Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Historyczne nagranie z Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 kwietnia 2013

Ekscytujące ujęcia z Medjugorje z pierwszych lat objawień: pokazane są domy , które noszą ślady wojny, drogi gruntowe, mieszkańcy jako prostych chłopów i pasterzy. Góra Objawień gdzie są tylko kamienie i prosty krzyż na miejscu objawienia. To samo jest przy podejściu na Kricevac. Pokazana jest widząca Vicka młoda i pulchna, bardzo różna od Vicki obecnej chudej i wycieńczonej, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni  dzisiaj, ale z tym samym spojrzeniem  kiedy mówi o Gospie. Ojciec Jozo taki młody. A potem kościół św Jakuba, ogromny w tej małej wiosce, którą było Medjugorje. Figura Matki Boskiej, którą trzymają za ręce  pielgrzymi. Konfesjonały – drewniane i murowane, wyglądają podobnie jak dzisiaj – po lewej stronie Kościoła. I wreszcie głos narracji bardzo młodej siostry Emmanuel.

Medjugorje wyglądało zupełnie inaczej niż dziś: bez kłopotów, bez straganów i barów, bez oświetlenia publicznego. Kto widział to wtedy zachowuje niezapomniany widok w pamięci: zachowuje w pamięci atmosferę jaka panowała, niesamowitą prostotę, słodki spokój, ludzi biednych i dostojnych. Kolejne wydarzenia tj. budowa pensjonatów i infrastruktury  było nieuniknione, ale nostalgia tamtych dni pozostała. Bardzo uderzającym było opanowanie, koncentracja i spokój, które panowały wśród pielgrzymów, którzy wspinali się na Górę Objawień czy Kricevac, lub gdy po prostu czekało się w kolejce na swoją kolej w konfesjonale. Dziś, niestety, trochę tego wszystkiego naprawdę brakuje, naprawdę tęskni człowiek za tym.

Kliknij i oglądaj

Medjugorje1990

Advertisements

komentarzy 61 to “Historyczne nagranie z Medjugorje”

  1. syriusz said

    nie takie stare,patrząc na Vickę i zniszczenia wojenne to są te foty z lat 90

  2. Marti said

    Losowy cytat

    Przyszedłem w ciele i upokorzyłem się w taki sposób jakiego ludzie się nie spodziewali. Nie przyszedłem w ubiorze króla. 20.09.2012, 15:16
    Menu

    Strona pierwsza
    Orędzia
    Orędzia w innych językach
    Modlitwy codzienne
    Modlitwy Krucjaty
    Modlitwy Litanii
    Grupy Modlitwy
    Do pobrania
    O orędziach
    O stronie
    Kontakt

    Szukaj na stronie

    17.04.2013, 20:00 – Znaku, który będzie symbolizował Jedną Nową Światową Religię, nie należy mylić ze Znamieniem Bestii

    | Drukuj |
    Email

    Szczegóły
    Nadrzędna kategoria: Orędzia
    Kategoria: kwiecień 2013
    Odsłony: 999

    Zmiana rozmiaru czcionki:

    Moja szczerze umiłowana córko, ciężko Mi na Sercu, gdy muszę znosić niedolę i cierpienia, które cała ludzkość będzie musiała wycierpieć. Nie Moja Ręka to sprawiła, lecz przekleństwo szatana, gdyż jego duch błąka się i pożera dusze na swojej drodze. Dlatego ludzie, nie podejrzewając, że zło ma taki wpływ, obwiniają wszystko inne za swoje cierpienia. Za swoje trudności obwiniają innych i nie rozumieją, że to brak wiary w Boga jest powodem takiego spustoszenia w ich życiu.

    Gdy duch złego zapanuje nad ludzkością, Światło Boga zetrze się z nim w sposób, który zostanie potwierdzony przez wiele rzeczy.

    Nasilą się burze, a w wielu krajach będą odczuwalne wstrząsy. Zamieszki wystąpią w krajach, gdzie potęga rządów odbierze wolność ludziom, którymi rządzą. Potem kościoły, łącznie z tymi, które kochają Boga, jednego Boga w Trójcy, zaczną się wycofać ze swojej służby i zamkną swoje drzwi.

    Liczba kościołów, które będą zamykane, będzie widoczna we wszystkich zachodnich krajach. Wkrótce znamię komunizmu będzie widoczne przez specjalny znak, który pojawi się w kościołach, które pozostaną otwarte, w mediach, na odzieży, w filmach, a także nosić go będą z dumą osoby na wysokich stanowiskach. Będzie on postrzegany jako oznaka honoru i członkowie hierarchii we wszystkich głównych kościołach i związkach wyznaniowych, będą się z nim obnosić. Zobaczycie ten symbol w miejscach publicznych; na ołtarzach, w portach lotniczych i na szatach noszonych przez przywódców kościołów.

    Znaku, który będzie symbolizował Jedną Nową Światową Religię, nie należy mylić ze Znamieniem Bestii. Osoby odpowiedzialne za to, nie będą się obawiały prezentowania swojego znaku, który jest symbolem władzy i wierności wobec bestii.

    Dzień, który będzie stanowił zakończenie codziennej Ofiary Mszy w takiej formie, w której musi być ona ofiarowana w Moje Święte Imię, nastąpi wtedy, gdy ten symbol pojawi się na ołtarzach i przed wszystkimi tabernakulami na świecie.

    Módlcie się, Moi umiłowani wyznawcy, abyście znaleźli pocieszenie w tych Moich wyświęconych sługach, którzy pozostaną Mi wierni, gdyż będziecie potrzebować podniesienia na duchu podczas tych prób. Zawsze będę was podnosił i nosił. Nigdy was nie opuszczę, ale nigdy nie możecie odejść od Mojego Nauczania ani przyjąć pogańskich praktyk jako substytut Prawdy.

    Wasz Jezus

    a tu odpowiednik z Garabandal rozmowa z wizjonerką

    – Czy pamięta pani, co powiedziała Matka Najświętsza o ucisku spowodowanym przez komunizm, który ma poprzedzać Ostrzeżenie?
    – Wydawało się, że komunizm ogarnął cały świat, trudno było podejmować praktyki religijne, kapłanom – odprawiać Mszę św., a ludziom – otwierać drzwi kościołów.
    – Czy to miała pani na myśli mówiąc, że wydawało się, iż Kościół znikł?
    – Tak.
    – Byłoby tak więc z powodu prześladowań, a nie dlatego że ludzie powstrzymywali się od praktykowania swojej religii?
    – Tak, ale sądzę, że wiele osób się powstrzymywało. Praktykujący musieli czynić to w ukryciu.
    – Czy byłoby to tylko w Europie lub wydaje się pani, że również tutaj, w USA?
    – Nie wiem, ponieważ w tamtym czasie Europa była dla mnie całym światem. Po prostu wydawało mi się, że tak było. Matka Najświętsza nie określiła żadnych miejsc. Mnie wydawało się, że było to wszędzie.
    – Około 67% ziemi jest zdominowanej przez komunizm. Czy wydaje się pani, że to wystarcza, by wypełniło się proroctwo Najświętszej Panny?
    – Naprawdę nie wiem. Wydawało mi się wtedy, że to było coś więcej, niż jest.
    – Inaczej mówiąc sądzi pani, że będzie gorzej, niż jest obecnie?
    – Tak sądziłam na podstawie tego, co Ona mówiła, ale naprawdę nie wiem dokładnie. Wydawało mi się wtedy, że to były wszystkie miejsca, które wtedy znałam, miejsca, o których pamiętałam. Tymczasem w wielu krajach europejskich można jeszcze praktykować religię.
    – Zatem sytuacja świata nie jest jeszcze tak zła, by nadeszło Ostrzeżenie?
    – Skoro Ostrzeżenie jeszcze nie nadchodzi, to znaczy, że wszystko jeszcze się pogorszy.
    – Powiedziała pani, że będzie bardzo trudno kapłanom odprawiać Mszę św. Czy było to coś, o czym Matka Najświętsza powiedziała pani, czy też coś, o czym pani pomyślała w związku z prześladowaniami komunistycznymi?
    – Z tego co pamiętam, było to coś, o czym Ona mówiła.
    – I powiedziała, że będzie tak, jakby Kościół znikł?
    – Tak.
    – Czy Matka Najświętsza powiedziała kiedykolwiek coś o tym, że Ojciec Święty będzie musiał opuścić Rzym w czasach Ostrzeżenia?
    – Nie, ale mnie się wydawało – może jednak mieszam to, co widziałam (8) z tym, o czym mówiła mi Maryja, ponieważ wszystko wydarzyło się tak dawno temu – że Papież nie mógł pozostać w Rzymie publicznie. Rozumie pan? On także był prześladowany i musiał się ukrywać tak jak wszyscy inni.
    – Powiedziała pani, że kiedy nadejdzie Ostrzeżenie, samoloty zatrzymają się w powietrzu i wszystkie silniki staną. Czy powiedziała to Matka Najświętsza?
    – Ona powiedziała, że wszystko, wszędzie na chwilę zatrzyma się i że ludzie będą jedynie zastanawiać się i patrzeć do swego wnętrza.
    – Czy Ostrzeżeniu towarzyszyć będzie jakiś hałas, np. podobny do wiejącego wiatru?
    – To była raczej wielka cisza, jakby odczucie pustki – w taki sposób widziałam je w tamtym czasie. Wszystko pogrążyło się w ciszy. Tak to widziałam.
    – Przed siedmioma laty powiedziała pani, że Ostrzeżenie jest bliskie. Wielu myśli, że należy już ono do przeszłości. Co powiedziałaby pani dzisiaj?
    – Jest bliskie. Wszystko wydaje mi się bliskie, ponieważ czas tak szybko mija.
    – Jedynie pani zna rok Ostrzeżenia. Czy wyjawiła go pani komukolwiek, na przykład kapłanowi?
    – Nie.
    – Nikt więc nie zna tego poza panią. Co pani w związku z tym czuje?
    – Z powodu wątpliwości, które przeżywam, nigdy nie chcę o tym zbytnio myśleć. A jeśli nadejdzie ten czas i nic się nie zdarzy?
    – Czy Matka Najświętsza powiedziała pani kiedykolwiek, żeby nie ujawniać daty Ostrzeżenia?
    – Nigdy nie powiedziała, że nie mogę jej wyjawić. Czuję jedynie, że nie powinnam tego robić.
    – Czy ludzie będą ze sobą walczyć, kiedy nadejdzie Ostrzeżenie?
    (Milczenie.)

  3. Marti said

    przepraszam wkleiły mi się poza fragmentem inne, ale mam nadzieję, że jest czytelne.
    I tu i tu pojawia się hasło: komunizm.

  4. kooool said

    21 kwietnia Żywot świętego Anzelma, arcybiskupa
    http://dialogsercamilosci.eu/?p=1472
    Gdy święty Anzelm był jeszcze przeorem w Bec, pewnego dnia uskarżał się przed nim rektor zakładu wychowawczego dla chłopców, że uczniowie jego są nieokrzesani, brutalni i pozbawieni wszelkich szlachetnych uczuć. „Trzymam ich ostro i karcę surowo, a mimo to stają się co dzień gorszymi. Ograniczam ich swobodę we wszelki możliwy sposób, aby się nie popsuli, a wszystko to nie pomaga”. Anzelm dał mu taką naukę: „Mój drogi! jeżeli zasadzisz młode drzewko w ogrodzie, a ściśniesz jego gałęzie, tak aby się poruszać nie mogły – jakże to drzewo będzie wyglądało po kilku latach? Czy da ci owoc? To samo dzieje się z twymi chłopcami wskutek twej przesadnej surowości. Uważają ciebie za niemiłosiernego stróża więzienia, toteż nie żywią ku tobie miłości. Karami nigdy nie zdołasz stawić zapory gwałtownym porywom i wybrykom młodzieży, a więc winieneś gorycz surowości zaprawić słodyczą ojcowskiej łagodności”.

  5. apostolat said

    Trzecia tajemnica ostrzega Polskę

    „Ogłoszenie treści trzeciej części tajemnicy fatimskiej stało się jednym z największych wydarzeń Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Orędzie fatimskie jako ostrzeżenie i naglące wezwanie Matki Bożej do nawrócenia „nie jest jednorazowe. Jej apel musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z nowymi »znakami czasu« – mówił Jan Paweł II. „Trzeba nieustannie do niego powracać. Trzeba go podejmować wciąż na nowo”. W obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska, orędzie fatimskie jest szczególnie aktualne. W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia. My ze swej strony powinniśmy ze wszystkich sił dążyć do zjednoczenia z Nim, krocząc trudną i wąską drogą wiary. Trzyczęściowe orędzie Matki Bożej jest orędziem Ewangelii. Zostało przekazane dzieciom podczas objawienia
    13.07.1917 r.
    Orędzie fatimskie w swojej drugiej części mówi, że niektóre narody mogą zginąć. To ostrzeżenie brzmi poważnie i wzywa do nawrócenia, ponieważ zaniedbanie modlitwy, lekceważenie sakramentów, życie takie, jakby Boga nie było, praktyczny materializm i upadek moralności – wszystko to prowadzi do otwartego odrzucenia Boga oraz do degeneracji moralnej i biologicznej całego narodu. Wielu Polaków nie chce słuchać głosu sumienia, głosu zdrowego rozsądku i tego, co Chrystus mówi poprzez Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wielu dało się uwieść propagandzie lewicowych i liberalnych środków masowego przekazu, które sączą szatański jad ateizmu, promując demoralizację i kulturę śmierci.
    Czy katolicy w Polsce ulegną tej demagogicznej propagandzie i dobrowolnie będą głosować w wyborach prezydenckich i parlamentarnych na ateistów, którzy są za legalizacją aborcji i pornografii, co jest znakiem, że z wrogością odnoszą się do Chrystusa, Kościoła i Jego nauki? Czy polscy katolicy przyjmą ostrzeżenie zawarte w trzeciej tajemnicy fatimskiej, że największym zagrożeniem dla nas wszystkich jest ateizm?
    Najnowsza historia uczy nas, że chrześcijanie w Niemczech nie usłuchali fatimskiego orędzia. Zaślepieni pięknymi obietnicami ateisty Hitlera i jego partii w sposób demokratyczny oddali mu władzę. Głosowało na niego 80% Niemców. Nie wolno zapominać, że głosujący na niego ponoszą moralną odpowiedzialność za ten wybór i jego zbrodnicze konsekwencje.
    Podczas wyborów trzeba pamiętać, że głosując na polityków należących do partii o antychrześcijańskim programie, który na przykład pragnie zalegalizować mordowanie nie narodzonych czy pornografię, głosuje się przeciwko Chrystusowi i bierze się współodpowiedzialność za zbrodnicze skutki tego rodzaju ustaw oraz rządów ludzi walczących z Bogiem. Nie łudźmy się, nigdy nie osiągniemy szczęścia, ani nawet zwyczajnej stabilizacji gospodarczej, jeżeli będziemy łamali prawo Boże. Jeżeli polscy katolicy nie przyjmą orędzia fatimskiego, nie będą podejmować trudu ciągłego nawrócenia i w wyborach demokratycznie oddadzą władzę w ręce ateistów, to wtedy przyszłość naszej Ojczyzny rysuje się w bardzo czarnych kolorach. Ojciec Święty ostrzega nas: „Nie zapominajmy, że dzieje przyniosły nam straszliwą lekcję, bolesną lekcję wolności nadużytej do obłędu! Nadużytej do obłędu! Czymże była – w kontekście Konstytucji 3 maja – targowica? Ale potem zaczął się na nowo proces pozyskiwania wolności za wielką cenę. Tę cenę w wysokiej mierze zapłaciło pokolenie II wojny światowej. Dlatego też pozwólcie mi być dobrej myśli i pomóżcie
    papieżowi, żeby się nie musiał martwić” (7 czerwca 1991).
    Nie można zapominać, że wypełnienie proroctwa fatimskiego nie jest czymś nieuniknionym. To nie jest tak, że przyszłości nie da się już zmienić. Wszystko zależy od postawy ludzi, od ich wolnego wyboru. Jeżeli usłuchamy wezwania do nawrócenia, to wtedy zapowiedziane nieszczęścia nie nastąpią. Jeżeli nie usłuchamy, to będziemy musieli konsumować konsekwencje naszych grzesznych wyborów. Boża sprawiedliwość wyraża się w tym, że największą karą za grzechy są same konsekwencje grzechów. Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej ostrzega i przypomina, że przyszłość ludzkości oraz Polski uzależniona jest od wolnego wyboru ludzi, od ich opowiedzenia się za Bogiem lub przeciwko Niemu. Ta wielka fatimska przestroga z wezwaniem do pokuty i nawrócenia ma zmobilizować naszą wolę i siły do konsekwentnego kroczenia drogą wiary, do pokuty i wytrwałej modlitwy. Tylko w ten sposób można zapobiec wojnom, przelewowi krwi, degradacji moralnej i biologicznej naszego narodu, nienawiści oraz uchronić siebie i innych od wiecznego potępienia.
    Ojciec Święty powiedział w Fatimie, że najistotniejszą treścią orędzia fatimskiego jest wezwanie, aby „modlić się, modlić się i jeszcze raz modlić się”(13 maja 1982 r.). W ten sposób Papież przypomniał, że człowiek oraz naród, który się modli, jest zjednoczony z Bogiem, a więc ma największy skarb i nie ma podstaw do lęku przed przyszłością.
    Fatimskie wezwanie do nawrócenia jest skierowane do mnie i do ciebie – jest to wezwanie do pójścia drogą wiary do pełni szczęścia. Potrzebna jest tylko zgoda i decyzja pójścia za Chrystusem. „I dał mi Pan poznać – pisze święta s. Faustyna – że cała tajemnica ode mnie zależy, od mojego dobrowolnego zgodzenia się… z całą świadomością umysłu… Czuję, że Bóg czeka na moje słowo, na moją zgodę. I rzekłam: czyń ze mną, co Ci się podoba, poddaję się woli Twojej”. (WIĘCEJ…)

    ks. Mieczysław Piotrowski TChr

    http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/trzecia_tajemnica_ostrzega_polske.html

    • apostolat said

      Konferencja księdza Gobbiego o trzeciej tajemnicy fatimskiej – «Świat zmierza ku karze i oczyszczeniu»

      http://forumdlazycia.wordpress.com/2013/04
      /20/konferencja-ksiedza-gobbi-o-trzeciej-tajemnicy-fatimskiej-swiat-zmierza-ku-karze-i-oczyszczeniu/

    • Kier said

      http://www.sekretariatfatimski.pl/pierwsze-soboty-miesica/49-abc-pierwszych-sobot-miesica
      http://www.sekretariatfatimski.pl/pierwsze-soboty-miesica

      http://www.sekretariatfatimski.pl/pierwsze-soboty-miesica/388-pierwsze-soboty-w-radiu-alex

      http://www.sekretariatfatimski.pl/wielka-nowenna-fatimska
      http://www.sekretariatfatimski.pl/wielka-nowenna-fatimska/431-materiay-pomocnicze-wnf-rok-2013

      • apostolat said

        Powitanie Matki Bożej Fatimskiej przez kard. Bergoglio w Argentynie

        Sanktuarium w Fatimie z radością wspomina serdeczne powitanie w Buenos Aires w 1998 r. figury pielgrzymującej Matki Bożej z Fatimy przez obecnego papieża Franciszka.

        „Witaj w domu, Matko!”

        Sanktuarium Fatimskie z radością wspomina serdeczne przyjęcie figury pielgrzymującej Matki Bożej z Fatimy przez arcybiskupa Buenos Aires Jorge Mario Bergoglio (obecnego papieża Franciszka) podczas jej peregrynacji do Argentyny.

        W archiwach Wydziału ds. Studiów i Rozpowszechniania Orędzia (SESDI) Sanktuarium Fatimskiego znajduje się relacja opisująca to wydarzenie. Czytamy w niej, że 19 kwietnia 1998 roku ok. godz. 16.00 arcybiskup Buenos Aires Jorge Mario Bergoglio powitał figurę pielgrzymującą Matki Boskiej z Fatimy, pochodzącą z Sanktuarium Fatimskiego w Portugalii.

        Figura przybyła do argentyńskiej stolicy z prowincji S. Luis. Obecny papież Franciszek, któremu przypadło przyjąć „Białą Pielgrzymującą Panią” w Buenos Aires, oczekiwał jej „na skrzyżowaniu ulic” tego miasta. Arcybiskupowi Jorge Mario Bergoglio towarzyszyli reprezentanci duchowieństwa archidiecezji Buenos Aires i diecezji Avellaneda oraz „liczne rzesze wiernych w różnym wieku”; obecny był również ordynariusz diecezji Avellaneda bp Ruben H. di Monte – założyciel „Misyjnej Rodziny Fatimskiej” i orędownik pielgrzymki figury fatimskiej w Argentynie.

        Po powitaniu, figura pielgrzymująca przemierzyła ulice Buenos Aires w procesji, której towarzyszyła modlitwa i śpiew. Procesja zakończyła się w Kolegium Matki Boskiej Fatimskiej; celebrowanej tam Eucharystii przewodniczył obecny papież.

        W homilii (opisanej w dokumentacji przekazanej Sanktuarium Fatimskiemu jako „krótka, znacząca i emocjonalna”) abp Jorge Mario Bergoglio zawarł słowa powitania: „Witaj w domu, Matko!”.

        Końcowy fragment wspomnianej homilii był przede wszystkim modlitwą skierowaną do Matki Boskiej. Abp Bergoglio zwrócił się do Maryi jako matki, która opiekuje się wszystkimi swoimi dziećmi, pociesza je, zna ich prośby, lęki i radości.

        „Dlatego otwieramy Jej (Matce, Maryi) drzwi do naszego serca i do naszego domu. Otwieramy jej drzwi do naszego miasta. Ona wie, dokąd ma iść. Ona wie, gdzie powinna działać, kto potrzebuje Jej czułości, jaką ranę trzeba uleczyć. Ona zna nasze, głęboko skrywane w sercu modlitwy; wie, czego pragniemy nawet wtedy, gdy nie mamy odwagi Jej tego powiedzieć” powiedział arcybiskup.

        I modlił się: „Ukochana Matko: witaj w domu! Naucz nas, że Jezus jest wciąż żywy, abyśmy umieli poczuć Jego obecność wśród nas. Naucz nas języka czułości. Witaj w domu, Matko! Spojrzyj na moją rodzinę – wiesz, czego potrzebuje. Spojrzyj na naszą dzielnicę – dobrze wiesz, dokąd musisz się udać. Zajrzyj do mojego serca – znasz je lepiej niż ja sam. Witaj w domu! Naucz mnie, że Jezus jest wciąż żywy, abym nigdy nie pomyślał, że jest inaczej. Matko, dodaj mi siły. Napełnij mnie czułością, abym umiał pomagać innym ludziom. Wlej pokój w moje serce. Witaj w domu!”.

        Wieczorem, po zakończeniu uroczystości w Kolegium, figurę przeniesiono do pierwszego w Argentynie sanktuarium poświęconego Matce Boskiej Fatimskiej. Przebywała tam do 23 maja 1998 roku.

        Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej w Buenos Aires powstało bardzo biednej dzielnicy, zwanej niegdyś Bajo Flores, a obecnie
        Villa Soldati. Mieszkają tam „robotnicy i ludzie skrajnie ubodzy”.

        W 1950 roku grupa mieszkańców tej dzielnicy Buenos Aires otrzymała figurę Matki Boskiej Fatimskiej. Wierni modlili się do niej przede wszystkim o to, aby proces wywłaszczenia (który miał tam zostać wówczas przeprowadzony) nie dotknął ich domów.

        W tym samym roku arcybiskup Buenos Aires powierzył ten obszar opiece duszpasterskiej Misjonarzy Najświętszego Serca Jezusowego. Pierwszym kapłanem odpowiedzialnym za tę parafię był ksiądz Celso Mejido Díaz. Arcybiskup polecił również, aby w nowej parafii czczona była figura Matki Boskiej Fatimskiej, przywieziona z Portugalii i poświęcona przez ówczesnego patriarchę Lizbony kardynała Cerejeira.

        Dekret erygowania parafii wydano 25 lipca 1950 roku. Obecną świątynię zainaugurowano 12 października 1957 roku, rok później konsekrowano ołtarz. W 1992 roku ówczesny arcybiskup Buenos Aires Antonio Quarracino ustanowił parafię sanktuarium archidiecezjalnym.

        Pielgrzymka, podczas której figura pielgrzymująca Matki Boskiej Fatimskiej była przyjmowana w Buenos Aires przez obecnego papieża Franciszka trwała od 1998 do 2000 roku. Figura, która nawiedziła wówczas Argentynę oraz Urugwaj, to tzw. „pierwsza figura pielgrzymująca Matki Boskiej Fatimskiej”. Obecnie przebywa ona na stałe w bazylice Matki Boskiej Różańcowej w Fatimie, w Portugalii.

        LeopolDina Simões

        http://www.sekretariatfatimski.pl/aktualnosci/487-powitanie-matki-boej-fatimskiej-przez-kard-bergolio

        źródło: Sanktuarium w Fatimie
        http://www.santuario-fatima.pt/portal/index.php?id=61342

  6. bozena2 said

    Chiny i Rosja wprowadzą komunizm oraz prześladowanie Kościoła .

  7. Halina said

    To ostrzezenie nastąpi , to nie ma wątpliwości ….Ma nastąpić tryumf Bożej Prawdy , a aby człowiek był przekonanym o tej prawdzie musi ja zobaczyć ….A jak zobaczyć to coś co jest w świecie duchowym………tylko stanąć w obliczu śmierci klinicznej …..bo wtedy widzi się rzeczywistość jaka faktycznie istnieje ……..Czemu ci po śmierci klinicznej zmieniają swoje życie na prawidłowe ——bo znają prawde idostosowują sie do niej —–A ponieważ po raz ostatni pomaga Bog człowiekowi to człowiek musi poznać prawde i do niej sie dostosować , a co wybierze to będzie z jego własnej nieprzymuszonej woli i bedzie w pełni świadom tego co robi …..jeżeli wybierze przyjemności ciała i wszystko to do czego pcha go szatan , to podzieli los szatana w piekle …..Jeżeli wyciągnie słuszne wnioski i zapragnie pracować dla wykonania zadania zleconego przez Boga zostanie zabrany do raju i będzie mógł kontynuować tą współprace która była przed ingerencją szatana………….Ale to wszystko zależy od postawy człowieka ….Bog do niczego nie zmusza człowiek ma podjąć decyzje z własnej nieprzymuszonej woli ……..Moja rada w każdy dzień czyń coś co wypływa z miłości do Boga ….niechaj dzień bez dobrego uczynku będzie dniem straconym w twojej świadomości ,bo w mojej tak jest i cieszę sie gdy mogę pomagać czy to człowiekowi czy to Bogu , bo przecież w orędziach jest mówione co tu i teraz ma być czynione bo to ma wartość i cene w oczach Boga i pomocne jest Mu do realizacji Jego planów względem człowieka i świata ….I gdy przyjdzie czas spotkania z Jezusem będę szczęśliwa że dla Niego pracowałam…….I kazdemu życzę tego szczęścia i radości ………Nic nie ma za darmo trzeba zapracować aby być szczęśliwym……nie zwlekaj i pracuj na swoje szcz eście ………Dostosowuj swoje serce do wzoru jakim jest Najświętrze Serce Jezusa i Niepokalanego Serca Maryji…….niechaj zdobią je te cechy i wartości które zdobią Serca Wzory …….Taka postawa wprowadza na drogę którą wskazuje drogowskaz—-KOCHAJ BOGA —– i to jest jedyna droga która stoi przed człowiekiem i swiatem ,,,,,nie ma innej ……Tylko ta prowadzi do Bozego celu ……..

    • bozena2 said

      Tak, dokładnie tak jak piszesz, a piszesz tak , jak czujesz:
      „Dziecko Moje! Odpowiedziałaś Mi „chcę”. Wiedz, że odpowiedź twoja zobowiązuje Mnie do specjalnych starań o ciebie aż do końca twojego życia na ziemi. Twoje „chcę” zapewnia ci wieczność szczęścia w Miłości Mojej, której nieskończoności pojąć nie możesz, ale już możesz korzystać z Niej dla siebie i wszystkich, których ogarniesz miłością. Powoli nauczysz się posługiwać Moim bogactwem. Stanie się to tym szybciej, im prędzej zrozumiesz, jak niewiele sama posiadasz. Ja sam pomogę ci w tym.

      Bo oto teraz rozpoczyna się nauczanie. Trwać będzie do końca twojego życia, bowiem pragnę dla ciebie wypełnienia wszystkich możliwości szczęścia, jakie dla ciebie Sam wybrałem.

      Dla twojej radości, duszo człowiecza, która teraz czytasz Moje Słowa, obmyśliłem to. Pragnę cieszyć się twoim szczęściem, kiedy wracając do Mnie rozpłomieniona miłością, wzruszona, przejęta wdzięcznością i czcią, złożysz w Moje wyciągnięte ramiona swój dar – dobro dane ziemi: złoto wysiłków i obfitość klejnotów wiary, ufności, męstwa, wytrwałości, cierpliwości, brylanty cierpienia i perły łez, obfity plon trudu całego życia, pracowicie dla Mnie zbierany.

      Chcę tego, by w dniu Naszego Spotkania szaty twoje były lśniące i białe, by żadna skaza nie przesłaniała twego podobieństwa do Ojca. Byś mogła z dumą powiedzieć Mi: „Umiłowany, oto przynoszę Ci z powrotem wszystko to, coś na mojej drodze rozsypał, podniesione z pyłu ziemi przez mój wysiłek, oczyszczone i obmyte, by wyrazić Ci miłość moją i wdzięczność moją za dar istnienia, za dar wolności, za dar miłości, za Ciebie samego, któryś mi się oddawał tak, jak ja teraz oddaję się Tobie”.

      Tego szczęścia, które wam przygotowałem, pragnę dla każdego z was.”
      http://www.objawienia.pl/anna/anna/poz-2.html

    • Józef Piotr said

      To ostrzeżenie nastąpi……
      Szybciej niż moze się kalkulatorom zdawać.

      A ja chciałbym poznać PRAWDZIWĄ treść III TF

  8. apostolat said

    Trzecia tajemnica ostrzega Polskę

    Ogłoszenie treści trzeciej części tajemnicy fatimskiej stało się jednym z największych wydarzeń Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Orędzie fatimskie jako ostrzeżenie i naglące wezwanie Matki Bożej do nawrócenia „nie jest jednorazowe. Jej apel musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z nowymi »znakami czasu« – mówił Jan Paweł II. „Trzeba nieustannie do niego powracać. Trzeba go podejmować wciąż na nowo”. W obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska, orędzie fatimskie jest szczególnie aktualne. W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia. My ze swej strony powinniśmy ze wszystkich sił dążyć do zjednoczenia z Nim, krocząc trudną i wąską drogą wiary. Trzyczęściowe orędzie Matki Bożej jest orędziem Ewangelii. Zostało przekazane
    dzieciom podczas objawienia 13.07.1917 r.
    Orędzie fatimskie w swojej drugiej części mówi, że niektóre narody mogą zginąć. To ostrzeżenie brzmi poważnie i wzywa do nawrócenia, ponieważ zaniedbanie modlitwy, lekceważenie sakramentów, życie takie, jakby Boga nie było, praktyczny materializm i upadek moralności – wszystko to prowadzi do otwartego odrzucenia Boga oraz do degeneracji moralnej i biologicznej całego narodu. Wielu Polaków nie chce słuchać głosu sumienia, głosu zdrowego rozsądku i tego, co Chrystus mówi poprzez Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wielu dało się uwieść propagandzie lewicowych i liberalnych środków masowego przekazu, które sączą szatański jad ateizmu, promując demoralizację i kulturę śmierci.
    Czy katolicy w Polsce ulegną tej demagogicznej propagandzie i dobrowolnie będą głosować w wyborach prezydenckich i parlamentarnych na ateistów, którzy są za legalizacją aborcji i pornografii, co jest znakiem, że z wrogością odnoszą się do Chrystusa, Kościoła i Jego nauki? Czy polscy katolicy przyjmą ostrzeżenie zawarte w trzeciej tajemnicy fatimskiej, że największym zagrożeniem dla nas wszystkich jest ateizm?
    Najnowsza historia uczy nas, że chrześcijanie w Niemczech nie usłuchali fatimskiego orędzia. Zaślepieni pięknymi obietnicami ateisty Hitlera i jego partii w sposób demokratyczny oddali mu władzę. Głosowało na niego 80% Niemców. Nie wolno zapominać, że głosujący na niego ponoszą moralną odpowiedzialność za ten wybór i jego zbrodnicze konsekwencje.
    Podczas wyborów trzeba pamiętać, że głosując na polityków należących do partii o antychrześcijańskim programie, który na przykład pragnie zalegalizować mordowanie nie narodzonych czy pornografię, głosuje się przeciwko Chrystusowi i bierze się współodpowiedzialność za zbrodnicze skutki tego rodzaju ustaw oraz rządów ludzi walczących z Bogiem. Nie łudźmy się, nigdy nie osiągniemy szczęścia, ani nawet zwyczajnej stabilizacji gospodarczej, jeżeli będziemy łamali prawo Boże. Jeżeli polscy katolicy nie przyjmą orędzia fatimskiego, nie będą podejmować trudu ciągłego nawrócenia i w wyborach demokratycznie oddadzą władzę w ręce ateistów, to wtedy przyszłość naszej Ojczyzny rysuje się w bardzo czarnych kolorach. Ojciec Święty ostrzega nas: „Nie zapominajmy, że dzieje przyniosły nam straszliwą lekcję, bolesną lekcję wolności nadużytej do obłędu! Nadużytej do obłędu! Czymże była – w kontekście Konstytucji 3 maja – targowica? Ale potem zaczął się na nowo proces pozyskiwania wolności za wielką cenę. Tę cenę w wysokiej mierze zapłaciło pokolenie II wojny światowej. Dlatego też pozwólcie mi być dobrej myśli i pomóżcie papieżowi, żeby się nie musiał martwić” (7 czerwca 1991).
    Nie można zapominać, że wypełnienie proroctwa fatimskiego nie jest czymś nieuniknionym. To nie jest tak, że przyszłości nie da się już zmienić. Wszystko zależy od postawy ludzi, od ich wolnego wyboru. Jeżeli usłuchamy wezwania do nawrócenia, to wtedy zapowiedziane nieszczęścia nie nastąpią. Jeżeli nie usłuchamy, to będziemy musieli konsumować konsekwencje naszych grzesznych wyborów. Boża sprawiedliwość wyraża się w tym, że największą karą za grzechy są same konsekwencje grzechów. Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej ostrzega i przypomina, że przyszłość ludzkości oraz Polski uzależniona jest od wolnego wyboru ludzi, od ich opowiedzenia się za Bogiem lub przeciwko Niemu. Ta wielka fatimska przestroga z wezwaniem do pokuty i nawrócenia ma zmobilizować naszą wolę i siły do konsekwentnego kroczenia drogą wiary, do
    pokuty i wytrwałej modlitwy. Tylko w ten sposób można zapobiec wojnom, przelewowi krwi, degradacji moralnej i biologicznej naszego narodu, nienawiści oraz uchronić siebie i innych od wiecznego potępienia.
    Ojciec Święty powiedział w Fatimie, że najistotniejszą treścią orędzia fatimskiego jest wezwanie, aby „modlić się, modlić się i jeszcze raz modlić się”(13 maja 1982 r.). W ten sposób Papież przypomniał, że człowiek oraz naród, który się modli, jest zjednoczony z Bogiem, a więc ma największy skarb i nie ma podstaw do lęku przed przyszłością.
    Fatimskie wezwanie do nawrócenia jest skierowane do mnie i do ciebie – jest to wezwanie do pójścia drogą wiary do pełni szczęścia. Potrzebna jest tylko zgoda i decyzja pójścia za Chrystusem. „I dał mi Pan poznać – pisze święta s. Faustyna – że cała tajemnica ode mnie zależy, od mojego dobrowolnego zgodzenia się… z całą świadomością umysłu… Czuję, że Bóg czeka na moje słowo, na moją zgodę. I rzekłam: czyń ze mną, co Ci się podoba, poddaję się woli Twojej”. (więcej…)

    ks. Mieczysław Piotrowski TChr

    http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/trzecia_tajemnica_ostrzega_polske.html

  9. Kier said

    http://fakty.interia.pl/polska/news-gowin-niemcy-prowadza-eksperymenty-na-polskich-embrionach,nId,958454

  10. apostolat said

    Gołąbki pokoju z FATIMY; TO SIĘ WYDARZYŁO NAPRAWDĘ!

    W roku 1943 cała Europa ogarnięta była wojną, z wyjątkiem Portugalii. W Fatimie odbywało się narodowe zgromadzenie żeńskiej młodzieży katolickiej.

    Zadecydowano o przygotowaniu narodowej pielgrzymki figury Matki Bożej Fatimskiej na pierwsze dni po wojnie.

    W tym samym czasie, w Belgii, młody Oblat Maryi Niepokalanej, ojciec Demoutiez, także snuł plany przybycia po wojnie do Cova da Iria ze skautami. Mieli nieść wielki drewniany krzyż, żeby go w tym miejscu umieścić, a wziąć ze sobą figurę
    Matki Bożej Fatimskiej i wrócić z nią tryumfalnie do Belgii.

    CUD POKOJOWYCH STRAŻNIKÓW

    Jedną z najpiękniejszych naturalnych dekoracji tej Światowej Drogi był z pewnością miły cud białych gołąbków tak tajemniczo przyciąganych przez figurę Matki Bożej z Fatimy.

    Od tego czasu na wielu figurkach umieszcza się je u stóp Maryi na wspomnienie tych niezwykłych towarzyszy Matki Bożej.

    http://forumdlazycia.wordpress.com/2013/04/20/golabki-
    pokoju-z-fatimy/

    BOMBARRAL

    To tu 28 listopada 1946 r. rozpoczyna się portugalska droga Maryi.
    Przy przejściu przez łuk tryumfalny ktoś wypuszcza pięć gołąbków na cześć Dziewicy. Zakupiono je w starej Lizbonie na targowisku drobiu, na Placu Figowca, i przywieziono do Bombarral autobusem tego ranka.

    Gołąbki wzlatują w niebo, lecz zamiast lecieć w cztery strony świata krążą nad pochodem, idącym wzdłuż drogi. Potem na oczach wszystkich siadają na baldachimie niesionym nad figurą. W końcu wskakują pomiędzy kwiaty i chronią się tam, zasypiając skulone przed figurą Maryi.
    Ku zaskoczeniu wszystkich trwają tak jakby na modlitwie.

    Wieczorem, kiedy pochód wkracza w granice Cadaval Matkę Bożą wita dwadzieścia armatnich wystrzałów. Gołębie podnoszą głowy, lecz po chwili na nowo przyjmują tę samą skuloną pozycję przed figurą.

    LIZBONA

    Po kilku dniach figura dociera do Lizbony. U wejścia do stolicy jest już tłum.

    Wszyscy podziwiają gołąbki Najświętszej Panny. Od wielu już dni pełnią honorową straż i nic nie może ich przegonić: odgłos głośników, hałas organów, sztuczne ognie, nic… Na wszystko reagują obojętnie.

    Figura Dziewicy pozostaje trzy dni w kościele parafialnym Najświętszej Panny z Fatimy w Lizbonie. Zdarza się, że wzlatują to tu, to tam, siadając na upatrzonych miejscach, po czym powracają zawsze w pobliże figury.

    Podczas Komunii św. 6 grudnia jeden siada wysoko na koronie Matki Bożej i pozostaje tam i rozłożonymi skrzydłami, zwrócony w kierunku ołtarza tak długo, jak długo trwa Komunia wiernych.

    W sobotę wieczorem 7 grudnia 1946 roku, kiedy figura ma się udać do katedry w obecności 300 tysięcy osób z zapalonymi świecami, trzy gołąbki pozostają w kościele.

    Z pewnością zakończyły swoją ośmiodniową straż i chcą pozostać w lizbońskiej filii fatimskiego sanktuarium. Z łatwością dają się schwytać i trafiają pod opiekę jednej z parafianek.

    Tylko jeden z pięciu początkowych gołąbków towarzyszy Maryi w narodowych uroczystościach, potem przechodzi z wszystkimi przez Tage i uczestniczy w kolejnych etapach peregrynacji na południowym brzegu….

    BIAŁA STRAŻ

    Ten miły cud powtórzył się od tego czasu co najmniej pięćdziesiąt razy (więcej…)

    http://forumdlazycia.wordpress.com/2013/04/20/golabki-pokoju-z-fatimy/

  11. Jestem Izabela said

    Nie chcę zaśmiecać wątku, ale warto żeby admin dał osobnego newsa poświęconego temu filmowi, do którego zamieszczę link poniżej.
    Film CRISTIADA z 2012 roku, a więc praktycznie nowy. Oparty na faktach. Bardzo ważny i proszę żeby absolutnie każdy go zobaczył. Wiele problemów było podczas kręcenia tego filmu. Nie będę zdradzać fabuły, ale dodam, że to co się zaczyna u nas powoli dziać, te różne zmiany stopniowo prowadzą do podobnego scenariusza jak w filmie. Jestem pewna, że film spodoba się każdemu, bo tu są fakty, o wierze, o walce w imię Chrystusa, o ogromnym męczeństwie.
    Ja wiem, że filmy powinno się w kinie oglądać, a nie ściągać z internetu itp., ale takich filmów jak ten nie uświadczycie raczej w kinach. Linków jest sporo, a ja znalazłam ten, bez rejestracji, za darmo, bez limitów: http://filmymegavideo.pl/131171-for-greater-glory-the-true-story-of-cristiada.html Włączcie sobie ten player gdzie w tle jest napis PutLocker.com . Musicie kliknąć w ten szary napis „Close Ad and Watch as Free User”, następnie „Star Video Now”.
    Skoro inne filmy czy piosenki mają swoje osobne newsy to absolutnie ten również powinien mieć. Myślę, że dla wielu będzie on motywacją.

    • apostolat said

      http://st.dwn.so/v/DS50444A0E

      CRISTIADA 2012 -(cały film-polskie napisy)

      • Jestem Izabela said

        Pod Twoim linkiem film nie działa, więc polecam swój, który zadziała zawsze, bez żadnych limitów transferów i rejestracji, również z polskimi napisami.

        http://filmymegavideo.pl/131171-for-greater-glory-the-true-story-of-cristiada.html

        • apostolat said

          Jeszcze do niedawna działał-sprawdzałam. Potwierdzam,został zablokowany.Dziękuję za link,który podałaś,bez problemu udało mi się uruchomić.

        • Weronika said

          Twoj link dziala Apostolat.Przed sekunda otwieralam go…dzieki

      • Weronika said

        Apostolat twoj link dziala pieknie, nie mialam problemow aby go otworzyc, co do twojego linku Izabello to trzeba sie rejestrowac. Obydwojgu wam naleza sie podziekowania, ze tak bardzo dbacie o innych ludzi.Film jest rzeczywiscie piekny, juz go widzialam wczeniej i faktycznie warto i trzeba go obejrzec. Bog zaplac kochani.

        • apostolat said

          Żeby otworzyć link podany przez Izabelę nie trzeba się rejestrować.

        • Weronika said

          Mnie sie nie udalo, ale niewazne….za to kilka nieciekawych stron mi sie samoistnie zaladowalo.przy okazji…nie polecam…twoja strona jest lepsza.

    • MamOczy said

      Mi się wydaje, że za film powinniśmy zapłacić, a nie oglądać z internetu bo to jest swoista kradzież ..
      To jest moje zdanie i ja od jakiegoś czasu filmów w internecie zaprzestałem oglądać .

      Pozdrawiam .

  12. AntyNWO said

    Alex Jones & Ron Paul Exposed – Illuminati Card game 1984

    Zobaczcie………….

    • MamOczy said

      Dajmy spokój jak zwykle w takich filmach wsadzają Benedykta XVI ja od razu takie filmy uznaje za brednie .

  13. KRYSTYNA said

    Skandaliczna wypowiedź ceremoniarza J.P. II

    http://pl.radiovaticana.va/news/2013/04/20/abp_marini:_%C5%BCyli%C5%9Bmy_niczym_w_bagnie_i_smrodzie,_franciszek_wni%C3%B3s/pol-685015

    http://przedsoborowy.blogspot.se/2013/04/co-naprawde-powiedzia-antybiskup-piotr.html

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • TadeuszTT said

      Ta skandaliczna wypowiedź dziś została już zmieniona ale wczoraj było jeszcze gorzej.
      Tak ukazało się w sobotę !

      Abp Marini: żyliśmy niczym w bagnie i smrodzie, Franciszek wniósł świeże powietrze

      ◊ Franciszek wniósł do Kościoła świeżość. Przedtem było tu ciężkie, bagniste powietrze. Żyliśmy w Kościele, który wszystkiego się lęka, obawia się problemów wynikających z Vatileaks i pedofilii. Franciszek mówi tylko o rzeczach pozytywnych i wzywa do nadziei – tak pierwsze tygodnie nowego pontyfikatu w Watykanie opisuje abp Piero Marini, papieski legat na trwający do jutra w Kostaryce krajowy kongres eucharystyczny.

      W wywiadzie dla kostarykańskiego dziennika La Nacion wyznał on, że w tych pierwszych dniach pontyfikatu oddycha się w Watykanie innym powietrzem, powietrzem wolności. „Kościół jest bardziej skoncentrowany na ubogich i mniej polemiczny. Franciszek nie lubi żyć w otoczeniu złota i wielkich obrazów” – stwierdził abp Marini.

      W wywiadzie podjęto również kwestie społeczne. Były ceremoniarz papieski opowiedział się za laicyzacją Kostaryki oraz za uznaniem związków homoseksualnych. „Istnieje wiele par, które cierpią, ponieważ nie uznaje się ich cywilnych praw” – powiedział abp Marini.

      kb/ rv, la nacion

      Wersja dziś poprawiona !!!

      Abp Marini: Franciszek wniósł do Kościoła powiew świeżego powietrza

      Franciszek wniósł do Kościoła świeżość. Przedtem było tu ciężkie, bagniste powietrze. Żyliśmy w Kościele, który wszystkiego się lęka, obawia się problemów wynikających z Vatileaks i pedofilii. Franciszek mówi tylko o rzeczach pozytywnych i wzywa do nadziei – tak pierwsze tygodnie nowego pontyfikatu w Watykanie opisuje abp Piero Marini, papieski legat na trwający do jutra w Kostaryce krajowy kongres eucharystyczny.

      W wywiadzie dla kostarykańskiego dziennika La Nacion wyznał on, że w tych pierwszych dniach pontyfikatu oddycha się w Watykanie innym powietrzem, powietrzem wolności. „Kościół jest bardziej skoncentrowany na ubogich i mniej polemiczny. Franciszek nie lubi żyć w otoczeniu złota i wielkich obrazów” – stwierdził abp Marini.

      W wywiadzie podjęto również kwestie społeczne. Były ceremoniarz papieski opowiedział się za świeckim państwem w Kostaryce, co jednak nie powinno oznaczać wrogości wobec Kościoła, oraz za uznaniem związków homoseksualnych. „Istnieje wiele par, które cierpią, ponieważ nie uznaje się ich cywilnych praw” – powiedział abp Marini, zaznaczając, że nie oznacza to ich zrównania z małżeństwem.

    • KRYSTYNA said

      http://www.fronda.pl/a/hydra-homoherezji-podnosi-glowe-w-kosciele,27672.html

    • Jestem Izabela said

      Faktycznie skandaliczna wypowiedź. Oj wszystko idzie w złym kierunku. Przerażają mnie te nowości.

  14. KRYSTYNA said

    Co się stało w Bostonie?

    http://krajskiomasonerii.nowyekran.pl/post/91376,co-sie-stalo-w-bostonie

    „…Na oficjalnej stronie Radia Watykańskiego znajdujemy materiał pt. „Boston: modlitwa ekumeniczna intencji ofiar zamachu na maraton”.
    W materiale tym czytamy natomiast: „Trzy dni po ataku terrorystycznym na maraton w Bostonie chrześcijanie, Żydzi i muzułmanie modlili się w tamtejszej katedrze katolickiej Świętego Krzyża w intencji ofiar. Gospodarzem spotkania był arcybiskup Bostonu kard. Sean O’Malley OFM Cap. Wzięli też udział politycy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą na czele”…”

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • KRYSTYNA said

      http://www.ecumenicalnews.com/article/obama-at-boston-interfaith-memorial-we-will-finish-the-race-22115

    • Weronika said

      Pomodlmy sie za wszystkie ofiary, za zabitych , za rannych, za domniemanych zamachowcow. Za tych ,ktorzy nie maja nog, ale za to wielkie rachunki medyczne do zaplacenia.Pomodlmy sie za prawdziwych zamachowcow, za prezydenta USA ktory jednoczy bluznierczo religie przy tej okazji , za tych ktorzy to wszystko przygotowali….
      Osobiscie , nie wierze, ze zrobili to, ci dwaj bracia. Moze zostali zatrudnieni do tych rzekomych cwiczen antyterrorystycznych, nie wiedzac ze zostana wykorzystani jako kozly ofiarne.? Jaki mieliby motyw? Nikt nawet nie probuje o tym wspomniec, oni juz zostali skazani i straceni….ludziska trzymane przez dobe w chacatach bija brawo. Obama juz zamknal ten tragiczny rozdzial, jak powiedzial.
      W Londynie bylo podobnie…
      Czy mozna sie dziwic, ze ludzie na ktorych sie poluje, bronia sie??? Mlodszy z braci o wlasnych silach wychodzil z tej lodzi,w ktorej sie ukryl , a w tej chwili jest nieprzytomny i wedlug mera Bostonu moze nigdy nie byc zdolny aby zeznawac….????? Dlaczego??? Co mu zrobili??? Rownie tragiczne jest to ze ludzie nie mysla samodzielnie. Nie zadaja pytan o prawde tylko zadowalaja sie medialnymi klamstwami, albo atakuja tych ktorzy nie biora wszystkiego jak leci, bo to pzwala im lepiej sie czuc…tylko na jak dlugo??? Do nastepnego razu?? Moze wowczas oni sami padna ofiara takiego oszustwa…?

      • Jestem Izabela said

        Dlatego też pisałam w innym temacie o konferencji prasowej zorganizowanej przez FBI, w której opublikowano wizerunki rzekomych sprawców – właśnie tych dwóch braci. Podczas konferencji jeden z fotografów/dziennikarzy zapytał czy na miejscu był specjalista od bomb i powiedział, że przecież on ma zdjęcia zamachowców (zupełnie innych niż podaje FBI) i podał gdzie można je znaleźć. Na co szef FBI prowadzący spotkanie zmieszał się mocno i poprosił o następny zestaw pytań. Do mnie osobiście bardziej przemawiają zdjęcia tego fotografa, który był na miejscu, niż zdjęcia dwóch braci (osobno), w czapkach. Tutaj link: http://www.infowars.com/fbi-ignores-men-with-backpacks-at-scene-of-boston-bombings/

        • Jestem Izabela said

          Aha , i tutaj jeszcze ważny link w tej sprawie, po angielsku. Ale trzeba cały do końca zobaczyć:

        • Weronika said

          Dzieki Bogu, ze Ty Izabelo i Admin zamieszczacie ciekawe filmy i zdjecia na ten temat. Na innej stronie Admin zamiescil zdjecie grupy agentow FBI, w miejscu wybuchu, nie pomagajacych ofiaraom, nie wygladajacych na zaskoczonych. Brak slow, dzieci, rodziny, niewinni ludzie rozrywani na strzepy z jdnej strony oraz wedlug mnie niewinni dwaj bracia zaszlachtowani bestialsko i ich rodzina w szoku i napietnowana jako rodzina oprawcow..Mialam nadzieje , ze chociaz ten mlody chlopak przezyje, ze publiczne aresztowanie nie pozwoli im go zamordowac…a oni go zniszczyli , pobili, czy zastrzelili na oczach swiata.

      • G said

        USA to takie sami Imperium Kłamstwa jak Rosja i Chiny, Korea Płn….

    • KRYSTYNA said

      http://paruzja.info/kwiecien-2013/1042-17-04-2013-20-00-znaku-ktory-bedzie-symbolizowal-jedna-nowa-swiatowa-religie-nie-nalezy-mylic-ze-znamieniem-bestii

  15. KRYSTYNA said

  16. losyziemi said

    http://www.tvn24.pl/wielotysieczne-tlumy-przeciwko-malzenstwom-tej-samej-plci,320147,s.html

  17. pio0 said

    Rozpoczął się tydzień modlitw o powołania. W tym tygodniu módlmy się w tej intencji, poniżej parę modlitw, może będzie ktoś chciał skorzystać.

    MODLITWA OJCA ŚWIĘTEGO BENDYKTA XVI W INTENCJI POWOŁAŃ

    Ojcze, spraw, by wśród chrześcijan rozkwitały liczne i święte powołania kapłańskie, które będą podtrzymywały żywą wiarę i strzegły wdzięczną pamięć o Twoim Synu Jezusie poprzez głoszenie Jego słowa i sprawowani Sakramentów, za pomocą których nieustannie odnawiasz Twoich wiernych. Daj nam świętych szafarzy Twojego ołtarza, którzy będą mądrymi i żarliwymi stróżami Eucharystii, Sakramentu najwyższego daru Chrystusa dla zbawienia świata.

    Powołuj sługi Twego miłosierdzia, którzy poprzez sakrament Pojednania będą rozszerzać radość Twojego przebaczenia. Spraw, Panie, by Kościół przyjmował z radością liczne natchnienia Ducha Twojego Syna i posłuszny Jego wskazaniom troszczył się o powołanie kapłańskie i do życia konsekrowanego.

    Wspieraj Biskupów, kapłanów i diakonów, osoby konsekrowane i wszystkich ochrzczonych w Chrystusie, aby wiernie wypełniali swoje posłannictwo w służbie Ewangelii. Prosimy o to przez Chrystusa naszego Pana. Amen.

    MODLITWA O POWOŁANIA JANA PAWŁA II

    O Jezu, Boski pasterzu, który powołałeś apostołów, aby ich uczynić rybkami dusz, pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych ludzi i uczyń ich swoimi sługami. Spraw, by dzielili Twoje pragnienie powszechnego odkupienia, dla którego dobra ustawi­cznie składasz na ołtarzach swoja Ofiarę. Ty, o Pa­nie, który żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi horyzonty, by dostrzegli cały świat, w któ­rym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości. Spraw, by – odpowiadając na Twoje wołanie – przedłużali, tu na ziemi, Twoja misje, budowali Twoje Ciało Mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata. Amen.

    MODLITWA PAWŁA VI O POWOŁANIA KAPŁAŃSKIE I ZAKONNE

    O Jezu, Boski Pasterzu, który powołałeś Apostołów, aby ich uczynić łowcami dusz, pociągnij ku Sobie gorące i szlachetne umysły młodych i uczyń ich Swoimi naśladowcami i Swoimi sługami. Spraw, by dzielili Twoje pragnienie powszechnego odkupienia, dla którego ponawiasz na ołtarzach Swoją Ofiarę.

    Ty o Panie, który zawsze żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi horyzonty, aby dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości, by odpowiadając na Twoje wołanie przedłużali tu na ziemi Twoją misję, budowali Twoje Ciało mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata.

    Rozszerz, o Panie, Twoje miłościwe wołanie również na wiele serc kobiecych, czystych i wielkodusznych, i wlej w nie pragnienie doskonałości ewangelicznej, oddania się służbie Kościoła oraz braciom potrzebującym pomocy i miłości. Amen.

    MODLITWA O PRACOWNIKÓW APOSTOLSKICH
    (św. Wincentego Pallottiego)

    Boże Ojcze Przedwieczny! Boski Twój Syn, którego posłałeś na zbawienie rodzaju ludzkiego, powiedział, że wiele jest dusz, które należy skierować na drogę wiodącą da nieba, że mało jest jednak pracowników. Dlatego kazał nam prosić Cię, jako Pana żniwa na Twej mistycznej roli, abyś posłał robotników ewangelicznych napełnionych duchem Twojej Boskiej miłości.

    Racz przeto, przez nieskończone miłosierdzie Twoje, przez nieskończone zasługi Jezusa Chrystusa i przez przyczynę Najśw. Maryi Panny, Aniołów i Świętych, ich posłać. Wysłuchaj nas, albowiem idąc za rozkazem Jezusa Chrystusa, zwracamy się do Ciebie teraz i w każdym czasie, i błagamy, aby jak najrychlej stała się jedna Owczarnia i jeden Pasterz.

    Panie Jezu Chryste, któryś dla odkupienia świata był posłusznym aż do śmierci krzyżowej, i któryś powiedział do swych Apostołów i Uczniów: Wiele jest dusz, które trzeba zbawić, ale mało jest pracowników, proście tedy mego Ojca niebieskiego, aby posłał robotników.

    Racz udzielić nam tej łaski, abyśmy się mogli modlić w zjednoczeniu z tą intencją, z jaką Ty się modliłeś na ziemi do swego Ojca niebieskiego o zbawienie dusz, i abyśmy byli wysłuchani przez miłosierdzie Boże i przez zasługi Twoje, i przez przyczynę Twej Najświętszej Matki, Maryi, Aniołów i Świętych. Amen.

    MODLITWA O POWOŁANIA

    Jezu Chryste, Ty wezwałeś swych uczniów, aby porzucili wszystko i poszli za Tobą. Spraw, aby wielu za ich przykładem mogło opuścić to co ziemskie i dążyć do tego co boskie. Prosimy Cię o liczne powołania kapłańskie i zakonne, aby nigdy nie zabrakło robotników w winnicy Pańskiej. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    MODLITWA O POWOŁANIA

    Jezu Chryste, spójrz na dzisiejszy świat. Jest tyle potrzebujących dusz, a lekarzy wciąż mało. Obdarz Kościół święty licznymi zastępami kapłanów, którzy Twoją mocą ratować będą zagubione dusze od wiecznego potępienia. Ty widzisz, jak wiele jest na świecie zła. Spraw, by rozwijały się zgromadzenia zakonne, które nieustanną modlitwą i pracą wspomagałyby ludzi w dążeniu do świętości i wypraszałyby potrzebne łaski. Amen.

  18. kooool said

    22 kwietnia Żywot świętej Opportuny, siostry przełożonej
    http://dialogsercamilosci.eu/?p=1474
    Niezawodnie spodobało ci się, Czytelniku, że święta Opportuna już przy wstąpieniu do klasztoru okazała jasny i stanowczy zamiar wyrobienia w sobie cnoty łagodności. Tkwi w tym wielka mądrość. Święta Opportuna od pierwszego dnia wiedziała, do czego dąży, znała cel, którego chciała dopiąć modlitwami, pokutą i całą działalnością życiową. Czy i ty takim samym ożywiony jesteś zamiarem? Czy wiesz dokładnie, jaką cnotę szczególniej chciałbyś sobie przyswoić? Jaka cnota jest przedmiotem modlitwy twojej, twych starań i zabiegów, twego rachunku sumienia? Czy może dotąd podobny jesteś do wybrednego smakosza, który pożąda wszelkich potraw, a w, żadnej nie smakując zapada w końcu na słabość żołądka?…

  19. G said

    Niesamowite jest ostatnie orędzie, jeszcze nie przetłumaczone. W sposób dokładny, jasny Jezus tłumaczy po co sa te oredzia – nie po to aby sie przez nie zbawic, ale po to by sie przygotowac do czasów przesladowań i wyzwań, które nadchodza. Tłumaczy w nich tez to, że zadna osoba, która nie wierzy w te orędzia nie bedzie ukarana – myślę że to powinno rozwiać wątpliwości tych, którzy takimi obawami sie tu dzielili – że jak nie wierzą w oredzia MBM, to nie będą zbawieni. Po raz kolejny zapewnia, że osoby wątpiące, z obawami że rozzłoszczą Jezusa swoimi watpliwościami nie są odstawione przez Niego na boczny tor.

  20. Gosia-3 said

    Polacy! zacznijmy uczestniczyć w każdą pierwszą sobotę miesiąca poświęconą Niepokalanemu Sercu Maryi we mszy św. począwszy od maja przez przez 5 pierwszych sobót do września. Tego zażyczyła sobie nasza cudowna Pani w objawieniach fatimskich.Nie lekceważmy tej prośby to jedynie może nas uratować.Mam wspaniałego proboszcza, zawsze zaprasza mądrych księży do naszej parafii.W ostatnią niedzielę mówił na ten temat homilię. Spowiedż, komunia św. jedna część różańca i 15 min medytacji nad tym co czuła Maryja gdy Pan Jezus cierpiał i umierał. Ostrzeżenia były też przed II wojną światową i je zaniechano.Jedynie Portugalia wypełniła wolę Boga i nie było na jej terenach wojny. Przez Maryję ma przyjść zwycięstwo, ona ostatecznie zmiażdży głowę węża.To przecież tak niewiele tylko 5 sobót, tak mało oczekuje od nas Maryja a nie opuści naszego narodu.Ja zaczynam od tej soboty i wy zacznijcie.Ja bardzo boję się wojny martwię się o dzieci i wnuki i wiem że nie ma ludzi złych na tym świecie, tylko zły duch-szatan pozyskał niektóre dusze i ma je w swoich sidłach.

    • Annah. said

      Kto może niech z Ufnością w Boże Miłosierdzie uczestniczy we Mszach św. codziennie, to tylko pół godziny…
      A kiedy przez zasługi Pana Jezusa jego mękę i śmierć ofiarujemy Ojcu Niebieskiemu Jego Ciało i Krew Duszę i Bóstwo na przebłaganie za nasze i innych grzechy możemy przyłączyć się do ratowania nie tylko drogich naszemu sercu i rodaków ale ludności całego świata.
      Droga Gosiu trzeba pamiętać iż lęk nie pochodzi od Boga i prosić o odzyskanie spokoju i ufności w Boże Miłosierdzie. Jezus potrzebuje naszego zawierzenia by obdarować nas swoimi darami. Prośmy więc o te Dary, bo wszyscy chcielibyśmy być zasypani „prezentami” ale musimy prosić wpierw o ufność dziecka. Czy to nie dzieciom właśnie lubimy robić niespodzianki 🙂

      Szczegóły obietnicy Pana Jezusa są w tym orędziu
      http://paruzja.info/kwiecien-2013/1031-11-04-2013-21-20-za-kazda-dusze-ktora-poswiecacie-mojemu-milosierdziu-uratuje-dalszych-sto

  21. Gosia-3 said

    Do Annah!
    To oczywiste,że trzeba kierować się w modlitwie miłością do Boga a nie lękiem ale o to właśnie nabożeństwo prosiła Matka Boża w Fatimie,żeby każdy z nas zawierzył siebie jej Niepokalanemu Sercu.Nie wszyscy z nas są aż tak rozmodleni i nie mają na to czasu żeby codziennie uczestniczyć w mszy św. Zacznijmy od tych nabożeństw i na pewno przez Maryję trafimy do jej syna. A my jak zwykle chcemy robić to po swojemu.Czemu pokornie nie możemy posłuchać co Maryja mówiła dzieciom.Przecież to Kościół ogłosił te nabożeństwa ale jak mało z nas w nim uczestniczy. Wywyższmy my Polacy Matkę Bożą, bo Pismo Św dokładnie mówi,że ona pokona szatana. Napisałąm o lęku przed wojną ale absolutnie nie kieruję się w modlitwie lękiem lecz miłością do Stwórcy tego świata ale że mam do niego też przy okazji swoje prośby to chyba nic złego.Gdybyśmy o nic nie prosili, nic byśmy nie otrzymywali. Bóg chce byśmy do niego mówili,przedstawiali wszystkie nasze sprawy i ciągle z nim prowadzili dialog- idąc ulicą, jadąc samochodem.Prosili o pokój i bezpieczeństwo ojczyzny -cóż w tym złego

    • Annah. said

      Do Boga wiele dróg prowadzi.
      Każdy tez na miarę różnorodnych możliwości i chęci odpowiada na wezwania z Nieba. Oczywiście Pierwsze Piątki i Soboty muszą być bardzo ważne skoro tyle związanych jest z nimi obietnic, ale nie można zapominać o tym że Pan Jezus w ofierze Mszy św. ofiarowuje się codziennie za nas.
      Kluczowa jest, co zauważyłaś osobista relacja z Jezusem którą można pielęgnować w każdych okolicznościach. Bóg zapłać za podzielenie się własnymi przemyśleniami.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: