życiu (rodzinie)….. niesamowite,robi wrażenie….
        Dla przypomnienia dla tych,którzy chcieliby na żywo coś posłuchać lub zobaczyć – tutaj jest program festiwalu.

        http://www.centrummedjugorje.pl/PL-H4/aktualnosci/195/23-miedzynarodowe-modlitewne-spotkanie-mlodych.html

        • Dzieckonmp said

          tak wspaniałe świadectwo a wcześniej było muzyka z Meksyku. Jest straszny upał ale mimo tego tysiące młodych trwa na słońcu i uczestniczy w tym co się dzieje. Wczoraj cudowna adoracja, wspaniałe kazanie, piekne powitanie przybyłych z różnych krajów.

        • Dzieckonmp said

          Dodam jeszcze że dziś około godz. 9:30 miała objawienie Mirjana na Podbrdo ale była taka masa ludzi że nue było szans dotrzeć tam. Wszystkich Was i wszystkie wasze prośby zostały przedstawione wczoraj podczas wieczornej adoracji Jezusowi. Padł również rekord obecności księży. Mszę świętą odprawiało wczoraj 422 księży plus w tym czasie spowiadało jeszcze 50 księży. Jeśli się nie mylę to dotychczas rekordem było 306 księży odprawiających. Spotkałem wspaniałych księży z Polski z którymi zamieniłem kilka zdań między innymi na temat orędzi z Irlandii.

        • Imelda said

          Serdecznie dziękujemy za przedstawienie naszych próśb Jezusowi.
          Bóg zapłać 🙂

  17. Czytelnik said

    Spójrzcie na tą mapę http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Abortion_Laws.svg&filetimestamp=20120717011811 i w szczególności na kraje zaznaczone na kolor ciemno niebieski tych krajów ma nie być według najnowszego orędzia Marii z Irlandii pozwólcie że przytoczę słowa ,,..Upadek, którym wiele narodów zostanie srogo ukaranych, jest skutkiem grzechu aborcji. Aborcja jest czynem nikczemnym i unicestwia całe pokolenia Bożych dzieci, które nie mają się jak przed tym obronić.Ten, kto zabija Boże Dziecko, nie może unikąć srogiej kary. Gniewu Mojego Ojca doświadczą w czasie Kary te narody, które zalegalizowały aborcję. Zostaną zmiecione i współczucie nie zosatnie im okazane, tak jak i oni tolerowali zabójstwa Bożych dzieci w łonie matek i nie okazali za ten śmiertelny grzech żadnej skruchy. Wołam do tych, którzy przebiegle próbują zalegalizować aborcję jako coś, co jest konieczne, by chronić prawa matki. Kłamstwa te służą temu, aby ukryć okrucieństwo aborcji, która rzuca wyzwanie Boskiemu Prawu. Za ten grzech każdy prawodawca, lekarz i ci wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób przykładają swej ręki do tego aktu okrucieństwa, są winni w oczach Boga i będą cierpieć z powodu kary, która nadciąga.” Czyli Polski też ma nie być bo u nas aborcja jest przecież legalna. To ja w takim razie coraz bardziej zastanawiam się nad wyjazdem z tego kraju do np. Irlandii gdzie aborcja jest zabroniona,

    • Słoneczko said

      od kiedy u nas aborcja jest legalna? nic mi na ten temat nie wiadomo…w ukryciu za pieniądze prywatnie lekarze robią takie zabiegi , ale nie słyszałam zeby to było legalne. ? czy to prawda?

      • Patriota said

        Legalnie możesz zabić chore dziecko lub poczęte przez gwałt.

        • Słoneczko said

          no tak tylko punkt widzenia , zależy od punktu siedzenia … zazwyczaj ludzie mówią różne rzeczy dopkóki ich to osobiście nie dotyczy.

    • Margaretka said

      nie warto sugerować się tą mapą bo przynajmniej co do Anglii jest błąd. Tu aborcja jest prawnie dozwolona i zwłaszcza na warunki ekonomiczne się kobiety powołują. Powiem więcej, tu kobieta przychodzi do położnej i na zgłoszenie że jest w ciąży, pierwsze pytanie brzmi; chce pani urodzić czy usunąć ciążę, taki standart

  18. Dyzma said

    Zaczynam się mocno zastanawiać nad orędziami Marii z Irlandii i tym mnożeniem modlitw. Przekonują mnie te słowa ks. A. Skwarczyńskiego z wiadomej strony :

    …Ludzie porzucają Różaniec, a klepią te modlitewki, mające rzekomo “wielką moc”… Niech uciekają od nich jak najdalej, a pamiętają, że RÓŻAŃCA NIGDY ZA DUŻO! Kto rozważy cztery jego części, a ma jeszcze chwilę czasu, niech okaże miłość i posłuszeństwo Królowej Nieba i Ziemi i… zaczyna następny Różaniec!

    Ja pozostaję przy św. różańcu, on jeszcze nikogo nie zawiódł.

    • Stokrotka said

      Problem osób krytykujących modlitwy krucjaty polega na tym, że nie dostrzegają oni iż w żadnym orędziu nie ma mowy o tym ile czasu musimy poświęcić na te modlitwy. Ja nie odmawiam całości codziennie, bo potem nie mam siły na inne modlitwy i zaniedbuję obowiązki. Spokojnie można odmówić 2-3 wybrane w ciągu dnia, co zajmuje ok. 1 min. Albo ograniczyć się do odmawiania ich raz w tygodniu.
      O to samo można oskarżać inne modlitwy: nowenny do świętych, koronkę do Najdrożej Krwi Jezusa itp. A przecież tak się nie dzieje… nikt nie mówi, że nowenna jest stratą czasu, to skąd atak na modlitwę krucjaty, która nie wymaga od nas aż takiej skrupulatności?

      • Dyzma said

        W moim przypadku z trudem odmawiam dwie, trzy częsci różańca plus koronka do miłosierdzia i kilka dodatkowych obowiazkowych modlitw. Na więcej narazie mnie nie stać.

        • Stokrotka said

          Uważaj, żeby się nie wypalić. Częstym błędem jest nakładania na siebie zbyt wielu modlitw. Potem przychodzi zniechęcenie i znużenie modlitwą. Człowiek zaczyna się koncentrować na ilości, a nie jakości, a jak przyjdzie dzień że nie może którejś odmówić, to ma wielkie wyrzuty sumienia i myśli, że zawiódł Boga i chcąc nie chcąc oddala się od Niego.
          Często spotykane jest również chowanie się przed Bogiem pod pretekstem różnych modlitw. Uciekanie od stanięcia w prawdzie przed Bogiem. Ważne jest żeby codziennie znaleźć chwilę na szczerą rozmowę. Tylko w ciszy i z otwartym sercem usłyszysz Jezusa, który autentycznie mówi i to bardzo wyraźnie 🙂 A jeszcze jak te chwile ciszy odbywają się przed Najświętszym Sakramentem to w ogóle jest super!
          Dlatego należy mieć przewodnika duchowego, który rozezna ile możesz udźwignąć, co wbrew pozorom nie jest wcale łatwe to stwierdzenia.
          (uprzedzam komentarze: nie neguję ani nie umniejszam modlitwy różańcowej, czy koronki:) )

        • MM said

          Dokładnie, uważam tak samo. Masz rację Stokrotko, ale ja również odmawiam : Różaniec, Koronkę do Miłosierdzia Bożego i co niektóre Krucjaty.

      • alba said

        Drogi Dyzmo. W orędziach MBM ciągle przewija się prośba , żeby odmawiać Różaniec i Koronkę i my to czynimy, więc jak to się ma do słów Ks. AS, że ludzie porzucają Różaniec, to kłamstwo i manipulacja.właściwa dziennikarzom lecz widzę , że i na kapłanów ta zaraza przeszła, co jest niezwykle gorszące..
        Przecież nikt z nas nie porzucił Różańców, wprost przeciwnie, zaczęliśmy ich więcej odmawiać i na miarę naszych możliwości czytamy kilka, kilkanaście Krucjat, kto ma czas to i wszystkie, ale dla odciążenia lepiej rozkładać te modlitwy na kilka osób w rodzinie , w sąsiedztwie, żeby wszystkie były odmówione.Pozdrawiam.

    • Steven40 said

      Ciekawe, że ks. Skwarczyński krytykuje modlitwy z tych orędzi, nawet apeluje żeby nie wchodzić na blog dzieckonp, a przecież sam wierzy w różne orędzia o Ostrzeżeniu i bliskiej paruzji i głosi o tym gdzie się da. Czyżby jakaś zawiść i walka o monopol na głoszenie orędzi?

      • Mell said

        Steven , coś też tak podejrzewam.To ,że ks. A.Skwarczyński jest księdzem nie chroni go od zwodzenia.Skąd mamy mieć pewność,że jego wizje są prawdziwe , od Boga???

      • Tomasz said

        ks. S nie ma pojęcia że grupka której ufa posługuje się jego nazwiskiem do własnych celów. Nie wierzcie w nic co ukazuje się na blogu „obrońców wiary”. To kłamstwo od początku.

    • Fiołek (Stokrotka ) said

      No i dobrze,pozostań przy różańcu.
      Orędzia nie są „tylko dla katolików”, ateiści i inne religie nie będą odmawiać różańca z prostego powodu – nie znają go i nie będą się go uczyć.
      Te różne modlitwy mogą pomóc w zbliżeniu się do Boga ludziom , którzy są bardzo daleko od Boga lub nigdy o NIM nie słyszeli.
      Poza polskimi katolikami istnieją jeszcze miliardy innych ludzi na świecie…..
      Przy okazji chciałabym zwrócić uwagę na to, że nasze myśli i motywy odgrywają wielką rolę w naszym życiu.
      Jeżeli ktoś ze strachu lub „na wszelki wypadek” się modli – to nie znaczy,że nawiązał już osobistą relację z Bogiem.

      „Podstawą wiary jest Boże zaproszenie do miłosnej relacji. Bóg sieje swoje słowo rozrzutnie. Wiele z posianego ziarna marnuje się, Słowo Boga nie jest usłyszane lub nawet wtedy, gdy jest usłyszane nie jest przyjęte. Rezultat zależy od tego jak przyjmujemy to zaproszenie, czy też jak przygotowani jesteśmy na jego przyjęcie. Wiara chrześcijańska to przede wszystkim przyjazna (miłosna) relacja z Jezusem…..
      Celem modlitwy nie jest informowanie Boga o naszych potrzebach, czy też pragnieniach (niepotrzebne!), ani też zmiana Jego woli (niemożliwe!), ale bezpośrednie spotkanie i obcowanie z Bogiem (mówienie o swoich pragnieniach i lękach może być elementem tego obcowania), aby Go pełniej poznać, bardziej Mu ufać, pogłębić więź, bardziej kochać. ….Istotą modlitwy jest odczytanie woli Boga oraz jej realizowanie w praktycznym życiu, gdyż przez to realizuje się nasze zjednoczenie z Bogiem (życie wieczne). ”

      Natomiast modlenie się „na wszelki wypadek” lub wieszanie np. „pieczęci” w sklepie jest podobne do modlitwy o wygraną w totka ….. tutaj motywacją jest materialne zabezpieczenie i nie ma w tym nic dziwnego,że „dochody” spadają…. nawet muszą,jeżeli Bóg chce ocalić duszę ….
      Trzeba sprawy duchowe postawić przed materialnymi, dlatego też nieraz musi być dużo lub wszystko zabrane człowiekowi,aby zrozumiał,że ma polegać i mieć nadzieję w Bogu a nie rzeczach materialnych – Ojciec wie,czego nam potrzeba.

    • bozena 2 said

      Dlaczego od razu założenie, że odrzucamy różaniec i od razu zalodzenie, że ” klepiemy” te modlitwy, ja odmawiam ich parę, te które trafiły w me serce. Nigdy nic nie robię na silę, pro forma , Pan chce mieć radosnych naśladowców i chętnych, a nie przymuszonych, z miłości, z szacunku , z intencji pomocy Mu w zabawianiu.
      Jesteś Królem

      • serce333 said

        Ja dokładnie tak samo. Czasami tylko wracam do starszych, czasami wracam tylko do Krucjaty nr 33. Nie mam żadnej wydrukowanej pieczęci . modlitwa dla mnie jest ważna a nie grafiki. Traktuję krucjaty je jako uzupełniające i jako narzędzia z których w odpowiednim czasie skorzystam może ale przyznaję że ich nie odmawiam a na pewno nie regularnie. Jednak czytając Orędzia nowe, zawsze z uwagą i czcią Jezusa odmówię słowa kolejnej nowej krucjaty zawartej w danym Orędziu.

        . Główne moje Modlitwy to:
        Różaniec Maryjny,
        Różaniec do Najświętszej Krwii Pana Jezusa
        Egz do Sw.Michała Archanioła
        Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo,
        Pod Twoją Obronę.
        Wiele wewnętrznych swoich rozmów z Bogiem – taki dialog dziękczynno „prośbowy” z oddawaniem częstym swojego serca Sercu Jezusowemuza i Sercu Maryi.
        Bardzo częste zanurzanie w Najświętszej Krwii Chrystusa bliskich, Przyjaciół. Wiele swoich Modlitw oddaję „w prezencie” Maryi wiedząc że Ona wiele lepiej je „zagospodaruje niż ja” .

        Inne rzadziej , to zależy od części roku, oczywiście bo dochodzą np Nowenny lub Litanie.
        Z Bogiem

        • serce333 said

          Przeoczyłem bardzo ważną o ile nie najważniejszą Modlitwę którą odmawiam na równi traktując z Różańcami. Proszę Admina o dopisamie do poprzedzajacego, mojego postu:
          Koronka do Bożego Miłosierdzia.

          Z Bogiem
          Po dopisamiu ten post można skasować.

        • bozena 2 said

          Tak jak i u mnie , różaniec odmawiałam w rożnych już intencjach, ale od dłuższego już czasu najbardziej stosowne jest jego odmawianie w intencji NMP, tak mi przyszło na myśl i już , uznałam to za dobrą podpowiedź. Poza tym Koronka do Miłosierdzia, Akt powierzenia się Niepokalanemu Sercu Maryi , 3 krucjaty i modlitwy stosowne do okoliczności miesiąca, dnia , teraz do Boga ojca.

        • MM said

          Ja też oddaję intencję NMP,ponieważ uważam, że to właśnie NMP wie komu jest najbardziej potrzebna w danej chwili modlitwa różańcowa . Tylko 1 tajemnicę odmawiam w intencji Duchowej Adopcji Nienarodzonego Dziecka.

    • anna2 said

      Masz całkowitą rację w tym co napisałeś. Różaniec ma moc egzorcyzmu i jest najskuteczniejszą modlitwą wraz z koronką do Miłosierdzia Bożego na te czasy.

    • Dawid said

      Ja odmawiam codziennie cała KM+różaniec bo jest w KM plus koronkę plus inne modlitwy 🙂

      • atryda said

        Jeśli ktoś prawdziwie zaprzyjaźnił się z różańcem to nic nie jest w stanie zerwać tej przyjaźni.

        Osobiście odmawiam od pewnego czasu codziennie cały różaniec, koronkę, szereg innych modlitw i między innymi w pewnej logice modlitwy krucjaty.

        Można jeszcze spojrzeć na sprawę w taki sposób lepiej, gdy ktoś modli się jakąkolwiek modlitwą niż miałby nie modlić się wcale.
        Trudno mi jest uwierzyć by ktoś niedawno nawrócony był w stanie na początku drogi przyjąć jako główną modlitwę, różaniec, a te krótkie a i owszem są przez nich do przyjęcia z czasem jak zacznie się otwierać na działanie Łaski Bożej to i różaniec stanie się jak chleb powszedni.

        Jak można twierdzić, że winę za to, że osoby, co dopiero nawrócone nie modlą się na różańcu, ponoszą inne modlitwy, gdyż są prostsze i krótsze?

        • Stokrotka said

          Ha! A jednak 🙂 Ja nawróciłam się dzięki naszej Niebieskiej Mamie i w związku z czym różaniec był początkiem mojej drogi i miłość do tej modlitwy została, chociaż momentami bardzo burzliwa…
          (Przy każdej sposobności mówię o wielkiej mocy różańca i tym razem nie mogłam się oprzeć….po raz kolejny 🙂 )
          Chociaż po świadectwach przyjaciół faktycznie okazuje się, że po różaniec sięgnęli dopiero po jakimś czasie. Wszystko jest w moim życiu na opak!! 🙂

        • Margaretka said

          U każdego jest indywidualnie; ja na przykład pod wpływem orędzi z irlandii, przez pierwszych kilka m-cy, odmawiałam tylko koronki i różaniec. Modlitwy krucjaty dopiero, o ile mnie pamięć nie myli, po pół roku. Teraz staram sę odmawiać wszystkie codziennie, jest ich sporo, ale mają wegług mnie głęboką treść i nie czuję nimi znużenia, choć powtarzają się intencje

        • Szejk said

          przed 15- tą odmawiam Koronkę do Ran i Krwi chrystusa a potem K. do Bożego Miłosierdzia. Bardzo lubię odmawiać 7 Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryja ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa i wszystkim gorąco polecam bo można poczuć choc w małym stopniu oczyszczanie sie z grzechów .

        • MM said

          Koronkę do Najświętszych Ran odmawiam rano i wieczorem za Dusze w Czyśćcu Cierpiące, a koronkę do Nadroższej Krwi podczas drogi do pracy.

        • Ktoś said

          Kiedyś nie moglam odmawiać Rózańca, był mi jakiś za długi. Kiedy otrzymałam Rózaniec od księdza z Medjugorie od tego wszystko się zmieniło. Podczas powodzi 14 lat temu odznaliśmy cudu odmawiajac Rózaniec, po modlitwie woda zatrzymała się przed domem, a lało juz parę dni. Teraz Różanie jest Czymś za czym tęsknię gdy nie mogę go odmówić.

    • Paweł said

      A mnie to własnie nie przekonuje. Bo to znaczy ze tylko różaniec mamy się modlić. A Aniele Boży z dzieckiem i samemu, a Ojcze nasz, a litania??? to co mamy się tylko różaniec modlić? a gdzie modlitwy do ducha świętego i za zmarłych….. szkoda gadać

    • Ktoś said

      Przykład Dyzmy to powinien wystarczyć dla kazdego aby nie wchodzić na promyczkowe wypociny. Ja tam czytam orędzia i czasem odmawiam modlitwy, nie zaniedbujac tych podstawo-wych jak Różaniec i Koronka. Nie mozna zaniedbywać swoich obowiazków (np.rodziny) kosztem nadmiaru modlitw, jak i (co najgorsze) ubliżaniem i wszelkim złem które niesie zachowanie promyczka (np.50 ników)…eh…

  19. Kier said

    Cel Finansjery: rząd światowy ze światową walutą

    Podstawową wadą obecnego systemu finansowego jest to, że banki tworzą pieniądze jako dług, pobierając odsetki od pieniędzy, które tworzą. Obowiązek spłacenia bankom przez zadłużone kraje pieniędzy, których te banki nie stworzyły, pieniędzy, które nie istnieją, doprowadza do powstania niespłacalnych długów. Finansjera wie całkiem dobrze, że spłacenie długów przez te kraje jest niemożliwe, że obecny system finansowy jest wadliwy u samej jego podstawy i że może on doprowadzić jedynie do kryzysu i rewolucji. Lecz to jest właśnie to, o co im chodzi!

    Clifford Hugh Douglas, założyciel szkoły Kredytu Społecznego, mówił: „Władza Pieniądza nie chce, i nigdy nie chciała, naprawy systemu monetarnego – jego skutki w postaci wojen, sabotaży i tarć społecznych są dokładnie tym, czego ta władza sobie życzy”. Dlaczego?

    http://www.michaeljournal.org/cel-finansjery.html

  20. Bozena said

    Dla zainteresowanych, ale tylko po angielsku.
    http://thewatchers.adorraeli.com/2012/08/01/30-years-secret-official-transcripts-prove-vaccine-schedules-us-uk-based-government-lies/

    o tym, że polityka szczepień w Wielkiej Brytanii i USA od wielu dziesięcioleci, kryla prawde o niebezpieczeństwach szczepionek, i celowo promowała niebezpieczne szczepionki obywatelom w celu dotrzymania oficjalnego programu szczepień.

    Oraz o fluorku;
    http://thewatchers.adorraeli.com/2012/07/28/major-harvard-study-confirms-fluoride-lowers-childrens-iq/
    Badania Harvardu potwierdzają, ze fluorek (zawarty w wodzie i pascie do zebow) obniza IQ u dzieci oraz jest toksyczny dla mozgu – efekty zas mogą byc widoczne dopero po 20 latach!

  21. miriam said

    Szok! Wyhodowano ponad 150 ludzko-zwierzęcych hybryd

    http://www.poznajtajemnice.pl/wyhodowano-ponad-150-ludzko-zwierzecych-hybryd/

    150 hybryd zwierzęco-ludzkich wychodowano w angielskich laboratoriach – koniec świata!

    tekst oryginalny po angielsku: dailymail.co.uk/Embryos-involving-genes-animals-mixed-humans….

    150 IBRIDI ANIMALE-UOMO CRESCIUTI IN LABORATORI BRITANNICI

  22. miriam said

    http://www.zjednoczoneserce.com/

    Wysuwajcie swoje roszczenia do łaski obecnego momentu… lip 30th, 2012
    LIPIEC 30 2012
    Publiczne
    ” Ja jestem waszym Jezusem, zrodzonym w Ciele.”
    ” Jeśli pozwalacie, żeby wasze serca były wchłonięte przez duchowy
    gruz – wówczas nie jestem w stanie napełnić was Moją łaską;
    a wy z kolei jesteście mniej zdolni, by zdecydować się na Bożą Wolę
    dla was.
    Takim gruzem – może być najmniejszy grzech lub wina.
    Mogą nim być również światowe troski – umartwianie się z powodu
    przeszłości lub odnośnie przyszlości – co jest zlym owocem, wynikającym
    z braku ufności we Mnie.
    Duchowy gruz może oznaczać najdrobniejszą urazę – najmniejszą plamkę,
    która irytuje oko waszej duszy – czyli serce.
    Wysuwajcie swoje roszczenia do łaski obecnego momentu – drogą
    uwolnienia swoich serc z tych jak i ze wszystkich zbytecznych ciężarów.
    Proście Mnie – wtedy Ja wam pomogę przez Moją Bożą Miłość dla
    waszego duchowego dobra. „

  23. dark said

    jesli ktos ma problem z oredziami niech sie skupi na rozancu i koronce do MB bo zaczyna mi te przekupy przypominac fragment listu św. Pawła cyt niedokładny bo nie mam czasu szukac ale tak to lecialo : ” ja jestem Kefasa a ja Pawła…..itd ” na dzisiaj to mi brzmi tak: ja jestem od Marii a ja z Ontario…itd. Mam wrazenie ze najwazniejsza ksiega wam umyka…

    • MM said

      Dark, nie martw się, nic nam nie umyka, po prostu każda lub każdy z nas mówi to co lubi odmawiać 🙂

      • dark said

        ale mnie tu pominusowali a takie dobre intencje mialem 🙂

        • MM said

          🙂 🙂 🙂

        • Ktoś said

          nie zniechecaj się to może wcale nie nasi 😉 już Bronek-Admin kiedyś o tym wspominał.

        • „Ilekroć ludzie się ze mną zgadzają, czuję, że się mylę.” Oscar Wilde. Kiedyś wspominałem że to minusowanie przypomina mi trochę manipulację: obciach-trendy.

          Podziwiam twoje spostrzeżenie 😀 , aż dziw że sam na to nie wpadłem 😉

  24. Tuptusia said

    NOWENNA DO BOGA OJCA (od 29 lipca do 6 sierpnia)

    z orędzi „Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci” s.Eugenia Ravasio:

    Dzień 5

    Przychodzę, upodobniwszy się do Moich stworzeń, by skorygować pojęcie, jakie macie o Bogu straszliwie sprawiedliwym. Widzę bowiem, że ludzie żyją, lecz nie wszyscy powierzają się swemu jedynemu Ojcu. On chciałby dać im poznać Swoje jedyne pragnienie: ułatwić im przejście przez życie ziemskie, by potem dać im w Niebie życie całkowicie Boże.
    Posiadam dowód, że dusze Mnie nie znają ani wy Mnie nie znacie. Nie wykraczacie poza pojęcie, jakie macie o Mnie. Teraz jednak, kiedy daję wam to Światło, pozostańcie w Świetle i nieście Światło wszystkim. Będzie ono potężnym sposobem prowadzącym do nawróceń, a także do zamknięcia, jeśli to możliwe, bram piekła.

    MODLITWY NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY:

    Modlitwa I
    Akty Miłości ku czci Boga Ojca (Mów Mu ciągle, że Go kochasz)
    Ojciec Niebieski powiedział: „Kto Mi te akty ofiarowuje, kto w dodatku czyni wszystko, by je rozpowszechniać, będzie Mi w szczególny sposób dzieckiem, a Ja mu będę kochającym Ojcem. Jakże tęsknię za tym, żeby i o Mnie możliwie często i serdecznie myślano. Duch Święty jest mało czczony. Ale Mnie czci się jeszcze mniej. Nabożeństwo do Mnie wynagradzam w całkiem wybitny sposób. Ofiarujcież Mi często akty miłości, które tak radują Moje Serce.”

    Szczególnie miłe Bogu odmawiane wcześnie rano lub o godzinie 15.00

    Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez końca, ratuj dusze!
    Ojcze, wysławiam Cię, kocham Cię, dziękuję Ci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kochają wszyscy Aniołowie i
    Święci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochał Cię na ziemi Św. Józef i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochała Cię na ziemi Maryja i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kocha Twój Syn i Duch Święty,
    ratuj dusze!

    Modlitwa II
    Boski Ojcze, słodka nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi!
    Boski Ojcze, nieskończona dobroci objawiająca się wszystkim narodom, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.
    Boski Ojcze, dobroczynna roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.

    Ojcze nasz.., Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu.

    Całość orędzi Boga Ojca do przeczytania w Internecie:
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_01.htm
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_02.htm
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_03.htm

    Komentarz ze strony dzieckonmp.wordpress.com:

    marcogiani powiedział/a
    27/07/2012 @ 10:13 pm

    To powinna być obowiązkowa lektura każdego człowieka! Słowa Boga Ojca są tak przepełnione miłoscią, że łzy same ciekną po policzkach, prawdą jest , że słowo Boga nie wraca do Niego dopóki nie wyda owocu. Bóg Ojciec daje obietnicę zbawienia za szczere pokochanie Go i wezwanie słodkim imieniem Ojca, nawet tylko jeden raz. Pewność zbawienia, co za łaska, tego nie da się opisać….Polecam każdemu.

  25. edgier25 said

    TO NALEŻY DO NAS WSZYSTKICH , ABY NAGŁOŚNIĆ TEMAT ….

    Izrael: ŻYDZI ZNISZCZYLI BIBLIĘ PUBLICZNIE- CHRZEŚCIJANIE MAJĄ TO W DUPIE !!!

    http://edgier25.wordpress.com/2012/08/01/izrael-zydzi-zniszczyli-biblie-publicznie-chrzescijanie-maja-to-w-dupie/

  26. alba said

    Dzisiejsze ( 2 sierpnia) czytania: Jr 18,1-6; Ps 146,1-6ab; Dz 16,14b; Mt 13,47-53

    (Jr 18,1-6)
    Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa. Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi. Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? – wyrocznia Pana. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku.

    (Ps 146,1-6)
    REFREN: Szczęśliwy, kogo wspiera Bóg Jakuba

    Chwal, duszo moja, Pana.
    Będę chwalił Pana do końca swego życia,
    będę śpiewał mojemu Bogu,
    dopóki istnieję.

    Nie pokładajcie ufności w książętach
    ani w człowieku, który zbawić nie może.
    Gdy duch go opuści, znowu w proch się obraca
    i przepadają wszystkie jego zamiary.

    Szczęśliwy ten, kogo wspiera Bóg Jakuba,
    kto pokłada nadzieję w Panu Bogu.
    On stworzył niebo i ziemię, i morze
    ze wszystkim, co w nich istnieje.

    (Dz 16,14b)
    Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego

    (Mt 13,47-53)
    Jezus powiedział do tłumów: Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

  27. KRYSTYNA said

    O jedności z Papieżem w świętej liturgii – Kazanie Ks. Jacka Bałemby SDB – audio

    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2012/08/01/o-jednosci-z-papiezem-w-swietej-liturgii-kazanie-ks-jacka-balemby-sdb-audio/

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  28. alba said

    Kazanie ks. Piotra Natanka z dnia 01.08.2012
    http://www.gloria.tv/?media=317600

    Ksiądz Piotr porównuje siebie z Jeremiaszem. Przez Księdza są niesnaski w Polsce i Kościele, nie pożycza i się nie zapożycza, dyskoteki mu nie pasowały , zawsze samotny itd
    O Bożej Sprawiedliwości i Miłości. Początkowo naród izraelski był jedynie pod Bożą Sprawiedliwością, gdyż jeszcze nie dojrzał, aby korzystać z Miłości, był zbyt twardego karku.

  29. KRYSTYNA said

    Masoneria przeciwko Polsce – Stanisław Krajski

    http://www.bibula.com/?p=59348

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  30. Ewa said

    http://forumdlazycia.wordpress.com/2012/07/30/wywiad-rabin-abe-finkelstein-o-zydowskiej-kontroli-swiata-to-moze-okazac-sie-najbardziej-wstrzasajaca-rzecza-o-jakiej-kiedykolwiek-slyszales-jesli-to-cie-

  31. bozena 2 said

    Kochani, co myślicie wracając do obchodów rocznicy Powstania warszawskiego i pseudouroczystości chyba zatytułowanej Panny morowe czyli flaki z olejem bez ducha i prawdy tamtych dni i ludzi a ta pieśń obcych narodowości ludzi trafia do mojego polskiego serca, czy my już jesteśmy wynarodowieni że nasi aktorzy i piosenkarze nie potrafią nam tego ducha przekazać, podzielić się nim:

  32. KRYSTYNA said

    JEZU JESTEŚ KRÓLEM…..

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  33. Tadeusz said

    W 2008 roku powstał film „Epidemia miłości” w reżyserii Macieja Piwowarczuka opowiadający o małżeństwach w Powstaniu Warszawskim. Film, wykorzystujący archiwalne zdjęcia i nagrania oraz rozmowy z powstańcami, który wzięli ślub w powstaniu.
    W nawet tak trudnym czasie jak Powstanie Warszawskie rodziły się wielkie uczucia wieńczone ślubnym kobiercem. Takich par było w tym wyjątkowym okresie aż 256

    http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/1,660252.html

  34. ciekawski said

    Koncert Madonny w Warszawie się odbył… Jednak za mało się modliliśmy i nawet egzorcyzmy nie pomogły

    • bozena 2 said

      Ale przyznasz że nie było takiego szatańskiego jadu.

      • ciekawski said

        tak to prawda.. może stało się coś czego nie wiemy…

        • Margaretka said

          nie miej wątpliwości, modlitwy nie przepadły i napewno zostały przyjęte przez Boga by pomóc w zbawieniu dusz.

    • Słoneczko said

      Madonna wyśmiała ich jak tylko mogła , spóźniła się o godzine i do tego nawet nie raczyła zaśpiewać na żywo . Ot co dostali od swojej gwiazdeczki.

    • Pokręć said

      To zawsze tak jest. My modlimy się o radość, Pan Bóg daje smutek. My modlimy się o zdrowie, pan Bóg daje zdrowie, ale duszy. Ciału jeszcze dokłada. Nie wiem, czy warto w ogóle Boga prosić o cokolwiek poza świętością. Bo się rozczarujemy. Bóg jest wszak wszechmogący i wie wszystko. Łącznie z tym, co chcielibyśmy mieć, co jeść, w co się ubrać, gdzie mieszkać i co osiągnąć. Niech On się zajmuje decydowaniem o tym, czego chcemy.
      Prosi Hiob Boga o powodzenie i szczęście a On zsyła katastrofę i tragedię. W ostateczności takie postępowanie Boga okazuje się zbawienne i Hiob, jakby miał wybierać jeszcze raz – wybrałby ten sam los. Tak działa Bóg. Zasypywanie Go prośbami o cukierki nie ma sensu, On wie, że lepsze dla nas jest zdrowe żarcie, które smakuje… jak zdrowe żarcie. A i tak na końcu, kiedy już zobaczymy, po cośmy tę żabę jedli (jak mawiają Francuzi) – zjedlibyśmy ja jeszcze raz z dokładką.

  35. Margaretka said

    Proszę o radę; tata mojej koleżanki od wczoraj przebywa w szpitalu, wykryto raka mózgu z przerzutami i stan jest raczej krytyczny, nie ma z nim słownego kontaktu. Dostał paraliżu ręki i tak wykryto jego chorobę. Ta rodzina nigdy nie była praktykująca, dlatego wiem że nie korzystał z sakramentów, jednak są mi oni bardzo bliscy, dlatego proszę was o radę; czy są modlitwy wstawiennicze za ludzi umierających czy jakiekolwiek inne, by pomóc tej duszy w dostąpieniu łaski zbawienia?

    • Tadeusz said

      Koronka do Miłosierdzia Bożego !
      Była również modlitwa zanurzająca w krwi i wodzie, jak poszukam to wkleję.
      Warto zamówić Mszę św o nawrócenie tej osoby.

    • Dzieckonmp said

      Ze swej strony dziś przedstawię tą osobę Jezusowi na adoracji i poproszę aby miał Miłosierdzie dla Niej.

    • bozena 2 said

      Miałam taką sytuację pracując na oddziale dla przewlekle chorych, umierał mężczyzna był w agonii, tj, nie było z nim kontaktu,ona trwała już raczej długo,czuwała przy nim córka, w tę chwilę i mówi ona do mnie, że ma w domu robotników i musi jechać na miejsce , czy ja bym nie została z ojcem, wyraziłam zgodę, stoję przed jego łóżkiem i myślę, jak mu pomóc, bo wykonuje nieskoordynowane ruchy rekami, oczy ma zamknięte i przychodzi mi na myśl Koronka, wiec ja mówię, córka po pewnym czasie wróciła, nie wiem jak było dalej, bo mogłam skończyć prace, a ona była też raz w tygodniu , po czasie już go nie widziałam. mam nadzieje ze ta koronka od obcej mu osoby była mu potrzebna. Nadmieniam że wiele razy szlam do swego gabinetu i modliłam się za tych z którymi wskutek choroby nie mogłam porozmawiać. Ale też miałam takiego chorego mężczyznę , te przypadki były raczej śmiertelne, ze kiedy mnie zobaczył zaczął złorzeczyć, przeklinać, nie miałam do niego dostępu, nie wiem jak inne osoby.

    • KRYSTYNA said

      ŚW. FAUSTYNA ODMAWIA KORONKĘ PRZY KONAJĄCYM

      Na drugi dzień już po dwunastej, kiedy weszłam na salę, ujrzałam osobę konającą i da

      wiedziałam się, że agonia zaczęła się w nocy. Kiedy stwierdziłam – była ta wtenczas, kiedy

      mnie proszona a modlitwę. Nagle usłyszałam w duszy głos: – odmów tę koronkę, której cię

      nauczyłem. Pobiegłam po różaniec i uklękłam przy konającej i zaczęłam z całą gorącością

      ducha odmawiać tę koronkę, Nagle konająca otworzyła oczy i spojrzała się na mnie i nie

      zdążyłam zmówić całej koronki, a ona już skonała z dziwnym spokojem. Gorąca prosiłam

      Pana, aby spełnił obietnicę, którą mi dał za odmówienie tej koronki. Dał mi Pan poznać, że

      dusza ta dostąpiła łaski, którą Pan mi przyobiecał. Dusza ta była pierwsza, która doznała

      obietnicy Pańskiej. Czułam, jak moc miłosierdzia ogarnia tę duszę. (Dz 810)

      811.

      PAN JEZUS PRZYPOMINA O WIELKIEJ DUCHOWEJ MOCY KORONKI

      Kiedy weszłam do swej samotni, usłyszałam te słowa: każdą duszę bronię w

      godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę, albo przy

      konającym inni odmówią, jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy

      konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione

      ogarnia duszę i poruszą się wnętrzności Miłosierdzia Mojego, dla Bolesnej Męki Syna

      Mojego.

      O, gdyby wszyscy poznali, jak Wielkie jest miłosierdzie Pańskie, ale jak bardzo

      my wszyscy potrzebujemy tego miłosierdzia, a szczególnie w tej stanowczej godzinie.(Dz

      811)

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • Margaretka said

      Dziękuję adminie za wstawiennictwo i wszystkim za porady. Wierzę głęboko że Bóg wysłucha wszystkich modlitw za tego człowieka. Różaniec i koronka jest wielkim darem jaki możemy ofiarować za takich zagubionych ludzi, wiedziałam o tym wcześniej, ale też prośba o wstawiennictwo Św. Józefa patrona umierających jest bardzo pomocna, właśnie dowiedziałam się o tym jakże ważnym patronacie.

      • cox said

        Kiedyś już o tym pisałem, ale myślę, że nie zaszkodzi w tym miejscu to przypomnieć. Otóż jakiś czas temu jeden z księży wikariuszy w mojej parafii powiedział- Wczoraj ok. godz. 22 miałem już kłaść się spać, gdy oto nagle poczułem ,,przymus” odmówienia Koronki do Miłosierdzia Bożego i nie zastanawiając się chwyciłem za różaniec i odmówiłem ją. Dzisiaj rano miałem telefon z informacją, iż nagle zmarł mój najlepszy przyjaciel. Na pytanie, o której dokładnie godzinie to się stało padła odpowiedź- wczoraj ok. godz. 22.

        • Margaretka said

          To ja wam powiem, że czasem jak dowiaduję się o śmierci jakiejś publicznej osoby, to też czuję napływającą troskę o jej duszę i odmawiam 9dniową nowennę do Bożego Miłosierdzia w jej intencji i są to osoby, którymi nigdy wcześniej się nie interesowałam. Poprostu pojawia się wew. potrzeba i motywacja i może nie było by w tym nic dziwnego, gdyby to ‚wołanie’ pojawiało się zawsze, ale ono pojawia się co do niektórych osób

      • MM said

        Margaretko, ja miałam u siebie w domu siostrę macochy mojego męża. Mieszkała u mnie przez 7 lat, po śmierci wujka.Kiedy umierała nie było nikogo w domu tylko ja, moja mama chora na Parkinsona i ta ciocia. O godz.15,00 poszłam do pokoju cioci i zaczęłam odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po 15 minutach ciocia zmarła. Prawdę mówiąc ciocia leżała 2-m-ce w łóżku. Spadła ze schodów i złamała biodro.Miała 82 lata więc jej nie zabrano do szpitala.Mój brat ślubował 3 dni przed śmiercią cioci. Przyznaję, bardzo się bałam, aby nie było pogrzebu w dniu ślubu brata, Nasz Pan zaczekał.Zmarła za 3 dni .Tak więc uważam, że najlepsza w tym wypadku jest Koronka do MB i Różaniec Św.

        • Margaretka said

          Podobnie było z moją mamą, choroba nowotworowa była już zaawansowana i z przerzutami, stan bardzo kiepski a ślub mojej siostry zaplanowany i wszystko było trudne do przewidzenia. Jednak dzięki Bożej Łasce mama dożyła ślubu, a nawet czuła się w tym dniu nadzwyczaj dobrze, że mogła nawet tańczyć, następnego dnia trafiła z powrotem do szpitala i zmarła krótko po ślubie. Mojej koleżance o której tacie wam piszę, też jest bardzo ciężko, za tydzień mieli jechać do Polski na swój własny ślub który ma się odbyć za półtora tygodnia…lekarze odradzają mu wylot samolotem, zresztą niewiadomo jak to zorganizować, są w bardzo zawiłej sytuacji.

        • Margaretka said

          my wszyscy, ja i moja koleżanka mieszkamy za granicą, ślub i wesele ma się odbyć w polsce

        • MM said

          Współczuję, ale tylko modlitwa w tym wypadku może pomóc.

        • MM said

          Moja córka też ma ślub za 2 tygodnie.

        • Margaretka said

          🙂 wspaniale, niech im Bóg błogosławi, oby ten dzień był wyjątkowy dla całej Waszej rodziny no i na nowej drodze życia młodych, niech szczęście i błogosławieństwa Bożego nie brakuje

        • MM said

          Bóg zapłać 🙂

    • Słoneczko said

      zdecydowanie KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

    • atryda said

      Jedna z nich
      http://www.modlitwy.org/2/13/telegram-do-św-józefa.aspx

      • Margaretka said

        Atrydo Bóg zapłać!

      • MM said

        Masz rację Atrydo, Telegram do Św.Józefa, to jest to.Pojutrze będę w Sanktuarium Św.Józefa, wspomnę o tacie Margaretki przyjaciółki.Św. Józefowi Kaliskiemu.

  36. KRYSTYNA said

    Homilia abpa Andrzeja Dzięgi na VII czuwaniu jasnogórskim

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • MM said

      Ależ piękne to kazanie. Bóg zapłać Krystyno i Bóg zapłać abpa Andrzejowi Dzięgi.

  37. Lukasz said

    Czy oglada ktos mecz polskich siatkarzy z argentyna? Pomijam fakt, ze nasza druzyna nie ma orla na piersi,ale to co ma sedzia glowny wcielo mnie w fotel. Zworocie uwage-to piramida a nad nia oko! To przeciez znak iiluminatow! Skad u sedziego taka naszywka? Czy mi sie to wydaje czy faktycznieto jest ten znak? Zapewne na you tube bedzie mozna pozniej obejzec powtore meczu. Z Bogiem!

  38. megi said

    monasterujkowice.pl/?p=12188 – skuteczność psalmu 90

  39. Tadeusz said

    No wytrzymajcie jeszcze trochę !!

    Ciekawy projekt rosyjskiego milionera, do 2045 roku mamy być nieśmiertelni
    Osiągnięcie nieśmiertelności jest w zasięgu ludzkości i wcale nie przyszłych pokoleń, ale nawet tych żyjących obecnie – twierdzi rosyjski milioner Dmitrij Itskow, założyciel inicjatywy „2045″.

    http://losyziemi.pl/ciekawy-projekt-rosyjskiego-milionera-do-2045-roku-mamy-byc-niesmiertelni/

    • Pokręć said

      Ten projekt nie ma sensu. Nawet, jeśli uda się go zrealizować, to i tak nie da on nic. Wyobraźmy sobie urządzenie wytwarzające bezpośrednio w mózgu i układzie nerwowym wrażenia, jakie się chce. Zakładamy czapeczkę na głowę, włączamy urządzenie i już, leżąc w łóżku zwiedzamy dalekie kraje, pływamy po morzy jachtem kapiącym od złota płynąc od Monte Carlo do Saint Tropez pośród cieknących łódek z ludźmi starającymi się rozpaczliwie złowić obiad na wędkę, etc, etc. Super jest. jak cena takiego urządzenia odpowiednio spadnie, to ludzkość przestanie się rozmnażać – po co uprawiać seks w realu, skoro ten wirtualny jest kilka razy bardziej i w ogóle można nawet najbardziej zboczone numery odstawiać w dowolnej konfiguracji, nawet takie, za które w realu grozi surowa kara, poszerzanie odbytu przez współwięźniów a na koniec powieszenie się w celi na prześcieradle. Raj na ziemi.
      Tylko, że po co my robimy takie rzeczy? Co nam to daje? Ano, daje nam to odpowiednią stymulację ośrodków przyjemności w mózgu, stąd uczucie szczęścia, spełnienia, ekscytacji, czy nawet ekstazy. To może w ogóle zrezygnować z całego tego sztafażu przepychowo – zboczonego i bezpośrednio drażnić odpowiednie ośrodki w mózgu zapewniając ciągły dopływ syntetycznego neuroprzekaźnika, żeby nie było objawów tolerancji (czy jak to tam działa). Wtedy mózg będzie w stanie ekstazy absolutnej non – stop, nie będzie chciał wycieczek na Hawaje, jachtów ani jakiegoś tam seksu. I po sprawie. Tylko – gdzie tu sens w takiej masturbacji mózgu? Pan Bóg stworzył nas zdolnych do odczuwania przyjemności (układ nagrody), żeby nas popychać do robienia czegoś użytecznego w ten sposób. Uzyskiwanie przyjemności w sposób sztuczny to jest par excellence masturbacja.
      Poza tym nie ten Rosjanin na to wpadł pierwszy. To, o czym mowa, to trynd jentelektualny w środowisku zadufanych w sobie ludzi zwany transhumanizmem. Trynd ten dąży do uzyskania namiastki zbawienia własnymi siłami – bez łaski Bożej. Jest on tak samo niebezpieczny, jak usiłowanie osiągnięcia zbawienia np. przez jogę, czy przez nirwanę osiągniętą własnym wysiłkiem. Taki mit samozbawienia. To, że posługuje się sztafażem biotechnologicznym, to tylko inteligentny wybieg diabła, aby popchnąć na zgubna drogę samozbawienia tych, co nie wyznają programowo żadnej religii. Taki „naukowo ukierunkowany” ateista stroni od np. buddyzmu i innych spirytyzmów, jak teozofia, czy antropozofia niemal równie mocno jak od Chrystusa. Jedynym sposobem, żeby go skłonić do zgubnej myśli o samozbawieniu jako alternatywie śmierci, z jaką się już pogodził – jest „zaczadzenie” go mirażami w stylu, jaki kocha – czyli przybranego w szatki naukowości. Bo nauka to jest to, co jedynie rozumie i czemu oddaje cześć bałwochwalczą.

  40. miriam said

    jest nowe orędzie ……może Radosław przetłumaczy?
    http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/english.html

  41. kINGA said

    http://www.washingtonsblog.com/2012/08/big-banks-worse-than-you-think.html

  42. ciekawski said

    Kobieta, która była w niebie… http://www.insightsofgod.com/downloads/BernardaFernandez_Polish.pdf

    • Viki said

      Ciekawe, tylko jedno jest dziwne, jest tam napisane ze nie ma czysca. Wprawdzie o ile sie orientuje, moge sie mylic, to w Biblii nie ma mowy o czyscu, ale kosciol mowi ze jest, a takze wiele innych objawien.

      • Ewa DM said

        Biblia opisuje czyściec. Między innymi mówi o nim Pan Jezus w swoich przypowieściach.
        Łk 12:47-48
        Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.
        Mt 18:34
        I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec Mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.
        Mt 5:25-6
        Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz .
        1 Kor 3:10-15
        Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień.

        Więcej na ten temat
        http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/czysciec-czytelnia-227/167-biblia-o-czyscu

      • bozena 2 said

        Tak jak w świadectwie tego księdza : http://www.michaeljournal.org/ksJoseManiyangata.htm:

        • Margaretka said

          To świadectwo tak jak i świadectwo Glorii Polo są spójne z naszą wiarą KK, dlatego w nie wierzę. To powyższe nie wydaje się prawdziwe, głosi pochwycenie o którego nasza wiara nie popiera[podobno, bo nie mam pewności, ale tu się tego dowiedziałam że takie jest stanowisko naszego kościoła]

      • ciekawski said

        właśnie przez to jedno zdanie mam mieszane uczucia ..

      • cox said

        Mylisz się @Viki. W Biblii jest mowa o czyśćcu. Wprawdzie nigdzie słowo czyściec nie jest wymienione, ale jest wiele cytatów, które o nim mówią. Wymienię tylko kilka z nich: Mt 5, 25-26; Mt12, 31; Mt 18- 34; Mk 3, 29.

    • Margaretka said

      Im więcej człowiek czyta, tym większy ma zamęt w głowie! już nie mówiąc o tym, że według tego świadectwa nie ma czyśca, ale stwierdzenie że Maryja [nie Maria] nie jest królową nieba mnie zaskoczyło. Modlitwa różańcowa w ostatniej części chwalebnej mówi wyraźnie o ukoronowaniu Matki Bożej na królową nieba i ziemi! żałuję że przeczytałam to świadectwo, z którego można wysnuć, że np. bł. Faustyna była zwodzona przez szatana, skoro czyściec to jego wymysł…echhhhhh

    • Radosław said

      Pan zawołał kobietę o niewypowiedzianej piękności, jak wszystkie które tam widziałam, i
      powiedział: „To jest Maria! Idź i powiedz wszystkim, że Maria nie jest Królową Nieba. Ja jestem
      Królem Nieba, Królem królów i Panem panów. Tym który mówi: ‚JA JESTEM DROGĄ I
      PRAWDĄ I ŻYCIEM’ (Jan 14:6-7). Idź i powiedz zaślepionej ludzkości, że czyściec nie istnieje.
      Gdyby istniał pokazałbym wam go. Istnieje natomiast piekło, jezioro ognia, drogocenne Jeruzalem,
      i raj który ci pokazałem. Ale powiedz im, że nie ma czyśćca. Powiedz im, że to diabelskie kłamstwo;
      CZYŚCIEC NIE ISTNIEJE.”

      Diabelskim kłamstwem jest, że nie ma piekła. Czyściec istnieje. Maryja jest Królową Nieba. Ten fragment jest fałszywy.

  43. Tuptusia said

    NOWENNA DO BOGA OJCA

    DZIS Dzień 6

    Gdyby ludzie mogli przeniknąć Serce Jezusa z wszystkimi Jego pragnieniami i Jego chwałą, poznaliby, że Jego najgorętszym pragnieniem jest uwielbienie Ojca, Tego który Go posłał i przede wszystkim niedawanie Mu chwały uszczuplonej, jak to czyniono do dziś, lecz chwały pełnej, jaką człowiek może i powinien Mi oddawać jako Ojcu, Stworzycielowi, a jeszcze bardziej jako Twórcy jego odkupienia!(…)
    Pragnę, abyście obchodzili uroczyście święto Królewskiej godności Mego Syna Jezusa, aby wynagrodzić za obelgi, którymi obrzucano Go przed Piłatem, za zniewagi doznane od żołnierzy, którzy biczowali Jego święte i niewinne ciało człowiecze.
    (…)proszę, byście obchodzili je uroczyście z zapałem i żarliwością. Jednak aby wszyscy mogli rzeczywiście poznać tego Króla, trzeba także poznać Jego Królestwo. Otóż ażeby dojść w sposób doskonały do tego podwójnego poznania, trzeba jeszcze poznać Ojca tego Króla, Stwórcę tego Królestwa.

    MODLITWY NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY:

    Modlitwa I
    Akty Miłości ku czci Boga Ojca (Mów Mu ciągle, że Go kochasz)
    Ojciec Niebieski powiedział: „Kto Mi te akty ofiarowuje, kto w dodatku czyni wszystko, by je rozpowszechniać, będzie Mi w szczególny sposób dzieckiem, a Ja mu będę kochającym Ojcem. Jakże tęsknię za tym, żeby i o Mnie możliwie często i serdecznie myślano. Duch Święty jest mało czczony. Ale Mnie czci się jeszcze mniej. Nabożeństwo do Mnie wynagradzam w całkiem wybitny sposób. Ofiarujcież Mi często akty miłości, które tak radują Moje Serce.”

    Szczególnie miłe Bogu odmawiane wcześnie rano lub o godzinie 15.00

    Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez końca, ratuj dusze!
    Ojcze, wysławiam Cię, kocham Cię, dziękuję Ci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kochają wszyscy Aniołowie i
    Święci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochał Cię na ziemi Św. Józef i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochała Cię na ziemi Maryja i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kocha Twój Syn i Duch Święty,
    ratuj dusze!

    Modlitwa II
    Boski Ojcze, słodka nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi!
    Boski Ojcze, nieskończona dobroci objawiająca się wszystkim narodom, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.
    Boski Ojcze, dobroczynna roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.

    Ojcze nasz.., Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu.

    Całość orędzi Boga Ojca do przeczytania w Internecie:
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_01.htm
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_02.htm
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_03.htm

  44. pustelnik said

    Czy w waszych Kosciolach na Mszy swietej kaplani mowili o odpuscie Porcjunkuli,bo u mnie nie.Moja kolezanka rozmysla czy to prawda czy nie….

  45. Ktoś said

    Australijskie ryby chorują na raka z powodu dziury ozonowej http://www.zmianynaziemi.pl/ ciekawe jak jest u nas, lubię polezec na słonku, jestem zmarzluch, ale co tu teraz robic gdy słonko wariuje. Wklejam to, bo sa wakacje i duzo z nas korzysta z pięknego? słonka

  46. Ktoś said

    Jeszcze jedno bardzo (może) ważne, uważajcie na grypę zoładkowo-jelitową dobrze mieć ze sobą stoperan którego brak już w naszej miejscowosci i coca-colę działa p/ wymiotnie + no-spę rozkurczowo nam to pomogło+ oczywiscie scisła dieta i picie minimalnymi łykami. Przy tak zszarpanym zoładku kazdy duzy łyk to masakra dla obolałego żoładka. Towarzyszy temu wysoka gorączka wtedy trzeba cokolwiek przezuc by na pusty nie zazywać p/gorączkowego leku.
    Lekarze czasem robią ogromny bład przepisują antybiotyki a to zabójstwo i ból zoładka gorszy 100 razy niż poród (pamietam takiego biednego pacjenta) tu trzeba ostożnie. Na wirusy nie nierze się antybiotykow!! Zdrowia wam życze.

    • Pokręć said

      W takiej sytuacji, jeśli gorączka nie jest wyższa od 39 stopni, nie należy nic łykać. Przeciwciała naturalne działają 2 razy skuteczniej jak temperatura jest wyższa. W ten sposób organizm się broni. Gorączkę nalezy zbijac dopiero, kiedy grozi unieczynnieniem enzymów, co skutkuje bezpośrednio zgonem, ale do 39 stopni sprawa jest bezpieczna. Boże broń, nie hamować biegunki żadnymi stoperanami! jak miałem grypę żołądkową, to dostałem od lekarza metoklopramid (p. wymiotny), nifuroksazyd i kilka dni w domu. Samo przeszło. Choć przez 2 dni nie wychodziłem z ubikacji… Gorączkę miałem tak maks. 37 z kreskami.

      Nie jestem lekarzem, mówię z własnego doświadczenia / widzimisia. Nie biore odpowiedzialności za te porady! jak jesteś chory, to nie cwaniakuj, nie lecz się sam – idź do lekarza.

    • Margaretka said

      Od kilku lat na zatrucia pokarmowe, których rezultatem jest ostre zwracanie, stosuję colę! dwukrotne zwymiotowanie coli [która wiąże wirusa] powoduje że organizm w ten sposób pozbywa się wirusa na zew.! wiele razy stosowałam i po takim wupłukaniu, nie ma nieprzyjemnej jak zwykle to bywa, drugiej fazy zatrucia-biegunki. Colę należy wypić wygazowaną, conajmniej z pół szklanki na raz, zazwyczaj dwukrotnie. Nawet moje małe dziec tak leczę i jak nie mam coli pod ręką, np. w nocy, to całą noc się męczymy z wymiotami, straszne! jak mam colę to jestem uratowana. Ból brzucha nie mija całkowicie, najlepszy jest wtedy rumianek

      • cox said

        Dla mnie cola to zabójstwo. Mam kamicę nerkową i pod żadnym pozorem nie mogę jej pić, nawet wygazowanej! Po za tym podpisuję się pod tym, co napisał @ Pokręć

        • Margaretka said

          Cola ogólnie jest niezdrowa, dlatego ja jej dzieciom nie pozwalam pić wcale, jednak przy zatruciach wirusowych kiedy są wymioty tak. Cola nie zostaje strawiona, tylko wiąże wirusa[tak się później dowiedziałam] i wydala go z organizmu po kilku minutach. Wtedy nie zwraca się samego płynu jak przy piciu herbat czy wody, a taką zważoną colę, wygląda to jak fusy z herbaty, odruch wymiotny mija i można pić np. rumianek, który bardzo pomaga. Ale jak jest przy kamicy i innych chorobach to oczywiście nie wiem, dlatego nie namawiam nawet.

  47. sloneczko said

    nie wiecie czy Radoslaw przetlumaczyl juz najnowsze oredzie? bo nie moge tego znalezc? 😦

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: