Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Papież Franciszek: Prawda potrzebuje głosicieli, a nie oszczerczych obrońców

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 kwietnia 2013


Jak to się dzieje, że „dobrzy ludzie” stają się zarzewiem prześladowania? To pytanie postawił Papież Franciszek podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W liturgii wzięli udział pracownicy Poczty Watykańskiej oraz przychodni dziecięcej dla ubogich. W homilii Ojciec Święty nawiązał do opisanego w Dziejach Apostolskich prześladowania Pawła i Barnaby w Antiochii Pizydyjskiej, gdy głoszenie przez nich Ewangelii osiągnęło nadspodziewany sukces. Motywem represji ze strony Żydów była bowiem zawiść, która znalazła ujście w podstępnym nakłonieniu elity miasta do wygnania apostołów. Zdaniem Papieża jest to wyraz religijnej mentalności zamkniętej, choć w założeniu broniącej prawdy.

„Ich życie wspólnotowe dla stałej obrony prawdy, bo wierzą, że to właśnie czynią, polega zawsze na oszczerstwie, pomówieniu… – mówił Franciszek. – To naprawdę wspólnota oszczerców, którzy mówią przeciw drugiemu, niszczą go i spoglądają tylko do środka, otoczeni murem. Tymczasem wspólnota wolna wolnością Boga i Ducha Świętego szła naprzód, nawet pośród prześladowań. A Słowo Boże rozszerzało się po całej okolicy. I tak właśnie ma być z Bożą wspólnotą: ma iść naprzód. Dobro nie zamyka się w sobie. Jest to jedno z kościelnych kryteriów także w naszym rachunku sumienia: Jakie są nasze wspólnoty: zakonne, parafialne? Czy są one otwarte na Ducha Świętego, który pcha nas zawsze do przodu, by głosić Słowo Boże, czy też są zamknięte, nakładają na barki wiernych kolejne nakazy, jak to wypomniał Jezus faryzeuszom?”.

W tym kontekście Papież przestrzegł przed pozorną ortodoksją, sprowadzającą się do przestrzegania pewnych reguł, ale w gruncie rzeczy zamkniętą w pewności siebie opartej na paktowaniu z władzą, na pieniądzach, na wytykaniu palcem innych. Ludzi o takiej mentalności Jezus nazwał „grobami pobielanymi”; zapomnieli oni o dobroci, a znają tylko obowiązek.

„Pomyślmy teraz o tym tak pięknym Kościele, który idzie naprzód – powiedział na koniec kaznodzieja. – Pomyślmy o tak wielu naszych braciach, którzy cierpią ze względu na wolność ducha i doświadczają prześladowań – teraz, w tak wielu miejscach. Ale ci cierpiący bracia są pełni radości i Ducha Świętego”.

Źródło: fronda.pl

Komentarze 34 do “Papież Franciszek: Prawda potrzebuje głosicieli, a nie oszczerczych obrońców”

  1. KRYSTYNA said

    „Tak wielu Moich biednych wyświęconych sług zostanie wciągniętych do tych kłamstw, które doprowadzą do zbezczeszczenia Mojego Ciała, a wielu z tych, którzy przechwalają się swoją miłością do Mnie, będą pierwszymi, którzy wbiją kolejny gwóźdź, gdy krzyżują Mnie od nowa.”

    http://paruzja.info/kwiecien-2013/1051-25-04-2013-10-30-beda-bez-przerwy-klamac-a-ich-publiczne-homilie-beda-w-oczach-boga-bredniami

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • apostolat said

      25.04.2013, 10:30 – Będą bez przerwy kłamać, a ich publiczne homilie będą w Oczach Boga bredniami

      ” Moje Imię i Moje Nauczanie otrzyma nową interpretację
      w taki sposób, że nacisk zostanie położony na powinność
      człowieka względem człowieka. Człowiek będzie
      zachęcany do miłości własnej i przedstawiania swoich potrzeb przed ołtarzem Boga.

      Na zewnątrz to podejście do chrześcijaństwa będzie postrzegane jako coś dobrego. Będzie popierać znaczenie miłości, ale nie w taki sposób, jaki nakazuje Bóg. Ludzie na wysokich stanowiskach będą widziani, gdy publicznie będą się wzajemnie wychwalali podczas sprawowania ceremonii religijnych. Będą się wzajemnie sobie kłaniali z szacunkiem i będą rzucać się czołobitnie do stóp wrogów Boga.

      Wszystkie te imponujące ryty oszukają świat i wielu nie będzie zdawać sobie sprawy z celu tych ceremonii. Te czyny, nowe homilie i nowe obrzędy, rzekomo będą oddawały cześć Mnie, Jezusowi Chrystusowi, ale będą podobne do czarnych mszy, ponieważ będą wychwalać
      bestię.

      Król ciemności szybko działa ze swoimi złymi duchami w sercach wielu, którzy są odpowiedzialni za prowadzenie Moich wyznawców. Niektórzy z tych sług nie zdają sobie
      sprawy, że są kuszeni przez złego.”(więcej…)

      http://paruzja.info/kwiecien-2013/1051-25-04-2013-10-30-beda-bez-przerwy-klamac-a-ich-publiczne-homilie-beda-w-oczach-boga-bredniami

  2. lucek said

    Piekne przeslanie Ojca Swietego Franciszka.
    Wspomagajmy Go swoja nieustanna modlitwa.
    Pamietajmy o modlitwie rowniez w intencji Benedykta .
    Prosmy Blogoslawionego Ojca Swietego Jana Pawla II o wstawiennictwo niech oreduje i wyprasza Im potrzebne Laski.
    Ciebie prosimy – wysluchaj nas Panie. !!!

  3. Tomasz said

    Mądre SŁOWA Papieża.

    Z innej beczki:
    Żli ludzie, oszczercy mogą rzucać na tych których nienawidzą klątwy, przekleństwa. Ochroną przed tym jest łaska uświęcająca. Warto przejść się również na Msze św. o uwolnienie (odbywają się regularnie w każdym większym mieście) żeby uwolnić się od przekleństw.

    • lucek said

      @ Tomasz
      Jesli staramy sie zyc w Lasce uswiecajacej. Bierzemy codziennie czynny udzial w Mszy Swietej ,korzystamy z Sakramentu Pokuty i przyjmujemy Cialo Pana Jezusa do swojego serca nie musimy sie obawiac zla , ktore dzieje sie wokol nas.

  4. Marti said

    Biskup Rzymu (tak siebie nazywa najczęściej Franciszek) w rozmowie z nowym Prezydentem Włoch, nazywanym ze względu na lewicowość i przynależność do komunistów „czerwonym księciem”, powiedział, że tenże prezydent jest dla niego wzorem, a ja wszem i wobec ogłaszam, że dla mnie nie są wzorem idee komunistów. Kiedyś dla wielu komunizm był wręcz religią, mama moja opowiadała, jak wielu Polaków plakało histerycznie po śmierci Stalina, czy ja teraz mam klękać przed Panem Kwaśniewskim? Panem Jaruzelskim? Może to nowa religia komunizm, czy mam zapomnieć w imię …. no właśnie kogo, papieża? … o Katyniu, o Pileckim? Czy mam zapomnieć, o co moi rodzice i ja walczyliśmy i walczymy? O Boga. Może to jakiś inny Bóg, komunistyczny? Masoński? Kości w Katyniu jeszcze się nie rozsypały, za wcześnie na wychwalanie komunizmu w kościele, za wcześnie …wreszcie czy mam zapomnieć, że Ksiądz mówi Szczęść Boże, a nie to świeckie dzień dobry? NIE!

    Benedyktjest teraz na śmietniku historii, papież nam panujący nie zdementował opinii ceremoniarza byłego w Watykanie, o duchocie, zatęchłym powietrzu w Watykanie, za czasów Benedykta czy Jana Pawła II

    Narodzie Polski obudź się, nie daj sobie zabierać ideałów, pamiętaj za co ginęli nasi dziadkowie, ojcowie, za Boga, a nie za Stalina!

    • lucek said

      Prawdziwy Komunista byl TYLKO JEDEN – JEZUS CHRYSTUS – To On oddal zycie za nas wszystkich.

      • Teraz rozumiem dlaczego tak gorąco modlisz się za biskupa Rzymu Franciszka

        • lucek said

          @ Nederlanden
          Komunia oznacza Zjednoczenie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa w Duchu Swietym.
          Oznacza rowniez Komunie czyli lacznosc z drugim czlowiekim , nawet z tym ktory nie wierzy czy tez nie jest ochrzczony.

        • „Komunia oznacza Zjednoczenie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa w Duchu Swietym.
          Oznacza rowniez Komunie czyli lacznosc z drugim czlowiekim , nawet z tym ktory nie wierzy czy tez nie jest ochrzczony.”
          Człowieku! Czy ty wiesz co piszesz? Mylisz kompletnie miłość bliźniego z komunią duchową. Komunia czyli zjednoczenie może odbywać się tylko i wyłącznie w Duchu Świętym. A więc dwie strony muszą być oddane Duchowi Świętemu. Taka jest zasada w Kościele Powszechnym. Nie ma jedności między Duchem Boga a duchem demonów, nawet malutka drobinka. Jeśli ty świadomie tak mącisz w umysłach ludzi to ja to rozumiem; wykonujesz swoją „czarną robotę”. Jednak jeśli wynika to z twojej nieświadomości to ratuj się z łapsk demona, najlepiej módl się o uwolnienie, albo poddaj się czym prędzej egzorcyzmom. To co głosisz to wielka herezja. Mieszasz to co najświętsze ze zgnilizną diabelską.

        • sonia said

          @Nederlanden,za papieża /każdego/ a obecnie Franciszka nakazuje nam modlitwę również kościół ,na każdej mszy św.są wezwania ” módlmy się za Ojca świętego Franciszka……itd.”tak więc nie rozumię skąd u Ciebie takie zdziwienie że Lucek się modli za Papieza ,a że „żarliwie” jak piszesz tym lepiej i dzięki Bogu za to.

      • No i ten twój nick: jakże bliski tego, który niesie światło. Tu nie ma przypadku

    • Leszek said

      Co do Stalina!
      Boże miłosierdzie jest nieskończone i Bóg nie pragnie śmierci występnego (choćby to był po ludzku największy zbrodniarz), lecz by się nawrócił i żył/został ocalony (wedle Ez 33,11), a to nawrócenie może mieć i często ma miejsce w ostatnim tchnieniu umierającego człowieka.

      „Bóg do ostatniej sekundy życia człowieka oczekuje na jeden błysk żalu, jedno: „zgrzeszyłem przeciw Tobie”, „przebacz”. Dlatego piekło jest skutkiem świadomego wyboru człowieka, który znał prawdę, gardził nią i szkodził jej – nienawidził Boga lub Jego odbicie w bliźnich swoich. Ale są tu, u nas i wielcy zbrodniarze, ci, nad którymi ulitował się Bóg, bo nie wiedzieli, co czynią. … W piekle są też chrześcijanie, wielu, tysiące! Tam są także ci, których na ziemi czci się publicznie, a to jest dla nich męczarnią”.
      (Anna „Świadkowie Bożego Miłosierdzia” , z cz. 2, str. 194/195 i 200; Wydawnictwo WAM, Kraków 1997). i
      „Ja, córko, nie mogę ratować tych, którzy swoją wolą dobrowolnie służą nieprzyjacielowi. wiem, jednak, że niewielu ma świadomość, komu właściwie służy i dlatego jestem gotów ratować każdego, kto wezwie Mnie, choćby ostatnim oddechem” (Anna „Boże Wychowanie”, z cz. 2, str. 258)

      I tak też mogło mieć miejsce ze Stalinem, o czym mógłby świadczyć przytoczony poniżej fragment artykułu zatyt. „Dla Boga nie ma nic niemożliwego” zamieszczonego na str. 12-14 n-ru 3/2010 znanego dwumiesięcznika „Miłujcie się” (artykuł ten był poświęcony osobie Teresie Marii Carloni, jednej z największych mistyczek i stygmatyczek XX w.):

      …Ksiądz tak uczynił; pod obrusem, przy tabernakulum, znalazł złotą obrączkę, której przedtem nigdy tam nie widział. Nałożył ją Marii Teresie, mówiąc: „To nie ode mnie. Ktoś daje ci tę obrączkę na znak swego zjednoczenia z tobą”. W ten oto sposób Maria Teresa została wybrana i przygotowana do tej wielkiej misji, jaką miała spełnić w Kościele.

      Jak wyglądał wstęp do tej misji? Oddajmy głos spowiednikowi Marii Teresy, ks. Company:
      „4 stycznia 1953 r. zmarła w Rosji Iwana Puszkin, prawnuczka wielkiego rosyjskiego poety. Potajemnie wyznawała ona wiarę katolicką, organizowała Kościół podziemny i ofiarowała swe życie za zbawienie Rosji, świadomie wykluczając duszę Stalina, gdyż przerażał ją ogrom popełnionych przez niego zbrodni. Pewnego piątku, podczas trzygodzinnej agonii Marii Teresy, zostałem powiadomiony o śmierci tej kobiety. Zostało mi przekazane, że mam zapytać Marię Teresę, czy zechciałaby przyjąć jej ofiarę w zastępstwie, wraz ze wszystkimi skutkami, jakie wiązały się z ofiarą za Rosję oraz, co oczywiste, za wszystkie kraje zdominowane przez Rosję, którym usiłowano narzucić doktrynę materializmu ateistycznego. Zapytałem ją o to, jeszcze zanim skończyły się trzy godziny cierpienia. Odpowiedziała mi: »Jeśli Pan tego chce i jeśli da mi potrzebną siłę, zgadzam się«. Od tej pory Maria Teresa czuła, jak cierpienia nasilają się stopniowo, przytłaczając jej ducha ogromnym smutkiem”.

      Do dotychczasowych cierpień fizycznych i moralnych doszły ataki szatana, który dokuczał jej fizycznie, kalecząc i raniąc, oraz krytyka i pomówienia ze strony otoczenia. Ponieważ widywano proboszcza często udającego się do niej, zaczęła krążyć plotka, że łączą go z Marią Teresą nie tylko potrzeby duszpasterskie. Ksiądz Campany zwrócił się nawet w tej sprawie do biskupa ordynariusza, a ten polecił nie zaprzestawać opieki duchowej nad mistyczką, skoro jest taka potrzeba.
      Oddajmy znów głos spowiednikowi: „Na początku marca podano wiadomość, że Stalin został dotknięty paraliżem i był bliski śmierci. W następny piątek, zanim zaczęło się trzygodzinne cierpienie, »ten sam głos« powiedział do mnie: »Teraz cię o coś poproszę, jeśli na to pozwolisz i jeśli zgodzi się ta istota. Zanim Stalin umrze, pomimo jego zbrodni chcę dać mu możliwość zbawienia, tak samo jak wszystkim duszom odkupionym. Jeśli wyrazicie zgodę, proszę cię o ofiarowanie tych trzech godzin za duszę Stalina. Ale niech nie przerażą ciebie cierpienia tej istoty«. Zapytałem Marię Teresę, czy zechce złożyć tę ofiarę: zgodziła się. Trzygodzinne cierpienie miało miejsce, jak zwykle, w tym samym ustronnym pokoju. Było to po południu. Przez cały czas byłem przy tym obecny. Nigdy nie zapomnę tych trzech godzin. Nigdy więcej nie widziałem podobnego cierpienia… także w sensie fizycznym… Płakałem z przerażenia i miałem ochotę krzyczeć: »Dosyć! Dosyć!«”.

      „Czy Stalin skorzystał z tej ostatniej łaski?” – pytał ks. Campany. Do ostatnich chwil życia Bóg daje człowiekowi możność żalu za grzechy i zwrócenia się do miłosierdzia Bożego. Otoczeniu może się wydawać, że nie ma z chorym żadnego kontaktu, ale Bóg ma swoje niewidoczne drogi. „Miłosierdzie Boże – pisała w swym Dzienniczku św. s. Faustyna – dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy, jakoby wszystko było stracone, lecz nie tak jest; dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie win i kar. O, jak niezbadane jest miłosierdzie Boże. Ale, o zgrozo! Są też dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę odrzucają i nią gardzą. Chociaż już w samym skonaniu, Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga. Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło, udaremniają wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą i nawet same wysiłki Boże” (Dz. 1698).

      Relacje z ostatnich chwil Stalina przekazała w swoich pamiętnikach jego córka Swietłana. Mieszkała w tym samym co ojciec apartamencie na Kremlu, ale kontaktu z nim nie miała łatwego, gdyż Ławrientij Beria, szykujący się do objęcia władzy po Stalinie, otaczał go pierścieniem ochrony tak ciasnym, że nawet córka nie mogła widywać ojca. Gdy dotarła do niej wieść, że jest poważnie chory, zdobyła się na odwagę i pokonawszy – groźbą, prośbą, a jak trzeba było, to również przy użyciu siły – poszczególne posterunki, dotarła do łoża ojca. Zaraz się zorientowała, że stan chorego jest bardzo ciężki. Stalin był nieprzytomny, oczy miał zamknięte. Swietłana usiadła przy jego łóżku i postanowiła nie ruszyć się stamtąd aż do końca. W pewnym momencie zauważyła, że umierający otworzył oczy i spojrzał na nią. I wtedy dostrzegła w tych oczach tak obłędny strach, że sama zmartwiała. Kilka chwil potem Stalin nie żył…

  5. Zorrro said

    Odczytuję słowa F, zupełnie inaczej: jako potępienie tych co rzekomo dokonują „oszczerstw” a w rzeczywistości ich intencją jest obrona tradycji wiary!!! Kończy on znamiennym oskarżeniem ich o otaczanie się murem.
    Namawia na otwarcie się wobec świata – jakiego świata – nie mówi, chodzi o to że świat jest zdegenerowany szatańskimi modyfikacjami… zatem postulat burzenia muru to otwieranie się na świat degeneracji???
    W dodatku przestrzega przed pozorną ortodoksją!!!
    Przecież widać tu zawoalowane fałszywe nauczanie – postulat otwierania się na nieznane ( w tym zło) a potępianie (rzekomej) ortodoksji w domyśle pozytywnej tradycji wiary chrześcijańskiej!!!
    To pozorna dobroć, poprzekręcane cele a wszystko to by odrzucić to co w dotychczasowym nauczaniu KK było przedstawiane jako zagrożenie dla zbawienia.
    Dla rzekomego dobra i miłości do bliźniego wydaje się jakby przygotowywał grunt miłosierdzia dla grzesznych aktów człowieka – to fałsz i herezja!
    Przyznam, że mistrzowsko kamuflowane pod postacią dobroczynnego pochylania się nad człowiekiem, (który wybrał grzech i nie chce się z nim rozstać. Wyraźnie F, naprowadza nas do roztoczenia nad takim człowiekiem miłosierdzia – to jest przekręt teorio-poznawczy i teologiczny godny najwyższego (lucyferycznego) rozumu!
    Wielu tego nie widzi a jeszcze więcej widzieć nie chce – bo tak jest wygodnie iść szeroką drogą ze wszystkimi – ale czy to na pewno dobra droga? – niech każdy rozsądzi sam!

    • Tomasz said

      Interpretacje mogą być różne. To tylko słowa papieża a ważne są czyny.
      Pan Jezus jednak nie pochwalał faryzeuszy, fanatycznych „obrońców wiary” ani oszcerców tylko wypowiadał się o nich gorzej niż o innych grzesznikach.

    • bozena2 said

      Tak jak piszesz:
      …”Nie oszukujcie się, myśląc, że Moje Miłosierdzie ochroni was przed Moim Wielkim Gniewem. Myślcie o Mnie. Módlcie się bez ustanku i nie ignorujcie Moich ostrzeżeń….” Myślcie o Mnie – orędzie z Ontario 23 października

    • G. said

      I to jest własnie to, czego najbardziej sie obawiam. Ja jestem człowiekiem prostym, nie potrafię doszukiwać się drugiego dna, ukrytych przesłań i interpretacji. Ja biorę „z dobrodziejstwem inwentarza” , biorę za dobrą monetę, to co do mnie mówią, nie zakładam złych intencji mówiącego. Obawiam się, że będę miała problem z rozpoznaniem tego, co właściwe, co prawdziwe w zmieniających się czasach.
      Wielu ludzi pójdzie za autorytetem przywódców, bez dokonania rewizji poglądów, zwłaszcza w Polsce ludzie są w tym wytrenowani – autorytet jest nie-na-ru-szal-ny i nie-pod-wa-żal-ny. Ludzie nie są ćwiczeni w samodzielnym myśleniu, nie są przygotowani do konfrontowania się z prawdą. Ba, nawet nie wiedzą, jak ta prawda wygląda. Wystarczy im powiedzieć że Iksiński wielkim człowiekiem był – i powtarzać przez parędziesiąt lat – i okaże się, że pójdą bić się za Iksińskiego, który taki święty wcale znowu nie był. Pewnie wielu pójdzie z butami zadeptać tych, którzy wskażą, że autorytet jak gdyby się z lekka… wymiętosił czy coś…

      • obserwator said

        Po pierwsze, to NIGDY NICZEGO SIĘ NIE OBAWIAJ- idź za głosem Jezusa, który przecież mówi, aby SIĘ NICZEGO NIE LĘKAĆ i NIE OBAWIAĆ, TO JEST PODSTAWA, TO JEST FUNDAMENT ŻYCIA! Tego nauczał Jezus i tego się ZAWSZE trzymaj, szczególne w obecnych czasach, czasach NARASTAJĄCEGO ZAKŁAMANIA i MANIPULACJI, czyli ZWODZENIA. Mamy z tym do czynienia dosłownie NA KAŻDYM KROKU, Służą temu MEDIA, które są narzędziem szatana, w zwodzeniu ludzi. Ich zadaniem jest odwracanie uwagi społeczeństwa, od tego, co, rządzące (jeszcze) światem diabelstwo, naprawdę robi i do czego naprawdę zmierza. Posługują się m.in. zasadą manipulacji/zwodzenia, która można określić, jako: PROBLEM – REAKCJA NA PROBLEM – ROZWIĄZANIE PROBLEMU. Kiedy dobrze się wpatrzysz, w to, co sie dzieje, w całym świecie, to dostrzeżesz, ze według tej prostej zasady, jest realizowane niszczenie społeczeństwa, przez intrygi i manipulacje diabelskich sług, zwanych potocznie „demokratycznymi rządami”. Najpierw, poprzez PROWOKACJE, doprowadzają do POWSTANIA (jakiegoś) PROBLEMU, wówczas do głosu dochodzą kontrolowane przez diabelstwo MEDIA, które trąbią na prawo i lewo, 24 godz/dobę: „OTO MAMY PROBLEM (TAKI I TAKI), TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ, ABY NIE POWTÓRZYŁ SIE JUZ WIĘCEJ TAKI PROBLEM W PRZYSZŁOŚCI”! Po odpowiednim „odtrąbieniu problemu”, czyli wypraniu mózgów społeczeństwu, następuje faza pod nazwą: ROZWIĄZANIE PROBLEMU, które daje diabelstwu możliwość dokonania takich zmian, np. w prawie, jakie chcieli osiągnąć, poprzez ten PROBLEM, a jakich nie osiągnęli by, w tzw. normalnych warunkach, czyli wówczas, gdyby ten PROBLEM nie pojawił się. Ta „technika działania” umożliwia także, napadanie na inne, bogu ducha winne kraje, w celu ograbienia tych krajów, uczynienia z nich medialnych wrogów, aby miec dalsze przyzwolenie, czy to do kolejnych zmian np. w prawie, pod pozorem „zapewnienia bezpieczeństwa” np. zagrożonemu przed rzekomym terroryzmem, społeczeństwu, oraz też bezkarnego mordowania mieszkańców danego kraju. Przykłady takiego postępowania diabelstwa, można mnożyć, bez końca. Tak rozpoczęła sie np. tzw. „wojna z terroryzmem”, która jest KŁAMSTWEM i MANIPULACJĄ, a powodem do niej, była PROWOKACJA (PROBLEM), polegająca na bestialskim zamordowaniu, kilku tysięcy swoich obywateli, w wtc. Ta prowokacja, posłużyła rządzącemu diabelstwu także, do ZMIANY PRAWA, na takie, na który ludzie NIGDY BY SIE NIE ZGODZILI, gdyby nie ta prowokacja. Mam na myśli takie prawo, jak np. PATRIOT ACT, umożliwiające zrobienie z każdego, np. „niewygodnego” dla diabelstwa, TERRORYSTY i POZBAWIENIE GO WOLNOŚCI, BEZ PRZYCZYNY. Tak to właśnie działa. W Syrii, np. diabelstwo MORDUJE cywilów, dzieci, po to, aby zdjęcia/filmy zamordowanych, móc pokazywać, w tv, bo aż przebierają nogami, aby dostać w ten sposób, „przyzwolenie” społeczne i by móc tam wejść, pod pretekstem ZAPEWNIENIA BEZPIECZEŃSTWA CYWILOM i usunąć asada, który stoi tym mordercom/ludobójcom, na drodze, do wojny z Iranem. Wojna, to czysty biznes dla tych ludobójców, ponadto zmienia ona społeczeństwo, oraz daje możliwości innych kryminalnych rozwiązań, które ludobójcy chcą osiągnąć. Ale żeby wywołac wojnę, to najpierw trzeba tych „na dole”, na tyle ZMANIPULOWAĆ/OGŁUPIĆ, aby ich PRZEKONAĆ do tego, zeby chcieli się wzajemnie zabijać! Do tego służą diabelstwu właśnie MEDIA i nieustanne PROWOKACJE, którymi społeczeństwo jest nieustannie bombardowane. Kryzys finansowy (PROBLEM), tez nie wziął się znikąd. Został ZAPLANOWANY, po to, aby zrujnować kraje, ludzi, i by móc wprowadzić takie bandyckie „ROZWIĄZANIA PROBLEMU „, którymi jeszcze bardziej będzie można wykańczać kraje i ich mieszkańców. Oczywiście, te bandyckie działania/”rozwiązania”, nazywa się pięknymi słowami, typu „reformy”, czy „dyscyplina budżetowa” itp. To są przykłady schematów działania, diabelstwa, w skali całego globu, które usiłuje zniszczyć ludzkość, finansami i wojnami. Gdyby powiedzieli społeczeństwu, ze zamierzają je zniszczyć, to już dawno społeczeństwo, zrobiłoby z nich nawóz dla roślin. Toteż, NIGDY nie mówią prawdy, o swoich ludobójczych -wobec nas- zamiarach, a media służą im do DEZINFORMACJI i ZAKŁAMYWANIA RZECZYWISTOŚCI. Ale nie należy sie tym martwic, ani tego obawiać, ponieważ nie uda się im zniszczyć ludzkości. Będzie tak, jak nauczał Jezus- „kto mieczem wojuje, od miecza ginie!”.

        Piszesz, ze nie będziesz w stanie rozpoznać, kłamstwa od prawdy. Przede wszystkim, ODRZUĆ WSZELKIE AUTORYTETY, bo te również powstały, po to, aby łatwiej było ludźmi MANIPULOWAĆ. Niech jedynym autorytetem, dla Ciebie, będzie Jezus. Jak go rozpoznasz? Zadbaj o to, aby Twoje serce był ZAWSZE, przepełnione miłością, i wówczas, wsłuchuj się TYLKO W TEN WEWNĘTRZNY GŁOS, który będzie Cie prowadził. Nie rób TEGO BŁĘDU, jaki popełniają ci, którzy BEZROZUMNIE IDĄ ZA GŁOSEM INNEGO CZŁOWIEKA! Jest WIELE PRZYKŁADÓW, na to, ze WIELU, UWAŻANYCH ZA AUTORYTETY, JUŻ POBŁĄDZIŁO i -co gorsze- CIĄGNĄ ONI ZA SOBĄ NIESZCZĘŚNIKÓW, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ SIE SAMI ODNALEŹĆ W OBECNEJ, BARDZO TRUDNEJ SYTUACJI! NAIWNI LUDZIE, LICZĄ NA TO, ZE KTOŚ, KTO MA np. SUTANNĘ, „WIE LEPIEJ”, I DLATEGO TRZEBA KOGOŚ TAKIEGO BEZKRYTYCZNIE SŁUCHAĆ i ROBIĆ TAK, JAK TAKI KTOŚ MÓWI. Ci ludzie NIE ROZUMIEJĄ TEGO, CZEGO NAUCZAŁ JEZUS, A NAWET NIE POTRAFIĄ ŻYĆ BEZWARUNKOWĄ MIŁOŚCIĄ BLIŹNIEGO! Zapamiętaj jedną FUNDAMENTALNĄ rzecz, dzięki której , z dnia na dzień, coraz łatwiej Ci będzie dostrzec, co sie dzieje w świecie, dostrzegać kłamstwa, fałsz, i odróżnisz je łatwo. Otóż, jeśli ktoś/coś, w twoim wnętrzu (twój wewnętrzny głos), PODPOWIADA Ci, żebyś atakowała bliźniego, to możesz byc 100% PEWNA, ze ta podpowiedź, pochodzi od złego. TYLKO miłość, prowadzi do JEDNOŚCI, a my wszyscy, jesteśmy JEDNYM. Jeśli ktoś/coś, usiłuje niszczyć/zaburzać tę jedność, to nie może to być NIC, co POCHODZI OD BOGA, BO BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, A MIŁOŚĆ PROWADZI DO JEDNOŚCI! Jeśli w sercu, będziesz żyła MIŁOŚCIĄ, to NIE MASZ SIE CZEGO OBAWIAĆ, BO NIKT i NIC CIE NIE ZWIEDZIE! Wówczas kłamstwa i manipulacje, jakich dopuszczają sie ludzie, zarówno ci robiący to celowo, bądź ci nieświadomi tego, bo zwiedzeni, staną sie dla Ciebie JASNE i CZYTELNE. Nie zwiedzie cię także ŻADEN tzw. ZŁY DUCH, ponieważ MIŁOŚĆ i NIENAWIŚĆ, to są DWA ROŻNE WYMIARY, KTÓRE W SFERZE DUCHA NIE MOGĄ WSPÓŁISTNIEĆ, a więc w sercu przepełnionym miłością, NIE MA MIEJSCA DLA ZŁEGO i ODWROTNIE, W SERCU CZŁOWIEKA, KTÓRY ATAKUJE BLIŹNIEGO, NIE MA MIEJSCA DLA MIŁOŚCI, A WIĘC TAKŻE DLA JEZUSA! To tak, jak z głośnika niskotonowego, nie uzyskasz tonów wysokich, a z wysokotonowego tonów niskich. To są DWIE ROŻNE CZĘSTOTLIWOŚCI, a o dostrojeniu się do nich i odbieraniu, KAŻDY DECYDUJE SAM. KIEDY „NADAJESZ” MIŁOŚCIĄ, TO DOBIERASZ TAKŻE w TEJ „CZĘSTOTLIWOŚCI”, I ODWROTNIE.

        I jeszcze jedna ważna rzecz – to nie duch/dusza „siedzi” w materii, jak to niektórzy myślą, rozdzielając tym samym świat duchowy, od świata materialnego, tak, jakby materia mogła w ogóle istnieć, w oderwaniu od ducha. W rzeczywistości jest całkowicie ODWROTNIE – TO MATERIA POWSTAJE W DUCHU (w ŚWIADOMOŚCI) i SĄ NA TO NAUKOWE DOWODY (jeśli chcesz, to mogę je podać) . Inaczej rzecz ujmując- nie istnieje materia bez ducha (bez świadomości), nauka juz dawno to UDOWODNIŁA. Dlatego walka o ludzkie dusze, o ludzkie umysły, to w rzeczywistości, walka, o ZMIANY W tzw. ŚWIECIE MATERIALNYM. Ta walka, nie odbywa sie w ODERWANIU od tego świata materialnego, a wręcz przeciwnie- walka ta, jest istotna właśnie, z punktu widzenia ZMIAN, jakie się DOKONUJĄ W ŚWIECIE MATERIALNYM. Zjednoczone umysły, w dążeniu do osiągnięcia wspólnego celu (czyli tzw. żywy różaniec) mają tym większą moc oddziaływania na zmiany właśnie w świecie materialnym, im większa jest liczebność zjednoczonych umysłów. Jeden człowiek, ma moc oddziaływania, jedynie na swoje własne życie, ale jest zeby „słaby”, by dokonać zmian, w życiu społeczeństwa, w całym kraju czy świecie. Jednak im większa liczba ludzi, się w to włączy, tym większa jest siła ODDZIAŁYWANIA NA ZMIANY. Tego szatan się boi, boi się ZJEDNOCZENIA LUDZKOŚCI, i robi,co może, aby ludzi dzielić, na wszelkie możliwe sposoby, aby ich ze sobą skłócać, doprowadzać do konfliktów, pomiędzy nimi, do wojen itd, w ten sposób, osłabiać lub niwelować, tę siłę oddziaływania na zmiany. Na tym polega robota szatana. Myśli, nie powstają w ludzkim mózgu, bo mózg jest materialny, a materia jest podporządkowana świadomości, więc, jeśli coś wewnątrz, mówi Ci „atakuj”, to możesz byc pewna, ze nie jest to byt ze Światła, chociaż może doskonale udawać takowy.

        Pamiętaj ,ze ŚWIAT, który został stworzony według pewnego INTELIGENTNEGO ZAMYSŁU, jest DOSKONAŁY! Jedyną NIEDOSKONAŁOŚCIĄ tego świata, jest człowiek, który nie jest jeszcze w stanie tego pojąc.

        MIŁOŚĆ JEST ROZWIĄZANIEM WSZELKICH PROBLEMÓW ŚWIATA. Im więcej jej wspólnie „wypromieniujemy” z siebie, do świata, do bliźnich, w rejony konfliktów, wojen, to tym szybciej potoczą się wydarzenia, które dokonają tych zmian, na który wszyscy czekają.

        • g said

          Bardzo Ci dziekuję za tak obszerną wypowiedź. Myślę, że nie tylko ja zyskałam na przeczytaniu jej – dla mnie jest bardzo wartosciowa. I praktyczna – cenię sobie praktyczność, czyli coś co mozna zastosowac w działaniu, oraz konkret.
          Bardzo chętnie tez poczytam o zwiazkach materii z duchem – czy możesz umieścić to na forum? Albo wysłac na maila lakie33@op.pl

        • szach said

          Obraz Bestii który ożył ,mnie jak nic przypomina tv . Kłamią ile wlezie i manipulują tłumami. Jednak co do miłości, to niestety ale samo uczucie jest na nic. Trzeba tę miłość dawać tym, z którymi przyszło nam żyć. To jest tak trudne,żeby na zło ,które nikogo nie omija ,odpowiadać miłością,że nie wystarczy nam całego naszego życia,by to w pełni osiągnąć. I co to dla mnie zmienia,że wiem np co się dzieje w świecie, kto mnie chce okłamać… Pójdę do nich im tego zabronić ? Albo wyjdę na ulicę by to obwieścić ? To działania całkowicie nieskuteczne ,bo nikt mnie słuchał nie będzie i zamkną mnie w wariatkowie. Pan Jezus też nie szedł do faryzeuszów ani na placu miasta nie wykrzykiwał ,co kto robi źle. Nasze małe czyny wykonywane z miłością, nasze małe przebaczenia ,te zmieniają świat. Nie mamy żadnej władzy na tym świecie ,aby czegoś wielkiego dokonywać. Ale mamy władzę nad samymi sobą, i musimy zmieniać siebie a to jest najtrudniejsze. Najtrudniej tez dostrzec swoje własne wady,gdy wady innych są dla nas niezwykle rażące. Ale nie ma innego celu dla człowieka, jak dojść do Zbawienia, a to się osiąga tylko poprzez wyrzeczenie się samego siebie, Pokorę i Miłość-tu i teraz. Nie kiedyś tam ,kiedy coś znaczyć będziemy dla świata. Atak na WTC przede wszystkim pozwolił władzy na ograniczenie wolności osobistej przy milczącej akceptacji społeczeństwa. Zabrakło właśnie miłości bliźniego,by dojrzeć skutki ustaw i uchronić niewinnych przed upokorzeniami. Ale i u nas to samo jest. Np zmiana dotycząca terminowości dowodów osobistych, praw jazdy,uprawnień wszelkich służb ,jak policji,straży miejskich,upraw GMO,podsłuchów,inwigilacji … w stosunku do obywatela niewinnego w świetle prawa , ale bez prawa. Ktoś protestuje ? Ktoś protestuje, kiedy sądy wydają wyroki jak ten w sprawie Sawickiej ? A nawet jak ktoś protestuje, tak jak mamy to w sprawie tv. Trwam, to coś to daje ? Ktoś się z tym liczy ? Nic nie poradzimy ,bo wszystko zostało zapisane i musi się stać. Ale z tych doświadczeń możemy sami wyjść zwycięsko i się zbawić, albo przegrać wszystko=przegrać życie wieczne. Jesteśmy co prawda jedną ludzkością,lecz nie Jednością. Jesteśmy podzieleni od wieży Babel i to nie tylko między sobą, ale też rozdarci wewnętrznie między tym co chce duch a tym czego pragnie ciało. Nie ma jedności żadnej,odkąd nie ma nic, co by ludzi mogło łączyć. Kiedyś była to wiara ,ale teraz ,kiedy w świecie prawdziwą wiarę prawie zniszczono, jedynie wspólne interesy ludzi na krótko łączą. Nie plećmy więc o jakiejś Jedności, bo jedyna jedność to taka, jaką daje Jezus Chrystus. A tej ludzie przyjąć nie chcą. Wymaga bowiem zaparcia się siebie. Jeśli ktoś potrafi, to gratuluję. Jest na dobrej Drodze i może spać spokojnie. Ludzi pokornych nie ma w piekle.

        • „nie istnieje materia bez ducha (bez świadomości)” – to zahacza o panteizm. Kamień, zwierzęta nie mają świadomości. Mylisz, a raczej mieszasz 2 pojęcia materię i formę. Jeśli już to trzeba przyjąć trójpodział Pawłowy: duch dusz ciało. Ciało to cała materia – falowa i niefalowa. Duszę czyli po grecku psyche posiadają organizmy wyższe i człowiek. Ducha posiadają tylko człowiek i aniołowie.

        • Bozena said

          Szach, zgadzam sie z Twoja wypowiedzia. Jak zawsze piszesz biorac za podstwawe normalnego czlowieka borykajacego sie z codziennymi problemami i bez „odlatywania” w swiat filozofii.

      • Jeśli interesuje cię związek między materią a duchem, a raczej związek grzechów: pożądliwość oczu, ciała i pycha, które to grzechy są zakłóceniem współdziałania ducha duszy i ciała to napisałem to na blogu:http://umysluwarunkowany.blog.onet.pl w tematach: Identyfikacja, SUGESTYWNOŚĆ (o pysze), INTERPRETACJA (pożądliwość oczu), PAMIĘĆ (pożądliwość ciała), AKTY CZĘŚCI DYSKURSYWNEJ UMYSŁU (ogólnie). Przyznam jednak że temat jest dość trudny.

    • apostolat said

      Szeroka i wąska droga

      Animowana opowieść o piekle, a właściwie o drodze do niego, którą część ludzi nieświadomie podąża. „Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.” Ewangelia
      Mateusza 7,13

      http://www.zywawiara.pl/filmy/art-72.html

      • apostolat said

        Niebezpieczne diabelskie znaki !!!
        Znaki, pierścienie, amulety, które można spotkać na co dzień i na które trzeba bardzo uważać!

  6. Leszek said

    …gdy głoszenie przez nich Ewangelii osiągnęło nadspodziewany sukces. … zawiść znalazła ujście w podstępnym nakłonieniu elity miasta do wygnania apostołów…

    Z jednego apoftegmatów ojców pustyni wyjaśniających istotę zawiści:

    Abba Ammun z Nitrii odwiedził abba Antoniego i powiedział mu: „Stwierdzam, że większe trudy sobie zadaje niż ty: dlaczego więc twoje imię ma większa sławę u ludzi niż moje?” Odrzekł mu abba Antoni: „Bo ja bardziej niż ty kocham Boga”.
    (‚Pierwsza Księga Starców’ , apoftegmat 135, str. 66; Wydawnictwo m, Kraków 1992).

  7. AntyNWO said

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/czarnobyl_fukushima,p1943996290

  8. pio0 said

  9. kooool said

    http://www.paruzja.info/marzec-2013/1012-29-03-2013-08-45-niebawem-moj-umilowany-papiez-benedykt-bedzie-przewodzil-dzieciom-bozym-ze-swojego-miejsca-wygnania
    Nikt nie może powstrzymać rozprzestrzeniania Prawdziwego Słowa Bożego. Nikt. Panowanie w Domu Piotra będzie krótkie i niebawem Mój Umiłowany Papież Benedykt będzie przewodził dzieciom Bożym ze swojego miejsca wygnania. Piotr, Mój Apostoł, założyciel Mojego Kościoła na ziemi, poprowadzi go w tych ostatnich, trudnych dniach, gdy Mój Kościół będzie walczył o Życie.

    • Zorrro said

      Dzięki ci Kooool że to przytoczyłeś.
      To bardzo ważne orędzie-wskazanie!
      Kluczowe jest tu określenie „Dom Piotra’ – to obecne przewodzenie papieża F1, który świadomie nie używa tytułu papieża i nie mieszka w miejscu wielowiekowego zamieszkiwania papieży. Pan Bóg w tym orędziu nawet nie używa imienia Franciszek, tylko właśnie „Dom Piotra” ewentualnie oznacza go mianem fałszywego proroka.

      III t Fatimska zawiera opis martyrii papieskiej i dostojników tegoż domu Piotra. Być może chodzi o śmierć właśnie F1 z reki antychrysta – który będzie chciał zasiąść „tam gdzie nie powinien ” (św Paweł). W tym samym czasie ukrywający się BXVI będzie dalej papieżem-seniorem i jako już jedyny prawomocny prowadzić będzie 9z ukrycia) resztki prawego w tradycji KK.
      W ten sposób wraz ze śmiercią fałszywego proroka – dopełni się oczyszczanie chrześcijan z fałszywych nauk.
      Obawiam się jednak, że BXVI będzie w tym 3,5 roku (Daniel) strasznych prześladowań wraz z nami wiernymi tradycji nauczania bardzo zagrożony. Będziemy musieli się ukrywać bo obozy koncentracyjne dla chrześcijan będą masowe!!!
      NMP przekazała s. Łucji, że jedynie Portugalia ostoi się w tradycji i da odpór fałszywym naukom…
      Owoce naszego episkopatu ( choćby odrzucenie ukoronowania Jezusa Chrystusa na Króla Polski i innych narodów) są na tyle trujące, że będziemy się zmagać z oficjalną nową poprzekręcana religią. Jedyne oparcie znaleźć będziemy mogli w małych wiernych kapłanach, którzy potajemnie prowadzić będą prawdziwą „Nieustająca Ofiarę” – pod zagrożeniem własnego i naszego (wiernych) życia. Aż przeminie czas oczyszczania (3,5 roku – przypomnę że w/g MBM zacznie się on wraz pojawieniem się nad Tabernakulami znaku nowej, fałszywej religii) – zakończy się zaś, prawdopodobnie gigantycznymi klęskami żywiołowymi i słynnymi trzema dniami ciemności… szczęśliwy ten co przeżyje 1335 dni (Daniel)

  10. AntyNWO said

    Urugwaj: zmodyfikowane genetycznie owce świecą w ciemności

    Naukowcy z Urugwaju zmodyfikowali genetycznie owce. Teraz zwierzęta świecą w ciemności. Są to pierwsze fosforyzujące owce na świecie. Tego typu modyfikacje to bardzo popularny sposób sprawdzania skuteczności implementacji obcych genów w modyfikowanych organizmach. Gdy zwierzęta zaświeciły było to równoznaczne z sukcesem.

    Dziewięć jagniąt urodziło się w październiku ubiegłego roku w gospodarstwie należącym do Instytutu Rozrodu Zwierząt w Urugwaju. W laboratorium wprowadzono zielone białko fluorescencyjne do genów owiec. Świecą one teraz w ciemności pod wpływem światła ultrafioletowego pośród innych owiec w stadzie. Efekt świecenie wywołuje fluoresynizujące białko meduzy Aequarea. Świeci ono na zielono w świetle UV.

    Zmodyfikowane genetycznie owce w stadzie wyglądają i zachowują się normalnie. Naukowcy użyli białka meduzy, ponieważ chcą dopracować technikę wykorzystania go do leczenia ludzi. Szefem zespołu badawczego jest Alejo Menchaca. Owce przetrzymywane są w terenie w tradycyjnym systemie hodowli. Zwierzęta są zadbane, dobrze karmione i bardzo lubiane, donosi Merco Press.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: