Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Doświadczenia pielgrzymów, uczestników pielgrzymki „Radość Wspólnoty”

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 marca 2013

królowa1„Radość Wspólnoty” to nazwa pielgrzymki, która miała miejsce w Medziugorju w dniach od 22 do 25 lutego. Wśród licznych pielgrzymów spotkaliśmy panią Bernardovą z Czech, która nam powiedziała, że już od ponad półtora roku dostawała zaproszenia do Medziugorja od różnych osób.
„Teraz w końcu zdecydowałam się przyjechać. Moja córka jest chora i będzie miała trudną operację, przyjechałam głównie z tego powodu. Nie widziałam jeszcze wiele w Medziugorju, ale w tym miejscu już odczuwam wielką miłość.” Gabrijela Struharova mówi, że Medziugorje całkowicie zmieniło jej życie. Przywiozła jedną grupę pielgrzymów. „Wcześniej byłam ateistką, ale tak samo byłam ciekawa. Raz byłam u widzącej Vicki, to była pora objawienia, ale ja tego nie wiedziałam a otrzymałam wielką łaskę. Wtedy zrozumiałam, że rzeczywiście coś tutaj jest. Po Nowym Roku spotkałam się przypadkowo w Pradze z jedną panią z pielgrzymki. Powiedziała mi, że opiekuje się bezdomnymi i biednymi. Powiedziałam jej, że medziugorska parafia przygotowuje pielgrzymkę i że musimy coś uczynić. Potem przychodzili do mnie ludzie, którym o tym opowiadałam.” Chorwatka Maja opowiedziała nam o doświadczeniu swojego głębokiego wewnętrznego nawrócenia, które przeżyła w ubiegłym roku w Medziugorju. Przyjazd do Medziugorja z większą grupą biedniejszych pielgrzymów jest owocem jej żywej wiary i pragnienia, aby uczynić coś dla miłości Matki Bożej, której [to miłości] doświadczyła. „U większości pielgrzymów, uczestników tej pielgrzymki i parafian, którzy ich przyjęli, odczuwało się jakieś wyjątkowe dobro i miłość, która przenosiła się z jednych na drugich” – podkreśla Maja.
Źródło: centrummedjugorje.pl
Reklamy

Komentarzy 25 to “Doświadczenia pielgrzymów, uczestników pielgrzymki „Radość Wspólnoty””

  1. Marcin said

    Witam Was! Znów mam do Was prośbę 🙂 Tym razem chodzi o orędzia „Ostrzeżenie”. Jestem osobą dość wstydliwą, nie lubię być w centrum uwagi i dlatego chociaż raz proszę o modlitwę w następującej intencji. Jestem jednym z pewnie ok. 150 studentów na roku. Chciałbym ich powiadomić o ostrzeżeniu, które jak wszyscy wiemy jest już bliżej niż dalej. Zamierzam napisać krótki post, który ma ich zachęcić do przeczytania chociaż raz jednego z orędzi. Potem wierzę, że Duch Święty zrobi swoje 🙂 Tak też mówił Pan Jezus, że kto raz przeczyta te orędzia to będzie do nich powracał przynajmniej z ciekawości. Was proszę o modlitwę, abym otrzymał chociaż trochę odwagi w sytuacji, gdy zostanę zaatakowany za rozpowszechnianie tych orędzi, tak abym nie wstydził się iść na następny wykład 🙂

    • Agnieszkaaa said

      A może spróbuj to zrobić anonimowo. Po co od razu wystawiać się na pośmiewisko (skoro przypuszczasz, że tak się pewnie stanie).
      Znajdź sposób na anonimowe rozpowszechnianie orędzi.
      Ale też uważaj, ostrzeżenie wiadomo, że nastąpi (wiemy z innych objawień), natomiast co do autentyczności orędzi z Irlandii nie byłabym taka pewna.

    • Weronika said

      Marcinie wydrukuj adres strony, rozloz to w roznych miejscach, nie musisz sie podpisywac pod tym z imienia. Ja przypadkowo znalazlam ten adres na internecie. Reszta w rekach Boga. Pomodle sie za ciebie oczywiscie. Gdyby ktos cie chcial atakowac to powiedz, ze ma wolna wole i jak chce moze to czytac, ale nie musi. Mnie uderzyla wielka milosc emanujaca z tych oredzi, ale sa i tacy ktorzy walcza z nimi z wielka determinacja. Jest tak wiele roznych oredzi a oni uczepili sie akurat tych. Nie chcesz nie czytaj, wolna wola, ale my ktorzy je czytamy tez mamy wolna wole dana nam od Boga.

  2. szczepan said

    https://www.virustotal.com/en/url/f68cbf69aec8032a19ba89d89def0d40890683a962124fb78adfcd2a102936bf/analysis/1362149334/

    Klikajcie proszę na zieloną buźkę – to znaczy, że uważacie, iż ten blog nie zagraża bezpieczeństwu komputerów, osób przeglądających go.

  3. Tuptusia said

    Kto jeszcze nie zaczął czytać „24 Godziny Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa ” zapisanych przez Luisę Piccarretę, to jest już najwyższy czas żeby zdążyć przed Wielkim Tygodniem.

  4. Wera said

    Matka Boża z Medjugorie w dniu 14.04/1982r powiedziała: „Musicie wiedzieć, że szatan istnieje. Kiedyś stawił się przed tronem Boga i prosił o pozwolenie na kuszenie Kościoła przez pewien okres czasu, z zamiarem zniszczenia go. Bóg pozwolił szatanowi na wystawianie Kościoła na próbę przez jeden wiek, ale dodał: „Nie zniszczysz go!’. Ten wiek, w którym żyjecie, jest w mocy szatana, lecz kiedy urzeczywistnią się tajemnice, jakie wam powierzyłam, jego moc zostanie zniweczona… ” Diabeł mógł szkodzić Hiobowi na tyle, na ile mu Bóg pozwolił. Hiob pomimo wielu cierpień nie zwątpił w miłość Boga i Bóg potem mu to wynagrodził sowicie. Podobnie Jezus przed Męką powiedział do Apostołów, że szatan otrzymał pozwolenie przesiania ich wiary jak ziarna Łk 22,31. Diabeł jest księciem tego świata, ale nie królem. Jest zbuntowanym ale poddanym stworzeniem

    • ciekawski2 said

      a kiedy dokladnie mija ten 1 wiek?

      • Ewa DM said

        Tu znajdziesz odpowiedź
        http://www.obory.com.pl/?a=aktualnosc&typ=17&id_item=759
        i modlitwy, jak bardzo na czasie:
        MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY
        O chwalebny Święty Michale Archaniele, Książę i Wodzu wojsk Niebieskich, pogromco szatana i duchów nieczystych, potężny Obrońco Kościoła świętego, okryj nas swoimi skrzydłami i chroń przed nieprzyjaciółmi naszego zbawienia.
        Niech będzie Bóg uwielbiony za to, że Cię obdarzył tak wielką mocą i chwałą, że Twoje imię stało się największym po imieniu Jezusa Chrystusa i Maryi Dziewicy i godnym szczególnej czci. Zechciej łaskawie wspierać nas nadprzyrodzonymi darami, którymi Bóg Cię obdarzył.
        Niech Twoje imię chroni nas od niebezpieczeństw, pozwala powstać z upadków, pociesza w utrapieniach, umacnia wśród trudnych doświadczeń i będzie tarczą obronną przeciwko piekielnym nieprzyjaciołom za życia i w godzinę śmierci.
        O Święty Michale Archaniele, Ty, który jesteś Najwyższym Przywódcą wojsk Niebieskich i Opiekunem Kościoła świętego, broń nas nieustannie przed nieprzyjaciółmi naszej wiary. Amen.
        MODLITWA ZA PAPIEŻA
        O chwalebny Św. Michale Archaniele, Książę pełen mocy, potężny Opiekunie Kościoła katolickiego i szczególny Obrońco następcy Św. Piotra, do Ciebie, po Trójcy Świętej i Maryi Dziewicy, kierujemy nasze błagania w obecnych trudnych chwilach, które uciskają Ojca Świętego.
        Wyślij Aniołów Bożych, by Go oświecały, pocieszały, wspierały i umacniały w nieustannej walce, którą toczy przeciwko Niemu piekielny nieprzyjaciel. Spraw, by serce Papieża doznało pociechy, widząc, jak kwitnie sprawiedliwość i pokój wśród wiernych, jak rozszerza się wiara w świecie i jak pomnażają się dzieła dobroci i miłosierdzia ku większej chwale Bożej. Amen.

  5. Adrian said

    23.02.2013, 11:50 – Tak, Moje Słowo jest dla wszystkich, ale zaangażowanie się w propagowanie Moich Orędzi wiąże się z ogromną odpowiedzialnością

    Moja szczerze umiłowana córko, daję światu Księgę Prawdy dla każdej duszy, w każdym narodzie. Jest to Dar dla ludzkości, ale pamiętaj o tym:

    Daję ci, Moja córko, wyłączne prawo do decydowania, jak ona ma być tłumaczona, rozpowszechniana i publikowana, aby chronić to Dzieło. Wszystko, co dotyczy publikacji tych Orędzi może być wykonane jedynie za twoją zgodą. Takie jest Moje życzenie, a każdy człowiek, który nie przestrzega Moich wskazówek przekazywanych tobie i publikuje Moje Orędzia dla zysku, nie ma Mojego Błogosławieństwa.

    Tak, Moje Słowo jest dla wszystkich, ale zaangażowanie się w propagowanie Moich Orędzi i to w jaki sposób jest publikowana Księga Prawdy wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Darowizny nie są potrzebne, ponieważ wpływy z książek muszą być wykorzystane do finansowania druku pozostałych książek oraz kosztów publikacji we wszystkich językach.

    Ty, Moja córko, będziesz stale atakowana za posłuszeństwo Mi w tej sprawie. Zostaniesz oskarżona, że próbujesz czerpać zyski z tego Dzieła, choć będziesz wiedziała, że to jest nieprawdziwe i niemożliwe.

    Ci, którzy w tej sprawie, będą cię najbardziej atakować, to ci, którzy chcą zyskać lub skorzystać w jakiś sposób na Moim Słowie i będą źli, gdy nie pozwolisz im na nadzór tego Dzieła.

    Z związku z tym oświadczam, że nikomu nie dano prawa do rozpowszechniania Mojego Świętego Słowa w formie książki – tylko tobie, Moja córko. Jednak pod Moim Przewodnictwem możesz udzielić pozwolenia, tym, którzy proszą, aby ci pomóc za pośrednictwem stron internetowych i przez drukowanie dokumentów. Ale mogą to zrobić tylko wtedy, kiedy starają się o to i otrzymują od ciebie pozwolenie na takie działanie.

    Moje Słowo jest Święte i z pełnym szacunkiem należy traktować Moje życzenia i polecenia dla ludzkości. Wy, Moi wyznawcy, musicie postępować tak, jak Mój prorok Maria was prosi i szanować jej prośby w odniesieniu do publikacji Moich Orędzi. Atakując ją z powodu tego Dzieła, obrażacie Mnie, waszego Jezusa.

    Zostaniecie poproszeni, Moi wyznawcy, abyście wypełniali Moją Świętą Wolę przez cały czas, bez względu na to, jaka będzie sytuacja. Prowadzę Moją córkę Marię. Ona została wybrana, jako prorok końca czasu. Mówię przez nią. Jej głos staje Moim. Jej smutek i ból są Moimi. Jej miłość do innych jest Moją miłością. Jej radość pochodzi z Mojego Najświętszego Serca. Jej ręka jest prowadzona przez Moją. Jej rozumienie sposobu, w jaki chcę, aby Moje Słowo zostało usłyszane, pochodzi ode Mnie.

    Moja córka otrzymała te Dary z Nieba nie bez powodu. Słuchajcie tego, co ona wam mówi, gdyż możecie być pewni, że to będzie pochodziło ode Mnie.

    Wasz Jezus

    http://www.paruzja.info/luty-2013/933-23-02-2013-11-50-tak-moje-slowo-jest-dla-wszystkich-ale-zaangazowanie-sie-w-propagowanie-moich-oredzi-wiaze-sie-z-ogromna-odpowiedzialnoscia

  6. Józef Piotr said

    Normatywy Masońskiej Mszy Świętej ? A od kiedy na to przyawolono/

    http://www.pch24.pl/wenezuelski-ksiadz-odmowil-udzielenia-komunii-sw–kleczacej-kobiecie,12867,i.htm

  7. Józef Piotr said

    A tutaj wszystko pod ROZWAGĘ !!!!
    http://marucha.wordpress.com/2013/03/01/soborowy-grzech-pierworodny/#more-30759

  8. w.g. said

    Marcinie jesteś nieśmiały,ale odwazny. Zrob to, bo Pan Jezus prosi o rozpowszechnianie Oredzi w jednej z modlitw krucjaty. W imie Jezusa znos kpiny i wypelnij swoja misje dla Niego. Ja takze czuje podobnie i przygotowalam tekst w języku polskim i angielskim. Przesylam do znajomych z prośbą o dalsze przesylanie. Na razie nie znam reakcji i efektow, ale dzialam. Chetnie uzycze tekstów.
    Tuptusia-dzieki za 24- godziny Meki…Jest to piekne !

    MARANA THA !!!

  9. apostolat said

    Świadectwo rycerki Eli z Głuchołaz „Trafiony – zatopiony”

    Nie wiesz z kim mamy do czynienia

    Sytuacja, którą opisuję zdarzyła się w pociągu relacji Łagiewniki-Kraków.
    W wagonie – nie podzielonym przedziałami – było dosyć dużo ludzi. Usiedliśmy z Łukaszem (rycerzem) naprzeciw starszego pana, z tych nazywanych „wczorajszy” czy „na kacu”.
    Za nami wszedł mężczyzna z krzyżem w rękach, ozdobionym kwiatami – takim, który niesiony jest przez pielgrzymów na czele kolumny. Usiadł za nami po przeciwnej stronie. Nasz pan „wczorajszy” zaczął głośno drwić z niego. Kpiny były coraz bardziej natarczywe… Łukasz pokazuje mi dyskretnie, żebyśmy się przesiedli. Odpowiadam mu cicho: „Nie wiesz z kim mamy do czynienia?” Zostajemy!

    Patrząc na tego człowieka, prowadzę niemy monolog: „I co, taki jesteś mocny? Wczepiłeś się w tego biednego, słabego człowieka i chcesz zrobić zadymę, i nas wypłoszyć. Widzisz… wciąż siedzimy i człowiek do którego kierujesz te obrzydliwe słowa, też nie reaguje. Jesteś za słaby, bo my jesteśmy mocni miłością miłosierną Jezusa Chrystusa, który pokonał szatana. I tak ty zostaniesz tu pokonany”.
    Kolejny atak został skierowany w naszą stronę. Mężczyzna zwrócił się do nas z pytaniem: „A wy jesteście z tamtym?”
    Powiedziałam, że nie, ale to samo nas łączy. Oczy mężczyzny jak dwa sztylety wbiły się w moje oczy i popłynęły słowa o… naszej głupocie, o nieznajomości życia itp. A ja patrząc mu w oczy spokojnie obalałam jego zarzuty mówiąc o naszym pokoju w sercach, o miłości i opiece Bożej.
    Równocześnie „mówiąc” wewnętrznie do złego ducha: „I tak przegrasz, bo miłość zawsze wygrywa, a ty już przegrałeś, bo od tego dnia będę się modliła za tego biednego człowieka, którym manipulujesz. I tak do końca rozmowy to trwało”.
    Ów człowiek z agresji przeszedł na użalanie się nad swoim losem i zaczął nam opowiadać o trudnych, nieraz tragicznych chwilach życiu. Stał się nieszczęśliwym pogubionym człowiekiem.
    Słuchając moich słów życzliwych i przyjacielskich coraz bardziej „otwierał się” przed nami. I kiedy przygotowywaliśmy się do wyjścia powiedział: „Szkoda, że wysiadacie” i dodał „Szczęść Boże”. Odpowiedziałam: „Do widzenia – życzę panu Błogosławieństwa Bożego”.
    Czekaliśmy przy drzwiach, aż pociąg wjedzie na stację. W tym czasie Łukasz powiedział mi: „Chciałem mu dać obrazek ze św. Faustyną, ale bałem się, że zacznie przeklinać”.
    Wzięłam do niego ten obrazek i szybko podeszłam do tego mężczyzny, i powiedziałam: „Jest taka piękna dziewczyna, która chce panu pomóc”. Podałam mu obrazek. Wziął. Popatrzył z rozrzewnieniem. Przytulił i schował do małej kieszonki „na sercu”. Rozczulił mnie ten widok. Pocałowałam go w czoło i powiedziałam: „Ona na pewno panu pomoże”. Pociąg wjeżdżał na stację a ja szczęśliwa i lekka wewnętrznie, miałam ochotę śpiewać i tańczyć.

    Długo jeszcze pulsowała we mnie ta radość. I to nie tyle, ze zwycięstwa nad złym [duchem], ale z przemiany tego człowieka – z jego otwartego serca tulącego św. Faustynę.

    MRMSJ Elżbieta z Głuchołaz

    http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/pl/dzielmy-sie-wiara/swiadectwa/2296-2-wiadectwa-rycerki-eli-z-guchoaz-pn-trafiony-zatopiony

  10. apostolat said

    Tadeusza Mazowieckiego nienawiść do Żołnierzy Wyklętych
    Data publikacji: 2013-03-01

    Znany historyk dr Sławomir Cenckiewicz ujawnia na łamach miesięcznika „Historia Do Rzeczy” mało znane fakty z życia czołowego demoliberalnego autorytetu moralnego – Tadeusza Mazowieckiego. Okazuje się, że w mrocznym okresie stalinizmu późniejszy premier wzywał do rozprawienia się z Żołnierzami Wyklętymi i niepodległościową emigracją. (więcej…)

    Read more: http://www.pch24.pl/tadeusza-mazowieckiego-nienawisc-do-zolnierzy-wykletych,12926,i.html#ixzz2MJlCoujO

    • Józef Piotr said

      On też wzywał osądzania na śmierć Biskupa Kaczmarka z Kielc. Tak samo postępował podczas procesu Ksieży Z Kurii Krakowskiej gdzie wielu skazano na śmierć i dlugoletnie więzienia.
      Plugawe życie polskojezycznego….

  11. asiaj said

    Bóg Ojciec: Wrze teraz walka pomiędzy Moją Hierarchią a państwem bestii

    czwartek, 14 marca 2013, godz. 11.38

    Moja najdroższa córko, Niebiosa płaczą z boleści w tym straszliwym dniu, przepowiedzianym tak bardzo dawno temu.

    Cała ludzkość stanie teraz wobec największego ze wszystkich oszustw, dokonanego przez bestię.

    Łzy Mojego Syna, którego śmierć na Krzyżu dała Moim dzieciom wolność, wylewane są obecnie, w tym czasie gehenny, na cały świat.

    Mój Gniew jest na razie przyhamowany, ale Moja Furia jest wielka. Bardzo szybko oszustwo stanie się wyraźne dla tych wszystkich wyznaczonych przez Mojego Syna, aby prowadzili Jego owczarnię na ziemi.

    Wrze teraz walka pomiędzy Moją Hierarchią a państwem bestii. To będzie bolesne, ale wkrótce kara — która nastąpi po okresie tych nikczemnych prześladowań, zaplanowanych zgodnie ze spiskiem bestii i jej kohorty — zgładzi tę gangrenę.

    Za wzywam wszystkie Moje dzieci, aby zwróciły się do Mojego Syna i położyły w Nim w tym czasie całe swoje zaufanie.

    Bądźcie odważne, Moje maleństwa, gdyż ten ból potrwa krótko. Ci, którzy podażą za bestią i fałszywym prorokiem, otrzymają wewnętrzny wgląd z Mocy Mej Dłoni — aby ich zawrócić z powrotem do Serca Mojego Syna. Jeżeli odrzucą oni ten Dar, są wówczas zgubieni i będą cierpieć te same męczarnie, które czekają oszusta, który zostanie wrzucony do czeluści na wieczność.

    Koronacja fałszywego proroka będzie celebrowana wszędzie przez Masońskie organizacje, które planują ostatnie etapy prześladowań wszystkich Moich dzieci.

    Ci, którzy będą odprawiać (Mszę Świętą) z nim, a którzy nie będą tego świadomi, z czasem odczują nawet więcej bólu niż ci, którzy już znają Prawdę.

    To musi się wydarzyć, ale wyczekujcie teraz z odwagą i nadzieją objawienia się Chwalebnego Panowania Mojego Syna.

    Musicie nieustannie ślubować swoją wierność Mojemu umiłowanemu Synowi i odmówić przyjęcia kłamstw. Jeżeli kiedykolwiek zostaniecie poproszeni o uczestnictwo w nowej Mszy, to wiedzcie, że będzie ona największym przekleństwem, jakim szatan kiedykolwiek posłużył się przeciwko Moim dzieciom.

    Wiedzcie, że Niebo was poprowadzi, a gdy przyjmiecie ból z godnością, pomożecie Mojemu Synowi spełnić ostateczne przymierze.

    Wasz umiłowany Ojciec

    Bóg Najwyższy

  12. Krzysztof said

    Wyszperane……

    Czy to prawda?

    nie było ani jednego miejsca oficjalnej celebracji Mszy św. w klasycznym rycie rzymskim. ??????

    Kardynał odnosił się też niechętnie do księży, którzy chcieli wyglądać jak księża i na co dzień chodzić w sutannie),

    Nie da się wszystkiego ukryć!!!!!!

    JP II bis?

    Ogólnie rzecz ujmując poglądy papieża Franciszka zdają się być dużo bliższe poglądom i stylowi bycia Jana Pawła II, niż Benedykta XVI. Wszyscy trzej są konserwatystami w kwestiach moralno-obyczajowych, natomiast Franciszek, w przeciwieństwie do Benedykta XVI, jest nieprzychylny tradycyjnej liturgii i nie przywiązuje wielkiej wagi do kwestii zachowania sacrum w liturgii (w jego archidiecezji Buenos Aires, mimo wydanego przez Benedykta XVI Motu Proprio uwalniającego starą Mszę, nie było ani jednego miejsca oficjalnej celebracji Mszy św. w klasycznym rycie rzymskim. Kardynał odnosił się też niechętnie do księży, którzy chcieli wyglądać jak księża i na co dzień chodzić w sutannie), brał za to udział w kontrowersyjnych (a z punktu widzenia prawa kościelnego, które zakazuje „wspólnoty w czynnościach świętych” z innowiercami, wręcz skandalicznych) spotkaniach międzywyznaniowych i międzyreligijnych. (Na tym filmiku można zobaczyć np. jak ubrany w jarmułkę zapala świecę na chanukiji podczas łączonych obchodów żydowskiej Chanuki i chrześcijańskiego Bożego Narodzenia).

    Mając świadomość tego, że papież po wyborze może obrać inny kurs, niż czynił to wcześniej jako kardynał, na chwilę obecną można mimo to zgadywać, że styl pontyfikatu Franciszka będzie ciepły, skromny, akcentujący potrzebę pomocy bliźniemu i okazjonalnie okraszony spotkaniami w niesławnym „duchu Asyżu”, krótko nie było ani jednego miejsca oficjalnej celebracji Mszy św. w klasycznym rycie rzymskim. bardzo „janopawłowy”.

    Być może podczas pontyfikatu papieża z Argentyny ujawnią się i inne polskie tropy, jako że do znajomości z kardynałem Bergoglio, przyznał się prezes USOPAŁ, Jan Kobylański.

    http://www.mojanorwegia.pl/czytelnia/papiez_z_konca_swiata.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: