Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Homilia Księdza Carlosa z dnia 3.02.2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 marca 2013

Tylko w swojej ojczyźnie może być prorok tak oczerniany ( Ojczyzna to Kościół Jezusa )

Jesteśmy wezwani do tego by być znakiem sprzeciwu. Żyjemy w świecie wygody. Prawdę osiąga się często drogą zmagania a nawet wojny. My nie chcemy się zmierzyć  ze swoją prawdą o swoim życiu.

Jesteśmy przyzwyczajeni by wypełnić swoją wole , by nie zmierzyć się nigdy ze swoją prawdą, nie chcemy pozwolić Jezusowi by zainterweniował w nasze życie .

Nadejdą czasy gdy zechcą zamknąć usta wszystkich proroków. Aby wszystko było tak samo tzn, byle jakie bez smaku. Uspakajamy sobie sumienie faktem że współcześni prorocy są fałszywi. Zabijają proroków, wyśmiewają , oczerniają bo nie chcą słyszeć prawdy o sobie, nie chcą burzyć swojego dotychczasowego ułożonego życia.  

Polecam wszystkim wysłuchać tego kazania. Ono jest  do nas i o nas. O nas którzy jesteśmy oczerniani, wyśmiewani przez różnych wrogów kościoła.

Kazanie obowiązkowe do przesłuchania

 

Reklamy

Komentarzy 31 to “Homilia Księdza Carlosa z dnia 3.02.2013”

  1. kooool said

    3 marca Żywot świętej Kunegundy, cesarzowej
    http://dialogsercamilosci.eu/?p=1080,
    Podejrzenie, rzucone na Kunegundę, było bardzo bolesne, ale jak wspaniały dała przykład chrześcijańskiej miłości! Miała w ręku wszelką moc do zemsty, mogła swych nieprzyjaciół zniszczyć, zdeptać, nawet sam lud domagał się śmierci oszczerców, ale święta Kunegunda, pomna słów Zbawiciela, który kazał się modlić: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, jak również słów Zbawiciela: „Ojcze odpuść im (bluźniercom), bo nie wiedzą, co czynią!” wszystkim wspaniałomyślnie przebaczyła. A jakże się dzieje między nami? Skargi, procesy, zemsty, – oto, co się dziś prawie wszędzie dzieje. Trzeba pamiętać, że od oszczerstw i prześladowań nikt nie jest wolny, zwłaszcza jeśli zajmuje wyższe stanowisko. Tym większą zato ma zasługę gdy prześladowcom swoim przebaczy.

  2. Dawid said

    Co najmniej milion osób uczestniczyło w Lizbonie i w trzydziestu innych miastach Portugalii w demonstracjach przeciwko polityce oszczędnościowej konserwatywnego rządu, która według liderów związkowych doprowadziła do zapaści gospodarczej .

    Komentatorzy portugalskich stacji radiowych i telewizyjnych ocenili, że fala demonstracji zorganizowanych pod hasłem „Niech spada trojka!”, była najbardziej masowym od dwóch lat wystąpieniem przeciwko realizacji antykryzysowych zaleceń Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego realizowanych w Portugalii.

    Od zobowiązania rządu premiera Pedro Passosa Coelho do wprowadzenia w życie drastycznych cięć budżetowych trojka uzależniła udzielenie Portugalii pomocy antykryzysowej w wysokości 78 miliardów euro w maju 2011 r.

    Liczba „17,6 proc.” – tyle wynosiło pod koniec lutego bezrobocie w Portugalii – wymalowana była na wielu transparentach niesionych przez demonstrantów.

    Sobota nieprzypadkowo została wybrana przez porozumienie portugalskich central związkowych na przeprowadzenie demonstracji. Tego dnia przybyli z kolejną wizytą do Portugalii przedstawiciele trojki, aby ocenić postępy polityki cięć w wydatkach mających zmniejszyć deficyt budżetowy.

    Przewidywane pogłębienie recesji gospodarczej, według prognoz rządowych trzeci rok z rzędu przyniesie spadek PKB. W tym roku – o 2 proc.

    W Lizbonie tłum demonstrantów, wśród których byli również ludzie w mundurach wojskowych, gromadził się od godziny 16 (17 czasu polskiego) pod pomnikiem markiza de Pombal, wielkiego 18-wiecznego reformatora gospodarki portugalskiej, skąd pochód ruszył szeroką Avenida Liberdade, aleją Wolności, w dół ku handlowemu śródmieściu stolicy położonej nad Tagiem.

    Na centralnym jej placu, monumentalnym placu Handlu, odbył się wielki wiec protestacyjny. Uczestnicy demonstracji zorganizowanej – podobnie jak w całym kraju – pod hasłem „Niech spada trojka!”, szli śpiewając popularną pieśń „Grandola vila morena”, która stała się w kwietniu 1974 roku hymnem bezkrwawej rewolucji goździków (położyła kres panowaniu rządu faszystowskiego i wojnie kolonialnej w afrykańskich koloniach Portugalii).

    Liderzy na wiecach, którymi kończyły się pochody protestacyjne w całej Portugalii, domagali się ustąpienia koalicyjnego rządu prawicowej Partii Socjaldemokratycznej.

    Oprócz masowych redukcji etatów, zwolnień i obniżek płac, rząd zapowiedział na bieżący rok generalne podniesienie podatków, dalsze posunięcia prywatyzacyjne i ogólną „reformę państwa”, która ma przynieść w sumie 4 miliardy euro oszczędności budżetowych.

    Demonstracje poparcia dla portugalskiego ruchu organizowanego pod hasłem „Niech spada trojka!” zapowiedzieli również związkowcy w Londynie, Bostonie, Paryżu, Madrycie i Barcelonie.

    • Szejk said

      jeśli gowin i schetyna odejdą i utworzą swoje partie nie wstępując do żadnej innej i będzie znaczyło tylko to, (tusk nie widząc szansy dotrwania do końca roku bo schrzanił budżet do tego stopnia że kaski zaczyna brakować na wyplaty dla wszystkich) że będzie konkurencją dla PISu i SP byleby im zabrać głosy i utrwalić władze w taki sposób by nie dopuścić do osądzania złodziei i w ten sposob tusk zabezpieczy swój zad .
      wiosną tuska nie będzie, ani schetyny ani gowina ani żadnego peowca i żadnego peselowca, rozliczymy to całe łatajstwo i wszystkich mędrców III RP tych z polityki i mediów. Ta ciemnota i sprzedawczyki co Nami rządzą zapomnieli o historii , że Polacy najbardziej cenią Wolność .
      W bankach, ubezpieczalniach, sklepach, marketach , hipermarketach, mediach rządzi nomenklatura komuchów z postsolidaruchami z okrągłego stołu wyciskając z Polaków i pracowników ostatnie grosze i siły, robią z Nas wariatów , narzucaja nam plany wmawiając ze to dla dobra pracowników by wiedzieli od czego zależy praca w danej firmie a do tego nad nami stoi od 24 lat nadzór PIP-owy, by szeregowy kowalski nie mógł nic powiedzieć zlego o swoim pracodawcy ,że ma umowę śmieciowa, ze musi pracowac non stop bez wytchnienia a piękni aktorzy wychwalają te krwiopijcze zakłady pracy (marek konrad, olbrychski, fronczewski , okrasa itd).
      juz czas najwyższy przegonic biedronki, lidle, banki, ubezpieczalnie i postawić zaklady oparte na chrześcijaństwie znak krzyża na każdym budynku, msza św codzienna , kształtowanie młodzieży i starszych w duchu patriotycznym BÓG HONOR OJCZYZNA.

      • Halina said

        masz racje ….flustracja wyplywa szerokim strumieniem …….dochodzimy do takiej sytuacji ze tylko rżnac tylko walka tylko wyciac wszystkich ……ale Jezus przygotowal inna droge zaufajmy Mu i prowadzmy boj rozancem ….to jedyna droga………jak wygladałby teraz swiat gdyby w raju nie wpuszczono szatana……z pewnoscia dobze by sie zylo………..szkoda ze w tak trudnej i ciezkiej rzeczywistosci przyszlo nam zyc…..komu mamy podziekowac za ten los…..

  3. Dawid said

    W ciągu pierwszych 6 tygodni tego roku ok. 500 zawodowych wojskowych greckiej armii wystąpiło o zwolnienie ze służby. Uznali, że ich płace po obcięciu o 50 proc. dokonanym w ub. roku w związku z kryzysem gospodarczym nie wystarczą na utrzymanie rodziny.

    Jak napisał grecki dziennik „Kathimerini”, liczba ta wskazuje, że w bieżącym roku napłyną do dowództwa greckich sił zbrojnych tysiące podań o demobilizację.

    W całym ubiegłym roku na odejście z wojska zdecydowało się 1100 oficerów i podoficerów.

    Greccy wojskowi mają prawo wystąpić o demobilizację po 25 latach służby, a w czasie pokoju dowództwo nie może odmownie odpowiedzieć na prośbę o zwolnienie ze służby.

    Oprócz drastycznych cięć płacowych w wojsku na gwałtowny wzrost liczby napływających wniosków o zwolnienie ze służby wpłynął projekt znacznej redukcji wojskowych emerytur.

    Od 2009 roku żołd zawodowego żołnierza został zmniejszony o 50 lub więcej procent, a bardzo wysokie do niedawna zarobki naczelnego dowódcy greckich sił zbrojnych – o 79,8 proc.

    Obecnie żołnierz zawodowy w Grecji zarabia na początku służby netto 700 euro miesięcznie, porucznik – 900 euro, a naczelny dowódca – 1800 euro.

    Wydatki na uposażenia wojskowych zostaną w Grecji zmniejszone w tym roku o 78 milionów euro, a w następnym roku – o dalsze 88,2 mln euro.

    Licząca nieco ponad 10-milionów ludności Grecja ma proporcjonalnie jedną z największych armii na świecie. Liczy ona 160 000 ludzi, z czego ponad połowa to zawodowi wojskowi.

    Na każdy tysiąc mieszkańców przypada 15 wojskowych służby czynnej, podczas gdy w USA – 4,6, a w Hiszpanii – 2,7.

    Grecja, kraj, którego gospodarka znajduje się już od sześciu lat w recesji, wydaje na cele obronne 2,1 proc swego PKB

  4. kara said

    czemu ja takiej mowy nie słyszę w kościołach w Świdniku ?

    • jarek said

      Ten kapłan jest zapewne z Neokatechumenatu. W jego kazaniu jest kilka utartych zwrotów, które powtarzane są w kółko. Oni są uczeni, by w kazaniach silnie oddziaływać na emocje. W odpowiednim momencie podnoszą głos, pokazują palcem na krzyż i rzucają przykłady z życia rodzinnego i zawodowego. Zawsze tak samo.
      Mam duży szacunek do Drogi, jednak ostrzegam przed silnym modernizmem w liturgii oraz nauce. Można ponieść szkodę na duszy i na psychice, ale jednak wielu ludzi ocaliło swoje życie dzieki tej fomacji.

      • Andrzej said

        …. nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni ….

      • jarek said

        @Andrzej
        Mówię ze swojego wieloletniego doświadczenia, aby pomóc moim braciom i siostrom uniknąć pułapki, jaka się kryje w modernistycznych grupach kościelnych.
        Pan Jezus przebaczy komunię na rękę i brak klękania. Ale rozregulowaną psychikę i sumienie niektórzy leczą latami. A bywa, że się odwracają od Boga.
        Każdy ma wolną wolę, ale niech wie, z czym igra.

      • Andrzej said

        Nie wątpię w Twoje doświadczenie, jednak mimo wszystko musimy pozostawić osądzanie/ocenianie, Temu, który zna nasze serca lepiej niż my sami.
        Pokój i Dobro 🙂

      • lechstanislaw said

        We wszystkim a także i tu potrzeba roztropności. Jest obowiązkiem napomnienie brata jeśli ten błądzi, jakże tego dokonać bez oceny jego postępowania ?
        Myślę że różnica między sądem a oceną odnosi się przede wszystkim do tego czy wydajemy wyrok czy nie oraz przez jaki pryzmat oceniamy postępowanie innych, czy przemawia przez nas pycha i poczucie wyższości czy potrzeba serca wynikająca z miłości.

        Podczas pisania tego i poszukiwania cytatów o napominaniu wzajemnym natknąłem się na poniższy tekst wobec którego można jedynie zachować milczenie i posłuchać:

        Z orędzia Ojca Świętego Benedykta XVI na Wielki Post 2012 r:


        «Troszczenie się» o brata oznacza również, że dbamy o jego dobro duchowe. W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na pewien aspekt życia chrześcijańskiego, który jak mi się wydaje, popadł w zapomnienie – upomnienie braterskie z myślą o zbawieniu wiecznym. Dzisiaj na ogół podchodzi się z dużą wrażliwością do kwestii opieki i miłości w kontekście dobra fizycznego i materialnego innych, natomiast niemal całkowicie pomija się milczeniem duchową odpowiedzialność za braci. Inaczej jest w Kościele pierwszych wieków i we wspólnotach cechujących się prawdziwie dojrzałą wiarą, którym na sercu leży nie tylko cielesne zdrowie brata, ale także zdrowie jego duszy, ze względu na jego ostateczne przeznaczenie. W Piśmie Świętym czytamy: «Strofuj mądrego, a będzie cię kochał. Ucz mądrego, a będzie mądrzejszy, oświecaj prawego, a zwiększy swą umiejętność» (Prz 9, 8-9). Sam Chrystus mówi, żeby upominać brata, który grzeszy (por. Mt 18, 15). Czasownik oznaczający upomnienie braterskie – elenchein – to ten sam, który odnosi się do prorockiej misji chrześcijan, jaką jest piętnowanie pokolenia tych, którzy ulegają złu (por. Ef 5, 11). Tradycja Kościoła zaliczyła «upominanie grzeszników» do dzieł miłosierdzia duchowego. Ważną rzeczą jest ocalenie tego aspektu miłości chrześcijańskiej. Nie należy milczeć w obliczu zła. Mam tu na myśli postawę tych chrześcijan, którzy przez szacunek dla człowieka lub po prostu z wygodnictwa dostosowują się do powszechnie panującej mentalności, zamiast przestrzegać swych braci przed tymi sposobami myślenia i postępowania, które są sprzeczne z prawdą i nie prowadzą do dobra. Upomnienie chrześcijańskie nie jest jednak nigdy formułowane w duchu potępienia czy oskarżenia; wypływa zawsze z miłości i miłosierdzia i rodzi się z prawdziwej troski o dobro brata. Apostoł Paweł pisze: «Gdyby komuś przydarzył się jakiś upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie» (Ga 6, 1). W naszym świecie, przesyconym indywidualizmem, trzeba odkryć na nowo, jak ważne jest upomnienie braterskie, aby razem podążać do świętości. Nawet «prawy siedmiokroć upadnie» (Prz 24, 16) – mówi Pismo Święte – a wszyscy jesteśmy słabi i niedoskonali (por. 1 J 1, 8). Wielką przysługą jest zatem pomaganie i akceptowanie pomocy w postrzeganiu w prawdzie samych siebie, aby doskonalić własne życie i postępować bardziej prawidłowo drogą Pana. Zawsze potrzebne jest spojrzenie, które miłuje i koryguje, zna i uznaje, rozeznaje i przebacza (por. Łk 22, 61), jak Bóg uczynił i czyni w stosunku do każdego z nas. ”

        http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/messages/lent/documents/hf_ben-xvi_mes_20111103_lent-2012_pl.html

    • Krzysztof said

      Bo nie masz odwagi udac sie do jednego ,czy drugiego proboszcza i powiedziec co myslisz na ten temat.
      To dzieki biernej postawie takie mamy kazania.

    • Krzysztof said

      Jesli chcesz posluchac prawdziwych kazan,to oto jedno z nich.

      http://pl.gloria.tv/?media=408267

      A tu jest tyle,ze na rok wystarczy i jeszcze zostanie.

      http://christusvincit-tv.pl/

      • Krzysztof said

        Demonki jak zwykle palentaja sie bez celu, jak to Demonki
        wskazuja kciukiem skad sa.

      • jarek said

        Też polecam. To są bardzo wartościowe kazania, które nasycą duszę, pouczą rozum i dadzą wzrost wierze. Bez tanich trików i socjotechniki.
        Tylko uwaga. Grozi nawróceniem. Oglądanie na własną odpowiedzialność.

  5. Dawid said

    Czyżby szykowała się afera porównywalna z Amber Gold? Poszkodowanych osób może być bardzo wiele, w tym te wielokrotnie najsłabsze ekonomicznie – emeryci. O sprawie pisze „Dziennik”.

    W Polsce bardzo rozpowszechniła się możliwość otrzymania dodatkowych świadczeń finansowych w zamian za przekazanie po śmierci swojego mieszkania. To tzw. odwrócona hipoteka, bardzo rozpowszechniona na zachodzie.

    Problem w tym, że w naszym kraju nie działa prawo chroniące tych, którzy zdecydowali się wejść w odwróconą hipotekę, w wyniku czego z dnia na dzień można zostać bez dachu nad głową.

    Z chwilą zawarcia umowy własność mieszkania przechodzi na firmę wypłacającą rentę. Emeryt mieszka w cudzym mieszkaniu. Z chwilą bankructwa takiej firmy osoby starsze zostaną wyeksmitowane na bruk – mówi „Dziennikowi” Jerzy Jankowski, przewodniczący Krajowej Rady Spółdzielczej.

    W tym wszystkim najbardziej dziwi opieszałość władz centralnych, w tym koalicji rządowej, która potrafi być szybka i sprawna, np. w sprawie paktu fiskalnego. Prace nad prawnym zabezpieczeniem osób, które zdecydowaly się na program odwróconej hipoteki i końca tych prac wciąż nie widać.

    Ta zwłoka przypomina trochę sytuację przed aferą Amber Gold. Wtedy też ostrzeżenia na nic się zdały i mnóstwo osób potraciło z dnia na dzień swoje wkłady.

    – Trzeba zrobić Ustawę zanim wybuchnie afera w stylu Amber Gold – ostrzega Jankowski.

  6. Kier said

    „Może wyda owoc” – drzewo figowe z dzisiejszej Ewangelii, moje życie.

    Niekiedy czujemy się tak niepotrzebni, jakbyśmy jedynie „wyjaławiali ziemię”. Tyle lat i zupełnie brak owoców naszej pracy, podejmowanych postanowień, nawrócenia.

    Bóg jednak daje nam czas, wciąż daje nam czas. Dzisiaj, jutro i ile będzie trzeba, żebyśmy zaczęli wierzyć, że nie ma bezwartościowego życia czy nieważnego człowieka.

    Dany nam czas jest dowodem, że Bóg nie przestaje mieć nadziei i chce czekać.
    ————————————————————————————————————–

    Wydać owoc

    Bóg w człowieku umieścił wielkie zdolności czynienia dobra. Każdy z nas jest jak drzewo w sadzie, zdolne wydać owoc. Drzewo jednak może żyć dla siebie i nie musi troszczyć się o owoce. Jemu owoc nie jest potrzebny. Drzewu wystarczy troska o zdrowe korzenie, o gruby pień, o piękną koronę gałęzi, o szumiące liście i ewentualnie kwiaty. Dla drzewa owoce są niepotrzebne, owoce są dla innych…

    Egoista jest właśnie przykładem takiego nieurodzajnego drzewa. Żyje wyłącznie dla siebie. Wyjaławia ziemię, żyje kosztem innych, nie dając w zamian za to nic. I tej postawy Bóg nie toleruje. Jak ogrodnik wycina nieurodzajne drzewo, tak Bóg wycina i odrzuca człowieka nie żyjącego dla innych. Ta zamknięta postawa jest groźniejszą chorobą duszy niż słabości przejawiające się w różnych grzechach i upadkach. Ona też będzie najmocniej napiętnowana w dniu sądu. „Byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; (…) przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; (…) chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie” /Mt 25, 42-43/. Ludzie „nieużyteczni”, tzn. nie żyjący dla innych, zostaną przez Boga odrzuceni, wycięci jak nieurodzajna figa.

    Chrystus wzywa do nawrócenia. Na czym ten proces polega? Na wyzwoleniu tkwiącej w człowieku siły twórczej. Tworzenie daje człowiekowi szczęście. Obserwujemy to na każdym kroku. Dziecko cieszy się, gdy potrafi samo sklecić pierwszy domek z klocków, i wzywa stojących, by podziwiali jego dzieło. Chce się dzielić swoim szczęściem. Podobnie cieszy się lekarz, któremu udało się opanować chorobę u pacjenta, czy matka, której udało się upiec dobre ciasto. Twórczość jest ściśle związana z dobrem, a radość twórcy zmierza do uszczęśliwienia innych. Prawdziwa twórczość otwiera człowieka na innych. Człowiek chce się podzielić z kimś swoją radością tworzenia.

    Nawrócony to człowiek, który wykrzesał z siebie ogień twórczości i zaczął tworzyć dobro dla innych. To nieurodzajna figa, którą udało się obudzić, by wydała pierwsze owoce. To ten, kto potrafi uśmiechać się sercem, widząc dokonane przez siebie dobre dzieło.

    Chrystus przybył, by wykrzesać z naszych serc tę twórczą siłę czynienia dobra. Jest to jedyna droga do naszego uszczęśliwienia. Odwrócić uwagę od siebie i zacząć żyć dla innych. Radość tych, którzy są obdarowani naszą radością, rozświetli mroki naszego serca i wypełni je szczęściem.

    Nie chodzi o wielkie dzieła. Nawrócenie może mieć miejsce w tej godzinie, teraz. Wystarczy, że podejdziemy do kogoś, by mu pomóc. Może to być żona, mąż, dzieci, ojciec, sąsiad, kolega w pracy. Wystarczy, że on stanie się dla ciebie ważniejszy niż ty, że przez chwilę zajmiesz się nim, by mu pomóc. Już nie jesteś nieurodzajny. W ciągu dnia takich owoców może być wiele — a radość twoich bliskich opromieni twój trud.

    Przyzwyczailiśmy się do ograniczania nawrócenia jedynie do porzucania nałogów — pijaństwa, nieczystości, kradzieży, do pojednania, przebaczenia uraz… W Ewangelii natomiast chodzi o coś znacznie głębszego: o otwarcie na innych, o odwrócenie uwagi od siebie i zwrócenie jej na otoczenie, o zajęcie się nie sobą, lecz drugim człowiekiem. Takiego nawrócenia potrzebuje wielu, bardzo wielu.

    Ks. Edward Staniek

    (Mateusz) 03.03.2013

  7. Szejk said

    od niedawna Polska ma zmieniony hymn

  8. Szejk said

  9. Szejk said

    http://www.youtube.com/user/wybierzpolske

  10. Halina said

    Z radością wysłuchałam tego kazania i ciesze sie że Boza jasność że Duch Sw wypełnia serce kapłana i robi on to co powinien nakierunkowuje uwage człowieka na to co dobre słuszne prawidłowe odrywa od przyjetych schematów materializmu…To jest to co jest zadaniem kościoła wskazywac droge do Boga …By kazdy mógł włączyc do swojego życia czynnik łączący z Bogiem

    • Józef Piotr said

      W calości podzielam twoje odczucia.
      Kazanie Ks. Karlosa porzadkuje myśli.
      I drugie; Jeśli Pan Bog jest u czlowieka na Właściwym miejscu – To wszystko jest na wlaściwym miejscu.

      • Jarek said

        Jeśli Ci się podoba kazanie, to idź na katechezy Drogi, a potem wejdź do wspólnoty. W ten sposób będziesz słuchać podobnych homilii nawet do 2-3 razy w tygodniu i zapewniam Cię, że większość z nich będzie równie poruszająca i „porządkująca myśli”.

  11. Halina said

    A odnośnie słów krytyki i uprzedzen które wyczytałam wcześniej…………Prosze nie mieszać pojęć bo ….neokatechumenat robi wszystko by odciąć człowieka od Boga i zadawalać sie miłością własną czynieniem tego co człowiekowi radość sprawić może nie patrzac na Chrystusa łamiąc Jego nauke ———–a ten kapłan mówi o miłaści wypływającej z miłości Chrystusa i zacheca do podjecia sie zmian które powinien każdy przeprowadzić w swoim sercu by zjednoczyć sie z Chrystusem Królem i wraz z Nim budować nową prawidłową rzeczywistość ——-Bog zapłać za tak budujące i naprowadzające kazanie

    • Jarek said

      Neokatechumenat ma swój kod porozumiewania się, który się łapie od razu, jeśli wiadomo, na co zwrócić uwagę. W homilii od razu to się rzuca w oczy, chociaż osoba nieosłuchana z tym wcześniej nie zauważy.

  12. Michał A. said

    Tak w Neokatechumenacie mają swój kod porozumiewania się, to się nazywa Charyzmat, Miłość, Wdzięczność do Kościoła… Papierze Paweł VI, Jan Paweł I, bł Jan Paweł II i Benedykt XVI, uznali że neokatechumenat jest ważnym narzędziem w ręku Boga dla człowieka naszych czasów. Znam mnóstwo ludzi którzy pokochali Boga i Kościoła dzięki wspólnoty neokatechumenalne, dzisiaj pracują na misjach i cierpią z Chrystusem, rodzą dzieci i ich wychowują, są posłuszni biskupom, rodzą się tam powołania, ratuje się małżeństwa… to naprawdę mi wystarczy. Na 700% mi wystarczy. Jeżeli owoce są dobre to drzewo też jest. Pozdrawiam serdecznie.

  13. Halina said

    no to neokatechumenum jest dobre czy zle ….bo juz wogule nic nie rozumie …..czy jest to wzorowaniu sie na Jezusie , czy jest to narzucanie Chrystusowi swojej woli i zmuszanie Go do tego by to przyjal bo innej formy nie otrzyma ……

  14. Halina said

    bo jezeli to praca na rzecz kosciola którego wizje sami sobie kreujemy to jest zle ….to jeszcze jedna błędna droga do nikad ……to budowa kosciola w oderwaniu od Chrystusa Krola …..ja pozostaje przy Chrystusie chce dla Niego pracowac … przeciez Swiadkowie jahwe tez mowia o Jezusie ale blednie i takze maja swoich zwolennikow i ich tez trzeba uwazac ze dobrze robia bo maja powolania cos mi tu nie pasuje ……prosze wyprowadzic mnie z tej dezorientacji

  15. zaboric said

    Dlaczego dorzucamy zwątpienie w mądre słowa ? Czy prawda może być poddana zwątpieniu ? Czy już wszyscy poszaleli ,żeby wątpić w to co dobre?
    Czy to ,co było w kazaniu przekazane , jest złem? Jaki jest cel tego , który sieje w rzuconym ziarnie kąkol ?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: