Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 8.9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Katoliku, płać. I siedź cicho

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 listopada 2012


List do kanapowego, zaspanego i obojętnego katolika.

Możesz sobie, katoliku, pomarzyć o konstytucyjnych prawach wolności, religii i sumienia. Bo to przecież jakieś tam utopie, ideały i mrzonki. W zamian tego skup się lepiej na konstytucyjnym obowiązku płacenia podatków. Nie wnikaj za to, Broń Boże, co z nich wynika, bo zaniepokoisz swe sumienie faktami, że płacisz za aborcję i antykoncepcję oraz parę innych, niezgodnych z etyką i moralnością spraw. I wkrótce mogą cię czekać kolejne przymusy.

Choć pewnie chciałbyś pooglądać katolicką telewizję na multipleksie, to tak naprawdę zastanów się. Po co ci to? Żebyś mógł się dowiedzieć czegoś, o czym władza woli, żebyś nie wiedział i nie myślał? Bo czy zastanawiałeś się kiedyś, że zapłaciłeś za te „przysługujące” aborcje, czyli te zgodne z ustawą, choćby władza chciała ci wmówić, że szpitalowi płaci Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), ot jakieś 1 300 zł od zabójczej „procedury”? NFZ operuje funduszami publicznymi, czyli z twoich podatków, a w jego rejestrze usług aborcja zwie się „indukcją poronienia” (personel medyczny używa za to czasem słowa „terminacja”). Zauważyłeś, jak funkcjonariusze publiczni unikają słowa „aborcja”? Ciekawe dlaczego? Nie myśl jednak o tym za dużo, a już na pewno o tym, w jaki sposób się ten „poród indukuje”, i co się w trakcie i po nim dzieje z dzieckiem. Choć masz prawo wiedzieć. Publiczna placówka, czyli dysponująca majątkiem wszystkich podatników, ma obowiązek ujawnienia takich danych (na mocy Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r.). A czy naprawdę chcesz sobie psuć samopoczucie myślą o noworodkach, które czasem przeżyją aborcję? Tak czy inaczej, za te wszelkie zabójcze kroki, wszelkie narzędzia i urządzenia, środki farmakologiczne wykorzystane przy aborcji musisz zapłacić.

 

A to nie wszystko. Prawdopodobnie to ty zapłaciłeś za wykształcenie aborterów, którzy skończyli publiczne uczelnie. Nie mówiąc już o tym, że i za ich obecne wynagrodzenia pochodzące z kasy funduszy publicznych, do których dokładasz. Jakby tego było mało, corocznie finansujesz kształcenie w Akademiach i Uniwersytetach Medycznych studentów, którym wbija się do głowy treść ustawy prawa aborcyjnego (znowu dla niepoznaki nazywanym „antyaborcyjnym”), tresując ich, w jakich przypadkach aborcja „przysługuje kobietom”. To tak, żeby aborcjonistów i aborterów nigdy nie zabrakło, choćby do wypowiadania się w mediach. A to czasem dzięki posłom-zwolennikom kompromisu (kompromitowcom moralnym), z których niektórzy uważają się za katolików. Pewni chodzi o tych, którzy diabelskim sprytem dokonali rozróżnienia na „duszę prywatną” i „duszę urzędniczą”, z tym że tę pierwszą trzymają ciągle w zamrażarce. Nawiasem mówiąc, czy wiesz, kto im płaci za pracę polegającą między innymi na poszerzaniu niemoralnej listy rzeczy i „usług”, za które muszą płacić katolicy? Sam sobie odpowiedz.

 

Niektórym z tych prawodawców możesz też „podziękować” za wejście na rynek antykoncepcji postkoitalnej, która – oględnie mówiąc – walczy z embrionem, robiąc dużo, żeby „się nie zagnieździł” i szczególnie męczy tym sumienia katolickich farmaceutów. Prawodawcy nie pomyśleli nawet, że może to być niezgodne z już istniejącymi polskimi przepisami. Nie pomyśleli również, że byłoby demokratycznie, wolnościowo, czy po prostu sprawiedliwie, choć dać farmaceutom prawną możliwość odmowy ich sprzedawania. Apteki to w końcu prywatne biznesy. Nic to, zahartują się. Trzeba się przyzwyczaić. I tym sposobem nikt już w ogóle nie będzie protestował, że lista refundowanych środków antykoncepcyjnych w 2012 r. się rozszerzyła. Są tam nie tylko hormony tzw. „starej” generacji: Microgynon, Rigevidon i Stedril 30, które już wcześniej refundowane były pod pretekstem ich stosowania w leczeniu zaburzeń miesiączkowania. Teraz mamy refundowany nawet Levomine – środek stosowany wyłącznie do celów antykoncepcyjnych, czyli de facto w ogóle niebędący lekiem. Oprócz tego, na liście znalazły się „leki” na trądzik: Cyprest, Diane i Syndi, które używane są do wiadomych celów oraz zastrzyk antykoncepcyjny: Depo-Provera. Tyle z nowości. Nie przeszkadza to jednak feministkom, SLD i RP nadal nawoływać do refundacji antykoncepcji tak, jak gdyby wcale nie miało to już miejsca.

 

Co więcej, nie wiem czy wiesz (ja nie wiedziałam), że od dawna finansujesz refundację zakładania i usuwania (żeby założyć kolejną?) wkładek domacicznych, zwanych potocznie spiralami. O tym, że bywają one zaliczane do tzw. antykoncepcji awaryjnej i mogą mieć działanie aborcyjne, informuje nas jeden z portali: Wkładka domaciczna może być zastosowana do 5 dni po stosunku. Jej skuteczność jako antykoncepcji awaryjnej jest porównywalna ze skutecznością przy normalnym stosowaniu. Po wystąpieniu menstruacji wkładka może być pozostawiona w macicy jako zwykły środek antykoncepcyjny. Jej działanie w obu wypadkach jest takie samo: nie tylko utrudnia zapłodnienie, ale w przypadku, gdy do niego dojdzie, uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka, powodując jego śmierć (podkreślenie moje). Skandaliczne?

 

Rozdawaniem przez Krajowe Centrum ds. AIDS (podlegające Ministerstwu Zdrowia, utrzymywane więc z pieniędzy podatników) 150 tysięcy prezerwatyw podczas Euro 2012, czyli zakupionych na twój koszt, w ogóle sobie głowy nie zaprzątaj, bo to taki mały pryszcz. Chyba widzisz, że nie ma już o co kopii kruszyć?

 

Jedyne, czym możesz się pocieszyć jest fakt, że na szczęście polscy ginekolodzy mogą się teoretycznie powołać na klauzulę sumienia i nie brać udziału w aborcji. Jednak muszą się liczyć z zaszczuciem ze strony aborcyjnego lobby. Z położnymi sprawa jest trudniejsza, bo żeby pracy nie stracić, pewnie i w aborcji trzeba będzie poasystować. Prawo to oczywiście kole w oko lobby aborcyjne, które co jakiś czas podrzuca sejmowi projekt ustawy, mający zmusić każdy szpital i najlepiej każdego lekarza do zabijania dzieci nienarodzonych. Przedsmak tego terroru już czują farmaceuci, których klauzula sumienia nie chroni. W sierpniu 2012 r. Ruch Palikota (konkretnie kilka kobiet) doniósł Wojewódzkiemu Inspektorowi Farmaceutycznemu oraz izbie aptekarskiej, że farmaceuta z Maszewa nie sprzedaje środków antykoncepcyjnych ze względów etycznych (to nic, że w innej aptece, 40 metrów od niego ktoś mógłby je kupić bez problemu). Czy po takim donosie gdziekolwiek katolicki farmaceuta może spać spokojnie? Prawnicy przemysłu aborcyjnego nie śpią.

 

Przegrana przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka druga sprawa aborcyjna wiąże się z kolejnym odszkodowaniem, który musimy, jako podatnicy, zapłacić (chyba że wyrok zostanie zmieniony). Na nich zarabiają oczywiście nie tylko „poszkodowane”. Jak napisał portal Lifesite News, Johanna Weston z amerykańskiej organizacji Center for Reproductive Rights, współpracująca z polską Federą, poprosiła sąd o 10 tys. euro kompensacji w ramach kosztów prawniczych. Za jakiś czas należy się spodziewać kolejnego wyroku Trybunału w sprawie Z. przeciwko Polsce (wyrok ogłoszony 12 listopada na naszą korzyść nie jest jeszcze ostateczny).  A potem następnego. Istnienie tzw. wyjątków aborcyjnych jest po prostu ….wodą (a raczej krwią) na aborcyjny młyn.

 

W różnych krajach, np. w USA czy Francji katolicy organizowali bunty podatkowe z powodu łamania ich sumień i zmuszania do finansowania aborcji. Zastanów się chwilę lub lepiej dwie, jakie sprawy są dla ciebie wystarczająco poważne, abyś przestał być obojętny i cokolwiek z tym zrobił. Myślisz, że skoro się już urodziłeś, nie jesteś ani ginekologiem, farmaceutą, ani położną to ciebie to nie dotyczy? Pomyśl dalej. Jeśli teraz nie dokonasz w swoim sumieniu takiego rozeznania prowadzącego do jakiegoś działania w celu obrony swoich konstytucyjnych praw, nie zdziw się, że władza NADAL będzie utrzymywała antyludzkie prawa, wprowadzała antyrodzinne ustawy, niszczyła resztki normalności w szkołach i ograniczała prawo do demonstracji i dostępu do informacji (również tej w Internecie). Jeśli pozostaniesz obojętny, możesz spodziewać się, że niedługo w ramach tzw. praw reprodukcyjnych zapłacisz za in vitro nie tylko na skalę lokalną, ale krajową, do tego masowe aborcje, czy operacje zmiany płci. A kto wie, czy na starość władza przyzna ci prawo do eutanazji, czyli „śmierci z łaski” i wyśle cię na tamten świat. Na twój koszt oczywiście.

 

Natalia Dueholm

Źródło: milujciesie.org.pl

Komentarzy 111 to “Katoliku, płać. I siedź cicho”

  1. Aneta said

    Bardzo dobrze napisane. JA też czuję się jak katolik, który musi wszystko znosić. Ludziom żyje się ciężko; nie ma pracy, pieniędzy na czynsz za mieszkanie, długi rosną a ja nie mam prawa domagać się Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Nie mam prawa wołać do Biskupów, żeby ratowali kraj właśnie Intronizacją.
    Wczoraj w wieczornej audycji w Radiu Maryja osoby nieszczęśliwe z powodu stanowiska Biskupów były wyciszane i teologicznie zarzucane argumentami nie do zbicia. Może nie ma intronizacji bo Biskupom żyje się dobrze ? Bo żadna krzywda im się nie dzieje i nie ma powodu do alarmu ?
    Nie mogę sobie dać rady z uczuciami rozgoryczenia , buntu wobec fałszu , niezgody na poprawność polityczną.

    • cox said

      Ja mam podobne odczucia.

    • Szejk said

      JEZUS przyszedł na ziemie by ocalić ludzkość od piekła ,grzechu .Urodziła Go Kobieta a nie kosmitka ,w Betlejem czyli na ziemii a nie w kosmosie to chyba jest konkretny dowód na to że JEZUS powinien być Królem narodów a nie wszechświata.
      Co do wczorajszej audycji w R.M. słuchałem jak kobieta mówiła o klęczeniu podczas Komuni a jakiś doktor chab. wraz z prowadzącym stwierdzili że to leży w gestii proboszczów i prowadzących msze św żeby nie wprowadzać zamieszania, aż mi sie słabo zrobiło. Jak bedzie ta audycja dostepna w R.M. to wam puszcze i wskaże czas w którym ta kobieta dzwoniła.

      • KRYSTYNA said

        Maria Kominek OPs,

        Jak rozmawiać z księżmi o sposobie przyjmowania Komunii Świętej

        http://komunianakolanach.wordpress.com/2012/11/21/jak-rozmawiac-z-ksiezmi-o-sposobie-przyjmowania-komunii-swietej/

        KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

      • Margaretka said

        Mi by się słabo nie zrobiło i chętnie bym sie włączyła w dyskusję o klękaniu do komunii. Jest wiele argumentów, które kładą na łopatki takie wymówki jak ‚zamieszanie’czy tym podobne wymysły. To przeciwnikom klęczenia powinno się robić słabo na wieść, że jeżeli z serca nie wypływa chęć oddania czci Panu Jezusowi, to powinien uklęknąć z szacunku [chociażby do wielopokoleniowej tradycji i wiary że Jezus jest ukryty w sakramencie]

        • Antonio said

          A wczoraj na uroczyswtosci w Grzechyni było bardzo duzo ludzi i wewnatrz gdzie odbywala sie msza sw.bylo bardzo malo mmiejsca a jednak ks. Natanek dał rady przejsc z Panem Jezusem aby nam Go udzielic przyjmujac Pana Jezusa na kolanach i tam nikt sie nie spieszyl i wszystko szło wspaniale bez zamieszania .A modernistycznym ksieżom zawsze malo miejsca do udzielenia komunii na kolanach i kaza na stojaco Dzieki Bogu w mojej parafii wszyscy przyjmuja Pana Jezusa na kolanach i do ust KRÓLUJ NAM CHRYSTE

      • Pokręć said

        Bardzo trafnie napisane „chab.”, od „CHabilitowany” zamiast „habilitowany”.

    • Szejk said

      ja już sie nie gorączkuję na tą całą sytuację w Polsce , widzę że PIS ,SP, ruch G.P., ruch O.Tadeusza Rydzyka walczą o wolność jak slepy z bandytą , nie tędy droga .Ile było marszów, wieców, przemówień i nic , trzeba zdac sobie sprawę że jak w czasie II W.Ś. zachód nas olał to teraz jest tak samo , powiedzieli do tuska -masz wolną rękę rób wszystko by uciszyć ruchy wolnościowe ,my nie będziemy reagować na krzyki uciskanych. Pozostała nam nasza Matka Boża , nasza Królowa Maryja i JEZUS , jesli podejmiemy krucjaty różańcowe, posty, modlitwy, dobre uczynki, uczestnictwo we mszy św. i będziemy błagać BOGA o łaski dla Polski to zostaniemy uratowani. oto jeden z licznych przykładów zaufania M.B. napewno czytaliście ale przypomne .
      http://stary.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110829&typ=my&id=my07.txt

    • Pokręć said

      No, powiedzieli Ci wczoraj, że Intronizacja nie zdejmie z Ciebie kredytu, nie da jeść dzieciom, nie to, nie tamto…
      Oczywiście, nadal jest sens przeprowadzać Intronizację (jestem za), ale nie ma co liczyć, na to, że będzie to „czarodziejska różdżka” i Pan Jezus przyjdzie, złamie wolna wolę swoich przeciwników, nam uczyni tu normalność (czytaj: przywróci utracony raj) a niegodziwcom da to, na co (wg. nas) zasługują.
      Obawiam się, że Intronizacja nie tak zadziała i nawet troszkę rozumiem obawy biskupów, bo po takiej Intronizacji oczekiwania będą potężne a rozczarowanie może skutkować rozpaczą.
      Co jednak uniemożliwia Intronizację z zastrzeżeniem, żeby się nie spodziewać tu i teraz „ucięcia” naszych problemów jak nożem?
      Nie wiem. Sytuacja jest paskudna, to prawda, a pocieszanie się, że w czasie II WŚ ludzie mieli gorzej tylko wnerwia.
      Jedyne, co pozostało, to podejście „módl się i zapomnij o co się modliłeś”.

    • pustelnik said

      Kaplani zaczynaja sie budzic u mnie list zdrady byl czytany ,ale w innych parafiach nie czyli Laski Boze splywaja na Kaplanow.

  2. jamek said

    Rok 1984 – Nineteen Eighty-Four – George Orwell

    http://jamek8.wrzuta.pl/film/9l7oSJabk6n/rok_1984_-_nineteen_eighty-four_-_george_orwell_lektor_pl

    Nie wiem czy „pójdzie” wam powyższy film bo władza go nienawidzi i blokuje.

    • bozena2 said

      Oglądałam , oczy jeszcze szerzej się otwierają, co ludzie (demony)zgotowali i mogą zgotować ludziom .

  3. jowram said

    Wczoraj był ten dzień,po długich namowach udaliśmy się do Bractwa Piusa X na Msze Trydencką do Gdyni.Do tej pory nie możemy jeszcze ochłonąć,to jest tak jakby porównać mercedesa klasy A, ze starą syrenką.Kto nie był to gorąco namawiam,tam kapłan na sekundę nawet nie przysiadł wszystko było to co jest przynależne Panu Bogu.Ministranci jak Cherubini, każdy wiedział co ma robić, każdy gest, ruch perfekcja.No i anielska łacina,śpiewy,lekcje.

    Dlatego Bracia i Siostry dla przyszłości Kościoła, podejmijmy krucjatę na rzecz Mszy łacińskiej, krucjatę na rzecz Mszy wiecznej, sprawowanej w języku Kościoła. Zrzućmy jarzmo władzy okupacyjnej, obcy język, który wdarł się do sanktuarium. Powróćmy do Mszy po łacinie, Mszy naszych przodków.
    Wówczas staniemy się świadkami odnowy Kościoła, jego odrodzenia się z popiołów powszechnego zniszczenia, będącego owocem reform liturgicznych. Naprawdę ujrzymy nową wiosnę Kościoła – Kościoła powracającego do szat swej młodości, do języka i liturgii, które dał nam biskup Rzymu. Zobaczymy Kościół odzyskujący dawne siły, przeobrażony jak sam Zbawiciel na Górze Tabor, jego szaty staną się znów nieskalane, lśniące jak słońce, gdy obleczony będzie w język, który zawsze był jej własnym językiem, plenum gratiae et veritatis, pełen łaski i prawdy.

    • Ewa-Barbara said

      To sa Jowram tylko pobozne zyczenia,a tymczasem mozna przytoczyc przyslowie:
      – Katoliku nie rozrabiaj,nie podskakuj,siedz na d…e i przytakuj.
      Komunie Swieta przyjmuje tylko na kleczaco i nikt mi tego nie zabroni,zaden dr.kosciola.

    • Szejk said

      a czy nie jest zabronione uczestnictwo w mszach Bractwa Piusa X?

      • Margaretka said

        „W 2000 wznowione zostały rozmowy z Kurią Rzymską na temat uregulowania statusu Bractwa oraz wprowadzenia indultu generalnego dla mszy trydenckiej. Efektem tych rozmów było ogłoszenie w 2003 przez Pontyfikalną Komisję Ecclesia Dei komunikatu stwierdzającego, iż katolicy mogą bez grzechu wypełniać swój obowiązek niedzielny uczestnictwem w mszach sprawowanych przez księży FSSPX[11][………]”W nadziei na osiągnięcie pełnej komunii z Kościołem 21 stycznia 2009 Benedykt XVI zdjął ciążącą na biskupach Bractwa ekskomunikę[14]”…
        [źródło wiki…]

    • Pokręć said

      Chyba raczej „Plena gratia et veritatis.” Mówi się „Ave Maria, _gratia_ plena…” i „lingua latina” jest rodzaju żeńskiego, odmiennie niż po polsku „język”.

    • Ach Jowram, pięknie to opisałeś. Zgadzam się z tobą! Też musze się już wybrać na tridentinę.
      No i listu biskupiego u nich nie było wczoraj 🙂

      U mnie na NOMie list czytał mój ulubiony ksiądz, z taką pasją…. że później podczas modlitwy eucharystycznej zaczął się krztusić, kaszlać, odebrało mu głos i drugi za niego kończył 😀

      • rena said

        U mnie też ksiądz z takim zapałem czytał list , że myślałam , że zaraz odfrunie
        i w pewnym momencie zaczął kaszleć i mylić się , spokojnie do końca już nie przeczytał , bo przeszkadzał mu kaszel .

        • lucek said

          Hmm… jakas epidemia ? Koklusz ?
          Nie potrafie wspolczuc … Czy to jest grzechem ?
          Obiecuje modlitwe za Kaplanow Za tych ktorzy czytali . ktorzy nie czytali i za tych ktorzy sie krztusili przy czytaniu.
          Wczesniej przy pozdrowieniu kaplanow uzywalam slow : ” Szczesc Boze ” teraz proponuje zwracac sie pozdrowieniem : Kroluj nam Chryste !!!

          Kroluj nam Chryste ! ! !

    • BożeDziecko said

      Zgadzam się z Tobą co do samej Mszy Św., ale zastanawiam się, czy przeciętny katolik zna łacinę ?
      Co jest złego w modleniu się słowami, które rozumiemy ? Czy dla Pana Boga modlitwa po łacinie ma większą wartość niż np. w języku polskim ?

      • BożeDziecko said

        Może ktoś poda rzeczowe argumenty zamiast minusować ?

      • No cóż, aniołowie w Niebie śpiewają „Sanctus, Sanctus!” 🙂
        Ale oczywiście nie o łacinę przede wszystkim chodzi. Na Msze św przychodzimy by uczestniczyć w Ofierze Chrystusa, więc nawet możemy nie rozumieć żadnego wypowiadanego w niej zdania, bardziej liczą się obrzędy.

        I oczywiście, że nie ma nic złego w modlitwie we własnym języku. Jednakże pobożne uczestniczenie w nowej Mszy nie przynosi nawet połowy łask, jakie przynosi pobożne uczestniczenie w starej Mszy. Gdyż nowa Msza ogołocona została z wielu istotnych obrzędów, no i skonstruował ją przynależący do masonerii abp Bugnini, co wystarczająco daje do myslenia.

        Także, jeżeli ktoś ci mówi że idzie na trydencką, to nie dlatego żeby sobie pośpiewać po łacinie, ale dlatego że idzie oddać właściwą cześć Chrystusowi i uzyskać większe łaski, niż miałoby to miejsce w nowej Mszy, przy coraz częstszym akompaniamieńcie, za przeproszeniem scholki – pierdziołki.

        Zresztą uważam, ze człowiek to bystra bestia, jakby sukcesywnie wprowadzać łacińskie śpiewy to ludzie po roku/dwóch w końcu się nauczą. Miało to miejsce od lat w mojej rodzinnej parafii no i tam ludzie jako tako po łacinie pieśni zawodzą, a napewno są oswojeni.
        Poza tym zastanawia mnie, że często najbardziej na łacinę biadolą ludzie którzy byli zdolni nauczyć się innych obcych języków, trudniejszych, a języka własnego Kościoła boją się jak ognia.

        • Nie dodałam, iż wyższość łaciny nad językami narodowymi polega na tym, iż niektóre części Mszy było trudno przetłumaczyć z łaciny na inne języki i stało się tak, iż niekiedy zostały błędnie/niezbyt dokładnie przetłumaczone. Co również ma swój wpływ na oddawaną cześć i otrzymywanie łask.
          Jednakże czytałam u którejś mistyczki, iż sama kwestia odprawiania w językach narodowach nie razi Pana Jezusa, tak jak wszystkie inne wypaczenia.

        • BożeDziecko said

          Co do aniołów to nie wydaje mi się, żeby używali języka ludzi do wielbienia Boga, ale zdaje sobie sprawę, że to było powiedziane z przymrużeniem oka :).

          Tłumaczenie z języka na język zawsze implikuje trudności, jednak moim zdaniem jeśli modlitwa jest rozmową z Bogiem to niech ona będzie rozumna. Sam Pan Jezus zachęca nas abyśmy w każdej chwili naszego życia zwracali się do Niego jak do najlepszego przyjaciela choćby w myślach, a przecież „myślimy po polsku”, a nie po łacinie. Idąc dalej mam nadzieję, że nie uważasz, iż na odmawiającego np. Różaniec po polsku spłynie mniej łask niż gdyby odmawiał go po łacinie ?

          Podsumowując, myślę że Twoje ostatnie zdanie oddaje mój pogląd na kwestię języka.

          ps. Mi też się nie podoba wiele aspektów obecnej formy Mszy Św., ale zdanie:

          …Jednakże pobożne uczestniczenie w nowej Mszy nie przynosi nawet połowy łask, jakie przynosi pobożne uczestniczenie w starej Mszy…

          uważam za co najmniej bardzo odważne (skąd ta pewność ?)

        • KRYSTYNA said

          http://www.piotrnatanek.pl/ostatnie-dyskusje/68-liturgia-w-kociele-katolickim/5721-gdzie-jest-twoja-msza-kapanie

        • Szatan łaciny boi się jak wody święconej, zatem można przypuszczać iż działa ona jak egzorcyzm. Na starej Mszy szatan zostaje w progu świątyni, na nowej łazi sobie jak chce. Nie jest to tylko kwestia obecności czy nieobecności łaciny oczywiście. Prosze zobaczyć, iż dzisiaj nawet babcie zrezygnowały z tradycji żegnania się wodą święconą przy wejściu i wyjściu, ba w wielu kościołach nie ma już wody święconej.
          Można przypuszczać iż, modlitwa różańcowa po łacinie ma większą moc.

          Co do modlitwy w każdej chwili życia, oczywiście, jednakże jak nie nauczysz się postawy pokory wobec Boga, zginać przed nim kolan i nie zahartujesz się na różańcu, który zdaniem wielu jest bezmyślnie powtarzanymi regułami – nie będziesz potrafił modlić się jak do najlepszego przyjaciela. Duchowość tradycyjna z pewnością temu służy.

          Boże Dziecko, piszesz „uważam” „moim zdaniem” Ależ to co pisałam w poprzednim komentarzu nie jest moim wymysłem.(oprócz ost. akapitu)

          Bez urazy, ale pozwól, że ci zacytuje fragment z abp, Sheena:
          „Pewien człowiek, który zwiedzał Luwr, zmęczywszy się oglądaniem przez godzinę dzieł sztuki, powiedział do przewodnika: „Nie ma tu nic godnego oglądania. Jest tu zbyt wiele Madonn, zbyt wiele wizerunków Chrystusa”. Przewodnik odpowiedział mu: „Proszę pana, te obrazy nie podlegają osądowi. To pan mu podlega.”

        • BożeDziecko said

          Passifloraa dziękuję za rzeczową dyskusję. Miło się z Tobą dyskutuje, ale widzisz używasz zwrotu „można przypuszczać” Co to znaczy ? To Twoje prywatne zdanie, czy opierasz się na zdaniu kogoś innego? Jeśli tak to kogo?.
          Nie twierdzę, że nie masz racji, tylko dziwi mnie na tym forum przeświadczenie niektórych komentujących o własnej nieomylności. Np. Matka Boża w licznych objawieniach zachęca do odmawiania różańca, ale nie słyszałem, żeby wspominała:

          „…modlitwa różańcowa po łacinie ma większą moc…”

        • Drogi BożeDziecko, jesteś na tym blogu od dłuzszgo czasu, wiem bo już nie raz miałam okazję z tobą dyskutować. Można powiedzieć, że codziennie, wrzucane są na tym blogu kazania ks. Natanka, nauki ks. Bałemby, nie raz nie dwa prezentowane były wizje błogosławionej Katarzyny Emmerich czy publikacja o. Bonawentury Mayera, a ty, mam takie wrażenie, że masz wątpliwości jakbyś, przepraszam, ale urwał się z choinki, ponadto zarzucając mi że ja sobie zmyślam.

          Twoim zdaniem Msza po łacinie jest bezrozumna. Inny uważa że różaniec jest bezrozumną modlitwą….

          Z Bogiem.

        • BożeDziecko said

          Passiflora to może konkretnie podaj cytat i jego autora, że: “…modlitwa różańcowa po łacinie ma większą moc…”.
          Jeśli nie potrafisz to faktycznie sobie zmyślasz.

          Żeby było jasne MOIM ZDANIEM dla Pana Boga nie ma znaczenia w jakim języku się modlimy czy odprawiamy nabożeństwa. I MOIM ZDANIEM lepiej modlić się słowami, których sens rozumiemy. Pierwsze Msze Św. były odprawiane po łacinie bo była ona powszechnie używana w tamtych czasach na ogromnym obszarze Imperium Rzymskiego. A do czego prowadziło odprawianie Mszy. Św. po łacinie to sobie poczytaj w „Chłopach” (przypowieść o Panu Jezusie i psie burku czy jakoś tak).

          I nie napisałem nigdzie, ze różaniec jest bezrozumną modlitwą.

        • kooool said

          Szatan nie boi się łaciny. Szatan boi się tylko czystego ludzkiego serca i czystej intencji wypływającej z Wiary w Dobrego Boga.

        • BożeDziecko said

          I pod tym podpisuję się obiema rękami.

        • jadwiga said

          Paula,ja nie wiem jak to wstawić ale na youtube ks. Roman KNEBLEWSKI w tytule „o istotności języka łacińskiego” tłumaczy jaką moc ma łacina w kościele.Proszę wstaw to jak możesz.

        • BożeDziecko said

          Jadwiga znalazłem. Posłucham, dziękuję.

        • BożeDziecko said

        • Passiflora said

          Dzięki Jadwiga.

        • Szejk said

          mszę sprawowane po łacinie powinny być dlatego, że tak jak zauważyła Passifora są tymi pierwszymi mszami i oddają w pełni ofiarę JEZUSA ,a to co zostało przetłumaczone zostało wypaczone przez co mniej jest łask Bożych. Dla porównania- nie ma dokładnego tłumaczenia Hamleta ze względu na zawiły język angielski ,jest tylko w miarę przetłumaczone dzieło szekspira .
          po drugie w starej mszy tylko chłopcy lub mężczyźni moga towarzyszyc księdzu i nie ma szafarzy

        • BożeDziecko said

          Z tymi szafarzami to się zgodzę, ale to „wymysł” ostatnich lat, a nie „posoborowej” formuły Mszy Św.

          Co do łaciny. Nawet jeśli tłumaczenie trochę wypaczyło znaczenie słów (w znaczące wypaczenie sensu słów jakoś nie chce mi się wierzyć) to nie oznacza automatycznie mniej łask Bożych. Masz prawo twierdzić inaczej, ale używaj zwrotu „moim zdaniem”, albo podaj źródła. Jeszcze takie pytanie. Błog. JPII zmienił nieznacznie formułę odmawiania modlitwy różańcowej dodając Tajemnice Światła. Uważasz, że wypaczył Różaniec ? W końcu tajemnice Radosne, Bolesne i Chwalebne były, cytując Twoje słowa, tymi pierwszymi.

        • Szejk said

          co do różańca JP II nic nie zmienił w samym różańcu tylko dodał tą czwartą część a msza od środka została przebudowana, linki wrzucę ,muszę poszukać w necie.

        • Szejk said

          tutaj jest odpowiedź na twe wątpliwości
          http://pl.scribd.com/doc/53124518/43/%C5%81ASKI-DLA-KAP%C5%81ANOW

        • Szejk said

          idę spać, trochę mi to zajęło szukania no ale cóź -prawda zawsze zwycięża.

        • BożeDziecko said

          Dzięki za link.
          Już to czytałem. Ciekawe, aczkolwiek byłbym ostrożny co do tego czy wszystko to, co mówi zły w tym dialogu jest prawdą. Wszakże to król kłamstwa.
          Często czytam wywiady z egzorcystami i niejednokrotnie oni sami mają rozbieżne poglądy na niektóre kwestie.

        • Szejk said

          a pozatym dlaczego nasze msze nazywa sie zwykłymi ?Nie ma czegoś takiego jak zwykła msza św. ,każda msza to ofiara Z JEZUSA i dlatego też między innymi powinna być trydencka.
          podczas modlitw np różańca czy też Koronka do B.M. Kapłan stoi przodem do krzyża i zauważyłem że zupełnie inaczej „wygląda” niż stojąc tyłem , jakby był bardziej uświęcony, bliżej BOGA. Ci co uczestniczyli bądź uczestniczą wiedzą o zym piszę i sami odczuwają niezwykłość tej mszy.

        • Szejk said

          uczestniczą we mszy trydenckiej.

        • Szejk said

          http://de.gloria.tv/?media=340564

        • Szejk said

          Click to access Dawidowski-Rozwazania-o-Mszy-swietej.pdf

        • BożeDziecko said

          Dziękuję za materiał.

        • Szejk said

          http://www.tradycjarzeszow.w8w.pl/strona2.html
          tutaj natomiast jest obraz JEZUSA pochylającego się w strone Kapłana (msza trydencka) , gdzieś wyczytałem że to jest zdjęcie iże to faktycznie miało miejsce .

        • Szejk said

          http://www.macgub.yoyo.pl/wiara/catalina/msza.htm

        • BożeDziecko said

          Kiedyś oglądałem spektakl na podstawie wizji Cataliny. Bardzo piękna nauka o Mszy. Św.
          Jednak w podanych linkach nie znalazłem nic o łacinie…

        • Szejk said

          tak tylko to wkleiłem, nie na temat ale bardzo ważne.

        • BożeDziecko said

          Masz rację. To jest bardzo ważne. Każdy katolik powinien to przeczytać.
          Króluj nam Chryste !

  4. Przemek1985 said

    http://www.widzewiak.pl/newsroom/20806,Kibice-probowali-uczcic-102.-urodziny-Widzewa

    Panstwo policyjne ?

  5. KRYSTYNA said

    Budziaszek dla Fronda.pl: List biskupów oznacza, że wyrzucamy
    Celakównę i siostrę Faustynę do kosza

    http://www.fronda.pl/a/budziaszek-dla-frondapl-list-biskupow-oznacza-ze-wyrzucamy-celakowne-i-siostre-faustyne-do-kosza,23969.html

    Jan Budziaszek, muzyk i orędownik Różańca, skomentował dla portalu
    Fronda.pl wczorajszy list biskupów, w którym napisali: „Myślenie
    jednak, że wystarczy obwołać Chrystusa Królem Polski, a wszystko się
    zmieni na lepsze, trzeba uznać za iluzoryczne, wręcz szkodliwe dla
    rozumienia i urzeczywistniania Chrystusowego zbawienia w świecie”.

    – Idąc za tym listem musiałbym odwołać śluby króla Jana Kazimierza,
    który razem z ówczesnym Episkopatem oddał koronę Matce Bożej. Ona nie
    musi być już Królową Polski – to mi się nasunęło zaraz po
    przeczytaniu wczorajszego listu biskupów, że sprawa Królowej Polski jest
    już nieaktualna.

    Drugą sprawą jest ciekawa zbitka, bo wynika, że nie jest Królem Polski
    Pan Jezus, ale na koniec Mszy świętej śpiewamy „Chrystus wodzem,
    Chrystus królem”. Komu tu ufać?

    To, o co zabiegała Rozalia Celakówna czy siostra Faustyna Kowalska jest
    już nieaktualne. W mojej parafii wisi obraz Chrystusa Króla. Musimy go
    więc zlikwidować. Biskupi wyrzucają go do kosza, tak jak Celakównę i
    siostrę Faustynę – mówi Jan Budziaszek.

    Sługa Boża Rozalia Celakówna „Wyznania” s. 263:

    „Jest jednak ratunek dla Polski, jeżeli Mnie uzna za swego Króla i Pana
    w zupełności przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach
    kraju, ale w całym państwie i Rządem na czele.”

    Fragment Listu pasterskiego biskupów „O królowaniu Jezusa Chrystusa”:

    „Myślenie jednak, że wystarczy obwołać Chrystusa Królem Polski, a
    wszystko się zmieni na lepsze, trzeba uznać za iluzoryczne, wręcz
    szkodliwe dla rozumienia i urzeczywistniania Chrystusowego zbawienia w
    świecie. Przede wszystkim królestwo Jezusa już się realizuje. Chrystus
    Król każdemu oferuje możliwość udziału w nim. Natomiast od nas
    zależy, na ile z łaski królestwa Bożego korzystamy i w jakim zakresie
    rozwijamy je w sobie i pośród nas, czyli na ile postępujemy jak Jezus,
    służąc Bogu i ludziom. Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać Królem,
    wprowadzać Go na tron. Bóg Ojciec wywyższył Go ponad wszystko. Trzeba
    natomiast uznać i przyjąć Jego królowanie, poddać się Jego władzy,
    która oznacza moc obdarowywania nowym życiem, z perspektywą życia na
    wieki. Realizacja zadania zakłada przyjęcie tego, co Jezus daje, domaga
    się życia Jego miłością i dzielenia się Nim z innymi. Chodzi o
    umiłowanie Jezusa do końca, oddanie Mu swego serca, zawierzenie Mu
    naszych rodzin, podjęcie posługi miłości miłosiernej i posłuszeństwo
    tym, których ustanowił pasterzami. Ten konkretny program nie potrzebuje
    jakiejkolwiek formy intronizacji.”

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  6. KRYSTYNA said

    Przez wiele lat, każdy mógł patrzeć na wiele obrazów i wizerunków świetych, a także Maryji i Jezusa. Na pierwszy rzut oka nic nie widać, bo nie zwraca się na to uwagi. Lecz kiedy zauważa się coś co niepokoji, należy coś z tym zrobić. Opinię i refleksje pozostawia się oglądającym.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  7. Przemysław said

    ŻYDZI I ICH PLANY

    WSTĘP
    Książka, którą oddaję do rąk Czytelników przeznaczona jest przede wszystkim dla rdzennych Polaków, którzy pomimo tak tragicznej sytuacji w naszym kraju, gdzie naród polski jest okradany i z zimną krwią wydzierana jest jego własność, gdzie gospodarka celowo jest niszczona i z dnia na dzień w coraz większym stopniu za bezcen odsprzedawana obcym (a tak naprawdę tym z („wybranego narodu”), gdzie nasza kultura narodowa jest wyszydzana, wypaczana i na siłę wprowadzane są wątki z obcej nam nieznanej kultury żydowskiej, gdzie nasza wiara katolicka jest zohydzana i celowo judeizowana, i gdzie, już wydawałoby się, że nie istnieje żaden autorytet, który dałby nadzieję do dalszej walki o suwerenną Polskę, nie stracili jeszcze nadziei, że prawdziwa Polska wciąż istnieje.
    Chciałbym, żeby Czytelnicy przeczytali tę książkę od początku do końca bardzo dokładnie, ponieważ jest to warunek pełnego zrozumienia zawartych w niej myśli, uszeregowanych tak by w końcowym efekcie uwidocznić pełny obraz dziejowej konspiracji żydo-masońskiej PRZECIWKO BOGU, NATURZE I WSZYSTKIM NARODOM NIE ŻYDOWSKIM;
    by miał jasny i ukształtowany pogląd na te wszystkie zachodzące w szybkim tempie na naszych oczach wydarzenia, co powoduje zdezorientowanie nawet wśród najbardziej świadomych i utratę poczucia zagrożenia kryjącego się za działalnością „MOŻNYCH TEGO ŚWIATA”.

    Żydzi i ich Plany
    KLIKNIJ http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-05/88_plany.pdf
    Talmud- ks. Rektor KUL
    KLIKNIJ http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-05/87_talmud.pdf
    Dusza zydowska
    KLIKNIJ http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-05/87_dusza.pdf

    Źródło: http://www.echochrystusakrola.org/index.php?str=2011-05-maj

  8. czytający said

    Dobry tekst :), ale brakuje mi tam szerokiego objęcia tego co jest prawdziwą ofensywą obecnej władzy, a co nie jest wcale mniejszą obrzydliwością od aborcji, a mianowicie invitro. O ile chyba zdecydowana większość katolików sprzeciwia się aborcji i poszerzenia jej praw w Polsce, o tyle mam wrażenia że invitro wspiera bardzo wielu katolików, zwiedzionych wielkim zakłamaniem i fałszem wokół invitro i pychą która ten grzech okrywa. Nie możemy traktować invitro które jest największym celem PO, aby narzucić Polsce na szyję łańcuchy szatana,…. nie możemy traktować jako mniejsze zło od aborcji, bo o ile aborcja dotyczy jednego życia, to jedno invitro zabija ich więcej. Nie możemy dopuścić do tego obrzydliwego procederu w Polsce, który każdą drogą PO chce wprowadzić. Przykre to ale w Polska z invitro i aborcją stanie się obrzydliwa i niegodna naszych dawnych wartości.

  9. młody said

    Skandalem jest to że wszyscy co do jednego muszą płacić na siłę podatki na antykoncepcję in vitro czy aborcję.Pytam się jakim prawem katolik czy osoba niewierząca która nie zgadza się z lewackim światopoglądem jest zmuszana do uczestnictwa w tym zbrodniczym procederze?Ja sobie nie życzę narzucania mi chorego lewackiego myślenia i prawa.Tu potrzebny jest bunt wszystkich ludzi dobrej woli bo samemu się nic nie osiągnie w walce z amoralną czerwoną zarazą.

  10. Kier said

    Głosimy dziś królestwo prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju; królestwo, w którym spełnią się na zawsze wszystkie dobre pragnienia naszych serc.

    Królestwo to, dla wielu stanowiące jedynie piękny, choć nierealny ideał, dla chrześcijanina jest konkretną rzeczywistością, której nadejścia oczekuje.

    Drogą do tego królestwa jest Jezus Chrystus. Ten, który własną krwią wybawił nas od grzechów, zaprasza nas do pójścia za sobą drogą wiary, abyśmy żyjąc, jak przystoi świętym, mogli w pokoju oczekiwać spełnienia naszych tęsknot.

    ——————-
    Tak, jestem Królem

    – Ks. Mariusz Pohl 25.1.12

    Ostatnia niedziela roku kościelnego (już za tydzień Adwent!), jest poświęcona Chrystusowi – Królowi Wszechświata. Brzmi to może dość staromodnie – jesteśmy raczej przyzwyczajeni do określeń: prezydent, premier czy prezes, ale w słowie król, kryje się bardzo głęboka treść, którą w odniesieniu do Chrystusa warto sobie przypomnieć.

    Uznać Chrystusa za króla jest to wyraźne wyznanie wiary i określenie swego stosunku do Boga, opartego na zaufaniu i posłuszeństwie. Akt ten ma bardzo dużą wagę i konsekwencje. Pamiętajmy, że właśnie o to został oskarżony przed Piłatem i skazany Jezus: że uczynił się Królem Żydowskim. Jest to więc wyznanie na wagę życia. Takich słów nie rzuca się na wiatr ani też nie puszcza obojętnie mimo uszu. Niejednokrotnie w dziejach świata, w okresie prześladowań, za takie wyznanie szło się na śmierć lub do więzienia.

    A wszystko dlatego, że królowie ziemscy są bardzo zazdrośni o swoją władzę i boją się innych królów, a zwłaszcza królów nie z tego świata. Toczy się nieustanna walka o rząd dusz, a o wyniku tej walki przesądza to, kogo uznamy za swego Króla i Pana: Jezusa, czy władców tego świata. Takim władcą i królem może być pieniądz, telewizja, sport, zespół rockowy, kolorowe czasopismo, alkohol. Doskonale przecież wiemy, co jest dla nas najważniejsze, bez czego nie potrafimy żyć. Czy jest to Jezus?

    W tej walce nie da się stać z boku, być neutralnym: każdy jest zaangażowany. Jeśli nie podejmujemy żadnej wyraźnej decyzji, to jest to także decyzja, ale przeciwna Bogu. Bo albo się jednoznacznie uznaje zwierzchnictwo Chrystusa w swoim życiu, albo też się je odrzuca, a Chrystusa detronizuje na korzyść innych władców. Czy jednak oznacza to, że Jezus jest zaborczym i zazdrosnym tyranem, który nie toleruje innej władzy? Nie. Królestwo Jezusa nie jest z tego świata. Jezus nie chce konkurować ani niszczyć wartości, które reprezentuje doczesność. On chce je właściwie uporządkować i ustawić w prawidłowej hierarchii ważności. Jest to hierarchia oparta na prawdzie, gdyż Jezus jest Królem Prawdy.

    Przyjąć Jego zwierzchnictwo oznacza przyjąć prawdę, czyli słuchać prawdy, którą objawia Jezus. Prawda zobowiązuje, wzywa do życia zgodnego z nią, czyli życia według Ewangelii, zgodnie ze Słowem Bożym. Słowa tego nie trzeba się bać, gdyż ma ono na celu tylko szczęście człowieka, jego dobro. Każdy, kto z zaufaniem spróbował zastosować Słowo Boże w swoim życiu, przekonał się o tym namacalnie.

    Problem w tym, że my często nie chcemy znać ani przyjąć prawdy. Wolimy wygodny i niezobowiązujący świat kłamstwa, pozorów, złudnych obietnic. W takim świecie żyje się o wiele łatwiej, bo gdy coś przestaje nam pasować, zawsze można uciec w inne kłamstwo czy złudzenie, wymigać się od odpowiedzialności. Ale ile jest warte życie oparte tylko na kłamstwie? I gdzie takie życie ma kres? Czy nie zagraża mu unicestwienie w świecie pozorów i złudzeń?

    Dlatego Chrystus przyszedł dać świadectwo prawdzie, świadectwo o prawdziwym życiu: nie tylko o jego zasadach, ale o tym, że ono w ogóle istnieje i że można je osiągnąć. Ale osiągnąć tylko w jeden sposób: przez przyjęcie zwierzchnictwa Króla Prawdy, Jezusa. Opowiedzenie się po Jego stronie daje nam natychmiast udział w Jego zwycięstwie i stawia nas po stronie prawdy. To, co dotąd wydawało się nam niemożliwe czy zbyt trudne, teraz okazuje się wykonalne. Słowa, które zakrawały na nierealny, nieziszczalny ideał, teraz okazują się jak najbardziej możliwe. Przyjęcie Jezusa przez akt wiary i zaufania na swego Króla i Pana, zmienia całkowicie naszą sytuację. Kto chce się o tym przekonać, niech spróbuje.

  11. Kier said

    Potęga prawdy

    Chrześcijanin ma nad sobą dwie władze. Jako obywatel podlega władzy państwowej, a jako ochrzczony podlega władzy religijnej. Zdarza się, że w konkretnych sytuacjach istnieje rozbieżność między decyzjami jednej i drugiej władzy, a człowiek musi dokonać między nimi wyboru, co wcale nie jest takie łatwe. Otóż, w takich konfliktowych układach istnieje tylko jedna szansa bezbłędnego dokonywania wyboru i podejmowania zawsze słusznych decyzji. Trzeba dostrzec trzecią władzę. W rzeczywistości bowiem ponad władzą państwową i religijną jest Bóg. Tylko Jego wymaganie i prawo są słuszne. Bóg zaś sprawuje władzę w imię prawdy.

    Ktokolwiek podejmuje decyzje w imię prawdy, zawsze postępuje słusznie, bez względu na to, czy bezpośrednia władza — świecka czy religijna — za decyzje ukarze go czy też nagrodzi.

    Chrystus też miał nad sobą trzy władze. Państwową reprezentował w Galilei Herod, w Judei Piłat, a daleko w Rzymie Tyberiusz. Religijną reprezentował w Jerozolimie Kajfasz i Sanhedryn. Popadł w konflikt z jedną i drugą, i obie władze wydały na Niego wyrok śmierci. Został jednak wierny Ojcu.

    Wierność prawdzie czyni człowieka wewnętrznie wolnym od wszelkiej doczesnej władzy, bo prawda jest ponad władzą. To ona władzę osądza — nagradza lub wydaje na nią wyrok. Gdyby Kajfasz i Piłat uniewinnili Chrystusa, otoczyliby władzę chwałą i ugruntowaliby jej autorytet. Skoro zaś wydali na Niego niesprawiedliwy wyrok, to prawda oskarża ich przez wieki i będzie oskarżać w wieczności.

    Każda władza wie, że o wartości jej podwładnych decyduje stopień umiłowania przez nich prawdy. Wie o tym nawet wówczas, gdy za mówienie prawdy, dla niej niewygodniej niszczy podwładnego. I wbrew wszelkim pozorom wierność podwładnych prawdzie jest w interesie władzy. Często się mówi, że władza ma wpływ na podwładnych, zapominając, że i podwładni mają wpływ na władzę. Ich wierność prawdzie jest w stanie tak ustawić ludzi sprawujących władzę, że i oni muszą się z prawdą liczyć. Rzecz jasna, jednostkę wierną prawdzie można lekceważyć, ale już grupy ludzi ceniących wyżej wierność prawdzie niż życie, nie da się zlekceważyć. Stają się oni głosem sumienia danej społeczności.

    Warto zauważyć, że Chrystus nie wzywa ani Piłata, ani Kajfasza do wierności prawdzie. Wyznaje jedynie przed nimi z naciskiem, że On jest i pozostanie wierny prawdzie, nawet za cenę życia. „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

    Jest rzeczą znamienną, że na kartach Ewangelii nie znajdujemy ani jednej wypowiedzi Jezusa, w której sugerowałby potrzebę zmiany władzy państwowej czy świątynnej. Nigdy nie wystąpił z wezwaniem do rewolucji, mimo że wszyscy na to czekali. Swoją postawą wierności prawdzie wskazał jednak drogę jedynego, skutecznego oddziaływania na władzę i możliwość zamiany nie tyle jednego władcy na innego, ile wewnętrznej przemiany człowieka sprawującego władzę, przez wprowadzenie go na drogę szacunku dla prawdy.

    Piłat i Kajfasz mieli najwartościowszego podwładnego, jaki kiedykolwiek żył na ziemi. Ponieważ zdradzili prawdę, wydali na Niego wyrok śmierci. W rzeczywistości jednak to prawda wydała na nich wyrok. Gdziekolwiek prawda zostanie naruszona, tam sprawa nie zostaje jeszcze definitywnie zamknięta, nawet gdy obrońcy prawdy ponoszą śmierć. Ostatnie słowo bowiem należy zawsze nie do władzy, ale do prawdy.

    Chrystus Król — rządzi światem w imię miłości, a sądzi świat w imię prawdy. Dlatego On jest jedynym, sprawiedliwym Władcą świata.

    Ks. Edward Staniek 25.11.12

  12. Tadeusz said

    Izrael liderem broni atomowej !!

    „The American Conservative” opublikował wykres (patrz wykres obok) pokazujący proporcje uzbrojenia atomowego różnych państw do liczby ich mieszkańców, w megatonach na milion mieszkańców, i do obszaru, w kilotonach na milę kwadratową powierzchni. Absolutnym liderem jest Izrael, z 50,6 megatonami i 50 kilotonami. Na drugim miejscu jest Rosja, a na trzecim USA z 7,42 megatonami i 0,62 kilotonami. W kilotonach na milę kwadratową USA są na drugim miejscu a Rosja na trzecim.

    – Znów nasuwa się pytanie, często tu zadawane, jak 7-milionowy kraik, bez bogactw naturalnych, może sobie na to pozwolić? Tak przy okazji, Iranu z jego 0 megatonami i 0 kilotonami na wykresie nie ma. Ale to właśnie ten kraj jest ponoć największym zagrożeniem światowego pokoju.

    więcej – http://wolnemedia.net/polityka/politycznie-niepoprawny-przeglad-prasy-14/

  13. Szydlo said

  14. Pokręć said

    To nie nasza wina, że nasze podatki są używane przeciwko życiu ludzkiemu. Nie mamy wszak możliwości ich nie zapłacić.
    Możemy się jedynie modlić i głosować w wyborach, reszta w ręku Boga.
    Sprawiedliwości nie było, nie ma i nie będzie na tym świecie.

    • Jestem dzieckiem Boga said

      Zgadzam się.
      Cesarzowi,co cesarskie…

      • Pokręć said

        Pytanie podstawowe: co zrobić, jak cesarz chce… za dużo?
        A gdyby tak umówić się, że obracamy dwoma rodzajami pieniędzy: jak kupujemy w sklepie, to cenę netto płacimy forsą „prywatną” a VAT – złotówkami. Wtedy urzędnicy wpadną w „obieg zamknięty”… Będą sobie żyli z podatków za podatki i podatki opłacali podatkami.
        Ech, jest w tym rozumowaniu kupa uproszczeń, ale z kolei globalnie tak to własnie wygląda.

      • cox said

        A co jeśli ten ,,cesarz” Przeznacza nasze podatki na coś co jest nie zgodne z moim sumieniem (np. in vitro)?

  15. Adrian said

    [b]w Polsce jest gorzej niż żle, idiotów……..bez komentarza…….

    Do więzienia za kradzież o wartości 70 groszy[/b]

    Kilkumiesięczny proces i wyrok trzech miesięcy więzienia – tak potraktowany został Janusz Z. za kradzież energii o wartości 70 gr. Proces kosztował ponad 2 tys. zł.

    Janusz Z. kilka miesięcy temu wyszedł z więzienia. Gdy odsiadywał karę odcięto mu prąd. Zdaniem prokuratury – choć Janusz Z. się do tego nie przyznał – „za pomocą przewodu elektrycznego podłączył się do żarówki oświetlającej klatkę schodową i doprowadził prąd do mieszkania”. Wartość rzekomej kradzieży energii wyceniono na 10 zł. Janusz Z. za namową adwokata zapłacił rzeczoną kwotę.

    Sąd jednak nie odpuścił, powołał biegłego, przesłuchał świadków i wyznaczył sześć rozpraw. W jego trakcie okazało się, że koszt skradzionego prądu wyniósł… 70 groszy.

    Sędzia uznał winę Janusza Z. i skazał go na trzy miesiące więzienia. Proces kosztował państwo wielokrotnie więcej niż szkoda. Honorarium za obronę z urzędu to ponad 900 zł, do tego wynagrodzenie biegłego i koszty procesowe. W sumie ponad 2 tys. zł. Są jeszcze koszty wykonania kary: miesiąc pobytu w więzieniu to 2,5 tys. zł, czyli trzy miesiące to 7,5 tys. zł.

    Komentując sprawę prawnicy twierdzą, że kradzież energii jest przestępstwem i powinna być karana. Z drugiej strony jednak mają wątpliwości, czy sąd nie wytoczył zbyt ciężkich armat. Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę koszty jakie musiało ponieść państwo.

    Źródło: rp.pl
    ged
    http://www.pch24.pl/

  16. KRYSTYNA said

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!

  17. wiesia said

  18. wiesia said

  19. wiesia said

    • wiesia said

      FILM TEN DEDYKUJĘ WŁADZOM KOŚCIELNYM.Proszę pamiętać,że my Polacy jesteśmy z BŁ.Jana PawłaII dumni i żyje w nas,w naszych sercach.Ta POLSKA JEST NASZĄ MATKĄ!!!

    • MM said

      Oj Wiesiu, wspomnienia, łzy, radość i ta „Prawda” którą głosił nasz ukochany Ojciec Św. Jan Paweł II. Niestety, my Polacy szybko zapomnieliśmy o czym nas przestrzegał, nas upominał, błagał abyśmy nie zapomnieli o Panu. A tak, kiedy oglądałam, łzy same płynęły. Brakuje nam takich Świętych ludzi jak Prymas Kardynał Stefan Wyszyński i Ojciec Św. Jan Paweł II.

      • Czytelnik said

        Tak to jest jak u nas był kult jednostki jak żył papież teraz go nie ma to doskonale to widać że ludzie go kochali tylko za to żeby nasz z Polski a nie za to co mówił.

    • MM said

      Bóg zapłać Wiesiu!!!

      • wiesia said

        MM,serce mi pęka jak patrzę,co wyrabia się z całym dorobkiem.Też poryczałam się jak bóbr.Patrz,jaki był oddany Bogu,Maryi i człowiekowi.Był po prostu LUDZKI.

        • MM said

          Tak, masz rację. Ja też ryczałam, nie mogłam się powstrzymać 😦 A co do Naszego Ukochanego Bł. Ojca Św. to drugiego takiego nie ma i chyba nie będzie.:-(

        • Sara 28 said

          Miałam napisać świadectwo Wiesiu dotyczącej naszej wspólnej piątkowej modlitwy ale nie mogę najpierw obejrzałam film Bakhita a teraz film o naszym kochanym Janie Pawle II łzy mam w oczach. Jezus jest w śród nas.Napisze jutro, teraz mam czuwanie do Serca Pana Jezusa.Jesteś kochana Wiesiu.i Wy wszyscy również. Króluj nam Chryste.

        • wiesia said

          Witaj Saro,przepraszam Cię,że nie odpisałam wcześniej,ale mój mąż przynosi zadanie domowe i odrabia na komputerze.Jestem uzależniona od tego kiedy skończy.Jeszcze trochę,to po nocach na kompie będzie siedział.Ale tak to już jest,więcej dają pracy a zarobki…)Ja natomiast zajmuję się mamą i Jej mieszkaniem.Mówiłaś o świadectwie,życzę Tobie by Twoja wiara i oddanie Panu Bogu zaowocowało scaleniem tego o czym marzysz,a ja pamiętam.Pozdrawiam Ciebie i Was wszystkich Króluj nam Chryste!

    • Coś ciekawego o Janie Pawle II;
      http://www.eioba.pl/a/37tg/upadek-tu-154m-w-smolensku-przepowiedziany-w-apokalipsie-sw-jana

  20. apostolat said

    List apostolski na nowe tysiąclecie Nova millennia ineunte:

    Nie wiemy, jakie wydarzenia przyniesie nam nowe tysiąclecie, ale mamy pewność, że nic nie zdoła wyrwać go z ręki Chrystusa, „Króla królów i Pana panów” (….) Pan
    Bóg oczekuje od nas konkretnej współpracy z Jego łaską, a zatem wzywa nas, byśmy w służbie Jego Królestwu wykorzystywali wszystkie zasoby naszej inteligencji i zdolności działania.

    Jeśli papieże mówią, że w dzisiejszym świecie ludzie pozbawiają Pana Jezusa królewskiej godności i nawołują do tego, aby świat podporządkował się przykazaniom Bożym i uznał Jezusa za Króla, to znaczy, że Intronizacja Pana Jezusa na Króla jest uzasadniona i niezbędna. Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski jest konieczna, aby kraj nasz rządził się prawami Bożymi, aby wszystkie dziedziny naszego życia były oparte na przykazaniach Bożych.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1555&Itemid=53

  21. wiesia said

    Muszę mężowi udostępnić komputer.Na koniec,na pożegnanie BARKA.Bądzcie zdrowi,Króluj nam Chryste!http://www.youtube.com/watch?v=6sGEQkaIsFE&feature=related

  22. apostolat said

    Jak z tego wyjść?-cz.1

    • apostolat said

      Spotkanie pt. „Jak z tego wyjść” z udziałem prof. Andrzeja Nowaka, reżysera Grzegorza Brauna oraz blogerami Coryllusem, Kamiuszkiem i Toyahem. Klub Ronina 10.09.2012

  23. serce333 said

    Walka o Duszę – niezwykłe świadectwo Marcina Boczka

    Z Bogiem

  24. serce333 said

    Od wschodnich sztuk walki do zniewolenia demonicznego – świadectwo Tomasza

    Z Bogiem

  25. Bogdan said

    Polska dziękuje Ci ,o Błogosławiony, o Ukochany , O Umiłowany Nasz Ojcze Swięty … Płaczesz pewnie tam w Domu Ojca patrząc na tę umeczoną ziemię polską …. .Obódz się Ojczyzno Ma, cała we krwi skąpana .. Ojcze ,SYNU i..Duchu Święty Przyjdz .pociesz Nas .ODNÓW NAS …..

  26. wiesia said

  27. adam said

    http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Miedzynarodowa-organizacja-rozpatrzy-przejecie-kontroli-nad-internetem,wid,15119911,wiadomosc.html?ticaid=1f98f&_ticrsn=3

    Od 3 grudnia 2012 roku, przez 12 dni, w Dubaju będzie obradowała organizacja złożona z przedstawicieli 193 państw. Podczas debaty zdecydują oni o dalszym kierunku rozwoju wirtualnego świata.

  28. Bogdan said

    Siostro I Bracie Niech Cię Pan Błogosławi i strzeże ….Teraz i Zawsze Pozdrawiam Dobrego Dnia wszystkim https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/?ui=2&ik=5c38102f98&view=att&th=13b4008a6110e83f&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_ha0i35kx0&safe=1&zw&saduie=AG9B_P8PwQnCov9gDFVMLcTbtPCP&sadet=1353989238975&sads=93hgj7TZzyo_8cYdQQAf_In6nrw

  29. Ludwik Czternasty said

    Cudzych listów nie czytam. jak do mnie to mogło przyjść ???

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: