Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

GODZINA ŁASKI DLA CAŁEGO ŚWIATA. ♥ 8 grudnia – od 12.00 do 13.00

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 grudnia 2012

Nie zapominajmy o akcji pomocy rodzinom wielodzietnym. Bo bez dobrych uczynków na nic się zda nasza modlitwa. Link do akcji tutaj

Godzina łaski

GODZINA ŁASKI DLA CAŁEGO ŚWIATA.
8 grudnia – od 12.00 do 13.00
Matka Boża, (Roza Duchowna) objawiając się w Święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r, pielęgniarce Pierinie Gilli w Montichiari we Włoszech powiedziała:
„Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała.
Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga.
Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.
(opis sceny objawienia ponizej)
JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?
To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą.
Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę.
Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!

Przyklad:
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
ZACZNIJ OD PRZYPOMNIENIA SOBIE OBIETNIC MATKI NAJŚWIĘTSZEJ.
Skup się na modlitwie i zapytaj siebie: „Co obiecuje mi Matka Najświętsza?”. Ona zapewnia, że Godzina Łaski „zaowocuje wieloma nawróceniami”.

PROŚ O ŁASKĘ NAWRÓCENIA DLA TYCH, KTÓRZY JEJ NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄ.
„Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować (…)”.

PROŚ O TĘ ŁASKĘ DLA SIEBIE I NAJBLIŻSZYCH.
„Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych”.
Nie bój się prosić o łaski – nawet największe!
„Nasz Pan, mój Boski Syn, Jezus, ześle swe przeobfite Miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci (…)”.

PROŚ O ŁASKĘ NAWRÓCENIA DLA GRZESZNIKÓW.
„Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.

A teraz PODZIĘKUJ ZA TĘ ŁASKĘ, KTÓRĄ CI DZIŚ MATKA NAJŚWIĘTSZA GWARANTUJE!
W tym momencie możesz zacząć rozmawiać z Maryją modlitwami, które są najbliższe twemu sercu.
WYZNAJ SWĄ WIARĘ W BOGA (Wierzę w Boga),
Wychwalaj Jego dobroć ( np.Chwała na wysokości Bogu ),
Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Chwalimy Cię. Błogosławimy Cię. Wielbimy Cię. Wysławiamy Cię. Dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja, Panie Boże, Królu nieba, Boże Ojcze wszechmogący. Panie, Synu Jednorodzony, Jezu Chryste, Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca. Który gładzisz grzechy świata, przyjm błaganie nasze. Który siedzisz po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami. Albowiem tylko Tyś jest święty. Tylko Tyś jest Panem. Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste. Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca . Amen.
Odmow akt wiary:
Wierzę w Ciebie, Boże żywy, w Trójcy jedyny, prawdziwy; Wierzę, coś objawił Boże, Twe słowo mylić się nie może

ODMÓW RÓŻANIEC, przeplatając go aktami
Akt miłości
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, Boś Ty dobro nieskończone.
Akt nadziei
Ufam, Tobie, boś Ty wierny, wszechmogący i miłosierny; Dasz mi grzechów odpuszczenie, łaskę i wieczne zbawienie.
Akt żalu
Ach żałuję za me złości, jedynie dla Twej miłości. Bądź miłościw mnie grzesznemu, dla Ciebie odpuszczam bliźniemu.

– ODDAJ SIĘ MARYI POD OPIEKĘ
Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi,
Królowej Polski
Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Błogosławionego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko, co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia.
Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszelkie dobro, prawda i życie. Amen.

Objawienie
8 grudnia bazylikę w Montichiari wypełniała rzesza ludzi, w tym bardzo liczni kapłani. Kościół był tak pełen, że Pierina z trudem dostała się do wnętrza. Uklękła na środku bazyliki i zaczęła odmawiać Różaniec. Nagle przerwała pełnym zachwytu okrzykiem: „O, Matka Najświętsza!”.
Zapanowała cisza. Pierina spoglądała na Maryję, która ukazała się jej na szerokich, białych schodach ozdobionych białymi, czerwonymi i złotymi różami – symbolami czystości, wierności i świętości. Najpierw powtórzyła z uśmiechem słowa, które w 1858 r. wypowiedziała w Lourdes:
„Jestem Niepokalanym Poczęciem”, po czym uroczyście, z powagą i majestatem zaczęła zstępować po schodach. Po zejściu kilku stopni ogłosiła:
„Jestem Maryja, pełna łaski, Matka mego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa”. Znowu zeszła kilka stopni, by odezwać się raz jeszcze: „Przez swe przyjście do Montichiari chcę być znana jako Rosa Mystica.
Jest mym życzeniem, by każdego roku, w dniu 8 grudnia, w południe, obchodzono godzinę łaski dla świata. Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych. Nasz Pan, mój Boski Syn Jezus, ześle swe przeobfite miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci”.
Matka Najświętsza poprosiła, by przekazano Jej życzenie Papieżowi Piusowi XII, chce bowiem, aby Godzina Łaski dla świata była znana i rozpowszechniana na całym świecie. Wyjaśniła zasadę nabożeństwa:
„Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask. Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.
W tym momencie Matka Najświętsza ukazała wizjonerce swe Serce, mówiąc:
„Spójrz na to Serce, które tak umiłowało ludzkość, ale większość ludzi tylko rzuca w nie obelgami. Jeśli dobrzy i źli zjednoczą się w modlitwie, dostąpią przez to Serce miłosierdzia i otrzymają dar pokoju”. Maryja wyjaśniła: „Z powodu mego wstawiennictwa Pan wciąż powstrzymuje czas wielkiej kary”. Zapewniła, że już przygotowała dla swych dzieci morze łask. Jest ono dla tych, którzy „słuchają moich słów i zachowują je w swoich sercach”.

Zobacz także:
Matka Boża w Montichiari

http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/przekazy/matka-boa-do-dzieci/1225-objawienia-matki-boej-roy-duchownej-rosa-mystica

http://www.marypages.com/MontichiariPolish.htm2011-12-06 20:11:39

Advertisements

komentarzy 116 to “GODZINA ŁASKI DLA CAŁEGO ŚWIATA. ♥ 8 grudnia – od 12.00 do 13.00”

  1. Dzieckonmp said

    Autor: Wincenty Łaszewski

    To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą. Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę. Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!
    Zacznij od przypomnienia sobie obietnic Matki Najświętszej.
    “W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
    Skup się na modlitwie i zapytaj siebie: “Co obiecuje mi Matka Najświętsza?”. Ona zapewnia, że Godzina Łaski “zaowocuje wieloma nawróceniami”.
    Proś o łaskę nawrócenia dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują.
    “Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować (…)”.
    Proś o tę łaskę dla siebie i najbliższych.
    “Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych”.
    Nie bój się prosić o łaski – nawet największe!
    “Nasz Pan, mój Boski Syn, Jezus, ześle swe przeobfite Miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci (…)”.
    Proś o łaskę nawrócenia dla grzeszników.
    “Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.
    A teraz podziękuj za tę łaskę, którą ci dziś Matka Najświętsza gwarantuje!
    W tym momencie możesz zacząć rozmawiać z Maryją modlitwami, które są najbliższe twemu sercu. Odmów Różaniec, przeplatając go aktami miłości (Boże, choć Cię nie pojmuję…) i żalu za grzechy (Ach, żałuję za me złości…). Wyznaj swą wiarę w Boga (Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego), wychwalaj Jego dobroć (Chwała na wysokości Bogu), oddaj się Maryi pod opiekę (Cały jestem Twój, o Maryjo).
    To słowa szczególnie miłe Maryi. One otworzą dla ciebie Jej Serce, ciebie zaś niech otworzą na Jej dary.

    • apostolat said

      KATARZYNA SZYMON (polska mistyczka i stygmatyczka)- życie i świadectwa
      Katarzynie bardzo podobała się pieśń ”Czarna Madonna”,nagle zapadła w ekstazę,przychodzi do niej Matka Najświętsza i mówi:”Dzieci,którzy tu jesteście,przyrzeknijcie mi,że nie będziecie nazywać mnie Czarną Madonną.Nazwa ta nie jest dla mnie uwielbieniem.Ja jestem dla polskich dzieci Panią Jasnogórską”
      http://gloria.tv/?media=212035&fullscreen
      strona 82

      • apostolat said

        Katarzyna Szymon urodziła się 21.X.1907r. w Studzienicach. Chrzest Święty i Pierwszą Komunię
        Świętą przyjęła w kościele parafialnym w Pszczynie. W 1 roku życia umiera jej matka. Od dzieciństwa przejawiała dar modlitwy, kontemplacji i samotności. Jej żal serca rozumiał tylko Bóg. 8 marca 1946 r. w Wielkim Poście otrzymała stygmaty na obu dłoniach i stopach, pod prawą piersią i na czole. Płakała także krwawymi łzami. Obdarzona była wieloma cudownymi darami jak np. spotkania z Panem Jezusem, Matką Bożą i Świętymi, darem bilokacji, to znaczy przebywania jednocześnie dwóch różnych miejscach i w różnym czasie, przenikania ludzkich serc i sumień, mówienia obcymi językami (m. in. hebrajskim, niemieckim, mimo, że nie umiała czytać ani pisać). Wielokrotnie, jak zeznają świadkowie „Komunia Św. schodziła z Nieba i spoczywała na jej ustach”. Ten cud, świadectwa i inne fakty pokazano na filmie, który można bezpłatnie pobrać lub obejrzeć ze strony http://www.Katarzyna Szymon.pl. Stygmaty wraz z cierpieniem trwały przez 40 lat aż do śmierci. Orędzia z Nieba, przekazywane jej w czasie ekstaz są zgodne z nauką Kościoła Świętego. Nadzwyczajna pokora i niezwykłe cierpienia, które przechodziła wykluczają jakikolwiek błąd w rozeznawaniu jej charyzmatów. Są one także rękojmią świętości.

        W 1983r. Jan Paweł II w Katowicach spotkał się z nią, uścisnął ją i powiedział do towarzyszącego mu biskupa Bednorza: „Proszę się zająć tą osobą”. Zmarła 24 sierpnia 1986 r. Na pogrzebie Katarzyny Szymon było ok. 20.000 osób w tym wielu kapłanów.

    • A said

      Zapraszam do zapoznania się z książką na ten temat, niesamowita lektura:

      „Niebiańskie róże przeciw różom szatańskim, białe róże radosnej części różańca, czerwone róże części bolesnej i złote chwalebnej zdemaskują fałszywe róże szatana jako obłudę i mamidło (blichtr) i pomogą odnieść nad nimi zwycięstwo.
      Dzisiaj szatan i jego pomocnicy wtargnęli nawet do świątyni Pana, by tutaj przede wszystkim uderzyć w pasterzy dla rozproszenia owczarni! Dotyka to serca i rdzenia Kościoła, oznacza dla niego »Być albo nie być«.
      Dlatego Pan w Swoim Boskim miłosierdziu posyła Swoją Matkę. A Ona przychodzi ze swoim jaśniejącym, Niepokalanym Matczynym Sercem zdobnym we wszechmoc, mądrość i miłość Boża, by ratować i odnowić serce Kościoła, czyli szczególnie kapłanów i ludzi Bogu poświęconych. Tutaj »Róża Mistyczna« nie oznacza już tylko Matki pełnej łask, lecz przede wszystkim Tę, która depcze głowę węża i która odnosi zwycięstwo we wszystkich bitwach bożych.” z powyższej książki.

      http://rosemaria.pl/6-wiadomosci/51-przygotowujac-sie-na-godzine-laski.html

  2. Dawid said

    Syryjscy rebelianci: „Kiedy skończymy z Assadem, będziemy walczyć z USA.”
    Paul Joseph Watson,
 Prison Planet.com
    USA
    2012-12-06

    Polityka

    Szokujący raport Davida Endersa w gazecie McClatchy ujawnia, że bojownicy będący teraz na linii frontu powstania w Syrii – wspierani przez administrację Obamy i inne zachodnie mocarstwa – są terrorystami Al-Kaidy, którzy zabijali amerykańskich żołnierzy w Iraku, którzy obecnie otwarcie prezentują swoją chęć „walki z USA” po tym jak obalą Baszara Al-Assada.

    Oficjalna narracja początkowo próbowała całkowicie zaprzeczać istnieniu terrorystów Al-Kaidy w Syrii, zanim została zmuszona do przyznania tego faktu, jednocześnie bagatelizując ich rolę jako ograniczoną i nie charakteryzującą powstania rebeliantów.

    Jednak materiał Endersa podaje, że grupa Jabhat al Nusra bezpośrednio powiązana z Al-Kaidą, “stała się kluczowym elementem operacji powstańców walczących dla obalenia Asada”, oraz że grupa jest „kluczowa dla wojskowych operacji” prowadząc „najcięższe walki na pierwszej linii” w „bitwie za bitwą w całym kraju.”

    Dziennikarz cytowany w artykule odkrył również „bojowników Nusra na każdym froncie, jaki odwiedził”.

    Organizacja Jabhat al Nusra przyznała się do odpowiedzialności za liczne zamachy samobójcze i inne ataki, które zabiły setki niewinnych ludzi. W ostatni weekend pojawiło się niepokojące nagranie jednego z ich członków Nusra zabijającego więźniów z zimną krwią.

    Bojownicy ekstremiści również plądrowali kościoły chrześcijańskie i przeprowadzili religijne ścinanie głów (materiał poniżej).

    Artykuł cytuje jednego z członków grupy, który stwierdził jednoznacznie: „Kiedy skończymy z Assadem, będziemy walczyć z USA!” Dziennikarz, który usłyszał komentarz uznał, że mógł to być „żart”, ale to nie wydaje się być zabawne, gdy przy niedawnych dwóch różnych okazjach syryjscy rebelianci dumnie palili flagi USA. Jak uprzednio udokumentowano, wspierający rebeliantów skandowali antyamerykańskie slogany podpalając amerykańską flagę w Homs i Aleppo.

    Kolejnym bojownik opozycji niedawno mówił o swoim pragnieniu, aby zobaczyć, flagę Al-Kaidy powiewającą nad Białym Domem (materiał poniżej) po tym jak rebelianci zwyciężą w całym regionie. Wystarczy powiedzieć, że nie wydaje się, iż by żartował.

    Syryjscy bojownicy są rutynowo fotografowani z opaskami i oznaczeniami Al-Kaidy. Istnieje również niezliczona masa materiałów wideo na YouTube, które pokazują opozycyjne siły wymachujące flagą Al-Kaidy – charakterystyczną czarna flagą z białym napisem arabskim, która była wywieszana przez uczestników zamieszek podczas antyamerykańskich demonstracji w wielu krajach na początku tego roku.

    Francuski chirurg Jacques Bereś, który pracował w szpitalu w Aleppo skomentował, że co najmniej połowa bojowników jakich leczył z urazów to byli terroryści Al-Kaidy, których celem jest wprowadzenie szariatu w całej Syrii i całym regionie. Niemiecki raport szacuje liczbę zagranicznych bojowników w Syrii na 95%.

    Jak zostało również udokumentowane, artykuł McClatchy podkreśla fakt, że organizacja Jabhat al Nusra była odpowiedzialna za zabicie amerykańskich żołnierzy w Iraku, zauważając, iż grupa opiera się na „tych samych ludziach i taktykach, które Al-Kaidą wykorzystywała w Iraku – co jest twierdzeniem opartym na rozmowach z członkami Nusra w Syrii.”

    „Wśród bojowników Nusra jest wielu Syryjczyków, którzy mówią, że walczyli wraz z Al-Kaidą w Iraku, która toczyła krwawą i brutalną kampanię przeciwko amerykańskiej obecności w tym kraju i nadal jest obwiniana o samobójcze zamachy samochodów pułapek, które zabiły setki Irakijczyków po tym jak rok temu wojska amerykańskie opuściły kraj”, pisze Enders.

    W artykule twierdzi, że obecność tych terrorystów w Syrii, „martwi USA i innych zachodnich urzędników”, choć to oczywiście nie było to przeszkodą by administracja Obamy podpisała 200 milionowy budżet na pomoc dla rebeliantów FSA. Nie było to również problemem dla CIA, która pomogło Arabii Saudyjskiej, Turcji i Katarowi w dostarczeniu grupom rebeliantów w regionie ciężkiej broni.

    Alex Jones- Wszystko co powinieneś wiedzieć o Al Kaidzie:

    OGLĄDAJ DALEJ>>>

    Chociaż media establishmentu przedstawiły cel rebeliantów jako demokratyczne powstanie, to jeden z przywódców Jabhat al Nusra – Iyad Mahmuda al Sheikh cytowany w gazecie McClatchy, wyjaśnił, że kiedy Assad zostanie obalony, w Syrii nie będzie wolnych wyborów. „Osiemdziesiąt procent Syryjczyków chce islamskiego prawa”, powiedział, odnosząc się do prawa szariatu…

    Dlaczego administracja Obamy wspiera uzbrojonych bandytów, którzy nie tylko w imieniu Al-Kaidy zabijają amerykańskich żołnierzy w Iraku, ale także opowiadają się za nałożeniem prawa szariatu w całym Bliskim Wschodzie i obaleniem Stanów Zjednoczonych i zastąpieniem ich ekstremistyczną muzułmańską dyktaturą?

    • Pokręć said

      Gdyby USA wspierała interesy amerykańskie, popierałyby Assada. Ale USA już dawno nie wspiera interesów amerykańskich, tylko NWO-wskie. Nawet (ba, zwłaszcza) przeciwko własnym obywatelom.

    • Szydlo said

      Szesnascie rzeczy,ktorych Libia juz nigdy nie doswiadczy !

  3. Dzieckonmp said

    Silne trzęsienie ziemi w Japonii dziś rano o sile 7,3 . Wydano komunikat ostrzegający przed tsunami. Potem było powtórne trzęsienie o sile 6,2

  4. SYRIUSZ said

    najlepiej spędzić tę godzinę łaski na uczestniczenie we mszy św.

    • Ewa DM said

      Uczestniczenie we Mszy Świętej w tym uroczystym dniu jest jak najbardziej wskazane. Dodatkowo w wielu kościołach w Godzinie Łaski obchodzi się nabożeństwo modlitewne w celu upraszania łask dla siebie i dla całego świata, dla wszystkich grzeszników. To są szczególne i bardzo pięknie prowadzone, u nas przez osoby świeckie, modlitwy, a kościół jest pełen ludzi.

      • cox said

        W tym dniu święto Niepokalanego Poczęcia NMP, więc i tak w na Mszy Św ,,trzeba” być. U mnie w Kościele jest tak, że godzinę łaski organizują sami wierni, a ksiądz tylko udostępnia kościół.

    • lucek said

      Jedno nie wyklucza drugiego a wrecz przeciwnie powinno sie uzupelniac. We Mszy sw. powinnismy uczestniczyc jesli jest to mozliwe – codziennie.
      Swieto Niepokalanego Poczecia jest Swietem w ktorym obecnosc uczestniczenia we Mszy Sw. jest OBOWIAZKOWE .
      Kroluj nam Chryste !!!

  5. Tuptusia said

    Jutro 8 grudnia na Jasnej Gorze uroczyste nabozenstwo z procesja do figury Matki Bozej zacznie sie o godz 16.15 przewodniczyl bedzie abp.Waclaw Depo. Zostanie dokonany akt zawierzenia Matce Bozej Niepokalanej i uroczyste zlozenie Jej kwiatow. Transmisja z satelity radio JASNA GORA lub internetem http://www.radiojasnagora.pl

  6. Dawid said

    Idzie potężny krach, idzie bieda. Tajfun Vincent zatopi zieloną wyspę

    Najwyższy czas przestać bredzić o zielonej wyspie, o odbiciu polskiej gospodarki w drugiej połowie 2013r. trzeba skończyć z wygadywaniem głupstw i zaklęć, że polska gospodarka ma zaledwie katar, co czyni redaktor P.Jabłoński w Rzeczpospolitej, o idiotyzmach analityków bankowych ze studia TVN-CNBC, lepiej zamilknąć.

    Tam ciągle jest hossa i guzik prawda całą dobę. Idzie potężny krach, lawina bankructw, załamanie się wpływów podatkowych, nowelizacja budżetu na 2013r., wzrost zadłużenia i problemy z jego spłatą w związku ze zbliżającym się pęknięciem bańki na obligacjach Skarbu Państwa. Przed nami gigantyczny skok bezrobocia, w tym roku do 14 procent, w przyszłym nawet do 18-20 proc. i załamanie konsumpcji. Czarna rozpacz, głęboka recesja i gospodarcza depresja, a nie chwilowe spowolnienie czeka nas w latach 2013-2014. Nie będzie sielanki i nie będzie pieniędzy.

    Już nawet Prezes NBP M.Belka przyznaje, że sytuacja gospodarcza w Polsce jest poważna, choć nie dramatyczna, otóż jest już dramatyczna, a będzie tragiczna. Blisko 10 mln Polaków jest zagrożonych biedą i wykluczeniem, 70 proc. młodych Polaków nie ma etatu, 2,5 mln rodaków żyje na poziomie minimum socjalnego ok. 997 zł, a bezrobocie wśród młodych wynosi już 30 proc. Nowe setki tysięcy młodych szykuje się do emigracji. Dramatycznie powiększa się luka popytowa, a konsumpcja wewnętrzna w Polsce to ok. 60-70 proc. polskiego PKB. Naród zaczyna widzieć dno portfela, przestaje sobie radzić ze spłatą zobowiązań i kredytów – kredyty zagrożone gospodarstw domowych to już ok. 40 mld zł. ZUS-owi brakuje 5 mld zł, NFZ-owi ok. 2 mld zł, szpitalom nie zapłacono ok. 2,5 mld zł, dług publiczny osiągnął poziom astronomiczny ok. 900 mld zł, długi samorządów ok. 80 mld zł, długi szpitali 11 mld zł, dług Krajowego Funduszu Drogowego blisko 50 mld zł. Chorzy na raka nie mogą się dostać do szpitala, na niektóre wizyty do specjalisty można się zapisać na 2017r., leki zamiast tanieć, drożeją, maleją dochody z CIT, VAT, a nawet akcyzy.

    MF J.V.Rostowski nie panuje już nad niczym, ani nad polską walutą, ani nad spekulacją na polskim długu – czyli obligacjami Skarbu Państwa. Ratuj się kto może, bo nadchodzi prawdziwe finansowe i gospodarcze tsunami. Tajfun Vincent tym razem zbierze swe „śmiertelne” żniwo. Budżet 2013 można już wyrzucić spokojnie do kosza, rosną zatory płatnicze, ustawa deregulacyjna, dotycząca kasowego rozliczania VAT – dobije małe i średnie przedsiębiorstwa. Rośnie przemyt papierosów oraz paliw, coraz szybciej znikają nawet firmy jednoosobowe, a więc samozatrudnienie jako ostatnia deska ratunku. Przed nami wielce szkodliwe buble prawne – jak podatek śmieciowy, podatek od deszczu. Na jaw wychodzą pierwsze zmowy, ustawiane przetargi na drogi i kontrakty informatyczne. Sytuacja jest ze wszech miar alarmowa, czeka nas kryzys o jakim Polacy nie mają jeszcze bladego pojęcia, a obecna władza nie tylko go nie ogarnia intelektualnie, ale nie ma nawet przybliżonej skali nadchodzących spustoszeń i brak pomysłów na jego przezwyciężenie.

    Wszelkie wyliczenia MF J.V.Rostowskiego są dziś całkowicie niewiarygodne, skala ukrywanych długów przekroczyła 60 mld zł, prymitywne rabunkowe i magiczne sztuczki księgowe przestają działać. Legislacyjne bezprawie obecnej władzy powoduje, że kolejne ustawy trafiają do Trybunału Konstytucyjnego, urzędnicze niechlujstwo i pogarda dla zwykłego obywatela osiąga swe apogeum. Polacy zaczynają się bać o swoją przyszłość. Staniemy już wkrótce w obliczu największego kryzysu gospodarczego 20-lecia z dramatycznym załamanie się finansów publicznych. Na razie władza walczy z krytykami i przeciwnikami politycznymi, a nie ze zbliżającym się kryzysem i potencjalnym bankructwem. Czyli zgodnie z hasłem jest dobrze, choć nie całkiem beznadziejnie.

    Wielki kryzys jest już naprawdę tuż, tuż. To nie Kasandry proroctwo, to nasza rzeczywistość w nadchodzących latach.

    • luck said

      07.12. Warszawa (PAP) – Stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła w listopadzie do 12,9 proc. wobec 12,5 proc. w październiku – podał resort pracy. Liczba bezrobotnych na koniec listopada wyniosła 2 mln 59 tys. osób i miesiąc do miesiąca wzrosła o 64,1 tys.

      „Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w listopadzie 2012 roku 12,9 proc. i w porównaniu do października wzrosła o 0,4 punktu procentowego. W analogicznym okresie ubiegłego roku (listopad 2011 – październik 2011) wskaźnik bezrobocia wzrósł o 0,3 punktu (z poziomu 11,8 proc. do poziomu 12,1 proc.)” – napisano w komunikacie.

    • Pro Publico Bono said

      Ciekawe, czy w związku z tym faktem, tj. jego konsekwencjami pojawia się na ulicach coraz więcej patroli i radiowozów, czy to tylko przypadek.

  7. Dawid said

    • Pokręć said

      Przecież jest ciepła woda w kranie, chlebek w markecie i praca w korpo za kilka tys. miesięcznie! Żyć nie umierać, o czym oni chrzanią?

      • Dawid said

        do czasu…

        • Pokręć said

          Wiem, ale tak się zastanawiam, czy degrengolada będzie powolna i w bólach, jak amputacja nogi po kawałeczku, czy po prostu obudzimy się pewnego dnia i okaże się, że nie ma wypłacanych emerytur, pensji w budżetówce a skarbówka ze skutkiem natychmiastowym ma wypowiedziane umowy o pracę z dnia na dzień…

  8. Szydlo said

    Ks.prof.Koczwara: dusza polska jak nigdy dotad jest zagrozona rozkladem.
    http://ksd.media.pl/aktualnoci/912-ks-prof-koczwara-dusza-polska-jak-nigdy-dotad-jest-zagrozona-rozkladem-hebdow-2012

  9. Passiflora said

    Dziś pierwszy piątek miesiąca – idź do kościoła!

    • Pokręć said

      Pójdę, pójdę, właśnie zagniatam chleb na przyszły tydzień (Bogu dzięki, jeszcze stać mnie na mąkę…), specjalnie teraz, bo na wieczór mam zabukowany kościół.

  10. Passiflora said

    Czy jesteś szczęśliwy? (10)

    (..)
    Żadne ziemskie piękno nie zaspokoi cię również dlatego, gdyż – gdy piękno znika sprzed twoich oczu, ożywiasz je i czynisz jeszcze piękniejszym w twojej wyobraźni. Nawet jeśli oślepniesz, twój umysł wciąż generuje to piękno bez wad, bez ograniczeń i bez cienia. Gdzie znaleźć ten ideał piękna twoich marzeń? Czyż cały ziemski wdzięk nie jest cieniem czegoś nieskończenie większego? Nic dziwnego, że Wergiliusz pragnął spalić swą Eneidę, a Fidiasz wrzucił swoje dłuto do ognia. Im bardziej zbliżyli się do piękna, tym bardziej zdawało im się, że oddalają się odeń, gdyż idealne piękno odnaleźć można nie w czasie, a w nieskończoności.

    Mimo twoich wysiłków, aby znaleźć swe ideały tu na ziemi, dręczy cię nieskończoność. Splendor wieczornego słońca, które zachodzi, jest niczym „hostia w złotej monstrancji zachodu”, powiew wiosennego wiatru, boska czystość w obliczu Madonny, wszystko napełnia cię nostalgią, tęsknotą za czymś jeszcze piękniejszym.

    Stojąc na ziemi, marzysz o niebie; będąc stworzeniem czasu, nienawidzisz go; będąc kwiatem dnia, dążysz do tego, aby się uwiecznić. Dlaczego miałbyś pragnąć Życia, Prawdy, Piękna, Dobroci i Sprawiedliwości, jeśli nie zostałeś dla nich stworzony? Skąd one pochodzą? Gdzie znajduje się źródło światła dla miejskich ulic w południe? Nie pod samochodami, autobusami i stopami dreptających tłumów, gdyż tam światło miesza się z ciemnością. Jeśli masz znaleźć źródło światła, musisz sięgnąć w kierunku czegoś, co nie ma domieszki ciemności i cienia, do czystego światła, a mianowicie do słońca.

    W podobny sposób, jeśli masz odnaleźć źródło Życia, Prawdy i Miłości, musisz sięgnąć do Życia, które nie jest zmieszane z jego cieniem, czyli śmiercią; musisz sięgnąć do Prawdy, która nie jest zmieszana z jej cieniem, czyli błędem; musisz sięgnąć do Miłości niezmieszanej z jej cieniem, czyli nienawiścią. Sięgasz po coś, co jest Czystym Życiem, Czystą Prawdą i Czystą Miłością, a to właśnie jest definicja Boga. Przyczyną, dla której bywasz rozczarowany jest to, że jeszcze Go nie znalazłeś!

    c.d.n.
    Sługa Boży Arcybiskup Fulton J. Sheen

  11. Szydlo said

    ” Dla Ciebie,Matko,zyje”.
    Oblicze Matki z Medugorje
    {…}”jeno gora”Kriżevac” dumnie spoglada na Medugorje
    „Miedzy gorami” bajecznych Balkanow…stoi Krzyz,a pod nim miejsce ukazania Matki,
    dla ktorej w miescie nie padl ani jeden wystrzal
    http://profeto.pl/blog,58,362.html

  12. młody said

    Jedyna prawdziwie katolicka partia to PiS http://www.fronda.pl/a/chca-wymodlic-ratunek-dla-polski-powtorke-wegier-rozancowa-krucjata-za-ojczyzne-i-kongres-katolikow-pod-patronatem-pis,24303.html

    • Dzieckonmp said

      Na obecna chwilę masz rację. LPR , Giertychy już myślę że przekonały ludzi jacy katolicy z nich są. Inne partyjki też przyjdzie czas że się odsłonią.

      • młody said

        LPR ZCHN czy PR nigdy nie były i nie będą prawdziwie katolickie.Nikt nigdy z prawicowych partii politycznych poza PiSem nie zorganizował ani krucjaty modlitewnej za Ojczyzne ani tak zaciętej walki o miejsce Krzyża w miejscach publicznych i obrone Kościoła.Przypominam że niejaki poseł PiS-u Artur Górski w 2006 złożył projekt uchwały sejmowej mającej na celu intronizację w Polsce Chrystusa Króla http://www.youtube.com/watch?v=PlwmGh7ZWiQ

      • luck said

        Jest jeszcze PJN

    • Dawid said

      No nie wiem PIS trzyma z żydami jak Kaczka był wybrany to zara jeden do NY a drugi do Tel-Avivu do Syjonistów także no…powątpiewam to są krypto żydzi Kaczka to żyd przecież ludzie obudźcie się….

      • Dzieckonmp said

        Przywódcy państwowi muszą rozmawiać i spotykać się z każdym nawet po to aby poznać zamiary. A to ze SB-ecy montują paszkwile z tego tematu to myślący ludzie wiedzą.

      • młody said

        Nie mogę się zgodzić w tym co napisałeś.My nie musimy sie budzić to raczej ty dajesz sie manipulować przez tzw mendia.Kaczyńscy od poczatku swojej przygody z polityką byli wierni zasadom i wartosciom którym są wierni do dzisiaj(Lech do śmierci był im wierny).Nie skakali z kwiatka na kwiatek dawali sie poniżac i opluwać z powodu swoich przekonan i wizji Polski prawej i sprawiedliwej.Dla mnie to dwaj wielcy mezowie stanu którzy w ksiązkach historycznych będa uwazani za bohaterów narodowych tej prawdzwej niezafałszowanej historii.

        • ciekawski said

          Pan Jezus powiedział jakiejś osobie, że Lech Kaczyński nie był dobrym Prezydentem (zasmucił między innymi traktatem lizbońskim oraz niechęcią do intronizacji Jezusa Chrystusa). Jednak dzięki wielu modlitwom był krótko w czyśćcu. Podobno Maria była dłużej w czyśćcu. Uprzedzam, że nie mam pewności czy ta osoba, która słyszy Jezusa jest wiarygodna..

        • Dzieckonmp said

          bzdurne urojenia jakiejś osoby nadwrażliwej.

      • lucek said

        Jeszcze jeden zmanipulowany ?
        Obudz sie i przejrzyj – czego z calego serca Ci zycze.
        Kroluj nam Chryste !!!

      • serce333 said

        Naoglądałeś się dobrze zmanipulowanych filmów z nowinkami – kłamstwami , jeśli takie rzeczy prawisz. Widziałem te paszkwile w sieci.
        Z Bogiem.

      • kooool said

        Link do info poproszę

  13. zrezygnowana said

    Wspaniałą Matką zwą Ciebie ludzie,
    Biegną po pomoc w trosce i trudzie,
    Bo Ty, bo Ty, bo Ty pomagasz nam.
    I patrzysz na nas czułym spojrzeniem,
    Pragniesz pomagać swoim ramieniem,
    Bo Ty, bo Ty, bo Ty nadzieją nam
    Tyle lat już kochasz, kochasz nas nieustannie,
    Serce otwierasz dla bliźniego, dla mnie.
    Jesteś nam prawdy drogą do Syna.
    Za wszystkie troski i Twoje starania
    Chcemy Cię darzyć pełnią zaufania.
    Dzięki Ci za to, że jesteś Matką.

  14. apostolat said

    http://www.dlapolski.pl/12/07/prokuratorzy-przyznali-trzy-razy-wykryto-trotyl/

    • apostolat said

      Prokuratorzy przyznali trzy razy:”Wykryto trotyl”

      • apostolat said

        Chodzenie do kościoła jest dobre dla zdrowia

        Naukowcy z norweskiej kliniki Sykehuset Innlandet orzekli, że wizyty w kościele mogą pozytywnie
        wpływać nie tylko na duszę, ale i ciało człowieka. Według wyników ich badań przebywanie w świątyni przyczynia się do obniżenia wysokiego ciśnienia krwi.

        Podobne wyniki badań ogłoszono w Stanach Zjednoczonych, gdzie do kościoła chodzi regularnie nawet 40 proc. obywateli. W Norwegii religijne praktyki są udziałem nie więcej niż 4 proc. mieszkańców, więc te badania są dużo bardziej precyzyjne.

        – Norwescy lekarze ogółem przebadali 120 tysięcy osób, z czego tylko około 5 tysięcy uczęszczało do kościoła. Jak się okazało, u osób praktykujących ciśnienie krwi było niższe niż u osób, które nie chodziły do kościoła – podaje newsru.com, cytowany przez Frondę. Po tych wstępnych badaniach, naukowcy chcą się dowiedzieć, „w jaki sposób przekonania religijne wpływają na ogólny stan zdrowia człowieka, a także czy ‚uzdrawiającą’ moc mają wszystkie religie świata, czy też tylko niektóre z nich”.

        Read more: http://www.pch24.pl/chodzenie-

        do-kosciola-jest-dobre-
        dla-zdrowia,10613,i.html#ixzz2ENKwYN5t

  15. serce333 said

    Matka Boża z Montichiari

    Godzina Łaski dla świata

    Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki. I Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne.

    Nie jest to bynajmniej przyrzeczenie związane z samym tylko wymiarem duchowym. Bóg nam przypomina, że stworzył nie tylko nasze dusze; On powołał do życia także nasze ciało i nadał mu wielką godność. W Godzinie Łaski niejeden z nas przekona się, że Bóg nie neguje znaczenia ciała.

    Dostąpi uzdrowienia.
    Wyrwie się z nałogu.
    Przestanie być niewolnikiem grzechu.

    Większość z nas dozna innych łask. To wielkie dary, które jak potężny dźwig wyrywają nas z kolein codziennego zła, z naszej opieszałości, gotowości do kompromisu i dogadywania się ze światem, by postawić nas na zupełnie nowej ziemi, wśród zupełnie nowych (o ile piękniejszych) krajobrazów. A spod naszych stóp ku dalekim horyzontom wije się wąska ścieżka.

    To ścieżka naszej świętości. A w duszy zamieszka pragnienie, by biec tą drogą. Bo nie ma większego szczęścia, jak iść w stronę szczęścia, które jest pełne, doskonałe, bez końca, które zanurza w sobie wszystkich bliskich i kochanych (nie ma w nim przecież miejsca na egoizm).

    Będą też tacy, którzy w Godzinę Łaski nie poproszą o nic dla siebie. Będą modlić się za dziecko, które zgubiło drogę, za żonę, która ciężko choruje. Może znajdą się tacy, którzy będą się nawet modlili za swoich wrogów.

    Jest jeszcze ostatnia grupka – modlących się o nawrócenie grzeszników, o ocalenie dusz idących do piekła. To ludzie najcenniejsi w oczach Maryi. To Jej słudzy, zaczyn nowego pokolenia, które czerpiąc moc z Niepokalanego Serca Matki Najświętszej, wyrwie świat spod władzy szatana i przekaże panowanie Sercu Matki…

    Pisała o tym wiele Siostra Łucja. Stanie się to na naszych oczach.

  16. serce333 said

    Godzina Łaski… Nie przegap tych sześćdziesięciu minut nasyconych bliskością Nieba.
    Montichiari – droga ocalenia świata przez Kościół

    Może powinniśmy zacząć nasze rozważania od rozmowy na temat kryzysu, jaki opanował świat? Ale nie. Skupmy naszą uwagę na kryzysie Kościoła… Bo Kościół to Boski weksel wystawiony światu. Gdy Kościół jest silny i święty, świat może się chwiać, ale nie upadnie. Podtrzymają go święci: ich modlitwa, ich ofiara, pokuta, jeśli trzeba – męczeństwo. Gdy jednak sam Kościół wchodzi w głęboką niemoc duchową, wówczas świat staje przerażająco blisko apokaliptycznej przepaści.

    Porozmawiajmy więc o Kościele.

    Gdyby ktoś zapytał nas o sytuację Kościoła we współczesnym świecie, nasze odpowiedzi różniłyby się od siebie, ale z pewnością we wszystkich pojawiłyby się słowa mówiące o kryzysie, który ogarnął dzisiejsze chrześcijaństwo. Wielu ludzi odeszło od Kościoła, wielu żyje tak, jakby był on rodzajem partii politycznej, do której się należy i może nawet płaci składki, ale co najwyżej oczekuje od niej jakichś profitów, nigdy wymagań.

    Kryzys Kościoła oznacza kryzys świata. Ten zaś pobłądził już do tego stopnia, że zasłużył sobie na haniebną nazwę „cywilizacji śmierci”. Miano to nie oznacza jedynie tego, że dzisiejsze społeczeństwo najpełniej definiuje się już nie tyle przez liczbę odkryć naukowych, zdobyczy technicznych i rozwoju ekonomicznego, ile przez ilość śmierci zadawanej człowiekowi przez człowieka. Dziś na świecie zasiadła na tronie aborcja i eutanazja. Ale jest coś jeszcze bardziej posępnego w tytule „cywilizacja śmierci”. Jan Paweł II uczył, że świat współczesny zmierza ku niechybnej zagładzie. Zamieszkujemy cywilizację, która przyniesie nam wszystkim śmierć!

    Czy Kościół zdoła go jeszcze ocalić? Czy zmieni przeznaczenie, które wydaje się już niechybne?

    Tak. Niebo mówiło o tym tak wiele razy! A wszystkie słowa o zagładzie świata – i o tym, że można uchylić Boże wyroki – padły po roku 1945…

    Zapytacie, dlaczego.

    Okazuje się, że coś niedobrego stało się po zakończeniu drugiej wojny światowej. W 1945 r. rozpoczął się kryzys, który dosięgnął też naszego pokolenia i który dziś wydaje się szczególnie niebezpieczny. Aby to potwierdzić, wcale nie musimy odwoływać się do kościelnych statystyk czy przytaczać faktów z naszej historii. Lepiej przypomnieć sobie wypowiedzi samego Nieba. W całej historii Kościoła nie było chyba kryzysu duchowego, na który by tak bezpośrednio zareagował Bóg. W 1947 r. posłał na ziemię swoją Matkę, by za Jej pośrednictwem wskazać nam drogę ocalenia.

    Dynamika zła

    Nie przebrzmiały jeszcze echa drugiej wojny światowej, a już można było dostrzec gołym okiem spustoszenia, jakie pociągnęły za sobą lata wojny rozpętanej przez Hitlera i Stalina. Najstarsze pokolenie pamięta jeszcze tamte dni. Nie chodzi tu jedynie – a może nawet przede wszystkim – o ogrom strat określanych wspólnym mianownikiem „materialnych”. Nie chodzi nawet o zatrważającą liczbę zabitych żołnierzy i cywilów. Naszą uwagę powinno przykuć jeszcze poważniejsze spustoszenie – to „duchowe”. Zniszczone miasto można odbudować, gorzej z odbudową ładu moralnego. Tym bardziej że w odróżnieniu od rzeczywistości materii świat ducha jest nasycony dynamiką, którą niełatwo sterować i którą mało kto potrafi wyhamować. Gdy podczas drugiej wojny światowej przestał – jak w każdej wojnie – obowiązywać kanon tradycyjnych wartości moralnych, zaczął się czas budowania postawy „wszystko mi wolno”. Tym razem okazał się on początkiem procesu, który współcześnie doprowadził do powstania – użyjmy słów Ojca Świętego Jana Pawła II – „cywilizacji bez Boga”, „życia tak, jakby Boga nie było”. Człowiek zaczął postępować tak, jakby miał prawo stwarzać nowy katalog wartości i sam wybierać, co jest dobre, a co złe. Dobrym stało się to, co łatwe, przyjemne, co zapewnia szybki sukces. Złem nazwano wszystko, co stawia wymagania i co ogranicza ludzką wolność.

    Po wojnie proces negacji wartości duchowych stał się faktem i zaczął nabierać tempa. Dotknęło to nawet najbardziej wrażliwego w oczach Bożych wymiaru, ścieżki do Nieba najbardziej prostej: maryjności. Bo trudno, by w takim świecie, w którym króluje egoizm, Maryja była szanowana i miłowana. Przecież była pokorna, a pokora stała się wadą. Przecież była uboga, a bieda stała się przekleństwem. Nie dorobiła się majątku, nie zdobyła doczesnej sławy, nie była człowiekiem sukcesu. Nadchodziła epoka niemaryjna, nieświęta, niemądra, skazana na klęskę.

    Bo kto odrzuca Maryję i Jej Syna, wybiera pustkę. A pustka ta ma na imię Szatan!

    Może dlatego tak ważna jest grudniowa Godzina Łaski? Podczas tych sześćdziesięciu minut grawitacja Nieba jest tak potężna, że potrafi zmienić całe ludzkie życie, poprzewracać utrwalone od lat chore hierarchie wartości, uporządkować to wszystko, co wiąże się z ciałem: sposób życia, odżywiania, instynkty, potrzeby, nawet spojrzenie na cierpienie.

    Wróćmy do głównego tematu. Czy świat skazany jest na to, że będzie przechylać się coraz bardziej, aż straci równowagę i przewróci się, rodząc dla nas i naszych dzieci straszliwy czas apokalipsy? Nie, bo proces nasycania się złem można było zatrzymać już pół wieku temu. Można go było cofnąć, usunąć z mapy życia następnych pokoleń. Niebo wskazało drogę w Montichiari.

    Rok objawień

    Współczesny, narastający lawinowo kryzys Kościoła i wzrost zagrożenia postawami permisywizmu (można po polsku powiedzieć „wszystkomiwolizmu”) rozpoczęły się wraz z zakończeniem drugiej wojny światowej. Na progu tej nowej „złej epoki” Bóg wielokrotnie ostrzegał świat przed błędnie wybraną drogą. Rok 1947 pełen był Maryjnych objawień. Poza słynnym włoskim Tre Fontane (dzielnica Rzymu) i francuskim L’Ile Bouchard Matka Boża niosła światu orędzie w holenderskim Vorstenbosch, we włoskich Varz, w Montepoli, Grottamare i Casanova, w Urucaina w Brazylii, w słowackiej Tyromestice, w niemieckich Tannhausen, Monachium i Forstweiler, w Stockport leżącym opodal angielskiego miasta Manchester, we francuskim Pieskop, w Kayl (Luksemburg) i w Hasznos na Węgrzech. Wszędzie wzywała do nawrócenia i do umacniania Kościoła w obliczu podwójnego zagrożenia: komunizmu i fałszywie pojętej demokracji. Można by napisać o tym grubą książkę…

    Ale najtrwalsze przesłanie pozostawiła w 1947 r. w Montichiari.

    Włoskie Jasne Góry

    U podnóża włoskich Alp rozsiadła się skromnie miejscowość o dźwięcznej nazwie Montichiari. Dla nas, Polaków, nazwa ta budzi najpiękniejsze skojarzenia, jej tłumaczenie brzmi bowiem „Jasne Góry”. Dziś z tamtejszego sanktuarium rozchodzi się po świecie sława Maryi wzywanej jako „Róża Duchowna”, zaś nazwa miasteczka nabrała nowego sensu: mówi o nadziei na „jasne dni”, jeśli człowiek podejmie trud wspinaczki na szczyty zjednoczenia z Bogiem. Samo miejsce wybrane przez Matkę Najświętszą na objawienia opowiada też wiele o sytuacji Kościoła: jest on chory i wymaga leczenia, a ludzie świeccy mają się nim zaopiekować… Wskazuje na to choćby fakt, że na miejsce objawień Matka Najświętsza wybrała szpital, a za wizjonerkę obrała osobę świecką – Pierinę Gilli, pielęgniarkę.

    Była wiosna 1947 roku Trzydziestosześcioletnia Pierina Gilli, skromna pielęgniarka, ujrzała w podległej jej nadzorowi sali szpitalnej niezwykłego gościa z Nieba. Przed kobietą stanęła Matka Najświętsza ubrana w fioletową szatę, ze łzami w oczach i trzema mieczami wbitymi w serce. Może przyszła właśnie do szpitala, aby prosić o pomoc. Czyżby w Montichiari miano wyjąć z Jej obolałego serca te trzy głęboko wbite ostrza? W jaki sposób?

    Wizja jest smutna, a Maryja ogranicza się do wypowiedzenia trzech słów. To „Modlitwa. Ofiara. Pokuta”. Pozostawia nam trzy wezwania. Czy odwołują się one do trzech ran zadanych Jej sercu? Czyżby właśnie modlitwa, ofiara i pokuta miały moc wyprowadzenia Kościoła z pogłębiającego się kryzysu i postawienia go na drodze chwały? I obdarzenia Matki radością?

    Róże bez cierni i Fatima

    Kiedy 13 czerwca Pierina ponownie ujrzała Matkę Najświętszą, oglądana przez nią wizja była zaprzeczeniem pierwszej. Maryja miała na sobie jasną szatę, uśmiechała się, a w miejscu mieczy znajdowały się trzy róże. Nie zadawały ran, były ozdobą, jakby znakiem, że choroba minęła, choć może po ranach pozostały blizny; kwiaty je ukrywają. A może cierpienie zamieniło się w radość? Może to, co było przyczyną bólu, jest teraz powodem wesela? To bardzo prorocze przesłanie, jakby wizja przesunięta w czasie, wypchnięta z szeregu dat, by ustawić się w nieznanej nam przyszłości. Matka Boża z trzema różami na piersiach zapewnia: Nadejdzie dzień, kiedy modlitwa, pokuta i ofiara zaowocują świętością Kościoła! Będzie to dzień radości i triumfu!

    Trzy róże, a każda inna. Jedna była biała, druga czerwona, trzecia złota. Dlaczego róże? Co oznaczają te kolory? Pierwsza mówi o czystości i wierności w wierze, druga opowiada o dawaniu siebie i o trwaniu przy Bogu, jeśli trzeba – aż po męczeństwo. Trzecia śpiewa o świętości… Gdy ludzie Kościoła będą jak te trzy kwiaty, Serce Maryi wypełni radość…

    Podczas drugiego objawienia Matka Boża powiedziała więcej. Przedstawiła się: „Jestem Matką Jezusa i was wszystkich”. Określiła swą misję: „Nasz Pan posyła mnie, abym objawiła nowe maryjne nabożeństwo dla wszystkich instytutów męskich i żeńskich, zgromadzeń zakonnych i księży diecezjalnych. Obiecuję opiekować się tymi zakonami i instytutami, które będą mnie czcić w sposób szczególny. Pomnożę ich powołania i wyjednam dla nich łaskę większego pragnienia świętości”.

    Mamy więc wskazówkę, jaką drogą dojdziemy do epoki świętości: jest nią „nowe nabożeństwo”. Za pół roku Matka Najświętsza wyjaśni, czym ono jest i na czym polega.

    Na razie mówi, że pragnie, aby każdy 13. dzień miesiąca stał się szczególnym dniem Maryjnym. Zapewnia, że w tym dniu będzie obdarzać łaską świętości wszystkie wspólnoty zakonne, które Ją miłują i czczą.

    Znawca objawień Maryjnych od razu zauważy zbieżność między tym, co praktykuje się w wielu naszych świątyniach – nabożeństwami fatimskimi odprawianymi 13. dnia każdego miesiąca, a tym, o czym mówi Matka Boża w Montichiari. Oto Montichiari spotyka się z Fatimą. W dniu fatimskim do Serca Matki Najświętszej mają się przytulić wspólnoty zakonne. Nabożeństwo wynagradzające w duchu orędzia fatimskiego staje się nabożeństwem, w którym dużo będzie modlitw za kapłanów, zakonników i zakonnice.

    I znowu Fatima potwierdza ten kierunek. Dość sięgnąć po listy Siostry Łucji, by znaleźć tam potwierdzenie naszej intuicji. Niemal w każdej wypowiedzi wizjonerka z Fatimy dopominała się o posty i modlitwę w intencjach, które wskazuje Maryja z Montichiari. Siostra Łucja wciąż ostrzegała przed kryzysem, jaki będzie kładł się coraz głębszym cieniem na Kościele. Wzywała do wynagradzania za grzechy, szczególnie za brak wiary, brak ubóstwa i trwania w czystości, a także za naszą niewierność powołaniu otrzymanemu od Boga.

    Wzmianek o kryzysie Kościoła było w listach Siostry Łucji tak wiele, że powszechnie sądzono, iż o nim właśnie mówi utajniona do 2000 r. trzecia część tajemnicy fatimskiej!

    Czas sprawiedliwości

    22 października dochodzi nowy element orędzia. Pojawia się ostrzeżenie przed konsekwencjami grzechu. Gdy Pierina znowu widzi Matkę Bożą w szpitalnej kaplicy, Maryja ostrzega, że Bóg jest już zmęczony niekończącymi się obelgami i oburzony wzgardą, jaką się Go otacza. Mówi: „Pan już chce odwołać się do swej sprawiedliwości!”.

    Droga do ocalenia jest jedna. Matka Najświętsza określa ją krótkim zdaniem: „Żyjcie miłością!”. Od tego każe nam zacząć. Jakby chciała przypomnieć słowa Apostoła Pawła: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, i posiadał wszelką wiedzę, a ciało swe wystawił na spalenie – a miłości bym nie miał, na nic to się nie przyda” (1 Kor 13, 1). Maryja chce, abyśmy uświadomili sobie, że modlitwa, pokuta i ofiara nie zdadzą się na nic, jeśli zabraknie w nich miłości do Boga, miłości do Niej, miłości do nieszczęsnych grzeszników.

    Miłość nieprzyjaciół i modlitwa za nich. To niełatwy test dla każdego z nas. Dobrze wiemy, jak trudno obudzić w sercu szczerą miłość do kogoś, kto zadał nam ból, i jak trudno w akcie prawdziwej miłości modlić się czy podjąć wyrzeczenie w jego intencji. Jezus tak czynił, choćby z wysokości krzyża. Święci to potrafili. Kardynał Stefan Wyszyński wiele lat modlił się za Bolesława Bieruta, który go uwięził i ani myślał kiedykolwiek uwolnić. A my? To trudne? Po prostu nie jesteśmy jeszcze święci. Nie umiemy modlić się za nieprzyjaciół i wynagradzać ofiarami za tych, którzy popełniają tak wiele zła, że już sami siebie skazali na piekło. Jeszcze nie umiemy…

    W kolejnym objawieniu – w listopadzie 1947 r. – Maryja ogłasza: „Nasz Pan nie może już patrzeć na grzechy przeciwko czystości. Chce zesłać na ziemię rzekę swych kar. Błagałam Go, by raz jeszcze okazał miłosierdzie! Dlatego proszę o modlitwę i pokutę, by przebłagać za te grzechy”. Matka Boża zapewniła, że „ktokolwiek będzie wynagradzał za te grzechy, otrzyma od Niej błogosławieństwo i łaskę”.

    Jak widać, w Montichiari pojawia się drugi wątek. Pierwszy był skierowany do osób duchownych i zakonnych – mówił o konieczności modlitwy i praktykowaniu „nowego nabożeństwa”. Powie ktoś: To objawienie jest skierowane nie do nas, świeckich. Ale drugi element musimy już odnieść do siebie (był zresztą obecny od początku, bo Maryja od razu wezwała ludzi świeckich do modlitwy, pokuty i ofiary). To apel, by osoby świeckie podjęły trud przebłagania Boga za grzechy świata!

    Piękne powołanie! Matka Najświętsza zaprasza nas do powstrzymywania ramienia Jej Syna, który chce wymierzyć światu sprawiedliwość. Mamy wspólnie z Nią błagać Jezusa i wynagradzać za grzechy. Mamy stać się Jej drużyną, a może nawet inaczej – Jej „pomnożeniem”. Kiedy otrzymujemy powołanie tożsame z Jej powołaniem, stajemy się alter Maria – drugą Maryją, a naszym udziałem jest Jej rola wstawiennicza przed Bogiem i misja rozdawania łask. A także – gwarancja wniebowzięcia.

    Kiedy wizjonerka zapytała, czy ludzie mogą mieć nadzieję na przebaczenie, Maryja odpowiedziała: „Tak, jak długo te grzechy nie będą popełniane”.

    Następują kolejne objawienia, a Matka Najświętsza nie przestaje wzywać ludzi do porzucenia grzechów nieczystości i wejścia na drogę modlitwy, ofiary i pokuty. Wyjaśnia, że „pokuta polega na przyjmowaniu w duchu ofiary małych krzyży i obowiązków, które niesie każdy dzień”. (To znowu element tożsamy z tym, co znajdujemy w orędziu fatimskim: tam Maryja prosi, byśmy nie szukali specjalnych wyrzeczeń i form pokuty, bo codzienność niesie wystarczająco wiele okazji.) Ogłasza też czas łaski w południe 8 grudnia: „Ósmego grudnia, w południe, ukażę się znowu w tej bazylice. Będzie to godzina łaski”.

    To miała być pierwsza Godzina Łaski. Godzina niezwykła, bo powiązana z objawieniem się Matki Najświętszej w świątyni w Montichiari, bo towarzyszyła jej niezwykła obietnica, która zachowała aktualność w każdej następnej Godzinie Łaski. A do dziś było ich sześćdziesiąt. W sześćdziesiątej pierwszej, jaka przypada z końcem 2007 r., poniższe słowa Matki Bożej pozostają wiążące.

    Bo kiedy wizjonerka pyta, czym jest owa Godzina Łaski, słyszy: „Zaowocuje ona wieloma nawróceniami. Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować”. To ma się stać również 8 grudnia 2007 roku.

    Dzieci fatimskie w Montichiari

    W przeddzień uroczystości Niepokalanego Poczęcia Matka Najświętsza ukazuje się w bazylice w Montichiari. Ma na sobie biały płaszcz, podtrzymywany przez dwoje dzieci: chłopca z prawej, dziewczynkę z lewej strony. Jak sama wyjaśni, to Franciszek i Hiacynta, błogosławieni wizjonerzy z Fatimy. „Oni pomogą ci przetrwać czas próby i cierpienia. Oni także cierpieli. Oczekuję od ciebie prostoty i dobroci tych dwojga dzieci”.

    Otrzymujemy kolejną wskazówkę: pastuszkowie z Fatimy wyniesieni na ołtarze w 2000 r. mają stać się dla nas wzorem wypełniania próśb Matki Najświętszej i życia Jej orędziem. Ta droga nie będzie pozbawiana trudów i cierpień, ale widocznie tak być musi: szlak Maryjny biegnie w cieniu krzyża…

    Maryja ogłasza: „Jutro ukażę ludziom swe Serce, o którym tak mało wiedzą. W Fatimie prosiłam o rozpowszechnienie nabożeństwa do mego Serca”. I dodała słowa, które kierują naszą uwagę już nie tyle ku Fatimie, ile ku mało znanemu innemu miejscu objawień, którego prawdziwość sama potwierdza: „Chciałam ofiarować me Serce rodzinom chrześcijańskim w Bonate”. To małe miasteczko we Włoszech, w pobliżu Bergamo, gdzie Matka Najświętsza ukazała się w 1944 roku. I zaraz wyjaśnia sens objawienia się w Montichiari: „Tu chcę być czczona jako Rosa Mystica w połączeniu z nabożeństwem do mego Serca…”.

    Objawienie w majestacie

    8 grudnia bazylikę w Montichiari wypełniała rzesza ludzi, w tym bardzo liczni kapłani. Kościół był tak pełen, że Pierina z trudem dostała się do wnętrza. Uklękła na środku bazyliki i zaczęła odmawiać Różaniec. Nagle przerwała pełnym zachwytu okrzykiem: „O, Matka Najświętsza!”.

    Zapanowała cisza. Pierina spoglądała na Maryję, która ukazała się jej na szerokich, białych schodach ozdobionych białymi, czerwonymi i złotymi różami – symbolami czystości, wierności i świętości. Najpierw powtórzyła z uśmiechem słowa, które w 1858 r. wypowiedziała w Lourdes: „Jestem Niepokalanym Poczęciem”, po czym uroczyście, z powagą i majestatem zaczęła zstępować po schodach. Po zejściu kilku stopni ogłosiła: „Jestem Maryja, pełna łaski, Matka mego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa”. Znowu zeszła kilka stopni, by odezwać się raz jeszcze: „Przez swe przyjście do Montichiari chcę być znana jako Rosa Mystica. Jest mym życzeniem, by każdego roku, w dniu 8 grudnia, w południe, obchodzono godzinę łaski dla świata. Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych. Nasz Pan, mój Boski Syn Jezus, ześle swe przeobfite miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci”.

    Matka Najświętsza poprosiła, by przekazano Jej życzenie Papieżowi Piusowi XII, chce bowiem, aby Godzina Łaski dla świata była znana i rozpowszechniana na całym świecie. Wyjaśniła zasadę nabożeństwa: „Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask. Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.

    W tym momencie Matka Najświętsza ukazała wizjonerce swe Serce, mówiąc: „Spójrz na to Serce, które tak umiłowało ludzkość, ale większość ludzi tylko rzuca w nie obelgami. Jeśli dobrzy i źli zjednoczą się w modlitwie, dostąpią przez to Serce miłosierdzia i otrzymają dar pokoju”. Maryja wyjaśniła: „Z powodu mego wstawiennictwa Pan wciąż powstrzymuje czas wielkiej kary”. Zapewniła, że już przygotowała dla swych dzieci morze łask. Jest ono dla tych, którzy „słuchają moich słów i zachowują je w swoich sercach”.

    Minęło dziewiętnaście lat

    Kończą się objawienia w Montichiari. Przed odejściem do Nieba Matka Najświętsza zapewnia jeszcze Pierinę, że w stosownym czasie powróci, a wówczas będzie ona mogła upublicznić za pośrednictwem władz kościelnych jakiś sekret przekazany jej.

    Pierina czekała na Maryję dziewiętnaście lat. Zamknęła się w klasztorze w pobliskiej miejscowości Fontanelle, gdzie ukryta przed światem służyła w kuchni. 17 kwietnia 1966 r., w Białą Niedzielę, którą dziś obchodzimy jako Niedzielę Miłosierdzia, Matka Najświętsza ukazała się naszej wizjonerce raz jeszcze. Było to jedno z czterech „nowych” objawień koło źródełka, które Matka Boża uczyniła Źródłem łaski, szczególnie dla ludzi chorych. 19 maja 1970 r. Matka Boża miała jeszcze zażądać wybicia specjalnego medalika.

    Co na to Kościół?

    Mijały lata, a pielgrzymki do miejsca objawień nie ustawały. W 2000 r. wobec przykładów autentycznej pobożności, licznych dobrze udokumentowanych cudów i rozszerzania się kultu Maryi Róży Duchownej po całym świecie, tamtejszy biskup zdecydował się na zaakceptowanie kultu w miejscu objawień. Czciciele Róży Duchownej czekają teraz na kolejny krok Kościoła: potwierdzenie, że w Montichiari Matka Boża rzeczywiście przyszła do swych dzieci. Bo na razie stanowisko kościelne jest nacechowane daleko posuniętą ostrożnością.

    Dziś można mieć uzasadnioną nadzieję, że objawienia te zostaną uznane przez Kościół. Figura Róży Duchowej jest najpopularniejszym obok figury Matki Bożej z Lourdes przedstawieniem Matki Najświętszej. W bardzo wielu kościołach odprawia się Godzinę Łaski. Katolickie media oficjalnie zachęcają wiernych do jej odprawienia. Z wszystkich stron świata docierają do nas informacje o niezwykłych cudach, nawróceniach i dotknięciach łaską. Potwierdzi to również nasze własne życie…

    autor: Wincenty Łaszewski
    źródło: Portal katolicki Adonai.pl

  17. Dzieckonmp said

    Czy Sąd Najwyższy uzna Obamę jako nieprawidłowo wybrany Prezydent?? Jest to bardzo możliwe

    http://www.orlytaitzesq.com/?p=364106

    • AGnieszka said

      Czyżby miało się okazać,że orędzia z Chicago są prawdziwe? Ciekawa jestem 🙂

      • Pokręć said

        Jak go nie uwalili przez poprzednie 4 lata, choć zarzuty były znane, to teraz by go mieli uwalić? Jak pozwola go zdjąć z powodu takich bzdetów jak formalności urodzeniowo – biurokratyczne, to będzie oznaczać, że ktoś wajchę przełożył i to wszystko. Spokojnie…

    • Radosław said

      Sąd Najwyższy Kalifornii ma orzec czy Obama, powinien zostać uznany, że zajmuje urząd prezydenta niezgodnie z prawem z powodu używania przez niego sfałszowanego dowodu i nieuczciwego uzyskania numeru Social Security. Strata 55 głosów elektorskich Kalifornii oznaczałaby nowe wybory w USA.

      Obama miał się urodzić w Kenii i zostać wychowany w Indonezji. Jako osoba urodzona poza USA nie może być prezydentem. Używa sfałszowanego dowodu ID i numeru Social Security (powodowie przedstawili dowody sądowi).

  18. Margaretka said

    Pisałam niedawno prośbę o modlitwę za naszego wikarego. Ksiądz Piotr napisał taki list

    PODZIĘKOWANIE
    W tych dniach mojej choroby składam serdeczne podziękowanie wszystkich Parafianom za pamięć i słowa otuchy; bratu Pawłowi, Księdzu Proboszczowi i Pani Teresie Gan za okazywaną pomoc i opiekę. Dziękuję wszystkim za modlitwę i Mszę święte odprawiane w mojej intencji. W tym czasie w sposób szczególny jestem blisko myślami i sercem z cierpiącymi Parafianami.Ufam też Panu Bogu, że moje cierpienie, które chcę ofiarować za Naszą Wspólnotę, w intencji jej nawrócenia i ducha jedności zostanie przyjęte. Ks. Piotr Froelich

  19. Tuptusia said

    NOWENNA PRZED ŚWIĘTEM NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY – 8 GRUDNIA

    DZIEŃ DZIEWIĄTY – 7 grudnia

    Z „Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny”

    Niech nas Syn Twój, o Pani, do siebie nawróci,
    A swoje zagniewanie niech od nas odwróci.
    Przybądź nam miłościwa Pani, ku pomocy,
    A wyrwij nas z potężnych nieprzyjaciół mocy.
    Chwała Ojcu i Synowi Jego Przedwiecznemu,
    I równemu Im w Bóstwie Duchowi Świętemu.
    Jak była na początku i zawsze i ninie,
    Niech Bóg w Trójcy Jedyny na wiek wieków słynie

    Z modlitewnika „Św. Maksymilian Maria KOLBE – Oddanie się Niepokalanej”.
    O Maryjo, stałaś się świątynią Boga, Matką wszech żyjących, drzwiami zbawionych, Królową Wszystkich Świętych i ucieczką grzeszników. Bądź moją Matką i Przewodniczką, bym za Twoim przykładem unikał wszelkiego brudu moralnego, żył w coraz większej przyjaźni z Bogiem i stawał się wzorem życia prawdziwie chrześcijańskiego.

    Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

    Módl się za nami, Dziewico Niepokalana,
    – Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się: Boże, który przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Dziewicy przygotowałeś Synowi swojemu godne mieszkanie na mocy zasług przewidzianej Jego śmierci, i zachowałeś ją od wszelkiej zmazy, dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    Akt strzelisty św. Ojca Maksymiliana Marii Kolbe
    O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za masonami i poleconymi Tobie.

    AKT POŚWIĘCENIA SIĘ NIEPOKALANEJ ŚWIĘTEGO OJCA MAKSYMILIANA MARII KOLBE

    Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza. Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, ja niegodny grzesznik, rzucam się do stóp Twoich kornie błagając, abyś mnie całego i zupełnie za rzecz i własność swoją przyjąć raczyła i uczyniła ze mną, wraz ze wszystkimi władzami mej duszy i ciała, i z całym mym życiem, śmiercią i wiecznością, cokolwiek Ci się podoba.
    Użyj także, jeżeli zechcesz, mnie całego bez żadnego zastrzeżenia, do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją”, jako też: „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”, abym w Twoich niepokalanych i najmiłościwszych rękach stał się użytecznym narzędziem do zaszczepienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały w tylu zabłąkanych i obojętnych duszach, a w ten sposób do jak największego rozszerzenia błogiego Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego; albowiem gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.

    Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza.
    – I daj mi moc przeciw nieprzyjaciołom Twoim.

    Boże, który nieustannie wspierasz rodzinę ludzką swoim błogosławieństwem i dajesz jej wzory świętości, prosimy Cię, użycz nam za przyczyną świętego Ojca Maksymiliana Marii Kolbe łaski świętości życia i męstwa w wyznawaniu wiary. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

  20. Dawid said

    Zbliża się interwencja militarna NATO w Syrii.

    Po przybyciu lotniskowca USS Eisenhower na Morze Śródziemne w pobliże Syrii, obecnie krążą raporty o tym, że inne siły NATO są również przygotowane na „bliską”, w Libijskim stylu, operację wojskową by obalić prezydenta Baszara al-Assada.

    „Źródła zbliżone do francuskiego Ministerstwa Obrony podały w piątek, 7 grudnia, że Arabsko-Zachodnia interwencja wojskowa wymierzona przeciwko reżimowi Assada ma się wkrótce rozpocząć z udziałem USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Turcji, Jordanii i innych przeciwnych Assadowi państw arabskich”, donosi izraelski DebkaFile, dodając, że siły specjalne Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru będą także zaangażowane.

    Po wiadomości z początku tego tygodnia, że USS Eisenhower i grupa desantowa USS Iwo Jima obecnie stacjonuje na obrzeżach Syrii, ostatni raport dodaje, że francuski lotniskowiec Charles De Gaulle również dołączył do grupy.

    Ćwiczenia z udziałem brytyjskich i francuskich sił specjalnych w ostatnich tygodniach koncentrowały się na atakowaniu fortyfikacji w górach Alawite, które są miejscem, gdzie przewiduje się, ucieknie Assad wycofując się z Damaszku. Raport dodaje, że atak, „byłby wzorowany na zachodniej interwencji w Libii z 2011 roku. Połączyłby atak z powietrza z działaniami sił specjalnych na ziemi do niszczenia zapasów broni chemicznej, lotnictwa i systemów obrony powietrznej.” Atak może być poprzedzony ogłoszeniem, że Assad użył broni chemicznej, co Biały Dom jasno określił jako „czerwoną linię”, która upoważnia do interwencji wojskowej.

    Nagły zalew histerii sugerujący, że „syryjskie wojsko przygotowuje się do użycia broni chemicznej przeciw własnym obywatelom i oczekuje na ostateczne rozkazy od prezydenta Baszara Assada,” jest w całości oparty na wątpliwych wynurzeniach anonimowych „amerykańskich urzędników”.

    Przygotowując grunt pod wojnę, media powtarzają niemal te same punkty, które poprzedziły inwazję USA na Irak, mimo że retoryka o „broni masowego rażenia” Saddama Husajna okazała się być oparta na całkowicie sfabrykowanych dowodach.

    Wspierając rebeliancki atak na Syrię, Stany Zjednoczone i NATO, podobnie jak w Libii, połączyły siły z terrorystami Al-Kaidy, którzy zabijali żołnierzy amerykańskich i poprzysięgli kierować ataki przeciw Ameryce po upadku Assada, narzucając jednocześnie drakońskie prawo szariatu dla całego regionu.

    Oczywiście, nie można wykluczyć, że cała retoryka dotycząca „bliskiej” interwencji NATO może być częścią psychologicznej kampanii propagandowej mającej na celu destabilizację rządu Assada i przekonywanie ministrów i członków armii syryjskiej do dezercji. Podobne działania próbowano wdrożyć kilka miesięcy temu, gdy raporty przekazywały, że buntownicy byli już wokół Damaszku i że koniec był blisko. Okazały się one niewiele więcej niż materiałami wojny psychologicznej.

    • młody said

      20 marca 2003 bandyci z USA i Wlk.Brytanii napadli na Irak.Teraz prawdopodobnie w marcu 2013 w 10 rocznicę rozpoczęcia tej wojny będziemy mieć powtórkę z rozrywki ale tym razem w Syrii jednak ta wojna bedzie miała gigantycznie większe konsekwencje niż ta iracka i rozleje się na cały świat.

  21. Dawid said

  22. BOGDAN said

    Syryjscy rebelianci testują broń chemiczną.
    Paul Joseph Watson,
 Prison Planet.com
    USA
    2012-12-07
    Szokujący film na YouTube pokazuje rzekomo syryjskich rebeliantów testujących broń chemiczną na królikach laboratoryjnych, grożąc następnie jej użyciem przeciwko syryjskiej ludności Alawitów popierającej rząd Assada.

    Wideo jest szczególnie istotne biorąc pod uwagę wczorajsze raporty sugerujące, iż prezydent Baszar Al-Assad nakazał syryjskiemu wojsku uzbrojenie „chemikaliami będącymi prekursorem sarinu, który jest zabójczym gazem bojowym, bomb lotniczych”, w ramach przygotowań do bombardowania ludności cywilnej. Syryjski rząd wielokrotnie zaprzeczał, że będzie używać broni chemicznej w wojnie przeciwko bojownikom opozycji.

    Dowody przedstawione w filmie sugerują, że rebelianci podobnie rozważają perspektywę użycia broni chemicznej. Klip, uzyskany przez Syria Tribune pokazuje laboratorium, sprzęt i pojemniki na chemikalia. Niektóre z pojemników opisane są po angielsku i niektóre oznakowane są logiem Tekkim, tureckiej spółki produkującej chemikalia. Film pokazuje plakat na ścianie z arabskim tekstem, który brzmi „Brygady Wiatru Wszechmogącego (Kateebat A Reeh Al Sarsar).” Następnie nagrany człowiek, zaczyna mieszać chemikalia w fiolce, które zaczynają emitować gaz. Króliki wewnątrz szklanej skrzynki zaczynają mieć drgawki, widać ich zapaść i śmierć.

    „Widziałeś, co się stało? To będzie wasz los, wy niewierni Alawici, przysięgam na Boga, że umrzecie jak te króliki, jednie po minucie wdychania tego gazu”, mówi człowiek w filmie.

    „Sądząc po reakcji królików”, gaz musi być substancją działającą na system nerwowy. Liczba zbiorników, o ile to nie blef, wskazuje na zdolność wytwarzania znacznej ilości tego gazu. Wdrożenie może być dokonane za pomocą generatora dymu umieszczonego na obszarze docelowym, eksplozji, prawdopodobnie samobójczej, samochodowej bomby pułapki, lub po prostu za pomocą nawilżacza”, donosi Syria Tribune.

    Biorąc pod uwagę fakt, iż sugestie na temat tego, że rząd Asada przygotowuje się do użycia broni chemicznej pochodzą z raportów zachodnich mediów i histerycznych oświadczeń administracji Obamy, to ciężar dowodów wskazuje na to, że rebelianci, którzy już wielokrotnie byli przyłapani na zbrodniach, są bardziej skłonni by uciec się do takich taktyk.

    Raporty przekazywane 6 miesięcy temu, mówiły o tym że bojownikom przekazano maski gazowe, i że byli oni gotowi na przeprowadzenie ataku za pomocą broni chemicznej, o który byłby obwiniony reżim Assada co dałoby podstawę do interwencji wojskowej NATO.

    W sierpniu, informator przekazał syryjskiemu kanałowi informacyjnemu Addounia, że firma z Arabii Saudyjskiej wyposażyła 1400 ambulansów w anty-gazowe i anty-chemiczne systemy filtrowania każdy kosztem 97.000 dolarów, w ramach przygotowań na atak bronią chemiczną za pomocą pocisków moździerzowych przeprowadzony przez rebeliantów FSA. Kolejnych 400 pojazdów zostało przygotowanych jako transportery dla wojsk. Za atak gazowy byłaby obwiniona syryjska armia co byłoby wykorzystane jako pretekst do ataku wojskowego. Raport Brookings Institution z marca 2012 zatytułowany Saving Syria: Assessing Options For Regime Change opisał dokładnie taki scenariusz zmiany reżimu gdzie kryzys humanitarny zostanie wykorzystany jako uzasadnienie dla użycia siły.

    Historia zachodnich rządów i organizacji wywiadowczych tworzących fałszywe zagrożenia co do „broni masowego rażenia” dla uzasadnienia zaplanowanej wcześniej wojny daje wiele do myślenia. Twierdzenia o tym, iż rząd Syrii ma sam zrzucać bomby z bronią chemiczną na własną ludność powinny być traktowane z najwyższą podejrzliwością.

    Materiał poniżej pokazuje jak administracja USA kłamała przed atakiem na Irak. “Broń chemiczna, broń biologiczna, broń masowego rażenia” historia lubi się powtarzać:

    Wraz z tym ja USS Eisenhower i inne okręty wojenne dokują w pobliżu Syrii z tysiącami żołnierzy i dziesiątkami myśliwców na pokładzie, tylko bardzo naiwna osoba pomyślałby, iż nagły medialny szum o tym, że Assad użyje broni chemicznej – podawany przez anonimowych urzędników amerykańskich – to zwykły zbieg okoliczności.

    • młody said

      Kto jaką bronią wojuje od takiej ginie.Gdyby te ścierwa z Al-Kaidy rzeczywiście użyli broni chemicznej to mam nadzieję że gaz i ich dosięgnie tak jak Niemców w czasie 1 wojny światowej.

      • Dyzma said

        Błogosławcie a nie złorzeczcie ! – mówi Pan.
        Młody, powiadam Ci z takim nastawieniem do bliźniego
        daleko jesteś od Królestwa Niebieskiego.

  23. Piotr said

    O przygotowaniu się do Wielkiego Ucisku mówi Jezus do Johna Learego, amerykańskiego mistyka i wizjonera już od wielu lat.
    Polecam jego oficjalną stronę http://www.johnleary.com/ Wydawnictwo Arka wydało tylko malutką część tych wizji, jeszcze z roku 1997. Oto orędzie dane od Jezusa z 27 listopada 2012: (w wolnym tłumaczeniu)”Jezus powiedział: „Moi ludzie, dałem wam wiadomości o gotowości do przyjść do mojego schronienia kiedy twoje życie jest zagrożone. Jestem pokazując w wizji jak tunele i jaskinie byłyby miejsca schronienia. Jaskinie są zimne i wilgotne, a może trzeba użyć namioty, koce do spania, a niektóre sposoby ogrzewania się ogrzać w zimie. Będą potrzebne również swetry, płaszcze zimowe, buty, rękawiczki, i ciepłą czapkę na zimno. Niezależnie od żywności i wody, że trzeba można mnożyć. Twoje anioły przyniesie Ci codzienną Komunię i jelenie na mięso. Te ostoje są rustykalne, ale konieczne będzie tylko cierpieć to za mniej niż 3 i pół roku. Bądź wdzięczny, że moje anioły będą chronić cię niewidzialną tarczę ze swoimi wrogami. Będzie cię chronić od wszelkich dzikich zwierząt lub węże na moim schroniskach. Może trzeba będzie pracować na przygotowywanie posiłków i używania ognia drewna trzymać się ciepło i do gotowania. Będziesz miał dość jedzenia i wody ze źródeł do picia. Zaufaj mi, aby zapewnić do Twoich potrzeb w tym czyśćcu żyjących na ziemi, że Mój wierny będzie cierpieć przez okres ucisku. „

    • młody said

      Jak tak chaotycznie przetłumaczone ze nic z tego nie wiem.

      • Piotr said

        Niestety, nie mam lepszego tłumaczenia, wszystko wskazuje, że Ostrzeżenie może być przed pojawieniem się Antychrysta,może jeszcze zanim rozpocznie sie czas wielkiego ucisku, sądzę, że jest bardzo blisko, może w tym miesiącu jeśli zestawić ze sobą orędzia dane Johnowi Learemu i Marii Bożego Miłosierdzia.

        • młody said

          Ostrzezenie ma być w połowie Wielkiego Ucisku.

        • meg said

          Teraz musicie być poinformowani, że Moje Miłosierdzie spłynie wkrótce na ludzkość jak płomień ognia i pochłonie duszę każdego człowieka. Kiedy tak się stanie, świat zostanie skierowany na spokojne miejsce. Tak wielu się nawróci i to jest dobre. Ale, jak burza w nocy, przybędzie antychryst i pozbawi was tego poczucia spokoju.

        • meg said

          Ja tez pamietam, ze u MMB w jednym z ostatnich Oredzi pisalo, ze w polowie wielkiego ucisku nastapi Ostrzezenie. Nie moge go znalezc. Pamieta moze ktos, w ktorym Oredziu to bylo???

      • Pokręć said

        Wew skrócie: uciekajcie do jaskiń i tuneli, one będą mokre i zimne, przydadzą się wam namioty, ciepłe ubrania, śpiwory, koce, jakiekolwiek zapasy żywności będziecie mieli, Ja wam je pomnożę, uczynię was niewidzialnymi dla waszych wrogów. przez mniej niz 3 i pół roku będziecie żyli w stylu rustykalnym, gotując i ogrzewając się ogniskami, codziennie Mój Anioł będzie przynosił Wam Komunię Św.

        • Piotr said

          Dziękuję Pokręć za wyjaśnienie, tak Ostrzeżenie będzie przed wielkim uciskiem. Przed chwilą czytałem inne oredzia dane Johnowi Learemu i jednoznacznie z nich wynika, że tak właśnie będzie, więc ten miesiąc jest wyjątkowy. Potrzeba więcej modlitwy i pokuty. Maryja zwycięży!:)

        • Radosław said

          A co z tymi, którzy nie mają dostępu do jaskiń i tuneli? Ja jakoś nie ufam Johnowi Learemu.

        • Piotr said

          Nie ma problemu z tym Radosławie!:) Jezus mówi Johnowi Learemu, że w momencie gdy rozpocznie się wielki ucisk należy poprosić swoich Aniołów Stróżów i oni zaprowadzą nas do miejsc schronienia, tam gdzie jest to zgodne z wolą Bożą. Znalazłem wiele podobieństw miedzy objawieniami danymi Johnowi i orędziami Marii Bożego Miłosierdzia. Całym sercem wierzę w ich autentyczność. Ave Maria!:)

        • Margaretka said

          jeżeli kogoś interesują te przekazy; http://www.objawienia.pl/leary/john/JL-ksiega-VI.html

        • kooool said

          Co kraj to obyczaj i różne potraktowanie Praw Bożych, nie wszędzie będzie tak samo źle, módlmy się za naszą Ojczyznę i nawracajmy się.

  24. Kier said

    JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?
    To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą.
    Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę.
    Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!

    http://pl.gloria.tv/?media=224875

  25. bozena2 said

    …”Godzina święta w moim pokoju. – „Czy ucieknę od ciebie, kiedy widzę, że Mnie szukasz? Czy ci nie odpowiem, kiedy wzywasz Mnie z niepokojem? Czy nie jestem już tym samym Bogiem, którym byłem podczas pierwszych poranków stworzenia? Wiesz, wtedy, kiedy pierwszy człowiek, wspaniały i dobry, czekając na Mnie by Mi otworzyć swe serce odczuwał niewypowiedziane zaspokojenie podczas owych pierwszych rozmów z Ojcem swego ciała i swego ducha. A Mojżesz na górze Synaj? A prorocy? A Bóg-Człowiek w swych samotnościach nocy i dni? Czy możesz powiedzieć, że nie zbliżałem się do nich z pociechą mego Ojcostwa? A odkąd Bóg-Człowiek dał się ukrzyżować dla was w okropności cierpień, czyż nie widzę Go także w każdym z was? Mego Chrystusa, mego jedynego Syna… Wasz głos i Jego głos, Jakub zajmujący miejsce Ezawa. Jeżeli otrzymałem waszą wierność, moje błogosławieństwo na zawsze na was spływa. Wierz zatem mocno i nie pozbawiaj Mnie swoich wołań. Czy zniosłabyś, gdybym zniknął z twego życia? Czy możesz sobie wyobrazić choćby pół dnia beze Mnie? Choćby jeden ranek bez komunii św.? Jakąś radość, której nie podzieliłabyś ze Mną? Zmartwienie, o którym nie mogłabyś Mi już opowiedzieć? Pomyśl, że w tej chwili istnieją na świecie umiłowane przeze Mnie istoty, które chcą Mi być zupełnie obce… Módl się za nie, są tak biedne! Otrzymałaś tyle bogactw właśnie po to aby im pomagać. O, pomyśl o tym! Módl się za nie tak, jakbyś modliła się za Chrystusa. Prawda, jakie to dziwne? Ale pomyśl, że każde moje stworzenie to drugi Chrystus. Nie pracujecie nad nawróceniami, ponieważ ich nie widzicie, przyjdzie jednak dzień, kiedy te dusze, które weszły do nieba dzięki waszej pomocy, będą wznosiły ku wam okrzyki wdzięczności i miłości. Bowiem w niebie wszyscy miłują się wzajemnie. O, córko moja, uczcij Ciało Chrystusa, zatroszcz się o Jego członki, wsław Jego Oblubienicę – Kościół. Nie ma na świecie nic większego, cenniejszego i doskonalszego niż świętość Oblubieńca i Jego Oblubienicy – Kościoła, niż wspaniałość Trójcy św., która obejmuje i oświeca wszystko, co do Niej należy”.
    http://www.objawienia.pl/gabriela/gab/rok_1949.html

  26. Szydlo said

    Niezawodny Stanislaw Michalkiewicz

  27. Passiflora said

    Już nie raz pisałam tutaj, ze w mojej rodzinnej parafii dzieje się źle. Ostatnio przyszedł nowy ksiądz. Bardzo pewny siebie, wikary, choć już nie młody. Już od początku były głosy ze to wtyk od biskupa. (tego guru neo od wydarzeń parczewskich).

    Najpierw zaczął omijać z Komunią ludzi klęczących. Później z ambony po nazwisku naśmiewał się z ks. Natanka. Następnie stwierdzono, ze jak ktoś chce na klecząco przyjmować to niech podchodzi na końcu. Teraz zniesiono jedną Msze łacińską(NOM). A wczoraj ten „nowy” na kazaniu krzyczał ze ci co klękają to Judasze! Judasze! Judasze! I ze jak chcą się tak modlić to on im da klucze do kościoła na noc.

    Należy dodać, iż swoją rolę w tym mają również niektórzy parafianie głównie ci zgromadzeni w niektórych grupach parafialnych, którzy zarówno „tych klęczących” jak i jak Mszy z chorałem znieść nie mogą.

    • Piotr said

      To smutne co dzieje się w wielu Kościołach. U mnie w parafii od niedawna jest szafarz świecki i mimo ksiedza tylko on podaje Komunię Świętą, oczywiście tylko wtedy gdy jest obecny, a więc w większe święta. My jednak klękajmy jak najwięcej podczas Ofiary Mszy Świętej, ludzie mogą się naśmiewać, ale Chrystus cierpi w tych poniżanych dla Jego Imienia. A co do ks. Natanka to często słucham jego kazań. Ave Maryja! Ave Crux! 😛

    • gabrysia said

      Az trudno uwierzyć… Matko Najswiętsza ratuj nas, wyproś u Syna Swego łaski dla kapłanów.

    • meg said

      U nas tez ksiadz powiedzial, ze ci co klekaja robia w kosciele rozlam i ze jak sobie chca kleczec to moga do wieczora dopoki kosciol jest otwarty. Dodal jeszcze przy tym, ze niektorzy klecza a on nie wie po co. A ks. Natanek jest glownym punktem ironicznych i szyderczych komentarzy.

    • kooool said

      Napisz do ks.Piotra Natanka parafię, co dokładnie robi (szczególnie jeśli nie chce podać Ciała Jezusa do ust i na klęcząco) i jak się zwie ów ksiądz, on wie gdzie przekazać taką informację, aby się zajęto tym egoistycznym kapłanem.

  28. jarek said

    W Warszawie w parafii sw. Wojciecha na ul. Wolskiej jest msza w Godzine Laski. Matka Boza zaprasza.

    • coolwasc said

      W parafii zwiastowania pańskiego na ul. Gorlickiej w Warszawie jest godzinna modlitwa prowadzona przez byłego proboszcza.

  29. bozena2 said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Palikot-rektor-UKW-nominowany-do-Nagrody-Swieckiego-Panstwa,wid,15162166,wiadomosc.html
    Palikot: rektor UKW nominowany do „Nagrody Świeckiego Państwa”
    Logo dostawcy PAP | dodane (18:35)
    AAA drukuj

    Rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy został nominowany do „Nagrody na Rzecz Świeckiego Państwa” – poinformował w piątek Janusz Palikot. Prof. Janusz Ostoja-Zagórski stał się szerzej znany, gdy usunął krzyż ze swego gabinetu na uczelni.

    – Z inicjatywy pani marszałkini Wandy Nowickiej powstała kapituła „Nagrody na Rzecz Świeckiego Państwa”, składająca się ze znanych osób zajmujących się tą tematyką, takich jak choćby prof. Magdalena Środa. Kapituła nominowała już do dorocznej nagrody kilka osób, w tym także pana Janusza Ostoję-Zagórskiego, rektora UKW w Bydgoszczy – powiedział Palikot podczas konferencji prasowej zwołanej przed budynkiem rektoratu uczelni.

    Jak zaznaczył, w gronie nominowanych znalazły się m.in. także Fundacja „Wolność od Religii” i mieszkaniec Świnoujścia, który przed sądami domagał się usunięcia krzyża z pomieszczeń tamtejszej rady miasta.

    – Werdykt, kto dostanie nagrodę rzeczową, ale także pieniężną, zapadnie 15 stycznia i zostanie ogłoszony podczas specjalnej gali w Warszawie – dodał Palikot.

    Prof. Ostoja-Zagórski objął funkcję rektora UKW we wrześniu. Decyzję o zdjęciu krzyży wiszących w gabinecie rektorskim i sali posiedzeń Senatu ujawniła „Gazeta Pomorska”. Nagłośnienie sprawy spowodowało wystosowanie kilkudziesięciu protestów przeciwko tej decyzji, głównie ze strony środowisk i stowarzyszeń związanych z prawicą. Sam rektor nigdy nie zabrał publicznie głosu w tej sprawie i konsekwentnie odmawia jakichkolwiek komentarzy.

    • Józef Piotr said

      Mianują Go patronem palikocizmu i wszelkiej maści lewactwa?
      A nagrodę nazwą imieniem masonskiego premiera Meksyku z okresu Cristiady ?

  30. Donna said

    Masoneria na mszy NO.

    http://gazetawarszawska.com/2012/10/07/masoneria-na-mszy-no/

    aż nie chce się w to wierzyć, że coś takiego się dzieje.

    • Szejk said

      wcześniej ktoś umieścił video z tej mszy , jeśli się pomęczysz to znajdziesz.

    • Józef Piotr said

      To mi się wszystko nie podoba.
      A, fe !
      Odprawiają przewrotniki Msze z i za Masonów ?
      Czemuż nie mieli by odprawiać ? tak z drugiej strony patrząc .
      Skoro od sławetnego DAWNA czci sie dzień Judaizmu i odprawia sie w Kościołach RK Msze Św. w tej intencji.

      Jak tu być mądrym i rozumieć to bez szkody na poprawnym myśleniu ?

  31. jowram said

    Koniec leków i suplementów ziołowych? Codex Alimentarius, Agenda 21
    Ten tekst jest bardzo ważny! Podawajcie go dalej we wszelkiej możliwej formie.
    Cyt. “Kiedy po raz pierwszy pojawiły się publikacje o wielkim planie ograniczenia liczby ludzi na Ziemi, mało kto w to chciał wierzyć. Ostrzegano nas, podawano fakty, zakładano procesy sądowe szarlatanom, jak to zrobił np. dr Mattias Rath. O Codex Alimentarius czy Agendzie 21 nikt jeszcze nie słyszał, utrzymywane było to w tajemnicy przez przejęte przez globalnych świrów mediach.
    Afera ze skażeniem śmiertelnym wirusem ptasiej grypy w 2009 roku, 72 kilogramów materiału szczepionkowego na świńską grypę, który miał być powielony na miliony szczepionek, co w efekcie przyniosło by straszną śmiertelną pandemię, obudziła miliony ludzi, zareagowano odmawiając przyjęcia szczepionek. W reakcji na to psychopatyczne elity władzy wprowadzają teraz przymus szczepień, także i w Polsce, jako „prawo”, choć jest ono niezgodne z jakimkolwiek prawem czy Konstytucją. Nasza reakcja musi być więc jeszcze mocniejsza i radykalniejsza.
    Globalna polityka niszczy wolność i prawa człowieka
    To co poniżej przeczytacie mrozi krew w żyłach, ale pamiętajmy, że jest to tylko jeden z frontów wojny wytoczonej ludzkości przez kompleks przemysłowo – farmaceutyczno – militarny, który się znalazł w rękach genetycznych psychopatów. Pamiętajmy też, że jest to ciąg dalszy wielkich zbrodni nazizmu i bolszewizmu – kompleks ten jest bowiem kierowany przez te same potężne klany rodzinne (Rotschild, Rockefeller, Chadad Lubawicz, Oppenheimer), którzy sponsorowali Hitlera, Lenina, a potem Mao, Stalina. Zasada ich działania jest prosta: sponsorują wszystkie strony globalnego konfliktu, a potem odcinają kupony (biliony dolarów) i patrzą, jak narody wzajemnie się wyrzynają.
    Wszystko co się dzieje obecnie w wielkiej polityce jest zaplanowane od lat przez globalnych szaleńców i tylko nasza zdecydowana postawa może to raz na zawsze ukrócić.
    Czy sądzicie, że przypadkowo nagle wprowadza się rozległą cenzurę internetu? Że dla naszego dobra chcą karać tych, którzy posługują się „mową nienawiści”, podczas gdy będą zamykani Ci, którzy was ostrzegają przed tą wielką zbrodnią? Media i wiele instytucji rządowych jest w rękach tych ludzi, choć większość urzędników nie zdaje sobie nawet sprawy w czym uczestniczy. Musimy do nich dotrzeć i ich obudzić, zmusić by przeszli na naszą stronę, która przecież jest też ICH stroną.
    Pamiętajcie, to nie jest zabawa – walczymy o życie nasze i przyszłych pokoleń.
    Wolność internetu i wolność ludzi jest zagrożona!

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/12/07/koniec-lekow-i-suplementow-ziolowych/

    • Pokręć said

      Trudno, trzeba będzie po łąkach chodzić i zioła się nauczyć odróżniać. Zbierać, suszyć i chować. Na nadciśnienie najlepszy jest kwiat głogu (crataegus), na uspokojenie korzeń kozłka lekarskiego (radix valerianae), niestrawność się leczy dziurawcem pospolitym i miętą, na silne bóle wysuszony sok z maku lekarskiego (papaver somniferum) albo odwar ze słomy, środek napotny to herbatka z kwiatu lipy. Bardzo dobrym środkiem przeciwbólowym i przeciwzapalnym jest odwar z kory wierzby (salix). Właściwości ściągające mają z kolei odwary z kory dębu.
      Tylko z tym ostatnim to jakiś grubszy przekręt, papaver somniferum w przyrodzie w Polsce praktycznie nie występuje.
      Politykom polecany jest wyciąg z szaleju jadowitego (Cicuta virosa L.), bardzo dobrze wpływa na ich przydatność dla społeczeństwa i skutecznie minimalizuje niekorzystne społecznie skutki ich działań. Po spożyciu prokurator elegancko stwierdza samobójstwo, bez udziału osób trzecich.

      • Józef Piotr said

        Ja sie tym interesuję.
        Dzięki za wpis oraz proszę powtarzaj takie wpisy.
        Możesz podać jakąś mądrą literaturę , nawet encyklopedyczną ?

  32. Dawid said

    Co trzeci pracownik fabryki Fiata w Tychach pójdzie w przyszłym roku na „kuroniówkę”

    opublikowano: dzisiaj, 18:47 | ostatnia zmiana: dzisiaj, 20:00

    Wikipedia: Fiat Panda

    W pierwszym kwartale 2013 r. fabryka Fiata w Tychach zmniejszy zatrudnienie o 1,5 tys. osób. Oznacza to, że pracę straci trzecia część obecnej załogi. Dyrekcja tłumaczy zwolnienia spadkiem sprzedaży aut. Związkowcy mówią, że to efekt utraty modelu panda.

    Informacja o planowanych zwolnieniach pracowników wśród związkowców i obserwatorów rynku motoryzacyjnego była spodziewana od kilku miesięcy. W piątek Fiat Auto Poland oficjalnie potwierdził skalę zwolnień grupowych i poinformował o swoich planach związki zawodowe. Dzień wcześniej zamierzenia koncernu poznali samorządowcy.

    Przedstawiciele związków byli zaskoczeni skalą zwolnień; dotąd nieoficjalnie wymieniało się liczbę około tysiąca pracowników. Analizy Fiata wykazały jednak, że przy spodziewanym w 2013 r. zmniejszeniu produkcji do poniżej 300 tys. aut (nieoficjalnie mówi się o produkcji 1,1 tys. aut na dobę, czyli ponad 250 tys. rocznie), fabryka nie będzie potrzebować aż 1,5 tys. obecnych pracowników.

    Negatywna sytuacja przekłada się na nadwyżkę zatrudnienia w liczbie około 1500 pracowników, co powoduje konieczność uruchomienia przez spółkę, począwszy od dzisiejszego spotkania, procedury zwolnień grupowych przewidzianej przez obowiązujące przepisy prawne

    – poinformował po spotkaniu ze związkowcami rzecznik FAP Bogusław Cieślar.

    Związkowcy są przeciwni tak dużej redukcji.

    Naszym zdaniem spadki produkcji w żaden sposób nie uzasadniają redukcji zatrudnienia na tak ogromna skalę. Podczas negocjacji będziemy się starali jak najbardziej ograniczyć tę liczbę. Będziemy się również domagać, aby zarząd wycofał się ze zwolnień grupowych i zastąpił je programem dobrowolnych odejść

    – powiedziała szefowa Solidarności w fabryce Wanda Stróżyk.

    Nieoficjalnie wiadomo, że Fiat zamierza zaproponować odchodzącym pracownikom specjalne odprawy, sięgające równowartości półtorarocznej pensji. Szczegóły mają być negocjowane ze stroną społeczną. W pierwszej kolejności – jeżeli dojdzie do porozumienia ze związkami – redukcje mogłyby być realizowane na zasadzie programu dobrowolnych odejść. Fabryka ma pracować na dwie zmiany, zamiast – jak dotąd – na trzy.

    Przedstawiciele FAP nie potwierdzają na razie informacji o ewentualnej dobrowolności części odejść oraz odprawach. Jak wyjaśnił Cieślar, warunki odejść pracowników będą przedmiotem negocjacji ze stroną społeczną; ma to nastąpić w najbliższych trzech tygodniach. Dopiero wówczas można będzie mówić o konkretach.

    Według przedstawicieli FAP zmniejszenie zatrudnienia wynika z sytuacji rynkowej. Jak podała spółka w komunikacie, „popyt na samochody w Europie wykazuje trend negatywny, szczególnie w krajach jak np. Włochy, do których eksportowana jest większość produkowanych w zakładzie w Tychach samochodów”. Według prognoz tegoroczna sprzedaż na europejskim rynku sięgnie 12,5-12,8 mln aut, wobec 16 mln egzemplarzy w 2007 r.

    Według związkowców, choć europejski rynek motoryzacyjny notuje spadki, faktycznym powodem redukcji zatrudnienia jest zaprzestanie z końcem br. produkcji w Tychach modelu panda classic, który był wiodącym modelem zakładu. Od 2003 r. w Tychach powstało ponad 2,15 mln aut tego modelu. Nowa panda wytwarzana jest od roku we włoskiej fabryce Pomigliano d’Arco pod Neapolem.

    Cieślar podkreślił, że w Tychach nadal wytwarzane będą: fiat 500, lancia ypsilon i ford ka. W tym roku fabryka wyprodukuje mniej niż 350 tys. aut, w przyszłym grubo poniżej 300 tys. W ubiegłym roku produkcja wyniosła 467,7 tys. samochodów, a w rekordowym roku 2009 przekroczyła 605 tys. egzemplarzy. Zakład w Tychach w najbliższych dwóch latach raczej nie ma szans na ulokowanie tu produkcji kolejnego modelu auta.

    • Pokręć said

      Elektorat PO rośnie…

      • Dzieckonmp said

        Jakiej produkcji te drożdże??

        • Pokręć said

          Nie wiem, ale chyba PO-wskiej. Im bardziej zwalniają, im bardziej rozkradają i niszczą, tym mają większe poparcie. Dla mnie to absurd, ale nie wiem, może powinienem się leczyć? Może to właśnie jest normalne a ja jestem po prostu chory?

        • Szejk said

          dzisiaj żona podsłuchala rozmowe starszej kobieciny z kasjerka z biedronki o koncu swiata, a kasjerka że koniec będzie jak tuska obali PIS , bo lepiej jest jak jest aniżeli gdyby PIS doszedł do władzy. Póki leming ma kośc w granku i zupkę chlipie to mózg ma wyłączony , nawet nie widzi że już tej zupy nie ma ale wmawia że póki kość jest to następną zupę można zrobić .Żal mi tych lemingów bo gdy im się oczy otworzą to będzie za późno, Polacy będą żebrakami.

        • Józef Piotr said

          A czego się spodziewać po wiernych oglądaczach TVN , TVN24 i czytelnikach GW , Newswek’ów.

          W nie tak odległym czasie stojąc w kolejce do Reumatologa byłem świadkiem „Oracji” starszej pani w dosyć już słusznym wieku , pokrzywionej wszędzie na ciele ostrymi dolegliwościami
          reumatycznymi z charakterystycznymi wykrzywieniami na „facjacie” , poruszającej sie już przy pomocy kul która w zaciekłości swojej powiedziała coś takiego …..” ja to bym obydwu braci wylożyła na kolano i kolejno ukręcała bym łebki tak jak to się robi kogutowi”….. ( dotyczyło to braci Kaczyńskich)

          No i co? Szczęka opada !

        • Dzieckonmp said

          Dlatego ją pokręciło aby się przez cierpienie opamiętała przed śmiercią. Bóg chce ją uratować. Ale widac raczej diabeł się z niej będzie cieszył.

        • cox said

          Dopóki żyje, to ma jeszcze szansę.

        • Hmmm said

          Po co robic taka nagonke na starsze kobiety? W kazdej grupie wiekowej sa i dobrzy i zli, oraz myslacy i niemyslacy…Ale faktem jest rowniez, ze tak anty-patriotycznej i anty katolickiej mlodziezy jak dzisiaj to chyba nigdy nie bylo.Moze sprawil to pozorny dobrobyt, pelne polki sklepowe, rozwalony od srodka kosciol, oglupiajace media czy uczenie braku szacunku do starszych…. Najbardziej patriotyczna i madra grupa sa dzisiaj tak chetnie przesladowani i ponizani kibice sportowi. Razi mnie wasza nienawisc do starszych…te obrazowe i obrazliwe opisy wygladu tej kobiety sa po prostu ohydne. Wcale nie lepsze niz jej wypowiedz, zreszta pewnie sama nie monologowala tylko ktos ja nakrecil do tej glupoty….

        • Hmmm said

          Jozefie, Piotrze szczeka mi rzeczywiscie opadla jak przeczytalam ten twoj opis wygladu tej starszej , schorowanej, kalekiej kobiety..Czy gdyby wypowiadala te slowa jakas ladna, mloda kobieta to opisalbys jej urode ??? ..Czy nie zauwazyles u siebie zadnych „wykrzywien na facjacie”????No i oby ciebie jakas choroba nie zlamala jak ta pania…

        • Dawid said

          Nie ma różnicy partie polityczne to tylko złudzenie to 1 ręka jesr Lewica-Prawica nie ma różnicy naprawdę żadnej ludziom nudzi się Lewica głosują na prawicę i potem nudzi się Prawica znowu na Lewicę i tak w kółko mamy system USA teraz co są Bolki przekupione wszystkie także nie łudzicie się że jak PIS wygra to będzie Zielona Wyspa…….

        • Ewa-Barbara said

          Moj szwagier pracujacy od 8 lat w Anglii stwierdzil w rozmowie telefonicznej,ze dla zdrowia psychicznego czyta wspomnienia Danuty Walesowej.Trudno mi bylo to zrozumiec i dla zdrowia psychicznego zakonczylam nasza rozmowe.

    • młody said

      W styczniu bezrobocie przekroczy 13%!

  33. brulionman said

    no masz – i przegapiłem!
    a swoją drogą, tylko człek głębokiej i niezachwianej wiary mógł napisać „Bo bez dobrych uczynków na nic się zda nasza modlitwa.”

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: