Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for Marzec 2013

Podejście do orędzi nauczycieli obrońców

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 marca 2013


Mail od Wiosny Kościoła

XXXXXXXXXXXXXX

mail  @,………

Szanowny Pan

Bronisław XXXXXX

nkallegro@gmail.com

Szanowny Panie!

 

Publikując orędzia Adama-Człowieka przywiązujemy wielką uwagę na nie ocenianie tekstów przed osądem kompetentnej władzy kościelnej. Pan niestety narusza tę klauzulę i pozwala sobie na własną ocenę i interpretację, co jest sprzeczne z ogólnie przyjętymi normami.

Dlatego zastrzegamy sobie prawo, aby na Pańskiej stronie dzieckonmp.wordpress.com ukazywały się jakiekolwiek komentarze dotyczące tych orędzi, jak również osoby Adama-Człowieka. Zastrzegamy sobie, aby komentarze, linki bądź sugestie o jakimkolwiek charakterze (pozytywnym, bądź negatywnym), w tym również komentarze na ten temat były zamieszczane na Pańskiej stronie.

W przypadku nie dostosowania się do naszego zastrzeżenia, będzie miało ono skutek prawny w pojęciu prawa cywilnego, jak również kanonicznego.

Z poważaniem

XXXXXXXXX

do wiadomośći

Tak więc wszystko samo się wyjaśniło. Są wizjonerzy których można wyśmiewać , badać krytycznie ich treści orędzi, oceniać negatywnie i jest wizjoner którego orędzi nie wolno oceniać a nawet publikować czy wspominać jego nazwę czy o tym że jest anonimowy. Równi i równiejsi jak to zazwyczaj w świeckim świecie bywa.

Skoro już sprawa się wyjaśniła kto jakim wizjonerem jest ( myślę że nikt nie ma wątpliwości) to też apeluję nie piszmy, nie dyskutujmy o tym co jest złe. Wszystkie komentarze dotyczące zła będą lądować w spamie. Królowo Pokoju z całego serca Ci dziękuję że wysłuchujesz mojej prośby o prowadzenie i sprawiasz że niektóre sytuacje same się wyjaśniają.  Matko Boża proszę Cię nie pozwól złemu aby mnie zniszczył, wszystkie groźby unicestwij. Ty wiesz ile tych gróźb jest i jakie one są.Oddaję się całkowicie w twoje dłonie. Wpis przywracam ponieważ nie ustały ataki histeryczne pewnych osób, jak również autor słów ma ciągle jakieś pretensje i nie podjął żadnych kroków aby zakończyć nienawistne , ujawniające dane moje wpisy, mimo że wykazałem dobrą wolę. Wpis będzie ciągle na samej górze.

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: , , | 8 komentarzy »

Luki bracie uważaj na siebie

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 marca 2013


Luki bracie wiem że jesteś młodym gorliwym młodzieńcem, który pragnie by wszyscy poznali Jezusa. Proszę Cie uważaj na siebie aby nie spotkało Cię to samo co mnie. Już zapolowali na Ciebie i niedługo zamordują jak mnie. Wiedz że tak napisali:

jutrzenka2012 — 20/03/2013 22:04:07: Luk1407? pytasz i masz. Wstawił kilka postów usunięte na Frondzie

zobacz jak poszedł zmyty z frondy bo znamy jego dane a mój kierownik duchowy będzie zgłaszał każdego z art. 196 KK.

Mają już Twoje dane które tak usilnie zbierają aby mordować. Tak  szkoleni w Moskwie robią , a potem grasuje samobójca. Widać w tych słowach radość że udało się zdobyć dane osobowe.

luki

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: | Możliwość komentowania Luki bracie uważaj na siebie została wyłączona

Mordercy zniszczyli mnie

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 marca 2013


Ewa promyczek  absolwent Uniwersytetu Łomonosowa w Moskwie  otoczony rodzinami policyjnymi którego wsparłem przed dwoma laty kwotą 1000 zł na lekarstwa zamordował mnie. Promyczek  ten chwytliwie nazywający się „nadziei” lub inaczej „jutrzenka” doprowadził do tego że okradziono mnie co doprowadziło do podważenia  źródła utrzymania mojej 8 osobowej rodziny. Tego promyczkowi było mało i w Wielki Czwartek o godz 2:30 włamał się na moją skrzynkę pocztową wykradając dane. Najbliższe 2 lata to czas spędzany w prokuraturach. Nie będę już miał czasu na prowadzenie bloga. Musicie sami sobie radzić w tym świecie, świecie agentów moskiewskich, w świecie księży których język jest pełen miłości jak choćby  ks.Skwarczyński od którego w treściach maili pełno słów jak gówno, gnój. Masoni wyszkoleni w Moskwie udający najlepszych katolików zniszczyli  wszystko to co udało się nam przez 3 lata zrobić , tysiące nawróceń, dziesiątki kół modlitewnych, pomoc najbiedniejszym która sięgnęła kwoty około 100 tys zł, wspaniała pielgrzymka do Medjugorje o której uczestnicy mogą zaświadczyć czym owo wydarzenie było. Masoni promyczkowi te dzieła zniszczyli. Sa górą. Ten świat , te czasy teraz nas czekają. Czasy gdy jeden dla drugiego będzie wilkiem. Musicie sobie w tych czasach dawać jakoś radę sami. Ja wybieram ochronę mojej rodziny która jest w poważnym zagrożeniu na wskutek tej działalności tej sekty masońskiej zwiącej się najlepszymi katolikami a nazywającej się obrońcami.

Tym którzy byli ze mną w każdej trudności , którzy  modlili sie za mnie, a wiem że było tego bardzo dużo , wiem że mnóstwo mszy świętych było zamawianych w mojej intencji chcę serdecznie złożyć podziękowania i życzę by  Królowa Pokoju w trudnościach  zawsze was obejmowała swoją pomocą. Niedługo spotkamy sie wszyscy razem w niebie. Było też pełno judaszów , nie wymienię ich tutaj , ale oni sami czują  że nimi są. Nie wiem czy czują się szczęśliwi. Być może  bo mają wciąż blog promyczkowy który przecież jest taki katolicki , pełen miłości do braci.  Te herezje internet akceptuje takie mamy czasy. Ksiądz który ćwiczy jogę jest najbardziej katolicki i maryjny, admin bloga udającego że katolicki który zniszczył   rodzinę 8 osobową jest wzorem pobożności.  Takie mamy czasy. 

Do zobaczenia w niebie. 

Posted in KOMUNIKATY | Możliwość komentowania Mordercy zniszczyli mnie została wyłączona

Zmartwychwstały Chrystus w Medziugorju

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 marca 2013


Wizerunek Chrystusa zmartwychwstałego jest znany w Medjugorje szczególnie z tego że z prawego kolana od 2001 roku leje się ciecz.

Kliknij w obrazek i oglądaj

20120924_171138

Posted in Film, Medziugorje | Otagowane: , | 16 komentarzy »

Stary Krzyż

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 marca 2013


Posted in Śpiew | Otagowane: | 44 komentarze »

Adoracja Krzyża

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 marca 2013


Posted in Kościół, Śpiew | Otagowane: | 55 komentarzy »

Specjalne Łaski obiecane za wzywanie Jezusa przez zaledwie jeden dzień

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 marca 2013


Czwartek 14 kwietnia 2011 godz. 11.00

Moja ukochana córko, dziękuje ci za poświęcanie większej ilości czasu na tą najświętszą pracę. Nadszedł czas dla wszystkich by otworzyli swoje serca dla Mnie na przynajmniej jeden dzień, aby pozwolić Mi napełnić was specjalnymi łaskami. Te łaski będą teraz rozlane na tych, którzy zapomnieli, że Ja istnieję, podczas gdy czas zbliża się do Wielkiego Piątku.

Czas potężnej Nowenny do Miłosierdzia Bożego się przybliża i wówczas będzie on użyty by wypełnić wasze dusze specjalnym darem ode Mnie. Czyń teraz jak nakazuje i módl się dziś do Mnie swoimi słowami. Łaski którymi was obdarzę nie tylko przybliżą was do Mojego Najświętszego Serca, ale napełnią was także Duchem Świętym. Módlcie się Moją nowenną począwszy od Wielkiego Piątku i powierzcie tyle dusz ile tylko zdołacie, a uratuję każdą z nich.

Tych z was, którzy upadają nawet po zawierzeniu się Mi, ponownie będę podnosił w górę. Nigdy nie obawiajcie się zwrócić do Mnie jeśli zbłądzicie. Nigdy nie opuszczę tych, którzy będą do mnie powracać. Jako że jesteście grzesznikami jesteście narażeni na upadki. Nigdy się nie obawiajcie, stoję obok każdego z was gotowy by was za każdym razem objąć. Grzech może zostać wybaczony. Nigdy nie czujcie się przytłoczeni winą za grzech jeśli musicie się do Mnie zwrócić by prosić o przebaczenie. Ja zawsze jestem dla was.

Moje dzieci, wykorzystajcie Święty Tydzień, by przypomnieć sobie wszystkie ofiary jakie poniosłem dla grzeszników. Moja litość jest nadal silna. Nigdy się nie zmniejszyła względem  dusz. Nawet tych, których grzechy ciężko Mnie obrażają. Jeśli dusza szuka przebaczenia, wtedy jej grzech będzie odpuszczony. Moja nowenna do Miłosierdzia Bożego zaszczepi najpotężniejsze łaski wówczas, gdy będzie odmawiana począwszy od Wielkiego Piątku, a kończąc na Święcie Bożego Miłosierdzia dziewięć dni później. Odmawiając ją nie tylko ocalicie swoje własne dusze, ale także miliony innych. Zróbcie to dla Mnie.

Wasz zawsze kochający i wierny Boski Zbawiciel

Posted in Prośba o modlitwę, Warto wiedzieć | Otagowane: | 13 komentarzy »

TORTURY PANA JEZUSA W CIEMNICY

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 marca 2013


1. Nogi związali Mi sznurem, i ciągnęli Mnie w dół po schodach do niewypowiedzianie brudnego i cuchnącego
lochu.
2. Zdarli ze Mnie szaty i zaczęli kłuć Moje Ciało ostrymi narzędziami.
3. Obwiązali Moje Ciało wokół sznurem i turlali Mnie po podłodze ciemnicy, od ściany do ściany.
4. Przewiesili Mnie przez belkę i tak w tej pozycji zostawili, dopóki Moje Ciało się nie ześlizgnęło, i nie upadłem
na ziemię. To spowodowało tak straszliwy ból, że krwawe łzy spływały Mi po twarzy.
5. Przywiązali Mnie do wielkiego drewnianego słupa, bili Mnie i torturowali, raniąc Moje Ciało wszelkiego
typu narzędziami. Potem rzucali we Mnie kamieniami i przypalali palącymi się pochodniami.
6. Rozszarpywali Moje Ciało szpikulcami i ostrymi narzędziami, wyrywając Mi kawałki skóry i Ciała,
przecinając Moje żyły i otwierając je.
7. Przytwierdzili Mnie do słupa i stawiali Moje stopy na rozżarzonej do białości metalowej płycie.
8. Włożyli Mi na głowę żelazną obręcz i zasłonili Moje oczy brudną, śmierdzącą szmatą.
9. Posadzili Mnie na stołek nabijany ostrymi, najeżonymi gwoździami, które głęboko wbijały się w Moje Ciało.
10. Na Moje otwarte rany lali gorącą żywicę i roztopiony ołów, potem brutalnie zrzucili Mnie ze stołka,
powodując, że upadłem bez siły na ziemię.
11. żeby zwiększyć Moje tortury i poniżenie, wyrywali kawałki Mojej brody, a w miejsca po wyrwanych
włosach wbijali Mi igły i gwoździe.
12. Rzucili Mnie na krzyż, i przywiązali do niego tak mocno, i z takim okrucieństwem, że nieomalże nie mogłem
oddychać.
13. Deptali Mi po głowie. Potem któryś z nich postawił stopę na Mojej piersi, sprawiając, że jeden z ostrych
cierni korony przekłuł Mój język.
14. Bezkarnie i bez wstydu wlewali do Moich ust najohydniejsze pomyje… wydzieliny.
15. Nieustannie zalewali Mnie potokami wyzwisk; związali Mi ręce z tyłu, na plecach, i bijąc rózgami, wypędzili
Mnie z więzienia.

Posted in Jezus Król Polski, Kościół | Otagowane: | 23 komentarze »

Krew Chrystusa co spływała na ziemię

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 marca 2013


Warto aby czytelniczy poznali co śpiewamy od lat w naszej parafii. Myślę że wielu nie zna tej pieśni wielkopostnej.

Krew Chrystusa
1. Gdy pod krzyżem upadał
Krew spływała na bruk
Spod cierniowej korony
Z rąk zranionych i nóg

ref.
Ta Krew Jezusa
Co spływała na Ziemie.
Ziemię z Niebem łączyła
Bo Bóg cierpiał wśród nas.

2. Gdy na Krzyżu umierał
W drzewo wsiąkała Krew.
Matka stała pod Krzyżem
Posąg żalu i łez.

ref. Ta Krew Jezusa
Z łzami Matki zmieszana.
Matkę z Synem łączyła
Bo cierpiała wraz z nim.

3. Gdy na Krzyż Twój spoglądam
Widzę wciąż Twoją Krew.
Krople Krwi co spływają
na kolejny nasz wiek.

ref.
Ta Krew Jezusa
Niech świat w jedno połączy
Bo za wszystkich umierał
On nasz Bóg i nasz Brat.

Posted in Śpiew | Otagowane: | 117 komentarzy »

Ogród Oliwny

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 marca 2013


Oczyma duszy widziałam tak:

Jezus klęczy wsparty o kamień. Modli się gorąco. Przez pewien czas wpatrywałam się w obraz tej głębokiej modlitwy. Tajemniczy poblask złotego światła otoczył malowidło.

Wówczas ujrzałam Chrystusa Pana jak ożywia się. Patrzyłam na Oblicze pogrążone w ogromnym smutku i boleści. Serce zatopione w żarliwej modlitwie.o

Oczy Boże napełnione łzami smutku dopełniały pacierza. Pan Jezus płakał i prosił. Wielkim było Jego opuszczenie.

W jednej chwili Postać Jezusa zniknęła, w takim samym stanie zasmucenia ujrzałam Matkę Najświętszą. Głowa okryta czerwoną chustą na znak litującej się miłości i męki. Oczy tonęły w rozpaczy i bólu. Łzy Matki mieszały się z krwią Syna. Maryja modliła się wraz z Synem.

Przemieniała się panorama.

Dwa Serca modlące: Jezusa i Matki.

Pan Jezus modlił się w Ogrójcu, Maryja widziała to wszystko oczyma duszy. Całym swym jestestwem była obecną z Jezusem. Nie opuściła Syna ani na chwilkę. Oba Serca połączone niezgłębioną miłością przeżywały wspólne cierpienie.

o1

       Noc wyjątkowo mroczna i głęboka.

Zobaczyłam Pana Jezusa w Ogrodzie Oliwnym. Klęczał. Rękoma wspierał się o kamień.

Był smutny, zatopiony w modlitwie. Modlitwa byłą żarliwą. Odzwierciedlała gorącą miłość Najświętszego Serca Bożego.

Śmiertelna trwoga malowała się na Obliczu Chrystusowym.

o2Wyczerpany, pochylił się nisko dotykając czołem zimnej skorupy ziemskiej. W takiej postawie trwał przez dłuższy czas. Bez przestanku wznosił gorące modły do Ojca swego niebieskiego.

Samotny, opuszczony przez wszystkich.

Na twarzy malowało się zmęczenie. Jezus opadał z sił. Mimo to powstał. Wielka moc Miłości podniosła mocno umęczone Ciało Chrystusa Pana.

Wzrokiem proszącym patrzył w górę, jakoby przenikał jestestwo Nieba. W błagalnym pacierzu wznosił ręce do Ojca swego niebieskiego. Oblicze Zbawiciela odzwierciedlało przerażenie. Najświętsza Dusza Jezusowa przygnieciona ogromem ludzkich grzechów.

Wynędzniały, ponownie upada. Przemęczony, uniżony bierze wszelakie słabości ludzkie na siebie. Uczy ludzi zaufania Bogu.

Ojca swego niebieskiego prosi o wsparcie dla ukochanego Ludu swego.

Udręka i smutek, ból, opuszczenie, łzy, krwawy pot- oto modlitwa najgorętsza.

Szlachetne Serce Jezusa pogrążone jest w rozpaczy. Wszystkie cierpienia znosi dotkliwie z ogromną cierpliwością. Serce Boże płonie ogniem niezmierzonej miłości do umiłowanego Ludu.

Noc staje być bardziej głęboką.

Jezus w modlitwie nie ustaje.

Ludzkie grzechy, nikczemność- przytłaczają Najświętsze Serce Boże. Bluźnierstwa, brak miłosiernych serc, świętokradztwa przygniatają jako najsroższy kamień. Wszystko to na barkach Chrystusa Pana.

On Święty Bóg przytłoczony ciężarem najohydniejszych, bezlitosnych grzechów ponownie upada. Ciężkie brzemię przygniata coraz bardziej.

Czy Jezus zdoła powstać?

Ciało Jezusowe drży z zimna i wycieńczenia.

Bolesna, powolna agonia.

Miłość, modlitwa wyzwala u Jezusa najpotężniejsze siły. Całym swym Sercem pragnie zbawienia ludzkości.

Miłość Boża nie zna granic.

Serce przepełnione troską o każdego człowieka dodaje mocy do ponownego powstania.

Po policzkach Jezusa spływają łzy miłości, które mieszają się z krwawym potem.

Ponowny, bolesny upadek, i powstanie.

 

Trwoga śmierci ogarnia Jezusowe jestestwo coraz bardziej.

Pełen żałości, upada twarzą ku chłodnej ziemi. Jest przestraszony.

Po chwili podnosi się z pyłu: silny niezwyciężony.

o3Ociera łzy spływające z twarzy. Ociera krwawy pot.

Zmierza ku wyjściu z Ogrodu.

W Ogrójcu walka toczy się o moje wieczne życie. Tutaj dostrzegam moje bolesne upadki i powroty do Boga. Grzechy przytłaczające duszę.

Błagania. Modlitwy. Moje własne życie.

Męczeństwo, udręczenie, opuszczenie Jezusa- to wszystko dla mnie.

Moc Miłości Ogrójca- moc dopomagająca w powstawaniu z upadków.

Łaska Najświętszego Jezusa.

Ta wielka, nieogarniona moc Miłości Chrystusa Pana podźwiga każdego człowieka, wynosi, przytula, pomaga.

Ogród Oliwny.

Ciemna, głęboka noc   ogarniająca  woalem snu.  Przed Niebem odsłania się miejsce  cierpień o4Jezusowych. Dla Nieba wszystko staje się jawnym. Na widok cierpień Chrystusowych, które zadośćuczynić mają za winy, jakich człowiek się dopuścił,  wszystko  milknie. Rozwarte Niebo patrzy na Pana swego. Oto Człowiek otoczony mrokiem nocy, osamotniony,  opuszczony, zapomniany przez stworzenie.    Modlitwa, każde słowo nabiera   ogromnej mocy.  Zbawczej mocy. Dokonywa się Dzieło Zbawienia człowieka.

Jezus promieniejący światłością chwały przed Tron Ojca Niebieskiego zanosi usilne prośby za zbolałą ludzkością. Mimo grozy, jaką niesie noc Światłość Jego oświeca każdego człowieka na ten świat przychodzącego.

Na widok Męki Jezusowej blask księżyca przyćmiewa. Naoczny świadek chowa się w głębinach nocy.

Otchłań odsłania ·przybliżającą się   śmierć, nasamprzód ledwo widoczną, z czasem jawną.

Chrystus Pan spogląda w jej oblicze, ona zdaje się nie ustępować, od tej chwili będzie już nieodzowną Jego towarzyszką.

Jezus jako człowiek walczy z jawiącymi się obrazami śmierci, wzdryga się przed nimi. Dogłębnie  przeżywa wszelakie upokorzenia i zniewagi, jakie Nań spłyną.

Przed oczyma jawią się brutalni żołnierze upokarzający, opluwający śliczną twarz. Jawią się pełni uderzającej nienawiści, szarpiącej ciało, wlokącej na powrozie. Jezus słyszy te wszystkie przekleństwa, obelgi. Serce Jego Najświętsze boleje nad niewdzięcznością tak umiłowanego Ludu. Cierpienia  fizyczne zdają się być coraz bardziej  okrutne. Wzdryga się Pan na ten widok,   przed oczyma zaś jawi się już kolejny, bolesny  obraz.

o5Drzewo krzyża. Jezus czuje się osamotniony. Dusza krzyczy, świat zaś utulony nocą zdaje się nie widzieć Jego cierpień.

Prócz cierpień fizycznych dochodzą duchowe.

Oto morze grzechów ludzkich, głębokie spowite ciemnicą grozy. Ich ciężar spada   na drżące ramiona przygniata, obala z nóg.  Jezus omdlewa. Jestestwo zdaje się być poruszone do głębi.

Przyjął wszystkie winy świata: morderstwa, rozpustę, przekleństwa.    Cała ohyda niemoralności jak płachta przylgnęła do Najświętszego Ciała. Ciężka i lepka.

Dusza Jezusowa święta, niewinna zalana odmętami ludzkich grzechów. Serce Jezusowe- Świątynia Boga Wszechmogącego, pełna Miłości, miłosierdzia napiętnowana wszystkimi grzechami świata.

Ten, w którym nie ma grzechu przyjmuje na siebie wszystek brud świata. Jęczy pod ich natłokiem. Najświętsze Serce tonie w bólu. Nikt już smutkowi temu ulżyć nie zdoła.

Nikt z ludzi nie doda Ci Otuchy Panie?

Nikt nie zaradzi okrutnym cierpieniom?

Nikt nie zelży w   utrapieniach?

Jezus pyta:

Śpisz?

 Nie śpij!

Jesteś moim przyjacielem.

 Na ciebie liczyłem w swym cierpieniu.

Ludzie zdają się nie słyszeć tych bolesnych wzdychań.

  Na widok cierpiącego Jezusa nie wzrusza się ludzkie serce? 

Jezus ponownie zapytuje:

Dlaczego nie chcesz   dopomóc w  cierpieniu i trudach, które za ciebie ponoszę?

Popatrz dziecię, ile ludzi w przepaści grzechu.

Czy nie ma wśród was nikogo, kto by ich na drogę cnoty nawrócił.

Uczniowie Chrystusa głębokim snem zmożeni.

Szatan zaś czuwa, szykując się do decydującego boju.

Jezus ma świadomość tego, że za wielu cierpi daremnie i ta świadomość przytłacza do ziemi. Co po chwila ktoś odpada z grona dotychczas Mu wiernych. Nad tym Jezus najbardziej boleje.

Kochałeś mnie.

Dlaczego odchodzisz?

Z pomroków wyłania się postać, która na czole wypisane ma znamię:  PYCHA.

Ona zdaje się mówić wprost.

Krzyczałam przez usta zbuntowanych aniołów w niebie: Nie będę służył.

Namawiałam pierwszych ludzi w Raju, by zjedli owoc z zakazanego drzewa. Za moim podszeptem wielu oddaje cześć bałwanom, tyranom świata. Rządzę sercami okrutników, mordujących miliony niewinnych ludzi, całe narody.

Zakradłam się do ludzkich umysłów.

To ja PYCHA karzę ludziom wierzyć tylko we własne siły.

To ja PYCHA w ich sercach wywołuję żądze, dbam by pieniądz stał się im najważniejszy.

To ja PYCHA dbam o to by walczyli z Tobą Jezusie, z Twoją Nauką.

Niepostrzeżenie wkradłam się do ich umysłów.

Niechaj walczą z Bogiem.

To ja PYCHA.  To jest moim tryumfem.

Ja nakazuję, by składali mi pokłony mędrcy, władcy świata i tak umiłowany przez Cię lud.

  Nie Tobie Jezusie.

Domagam się czci dla siebie

  Ja PYCHA się tego domagam.

I ty chcesz ze mną walczyć Jezusie?

Ty opuszczony?

Czy nie na próżno się starasz?

Czy podołasz?

Chrystus widząc wszystko odzwierciedlenie w zepsutym świecie   boleśnie na ziemię upada. Jego pot jako krople krwi spadły na ziemię.

Ona niemalże natychmiast, wchłania ten Skarb najcenniejszy, choćby tego potrzebowała, choćby spragnioną była.

Zdawało się PYSZE, że Jezus już się nie dźwignie, ale On wstaje.

Podnosi zakrwawione Oblicze, natenczas pojawia się inna zjawa.

Mocniejsza od pierwszej. Dumna.

Szaty jej wymięte, podarte, brudne, ale widać, że niegdyś kosztownymi były. Daje się poczuć odór zmieszanych perfum.

Na głowie jej napis NIEMORALNOŚĆ

Cóż Jezusie- szydzi

Wzywasz i mnie na bój?

Oto jestem.

Zawojowałam, podbiłam świat.

Rozumiesz?

Cały świat do mnie należy.

Jest mój.

Oni żyją w bagnie, jakie nań zgotowałam, w które sama je wiodę.

Spaliłeś Sodomę i Gomorę ja ocalałam.
Panuje po obecne czasy

Panuję w planach bogaczy, biedoty, w ich sercach.

Za mną idą rzesze dusz.

Ciemna noc rozlewa ukojeniem snu, tylko ta zjawa, której szyderczy głos naigrywa się z Jezusa.

Jezus ogromnie boleje, prosi Ojca Niebieskiego by odebrał ten kielich.

Co Ty mówisz Jezusie?

Niechaj odejdzie od Ciebie ten kielich?

Na coś przyszedł na świat?

Do cna wypić go musisz.

Jezu oto przyszła chwila Zbawienia.

Panie bądź silny!

Nie odsuwaj kielicha cierpienia, bo jeśli go odrzucisz, co stanie się z zbolałą ludzkością?

Jezus upada na ziemię, wije się z bólu, zsiniałe wargi szeptają słowa modlitwy. Zgadza się na spełnienie Woli Ojca Niebieskiego- na Dzieło Odkupienia. Leży na ziemi, wyczerpany, zbroczony krwawym potem. Drży każda komórka Najświętszego Ciała.

Jezu.

Podnieś się.

Wstań.

Jezus podnosi się.

Znika zjawa pychy i wzywające oblicze niemoralności.

Zdradził Cię Judasz, oddał w ręce nieprzyjaciół.

Nie dopuść, bym i ja to uczynił.

Jezus opuszczony przez najbliższych staje wobec faryzeuszów i kapłanów, których zwalczał z powodu fałszu i obłudy.
Gdzie Twoi Uczniowie?

Pan Jezus nie odpowiada.   Milczy.

Bolesne to milczenie, bo smutną musiałby dać odpowiedź.

Gdzie Twoi Uczniowie?

Gdzie Twoi Uczniowie?,   kiedy  w życiu społecznym i rodzinnym bezczelnie szerzy się rozpusta.

Miasta bezbożne, pełnymi zepsucia są.

Uczniowie Chrystusa, powstańcie!

Śmiele stańcie w obronie moralności i zdeptanej cnoty.

 Uczniowie Chrystusa, powstańcie!

Trzeba stanowczo bronić zasad Katolickich, nierozerwalności małżeństwa, czystości młodzieży.

Obojętni?

Niezdecydowani?

Nieśmiali?

Zrywają szaty z Jezusa, przywiązują do słupa. Rozpoczynają biczowanie.

Obnażono Ciało Jezusa.

Popłynęły strumienie krwi.

Któż Ci Jezu sprawił tyle męki?

Ludzie perfidnie obnażający się dla grzechu?

 Biczują za grzechy: wiarołomstwa mężów i żon, niemoralne obrazy i widowiska, bezwstydne spotkania, rozpustę  współczesnych rodzin, społeczeństwa.

Jeśli kto sparzył się ogniem grzechu, niech czym prędzej uklęknie obok słupa ubiczowanego Chrystusa, przy konfesjonale.

Niechaj Krew Ubiczowanego zmyje brud, zagoi rany.

Niechaj dusza oczyści się w ogniu Miłości Chrustowego cierpienia.

Ubrano Jezusa w purpurowy płaszcz, szyderczo poczęto pozdrawiać. Plwają na  Cudne Oblicze, niemiłosiernie biją, złorzeczą.

Wkładają koronę z bolesnych cierni. Lud niewierzący, pyszny, buntujący się przeciw wyrokom Bożym. Koronuje człowiek gnuśny, leniwy, kpiący sobie z duszy, z życia wiecznego. Koronuje rozpustnik szydzący z czystości, z cnoty wierności małżeńskiej.

Panie drwią z twego Królestwa a jednak Jesteś naszym Królem Upokorzyłeś się by nas podnieść.

Złożyłeś w ofierze swe Życie, by nas zbawić.

 Opamiętaj się Ludu Boży!

Świat opamiętać się nie chce.

Wszędy wkoło rozlewają się krzyki:

Precz z Chrystusem.

Precz z krzyżem.

Ze wszech stron daje się słyszeć sąd okrutny, niesprawiedliwy i głupi. Wszędy wkoło skazują Jezusa na śmierć.

Największą boleść zadają serca dotąd miłujące. Serca, które miast być pocieszeniem niesłusznie potępiają. Miast stanąć w obronie Jezusa rzucają obelgi na Jego Osobę i Naukę, szydzą z wiary. Serca miast płonąć ogniem niezmierzonej miłości ostały napojone gniewem, ogniem nienawiści, zemsty.

Wielki ból zadają serca, które dotąd walczyły ze swymi namiętnościami, teraz staczający się w bagno występków.

Widzi  Jezus tych zrujnowanych przez rozpustę, rzesze grzeszników, którzy z ironią szykują krwawą drogę.

Dlaczegoż ten umiłowany Lud tak okrutnym jest?
Na Jezusowym ciele jawią się krwawe ślady ludzkich grzechów, niesprawiedliwości.

Wszechświat niesie odgłosy uderzenia młotem, którym grzesznicy przybijają ręce do krzyża. Ręce, które samo dobro czyniły.

Nie boją się Boga, okradają kościoły, bezczeszczą naczynia święte, dotykają Najświętszego Sakramentu.

Nowocześni mędrcy.

Zapanowała cisza na Golgocie, kiedy wszechświat echem niesie wyrok:

Jezus skazany na śmierć.

Zło szaleje, wabi, szatan zwodzi młodzież i starców. Świat przesiąknięty nędzą ducha i ciała.

Opamiętaj się człowiecze wszak możesz być filarem, pochodnią gorejącą, ogniem zapalającym tysiące dusz i serc.

Raduje się Najświętsze Serce Jezusa na widok tych, którzy cierpliwie znoszą własny krzyż, spokojnie zgadzają się Wolą Bożą. Krzyż, który jest źródłem siły, nadziei i wiary dla opuszczonego, cierpiącego.

Niechaj Krzyż święty Chrystusa będzie nadzieją, podporą w czasie cierpień i niebezpieczeństw grzechu.

W nim pokładaj ufność, kiedy spadają ciężkie ciosy życia.

 Nie narzekaj na trudy i cierpienia, które napotykasz na drodze wskazanej przez Jezusa.

   Nie płacz, nie lękaj się, nie uchylaj od ofiar gdyż one zapewniają ci zbawienie.

Przed oczyma Jezusa jawią się miliony zachwyconych Jego osobą. Serce Jezusa płonie nieustanną Miłością, której nikt nie zdoła zatrzeć w ludzkich sercach.

Może ludzkość zapomnieć o Jego Nauce, i o cudach, lecz nigdy nie zapomni Jego Bożej Miłości.

Miłość Chrystusa była przyczyną Jego śmierci.

Chrystus umarł za ciebie. Niechaj ta myśl utwierdzi cię w wierze, nadziei, pobudzi serce do miłości. Nigdy nie powątpiewaj w prawdy religijne. I choć wiele zostaje jeszcze zakrytych, niezrozumiałych ty ufaj Opatrzności Bożej.
Ufaj ofiarnej Miłości. Nadzieja niechaj ukoi serce twoje i napełni je błogim Jezusowym pokojem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted in Jezus Król Polski, Kościół | Otagowane: , | 34 komentarze »

1,5 mln Francuzów manifestowało przeciw legalizacji małżeństw pedałów

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 marca 2013


par

Brawo Francja, wielki szacunek dla was za to że potraficie się zmobilizować w takiej liczbie aby przeciwstawić się satanistom którzy postanowili że małżeństwa pedałów są cudowne i mają być legalne. Wy Francuzi potraficie zebrać się razem i zaprotestować przeciwko tak wielkiemu złu. My Polacy nadal śpimy i wolimy zacisze własnego domowego spokoju. My nie potrafimy się tak zaangażować jak wy. Mamy trudności aby osiągnąć 10% tej liczebności na podobnym marszu. Wiem że ta wasza szlachetna postawa bardzo zezłościła siły szatańskie. Policja gazowała kobiety, emerytów a nawet dzieci co pokazało że nasi rządzący mogą być dumni iż policja Francuzka bierze od nich przykład.  Chcę Wam przyjaciele z Francji powiedzieć: dziękuję wam za tą postawę w której powiedzieliście NIE! Wiedzcie że sataniści i tak zrobią swoje bo oni gardzą normalnym człowiekiem. Małżeństwa pedałów zalegalizują na pewno mimo że popiera je zaledwie miniaturowa mniejszość wielkości 1%. Zrobią to na pewno bo taki mają przez diabła ułożony plan zniszczenia morale ludzkości. Wystarczy że ich będzie ośmiu i tak postanowią. Dla nich zdanie ludzi się w ogóle nie liczy.

zagazowani emeryci

zagazowani emeryci

Posted in Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu | Otagowane: , | 55 komentarzy »

Ojciec Gabriele Amorth i Jan Paweł II – a cud w Civitavecchia

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 marca 2013


Cuda nie mogą się przejawiać jedynie jako sztuczki lub po prostu niewyjaśnione zjawiska. Mroczna strona cudów to pytanie: co się dzieje, kiedy do głosu dochodzi szatan, poprzez nadnaturalne wydarzenia lub zaślepienie Kościoła. Według nauki Kościoła katolickiego Bóg pozwala diabłu na ingerencję w świecie, na dokonanie cudu, który może mieć negatywne skutki, powodować nieszczęścia.

Papież Jan Paweł II podkreślał, że nie jest właściwe lekceważenie diabła i jego działania na świecie; w ten sposób tylko się go wzmacnia. Jego poprzednik, papież Paweł VI, powiedział nawet, że „odór diabła przez pęknięcia wdziera się do Kościoła”. Czy tak właśnie stało się w przypadku Civitavecchia – szatan zaślepił dostojników watykańskich? Ekspert w tej dziedzinie – ojciec Gabriele Amorth, główny egzorcysta Watykanu – ma takie podejrzenia. Lekceważenie znaków Boga jest dla niego lekceważeniem Boga. Czy Watykan mógłby to robić, gdyby nie było w tym ręki diabła? Najpierw Kościół nie uznał objawień Matki Bożej w Medjugorie, teraz nie uznał cudu krwi figurki Matki Bożej z Medjugorie. Dlaczego? Popełnił błąd? Nie chce się teraz do niego przyznać? Bóg ingerował, a dostojnicy kościelni w Watykanie nie chcą dostrzec znaku Boga?
Ojciec Amorth uważał, że zna odpowiedź: zło odegrało swoją rolę. Zło nie pozwoliło kardynałom rozpoznać działań Boga, gdyż szatan sprowadził ich na manowce. Co niesamowite, właśnie ta koncepcja głównego egzorcysty sprawiła, że wydarzył się prawdopodobnie najbardziej zdumiewający cud XX wieku. Naprawdę nie wiem, co o tym sądzić. Co myślał dobry Bóg, używając akurat egzorcysty do tego niewiarygodnego wydarzenia? A oto fakty.
14 marca 1995 roku ojciec Amorth zadzwonił do domu biskupa Girolama Grillo. Właściwie nie chciał rozmawiać z nim, lecz z jego siostrą, a zarazem gospodynią -. Marią Grazią Grillo. Ojciec Amorth i siostra biskupa znali się. Egzorcysta jest dobrze znany w diecezji rzymskiej. Jednak Marię Grazię musiał bardzo zdziwić ów telefon. Amorth jest nieśmiałym człowiekiem, który unika wystąpień publicznych, a przede wszystkim bardzo niechętnie telefonuje. Kto chce z nim porozmawiać, musi się udać do niego do klasztoru w dzielnicy EUR. Fakt, że sięgnął po telefon, wskazywał, jak szalenie ważna i niecierpiąca zwłoki jest sprawa. Don Amorth wyjaśnił, że bardzo się zdenerwował tym, iż biskup nie chce uznać wyjątkowego znaku, jakim jest objawienie maryjne w Civitavecchia. Biskup Grillo usłyszał tę rozmowę i bardzo wziął ją sobie do serca. Następnego dnia powiedział w wywiadzie: „Gdy usłyszałem przypadkiem tę rozmowę, postanowiłem następnego poranka uklęknąć z moją siostrą do modlitwy przed figurką”. Później dodał, że poprzedniej nocy śnił o płaczącej krwią Matce Bożej. We śnie wyjaśniła mu, że krwawe łzy nie są symbolem cierpienia, lecz posłaniem miłości. Biskup, dotąd jeden z największych krytyków objawienia, jest zdruzgotany i zaniepokojony. Z nikim nie rozmawia o śnie, sam nie wie, co o tym myśleć. Czy to Matka Boża zesłała mu ten sen, czy to pułapka szatana? Później odprawi nad figurką egzorcyzmy, by uzyskać pewność. Ale nie uprzedzajmy faktów. Na razie nastał ów całkiem zwyczajny wiosenny poranek 15 marca 1995 roku. Biskup Girolamo Grillo około siódmej wyjął figurkę z szafy. I wtedy wydarzyło się coś niepojętego.
„Gdy ujrzałem łzy – opowiadał kilka godzin później – doznałem wielkiego szoku. Jesteś trupioblady – powiedziała do mnie siostra. Zobaczyłem, że figurka płacze, gdy trzymałem ją w rękach. To dało mi dużo do myślenia, bo od początku nastawiony byłem bardzo sceptycznie. Winiłem rodzinę Gregori. Byłem przekonany, że chodzi o oszustwo”.
Biskup doznaje szoku. Trzynaście razy miała zapłakać Madonna, zanim trafiła do domu biskupa – czternasty cud krwawych łez widział na własne oczy! Girolamo Grillo klęka przed figurką, ręce mu drżą. Także jego siostra jest do głębi poruszona. Obawia się u brata ataku serca, dlatego wzywa lekarza. Szef oddziału kardiochirurgii szpitala w Civitavecchii – profesor Marco di Gennaro – osobiście bada pozostającego w szoku na kolanach biskupa. Później i on potwierdzi komisji teologicznej, że „widział zmiany na twarzy Madonny”, które mogły być śladami krwi. Dopiero teraz biskup czyni to, na co wierni czekali już od dawna: ogłasza całemu światu znak od Boga, wszyscy powinni się o nim dowiedzieć. Bóg dokonał niezwykłego cudu, posłał znak, i to na oczach biskupa. Promieniejąc radością, biskup Grillo oznajmia przed kamerami telewizyjnymi światowych mediów: „Trzymałem w rękach tę Matkę Bożą i widziałem, jak płakała krwawymi łzami”.
Wywiad głęboko wstrząsnął Watykanem. Pamiętam, jak sala prasowa Watykanu nagle zamieniła się w gniazdo os: od czasów objawień fatimskich przed prawie stu laty nie zdarzyło się dotąd, by biskup zapewniał o jakimś cudzie. Pierwsza reakcja to niedowierzanie. Czy to możliwe, żeby biskup -. dotąd bardzo poważany i ceniony – rzeczywiście powiedział przed kamerami, że doświadczył cudu? Watykan przegląda taśmy wideo i urzędnicy kościelni nie mogą pojąć, jak to możliwe, że stało się coś, czego Kościół powinien za wszelką cenę unikać: zbyt szybkie uznanie cudu. Zamiast bicia w dzwony i dziękowania Bogu polecono biskupowi zamilknąć. Watykan miał pretensje, że nie skonsultował się z władzami Kościoła, zanim ogłosił ów cud. Kwestia ta jest bardzo ważna dla religii. Czy katolicy mogą wierzyć w to, że płacząca w rękach biskupa krwią figurka, pochodząca z nieuznanego oficjalnie maryjnego miejsca pielgrzymkowego, to spektakularna i nadprzyrodzona ingerencja odwiecznego Boga na ziemi?
Dla tych, którzy wierzyli w cud, dzień ten był dniem radości. Lotem błyskawicy rozniosła się wieść, że ojciec Gabriele Amorth, główny egzorcysta Watykanu, niejako ten cud zapoczątkował i przygotował. Rozumiano to tak, że ojciec Amorth musiał najpierw niejako odsunąć zło, by biskup mógł uklęknąć przed figurką i otrzymać dar autentycznego cudu. Według biskupa Grillo we władzach kościelnych nastąpił wtedy podział: niektórzy kardynałowie nie chcieli milczeć i pragnęli zerwać z oficjalnym sceptycznym kursem kurii, która wciąż lekceważyła cud. Należał do nich urodzony 29 lutego 1924 roku polski kardynał Andrzej Maria Deskur. Skoro on uwierzył w cud, należało przypuszczać, że i sam papież w niego wierzył. Nie można nie doceniać wpływu kardynała Deskura. Znał on Karola Wojtyłę jeszcze z czasów krakowskich i był prawdopodobnie najbliższym przyjacielem papieża w Watykanie. Razem się starzeli i chorowali. Jedną z pierwszych czynności Jana Pawła II po wyborze na urząd papieski były odwiedziny u przyjaciela w szpitalu. Dobrze znałem mieszkanie kardynała Deskura. Znajdowało się naprzeciwko stacji benzynowej, w budynku Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, której Deskur był kiedyś przewodniczącym. On sam zawsze sprawiał na mnie wrażenie żywego symbolu. Było czymś bardzo wzruszającym patrzeć, jak pogrążony w smutku, na wózku inwalidzkim, bierze udział w mszy żałobnej za Jana Pawła II na placu św. Piotra. Poparcie cudu przez kardynała Deskura oznaczało wtedy, że papież o wszystkim, co wiązało się z cudem krwawych łez, jest dobrze poinformowany. Widoczny był podział na dwie frakcje. Pierwsza – pod przewodnictwem kardynała Ratzingera i wikariusza rzymskiego Ruinie- go – zdecydowanie sprzeciwiała się dalszemu upublicznianiu domniemanego cudu, a niekonsultowane wyznania biskupa Grillo były dla niej gorszące. Druga frakcja składała się z wielkich zwolenników kultu Matki Bożej – prawdopodobnie z samego papieża, kardynała Andrzeja Marii Deskura i jego innego dobrego przyjaciela – arcybiskupa Mariana Jaworskiego (dzisiaj kardynała). Uważali, że gromadzenie się i modlitwy wiernych przed figurką są cennym dobrem, które należy chronić.
Było mi trudno zrozumieć, dlaczego właściwie frakcja sceptyków tak zdecydowanie zwalczała ten cud. Powtarzano wprawdzie do znudzenia argumenty, że najpierw trzeba spokojnie zbadać, czy cud się wydarzył, że biskup nie powinien publicznie się wypowiadać bez wewnątrzkościelnych konsultacji, ale podczas wszystkich rozmów nie mogłem się pozbyć wrażenia, że są to jedynie wymówki, argumenty na użytek mediów, że chodzi o coś zupełnie innego. Nie wiedziałem tylko o co.

Dopiero w rozmowie z jednym z ważnych profesorów teologii i kardynałów otworzyły mi się oczy: nie chodziło o biskupa Grillo, chodziło o samego Boga. Krytycy cudu nie mogli sobie wyobrazić, aby Bóg zachowywał się w sposób tak dziwny jak w przypadku Civitavecchia . Dostojnicy kościelni nie chcieli po prostu uwierzyć, że Bóg kazał płakać krwawymi łzami gipsowej figurce, pochodzącej na dodatek z nieuznanego przez Kościół sanktuarium. Dosłownie ów kardynał ujął to w następujący sposób: „Proszę mi uwierzyć, Bóg jest Bogiem miłości i rozsądku”. Zrozumiałem, co chciał przez to powiedzieć: czy naprawdę wierzy pan, że Bóg mógłby zachować się tak dziwnie, dokonać tak „zwariowanego” cudu. Krytycy mieli jeszcze inny problem. Można opanować tzw. zwykłych wiernych, którzy wierzą w domniemany cud, można też przywołać do porządku szeregowego księdza. Ale co zrobić, jeśli jest to biskup, który według prawa kanonicznego jest równy wszystkim innym biskupom, nie wyłączając biskupa Rzymu, czyli papieża? Była to nowa sytuacja także dla tych, którzy odrzucali ten cud nie tylko jako jakieś czary-mary, ale jako zakrojone na wielką skalę oszustwo związane z objawieniami maryjnymi w Medjugorie. Dotąd można było przypuszczać, że ktoś chce wykorzystać naiwność wiernych, teraz mieli świadectwo biskupa, który na własne oczy widział cud krwawych łez.
Szybko zareagowała prokuratura: 6 kwietnia 1995 roku około osiemnastej policjanci przybyli do domu biskupa, kazali pokazać figurkę, którą następnie zamknięto w szafie, a szafę zaplombowano. Biskup Grillo ostro protestował, a później określał działania policji jako niewspółmiernie brutalne: „Policja wdarła się do mojego domu, jakbym był jakimś przestępcą”. Na to zwolennicy cudu nie mogli patrzeć spokojnie. Andrzej Maria Deskur, który co niedziela jadł obiad z papieżem, bardzo się oburzał na zamknięcie figurki.
Wydarzenie poruszyło też głęboko Jana Pawła II. Dotąd specjalnie nie ingerował, nie popierał też jednoznacznie biskupa Grillo, pozostawiając decyzję kardynałowi Ratzingerowi. Przez dziesięciolecia musiał walczyć w Polsce z tym, że komuniści bezprawnie usuwali z kościołów przedmioty kultu, a więc i tym razem nie chciał zaakceptować, aby władze państwowe tak dalece ingerowały w sprawy Kościoła. Kiedyś walczył z komunistami, by zwrócili wielokrotnie zajmowany plac budowy kościoła w Nowej Hucie, teraz zaangażował się w uwolnienie małej gipsowej figurki Madonny. Sprzeciwił się władzy państwowej, która tak bezceremonialnie obeszła się z figurką Matki Bożej. Po konsultacji z Janem Pawłem II Andrzej Maria Deskur przygotował werbalny atak:

„Zajmowanie obiektów kultu jest według włoskiego prawa zabronione. Uważam całą sprawę za absurdalną. Mam własne wspomnienia, pamiętam, jak w 1967 roku polskie władze zaaresztowały obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Przypadek z Civitavecchia jest więc drugim aresztowaniem obrazu Matki Bożej w tym stuleciu, obydwa przypadki dotyczą papieża: Częstochowa należała do diecezji krakowskiej Karola Wojtyły, późniejszego papieża, biskupstwo Tarquinia- Civitavecchia podlega zwierzchnictwu diecezji rzymskiej, a więc samego papieża”.
Krytycy cudu zrozumieli, że nie można o nim dłużej milczeć. Deskur nie tylko mówił, zaczął też działać. Wspomnienie reżimu komunistycznego w Polsce zaciążyło wielce na sprawie. Aresztowanie figurki Madonny – i to w wolnym kraju – tego było za dużo. Pomimo paraliżu, który przykuł go do wózka inwalidzkiego, pojechał 10 kwietnia 1995 roku do Civitavecchia z niezwykłym darem: drugą figurką Madonny. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że i ta figurka pochodziła z nieuznawanego przez Watykan miejsca pielgrzymkowego – Medjugorie. Kuria ponownie doznała szoku. I co teraz?
Tego typu gest nie mógł pozostać niezauważony. W jakiejś formie należało zezwolić na oddawanie czci figurce. Zanim to jednak nastąpiło, rozpoczęła się batalia między Kościołem a miejscowym sądem o uwolnienie figurki. Nową falę oburzenia wiernych cudowi wywołało żądanie prokuratury badania DNA wszystkich naocznych świadków płci męskiej, po wykazaniu przez analizy, że ślady na twarzy Madonny to krew mężczyzny. Wobec wzburzenia opinii publicznej urzędnicy nie naciskali zbytnio, tym bardziej że wszyscy świadkowie zadeklarowali poddanie się takiemu badaniu. Figurka pozostawała w areszcie przez dwanaście dni. 18 kwietnia 1995 roku policja zdjęła plomby. Madonna była wprawdzie „wolna”, ale to bynajmniej nie zakończyło sprawy. Teraz przyszedł czas na rozstrzygnięcie najtrudniejszej kwestii: czy biskup doświadczył działania Boga. Kongregacja Nauki Wiary z Josephem Ratzingerem postanowiła z początku, że sprawa ma przycichnąć, w nadziei, że wydarzenia w Civitavecchia pójdą powoli w niepamięć. Tak się jednak nie stało.
W rok po tym, jak biskup Grillo zobaczył krwawe łzy, sprawa dla krytyków cudu nie przedstawiała się najlepiej. 1 lutego 1996 roku biskup Girolamo Grillo ogłosił, że Madonnie z Civitavecchia przypisuje się wiele cudownych wydarzeń. „Szczególnie interesujące są wybudzenia z długotrwałej śpiączki” – oznajmił biskup. Według orzeczeń kilku lekarzy, na których opinii Grillo mógł się oprzeć, krew Madonny z Civitavecchia przywróciła życie co najmniej dwóm osobom. Ponadto mnożyły się przypadki nawróceń. Biskup Grillo ogłosił, że „150 świadków Jehowy, którzy przybyli do Ciyitayecchia, powróciło na łono Kościoła katolickiego”. Biskup zrezygnował już z pertraktacji z Watykanem. Był całkowicie przekonany o prawdziwości cudu i miał nadzieję, że pewnego dnia zostanie on oficjalnie uznany. By wzmocnić swoją pozycję, powołał komisję teologiczną do zbadania sprawy. Również w przypadkach Lourdes i Fatimy obradowały takie komisje. W grudniu 1996 roku w Civitavecchia ogłoszono wyniki: dwie trzecie członków komisji oświadczyło, że po wysłuchaniu zeznań wszystkich świadków i zbadaniu wszystkich faktów nie ma innej możliwości, jak stwierdzenie, że mamy do czynienia z „niewyjaśnionym zjawiskiem”. Jednak jedna trzecia komisji nie była przekonana. Powstało pytanie, czy Kościół katolicki może uznać cud, o którego prawdziwości nie jest przekonana jedna trzecia powołanych ekspertów?
Fakt, że wciąż nie wyjaśniono, w jaki sposób z oczu figurki mogły płynąć łzy z prawdziwej krwi ludzkiej, przemawiałby za autentycznością cudu. Nie udowodniono żadnych manipulacji, nic nie wykryto w środku, żadnych urządzeń ani zbiorników, tylko gips. Czy biskup w takim razie kłamał? Co by jednak na tym zyskał? Czy zmusiłby też do kłamstwa swoją pobożną siostrę? I to w sprawie rozpowszechnionego kultu Matki Bożej? Raczej wykluczone. Nie było wątpliwości, że biskup zobaczył krwawe łzy. Tylko w jaki sposób znalazły się na twarzy Madonny?

W swoim apartamencie Papież oddał cześć Matce Bożej z Civitavecchia, gipsowej figurce pochodzącej z Medziugorja, która w 1995 roku płakała krwawymi łzami. Ponadto przynajmniej raz, Ojciec święty, w tajemnicy i ubrany po świecku, udał się do małego kościoła w Pantano, gdzie przechowywano figurkę, aby się przed nią pomodlić.

http://www.medjugorje.org.pl/dzial-informacyjny/aktualnosci/450-jan-pawel-ii-modlil-sie-przed-figura-matki-bozej-z-civitavecchia.html

Posted in Cuda, Objawienia | Otagowane: , , | 84 komentarze »

Orędzie Królowej pokoju z dnia 25 marca 2013 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 marca 2013


„Drogie dzieci! W tym czasie łaski wzywam was, abyście wzięli w ręce krzyż mego umiłowanego Syna Jezusa i abyście rozważali Jego mękę i śmierć. Niech wasze cierpienia będą zjednoczone z Jego cierpieniem i miłość zwycięży, bo On, który jest miłością sam siebie wydał z miłości, aby zbawić każdego z was. Módlcie się, módlcie się, módlcie się dopóki miłość i pokój nie zapanują w waszych sercach. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 74 komentarze »

Kradzież pieniędzy w strefie euro rozpoczęta

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 marca 2013


W nocy z niedzieli na poniedziałek przyciśnięty do ściany Cypr osiągnął porozumienie z Brukselą i MFW. Kluczowe elementy porozumienia są następujące:

  • depozyty do 100 tysięcy euro nie będą konfiskowane
  • kwoty powyżej 100 tysięcy euro zostaną częściowo skonfiskowane, szacuje się że zabiorą od 25 do 40 procent tych depozytów
  • zostaną wprowadzone limity dziennych wypłat pieniędzy z banków po ich otwarciu, nie wiadomo kiedy to nastąpi
  • cypryjski system bankowy będzie dalej otrzymywał pomoc z EBC, a sam Cypr dostanie 10 mld pożyczki ze strefy euro i MFW

To co się wydarzy dalej można łatwo przewidzieć. Po otwarciu banków na Cyprze rozpocznie się run na banki, czyli ludzie będą codziennie wypłacać maksymalną możliwą kwotę, aż do skutku. Za rok od dzisiaj w cypryjskim systemie bankowym prawie nie będzie depozytów, a kraj będzie w skrajnej ruinie.

cyPrzewodniczący Eurogrupy mówi że rozwiązania dla Cypru będą szablonem dla reszty krajów strefy euro

Dziś w rozmowie z Reutersem i Financial Times, holenderski minister finansów i przewodniczącego Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem że porozumienie z  Cyprem będzie służyć jako wzorzec dla przyszłych restrukturyzacji banków w innych krajach strefy euro. Tu link do tej wypowiedzi.

Odpowiedź rynków finansowych na ustanowiony szablon dla Europy

Notowania na giełdzie  włoskich i hiszpańskich akcji bankowych wstrzymane.

* Banco SHRS  wstrzymane po spadku akcji o 4,84% w Mediolanie

* TELECOM ITALIA SHRS notowania zatrzymane po spadku o 3,81 % w Mediolanie

* SHRS Intesa wstrzymane po spadku o 5,72% w Mediolanie

* SHRS Mediobanca wstrzymane po spadku o 3,95% w Mediolanie

* Mediaset, Finmeccanica, SHRS Ubi notowania zawieszone

Większość cypryjskich banków zostanie otwarta we wtorek 26 marca. Bank of Cyprus i Laiki Bank (Cyprus Popular Bank) wznowią pracę 28 marca.

Nie oszukujmy się: Cypr to tylko balon próbny. To było na najmniejszym kraju Unii Europejskiej próba eksperymentu, co będzie, jeśli po prostu ludzi bez ostrzeżenia wydziedziczymy. Czy to pójdzie gładko, żeby się przekonać, że ludzie są tak strachliwi, że można teraz z nimi zrobić co się chce. Te ciemne siły Mocy robią doświadczenia. Bo one mają wielkie plany dla nas. Do lata powinny się  USA i UE stopniowo jednoczyć. Lucyfer chce rządzić na całym świecie światem zjednoczonym. Cóż, jeśli ludzie dobrowolnie idą na rzeź, to będą po prostu ciągle zastraszani bombardowani jeszcze większym niepokojem. W UE, siły zła rosną odważniejsze, bardziej brutalne, bardziej bezwzględne. Dym szatana już dawno przeniknął Brukselę. Dym ten nad Brukselą jest cięższy niż smog nad Pekinem. W sobotę, 16. Marca nakazała masońska klika trójcy UE, EBC i MFW, że ludzie powinni być wywłaszczeni na Cyprze. Nazwano to eufemistycznie „wzięcie odpowiedzialności przez wkład” , ale w zasadzie nie było to nic innego jak wywłaszczenie! NWO jest już w drzwiach.

 

Posted in Alert, Apokalipsa, Polityka, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 16 komentarzy »

Główny egzorcysta Watykanu ostrzega nowego papieża przed szybką śmiercią

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 marca 2013


Amrth

Gabriele Amorth (zdjęcie po lewej), 88-letni watykański egzorcysta Kościoła katolickiego, który dokonał ponad 70.000 egzorcyzmów, ostrzegł nowego papieża Franciszka (na zdjęciu po prawej), że jemu, jak papieżowi Janowi Pawłowi I w 1978 roku, szybki zgon grozi. Masoni posiadają swoje oddziały na całym świecie, nawet w Watykanie,” powiedział Amorth  w wywiadzie dla włoskiej gazety Il Giornale.)

„Nie chcę, żeby tak samo się skończyło jak z (Albino) Luciani (JP I),” kontynuuje Amorth.

Źródło: kath.net

 

„Diabeł tkwi w Watykanie”

Gabriele Amorth, w ostatnich kilku latach regularnie występuje w mediach z powodu jego poważnych oskarżeń przeciwko katolickim przywódcom Kościoła. W 2010 roku, dosłownie powiedział, że „diabeł tkwi w Watykanie” i że wiele skandali nadużyć seksualnych i pedofilii, jest w pełni potwierdzonych dowodami. Główny egzorcysta mówił otwarcie o „szatańskiej infiltracji” w Watykanie i wśród kardynałów i biskupów, którzy nie wierzą w Jezusa, którzy mają związki z demonami.”

 

„Świat jest kontrolowany przez zaledwie 8 osób”

Obecny premier Włoch,  protegowany przez Goldman Sachs Mario Monti, według Amortha jest masonem. Tak samo  prezydent Giorgio Napolitano. W rzeczywistości, wszyscy politycy na świecie są pod kontrolą masonerii i planetę kontroluje zaledwie  6-8 osób, które  wszystkie pieniądze mają w swoich rękach.

Posted in Kościół, Szatan, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 49 komentarzy »

O Jezusie

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 marca 2013


Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 83 komentarze »

Jezus – Syn Boskiej Miłości

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2013


Niedziela Palmowa – Niedziela Męki Pańskiej

Dziś Niedziela Palmowa – wspominamy wjazd Jezusa na osiołku do Jerozolimy. Jest to ostatnia niedziela Wielkiego Postu, która rozpoczyna Wielki Tydzień. W tradycji katolickiej wierni przynoszą do kościoła palmy, symbol odradzającego się życia.

Posted in Śpiew | Otagowane: | 151 komentarzy »

Potrzeba Wiele Uzdrowienia We Wszystkich Częściach świata

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2013


Orędzie z Ontario – Piątek, 22 marca 2013

Umiłowani,
Moje błogosławieństwo w tej chwili zstępuje na was. Ja Jestem. Ja Jestem Alfa i Omega. Jestem Królem Miłosierdzia, Dawcą Życia, wasz Ojciec na Wysokości. Radujcie się. Stoję przed wami w chwale. Otwórzcie wasze serca na Mnie. Poddajcie się. Dajcie Mi swoje serca. Dajcie Mi pozwolenie na przekształcenie was w instrumenty łaski. Wasz świat jest tak zepsuty. Potrzeba wiele uzdrowienia we wszystkich częściach świata. Dajcie Mi pozwolenie, by przekształcić wasze życie. Oddajcie Mi wasze wszystkie troski. Powierzcie Mi tych, których kochacie. Nie zatrzymujcie grzechu w waszych duszach, gdyż grzech rozdziela nas. Pozostańcie czyści przed Moim wzrokiem. Chodźcie w świętości. Zmieńcie swoje drogi. Przemieńcie swoje serca. Zachowujcie Moje przenajświętsze przykazania i korzystajcie z Moich sakramentów uzdrowienia. Idźcie do spowiedzi. Posłuchajcie Mnie. Nie ignorujcie Mojego ostrzeżenia. Czas jest najważniejszy. Chodźcie w miłości i bądźcie Moim ambasadorami dla tych wszystkich, których umieszczę na waszej drodze. Bądźcie świadkami Mojej Chwały. Zapraszam was byście rozciągnęli miłosierdzie na swoich wrogów i pracowali dla Mojego królestwa. Zostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Shalom

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Orędzie z Ontario | Otagowane: | 25 komentarzy »

Raduj Się chwilami Które Dzielimy Razem

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2013


Orędzie z Ontario – Czwartek, 21 marca 2013

Dzieci Mojego Boskiego Serca,
Błogosławię was. Obdarowuję was teraz Moim Trójjedynym błogosławieństwem i zachęcam was do wytrwałości dla Mojej Chwały. Ja Jestem Który Jestem. Ja Jestem. Ja Jestem Alfa i Omega, Wielki Jestem. Otwórzcie wasze serca na Mnie. Poddajcie się z pośpiechem. Dajcie Mi pozwolenie by czynić w was cuda. Moja łaska zstąpi do waszych serc, jeśli tego zapragniecie. Przywołujcie Moją łaskę dla siebie i dla tych których kochacie. Proście, a będzie wam dane. Proście i nie ograniczajcie Mnie swoimi modlitwami. Proście [o to] czego pragną wasze serca. Zawsze pamiętajcie, że Ja Jestem waszym Ojcem. Życzę wam pomyślności. Mam plany byście prosperowali, plany przekształcenia was w naczynia Mojego wielkiego miłosierdzia i miłości. Proście w całkowitym zaufaniu i oczekujcie, ze przydarzą się wam cuda. Chodźcie w oczekującej wierze. Przywołujcie Mojego Imienia rano, w południe i wieczorem. Odpowiem na wasze wołania z pośpiechem. Wołajcie do Mnie i nie ustawajcie w miłości. Otwieram Moje serce, aby otrzymywać wasze petycje, gdyż włożyłem wiele intencji modlitewnych w wasze serca. Proście i radujcie się chwilami dzielonymi razem. Zostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Shalom

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Orędzie z Ontario | Otagowane: | 2 komentarze »

Musisz Nauczyć Się Kochać Mnie Bez żadnych Warunków

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2013


Orędzie z Ontario – Środa, 20 marca 2013

Dzieci Mojego Boskiego Serca,
Ja Jestem Który Jestem. Jestem Królem Miłosierdzia. Jam Jest Alfa i Omega. Radujcie się we Mnie. Pragnę w was trwać. Otwórzcie wasze serca na Mnie. Poddajcie się. Dajcie Mi pozwolenie by wam sluzyć. Zapraszam was byście spędzili ten dzień na kontemplacji. Myślcie o Mnie. Myślcie o Mojej miłości do was. Myślcie o wszystkim, co zrobilem dla was od początku czasów. O ukochani, wielu z was ma niewdzięczne serca. Musicie nauczyć się doceniać Moje poświęcenie. Musicie nauczyć się kochać Mnie bezwarunkowo, tak jak Ja was kocham. Uklęknijcie przede Mną w adoracji i módlcie się. Módlcie się z calego serca i proście by Moje laski zstąpiły na was. Mam dla was wiele prezentów. Obsypię was łaskami, obsypię was Moją miłością jak nigdy wcześniej. Ufajcie Mi. Chodźcie w posłuszeństwie i przestrzegajcie Moich przykazań. Bądźcie dla innych świadkami tego, co dla was zrobiłem i nadal robię w waszym życiu. Liczę na was, że będziecie służyć i walczyć o miłość. Pozostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Shalom

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Orędzie z Ontario | Otagowane: | 1 Comment »