Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Moja łaska wzrośnie

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 kwietnia 2013

orędzie z Ontario 3 kwietnia 2013

Dzieci Mojego Boskiego Serca,  radujcie się we Mnie. Moje miłosierdzie wylewa się na Ziemię, dzięki waszym modlitwom wstawienniczym. Raduję się w was. Ja Jestem. Ja Jestem Król Miłosierdzia, Jezus, Nazareńczyk. Ja Jestem, który Jestem. Otwórzcie dla Mnie wasze serca. Poddajcie się. Zezwólcie abym przemieniał was w naczynia miłosierdzia. Módlcie się Moje maleństwa. Módlcie się każdą czątką waszej istoty. Wznieście do Mnie wasze serca w modlitwie. Uklęknijcie przede Mną w adoracji. Bądźcie miłosierni we wszystkim co robicie. Wiele oczu patrzy na was. Wielu obserwuje każdy wasz krok. Jesteście wybranymi Mojego Ojca. Wielu patrzy na was w desperacji. Wielu szuka waszego przykładu i pragnie podążać waszymi drogami. Bądźcie posłuszni. Pozostańcie wypełnieni wiarą.  Pozwólcie aby Moje miłosierdzie przeniknęło wszystko co robicie. Obficie obsypuje was łaskami lecz miliony je odrzucają. Wzrastajcie w świętości. Moja łaska wzrośnie w tych, którzy prawdziwie pragną Mnie wielbić, być Mi posłusznymi, i którzy przestrzegają Moich przykazań miłości. Zapamiętajcie to sobie. Wzywajcie Mnie abym przemienił wasz zepsuty świat. Przygotujcie się  na to co ma nadejść. Przygotujcie się poprzez modlitwę. Liczę na waszą pełną pokory służbę. Pozostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Shalom

Tłumaczyła: Czytelniczka

Advertisements

komentarzy 40 to “Moja łaska wzrośnie”

  1. kooool said

    8 kwietnia Żywot świętego Alberta, patriarchy jerozolimskiego
    http://dialogsercamilosci.eu/?p=1419
    Ponieważ może ci się nie nadarzyć sposobność zwiedzenia Ziemi świętej, przeto odprawiaj pilnie Drogę krzyżową, wyobrażając sobie, jakobyś był na miejscu, gdzie Chrystus cierpiał. Rozmyślanie Męki Pańskiej jest najlepszym lekarstwem na zbolałą duszę, jest ogniem, przy którym serce swoje miłością ku Jezusowi rozpalić możesz. „Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.” (Rzym. 13,10).

    • miriam said

      Mam prośbę.Chyba Wiesia zamieściła dn.3-go kwietnia Litanię do Ducha Św. podyktowaną Vassuli.
      Jeżeli możesz to podaj w jakim to było tomie ,bo ludzie pytają ,a ja nie wiem co odpowiedzieć.
      Litania jest piękna ,i cudowne łaski obiecane,więc warto ,aby ludzie się modlili.

      • Weronika said

        Odpowiedz im , ze numer tomu nie jest im potrzebny do zbawienia. Jesli nie ufaja Wiesi, albo tej Litanii to niech jej nie odmawiaja.Sa inne modlitwy….

      • Judka said

        Ja też chętnie dowiem się z którego tomu pochodzi ta litania. Nie dlatego, że komuś nie dowierzam, ale chciałabym sobie więcej poczytać na ten temat.

      • Weronika said

        Moze zamiast czekac Judko poszukaj sama, skoro to takie wazne dla ciebie…nikt sie jakos nie kwapi z informacja…ale minusiki to wstawiaja szybciutko, bo to najlatwiejsze jest, kogos skrytykowac, zas ruszyc glowa to juz nie bardzo…

      • Weronika said

        Dla wszytkich minusowcow przesylam modlitwy do Ducha Swietego….

      • Weronika said

        Kochani minusowcy juz wklejam dla was te modlitwy…

        http://www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=1179

      • wiesia said

        http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/pl/duchowosc

      • wiesia said

        Na większości stron katolickich jest ta Litania i pisze tam jej pochodzenie.Zaufałam i przeniosłam ją tutaj,jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości,to proszę samemu poszukać jej pochodzenie,wyżej wkleiłam Małych Rycerzy dla potwierdzenia,że takową posiadają,podane jest tam też zródło.Ja przepraszam,ale naprawdę też mam obowiązki wobec Boga i najbliższych.Wybaczcie mi,że nie jestem na każde zawołanie 😦 🙂 Pozdrawiam Jezu,ufam Tobie!

    • Marti said

      Kochani Czas ostrzeżenia jest blisko, podaję najnowsze orędzie MBM wpiszcie w tłumacz:

      My dearly beloved daughter, the stars will soon change and the time for the comet to appear, of which I spoke, when people will believe that there are two suns, is close. Soon the wondrous spectacle will be seen by humanity, and there will be heard the sound of thunder, and it will seem that the two suns will collide.

      My Rays of Mercy will fall on every human soul, including those who will be blinded by the Light, so dark are their souls. When the sound of thunder is heard, a quiet calm will then descend over the earth and the stillness will be deafening. No sound will be heard – only the sound of My Voice imprinted on the souls of the wretched.

      I will be like a ray of sun, which will make every single fault, every sin and cry of despair, become clearly visible in the eyes of the sinner.

      There will be wailing and a deep sense of sorrow felt within the hearts of men, as they come face to face with the state of their souls. All will remain still for fifteen minutes, and then life will become like before, as if this miracle did not happen. In those, whose souls were touched by the Truth, life cannot, nor will it ever be the same again. They will then follow Me, My Teachings and they will convert in billions.

      My Messages will become their daily food and along with My Most Holy Eucharist, they will need nothing more. So strong will they become that nothing will stand in their way, nothing will intimidate them, or slow them down, as they march in My remnant army towards My New Paradise.

      The others will be told that The Warning was caused by a disruption in the earth’s atmosphere and it will be easily explained away. But it will be a lie, for they do not want to acknowledge the Existence of God. If they were to do this, they would not be able to complete their plan to deceive the world into accepting the empty promises of the antichrist.

      When miracles of God are witnessed on such a grand scale, know that My plan to bring humanity into the realm of salvation is in the final stages.

      Go, My loyal followers, and trust always in My promise to salvage all souls. My Mercy is great and My Power almighty.

      Kochani przepraszam Was, kiedyś napisałam, że juz nie będę pisać, bo jedna osoba zrobiła mi przykrość, ale nie mogę żyć bez wymiany z Wami wiadomości, Z Bogiem 🙂 Niech Bóg ma Was w swojej opiece

  2. Malgosia said

    Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój.
    święta Siostra Faustyna Kowalska

    • Malgosia said

      Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.

  3. Malgosia said

    Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia.

    • Malgosia said

      Dopomóż mi, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich

      • Malgosia said

        Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich, i przychodziła im z pomocą.
        święta Siostra Faustyna Kowalska

      • Leszek said

        To mówił Bóg Ojciec do św. Katarzyny ze Sieny w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki”:

        „Bramy wolnej woli nie pozwalam nieprzyjaciołom otworzyć. Wolno diabłom i innym nieprzyjaciołom człowieka wyłamywać inne bramy z wyjątkiem tej bramy głównej, od której zależy los miasta duszy. Straż nad tą bramą powierzyłem wolnej woli. Ja uczyniłem wolt; wolną; jej rzeczą jest rzec tak lub nie, wedle jej upodobania.
        Wiele bram posiada to miasto. Lecz trzy z nich są najważniejsze. Główną jest ta, o której ci mówiłem, wola, jest ona niezdobyta, jeśli nie chce się poddać, i strzeże dwóch innych, którymi są pamięć i intelekt. Jeśli wola zgodzi się, wchodzi nieprzyjaciel, miłość własna, z innymi nieprzyjaciółmi, którzy wkraczają za nią. Wtedy intelekt ogarniony zostaje ciemnością, nieprzyjaciółką światła. Pamięcią owłada nienawiść, przez wspomnienie krzywdy, która jest wrogiem miłości bliźniego; opada ją wspomnienie tysiąca uciech świata, tak licznych, tak rozmaitych, jak rozmaite są grzechy, które są wrogami cnót.
        Skoro tytko poddadzą się te bramy, otwierają się wszystkie inne wejścia, zmysły ciała, które są narządami odpowiadającymi władzom duszy. Nieuporządkowane pożądanie człowieka, które otwarło swe bramy, jest w łączności z tymi narządami, które przeto są skażone zepsuciem woli i skalane są same ich czyny.

        Oko zadaje tylko śmierć, bo wpatruje się w przedmioty martwe, na które patrzeć nie powinno, spojrzeniem bezwstydnym z wyrazem wyzywającym, oznaką próżności i płochości serca. W ten sposób człowiek jest dla samego siebie i dla innych przyczyną śmierci. O nieszczęsny! Dałem ci to wszystko, abyś spoglądał w niebo. Piękność mych stworzeń miała cię doprowadzić do Mnie, abyś oglądał tajemnice moje, a ty patrzysz w błoto i nędzę, z których czerpiesz śmierć!

        Ucho także lubuje się w rzeczach nieuczciwych, słucha o czynach bliźniego, aby go móc sądzić. Dałem mu je aby słuchał słowa mojego i dowiadywał się o potrzebach bliźniego.

        Dałem człowiekowi język, aby głosił me słowo i spowiadał się z błędów, a także przyczyniał się do zbawienia dusz. A on używa go, aby bluźnić Mnie, Stwórcy swemu i dla zguby bliźniego. Pasożytuje na sławie jego, szemrze przeciw niemu, oczernia jego dobre dzieła, a wywyższa złe. Przekleństwa, fałszywe świadectwa, słowa rozpustne, niebezpieczne dla niego i innych, oto zbrodnie języka. Czyż nie język wyrzuca słowa zniewagi, które przeszywają serce bliźniego, jak miecz i wyzywają gniew jego? Ileż nieszczęść, ileż mężobójstw, ileż nie¬czystości, ileż gniewu, nienawiści i straty czasu zawinił język (por, Jk 3,6).

        Czyż i powonienie nie grzeszy także przez nieumiarkowane przyjemności, których szuka w swych wrażeniach? A smak ze swym nienasyconym łakomstwem, z niepowściągliwą zachłannością, wiecznie chciwy licznych i rozmaitych potraw, dbały tylko o napełnienie brzucha! Biedna dusza nie zważa, że otwiera w ten sposób bramę wszystkim nadużyciom, że nadmiar pożywienia rozpala w jej ułomnym ciele nieuporządkowane pragnienia, które zgubią ją samą.

        Ręce znajdują przyjemność w kradzieży cudzego dobra i w szpetnym, nieczystym dotykaniu, te ręce, które stworzyłem, by służyły bliźniemu w chorobie i wspomagały go jałmużną w biedzie.

        Nogi dałem człowiekowi, aby służyły ciału jego i nosiły go na miejsca święte lub tam, gdzie wzywa go korzyść własna lub cudza, dla chwały i sławy imienia mojego, a on używa ich, by biec do miejsc zatraty przy każdej sposobności grzechu, pleść i bawić się nieprzystojnie, wciągając do złego i siebie, i innych, według upodobania swej wyuzdanej woli.

        Wszystko to rzekłem ci, najdroższa córko, abyś miała powód do płaczu widząc, do jakiej nędzy doszło szlachetne miasto duszy i abyś uświadomiła sobie, ile zła wnika przez główną bramę woli. Ja jednak nie pozwalani żadnemu z nieprzyjaciół przekroczyć jej progu, lecz, jak ci rzekłem, dopuszczam, aby wybijali inne. Więc pozwalam aby intelekt ogarnęła ciemność ducha; więc i pamięć zda się niekiedy tracić wspomnienie o Mnie. Kiedy indziej cała wrażliwość, wszystkie zmysły ciała, zdają się uwikłane w wir walki. Nawet patrząc na rzeczy święte, dotykając ich, widząc je, czując je, zbliżając się do nich, dusza doznaje zaniepokojenia, jak gdyby wszystko w niej wywoływało wrażenie nieczystości i zepsucia.

        Lecz wszystko to nie zadaje duszy śmierci, bo nie chcę jej śmierci, o ile nie będzie ona na tyle głupia, by otworzyć bramy woli. Pozwalam tym nieprzyjaciołom przebywać na zewnątrz, lecz wejść im nie pozwalam. Do środka wejść nie mogą, o ile sama wola tego nie zechce”.
        (z rozdz. CXLIV ‚Opatrzność Boża’, str. 282-283)

      • Leszek said

        I to jeszcze powiedział Bóg Ojciec do św. Katarzyny ze Sieny:

        „O, jakiż ład panuje w ich władzach pod dobrą i słodką strażą, którą sprawuje wolność wyboru u bramy woli. Wszystkie uczucia ich wydają harmonijne dźwięki, wewnątrz miasta duszy, którego wszystkie bramy są jednocześnie otwarte i zamknięte. Wola zamknięta jest dla miłości własnej, a otwarta dla pragnienia, dla troski o chwałę moją i dla miłości bliźniego. Intelekt zamknięty jest dla zaprzątania się uciechami, marnościami i nędzami świata, które wszystkie są nocą zaciemniającą przyglądający się im intelekt; jest on otwarty na świetlany przedmiot postawiony przez moją Prawdę. Pamięć jest zamknięta na wspominanie świata oraz własnych przeżyć zmysłowych, a jest otwarta na wspomnienie moich dobrodziejstw. Wtedy uczucie wybucha radością i zawodzi pieśń, której dźwięki zestrojone roztropnie wiążą się zgodnie w hymn na cześć i chwałę imienia Mego.

        W tę samą harmonię, w którą stapiają się wielkie struny władz duszy, spływają się też małe struny zmysłów i organów ciała. Jak ludzie źli wydają dźwięk śmierci, przyjmując nieprzyjaciół swoich, tak ci, doskonali, grają hymn życia i przyjmując swych przyjaciół, prawdziwe i rzetelne cnoty, dają zespół dobrych i świętych czynów. Każdy członek wykonywa czynność, do której jest przeznaczony i każdy sprawia się doskonale według stopnia swego. Oko stara się widzieć, ucho słyszeć, powonienie wąchać, smak smakować, ręka dotykać i pracować, noga kroczyć. Wszystkie zestrajają się w jeden ton, aby służyć bliźniemu, dla chwały i sławy imienia mego i dla postępu duszy, przez dobre, święte i cnotliwe czyny, w posłuszeństwie względem woli, jako jej narzędzia. Ten zestrój miły jest Mnie, miły aniołom, miły prawdziwym miłośnikom, którzy słuchają go w radości i weselu, uczestnicząc wzajemnie w szczęściu swoim. Miły jest też światu. Ludzie źli, chcąc nie chcąc, muszą czuć słodycz tej harmonii. Bardzo wielu ulega jej czarowi i powab jej wyrywa ich ze szponów śmierci i przywraca do życia.

        Wszyscy święci przyciągali duszę tą muzyką. Pierwszym słodkim dźwiękiem, który zabrzmiał życiem, było Słowo miłości, kiedy przybrawszy wasze człowieczeństwo, aby zjednoczyć je z Bóstwem, wydało na krzyżu głos tak słodki, że przyciągnęło do siebie rodzaj ludzki i ujarzmiło diabła, odbierając mu władzę, którą tak długo posiadał przez grzech człowieka.

        Od tego Mistrza nauczyliście się tej harmonii. Tą sztuką jego działali apostołowie siejąc słowo Jego po całym świecie; męczennicy, wyznawcy, doktorzy, panny, wszyscy pociągali dusze swą muzyką. Chwalebna dziewica Urszula tak słodkie dźwięki dobywała z swego instrumentu, że pociągnęła za sobą jedenaście tysięcy dziewic i pozyskała przeszło drugie tyle innych osób. Tak samo inni w ten lub inny sposób wywierali swój czar. Jakaż jest tego przyczyna, jak nie Moja nieskończona opatrzność, która zaopatrzyła sługi Moje w te instrumenty i nauczyła ich, jak grać na nich. Wszystko co im daję, czego im użyczam w tym życiu, jest tylko środkiem wzbogacenia czaru tych instrumentów, o ile zechcą korzystać z nauki i nie dadzą się oślepić miłości własnej, własnej przyjemności i własnemu zdaniu”.
        (z rozdz. CXLVII ‚Opatrzność Boża’)

      • Leszek said

        I jeszcze to mówił Bóg Ojciec do św. Katarzyny ze Sieny:

        „W tym życiu śmiertelnym, gdzie jesteście podróżnymi, związałem was węzłem miłości. Człowiek, chcąc nie chcąc, związany jest z bliźnim. Jeśli rozłączy się z nim przez uczucie przeciwne miłości bratniej, pozostaje związany z nim koniecznością. Chciałem, abyście czynami i sercem jednoczyli się z sobą w miłości; lecz skoro zatracacie miłość serca, postanowiłem nie dać nikomu z ludzi możności zaspokajania samemu wszystkich potrzeb życia ludzkiego, abyście musieli z konieczności zachować łączność przynajmniej w czynach. Każdy otrzymał w podziale zdolność szczególną i jedni muszą uciekać się do drugich, aby zaopatrzyć się w to, czego im potrzeba. Jak widzisz, rzemieślnik udaje się do rolnika, rolnik do rzemieślnika, jeden potrzebuje drugiego, bo żaden z nich nie umie zrobić tego, co wytwarza drugi. Tak samo ksiądz i zakonnik potrzebuje człowieka świeckiego, a człowiek świecki zakonnika; jedni niezbędni są drugim. I tak wszyscy.
        Czyż nie mogłem dać każdemu z ludzi wszystkiego? Owszem, lecz opatrzność moja chciała, aby jeden zależał od drugiego i musiał w ten sposób zarazem czynem i uczuciem miłości jednoczyć się z bliźnimi.
        Okazałem im wspaniałość, dobroć i opatrzność moją, a oni dają się wodzić ciemnościom własnej słabości. Zawstydzają was własne członki, gdyż wspomagają się miłością, której wy nie znacie. Gdy głowa jest chorą, podpiera ją ręka, jeśli cierpi palec, tak malutki członek, głowa nie odmawia mu pomocy pod pozorem, że jest najwyższą i najszlachetniejszą częścią ciała, lecz służy mu słuchem, wzrokiem, słowem, wszystkim co posiada. Tak czynią wszystkie inne członki. Inaczej czyni pyszny człowiek, który widząc, że jeden z jego członków jest biedny i chory, nie spieszy mu z pomocą, nie tylko wszystkim, co ma, lecz choćby najdrobniejszym słowem dobroci; przeciwnie odwraca się odeń z wyrzutem i odrazą. Opływa w bogactwa i pozwala mu umierać z głodu; ale nie widzi, że nikczemność i okrucieństwo jego cuchnie aż ku Mnie i zieje zgnilizną aż do dna piekła.

        Opatrzność moja czuwa nad tym biedakiem i gotuje ubóstwu jego najwyższe bogactwo, podczas gdy bogacz, jeśli się nie opamięta, spotka się z wyrzutem mej Prawdy, która głosi w Ewangelii świętej: Łaknąłem, a nie daliście Mi jeść, pragnąłem, a nie daliście Mi pić, byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie, byłem w więzieniu, a nie nawiedziliście Mnie (Mt 25,42-46). Nie pomoże mu, w tym ostatnim dniu, wymówka: Nie widziałem Ciebie nigdy, gdybym był widział, byłbym to wszystko uczynił. Ten nieszczęsny bogacz wie, i rzekła to ma Prawda, że co uczyniono ubogim Jego, uczyniono samemu Chrystusowi. Przeto słusznie otrzyma z diabłami karę wieczną.
        Wszystko zatem tak zarządziłem na ziemi, aby ustrzec go od męki wiecznej.
        Jeśli wzniesiesz wzrok ku Mnie, który jestem życiem wiecznym, jeśli spojrzysz na naturę anielską i na obywateli miasta nieśmiertelnego, którzy mocą krwi baranka dostąpili życia wiecznego, ujrzysz, że mądrze obmyśliłem ich miłość. Nie chciałem, aby ktoś mógł cieszyć się tylko swym szczęściem własnym w tym błogim życiu, które otrzymał ode Mnie, bez współudziału w nim innych. Nie chciałem tego i miłość ich ma tę przykazaną, doskonałą właściwość, że największy cieszy się szczęściem najmniejszego i najmniejszy szczęściem największego. Jeśli mówię o najmniejszym, mam na myśli miarę, którą otrzymał, bo każdy ma pełnię, najmniejszy i największy, lecz każdy w różnym stopniu, jak ci to na innym miejscu wyłożyłem.

        O jakże braterska jest ta miłość! Jak ściśle jednoczy te wszystkie dusze ze Mną i między sobą, bo mają ją ode Mnie i Mnie ją zawdzięczają z świętą bojaźnią i należną czcią. Wiedząc o tym, płoną miłością do Mnie, we Mnie widzą i poznają godność, do której ich podniosłem. Anioł obcuje z człowiekiem,
        z duszą błogosławioną; błogosławieni z aniołami; i wszyscy wspólnie cieszą się posiadaniem Mnie. Jest to radość, wesele bez smutku, słodycz bez goryczy, bo w życiu swym i w swej śmierci zakosztowali Mnie miłością w miłości bliźniego. Kto ustanowił ten porządek? Mądrość Moja przez przedziwną i słodką opatrzność.
        Jeśli zajrzysz do czyśćca, znajdziesz ją także, zawsze niewymownie słodką względem tych biednych dusz, które przez nieświadomość nie umiały skorzystać z czasu, a rozstawszy się z ciałem, nie mogły już zdobyć zasług, gdyż są poza czasem; więc wspomagam je przez was, którzy trwacie jeszcze w życiu śmiertelnym i macie czas dla nich. Przez wasze jałmużny, przez służbę Bożą, którą każecie sprawować kapłanom moim, przez posty i modlitwy zanoszone w stanie łaski, skracacie czas
        ich męki, wzywając Mego miłosierdzia. Wszystko to sprawia Moja słodka opatrzność.
        Rzekłem ci o tym, co zdziałała we wnętrzu duszy dla waszego zbawienia, aby zapalić cię miłością i przyoblec cię światłem wiary i umocnić twą ufność w opatrzność Moją.

      • Leszek said

        To jeszcze powiedział Bóg Ojciec do św. Katarzyny ze Sieny:

        O, jakiż ład panuje w ich władzach pod dobrą i słodką strażą, którą sprawuje wolność wyboru u bramy woli. Wszystkie uczucia ich wydają harmonijne dźwięki, wewnątrz miasta duszy, którego wszystkie bramy są jednocześnie otwarte i zamknięte. Wola zamknięta jest dla miłości własnej, a otwarta dla pragnienia, dla troski o chwałę moją i dla miłości bliźniego. Intelekt zamknięty jest dla zaprzątania się uciechami, marnościami i nędzami świata, które wszystkie są nocą zaciemniającą przyglądający się im intelekt; jest on otwarty na świetlany przedmiot postawiony przez moją Prawdę. Pamięć jest zamknięta na wspominanie świata oraz własnych przeżyć zmysłowych, a jest otwarta na wspomnienie moich dobrodziejstw. Wtedy uczucie wybucha radością i zawodzi pieśń, której dźwięki zestrojone roztropnie wiążą się zgodnie w hymn na cześć i chwałę imienia mego.
        W tę samą harmonię, w którą stapiają się wielkie struny władz duszy, spływają się też małe struny zmysłów i organów ciała. Jak ludzie źli wydają dźwięk śmierci, przyjmując nieprzyjaciół swoich, tak ci, doskonali, grają hymn życia i przyjmując swych przyjaciół, prawdziwe i rzetelne cnoty, dają zespół dobrych i świętych czynów. Każdy członek wykonywa czynność, do której jest przeznaczony i każdy sprawia się doskonale według stopnia swego. Oko stara się widzieć, ucho słyszeć, powonienie wąchać, smak smakować, ręka dotykać i pracować, noga kroczyć. Wszystkie zestrajają się w jeden ton, aby służyć bliźniemu, dla chwały i sławy imienia mego i dla postępu duszy, przez dobre, święte i cnotliwe czyny, w posłuszeństwie względem woli, jako jej narzędzia. Ten zestrój miły jest Mnie, miły aniołom, miły prawdziwym miłośnikom, którzy słuchają go w radości i weselu, uczestnicząc wzajemnie w szczęściu swoim. Miły jest też światu. Ludzie źli, chcąc nie chcąc, muszą czuć słodycz tej harmonii. Bardzo wielu ulega jej czarowi i powab jej wyrywa ich ze szponów śmierci i przywraca do życia.
        Wszyscy święci przyciągali duszę tą muzyką. Pierwszym słodkim dźwiękiem, który zabrzmiał życiem, było Słowo miłości, kiedy przybrawszy wasze człowieczeństwo, aby zjednoczyć je z Bóstwem, wydało na krzyżu głos tak słodki, że przyciągnęło do siebie rodzaj ludzki i ujarzmiło diabła, odbierając mu władzę, którą tak długo posiadał przez grzech człowieka.

        Od tego Mistrza nauczyliście się tej harmonii. Tą sztuką jego działali apostołowie siejąc słowo Jego po całym świecie; męczennicy, wyznawcy, doktorzy, panny, wszyscy pociągali dusze swą muzyką. Chwalebna dziewica Urszula tak słodkie dźwięki dobywała z swego instrumentu, że pociągnęła za sobą jedenaście tysięcy dziewic i pozyskała przeszło drugie tyle innych osób. Tak samo inni w ten lub inny sposób wywierali swój czar. Jakaż jest tego przyczyna, jak nie moja nieskończona opatrzność, która zaopatrzyła sługi moje w te instrumenty i nauczyła ich, jak grać na nich. Wszystko co im daję, czego im użyczam w tym życiu, jest tylko środkiem wzbogacenia czaru tych instrumentów, o ile zechcą korzystać z nauki i nie dadzą się oślepić miłości własnej, własnej przyjemności i własnemu zdaniu”
        (z rozdz. CXLVII ‚Opatrzność Boża’, str. 292-293)

  4. Malgosia said

    Dzisiaj rano nasz Pan otworzyl drzwi do Nieba, zobaczyl mnie i zapytal:
    – Dziecko, jakie masz dzisiaj zyczenie? – Odpowiedzialem:
    – Panie, prosze Cie, zaopiekuj sie osoba, ktora wlasnie czyta ta wiadomosc, jej rodzina i jej przyjaciolmi. Zasluguja na to, a dla mnie sa oni bliscy.
    – Milosc Boza jest jak ocean, widzisz gdzie sie zaczyna, ale nigdy gdzie sie konczy.
    Efekt tej wiadomosci rozpoczyna sie wlasnie teraz.
    Anioly istnieja, ale czesto nie maja skrzydel, nazywamy je wiec przyjaciolmi.-pozdrawiam WAS KOCHANI

    • Marti said

      W dniach 25 II – 3 III 2007 r. kardynał Giacomo Biffi, emerytowany arcybiskup Bolonii, wygłosił rekolekcje wielkopostne dla Papieża i członków Kurii Rzymskiej. Nauki wielkopostne nawiązywały do słów z Listu do Kolosan: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (3, 1-2).

      Kardynał Biffi opierał się na pracy rosyjskiego filozofa Włodzimierza Sołowjowa pt. „Trzy rozmowy 1899-1900 na temat wojny, postępu i końca historii”, którą nazwał „proroczym” ostrzeżeniem, dotyczącym współczesnych wcieleń Antychrysta. Kardynał wyjaśnił, że „nauczanie wielkiego filozofa rosyjskiego, które nam zostawił, mówi, iż chrześcijaństwo nie może zostać zredukowane do zbioru wartości. W centrum bycia chrześcijaninem, jest, faktycznie, osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem. Nadejdą dni w chrześcijaństwie, kiedy będą podjęte próby zredukowania zbawczego wydarzenia do zaledwie szeregu wartości”.

      Częścią „Trzech rozmów 1899-1900″ Sołowjowa jest „Krótka opowieść o Antychryście”, w której przewiduje on, że mała grupa katolików, ortodoksów i protestantów będzie sprzeciwiać się Antychrystowi i powie mu: „Dajesz nam wszystko, z wyjątkiem tego, co nas interesuje, z wyjątkiem Jezusa Chrystusa”. Dla kardynała Biffiego opowieść ta jest ostrzeżeniem: „Dzisiaj, w istocie, jesteśmy narażeni na posiadanie chrześcijaństwa, które odkłada na bok Jezusa z Jego Krzyżem i Zmartwychwstaniem”. 78-letni kardynał powiedział, że jeśli chrześcijanie „ograniczą się do mówienia o wspólnych wartościach, będą bardziej akceptowani w programach telewizyjnych i grupach społecznych. Lecz w ten sposób będą musieli wyprzeć się Jezusa, wszechogarniającej rzeczywistości zmartwychwstania. Nie oznacza to jednak potępienia wartości, ale zdolność ich uważnego rozróżniania. Istnieją takie wartości absolutne, jak dobro, prawda i piękno. Ci, którzy dostrzegają je i kochają, kochają także Chrystusa, nawet, jeśli tego nie wiedzą, ponieważ On jest Dobrem, Pięknem i Sprawiedliwością”. Kardynał Biffi dodał, że: „istnieją wartości względne, takie jak solidarność, miłość pokoju i szacunek dla natury. Jeśli staną się one absolutem, wykorzeniając czy nawet zwalczając wydarzenie zbawienia, wtedy wartości te staną się podstawą dla bałwochwalstwa i przeszkodą na drodze do zbawienia. Jeśli chrześcijaństwo – otwierając się na świat i dyskutując ze wszystkimi – osłabi zbawcze wydarzenie, zamknie się na osobistą relację z Jezusem i umieści się po stronie Antychrysta.”

      „Antychryst jest redukcją chrześcijaństwa do ideologii, zamiast osobistego spotkania ze Zbawicielem. Antychryst prezentuje się jako pacyfista, ekolog i ekumenista. Zwoła on radę ekumeniczną i będzie szukał porozumienia wszystkich wyznań chrześcijańskich, przyznając coś każdemu z nich. Masy pójdą za nim, z wyjątkiem małych grup katolików, ortodoksów i protestantów”, mówił kardynał Biffi. c.d.n.

  5. Tuptusia said

    Czy może mi ktoś pomóc?

    Potrzebuję pilnie porady prawnej, dotyczy dziedziczenia pola albo lasu.
    Proszę podać nr telefonu albo adres www.

    • nn nn said

      Patrz na Ojca Świętego Franciszka.
      Daj sobie spokój z polami i lasami. Widziałaś kiedyś aby za trumną podążały pola, lasy, szły budynki, domy czy inne nieruchomości ? Bo ja nie widziałem. Papież Franciszek powiedział, że nawet zmarłych przykrywa się płutnem bez kieszeni – materiałem, które nie posiada kieszeni.
      Pozdrawiam 🙂

      • JakubIII said

        Nieznany z nazwiska, mam Cię. Zapraszałem Cię na chwilkę umartwienia wielkopostnego. Pomyślałem sobie, że złapiesz trochę cnót albo przy mnie umrzesz z głodu. Toś wymiękł. A teraz znowu głupoty piszesz.

    • ena said

      Napisz na forumprawne.org tam zawsze służą radą . Jak napiszesz teraz to wieczorem powinien ktoś Ci odpowiedzieć .

      • Tuptusia said

        Dziękuję Ena.

        Do Nn Nn
        Ja chcę się zrzec prawa do jakiegoś tam nieuregulowanego spadku żeby mieć spokój od kogoś w rodzinie.

      • Nadzieja said

        Bardzo dobra strona, pomocna. Polecam

  6. Dawid said

    Symboliczny spadek bezrobocia w marcu

    W marcu spadło bezrobocie, ale wciąż bez pracy jest ponad 2,3 mln Polaków. Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej marcowa stopa bezrobocia wyniosła 14,3 procent w porównaniu do 14,4 procent w lutym. Rok temu bezrobocie wyniosło 13,3 procent.

    Umowy śmieciowe będą oskładkowane? » Umowy śmieciowe będą oskładkowane?
    Stopa bezrobocia spadła w 14 województwach, najsilniej w zachodniopomorskim – 0,4 punktu procentowego. Najniższe bezrobocie – na poziomie 10,7 proc. było w województwie wielkopolskim, najwyższe w województwie warmińsko-mazurskim – 22,3 proc.

    Liczba bezrobotnych w końcu marca 2013 roku wyniosła 2 315,9 tys. osób i w porównaniu do końca lutego 2013 roku spadła o 20,8 tys. osób.

    Spadek bezrobocia to efekt rozpoczęcia prac sezonowych ale też jak informuje ministerstwo pracy – wzrostu liczby osób objętych programami aktywnych form zwalczania bezrobocia.

    To nic nie oznacza tak jak było napisane prace sezonowe skończą się prace sezonowe i będziemy mieć tak czy siak na koniec roku 18% około tej sumy..

    • Dawid said

      20 tys bezrobotnych mniej to kabaret podzielić przez 16 województw to wychodzi kropla w morzu cyrk i tyle…i to prace sezonowe łał ameryka

  7. Grazyna. said

    Kochani!
    Czekamy z utesknieniem na kazde Oredzie Boga do MBM, modlimy sie Modlitwami Krucjaty kazdego dnia( mam nadzieje !), odmawiamy Koronke do Bozego Milosierdzia, Rozaniec Swiety i uczeszczamy na Msze Sw rowniez kazdego dnia. Codziennie tez spedzamy czas na tym blogu.
    Nie zapominajmy o czytaniu Pisma Swietego. Ono jest i bedzie podstawowym zrodlem poznawania Pana i drogowskazem w naszej ziemskiej pielgrzymce.
    Zachecam Was do codziennego czytania PSALMU 91. „Tkwi w nim niezwykla potega natchnionego
    przez Ducha Swietego prawdziwego Slowa Bozego. Z Woli Bozej Slowo to nigdy mylic nie moze, jest dla nas nadzieja i pomoca w najtrudniejszych chwilach naszego zycia. Ktokolwiek z wiara, nadzieja i miloscia bedzie PSALM ten codziennie odmawial ( np. rano przed rozpoczeciem dnia), dostapi nadprzyrodzonej pomocy Bozej w kazdym takim dniu. Modlitwa ta ma potwierdzenie wsrod zolnierzy ll wojny swiatowej, ktorzy to z wielka poboznoscia odmawiali ten PSALM codziennie indywidualnie lub grupowo na polu walki, w okopach. Wokol padaly strzaly i bomby, a smierc zbierala swoje zniwo. Jedynie ze wspomnianej grupy zolnierzy nikt (! ) nie odniosl najmniejszych obrazen i wszyscy po wojnie bezpiecznie wrocili do swoich domow.
    Ponad to PSALM 91 bywa odmawiany w czasie egzorcyzmow (wiaze sie to z jego szczegolna moca Boza ) jako bron przeciw szatanowi i jego pokusom. Zaufajmy Panu Bogu calkwicie i odmawiajmy ten PSALM. codziennie w intencji naszej rodziny. Nauczmy sie go na pamiec !
    Nauczmy go tych, ktorych kochamy, ktorym dobrze zyczymy, z ktorymi chcemy spotkac sie w przyszlosci w Domu naszego Ojca Niebieskiego. KTOZ JAK BOG !

  8. Marti said

    W dniach 25 II – 3 III 2007 r. kardynał Giacomo Biffi, emerytowany arcybiskup Bolonii, wygłosił rekolekcje wielkopostne dla Papieża i członków Kurii Rzymskiej. Nauki wielkopostne nawiązywały do słów z Listu do Kolosan: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (3, 1-2).

    Kardynał Biffi opierał się na pracy rosyjskiego filozofa Włodzimierza Sołowjowa pt. „Trzy rozmowy 1899-1900 na temat wojny, postępu i końca historii”, którą nazwał „proroczym” ostrzeżeniem, dotyczącym współczesnych wcieleń Antychrysta. Kardynał wyjaśnił, że „nauczanie wielkiego filozofa rosyjskiego, które nam zostawił, mówi, iż chrześcijaństwo nie może zostać zredukowane do zbioru wartości. W centrum bycia chrześcijaninem, jest, faktycznie, osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem. Nadejdą dni w chrześcijaństwie, kiedy będą podjęte próby zredukowania zbawczego wydarzenia do zaledwie szeregu wartości”.

    Częścią „Trzech rozmów 1899-1900″ Sołowjowa jest „Krótka opowieść o Antychryście”, w której przewiduje on, że mała grupa katolików, ortodoksów i protestantów będzie sprzeciwiać się Antychrystowi i powie mu: „Dajesz nam wszystko, z wyjątkiem tego, co nas interesuje, z wyjątkiem Jezusa Chrystusa”. Dla kardynała Biffiego opowieść ta jest ostrzeżeniem: „Dzisiaj, w istocie, jesteśmy narażeni na posiadanie chrześcijaństwa, które odkłada na bok Jezusa z Jego Krzyżem i Zmartwychwstaniem”. 78-letni kardynał powiedział, że jeśli chrześcijanie „ograniczą się do mówienia o wspólnych wartościach, będą bardziej akceptowani w programach telewizyjnych i grupach społecznych. Lecz w ten sposób będą musieli wyprzeć się Jezusa, wszechogarniającej rzeczywistości zmartwychwstania. Nie oznacza to jednak potępienia wartości, ale zdolność ich uważnego rozróżniania. Istnieją takie wartości absolutne, jak dobro, prawda i piękno. Ci, którzy dostrzegają je i kochają, kochają także Chrystusa, nawet, jeśli tego nie wiedzą, ponieważ On jest Dobrem, Pięknem i Sprawiedliwością”. Kardynał Biffi dodał, że: „istnieją wartości względne, takie jak solidarność, miłość pokoju i szacunek dla natury. Jeśli staną się one absolutem, wykorzeniając czy nawet zwalczając wydarzenie zbawienia, wtedy wartości te staną się podstawą dla bałwochwalstwa i przeszkodą na drodze do zbawienia. Jeśli chrześcijaństwo – otwierając się na świat i dyskutując ze wszystkimi – osłabi zbawcze wydarzenie, zamknie się na osobistą relację z Jezusem i umieści się po stronie Antychrysta.”

    „Antychryst jest redukcją chrześcijaństwa do ideologii, zamiast osobistego spotkania ze Zbawicielem. Antychryst prezentuje się jako pacyfista, ekolog i ekumenista. Zwoła on radę ekumeniczną i będzie szukał porozumienia wszystkich wyznań chrześcijańskich, przyznając coś każdemu z nich. Masy pójdą za nim, z wyjątkiem małych grup katolików, ortodoksów i protestantów”, mówił kardynał Biffi.

    Kim jest kardynał Giacomo Biffi?

    Kardynał Giacomo Biffi urodził się 13 czerwca 1928 r. w Mediolanie. W 1975 r. został biskupem pomocniczym, a w 1984 r. po nagłej śmierci Enrico Manfrediniego z Bolonii, został arcybiskupem tego miasta. Na konsystorzu w roku 1985 został wyniesiony do godności kardynała. Na emeryturę przeszedł w 2003 r.

    W roku 2000 na konferencji w Bolonii kardynał Biffi powiedział, że Antychryst jest żyjącym, prominentnym filantropem, posiadającym „fascynującą osobowość” i promującym idee praw ludzkich, ekumenizmu, wegetarianizmu i pacyfizmu, a wkrótce dojdzie do wysokich pozycji, chociaż odmówił on ujawnienia jego nazwiska. Kardynał dodał, że Antychryst będzie ekspertem biblijnym, który zaniecha prawd Biblii, żeby nawracać na „niejasne i modne wartości duchowe”.

    Kardynał Biffi jest mocno antymasoński. Mówił on, że w kościołach katolickich powinno zostać zakazane wykonywanie muzyki Mozarta, ponieważ kompozytor był masonem. W ostatnich latach kardynał Biffi wzbudził kontrowersje, twierdząc, że Włochy powinny „chronić swoją narodową tożsamość” i zatrzymać lawinę imigrantów muzułmańskich. W 2000 r. przewidywał, że „Europa albo stanie się znowu chrześcijańska, albo będzie muzułmańska”. Mówił: „Ogromna większość muzułmanów przybywa tutaj, zdecydowanych pozostać poza naszą społecznością”.

  9. Marti said

    Papież Benedykt XVI o Sołowjowie i Antychryście

    Papież Benedykt XVI w ostatniej swojej książce pt. „Jezus z Nazaretu” (Wydawnictwo M, Kraków 2007) odnosi się w kilku miejscach do „Krótkiej opowieści o Antychryście” Włodzimierza Sołowjowa. Oto uwagi Benedykta XVI:

    „Diabeł okazuje się znawcą Pisma, który potrafi dokładnie zacytować Psalm. Cała rozmowa tej drugiej pokusy wygląda rzeczywiście jak spór dwóch uczonych w Piśmie: Diabeł występuje jako teolog – zauważa Joachim Gnilka. Władimir Sołowjow wprowadził ten motyw do swej Krótkiej opowieści o Antychryście: Antychryst otrzymuje na uniwersytecie w Tybindze honorowy tytuł doktora teologii: jest wybitnym biblistą. W ten sposób Sołowjow drastycznie wyraził swój sceptycyzm w stosunku do pewnego typu erudycji biblijnej tamtych czasów. Nie jest to ‘nie’ wobec naukowego wykładu Biblii, lecz wysoce zbawienne i konieczne ostrzeżenie przed możliwymi jego błędnymi drogami. Wykład Pisma Świętego może w rzeczywistości stać się narzędziem Antychrysta. Sołowjow nie jest pierwszym, który to powiedział; jest to wewnętrzna treść samej historii kuszenia. Na bazie pozornych osiągnięć naukowej egzegezy pisano najgorsze książki, dokonujące destrukcji postaci Jezusa i demontażu wiary.”

    Benedykt XVI pisze dalej: „Gdybyśmy dzisiaj mieli dokonać wyboru, czy Jezus z Nazaretu, Syn Maryi, Syn Ojca, miałby jakąś szansę? Czy my w ogóle znamy Jezusa? Czy Go rozumiemy? Czy może zarówno wczoraj, jak i dzisiaj, nie musimy z całych sił próbować poznawać Go całkiem na nowo? Kusiciel nie jest do tego stopnia nachalny, żeby nam wprost zaproponował adorowanie diabła. Proponuje nam opowiedzenie się za tym, co rozumne, za prymatem świata zaplanowanego, od początku do końca zorganizowanego, w którym Bóg może mieć swe miejsce jako sprawa prywatna, jednak bez możliwości wtrącania się w nasze istotne zamiary. Sołowjow przypisuje Antychrystowi książkę zatytułowaną Otwarta droga do pokoju i dobrobytu światowego – która stanie się nową Biblią, a jej istotną treścią jest wielbienie dobrobytu i rozumnego planowania. (…)

    W walce z szatanem zwyciężył Jezus. Fałszywym bożkom władzy i dobrobytu, fałszywym obietnicom przyszłości, w której władza i ekonomia wszystkim zapewnią wszystko, przeciwstawił boskość Boga – Boga jako rzeczywiste dobro człowieka.”

    http://www.michaeljournal.org/KrotkaopowiescoAntychryscie.htm

  10. Dawid said

    Seul: wojskowi nie widzą przygotowań do prób jądrowych w KRLD

    Seul nie ma potwierdzeń trwających przygotowań Korei Północnej do przeprowadzenia kolejnych testów jądrowych – oświadczył przedstawiciel Ministerstwa Obrony Korei Południowej. Według niego zauważone na północnokoreańskim poligoniePunggye-ri przemieszczanie się ludzi i sprzętu najprawdopodobniej nie wykracza poza granice zwykłej pracy ośrodka.

    Tym sposobem resort obronny skomentował słowa ministra zjednoczenia Republiki Korei Ryoo Kihl-jae. Oświadczył on w parlamencie, ze rząd otrzymał dane, które świadczą o prawdopodobnych przygotowaniach Pjongjangu do testów jądrowych.

  11. Dawid said

    http://poznajprawde.net/aktualnosci/747-ted-gunderson-byly-szef-fbi-objania-25-celow-planu-illuminatow.html

  12. Tuptusia said

    Dziś obchodzone jest w naszym Kościele Zwiastowanie Pańskie, to odpowiedni dzień na podjęcie – pierwszy raz albo kolejny – duchowej adpocji dziecka poczętego którego życie jest zagrożone, każdego dnia przez 9 miesięcy należy odmówić modlitwę:

    Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po narodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

    Zachęcam do wspólnego odmawiania tej modlitwy z radiem Jasna Góra codziennie
    o godz. 18.15 internetem http://www.radiojasnagora.pl lub z satelity.

    • Tuptusia said

      Do podanej modlitwy dołączamy jeszcze dowolnie wybrany 1 dziesiątek różańca.

  13. Grazyna. said

    I jedna Msze sw. w tygodniu, w ktorej naboznie uczestniczymy.Powinno podjac sie takze jakies postanowienie – wyzeczenie. Jezu Ufam Tobie !

  14. Grazyna. said

    Przepraszam za blad ortograficzny – w y r z e c z e n i e.

  15. pio0 said

    Nic nie stracisz, jeżeli twoją świecą zapalisz świecę kogoś drugiego – przysłowie duńskie

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: