Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Rady Maryi – orędzie nr.18

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 listopada 2012

15 Marca 2011

Maryja:

Do osób zagubionych

W jaki sposób doszło do tego momentu? Dlaczego świat znajduje się w tak poważnych tarapatach? Ludzkość podąża w złym kierunku od wieków, nie mogąc poradzić sobie z szybkim rozwojem technologii. Szybko, zbyt szybko. Wszystko jest szybkie bez kierunku.

Zatrzymajcie się. Nie śpieszcie się tak. Zatrzymajcie się, stańcie w bezruchu. Zapytajcie się siebie: „Gdzie idę? Co jest moim celem?”. W tym bezruchu, szepnę do waszego ucha: „Idźcie tą drogą”. To będzie zaskakujący kierunek. Taki, o którym nigdy byście nie pomyśleli. To wasza Matka was prowadzi. Podążajcie za Mną.

Komentarz: Komentarz nie jest konieczny: „Zatrzymajcie się. Stańcie w bezruchu. Przemyślcie wasze cele. Słuchajcie”. Jej obietnica jest nawet większa, będzie was Ona prowadzić w niespodziewanym kierunku.

Do osób zniechęconych

Podczas gdy oczyszczenie będzie trwało, wiara wielu zostanie wystawiona na próbę, gdyż zbudowali oni swój dom na piasku. Lecz czy jest już za późno? Czy upadną? Nic nie jest niemożliwe dla Boga.

To jest Moja obietnica. Nawet ci, których wiara nie jest zbudowana na skale, zostaną przyjęci do Mojego Niepokalanego Serca.

Właśnie dlatego te słowa muszą być przekazywane dalej. Nikt nie jest odrzucony. Nigdy nie jest za późno. Drzwi Mojego Serca zamkną się dopiero w ostatniej minucie, gdy wszyscy będą już mieli szansę do niego wejść. Nigdy, przenigdy nie mówcie, że jest już za późno. Moje słowo jest ciągłym strumieniem nadziei. Gdziekolwiek dotrze, przynosi nadzieję, ratując nadzieję.

Wy, zniechęcone dusze. Wy, przerażone dusze. Wstańcie z łoża rozpaczy i wejdźcie do Arki. Użyjcie Mojego imienia, Maryja, a nagle stanie przed wami Arka i drzwi będą otwarte. Będę tam na was czekać.

Komentarz: To jest bardo piękne przesłanie, gdyż ludzie, którzy nie żyli wiarą czują, że nie mają szansy podczas tych wydarzeń. Muszą oni teraz działać. Jutro może być za późno.

Do osób przytłoczonych współczesnością

Wszystko kręci się wkoło bez celu. Każda minuta szlocha: “Zajmij się Mną, przyszłość nie ma nadziei”. Więc pogrążacie się w tym, co akurat jest pod ręką. Po co pytać? Po co szukać? Po co szukać czegoś więcej niż oferuje teraźniejszość? Koło staje się większe. Bezradność rośnie. O dziecko jesteś unoszony przez siły, które są silniejsze od Ciebie. Dlatego wyciągam Moją Dłoń. Mam wystarczająco siły. Jestem poszukującą Matką, która bez ustanku szuka swoich dzieci, znajdując ich w ciemnych alejach i głębokich dolinach. Gdziekolwiek teraz jesteś, Ja jestem przy Tobie. Tylko wyciągnij rękę. Nie mówię: “Złap Moją rękę”, gdyż nie masz tyle siły. Nie mówię: „Trzymaj się Mnie”. Ja będę trzymać się Ciebie. Nie mówię: “Idź za Mną”. Ja Ciebie podniosę. Wystarczy akt Twojej woli. Użyj Mojego imienia, Maryja. Otwiera ono drzwi Mojego Serca.

Komentarz: Współczesna osoba jest przytłoczona i powrót do Jezusa wydaje jej się czymś skomplikowanym. Przez te słowa, Maryja przekazuje nam najprostsze rozwiązanie. 

Do dusz zgubionych

Ja jestem Matką Bolesną, której rany się nie zagoją dopóki wydarzenia opisane w Księdze Życia się nie wypełnią. Ja jestem Matką Życia. Gdzie jest życie tam też jest i ból, dopóki Moje dzieci nie zgromadzą się w Królestwie. Nie jestem skazana na ból, gdyż nie jest on ostatnim słowem. Te dni są jednak dniami ciężkiej pracy, dawania życia i odnawiania życia tych, którzy się zagubili. Tak, wiele z Moich dzieci straciło życie, które im podarowałam podczas Chrztu. Wielu odłożyło na bok życie, które wycierpiałam aby je im dać. Wybrali swoje własne życie. Inni zostali odciągnięci od życia wiarą.  Tak wiele powodów. Tak wiele sideł. Tak wielu ma zbyt krótkie korzenie. To jest stan Kościoła i Moja największa boleść. Jednak, nie oddalam ich od Mojego Serca. Przyciągam ich bliżej do Mojego Serca, pozwalając aby powodowali nawet większy ból. Pozwalam im otaczać Moje Serce, mając nadzieję, że chociaż jedno zrozumie, że zadaje ból swojej Matce.

Drogi czytelniku, pomyśl o swojej ziemskiej matce. Pomyśl o jej wierze i o tym, czego Cię nauczyła. Czy nie nauczyła Cię Mojego Imienia, składania rąk do modlitwy i wypowiadania „Zdrowaś Maryjo? Pytam się Ciebie: „ Jakiego Cię teraz widzi? Czy nie ranisz ją chociaż teraz jest w  Niebie? Pomyśl o swojej ziemskiej matce i powróć do tego, czego Cię nauczyła. Będę tam na Ciebie czekać.

Komentarz: Maryja, jak prawdziwa matka, jest zdolna znieść największy ból, aby tylko ocalić swoje dziecko. Jak potężne jest odwołanie się do przywiązania do ziemskiej matki.

Zapraszając dusze do powrotu

Krok po kroku. Kawałek po kawałku. Nie ma potrzeby wielkiego wysiłku. Jeden krok za drugim, tak jak podczas podróży. Macie tak wiele pytań: “Co inni pomyślą? Czy jestem w stanie wrócić? Jak to będzie? Nie zadawaj sobie takich pytań. Nie są one pomocne.

To są kroki, które musicie podjąć. Najpierw, pozostawcie za sobą wszystko co jest grzeszne. Myślicie, że nie jest możliwe uwolnienie się od grzechu. To nie jest prawda. Usuńcie jedynie pragnienie, tego  grzechu. Jeśli raz to uczynicie, zabiorę z waszej ręki to co grzeszne. Łatwo, szybko i bez żadnego wysiłku, wasza ręka będzie pusta i z łatwością będziecie zdolni wybrać dobro.

Po drugie, szukajcie swojego serca. Będzie ono zdolne do wybrania tego, co na górze, darów, które oferuje Niebo. To jest to, czego zawsze pragnęliście i to jest wasze, gdyż siła grzechu została złamana.

Po trzecie, szukajcie innych, którzy również pragną darów z Nieba. Wasze dłonie będą podniesione w górę. Uwolnijcie się od tego, co jest na dole i przyjmijcie to co nad wami.

Komentarz: Maryja w najprostszy sposób opisuje kroki do trwałego nawrócenia.

Do katolików, którzy odeszli od swojej wiary

To nie są jedynie słowa. Są to dary z Serca Matki, wypełnione wabikami. Umieszczam potrzebne lekarstwo w cukierku, abyście je zjedli. Kiedy przeżuwacie Moje słowa, moc wejdzie do waszego serca. Będziecie smakować nową nadzieję. Co uważaliście za niemożliwe, jest nagle w zasięgu waszej ręki, jak łódź ratunkowa w ciemnym oceanie.

Zainspiruję was nową nadzieją i powiecie: „Mogę wrócić do wiary moich rodziców”. Będziecie znać drogę powrotną. Jest to znana wam droga. Dorastaliście w Kościele. Znacie jego nauczanie i jego liturgię. Gdy powrócicie, spotkacie się z przeszkodą, gdyż nie będziecie do końca pogodzeni. Niektórzy będą wam mówić, że to nie jest konieczne, ale wy będziecie wiedzieć, że czegoś wam brakuje. Nie możecie tak zwyczajnie nie zauważać wszystkich tych lat. Nie możecie usunąć wszystkich waszych grzechów. Kłoci się to z tym wszystkim, czego byliście nauczeni.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Reklamy

Komentarzy 6 to “Rady Maryi – orędzie nr.18”

  1. Margaretka said

    Znowu muszę coś napisać…z tego przekazu wynika, że człowiek jest w stanie nawrócić się szybko, wystarczy że spojrzy na swoje serce, wystarczy że przypomni sobie czego uczyli go rodzice… owszem człowiek musi wykazać akt woli, że chce być prowadzonym przez Boga, od tego zaczyna się, ale nie jest to takie łatwe i w zasięgu naszej mocy, moc i siłę może człowiek odnaleźć w Bogu, w Jezusie Chrystusie! Pare m-cy temu był u nas ksiądz gościnnie i miał piękne kazanie o tym, że żaden człowiek nie jest w stanie sam wyrwać się z grzechu, człowiek potrzebuje Jezusa, nic nie zdziała bez Jego łask, bez Jego przebaczającej, uzdrawiającej łaski! ksiądz ten powiedział też, że najłatwiejszą drogą uzdrowienia duszy, jest nie roztrząsanie swojego położenia, a ukrycie sie w ranach Pana Jezusa, całkowite poddanie się Jemu! z doświadczenia wiem, że te słowa zawierają wiele prawdy, bo tylko Bóg zna nasze serca bardziej od nas i wie czego dusza potrzebuje do wyzwolenia z grzechu, w tym całym przekazie nie ma mowy o Panu Jezusie, jako jedynej drogi nawrócenia

    • Agnes said

      A jak sie maja slowa „Maryi” – „Tak, wiele z Moich dzieci straciło życie, które im podarowałam podczas Chrztu” – do Sakramentu Chrztu?

      Chrzest – w chrześcijaństwie obrzęd nawrócenia i oczyszczenia z grzechów, mający postać sakramentalnego obmycia wodą, któremu towarzyszy słowo (Ef 5,26). Zgodnie z wiarą chrześcijańską obrzęd ten ma znaczenie wcielenia w Chrystusa jako ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana i łączy z Ludem Bożym Nowego Przymierza. Typowy obrzęd chrztu w chrześcijaństwie sprawowany jest w imię Trójcy Świętej: Ojca i Syna i Ducha Świętego – na polecenie samego założyciela Chrystusa (Mt 18,18-20) (zrodlo: Wikipedia)

      • Margaretka said

        słuszna uwaga…mnie jeszcze zaskoczyły te słowa;
        „….Po trzecie, szukajcie innych, którzy również pragną darów z Nieba. Wasze dłonie będą podniesione w górę. Uwolnijcie się od tego, co jest na dole i przyjmijcie to co nad wami…”
        Maryja ZAWSZE zwraca nasz wzrok ku Panu Jezusowi, nawet w kategoriach prawdziwości objawień, jest ważny argument, że prawdziwe orędzia z nieba, zawsze wskazują na Jezusa, a tu co mamy? kogo mamy szukać? innych zagubionych we mgle i na nich się opierać? tak się buduje trwałą realcję z Panem Bogiem? nawrócenie to praca nad sobą, a nie wypatrywanie darów z nieba

        • Agnes said

          Ja, czytajac te oredzia, odnosze wrazenie, ze maja one na celu m. in. postawienie Maryi w miejsce BOGA w TROJCY SWIETEJ JEDYNEGO, a jest to grzech przeciwko Pierwszemu Przykazaniu: „Nie bedziesz mial innych bogow obok Mnie”. Pomimo tego iz Maryja jest MATKA BOGA, Pelna Laski, ktora mamy kochac, czcic i szanowac, to jednak jest Stworzeniem BOGA. A w tych oredziach jest jakby stawiana na pierwszym miejscu, ze to Ona czeka na nas w konfesjonale, daje nam zycie podczas Chrztu, powoluje do Kaplanstwa.

          Nawet jesli „Maryja” z tych oredzi wspomina PANA JEZUSA, jest ON drugorzedny, malo wazny np. w Dziele Odkupienia, gdyz wg oredzia nr 12 to Maryja uwalnia, podkresla, ze Krew przelana przez JEZUSA to krew z Jej lona i o to poprosil Ja BOG – aby dala JEGO SYNOWI cialo i krew, no i ze na Krzyzu PAN JEZUS dal Jej do dyspozycji Swoja Krew:

          „..Najpierw, podziękujmy mojemu Synowi. Pomyśl: „Jaka siła cię uwolniła? Dlaczego doświadczasz wolności, z twoim umysłem odwracającym się od przeszłości? Twoja wolność została wykupiona za wielką cenę. Chodź, pokażę Ci jak to się stało.

          Pewnego dnia, anioł wyjawił tajemnicę, że pocznę dziecko przez Ducha Świętego. Będzie On Zbawicielem świata, przelewając Swoją Krew. To była Święta Krew, krew z Mojego łona. O to poprosił Bóg – abym dała Jego Synowi ciało i krew. Potem byłam przy Nim, kiedy Jego Ciało było przybijane do krzyża a Jego Krew rozlana. Na krzyżu, Jezus dał Mi Swoją Krew do końca świata. Dlatego właśnie jesteś wolny. Dotknęłam Cię jedną kroplą tej Krwi.”

          https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/11/12/maryja-cie-uwalnia-oredzie-nr-12-2/

  2. Agnes said

    Niedawno bylo tu umieszczone Swiadectwo Howarda Pittmana: https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/11/10/howard-pittman-swiadectwo/ Ponizej fragmenty, ale proponuje przeczytac calosc:

    „…Wierzyłem, że Bóg przedłuży moje życie tak samo jak przedłużył życie Hiskjasza ledwie skończyłem się modlić, gdy nastąpiło moje pierwsze spotkanie z siłami nadprzyrodzonymi z siłami ciemności dobieg mnie głos,

    co to był za głos żadne ucho ludzkie nigdy nie słyszało takiego głosu o jakże piękny, jak słodki, jak czarujący był ten głos z samego głosu wywnioskowałem, że musiał być to głos Boga usłyszałem słowa:

    „ Przestań oddychać, nie będzie w tedy bólu. Pokój, odpoczynek, bezpieczeństwo wszystko to, czego zawsze pragnąłeś. Po prostu przestań oddychać.„ Przez ponad 30 lat miałem pragnienie, aby służyć Bogu, a więc możecie sobie wyobrazić chciałem zrobić to, co najlepsze, czyli posłuchać tego głosu. Gdy podjąłem już wysiłki, aby zakończyć moją walkę o utrzymanie oddechu nagle jak rażony gromem uświadomiłem sobie niebezpieczeństwo krzyknąłem najgłośniej jak tylko mogłem: „Nie.” Co ja robię dopiero, co prosiłem Boga, aby przedłużył moje życie? Przecież, jeśli nie będę oddychał to umrę. Ty nie jesteś bogiem, gdy to wykrzyknąłem szatan uciekł ode mnie. Tam w dolinie łez, w dolinie śmierci on oszukał mnie, udawał, że jest bogiem szatan nie mógł mnie zabić on mógł mnie zabić moimi rękami po przez osłabienie mojej woli życia.

    Lepiej by było gdybyś wiedział, jaki duch do ciebie przemawia, bo od tego zależy może zależeć twoje życie.

    Widzicie, jeśli na tym świecie tak wielu ludzi nic nie wie o szatanie to jak ci ludzie mogą spodziewać się, że go rozpoznają tam po drugiej stronie to jest częścią jego planu, aby skryć się przed ludźmi, by się przed nimi schować, a kościół stał się w tym jego największym sprzymierzeńcem. Szatan nie mógł się skryć przed chrześcijanami chyba, że kościół sam go zasłonił, a kościół właśnie to zrobił. Gdy przeciwstawiłem się diabłu on uciekł ode mnie. Wielu ludzi nie wie, że diabeł mógł imitować Boga, ale chcę ci coś powiedzieć przyjacielu ty też znajdziesz się w tej samej dolinie, co ja i nie ma znaczenia ile nagromadziłeś króliczych łapek na szczęście pójdziesz tą samom doliną i lepiej by było abyś był przygotowany, gdy tam się już znajdziesz. W jaki sposób rozpoznasz imitację, czyż Jezus nie powiedział w Ew. Mat., 24:24 (Że, zwieść i wybranych o ile to będzie tylko możliwe.) Czyż ta sama Biblia nie stwierdza, że nasz przeciwnik jest tak sprytny, że jego słudzy wyglądają jak aniołowie światłości o jak wspaniała imitacja….

    …Jeśli wyobrazicie sobie huk wszystkich sztormów, cyklonów, wulkanów to nie odda tego, co ja słyszałem. Głos żywego Boga był jak grzmot błyskawicy, wielkość Jego gniewu zaszokowała mnie, opuściły mnie wszystkie siły, gdy mój Bóg zaczął mi mówić, kim jestem nie, kim myślałem, że ja jestem. Te dwie osoby nawet nie były do siebie podobne. Na ile pozwoli mi pamięć chce ściśle zacytować Jego słowa:

    Twoja wiara jest martwa, twoje uczynki są nic nie warte, nie przyjmuję życia, jakie prowadziłeś i ofiarowałeś jako chrześcijańska służbę, twoje obłudne życie budzi we Mnie wstręt, dlaczego sądziłeś, że pochwalę życie chrześcijanina Laodycejskiego, miliony ludzi prowadzi takie samo życie jak ty i wisi nad nimi groźba Mojego wiecznego gniewu.

    Koniec cytatu żywego Boga. Panie zaczekaj Ty chyba nie o mnie mówisz, zaczekaj czyż nie wiesz, kim ja jestem Panie jestem pastorem nazywam się Howard Pittman, jestem pastorem pomyliłeś mnie chyba z kimś. Nazwał mnie chrześcijaninem Laodycejskm wiecie, kto to taki jest on opisany w Biblii w księdze Objawienia Jana. 3:14-22 (A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi Ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego: Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły, Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał. Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i opamiętaj się. Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów.)

    Powiem wam, co to za człowiek, to jest hipokryta, który bawi się w kościół w niedzielne poranki przychodzi do kościoła w niedzielę rano gdzie swoimi wargami śpiewa: O jak ja kocham Jezusa. Kłamca, łajdak nie może doczekać się chwili, gdy wyjdzie z kościoła, gdy swoim życiem w ciągu tygodnia pokaże światu, kogo tak naprawdę kocha. Wychodzi z kościoła i przez cały tydzień służy diabłu. A w następną niedzielę jest z powrotem w kościele i śpiewa: O jak ja kocham Jezusa. A jego kumple ze świata zaglądają przez drzwi i mówią: To jest właśnie chrześcijanin, dobrze, że nie jestem chrześcijaninem. To właśnie dla tego Bóg nienawidzi takiego chrześcijanina gdyż on zrobił to, czego nawet diabeł nie mógł osiągnąć, bawiąc się w kościół odciągną ludzi od Jezusa Chrystusa lepiej uwierz, że będzie płacz i zgrzytanie zębów, jeśli nie obchodzi cię własne życie to nie ośmielaj się być przeszkodą dla innych. Panie to nie ja, Panie czy Ty nie rozumiesz to nie ja. Niebo milczało jak głaz. Nagle przemówił świadek, ten świadek przekonał mnie od razu tak po prostu tak to ja. Jaki to jest świadek tak potężny, że jednym słowem może przekonać ślepego człowieka, czy wiecie, że w Biblii jest napisane, że nawet ci, którzy idą na zatracenie powiedzą Amen na swoje potępienie?”

  3. Przemysław said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: