Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Kryzys spowiedzi

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 stycznia 2013


Wierzę że każdy z nas spotkał się z jednym pytaniem, które go trapiło albo może trapi do dzisiaj: Dlaczego istnieje grzech? Dlaczego coś jest zabronione i dlaczego coś jest uważane za grzech?

Daj mi swojeJestem przekonany, że mało komu oszczędzone były wątpliwości: może grzech jest tylko wymysłem, aby nas zastraszyć, aby trzymać nas w cuglach, aby łatwiej było nami dysponować. Czy nie sądziliśmy gdzieś w głębi duszy, że grzech został wymyślony przez starszych: rodziców, Kościół albo kogoś innego, kto powołując się na Boga chciałby łatwiej przeprowadzić swoją wolę?

Może będę bardziej zrozumiały przytaczając własne doświadczenie, które noszę w duszy. Już w czasach nauki w seminarium męczyło mnie pytanie: dlaczego coś jest grzechem? Nie zdecydowałem się nigdy zadać tego pytania głośno, bo wydawało mi się, że wzięto by mnie, jeśli nie za głupca, to na pewno za bezbożnika. To pytanie towarzyszyło mi jak ponury cień i dręczyło mnie przez cały czas odbywania nauki. Kiedy zostałem kapłanem, starałem się zawsze poważnie traktować spowiedź świętą. Ale to pytanie rosło. Słuchając wielorakich doświadczeń ludzi, czułem w głębi duszy, że wielu z nich nie zrozumiało naprawdę na czym polega grzech. Kiedy ktoś spowiada się łatwo, traktując spowiedź rutynowo, nigdy nie ma pewności, że naprawdę żałuje za grzechy.

Jako młody kapłan przeżywałem głęboki kryzys. Zadawałem sobie pytanie: po co spowiedź? Od Ołtarza głosimy radosną Nowinę. Mówimy o grzechu i wzywamy do zerwania z grzesznymi nawykami. Rzadko jednak kiedy słyszałem spowiedź, w której ktoś by się powoływał na słowa Chrystusa lub kazania w przekonaniu, że musi zerwać z grzechem. Zadawałem sobie pytanie w głębi duszy: po co w ogóle głosić kazania ? Po co w ogóle spowiadać? Pragnąłem widzieć chociaż jakąś zmianę między jedną a drugą spowiedzią. Ponieważ takich zmian nie odkrywałem ani nie odnajdywałem, pytanie to stawało się coraz bardziej natarczywe i coraz bardziej męczące.

Teraz widzę że tu zaczynają się dramaty wielu kapłanów, dopóki nie odkryją sensu swojego powołania, szczególnie wezwania do pojednania. Widzę również jasno, że wielu chrześcijan ma trudności ze spowiedzią, szczególnie młodzież, gdyż i ona ma te same dylematy. I znów pojawia się to samo pytanie: dlaczego muszę to powiedzieć kapłanowi? Z tego powodu często się zdarzało i zdarza, że wiele osób wspomina o marginalnych i nieważnych sprawach, a ważne ukrywa i o nich nie mówi. To się przytrafia prawie każdemu młodemu człowiekowi. Szczególnie w okresie dojrzewania i dorastania. Wielu wtedy przestaje przychodzić do spowiedzi. Wówczas doświadczenie kapłana sprowadza się do stwierdzenia następujących faktów: ci, którzy powinni się spowiadać, nie przychodzą do spowiedzi. A ci, którzy przychodzą, czynią to niedbale i powierzchownie.

Pamiętam dobrze jedną z wiernych, która poprosiła mnie o rozmowę o spowiedzi. Podkreśliła wyraźnie, że nie chce się spowiadać. Jej pierwsze pytanie brzmiało: dlaczego muszę się spowiadać przed kapłanem, który jest takim samym człowiekiem jak ja. Ja to czynię bezpośrednio przed Bogiem. Zatrzymałem się na chwilę. Poczułem się jakby pochwycony w kleszcze. To było i moje pytanie. Nie wiedziałem co mam odpowiedzieć. I wtedy powiedziałem: ja mam ten sam problem ze spowiedzią. Dlaczego ludzie muszą się spowiadać przed kapłanem, który jest tylko człowiekiem? Chyba nie dzieje się tak z powodu ciekawości duchownych odnośnie do uczynków wiernych! Jestem przekonany, że nikt z ludzi nie mówi nic nowego. Kapłan zna wszystkie grzechy, wszystkie ludzkie uczynki. To jest i mój problem.

Wtedy ona się zatrzymała. Zrozumieliśmy, że tu chodzi o coś innego. Nie tylko o to, dlaczego się spowiadać, lecz o coś głębszego. Tu chodzi o spotkanie zranionego z lekarzem, grzesznika ze Świętym, znieważonego z Pocieszycielem, poniżonego z tym, który wywyższa pokornych, głodnego z tym, który syci głód, zagubionego z tym, który zostawia 99 owiec, aby odnaleźć tą jedną zagubioną. Tego, który jest w ciemności z tym, który mówi, że jest jasnością. Tego, który jest na bezdrożu z tym, który mówi, że jest Drogą. Obumarłego z tym, który mówi, że jest Życiem. Samotnego z tym, który pragnie być w towarzystwie synów człowieczych.

Rozmawialiśmy długo i zdrowiało nasze pojmowanie spowiedzi.

Slavko Barbarić – Daj mi moje zranione serce

Orędzie z Medziugorje, 25. luty 1987 r.

Drogie dzieci! Dzisiaj wszystkich was pragnę otulić swoim płaszczem i poprowadzić drogą nawrócenia. Drogie dzieci, proszę was, oddajcie Panu całą swoją przeszłość, wszystko zło, które nagromadziło się w waszych sercach. Pragnę, by każdy z was był szczęśliwy, a z grzechem nikt szczęśliwy być nie może. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się, a w modlitwie poznacie nową drogę radości. Radość objawi się w waszych sercach i w ten sposób będziecie radosnymi świadkami tego, czego od każdego z was oczekujemy, ja i mój Syn. Błogosławię was! Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Reklamy

Komentarzy 20 to “Kryzys spowiedzi”

  1. Margaretka said

    Dla mnie spowiedź jest sprawą oczywistą. Człowiek idzie do konfesjonału i musi pokonać swoje opory, by na głos wyznać rzeczy trudne, licząc się z możliwością usłyszenia słów krytyki swojego postępowania. Takie przełamanie się wew.-ne, powoduje że uświadamiamy sobie nasze grzechy i konfrontujemy się z nimi, co może wpłynąć na naszą przemianę. Ja na codzień robię sobie rachunek sumienia i żałuję za obrazę Boga, ale spowiedź bardziej uwrażliwia sumienie. Pozatym sam Pan Jezus tak postanowił, że komu odpuścicie grzechy w imie Moje, temu są odpuszczone. Ludzie omijają konfesjonał tylko z tego powodu, bo nie chcą potwierdzenia tego, co czują w swoich duszach, wolą zamulać swoje sumienie by dalej żyć tak, jak im wygodnie

    • Jarek said

      „Ludzie omijają konfesjonał tylko z tego powodu, bo nie chcą potwierdzenia tego, co czują w swoich duszach, wolą zamulać swoje sumienie by dalej żyć tak, jak im wygodnie”

      I znajdują setki wymówek: „bo ksiądz jest jeszcze gorszy”, „po co mam komuś opowiadać”, „to przeżytek” itp…

      • Dawid said

        Wiesz ludzie po prostu nie chodzą do spowiedzi bo to ich sprawa co zrobią źle po prostu mówić 2 osobie o swoich złych sprawach strasznie krępuje ja to rozumiem i można ewentualnie prosić Pana Jezusa o przebaczenie jak się po prostu krępuje pójść…ktoś może powiedzieć że to nieprawda ale nie zaklinajmy rzeczywistości……

        • Andrzej said

          Masz racje jest to krepujące, ale czy grzeszyć, nie jest krępujące??
          Przeproszenie Pana Jezusa, np. podczas wieczornego rachunku sumienia nie zastąpi spowiedzi.
          Ludzie teraz wolą biegać do psychologów, niż do spowiedzi, cóż takie czasy. Ale jak pisał Serce333, „spowiedź to największy egzorcyzm” (jeśli dobrze zapamiętałem), więc trza stanąć w prawdzie i czekać na słowa „ja odpuszczam tobie grzechy ….”

          A tu ciekawy artykuł z „Miłujcie się!” Cud odpuszczenia grzechów 🙂
          http://adonai.pl/sakramenty/spowiedz/?id=43

  2. Passiflora said

    Oto co Bóg mówi dziś do ciebie

    (1 J 5,14-21)
    Ufność, którą pokładamy w Synu Bożym,
    polega na przekonaniu,
    że wysłuchuje On
    wszystkich naszych próśb
    zgodnych z Jego wolą.
    A jeśli wiemy, że wysłuchuje
    wszystkich naszych próśb,
    pewni jesteśmy również posiadania tego,
    o cośmy Go prosili.
    Jeśli ktoś spostrzeże,
    że brat popełnia grzech,
    który nie sprowadza śmierci,
    niech się modli, a przywróci mu życie,
    mam na myśli tych,
    których grzech nie sprowadza śmierci.
    Istnieje taki grzech,
    który sprowadza śmierć.
    W takim wypadku nie polecam,
    aby się modlono.
    Każde bezprawie jest grzechem,
    są jednak grzechy,
    które nie sprowadzają śmierci.
    Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga,
    nie grzeszy,
    lecz Narodzony z Boga strzeże go,
    a Zły go nie dotyka.
    Wiemy, że jesteśmy z Boga,
    cały zaś świat leży w mocy Złego.
    Wiemy także, że Syn Boży przyszedł
    i obdarzył nas zdolnością rozumu,
    abyśmy poznawali Prawdziwego.
    Jesteśmy w prawdziwym Bogu,
    w Synu Jego, Jezusie Chrystusie.
    On zaś jest prawdziwym Bogiem
    i Życiem wiecznym.
    Dzieci,
    strzeżcie się fałszywych bogów.

    (Ps 149, 1-6a.9b)
    REFREN: ŚŒpiewajmy Panu, bo swój lud miłuje.

    Śpiewajcie Panu pieśń nową,
    głoście Jego chwałę w zgromadzeniu świętych.
    Niech się Izrael cieszy swoim Stwórcą,
    a synowie Syjonu radują się swym Królem.

    Niech imię Jego czczą tańcem,
    niech grają Mu na bębnie i cytrze.
    Bo Pan lud swój miłuje,
    pokornych wieńczy zwycięstwem.

    Niech się chwałą cieszą święci,
    niech się weselą na łożach biesiadnych.
    Chwała Boża niech będzie w ich ustach;
    to jest chwałą wszystkich Jego świętych.
    Śpiewajmy Panu, bo swój lud miłuje.

    (Mt 4,16)
    Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło.

    (J 3,22-30)
    Jezus i Jego uczniowie udali się do ziemi judzkiej. Tam z nimi przebywał i udzielał chrztu. Także i Jan był w Ainon, w pobliżu Salim, udzielając chrztu, ponieważ było tam wiele wody. I przychodzili tam ludzie i przyjmowali chrzest. Bo jeszcze nie wtrącono Jana do więzienia. A powstał spór między uczniami Jana a pewnym Żydem w sprawie oczyszczenia. Przyszli więc do Jana i powiedzieli do niego: „Nauczycielu, oto Ten, który był z tobą po drugiej stronie Jordanu i o którym ty wydałeś świadectwo, teraz udziela chrztu i wszyscy idą do Niego”. Na to Jan odrzekł: „Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba. Wy sami jesteście mi świadkami, że powiedziałem: Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany. Ten kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”.

    • Passiflora said

      Istotą modlitwy nie jest wysiłek mający na celu skłonienie Boga, aby coś nam dał. Modlitwa nie jest po prostu informowaniem Boga o naszych potrzebach, gdyż Bóg już je zna. Prawdziwym celem modlitwy jest dać Bogu szansę na to, aby mógł obdarować nas darami, które da On nam, gdy będziemy gotowi na ich przyjęcie.

      Sługa Boży Arcybiskup Fulton J. Sheen

  3. Szydlo said

    Ks.Jozwiak : Nie moge przegonic wolontariuszy !
    Na kazaniach poinformowalem moich parafian o tym,
    co na temat eutanazji powiedzial Jerzy Owsiak.
    http://www.fronda.pl/a/proboszcz-z-ciechanowa-nie-moge-przegonic-wolontariuszy-na-kazaniach-przypomnialem-moim-parafiom-nauczanie-kosciola-o-eutanazji,25308.html

  4. PowiewDucha said

    Kochani! wszystkich chętnych zapraszam do wysłuchania spotkania modlitewnego z Częstochowy. Bezpośrednia transmisja już dziś o godzinie 18:00. Prowadzi je znakomity charyzmatyk o.Daniel oraz wspólnota MiMJ.

    http://mimj.pl/transmisja-spotkania-mlodych-12-01-2013/

    Króluj Nam Chryste! +

    • serce333 said

      Pod którym linkiem jest transmisja na powyższej stronie ?
      Po kliknięciu czarnego klawisza jest muzyczka jedynie Proszę o wskazówkę. Z Bogiem

      • PowiewDucha said

        Transmisja jest o 18:00 dlatego teraz jest słyszalna tylko muzyczka. 🙂
        O godzinie 18:00 proszę kliknąć w baner ‚kliknij aby włączyć’ i powinno wszystko działać.

        Błogosławionego słuchania.

  5. RiM said

    Mam prośbę do admina. W związku z jutrzejszą akcją WOŚP, czy admin mógłby dać nam znów alternatywne żródła pomocy, szczególnie dla dzieci chorych ale nie tylko. Co np. z Siostrami Karmelitankami, jak wygląda u nich teraz sytuacja ?
    Chodzi mi o to by zorganizować jakąś akcje pomocy, gdzie pomogli byśmy jakimś drobnym przelewem na prawdę potrzebującym, zamiast wrzucać na WOŚP.

  6. Szydlo said

    Komentarz przeslany przez czytelnika!
    Owsiak vs.Caritas.
    http://www.pch24.pl/owsiak-vs–caritas,11516,i.html

  7. apostolat said

    Radość Wspólnoty
    Parafianie z Medziugorja w tym Roku Wiary, który ogłosił papież Benedykt XVI pragną
    włączyć się w dzieło ewangelizacji dzięki inicjatywie „Radość wspólnoty” (22.02-25.02.2013), odpowiedzieć na wezwanie papieża i tym samym podziękować Bogu i Matce Bożej za wszystkie otrzymane łaski. Dlatego zdecydowali się umożliwić bezpłatny pobyt w okresie od 22 lutego do 25 lutego 2013 roku pielgrzymom z: Węgier, Rumunii, Czech, Słowacji, Polski, Ukrainy, Łotwy, Rosji, Kosowa, Czarnogóry, Serbii, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, którzy do tej pory nie mogli przyjechać do Medziugorja z różnych powodów (trudna sytuacja materialna, wielodzietne rodziny itd.)
    Program ramowy:

    22.02.2013 (piątek) – przyjazd między 8.00- 10.00 rano na parking za kościołem parafialnym św. Jakuba. Na przedniej szybie autobusu, busa lub samochodu osobowego należy umieścić obrazek Matki Bożej i numer, który się otrzyma w trakcie zgłoszenia przyjazdu. Rejestracja trwa najpóźniej do 10.02.2013 roku. Ten sam numer otrzymają rodziny, które będą gościć pielgrzymów. Na parkingu będzie czekać na pielgrzymów młodzież, która wskaże odpowiednie miejsce. – obiad po uzgodnieniu z rodziną (między 12.00- 14.00) – 14.00 -17.00- wizyta w Wiosce Matczynej w grupach – 17.00- modlitwa różańcowa – 18.00- Msza święta – 19.00- Adoracja Krzyża – kolacja
    23.02.2013 (sobota) – śniadanie – 9.00- pierwsza katecheza (widzący, o ile to będzie to możliwe, franciszkanin) – obiad ( 12.00- 14.00) – 15.00- druga katecheza (widzący, o ile to będzie to możliwe, franciszkanin) – 17.00- modlitwa różańcowa – 18.00- Msza święta – 19.00- poświęcenie dewocjonaliów, modlitwa o uzdrowienie, tajemnice chwalebne różańca – 21.00- Adoracja Najświętszego Sakramentu
    24.02.2013 (niedziela) – do południa Msze święte w różnych językach – obiad (między 12.00- 14.00) – 14.00- modlitwa różańcowa na górze Objawień (Podbrdo) – 17.00- modlitwa różańcowa – 18.00- Msza święta – 19.00- poświęcenie dewocjonaliów, modlitwa o uzdrowienie, tajemnice chwalebne różańca – kolacja
    25.02.2013 (poniedziałek) – śniadanie, pożegnanie z gospodarzami – 11.00- wspólna droga krzyżowa na górze Križevac, akt oddania się Najświętszemu Sercu Jezusa i akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi – wyjazd

    Program ramowy, jeśli będzie taka potrzeba może ulec zmianie.

    Uwagi: Aby usprawnić organizację wskazane jest, aby w każdej grupie był ksiądz, który będzie spowiadał, odprawiał Msze święte. Księży prosi się o zabranie ważnego celebretu. Wieczorny program modlitewny będzie tłumaczony symultanicznie dlatego należy zabrać ze sobą małe radyjka.

    Zgłoszenia przyjazdu najpóźniej do 10.02.2013 prosimy kierować pocztą e-mail na adres: agnieszka@tel.net.ba
    http://www.centrummedjugorje.pl/PL-H4/aktualnosci/276/radosc-wspolnoty.html

    • apostolat said

      PIELGRZYMKA DO MEDZIUGORJA 21-26.02.2013

      Polskie Centrum Informacyjne „Mir”
      Medziugorje działające za pośrednictwem strony internetowej http://www.centrummedjugorje.pl i zajmujące się przekazywaniem informacji z parafii św. Jakuba w Medziugorju dla pielgrzymów języka polskiego pragnie w tych dniach zaprosić Państwa na pielgrzymkę do Medziugorja, w której pokrywają państwo jedynie koszty
      ubezpieczenia i przejazdu.

      Więcej informacji i zapisy:

      Polskie Centrum Informacyjne „MIR” Medziugorje
      tel. 12 3454950, kom. 507 056253,
      e-mail: info@centrummedjugorje.pl, http://www.centrummedjugorje.pl

  8. Dzieckonmp said

    Aniołowie Stróżowie sa niesamowici. Ileż oni maja pracy.

  9. Michał said

    Ja jakiś czas temu, spowiadając sie po dłuższej nieobecności w konfesjonale u jednego z bardzo młodych kapłanów, czułem obecność Pana Jezusa.Było to ciekawe doświadczenie.Dotąd, czy nawet ostatnio spowiadając sie, nie miałem tego typu odczucia.Być może tamten kapłan był już w jakimś stopniu święty.Mieliście kiedyś podobne odczucia przy spowiedzi?

  10. mariaP said

    „ Pani powiedziała, że kiedy przystępujemy do spowiedzi,
    to nie klękamy przed księdzem, ale przed krzyżem jej Syna.
    A jeśli naprawdę żałujemy za nasze grzechy i je wyznajemy,
    to Krew,
    którą Jezus wylał za nas na krzyżu,
    obmywa nas
    i oczyszcza z naszych win”.

    (…)
    Claude dodawał odwagi swoim kolegom:
    „Nie bȯjcie się iść do spowiedzi.
    Ja wyznałem swoje grzechy Bogu.
    Matka Boża mi to wyjaśniła:
    my mȯwimy do Boga poprzez księdza , a Bȯg przez księdza mȯwi do nas.
    „Miłujcie się” nr 4 – 2012

    Dzisiaj jest jeszcze i inny problem.
    Podszedł do mnie kiedyś kolega, porządny człowiek po Mszy Świętej i mȯwi :
    Pani Mario, byłem u spowiedzi, a ksiądz się pyta, czy mam poczucie winy…

    Podczas rekolekcji Ks.Piotr Glas, egzocysta wspominał,
    że diabeł tylko tych grzechȯw nie może nam wypominać i o nie oskarżać,
    ktȯre wyjawiliśmy podczas spowiedzi.
    Tabula rasa.

    Bywa i tak , że spowiednik nie pamięta ani słowa z przeprowadzonej spowiedzi.
    Dokonują się tam Wielkie Tajemnice .
    Można powiedzieć …miejsce cudȯw!

    To przeciwko Sakramentowi pojednania i Sakramentowi Eucharystii wytyczone jest działo anty-Chrysta !!!

    Bez nich bowiem jesteśmy chorzy , i ślepi i słabi !!!

    „popatrzeć na siebie jak na kamień do obróbki,
    który Bóg wziął w ręce
    i łamie go, szlifuje,
    choć nieraz wyślizguje się z Bożych dłoni,
    toczy się ulicą,
    rynsztokiem,
    wpada w błoto,
    ale Bóg znów bierze go w swoje ręce,
    znów łamie i dalej szlifuje”.

    ks. Jan Twardowski

    – to zawsze ważny temat !
    Dziękuje !

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: