Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Piękne swiadectwo 14-latki

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 lutego 2013


„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże.  Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”.

To ja może powiem coś od siebie.
dziec1Mam 14 lat i na te Orędzia trafiłam w maju 2012 roku, ale może zacznijmy od początku.
W mojej rodzinie wszyscy są chrześcijanami, jednak u mnie w domu nie mówi się o Bogu, jedyne co to wszyscy chodzimy na Msze Św. niedzielne i w święta, chodzimy do spowiedzi itd. Jednak nigdy nie było zwyczaju rozmowy o Bogu – był to tak jakby temat tabu, nie wiem czemu. Myślę że brakowało mi takiej prostej rozmowy i dlatego szukałam jakiejś drogi, choć może to dziwnie brzmi z ust 14-latki, ale zawsze chciałam być świadkiem czegoś wyjątkowego. Czułam że będę kiedyś w jakiś sposób potrzebna Bogu. Zawsze marzyłam żeby zobaczyć Niebo, nie wiem czemu, tak jakoś, dlatego na wszelkie sposoby dążyłam do tego, aby jak najwięcej dowiedzieć się o Bogu. Lubiłam czytać wszelkiego rodzaju objawienia, potrafiłam wytrzymać w modlitwie Tajemnicą Szczęścia (z tego co pamiętam to było to chyba 12 modlitw od św. Brygidy?)prawie 4 miesiące, co myślę że i tak jest dobrym wyczynem ( było to jakieś 2 lata temu). Ciągle szukałam tego kontaktu z Bogiem, tej radości. Pewnego razu przeglądając komentarze pod jednym z wpisów na jakimś portalu internetowym znalazłam komentarz z treścią jednego z orędzi ( to dotyczące III WŚ) i poczułam coś bardzo dziwnego, taką radość – od razu wiedziałam że nie mogę od tak przejść obok nich. Weszłam na stronę, gdzie były one podawane i przeczytałam parę innych wiadomości, czułam miłość jaka z nich płynie. Nigdy tego nie zapomnę. Najbardziej pamiętam jak czytałam Pieczęć Boga Żywego po raz pierwszy. To było naprawdę wspaniałe uczucie. Czułam miłość, radość – wszystko jednocześnie. Z czasem już weszło mi w nawyk czytanie tych orędzi. Nie mogłam doczekać się następnego. Szły wakacje, więc miałam trochę więcej czasu na takie przemyślenia, co do tych Orędzi. Nadal modliłam się. Raz czułam radość, miłość, czasem, kiedy robiłam to pospiesznie nie odczuwałam tego (stwierdziłam że trzeba to robić ze skupieniem i bez pośpiechu). Czasami siedząc w szkole czułam tak jakby ktoś przytulał mnie z wielką miłością. Czasem nachodziły mnie myśli czy to wszystko jest prawdziwe, ale zazwyczaj dochodziły po jakimś czasie. W tedy więcej się modliłam, prosiłam aby to odeszło. Kiedy poszłam do szkoły nie miałam tak dużo czasu, aby poświęcić Bogu i czułam, że jak modlę się w pospiechu, byle jak takie “klepanie” to ta miłość odchodziła, ale kiedy przez dłuższy czas znów zaczynałam robić to powoli i sumiennie wszystko wracało do normy. W którymś z Orędzi nakazano, aby mieć ze sobą poświęcony krzyż św. Benedykta. Ja niestety nie miałam takiego i nie wiedziałam skąd go wziąść, gdyż nikt u mnie w domu nie wiedział o tym, że czytam te Orędzia. Postanowiłam poczekać. Pewnego dnia ksiądz od religii przywiózł dla każdego takie małe krzyżyki poświęcone na Jasnej Górze. To było naprawdę fajne, tak jakby Bóg wiedział, że go potrzebuje. Po dłuższym czasie czytania Orędzi taka pustka, którą próbowałam wypełnić zniknęła. Mogłabym jeszcze długo pisać o moich historiach dot. Orędzi, ale myślę że jest dużo osób, które pokochały te Orędzia i mogą świadczyć o miłości jaka z nich płynie. Nie rozumiem czemu tak wiele podchodzi do nich z taką nienawiścią.

Mn

W tym czasie uczniowie podeszli do Jezusa i zapytali: „Kto należy do większych w królestwie niebieskim?” On przywoławszy dziecko, postawił je wśród nich  i powiedział: „Oświadczam wam: jeśli się nie zmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.  Kto zatem uniży się jak to dziecko, ten będzie należał do większych w królestwie niebieskim.  A kto przyjmie jedno takie dziecko ze względu na moje imię, mnie przyjmuje.  Uważajcie, by nie gardzić żadnym z tych małych; bo zapewniam was, że ich aniołowie patrzą bez przerwy w niebie na oblicze mojego Ojca, Tego w niebie.

Komentarzy 78 do “Piękne swiadectwo 14-latki”

  1. Piotr said

    Przepiękne to świadectwo! Chwała Panu! Bóg zapłać, rzeczywiście wobec Słów Boga nie można przejść obojętnie.

  2. Halina said

    zycze dalszej wspolpracy z Bogiem ..On ma wzgledem ciebie plany i ma nadzieje ze sprostaszJego oczekiwaniom …….z czym w swiecie ziemskim mozesz porownac to odczucie ktore bylo wtedy gdy wykonywalas wszystko tak by Jezus byl zadowolony ……….czy zapytalas sercem Jezusa co mogloby sprawic Mu radosc i czy udalo ci sie to wykonac oprocz modlitwy ……..badz szczesliwa i niech blogoslawienstwo Boga trwa z toba

  3. Dawid said

    Powodzenia życzę 🙂

  4. Dawid said

    http://realitypod.com/2013/01/zimbabwe-the-land-of-poor-millionaires/

  5. MamOczy said

    🙂

  6. Weronika said

    Piekne swiadectwo. Bog zaplac.

  7. lucek said

    Hmm …. dziwne slowa jak na 14-letnie dziecko….)))
    Czy dla dziecka sa tematy tabu … jesli pyta :
    – dlaczego trawa jest zielona ?
    – dlaczego slonce swieci ?
    chyba ze rodzice … sa glucho-niemi lub nie rozwinieci czyli uposledzeni umyslowo , lub tez rodzina patologiczna.
    Ale sa przeciez ciocie , babcie , i inni czlonkowie rodziny z ktorymi dzieci chetnie rozmawiaja.
    Kazdy czlowiek wierzacy i nie wierzacy ma w sercu wyryta potrzebe rozmowy o niebie i Bogu i tesknote za Bogiem , tak jak pragnienie milosci.
    Jezeli nie znajdzie milosci w swojej rodzinie bedzie szukal jej gdzie indziej , wsrod kolegow czy na ulicy , a pozniej w alhocholu i innych uzaleznieniach.
    W naszej katolickiej Ojczyznie mamy wiele mozliwosci wzrastania w zyciu duchowym … mamy katechezy , rekolekcje , Msze Sw. homilie.
    Na sasiedniej Ukrainie dzieci wychowuja sie w rodzinach patologicznych gdzie alkohol jest na porzadku dziennym. Kobiety pija wiecej niz mezczyzni. Dzieci wychowuja babcie i to one ucza ich modlitwy. Na katechezach ucza sie jak prowadzic swoich rodzicow do Pana Boga , jak ich wyciagac z bagna zycia.
    Tam nie rodzice wychowuja dzieci a dzieci rodzicow.
    Dziekujmy za wiare naszych rodzicow , dziadkow , Za nasza Ojczyzne, za naszych KAPLANOW ze to nasi kochani kaplani wyjezdzaja do krajow misyjnych na wszystkich kontynentach.
    Pamietajmy o potrzebne Laski dla naszych kaplanow.

    kroluj nam Chryste !!!

    • Bozena said

      Ciekawe spostrzezenie, ja dodam tylko, ze RODZICE W POLSCE NIE MAJA CZASU DLA DZIECI! I nie sa to rodziny patologiczne, ale rodziny gdzie rodzice bardziej dbaja o to by dzieci mialy ostatnie gadzety niz odmawialy modlitwe poranna czy wieczorna.

      • Peluszka said

        Właśnie wróciliśmy z mężem z pięknych rekolekcji „Róża dla małżeństw” w Gostyniu. Byliśmy tam razem z naszymi dziećmi. To prawda, że wielu ludzi pogrążyło się w pogoni za dobrami materialnymi, zapominając o Bogu, ale… NIE WSZYSCY TAK ŻYJĄ. Uczestnicy rekolekcji są na to najlepszym przykładem. Czuję się bardzo zbudowana, bo wielu małżonków, rodziców opiera swoje życie i życie swoich dzieci na Chrystusie. Ze względu na dzieci zdecydowałam się zrezygnować z pracy zawodowej – czasem jest ciężko, ale widzę rozwój naszych szkrabów i serce mi rośnie, wiem, że warto, a Jezus zajmie się resztą. Wspólnie się modlimy, rozmawiamy o Panu Bogu, czytamy Biblię, chodzimy na Mszę Świętą i Adorację, wierzę, że kiedyś zdołamy tak bardzo otworzyć się na Bożą Łaskę, by przyprowadzać do Ojca inne małżeństwa i że z niczego Pan odbuduje na nowo nasze polskie społeczeństwo. Jeśli będziemy zaczynem, jeśli będziemy się modlić za inne rodziny Pan dokona wyczekiwanego cudu w naszym narodzie. Wiele rodzin cierpi przez brak naszej odwagi świadczenia o Chrystusie.
        Co do świadectwa tej młodej damy, bardzo się cieszę, że spotkała Jezusa. Można mieć różne zdania o orędziach, ale żeby kwestionować czyjeś świadectwo? Pan Bóg działa jak chce. Owszem są katechezy, rekolekcje, Msze Św., ale nie każdy natychmiast ma łaskę odkryć ich wartość, czasem Pan Bóg prowadzi ku Eucharystii, uważnie słuchanym katechezom czy rekolekcjom innymi drogami, choćby orędziami, nawet, jeśli dla innych ludzi nie są one czymś godnym uwagi. Przykro mi, gdy słyszę głosy, że dziecko nie może być autorem refleksji, jak te autorki niniejszego świadectwa. Dlaczego niby nie mogła napisać tego 14-letnia dziewczyna?! Przecież Boża Łaska nie jest zależna od wieku. Czasem siedmioletnie dziecko jest dojrzalsze duchowo niż siedemdziesięcioletni pan. Zadziwia mnie czasem niewiara dorosłych w potencjał Boży ukryty w dziecku. Dzieci są bardzo mądre. Zawsze będę bronić dzieci i talentów, jakie Bóg w nich ukrył dla budowania dobrego świata.
        Co do możliwości pytania o wiarę różnych członków rodziny -to niestety czasem nawet wierzący krewni nie zawsze chcą o niej rozmawiać. Jaki jest cel atakowania dziecka, że poruszyły je orędzia, a nie rozmowa z babcią, ciocią, czy wujkiem? Dlaczego tak wielu dorosłych tak łatwo gasi rozpaloną w młodym sercu iskrę? Czy nie lepiej byłoby się po prostu pomodlić o wytrwałość w dobrym i wypełnienie się woli Bożej w życiu tej dziewczyny?
        Ja jej wierzę. Życzę jej świętości i wytrwałości w modlitwie o nawrócenie jej bliskich. Każde nawrócone serce, zwłaszcza takie młode, jest nadzieją Kościoła i skarbem swojej rodziny – choć być może wielu docenia ten skarb dopiero po swojej śmierci, gdy okazuje się, że czyjaś modlitwa uratowała duszę od piekła.

        • Margaretka said

          Popieram Twą wypowiedź! mnie również nie zaskakuje refleksja tej dziewczynki, moja 5letnia córka była niedawno bardzo poruszona faktem, że Maryja jest matką moją i jej, kiedy mi to oznajmiła z wielkim entuzjazmem aż mi się udzieliła jej dziecięca radość, wzruszyło mnie to bardzo. Druga córka 8letnia, w ciągu kilku dni przeczytała całą biblię dla dzieci, kilkaset stron pochłoneła też z wielkim zapałem. Dzieci są bardzo otwarte na sprawy wiary, nawet te z niewierzących domów mają chęć do rozmowy o wierze, chociaż niestety z przejawami negowania i zniechęcania do wiary. Ja mając świadomość, że moje mogą trafić na takie niewierzące dzieci, wytłumaczyłam zawczasu że są takie dzieci, które są w błędzie i nie wierzą że Bóg jest, że ich rodzice nie uczą ich prawdy, wytłumaczyłam swoim dzieciom, że nigdy takimi dziećmi nie trzeba się przejmować, ani wierzyć w to co mówią o Bogu. Było to w ubiegłym roku i krótko po tym, jedna dziewczynka wyśmiewała moją córkę że wierzy w Boga, bardzo mnie uradowało, że córka podeszła do tego na spokojnie i nie dała sobie wmawiać kłamstw, z wielkim przekonaniem broniła że Bóg istnieje…moja krew 🙂

        • Peluszka said

          Dziękuję Margaretko za Twoje świadectwo:) Też rozmawialiśmy już z dziećmi, że są ludzie, którzy nie chcą słuchać Pana Boga i zdarza się, że wyśmiewają tych, którzy chcą to czynić. Staramy się dzieci uwrażliwiać, by nie poddawały się takim osobom, ale także, by nie żywiły do nich niechęci, ale otaczały je modlitwą. Bo modlitwa dziecka może wiele u Boga wyprosić. Moja córka ma 3,5 roczku, a kiedy umarł wujek mojego męża i ona podsłyszała naszą rozmowę, uklęknęła i powiedziała: „Panie Jezu proszę Cię, by wuja Stefan nie poszedł do piekła, tylko był w Niebie”. Dzieci często są dużo mądrzejsze od nas, dorosłych i może to dziwne, ale to one rzucają nowe światło na moje pojmowanie miłości. Dają nam się takie, jakie są i kochają nas bez tych wszystkich dodatkowych warstw, w które my się z czasem przybraliśmy, a z których chce nas oczyścić Bóg. Możesz być dumna ze swoich córek. Wspieraj je modltwą różańcową i Eucharystią, a Bóg sam je poprowadzi. Czasem, gdy się zapomnę i boję się o życie wieczne swoich dzieci Pan Bóg przywołuje mnie do porządku myślą: „Jezu ufam Tobie” – przecież Bóg kocha je bardziej, niż ja i zrobi wszystko, by je uratować. A my z mężem musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by dzieci zobaczyły w nas Boga, bo wówczas w kluczowych momentach ich życia jest szansa, że przypomną sobie nasze słowa, czy wybory i staną po właściwej stronie.
          Pozdrawiam cieplutko całą Twoją rodzinę. Zostańcie z Bogiem.

        • Margaretka said

          Kochana Twoja córcia i jaka mądra, a niektórzy mówią że dzieci do takich spraw muszą dorosnąć, to jest nieprawdą. Dzieci kochają Boga w sposób najpiękniejszy, z taką prostotą i szczerym sercem. Wystarczy niewiele by wzbudzić w nich miłość i tęsknotę za Bogiem, łatwo tez zgasić tą iskrę bo dzieci ufają rodzicom i wierzą im. Niech Bóg błogosławi też Twojej rodzinie 🙂

    • Sara 28 said

      Piękne świadectwo ale na jakiej podstawie została oceniona rodzina tego dziecka przecież jej nie znamy a siódme przykazanie mówi: NIE KRADNIJ !!!!więc nie okradajmy ludzi z godności. Moja babcia tak mówiła:”…Jeżeli coś słyszysz zastanów się czy dobrze słyszysz a jeżeli coś widzisz to zastanów czy dobrze widzisz.” A teraz podaje link do Adoracji w rodzinie.Proszę przeczytać ten wstęp. http://voxdomini.com.pl/vox_art/noc.html Pan Bóg nie wybiera wieku tylko gotowe serce na służenie Jemu.To przez Duch Św. otrzymujemy mądrość………Serdecznie pozdrawiam.

      • lucek said

        @ Sara…
        Dziekuje … Od Ducha Swietego otrzymujemy miedzy innymi MADROSC . Modlmy sie o Dary Ducha Swietego dla nas i dla naszych rodzin.
        Mowmy dzieciom o Bogu dopoty – dopuki mozemy i dotad , dokad chca nas sluchac. Jesli sa w wieku kiedy na wszystko jest odpowiedz : – nie , nie chce – mowmy Bogu o dzieciach.
        Pamietajmy o modlitwie za przyjaciol naszych dzieci , byc moze ich rodzice nie pamietaja o tym i sie za nich nie modla. Bedziemy miec pewnosc ze nasze dzieci sa w ” DOBRYM TOWARZYSTWIE ” bo omodlonym przez nas.
        Nasza moc jako katolikow polega na tym ze JESTESMY SILNI BOGIEM wlasnie przez modlitwe i tylko od naszej otwartosci serca zalezy ilu naszych bliznich ich modlitwa ogarniemy. Modlitwa nie ma ograniczen czasu i przestrzeni …. nawet w najwiekszym zgielku i wrzasku mozemy sie modlic.
        Dziekujmy za Dar Modlitwy i obdarzajmy nim wszystkich ktorych mozemy.
        Wtedy KROLESTWO BOZE BEDZIE NA ZIEMI.
        Kroluj nam Chryste !!!
        Kroluj nam Chryste !!!

  8. Bozena said

    Mn, bede modlic sie za Ciebie by Cie zawsze prowadzil Duch Sw i bys zawsze szla za Jego Natchnieniami. Jestes Dzieckiem Bozym i nie pozwol by Ci ktokolwiek to dzieciectwo odebral. Tez kiedys mialam podobne marzenia i mimo „turbulentnego” zycia otrzymalam wiecej niz marzylam. Niegdy nie zapominaj, ze nasza meta to Niebo.
    Niech bedzie Bog Przenajswietrzy uwielbiony!!!

  9. dario_nl said

    Proszę oglądnąć wykład byłego agenta KGB i porównać do obecnej sytuacji Polski. Odpowiedź na wiele pytań dlaczego w Polsce dzieją sie pewne wydarzenia.

    • Dawid said

      Ta Metoda dywersji która jest stosowana teraz przez NWO a dawniej przez ZSRR do przejęcia jak to mawiał Sun Tzu wybitny chiński myśliciel sztuką jest przejąć państwo bez broni i oni to dokładnie w tym realizują Polska jest teraz już w sferze kryzysu wchodzimy z sfery Destabilizacji właśnie do kryzysu i s.ą 2 wyjścia albo napad obcego państwa albo wojna domowa wywołana przez tzw agentów śpiochów którzy są zainstalowani w kraju w którym ten program się realizuje

      • Dawid said

      • jarek said

        A jaki on byl wybitny? Przeciez to jest czysto szatanska przebieglosc. Jesli droga do wygrania wojny wiedzie juz nawet nie po trupach, ale po wiecznym zatraceniu dusz. Bo bez demoralizacji dywersja nie zadziala.

        • Dawid said

          20 lat demoralizacji od 1990 do 2010 3 lata Destabilizacji od 2010 do 2013(zamach Smoleński m.in) i akurat Polska wchodzi w faze kryzysu w 2013….pasuje wszystko

  10. Dawid said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Przewodniczacy-Rady-Rodziny-Vincenzo-Paglia-prawa-dla-zwiazkow-partnerskich,wid,15322991,wiadomosc.html

    Przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny arcybiskup Vincenzo Paglia powiedział „Corriere della Sera”, że homoseksualiści mają taką samą godność i wszyscy jako „dzieci Boże” zasługują na miłość. Opowiedział się za prawami indywidualnymi dla związków partnerskich.

    • Ewa DM said

      Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny arcybiskup Vincenzo Paglia powiedział w sobotę, że zezwalanie parom homoseksualnym na adoptowanie dzieci „czyni z nich towar”. W piątek Sąd Najwyższy Włoch zgodził się, by dziecko wychowywały dwie kobiety.
      W wywiadzie dla Radia Watykańskiego hierarcha powiedział, że dziecko musi urodzić się i wzrastać w rodzinie, w której jest ojciec i matka. Podkreślił, że wszelkie „patologie” są „niebezpieczne dla samego dziecka i całego społeczeństwa”.

      http://niezalezna.pl/37152-watykan-umozliwienie-adopcji-homoseksualistom-czyni-z-dzieci-towar

  11. szach said

    Nie na temat,ale może kogoś zainteresować. Rak. To kolejny głos mówiący o grzybiczym pochodzeniu raka. Wywiad z dr Olgą Jelisejewą
    http://www.wykop.pl/ramka/1407155/wloski-sad-przyznaje-odszkodowanie-za-autyzm-spowodowany-podaniem-szczepionki/

  12. Passiflora said

    Oto co Bóg mówi dziś do ciebie

    (Łk 5,1-11)
    Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

    • Passiflora said

      Dziś wspomnienie św. Scholastyki, dziewicy

      Scholastyka pochodziła z Nursji (w środkowych Włoszech) i była siostrą bliźniaczką św. Benedykta.

      Scholastyka była niewątpliwie od dziecka pod urokiem św. Benedykta. Towarzyszyła też mu w jego podróżach i naśladowała jego tryb życia, poświęcony Panu Bogu. Kiedy Benedykt założył pierwszy klasztor w Subiaco, ona poniżej założyła podobny klasztor dla niewiast. Do dnia dzisiejszego istnieją tam dwa klasztory na pobliskich wzgórzach: w Subiaco męski klasztor św. Benedykta, a w Plombariola – żeński klasztor św. Scholastyki. Można także oglądać grotę, gdzie się spotykali na świętych rozmowach. Podobnie działo się na Monte Cassino.

      Kiedy spotkali się po raz ostatni na tej ziemi, ich rozmowa przedłużyła się do nocy. Benedykt chciał już odejść wraz ze swymi towarzyszami, ale siostra błagała go, by jeszcze pozostał. Kiedy ten jednak stanowczo się temu oparł i już zamierzał odejść, na prośbę Scholastyki zaczął padać tak silny deszcz, że zmusił go do pozostania całą noc. Święty brat uczynił swojej siostrze łagodną wymówkę: „Coś uczyniła, siostro moja? Nie mogę wrócić do braci, którzy dziwić się będą, że tak długo nie wracam”. Na to Święta: „Prosiłam cię, a ty mnie nie chciałeś wysłuchać. Zwróciłam się przeto do Boga i zostałam wysłuchana”. A potem ze słodką przekorą dodała: „Jeśli ci tak spieszno, to idź teraz”. Wypowiadała te słowa w czasie, kiedy ulewa szalała na zewnątrz.
      Scholastyka umarła trzy dni później, 10 lutego 542 r. Według relacji św. Grzegorza Wielkiego, zapisanej w jego „Dialogach”, trzeciego dnia po ostatnim spotkaniu, kiedy św. Benedykt patrzył ze swojej celi na świat i na klasztor, w którym żyła św. Scholastyka, ujrzał jej duszę w postaci białej gołąbki, unoszącej się do nieba. Posłał natychmiast braci po jej ciało i złożył je w grobie, który w kościele swego klasztoru dla siebie przygotował. Relikwie jej znajdowały się we Fleury, dokąd zostały przeniesione po najeździe na klasztor na Monte Cassino Longobardów i zniszczeniu go w roku 587. Obecnie są w Le Mans. Część ich otrzymało Monte Cassino.
      Scholastyka uważana jest za matkę duchową rodzin wszystkich benedyktynek. Czczona jest także jako patronka Le Mans i Subiaco.

      Dziś również wspomnienie:
      św. Austreberty (+ 704); św. Michała Febres Corderoy Munoz (+ 1910); św. Sotery, dziewicy i męczennicy (+ 304); św. Wilhelma, pustelnika (+ 1157)

    • Passiflora said

      28. CUDOWNY POŁÓW

      Widzę kontynuację [poprzedniej] wizji. Rozpoczyna się od słów Jezusa:

      «Kiedy na wiosnę wszystko jest w kwiatach, rolnik mówi zadowolony: “Będzie wiele owoców”. Nadzieja ta napełnia radością jego serce. Jednak od wiosny do jesieni, od miesiąca kwiatów do miesiąca owoców [mija wiele] dni. Nadchodzi wiatr, deszcz i słońce, gwałtowne zawieruchy. A potem [przychodzi] wojna lub okrucieństwo mocnych, choroby roślin i choroby wieśniaków. Wtedy roślinność nie jest już okopywana, obsypywana, podlewana, podpierana, pielona. Drzewa, które zapowiadały wiele owoców, karłowacieją i całkiem umierają lub tracą swe płody!

      Idziecie za Mną. Kochacie Mnie. Jak rośliny na wiosnę strojni jesteście dobrymi intencjami, gorącymi uczuciami. To prawda: o świcie Mojego apostolstwa Izrael przypomina nasze słodkie wioski w promiennym miesiącu Nisan. A jednak, posłuchajcie… Jak [rośliny] pali susza, tak wy ujrzycie szatana przychodzącego wysuszyć was zazdrosnym tchnieniem. Potem ludzie swoim lodowatym wiatrem sprawią, że zmarzną wasze kwiaty. Przyjdą gwałtowne wichry burzliwych uczuć i odraza podobna do rzęsistego deszczu. Wszyscy Moi i wasi wrogowie przyjdą, by zniszczyć wszelkie owoce pragnień rozkwitłych w Bogu.

      Uprzedzam was o tym, bo Ja wiem. Czy więc wszystko zostanie stracone, gdy Ja, jak chory rolnik – więcej niż chory: umarły – nie będę już mógł dawać wam słów ani cudów? Nie. Ja sieję i uprawiam tak długo, jak długo trwa Mój czas, a potem w was [dokona się] wzrost i dojrzewanie, jeśli będziecie tego strzec.

      Popatrzcie na ten figowiec przy domu Szymona, syna Jony. Ten, kto go posadził, nie znalazł miejsca odpowiedniego i dobrego. Posadzony blisko wilgotnego muru, od strony północnej, obumarłby, gdyby sam nie zaczął się ochraniać, by żyć. Szukał słońca i światła. Teraz jest powyginany, lecz – mocny i dumny. Pije słońce od świtu i produkuje dzięki niemu sok dla setek, dla wielu setek swoich jakże słodkich owoców. Sam się obronił. Powiedział: “Stworzyciel chciał, abym dawał człowiekowi radość i pożywienie. Chcę do Jego woli dołączyć swoją!” Zwykły figowiec! Niema roślina! Bez duszy!

      A wy, synowie Boga, synowie ludzcy, czyż będziecie gorsi od tego drzewa? Strzeżcie się, by wydawać owoce życia wiecznego. To Ja was uprawiam i na koniec dam wam taki sok, że mocniejszy nie może już istnieć. Nie pozwólcie, by szatan śmiał się szyderczo na ruinach Mojej pracy, Mojej ofiary i waszych dusz. Szukajcie światła. Szukajcie słońca. Szukajcie siły. Szukajcie życia. Ja jestem Życiem, Siłą, Słońcem, Światłem tego, kto kocha. Jestem tu, by was poprowadzić tam, skąd przyszedłem.

      Mówię to tutaj, aby was wszystkich wezwać i ukazać wam Prawo Dekalogu dającego życie wieczne. Daję wam nakaz miłości: “Kochajcie Boga i bliźniego”. To pierwszy warunek, aby wypełnić wszystko, co dobre. To najświętsze z dziesięciu przykazań: miłujcie. Ci, którzy będą miłować Boga i dla których Bóg stanie się Panem, będą mieć na ziemi i w Niebiosach pokój. Będzie on dla nich namiotem i koroną.»

      Po błogosławieństwie Jezusa ludzie oddalają się z żalem. Nie ma chorych ani ubogich. Jezus zwraca się do Szymona:

      «Zawołaj dwóch pozostałych. Wypłyniemy na jezioro zarzucić sieci.»

      «Nauczycielu, mam przemęczone ręce od zarzucania i podnoszenia przez całą noc sieci. Wszystko to było na nic. Ryby są w głębinach, nie wiadomo gdzie» [– sprzeciwia się Piotr.]

      «Rób, co ci mówię, Piotrze. Słuchaj zawsze Tego, kto cię kocha.»

      «Uczynię, jak mówisz, z szacunku dla Twego słowa.»

      Piotr woła głośno dwóch wspólników oraz Jakuba i Jana:

      «Płyniemy na połów. Nauczyciel tak chce.»

      Kiedy odpływają, Piotr mówi do Jezusa:

      «A jednak, Nauczycielu, zapewniam Cię, że to nie jest właściwy czas. O tej porze… Któż wie, gdzie odpoczywają sobie ryby!…»

      Jezus, usiadłszy na dziobie łodzi, uśmiecha się i milczy. Zataczają półokrąg na jeziorze, a potem zarzucają sieci. Po kilku minutach oczekiwania [odczuwają] dziwny wstrząs łodzi: dziwny – bo słońce jest już wysoko i jezioro jest gładkie jak stopione szkło.

      «Ależ to ryby, Nauczycielu!» – woła Piotr wytrzeszczając oczy.

      Jezus uśmiecha się i milczy.

      «Podnoście! Podnoście!» – wydaje Piotr rozkaz wspólnikom. Jednak łódź przechyla się w stronę sieci.

      «O! Jakubie! Janie! Szybko! Płyńcie! Wiosłujcie! Szybko!»

      Dopływają i dzięki wysiłkom rybaków udaje się im podnieść sieć bez uszkodzenia połowu. Łodzie dobijają do brzegu. Są dokładnie jedna przy drugiej. Jeden kosz, dwa, pięć, dziesięć: wszystkie wypełnione zaskakującym połowem. W sieci jest jeszcze bardzo dużo trzepoczących się ryb: srebrne i brunatne, żywe, ruszają się, chcąc wymknąć się śmierci. Nie ma już innego rozwiązania, jak wyrzucić całą resztę [ryb] z sieci na dno łodzi. Robią to i wtedy następuje drganie zamierającego życia. Rybacy mają nogi zanurzone aż po kostki w tej niezwykłej obfitości, a zanurzenie łodzi przekracza linię wodnicy – z powodu nadmiernego obciążenia.

      «Na ląd! Obrót! Naprężyć żagle! Uwaga na dno! Przygotujcie tyki, aby uniknąć wstrząsu. To zbyt duży ciężar!»

      Podczas manewru Piotr nie zastanawia się, ale kiedy cumują, otwiera oczy i pojmuje. Jest przerażony.

      «Nauczycielu, Panie! Odejdź ode mnie! Jestem człowiekiem grzesznym. Nie jestem godzien znajdować się przy Tobie!»

      Klęczy na wilgotnym brzegu. Jezus spogląda na niego i uśmiecha się:

      «Wstań! Chodź za Mną! Już cię nie wypuszczę. Odtąd będziesz łowił ludzi. Wraz z tobą będą to czynić ci oto, twoi towarzysze. Nie lękajcie się już więcej niczego. Wzywam was, chodźcie!»

      «Już, Panie. Wy tam, zajmijcie się łodziami. Zanieście wszystko do Zebedeusza i do mojego szwagra. Chodźmy, wszystko dla Ciebie, Jezu! Niech Przedwieczny będzie błogosławiony za ten wybór.»
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-02-028.html

    • Bozena said

      Dzisiejsze pierwsze czytanie mowi o powolaniu Proroka Izajasza, a w polaczeniu z Ewangelią – wiele kazan dzisiaj jest o powolaniu.
      Tu fragment gdzie Jezus mowi jaki powinien byc ten, kto chce isc za Nim:
      „[por. Łk 14,25n; Mt 10,37n] «Czy wy jednak wiecie, co oznacza i czego wymaga pójście za Mną? Odpowiem tylko na te słowa, gdyż [sama] ciekawość nie zasługuje na odpowiedź. Ten, kto odczuwa głód Moich słów, daje Mi w rezultacie swą miłość i pragnie przyłączyć się do Mnie. Pośród tych, którzy mówili, są dwie grupy: ciekawscy, którymi się nie zajmuję, oraz chętni, których bez oszukiwania pouczam o surowości tego powołania.

      Pójść za Mną jako uczeń znaczy wyrzec się wszelkich miłości dla jednej miłości: Mojej. [Trzeba wyzbyć się] miłości egoistycznej wobec siebie, miłości grzesznej do bogactw, zmysłowości lub władzy; miłości szlachetnej wobec małżonki, miłości świętej wobec matki, ojca, miłości czułej do dzieci i rodzeństwa oraz miłości ze strony dzieci i rodzeństwa. Wszystko musi ustąpić przed Moją miłością, jeśli chce się należeć do Mnie. Zaprawdę powiadam wam, że Moi uczniowie muszą być bardziej wolni niż ptaki, które fruwają po niebie; bardziej wolni niż wiatry przemierzające przestrzenie, a nikt ich nie zatrzyma: nikt ani nic. [Powinni być] wolni, bez ciężkich łańcuchów, bez więzów miłości cielesnej, nawet bez pajęczych nitek najbardziej delikatnych przeszkód. Duch jest jak delikatny motyl zamknięty w ciężkim kokonie ciała. Jego lot może być obciążony, a nawet całkiem zatrzymany, przez działanie mieniącej się barwami tęczy i nieuchwytnej sieci pajęczej, sieci zmysłowości, braku wspaniałomyślności w ofierze. Ja chcę wszystkiego, bez zastrzeżeń. Duch potrzebuje tej wolności dawania, tej wspaniałomyślności dawania, żeby móc być pewnym, że go nie pochwyci pajęcza sieć uczuć, przyzwyczajeń, rozmyślań, obaw, rozciągniętych jak nitki tej straszliwej sieci, jaką jest szatan, złodziej dusz.

      Jeśli kto chce przyjść do Mnie, a nie ma w świętej nienawiści swego ojca, swojej matki, swojej żony, swoich dzieci, swoich braci i sióstr i nawet swego życia, nie może być Moim uczniem. Powiedziałem: “w świętej nienawiści”. Wy w waszych sercach mówicie sobie: “On uczy nienawiści, a przecież ona nigdy nie jest święta. Zatem On Sobie zaprzecza”. Nie. Ja Sobie nie zaprzeczam. Powiedziałem, żeby znienawidzić ociężałość miłości, cielesną gwałtowność miłości do ojca i matki, do żony i dzieci, do braci i sióstr, i do samego życia. Z drugiej zaś strony nakazuję kochać krewnych i życie z lekkością wolności, właściwej duchom. Kochajcie ich w Bogu i ze względu Boga, nigdy nie stawiając Boga po nich, zajmując się i troszcząc o doprowadzenie ich tam, gdzie doszedł uczeń, czyli do Boga Prawdziwego. I tak będziecie kochać w sposób święty krewnych i Boga, godząc dwie miłości. Uczynicie z więzów krwi nie obciążenie, lecz skrzydła, nie winę, lecz sprawiedliwość.

      Macie być gotowi znienawidzić nawet wasze życie, żeby pójść za Mną. Ma w nienawiści swe życie ten, kto bez lęku, że je utraci lub że stanie się ono po ludzku smutne, poświęca je na Moją służbę. To jednak tylko pozorna nienawiść. To uczucie, które myśl człowieka – nie potrafiącego się wznieść, człowieka ziemskiego tylko, niewiele wyższego od zwierzęcia – niewłaściwie nazywa “nienawiścią”. W rzeczywistości ta pozorna nienawiść – która jest odrzuceniem zmysłowych zaspokojeń w życiu, aby dawać coraz większe życie duchowi – jest miłością.

      To miłość, najwznioślejsza z istniejących, najbardziej błogosławiona. To odrzucenie niskich zaspokojeń, to zakazanie [sobie] zmysłowości uczuć, to narażenie się na wymówki i komentarze niesprawiedliwe, kary, oddalenia, przekleństwa i być może prześladowania, to łańcuch cierpień. Trzeba je jednak objąć i nałożyć jak krzyż, jak szubienicę, na której wynagradza się za wszystkie przeszłe winy, żeby iść do Boga usprawiedliwionym. Dzięki temu uzyskuje się od Boga wszelką łaskę – prawdziwą, mocną, świętą – dla tych, których kochamy. Kto nie niesie swego krzyża i nie idzie za Mną, kto nie potrafi tego czynić, nie może być Moim uczniem.

      Myślcie o tym wiele, wiele, wy, którzy mówicie: “Przyszliśmy, bo chcemy się przyłączyć do Twoich uczniów.” To nie wstyd, lecz mądrość osądzić siebie, ocenić i wyznać sobie oraz innym: “Nie ma we mnie materiału na ucznia”. I cóż? [Nawet] poganie, dzięki jednemu z ich pouczeń, widzą konieczność “poznania samego siebie”, a wy, Izraelici, aby zdobyć Niebo, nie umielibyście tego uczynić?

      Pamiętajcie zawsze o tym, że błogosławieni są ci, którzy przyjdą do Mnie. Jednak zamiast przyjść, żeby zdradzić Mnie i Tego, który Mnie posłał, lepiej nie przychodzić wcale i pozostać synem Prawa, jakim był dotąd każdy z was.

      Biada tym, którzy powiedziawszy: “Idę”, szkodzą Chrystusowi, zdradzają ideę chrześcijańską, gorszą małych, ludzi szlachetnych! Biada im! A jednak będą tacy, zawsze będą!
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-145.html

  13. TadeuszTT said

    Tak piękne świadectwo, gratuluje Mn odwagi za napisanie takiego świadectwa

    Czarne słońce Hiroszimy – lektor pl
    Film o historii i kłamstwach jakie były po wybuchu bomby atomowej. Też jest trochę o Fukushimie.

    • Pokręć said

      Wart pac pałaca, bo to, co Japończycy robili w Mandżurii w obozach koncentracyjnych takich, jak Unit 731 a wcześniej w Nankinie zaszlachtowali mieczami kilkadziesiąt tysięcy ludzi… Po wojnie Amerykanie zaproponowali japońskiemu Mengele’owi (choć Mengele to był harcerzyk w porównaniu ze swoim japońskim odpowiednikiem Shiro Ishii) bezpieczeństwo w zamian za wyniki „badań” obejmujących wiwisekcje, zamrażanie żywcem, obdzieranie (żywcem) ze skóry, etc, etc. Shiro Ishii dożył lat 80-tych spokojnie mieszkając pod Tokio.
      To nie jest takie jednoznaczne, że Japonia to tylko niewinne ofiary złego rządu USA poświęcającego bez mrugnięcia okiem kilkadziesiąt tysięcy niewinnych ludzi żeby pokazać Stalinowi, jacy to oni są silni…
      To wszystko jest po prostu CHORE i opętane.

  14. Margaretka said

    Zadziwiające, jak wielu ludzi uraziła prostolinijna wiara 14latki, skoro musieli dać minusa! aż wierzyć się nie chce……

    • MamOczy said

      Módlmy się by Ci ,którzy dali minusa się nawrócili i oni mogli dać takie świadectwo 🙂

    • Dzieckonmp said

      Tak te minusy nam pokazują jak wiele ludzi służy szatanowi i tak jak on złości się na fakt że ktoś szczerze z miłością świadczy o Bogu. Dzięki tym minusom możecie się przekonać że to nie prawda iż Polacy są w 95% katolikami. Ja zawsze mówię że zaledwie 25-30%. Nie jesteśmy wcale wyróżniającym się narodem. Jest w nim dużo diabelskiego zła, jest dużo ludzi wprost za rękę trzymających się z diabłem. Inaczej nie było by wyborców Palikota, Grodzkiej itp.

  15. Paul said

    Lucek rodzina nie musi być patologiczna by nie rozmawiać o Bogu.Traktuje się go jak temat tabu a dziecko zbywa się tanimi mrzonkami bo samemu nie wie się co powiedzieć.Wszystko tylko nie Bóg.Rodzic powie ci wiele prawdy np „Trzeba pracować by do czegoś dojść” to wszystko prawda ale wyklucza się Boga.Podobnie jak psychiatra wyklucza opętanie upierając się że to wszystko to choroby psychiczne.
    Mamy się stać jak dzieci.Dzieci mają czyste serca i dlatego dzieciom objawia się Matka Boża. Najczęściej dzieciom.Dziecko jest delikatne łagodne i niewinne a my dorośli potrafimy się tylko sprzeczać o byle bzdurę by postawić na swoim.To dziecko mnie zawstydziło bo jak wchodzi i czyta komentarze i nasze przekomarzanie się to co ono myśli?
    Szuka Boga a znajdzie tylko nasze racje,które za wszelką cenę chcemy udowodnić.
    Obrońcy, oszczercy, businesswomen z Europy.Same kłótnie kto ma racje.
    A prawda jest taka że rację ma tylko Bóg i często pozwala nam błądzić by pokazać nam właściwą drogę.Dajemy się ponosić nerwom i tak dalej a dziecko co?
    Nie dajemy dobrego przykładu i pisze tu także o sobie :(…
    Młody człowiek chłonie jak gąbka a ludziom się często wydaje że ono nic nie rozumie.To nie prawda bo dziecko wiele rozumie i często cierpi gdy się nie widzi.
    Także takie co ma 5 lat.Pełen podziw dla tej dziewczynki bo teraz jej rówieśniczki zamknęły się w modnych ciuchach jedzeniu Facebooku i muzyce.Dziś Bóg nie jest w modzie i dlatego jest tematem tabu.Pan Bóg na pewno wiąże z tym dzieckiem plany ale nie będzie jej łatwo bo niestety koleżanki zamknięte w świecie często gaszą te świeczkę.
    Wiem to po sobie jak ciężko takiemu człowiekowi przetłumaczyć temat Boga.Zaraz gadanie że nawiedzony itp.
    Nie widzi się duchowości tylko materialistyczny zepsuty świat i z niego czerpie się wzorce.Mówi się stoję twardo na nogach i jestem realistą.Ludzie często kochają Boga ale boją się z tym obnosić bo zazwyczaj jest się obiektem drwin.Tak samo jest z młodym człowiekiem gdy patrzy na innych i gaśnie duch.Owoce jakie wydaje ta młoda osobo są dobre.My faktycznie podchodzimy do tych orędzi zbyt zażarcie a nasze ostrzeżenia podchodzą aż pod nienawiść.Wynika to z tego że chcemy coś przetłumaczyć na siłę.Piękne świadectwo nie można zaprzeczyć ale życzę ci byś była czujna bo pewna osoba zawsze będzie ci chciała podstawiać kłody pod nogi.Nie rozumiem ludzi którzy minusu-ją te świadectwo a to przyniesie tylko zniechęcenie i to dziecko pomyśli że jej nawrócenie to fausz bo orędzia pochodzą od diabła.Nawet jeśli tak jest to ja wcześniej zapomniałem o jednej kwestii takiej że jak jesteś w łasce uświęcającej to nic cię nie ruszy nawet zło Bóg obróci w dobro.Utarłaś mi nosa ale nie wiem czy wszystkim:)
    Ratujmy młodych bo jak tak dalej to za 30 lat wprowadzą w naszym kraju kompletny ateizm chyba że Bóg wcześniej wkroczy z oczyszczeniem.Od nich może się dorosły naprawdę wiele nauczyć.
    Życzę ci powodzenia i nie bój się rogatego bo on nie ma nad tobą żadnej władzy jak dobrowolnie mu się nie oddasz.;)
    A nam łącznie ze mną życzę więcej pokory i miłości bo może się okazać przed Bogiem że naszą głupotą gasimy w młodych wiarę.

  16. MaranaTha said

    Czy ta 14-latka wypowiadała sie tu na forum ??, może ktoś produkuje masowo takie „świadectwa” ??

  17. TadeuszTT said

    Bomba na Jasnej Górze? Ewakuacja po anonimowym telefonie
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,Bomba-na-Jasnej-Gorze-Ewakuacja-po-anonimowym-telefonie,wid,15323340,wiadomosc.html?ticaid=1100ac
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/alarm-bombowy-na-jasnej-gorze-zarzadzono-ewakuacje,1,5417348,region-wiadomosc.html

  18. Małgosia said

    Moje dzieci nie wstydza sie rozmawiac o Bogu-czy sa w szkole,czy miedzy ludzmi.Kto zyje w milosci i wierze rozumie moje dzieci..Dzieki Bogu maja takie towarzystwo podobne do siebie.Kocham je calym sercem.

  19. Dawid said

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/mav_szpiegowskie,p1755428129

  20. Dzieckonmp said

    Bomba na Jasnej Górze? Ewakuacja po anonimowym telefonie

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,Bomba-na-Jasnej-Gorze-Ewakuacja-po-anonimowym-telefonie,wid,15323340,wiadomosc.html?ticaid=1100ac&_ticrsn=3

    • wiesia said

      Swędzą ich palce,a nie długo zaswędzi ich odpowiedzialność,a może to nawet być jutro.Widzę,że nie brakuje i u nas tych płonących głów.Przyznam,że nie chciałabym być w ich skórze.Królowo Polski módl się za nami!

  21. Małgosia said

    Moje dzieci nie wstydza sie rozmawiac o religii,Bogu-rozmawiaja w szkole,miedzy znajomymi..Czesto nawet slysze jakie masz Gosiu cudowne dzieci,jestem z tego dumna..Dzieki Bogu maja kolezanki,kolegow dla ktorych jest tez wazna wiara..

  22. gwiazdka said

    Słoneczko śliczne świadectwo….)

  23. Dawid said

    Realnie otrzymaliśmy od Unii Europejskiej 10 mld euro mniej niż w poprzedniej perspektywie finansowej, a netto (po odliczeniu wpłaconej składki ) o kolejne 16 mld euro mniej. I z tych danych porażkę widać jak na dłoni – ocenia rezultat brukselskich negocjacji budżetowych Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.
    Im więcej informacji dociera z ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli tym bardziej widać porażkę premiera Donalda Tuska w tych negocjacjach.

    Wprawdzie PR-owcy rządu, tak bardzo zadbali o jednolitość przekazu w sprawie „sukcesu” negocjacyjnego premiera, że do wielu redakcji dotarły rządowe słupki pokazujące jak dużo środków udało się wyrwać naszemu szefowi rządu.

    Jedna z dziennikarek w prywatnej telewizji informacyjnej tymi wykresami wymachiwała przed oczyma posłowi Prawa i Sprawiedliwości, krzycząc nie widzi Pan, że tych pieniędzy jest więcej niż w poprzedniej 7-latce.

    Ciekawych czasów doczekaliśmy, 20 lat po demokratycznych przemianach w kraju, dziennikarze ponoć niezależnych mediów, zachowują się wobec przedstawicieli opozycji, zdecydowanie gorzej niż Jerzy Urban w stanie wojennym w reżimowej telewizji.

    Przypomnijmy więc podstawowe fakty związane ze środkami dla Polski w budżecie UE na lata 2014-2020.

    Na dwie najważniejsze polityki: Spójności i Wspólną Politykę Rolną udało się uzyskać około 101 mld euro (72,9 mld euro i 28,5 mld euro), podczas gdy w poprzedniej perspektywie finansowej na lata 2007-2013, była to kwota około 95 mld euro (68 mld euro i 27 mld euro).

    Mamy więc o 5 mld euro więcej tyle tylko, że realnie to zdecydowanie mniejsze pieniądze. W latach 2006-2013 mieliśmy bowiem w UE do czynienia z blisko 16% inflacją więc chcąc zachować realną wartość środków z poprzedniej 7-latki powinniśmy otrzymać kwotę około 111 mld euro.

    Jest jeszcze jedna ważna kwestia, znacząco różni się w obydwu porównywanych okresach obciążenie Polski składką członkowską. W latach 2007-2013 zapłacimy około 24 mld składki, natomiast w latach 2014-2020 blisko 40 mld euro (taką prognozę naszej składki przedstawiła KE), a więc aż o 16 mld euro więcej.

    Realnie więc otrzymaliśmy obecnie o 10 mld euro mniej niż w poprzedniej perspektywie finansowej, a netto (po odliczeniu wpłaconej składki ) o kolejne 16 mld euro mniej i z tych danych porażkę widać jak na dłoni.

    Premier Tusk chwalił się dodatkowo na Twitterze ponad 30 godzinnymi negocjacjami ale i tutaj liczby są przeciw szefowi rządu.

    Polska bowiem uzyskała środki stanowiące niewiele ponad 10% budżetu UE na lata 2014-2020 (101 mld euro z 960 mld euro), natomiast na cięcia dokonane w listopadzie i lutym złożyła się aż w 16% (całościowe cięcia wyniosły 87 mld euro, w tym te dotyczące Polski aż 14 mld euro).

    Jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę warunki, na których mogą być wydawane wynegocjowane środki finansowe to dostęp do tych środków może okazać się naprawdę iluzoryczny.

    Podstawowy z nich to tzw. warunkowość ekonomiczna co oznacza konieczność trzymania deficytu całego sektora finansów publicznych poniżej 3% PKB (co wynika z Paktu Stabilności i Wzrostu) ale po przyjęciu traktatu fiskalnego ten deficyt będzie musiał być niższy niż 0,5% PKB, co dla Polski będzie bardzo trudne do osiągnięcia.

    Jest jeszcze obowiązkowe zainwestowanie 20% środków z funduszu spójności w przedsięwzięcia wynikające z paktu klimatyczno – energetycznego, mimo zapewnienia premiera Tuska o wynegocjowaniu tzw, kwalifikowalności VAT-u dla podmiotów publicznych, okazuje się, że będzie to możliwe ale dopiero po istotnych zmianach prawa w Polsce w tym zakresie, wreszcie klęska jeżeli chodzi o środki na WPR.

    Polscy rolnicy mogą tylko pomarzyć o wyrównaniu dopłat do średniej unijnej a z 14 mld euro środków na rozwój obszarów wiejskich zostało zaledwie 7,5 mld euro, bo premier Tusk zgodził się je przesunąć do środków na spójność, żeby ratować twarz i uzyskać tutaj „spotowe” 300 mld zł.

    Wszystko to pokazuje coraz bardziej spektakularną klęskę premiera Tuska w brukselskich negocjacjach.

    • Margaretka said

      Słupki słupkami, a tak na serio, to w przełożeniu na życie zwykłych obywateli, ciekawe ilu z nich poprawi się sytuacja? nawet jak unia da dużo funduszy, to z drugiej strony podłoży takie kłody, że nikt nie skorzysta. Na zasadzie kija i marchewki! Tusk miał swój, jak to powiedział; ‚najszczęśliwszy dzień w życiu’ bo??? ugrał swój własny interes? przecież to oczywiste, że ludzie i ich problemy nie interesują go wcale!

  24. Paul said

    Pani dzieci się nie wstydzą bo może są lepiej przez Panią nakierowane na Boga i mają lepsze środowisko.W każdym razie spotykam się z takimi sytuacjami wstydu dość często.Szczególnie się wstydzą dzieci między dziećmi kompletnymi ateistami.Wiele dzieci nie ma miłosierdzia dla rówieśnikach dokuczając im.Takie dzieci często czują się inne gorsze i odrzucone.Szczególnie dzieje się to wtedy gdy dzieci zamożniejszych rodziców dokuczają tym biedniejszym.Wtedy wstydzą się nawet odezwać.

    • Małgosia said

      Paul-to prawda od malenstwa uczylam dzieci udzialu w Mszy Sw.,modlitw.Wiem ze to czynilam i czynie w imie milosci,wiary..Dzieci mojego brata czy siostry ida do kosciola tylko w dniu,gdy proboszcz rozdaje slodycze na Swieta.My mieszkamy na wsi mamy do kosciola ok 4km skrocona droga,lecz to nie jest zadna przeszkoda.Modlimy sie,odmawiamy rozaniec cala rodzina niema znaczenia czy najstarszy syn ma 19lat a najmlodszy ok 3lat-maly nie potrafi jeszcze idealnie-ale ukleknie i powie KOCHAM CIE BOZIUNIU..nie jestesmy perfekcyjni ,zyjemy skromnie ale zawszwe powtarzam,ze w oczach Boga kazdy czlowiek jest wyjatkowy i Bog kocha mimo,ze jest tyle zla na swiecie…

  25. Hakerzy ujawniają dane osobowe twórców bluźnierczej i obrzydliwej strony: „Jan Paweł Drugi zajebał mi szlugi”.
    Udostępniajcie, kopiujcie, zanim to zniknie z sieci!!
    Wśród twórców tej strony jest prawnik z Sądu Najwyższego w Warszawie, prywatnie – komunista:

    http://kefir2010.wordpress.com/2013/02/10/hakerzy-ujawniaja-dane-osobowe-adminow-fan-page-na-facebooku-jan-pawel-2-zajebal-mi-szlugi-kopiujcie-poki-tego-nie-skasowano/

  26. TadeuszTT said

    Dziś jest Niedziela Pięćdziesiątnicy !! – porównajcie z orędziem z 3.02.2013 –
    Zbliza sie wielka Pięćdziesiątnica, Mój Ojciec sprawi każdemu śmiertelnikowi mały sąd,…………
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/02/08/pospieszcie-sie-moje-male-zbuntowane-dzieci-nie-chodzcie-w-ciemnosci-pokutujcie-i-nawracajcie-sie-gdzyz-czas-laski-zbliza-sie-do-konca/

    Niedziela Pięćdziesiątnicy
    Msza św. tej niedzieli stanowi jakby szczyt przygotowania do Wielkiego Postu, do tego czasu rozmyślania o tajemnice naszego zbawienia. Apostołowie, jak czytamy w Ewangelii dzisiejszej, tak jak i inni ich ziomkowie współcześni, nie rozumieli wielu spraw, dotyczących wielkiego dzieła odkupienia. Nie rozumieli również osoby Zbawiciela, dopóki ich Duch Św., jak czynami, „nie nauczył wszelkiej prawdy”, dopóki nie otworzył im oczu.
    Po dzień dzisiejszy jednak jest ktoś zupełnie ślepy, ktoś nie rozumiejący wielkiej myśli Bożej w dziejach stworzenia i odkupienia, zupełnie nie wczujący się w posłannictwo Zbawiciela. Tym ślepcem jest tak zwany świat, o którym tak często mówi Pan Jezus: „wy smutek mieć będziecie, a świat się będzie weselił”. Nigdy może ślepota świata nie była tak jaskrawa, jak właśnie obecnie. Nigdy też może nie dawał się odczuć taki nawrót do pogaństwa, jak dziś.

    Więcej – http://gdynia.piusx.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=185%3Aniedziela-pidziesitnicy-zapustna-14022010&catid=11%3Akazania&Itemid=14%E2%8C%A9=pl

    • Dawid said

      No ale nic się nie stało….w maju jest ta niedziela….16 czy 17 jakos tak

      • TadeuszTT said

        Problem że dziś jest ta niedziela ! Dawidzie nie czytasz dokładnie !
        Właśnie byłem w kościele i ks. dziś mówił to na kazaniu o niedzieli pięćdziesiątnicy i zaraz skojarzyłem z jakimś orędziem i znalazłem więc wklejam.
        Tak to dziś jest niedziela przed popielcem to niedziela pięćdziesiątnicy !!

        • Dawid said

          to chodzi o pięćdziesiątnice zapewne o ta w maju jak pisałem…. w orędziu nie pisze o niedzieli pięćdziesiątnicy…..

        • BożeDziecko said

          Tak czy inaczej dzisiaj poniedziałek i nie było Ostrzeżenia, czyli to nie była ta pięćdziesiątnica.

    • Bozena said

      Faktycznie ciekawa ta piecdziesiatnica ostatniej niedzieli przed postem, poczytajcie:
      „Przedpoście czy okres zwykły?

      Św. Grzegorz I Wielki, VII wiek, Liturgia Rzymska. Ten właśnie święty papież w VII wieku wprowadził do Liturgii Rzymskiej, a dokładniej do kalendarza liturgicznego okres tzw. Przedpościa, który obejmuje trzy kolejne niedziele przed Środą Popielcową,a rozpoczyna się Niedzielą Siedemdziesiątnicy (Tempus Septuagesimæ). Kolejny Dies Domini to Szcześćdziesiątnica. Natomiast ostatnia niedziela to Pięćdziesiątnica.”
      kontynuacja tutaj:
      http://www.fronda.pl/blogi/ecclesia-dei/przedposcie,17802.html

  27. miriam said

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

    40 Dni Dla Życia
    AKCJA POD PATRONATEM MEDIALNYM KATOLICKIEGO STOWARZYSZENIA DZIENNIKARZY
    Idea 40 dniowej krucjaty modlitewnej “40 Dni Dla Życia” zrodziła się w Stanach Zjednoczonych. Tam właśnie katolicy modlą się przez 40 dni przed klinikami aborcyjnymi. Bezustannie – w dzień i w nocy.

    Ta skoordynowana, międzynarodowa kampania, jest prowadzona dwa razy do roku w wielu miejscach naszego globu. Wzięły w niej udział setki tysięcy ludzi. Do jej sukcesów należy zaliczyć zamknięcie dziewięciu ośrodków aborcyjnych oraz odejście z przemysłu aborcyjnego co najmniej 43 pracowników, w tym Abby Johnson, byłej dyrektorki jednego z oddziałów Planned Parenthod (największej w Stanach Zjednoczonych organizacji propagującej aborcję). Jednak najlepszą wiadomością jest fakt uratowania od aborcji 3599 dzieci i ich matek (dane z roku 2011). W ubiegłorocznej edycji w inicjatywie wzięło udział ponad 250 miast w 9 krajach na świecie.

    W tym roku pragniemy przez 40 dni Wielkiego Postu modlić się w intencji ochrony i obrony życia. 40 dni to 960 godzin modlitwy! I tyle osób potrzebujemy, by odbyła się ta Krucjata!

    Bądź jedną z tych 960 osób! Zgłoś się i módl wraz z nami!
    Zgłoszenia http://www.duchowaadopcjadziecka.wordpress.com/?ref=spelling
    W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi dnia i godziny modlitwy przypominamy, że godziny są wysyłane przez administratorów DADP wyłącznie drogą mailową z adresu adopcja.dziecka@gmail.com.

    Jeśli znasz osoby, które mogłyby zaangażować się w “40 Dni Dla Życia”, poprzez 1 godzinę modlitwy, a nie mają dostępu do internetu, pomóż im i zgłoś te osoby!

    I przekażcie tę informację dalej!

    I obejrzyjcie w załączniku niecodzienne zjawisko w Jerozolimie – zima styczniowego dnia 2013 roku

  28. KRYSTYNA said

    TEGO JESZCZE NIE BYŁO…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13379070,Alarm_bombowy_na_Jasnej_Gorze__Przerwano_nabozenstwa_.html#BoxWiadTxt

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • KRYSTYNA said

      JEZUS CHRYSTUS – KRÓL POLSKI I ŚWIATA – MA GŁOS (15.08.2011)

      CZ. I — https://www.youtube.com/watch?v=5qm-LPxpEZo

      CZ.II — https://www.youtube.com/watch?v=cThtKCCSImA

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • wiesia said

      NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS!

      Od dłuższego czasu,chodziły po głowie myśli związane z tym atakiem na obraz Matki Bożej Królowej Polski.I to,co teraz czytam,wg.mnie jest kolejnym krokiem zagorzałych fanatyków,którzy bardzo chcą nam wierzącym odebrać,to ,co najbardziej kochamy.Czas najwyższy,abyśmy przestali się kłócić o to,które orędzia są fałszywe,a skupili się jednocząc na wspólnej modlitwie.Piszę to do tych,którzy zaciekle nas atakują w sprawie modlitw,krucjaty modlitw,podanych przez MBM.Taka sytuacja,jak ta,wskazuje na to,by zamiast tracić czas na swoje dywagacje,ośmieszania i swoje racje jednoczyć się i postępować tak,jak każdemu Duch Święty pozwala.Licho nie śpi,my się zajmujemy rzeczami drugorzędnymi, a tymczasem wróg działa
      tak,jak jego duch(nieczysty)nakłania.Nie pozwólmy,aby nas podzielono,mamy przecież ten sam cel,prawda?Niech każdy sobie wierzy w co chce,ich sprawa.Nie reagujmy na zaczepki związane z naszą wiarą,TO JEST NASZA WIARA,SZANUJĘ TWOJĄ,A TY USZANUJ MOJĄ.WIARA TO NIE MODA,KTÓRA ULEGA ZMIANIE Z UPŁYWEM CZASU,TO NASZA PRYWATNA SPRAWA.BÓG JĄ SZANUJE,A CZŁOWIEK NIE CHCE!???
      UTNIJMY RAZ NA ZAWSZE TE SPORY,KONIEC I KROPKA.Tylko(przepraszam)idiota myśli,że jak zniszczy Jasną Górę,to zabierze nam wiarę.Nie chciałabym być na miejscu tych drwiących,nie długo Ostrzeżenie i kosmaty robi w gacie,dlatego tak z nami walczy.Polsce potrzebny jest potężny egzorcyzm,bo ludziom się przewraca w głowach.

      • wiesia said

        Muszę dodać,że powinien być bardzo mocny z naszej strony egzorcyzm w kierunku WATYKANU,nie ma wątpliwości,że bardzo się śpieszą z odsunięciem nam papieża.Wszyscy wiemy kto za tym stoi,wszyscy wiemy,że to już WU.Papieża może zdjąć tylko Pan Bóg,nie mam wątpliwości,że ktoś stawia siebie wyżej ponad Boga.Nie mam też wątpliwości,że za to odpowiedzą przed Bogiem.Módlmy się za papieża Benedykta XVI,ale i módlmy się za nas,abyśmy my nie okazali się zdrajcami względem Pana Jezusa.Boże chroń Polskę,obecnego Papieża i Watykan przed masonerią i antychrystem.AMEN.

  29. nina said

    Moja szczerze umiłowana córko, dziś jest wyjątkowy dzień, gdy Moja Miłość do ludzkości wzbiera jak olbrzymi ocean, aby w ostatniej próbie wylać Moje Łaski na ich dusze.
    Chwytam za serce każdego mężczyznę, kobietę i dziecko na różne sposoby, aby byli świadomi obecności miłości i przychylności. Wielu odpowiada, wielu nie. Jednak jest uczucie miłości, głęboko zakorzenione w ich sercach, tej Bożej Obecności Boga. Człowiek jest związany z Moim Najświętszym Sercem, choć nie może tego zrozumieć. Moja Krew wpływa w życie każdego dziecka Bożego jak przez tętnicę. To jest więź, która łączy wszystkich w jedną rodzinę. Ta święta rodzina będzie stanowić korzenie drzewa, z którego wystrzeli wiele gałęzi w Moim Nowym Raju.
    Wiele zatwardziałych dusz z czasem zmięknie i pozwoli Mi się ogarnąć. Ja Jestem tym, który przygotowuje was na Moje Miłosierdzie. Niektóre z tych zatwardziałych dusz odpadną i uschną, a następnie zostaną zmiecione nie mając już w sobie życia. Ale większość dzieci Bożych instynktownie będzie wiedzieć, gdy przyjdzie odpowiedni czas. Będą wiedzieli, że wszyscy pochodzą z tej samej rodziny i zaakceptują to, że zostały zrodzone przez Mojego Ojca.
    On, najbardziej kochający ze wszystkich Ojców odczuwa w tej chwili wielki ból i jest głęboko zraniony z powodu ciemności jaką widzi w duszach wielu Swoich dzieci. To już niedługo, zanim zacznie się ostatni etap oczyszczenia ludzkiej rasy. Będzie to oznaczało oddzielenie dobrych od złych. Jak bardzo to zasmuci Serce Mojego Ojca, ale tak musi być. Jest tak, jakby przygotowywał On Swój ogród tak, by był zdrowy i doskonały. Chwasty muszą zostać zniszczone, bo inaczej będą się rozsiewać i zagłuszą zdrowe rośliny.
    Bądźcie gotowi w każdym czasie.
    Wasz Jezus

  30. TadeuszTT said

    Świadectwo o marszu „do wolności” i … o AA !
    Dziś ukazało się świadectwo Pana Jasia i jest również mowa Anonimowych Alkoholikach. Ks. Piotr mówi iż to jest sekta !
    http://www.gloria.tv/?media=397897

    I fragment art. Janusza A.Lewickiego na temat Terapia 12 kroków AA

    Terapia 12 kroków jest oparta na założeniach protestanckich, okultystycznych i New Age’owskich, a więc antykatolickich. Uczestnik zbiorowej terapii odbywa publiczną spowiedź, opisuje intymne przeżycia i odpowiada na pytania grupy, co jest sprzeczne z nauką katolicką. Nawet jeśli terapię 12 kroków prowadzi ksiądz katolicki, to nie zmienia się ona w katolicką, ponieważ jej struktura jest antykatolicka. Także modlitwa na rozpoczęcie zakończenie mityngu jest taka sama ze względu na statutową tolerancję dla ateistów i innowierców. Współpraca parafii z organizacją AA uwiarygodnia ją wśród katolików, którzy traktują program AA jako oficjalne stanowisko Kościoła w sprawie alkoholizmu.
    Pacjent dowiaduje się na początku terapii AA, że będzie alkoholikiem do końca życia, z czym musi się pogodzić. Prowadzi to do utraty nadziei. Musi też powtarzać wielokrotnie słowa: „jestem alkoholikiem”, akceptując w ten sposób stan bycia alkoholikiem. Potem dowiaduje się, że jedynie przy pomocy 12 kroków AA można osiągnąć sukces, by wyjść z nałogu. Jeśli mimo wysiłków pacjent dalej pije, zaleca się rodzinie stosowanie terapii osiągania dna, która ma doprowadzić uzależnionego do całkowitego upadku, do dna, z którego ma się on odbić. Należy taką osobę wyrzucić z domu, odmawiać jej pomocy i jedzenia. Jest to eutanazja. Prowadzi do samobójstw, zamarznięć, zapicia się na śmierć, utraty nadziei, poczucia godności, zaniku wiary w Boga i we własne siły, prowadzi do bezdomności, przemocy, nieszczęśliwych wypadków i do rozwodów. Nie tędy droga. Co to ma wspólnego z miłością bliźniego?

    • kooool said

      Podobnie inne grupy, które kładą nacisk na mówienie tylko o sobie, o swoich doświadczeniach, przemyśleniach i spowiadanie się publicznie.
      Destrukcja polega na tym, że wolna wola człowieka jest uzależniona od woli animatora, który tak czy siak naciska na decyzje. Wynika to z dobra, ale dobre nie jest, bo uzależnia od woli drugiego człowieka. Problem jest jeśli przewodnik zboczy z dobrej drogi i pociąga za sobą tłumy.
      Zasłania prawdę i właściwą intencję, wiele nachalnego dobra, dobra obłudnego i przesadnego. Przynajmniej zawsze na początku.

      Uważajmy. To są metody psychomanipulacyjne, studiujcie to, bo łatwo wtopić całe życie.

    • kooool said

      Należy pamiętać, że wiele tych grup było organizowanych z czystą i dobrą intencją, ale z czasem zostały wchłonięte z wykorzystaniem nowych technik i ukrytych intencji przez grupy światowego nacisku. Bardzo to wszystko skomplikowane, mam poznanie przez doświadczenie i płakać się chce jak ludzie są zniewoleni.

      Chryste przyjdź, nie zwlekaj.

  31. Małgosia said

    Dziecko,to najpiekniejszy dar od Boga-rozkwita pod wplywem milosci!!!

  32. Tomasz said

    Ten blog jest anielski bije z niego pokój, dobro, życzliwość i przede wszystkim miłość. Natomiast blog „obrońców” zionie kosmicznym zimnem, jest czysto diabelski, suche modlitwy pomieszane z jadem i nienawiścią.

  33. pio0 said

    Niech Cię drogie dziecko od świadectwa zawsze Pan Bóg Błogosławi i Strzeże a Maryja otacza Swym płaszczem.
    Lekarz leczy – Bóg uzdrawia .
    Dziś wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes i dzień chorego. Nie zapomnijmy o modlitwie za chorych.

    Modlitwa została podyktowana przez Matkę Bożą Jelenie Wasilij w Miedziugorju:

    Modlitwa za chorych

    Matka Boża powiedziała, że jest to najpiękniejsza modlitwa, jaką można odmówić za chorego.

    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen
    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen
    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen

    O mój Boże, oto przed Tobą ten chory; przyszedł Cię prosić o to, czego pragnie i o to, co uważa za najważniejsze dla siebie. Ty, o Boże, wprowadź w jego serce te słowa: ”Najważniejsze jest zdrowie duszy!” Panie, niech się w nim wypełni cała Twoja wola: jeśli chcesz by wyzdrowiał, by zostało mu dane zdrowie; jeśli jednak inna jest Twoja wola, niech dalej niesie swój krzyż. Proszę Cię także za nami, którzy się za nim wstawiamy; oczyść nasze serca, abyśmy byli godni przekazać Twoje święte miłosierdzie. Strzeż go i ulżyj mu w cierpieniu, niech się w nim wypełni Twoja Święta wola, niech przez niego zostanie objawione Twoje święte Imię; pomóż mu odważnie dźwigać krzyż. Amen.

    Tutaj można obejrzeć film o Lourdes:

    Pozdrawiam serdecznie i przypominam że jutro można zapewne w wielu kościołach otrzymać sakrament Namaszczenia Chorych
    Z Bogiem i Maryją.

  34. Małgosia said

    Sa ludzie wyjatkowi tacy,ktorzy z miejsca przyciagaja swoja osoba.Bije z nich cieplo,milosc i dobro.Wtedy wiadomo,ze sa wspaniali,wybrani.Takich swiat potrzebuje-takich wlasnie jak Wy…Byc dobrym nie jest latwo,trzeba tylko chciec.Pomagac ludziom w potrzebie,otwarte serca miec.Dobroc wyplywa z serca,serce wie co komu trzeba.Jedni potrzebuja dobrego slowa,innym trzeba dac chleba.Na swiecie jest duzo lez i nieszczesc,lecz dobrocia mozna otrzec lzy.Dobroc jest radoscia zycia,dobroc trzeba w sercu miec.Kazdy moze byc dobry-trzeba tylko chciec…Dziekuje Wam kochani,ze jestescie tak cudowni.dziekuje Adminowi za ten blog,za zrozumienie,serce i milosc plynace z serc Waszych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: