Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 grudnia 2012


Fulla Horak o świętym Mikołaju


Przywiązanie do św. Mikołaja pamiętam w sobie od dzieciństwa. Naturalnie, że wtedy był to tylko ów św. Mikołaj wtykający dzieciom podarki pod poduszkę.
Kiedy mi Mamusia Św. powiedziała, że przyjdzie do mnie prawdziwy Św. Mikołaj, poprosiłam, aby mi się zjawił takim, jakim go sobie wyobrażałam.
Przyszedł więc siwym, rumianym staruszkiem w infule, z pastorałem. Całkiem, ale to całkiem taki, jakiego kochają dzieci. Jest najmilszy w świecie! Strasznie go kocham! Nie jest nic
onieśmielający, przeciwnie – może sam trochę nieśmiały… Zawsze się śpieszy. Bardzo szybko mówi. Nazywa mnie Fulka. Kazał mi mówić do siebie “ św. Miku”, żeby było krócej. Ja jednak nazywam go Mikołajkiem. Jest bardzo żywy, wesoły i nigdy nie ma czasu. Mówi, że ma moc spraw na głowie. Taki jest miły!
Powiedział mi, że niesłusznie rozczarowuje się dzieci do ślicznej jego legendy o darach. Dlaczego im się mówi, że to on je przynosi? A właśnie, że on! Kto daje natchnienie ludziom, aby tym właśnie obdarzali dzieci, czego najbardziej pragną? Kto sprawił, że zwyczaj wzajemnego obdarowywania się w jego święto tak się rozkrzewił na świecie?
On właśnie! “Powiedz, Fulka ludziom, że ja jestem świętym od podarków. Nie tylko dzieci mogą mnie prosić. Dorośli też… Ktokolwiek z wiarą zwróci się do mnie z prośbą o coś- dostanie!
Tak lubię ludziom robić przyjemności! Tylko muszą prosić…” Istotnie, ile razy ktoś bardzo biedny przychodził do mnie po pieniądze, ubranie czy
jedzenie, gdy sama nie mogłam go wspomóc, modliłam się do św. Mikołaja. Nie było jeszcze wypadku, aby wtedy właśnie ktoś samorzutnie nie przyniósł mi dla biednych tego, czego potrzebowałam. Św. Mikołajek wpadał potem roześmiany, ogromnie rad z siebie, ale otrzepywał się jowialnie i niecierpliwie, kiedy mu próbowałam podziękować. Zjawia mi się
on dość często , pewnie dlatego, że wie, jak bardzo go kocham. W naiwny, dziecinny sposób tłumaczy mi czasem rzeczy, których nie mogę zrozumieć. Powiada, że w takich przypadkach należy kierować się sercem, nie głową. “Fulka, Fulka, mów czego ci trzeba? Ja umiem takie rzeczy! Tu szepnę, tam natchnę, ówdzie popchnę i jest! Lubię cię Fulka…. Mów, bo się śpieszę” Gdybym go chciała w paru słowach określić, powiedziałabym, że składa się z dobroci, hojności, radości i pośpiechu. Nie zjawia się nigdy i nie znika, tylko wpada i wypada…
Zawsze zajęty, zawsze zagoniony, zawsze o innych myślący- najdroższy mój św. Mikołajek!

 

pomoc

ADWENT CZAS OCZEKIWANIA NA PRZYJŚCIE JEZUSA

Czas Adwentu stanowi okres duchowego przygotowania na przyjście Jezusa, który jest obecny w szczególny sposób w drugim człowieku, najbardziej zaś w najuboższych.

Zwróciłem się do księdza Piotra Grzanki który z ramienia Caritasu wie które rodziny są naprawdę w ciężkiej sytuacji materialnej. Ksiądz odpowiedział na moja prośbę i przesłał mi   dane  7 rodzin. Apeluję do czytelników o uczynienie dobrego czynu adwentowego.  Do adwentowych zwyczajów religijnych należą  dobre uczynki adwentowe – Pobożni katolicy wiedzieli, że trzeba przed Panem stanąć z dobrymi uczynkami, dlatego starano się podczas Adwentu wzajemnie sobie pomagać, szczególnie ludziom  najbardziej potrzebującym tej pomocy. Wiem że na Was można liczyć gdyż udowodniliście to już nie jeden raz. Dlatego proszę bądźcie świętymi Mikołajami już od teraz teraz, zróbcie paczki dla dzieci z zabawkami, słodyczami itp. z dedykacją imienną dla poszczególnych dzieci lub zbiorcze.  Może to być kilka drobnych paczek imiennie dla danych dzieci przeznaczone, może to być jedna duża paczka. Niech w tych pomysłach waszych pomaga Wam Duch Święty aby jak największe dobro przyniosło, aby te drobne podarunki sprawiły że pokażą się łzy szczęścia i radości na twarzach tych dzieci.  Bądźcie Mikołajami dla nich, jeśli kogo stać może wysłać przekaz z pieniążkami . Można też wysłać paczki żywnościowe czy z ubraniami. Mamy okazje pomóc Jezusowi poprzez pomoc drugiemu człowiekowi.

Trzeba też pamiętać te słowa z orędzia:

Nieważne, jak bardzo wasz dobytek na tej ziemi jest dla was ważny, on nie jest nic wart. Jednak wiele osób spędza większą część swojego życia na realizowanie marzeń o sławie, bogactwie i zbieraniu rzeczy materialnych, które mogą im być zabrane w każdej chwili.

Osoby z zagranicy jeśli mają problem z przesyłką pieniędzy mogą to uczynić bardzo wygodnie na mój PayPal (link na stronie u góry po lewej)  z dopiskiem dla której rodziny. Ja wyślę te pieniążki przekazem dla danej rodziny.

Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, a ja pokażę ci wiarę z uczynków moich.
List Jakuba 2,18

1.Mastalerz Sylwester z małżonką – posiadają 10 dzieci   Tomasz – ur.1990 r, Anna – 1992 r., Joanna-  1993 r. , Adam – 1994, Sławomir 1997 r., Alicja – 1999 r., Michał – 2000 r., Marek – 2003 r., Beata – ur. 2004 r., Zuzanna – 2006 r.

Adres:
Sadkowa Góra 116 a
39-305 Borowa

2.Gamoń Tadeusz z małżonką – posiadają 10 dzieci – Jacek – 1995 r., Paulina – 1995 r., Justyna – 1997 r., Marzena – 1998 r., Krzysztof – 1999 r. , Ewa – 2000 r. , Dominik – 2002 r., Karol – 2005 r. , Anna 2006 r.
Adres:

Świdnik 64
34-606Łukowica

3.Łapa Zuzanna i Jan – posiadają 9 dzieci –  Daniel – 1988 r., Jarosław -1989 r., Daria – 1990 r., Patryk 1991 r., Edwin – 1992 r., Sebastian – 1994 r., Weronika – 1996 r., Dawid -2000 r. , Agata – 2004 r.
Adres:

Korzeniów 115
39-203 Nagoszyn

4. Pawlik Agata z małżonkiem – posiadają 13 dzieci – Angelika 1990 r., Justyna – 1992 r., Małgorzata 1993 r. , Piotr 1995 r., Michał – 1996 r., Rafał 1997 r., Paweł 1999 r., Magdalena – 2000 r. , Katarzyana – 2002 r. , Julia – 2004 r., Patrycja 2006 r., Oliwia – 2007 r., Wiktoria – 2008r

Konto bankowe nr. 90879510153002136485890001

Adres:

Wola Łużańska 116
38-322 Łużna

5.Dobosz Leokadia z mężem– posiadają 9 dzieci – Sebastian – 1988 r. (pracuje), Sylwia – 1989 r (bezrobotna), Grażyna – 1990 r.,  Paulina -1991 r., Krystina – 1992 r. , Mariola – 1994 r., Patrycja – 2001 r.,  Tomasz – 2009 r., Kacper – 2010 r.
Adres:

Mystków
33-334 Kamionka Wielka

6. Domin Małgorzata z mężem – posiadają 11 dzieci –  Mgadalena – 1989 r. (studiowała w 2011 r.), Marcin – 1990 r. (bezrobocie), Paweł – 1990 r. (bezrobocie), Marek –  1992 r., Krzysztof – 1994 r., Krystyna – 1996 r. , Joanna -1997 r. , Gabriela – 1998 r., Izabela – 2000 r. , Michał 2002 r., Kacper – 2003 r.
Adres:

Wilczyska 136
38-350 Bobowa

7. Kramarz Małgorzata z mężem – posiadają 12 dzieci –  wiek 18- Kasia, 17- Kinga, 16- Piotr, 15- Justyna, 13- Iwona, 12- Krzysztof, 10- Mateusz, 8- Zosia, 7- Marysia,  6- Łukasz, 3- Wiktoria, 2- Anna e 4 miesiące – Teresa . Cyfry oznaczają ilość lat.

Konto bankowe nr. 84102049130000900200191684
Adres:
Wierzchowiny 66
39-308 Wadowice Górne

Ponieważ prosiłem czytelnika Hubert16 aby poszukał rodzin którym należało by pomóc i on to wykonał ale nadesłał mi trochę za późno, mimo wszystko aby jego praca nie poszła na marne umieszczam to co znalazł Hubert16

8. Małochleb Aneta
33-140 Zaczarnie 119
Gmina Lisia Góra
6 dzieci , roczniki : 1996r , 2000r , 2004r , 1997r, 2006r , 2007r,

9. Stelmach Joanna
33-150 Wola Rzędzińska 299A
4 dzieci , roczniki : 1997r , 2002r , 2007r , 2012r

10. Ciochoń Aneta
33-150 Wola Rzędzińska 147A
5 dzieci , roczniki : 1998r , 2000r , 2008r , 2010r , 2012r

11. Chrobak Jadwiga (mąż zmarl)
33-150 Jodłówka Wałki 73B
6 dzieci , roczniki : 1994r , 1994r , 1998r , 2000r , 2009r , 2005r

W ankiecie klikamy której rodzinie zdecydowałem się pomóc. Będzie to cenna informacja  dla kolejnych osób aby zobaczyć komu jeszcze nikt nie pomógł. Ponieważ można wysłać paczkę do więcej niż jednej rodziny tak wiec umożliwiam klikniecie w ankiecie kilka razy.W komentarzach piszemy tylko o tym co zrobiliśmy dla tych rodzin. Wszystkie inne komentarze nie na temat usuwam.  Link do tego wpisu będzie u samej góry jako strona o nazwie  Pomoc świąteczna

Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękuję i w ramach podziękowania dedykuje ta pieśń. 

Reklamy

Komentarze 73 to “Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście”

  1. rynio said

    dobrze byłoby podać też numery kont, jeśli mają te rodziny

    • Dzieckonmp said

      Wiem ale jeszcze ich nie mam bo nie mam kontaktu telefonicznego do tych rodzin. Jeśli coś uzyskam to dołożę. Może być wpis stale aktualizowany. Trzeba tez pamiętać że większa radość jest jak coś przychodzi niespodziewanie.Adresy są i można przekazem wysłać z dedykacją od Św, Mikołaja. Szczególnie zapraszam do wysyłania paczek w pierwszym okresie a pomocą obejmijmy te rodziny przez cały grudzień.Inne wpisy będą zawsze wchodziły jako drugie a ten będzie na wierzchu.

  2. Ewa DM said

    I pamiętajmy o siostrach Mniszkach Bosych Zakonu NMP z Góry Karmel w Warszawie, o których trudnej sytuacji Admin informował.
    Poza tym jest piękna inicjatywa Adentowego Różańca, którym możemy się wzajemnie wspierać : http://www.niedziela.pl/artykul/3447/Podaj-mnie-dalej-Adwentowa-akcja

  3. Sylwia said

    Dziękuję za tą możliwość. Ja właśnie ostatnio myślałam o takiej paczce, tylko nie znałam takiej potrzebującej rodziny.

    • AGnieszka said

      Można też wejść na zakładkę pomoc potrzebującym, tam zawsze jest wołanie o pomoc..
      Bardzo sie cieszę Adminie z tego postu 🙂
      Pozdrawiam i życzę wszystkim owocnego i radosnego Adwentu!

  4. serce333 said

    Dane Domu dla Dzieci zostawionych przez rodziców.

    Pomoc dla Domu Opieki Dzieci u Kapucynek

    Dom im. Matki Weroniki – http://kapucynki.net.pl/aktual_wawolnica.html

    Zgromadzenie Sióstr Kapucynek NSJ
    20-707 Lublin ul.Romanowskiego 6
    NIP: 712-26-87-929

    Nr konta 92 1240 1503 1111 0000 1752 9172

    e-mail: domweronika@gmail.com
    Tel/fax (081) 525 96 56

    Polecam wszelką pomoc tym dzieciaczkom z Lublina.

    Przypominam też o bardzo potrzebujących jakiejkolwiek pomocy Karmelitankach z Wolskiej z Warszawy – https://dzieckonmp.wordpress.com/pomoc-rodzinom/
    Z Bogiem

  5. Szydlo said

    Modlitwa Adwentowa – Dzien 4
    Modlitwa za dzieci z zespolem Cri du Chat
    http://duchowaadopcjadziecka.wordpress.com/2012/12/05/modlitwa-adwentowa-dzien-4/

  6. Passiflora said

    Adminie, gdzie jest reszta dzisiejszych wpisów?

  7. Passiflora said

    A przepraszam. Przeczytałam wpis pobieżnie.

    Adminie, chociaż Pismo św. mogłeś zostawić….

  8. Bozena said

    Slowa Jezusa na ten Adwent „Bądźcie teraz dobrymi sługami miłosierdzia w ten Adwent, wspomagaj tych, którzy mają niewiele. Za kazdy najmniejszy uczynek jaki zrobisz, ja takze uczynię dla Ciebie w chwili twojej rozpaczy.”
    3go grudnia 2012 – http://www.greenscapular.org/Adobe/MESSAGES/2012_Messages.pdf

  9. Carmellie7 said

    Przepraszam, jakie jest haslo do pokoju na czaterii? 🙂

  10. Dawid said

    http://konflikty.wp.pl/kat,1020223,title,Grupa-uderzeniowa-z-lotniskowcem-USS-Dwight-D-Eisenhower-w-rejonie-wybrzezy-Syrii,wid,15154557,wiadomosc.html?ticaid=1fa67

  11. zrezygnowana said

    Święty Mikołaj przyjechał saniami,
    Prezenty dla nas rozdaje parami.
    My się tylko delikatnie uśmiechamy:
    Czy byliśmy cały rok grzeczni – pytamy.

    Zaraz przyniosę nietuzinkową wagę
    Będę was cenił za miłość i odwagę
    W dążeniu do celu i wytrwałości,
    Czy nie szczędziliście sobie czułości ?

    Czy każdy wasz gest był szczery i miły,
    Czy nie zabrakło wam na co dzień siły
    By dźwigać mężnie Krzyża ciężkiego ramiona
    Czy łaska Pańska była przez was przysposobiona ?

    Zauważyliście obok siebie płaczącego ?
    Czy nie udawaliście w potrzebie milczącego,
    Nie traciliście w trudnych chwilach cierpliwości
    Torowaliście wokół siebie drogę do godności ?

    Jacy byliście – odpowiedzcie sobie sami…
    Wzajemnie co dzień, wymieniajcie się darami
    Ja was jedynie wesprzeć mogę z Nieba,
    I gwiazdkę dorzucę, gdy zajdzie potrzeba 🙂

  12. Dzieckonmp said

    Ludzkie dramaty

    • serce333 said

      Wzruszająca sprawa. Pomóżmy kto z nas tylko może a może każdy.. Zaczynam od siebie i zachęcam KAŻDEGO czytelnika naszego blogu.. Prawdą jest, że pomagając tak potrzebującej rodzinie, pomagamy sobie samym – swojej Duszy, ściągając Łaski Boże i Miłosierdzie na nas właśnie za ten odruch miłości.

      Z Bogiem

  13. wiesia said

    Chciałabym Wam wszystkim coś w ten ADWENT2012 dać.Pomyślałam sobie,że Korzystając z tych pięknych Ksiąg,które tam są znajdziecie wiele odpowiedzi na Wasze pytania.Otwieram to dla Was na stronie o uczniu Eliasza,którym jest ELIZEUSZ.Jest on prorokiem,który tak pięknie świadczył o Panu Jezusie,jest mi bliski i warto Jego poznać.Bardzo polecam tel link.

  14. wiesia said

    http://www.wieczernik.oaza.pl/stary/wersety/37.html

  15. pawel said

    Do rodziny T. Gamoń z Świdnika przesłałem dziś 300,-

    • Dzieckonmp said

      Serdecznie dziękuję w imieniu rodzin Pawełku. Ja dziś wysłałem paczkę dla rodziny Kramarz. Może uda mi się zdobyć numery kont wtedy też wyśle jeszcze pieniążki.

  16. Nika said

    Dzień dobry,

    Czy mogę prosić o więcej szczegółów odnośnie rodziny Stelmach?
    Ile jest dziewczynek, ilu chłopców i w jakim są wieku.
    Pomoże mi to dobrać prezenty dla dzieci.

    Pozdrawiam,
    Nika.

  17. serafin said

    a co z rodzinami z tatego roku?

  18. zrezygnowana said

    Są takie chwile, kiedyś czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna; czyjaś obecność jest ratunkiem, wybawieniem, otuchą, pocieszeniem. Jak dobrze, że jest ktoś, do kogo możesz zwrócić się o pomoc. Jak dobrze, że ty jesteś, by komuś przyjść z pomocą, po prostu przy nim być, gdy tego potrzebuje. Jak dobrze, że jesteś.. Cud Często czekamy na cud, prosimy o niego codziennie, ale nie zauważamy, że on już się zdarzył. Tak trudno docienić drugiego człowieka, jego bezinteresowną życzliwość, szczerość spojrzenia, tak łatwo zniszczyć słowem, zburzyć spokój. Bóg zsyła Ci cud, nie zawsze o niego prosisz, powiesz: nie taki chciałeś, lecz cudem jest mieć przyjaciela, i być przyjacielem dla kogoś…

  19. Maria said

    Właśnie poszła paczka do rodziny Gawlików.

  20. Edytka said

    Zapraszam rozniez do zagladniecia w zakladke POMOC DLA POTRZEBUJACYCH.
    Tam rowniez sa sprawdzone rodziny.Osobiscie im pomoglam a wczesniej sprawdzilam.
    Nie zapomnijmy o nich w tym pieknym okresie .

  21. Peluszka said

    Boże Dzieciątko Panią leczy i daje Pani cudowny dar Swojej Miłości i Swojego Miłosierdzia. Jest Pani królewną, córką Króla Królów i Pana Panów – dzieci Króla, choćby w łachmanach, nigdy nie są śmieciami. Są darem dla całego świata. Ich łzy są perłami, którymi Bóg czyści dusze grzeszników i przywraca je Niebu. Bóg tak bardzo Panią kocha! I przez największy ogień przenosi Panią i wszystkie Pani doświadczenia w swoim Sercu. Życzę Pani, by w te święta Bożego Narodzenia, Dzieciątko Jezus rozpromieniło całe Pani jestestwo i napełniło Panią i Pani bliskich wszelkimi łaskami.

  22. zrezygnowana said

    Jak dobrze miec obok osoby ktore w ciebie wierza….BOG ZAPLAC

    • zrezygnowana said

      DZIEKUJE KOCHANI-dajecie mi sile,nadzieje i pomoc..dajemy sobie jakos rade,kupilismy dosc duzo opalu wiec zimy juz sie tak nie obawiamy..obecnie dzieci przechodza grype.jezeli chodzi o SWIETA bedziemy mieli skromnie lecz rodzinnie.syn starszy znalazl sobie dodatkowa prace,w dzien uczy sie,popoludniami i nockami jest w pracy,mlodszy syn po szkole pomaga w gospodarstwie kobiecie ktora jest po operacji.maz mimo choroby nie poddaje sie i jezdzi do pracy.no coz jezeli chodzi o mnie jestem coraz bardziej slaba psychicznie,nie spie po nocach myslac co przyniesie kolejny dzien.pragne kochani wszystkim zyczyc SPOKOJNYCH,ZDROWYCH I RODZINNYCH SWIAT

  23. cox said

    Pogrzeb mojego tata odbędzie się jutro o godz. 11.40

  24. Dawid said

    Kumulacja unijnych strat: nowe przepisy szykowane w Brukseli mogą kosztować Polskę co najmniej 67 mld zł. Przedsiębiorcy biją na alarm

    opublikowano: dzisiaj, 12:25 | ostatnia zmiana: dzisiaj, 12:25

    fot. PAP/Leszek Szymański

    Co kryje się za uśmiechami premiera Donalda Tuska i jego rządowych pomocników tak chętnie pozujących do zdjęć na brukselskich salonach? Podczas gdy siły naszej dyplomacji skupiają się na unijnym budżecie, grozi nam klęska na innych frontach. Eurokraci szykują przepisy, na których Polska może stracić grube dziesiątki miliardów złotych.

    W Brukseli trwa batalia, która na lata przesądzi o konkurencyjności polskiego przemysłu

    – ostrzega „Rzeczpospolita”.

    Kluczowe dla naszej gospodarki decyzje mają zapaść w ciągu kilku miesięcy. Wiele wskazuje na to, że pociągną za sobą katastrofalne skutki dla Polski. Jak wylicza „Rz”, samo tylko wprowadzenie wspólnego unijnego patentu, grozi utratą przez nasz kraj – w okresie najbliższych 20 lat – ok. 53 mld zł.

    Opinia polskich środowisk biznesowych jest taka, że wspólny patent będzie używany jako narzędzie do faworyzowania międzynarodowych koncernów kosztem krajowych firm, mających mniejszą siłę. (…) Przedstawiciele Polskiej Izby Rzeczników Patentowych tłumaczą, że wielokrotnie apelowali do polskiego rządu, by nasz kraj wycofał się z tego porozumienia – bezskutecznie

    – podkreśla gazeta.

    Ale to jeszcze nie koniec. Ograniczenie wpływów dla budżetu państwa – w wysokości nawet 10 mld zł z podatków VAT i akcyzy – może pociągnąć za sobą lansowany przez Unię zakaz sprzedaży papierosów mentolowych oraz typu slim.

    Jak argumentuje polski przemysł tytoniowy, może to okazać się katastrofalne dla naszej gospodarki. Przyjęcie dyrektywy w obecnym kształcie spowodowałoby, że rynek papierosów skurczyłby się o blisko 40 proc.

    – informuje „Rz”.

    Kolejne miliardy złotych potencjalnych strat dla Polski wiążą się z planowanymi zmianami w handlu prawami do emisji CO2 (4 mld zł na minus do 2020 r.), restrykcjami dotyczącymi wykorzystania gazu łupkowego czy dyrektywą o delegowaniu pracowników. Ten ostatni problem dotyczy setek polskich firm budowlanych czy transportowych, które wysyłają swoich specjalistów na kontrakty do krajów UE.

    Jakiekolwiek zaostrzenie przepisów spowoduje, że ich oferta stanie się mniej opłacalna lub po prostu znacznie trudniejsza do zrealizowania z powodów administracyjnych

    – pisze „Rz”.

    Cytowana przez gazetę ekspert – prezes Instytutu Kościuszki Izabela Albrycht – gorzko podsumowuje dorobek polskiej dyplomacji na unijnej arenie:

    Wszystkie polityki UE wspierają krajowe cele „głównych rozgrywających”, czyli Niemiec czy Francji. Przegrywamy na wielu frontach, można więc zadać pytanie, czy krajowa administracja i politycy nadążają za dynamiką Unii.

  25. Dawid said

    Dreamliner nie lata, LOT pada, a Komisja Europejska się zastanawia czy rząd będzie mógł mu pomóc

    opublikowano: dzisiaj, 14:45 | ostatnia zmiana: dzisiaj, 14:45

    Fot. Sxc.hu

    Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Dreamliner miał być dumą LOT-u, a stoi popsuty, tymczasem spółka ledwo zipie i czeka na rządową pomoc. A ten pomoże, jak zgodzi się na to Komisja Europejska.

    Komisja Europejska otrzymała wniosek dotyczący udzielenia przez polski rząd pomocy publicznej dla PLL LOT

    – poinformował rzecznik KE ds. konkurencji Antoine Colombani. Teraz KE bada, czy pomoc będzie dopuszczalna – zgodnie z zasadami konkurencji w UE.

    Otrzymaliśmy notyfikację od Polski w sprawie pomocy dla PLL LOT. I teraz badamy ten dokument

    – poinformował we wtorek Colombani.

    Rzecznik nie chciał udzielić dokładnej odpowiedzi na pytanie, ile czasu zajmie Komisji zbadanie polskiej prośby w sprawie pomocy publicznej dla LOT. Odparł jednak, że zazwyczaj zabiera to ok. dwóch miesięcy. Ale zastrzegł, że zależy to od „konkretnego przypadku”.

    W ubiegłym tygodniu zarząd przewoźnika, w związku z trudną kondycją finansową spółki, wystąpił do ministra skarbu o przyznanie pomocy w wysokości 400 mln zł w pierwszej transzy. MSP poinformowało, że przygotowuje się do udzielenia spółce pomocy publicznej. W poniedziałek resort podał, że pozytywnie zaopiniował wniosek, ale data wypłaty pierwszej transzy jeszcze nie została ustalona.

    W ubiegłym tygodniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał, że otrzymał wniosek ministra skarbu państwa ws. opinii dot. planowanej pomocy publicznej dla PLL LOT. Urząd zapowiedział przygotowanie dokumentów notyfikacyjnych, niezbędnych do zgłoszenia Komisji Europejskiej planowanej pomocy rządu dla PLL LOT.

    W piątek UOKiK przekazał notyfikację w sprawie planowanej pomocy publicznej dla PLL LOT do Komisji Europejskiej. Planowana pomoc ma być udzielona w formie pożyczki w kwocie blisko miliarda złotych. Opinia przygotowana przez UOKiK i przekazana 13 grudnia ministrowi skarbu państwa była pozytywna

    – informowała w poniedziałek rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch.

    Przypomniała, że o dopuszczalności pomocy decyduje Komisja Europejska, która również monitoruje wykorzystanie otrzymanych środków.

    UOKiK pełni rolę organu doradczego – opiniuje programy pomocowe i przypadki wsparcia indywidualnego, zanim trafią do Brukseli, oceniając ich zgodność z rynkiem wewnętrznym, a także proponuje rozwiązania mające na celu dostosowanie programów do reguł rynku wewnętrznego

    – wyjaśniła.

    W ubiegły czwartek rada nadzorcza PLL LOT odwołała prezesa LOT Marcina Piróga. Rada nadzorcza spółki poinformowała, że ocena dotychczasowej pracy prezesa zarządu Marcina Piróga i funkcjonowania spółki w otoczeniu zewnętrznym i wewnętrznym była przyczyną podjęcia decyzji o zmianach w składzie zarządu.

    Rada jednocześnie powołała na p.o. prezesa Zbigniewa Mazura. Resort skarbu oczekuje od rady nadzorczej rozpisania jak najszybciej konkursu na nowego prezesa spółki.

    Według szacunków związków zawodowych strata LOT na koniec roku może wynieść nawet 300 mln zł. Media informują, że może to być 200 mln zł.

    LOT za 2011 r. odnotował 145,5 mln zł straty. W 2010 r. strata miała wysokość 163,1 mln zł. W bieżącym roku spółka planowała zysk w wysokości 52,5 mln zł. Skarb Państwa ma 67,97 proc. akcji LOT, TFS Silesia – 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników.

  26. Dawid said

    Kumulacja unijnych strat: nowe przepisy szykowane w Brukseli mogą kosztować Polskę co najmniej 67 mld zł. Przedsiębiorcy biją na alarm

    opublikowano: dzisiaj, 12:25 | ostatnia zmiana: dzisiaj, 12:25

    fot. PAP/Leszek Szymański

    Co kryje się za uśmiechami premiera Donalda Tuska i jego rządowych pomocników tak chętnie pozujących do zdjęć na brukselskich salonach? Podczas gdy siły naszej dyplomacji skupiają się na unijnym budżecie, grozi nam klęska na innych frontach. Eurokraci szykują przepisy, na których Polska może stracić grube dziesiątki miliardów złotych.

    W Brukseli trwa batalia, która na lata przesądzi o konkurencyjności polskiego przemysłu

    – ostrzega „Rzeczpospolita”.

    Kluczowe dla naszej gospodarki decyzje mają zapaść w ciągu kilku miesięcy. Wiele wskazuje na to, że pociągną za sobą katastrofalne skutki dla Polski. Jak wylicza „Rz”, samo tylko wprowadzenie wspólnego unijnego patentu, grozi utratą przez nasz kraj – w okresie najbliższych 20 lat – ok. 53 mld zł.

    Opinia polskich środowisk biznesowych jest taka, że wspólny patent będzie używany jako narzędzie do faworyzowania międzynarodowych koncernów kosztem krajowych firm, mających mniejszą siłę. (…) Przedstawiciele Polskiej Izby Rzeczników Patentowych tłumaczą, że wielokrotnie apelowali do polskiego rządu, by nasz kraj wycofał się z tego porozumienia – bezskutecznie

    – podkreśla gazeta.

    Ale to jeszcze nie koniec. Ograniczenie wpływów dla budżetu państwa – w wysokości nawet 10 mld zł z podatków VAT i akcyzy – może pociągnąć za sobą lansowany przez Unię zakaz sprzedaży papierosów mentolowych oraz typu slim.

    Jak argumentuje polski przemysł tytoniowy, może to okazać się katastrofalne dla naszej gospodarki. Przyjęcie dyrektywy w obecnym kształcie spowodowałoby, że rynek papierosów skurczyłby się o blisko 40 proc.

    – informuje „Rz”.

    Kolejne miliardy złotych potencjalnych strat dla Polski wiążą się z planowanymi zmianami w handlu prawami do emisji CO2 (4 mld zł na minus do 2020 r.), restrykcjami dotyczącymi wykorzystania gazu łupkowego czy dyrektywą o delegowaniu pracowników. Ten ostatni problem dotyczy setek polskich firm budowlanych czy transportowych, które wysyłają swoich specjalistów na kontrakty do krajów UE.

    Jakiekolwiek zaostrzenie przepisów spowoduje, że ich oferta stanie się mniej opłacalna lub po prostu znacznie trudniejsza do zrealizowania z powodów administracyjnych

    – pisze „Rz”.

    Cytowana przez gazetę ekspert – prezes Instytutu Kościuszki Izabela Albrycht – gorzko podsumowuje dorobek polskiej dyplomacji na unijnej arenie:

    Wszystkie polityki UE wspierają krajowe cele „głównych rozgrywających”, czyli Niemiec czy Francji. Przegrywamy na wielu frontach, można więc zadać pytanie, czy krajowa administracja i politycy nadążają za dynamiką Unii.

    JKUB/”Rz”

  27. halszka said

    Poszła skromna wpłata dla rodziny Kramarz i Pawlik

    • Dzieckonmp said

      rozmawiałem telefonicznie dziś z tymi akurat rodzinami. Rodzinki bardzo skromne, mają dużo problemów, zarówno u Kramarzów jak i u Pawlików jest po jednym dziecku chorym co dodatkowo rujnuje je finansowo gdyż potrzeba na leczenie. W kwietniu rodzina Kramarzy ma miec operację dziecka w Warszawie. Otrzymują 160 zł pomocy od państwa dlatego musieli założyć konto bankowe.

  28. Dawid said

    Z Stop Syjonizmowi:

    Znany i lubiany portal http://poznajprawde.net został ocenzurowany przez piewców “tolerancji” i “wolności słowa”. Podgląd kopii portalu możemy oglądać z cashe googla z linku. Jeśli ktoś posiada kopię portalu poznajprawde, to prosimy o jej szersze udostępnienie. Autorom portalu życzymy wytrwałości i zachęcamy do skorzystania z serwerów wordpressa.

  29. Dawid said

    Wiecie trzeba się dzielić ale trzeba tez myśleć moim zdaniem ktoś kto nie myśli ma problemy potem nie sztuka mieć xxx dzieci a kto to wykarmi potem i łoj łoj problemy są, tacy ludzie dla mnie nie myślą i dlaczego potem mówią że mają problemy ja nie chce nikogo obrażać ale to prawda jest po to człowiek ma rozum żeby myśleć……

    • Dzieckonmp said

      nie zgadzam się z ta wypowiedzią. Życie tak jak Jezus naucza jest myśleniem. Gdybyś takie słowa wypowiedział bezpośrednio do tych rodzin sprawiłbyś im wielki ból bo nazwałbyś ich życie zgodne z wiarą – niemyśleniem. To jest bardzo smutne że tak nazwałeś tych co prawdziwie przestrzegają Przykazań Bożych.Życie daje Pan Bóg , tylko ludzie którzy sa religijni a nie wierzący próbują sami decydować kto się ma i ile się ma dzieci narodzić nie słuchając Boga. Tylko ludzie kochający Boga sa całkowicie otwarci na życie i ufają w Jego opiekę.

      • Dawid said

        oki Adminie to nadajesz im wszystkim wykarmisz te dzieci bo ja tyle pieniędzy nie mam…

        • Dawid said

          Skoro tak mówisz oki ja nikogo nie winie że jest katolik bo sam jestem no dobra no to niech sobie poradzą sami nie poradzą sobie bo jak…? To jest sens żeby te dzieci umierały z głodu? Jak by Ciebie zabrakło ? Moim zdaniem nie ma sensu…..Być katolikiem i lecieć na ten świat bez hamulca to samobójstwo……

        • Dawid said

          Trzeba umieć włączyć ten hamulec czasem…

        • Ewa DM said

          Sam widzisz, jak ludzkie myślenie jest dalekie od myśli Bożej. Czy Pan Bóg zapowiadając Abrahamowi potomstwo liczne, jak ziarnka piasku, chciał mu dołożyć cierpień i problemów? Oczywiście, że nie. To była nagroda za ufność i podporządkowanie się woli Bożej.
          Dlaczego obarczamy winą narodzone i nienarodzone dzieci, a nie nasze safandulstwo i poklask, kiedy likwidowano zakłady pracy, a w nich miejsca pracy dla rodziców tych dzieci? Jeśli się włączy myślenie, to i teraz można dojść do wniosku, że wszystko da się naprawić, tylko do tego potrzebni są ludzie. Tak było, jest i będzie – niczego mądrzejszego nie wymyślono.

        • Dzieckonmp said

          gdzie jest zaufanie że Bóg wie najlepiej ??

        • Dawid said

          Wie najlepiej spoko ale nie pomoże tym rodzinom materialnie a nie mają na kogo liczyć tak ogólnie……

        • Dzieckonmp said

          nie wierzysz że Bóg pomaga materialnie??

        • Dawid said

          Oki to nie pomagaj tym ludziom tylko Niech Bóg im pomoże…..

        • Dawid said

          Ja nie bronie nie jestem przeciwnikiem ale kogo stać to niech ma i nie wiem milion dzieci ale jak nie stać to po kij się pchac i potem te dzieci cierpia prszyznasz to ze cierpia chyba nie….? I kogo wina rodzicow bóg chce żeby te dzieci cierpiały…..oj oj…

        • Hmmm said

          Bog pomaga poprzez takich wlasnie dobrych ludzi jacy sa tutaj. Jestes pewien, ze nigdy nie bedziesz potrzebowal pomocy drugiego czlowieka Dawidzie??? Taki jestes samowystarczalny??? Sadzisz ze dzieci z bogatych rodzin nie cierpia??? Materializm i brak milosci blizniego przemawia przez ciebie…Polacy wymieraja…a ty pastwisz sie nad tymi ktorzy podejmuja wiekszy trud niz przecietny aby Polacy istnieli w nastepnych pokoleniach…Pewnie staruszce tez nie pomozesz niesc ciezkiej siatki z zakupami, a na wigilie to juz widze jak ja zapraszasz…

      • Passiflora said

        Znooowu. Jak nie Pokręć to Dawid wyskakują z tymi swoimi eugenicznymi wywodami.

        • Dawid said

          wiesz co to jest eugenika bo moim zdaniem nie….. to zabijanie dzieci jak jesteś taki mądry/a to je wykarm denerwują mnie tacy cwaniacy co mówią a nic nie robią…..

        • Passiflora said

          „Decydowanie o ludzkim istnieniu oparte na ludzkiej kalkulacji”; „Propagowanie prawa do życia tylko ludziom spełniającym określone warunki”; „Kontrola reprodukcyjna”; Dyskryminacja narodzin czy to z powodu rasy, płci, wad genetycznych, własnego widzi misie, wyborze mniejszego zła czy sytuacji materialnej itd.

          Jedną z przedstawicielek myśli eugenicznej była Margaret Sanger. Postulowała na rzecz „kontroli urodzin wśród „nieprzystosowanych”.(..) Krytykowała dobroczynność i akcje charytatywne jako „sentymentalne i patriarchalne” oraz postulowała konieczność pilnej „segregacji i sterylizacji” kobiet należących do „klasy debili” przed osiągnięciem wieku rozrodczego. W kolejnych publikacjach zwalczała rodziny wielodzietne.”

          (sam się doucz)

          „Niejednokrotnie prawo do życia uzależnia się od ekonomii i potencjalnej produktywności, której ocenę uzurpują sobie ludzie o mentalności panów nad innymi”(Chesterton)

      • Peluszka said

        „To Pan daje śmierć i życie. To On mój los zabezpiecza”. Zazdroszczę rodzicom kilkorga/ kilkonaściorga pociech prawdziwego ZAUFANIA. I jestem pewna, że każde przyjęte w rodzinie dziecko to większe zaufanie Bogu. I jestem pewna, że tacy rodzice będą w Niebie. I jestem pewna, że świat jest teraz taki, jaki jest, dlatego, że ludzie zamknęli przed dziećmi drzwi swoich serc. Dziecko uczy Miłości, uświęca rodziców, pomaga zrozumieć Miłość Boga do człowieka. To dar:)

        Z materialnego punktu widzenia, żaden czas w historii Polski nie był wystarczająco dobry na przyjmowanie dzieci, ludziom nie było łatwo, ale mieli więcej odwagi, by powiedzieć Bogu „tak”. Nigdy też nie jest się zbyt biednym, by nie móc obdarować czymś bardziej potrzebującego od siebie.

        Dawidzie, szukasz Prawdy, ale jeszcze masz w swoim życiu zbyt wiele do powiedzenia, a za mało słuchasz Boga. Trzeba bardziej słuchać Boga, niż ludzi. Zapraszasz Boga do swego samochodu, ale nie chcesz Mu oddać kierownicy, wolisz prowadzić sam. Ale życzę Tobie pragnienia oddania steru Bogu.

        Kiedy urodziła się nasza córka, byliśmy bardzo szczęśliwi. Początkowo nie planowaliśmy w najbliższym czasie kolejnego dziecka, ale Bóg chciał inaczej. Pewnego dnia, kilka miesięcy po moim powrocie do pracy, w związku z obowiązkami zawodowymi, dotarł do mnie akt zgonu maleńkiego chłopca. Nie pozwolono mu żyć, bo przypuszczalnie urodziłby się nieuleczalnie chory… Patrząc na jego imię, usłyszałam w sercu słowa Matki Teresy z Kalkuty, że odpowiedzią na aborcję zawsze powinno być nowe życie. Pamiętam, jak złożyłam Panu Bogu propozycję, że jeśli On potrzebuje na świecie małego chłopczyka, to ja go przyjmę, jeśli da mi wystarczająco sił, by opiekować się moją malutką córeczką. Wtedy zaczęły dziać się cuda. Nasz synek począł się w Dzień Zmartwychwstania. Nikt mi nie musiał mówić, że narodzi się chłopczyk – byłam tego pewna. Mój mąż był dla mnie prawdziwą opoką i z miłością przyjął wiadomość, że drugi raz zostanie tatą. Oczywiście, nie obyło się bez walki – szatan próbował podsuwać mi myśli, że lepiej byłoby, aby mój synek się nie narodził (cóż za ironia, prawda?), że nie stać nas, że jestem za młoda i sobie nie poradzę przy tak niewielkim odstępie czasu między kolejnymi dziećmi. Wszelkie złe nękania ustały, gdy zdałam sobie sprawę, że mam tendencję do patrzenia na ludzką opinię. Gdy wyraźnie odczułam, że jedyne, co mnie dręczy, to ludzka opinia, zalała mnie fala szczęścia – przecież Bóg wie lepiej, On wie lepiej niż ci, którzy wytykają mnie palcami. Nasz synek urodził się dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia i tym samym, już na początku swego samodzielnego istnienia przyczynił się do mojego większego wzrastania ku Bogu, fundując mi przymusowe rekolekcje w szpitalu.

        Dla każdego to byłyby ciężkie święta – pusta szpitalna sala, świadomość, że ludzie właśnie zasiadają razem do Wigilii, a człowiek tu sam, kilkadziesiąt kilometrów od domu, z tlącą się świecą Caritas i żłóbkiem, które mąż przywiózł wcześniej. Brak blasku choinki, brak zapachu świątecznych potraw, brak prezentów, tylko kolęda, cicho płynąca z radia… Za chwilę stwierdzenie komplikacji poporodowych i decyzja o zabiegu, szybko podpisywane dokumenty i lęk… Krótkie spojrzenie na spokojnie śpiącego synka. „Bądź wola Twoja”. Nagła potrzeba ofiarowania cierpienia za ludzi, którzy właśnie udzielają mi pomocy. Duży ból po zabiegu i tęsknota, zwykle tak tłamszona przez przedświąteczną krzątaninę. Maleńki Jezu przyjdź i narodź się we mnie. Odnajdź mnie mój Panie. Zawsze mnie odnajdujesz, czy i teraz także? Serce śpiewające „Lulajże Jezuniu”. Potem nieśmiałe „dzień dobry”, „jak się pani czuje?”, „czy przyjmie pani Komunię Świętą?” Jak mogłam Cię nie rozpoznać od razu mój kochany Panie, czy uczniowie z Emaus też doznali tego olśnienia, gdy łamałeś chleb? Czy już tak jesteśmy daleko od Ciebie, że kapłan musi żebrać, by ktoś Cię przyjął do serca w dzień Twoich urodzin? Z ludzkiego punktu widzenia tamte moje święta były smutne i ubogie, ale tylko Jezus i ja znamy prawdę. Dla mnie tamte święta były wyjątkowe, najpiękniejsze, bo w moim sercu znowu naprawdę narodził się Bóg…

        Dzieci są wielkim błogosławieństwem dla świata. Życzliwie i z podziwem patrzę na tych, którzy mają odwagę mieć dużo dzieci. Oni mają wielkie serca – umieją służyć i kochać przynajmniej kilka razy mocniej, niż ja:) Gdyby większość ludzi na świecie tak kochała, świat byłby królestwem Chrystusa Króla. Wierzę też, że, gdy Bóg pragnie powołać do istnienia nową duszę, zawsze znajduje sposób, byśmy zmienili swoje plany…

        • Dawid said

          Jak zazdrościsz im to czy dałabyś radę wychować hmm nie wiem 15 dzieci? Dałabyś rade odpowiedz szczerze….w PL oczywiście…

        • Peluszka said

          Dawid, widzisz, patrząc tylko po ludzku, licząc tylko na swoje i męża siły, musiałabym na Twoje pytanie odpowiedzieć: „Nie”, ale ja, w przeciwieństwie do Ciebie wierzę, że Bóg nie zostawia nas samym sobie i każdego dnia, daje nam wszystko, co jest potrzebne do życia. Gdyby Jego wolą było, byśmy mieli być rodzicami piętnaściorga dzieci, to wiem, że dałby nam wystarczająco miłości, siły i środków, by te dzieci wychować na ludzi. Uważasz, że Bóg, który nakarmił tłumy pięcioma chlebami i dwiema rybami, nie zapewniłby opieki swoim dzieciom?
          Poczytaj, jakie cuda Bóg czyni w życiu rodzin wielodzietnych – pamiętam reportaż o jednej z takich rodzin w Przewodniku Katolickim. Patrząc racjonalnie, opisywana rodzina nie powinna zamieszkiwać pięknej kamienicy w centrum Krakowa, ale patrząc z perspektywy Boga – posłał do tej rodziny dobrego człowieka, profesora, który im ten dom po prostu podarował. Wyobraź sobie – są wciąż ludzie, którzy bardziej słuchają Boga, niż ludzi.
          Za mało wierzysz w Boże cuda. A nie wierząc Bogu, żadne przygotowania do czekających nas wydarzeń nie mają najmniejszego sensu.

        • Dzieckonmp said

          Peluszka mądrze ci napisała. Podpisuje sie pod tym

        • Beata said

          Pieknie napisane PELUSZKO i ja dodam kilka slow na ten temat

          Wierzyć nie jest łatwo, szczególnie wtedy kiedy przychodzi ciężkie doświadczenie, ale wtedy trzeba się starać wierzyć bardziej niż kiedykolwiek..Mnie nie jest łatwo, może nie potrafię tak jak inni, ale staram się trwać teraz z Bogiem, ufac Mu, że uratuje Ukochane mi dzieci. Wiem, że tragedii jest mnóstwo, że cierpią dzieci, młodzi, starzy…W tym cierpieniu stajemy się chyba w jakiś sposób silniejsi i mimo wszystko bardziej dostrzegamy miłość i każdą chwilę. Oczywiście jest strach,są łzy, ale jest też coś czego nie potrafię do końca nazwać…Kiedy przytulam się do moich dzieci(a mam ich czworo), kiedy je słyszę i widzę, kiedy o Nich myślę- a myślę teraz cały czas, to czuję tak ogromną miłość, że zastanawiam się jak ogromną miłością darzy nas Jezus. Muszę Mu zatem zaufać że przeprowadzi nas przez to doświadczenie.

        • Perła said

          Dawidzie, ożeń się zachowuj przykazania i włącz myślenie, Czyli 0 antykoncepcji bo to grzech i to ciężki. A potem oceniaj wielodzietne rodziny.

        • zrezygnowana said

          Pieknie napisane tak od serca..pamietam gdy ja pierwszy raz zaszlam w ciaze,a moja mama wstydzila sie sasiadow.Zawiozla mnie do poloznej i kazala dac zastrzyk i bylby klopot z glowy,potem zepchnela mnie ze schodow,kazala wchodzic w goraca wode.Blagalam,prosilam Boze ochron malenstwo i po 9 miesiacach urodzilam cudowna istotke..obecnie jestesmy rodzina wielodzietna dwojka dzieci ma prace,ucza sie..I nigdy w moim zyciu nie zalowalam ze mam te skarby bo to jedyny skarb ktory posiadam.Nieraz jedlismy ziemniaki z ogniska gdyz nie bylo na bochenek chleba,mi plynely lzy a dzieci mialy frajde..Jestesmy biedni w sensie materialnym lecz bogaci w milosc i wiare.Wiem tez ze sam Pan Bog wytyczyl mi jakas scieszke w zyciu i czy podolam TAK dla dzieci..

  30. zrezygnowana said

    Przepraszam za bledy ort..ale lzy splywaja mi po policzkach gdy przypomne sobie zle chwile..Z Panem Bogiem kochani

    • Hmmm said

      A po co rozpamietujesz zle chwile??? Wybacz swojej mamie i tym ktorzy wyrzadzili ci krzywde. Ofiaruj to Panu Bogu dla ratowania grzesznikow. Tobie ulzy a u Boga bedziesz miala wielka zasluge.Zmien nick na inny, bo wcale nie pasuje do ciebie. Powiedzmy na odwazna, dzielna, dobra, madra….Pozdrawiam Cie i zycze Tobie i rodzince cudownych Swiat Bozego Narodzenia.

  31. bozena2 said

    Tylko dziwie się tylko dlaczego „zrezygnowana” . Przecież Ty nie rezygnujesz, nie poddajesz się , Ty walczysz.

    • zrezygnowana said

      Droga Bozenko sa chwile jak mysle w zyciu kazdego czlowieka,gdy mysli ze los mu kladzie klody pod nogi..To prawda staram sie byc silna,gdy upadne to podnosze sie ze zdwojona sila.A te sile czerpie od moich dzieci.

  32. zrezygnowana said

    Święto Bożego Narodzenia to czas otuchy i nadziei.
    Czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i w siłę człowieka.
    Z tej okazji pragniemy złożyć wszystkim Serdeczne życzenia
    sukcesów, radości a przede wszystkim ZDROWIA.

    Aby te święta uskrzydliły Cię, a gdy kiedyś przyjdą dni
    gdy staniesz się upadłym aniołem
    wtedy życzymy Ci by obok Ciebie pojawił się przyjaciel
    który pomoże Ci znów wznieść się w górę
    ponad to wszystko co przyziemne.

  33. student said

    Ja też chciałem prosić o pomoc. Mam 23 lata, jestem studentem, pochodze z Kielc. Mieszkam z rodzicami i bratem, ale niestety ich moje sprawy nie interesują. Mój problem polega na tym że w marcu 2011 roku zaczął mnie boleć krzyż, niestety ból dotyczył nie tylko krzyża, ale całych pleców oraz nóg i rąk. Nogi i ręce czuje jakbym miał jak po jakims treningu, cały czas jestem zmęczony. Od tamtego czasu chodziłem, robiłem masę badań( mocz, krew, rtg, tomografia i rezonans magnetyczny), chodziłem nawet na rehabilitacja, ale niestety nic mi nie pomaga, leki przeciwbólowe również mi nie pomagają. Z tego wszystkiego byłem nawet u neurochirurga, , niestety usłyszałem że moje schorzenie nie wymaga leczenie operacyjnego, następnie bóle zaczęły się tak nasilać, że nawet kiedy się kładłem nic nie pomagało, poszedłem do szpitalka z nadzieją że mnie przyjmą, nie udało sie, mieli poważniejsze przypadki. No i ostatnia próba poszedłem na wizytę, jakoś uprosiłem mamę żeby mi dała na nią, ale również nic się nie dowiedziałem. poza lekami i ćwiczeniami. Sesja się zbliża a ja z coraz większym trudem wysiaduję na zajęciach. Nie mogę podjąć pracy bo wystarczy że trochę pochodzę i zgina mnie w pół. Aktualnie byłem w grudniu i wyznaczyli mi dopiero na drugą połowę lutego masaże i lasery. Czekam na nie, chodź obawiam się że one nie zlikwidują przyczyny. Od lekarki rehabilitant w iskrze dr Haliny Zgadzaj usłyszałem że mam początki dyskopatii i że mam kręgosłup jakbym 25 lat gdzieś ciężko pracował fizycznie. Bardzo bym chciał coś z tym zrobić, ale na operację nie chcą mnie przyjąć a na operację w klinice w Warszawie mnie niestety nie stać http://www.fit.pl/klinikakregoslupa/metody_leczenia/metody_operacyjne/laserowa_dekompresja_dysku,219,1,0.html, na rodziców nie mogę liczyć, ich nie obchodzą moje sprawy.
    Bardzo proszę o pomoc. Każda pomoc, nawet najmniejsza będzie mile widziane, Dane i konto podam po napiasniu na mojego meila.peopole@onet.eu

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: