Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Homilia Benedykta XVI na otwarcie Roku Wiary

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 października 2012


Czcigodni Bracia,
Drodzy Bracia i Siostry!

Z wielką radością dziś, 50 lat od rozpoczęcia Powszechnego Soboru Watykańskiego II inaugurujemy Rok wiary. Z radością pozdrawiam was wszystkich, a zwłaszcza Jego Świątobliwość Bartłomieja I, patriarchę Konstantynopola, oraz Jego Eminencję, Rowana Williamsa, arcybiskupa Canterbury. Kieruję szczególną myśl ku patriarchom i arcybiskupom większym Katolickich Kościołów Wschodnich oraz przewodniczących Konferencji Biskupich. Aby upamiętnić Sobór, który niektórzy z nas tutaj obecnych – a których pozdrawiam ze szczególną miłością – mieli łaskę przeżywania osobiście, uroczystość ta została wzbogacona o niektóre szczególne znaki: procesja na wejście, która miała przypomnieć ową pamiętną procesję ojców soborowych, gdy uroczyście wkraczali do tej bazyliki; intronizacja ewangeliarza – kopii tego, którego używano podczas Soboru; przekazanie siedmiu orędzi końcowych Soboru i Katechizmu Kościoła Katolickiego, co uczynię na końcu, przed błogosławieństwem. Znaki te, nie tylko skłaniają nas do wspomnień, lecz także przedstawiają nam perspektywę, aby wyjść poza wspomnienie. Zachęcają nas do wejścia głębiej w poruszenie duchowe, które cechowało Vaticanum II, abyśmy je przyjęli za swoje i nieśli je dalej, w jego prawdziwym znaczeniu. A to znaczenie nadawała i nadaje nadal wiara w Chrystusa, wiara apostolska, ożywiana wewnętrznym impulsem, by przekazywać Chrystusa każdemu człowiekowi i wszystkim ludziom w pielgrzymowaniu Kościoła na drogach dziejów.

Rozpoczynający się dziś Rok wiary jest konsekwentnie związany z całą drogą Kościoła w minionych 50 latach: od Soboru, poprzez Magisterium Sługi Bożego Pawła VI, który ogłosił Rok wiary w 1967 roku, aż do Wielkiego Jubileuszu roku 2000, poprzez który błogosławiony Jan Paweł II zaproponował całej ludzkości na nowo Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela, wczoraj, dziś i na wieki. Pomiędzy tymi dwoma pontyfikatami, Pawła VI i Jana Pawła II istnieje głęboka i pełna zbieżność właśnie w Chrystusie jako centrum kosmosu i historii, oraz w apostolskim pragnieniu głoszenia Go światu. Jezus jest centrum wiary chrześcijańskiej. Chrześcijanin wierzy w Boga za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, który objawił Jego oblicze. On jest wypełnieniem Pisma Świętego i jego ostatecznym interpretatorem. Jezus Chrystus jest nie tylko przedmiotem wiary, ale, jak mówi List do Hebrajczyków jest tym, „który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala” (Hbr 12,2).

Dzisiejsza Ewangelia mówi nam, że Jezus Chrystus, namaszczony przez Ojca w Duchu Świętym jest prawdziwym i wiecznym podmiotem ewangelizacji. „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę”(Łk 4,18). Ta misja Chrystusa, to Jego poruszenie trwa nadal w przestrzeni i czasie, przemierza wieki i kontynenty. Jest to ruch, który wychodzi od Ojca i mocą Ducha Świętego ma nieść dobrą nowinę ubogim w sensie materialnym i duchowym. Kościół jest pierwszym i niezbędnym narzędziem tego dzieła Chrystusa, ponieważ jest z Nim zjednoczony, jak ciało z głową. „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Tak powiedział uczniom Zmartwychwstały i tchnąc na nich dodał „Weźmijcie Ducha Świętego!” (w. 22). To Bóg jest głównym podmiotem ewangelizacji świata, przez Jezusa Chrystusa; ale sam Chrystus chciał przekazać Kościołowi swoją misję. Uczynił to i czyni nadal aż do końca czasów, wzbudzając w uczniach Ducha Świętego, tego samego Ducha, który spoczął na Nim i pozostał w Nim podczas całego życia ziemskiego, dając Mu moc by „więźniom głosić wolność, a niewidomym przejrzenie”, by „uciśnionych odsyłać wolnymi” i „obwoływać rok łaski od Pana” (Łk 4,18-19).

Sobór Watykański II, nie zamierzał sprecyzować tematu wiary w jakimś specjalnym dokumencie. A mimo to był on w pełni ożywiany świadomością i pragnieniem konieczności, że tak powiem, ponownego zanurzenia się w misterium chrześcijańskim, aby można je było skutecznie na nowo zaproponować współczesnemu człowiekowi. Tak na ten temat mówił Sługa Boży Paweł VI dwa lata po zakończeniu obrad soborowych: „Jeśli Sobór nie mówi wprost o wierze, to mówi o niej na każdej stronie, uznaje jej żywotny i nadprzyrodzony charakter, zakłada, że jest ona integralna i mocna i buduje na niej swoje nauczanie. Wystarczy przypomnieć niektóre stwierdzenia soborowe […], aby zdać sobie sprawę z zasadniczego znaczenia, jakie Sobór, zgodnie z tradycją doktrynalną Kościoła przypisuje wierze, prawdziwej wierze, której źródłem jest Chrystus, a drogą Magisterium Kościoła” (Katecheza podczas audiencji ogólnej, 8 marca 1967 r.). Tak mówił Paweł VI.

Musimy teraz powrócić do tego, który zwołał Sobór Watykański II i go zainaugurował: bł. Jana XXIII. W przemówieniu na jego otwarcie przedstawił on główny cel Soboru tymi słowami: „Do obowiązku Soboru Powszechnego należy przede wszystkim strzeżenie świętego depozytu nauki chrześcijańskiej i podawanie go w jak najbardziej skutecznej formie […] Punctum saliens tego soboru nie jest więc dyskusja nad którymś z artykułów podstawowej doktryny Kościoła… Nie dlatego więc Sobór był potrzebny… Trzeba, aby ta nauka pewna i niezmienna, która musi być wiernie przestrzegana, została pogłębiona i przedstawiona w sposób odpowiadający wymogom naszych czasów” (AAS 54 [1962], 790.791-792).

W świetle tych słów możemy zrozumieć, to czego ja sam mogłem wówczas doświadczyć: podczas Soboru było poruszające dążenie odnośnie do wspólnego zadania, sprawienia żeby zajaśniała prawda i piękno wiary w naszym dniu dzisiejszym, nie podporządkowując jej wymogom chwili obecnej, ani też nie krępując przeszłością: w wierze rozbrzmiewa nieustannie obecna wieczność Boga, który przekracza czas i mimo to może być przez nas przyjęty jedynie w naszym niepowtarzalnym dziś. Dlatego uważam, że rzeczą najważniejszą, szczególnie przy tak znaczącej okazji, jak obecna, byłoby rozniecenie w całym Kościele tego pozytywnego napięcia, tego pragnienia, aby głosić ponownie Chrystusa współczesnemu człowiekowi. Jednak, aby ten wewnętrzny impuls do nowej ewangelizacji nie pozostał jedynie ideałem i nie grzeszył zamętem, trzeba, aby opierał się na konkretnej i precyzyjnej podstawie, a są nią dokumenty Soboru Watykańskiego II, w których znalazł on swój wyraz. Z tego względu wielokrotnie podkreślałem konieczność powrotu, by tak powiedzieć, do „litery” Soboru – to znaczy do jego tekstów – aby w nich znaleźć także autentycznego ducha i powtarzałem, że znajduje się w nich prawdziwe dziedzictwo Vaticanum II. Odniesienie się do dokumentów chroni przed skrajnościami anachronicznych nostalgii i gonienia do przodu, i pozwala na uchwycenie nowości w ciągłości. Sobór nie wymyślił nic nowego jako przedmiotu wiary ani też nie chciał zastępować, tego co stare. Raczej troszczył się o to, aby ta sama wiara nadal była przeżywana w dniu dzisiejszym, nadal była wiarą żywą w zmieniającym się świecie.

Jeśli będziemy zgodni z autentycznym usytuowaniem, w jakim bł. Jan XXIII chciał umieścić Vaticanum II, będziemy mogli uobecniać go w ciągu tego Roku wiary, w obrębie jedynej drogi Kościoła, który nieustannie pragnie pogłębiać powierzony mu przez Chrystusa depozyt wiary. Ojcowie soborowi chcieli przedstawić wiarę na nowo w sposób skuteczny; z ufnością otwarli się na dialog ze współczesnym światem, właśnie dlatego, że byli pewni swojej wiary, mocnej skały na której budowali. Natomiast w latach następnych, wielu bez rozeznania przyjęło dominującą mentalność, poddając w wątpliwość same podstawy depositum fidei, których niestety nie odczuwali już w ich prawdzie jako swoje własne.

Jeśli dzisiaj Kościół proponuje nowy Rok wiary i nową ewangelizację, nie robi tego aby uczcić jakąś rocznicę, ale ponieważ jest to konieczne nawet bardziej niż przed 50 laty! A odpowiedź, jaką należy dać na tę potrzebę, jest ta sama, jaką zechcieli dać Papieże i Ojcowie Soboru, a która zawarta jest w jego dokumentach. Także inicjatywa utworzenia Papieskiej Rady, której celem jest krzewienie nowej ewangelizacji, a której dziękuję za szczególne zaangażowanie w Rok wiary, mieści się w tej perspektywie. W minionych dziesięcioleciach rozwinęło się duchowe „pustynnienie”. Co mogłoby oznaczać życie, świat bez Boga, w czasach Soboru można było już poznać z pewnych tragicznych kart historii, ale niestety obecnie widzimy to każdego dnia wokół nas. Rozprzestrzeniła się pustka. Ale właśnie wychodząc od doświadczenia tej pustyni, od tej pustki, możemy odkryć na nowo radość wiary, jej życiowe znaczenie dla nas, mężczyzn i kobiet. Na pustyni odkrywa się wartość tego, co jest niezbędne do życia; w ten sposób we współczesnym świecie istnieją niezliczone znaki pragnienia Boga, ostatecznego sensu życia, często wyrażane w formie ukrytej czy negatywnej. Na pustyni trzeba nade wszystko ludzi wiary, którzy swym własnym życiem wskazują drogą ku Ziemi obiecanej i w ten sposób uobecniają nadzieję. Żywa wiara otwiera serce na Łaskę Boga, która uwalnia od pesymizmu. Dziś bardziej niż kiedykolwiek ewangelizowanie oznacza bycie świadkiem nowego życia, przemienionego przez Boga, i w ten sposób wskazywanie drogi. Pierwsze czytanie mówiło nam o mądrości podróżnika (por. Syr 34, 9-13): podróż jest metaforą życia, a mądry podróżnik to ten, który nauczył się sztuki życia i może dzielić się nią z braćmi – jak to się dzieje w przypadku pielgrzymów na szlaku Camino de Santiago, lub na innych trasach, które nieprzypadkowo są znów w tych latach w modzie. Dlaczego tak wielu ludzi czuje dzisiaj potrzebę odbycia tych pielgrzymek? Czyż nie dlatego, że znajdują tam, albo przynajmniej wyczuwają, sens naszego istnienia w świecie? W ten więc sposób możemy przedstawić sobie ten Rok wiary: pielgrzymka na pustyniach współczesnego świata, w której trzeba nieść tylko to, co istotne: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy ani dwóch sukien – jak mówi Pan apostołom posyłając ich na misję (por. Łk 9,3), lecz Ewangelia i wiara Kościoła, której jaśniejącym wyrazem są dokumenty II Powszechnego Soboru Watykańskiego, podobnie jak też nim jest opublikowany przed dwudziestu laty Katechizm Kościoła Katolickiego.

Czcigodni i drodzy bracia, 11 października 1962 r. obchodzono święto Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. Jej zawierzamy Rok wiary, tak jak to uczyniłem przed tygodniem udając się jako pielgrzym do Loreto. Panna Maryja niech zawsze świeci jak gwiazda na drodze nowej ewangelizacji. Niech nam pomoże realizować w praktyce zachętę apostoła Pawła: „Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie… I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego” (Kol 3,16-17). Amen.

Źródlo: Radio Maryja

Pogrubienia dokonałem ja gdyż uważam te słowa za niesamowite. To mówi Duch Pana.

Komentarzy 55 do “Homilia Benedykta XVI na otwarcie Roku Wiary”

  1. OrszakBaranka said

    -Godzinki ku czci Świętego Michała Archanioła .

    -Koronka Uwielbienia Boga ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórami Aniołów .

    ^|polecam piękne modlitwy|^

  2. Annah. said

    Zaiste, Duch Pana Jezusa Chrystusa przemawia, pochylmy głowy, Bóg jest pośród swego ludu. Chwalmy Pana!

  3. Passiflora said

    Papież mówi, kto ma uszy niechaj słucha

    ” […] Punctum saliens tego soboru nie jest więc dyskusja nad którymś z artykułów podstawowej doktryny Kościoła […]Trzeba, aby ta nauka pewna i niezmienna, która musi być wiernie przestrzegana, została pogłębiona i przedstawiona w sposób odpowiadający wymogom naszych czasów”

    „[…] aby ten wewnętrzny impuls do nowej ewangelizacji nie pozostał jedynie ideałem i nie grzeszył zamętem, trzeba, aby opierał się na konkretnej i precyzyjnej podstawie, a są nią dokumenty Soboru Watykańskiego II, w których znalazł on swój wyraz. Z tego względu wielokrotnie podkreślałem konieczność powrotu, by tak powiedzieć, do „litery” Soboru – to znaczy do jego tekstów – aby w nich znaleźć także autentycznego ducha i powtarzałem, że znajduje się w nich prawdziwe dziedzictwo Vaticanum II. Odniesienie się do dokumentów chroni przed skrajnościami anachronicznych nostalgii i gonienia do przodu, i pozwala na uchwycenie nowości w ciągłości. Sobór nie wymyślił nic nowego jako przedmiotu wiary ani też nie chciał zastępować, tego co stare. Raczej troszczył się o to, aby ta sama wiara nadal była przeżywana w dniu dzisiejszym, nadal była wiarą żywą w zmieniającym się świecie.”

    „[..] Ojcowie soborowi chcieli przedstawić wiarę na nowo w sposób skuteczny; z ufnością otwarli się na dialog ze współczesnym światem, właśnie dlatego, że byli pewni swojej wiary, mocnej skały na której budowali. Natomiast w latach następnych, wielu bez rozeznania przyjęło dominującą mentalność, poddając w wątpliwość same podstawy depositum fidei, których niestety nie odczuwali już w ich prawdzie jako swoje własne. „

    • Jarek said

      Wydaje mi się, że Ojciec Święty mówi bardzo dyplomatycznie. Na pewno ma w tym swoje racje. Dla zwykłych „owieczek” taki tekst jest trudny w odbiorze. Wydaje mi się, że istotnie jest w nim wiele treści, ale są one podane w zawoalowanej formie. Widocznie prościej i dobitniej tego powiedzieć nie można.

      • Passiflora said

        Zgadzam się z tobą Jarku w 100% Niestety, homilia takim sposobem trafia do wiernych zainteresowanych, a nie np. do religijnych analfabetów którzy biorą się za nową ewangelizację.

        Słowa Arcybiskupa Sheena wypowiedziane 20 lat po SVII, bardzo dobrze współgrające ze słowami BXVI w 3 akapicie:

        Odeszliśmy od standardu Chrystusa do standardu świata. Nie pytamy samych siebie: „Czy podoba się to Chrystusowi?”, lecz: „czy podoba się to światu?” Zatem będę ubierał się i postępował w taki sposób, aby nie separować się od świata; chcę być ze światem. Poślubiamy tę epokę i wdowiejemy w następnej. Przejmujemy jej gadulstwo, jej modę. To właśnie dlatego w dzisiejszym Kościele panuje takie rozchwianie: piasek, po którym idziemy, jest ruchomy. Zrezygnowaliśmy ze skały, którą jest Chrystus.

        Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985r., str. 26-27.

  4. Sylwia said

    Zapraszamy Wszystkich chcących kontynuować nasze dzieło rozpowszechniania orędzi do nowo utworzonej zakładki JEZUS DO LUDZKOŚCI. – (patrz zakładki u góry paska strony.)

  5. jowram said

    Koronacja Pana Jezusa i Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Po ponad 12 latach starań Salezjanów i czcicieli Maryi Wspomożycieli w Rumi obecny Metropolita Gdański JE Ks. Abp Sławoj Leszek Głodź wyraził zgodę na koronację koronami biskupimi obrazu Rumskiej Wspomożycieli znajdującego się w naszej świątyni. Decyzja ta jest potwierdzeniem czci i miłości, jaką jest otaczana Wspomożycielka w Rumi od ponad 63 lat. Uroczystość Koronacji Obrazu odbędzie się w piątek, 12 października 2012 roku o godz. 17.00. Mszy św. będzie przewodniczył Ks. Abp Sławoj Leszek Głodź. Uczestniczyć w niej będą Salezjanie i Salezjanki z całej Polski, duchowieństwo z archidiecezji, oraz wiele osób indywidualnych i zorganizowanych grup.

    Uroczystość będzie transmitowana na cały świat przez Telewizję Trwam i Radio Maryja

    Misje parafialne prowadzi Ks. Dominik Chmielewski

    Ks. Stanisław Hołodom: „Koronacja wizerunku w czasie Mszy Świętej”

    „… Biskup pokrapia korony (koronę) wodą święconą, po czym w milczeniu nakłada je na wizerunek, najpierw koronuje Syna, następnie – Matkę. Po nałożeniu koron śpiewa się odpowiednią antyfonę lub stosowną pieśń. Biskup okadza ukoronowany wizerunek, następuje modlitwa powszechna (z obrzędów), może być wyznanie wiary.”

  6. KRYSTYNA said

    ci co szarpią koronę na głowie Chrystusa…

    http://kaz47.nowyekran.pl/post/76538,bedziemy-zyc-po-polsku

    będziemy żyć po polsku z Bogiem i z Honorem

    i nie masoni nam będą ustanawiać prawa

    i Chrystus będzie Królem Polskiego Narodu

    Siostry i Bracia ! to nasza najważniejsza sprawa

    Jezu Chryste ! Tyś Królem Naszego Narodu

    Panie ! naszych sumień w myślach i przestrogach

    Panie ! naszej historii i trudnego losu

    rozpisanego krzyżami na nie łatwych drogach

    dziś gdy bluźniercy głośno nasze serca trwożą

    i gdy na tronie ludzie sadzają szatana

    to my wołamy z płaczem poprzez wrzaski tłumu

    wybacz nam Panie Jezu że grzebią w Twych ranach

    że oszaleli od pychy i trucizny zła

    że odtrącili łaskę miłości i wiary

    że nie patrzą z nadzieją by zobaczyć wieczność

    i że wierzą w mamonę kłamstwo i zegary

    gdy szatan będzie chmury ponad Polską włóczył

    tylko Ty Panie Jezu będziesz nam obroną

    świat się już zaczął palić piekielnym zarzewiem

    biada tym co uwierzyli zdrajcom i masonom

    ci co szarpią koronę na głowie Chrystusa

    tak jak wtedy w Krakowie niech przed karą drżą

    Króluj nam Chryste ! w każdym polskim domu

    lecz czy ocalimy Polskę dziś…pokutną łzą ?

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  7. Uroczyste rozpoczęcie Roku Wiary w Watykanie, 11.10.2012 | TV Trwam / CTV

  8. Szejk said

    CZy ktoś słyszał o tej osobie?
    http://www.janodboga.pl/category/jan-od-boga/

    • kooool said

      Lepiej się w to nie wgłębiać i ZOSTAWIC
      „Casa de Dom Inacio, czyli Dom świętego Ignacego to niezależna, niereligijna organizacja. Wszyscy są w niej mile widziani, bez względu na wyznania religijne czy orientację polityczną. Przewodnią filozofią Casy jest spirytyzm według Allana Kardeca. Filozofia ta głosi, że wysoko rozwinięte istoty – duchy, które podczas ostatniej inkarnacji na ziemi dokonały wiele dobrego dla ludzkości, kontynuują swą… „

  9. Szejk said

    polecam gorąco film na wieczór .
    http://kinolive.pl/film_online/5237-w-rekach-boga-something-the-lord-made-2004-lektor.html

  10. wda said

    Dla mnie jest straszne jak mało katolików zna dokumenty swojego Kościoła. Wynika z tego możliwość totalnej manipulacji naiwnymi wiernymi. Pisze to z okazji hucznie obchodzonej rocznicy największej klęski Kościoła: SW II. Nie mogę pojąć jak to się dzieje, że obowiązuje nadal (bo praktycznie OBOWIĄZUJE) msza utworzona przez masona Bugniniego w celu rozsadzenia naszej wiary. Przeczytajcie sobie chociażby książkę księdza Michała Poradowskiego „Problemy II Soboru Watykanskiego”. Oto fragment:
    Najważniejszą sprawą dla Soboru była reforma liturgii, a właśnie przewodniczącym odnośnej Komisji był mason Abp Bugnini. Włoskie czasopismo „30 Giorni”, ściśle związane z Watykanem, podawało wiele konkretnych danych co do tego, że Abp Bugnini przynależał do masonerii i że, co najważniejsze, reformował liturgię mszalną według konkretnych wskazówek masonerii. Odnośną korespondencję między Abpem Bugninim i jego lożą, co do reformy liturgii Mszy Świętej, podało czasopismo włoskie „ 30 Giorni” w numerze 6 (w języku angielskim) z roku 1992. Oto odnośne teksty:
    List z dnia 14 lipca 1964 roku:

    „ Drogi Buan (Bugnini): informuję cię o Twoim zadaniu, które Rada Braci zleciła Tobie, w porozumieniu z Wielkim Mistrzem Masonerii i Książętami Tronu Masońskiego. Nakazujemy Ci szerzenie dechrystianizacji przez wprowadzenie nieuzgodnionych obrządków i języka liturgicznego, oraz skłócenia księży, biskupów i kardynałów jednego przeciwko drugiemu. Językowe i obrządkowe zamieszanie jest zwycięstwem dla nas, ponieważ językowa i obrządkowa jedność była siłą Kościoła Katolickiego… Wszystko to należy dokonać w przeciągu 10-ciu lat”.
    Odpowiedź Arcybiskupa Bugniniego dana Zarządowi Loży Masońskiej:
    „Sądzę, że założyłem podwaliny odnośnie największej swawoli w Kościele Katolickim, dzięki memu dokumentowi, wydanego zgodnie z Waszymi instrukcjami. Miałem uciążliwą walkę i musiałem używać wszelkich podstępów w obliczu moich wrogów z Kongregacji Obrządków, aby otrzymać zatwierdzenie owego dokumentu od Papieża. Na szczęście dla naszej sprawy, otrzymaliśmy poparcie ze strony naszych przyjaciół i naszych braci masonów z Universa Laus, którzy są nam wierni. Dziękuję Wam za przekazanie pieniędzy i mam nadzieję, że wkrótce się z Wami spotkamy. Ściskam Was
    Wasz Brat Buan (Bugnini )
    2 lipca 1967 r. „
    Z tych listów widać wyraźnie, że reforma liturgii Mszy Swiętcj została zrobiona według życzeń masonerii. W kilka lat po Drugim Soborze Watykańskim wielokrotnie w prasie włoskiej ukazywały się listy dostojników Kościoła, głównie pracowników w Watykanie, przynależnych do masonerii; listy te nie były kwestionowane przez osoby wymienione na tych listach, qui tacet consentire videtur”

    Co się stało, że tłumom wiernych wciska się łgarstwo o dobrodziejstwach soboru, który ZMIENIŁ wiele zasad obowiązujących w Kościele od czasów ziemskiej działalności Pana Jezusa ? Ekumenizm – rzecz wielokrotnie potępiana przez kolejnych papieży do św. Piusa XII włącznie. Modernizm, liberalizm, demokracja, państwa bezwyznaniowe i dużo więcej. Łatwo te brednie wmawiać ludziom, którzy przyjmują z dobroziejstwem wszystko co jest głoszone „z ambony”. Biedni tylko nie biorą pod uwagę, że to nie Boże nauki są głoszone, bo wróg wdarł się do Kościoła i ął wiele stanowisk. Nie wiedzą, gorzej: często nie chcą wiedzieć, że są zwodzeni.

    Jako, wydaje mi się, najważniejsze dwa przykłady dokumentów, które powinien poznać każdy katolik to:
    1. Syllabus Errorum papieża Piusa IX (jak w jego świetle wygląda ostatni sobór?)
    2. Bulla Quo Primum Tempore Piusa V . Bulla ta sprawia że Msza Św. zwana obecnie Trydencką jest jedyną mszą obowiązującą w Kościele Katolickim PO WSZE CZASY. Nie można w niej nic zmieniać. Kto jej zabroni odprawiać lub coś w niej zmieni – będzie potępiony. Co zrobiono po soborze? Jesteśmy w takich czasach, że hierarchia kościelna na wyścigi rozmawia m.in. z protestantami (protestanci zresztą o zgrozo wpływali na kształt dokumentów soborowych), natomiast odmawia się znowu rozmów z tymi, którzy nie sprzeniewierzyli się nauce Chrystusowej -piusowcami (Bractwo Św. Piusa X). Kto nie wierzy niech sprawdzi wypowiedzi prefekta Kongregacji Nauki i Wiary – Mullera. Nie piszę przed nazwiskiem jego godności biskupiej, bo jego nominacja jest albo olbrzymią pomyłką, albo czymś znacznie gorszym. Głosi on heretyckie poglądy odnoszące się m. in transsustantacji, czy dziewictwa Najświętszej Maryi Panny. Ale komu to przeszkadza, skoro nic nie mówi na ten temat papież.
    Są to wszystko poważne znamiona czasów ostatecznych. Za pięć lat upłynie sto lat od Objawien Fatimskich. Prośby NMP nie zostały spełnione (Rosja miała być w jawny sposób poświęcona Bogu, Jan Pawel II by nie urazić ZSRR zrobił to nie wymieniając jej nazwy). Oby nie stało sie tak, jak we Francji, gdzie NMP wzywała, by na Króla Francji obrać Jezusa Chrystusa. Po równo stu latach wybuchła rewolucja, zmiatając porządek i wprowadzając terror.
    Aby wstrzymać (odwrócić podobno już nie możemy) Sąd Boży musimy się gorąco modlić o zmiany, o wiarę powszechną w Jezusa Chrystusa przede wszystkim.

  11. kooool said

    Pomyślcie, Benedykt XVI zna nie jedno Objawienie, Orędzie, które zostały lub nie zostały uznane przez Kościół Katolicki, osobiście się tym zajmował. Mowa w nich o upadku KK, o prześladowaniu KK, Papieża, o uderzeniu Papieża. Benedykt XVI się nie przejmuje, że jest na celowniku wielu. Dalej z Wiarą głosi niezmienione Prawdy Ewangelii. Daje świadectwo jak żyć w trudnych czasach, chwilach Miłością.

    Jakże mu ciężko podejmować decyzje, gdy się wie, że coraz więcej Judaszów go otacza.
    Módlmy się za Benedykta XVI każdego dnia, on potrzebuje wsparcia duchowego, ale i nie tylko.

    Jezu ufam Tobie. Jezu Kocham Cię, naucz mnie kochać Cię jeszcze bardziej. Amen.

  12. Tomek said

    Wczoraj było otwarcie roku wiary, katedrze w Gliwicach, bp Jan Kopiec wygłosił dość mocne kazanie, na razie nie jest dostępne w sieci ale jest list pasterski, który mniej więcej się pokrywa z kazaniem ale jest bardziej zamydlony.

    http://www.kuria.gliwice.pl/mediastorage/module/news/topic-6/news-46/files/bp_kopiec_list_wiary.pdf/
    dwa cytaty:

    „Rok Wiary więc, to w pierwszej mierze zaproszenie do rachunku sumienia,
    by sobie uczciwie odpowiedzieć, co uczyniliśmy z darem wiary.”

    „Zachęcać się musimy wzajemnie, abyśmy odnowili w sobie przeżywanie
    Eucharystii, która nie jest naszym ludzkim dziełem, sprawowanym dla dobrego
    samopoczucia każdego z nas, by nam było „miło i dobrze” – ale dla uczczenia Boga, by zyskać Jego wsparcie. Większa dbałość należy się z naszej strony wszelkim świętym czynnościom, do których przystępować należy z sercem zawsze oczyszczonym. Sakramenty święte, które są źródłem nadprzyrodzonej łaski, domagają się odnowionego naszego podejścia, zawsze zakładającego inicjatywę wiary, a nie tylko społeczne odczucia.”

    No i teraz zobaczymy co z tego wyniknie. Bo jakoś wydaje mi się naiwne sądzić, że do kościołów (w tej diecezji) wrócą balaski, komunia na klęcząco, znikną szafarze świeccy czy komunia na rękę…
    Jakoś bardziej jestem przekonany, że rok wiary będzie oznaczał więcej szafarzy, promocję różnych neosekt i wszelkiej maści klubów kawiarnianych zrzeszających osoby świeckie no i pisanie listów, głoszenie, głoszenie….

    Tak na marginesie, na tej uroczystości członkowie wspólnot z Gliwic mieli czytania i modlitwę wiernych, nie wiem czy to są aż tak biedni ludzie aby nie stać ich było na krawat i marynarkę, chyba nie wypadało tego robić w swetrze? No a na samym początku Mszy oczywiście procesja i wielkie kłanianie się stołowi, bo przecież nie Panu Jezusowi, któremu się nikt nie kłaniał.

  13. kooool said

    Prawdziwe Życie w Bogu 12.93
    „… Niezdolni do uznania słuszności i
    istoty Orędzia pochodzącego od Boga, ludzie próbują obecnie tworzyć swe własne idee. W
    ten sposób Słowo zostało zręcznie przysłonięte, a ślady Moich stóp zostały zakryte ludzkimi
    rękami, z obawy przed szemraniem świata. Gdyby tylko we Mnie złożyli nadzieję i gdyby Mi
    zaufali… O ileż bardziej skorzystaliby z nawrócenia tych, których nadal odrzucają! …”

    • kooool said

      „…Nadchodzi czas, kiedy Pan postawi każdemu z was następujące pytania: «Czy kochałeś bliźniego jak siebie samego? Czy to możliwe, że ciągle nie pojmujesz woli Boga? Czy wszystko uczyniłeś, aby utrzymać pokój? Kiedy twój wróg był głodny, czy ofiarowałeś mu posiłek przy twoim stole? Kiedy był spragniony, czy dałeś mu pić? Jak to się dzieje, że to co dajesz, dajesz bez miłości?» …”

      • kooool said

        „Tylu z was mówi o Moich Orędziach, lecz bardzo niewielu je wypełnia, bo
        waszym sercom brakuje miłości. Pochylacie się bardzo nisko i postępujecie według litery
        Prawa, lecz nie udaje się wam pojąć serca Prawa. Wielu z was mówi o Jedności, lecz pierwsi
        potępiają wprowadzających ją w życie, bo nie ma w was miłości. Skoro wszystko, o co was
        prosiłam, wykonujecie bez miłości, ciągle chodzicie w ciemności. Ciągle jesteście za wojną, a
        nie – za pokojem. Sądzicie, że wiecie wszystko, lecz w rzeczywistości nic nie wiecie.”

        • kooool said

          „Odnawiajcie się w Bogu, w Jego Miłości i uczcie się kochać siebie wzajemnie; bądźcie
          dobrzy i święci! Nie okłamujcie samych siebie, małe dzieci, podążając za złudnymi
          pragnieniami. miłość to życie w Prawdzie. Czyż nie czytaliście, że gdybyście nawet rozdali
          wszystko, co posiadacie, a swoje ciała wystawili na spalenie, lecz nie mielibyście miłości, nic
          byście nie zyskali? Czy nie zrozumieliście, że jeśli tylko jeden z was jest zraniony, wszystkie
          członki Ciała Chrystusa są zranione i cierpią z tego powodu? Jeśli ranicie waszego bliźniego,
          nie ranicie jedynie jego samego, lecz ranicie Ciało Chrystusa. Czy możecie powiedzieć:
          «Powróciłem do Boga ze czcią, szczerością i miłością»? „

        • kooool said

          „…kiedy przyszedłeś do Mnie ze czcią, szczerością i miłością?
          Okaleczyłeś Moje Ciało. Byłem sądzony, znieważany, oczerniany, byłem zdradzony przez
          kłamstwo. Byłem wzgardzony i odrzucony, twoje wargi zupełnie pozbawiły Mnie czci, zatem
          kiedy przyszedłeś do Mnie ze czcią, szczerością i miłością? Proszę cię, daj Mi kilka
          namacalnych dowodów twojej miłości do Mnie.»”

        • kooool said

          „Moje dzieci, wasza miłość nie może polegać na zwykłych słowach wypowiadanych przez
          wasze usta, lecz na czymś, co pochodzi z waszych serc. Wasza miłość musi żyć i działać.
          Jestem z wami, aby wam pomagać. Błogosławię was wszystkich, mówiąc wam:

          Wszystko, co robicie, czyńcie sercem, z miłością.”

  14. Dzieckonmp said

    W sejmie wiele się decyduje dziś

    http://www.polskieradio.pl/Player?id=-1

  15. Małgosia said

    Dzień dobry
    Chciałam zapytać czy jak się zapisać do grupy Jezus dla ludzkości to tylko trzeba odmawiać te modlitwy czy może chodzić na spotkania, roznosić ulotki, wpłacać jakieś składki.
    W tym orędziu jest napisane, że w Mojej armii będą szczeble z rangami każdego rodzaju, aby zapewnić powodzenie Mojej Misji nawracania dusz
    A jak są szczeble i rangi to ktoś musi być szefem a ktoś szeregowym żołnierzem.
    No i na koniec czy jest już ktoś z Mazur?

    • perła said

      Małgosiu celem grupy jest realizowanie próśb o jakie prosi nas Pan Jezus, czyli modlitwa i rozpowszechnianie orędzi. W zakładce na górze strony „Jezus do ludzkości” masz wszystko wyjaśnione. Na razie jest nas mało więc nie jest możliwe żeby się spotkać na wspólnej modlitwie, ale mam nadzieję, że nasza grupa rozrośnie się do potężnej armii i będzie można się kontaktować bezpośrednio. Możesz też napisać do mnie na maila gosia_kam23@interia.pl. Pozdrawiam 🙂

      • Małgosia said

        Perełko dziękuję za odpowiedź. po co maile lepiej niech więcej osób przeczyta i odpowie. Ja nie mam nic do ukrycia. Zresztą zapalonych lamp nie stawia się pod stołem. Mnie interesuje jak z rangami, ze składkami i czy każda grupa wojewódzka będzie mieć jakiegoś koordynatora. Jak chcieć postawić taki bilbord w Olsztynie to trzeba mieć za co. Jak przywoływać ludzi, myśleliście o tym, żeby chodzić na spotkania kółek różańcowych i innych przy parafiach, czy działacie z proboszczami, żeby proboszcz to nadzorował i jakiś kierownik grupy wojewódzkiej czy powiatowej. No i z pustego Salomon nie naleje. Myśleliście żeby brać jakieś wpisowe co miesiąc i do tego jak ktoś może coś więcej to dodatkowo.

        • perła said

          Małgosiu nie trzeba wielkich nakładów finansowych na rozprzestrzenianie orędzi, można np. wysyłać maile do różnych osób, niekoniecznie jako Ty można do tego celu utworzyć specjalną skrzynkę. Pomysłów jest wiele, najlepiej się nimi dzielić w komentarzach w zakładce „Jezus do ludzkości”. Nie przewidujemy na razie żadnych składek. Myślę też że gdy w danym regionie utworzy się już grupa i będą chęci żeby się wspólnie spotkać to pewnie wyłonią się osoby o cechach przywódczych i podział sam się wytworzy. Pan Jezus powiedział nazwijcie te ośrodki Jezus do ludzkosci a resztę pozostawcie mnie i tak niech będzie. Trzeba Bogu zaufać 🙂

      • Małgosia said

        Napisałam maila

    • Kamil said

      Tink ! Zapaliła mi się czerwona lampka. Gosiu czy możesz podesłać link do orędzia, w którym mowa o szczeblach w armii Bożej? Jest to niezwykle ważne.

      • Małgosia said

        Kamil, nie pamiętam numeru orędzia, ale to jest w zakładce Jezus dla ludzkości
        o tu

        Po wybraniu akceptacji proszę o przesłanie swego imienia i nazwy miasta na: jezusdoludzkosci@wp.pl .

        Panie Jezu,

        dziś odpowiadamy na Twoje wezwanie, teraz czekamy na dalsze instrukcje…

        Twoja oddana Armia

        Poniżej tekst orędzia na które odpowiadamy:

        “Wzywam was wszystkich, abyście utworzyli ośrodki, dzięki którym zapewnicie, że Moje Orędzia będą rozpowszechniane

        Moja najukochańsza córko, została utworzona armia, a jej szeregi będą rozmieszczone w krajach chrześcijańskich, także w tych kierowanych przez komunistów.

        Żaden kraj nie pozostanie nieporuszony przez Moją armię, Moją Armię Reszty.

        W Mojej armii będą szczeble z rangami każdego rodzaju, aby zapewnić powodzenie Mojej Misji nawracania dusz.

        Wszyscy w Mojej armii, niezależnie od roli, jaką odgrywają będą mieli jedną wspólną cechę.

        Będą służyć Mi w pokornym poddaństwie, a i ich miłość do Mnie, ich Jezusa, pozostanie rozpalona poprzez całą tę Misję.

      • Kamil said

        Dlaczego Pan chce w swojej armii rangi? Przecież dla Boga wszyscy są równi i w równości powinni mu służyć. Ach … szukać odpowiedzi poprzez modlitwę, to dar i zadanie ciężkie. Od wczorajszego wieczora jestem rozerwany, szukam odpowiedzi a znajduje pytania. Jeżeli możecie poświęć choć jedną koronkę w mojej intencji będę wdzięczny. Bo serce moje pęknie jeżeli Pan mnie nie uleczy 😦

        • perła said

          Kamilu chyba zbyt dosłownie traktujesz słowa Pana Jezusa, nikt parzcież nie będzie nosił stopni generalskich i wywyższał się. Tu chodzi o to że jedni są dobrymi organizatorami i mogą zaplanować pewne działania, inni mają mówcami, a jeszcze inni potrafią bardzo wiele poświęcić Bogu w modlitwie. Wydaj mi się że to o taki podział chodzi 🙂

        • Bozena said

          Bo kazdy jest obdarzony innymi talentami i inne rzeczy latwiej mu wychodza. Np jak nie masz pojecia o sprzedarzy to duzo nie zarobisz i wtedy lepiej jak kto inny to zrobi.

        • Małgosia said

          Nie przesadzaj z jakimiś lampkami, na te czasy to trzeba krzyczeć, że Ostrzeżenie się zbliża a ja to się bardzo cieszę się że do was trafiłam. Koleżana podesłała mi linka na wasz blog. Myślę że już pora aby proboszczowie głośno mówili o Orędziach Ostrzeżenie.
          Co myślicie o pomyśle aby skonsultować się każdy ze swoim proboszczem i wydrukować kilka modlitw i Orędzi i żeby księża zachęcali np. na kazaniu do czytania tych bardzo ważnych Orędzi, tym bardziej pora działać energicznie że czasy już są ostateczne, proszę o konkretne podpowiedzi co robić, jak zorganizować taką lokalną grupę.
          Ja porozmawiam z moim proboszczem, taki fajny ksiądz do rany przyłóż.

        • Anex said

          Ja próbuję wkręcić w akcję znajomego księdza, który jest opiekunem KSMu u mnie w Parafii. Te dzieciaki z KSMu są bardzo chętne do pracy. Problem jest tylko taki aby nie odebrali źle Orędzi… Pamiętam jak kiedyś przy nich powiedziałam o Natanku to każdy na mnie spojrzał jak na odszczepieńca…

        • lucek said

          Przepraszam … zapomnialas dodac … KSIADZU… NATANKU . Mowiac o kaplanie mowimy : …” ksiedz”
          Nawet komunisci wiedzieli jak sie zwracac … )))

        • perła said

          Myślę że proboszcz powonień być sam przekonany do tych orędzi, jednak najczęściej bardzo sceptycznie patrzą na objawienia prywatne, a już takie gdzie mowa o końcu czasów to już całkiem. To nie znaczy że nie można próbować, ale trzeba to robić w sposób bardzo roztopmy. Ja np. od paru miesięcy modlę się o rozeznanie dla mojego proboszcza, by potrafił rozpoznać znaki czasów i czekam na odpowiedni moment żeby przyjść do niego z orędziami.

        • Kamil said

          Przepraszam, że tak mącę i że nie jestem pewien, ale mam jeszcze dwa inne pytania do was. Dlaczego grafika modlitwy o Pieczęć Boga Żywego zawiera krzyż powszechnie uważany za Masoński tutaj jest opis http://www.zbawienie.com/sj.htm. Modlitwa ta ma numer 33. Są to numery dwuznaczne 33 to liczba Boga, ale też ostatnia RANGA masonerii.
          Być może przesadzam, tym bardziej że wiem jak pozytywnie wpłynęły na mnie te orędzia. Oczywiście dużo więcej informacji które są zawarte w Wizjach potwierdza się z Pismem Świętym. Dlatego moje serce jest rozdarte, być może jest to moja próba sam już nie wiem. Raz cieszę się z tych orędzi, innym razem mam wątpliwości. I kolejna kwestia, pytanie do założycieli grupy Jezus do Ludzkości. Czemu w pierwszej kolejności nakazujecie modlitwami krucjaty a nie Różańcem i Koronką Do Bożego Miłosierdzia oraz modlitwą do Archanioła Gabriela, aby chronić grupę przed wtargnięciem szatana. Być może uznacie mnie za człowieka małej wiary, ale czyż nie ludzką rzeczą jest szukać. A ja teraz poszukuje odpowiedzi na wiele pytań. Sam się modlę i proszę Boga, ale czy jestem godny aby poznać Prawdę, która Bóg objawia.

        • kooool said

          Może za dużo czasu poświęcasz na szukaniu zła, niż dobra. Pamiętaj czym się karmisz tym żyjesz, więc lepiej szukać MIŁOŚCI, POKOJU, BOGA.
          Krzyż w pieczęci jest prosty, stoi, a korona jako symbol jedności Trójcy. Krzyże masońskie są pochyłe, a korona pstrokata.
          Znaki masonów powstały dużo wcześniej niż oni je przywłaszczyli. Lepiej wiedzieć i nie poświęcać im zbyt dużo czasu, bo mogą wywołać zakażenie, co prowadzi do infekcji itd…
          Teńcza w dzisiejszych czasach kojarzy się bardziej z homo niż z przymierzem Boga opisywanym w Biblii.
          Wróżki czy inni cudotwórcy dzisiaj są poobwieszani różańcami, świętymi obrazami, aby zmylić.
          Tak zło przekształca dobro dla swoich celów.

        • Małgosia said

          Teraz ja nie bardzo rozumiem. co ty dajesz link do świadków Jehowych i tam jest zdjęcie takiej sali a tam krzyż jak na pieczęci. Sąsiadka dała mi taka pieczęć, ale co to ma wspólnego z Jehowymi.
          Na stronie co podałeś pisze „Poniżej zdjęcie jednej z hal masońskich. Proszę zwrócić uwagę na krzyż w okręgu, identyczny, jaki umieszczał na okładkach Strażnic Russell i jest krzyż taki sam jaki dostałam od koleżanki”.
          Ale może jesteśmy nadwrażliwi bo krzyż to tylko krzyż.
          Jeszcze zapytam na wszelki wypadek. To strona kościoła katolickiego a nie Świadków, prawda? Koleżanka mówiła że to dobra katolicka strona.
          O co chodzi z tym krzyżem?
          A jaką znasz modlitwę do Archanioła Gabriela, żeby uchronić się od szatana?

        • perła said

          Tak Małgosiu to katolicka strona 🙂

        • Kamil said

          Stronę którą podałem jest autorstwa człowieka, który do ŚJ należał i który odszedł. Podlinkowałem ją bo znalazłem tam ten krzyż. Blog dzieckonmp jest jak najbardziej katolicki i nie ma nic wspólnego ze ŚJ. Do Kooool – w wizjach MBM jest informacja o tym, że ludzie będą wątpić i chyba przyszła próba dla mnie. Dlatego proszę was o koronkę za mnie. Przez ostatni miesiąc byłem szczęśliwym człowiekiem, ale to szczęście tak szybko odeszło jak przyszło. Sęk w tym że w mym życiu nie zmieniło się nic co mogłoby mieć na to wpływ. Pragnę powrócić do tego szczęścia.

        • kooool said

          Ja też przechodzę zwątpienia, ale im więcej ich przeszedłem, tym staję się mocniejszy duchowo. Jeśli się jest słabym lepiej unikać tematów, informacji, które rodzą wątpliwość, to jest tak samo jak w Piśmie Świętym gdy Dobry Bóg zakazywał małżeństw z pogankami, bo Bóg dobrze wie, że słaba wiara mężczyzny będzie zniszczona przez kobietę. Mężczyźnie bardzo trudno nawrócić kobietę, powiedzieć jej „nie”, ale za to kobieta łatwo owija swoimi zachciankami mężczyznę.

          Ef4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia. Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważenie – wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.

        • kooool said

          Po każdej wątpliwości, jeśli z niej wychodzę staję się mocniejszy, tak to czuję.

        • perła said

          Kamil o grafice może inni się wypowiedzą, ale pamiętaj że masoni małpują wszystko co jest w kościele, a krzyż w koronie jest znany w kościele od dawna. Dla mnie najistotniejsza jest sama modlitwa.
          Co do modlitw. Nie narzucamy ilości ani kolejności odmawiania modlitw. W pierwszej kolejności wypisane są modlitwy krucjaty ponieważ Pan Jezus prosił żeby wspólnoty „Jezus do ludzkości” odmawiały wszystkie te modlitwy (orędzie z 16.05.2012). To nie znaczy że są ważniejsze od różańca czy koronki. Nie chcieliśmy też przesadzić z ilością modlitw, ale oczywiście możemy dorzucić modlitwy ochronne w intencji ośrodka.

        • kooool said

          Modlitwy ochronę o siebie i bliskich trzeba zawsze odmawiać.

          W imie Jezusa Chrystusa, moca sakramentu chrztu swietego, zly duchu ….. odejdz ode mnie w czelusc piekla i nie wracaj wiecej. Niech moc Pana mojego Jezusa Chrystusa nie pozwoli ci szkodzic ani mnie, ani nikomu innemu. Od daje sie caly Chrystusowi i ciesze sie, ze blogoslawi mojej Siostrze (mojemu Bratu) w tym, co posiada. Niech nigdy juz twoje diabelskie dzialania nie rodza we mnie zazdrosci. W imie Jezusa Chrystusa, zly duchu ……. nie drecz mnie juz wiecej. Idz do piekla i nie wracaj wiecej. Amen.

        • Małgosia said

          A za co mam minusa? Czy kogoś może obraziłam?
          I do widzenia do poniedziałku bo komputer mam tylko w pracy, chyba że jutro wpadnę do pracy wydrukować wszystkie orędzia żeby je poczytać przez dwa dni wolnego

        • Adios amigos said

          Ciesz się że masz prace bo nie każdy ją ma…

  16. Tadeusz said

    Dla tych co się zastanawiają czy wstąpić w związek małżeński.

    Trwałość różnych związków małżeńskich

    Amerykańska socjolog Mercedes Arzur Wilson przeprowadziła badania na temat trwałości różnych związków małżeńskich.

    Oto wiele mówiące wyniki:

    Związek tylko cywilny:
    rozchodzi się jedna para na dwie – 50%

    Po ślubie kościelnym, bez praktyk religijnych:
    jedna para na trzy zawarte – 33%

    Po ślubie kościelnym i przy coniedzielnej Mszy św:
    jedna para na pięćdziesiąt – 2%

    Po ślubie kościelnym, przy coniedzielnej Mszy św.
    i przy codziennej wspólnej modlitwie małżonków:
    rozpada się jedna para na 1429 par!

    Warto też przeczytać – Tajemnice Małżeństwa jest tutaj – https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/07/10/tajemnica-malzenstwa/

  17. kooool said

    Piątek warto rozważać dziś Drogę Krzyżową, polecam
    Chrystus: ludzkie oblicze Boga. Chrystus wybrał milość i dar swojego życia żeby uczynić nasze życie darem miłości:




  18. kooool said

    nie wiem czemu nie wszystko się otworzyło z wklejonych linków, ale myśle, że dacie radę

  19. KRYSTYNA said

    Drodzy Rodacy w Chrystusie Panu.

    Wiemy wszyscy, że Naród Polski ginie, jest w rekach naszych wrogów.
    Widzimy co dzieje się na świecie, żyjemy w czasach Apokalipsy.
    Jedynym ratunkiem dla nas jest Intronizacja Chrystusa Króla!

    Tak wiele ludzi to rozumie, utworzyło się wiele grup, które poprzez swoje modlitwy, ofiary, dążą do tego, aby Pan Jezus jako Król Polski, oraz wszystkich narodów, objął nad nami Swoje panowanie.
    Różne drogi, ale jeden cel! Niestety wróg za wszelka cenę nie chce do tego dopuścić, aby Chrystus Królował i radzi sobie z tym niezłe, a to dlatego, że każdy dziali indywidualnie, lub w grupach, które się utworzyły. A przecież w JEDNOŚCI SIŁA! Tylko przez połączenie sił można pokonać wroga.
    Pozostawmy już wreszcie spory i waśnie, kto ważniejszy, silniejszy, jaki kolor płaszcza, jaki obrazek, czyj wizerunek Chrystusa Króla, kto wierzy w prywatne objawienia, a kto nie, czy biskup rzymsko-katolicki, czy tylko katolicki, kto ma racje a kto tkwi w błędzie.
    Mijają lata, czas upływa, Polska ginie a katolicy w dalszym ciangu prowadza ze sobą wewnętrzne spory, udowadnianiem rzeczy mało istotnych, w stosunku do celu do jakiego się dąży, aby ratować swoja Ojczyznę. A diabeł?.. zaciera ręce i podskakuje z radości.
    Czy to Ty doprowadzisz do Intronizacji, czy to Ty zostaniesz ogłoszony bohaterem – nie ważne, Pan Bóg widzi co czynisz i jak się poświęcasz i na pewno Ci to wynagrodzi.

    Połączmy się, wyjdźmy na ulice, organizujmy wspólne modlitwy, wynagradzajmy, przepraszajmy, zadośćuczynimy Panu Bogu za grzech nasze, naszych rodzin, naszego Narodu i całego świata.

    Wspólnymi silami pokonamy „zło”, ale spieszmy się, bo czasu coraz mniej.

    Jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam!
    Zwyciężymy, ale łączmy się w jedno!

    Niech nam Chrystus Król Polski i całego świata Błogosławi, niech nas Duch Św. prowadzi a Matka Boża wezdmie nas pod Swoja opiekę.

    Tak nam dopomóż Bóg.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  20. jowram said

    Dziś włączyłem telewizor. Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu. To co usłyszałem przez te kilkadziesiąt minut mrozi krew w żyłach i wprawia w przerażające osłupienie.

    Nie mam już żadnych złudzeń ani nadziei na lepsze czasy. Lepsze czasy już były. To co dziś usłyszałem w tzw. kanałach informacyjnych – odnośnie expose Donalda T. i sytuacji Polski – to jeden, wielki, hipnotyzujący i obezwładniający potok (potop!) kłamstw, bzdur, zaklęć, zabobonów, głupot i ABSURDALNYCH niedorzeczności – serwowanych w opakowaniu niby-profesjonalizmu, niby-rzetelności, pseudo-fachowości, łże-ekspertów i kompletnie bezmyślnych profesorów.

    I nie mówię tutaj o tym co mówią politycy – bo u nich łgarstwo i manipulacja to choroba zawodowa. Mówię o wypowiedziach gości, którzy są zapraszani do telewizji jako „autorytety i eksperci” w danych dziedzinach.

    Każde zdanie, które dziś usłyszałem z telewizora było albo kłamstwem albo niewyobrażalną głupotą, albo bezmyślnie powtarzanym zabobonem.
    Jeżeli miliony moich rodaków codziennie chłoną taki przekaz – i traktują go poważnie (!!!) – zamiast wyrzucić telewizor i pozwać stacje telewizyjne za tak bezczelną próbę robienia z ludzi kretynów – to znaczy, że zanikły w nas już wszelkie instynkty samozachowawcze.
    Od dziś jestem pewien, że można z nami – Polakami – zrobić WSZYSTKO.
    Wystarczy to „odpowiednio” skomentować w tv – i łykniemy nawet 50% podatek VAT i zakaz głaskania własnych dzieci jako coś „normalnego” albo „koniecznego”.

    Poziom bezczelności, kłamstw, obłudy i najzwyklejszych bzdur płynących z telewizora jest tak ogromny – że nie może już się zwiększyć. Już przekroczyliśmy granicę absurdu – i nawet jakby w telewizji powiedzieli, że kąpiel szkodzi zdrowiu – to podejrzewam, że z 30% ludności weźmie to na poważnie i przestanie się myć!

    Wystarczy, że powiedzą to na wszystkich stacjach, co potwierdzą jacyś zaproszeni goście w garniturach.

    Przecież „w tv tak mówili – a więc to musi być prawda”, nie?

    Otóż NIE! To NIE MUSI być prawda tylko dlatego, że czterech debili powiedziało to w dwóch stacjach tv – a potem przez tydzień powtarzano te brednie w głównych wydaniach wiadomości!

    To tylko oznacza, że ktoś, jakaś grupa interesów, CHCE żebyśmy tak myśleli – i właśnie korzysta z NAJPOTĘŻNIEJSZEJ współczesnej BRONI masowego oddziaływania jaką są mass-media: telewizja, prasa, radio i główne portale internetowe.

    MEDIA TO BROŃ – broń doskonała bo nie powoduje fizycznego uszkodzenia ofiary – tylko wpływa na jej umysł i świadomość obezwładniając ją do tego stopnia, że ofiara UWIERZY we wszystko co będzie jej prezentowane z wystarczającą konsekwencją.

    Media to broń doskonała, bo ma globalny zasięg – w jeden tydzień można uszkodzić umysły prawie całego społeczeństwa, manipulując je w dowolny sposób.

    Broń doskonała, bo podbijane społeczeństwo nawet nie traktuje jej jako zagrożenie (!!!) – tylko same z radością przystawia ją sobie do głowy.

    Broń doskonała – bo zamiast zabijać – pozwala ludźmi dowolnie STEROWAĆ!

    Można ich ekonomicznie gwałcić zabierając im ponad połowę wartości ich pracy – a oni będą szczęśliwi, bo w tv się powie, że „to dla ich dobra i tak trzeba”.
    Można wszystkim kazać płacić za możliwość „legalnej” pracy – a oni uwierzą, że to normalne, bo w tv się powie, że „wszędzie tak jest”
    Można zakazać ludziom procować bez zapłacenia składek – a oni uwierzą, że to w ramach „walki z bezrobociem i ochrony miejsce pracy” – bo tak się to przedstawi w tv.
    Można odebrać ludziom dary natury: ziemię, powietrze i wodę – tak żeby musieli za to wszystko słono płacić – ale oni uwierzą, że jest wzrost gospodarczy i są bogatsi bo w telewizji reklamują smartfony za 1 zł i inne kolorowe gadżety, oczywiście wszystko „gratis”.
    Można sprzedać ludziom dowolną rzecz w taki sposób – że oni uwierzą, że dostali coś gratis (!!!) – bo taką bzdurę się puści w reklamie!
    Można mnożyć niewolące ludzi przepisy, nakazy i zakazy – ale w tv się powie, że to w ramach „poszerzania wolności obywatelskich” – i wszyscy niewolnicy w to uwierzą, że im przybyło wolności!
    Można zrzec się części suwerenności i oddać własną niepodległość – ale ludziom się powie w tv, że „od teraz będziemy mogli współdecydować o naszym kraju” – i ludzie to z uśmiechem zaakceptują jako sukces!!!

    Można wpędzić ludzi w ekonomiczną niewolę, zadłużyć ich po uszy na najbliższe 40 lat – a następnie w tv powiedzieć, że to wina „kryzysu” – i ludzie będą winić kryzys – a nie tych, którzy ich okradli i zniewolili !!!

    Można ludzi bajerować i oszukiwać przez 4 lata – a potem się powie w mediach, że „nie ma alternatywy” – i znowu wybiorą tych samych nieudaczników.

    MOŻNA ZWIĘKSZAĆ PODATKI – i mówić w tv, że to dla naszego dobra !!!

    Można zabierać nam coraz więcej – i mówić w tv, że dzięki temu będzie nam coraz lepiej – a my w to uwierzymy!

    Tak działa ta najdoskonalsza broń na świecie – czyli media – dzięki nim można bez jednego wystrzału zrobić z nami wszystko. Można dowolnie sterować całym społeczeństwem i dowolnie je oszukiwać i okradać.

    Można nas strzyc jak owce, doić jak krowy, hodować jak króliki, tresować jak kundle, prowadzić na rzeź jak prosiaki – a my będziemy wierzyć, że jesteśmy wolnymi ludźmi i że mamy wolność i demokrację, i że „żyje się lepiej” – bo tak przecież mówią w tv…

    PS. Proszę Was – moi kochani rodacy – przestańcie wierzyć mediom, przestańcie wierzyć politykom.

    Zawsze pamiętajcie o tym, że media to broń masowego rażenia – przystawiona do naszych głów 24 godziny na dobę. I tak traktujcie wszystkie medialne informacje – jako zorganizowany zamach na Wasze pieniądze, mienie, na Waszą pracę, na Wasz majątek, na Waszą wolność – jako próbę STEROWANIA Waszymi umysłami.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: