Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Męczennicy XXI wieku

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 grudnia 2012


„Wielu uważa, że prześladowania i męczeństwo dotyczą przede wszystkim pierwszych wieków chrześcijaństwa, lub też, w okresie późniejszym, ofiar muzułmańskich podbojów chrześcijańskich ziem czy losów misjonarzy na dzikich terenach Afryki i Azji. (…) Tymczasem właśnie w dwudziestym stuleciu rozpętane zostały prześladowania na skalę nie notowaną dotąd na przestrzeni dwóch tysięcy lat, biorąc pod uwagę ich okrucieństwo, zasięg, czas trwania i liczbę ofiar. Jeśli z danych statystycznych wynika, że w ciągu dwóch tysiącleci około 70 milionów chrześcijan zabitych zostało za wiarę, to aż 45,5 miliona z nich (czyli 65%) stanowią męczennicy XX wieku”. (A. Socci, Mroki nienawiści, s. 24)

Niestety, rozpoczynające się trzecie tysiąclecie przynosi przerażające wieści o setkach tysięcy zamordowanych za wiarę, o setkach milionów chrześcijan brutalnie prześladowanych za wierność Panu Jezusowi. Według danych Pomocy Kościołowi w Potrzebie, ok. 170 tysięcy chrześcijan rocznie ginie śmiercią męczeńską, co daje średnio jedno morderstwo na każde 3 minuty. W ponad 70 krajach świata chrześcijanom odmawia się prawa do wolności religijnej; 200 mln chrześcijan jest brutalnie prześladowanych, a dalsze 350 mln doznaje dyskryminacji z powodu swojej wiary.

Źródło: milujciesie.org.pl

Komentarzy 28 do “Męczennicy XXI wieku”

  1. Optymista said

    Nowy Testament musi się wypełnić i wypełnia się. Spokojny katolik powinien być niespokojny i odwrotnie

  2. Krzysztof said

    Czy wiesz, że urodziłem się właśnie 25 dnia miesiąca Kislew?»

    http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-02-099.htm

    «Tak, Nauczycielu, będę o tym pamiętał… A teraz co będziemy robić, gdy wszyscy pójdą do domów na Święto?»

    «Nasze niewiasty zapalą lampy dla nas.»

    «Tak mi żal… To pierwszy rok, kiedy nie będę ich widział zapalonych w moim domu… kiedy ich nie zapalę…»

    «Jesteś wielkim dzieckiem! My również zapalimy lampy. Dzięki temu nie będziesz miał skwaszonej miny i nawet ty je zapalisz.»

    «Ja? Nie ja, Panie. Ty jesteś Głową naszej rodziny. Ty masz to zrobić.»

    «Ja zawsze jestem lampą zapaloną… i chciałbym, abyście i wy nią byli. Jestem Wiecznie [Płonącą] Kadzielnicą, Piotrze. Czy wiesz, że urodziłem się właśnie 25 dnia miesiąca Kislew?»

    «Ileż musiało [być wtedy] świateł? Ech!» – woła Piotr pełen podziwu.

    «Nie można było ich zliczyć… To były wszystkie gwiazdy z nieba…»

    «Nie! Nie urządzono Ci święta w Nazarecie?»

    «Nie urodziłem się w Nazarecie, lecz pośród ruin w Betlejem. Widzę, że Jan potrafił milczeć. On jest bardzo posłuszny.»

    «I nie jest ciekawski. Ale ja… o.. ja jestem! Czy opowiesz o tym Twemu biednemu Szymonowi? Inaczej jakże będę mógł mówić o Tobie? Czasami ludzie mnie pytają, a ja nie wiem, co powiedzieć… Inni potrafią to zrobić. Twoi bracia i Szymon, Bartłomiej i Judasz, syn Szymona i… tak, Tomasz też umie mówić… można by powiedzieć, że to ktoś, kto zachwala towar na rynku… aby go sprzedać, ale potrafi mówić… Mateusz… o! Też mu idzie dobrze! Używa dawnego sposobu. Wcześniej posługiwał się nim, by oskubać ludzi przy ladzie i zmusić innych do powiedzenia: “Masz rację”. Ale ja!… Biedny Piotr – Szymon, syn Jony! Czegóż mnie nauczyły ryby? A jezioro? Dwóch rzeczy… ale mało pożytecznych: ryby – żebym milczał i był stały. One były stałe w unikaniu sieci, a ja w tym, aby je tam włożyć. Jezioro nauczyło mnie być odważnym i baczyć na wszystko. A łódź? [Nauczyła mnie] harować bez oszczędzania muskułów i stać nawet wtedy, gdy woda jest wzburzona i można upaść. Oko [skierowane] na gwiazdę polarną, ręce zaciśnięte na sterze… siła, odwaga, stałość, uwaga – tego nauczyło mnie moje biedne życie…»

    • kooool said

      1Mch 4:56-59 BT Przez osiem dni obchodzili poświęcenie ołtarza, a przy tym pełni radości składali całopalenia, ofiary pojednania i uwielbienia. Fasadę świątyni ozdobili złotymi wieńcami i małymi tarczami, odbudowali bramy i pomieszczenia dla kapłanów i drzwi do nich pozakładali,a między ludem panowała bardzo wielka radość z tego powodu, że skończyła się hańba, którą sprowadzili poganie. Juda zaś, jego bracia i całe zgromadzenie Izraela postanowili, że uroczystość poświęcenia ołtarza będą z weselem i radością obchodzili z roku na rok przez osiem dni, począwszy od dnia dwudziestego piątego miesiąca Kislew.

      2Mch 1:18 BT Mając obchodzić Oczyszczenie świątyni dwudziestego piątego Kislew, uważaliśmy, że trzeba wam o tym donieść, abyście wy także obchodzili Święto Namiotów i ognia [na pamiątkę tego], jak Nehemiasz odbudował świątynię i ołtarz, a potem złożył ofiary.

      W Piśmie Świętym i wcielaniu Słowa w czyn, nie ma przypadków. Znajdziemy w Nim wydarzenia poprzedzające kolejne wydarzenia, tylko potrzeba Bożej Mądrości, abyśmy poznali tajemnicę i przyczynę. Całe Pismo Święte jest jedną wielką przepowiednią, ale nie rozumiemy, do czasu Objawienia i odkrycia tajemnicy oczom, uszom, rozumowi.

    • Pokręć said

      Biedny Piotr… Musiał Pan Jezus mieć ubaw po pachy jak tego słuchał!
      I dlatego właśnie Piotra postawił ponad „gadułami”.

      • Annah. said

        „Musiał Pan Jezus mieć ubaw po pachy jak tego słuchał!”
        To prawda w Poemacie w wątkach z Piotrem zdarzają się zabawne incydenty

        • Ewa DM said

          Również w Piśmie Świętym jest zapis, kiedy św. Piotr tak bardzo chciał mieć udział ze swoim Mistrzem, że prosił, by mu Pan Jezus nie tylko nogi umył ale i głowę.

        • Pokręć said

          Tego typu zbieżności „charakterologiczne” świadczą tylko dobrze o dziełu spisanym przez Marię Valtortę. Św. Piotr to typowy sangwinik, porywczy i zapalczywy – ale w dobrym i z dobrymi intencjami. Takie trochę duże… dziecko. On miał ten dar – bycia dzieckiem wobec Boga. Pan Bóg nawet błędy popełnione przez takie dziecko z dobrych pobudek naprawi, tak, jak uzdrowił w Ogrójcu sługę arcykapłana, któremu Piotr obciął je mieczem.

      • kooool said

        Dlaczego Piotr został wywyższony nad innych? Poszedł w ciemno za Jezusem, na słowo o Nim, inni potrzebowali cudów i znaków, aby uwierzyć. Piotr jest przykładem dziecka, kapryśne, ale szczery do bólu, intencja serca wyrażana na zewnątrz i ufa Nauczycielowi całym sobą.

  3. sonia said

    Strona Mirosława Dakowskiego-przypomnienie o pilnej potrzebie odmawiania Rózańca jawnie ,na ulicach ,w autobusach,tramwajach,jeśli wszyscy odmawiać będziemy jawnie ,chyba LAWINA RUSZY ,a tak bardzo jest potrzebna Polsce.

  4. Krzysztof said

    25 grudnia 2016

    Chanuka to święto o ruchomej dacie w kalendarzu gregoriańskim. Rozpoczyna się w dzień poprzedzający poniższą datę (o zachodzie słońca):

    22 grudnia 2000
    10 grudnia 2001
    30 listopada 2002
    20 grudnia 2003
    8 grudnia 2004
    26 grudnia 2005
    16 grudnia 2006
    5 grudnia 2007
    22 grudnia 2008
    12 grudnia 2009

    2 grudnia 2010
    21 grudnia 2011
    9 grudnia 2012
    28 listopada 2013
    17 grudnia 2014
    7 grudnia 2015
    25 grudnia 2016
    13 grudnia 2017
    3 grudnia 2018
    23 grudnia 2019

  5. Passiflora said

    Wystarczy, że zapomnisz o Bogu i uczynisz bogiem samego siebie, a twoja mizerna edukacja stanie się podstawą do przekonania, że jesteś wszechwiedzący. Święci staną się dla ciebie głupcami, męczennicy – „fanatykami”, wierzący – „durniami”, Spowiedź święta – „wynalazkiem klechów”, Eucharystia – „reliktem pogaństwa”, Niebo – „dziecinną mrzonką”, a prawda – „ułudą”. Musi być wspaniałą rzeczą wiedzieć tak dużo, lecz musi być rzeczą straszliwą przekonać się na końcu, że w rzeczywistości wiedziało się tak niewiele.

    Sługa Boży Arcybiskup Fulton J. Sheen

    • kazpil said

      cóż, z pomocą edukacji można lepiej rozumieć, ale lepiej Boga poznawać niż rozumieć, bo On nie oczekuje zrozumienia tylko miłości.

      • Passiflora said

        Arcybiskupowi chodziło chyba o to, że ludzie którzy sami są sobie bogiem, ledwo przeczytają 2 książki „dla racjonalistów” lub uzyskają jakiś naukowy tytuł i już myślą „że coś wiedzą”. Przeczytają coś głupiego, chodzą i powtarzają, bo to uspokaja ich sumienie. Jednocześnie mają często brak elementarnej wiedzy w dziedzinie wiary.

        Myslę że Boga poznawać również można przez rozum 🙂

        • kazpil said

          trzeba z tym uważać, bo jak wytłumaczyć „na zdrowy rozum” rzeczy, ktore Bóg robi wbrew ludzkiej logice czy zwyczajom?

  6. Dana said

    Jan Chrzciciel, woła w ostatnich dniach Adwentu…

    Nawróćcie się grzesznicy!!!,Jan Chrzciciel do Was woła,
    Jesteście gorsi, od klęczącego w Betlejem woła.
    Wasze grzechy, są często gorsze,od grzechów Sodomy i Gomory,
    Zaraz koniec Adwentu, a Wy jesteście głusi, do tej pory.

    Niech dziś każdy mnie usłyszy, niech swoje serce przemieni,
    Czy Ty nie wiesz, że jesteś tylko gościem na tej Ziemi.
    Jak do Was przemówić, jak mam Was przekonać!?
    Czas szybko leci, kiedyś dla Was, będzie ciężko konać.

    Niech Bojażń Bożą, ma w sercu każda dusza zatwardziała,
    Która przed Bogiem będzie, na Sądzie Ostatecznym stała.
    Czasu wtedy nie cofniesz, bo to już będą Wieczne Czasy,
    Odpowiesz za swoją zatwardziałość, odpowiesz za swoje grymasy.

    Nawróć się i przepraszaj, zranionego przez Ciebie człowieka,
    Pamiętaj, czas nieubłagalnie leci, a wieczność czeka.
    Ostatnie dni Adwentu, Jezus na Ciebie czeka w konfesionale,
    Idż i błagaj Go, by ON Ci Twoich grzechów nie pamiętał wcale.

    Nie oszukasz Boga, siedząc z konkubiną przy świątecznym stole,
    Musisz się rychło nawrócić, i pełnić Bożą wolę.
    Usłysz w swoim sercu, płacz porzuconych przez Ciebie dzieci,
    Którym w tym świątecznym czasie, niejedna łezka poleci.

    Smutna będzie ta wigilia, mimo że na stole będzie, tyle jedzenia,
    Bo opuścił ojciec swoje dzieci i idzie drogą, wiecznego potępienia.
    Niech maluśki Jezus, który do narodzin już się śpieszy,
    Przyjdzie do tych biednych sierot i ich w tym bólu pocieszy.

    Tak dużo dzis rozwodów, to jest straszna plaga grzechowa,
    Niech ich Jezus na nowo połączy i od potępienia zachowa.
    Przez Twoje Jezu Narodzenie, wielki cud się stanie,
    Niech już małżonkom, nigdy nie grozi rozstanie.

    Niech Bóg nawróci grzesznków, niech będą zbawieni,
    Niech przez te ostatnie dni Adwentu, stan ich duszy się odmieni.
    Wstaw się za nami Maryjo, Ty która nosisz Jezusa w Swym Łonie,
    Niech się wszyscy nawrócą i kiedyś Jezusa ,widzą przy swoim zgonie.

    Pomyśl, że to może Twój ostatni Adwent, ostatnia szansa nawrócenia,
    Czy naprawdę wolisz piekło, od łaski wiecznego zbawienia?
    Ratuj się póki jeszcze możesz, póki biją Twego życia godziny,
    Nawróć się, by z czystym sercem, pójść do Nowonarodzonej Dzieciny.

    19.12.2012r. Danuta Gosko.

  7. Szydlo said

    Brazylia:Kosciol zegna zabitego ksiedza.
    Znowu morderstwo a ofiara ksiadz.
    35-letniego kaplana zamordowano w
    Novo Hamburgo na poludniu Brazylii.
    Ks.Eduardo Teixeira,napadniety przez
    bandytow,zmarl wskutek ran postrzalowych.
    Gdzie protesty ?
    http://mareklipski.nowyekran.pl/post/83507,brazylia-kosciol-zegna-zabitego-ksiedza

  8. Krzysztof said

    Belgijska frankofońska Partia Socjalistyczna (PS) złożyła w parlamencie projekt, który przewiduje rozszerzenie prawa dotyczącego eutanazji na osoby niepełnoletnie, a być może w przyszłości na chorych na Alzheimera.

    Projekt złożony przez socjalistycznego senatora Philippe’a Mahoux przewiduje m.in. umożliwienie stosowania prawa dotyczącego eutanazji wobec osób niepełnoletnich.

    Obowiązujące obecnie prawo, przyjęte w 2002 roku, jest stosowane wyłącznie wobec osób, które ukończyły 18 lat.

    IK, PAP

  9. Krzysztof said

    Godzina w Ogrójcu… fragment: M.Valtorta

    Kochać życie ,które jest darem Boga należy do obowiązku, tak dalece, ze kto odbiera sobie życie jest tak samo winny a nawet bardziej winny niż ten, kto zabija. Ten kto popełnia morderstwo grzeszy brakiem miłości bliźniego, ale może mieć okoliczności łagodzące, np. prowokacja, która doprowadziła go do szaleństwa. Natomiast ten, kto popełnia samobójstwo grzeszy przeciwko sobie i przeciwko Bogu, który dal mu życie po to, aby je znosił do momentu, kiedy będzie zawezwany.
    Pozbawić się życia, oznacza zedrzeć z siebie dar Boga i cisnąc go Bogu w Twarz z krzykiem przekleństwa na ustach. Kto popełnia samobójstwo, ten nie wierzy, ze ma Ojca, ze ma Przyjaciela, ze ma kogoś Dobrego przy sobie. Jeszcze więcej, kto popełnia samobójstwo zaprzecza istnieniu
    Boga. Dlatego tez trzeba, aby to nasze życie było cenne.
    W jaki sposób cenne? Czyż mamy być niewolnikami tego życia? Nie. Życie ma być dobrym przyjacielem. Ma być przyjacielem tego drugiego życia, tego prawdziwego Życia, bo to jest wielkie Życie. To nasze, to jest małe życie. Podobnie jak służebnica służy i przygotowuje pokarmy dla swojej pani, tak to nasze małe życie służy i karmi duże Życie, które osiąga swój wiek doskonały
    dzięki staraniom jakie mu daje to małe życie. I oto, to właśnie małe życie przygotowuje wam ozdobną szatę w którą przybierzecie się wstępując do Królestwa Życia. Poprzez swój gorzki codzienny chleb, często nasycony kwasem, to małe życie umacnia was, czyni was dorosłymi i
    doskonale przygotowanymi do przyjęcia Rycia nieskończonego. I oto dlaczego należy nazywać
    (cenną) tą naszą smutną szarą egzystencję w azylu i bólu. To jest nasz bank w którym dojrzewają owoce wiecznych bogactw. I jeżeli to życie jest znośne dobre – to należy chwalić Pana. Jeżeli jest usłane cierpieniami – należy powiedzieć Panu ( dziękuje). A nawet jeżeli jest przykre ponad miarę-
    nie należy nigdy mówić: ( To ponad moja miarę) I nie należy nigdy mówić:(Pan Bóg jest niedobry).
    Powiedziałem to już tysiąc razy:( Zło – przykrości przecież czymże są jak nie owocami zła –
    nie pochodzi od Boga. Człowiek jest tym nikczemnikiem, który każe cierpieć drugiemu).
    Powiedziałem już również tysiąc razy: ( Pan Bóg wie na ile możecie znieść cierpienie i jeżeli widzi,
    ze to co bliźni wam szykuje jest ponad wasze siły- interweniuje. On sam dodaje wam sil do znoszenia cierpienia, ale nie tylko, on tez działa poprzez otuchę niebiańską a jeżeli – niszczy zło,
    albowiem nie można torturować miarę bliźniego dobrego) Życie jest cenne poprzez swoje cnotliwe satysfakcje, które przynosi. Pan Bóg ich nie gani. On to ustanowił za karę pracę dla człowieka, który zawinił, ale zrobił to również po to, by ten człowiek mógł dostąpić przyjemności.
    Byłoby bowiem gorzej niż źle, gdybyście byli żyć w nieróbstwie. Ziemia byłaby się stała od wieków domem szaleńców, którzy rozszarpywaliby się nawzajem, jeden z drugim. Robicie to teraz,
    bo wciąż jeszcze za wiele próżnujecie. Uczciwy wysiłek przynosi pogodę ducha, daje radość i miły wypoczynek.

  10. Kier said

    Historia pełna Boga

    Od początku chrześcijaństwa istnieje tendencja, by zaliczyć je albo do mitów, traktując jako jedną z najpiękniejszych wizji życia, albo do systemów filozoficznych poszukujących sensu życia ludzkiego i istnienia świata. Już w drugim wieku po Chrystusie niejaki Justyn stwierdził, że jest to najpiękniejsza filozofia. Szukał prawdy, nawiedził szereg głośnych wówczas szkół filozoficznych, a znalazł ją w Kościele. Zatrzymał więc strój filozofa i odtąd prowadził swoją szkołę filozofii chrześcijańskiej. Poniósł za to śmierć męczeńską.

    Łatwo ulec tym pokusom i włożyć chrześcijaństwo w krainę baśni albo uznać je za jedną z wypracowanych koncepcji życia. Jedno i drugie rozwiązanie jest błędne. Chrześcijaństwo jest wydarzeniem. To wielka przygoda, która rozpoczęła się w ściśle określonym czasie i miejscu. Wydarzenie niepojęte, a jednak prawdziwe. Oto na ziemi wśród ludzi stanął Bóg, przyjął postać człowieka i postanowił zamieszkać z nami. Stało się to w Nazarecie za cezara Augusta. Tam też Syn Boga żył w ukryciu ponad trzydzieści lat, by pod koniec życia publicznie ujawnić swą Boską godność i przekazać ludziom naukę o możliwości ich zbawienia.

    Historia się rozpoczęła i trwa do dziś. Nie da się jej zaliczyć do mitów, bo ma zbyt wiele dowodów historycznych. Nie da się jej również sprowadzić do filozoficznego systemu, bo jest prostą opowieścią o tym, co się dokonało, i wynikających z tego konsekwencjach.

    Jest rzeczą zdumiewającą, że św. Łukasz jakby wyczuł niebezpieczeństwo zaliczania chrześcijaństwa do mitu lub filozofii i w swych Pismach natchnionych w szczególny sposób zatroszczył się o to, by podać wszystkie historyczne wymiary dzieła Jezusa Chrystusa. On zaznacza, że „Wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie” /Łk 2, 1/, i dlatego św. Józef ze swoją żoną musiał udać się do Betlejem. Łukasz też podaje dokładnie, kiedy rozpoczął swą publiczną działalność Jan Chrzciciel: „Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei /…/; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni” /Łk 3, 1-2/. Łukasz, w sposób znany w starożytności, podaje dokładną datę wystąpienia Jana Chrzciciela. Wymienia też wszystkie ważniejsze osoby, których imiona są znane z innych dokumentów historycznych. Spotkanie Boga z człowiekiem zostaje przez niego wpisane w dzieje Cesarstwa Rzymskiego oraz w dzieje narodu izraelskiego, a przez to w dzieje świata.

    Poprawne podejście do lektury Pisma Świętego wymaga dobrej znajomości historii. Wydarzenia ewangeliczne trzeba odczytać w ich historycznych proporcjach. Wniosek stąd prosty. Każde głębsze wchodzenie w tekst Pisma Świętego musi być połączone z uzupełnianiem wiadomości na temat świata, w którym wydarzenia opisane w Biblii miały miejsce. Dopiero takie odczytanie gwarantuje właściwe poznanie zamysłu Boga wobec nas.

    I dziś Ewangelia realizuje się w naszej rzeczywistości. Można bardzo dokładnie podać zarówno czas, jak i miejsce jej wcielania w życie. Wydarzenia zbawcze dokonują się w grudniu bieżącego roku we Wrocławiu, Dzierżoniowie, Marciszowie. Bóg współpracuje z ludźmi, mieszka w wielu świątyniach, wędruje ulicami miast i wiejskimi drogami. Słowo Boże jest kierowane do konkretnych ludzi: Stanisława, Tomasza, Zofii, Jadwigi. To nie mit, to nie filozofia, to konkretne wezwanie Boga do realizacji życia w ścisłej współpracy z Nim. Słowo Boże dociera do cierpiących w szpitalach, zamkniętych w więziennej i klasztornej celi, do matki, która rodzi dziecko, i do starca szukającego oparcia w lasce. Wydarzenie trwa. Nie da się go wymazać z dziejów świata. Bóg w nie wkroczył i zostanie aż do skończenia historii.

    Nie zawsze Boga dostrzegamy, ale Nim żyjemy. Rzecz ma się podobnie jak z prądem elektrycznym, z którego dobrodziejstwa korzysta miliony ludzi. Odczulibyśmy jego obecność i wartość w pełni dopiero wówczas, gdyby nam go całkowicie zabrakło. Podobnie jest z Chrystusem, który jako światłość świata zabłysnął dwa tysiące lat temu i stopniowo dociera do wszystkich zakątków ziemi. Dopiero gdyby Go zabrakło, zrozumielibyśmy jak trudno bez Niego żyć. Ludzkość pogrążyłaby się w ciemnościach. Szukałaby znów ciepła i światła przy ogniskach, jakie na przestrzeni wieków usiłowali zapalić filozofowie i poeci. Na szczęście nie zabraknie. On nas zapewnił: „Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” /Mt 28, 20/.

    Ks. Edward Staniek

    „Mateusz” 12/2012

  11. Passiflora said

    Wczoraj wklejałam dość ogólny artykuł o Suchych Dniach.

    A czym są Suche Dni w Adwencie? (przypadają na środę, piątek i sobotę po 3 niedzieli adwentu)

    „Suche Dni oznaczają bardzo wyraźny postęp w przygotowaniach do Bożego Narodzenia. Oznajmiono nam, że Król nadchodzi. Jeruzalem jest gotowe, a ścieżki wyprostowane. Dzięki łasce jest On wśród nas.”

    Dziś była Środa Suchych Dni.

    „Z wielu powodów ta środa jest sercem Adwentu. Kościół stacyjny sprowadza nas znowu do bazyliki żłóbka, znajdującej się pod opieką Maryi jako głównej, po Chrystusie, postaci okresu Bożego Narodzenia. Tematem tej Mszy świętej jest dziękczynienie za żniwa, dzień uwielbiania i dziękczynienia za korzyści, jakie przyniosła ta pora roku.”

    „Msza święta w środę Suchych Dni jest znana pod nazwą Missa aurea czyli Msza złota, ponieważ tego dnia Kościół celebruje „złotą tajemnicę” wiary: „Fiat” Maryi podczas Zwiastowania doprowadziło do Wcielenia w Jej łonie drugiej Osoby Trójcy. Od wieków tę Mszę świętą odprawia się bardzo uroczyście.”

    Środa Suchych Dni była dniem zbiórki darów dla ubogich.

    Modlitwa Anioł Pański pochodzi z liturgii Adwentu, a zwłaszcza ze Mszy złotej.

    Papież Leon I Wielki:
    „Ten okres w roku ze swoimi zwyczajowymi nabożeństwami przypomina nam, drodzy umiłowani, że naszym obowiązkiem jako pasterzy waszych dusz jest nawoływać do przestrzegania grudniowego postu.

    „Niech wstrzemięźliwość poszczącego stanie się ucztą ubogiego. Gorliwie brońmy wdowy, wspierajmy sieroty, usiłujmy pocieszać cierpiących, godzić skłóconych. Przyjmijmy przybysza i pomóżmy prześladowanemu, odziejmy nagiego i zatroszczmy się o chorego. A potem każdy z nas, który poświęcił się składając tę ofiarę czci Bogu, od którego pochodzi wszelkie dobro, zasługuje na Jego nagrodę królestwa niebieskiego. Dlatego pośćmy w środę i piątek.”

    naprawdę ciekawe, więcej tutaj: http://www.wieden1683.pl/news/suche-dni-zimowe-i-iv-niedziela-adwentu/

  12. Kier said

    Święte miejsce

    – Ks. Edward Staniek

    Modlitwa wymaga nie tylko odpowiedniego czasu, w którym Bóg czeka na człowieka, czasu spotkania o najdonioślejszym znaczeniu. Modlitwa wymaga również odpowiedniego miejsca. Jezus wzywając do modlitwy powiada: „wejdź do izdebki, zamknij drzwi” /Mt 6, 6/. Na czas modlitwy trzeba odciąć się od świata, trzeba mieć święte miejsce.

    Luksusem są samotnie, domy, w których można spędzić kilka godzin, dzień a nawet dwa. Dom — pustelnia. We wszystkich religijnych wspólnotach odpowiadających na wezwanie Ducha Świętego takie domy obecnie powstają. Członkowie wyłączają się z normalnego rytmu pracy i życia, na kilka godzin, dzień lub dwa, by odetchnąć ciszą, by odzyskać rytm serca dotlenionego obecnością Boga. Takie domy to potrzeba czasu. Wspólnoty, które to dostrzegły i doceniły, już zbierają owoce błogosławione.

    W innych krajach takie domy organizują środowiska świeckie. Nie ma w nich luksusu, jest to, co konieczne do życia. Nikt też, kto szuka pustelni, nie czeka na obfite jedzenie i wygody. Potrzebna jest cisza i poczucie bezpieczeństwa.

    W normalnych warunkach chodzi jednak o miejsce święte w mieszkaniu, nawet jeśli to jest mieszkanie jednopokojowe i przeraża swoją ciasnotą. W tym mieszkaniu trzeba znaleźć „miejsce” swojej rozmowy z Bogiem. Polega to na ustawieniu twarzy w stronę możliwie najmniej rozpraszającą. Można skoncentrować spojrzenie na obrazie religijnym lub krzyżu. Niektórzy na czas modlitwy zapalają świece.

    Jeśli przychodzi do naszego mieszkania gość, to nawet przy bałaganie stwarzamy dla niego kącik, przygotowujemy krzesło, nakrywamy skrawek stołu serwetą. To przygotowanie jest potrzebne dla spotkania, jest znakiem dostrzeżenia obecności gościa, jest potrzebne dla niego i dla nas. Podobnie jest w spotkaniu z Bogiem w moim mieszkaniu, zatrzymuję się przy Nim, by spokojnie porozmawiać.

    Dowartościowanie czasu na modlitwę i znalezienie, a niekiedy wprost stworzenie, miejsca na modlitwę stanowi znak dojrzałości religijnej i jest pierwszym warunkiem na drodze jej doskonalenia.

    Człowiek sam winien zatroszczyć się o święty czas w ciągu dnia i sam winien przygotować święte miejsce w swoim mieszkaniu. Te święte minuty spotkania z Bogiem promieniują na pozostałe godziny dnia, a święte miejsce promieniuje na cały dom.

    Adwent — czas modlitwy, wezwanie, wobec którego nie wolno człowiekowi wierzącemu przejść obojętnie. Oto Niepokalana Matka staje przed nami i mówi: nie potraficie nagle uświęcić całego swego życia, nie potraficie w ciągu jednego dnia uświęcić całego mieszkania — trzeba to czynić stopniowo. Ten święty czas i święte miejsce spełniają rolę zaczynu, który stopniowo przemienia, uświęca wasze godziny i przestrzeń, w której żyjecie. Ja, Niepokalana od poczęcia, otrzymałam dar doskonałej świętości. Całe moje życie w każdej sekundzie i cały mój świat w Nazarecie, w domu Elżbiety, w Betlejem i w Egipcie, w Galilei i w Jerozolimie, na Golgocie i w Wieczerniku był święty. Stało się to na skutek łaski Boga, a nie mojego wysiłku. Wy, moje dzieci, musicie o to uświęcenie nieustannie zabiegać. Otrzymujecie dość mocy Bożej, by mimo trudności wam się to udało.

    Ewangelia słowami Izajasza proroka wzywa nas do przygotowania drogi dla Pana, prostowania ścieżek dla Niego. Zatroszczenie się o urządzenie na piętnaście minut miejsca spotkania z Bogiem we własnym mieszkaniu to realizacja tego wezwania. Porządek, zapalona świeca, ustawiony kwiat przed obrazem, pościelone łóżko czy tapczan — miejsce spotkania z Bogiem. Niewiele, a bardzo dużo. W trudzie znalezienia czasu na modlitwę i w przygotowaniu miejsca człowiek otwiera serce na samo spotkanie. Tak jak przygotowanie mieszkania dla gościa jest już otwarciem ducha na spotkanie z nim. Nie lekceważmy drobiazgów, bo w miłości one właśnie są ważne.

    „Mateusz” 12-2012

  13. Szejk said

    wypowiedź internauty
    mix:

    Najmodniejszym drzewkiem w tym roku jest pancerna brzoza a la tusk , czyli taka złamana w połowie o zapachu pasty do butów imitującej zapach trotylu. Złamany wierzchołek można przyozdobić gwiazdką z podobizną putina. Konieczne jest ustawienie dwóch sylwetek pod choinką millera jako dziada mroza i anodiny jako śnieżynki. Bombki tradycyjne wypełnione benzyną pod ciśnieniem.

  14. Krzysztof said

    Godzina w Ogrójcu cz.1 M. Valtorta modlitwy

    Zapytałaś mnie : Ile będzie tych agonii w Ogrójcu, które mi dasz poznać?
    Och, wiele! Nie dla przyjemności dręczenia cię, a jedynie przez dobroć Mistrza i Oblubieńca.
    Nie mógłbym przecież, moja mała oblubienico obarczyć cie naraz całym nagromadzonym ciężarem bólu jaki spadł na mnie tego wieczoru i którego nikt nie przeczuł i nikt nie zrozumiał
    oprócz mojej Matki mojego Anioła. Doprowadziłoby cie do śmierci w szaleństwie. Tak więc,
    okruszek po okruszku, dzień po dniu dam ci to do poznania, jak mój pokarm, abyś mogła smakować powoli. Twoje cierpienie będzie największym aktem miłości współczucia dla twojego zbolałego Oblubieńca i aktem odkupienia dla twoich braci.

    Oto, dlaczego ofiarowuje ci tak wiele godzin z Ogrójca.
    Połącz je i tak jak artysta, który układa mozaikę i łącząc element z elementem, widzi powoli formujący się obraz, tak ty, zbierając razem w twojej myśli pamięć wielu godzin zobaczysz prawdziwą Agonię twojego Pana. Pomyśl ,jak Ja cie kocham. Za pierwszym razem ukazałem ci tylko mój niepokój zewnętrzny, fizyczny. I już sam widok mojego wstrząśniętego Oblicza, mojego miotania się tam i z powrotem, podnoszenia rak, zaciskania z bólu dłoni, płaczu i przygnębienia wywołały w tobie tyle żalu, że niewiele brakowało a byłoby cię to przyprawiło o śmierć.
    Przedstawiłem ci ta widoczna torturę wiele razy, abyś ja powoli poznała i nauczyła się ja znosić.
    Później, raz po razie wyjawiłem ci moje przykrości. Tak, moje – przykrości. Moje, to znaczy człowieka. Wszystkie namiętności człowieka jak poirytowane węże, wyszły na wierzch i podniosły
    głowy sycząc swoje prawo bycia i Ja musiałem je zdusić, jedna po drugiej. Musiałem być wolny dla podjęcia mojej Kalwarii.

    Nie wszystkie namiętności są nikczemne. Już ci to tłumaczyłem. Ja nadaje temu słowu sens filozoficzny, nie ten, który dajecie mu wy myląc zmysł z uczuciem. I twój Jezus Człowiek miał również dobre namiętności, tak jak je mają wszyscy ludzie sprawiedliwi.

    Lecz nawet dobre namiętności mogą się stać nieprzyjazne, kiedy o pewnych godzinach swoim chóralnym głosem zaczynają tworzyć twardy i silny łańcuch ze stalowych ogniw, a to wszystko tylko po to, ażeby przeszkodzić w wypełnieniu woli Bożej
    Kochać życie ,które jest darem Boga należy do obowiązku, tak dalece, że kto odbiera sobie życie jest tak samo winny a nawet bardziej winny niż ten, kto zabija. Ten kto popełnia morderstwo grzeszy brakiem miłości bliźniego, ale może mieć okoliczności łagodzące, np. prowokacja, która doprowadziła go do szaleństwa. Natomiast ten, kto popełnia samobójstwo grzeszy przeciwko sobie i przeciwko Bogu, który dal mu życie po to, aby je znosił do momentu, kiedy będzie zawezwany.
    Pozbawić się życia, oznacza zedrzeć z siebie dar Boga i cisnąc go Bogu w Twarz z krzykiem przekleństwa na ustach. Kto popełnia samobójstwo, ten nie wierzy, ze ma Ojca, że ma Przyjaciela, że ma kogoś Dobrego przy sobie. Jeszcze więcej, kto popełnia samobójstwo zaprzecza istnieniu
    Boga. Dlatego też trzeba, aby to nasze życie było cenne.
    W jaki sposób cenne? Czyż mamy być niewolnikami tego życia? Nie. Życie ma być dobrym przyjacielem. Ma być przyjacielem tego drugiego życia, tego prawdziwego Życia, bo to jest wielkie Życie. To nasze, to jest małe życie. Podobnie jak służebnica służy i przygotowuje pokarmy dla swojej pani, tak to nasze małe życie służy i karmi duże Życie, które osiąga swój wiek doskonały
    dzięki staraniom jakie mu daje to małe życie. I oto, to właśnie małe życie przygotowuje wam ozdobną szatę w którą przybierzecie się wstępując do Królestwa Życia. Poprzez swój gorzki codzienny chleb, często nasycony kwasem, to małe życie umacnia was, czyni was dorosłymi i
    doskonale przygotowanymi do przyjęcia Życia nieskończonego. I oto dlaczego należy nazywać
    (cenną) tą naszą smutną szarą egzystencję w azylu i bólu. To jest nasz bank w którym dojrzewają owoce wiecznych bogactw. I jeżeli to życie jest znośne dobre – to należy chwalić Pana. Jeżeli jest usłane cierpieniami – należy powiedzieć Panu ( dziękuje). A nawet jeżeli jest przykre ponad miarę-
    nie należy nigdy mówić: ( To ponad moja miarę) I nie należy nigdy mówić:(Pan Bóg jest niedobry).
    Powiedziałem to już tysiąc razy:( Zło – przykrości przecież czymże są jak nie owocami zła –
    nie pochodzi od Boga. Człowiek jest tym nikczemnikiem, który każe cierpieć drugiemu).
    Powiedziałem już również tysiąc razy: ( Pan Bóg wie na ile możecie znieść cierpienie i jeżeli widzi,
    że to co bliźni wam szykuje jest ponad wasze siły- interweniuje. On sam dodaje wam sił do znoszenia cierpienia, ale nie tylko, on też działa poprzez otuchę niebiańską a jeżeli trzeba- niszczy zło, albowiem nie można torturować miarę bliźniego dobrego) Życie jest cenne poprzez swoje cnotliwe satysfakcje, które przynosi. Pan Bóg ich nie gani. On to ustanowił za karę pracę dla człowieka, który zawinił, ale zrobił to również po to, by ten człowiek mógł dostąpić przyjemności.
    Byłoby bowiem gorzej niż źle, gdybyście byli musieli żyć w nieróbstwie. Ziemia byłaby się stała od wieków domem szaleńców, którzy rozszarpywaliby się nawzajem, jeden z drugim. Robicie to teraz,
    bo wciąż jeszcze za wiele próżnujecie. Uczciwy wysiłek przynosi pogodę ducha, daje radość i miły wypoczynek. Życie jest jeszcze bardziej cenne poprzez swoje święte uczucia, których jest pełne.
    Pan Bóg ich nie gani. Albowiem, czyż mógłby – Bóg, który jest Miłością – potępiać cnotliwą miłość? Ta miłość to radość bycia dziećmi! To radość bycia ojcami!To jest również radość znalezienia towarzyszki, która zrodzi dzieci dla nas i dla Boga! To jest wreszcie radość posiadania:
    miłej siostry, dobrego brata, szczerych przyjaciół! Tak tych zacnych słodyczy – Bóg nie potępia.
    On przecież ustanowił miłość; nie tutaj na Ziemi, tak jak to zrobił z ustanowieniem pracy dla
    człowieka, który zawinił. On ustanowił tę miłość w ziemskim Raju i miała ona być bazą radości bycia dziećmi Boga.( Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam ) – powiedział Pan Bóg.
    Król stworzenia – człowiek- byłby został na pustyni sam, bez towarzyszki. Były wprawdzie zwierzęta z człowiekiem, ale one nie dorównywały synowi Boga. Był nieskończonej dobroci Bóg
    ze swoim synem, który z kolei nie dorównywał Ojcu. Człowiek byłby więc skazany na samotność, ponieważ był jednakowo odległy od tego co jest boskie jak i od tego co zwierzęce.
    I oto Bóg daje mu towarzyszkę. I nie tylko to . Z ich czystej miłości, byłby dał im słodkie dzieci po to, aby mężczyzna i kobieta doznali rozkoszy wypowiedzenia najsłodszego słowa jakie istnieje po
    Imieniu Boga: ( Synu mój ) i aby dzieci mogły wypowiedzieć najświętsze słowo jakie istnieje po
    Imieniu Boga: ( Mama) !
    Mama! Kto wypowiada słowo ( mama), ten się już modli. Mówić (mama), to znaczy dziękować Bogu za jego Opatrzność. To jest bowiem ta Opatrzność, która daje matkę dzieciom człowieka, maleństwom zwierząt domowych i dzikich bestii, niemym pisklętom i rybom. To wszystko
    dlatego, żeby człowiek nie zaznał okropności wzrastania samotnie i żeby – wtedy kiedy jeszcze
    nie umie rozpoznać dobra i zła – nie upadł, nie mając nikogo, kto by go podparł. Wypowiadać
    słowo (mama) oznacza błogosławić Boga, który poprzez pocałunek matki i przez słowa spływające z jej ust daje nam pomoc co to jest miłość. Wypowiadać słowo (mama) oznacza również poznawać Boga i wpływ jego zasadniczego atrybutu jakim jest Dobroć. Poznajemy ją poprzez wyrozumiałość matki. Poznawać Boga, to znaczy również mieć nadzieję, wierzyć i kochać, a to oznacza po prostu
    zbawić się.
    Mieć brata- czy to nie jest tak, jak wtedy, kiedy jeden krzew ma obok siebie drugi bliźniaczy, który
    w godzinie burzy podtrzymuje splatając z nim swoje gałęzie, a w godzinie radości pomaga w kwitnieniu słać pyłek swojej miłości? Dlatego właśnie chciałem, aby chrześcijanie nazywali siebie
    nawzajem (braćmi). Po pierwsze jest to słuszne, ponieważ pochodzicie wszyscy od jednego Boga i
    z jednej krwi człowieka, a po drugie jest to święte, ponieważ jest to pokrzepiające dla tych, którzy
    nie mają rodzonych braci a mogą powiedzieć osobie bliskiej: ( Bracie ja cię kocham. Kochaj mnie
    również). Czyż mieć szczerego przyjaciela, to nie jest tak, jak mieć towarzysza podczas wędrówki?
    Samemu jest przykro iść. Kiedy Pan Bóg wybiera jakaś dusze na ofiarę samotności, On sam staje się jej towarzyszem, ponieważ nie można być samemu bez załamywania się. Życie jest jak stroma kamienista droga, często pełna szczelin i rwących potoków. Żmije i kolce gryzą nas i szarpią na
    najeżonych przeszkodami ścieżkach. Być samemu -znaczy zginać. Dlatego też Pan Bóg stworzył
    przyjaźń. Kiedy jest się we dwoje, wzrastania siła i odwaga. Nawet bohater ma swoje momenty
    słabości i jeżeli jest sam, to o co się wesprze? O kolczaste krzewy? Czego się uchwyci? Czyżby
    żmiji? Gdzie ułoży słabe ciało. Czyżby w potoku pełnym wirów lub w ciemnosiwych pełnych
    okropności? Wszędzie tam, znalazłby tylko nowe rany nowe niebezpieczeństwa. I oto-jest przyjaciel. Jego pierś jest oparciem, jego ramię podtrzymuje a jego uczucie daje spokojny wypoczynek. I tak, nasz bohater nabiera sił, aby ponownie podjąć teraz już bezpiecznie, swoją drogę. Aby podnieść wartość przyjaźni, Ja nazwałem (przyjaciółmi) moich apostołów i tak poważałem to uczucie, że w bolesnej godzinie, trzech z nich, najdroższych mi, chciałem mieć ze sobą w Ogrójcu. Poprosiłem ich aby czuwali i modlili się ze Mną i za Mnie …. Fakt odnalezienia ich niezdolnymi do uczynienia tego, przyprawił Mnie o jeszcze większy ból i uczynił Mnie słabszym i podatniejszym na pokusy Szatana. Chociaż jedno słowo… żebym był mógł zamienić
    jedno słowo z czuwającymi i rozumiejącymi stan mojego ducha przyjaciółmi, nie byłbym musiał
    wypruwać z siebie żył – jeszcze przed torturą – walcząc i odpychając od siebie Szatana.

    Cz. 2 zostalo 5 kartek do przepisania.

  15. Hmmm said

    UROCZYSTA MSZA SW. Z OBCHODOW JEZUSA CHRYSTUSA KROLA. JASNA GORA 20 LISTOPADA 2011

  16. Józef Piotr said

    To napewno warto znać.
    Redaktor Wlodarczyk nakręcila ten film dla tv info celem chyba osmieszenia tej idei .
    Ale wyszlo raczej inaczej. ( to jest kształtowanie czystych narodowo elit rosyjskich )
    A najlepiej jak ocenę tego będziesz mial swoją:

    http://w932.wrzuta.pl/film/4ogE0GjKkdw/szerokie_tory_2011_rosja_moskwa_szkola_kadetek_tvpinfo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: