Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Orędzie z Medjugorje 25 stycznia 2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 stycznia 2013


„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was do modlitwy. Niech wasza modlitwa będzie mocna niczym żywy kamień [węgielny], aż nie zaczniecie dawać świadectwa swoim życiem. Dawajcie świadectwo piękna waszej wiary. Jestem z wami i przed moim Synem oręduję za każdym z was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Komentarzy 11 do “Orędzie z Medjugorje 25 stycznia 2013”

  1. TadeuszTT said

    Białoruś jest jedynym krajem na świecie gdzie bez stresu można budować rodzinę i planować przyszłość !

    Rodziny posiadające 5 dzieci mieszkanie dostaje za darmo !

    Koniecznie posłuchajcie tych filmów – porównanie Polski i Białorusi

  2. Passiflora said

    Bóg działa w niewidoczny sposób

    Człowiek, którego ewangelizowałem jakiś czas temu, Louis Budenz, były wydawca komunistycznej gazety Daily Worker, zmarł kilka lat temu. Niedawno rozmawiałem przez telefon z wdową po nim, która wspomniała nasze pierwsze spotkanie. Budenz jako wydawca Daily Worker, napisał do mnie: „Czy zechce ksiądz biskup zjeść ze mną kolację?” Było to kłopotliwe zaproszenie. Napisałem wiele artykułów przeciw komunizmowi, a on publikował na łamach Daily Worker teksty skierowane przeciwko mnie. Dopiero po jego śmierci dowiedziałem się, że Budenz zaprosił mnie na kolację na rozkaz szefa sowieckiego politbiura. Sowieci doszli do wniosku, że wyrządzałem im zbyt wiele szkód, a ponieważ Budenz w dzieciństwie posiadał wiarę, uznali, że to właśnie on powinien się ze mną spotkać. Wtedy jednak nie wiedziałem tego wszystkiego.

    Gdy usiedliśmy przy stole, Budenz powiedział: „Powiem księdzu biskupowi, co komuniści mają księdzu za złe. Ksiądz nie wierzy, że Związek Radziecki jest krajem demokratycznym.”

    „Jak może być on krajem demokratycznym” – odparłem – „w świetle artykułu 125 waszej konstytucji?”

    Spytał: „O czym jest artykuł 125?”

    „Wygląda na to” – odpowiedziałem – „że znam waszą konstytucję lepiej niż ty. Nie mówmy zatem o niej – pomówmy raczej o twojej duszy”.

    Wiele lat później dowiedziałem się, że gdy wrócił do domu tego wieczora, powiedział on do żony: „Nigdy w życiu nie byłem tak wściekły. Oto występuję jako wysłannik Politbiura i mam rozmawiać o komunizmie z człowiekiem, który zna komunizm, a ten przywołuje artykuł 125 konstytucji i mówi mi: ‚nie jestem zainteresowany twoim komunizmem, chcę rozmawiać o twojej duszy’. Wyobraź sobie, o mojej duszy. Nie interesuje mnie to!”. Jego żona mówiła mi, że od tego dnia, gdy tylko pojawiałem się w słuchowiskach radiowych, wpadał w furię, gdy w mieszkaniu rozlegał się mój głos i nakazywał natychmiast wyłączyć to pudło. Pani Budenz powiedziała mi również: „Nie jestem katoliczką, byłam komunistką. Nie byliśmy małżeństwem, po prostu żyliśmy razem. Lecz czy wie ksiądz, że każdego wieczoru, zanim położyliśmy się spać, nachylał się nade mną i czynił znak krzyża na moim czole? Nie mogłam zrozumieć, dlaczego on to robi. Nie wiedziałam, co to był za znak”.

    Siedem lat później Budenz wysłał mi list, w którym prosił mnie, żebym zajął się jego duszą. Żona spytała go wtedy: „Dlaczego piszesz właśnie do niego? Przecież tak go nienawidzisz!”

    Odpowiedział: „Ponieważ mówił on do mnie o mojej duszy. Od tego czasu wciąż byłem prawdziwie zmartwiony, zatroskany w duchu”.

  3. Szydlo said

    LEMING

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: