Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Nieprzyjaciele rodzaju ludzkiego

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 kwietnia 2013

Plan depopulacji ludności świata

W latach 70. XX w. ukazała się książka „Ecoscience”, która została napisana przez grupę zwolenników ekstremalnych i totalitarnych środków kontroli populacji. Jednym z autorów jest John P. Holdren, obecny asystent prezydenta Obamy ds. nauki i technologii, i dyrektor biura polityki ds. nauki i technologii w Białym Domu. Książka jest przerażającą lekturą opisującą potrzebę depopulacji oraz ukazuje metody do jej przeprowadzenia.

John Holdren jest wrogiem amerykańskiego tradycyjnego punktu widzenia na świat. Autor występuje w swoich książkach przeciwko ludziom, których nazywa „cornucopians”- wierzącymi w róg obfitości. Jest przeciwnikiem ludzi, którzy uważają, że dobrobyt wynikający z pracy na ziemi jest nieograniczony. On uważa, że nie jest to prawdą i że istnieją limity wzrostu i powinniśmy według nich żyć. Holdren jest anty amerykański w tym głębokim sensie, że jest pesymistą w sensie kulturalnym i historycznym. Nazywa sam siebie Neo-Maltuzjanem. W centrum jego światopoglądu leży założenie, że podstawą wszelkich problemów ludzkości jest populacja. Inaczej to ujmując- ludzie zanieczyszczają. Ludzkość jest rakiem toczącym powierzchnię ziemi (http://www.prisonplanet.pl/multimedia/film_ecoscience_plan,p818441065).

Oto niektóre założenia eksterminacji  według Holdrena:

– kobiety mogą być zmuszane do przerywania ciąż, czy tego chcą, czy nie;

– ludzie mogą być sterylizowani przez tabletki niepłodności, które zostaną celowo wprowadzone do wody pitnej lub żywności;

– dzieci samotnych matek i nastoletnich matek muszę być im zabrane wbrew ich woli, i oddawane do państwowych sierocińców;

– ludzie, którzy „przyczyniają się do społecznej degradacji” (tj. płodzenia niepożądanych) będą zmuszeni do aborcji lub sterylizacji;

– ponadnarodowe „Planetary Regime” powinien przejąć kontrolę gospodarki światowej, a także dyktować najbardziej intymne szczegóły życia ludzi za pomocą zbrojnej międzynarodowej policji.

Skutki „Memorandum 200” Kissingera


 

Henry Kissinger będąc doradcą Biura Bezpieczeństwa Narodowego w kwietniu 1974 roku sporządził dokument o nazwie „Memorandum 200”. Dokument, początkowo jako tajny, został ujawniony w 1990 roku zgodnie z Ustawą o Swobodnym Dostępie do Informacji (Freedom of Information Act) i złożony w archiwum narodowym. W niezwykle cynicznym raporcie Kissinger między innymi napisał, że „depopulacja powinna stanowić sprawę najwyższego rzędu w naszej polityce zagranicznej”. W dalszej części dokumentu napisał, że „zmniejszenie tempa przyrostu naturalnego w krajach Trzeciego Świata jest kwestią zasadniczą dla bezpieczeństwa USA”. Dlaczego? Ponieważ „gospodarka Stanów Zjednoczonych będzie wymagała coraz większych ilości surowców naturalnych z zagranicy, zwłaszcza z krajów słabo rozwiniętych”. Tym samym, zdziesiątkowanie populacji Trzeciego Świata powinno być, „nadrzędną kwestią amerykańskiej gospodarki”. I dziesiątkują.

Badacze twierdzą, że dokument Kissingera przyspieszył zastosowanie AIDS jako tajnej broni o szerokim rażeniu. Wielu uznanych specjalistów twierdzi, że AIDS rzeczywiście jest owocem długoterminowego programu badawczego, a niektórzy z nich utrzymują, że posiadają dowody potwierdzające tę tezę. Przoduje w nich Jakob Segel, urodzony w Rosji profesor biologii z Uniwersytetu Humboldta w byłej NRD. Wierzy on, że AIDS jest wynikiem eksperymentów prowadzonych w laboratorium w Fort Detrick w stanie Maryland, centrum amerykańskich badań nad bronią biologiczną i chemiczną. Również dr Robert Strecker uważa, że wirus HIV powstał w laboratorium w trakcie badań nad organizmami zakaźnymi, i odrzuca teorię odzwierzęcego pochodzenia choroby. Zdaniem Streckera, nagłe pojawienie się wirusa pod koniec lat 70. XX wieku zaprzecza znanym medycynie teoriom, według których organizmy ewoluują w czasie. Strecker twierdzi, że „Badając strukturę wirusa HIV można odkryć ciekawa rzecz. Geny tego wirusa nie występują u żadnego naczelnych, w tym również u ludzi. Używając materiału genetycznego naczelnych po prostu nie można stworzyć AIDS. Przeprowadzona przez niego analiza budowy wirusa wyklucza jego samoistne, naturalne powstanie („AIDS zaplanowane ludobójstwo?” Faktor X, nr14, 1999).

Chociaż naukowcy odkryli wirusa HIV w 1983 roku, to w latach 70. XX wieku choroba była już dobrze znana w wielu krajach Afryki, np. Ugandyjczycy nazywali ją slim (ang. „szczupły”), bo chorzy raptownie chudli. Od tej pory choroba zaczęła się rozprzestrzeniać. Epidemia HIV najmocniej uderza kraje najbiedniejsze. Z ponad 30 mln zakażonych aż 70 proc. żyje w Afryce na południe od Sahary.

 

AIDS w Azji

 

21 października 2005 roku PAP informowała: „W roku ubiegłym w Azji przybyło ponad milion nowych nosicieli wirusa HIV, a 520 tysięcy chorych na AIDS zmarło – informuje raport Organizacji Narodów Zjednoczonych. Śmiertelne żniwo, jakie zbiera choroba na tym kontynencie rośnie w tempie zastraszającym. W 2003 roku zmarło 420 tysięcy osób, rok później o 100 tysięcy więcej. Również na świecie odnotowuje się coraz więcej nowych przypadków HIV. Szacuje się, że obecnie jest już ponad 40 milionów nosicieli wirusa. Biorąc pod uwagę populację kontynentu azjatyckiego należy ocenić, że 8,3 miliona nosicieli wirusa to wciąż stosunkowo niewielka liczba, lecz w ciągu ostatniego roku przybyło tu aż 1,1 miliona nowych przypadków – alarmuje ONZ w swoim raporcie”.

30 listopada 2010 r. ministerstwo zdrowia ChRL podało, że od początku lat 80-tych, kiedy to wirus dotarł do Chin zarejestrowano ogółem 370 000 przypadków nosicielstwa wirusa HIV, w tym 130 000 osób chorych na AIDS. Ministerstwo poinformowało jednocześnie, że z jego własnych analiz oraz danych dostarczonych przez ONZ oraz Światową Organizację Zdrowia, realna liczba nosicieli wirusa HIV w Chinach prawdopodobnie przekroczyła w 2010 r.  liczbę 740 000, w tym co najmniej 140 000 osób choruje na AIDS.

 

Cornelius Rhoades

 

Cyniczna i arogancka postawa, charakteryzująca dokument Kissingera, nie jest niczym nowym. Już w 1932 roku Cornelius Rhoades (1898-1959), amerykański patolog i onkolog, główny patolog Instytutu Rockefellera, prowadził badania nad nowotworem, które polegały między innymi na wszczepianiu komórek rakowych licznej grupie mieszkańców Puerto Rico. W wyniku jego doświadczeń zmarło trzynaście osób. Rhoades w liście do kolegi tak usprawiedliwiał swe eksperymenty:

„To najbrudniejsza, najbardziej leniwa, zdegenerowana i złodziejska rasa zamieszkująca naszą półkulę… Wszyscy lekarze z rozkoszą eksperymentują na tych żałosnych istotach”.

List został skierowany do kolegi w USA, ale nie został wysłany. Następnego dnia laborant znalazł list i przekazał jego kopię kolegom, a później dał kopię Pedro Albionu Camposowi, prezesowo Partii Nacjonalistycznej Puerto Rico. Albizu Campos wysłał kopię listu do Ligi Narodów, Pan American Union, American Civil Liberties Union, do gazet, ambasad i do Watykanu. W obliczu kiedy pismo zostało odkryte i podane do wiadomości publicznej, Rhoads zaprzeczył, że prowadził eksperymenty, mówiąc, że napisał swoje uwagi w gniewie.

Zarzuty zostały zrewidowane w 2002 roku, kiedy to Amerykańskie Towarzystwo Badań nad Rakiem (AACR), które wcześniej ustanowiło nagrodę „Cornelius P. Rhoads Memorial Award”, zleciło nowe śledztwo. Dochodzenie prowadził Jay Katz, emerytowany profesor prawa, medycyny i psychiatrii w Yale Law School, oraz specjalista w etyce medycznej. Stwierdził on, że „chociaż nie ma dowodów, że Rhoads uśmiercał pacjentów wszczepiając im komórki nowotworowe, to list sam w sobie był wystarczający, aby uzasadnić usunięcie jego nazwiska z tej nagrody”.

Rhoads uchodzi, między innymi, za twórcę broni biologicznej U.S. Army. Testy przeprowadzano w Maryland, Utah i Panamie. Awansował do U.S. Army – Komisji Energii Atomowej. Tutaj także się wyróżnił napromieniowując amerykańskich żołnierzy i cywilnych pacjentów w szpitalach. Badania przeprowadzał pod patronatem słynnego Instytutu Rockefellera (http://en.wikipedia.org/wiki/Cornelius_P._Rhoads).

 

Szantaż wobec państw

 

Według dwóch dokumentów przedstawionych przez Bank Światowy, jego wytyczne stanowią, iż by być zakwalifikowanym do pożyczki w Banku Światowym, suwerenne kraje, muszą wdrożyć programy redukcji populacji, zgodnie z wytycznymi Banku Światowego i Funduszu Ludnościowego ONZ. Jeśli odmówią, kredyty zostaną wycofane.

Program wstępnie przetestowany i wdrożony w Jemenie i Nigrze, jest przeznaczony do globalnego wdrożenia w ciągu najbliższej dekady, twierdzi Bank Światowy (http://wolnemedia.net/polityka/onz-i-bs-naciskaja-na-globalna-redukcje-populacji, 25.10.2012).

Według planów KOMITETU 300, co najmniej 4 miliardy „bezużytecznych jednostek” zginie do roku 2050 w wyniku lokalnych wojen, kontrolowanych epidemii, a także szybko rozprzestrzeniających się chorób i głodu. Najszybciej maleć będzie liczba ludności USA, Kanady oraz Europy Zachodniej, osiągając ostatecznie pożądany poziom 1 miliarda. Spośród tej populacji planowaną połowę mają stanowić Chińczycy i Japończycy;

 

Walka o byt

 

Od Karola Darwina (1809-1882) pochodzi teoria selekcji. W teorii tej można wyróżnić kilka zasadniczych myśli. Jedną z nich jest walka o byt, wywołana nadmiarem istot tego samego gatunku. Wynikiem tej walki jest naturalna selekcja, ponieważ tylko te osobniki, które wykażą najlepsze przystosowanie do warunków, wyjdą z niej zwycięsko. Jeszcze sto lat temu była to teoria, a dzisiaj jest to już stosowana praktyka wśród ludzi.

W latach 50. XX w. uczeni, zwolennicy maltuzjańskiej teorii, wymyślili że, „w życiu społecznym wielu gatunków zwierząt wyższych obowiązują pewnego rodzaju prawa terytorialne, które zabezpieczają cały gatunek przed groźbą sytuacji maltuzjańskiej. W tym przypadku ciężar nacisku maltuzjańskiego spada na mniejszość osobników wypieranych poza ten teren, gdzie są pozbawieni środków do życia, a populacja utrzymuje się znacznie poniżej maksymalnie możliwej gęstości. Łatwo można dowieść, że „prawa terytorialne” działają także wśród ludzi”.

Prawo „terytorialne” odkryto obserwując społeczne obyczaje ptaków i ssaków. Wpływ tych praw na populację sformułowano następująco: „Gdy populacja stale wzrasta, wtedy lokalna gęstość zaludnienia nie może wzrastać w nieskończoność. Terytorialne siły obronne wypierają więc osobników w położenie marginalne, i w ten sposób zasoby optymalnego miejsca zamieszkania nie ulegają wyczerpaniu. Większość osobników wypartych wymiera, niektóre jednak mogą znaleźć niewykorzystywane dotąd terytorium nadające się do zamieszkania i w ten sposób rozszerzają zasięg gatunku. W rezultacie populacja utrzymuje się przy gęstości optymalnej albo poniżej optymalnej w miejscu najlepszym, a osobniki zbędne są wypierane na terytorium graniczne, gdzie muszą się przystosować do nowych warunków lub wyginąć” (G. A. Barthollmew i J. B. Birdseli. Cytat za: Carlo M. Cipollo, „Historia gospodarcza świata”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1965).

Tak to sobie wymyślili maltuzjanie, a Klub Rzymski wdraża prawo „terytorialne” w życie. Według tego prawa stosowanego wśród ludzi, nieludzki system ekonomiczny świata każdego roku wyrzuca na margines życia miliony ludzi.

W Polsce zagrożonych biedą i wykluczeniem społecznym jest 10 mln Polaków. Zgodnie z danymi Eurostatu w 2008 roku takie osoby stanowiły 30,5 proc. populacji, w 2010 – 27,8 proc., a w 2011 r. – 27,2 proc.

 

Eugenika

 

Z teorią selekcji wiąże się eugenika. Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. Od 1969 r. był członkiem powstałego w 1968 r. Klubu Rzymskiego, a 1987 r. pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Współpracy z Klubem Rzymskim. Adam Schaff był zwolennikiem eugeniki. Jego komunizm to „świat ludzi zdolnych do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb materialnych, ludzi doskonałych pod względem fizycznym i umysłowym…” (Adam Schaff, „Marksizm a jednostka ludzka”, PWN, Warszawa 1965). W tym nowym świecie nie będzie więc ludzi chorych, ułomnych fizyczne i umysłowo, inwalidów, gdyż człowiek będzie doskonały pod „względem fizycznym i umysłowym”.

Według jednego z członków tego klubu prof. Meadowsa, Polska ma liczyć 15 mln mieszkańców. Prof. Dennis L. Meadows w 1974 r., po kongresie demograficznym, który odbył się w Bukareszcie, udał się w objazd stolic ówczesnych krajów socjalistycznych, między innymi do Warszawy. Z tej okazji ukazujący się w PRL tygodnik „Kultura” (nr 2/604 z 12 stycznia 1975 roku) przeprowadził wywiad z prof. Meadowsem zatytułowany „Granice prognozy”, w którym uczony stwierdził, że około 15 milionów ludności dla Polski „gwarantowałoby równowagę”, (Wywiad z profesorem Dennisem na stronie: http://www.twx.bloog.pl/id,3910394,title,Granice-Wzrostu-Wywiad-z-profesorem-Dennisem-L-Meadows,index.html).

Z pewnością dlatego po 1989 r. utrudniono Polakom dostęp do lecznictwa specjalistycznego. W przychodniach tworzą się długie kolejki oczekujących na świadczenie, a czas oczekiwania do specjalisty sięga nawet kilku lat. Niezadowalająca jest również jakość udzielnych świadczeń. Do tego dochodzi potężne zadłużenie szpitali i ośrodków zdrowia, ciągły wzrost cen leków, co w procesie leczenia ma olbrzymie znaczenie, ponieważ wielu pacjentów po wizycie u lekarza, z braku pieniędzy rezygnuje z zakupu przepisanych leków. Wszystko to sprawia, że umiera coraz więcej Polaków w wieku średnim, nie mówiąc już o osobach starszych. W wielu przypadkach starszych ludzi w ogóle się już nie leczy.

W 1986 r. ludność Polski liczyła 37 milionów 571 tys. Według GUS, na koniec 2010 roku, liczba ludności naszego kraju wynosiła 38 milionów 200 tysięcy. Upłynęły 24 lata i przyrost wyniósł zaledwie 629 tys. osób. Od dłuższego czasu w Polsce występuje ujemny lub nieznaczny przyrost demograficzny. Według danych Spisu Powszechnego przeprowadzonego w 2011 r. wynika, że Polaków jest 38,3 mln, ale faktycznie w kraju mieszka 37,2 mln.

 

Podtruwanie Polaków

 

Od kilku lat jesteśmy bombardowani informacjami o zatrutej żywności produkowanej w Polsce. Niestety, skąpe są natomiast informacje o konsekwencjach, jakie ponieśli producenci. Jeżeli ktoś już został skazany, to raczej na kilka miesięcy w zawieszeniu. Producenci zatrutej żywności nie robili tego z głupoty, lecz świadomie dla łatwego zysku. Niektóre procedery trwały nawet kilka lat. Gdzie były odpowiednie służby? Przy okazji wykrytych afer, poinformowano, że weterynarze odpowiedzialni za kontrolę wyrobów mięsnych są opłacani przez zakłady produkujące te wyroby. Jest to skandal! Oto za portalami internetowymi kalendarium trucia Polaków. Zgroza!

Według danych Państwowej Inspekcji Handlowej, w roku 1998 normom nie odpowiadało przeszło 57 procent napojów. Krzysztof Wilk, zastępca wojewódzkiego inspektora sanitarnego we Wrocławiu, poinformował, że kolonie pleśni w napojach z wytwórni w Środzie Śląskiej to grzyby z rodzaju penicillium – są żywe i namnażają się w dogodnych warunkach. – Napoje z pleśnią nie nadają się do spożycia, gdyż zagrażają zdrowiu i są niezgodne z polską normą – mówi Janina Stefańska, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego MZiO.

27 września 2008 r. portal http://www.polskatimes.pl/ opublikował artykuł Moniki Gocłowskiej i Tomasza Ł. Rożka „Chińskie zabawki zawierają substancje trujące dzieci”. Autorzy napisali: „Lalki z rakotwórczą melaminą, dziecięce kosmetyki z trującym chromem i plastikowe kaczuszki z ftalanem, który powoduje bezpłodność u chłopców. Najnowszy raport PIH nie pozostawia wątpliwości: chińskie produkty zawierają szkodliwe dla zdrowia i życia substancje. Państwowa Inspekcja Handlowa w sierpniu skontrolowała kilkaset bazarów i sklepów sprzedających zabawki. Znalazła lalki z rakotwórczą melaminą, dziecięce kosmetyki z trującym chromem i plastikowe kaczuszki z ftalanem, który powoduje bezpłodność u chłopców. Kontrolerzy sanepidu i PIH niemal co miesiąc znajdują na sklepowych półkach chińskie produkty, które w ogóle nie powinny tam trafić”. Dalej: „Państwowa Inspekcja Handlowa, która zbadała ponad 1,3 tys. zabawek, stwierdziła, że aż jedna trzecia z nich w ogóle nie powinna trafić na rynek. Uznali, że część zakwestionowanego towaru może stanowić nawet zagrożenie dla życia i zdrowia konsumentów. Inspektorzy odkryli w zabawkach niedozwolone stężenie chromu i ołowiu, które mogą wywoływać ciężkie choroby, z rakiem włącznie”. Ciekawe, czy te zabawki zostały wycofane ze sprzedaży?

TVN24 dnia 7 grudnia 2009 r. tytułem informował: „Finał afery Zakładów Mięsnych Constar. Sąd wydał wyrok. Pracownicy skazani”. W artykule: „Były powiatowy lekarz weterynarii Witold S., lekarze weterynarii Piotr Ś. i Małgorzata M. oraz inspektor weterynarii Janusz P. usłyszeli wyroki skazujące na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Dyrektor Marek Cz. został częściowo uniewinniony, ale za pozostałe zarzuty również został skazany na 8 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata. O sprawie „Constaru” zrobiło się głośno po tym, jak „Rzeczpospolita” i program „Uwaga” w TVN doniosły o „odświeżaniu” starych, spleśniałych kiełbas przez pracowników starachowickich zakładów mięsnych. Na etykietach zmieniano potem daty ważności i nowe-stare wędliny mogły trafić na sklepowe półki”.

30 września 2010 r. portal finanse.wp.pl krzyczał:„Co czwarte piwo jest trefne!” Dalej: „Za cierpkie, za gorzkie, mętne, z osadem zbierającym się na dnie… Co się dzieje z polskim piwem?! Po skargach konsumentów za badanie złocistego trunku wzięła się Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Wyniki kontroli są porażające – trefne jest co czwarte piwo!”. Drogim składnikiem w piwie jest chmiel, który daje goryczkę, ale zamiast niego można dodać po wrzuceniu sproszkowanej żółci bydlęcej, która też nadaje żółty kolor. Po kontrolach na browary posypały się pieniężne kary. Inspektorzy już zapowiadają kolejne kontrole.

4 stycznia 2011 r. portal http://www.sfora.pl/ informował: „Polacy zjedli 1,5 tony zatrutego dioksynami mięsa z Niemiec”. Fakt sprzedania w Polsce niemieckiej wieprzowiny skażonej dioksynami potwierdził już główny lekarz weterynarii. Na półki sklepowe do powiatu tyskiego na Śląsku trafiło półtorej tony takiego mięsa. Mięso zostało sprzedane – tłumaczy rmf24.pl.

28 lutego 2012 r. portal Fakt podał informację, że fałszywa i trująca sól była w słonych paluszkach, serach, wędlinach, wypiekach, konserwach, przetworach rybnych, pieczywie i kiszonkach. Przez długie lata w przeróżnych produktach spożywczych sprzedawanych w całej Polsce jedliśmy sól, która służy do posypywania zimą dróg, wytwarzania farb czy produkcji torebek. Takie są szokujące ustalenia śledczych. Trzy firmy kupowały niejadalną tzw. sól wypadową i potem sprzedawały ją hurtowniom i producentom żywności jako spożywczą! Proceder trwał co najmniej kilkanaście lat. Miesięcznie na rynek mogły trafiać nawet trzy tysiące ton takiej soli! Zawiera nawet do 4 proc. związków siarki. W soli spożywczej nie może ich być więcej niż 0,05 procenta, a więc norma została przekroczona blisko 100 razy! Wciąż nie została upubliczniona lista zagrożonych produktów. Zatrzymano pięć osób, które jednak są już na wolności. Mają zakaz handlu solą.

7 marca 2012 r. portal Wiadomości24.pl w artykule „Afera goni aferę! Podrabiano susz jajeczny” podaje: „Podrobiony susz jajeczny (który może być rakotwórczy) trafiał na rynek spożywczy. Zawierał śladowe ilości jaj, za to dużo suszu rybnego z dodatkiem wapnia i kurkumy. Policja aresztowała już szefa firmy – 56-letniego mieszkańca Kalisza – głównego organizatora procederu. Prokuratura postawiła mu dwanaście zarzutów. Zarzuty usłyszało także siedem innych osób. Za zarzucane podejrzanym czyny grozi do 10 lat więzienia. Wątek spożywczy to jednak tylko część sprawy. Inne zarzuty dotyczą wyłudzeń i przywłaszczeń na kwotę czterech milionów złotych”.

19 stycznia 2013 r. PAP informuje: „Wafle i rurki waflowe firmy Magnolia z Lubska w woj. lubuskim zostały wyprodukowane z mleka w proszku zanieczyszczonego nieznaną substancją – podał w komunikacie Główny Inspektor Sanitarny. Produkty są dystrybuowane w kraju i w czterech europejskich krajach. Chodzi o słodycze wyprodukowane po 22 listopada 2012 r. – rurki waflowe „Stilla Dolce Cocoa Rolls 2x50g” oblewane wewnątrz kremem czekoladowym z czekolady mlecznej, „Wafle z kremem waniliowym Vanilla wafers 175 g”, wafle mleczne „Poesia Milk Cream 70 g”, wafle MAX mleczne w czekoladzie mlecznej 35 g, rurki waflowe suche 70 g, rurki waflowe suche cienkie 70 g, wafle mleczne „Słodka Nuta” 175 g, wafle kakaowe w czekoladzie naturalnej 600 g, oraz wafle z kremem „Wiener Eiswaffel”.

10 lutego 2013 r. portal wiadomości.wp.pl/ podał, że „Słowacy mają zastrzeżenia do polskiego masła. Słowacka inspekcja weterynaryjna odkryła w jednym z supermarketów w Popradzie masło z zawartością niedozwolonych w UE emulgatorów i konserwantów – informuje „rmf24.pl”. Produkt pochodzący od polskiego producenta zawierał emulgatory E 471, E 322 (lecytynę sojową), E 472 c oraz konserwant E 202. Substancje te – zgodnie z przepisami Unii Europejskiej – nie powinny znaleźć się w produkcie mleczarskim. Ich użycia zabrania także słowackie prawodawstwo”. Nie podano producenta.

8 marca 2013 portal TVN wp.pl/ tytułem artykułu informował: „Polski zakład dodawał do swoich produktów wędliny i mięso wycofywane ze sklepów”. W artykule: „Zakłady Viola w miejscowości Lniano (woj. kujawsko-pomorskie) dodawały do produktów wędliny i mięso wycofywane ze sklepów – podał TVN. – Cały udziec świński uwędzony, upieczony, w zeszłym tygodniu stał na magazynie. Owinęli go folią, w środku była woda, zrobił się grzyb taki biały. Umyli to, podgrzali i jest jak świeży – m.in. taką opowieść pracownika zakładu zarejestrowały ukryte kamery reporterów „Uwagi!”. Na nagraniu widać, jak zwracane ze sklepów mięso jest segregowane tak, by jak największa część odrzutów trafiła do ponownej sprzedaży. Nawet towar z bardzo krótkim terminem ważności jest przerabiany na mielonki, wędliny i kiełbasy. Proceder odbywał się na wielką skalę. – Miesięcznie sklepy zwracały nawet po kilka ton towaru – mówi informator TVN-u. Nie na każdym mięsie można było jednak ponownie zarobić. Sklepy zwracały nawet ewidentnie zepsute produkty: śliskie, cuchnące. – Jeśli takie rzeczy wprowadza się na teren zakładu, to one zakażają stoły, posadzki. Bakteria, chodzi tutaj o listerię, zakaża najczęściej wędliny – twierdzi informator dziennikarzy TVN”. Podobna afera była wcześnie w Zakładach Mięsnych Constar

3 kwietnia 2013 r. portal Fakt opublikował artykuł Ty też jadłeś padlinę!”. W artykule: „Na liście klientów ubojni koło Rawy Mazowieckiej jest co najmniej 16-18 różnej wielkości zakładów mięsnych z prawie połowy kraju! Są to m.in. przetwórnie mięsa i zakłady wędliniarskie. Zaopatrywały się u Piotra M. Mięso z padłych lub chorych zwierząt mogło więc trafić do dalszej odsprzedaży lub przerobu! Z zeznań części świadków wynika, że proceder trwał w zakładzie od dłuższego czasu”.

18 kwietnia 2013 r. RMF FM tytułem alarmował: „Słowackie kurczaki zarażone salmonellą trafiły do Polski Wykryto je w zakładach przetwórczych na Warmii i Mazurach”. Dalej: „Okazało się, że słowacki dostawca wysłał do Polski 5 ton podejrzanego mięsa. Weterynarze sprawdzają, czy mogło trafić do sprzedaży i czy inni odbiorcy zaopatrywali się u tego hodowcy. Mięso, które trafiło do Polski, było zarażone najgroźniejszą dla człowieka odmianą salmonelli typu enteritidis. Może ona wywoływać u ludzi zapalenie jelita cienkiego i grubego”.

23 kwietnia 2013 r. Wirtualna Polska opublikowała artykuł Michała Jankowskiego „Te owoce i warzywa są najbardziej skażone”. Autor pisze: „Piękne czerwone jabłka, soczyste truskawki, aromatyczne papryki. Niech jednak nie zwiedzie cię ich piękny wygląd, bo mogą go one zawdzięczać… stosowaniu pestycydów. Listę świeżych warzyw i owoców najbardziej skażonych chemikaliami opublikowała amerykańska organizacja Environmental Working Group (EWG). Znalezione substancje mogą powodować obniżenie wskaźnika IQ i wpływać negatywnie na rozwój mózgu u dzieci, nawet jeśli stosowane są w niewielkich dawkach. Na pierwszych trzech miejscach znalazły się jabłka, winogrona i truskawki. Pestycydy znalazły się niemal w każdym badanym kawałku tych owoców. Na tylko jednym winogronie znaleziono aż 15 różnych środków chemicznych stosowanych do opryskiwania roślin. Podobna sytuacja miała miejsce z papryką. Po 13 różnych substancji znaleziono na selerach, pomidorach czereśniowych oraz paprykach. Aż 99 proc. jabłek było skażonych. Kolejne miejsca zajęły: seler, brzoskwinie, szpinak, papryka, nektarynki, ogórki, pomidory czereśniowe, ostre papryczki oraz borówki. ”.

Autor nie podał jednak informacji, które z tych owoców i warzyw trafiły na polski rynek? O truciu GMO (ang. Genetically Modified Organisms) już nie wspomnę.

 

Inspektorzy PIH przed sądem

 

Trudno jakoś uznać te wymienione procedery podtruwania Polaków za przypadkowe. Czy to są wszystkie, przyszłość pokaże. Tragiczne skutki podtruwania mogą się objawić dopiero po latach. Wymienione przypadki świadczą też o jednym, a mianowicie o złej działalności służb odpowiedzialnych za kontrolę produktów żywnościowych, policji i prokuratury. O aferze trującej i fałszywej soli prokuratorzy wiedzieli od 12 lat. Państwo Polskie stało się niebezpieczne dla swoich obywateli.

8 lipca 2008 r. portal Kartuzy.info/ podał informację, że na początku grudnia 2007 r. kartuscy policjanci zatrzymali sześciu pracowników Państwowej Inspekcji Handlowej w Gdańsku, którzy podczas prowadzonych kontroli na terenie powiatu kartuskiego przyjmowali łapówki. Wszyscy oskarżeni przyznali się do winy, natomiast dwie osoby dobrowolnie chcą poddać się karze. Po przeprowadzonym dochodzeniu Prokuratura Rejonowa w Kartuzach skierowała do sądu akt oskarżenia.

Portal gazeta.pl/wiadomości informował: „14 byłych pracowników Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej (dawny PIH) ze Szczecina odpowie przed sądem za łapówkarstwo. 14 byłych pracowników Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej (dawny PIH) ze Szczecina odpowie przed sądem za łapówkarstwo To koniec śledztwa w sprawie łapówek, jakie mieli przyjmować”.

Zakłady produkujące żywność mają być zakładami zaufania społecznego. Trudno już uwierzyć w zapewnienia zakładów mięsnych, jak na przykład „Viola”, że będą pracować nad odzyskaniem utraconego zaufania. Straconego zaufania już się nie odzyska.

 

Stanisław Bulza

Źródło: w-sercu-polska.org

Reklamy

Komentarzy 15 to “Nieprzyjaciele rodzaju ludzkiego”

  1. Tuptusia said

    Dzisiejszy dzień nowenny przed 3 maja jest tu:

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/04/28/matka-boza-na-wznioesieniu-gory-krizevac-w-medziugorju/

    • Marti said

      W dniach 25 II – 3 III 2007 r. kardynał Giacomo Biffi, emerytowany arcybiskup Bolonii, wygłosił rekolekcje wielkopostne dla Papieża i członków Kurii Rzymskiej. Nauki wielkopostne nawiązywały do słów z Listu do Kolosan: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (3, 1-2).

      Kardynał Biffi opierał się na pracy rosyjskiego filozofa Włodzimierza Sołowjowa pt. „Trzy rozmowy 1899-1900 na temat wojny, postępu i końca historii”, którą nazwał „proroczym” ostrzeżeniem, dotyczącym współczesnych wcieleń Antychrysta. Kardynał wyjaśnił, że „nauczanie wielkiego filozofa rosyjskiego, które nam zostawił, mówi, iż chrześcijaństwo nie może zostać zredukowane do zbioru wartości. W centrum bycia chrześcijaninem, jest, faktycznie, osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem. Nadejdą dni w chrześcijaństwie, kiedy będą podjęte próby zredukowania zbawczego wydarzenia do zaledwie szeregu wartości”.

      Częścią „Trzech rozmów 1899-1900″ Sołowjowa jest „Krótka opowieść o Antychryście”, w której przewiduje on, że mała grupa katolików, ortodoksów i protestantów będzie sprzeciwiać się Antychrystowi i powie mu: „Dajesz nam wszystko, z wyjątkiem tego, co nas interesuje, z wyjątkiem Jezusa Chrystusa”. Dla kardynała Biffiego opowieść ta jest ostrzeżeniem: „Dzisiaj, w istocie, jesteśmy narażeni na posiadanie chrześcijaństwa, które odkłada na bok Jezusa z Jego Krzyżem i Zmartwychwstaniem”. 78-letni kardynał powiedział, że jeśli chrześcijanie „ograniczą się do mówienia o wspólnych wartościach, będą bardziej akceptowani w programach telewizyjnych i grupach społecznych. Lecz w ten sposób będą musieli wyprzeć się Jezusa, wszechogarniającej rzeczywistości zmartwychwstania. Nie oznacza to jednak potępienia wartości, ale zdolność ich uważnego rozróżniania. Istnieją takie wartości absolutne, jak dobro, prawda i piękno. Ci, którzy dostrzegają je i kochają, kochają także Chrystusa, nawet, jeśli tego nie wiedzą, ponieważ On jest Dobrem, Pięknem i Sprawiedliwością”. Kardynał Biffi dodał, że: „istnieją wartości względne, takie jak solidarność, miłość pokoju i szacunek dla natury. Jeśli staną się one absolutem, wykorzeniając czy nawet zwalczając wydarzenie zbawienia, wtedy wartości te staną się podstawą dla bałwochwalstwa i przeszkodą na drodze do zbawienia. Jeśli chrześcijaństwo – otwierając się na świat i dyskutując ze wszystkimi – osłabi zbawcze wydarzenie, zamknie się na osobistą relację z Jezusem i umieści się po stronie Antychrysta.”

      „Antychryst jest redukcją chrześcijaństwa do ideologii, zamiast osobistego spotkania ze Zbawicielem. Antychryst prezentuje się jako pacyfista, ekolog i ekumenista. Zwoła on radę ekumeniczną i będzie szukał porozumienia wszystkich wyznań chrześcijańskich, przyznając coś każdemu z nich. Masy pójdą za nim, z wyjątkiem małych grup katolików, ortodoksów i protestantów”, mówił kardynał Biffi.

  2. Grazyna. said

    Dzieki Tuptusko .! Bog Ci zaplac !

  3. Annah. said

    Z pism zanotowanych przez Marię Valtortę 31 października 1943

    Bóg nie stworzył śmierci…

    Istnieją dwa rodzaje śmierci. Tłumaczyłem to już. Jest mała śmierć, która zabiera was z ziemi i uwalnia waszego ducha od ciała. I jest wielka śmierć, która zabija to, co nieśmiertelne – waszego ducha. Z pierwszej śmierci zmartwychwstaniecie, ale na wieki nie będzie ożywienia ze śmierci drugiej. Będziecie na zawsze odłączeni od życia, czyli odłączeni od Boga, waszego Życia.

    Jesteście głupsi od zwierząt, które – posłuszne instynktowi – umieją kierować sobą w sprawach karmienia, łączenia się w pary, wybierania miejsca zamieszkania. Wy – przeciwnie, przez swe ciągłe nieposłuszeństwo porządkowi naturalnemu i nadnaturalnemu, często zadajecie sobie sami śmierć pierwszą i drugą. Brak powściągliwości, nadużycia, nieroztropność, głupie mody, przyjemności, wady zabijają wasze ciało jak różne rodzaje broni, które w gorączce kierujecie przeciw sobie. Wady i grzechy zabijają następnie waszą duszę. Dlatego mówię wam: „Nie szukajcie śmierci w błędach życiowych ani zguby z powodu dzieł swoich rąk.”

    Powiedziałem wam: Bóg stworzył wszystko, ale nie stworzył śmierci. Dziełem Jego jest słońce, jaśniejące od wieków i od tysiącleci. Dziełem Jego jest morze ujęte w granice, na kuli krążącej w przestworzach. Dziełem Jego są niezliczone gwiazdy, które sprawiają, że firmament podobny jest do przestrzeni zasypanej klejnotami. Dziełem Jego są zwierzęta i rośliny, od ogromnych, jak słoń i baobab, po delikatne, jak muszka o lekkich skrzydłach lub wątły komar na krzewie poziomki. Jego dziełem jesteście wy, ludzie o sercu twardszym od jaspisu i języku ostrzejszym od diamentu. Stworzeni i ukryci przez Wiecznego we wnętrznościach ziemi myśl macie ciemniejszą od węgla. Stworzeni w ziemskich sferach z rozpadu tysiącleci, inteligencję macie mocną jak orzeł w przestworzach, lecz wolę – upartą i buntowniczą jak małpa.

    Ale śmierci Bóg nie stworzył. Zrodziła się z waszych zaślubin z diabłem. Wasz ojciec, w porządku czasu ziemskiego, Adam, zrodził ją jeszcze przed zrodzeniem syna. Zrodził ją tego dnia, kiedy – słaby wobec słabości niewiasty – poddał się jej zwiedzionej woli i zgrzeszył w dziedzinie, w której nigdy nie miał zgrzeszyć. Popełnił grzech przy syku Węża, przy łzach i płonieniu się aniołów. Jednak mała śmierć nie jest wielkim złem, kiedy wraz z nią ciało opada jak liść, który zakończył swój cykl istnienia. Jest nawet dobrem, gdyż unosi was tam, gdzie macie być i gdzie oczekuje was Ojciec.

    Jak Bóg nie uczynił śmierci ciała, tak nie uczynił śmierci ducha. A nawet posłał wiecznego Wskrzesiciela, Swego Syna, aby wam dać Życie, kiedy już jesteście martwi. Cud wskrzeszenia Łazarza, młodzieńca z Nain i córki Jaira nie był tak wielki. Oni zasnęli, Ja ich zbudziłem. Wielki był cud wskrzeszenia Magdaleny, Zacheusza, Dyzmy, Longina – martwych duchowo. Ja uczyniłem z nich „żyjących w Panu”.

    Być żyjącym w Panu! Od tego nie ma nic piękniejszego, większego, trwalszego, wspanialszego. Wierzcie, o dzieci, i usiłujcie być „żyjącymi”. Żywymi w Bogu Jedynym w Trójcy, żyjącymi w Ojcu, żyjącymi na wieki.

    Nazywacie ziemię piekłem. Choć uczyniliście ją piekielną przez wasze okrutne systemy, to ona jest rajem w porównaniu z siedzibą szatana. Nie dawajcie swemu duchowi piekła jako ostatecznej mety. Dajcie mu Boga, który jest Rajem dla waszego ducha. Pozostawcie piekło piekielnym, potępionym, przeklętym, którzy odrzucili Życie jako wstrętny pokarm dla ich zepsutych serc i przyjęli śmierć, której byli warci.

    Gdyby się wszystko kończyło na ziemi, gdyby się było złym przez ten krótki czas, nie byłoby to jeszcze wielkim złem. Ludzie szybko by o tym zapomnieli, gdyż wspomnienie jest jak obłok dymu, który się szybko rozwiewa. Jednak ziemia nie jest wszystkim. Wszystko jest gdzie indziej. I w tym „wszystkim” odnajdziecie to, czego dokonaliście na ziemi.

    Nic nie pozostanie bez sądu. Myślcie o tym. I nie trwońcie, jak niedorozwinięci, środków, jakie wam Bóg dał, lecz czyńcie je owocnymi dla waszej nieśmiertelności. Nie umierają ci, którzy żyli w Panu. To, co tu, w dole, było bólem, upokorzeniem, próbą, zamieni się dla nich tam, w górze, w nagrodę, w tryumf, w radość.

    I nie myślcie, że Bóg jest niesprawiedliwy w rozdzielaniu dóbr ziemskich i czasu trwania życia. Tak myślą ci, którzy oddalili się od Boga. Żyjący w Panu uznają za radość wyrzeczenia, cierpienia, choroby, przedwczesną śmierć. We wszystkim bowiem widzą rękę Ojca, który ich kocha i może im dawać tylko to, co pożyteczne i dobre. Tego udzielał zresztą Mnie, Swemu Synowi. Oni, już poza tym światem, myślą i pragną jedynie chwały Boga i Bóg przyoblecze ich chwałą na wieczność.

    Źli zostaną zapomniani lub będą wspominani ze wstrętem, lecz świętych, sprawiedliwych, synów Boga otoczy kult trwały i święty. O Swych umiłowanych bowiem Pan się troszczy. Zabiega nie tylko o danie im radości w Niebie, czyli samego Siebie, lecz sprawia, że i ludzie oddają im prawdziwą cześć. I duch świętego, na oczach i w umysłach ludzi, rozbłyska jak nowa gwiazda.

    Z „Przygotowania na spotkanie z Ojcem”

  4. AntyNWO said

  5. apostolat said

    MODLITWA: TRZECH ZDROWAŚ MARYJO
    PRZEZ KRWAWE ŁZY MIŁOSIERDZIA
    (za dusze w czyśćcu cierpiące)

    Matka Boża (14. V. 1994 r.) przez wizjonerkę kanadyjską Thornbusz: Moje Krwawe Łzy są Łzami Miłosierdzia. Przez moje Macierzyńskie Łzy Miłosierdzia są wszystkie Łaski, które będą wam potrzebne w bitwie przeciw szatanowi, bo wszyscy z piekła są przerażeni Moimi Łzami i tymi duszami, na które padły. Jeżeli ktoś wzywa moich Łez Miłosierdzia przez odmówienie trzy razy Zdrowaś Maryjo, to tysiące dusz wznosi się na wyższy poziom albo zostaje wybawionych. Macie też wiedzieć, że tysiące demonów zostaje zakutych w łańcuchy w piekle. Jest to wielka łaska dana naszym wiernym dzieciom,
    które w tym czasie potrzebują wiele specjalnych Łask.

    „Matko Miłosierdzia i Współczucia, Współodkupcielko i
    Pośredniczko Wszelkich Łask, przez Twoje Krwawe i Macierzyńskie Łzy Miłosierdzia, prosimy Cię, ratuj dusze w czyśćcu cierpiące.

    3 x Zdrowaś Maryjo …

    Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Przez Miłosierdzie Boże, za wstawiennictwem Maryi, niech odpoczywają w Pokoju. Amen”

  6. Kier said

    http://www.intronizacja.pl/popieram/index.php?page=6

    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=320:nowo-droga-do-chway&catid=37:aaa

    http://www.intronizacja.pl/

  7. imburak said

    Najgorsze w tym wszystkim jest to że zwykła jednostka obecnie nic nie zrobi. Jak ustrzec się chemii w jedzeniu kupując ją (cena nie gwarantuje jakości). Ostatnio kupiłem karkówkę na grilla (85% mięsa reszta przyprawy- jakie pzyprawy warzą 150 gr na kg) samo E… i E… i jeszcze E…. Nawet jak kupię zwykłą karkówkę bez przypraw to po pierwsze muszę ją posolić a wiemy że w soli jest przeciw zbrylacz czyli E… a ponadto samo mięso jest naszprycowane by się nie psuło. Mięso to nie koniec bo świnia która żyła jadła chemię by szybciej rosnąc i antybiotyki by nie chorować a my potem jesteśmy odporni na antybiotyki. Ale by tego bylo mało to nawet świnia zanim nią bedzie jest modyfikowana (obecne gatunki świń nie mają nic wspólnego z tymi z przed 50 laty – wszystkie gatunki obecne są zmodyfikowane by szybciej rosnąć). Dopóki nie walnie wielkie łuuup i nie otworzy wszystkim oczu to tak będzie i gorzej. Dziś dowiedziałem się że Gowina wywalili (nie znam go dokładnie z wcześniejszych lat) ale był dla mnie ostatnim bastionem w Polskim Rządzie – pozostaje tylko modlić się …..

  8. apostolat said

    Układ skarbowy

    Historia trzech przedsiębiorców, niesłusznie podejrzanych przez skarbówkę i prokuraturę o pranie brudnych pieniędzy, stała się inspiracją dla głośnego filmu „Układ zamknięty”. Film o wszechwładzy i bezkarności urzędników bije rekordy oglądalności, bo scenariusz napisało samo życie. I takich historii jak Pawła Rey i Lecha Jeziornego jest więcej. Nieuzasadnione podejrzenia, fałszywe zarzuty, aresztowanie, wreszcie upadek firmy. A wtedy okazuje się, że wszystko bez powodu. Żaden urzędnik nie ponosi odpowiedzialności, a poszkodowani muszą walczyć nawet o odszkodowanie.

    Źródło: tvn24

    http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/uklad-skarbowy,318036.html

  9. Tuptusia said

    NOWENNA PRZED ŚWIĘTEM KRÓLOWEJ POLSKI
    (DAWNIEJ KRÓLOWEJ KORONY POLSKIEJ) – 3 MAJA

    DZIEŃ SIÓDMY – 30 KWIETNIA

    GŁOS
    Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła,
    Nigdym ci mego nie odjęła lica,
    Ja — po dawnemu — moc twoja i siła!
    LUD
    Bogarodzica!…
    GŁOS
    Rzeszom ja twoim skroś zmierzchów hetmanię,
    Jako w zaranie.

    Ten tylko bowiem lud upada w cienie.
    Który sam sobie nie dochował wiary,
    Temu, co stracił sztandaru widzenie.
    Na nic sztandary!
    Mocnym i wiernym duchom ja przywodzę
    W wolności drodze.

    POLSKA KRÓLESTWEM NIEPOKALANEJ

    Czciciele i miłośnicy Niepokalanej Królowej! Dla nas dzień 3 maja to Jej dzień i cały miesiąc maj to Jej miesiąc, Jej czci szczególnie poświęcony. W jakiż więc sposób okażemy naszą miłość? Czy ograniczymy się tylko na gorących uczuciach, na tkliwych słowach?
    Nie. To byłoby za mało.
    Ona Królową Polski, więc i Królową każdego serca, co pod polskim niebem bije albo z dala od Ojczyzny tęskni, być musi. Zdobyć dla Niej serca wszystkich i każdego z osobna – oto nasza praca, zwłaszcza w tym Jej miesiącu.
    Jak to uczynić?
    Przede wszystkim Jej powierzyć każdą sprawę, którą przedsięweźmiemy, zwłaszcza gdy o zdobywanie dla Niej dusz chodzi.
    A potem?
    Nie opuścić żadnej sposobności do szerzenia czci i miłości ku Niej i postarać się, by na nabożeństwa majowe jak najwięcej dusz z nami uczęszczało czy to w kościołach, czy gdzieś z dala od świątyń, w kapliczkach lub przy obrazach przydrożnych.
    Co jeszcze?
    Zadać sobie jakieś drobniutkie umartwienie na tę intencję, by Ona zakrólowała w sercach wszystkich, a zwłaszcza tych, o których nawrócenie się staramy.
    I co jeszcze?
    Cześć i miłość ku Niepokalanej szerzy Jej „Rycerz”.
    My jednak, Rycerze i Rycerki Niepokalanej, nie ograniczymy się do naszej tylko Ojczyzny, ale nie oszczędzimy modłów i wysiłków, by Ona, Niepokalana, stała się i to jak najprędzej Królową całego świata i każdej duszy z osobna, a więc Królową Sowietów, Niemiec, Czechosłowacji, Rumunii, Turcji, Grecji, Jugosławii, Bułgarii, Włoch, Węgier, Austrii, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Anglii itd., itd., by każde, bez żadnego wyjątku, każde serce miłością ku Niej biło, bo Ona najłatwiej i najprędzej połączy serca biednych ziemian z gorejącym Sercem Zbawcy Boga.
    (św. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe, męczennik Oświęcimia – Pisma tom VI,1925r.)

    Akt poświęcenia się Niepokalanej świętego Ojca Maksymiliana Kolbe

    Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza. Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, ja niegodny grzesznik, rzucam się do stóp Twoich kornie błagając, abyś mnie całego i zupełnie za rzecz i własność swoją przyjąć raczyła i uczyniła ze mną, wraz ze wszystkimi władzami mej duszy i ciała, i z całym mym życiem, śmiercią i wiecznością, cokolwiek Ci się podoba.
    Użyj także, jeżeli zechcesz, mnie całego bez żadnego zastrzeżenia, do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją”, jako też: „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”, abym w Twoich niepokalanych i najmiłościwszych rękach stał się użytecznym narzędziem do zaszczepienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały w tylu zabłąkanych i obojętnych duszach, a ten sposób do jak największego rozszerzenia błogiego Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego; albowiem gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.

    Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza i daj mi moc przeciw nieprzyjaciołom Twoim.
    Boże, który nieustannie wspierasz rodzinę ludzką swoim błogosławieństwem i dajesz jej wzory świętości, prosimy Cię, użycz nam za przyczyną świętego Maksymiliana łaski świętości życia i męstwa w wyznawaniu wiary. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    Z JASNOGÓRSKICH ŚLUBÓW NARODU POLSKIEGO

    Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi.

    Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości.

    Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.

    Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    • Tuptusia said

      O św.Maksymilianie Kolbe.

      Dom rodzinny
      Militia Immaculatae, czyli Rycerstwo Niepokalanej (skrót MI), to ruch maryjno-apostolski, założony z inicjatywy św. Maksymiliana Kolbego. Urodził się on 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. W tym samym dniu został ochrzczony w kościele parafialnym p.w. Wniebowzięcia NMP i otrzymał imię Rajmund. Już w dzieciństwie zdradzał wyjątkową wrażliwość na wzniosłe ideały religijne i narodowe. Od wczesnych lat jego rodzice, Juliusz i Marianna, rozbudzili w nim szczególną miłość do Najświętszej Maryi Panny, połączoną z miłością do Ojczyzny. Maryja była bowiem uznawana za Królową Polski, a Polska uchodziła za Jej królestwo. To królestwo w czasach dzieciństwa św. Maksymiliana było jeszcze pod zaborami, dlatego jako młody chłopak pragnął walczyć, by je jak najprędzej z niewoli wyzwolić. By tego dokonać, był nawet zdecydowany opuścić zakon tuż przed rozpoczęciem nowicjatu i zaciągnąć się w szeregi wojska, gdyby nie odwiodła go od tego jego matka.
      Św. Maksymilian już z domu rodzinnego wyniósł swoje charakterystyczne cechy: umiłowanie Matki Bożej i wolę rycerskiej walki, które później rozwijane zaowocują założeniem ruchu Rycerstwa Niepokalanej.

      Okres formacji zakonnej (Kraków, Rzym)
      Jako kleryk franciszkański św. Maksymilian czuł w sobie wezwanie do walki dla Niepokalanej, ale nie rozumiał o jaką walkę Niepokalanej chodziło. Zrozumiał to dopiero w Rzymie, dokąd w 1912 roku wysłali go przełożeni zakonni. Tam zrozumiał, że większym złem od niewoli politycznej jest niewola błędu i grzechu, w której tkwią miliony ludzi. Od tej pory już wiedział, że trzeba walczyć w obronie Kościoła, by go nie pokonały bramy piekielne, i szerzyć Królestwo Chrystusowe aż po krańce ziemi. Nabrał też przekonania, pod wpływem rektora kolegium franciszkańskiego w Rzymie o. Stefana Ignudiego, że głównym wrogiem Kościoła i w ogóle ludzkości jest masoneria. By przeciwstawić się złu, założył w 1917 roku pobożne stowarzyszenie, które nazwał Rycerstwem Niepokalanej.

      Działalność w Polsce
      Święty Maksymilian wrócił do Polski z dwoma doktoratami, z filozofii i teologii, w 1919 roku, by wykładać historię Kościoła w krakowskim seminarium OO. Franciszkanów. W wolnym czasie od zajęć zajmował się rozwijaniem swojego dzieła, tworząc pierwsze koła Rycerstwa, najpierw w seminarium dla kleryków, a później także dla ludzi świeckich. Pod koniec roku 1921 postanowił wydawać organ prasowy Rycerstwa Niepokalanej, by utrzymywać kontakt z coraz liczniejszymi członkami MI Fundusze na papier i opłatę kosztów druku uzyskał przez zbieranie jałmużny. Dzięki temu już w styczniu 1922 roku ukazał się pierwszy numer w nakładzie 5 tys. egzemplarzy. Nadano mu tytuł: Rycerz Niepokalanej.
      W październiku 1922 roku okazało się, że warunki lokalowe w klasztorze krakowskim są niewystarczające, dlatego o. Maksymilian musiał swoje wydawnictwo przenieść do Grodna, a stąd, w 1927 roku, pod Warszawę, do Teresina, gdzie od księcia Jana Druckiego Lubeckiego, otrzymał działkę pięciomorgową i na niej wybudował Niepokalanów, który stał się z czasem jednym z największych klasztorów świata. Był on światową centralą Rycerstwa Niepokalanej

      Misje
      26 lutego 1930 roku o. Maksymilian wyruszył na misje na Wschód i 24 kwietnia dotarł do Japonii. W miesiąc po przyjeździe wydał pierwszy numer japońskiego Rycerza, Seibo no Kishi. W maju roku następnego otworzył japoński Niepokalanów w tzw. Mugenzai no Sono.

      W Niepokalanowie
      Sześć lat później powrócił do kraju na kapitułę prowincjalną do Krakowa, został wybrany gwardianem Niepokalanowa i redaktorem naczelnym Rycerza, którego nakład w grudniu 1938 roku osiągnął milion egzemplarzy. Oprócz tego był wydawany Mały Dziennik, Rycerzyk Niepokalanej i Mały Rycerzyk Niepokalanej dla najmłodszych oraz kilka innych tytułów. W Niepokalanowie, od 1938 r., oprócz wydawnictwa, działała prywatna radiostacja (Stacja Polska 3 Radio Niepokalanów), a także podjęto przygotowania pod budowę lotniska. Ojciec Kolbe rozwijał działalność w Niepokalanowie do wybuchu wojny w 1939 roku, kiedy to władze niemieckie aresztowały go i osadziły w obozach w Amtitz oraz w Ostrzeszowie. Po dwóch miesiącach powrócił do Niepokalanowa i podjął szeroką akcję niesienia pomocy wysiedlonym Polakom i Żydom. Klasztor i wydawnictwo przestawione zostały wtedy na nowe tory śpiesząc z pomocą ludności okolicznych miejscowości. Powstały tam tartak, kuźnia, blacharnia. Były tam naprawiane maszyny rolnicze, rowery, zegarki, szyto i reperowano buty. Zorganizowany został punkt sanitarny oraz podejmowano jeszcze wiele innych inicjatyw charytatywno-społecznych.

      W czasie wojny (1939-1941) i po śmierci
      17 lutego 1941 r. o. Maksymilian został ponownie aresztowany i skierowany najpierw na Pawiak, a trzy miesiące później do Oświęcimia. Było to ostatnie miejsce jego pobytu na tej ziemi. 14 sierpnia 1941 r. o. Maksymilian umarł w bunkrze głodowym, dobity zastrzykiem fenolu, oddając życie w zamian za współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. 17 października 1971 r. został ogłoszony błogosławionym przez papieża Pawła VI, a 10 października 1982 r. zaliczony przez papieża Jana Pawła II w poczet świętych, jako męczennik.
      Życie św. Maksymiliana bardzo dobrze ukazuje cel i charakter założonego przez niego ruchu Rycerstwa Niepokalanej. On ideą MI żył całkowicie, a uwieńczeniem tej idei było oddanie życia za drugiego człowieka w oświęcimskim obozie koncentracyjnym. Św. Maksymilian wytyczył wielki ideał i wcielił go w życie, czyli pokazał drogę, jak ten ideał zrealizować; pokazał tę drogę tym, którzy poszli w ślad za nim, czyli członkom Rycerstwa Niepokalanej.
      http://www.sciaga.pl/tekst/19774-20-maksymilian_maria_kolbe

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: