Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Nadesłał czytelnik

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 kwietnia 2013

Kochani
Bardzo wszystkich Was dziś  proszę o dar Modlitwy  za bardzo, bardzo bliską memu sercu Osobę .

Została pobita prawie na śmierć w odwecie za dobro, które czyni, nawraca  i ratuje ewangelizując setki rodzin – tak Bóg ułożył jej życie.
Więcej nie mam na razie prawa pisać

Ma uszkodzenie  czaszki , możliwe że wszedł kawałek kości  w mózg, wyrwane włosy, w ciężkim stanie nerki, wątrobę trzustkę i śledzionę, cala strasznie zmasakrowana wręcz.
Trudno mi to pisać – mogę was tylko błagać o wsparcie choć kilka dni modlitwą by wyszła z tego

Osoba pod wpływem złego z nienawiści za jej dobro biła tak żeby zabić , nie żeby pobić.
Proszę Was kochani i dziękuję Wam z góry, Bóg zapłać stokrotnie za Wasz dar Modlitwy.
Z Bogiem

Advertisements

komentarze 54 to “Nadesłał czytelnik”

  1. MD said

    Brakuje mi słów żeby wyrazić to co czuje po odczytaniu tej prośby i napisać jakikolwiek komentarz….. Obiecuję modlitwę.

  2. Anka said

    +
    Matko Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana wraz z Męczennikami Pańskimi pospiesz na pomoc skatowanemu dziecku bożemu a oprawcom wyjednaj opamiętanie i szczery żal.
    Zdrowaś Maryjo…

  3. Aneta said

    Różaniec przez tydzień obiecuję . Dobry Boże otrzyj łzę i ulżyj w bólu Twojemu dziecku.

  4. wiesia said

    Modląc się w intencji Tej osoby i prosząc o uzdrowienie i uratowanie Jej życia,módlmy się o odnowę moralną naszego narodu.Oddaję Ją Matce Bożej i kornie proszę o ratunek życia dla Niej,ale i o przemianę serca Jej sprawcy(sprawców).
    Modlitwa o odnowę moralną narodu
    Bogurodzico Dziewico, Królowo i Matko naszego narodu! Jednoczymy się przy Tobie w ufnej modlitwie i dziękujemy Ci za wszystko, co uczyniłaś dla naszej Ojczyzny, za to, że nas obroniłaś i nie pozwoliłaś nam zginąć. Dziękujemy Ci, że obudziłaś nasze sumienie narodowe.
    Poznaliśmy, Matko, jak głębokie rany w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym pozostawiły nasze słabości, grzechy i nałogi. Jesteśmy świadomi, że są one jedną z przyczyn trudnej sytuacji, którą dziś przeżywamy.
    Zwierciadło sprawiedliwości! Daj nam łaskę zrozumienia, że odnowę narodu trzeba zacząć od własnego serca. Spraw, abyśmy nie poprzestali na oskarżaniu innych i wyliczaniu ich przewinień.
    Ucieczko grzesznych, ulecz nasze sumienia, daj nam poznać wszystkie nasze winy, wielkie i małe. Pomóż zerwać z grzechem i obojętnością. Uchroń nas od niewiary, która jest źródłem wszelkiego zła. Tym, którzy swe siły i zdolności poświęcają walce z Bogiem, udziel łaski nawrócenia.
    Daj opamiętanie nietrzeźwym, którzy tak poniżają w sobie godność człowieka i marnują wspólne dobro narodu.
    Matkom i ojcom przypomnij odpowiedzialność za dar rodzicielstwa, aby nikt w naszej Ojczyźnie nie podnosił ręki na bezbronne życie, bo krew niewinnych woła z ziemi do Boga.
    Uratuj nas przed zepsuciem moralnym, które odbiera narodowi siłę ducha i prowadzi do ruiny.
    Naucz nas poszanowania mienia społecznego, abyśmy nigdy nie przywłaszczali sobie i nie marnowali tego, co jest wspólnym dobrem wszystkich dzieci Ojczyzny.
    Obroń nas przed rozbiciem i niezgodą społeczną, aby żadne podziały nie osłabiały naszej wewnętrznej spoistości.
    Matko Miłosierdzia, pomóż szczególnie tym, którzy daleko odeszli od Boga, którzy przez grzech odwrócili się od Niego. Spraw, aby przez szczerą skruchę i spowiedź powrócili do Twojego Syna. Pomóż tym, którzy nie mają odwagi przystąpić do konfesjonału. Doprowadź do pojednania z Bogiem naszych braci z najdalszych dróg, z najbardziej powikłanych sytuacji życiowych. Ratuj tych, którzy utracili nadzieję i nie mają siły dźwignąć się z grzechu.
    Matko dobrej przemiany! Stajemy przed Tobą w całej prawdzie i błagamy Cię, uproś nam łaskę wewnętrznego odrodzenia. Wiemy, że jako dzieci narodu polskiego możemy liczyć tylko na Chrystusa i na Ciebie. Nie pomoże nam nikt z zewnątrz. Musimy dźwignąć się sami. W sobie musimy znaleźć siłę do głębokiej, moralnej odnowy narodu. Gdy będziemy mieli czyste serce i czyste ręce, nie zwycięży nas nikt, bo sam Bóg będzie naszą mocą.
    Maryjo, uratuj każdego człowieka w Polsce dla Chrystusa. Na okup za tę wielką łaskę przyjmij nas wszystkich, oddanych Tobie w macierzyńską niewolę miłości. Dajemy Ci całkowite prawo posługiwania się nami, aby uratowani zostali wszyscy nasi bracia, aby odmieniło się oblicze polskiej ziemi, aby prawdziwie była ona królestwem Twoim i Twojego Syna.
    Amen.

    • black.elizz said

      Amen.
      Piękna modlitwa.

    • wiesia said

      Dzisiaj mija 8 lat od śmierci Kogoś,kto dla nas bardzo dużo zrobił za swego życia tu na ziemi.Teraz uprasza dla nas łaski w Niebie.Proszę Cię błogosławiony Janie PawleII uproś łaskę dla Tej osoby,która została bestialsko pobita,aby TA TRAGEDIA OTWORZYŁA OCZY NASZEMU SPOŁECZEŃSTWU NA TO CO BOSKIE.

      • Weronika said

        Amen. Pamietam 8 lat temu, w przeddzien smierci Jana Pawla II , kosciol zapelniony po brzegi, rozaniec , ktory przyniosl nam ukojenie w bolu…Wszyscy bylismy tacy zrozpaczeni , ale jednoczesnie umocnieni…Blogoslawiony Janie Pawle II wstaw sie za te biedne Boze dziecko,tak skrzywdzone przez zlego aby dobry Bog dal mu cud uzdrowienia. Panie Ty wszystko mozesz, niechaj Twoja wola sie stanie…Amen

        • Dzieckonmp said

          Jan Paweł II jest moim ulubionym błogosławionym. Wszystkie Jego pielgrzymki do Polski sprawiły że w te dni stawałem sie podróżnikiem i jeździłem za nim po Polsce. Jak miałem trudności albo ważne wydarzenia to modliłem się tymi modlitwami co Jan Paweł II myśląc o Nim. Zawsze to wszystko wychodziło na dobrze.

      • Weronika said

        Pamietam jak nasz ukochany Jan Pawel II przyjechal do Toronto w 2002 roku. Podziemny przystanek kolejki miejskiej byl wypelniony grupami pielgrzymkowymi z calego swiata. Piesni religijne przeplatajace sie ze soba we wszystkich jezykach…setki tysiecy mlodziezy idacej na Dowsview , miejsce spotkania z Ojcem Swietym…wieczorne spotkanie pelne radosci i modlitwy…W nocy wszyscy mlodzi pielgrzymi nocowali tam na miejscu w oczekiwaniu na poranna Msze swieta o 9 rano…Zerwala sie potezna burza, z piorunami. Chciano juz ewakuowac wszystkich, ale jakos sie udalo pozostac tam….tony deszczu i blota. Rano potezny wiatr i zacinajacy deszcz, ale trzeba bylo tam byc…Gdy tylko Ojciec swiety pojawil sie tego poranka, wszystko ucichlo…wyszlo slonce i nastal tak piekny dzien, ze trudno opisac…

  5. lucek said

    Prosze podaj intencje do Modlitwy Rozancowej w Radio Maryja oraz do Apelu Jasnogorskiego a takze zamow Msze swieta w swpjej Parafii.
    Mozesz podac prosby do Zgromadzenia Zakonnego o modlitwe.
    Zdrowas Maryjo …)))
    Pod Twoja Obrone …)))
    Kroluj nam Chryste !!!

  6. serce333 said

    Dołączam do Modlitwy z Wami. Ta Osoba jest bardzo zacna i robi wielkie Dobro, walcząc o każdą Duszę. Wzbudza wielką nienawiść złego, a więc módlmy się razem, kiedy kto ma czas o ochronę duchową dla niej i o Łaskę dojścia do pełnego zdrowia.
    Z Bogiem.

  7. Wiktoria said

    Сhociaz trwa okres Zmartwyswstania i radosci ofiaruje za ta dusze jakies wyrzeczenie. Rowniez poprosilam klauzurowuch siostr o modlitwe. Tych, co wlasnie zycie swe poswiecili, by ratowac swiat swa modlitwa i ofiara.

  8. jarek said

    :’-(

    Będę pamiętał w mojej modlitwie.
    Niedługo wybije godzina 15.00…

  9. Halina said

    Polecam Bozej opacznosci tą osobę i prosze o jej uzdrowienie ….Zawsze ile razy westchnę do Boga tyle razy będe prosić o łaskę zdrowia ..Serdecznie współczuje i jednocze sie w bólu ….Trudne do pojęcia jest to co robi przeklęty szatan..Nie może oderwać człowieka od Jezusa bo szczerze ukochało Go serce i chce dla Niego pracować , to niszczy ciało by uniemożliwić mu realizacje Jego zadań…Ta osoba teraz bardzo cierpi i nawet teraz pracuje dla Jezusa bo to z Jego powodu znosi te cierpienia i w każdej chwili moze powiedzieć przyjmij Jezu me cierpienie niechaj Tobie słuzy ……Może na wzór Jezusa powiedziec —-wybacz im Ojcze bo nie wiedą co czynią —-i wówczas przekreślić plan szatana by zabić miłość szczerość prawde a wprowadzić nienawiść ….bo w takim bólu i przy takiej niesprawiedliwosci trudno ostać sie milości……Ja będe modlić sie by miłość zwyciężyła i otocze modlitwą tego co to zrobił by odezwało sie sumienie w nim z wielkimi wyrzutami i doprowadziło do naprawienia jego serca by już nigdy nikomu nie czynił krzywdy lecz włączył sie w budowe nowej prawidłowej rzeczywistości…A tego pobitego otocze modlitwą by mógł wybaczyć i na wzór Jezusa walczył z szatanem….By otrzymal łaskę uzdrowienia i chęć dalszej pracy dla radości Boga……Niechaj Bog Wszechmogący ma go w swojej opiece ….Twojej Woli Jezu Chryste Królu oddaję tego pobitego i jego los i przyszlość składam w Twoje ręce….Niechaj będzie tak jak Ty życzysz sobie tego ,Proszę niechaj dalszy ciąg wydarzen będzie uzależniony od Twojej woli…….Prosze o informacje o losie pobitego chce wspierac go modlitwą caly czas…..

  10. Przykra sprawa, polecam dla bliskich tej osoby modlitwę nowenną pompejańską. Jak odmawiać tutaj:

    http://pompejanska.rosemaria.pl/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska/

  11. paty said

    Boze Moj, moje serce krwawi i lzy same sie cisna! Przywroc zdrowie i nie dopusc do zwwtpien

  12. Weronika said

    Telegram do Świętego Józefa w nagłej potrzebie, czyli Triduum odprawiane w jednym dniu dla wybłagania szybkiego ratunku. Podane modlitwy można odmówić trzykrotnie w ciągu dnia: rano w południe i wieczorem. Jeśli jest to sprawa bardzo pilna, np. wyjednanie nawrócenia dla niebezpiecznie chorej osoby, wówczas można odprawiać to nabożeństwo w trzech godzinach następujących po sobie.

    MODLITWA

    Święty Józefie, ofiaruję Ci miłość Jezusa i Maryi, jaką żywią ku Tobie . Ofiaruję Ci też uwielbienia, hołdy wdzięczności i ofiary, jakie Ci wierni złożyli przez wieki aż do tej chwili. Siebie i wszystkich drogich memu sercu oddaję na zawsze Twej Świętej opiece. Błagam Cię dla miłości Boga i Najświętszej Maryi Panny, Twej oblubienicy, racz nam wyjednać łaskę ostatecznego zbawienia i wszystkie łaski nam potrzebne, a szczególnie tą wielką łaskę… (tu wymienić intencje). Pośpiesz mi na ratunek, Święty Patriarcho, i pociesz mnie w tym strapieniu. O Święty Józefie, Przyjacielu Serca Jezusa, wysłuchaj mnie.

    Ojcze nasz …Zdrowaś Maryjo…
    Chwała Ojcu…

    Ojcze Przedwieczny, ofiaruje Ci Przenajświętszą Krew, Serce i Oblicze Twego Jednorodzonego Syna, wszystkie cnoty i zasługi Matki Najświętszej i Jej Przeczystego Oblubieńca Świętego Józefa oraz wszystkie skarby Kościoła Świętego na wyjednanie łaski ostatecznego zbawienia i łask nam potrzebnych a szczególnie tej …dla NN…

    O Józefie, ratuj nas w życiu, śmierci, w każdy czas!

  13. Ewa DM said

    Bolesne tajemnice Różańca o zdrowie dla tej kobiety. Oby jej cierpienie wybłagało łaskę nawrócenia oprawcy.

  14. Malgosia said

    Boże, proszę Cię za naszych chorych w rodzinie, za przyjaciół i znajomych…

    Spójrz na cierpienia ich ciała i duszy, i okaż im miłosierdzie.
    Spraw by doznali potęgi Twojej dobroci i w zdrowiu, i radości mogli wrócić do normalnego życia. Póki jednak chorują, wzmocnij w nich głęboką ufność wobec Twych ojcowskich zamierzeń
    i pomóż im poddać się Twojej woli.

    Nam, ich bliskim i znajomym, pomóż otoczyć ich
    serdeczną opieką i zrozumieniem.

    Panie Jezu, który za życia tak chętnie spełniałeś prośby o
    uzdrowienie, i my polecamy Ci naszych chorych.
    Maryjo, uzdrowienie chorych, weź ich w matczyną swą opiekę.

  15. asek said

    Ja rowniez bede sie modlic 10- ka przez. 1 tydzien za to pobite Boze Dziecko.
    Pan Jezus czuwa nad to osoba.
    Z Panem Bogiem!!!!

    • serce333 said

      Niech Cię Jezus błogosławi i każdego kto odmówi choćby jedną Modlitwę z serca za to kochane Dziecko Boże, tak zmaltretowane za ratowanie innych.
      Z Bogiem

    • Dorota said

      Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twego Syna, miej miłosierdzie dla Twojego dziecka. Amen.
      Będę pamiętać o niej w modlitwie. Z Bogiem!

  16. Krzysztof said

    Nie oczekujmy od fanatyków, że zmienią swoje zdanie w oparciu o racjonalne myślenie.

    Dlaczego fanatyk , jest fanatykiem?

    Dzieje się tak dlatego, ponieważ fanatyk nie posiada zdolności obiektywnego poznania istniejącej rzeczywistości.

    Jest to spowodowane tym, że ciągle wykonuje czyjeś polecenia.

    W związku z tym nie została wykształcona zdolność widzenia w Prawdzie i oceny ze względu na Prawdę.

    Dlatego fanatyka stać na przestępstwo i jest on przekonany, ze Bóg za takie zachowanie go nagrodzi.

    Fanatyk nie był by fanatykiem, gdy by umiał racjonalnie myśleć.

    Dla fanatyków nie do pojęcia jest sytuacja, w której wolny rozumny człowiek może oceniać postępowanie innych ze względu na ich uczynki , a nie ze względu na szatę, czy zajmowaną pozycję, stanowisko.

    Fanatyk musi być komuś posłuszny, gdyż nie umie inaczej funkcjonować.

    Wolny człowiek może popierać postępowanie innego człowieka, ale ze względu na prawdę którą
    w danym momencie głosi, a nie ze względu na innych, którzy tak postępują.

    Kościół Katolicki, to nie instytucja, gdzie musowo dochować ślepego posłuszeństwa osobom,
    którym Bóg powierzył jakieś zadnia. Niestety dla fanatyka jest to zbyt trudne, by mógł to pojąć.

    Bój o prawdę dopiero się rozpocznie, to tylko preludium.
    Dlatego pewnie chodzi o to ,aby odciąć możliwość wzajemnej komunikacji i oceny na bieżąco.

    Fanatyk może znać treść Ewangelii, ale Ducha Ewangelii nie rozumie.

    Nie można krzywdzić innych ludzi, tylko dlatego, ze myślą inaczej niż my.

    Można się z nimi nie zgadzać, ale wszelkie działanie w oparciu o tzw. prawo świeckie i wynikające
    z tego prawe konsekwencje, jest działaniem obrzydliwym i wstrętnym.

    Nie ma to nic wspólnego z Jezusem Chrystusem i Jego nauka.

    Skoro dla mnie takie postępowanie jest obrzydliwe, to co Bóg może powiedzieć, jeśli widzi co jest w sercu człowieka.
    Czytasz fanatyku , lecz nie starasz się zrozumieć znaczenia słów Miłości , które Jezus Chrystus nam objawił.

    Potrzeba skruszenia kamiennego serca i zastąpienia sercem Jezusa Chrystusa.
    Zastanów się lepiej i pomyśl, czy tak by postąpił Jezus Chrystus.
    Jak można mówić , ze kocha się Boga, jak w tym samym momencie dokucza się bliźniemu.

    Wiedz jednak, ze nie istnieje zbiorowa odpowiedzialność, lecz indywidualna.
    To z miłości, lub jej braku będziesz rozliczany.

    • Halina said

      Krzysztofie —Tutaj właśnie dotykamy sedna sprawy , tego co wydażyło się w raju na wskutek ingerencji szatana i uległości adama i ewy jego podstępowi…Człowiek za szatana namową skupil uwagę na tym przed czym przestrzegał Bóg ..I wydawać by się mogło że to czyn małej wagi ,,a jakie duże i bolesne są konsekwencje tego…Ten fanatyk którego tak nazywasz to nic innego jak człowiek w błędzie który skupił swoją uwage na realizacji zadania zlecanego przez szatana ,,i ten czyn wydawać by sie mogło że jest dobry to konsekwencje i następstwa są przekraczające ludzką wyobrażnie bo są pomocne szatanowi do zrealizowania jego planów i pociągają za sobą lawine wydarzeń….Modlitwa wiara ufność miłość Boga to droga która sprowadza pomoc z Nieba by serce brało do realizacji zadania zlecane przez Boga…..Znamy sposób samoobrony więc módlmy sie by jaknajwiecej było w działaniu Jezusa bo to On wyprowadza wszystko i wszystkich z tego w czym pogrążył podstępem szatan…To jest nasza praca by naprawionym było to co zepsół przeklęty szatan Tylko CHRYSTUS KRÓL moze wyprowadzić człowieka i świat z tego w czym pogrążył szatan . Dlatego szatan tak bardzo walczy o to by człowiek nie oddał władzy KRÓLOWI JEZUSOWI lecz by sam rozwiązywał swoje problemy , bo wtedy ma pewne zwycięstwo a człowiek pewne zniewolenie i pobyt w piekle….Teraz jest czas by zablokować droge szatanowi więc służmy Jezusowi jako KRÓLOWi ,trwajmy w Bożej prawdzie dostosowujmy sie do zaleceń z Nieba bo to jedyna droga prowadząca do Nieba

  17. jowram said

    Nadużycia przy rozdawaniu i przyjmowaniu Komunii świętej.

    W poprzednich swoich rozważaniach na temat kultu dla Najświętszej Eucharystii zatrzymałam się tylko na sposobie przyjmowania Komunii świętej. Teraz chcę zwrócić uwagę na inny aspekt przyjmowania i rozdawania Komunii świętej – mianowicie na nadużywanie funkcji nadzwyczajnych szafarzy.

    Wszystko, co dzieje się w czasie liturgii w mniejszy lub większy sposób przyczynia się do ugruntowania wiary w Rzeczywistą Obecność lub do jej zaniku. Zatrzymajmy się więc tylko na problemie świeckich szafarzy. Wprowadzenie tej funkcji na szeroką skale okazało się bardzo niebezpieczne dla wiary. Takie stwierdzenie jest w pełni uzasadnione – potwierdzają to lata praktyki, szczególnie w krajach zachodnich, gdzie nadużycia są bardzo duże. To, że u nas jeszcze nie ma aż tak wielkich nadużyć nie powinno nas ani uspakajać, ani usypiać. Z roku na rok tych nadużyć jest coraz więcej, a wierzących w Rzeczywistą Obecność – coraz mniej.

    Najpierw powołam się na pewne dokumenty Magisterium. Robie to z dwóch powodów – by pokazać, że to, o czym będzie dalej, nie jest moje „widzimisię”, a ma oparcie w dokumentach, a po drugie – by przypomnieć, że każdy z nas ma obowiązek dbać o szacunek dla Najświętszej Eucharystii. (wszelkie podkreślenia i wytłuszczenia w cytowanych tekstach są moje)

    Z instrukcji Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Redemptionis sacramentum z 25 marca 2004 r.:

    183. Stosownie do możliwości każdego, wszyscy mają obowiązek wykazywać szczególną troskę o chronienie Najświętszego Sakramentu Eucharystii przed brakiem szacunku i wszelkiego rodzaju deformacjami oraz o dokładne usuwanie wszystkich nadużyć. Ten poważny obowiązek, zlecony wszystkim członkom Kościoła i każdemu z osobna, należy wypełniać z wykluczeniem wszelkiego względu na osobę.

    Z Kodeksu Prawa Kanonicznego:
    Kan. 212
    § 2. Wierni mają prawo, by przedstawiać pasterzom Kościoła swoje potrzeby, zwłaszcza duchowe, jak również swoje życzenia.
    § 3. Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje im prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła, oraz – zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby – podawania go do wiadomości innym wiernym.

    Zacytujmy teraz dokument zezwalający na ustanowienie funkcji nadzwyczajnych szafarzy. Tym dokumentem jest Instrukcja Świętej Kongregacji ds. Kultu Bożego, wydana 29.01.1973 r., zatytułowana Immensae caritatis. Zarządza ona użycie nadzwyczajnych szafarzy w przypadkach rzeczywistej konieczności. Oto lista tych przypadków:
    a/ gdy nie ma księdza, diakona lub akolity;
    b/ gdy w/w nie mogą dysponować Komunią Św., ze względu na inną posługę pasterską, chorobę lub zaawansowany wiek;
    c/ gdy liczba wiernych pragnących Komunii Św. jest tak znaczna, iż odprawianie Mszy albo rozdawanie Eucharystii poza Mszą nadmiernie by się przedłużyło.
    Instrukcja zastrzega , iż:
    Ponieważ uprawnienia te przyznaje się tylko dla duchowego dobra wiernych i w przypadkach rzeczywistej konieczności, księża winni pamiętać, iż nie są on zwolnieni z obowiązku rozdawania Eucharystii wiernym, którzy w sposób uprawniony tego żądają, a w szczególności, z zanoszenia i rozdawania jej chorym.
    Wyraźnie widać, że wyżej wymienione warunki spełnione mogą być tylko w krajach misyjnych, i to nie wszędzie. Jeśli bowiem w kraju misyjnym jest grupa katolików nie za bardzo liczna i zamieszkująca niewielkie terytorium – nie widać potrzeby wprowadzania nadzwyczajnych szafarzy.

    Praktyka jednak jest inna. Wprowadzono ich w wielu krajach katolickich, co przyczyniło się natychmiast do spadku powołań. Co gorzej – pozwolono również kobietom rozdawać Komunię, ale o tym będzie mowa niżej.

    W Polsce ostatnio jest coraz więcej nadzwyczajnych szafarzy. Zaznaczmy, że nie ma w ogóle takiej potrzeby. Według statystyk, publikowanych przez KAI, jest u nas około 30 000 księży diecezjalnych i zakonnych. Są oczywiście takie parafie, gdzie jest nadmiar księży i takie, gdzie mogłoby być jednego czy dwóch więcej. Nie ma jednak nie obsadzonych parafii. Skąd więc tak nagminne stanowienie nadzwyczajnych szafarzy?

    Dla przykładu do parafii św. Dominika na Warszawskim Służewie, która obejmuje Osiedle Nad Dolinką należy około 20 000 mieszkańców. Parafia św. Dominika jest parafią przyklasztorną i jest w niej bodajże 26 (dwudziestu sześciu) czynnych ojców (nie liczę starszych i chorych). Jeśli według statystyk liczba dominicantes wynosi maksymalnie około 40% – to na jednego kapłana przypada około 320 wiernych. Znowu licząc według statystyk communicantes jest około 140 – 160 osób na kapłana. Są to obliczenia według najwyższych wskaźników. Prawdopodobnie w rzeczywistości jest ich mniej. I w tej parafii działa aż sześciu nadzwyczajnych szafarzy! Z jakiego powodu? Nawet jeden to za dużo, a sześciu?

    A co na ten temat dokumenty Kościoła?

    List Jana Pawła II Dominicae Cenae(1980 r.):

    Dotykanie konsekrowanych hostii, a także rozdawanie ich własnymi rękoma, jest właśnie przywilejem wyświęconych.

    W innym miejscu w tym samym liście Jan Paweł II przypomina, że:
    Nie wolno zapominać o najważniejszym urzędzie kapłanów, którzy zostali konsekrowani przez ich święcenia dla reprezentowania Chrystusa Kapłana: z tego względu ich ręce, jak również ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednimi narzędziami Chrystusa. Poprzez ten fakt, tj. jako szafarze świętej Eucharystii, oni pierwsi biorą odpowiedzialność za święte hostie, ponieważ jest to pełnia odpowiedzialności. Ofiarują oni chleb i wino, konsekrują je, a następnie rozdają święte hostie tym uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjmować.

    Przytoczmy jeszcze cytat z Instrukcji Inaestimabile Donum (1980):

    (…) Te pozytywne i napełniające otuchą aspekty nie mogą jednakże przytłumić niepokoju, z jakim obserwuje się najrozmaitsze i częste nadużycia, o których dowiadujemy się z różnych stron świata katolickiego; pomieszanie funkcji, zwłaszcza gdy chodzi o posługę kapłanów i o rolę świeckich (odmawianie razem z kapłanem Modlitw eucharystycznych, wygłaszanie homilii przez świeckich, rozdzielanie Komunii św. przez świeckich, gdy mogą to czynić kapłani); pogłębiające się zatracenie poczucia sacrum (zarzucanie stroju liturgicznego, sprawowanie Eucharystii bez uzasadnionej konieczności poza kościołem, brak czci i poszanowania wobec Najświętszego Sakramentu, itd.); uznawanie kościelnego charakteru liturgii (używanie tekstów prywatnych, mnożenie Modlitw eucharystycznych bez aprobaty kościelnej, wykorzystywanie tekstów liturgicznych do celów społeczno – politycznych). W tych przypadkach mamy do czynienia z rzeczywistym fałszowaniem liturgii katolickiej: “fałszerzem byłby, kto by w imieniu Kościoła sprawował Kult Boży wbrew sposobowi ustanowionemu powagą Bożą przez Kościół i uświęconemu zwyczajowi”(7).

    Takie są dokumenty – jednoznacznie jest powiedziane – tam gdzie nie ma prawdziwej potrzeby – nie wolno stanowić nadzwyczajnych szafarzy. Prowadzi to do zatracenia poczucia sacrum, do upadku wiary, spadku powołań kapłańskich, dezorientacji wiernych. Jednym słowem – prowadzi to do protestantyzacji Kościoła.

    Ale szafarze (nadzwyczajni) są i jest ich coraz więcej. W niektórych diecezjach biskupi nawet nakazują proboszczom wskazania mężczyzn na szafarzy i określają ich liczbę. Proboszczowie są w trudnej sytuacji – albo muszą narazić się biskupowi, albo być wiernymi zarządzeniom Magisterium. I w większości wypadków decydują się na szafarzy. Jest to zrozumiałe (co nie oznacza, że prawidłowe). Biskup jest blisko i może przenieść na gorszą parafię, a Magisterium jest daleko… Przypomina się stare ruskie powiezienie: Bóg wysoko, car daleko, a tu trzeba słuchać pana…

    Proboszczowie szafarzem z różnym skutkiem szukają mężczyzn, którzy wyrażą zgodę na bycie nadzwyczajnym. Zdarza się, że nie mogą znaleźć (i Bogu dzięki!) Ale często znajdują. Wypada więc zapytać dlaczego są tacy, którzy się godzą być szafarzami?

    Myślę, że można podzielić ich na dwie kategorie.

    Pierwsza – to tacy, którzy nie uświadamiają sobie, że ich nowa funkcja jest szkodliwa dla Kościoła. Oni przyjęli bezkrytycznie zapewnienia, że będą pomocni Kościołowi. Być może wielu z nich nawet nie zna odnośnych dokumentów. Często są oni przekonani, że postępują zgodnie z wymaganiami Magisterium, że niosą dobro dla ludzi i dla Kościoła. Są ogłupieni przez ciągłe mówienie o miłości do ludzi, więc po mało zaczynają wierzyć, że wchodzą w szlachetną misję czynienia dobra dla ludzi i Kościoła.

    Nadzwyczajni szafarze nie tylko, że rozdają Komunię świętą, ale i chodzą do chorych. W tej posłudze znajduje się pułapka dla szafarzy (i dla samych chorych). Powiedziano im, że gdyby nie oni, to chorzy rzadziej by dostawali Komunię, a tak – dostają częściej. I poczuli się bardzo ważni, zapomnieli, że chory potrzebuje pociechy kapłańskiej. Oczywiście często się zdarza, że chora osoba nie życzy sobie wizyty nadzwyczajnego szafarza, lecz jeśli (a i to się zdarza), ksiądz jej powie, że albo szafarz, albo nikt, ostatecznie przyjmie Eucharystię i od świeckiego.

    Eucharystię przyjmie, ale pociechy duchowej nie dostanie, nie wspominając już o tym, że nie może przystąpić do sakramentu spowiedzi. No bo i o jaką pociechę duchową może być mowy? O czym rozmawiać z nadzw. szafarzem? O jego żonie i dzieciach, czy o jego pracy? Przyjęcie Komunii świętej nie bardzo sprzyja takim rozmowom, a słuchanie banałów o miłości i cierpieniu, których nauczył się nadzw. szafarz jest nużące.

    Chodzenie „szafarzy”do domu chorych często jest powodem do pewnego zgorszenia. Lub co najmniej do obaw o naruszenie intymności domu. Tak to jest gdy jest to sąsiad – przychodzi do domu, widzi co i jak w nim jest, a czy na pewno nie będzie opowiadał dalej? Jak nie rozpowie po całej okolicy czy aby na pewno nie opowie swojej żonie? A jeśli ten sąsiad to zwykły sklepikarz, może w masarni pracuje i rąbie mięso, a może robi ciastka i ręce ma na co dzień całe w mące. To nie są ręce święcone, może i dobrze umyte, ale ręce masarza, cukiernika, może handluje na bazarze ziemniakami lub sprzedaje stare ubrania. Itd., itd. Przecież gdy stanowi się nadzwyczajnych szafarzy nie uzależnia się to od ich zawodu. Wymaga się by „szafarz” był mężczyzną w wieku od 25 do 65 lat, żonaty lub stanu wolnego, mający poważanie wśród duchowieństwa i wiernych, pozytywną opinię moralną, pobożność eucharystyczną, aktywność w życiu parafialnym.

    Proszę zwrócić uwagę na wymagania co do wieku. O ile można się domyśleć dlaczego dolną granicą wieku jest 25 lat (widać Kościół uważa, że młodsi są niedojrzali), to z jakiego powodu ograniczono ten wiek „od góry”? Obawia przed starczą demencją? Ale przypomnijmy, że obecnie mężczyzny będą pracować obowiązkowo do 67 roku życia, więc chyba nie o utratę zdolności fizycznych czy umysłowych chodzi. Zresztą – „początkowy” wiek też jest dziwny – mając 18 lat się jest pełnoprawnym obywatelem (prawo do głosu czynne i bierne) i można zawrzeć związek małżeński – czyli być dojrzałym do założenia rodziny. Nie ma wzmianki w tych wymaganiach, że „szafarz” musi być ochrzczony i bierzmowany. Jest jednak jakiś pozytywny element w stanowieniu „szafarzy” – stanowione są na rok i funkcja podlega ponownemu zatwierdzeniu. Więc każdy może sam po roku zrezygnować. Ale trzeba silnego samozaparcia by to zrobić – taka rezygnacja zawsze będzie odczytywana przez otoczenie w sposób różny, więc wielu się boi, by nie stracić dobrej opinii u współparafian czy sąsiadów. By nikt nie pomyślał, że naraził się biskupowi, że stał się mniej katolicki itd.

    No tak. To wszystko może być, ale czy w ogóle godzi się być nadzwyczajnym szafarzem? Co jest tego człowieka pierwszym obowiązkiem – zając się domem, zapewnić byt rodzinie, czy wyręczać księdza?

    Takim ludziom da się na pewno po woli wyjaśnić, że nie godzi się świeckiemu być „szafarzem”. Gdy poznają dokumenty, gdy zastanowią się, gdy zostanie im pokazane jak to wygląda na Zachodzie, gdzie kościoły są puste, a seminaria jeszcze bardziej, gdy zobaczą jak groteskowo wyglądają w kościele, prawdopodobnie wielu z nich zrezygnuje. A gdy jeszcze zrozumieją, że z ich powodu wielu ludzi zaprzestaje wierzyć w Rzeczywistą Obecność Chrystusa Pana w Najświętszej Eucharystii, jeśli na prawdę posiadają „wymaganą” pobożność eucharystyczną – zrezygnują.

    Z nimi powinno się rozmawiać, udostępniać im dokumenty, lekturę, pokazywać filmiki, jednym słowem – powinno się im wyjaśniać szkodliwość funkcji nadzwyczajnego szafarza.

    Druga kategoria szafarzy, o której wspomniałam wyżej, to mężczyźni, którzy się dowartościowują. Coś im w życiu wyszło nie tak, jak chcieli, czasami próbowali zostać kapłanami, ale coś przeszkodziło, czasami tylko taka myśl się snuła – nie podjęli na czas decyzji, nie wstąpili do seminarium, a teraz jest za późno. Czasami muszą komuś udowodnić, że są lepsi, bardziej cenieni od innych, prawie kapłanami, choć nie do końca, ale zawsze lepsi od zwykłych wiernych. Rozpycha ich duma (pycha?). I choć zachowują się łagodnie (niemal jak owieczki) i mają usta pełne słów o miłości, służbie i pokorze, w rzeczywistości każdemu dają odczuć, że oni są wyróżnieni, inni niż ten cały szary tłum wiernych. Ci czują się w pełni usprawiedliwieni i z nimi nie ma sensu podejmować rozmowy. Za nich można tylko się pomodlić – by dobry Bóg rozjaśnił im umysły.

    Jest jeszcze jeden (trochę inny) rodzaj „szafarzy” – ten jest najbardziej tragiczny. Chodzi zasadniczo nie o „szafarzy”, lecz o „szafarki”.

    W marcu 2006 Konferencja Episkopatu Polski przyjęła Wskazania odnośnie do nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej (http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=2007425_0)

    Czytamy tam:

    Biskupi diecezjalni mogą upoważnić mężczyzn, a także siostry zakonne i niewiasty życia konsekrowanego w wieku 25 do 65 lat do posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej.

    Od razu nasuwa się pytanie: A dlaczego tylko siostry zakonne czy inne niewiasty życia konsekrowanego? Dlaczego nie samotne panny czy mężatki? A wdowy? Jaka to różnicą jeśli wymagania w dalszym ciągu są:

    Kandydaci powinni odznaczać się zaangażowaniem w życie Kościoła, wzorowym życiem moralnym oraz poważaniem wśród duchowieństwa i wiernych.
    Kandydat winien znać podstawowe prawdy katechizmowe oraz najważniejsze zagadnienia teologiczno-liturgiczne…

    Czy mężatka lub panna nie może mieć poważania u duchowieństwa? Czy nie może żyć życiem moralnym? Czy nie jest obowiązkiem każdego wiernego znać podstawowe prawdy katechizmowe i najważniejsze zagadnienia teologiczno-liturgiczne?

    Ale nie – widać, że jest jakaś specyficzna różnica między kobietami a kobietami. Więc niektóre zakonnice się tym przejęły, uwierzyły, że tak ma być i zaczęły rozdawać Komunię świętą.

    Pierwszy raz o kobietach „szafarkach” słyszałam w Lublinie. Było to za czasów nieżyjącego bp. J. Życińskiego, więc szczególnie mnie to nie zdziwiło.

    Parę miesięcy temu na zaprzyjaźnionym blogu (http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2012/06/13/zuchwalosc-w-czestochowie/) pojawiała się refleksja kapłana rzymskokatolickiego na temat zuchwałości sióstr, rozdających Komunię święta w kościele rektorackim w Częstochowie. Praktyka ta istnieje po dziś dzień.

    Że też tym siostrom ręka nie zadrży, napisał ze zdziwieniem kapłan. A dlaczego miała by im ręka zadrżeć, jeśli nie drży im serce, jeśli dusza ich nie boleje? Nie wiem jaka jest ich wiara – jedno jednak wydaje się pewne, że (tak jak pisze zaprzyjaźniony kapłan) dają one wyraz ogromnej pychy i lekceważenia Najświętszego Sakramentu. Widać biedne siostry uwierzyły banałom o samorealizacji i o tym, że one niosą pomoc Kościołowi. Biedne oszukane kobiety, które zapomniały jakie jest ich powołanie zakonne. Biedne kobiety, które nie wiedzą co godzi się kobiecie i co nie. Biedne zakonnice, które zamiast oddawać cześć Najświętszemu Sakramentowi mniej lub bardziej świadomie Go poniżają!

    Artykuł ten zatytułowałam: Nadużycia przy rozdawaniu i przyjmowaniu Komunii świętej. Dotychczas mowa była o nadużyciach przy rozdawaniu. Wypada teraz parę słów powiedzieć o przyjmowaniu Komunii Świętej z rąk „szafarzy”.

    Otóż w ogóle nie wolno przyjmować Komunii z ich rąk. Jeśli obecni są szafarze należy ich omijać i przyjmować Komunię św. tylko z rąk kapłana (ew. diakona). Nie możemy stawać się wspólnikami w obrażaniu Pana Jezusa, nie możemy godzić się na to, by działać na szkodę Kościoła. Jeśli nawet uda się nam przekonać kogoś z szafarzy, że jego funkcja jest szkodliwa, to i tak będzie za mało. Wydaje się dużo łatwiej rozmawiać i uświadamiać liczną rzeszę znajomych, tłumaczyć im jakie są niebezpieczeństwa dla wiary, jak bardzo przyczyniają się do spadku powołań tym, że przyjmują Komunię od „szafarza”.

    Jeśli w czasie Mszy św. Kapłan nie rozdaje Komunii, należy po skończeniu pójść do zakrystii i poprosić o udzielenie Komunii. Jeśli i takiej możliwości nie ma – należy przyjmować Komunię świętą duchowo.

    Więc należy rozmawiać z wiernymi. Większość ludzi przyjmuje za dobrą monetę to, że proboszcz lub inny kapłan pozwala „szafarzowi” udzielać Komunii. Ksiądz u nas jeszcze cieszy się szacunkiem i autorytetem, więc wierni myślą, że jeśli on pozwala, to chyba wszystko jest w porządku.

    Posłużę się pewnym przykładem z życia. Rozmawiam z bardzo pobożna osobą, mieszkająca w Częstochowie. Powołuję się na fakt, że w kościele rektorackim siostry rozdają Komunię. Moja znajoma o tym wie, w tym kościele bywa i nie ma oporów co do tego faktu. Przyjmuje to jako coś, co jest normalne, bo to przecież kościół rektoracki, tam na pewno wiedzą co i jak ma być. Otóż – być może wiedzą co i jak ma być. Ale robią tak, jak nie powinno być. I robią to świadomie! I prowadzą dusze na manowce.

    I ostatnia uwaga. Dokument KEP o nadzwyczajnych szafarzach stwierdza: Szafarz nadzwyczajny podczas pełnienia tej posługi w czasie Mszy św. winien być ubrany w albę, a jeśli trzeba przepasany cingulum. Pełniąc swą posługę poza Mszą św., może nosić zwykłe ubranie. Siostry zakonne spełniają posługę nadzwyczajnego szafarza w swoim stroju zakonnym, a osoby życia konsekrowanego w swoim stroju.
    Podejmuje ten wątek ze względu na to, że strój może pomylić wiernych. Może się wydawać, że mężczyzna w albie jest jakimś duchownym, więc należy szczególnie uważać kto rozdaje Komunię św. Co do sióstr – rozróżni się według płci (i należy unikać za wszelka cenę! przyjęcia Komunii od nich). A osoby życia konsekrowanego – mogą to być bracia zakonni w habitach – trudno dla zwykłego wiernego odróżnić czy to nie jest przypadkiem ksiądz, który zapomniał stuły. A panie konsekrowane chodzą w ubraniach świeckich – więc tylko płeć staje się wyznacznikiem. I niedługo nie będziemy wiedzieli czy to osoby konsekrowane („lepsze” do rozdawania Komunii), czy inne panie – odpowiednio dobrane.

    Kto ma jakieś wątpliwości niech sobie obejrzy na serwisie you-tube filmiki z różnych krajów i kościołów. Przekona się, że groza wieje i że nas czeka to samo, co od dawna zniszczyło kościół w innych krajach. Chyba że będziemy się modlić i działać. Uświadamiać wszystkich, do których mamy dostęp i nie dopuszczać do tego, by szafarze czuli się potrzebnymi. Samym szafarzom można między innymi polecić pewne forum, na którym się wypowiadają małżonki szafarzy – może to im otworzy oczy na niektóre zagadnienia. (http://www.netkobiety.pl/t23660.html)

    Więc przeciwstawmy się niszczeniu wiary, protestantyzacji Kościoła i pamiętajmy słowa Stefana kard. Wyszyńskiego: Jedna kobieta w prezbiterium udaremnia 40 powołań kapłańskich z danej parafii. A odnosi się nie tylko do ‘szafarek”, ale i do wszystkich „lektorek” i „kaznodziejek”. Ale to już inny temat.

    24 września 2012

    • wiesia said

      Wiesz…hmm,bo wygodniej jest powiedzieć,że to wierni są be,jak się chce coś osiągnąć,to się tak postępuje,aby wina była na drugą stronę położona.Tak..,to my jesteśmy winni,że odchodzimy,a właściwie uciekamy z Kościoła,kiedy widzimy,że ręce niekonsekrowane udzielają komunii
      św.Bardzo ciekawie nam się pierze mózgi,tylko..,że osoby,które tego dokonują zapominają,że ślubowały Bogu a nie sobie.Kościół,to nie jest miejsce wzajemnej adoracji i czas najwyższy,aby mówić prawdę,bo przyjdzie dzień,że staniemy wszyscy(bez wyjątku) przed Obliczem Boga i co wtedy?

      • wiesia said

        Kończę na dzisiaj,ale na zakończenie chciałam wszystkim zwrócić uwagę na to,że nie tylko w tym Świętym miejscu jesteśmy winni,że klękając i czcząc Chrystusa w Eucharystii przyjmować Go chcemy w tej postawie.Czepiamy się służby zdrowia,a przecież ona dla nas tak dużo robi,jest nam tak oddana.Tak samo sądy i ich przedstawiciele są nam bardzo oddani,prawo jest przestrzegane i sądy bardzo sprawiedliwe,a my się czepiamy błahostek(a przecież,to szczegół).Jeżeli chodzi o rządy to one też nam przecież służą,a my naród,mamy wymagania nie do zaakceptowania.We wszystkim szukamy dziury,tak nie można.Wybraliśmy ich,to teraz dajmy im wolną rękę,niech zdziałają te wszystkie swoje cuda do końca.Niech cieszą się swoją twórczą pracą.My jesteśmy jednak niewdzięcznym narodem,wszystko kwitnie,więc skąd u nas to niezadowolenie?No tak,ale już ktoś o nas powiedział,że jesteśmy motłochem,cieszmy się,że tylko tak nas określono.Poważnie mówiąc zjednoczmy się wszyscy i nie tylko jeden dzień odmawiajmy modlitwy za Ojczyznę, 1 raz na tydzień,ale codziennie,aby nasza kochana,bogobojna i pełna pokory INTELIGENCJA zobaczyła w nas CZŁOWIEKA a nie rzecz,którą można przestawiać z miejsca na miejsce.

    • Halina said

      wszystko bierze sie z tego ze człowiek chce bez odniesienia do załozyciela Jezusa dostosowywać zaprowadzać zmiany w kościele tak by z jego punktu widzenia wyglądało dobrze ….a co myśli o tym Załozyciel jest mało istotne…….Tak samo jest w odniesieniu do wszystkich dziedzin życia ….Rząd który odrzuca prawa ustanowione przez Boga podejmuje decyzje które szkodzą narodowi mimo iż wydaje mu się że dobrze czyni ……..Wszystko co jest oderwane od Bozej prawdy od Bozych praw jest złe bo wprowadza na mylną drogę która nigdy nie doprowadzi do Bozego celu ……A po smierci jest się ocenianym z prawidłowego wykonania zadań zlecanych przez Boga , cóż za nieszczęście przeżywa każdy………..Ale teraz sie o tym nie myśli bo trwa przekonanie że lepiej nie wiedzieć . Ale to stanowisko nie zmieni rzeczywistości i spowoduje tylko tyle że staniemy w sytuacji bez wyjscia i bardzo bolesnej…..Wszystko co myśli pragnie czyni człowiek ma być sercem konsultowane z DUCHEM SW , ON zawsze wskaże dobre wyjście z sytuacji drogą którą wskazuje CHRYSTUS KRÓL..Ma być zgodne z nauką Chrystusa…..Tylko wtedy jest prawdziwe szczeście radość zadowolenie….

      • Halina said

        życzeniem Boga Ojca było by Królem człowieka i świata był CHRYSTUS KRÓl …Jezus przyszedł zwyciężył szatana…Teraz trzeba by człowiek opowiedział się do kogo należeć chce ……A szatan dwoi sie i troi by trzymać człowieka w błędzie bo gdy pozna secem i przyjmie Bozą prawde zostanie zdemaskowane kłamstwo podstęp , a tym samym odrzuci to co od niego pochodzi…..Zamiarem szatana jest by opanować tron piotrowy by na caly kośćiół oddzialywać ….Wydaje mu się ze zwyciężył świat bo ma wszelką władze –wszystkie rządy są w jego pulapce ,,,,wszystkie banki caly krwioobieg finansowy ma w garści….media na jego usługach…..każda dziedzina zycia jest przez niego kontrolowana…….I wydaje się tym pychą egoizmem przesiąkniętym że są szczęściarzami ludzmi sukcesu a oni są na usługach szatana i pomagają mu realizować plan zniewolenia człowieka i świata ….Och jakie to przykre mieć wszelkie możliwości i wykorzystywać je przeciwko planom BOGA STWÓRCY I ZBAWCY ……Ale dobrze że coraz więcej ludzi rozumie sercem Bozą prawde do niej sie dostosowuje a przez to przekreślane są plany i zamiary przeklętego szatana…..Króluj nam CHRYSTE zawsze i wszędzie , …

  18. Wierni Intronizacji USA said

    Ta wiadomosc jest niewiarygodna – prosze podac szczegoly gdzie pobicie nastapilo a skoro nastapilo czy winiwajcy zostana ukarani -obawiam sie ze znowu ktos bawi sie naszymi uczuciami czy pamietacie 3miesiace temu wiadomosc ze maja zabijac dziecko w lonie matki – szybko napisalam ze chetnie to dziecko adoptuje i co…. do tej pory nikt nie umial podac mi osoby ktora podala haslo a zatem kochani blogowicze troche dystansu do tego co czytacie

    • Dzieckonmp said

      Ten przypadek dotknął rodziny jednego z pielgrzymów (bliskiej rodziny)ze mną do Medjugorje. Nie możemy na blogu wszystkiego napisać. Ale wypadek jest pewny. Co do dziecka nienarodzonego to też nie była bajka. Dotyczyło czytelnika z Warszawy i udało się między innymi dzięki naszej wspólnej modlitwie na czacie uratowac to dziecko.

    • serce333 said

      To jest prawda – bo znamy dobrze tą osobę i leży w szpitalu. Nikt niczego nie oczekuje przecież, tylko jednego – ochrony modlitwą.
      Z Bogiem.

    • Halina said

      to ze modlimy sie wiecej to dla nas plus ….To że wychodzimy na przeciw potrzebom i oczekiwaniom tych którzy o to proszą to dla nas plus …robimy to bezinteresownie z czystego szczerego serca i nie nam jest oceniać czy ktoś prosi z potrzeby serca czy dla checy ….Nie my jesteśmy sędziami , oddajmy to Bogu …Nasza postawa nikogo nie krzywdzi , nuie czujemy się oszukani upokorzeni , a jeżeli ktoś chce robić sobie żarty z takiej sprawy to mówimy —BÓG ZAPŁAĆ—— Nasza reakcja z pewnością była Bogu miła i to nas zadawala…..Nadażyła się okazja by się więcej pomodlić —tak to odbieram—–

      • serce333 said

        To nie są w najmniejszym nawet stopniu żarty. To bardzo poważna sprawa. Dziękuję za Modlitwę w tej sprawie, każdemu z Was, nawet za najkrótszą.
        Z Bogiem.

      • Rysiek. said

        Halino! To jest Królestwo Boże Pana naszego Jezusa Chrystusa. To tworzy odnowione PIERWSI CHRZEŚCIJANIE, którzy z radością szli na pożarcie lwom. Alleliuja

  19. Wiktoria said

    Bardzo wielka potega swietego Benedykta, mnicha, opata w walce z mocami zla, chorobami i wypadkami. Medalik sw. Benedykta jest dobra ochrona od szatana. Oto piekna modlitwa:
    Swiety ojcze Benedykcie, mozny cudotworco i milosierny opiekunie maluczkich i potrzebujacych. Jako za twoja obrona zmarly chlopiec cudownie zostal przywrocony do zycia, sw. Maur sucha noga chodzil po falach wodnych, a nieszczesnemu Gotowi zatopione ostrze od narzedzia samo wyplynelo i polaczylo sie z rekojescia. Tak blagam cie pokornie, wstaw sie za mnie do Boga i upros mi laski, na ktorych mi tak bardzo zalezy. Ja ze swojej strony obiecuje, ze przemozne oredownictwo twoje rozszczerzac bede miedzy ludzmi aby coraz wiecej garneli sie do ciebie i pod twa obrona osiagneli zycie wieczne. Amen

    • Rysiek. said

      Wiktorio. Od roku noszę medalik św. Benedykta, i tu wszystkim mogę zaświadczyć, że chroni mnie przed popełnieniem grzechów, chociaż po ludzku rozumując- jaki tam grzech- a jednak. Dlatego proszę, jak ktoś może nie wejdzie na stronę zakonu Benedyktynów i zamówi medalik, przesyłając ofiarę potem na konto. Z panem Bogiem. Boże tyle dzis dajesz mi radości. Dzięki o Panie!

  20. anna said

    W intencji cierpiacej odmowie przez trzy dni Rozaniec

  21. Grazyna. said

    Kochani, zdarzylo sie i mnie nie przyjac Komuni sw.z rak szafarza i kobiety. Przyjmowalam wtedy duchowo. Teraz Pan Jezus zaprosil mnie na Msze Trydenckie. Jest wielka laska uczestniczenie w takiej Mszy , ktora nie dotknela sekularyzacja. Jest ta Ofiara sprawowana w. g.starego rzymskiego rytu – Ofiara mila Bogu. Polecam Wam i goraco zachecam do szukania kosciolow , w ktorych sprawowane sa Msze Trydenckie. Tam doswiadczycie Sacrum i bedziecie mogli byc pewni, ze uczestniczycie w czyms, co jest mile Bogu.
    Jutrzejszy udzial we Mszy Trydenckiej ofiaruje za te osobe,ktora tak bardzo ucierpiala ewangelizujac.Jezu Ufam Tobie ! Ktoz Jak Bog !

    • Rysiek. said

      Grażynko. Ja też bym podszedł do szafarza, ale komunii nie przyjąłbym. Kochani dzisiaj po prostu sprawy Boże moją duszę porywają, sam sobie dziwię. Któż jak Bóg.

    • Rysiek. said

      Kochani, nie wiem czy to prawda, ale korzystajmy, kto może z mszy trydenckich, bo z tego co słyszałem papież Franciszek chce zakazać tych mszy.

      • bozena2 said

        To kardynał Marcel François Lefebvre (ur. 29 listopada 1905 w Tourcoing, zm. 25 marca 1991 w Martigny) – ekskomunikowany francuski biskup katolicki, duchacz, który odmówił zaakceptowania niektórych zmian Drugiego Soboru Watykańskiego, szczególnie dotyczących ekumenizmu i kolegialności Kościoła. Nie zaakceptował również reformy mszału dokonanej przez Pawła VI czyli zmiany liturgii i pozostał przy mszy trydenckiej .Marcel Lefebvre odmówił zaakceptowania zmian następujących po Soborze Watykańskim II, pociągając za sobą innych, równie konserwatywnych księży francuskich. Część dokumentów soborowych jednakże podpisał, dopiero później przeszedł do bardziej radykalnej pozycji odrzucającej właściwie cały sobór a niechęć arcybiskupa do koncepcji Kościoła po Soborze (ekumenizm i zmieniona liturgia) spowodowała konflikt z Watykanem.Dopiero Benedykt XVI zdjął tę ekskomunikę. Za naszego papieża nastąpiła eskalacja tych niesnasek. Wczoraj był program na ten temat w telewizji. II Sobór watykański pociągnął za sobą wiele modernistycznych zmian .

    • MM said

      Ja też ostatnio byłam na Mszy Trydenckiej. Byłam zachwycona 😀 , całą Mszę Św. miałam łzy w oczach i dziękowałam Panu, że mogę być na Niej. Postanowiłam chodzić na Tą Mszę. Szkoda tylko jednego, że jest tylko raz w m-cu 😦

  22. MM said

    Adminie, popraw może zdanie:”że mogę być na Niej”, nie zauważyłam, że się powtarzam, 2 razy Mszy Trydenckiej. Bóg zapłać 🙂

  23. Grazyna. said

    Czy znalazl by sie ktos, kto mogl by lepiej przedstawic wartosc Mszy Trydenckiej?
    Nie chodzi tylko o suche dane dotyczace jej pochodzenia, ale przede wszystkimo o wartosci jakie z soba niesie. W czasach, w ktorych widoczne jest odstepstwo w kosciolach katolickich, a niedlugo bedzie widoczna ochyda spustoszenia, warto zwrocic uwage na Msze Wszechczasow- Trydenckie, ktore sa jak”drogocenna perla” z przypowiesci ewangelicznej.Nie zdziwie sie, jesli kaplani sprawujacy je, beda prowadzic ” reszte kosciola” w niedalekiej przyszlosci.
    Osobiscie, na pierwszej takiej Mszy czulam sie troche zagubiona, ale gdy zrozumialam, ze podczas gdy kaplan sprawuje Ofiare Meki, Smierci i Zmartwhchwstania Pana Jezusa, ja uczestnicze w tym, rozwazajac Meke i Smierc Chrystusa odnalazlam sie calkowicie.Jest piekna i obym zawsze mogla tylko w takich Mszach uczestniczyc, czego i Wam moi Bracia i Siostry, zycze z calego serca.
    Witaj Jezu !

    • Rysiek. said

      Grażynko Ja chciałbym uczestniczyć, ale mój syn chciał iśc bo pisał mi o tym, ale [pomimo ogłoszenia nie było w Toruniu u redemptorystów

  24. Grazyna. said

    W moim poprzednim linku, zastap slowo „sekularyzacja” , slowem „schizma”.Przepraszam!

  25. Katolik said

    Msza Św. ustanowiona przez Św. Piusa V Mówimy tu o Katolickiej Mszy Św. Jest w swej najgłębszej treści wspomnieniem,odnowieniem,żywym przedstawieniem dramatu,który się odbył na Golgocie.Msza Św. to wykonywanie przez prawdziwych Kapłanów, testamentu, ostatniej woli Jezusa, to wykonywanie brzmi „To czynicie na moja pamiątkę” !!! Ofiaruje się Chrystusowe Ciało i Chrystusowa Krew! Ofiaruje się Zbawca Bóg,Który przybywa podczas konsekracji. Kto idzie na Mszę Św. trydencką idzie na Kalwarię. Msza Św.ze swoim przeistoczeniem jest powtarzaniem wielkopiątkowej Ofiary. Kto podczas tej Mszy Św. nie czuje się duchem obecny na Kalwarii, na górze ukrzyżowania ten nie ma najmniejszego pojęcia o katolickiej Mszy.
    Czym jest Msza Św?. Zdrojem łask ! Wszelkie łaski spływają na nas z Krzyża.Łaska Boża spływa na nas przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa.Odkupieni jesteśmy Krwią drogocenną. To najważniejszy dogmat Chrześcijaństwa! Msza Św. wreszcie jest Ofiarą bez ofiary nie ma służby Bożej.A każde wyznanie czy nawet religia która nie ma Mszy Św. nie ma serca. Bo jak w człowieku by żył potrzeba serca, tak w Katolickiej wierze by żyła potrzeba Mszy Św w tym starym rycie, każdy kto podnosi rękę a nawet źle wypowiada się o Tej Najświętszej Ofierze uderza w Serce Kościoła a tym samym w Chrystusa Który Go powołał do życia. Starajmy się by rosła w nas wiara i umacniajmy się na wzajem będąc i uczestnicząc w takich Mszach Św.
    Jest jeszcze jeden problem Mszę Św. Trydencką powinien sprawować tylko ten Kapłan który ma wszystkie święcenia związane z tym rytem. Każdy kto sprawuje Msze Św. Trydencką a wyświęcony jest w rycie posoborowym po Vaticanum II niech się zastanowi do czego był powołany, bo na pewno nie do sprawowania Tych świętych misteriów . Kto chodzi na te Msze Św. Trydenckie niech zapyta swojego Kapłana kiedy i kto mu udzielał : Tonsury, Ostiariorum, Lectorum , Exorcistiarum ,Acolythorum , i wyższych święceń : Subdiaconorum … Ilu to kapłanów ma te święcenia które przygotowują do posługiwania w Mszy Św? na palcach rąk można ich policzyć w Polsce którzy to otrzymali i sprawują Mszę Św. Trydencką wszyscy inni są uzurpatorami którzy niegodnymi rękoma biorą To czego nie powinni !!! Bracie Siostro obudź się i niech opadną Ci łuski z oczy w jakim zakłamanym spektaklu uczestniczysz. Mówi Ci tu jest Msza Trydencka… a sam nie ma przebytej drogi by móc Tą Mszę Ofiarę Przenajświętszą sprawować.
    Niech Bóg ma Nas w opiece i zostawi po Wsze czasy Jedyną Najświętszą Ofiarę a inne pseudo uczty unicestwi by ślad po nich nie pozostał…

  26. Malgosia said

    Dziecko moje!
    Synu i córko moja!
    Pamiętaj, że zawsze przychodzę do Ciebie,
    zawsze jestem obok Ciebie.
    Pamiętaj o tej prawdzie,
    choć zabiegany i zagoniony jesteś.
    Chcę troszczyć się o Ciebie,
    bo Jestem Dobrym Pasterzem.
    Przez Moją Ofiarę Krzyża, wzgardzenie zwyciężyłem,
    stałem się mocnym Fundamentem,
    którego nikt nie zniszczy i nie pokona.

    Pragnę byś wzamacniał Mnie swoją pracą, swoim życiem.
    Byś ofiarował Mi swoje troski i cierpienie,
    swój bezsens i zagubienie.

    Dziecko moje!
    Połóż w budowaniu Kościoła swoją małą cegiełkę,
    by On nieustannie wzrastał.
    By stawał się przez Ciebie bardziej ludzki i święty

    I choć będą Ci rzucać kłody na Twej drodze,
    nie martw się, nie zniszczą Ciebie.
    Nie pokonają Ciebie, jeśli trwasz w nauce Mojej
    jesli sam na to nie pozwolisz.

    Popatrz dziecko moje jaką wielką miłością darzy Cię Mój Ojciec?
    Tylko ci, którzy nie poznali i nie doznali Miłości Mego Ojca
    mogą Cię nie rozumieć.

    Oni nie wiedzą co to znaczy Miłość Boża!
    Ja Cię rozumiem i kocham i nie zostawiam Cię samego, bo:
    „Dobry Pasterz daje życie swoje za owce.
    Najemnik ucieka, bo nie zależy mu na owcach.
    Ja Jestem Dobrym Pasterzem”.

    Kroczę razem z Tobą,
    by zaprowadzić Cię na polanę
    Miłości, Prawdy i Pokoju.
    Zaufaj Mi.

  27. Malgosia said

    ♥ ” Miłość trwa w nieszczęściu, okazuje rozwagę w dobrobycie ,siłę w cierpieniu, weseli się z dobrych uczynków, opiera pokusie, jest szczodra w gościnności, radosna wśród prawdziwych braci, cierpliwa wobec wiarołomnych, jest duchem świętych Ksiąg, cnotą przepowiedni, zbawieniem Tajemnic, jest siłą wiedzy, Darem Wiary, bogactwem ubogich, życiem dla konających – Miłość jest wszystkim …”.
    ~ Św. Augustyn

  28. Malgosia said

    kazdy ma gdzies swojego aniola,
    kiedy jest mu zle o pomoc go wola
    gdy lzy ci plyna, on z toba placze
    a kiedy wesolo on z radosci skacze…
    ochroni przed zlem swoimi skrzydlami
    tak to juz jest z tymi aniolami
    nie pozwola skrzywdzic, w pore reaguja
    zjawiaja sie natychmiast, gdy zlo obok czuja,

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: