Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Byłem masonem – wywiad z dr. med. Maurice’em Cailletem

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Maj 2013

masonZ dr. med. Maurice’em Cailletem, byłym masonem Wielkiego Wschodu Francji, rozmawia Franciszek L. Ćwik

Co sprawiło, że został Pan masonem?
– Urodziłem się w rodzinie, która odeszła od chrześcijaństwa. Moi rodzice, którzy zawarli jedynie ślub cywilny, nie widzieli potrzeby ochrzczenia mnie. Zostałem ukształtowany w laickich szkołach republiki, przyzwyczajono mnie do krytyki religii katolickiej przedstawianej jako źródło wszelkich zakazów, zwłaszcza w dziedzinie seksualnej. Ukończyłem studia medyczne w Paryżu o nastawieniu materialistycznym i scjentystycznym. Kiedy zdałem bardzo trudny, konkursowy egzamin na internistę szpitali paryskich, zafascynowała mnie książka francuskiego laureata Nagrody Nobla z dziedziny fizjologii i medycyny Jacques’a Monoda „Przypadek i konieczność”, w której zapewniał on, że życie pojawiło się na Ziemi przez przypadkowe spotkanie molekuł aminokwasów. Byłem też zwolennikiem teorii ewolucji Karola Darwina o pochodzeniu człowieka. W czasie chybionej rewolucji 1968 r. jeden z moich przyjaciół skontaktował mnie z Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Francji (GODF), głównej masońskiej obediencji w naszym kraju. Po przejściu przedwstępnych dochodzeń, niezbędnych do tzw. inicjacji, zostałem masonem. We Francji zostaje się nim najczęściej poprzez relacje przyjacielskie lub na skutek udziału w publicznych konferencjach wielkich mistrzów. Byłem bardzo aktywnym członkiem masonerii. W latach 1970-1985 doszedłem do 18. stopnia wtajemniczenia (Kawaler Różowego Krzyża). Byłem przewodniczącym loży w Rennes (Bretania), delegatem Konwentu (deputowany krajowego, rocznego zgromadzenia), członkiem Braterstwa Wysokiej Rangi Funkcjonariuszy. Z racji mojego zawodu od 1966 r. przepisywałem pacjentkom środki antykoncepcyjne, dokonywałem sterylizacji, aborcji. Włączyłem się w działalność publicznie znanych masonów, takich jak Lucien Neuwirth [autor ustawy legalizującej we Francji środki antykoncepcyjne – przyp. red.], Pierre Simon [socjalista, były Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Francji, jeden z autorów ustawy o dopuszczalności aborcji – przyp. red.] czy Henri Caillavet [były francuski senator, zwolennik eutanazji – przyp. red.], starających się o legalizację tego typu praktyk.


Jak zorganizowana jest masoneria francuska?
– We Francji, tak jak w innych krajach, istnieje w ważnych miastach jedna lub wiele tzw. lóż „niebieskich”, które wchodzą w struktury regionalne i krajowe wielu obediencji: Wielkiego Wschodu Francji, Wielkiej Loży Francji, Wielkiej Krajowej Loży Francji. Są to obediencje męskie. Wyjątkiem jest Wielka Kobieca Loża Francji zrzeszająca kobiety. Jedynie loża Droit Humain jest lożą mieszaną. Są też małe obediencje liczące po kilkaset członków. Łącznie we Francji masoneria liczy 140 tys. adeptów.

Czy masoneria jest organizacją demokratyczną?
– We wszystkich obediencjach loże-matki mają strukturę demokratyczną, gdzie dokonuje się corocznych elekcji, a o ich wynikach powiadamia się władze lokalne. Problem w tym, że owe loże „niebieskie” zajmują się jedynie trzema stopniami: Uczeń, Czeladnik, Mistrz. Wysokie stopnie (np. od 4. do 33. w Rycie Szkockim Dawnym i Uznanym) są przyznawane przez dokooptowanie w zamkniętych strukturach, bez kontaktowania się z innymi szczeblami, i nie są publicznie ujawniane. Nie ma też możliwości zmiany takich decyzji. Co więcej, istnieją także bractwa (Fraternelles) i stowarzyszenia grupujące masonów ze względu na ich zainteresowania zawodowe lub osobiste, gdzie zbierają się masoni różnych obediencji dla wymiany informacji i usług. Na przykład Klub Pięćdziesięciu skupia najbardziej wpływowych masonów w danym mieście, z kolei Lions Club i Rotary, utworzone w USA przez masonów wysokiej rangi, służą jako źródło ich rekrutacji zawodowej.
W rzeczywistości w lożach widać tylko czubek góry lodowej, który jest demokratyczny, chociaż nawet w nim tajemnicą otoczone są nazwiska nowo wtajemniczonych. Inne struktury są nieprzejrzyste i wypaczają zasady demokratyczne, co sprawia, że w lożach znajdujemy masonów należących zarówno do partii prawicowych, jak i lewicowych.

Jaka ideologia stoi za francuską masonerią?
– Oficjalną ideą jest poszukiwanie prawdy, odrzucanie wszelkich dogmatów (relatywizm). Ma się to odbywać w atmosferze wzajemnej tolerancji. Fundamentalnymi zasadami są pryncypia naszej republiki: wolność, równość, braterstwo. Problem w tym, że wolność nie jest traktowana przez masonów jako Boży środek umożliwiający zbliżanie się i osiąganie dobra, ale jako wartość sama w sobie. Równość jest tylko wabikiem, bo masoni odróżniają profanów od wtajemniczonych, tym bardziej widać to w masońskiej zamkniętej hierarchii do 33. stopnia. Braterstwo i solidarność są ograniczone tylko do masońskich braci i niektórych organizacji charytatywnych.

Skąd masoneria czerpie środki finansowe?
– Niezależność finansową lóż zapewniają roczne, niezbyt wysokie składki jej członków. Nie ma, tak jak to jest w przypadku pewnych sekt, obowiązku przekazania części lub całości swojego majątku. Prawdziwym problemem masonerii jest nieuczciwa „wymiana usług”, które czasami mogą sięgać milionów euro. Dotyczy to zwłaszcza państwowych zamówień na roboty publiczne. Szereg masonów ze znanej afery Elf-Aquitaine wylądowało w więzieniu za kombinacje w przyznawaniu zleceń i czerpanie nieuczciwych zysków.

Jaki jest wpływ masonów na życie społeczne, polityczne i ekonomiczne we Francji?
– Wpływy masonerii były bardzo silne w czasie III Republiki. Większość prezydentów i premierów była wtedy członkami lóż. Wpływy masonerii osłabły w czasie IV Republiki. Naziści prześladowali loże w czasie drugiej wojny światowej, co przyczyniło się do zmniejszenia ich liczebności. Również generał de Gaulle nie wprowadził masonów do swojego otoczenia. Kiedy socjaliści doszli do władzy w 1980 r., w pierwszym rządzie Francois Mitteranda było 12 wtajemniczonych ministrów. W ekipie Nicolasa Sarkozy’ego jest ich tylko dwóch. Realny wpływ masonów słabnie ze względu na słabszy potencjał werbowanych członków i brak atrakcyjnych, nowych pomysłów. Nadal jednak masoneria ma duże wpływy w administracji i szkolnictwie państwowym.

Czy publiczna rezygnacja z członkostwa w masonerii była dla Pana czymś niebezpiecznym?
– Odejście z masonerii wywołało wrogą reakcję mojej loży. Stałem się obiektem niebezpiecznych gróźb. Zostałem zwolniony z pracy, ale nie przeszkodziło mi to w rozstaniu się z masonami.

W książce „Byłem masonem” pisze Pan, że zerwanie z lożą nastąpiło po wizycie w Lourdes. Jak to się stało, że ateista i mason wybrał się do tego sanktuarium?
– Moja żona ciężko zachorowała, sądziłem, że górskie powietrze dobrze jej zrobi. Pojechaliśmy w 1984 r. w Pireneje. W drodze powrotnej pomyślałem, że wizyta w Lourdes może być dla mojej wierzącej, ale niepraktykującej żony czymś ważnym. Dlatego zatrzymaliśmy się tam. Żona zdecydowała się na kąpiel w basenie sanktuarium, w tym czasie ja starałem się znaleźć jakieś schronienie, bo było bardzo zimno. Przez przypadek wszedłem do krypty, gdzie zaczynała się Msza Święta. Byłem na niej po raz pierwszy. Ksiądz czytał słowa Jezusa: „Proście, a będzie wam dane. Pukajcie, a będzie wam otworzone”. Byłem tym bardzo zdziwiony, bo właśnie te słowa wymawia się w czasie masońskiej inicjacji. Dotąd byłem przekonany, że należą one do masonerii. W pewnej chwili usłyszałem wewnętrzny głos: „Prosisz o zdrowie dla żony. A ty sam co masz do zaoferowania?”. Postanowiłem, że oddam siebie Bogu, i natychmiast zdecydowałem się na chrzest. Kiedy żona wróciła z basenu, pytałem ją, jak należy się żegnać, jakie są słowa „Ojcze nasz”. Początkowo myślała, że chyba zwariowałem. Wszystko jej wyjaśniłem i po powrocie do Rennes, z racji kontaktów z kilkoma znajomymi, którzy należeli do Kościoła prawosławnego, przyjąłem w nim chrzest. Przez rok studiowałem teologię. Zafascynował mnie swoją osobą i nauką Jan Paweł II, co sprawiło, że zostałem katolikiem. Muszę otwarcie wyznać, że bez opatrznościowego spotkania byłbym na pewno jeszcze masonem. Miałem 50 lat, z tego 15 spędziłem w masonerii, gdy w Lourdes przemówił do mnie Pan. Wprawdzie żona nie została uzdrowiona w czasie kąpieli, ale wróciła do zdrowia po moim chrzcie.

Czy można być człowiekiem wierzącym i członkiem masonerii?
– Wszystko zależy od tego, jak zdefiniuje się pojęcie „wiara”. Możliwe jest przyjęcie do loży osób wyznających bezosobową wiarę, ale żadna z nich nie może twierdzić, że Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, który umarł za nasze grzechy. Z racji religijnego i moralnego relatywizmu we wszystkich obediencjach chęć bycia katolikiem i jednocześnie masonem jest czymś niekonsekwentnym i nielogicznym. Dla masonerii Bóg, w najlepszym razie, może być Wielkim Architektem Wszechświata, Bogiem abstrakcyjnym, Wielkim Zegarmistrzem, tak jak Go określał pastor Désagulieurs i nieco później Wolter. Masoni wyznają deizm, twierdząc, że Stwórca nie interweniuje w sprawy człowieka i świata.
O ile nauczanie Kościoła katolickiego jest jawne i otwarte dla każdego, o tyle w masonerii formację ezoteryczną przechodzą tylko wtajemniczeni, zgodnie z ich stopniem. Wszystkie rytualne zabiegi mają na celu mydlenie oczu wtajemniczonych poprzez odkrywanie przed nimi „poznania”, tzw. pierwotnej tradycji i światła, które mają na celu lepsze ich własne poznanie psychologiczne. Masoneria opiera się na filozofii humanistycznej szukającej prawdy, ale która, jej zdaniem, jest niedostępna i nieosiągalna. Odrzucając wszelkie dogmaty, masoneria wyznaje relatywizm filozoficzny, traktujący wszystkie religie na tym samym poziomie. To pociąga za sobą relatywizm moralny, według którego żadna reguła etyczna nie ma boskiego źródła, stąd może być przekraczana. Masońska moralność ewoluuje wraz z umową społeczną, co jest odbiciem naturalizmu. Tylko natura i rozum mogą być we wszystkim panem i sędzią. Dlatego masoni uważają, że ciało i zmysły powinny być poddane całkowitej wolności. Ten hedonizm sprowadza masonerię do promowania wszelkich ustaw faworyzujących rozwody, antykoncepcję, aborcję, PACS (Cywilny Pakt Solidarności), manipulację na embrionach, legalizację tzw. narkotyków miękkich, eutanazję.

Oprócz bycia masonem był Pan adeptem okultyzmu, ezoteryzmu, białej magii, jogi itp. Na czym polega niebezpieczeństwo tych praktyk i jakie przesłanie chciałby Pan przekazać młodemu pokoleniu?
– Istnieje wielkie ryzyko różnego rodzaju doświadczeń i praktyk, które z pozoru wydają się niewinne, a które eksploatują po omacku nieznane sfery, używając wszelkiego rodzaju pośredników, przede wszystkim księcia ciemności. Wielu młodych ludzi „zabawia się” wirującymi stolikami, przesuwającymi się szklankami itp. To bardzo groźne pułapki. Moje doświadczenie wskazuje, że tego typu „zabawy” prowadzą w konsekwencji do opętania, niepokojów kończących się często u psychiatry lub, co gorsza, samobójstwem. We Francji od 10 do 20 proc. młodych ludzi uczestniczy przez ciekawość w tego typu praktykach. Wychowawcy i rodzice najczęściej nie zwracają na to uwagi, uważając, że młodość jest czasem wszelkich doświadczeń, bez ponoszenia konsekwencji. Okazuje się, że skutki pojawiają się szybko. Są tym bardziej groźne, że zasadniczo nie można ich zidentyfikować. Szatan, który czeka na okazję, kusi obietnicą sukcesu, pieniędzy, miłości, władzy. Najpierw upaja, później niszczy. Pan tego demonicznego świata nie ma przyjaciół, tylko niewolników. Katecheci i księża stwierdzają, że młodzi ludzie, którzy parają się tego typu praktykami, zaczynają opuszczać lekcje katechezy, Msze Święte. Kiedy czasami udaje się ich spotkać, świadomi wyrządzonych im szkód, proszą Kościół o pomoc. Moje zainteresowania i praktykowanie różnego rodzaju okultyzmu było wynikiem ciekawości zrodzonej przez masonerię. Wszystkie te praktyki są nie do pogodzenia z chrześcijaństwem, powodują często „ukryte związki”, od których można się uwolnić tylko przez żarliwą modlitwę.

Niektórzy przeciwnicy masonerii twierdzą, że jest to organizacja satanistyczna. Podziela Pan te poglądy?
– Nie sądzę, by można było ją tak określić. Moim zdaniem, masoneria jest narzędziem szatana. Dlatego, że jej cel jest jednoznaczny: zniszczenie Kościoła rzymskokatolickiego. Moja nominacja na Kawalera Różowego Krzyża odbyła się w Wielki Czwartek, w czasie urządzonej przez masonów ostatniej wieczerzy. Moi koledzy, którzy doszli do najwyższego, 33. stopnia inicjacji, opowiadali mi, że podczas niej depcze się w piachu tiarę papieską.

Czuł się Pan w jakiś sposób zniewolony przez zło, gdy należał Pan do loży?
– Odczuwałem jego obecność kilka razy, w okresie mojego przechodzenia na wiarę chrześcijańską. Kiedy odmawiałem „Zdrowaś Maryjo”, słyszałem ostry, nie do zniesienia zgrzyt. Skończyło się to, kiedy zdecydowanie przeszedłem na stronę Kościoła katolickiego.

Jest Pan członkiem Związku Pisarzy Katolickich, ale Pańskie prace nie są wydawane przez znane francuskie wydawnictwa katolickie. Dlaczego?
– Dlatego że nie podoba im się radykalizm nowo nawróconych, którzy burzą letniość katolików, nasączonych często gallikanizmem [doktryna dążąca do ograniczenia związków lokalnego Kościoła francuskiego ze Stolicą Apostolską – przyp. red.], brakiem aktywności społecznej czy wręcz marksizmem. Mój główny wydawca sam jest nowo nawrócony na chrześcijaństwo. Przeważnie wydawnictwa katolickie nie chcą zadrażnień z władzą publiczną i eliminują wszystko, co mogłoby zakłócić ich spokój.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik

Za:  http://swietyjerzy.blogspot.com/2010/05/dr-med-mauriceem-cailletem.html

 

Reklamy

komentarzy 46 to “Byłem masonem – wywiad z dr. med. Maurice’em Cailletem”

  1. Marti said

    cudowne świadectwo 🙂

    • Helena said

      JAK PIEKNIE MOGLOBY BYC GDYBY WSZYSCY MASONI NAWROCILI SIE ,PRAWDA MARTI

      • Marti said

        Tak Helenko, byłoby niebo na ziemi 🙂

      • serce333 said

        Mogą jeszcze, jeszcze mają ostatni moment, czas. Potem będzie za późno. Już dla wielu jest tylko równia pochyła bez odwrotu i powrotu, bo taki w ich sercach wybór.
        Z Bogiem.

      • cox said

        Byłoby super, ale to chyba nierealne.

  2. Wiktoria said

    Warto o tym wiedziec wszystkim, kto nie wie prawdy o masonach, pekne swiadectwo.
    Wiadomosc dnia: Benedykt 16 wraca do Watykanu. Teraz w Watykanie bedzie 2 papiezy.
    Nie tylko w inte-cie, ale w naszym tv ruskim i bialoruskim ostatnio ogladamy czesto filmy, otwierajace cala prawde o Nowym porzadku swiata, rowniez o broni klimatycznej, z czego moge wywnioskowac, ze nawet, jezeli ludzie beda wiedzieli te prawde, rzady juz nic sie nie boja. Z tego wynika, ze Pan Bog rzeczywiscie nie karze nikogo i nawet natura nie buntuje sie tak latwo. To wtracenia sie ludzi, ktorzy od szatanow po okrucienstwu malo czym sie roznia. Oto co pisza wlasnie o tej broni klimatycznej:http://www.google.by/url?sa=t&rct=j&q=uzycie%20broni%20klimatycznej&source=web&cd=4&ved=0CEgQFjAD&url=http%3A%2F%2Fzmianynaziemi.pl%2Fkategoria%2Fbron-klimatyczna&ei=uhiCUe_DD4nXPKCVgegK&usg=AFQjCNFebiHmxKPYX2q23hmXH1Fz6lLlLQ

    • Bozena said

      Ja mysle, ze jest to specjalna jakby propaganda Nowego porzadku swiata, zeby „przestraszyc” ludzi, ze to oni trzymaja reke na pulsie i bedzie tak z pogodą jak oni chcą, by pokazac, ze to oni a nie Bog rządzą swiatem. Chcą pokazac jak są silni i uformowac naszą swiadomosc przed „sztuczkami” antychrysta. Wg mnie czytając rozne przekazy kara na czlowieka spadnie poprzez wlasnie to zle manipulowanie pogadą i srodowiskiem. Wystarczy jedno „dobre” trzesienie ziemi kolo elektrowni nuklearnej (jak to bylo w Japonii) by radioaktywnosc pokryla duzą czesc swiata. Tu mysle, ze Bialorus i ten region jest juz na swoj sposob uodporniony po Czarnobylu. Ostatnio jest po kilka trzesien dziennie w rejonie pld-wsch Iranu, nie daleko od elektrowni w Busher.
      Po drugie jest przepowiadany tez wybuch wulkanu. Gdyby tak wybuchla Katla na Islandii w powietrze poszloby 70 razy wiecej pylu niz podczas wybuchu Eyjafjallajokull. Jest na co czekac…..

    • Weronika said

      No wlasnie , tak sie ukrywali a nagle sieja publicznie swoja propagande, w jakim celu? Po pierwsze , duzo ludzi o nich juz wie, po drugie probuja wziac kontrole nad tym co wiemy, bo nasze info jest z innych zrodel. Jesli wiec wejda w nasze tory to latwiej im bedzie zmienic to na jakies boczne sciezki. Dosyc dobrze im sie udaje oszukiwac, ze to co sie dzieje z pogoda itp. jest ich dzielem, a Bog nie ma juz nic do powiedzenia.Nie wierze w ich hologramowa propagande. Wedlug mnie wiedzac o zblizajacym sie ostrzezeniu, chca nam wciskac ze to co zobaczymy to nie jest glos z Nieba tylko ich HARPy…itp

  3. AntyNWO said

    27.04.2013, 13:20 – CODZIENNIE MUSICIE ZADAWAĆ SOBIE PYTANIE – CZY BÓG ZAAKCEPTUJE DZIŚ MOJE POSTĘPOWANIE?

    Moja szczerze umiłowana córko, muszę wyjaśnić wszystkim żyjącym dziś osobom na Ziemi znaczenie danego im czasu. Nigdy nie ingeruję w wolę człowieka, gdyż jest to jeden z największych Darów dla ludzkości i nigdy nie może zostać zabrany. Z drugiej strony szatan ingeruje w wolną wolę człowieka i nieustannie stara się zniewolić umysł człowieka i od samego początku ukraść jego duszę.
    Właśnie o tę wolną wolę, daną człowiekowi, zabiegają złe duchy. Ale również dzięki wolnej woli człowieka mogą zostać otworzone drzwi do Mojego Królestwa. Ponieważ jesteście cieleśni, a więc śmiertelni, tylko teraz jest czas na przygotowanie do życia wiecznego. Nigdy nie wolno wam o tym zapomnieć. Musicie być gotowi w każdym czasie, bo skoro Mój Ojciec dał wam życie, tak też może On je odebrać w każdej chwili, każdego dnia.
    Gdybyście mieli dziś umrzeć, to czy bylibyście gotowi stanąć przede Mną? Czy wiecie, jakie błędy i czyny popełniliście i jaką nienawiść okazaliście swoim bliźnim, a to będzie Mi ujawnione? Musicie wiedzieć, co dzisiaj powinniście zrobić, abyście mogli oczyścić się w Moich Oczach, aby otrzymać życie wieczne.
    Tym, którzy z jednej strony akceptują grzech i ranią innych, a z drugiej strony modlą się i twierdzą, że prowadzą życie Mi poświęcone, to mówię: W każdej godzinie ranicie mnie waszym zakłamaniem. Codziennie wasze dusze coraz bardziej oddalają się od Mnie. Musicie przestrzegać Dziesięciu Przykazań dokładnie tak, jak zostały one przekazane przez Mojego Ojca, w przeciwnym razie, nie możecie powiedzieć, że należycie do Mnie.
    Tak wiele dusz nie wchodzi do Nieba, a wielu musi cierpieć oczyszczenie, konieczne, aby byli godni wejścia do Mojego Królestwa. Ale dużo więcej dusz jest wyrzucanych w wieczną ciemność. Tak wielu jest świadomych, jak obrazili Boga, w ciągu kilku minut od ich śmierci na Ziemi. Są wtedy przestraszeni i pogrążeni w smutku. Zdają sobie sprawę, że ich czas na pokutę minął i że na tym etapie jest już dla nich za późno.
    Czemu nie rozumiecie, że śmierć może nastąpić w każdej chwili? Musicie wiedzieć, że kiedy obrażacie Boga, musicie dążyć do zmiany sposobu, w jaki się zachowujecie, aby odnaleźć pokój. Kiedy unikacie grzechu i ciągle staracie się naprawić sposób traktowania innych, dopiero wtedy znajdziecie prawdziwy pokój. Kiedy w waszych duszach jest pokój – który może powstać, gdy walczycie z grzechem i okazujecie skruchę za swoje złe czyny – zbliżacie się do Boga.
    Codziennie musicie zadawać sobie pytanie – czy Bóg zaakceptuje dziś moje postępowanie? Odpowiedź poznacie w swoich sercach.
    Wasz Jezus

  4. AntyNWO said

    28.04.2013, 17:40 – MOJE OBECNE SŁOWA DO WAS ZOSTANĄ USŁYSZANE PO RAZ KOLEJNY W DNIU OSTATECZNYM. ZAPAMIĘTAJCIE JE

    Moja szczerze umiłowana córko, przychodzę w tym czasie, aby cię ostrzec o zdradzie tych, którzy cię otaczają, w tej Misji. Wielu zostanie zmuszonych do odwrócenia się od tego Dzieła i nigdy nie wolno ci biec za nimi. Nigdy nie biegłem za tymi, którzy Mnie prześladowali. Ofiarowałem się natomiast jako Baranek na rzeź, aby uratować dusze.
    Uważaj teraz, gdy wyznaczeni fałszywi prorocy, przygotowani przez szatana, wkrótce zostaną wzięci na łono tych, którzy mówią, że są sługami Boga. Ich proroctwa, z których wszystkie zaprzeczają Prawdzie, zostaną wykorzystane, aby cię skompromitować. Niech żaden człowiek ani przez chwilę nie myśli, że Moje Orędzia przekazywane światu, aby przygotować ludzkość na Moje Powtórne Przyjście, nie zostaną rozszarpane na kawałki.
    Moja córko, musisz ignorować te przeszkody. Przez twoje posłuszeństwo cię wzmocnię, gdyż czas ci nie sprzyja, by zapewnić, że wszyscy dostąpią tych, Łask, jakie wylewam na ludzkość.
    Moi prawdziwi prorocy w większości nie znają Pisma Świętego lub proroctw danych światu z Mojego Miłosierdzia. Oni nie potrzebują cytować fragmentów z Pisma Świętego, gdyż ich o to nie proszę. Moje Słowo jest dane takie, jakim jest. Moje Pismo Święte jest Święte. Nie są uprawnieni, aby wyszukiwać jego fragmenty dla poparcia jakiegoś boskiego objawienia. Gdy Orędzie jest dawane przeze Mnie, prorok pisze to, co mu dyktuję i nigdy nie proszę, aby powielał fragmenty dane światu przez Moich apostołów.
    Ja Jestem większy od wszystkich, którzy Mi służą. Moje Słowo jest Święte. Moje Dary dla was są wam dawane po to, aby przygotować wasze dusze i dlatego wszyscy prawdziwi prorocy przekazują modlitwy, które rozpalają pragnienie zjednoczenia się z Moim Sercem.
    Prześladowania, które będziecie cierpieli, będą dalej trwały i wzmogą się. I wtedy, gdy będziecie myśleli, że nie możecie już więcej udźwignąć, udowodnię światu Moją Bożą Obecność. Cierpcie, Moje maleństwa, z godnością. Nie brońcie Mojego Słowa, choćby to was bardzo kusiło, nawet jeśli są wam przedstawiane szatańskie kłamstwa.
    Ci, którzy Mnie znają będą również wiedzieli, kiedy słowa nie pochodzą ode Mnie, bo Ja mieszkam w ich sercach. Szatan jest tak przebiegły, że potrafi Mnie naśladować, lecz z jednym wyjątkiem. On nigdy nie uzna, że Ja przyszedłem w ciele i że Moje Ciało jest obecne w Najświętszej Eucharystii.
    Mój Duch teraz wzrasta i będzie coraz bardziej przeciwstawiał się siłom zła. Moi aniołowie zgładzą każdego demona, tak, że w dniu ostatecznym nie będzie już żadnego.
    Moje obecne Słowa do was zostaną usłyszane po raz kolejny w Dniu Ostatecznym. Zapamiętajcie je.
    Ja Jestem początkiem i końcem. Przyjdę, jak obiecałem, aby przynieść wam życie wieczne. Powstańcie wszyscy, którzy we Mnie wierzycie i przyjmujecie Prawdę. Przyjdźcie do Mnie. Niech Wola Mojego Ojca Króluje nad Nowym Niebem i Nową Ziemią. Radujcie się, bo przynoszę pokój i jedność dla wszystkich, których imiona znajdują się w Księdze Życia. Moje ostatnie Przymierze wypełniło się. Moje Królestwo nadeszło. Powstańcie i przyjmijcie Dłoń Boga.
    Dzień, kiedy usłyszycie te Słowa będzie tym dniem, w którym poznacie Prawdę.
    Nie dajcie się oszukać, gdyż tylko Bóg i Dary Bożego objawienia mogą przynieść wam miłość, pokój, radość i nawrócenia, które ogarną świat poprzez te Orędzia. Są one Darem. Mają one pokazać prawdziwą drogę do waszego prawowitego dziedzictwa. Przyjmijcie je z miłością i dziękczynieniem w duszy.
    Wasz Ukochany Jezus
    Zbawiciel Ludzkości

    • Marti said

      Niezwykłe proroctwo, które przedstawia męczeństwo Papieża.

      7 lipca 1880 Jezus powiedział Marie – Julie: „Kościół zostanie pozbawiony najwyższego wodza, który wtedy będzie kierował (…) Wódz Kościoła będzie skandalicznie obrażany “.
      W ekstazie 04 listopada 1880 Marie – Julie opisuje nam męczeństwo papieża: „Głos Kościoła, jako zawoalowane westchnienie, przychodzi do mojej duszy powodując łamanie się drzwi mojej duszy echem dźwięku jego umierającego głosu. Papież rozpoczyna agonalną mowę do swego ludu, do dzieci, których jest on ojcem. Jest to miecz dla mojej duszy … Widzę odlatujące białe ptaki, trzymające w dziobie jego krew i strzępy jego ciała. Widzę rękę Piotra złamaną przez gwóźdź, taki jak ten BOGA. Widzę jego ceremonialny ubiór cały w strzępach, ubiór który był suknią jego godności, aby ukazać BOGA na ołtarzu. Ja widzę to wszystko w mojej duszy. Oh! Jak ja cierpię!”…
      29 września 1878 Święty Michał powiedział Marie – Julie: „Burza nigdy, nigdy nie była tak silna wobec innego Papieża. On już jest męczennikiem przed poddaniem go męczeństwu, cierpi nim nadejdzie godzina. Ale on ofiarowuje swoją osobę i krew swoich żył za wszystkich swych oprawców, i za tych, którzy nastają na jego życie. Tak wiele wygnania musi wycierpieć!”
      Wróćmy do dopełnieniem portretu, który daje Jezus o Swoim Wikariuszu w dniu 9 marca 1878: „Ten drogi i godny reprezentant wejdzie w nowy sojusz, aby utrzymać Mój święty Kościoła w [czasach] silnego sztormu. Ból, tortury, pogarda. Otrzyma wszystko … aż do oplucia. Jeden z nich [prześladowców] dojdzie tak daleko, że będzie nawoływał do ukamienowania Pierwszego Rzymu. Inny powie mu: wyprzyj się swojej wiary, daj nam wolność. Ale jego wiara będzie silna i stała.
      To Ja dam wam tego papieża. Módl się za niego, bo musi zobaczyć swoimi własnymi oczami zaciekłość rewolucji. Jego ręka aż do śmierci będzie trzymała Krzyża i Go nie wypuści!”
      Gdy nadejdzie czas jego egzekucji: „Ja będę z nim aż do końca, aby przyjąć jego ofiarę!”
      W ekstazie z dnia 11 stycznia 1881 czytamy: „Nie będziecie już więcej mieli miejsc na chórze, więcej szopek, wkrótce również żyjących kościołów. Kościół już nie będzie miał głosu, który dzisiaj znowu mówi wysokim głosem. Łącznik Wiary [( the tie of the Faith) takie jest teologiczne określenie Marii – Julii dla papieża …] będzie wkrótce pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce przepełnione cierpieniem żyć będzie, że tak powiem, bardziej w jego osobie; będzie ofiarowywało wszystko za swoje dzieci, swoje stado i swój nieomylny Kościół.”
      Mówi o Papieżu [prześladowanym]: „U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i jest w nim zamknięty stary człowiek o białych włosach. Jego rysy twarzy są wspaniałe. Niesie on krzyż na piersi; Dobry zbliża się do niego, stary człowiek pada na twarz a Jezus całuje go: ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świętego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból … Osusz swoje łzy. Przez długi czas niesiesz Krzyż, ale Ja wkrótce zwrócę wszystkie twoje wspaniałe prawa, i twoją wolność’ … Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do niego: ‘dla twojej siły i twojej pociechy.’”
      Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, “który będzie musiał wiele wycierpieć”.
      Marii-Julie miała nawet na swojej klatce piersiowej wytatuowany stygmat: „Wyzwolenie Ojca Świętego, Triumf Kościoła Świętego”. Mówi nam, że „będzie on na wygnaniu pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa.”

  5. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/stan-wyjatkowy-w-japonskiej-elektrowni-atomowej-fukushima

    • ok said

      Proszę nie promuj portalu na którym promuję się jogę i inne dziwne klimaty które prowadzą w złą stronę.

  6. Zorrro said

    Wkradła się w tym wywiadzie pewna nieścisłość. Na pytanie czy masoneria jest satanistyczna należy odpowiedzieć tak! Są loże które praktykują czarne msze adresowane bezpośrednio do Lucyfera – a i pośrednio z opowieści tu przytoczonej wynika, że w wielki czwartek doszło do rodzaju satanistycznej ceremonii.
    Satanizm jest konkretnym zjawiskiem intencjonalnym ale służenie szatańskim celom przez masonerię, jest także satanistyczne – choć adresat ubrany jest we wszelkie relatywistyczne herezje humanizmu nie tylko Oświecenia.

    • Margaretka said

      To prawda, ale to jest właśnie ta pułapka tej sekty, że nakłada wielki nacisk na humanizm, że niektórzy może myślą iż faktycznie służą ludziom a nie szatanowi. W wielu sferach życia, ludzie nie mają pojęcia iż walcząc o wolność człowieka do własnych wyborów, służą szatanowi a tylko im to powiedz, to zawrzeszczą że jesteś bezdusznym tępym katolem, co nie rozumie biednej matki w niechcianej ciąży[dla przykładu]

      • Margaretka said

        ale świadectwo powyżej bardzo mi się podoba, piękna historia ogromnego nawrócenia. Niech Bóg błogosławi osobom, które swoimi modlitwami i ofiarami wymodliły łaski dla tego pana.

    • losyziemi said

      @Zorrro

      Masz ciekawe spostrzeżenia. Ja jednak zwróciłabym uwagę na fakt, że sataniści czczą diabła jako swojego boga, natomiast masoneria nie robi tego w sposób bezpośredni i wielu adeptów jest nieświadomych tych szatańskich działań.
      Co nie przeszkadza wcale takiemu masonowi stać się satanistą…

  7. Marti said

    Katarzyna Katarzyna Emmerich (1774-1824), świętobliwa niemiecka mistyczka, miała wizje i mistyczne doznania, w których widziała narodziny tego co nazywa “mrocznym kościołem” oraz “czarnym, fałszerskim kościołem”. Słowo fałszerski przywodzi na myśl coś więcej niż samo pojęcie fałszu (zawsze istniały fałszywe kościoły i fałszywe formy kultu); fałszerski sugeruje zamiar podawania się za autentyk, oryginał, oraz intencję imitowania rzeczy prawdziwej. Nie rościmy sobie pretensji do posiadania zdolności interpretowania proroctwa z całkowitą trafnością, ani też nigdy nie opieraliśmy na proroctwach naszej argumentacji i sposobu przedstawiania poszczególnych zagadnień. Tym bardziej nie zamierzamy teraz “stwarzać precedensu” opartego na wizjach Anny Katarzyny Emmerich, gdyż próba zinterpretowania proroctwa zawsze wiąże się z ryzykiem całkowicie błędnego odczytania jego rzeczywistego znaczenia. Lecz z pewnością wolno nam zastanowić się czy siostra Emmerich przeczuwała powstanie współczesnego, ekumenicznego kościoła. Poniższe fragmenty pochodzą z drugiego tomu “Żywota Anny Katarzyny Emmerich” (The Life of Anne Catherine Emmerich) autorstwa wielebnego C. E. Schmoegera CSsR, który po raz pierwszy pojawił się w druku w 1867 roku.

    “Zobaczyłam dziwaczny, osobliwie wyglądający kościół będący w trakcie budowy. (…) Nie widziałam żadnego anioła pomagającego w budowie, lecz wielką liczbę najdzikszych duchów taszczących ku sklepieniu przedmioty najprzeróżniejszego rodzaju, gdzie osoby o krótkich kościelnych okryciach odbierały je i umieszczały w różnych miejscach. Nic nie było przyniesione z góry; wszystko pochodziło z ziemi i mrocznych rejonów, a cała konstrukcja była dziełem błędnych duchów. (…) Spostrzegłam, że wiele z narzędzi nowego kościoła, takich jak włócznie i strzały, miało zostać użyte przeciwko żywemu Kościołowi. (…) W jaskini poniżej (zakrystii) jacyś ludzie wyrabiali chleb, ale nic z tego nie wychodziło. (…) Wszystko w tym kościele należało do ziemi i do niej powracało; wszystko było martwe, wszystko było dziełem ludzkich umiejętności, był to kościół najnowszego formatu, kościół będący dziełem ludzkiej pomysłowości, jakby nowy innowierczy kościół w Rzymie” (ss. 282-3).

    “Boję się, że Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć przed śmiercią, ponieważ widzę jak czarny, fałszerski, nieprawdziwy kościół odnosi coraz większe powodzenie, widzę jego zgubny wpływ na społeczeństwo” (s. 292). “Wybudowali wielki, osobliwy, kuriozalny kościół, który miał obejmować wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelicy, katolicy i wszystkie sekty – prawdziwa wspólnota bezbożników z jednym pasterzem i jedną owczarnią. Miał tam być papież, płatny papież, pozbawiony wszelkiej władzy. Wszystko zostało przygotowane, wiele rzeczy ukończono; lecz zamiast ołtarza były tylko ohyda i spustoszenie. Tak miał wyglądać ten nowy kościół, i to dlatego podłożył on ogień pod stary; jednakże Bóg zamierzył inaczej. Umarł on po spowiedzi i zadośćuczynieniu – i ożył na nowo” (s. 353).

    “Kiedy doświadczałam tej wizji wówczas z jeszcze większą wyrazistością w najmniejszych szczegółach zobaczyłam ponownie obecnego Papieża i mroczny kościół jego czasów w Rzymie” (s. 279). “Widziałam zgubne konsekwencje tego fałszywego kościoła; zobaczyłam, jak się rozrasta; widziałam heretyków wszelkiego rodzaju napływających do Rzymu. Widziałam nieustannie narastającą letniość duchowieństwa, ciągle poszerzający się krąg ciemności. (…) Znowu zobaczyłam w widzeniu Bazylikę Św. Piotra podkopywaną, pustoszoną według planu wymyślonego przez tajną sektę i jednocześnie niszczoną przez burze; lecz została ocalona w chwili największego niebezpieczeństwa. Następnie ujrzałam Błogosławioną Dziewicę rozciągającą nad nią swój płaszcz. W tej ostatniej scenie nie widziałam już panującego Papieża, tylko jednego z jego następców, łagodnego, lecz bardzo stanowczego człowieka, który wiedział jak przyciągnąć do siebie kapłanów i który odpędził złych daleko od siebie” (s. 281).

    “Ujrzałam jak w Niemczech pośród duchownych kierujących się światową mądrością i oświeconychprotestantów tworzą się plany połączenia wyznań religijnych, zniesienia władzy papieskiej…” (s. 346). “Zobaczyłam tajne stowarzyszenie podkopujące wielki kościół (św. Piotra), a w pobliżu nich straszną bestię wyłaniającą się z morza” (s. 290). “Widziałam w ostatnich dniach zdumiewające rzeczy związane z Kościołem. Bazylika Św. Piotra była niemal doszczętnie zniszczona przez sektę, lecz jej działania, z kolei, okazywały się bezowocne, a wszystko co należało do nich, ich fartuszki i narzędzia, palone przez katów na publicznym miejscu hańby. (…) W tym widzeniu ujrzałam Matkę Bożą gorliwie działającą na rzecz Kościoła, że moje nabożeństwo do Niej niezwykle się wzmogło” (s. 292).

    “Chcą wprowadzić na urzędy złych biskupów. Na tym samym miejscu chcą przekształcić katolicki Kościół w luterański zbór” (s. 299). “Kiedy ujrzałam Bazylikę Św. Piotra w stanie ruiny i tylu duchownych uwijających się, potajemnie, nad zniszczeniem Kościoła, byłam tak załamana, że bardzo płakałam błagając żarliwie Jezusa o zmiłowanie” (s. 300).

    “Widzę małego czarnego człowieka jak we własnym kraju popełnia wiele kradzieży i nagminnie dopuszcza się fałszerstw. Religia jest tam tak przebiegle podkopywana i tłamszona, iż pozostało zaledwie stu wiernych kapłanów. Nie potrafię tego wyrazić, ale widzę narastającą mgłę i wzmagającą się ciemność. (…) Wszystko musi zostać ponownie odbudowane; gdyż wszyscy, nawet duchowni trudzą się by zniszczyć Kościół – ruina jest w zasięgu ręki” (s. 298). “(…) Zobaczyłam znów wielki, dziwnie wyglądający kościół nie mający w sobie nic świętego (…) Wszystkie działania uznane za niezbędne lub przydatne do budowy i utrzymania kościoła zostały podjęte w najodleglejszych krajach, a ludzie i rzeczy, doktryny i opinie przyczyniły się do tego dzieła” (ss. 283-4).

    “Kiedy mam widzenie Kościoła jako całości, zawsze widzę od północno-zachodniej strony głęboką, czarną otchłań, do której nie dociera żaden promień światła i czuję, że jest to piekło. (…) Oni nie są w prawowicie założonym, żywym Kościele, stanowiącym jedność z Kościołem Walczącym, Cierpiącym i Triumfującym, ani też nie przyjmują Ciała Pana Boga naszego, lecz tylko chleb. Ci, którzy pozostają w błędzie przez nich niezawinionym i którzy pobożnie i gorąco pragną Ciała Jezusa Chrystusa, otrzymują duchową pociechę, jednakże nie przez komunię świętą. Ci którzy z przyzwyczajenia przyjmują komunię świętą, bez tej płomiennej miłości nic nie zyskują; tylko dziecko Kościoła otrzymuje ogromny wzrost siły” (s. 85). “Zobaczyłam niesłychane obrzydliwości rozprzestrzeniające się po całej ziemi, a mój przewodnik rzekł do mnie: «To jest Babel!» – ujrzałam cały kraj w okowach tajnych, wpływowych stowarzyszeń, zaangażowanych w dzieło podobne do budowy wieży Babel. (…) Widziałam jak wszystko obraca się w ruinę, zniszczenie sakralnych przedmiotów, bezbożność i herezję wdzierające się do wnętrza” (s. 132). (2)
    http://www.ultramontes.pl/omlor_anna_katarzyna.htm

  8. imburak said

    To kolejny dowód na to że można być albo katolikiem albo masonem – nie można pogodzić obu jednocześnie.
    Jeżeli dla katolika Bóg jest najważniejszy a dla masona celem jest ośmieszyć i zniszczyć wszystko co Boskie to są w sprzeczności a więc o żadnych porozumieniach nie może być mowy bo nie można isć na kompromis w sprawch najważniejszych i statusowych bo traci się sens bycia katolikiem/masonem.
    To prowadzi nas do teorii zgniłych jabłek w koszyku (połączenie katolik i mason jednocześnie to zawsze mason) i nie da się nic zrobić jak tylko odseparować od koszyka (zawsze jest szansa że wyzdrowieje ale do tego czasu jest zgniły i powinien pozostac na zewnątrz. Wywód ten dedykuję wszystkim duchownym którzy twierdzą że można być bi……

  9. Jak ma byc jedna władza światowa i przez jakiś czas anychryst na jej czele, to musi byc jedna ekonomia i jedna religia, która nie będzie miała jednak nic wspólnego z chrześcijaństwem.

    Świetna piosenka budki suflera – „Nowa wieża babel”

  10. AntyNWO said

    Nowa odmiana ptasiej grypy H7N9, która w ostatnim czasie pojawiła się w Chinach, stanowi poważne zagrożenie dla ludzi – oświadczyli eksperci Światowej Organizacji Zdrowia, którzy w środę w brytyjskiej stolicy przeprowadzili briefing.

    W Chinach grypą H7N9 zakaziło się 125 osób, z których 24 osoby zmarły. Grypa może przechodzić z ptaków na ludzi. Genotyp tej grypy ma dwie mutacje, które zwiększają zagrożenie, że wirus będzie mógł przenosić się z człowieka na człowieka.

  11. AntyNWO said

    Lahdar Brahimi zamierza opuścić stanowisko wspólnego przedstawiciela ONZ i Ligi Państw Arabskich z powodu nieudanych prób posadzenia Damaszku i opozycji przy stole rozmów – twierdzi szereg zachodnich i arabskich mediów.

    Informacja pojawiła się około dwóch tygodni po tym, jak Lahdar Brahimi zdementował poprzednie doniesienia o swojej dymisji. W siedzibie międzynarodowej organizacji podkreślono, że pogłoski odnośnie szybkiego odejścia Lahdara Brahimiego są bezpodstawne. „Odnosi się wrażenie, że stracił on wiarę w pokojowe zażeganie kryzysu” – powiedział jeden z dyplomatów.

  12. Tuptusia said

    NOWENNA PRZED ŚWIĘTEM KRÓLOWEJ POLSKI
    (DAWNIEJ KRÓLOWEJ KORONY POLSKIEJ) – 3 MAJA

    DZIEŃ DZIEWIĄTY – 2 MAJA

    GŁOS
    Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła,
    Nigdym ci mego nie odjęła lica,
    Ja — po dawnemu — moc twoja i siła!
    LUD
    Bogarodzica!…
    GŁOS
    Rzeszom ja twoim skroś zmierzchów hetmanię,
    Jako w zaranie.

    Tak, odnowione jest zaprzysiężenie
    Hetmaństwa mego i rycerskiej wiary,
    A teraz — wznieście nad groby i cienie
    Światła sztandary,
    Scheda wy moja i moja dzielnica!
    LUD
    …Bogarodzica!…
    (Maria Konopnicka)

    JA BĘDĘ KRÓLOWĄ A SYN MÓJ BĘDZIE OBWOŁANY KRÓLEM

    Matka Boża (3 maja 1943r.) do Kunegundy Siwiec:
    Przyszedł czas na powstanie Polski. Ja będę Królową, a Syn mój będzie obwołany Królem.

    Pan Jezus:
    (…) Polska będzie moim królestwem. Będzie wielka, będzie dobra i radość Mi sprawiać będzie.

    29 czerwca 1944r.
    Matka Boża:
    Polacy dlatego tak dzielnie się biją, że czczą mnie, a ja upraszam im u Syna mojego odwagę i dzielność
    (Kundusia skarży się, że Polska jest w rękach obcych (komunistycznych).
    Pan Jezus:
    Pozornie jesteście w ich ręku, ale rzeczywiście jesteście w moich objęciach. Jak dziecko bezpieczne  jest w objęciach ojca lub matki, tak cóż wam się może stać, gdy jesteście w moich objęciach? Ufaj Mi, dziecko moje. Im więcej ufać będziesz, tym więcej otrzymywać będziesz łask. Ufaj i wierz. Obie te cnoty jednoczą się.

    (Na podstawie: Kunegunda Siwiec „Miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku”)

    *******************************************
    6 stycznia 1877 r. ukazał się Pan Jezus Wandzie Malczewskiej, jako Dziecina na jasnym obłoku stojący. W ręce trzymał kulę ziemską, nad nią świeciła nadzwyczajna gwiazda, a na kuli ziemskiej wyrysowane były różne kraje, pomiędzy nimi Polska z morzem i napisem: „Królestwo Maryi.”

    5 października 1873 r. Pan Jezus:
    „Zatknąłem pośród was krzyż, jako godło wiary, triumfu i chwały. Dałem wam Matkę moją za Opiekunkę i czegóż się boicie? – Dlaczego tak słaba wasza ufność? Pamiętajcie, że Maryja, Matka moja, wszystko wam wyjednać może.”

    15 sierpnia 1873r. Matka Boża:
    Moją stolicę na Jasnej Górze powinniście otaczać szczególniejszą opieką i przypominać sobie dobrodziejstwa, jakie od Boga za moją przyczyną odebraliście i jeszcze odbierać będziecie, jeżeli się wierze świętej katolickiej i cnotom chrześcijańskim i prawdziwej miłości Ojczyzny, opartej na jedności i braterstwie wszystkich klas nie sprzeniewierzycie.

    „Polsko, Ojczyzno moja, upadnij do nóg Panu Jezusowi, który Ci wolność zapowiada. Dziękuj Mu i kochaj Go całym sercem. Bądź wierną Kościołowi, jako Oblubienicy Chrystusowej a Matce Twojej, która cię zrodziła i wychowała. Stój silnie przy Kościele, broń Jego praw nadanych Mu od Boga.”

    (Na podstawie: Wanda Malczewska „Wizje Przepowiednie Upomnienia”)

    **********************************************

    Jestem Królową – Królową Nieba, Królową wszechświata, Królową Polski.
    Polska ma zaludnić niebo. Mam mieć wiernych na ziemi i poddanych w niebie. Uznać królowanie, to uznać obowiązki: zależność ma być stała, daniny zaś wiernie w czasie i stale dawane. A wasze modlitwy jakie są? Ofiary, obietnice, czyny?…
    Ma być dbałość o honor, o dobro i wielką sławę Królowej. W Jej sprawach należy działać zgodnie z Jej wolą. Pragnąć być Jej chwałą, przynosić Jej zaszczyt, rozszerzać Jej państwo i zdobycze, cieszyć się Nią, ufać Jaj, oddać się Jej, walczyć razem z Nią i dla Niej, słuchać Jej, dziękować Jej, prosić Ją, a nade wszystko miłować i wielbić Ją miłością Najświętszego Serca Jej Syna i przeczystego Serca Jej Oblubieńca. Pragnę ujrzeć Ją, spełnić Jej wolę, być czujnym na Jej skinienie, rozszerzać granice Jej władania duszami, być gotowym oddać dla Niej życie i być szczęśliwym z tego poddaństwa tu i na wieki – Amen.
    (źródło: Kloss Barbara – „Myśli różańcowe”)

    Z JASNOGÓRSKICH ŚLUBÓW NARODU POLSKIEGO

    W wykonaniu tych przyrzeczeń widzimy żywe Wotum Narodu, milsze Ci od granitów i brązów. Niech nas zobowiązują do godnego przygotowania serc naszych na Tysiąclecie Chrześcijaństwa Polski.

    W przededniu Tysiąclecia Chrztu Narodu naszego chcemy pamiętać o tym, że Ty pierwsza wyśpiewałaś narodom hymn wyzwolenia z niewoli i grzechu; że Ty pierwsza stanęłaś w obronie maluczkich i łaknących, i okazałaś światu Słońce Sprawiedliwości, Chrystusa, Boga naszego. Chcemy pamiętać o tym, że Ty jesteś Matką naszej Drogi, Prawdy i Życia, że w Twoim Obliczu Macierzyńskim najpewniej rozpoznajemy Syna Twojego, ku któremu nas wiedziesz niezawodną dłonią.

    Przyjm nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed Oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy naszą przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu.

    Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny Niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen.
    (Kardynał Stefan Wyszyński – 1956r.)

    Do Matki Boskiej Częstochowskiej, Królowej Narodu Polskiego
    Matko nasza Jasnogórska, Królowo Narodu Polskiego! Ufni w Twą matczyną dobroć i potężne wstawiennictwo u Syna Twego, zanosimy do ciebie nasze pokorne modlitwy i błagania. Zawierzamy Ci nas samych i wszystkie nasze sprawy, zwłaszcza dokonania intronizacji Twego Syna Jezusa Chrystusa i uznania Go Królem Polski. Polecamy naszych bliskich oraz wszystkie intencje i dzieci Narodu Polskiego, żyjące w kraju i na całym świecie. Matko o zranionym obliczu, ufamy Tobie bezgranicznie i liczymy na twe orędownictwo u Syna, ku chwale Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.

    Zdrowaś Maryjo…, Pod Twoją obronę… Pani Nasza Jasnogórska, módl się za nami!

  13. Nina said

    Warto spróbować, ważne by przyjąć Komunię. Śniło mi się kilka świec zapalonych, a dwie nie. To były te dni, w których nie byłam u Komunii. Można wybór człowieka, za którego się modlimy, zostawić Bogu. Nie są to łatwe dni, bo wtedy przychodzą udręki, ale trzeba je przyjąć i pamiętać, że jesteśmy w rękach Bożych(nawet, gdy przyjdzie strach i wątpliwości, potem mija i jest radość).
    Najdroższy Jezu,
    przedstawiam Ci duszę mojego brata i siostry,
    którzy zawierzyli swoje dusze szatanowi.
    Przyjmij tę duszę i odkup ją w Twoich Świętych Oczach.
    Oswobódź tę duszę od zniewolenia przez bestię
    i przynieś jej wieczne zbawienie. Amen.
    Za każdą duszę, którą poświęcicie Mojemu Miłosierdziu, Ja ocalę sto dalszych
    czwartek, 11 kwietnia 2013, godz. 21.20
    Moja wielce umiłowana córko, musisz posuwać się naprzód i skoncentrować się na tych nędznych duszach, które w ogóle nie wierzą w Boga. Nawiązuję do tych, którym nigdy nie została przekazana Prawda o Istnieniu Boga, ich Stwórcy.
    Istnieją miliardy ludzi, którzy nie posiadają żadnej wiedzy na temat Trójcy Świętej, ponieważ została ona przed nimi ukryta. Są to te dusze, którym zostanie przeze Mnie udzielone wielkie Miłosierdzie; ich uwaga musi zostać skierowana na te Moje Orędzia dla świata.
    Inne dusze, które są przedmiotem Mojej troski, to są ci, którzy są letni w swojej wierze i którzy obecnie odmawiają przyjęcia Prawdy o życiu wiecznym. Wielu ludziom, którzy nie mają pewności co do tego, jak zostali Stworzeni, albo co do Istnienia Boga, zostanie wkrótce ukazana Prawda. I powtórnie — okażę im wielkie Miłosierdzie, a Moja Miłość dotknie ich serc i zostaną oni ocaleni.
    Ale są i tacy, którzy będą nadal sprzeciwiać się Mojej Interwencji. Będą oni zwalczać każdą próbę ofiarowania im Prawdy, a dowód Mojego Miłosierdzia, jaki zostanie im ukazany, odrzucą Mi z powrotem w Twarz. A Ja ponownie zainterweniuję i będę kontynuował walkę o ich dusze.
    W końcu istnieją i tacy, którzy wszytko wiedzą na Mój temat, także to, że Ja Jestem Mesjaszem. Żaden cud czy akt miłości nie przyciągnie ich do Mnie, ponieważ zawierzyli siebie szatanowi. Dusze te zostaną pożarte przez bestię i nie pozwoli im ona dobrowolnie odejść, ponieważ one nie dostrzegą we Mnie Zbawiciela. One nie znają prawdy na temat planu bestii. Po to, aby je ocalić, wy, Moi umiłowani wyznawcy, musicie okazać Mi waszą wierność, powierzając Mi ich dusze w czasie waszych modlitw oraz kiedy otrzymujecie Komunię Świętą. Musicie Mi je ofiarowywać każdego dnia — a Ja za każdą duszę, którą poświęcicie Mojemu Miłosierdziu, ocalę sto dalszych.
    Czyńcie to każdego dnia — a z końcem każdego miesiąca będziecie przepełnieni radością, gdyż będziecie wiedzieć, ilu takim duszom zostało udzielone Wielkie Miłosierdzie. To jest po prostu kolejny Dar, którym was Błogosławię, a łaski, jakie otrzymacie, kiedy będziecie odmawiać tę Krucjatę Modlitwy, będą przeobfite.
    Krucjata Modlitwy (104) Oswobódź tę duszę od zniewolenia
    Najdroższy Jezu,
    przedstawiam Ci duszę mojego brata i siostry,
    którzy zawierzyli swoje dusze szatanowi.
    Przyjmij tę duszę i odkup ją w Twoich Świętych Oczach.
    Oswobódź tę duszę od zniewolenia przez bestię
    i przynieś jej wieczne zbawienie. Amen.
    Moje Miłosierdzie nadal będzie ofiarowywane ludzkości, a szczególnie każdej jednej duszy, która odrzuca Słowo Boże.
    Błogosławię was, Moi wierni uczniowie, i nadal was obdarowuję, wylewając na was Mojego Ducha Świętego.
    Wasz Jezus

  14. Weronika said

    Niby wszsystko jest cacy w tym swiadectwie, a mnie ten czlowiek jakos nie przekonal do swego calkowitego nawrocenia. Czy masoni ktorzy maja sie teraz ujawniac nie mogliby wykorzystywac takich nawroconych do prania nam mozgow? Katolicy chetnie go sluchaja, ciesza sie i prosza o wiecej. Jest kilka takich punktow w jego wypowiedzi, ktore dla mnie szczere nie sa. Po pierwsze, nie uwazam ze pojechal z zona w gory i przypadkowo po drodze zahaczyl o Lourdes. Po drugie, z 18 stopniem mialby bardziej „nieprzyjemne” odejscie od masonow niz zwolnienie z pracy, czy pogrozenie palcem, po trzecie jakos dziwnie broni ich zwiazek z szatanem.Jest narzedziem szatana wedlug niego, ale nie jest organizacja satanistyczna. Facet chyba sam siebie probuje oszukiwac. Jest tyle roznych przekazow, z ktorych jasno wynika ze szatan uczestniczy nawet w ich spotkaniach wysokich stopni a on twierdzi ze nic nie wie, czy Tez ze byl za nisko aby wiedziec?? Mysle, ze ciagle tkwi w propagandzie masonskiej, swiadomie badz nie….
    i jeszcze jedno za Sarkoziego bylo tylko dwoch masonow w rzadzie??? Czyli od Miteranda to kto ich zredukowal??? Ten czlowiek nie budzi mego zaufania…wrecz przeciwnie…

    Nawet nieraz nie wiemy do czego czlowiek jest zdolny aby oszukac innych. Czy wiecie na przyklad jak oszukuje sie ludzi aby wyciagnac od nich kase, czy informacje…?

    • Tuptusia said

      Chyba uważają że wierzących łatwo nabrać i to może być taki ich taki „koń trojański.

      Ciekawe co powiedziałby nasz inteligentny „Pokręć”.

    • AntyNWO said

      nawrocil sie nawrocil mason nigdy by tak nie powiedzial oni nienawidze Boga naszego ktroy jest dla nich zly Adonai go nazywaja tylko lubia tego ktroy dal im swiatlo czyli Lucyfera…

      • Weronika said

        Myslisz, ze masoni nie potrafia klamac?

        • z said

          Dla mnie słowa nawet jeśli są w 100%prawdziwe nic nie znaczą jeśli brakuje w nich czynów. To własnie ludzie od lat dają sobie wmawiać piękne słowa co o dziwo zauważyłem także u papieża Franciszka a brakuje czynów które by te słowa potwierdzały. Możecie się oburzać czy nie ale dla mnie całkowite niezrozumiałe jest dlaczego kościół domaga się zwrotu ziemi w Polsce zamiast domagać się zakazu lichwy w Polsce. Czyżby swój osobisty interes był ważniejszy od słów Jezusa który trafnie i wyrażnie wypowiedział się na temat lichwy. Jak kościół może takie coś tolerować otóż może bo sam dał się przekupić za parę złotek aby nie walczył o to co powinien. Taki jest obraz dzisiejszego świata dlatego nie mogę się doczekać kiedy nastąpi w końcu ten podział i zły owoc w końcu odpadnie a zostaną tylko Ci którzy nie będą kierować się osobistymi korzyściami. Dlaczego młodzi księża nie chcą czy tez boją się dostać zaraz po wyświęceniu ubogich parafii bo liczą tylko na pracę w tych bardziej zamożniejszych. Takiego czegoś nie powinno być miejsca wcale bo wyrażnie widać że do kapłaństwa idą nieodpowiednie osoby albo mają przedstawiany zły wizerunek tzw. kariery.

        • Weronika said

          Zgadzam sie z Toba. Do Kosciola Chrystusowego wdarly sie wilki i go niszcza od srodka. Nie raz juz zamieszczalam filmy na przyklad na temat zydowskiego pochodzenia wielu dostojnikow koscielnych, ktore jest skrzetnie skrywane, masonskiej drogi krzyzowej w Beskidzie itp.. Zle rzeczy dziejace sie w Kosciele nie dotycza tylko wlasnosci, kasy ale samych podstaw wiary, zmiany w liturgii, uczelni ksztalcacych mlodych kaplanow w nowym, posoborowym duchu braku….wiary…braku szacunku do rozanca sw. , prorokow, czy nawet Matki Najswietszej.
          Dlatego wlasnie tym bardziej trzeba walczyc o Kosciol Chrystusa na ziemi.Nie wolno nam usprawiedliwiac wszystkiego czego nie robimy, czy co wlasnie robimy , czyims grzechem.Ksieza sa beee wobec tego nie bede chodzil do Kosciola, albo w domku sie pomodle….Nie wolno nam tak zrobic…Trzeba dawac dobry przyklad innym, nawet za cene narazania sie na szykany, wysmiewanie czy pogarde.Duzo ludzi zniechecilo sie wlasnie nieprawidlosciami , a poniewaz ich wiara byla nijaka, slaba, wiec odeszli i sadza, ze sa w porzadku….nie sa….tak jest najlatwiej, niech ktos inny posprzata to moze wowczas zechce mi sie wrocic..a samemu nic nie zrobic, oprocz krytyki.

      • kooool said

        Szatan jest ojcem kłamstwa,

        Szatan jest tak przebiegły, że potrafi Mnie naśladować, lecz z jednym wyjątkiem. On nigdy nie uzna, że Ja przyszedłem w ciele i że Moje Ciało jest obecne w Najświętszej Eucharystii.
        http://www.paruzja.info/kwiecien-2013/1054-28-04-2013-17-40-moje-obecne-slowa-do-was-zostana-uslyszane-po-raz-kolejny-w-dniu-ostatecznym-zapamietajcie-je

        http://voxdomini.com.pl/valt/valt/v-02-006.htm
        Szatan, jak widziałaś, ukazuje się zawsze w życzliwej powierzchowności i [przybiera] zwykły wygląd. Jeśli dusze są uważne, a przede wszystkim jeśli [utrzymują] duchowy kontakt z Bogiem zdają sobie z tego sprawę. Zauważenie tego czyni je przezornymi i gotowymi do zwalczania zasadzek demona. Jeśli jednak dusze nie są uważne na to, co Boskie, jeśli są oddzielone [od Boga] z powodu ogarniających je cielesnych skłonności, czyniących je głuchymi, wtedy nie uciekają się do modlitwy. Tymczasem modlitwa jednoczy dusze z Bogiem i sprawia, że Jego siła wpływa do serca człowieka. Dusze, [które się do niej nie uciekają] z trudnością spostrzegają zasadzkę ukrytą pod niewinnym wyglądem i wpadają w nią. Wyjście z niej jest bardzo trudne.
        Szatan posługuje się najczęściej dwiema drogami, aby dotrzeć do dusz: powabem cielesnym i łakomstwem. Rozpoczyna zawsze od materialnej strony natury. Po zdobyciu jej i podporządkowaniu sobie, skierowuje atak na wyższą jej część:
        Najpierw [zdobywa] psychikę: myśli [wpaja] pychę i żądze. Następnie – ducha: odbiera mu nie tylko miłość, lecz także bojaźń Bożą. Miłość Boża już nie istnieje, odkąd człowiek zastąpił ją innymi ludzkimi miłostkami. Wtedy to człowiek oddaje się ciałem i duszą szatanowi dla osiągnięcia uciech, za którymi podąża, przywiązując się do nich coraz bardziej.
        Widziałaś, jak Ja się zachowałem: milczałem i modliłem się.

        Więc i my milczmy i módlmy się.

    • losyziemi said

      Może masz rację, ale może ich( tych masonów z rządu) zredukowała modlitwa?
      pamiętajmy, że Francja się nawróci (jest to w wielu orędziach) i pamiętajmy że obywatele Francji masowo protestują przeciwko np. legalizacji związków partnerskich.

  15. kooool said

    2 maja Żywot św. Atanazego, biskupa i Doktora Kościoła
    http://dialogsercamilosci.eu/?p=1540
    Fałszywi prorocy po dziś dzień walczą z Kościołem Jezusa Chrystusa tą samą bronią co za czasów świętego Atanazego. Abyś ich dobrze poznał, patrz na następujące oznaki:

    Z początku okazuje się taki fałszywy nauczyciel wielce nabożnym, niesie pociechę, miłosierdzie i naukę. Postępowanie jego jest bez zarzutu, serce okazuje się pełnym miłości. Podobny jest on do nieczystej niewiasty, o której Pismo św. tak mówi: „Plastrem bowiem miodu ciekącym wargi nierządnicy, a gardło jej gładsze niż oliwa, lecz ostatnie rzeczy jej gorzkie jako piołun i ostre jako miecz obosieczny. Nogi jej zstępują do śmierci, a kroki jej dochodzą piekła” (Przyp. 5,3-5). Także fałszywy nauczyciel, gdy zjedna sobie łaskę u ciebie, wtedy staje się dumnym, zuchwałym i okrutnym tyranem, jak o tym dowodnie pouczają dzieje.

    Z początku taki fałszywy prorok udaje wielką cześć dla słów Bożych: kłamstwa swe pokrywa trudnymi do zrozumienia ustępami z Pisma świętego i twierdzi zuchwale, że już w starożytności tak wierzono i uczono. Jednocześnie oburza się na zamiłowanie papieży w zbytku, na pychę kardynałów, biskupów, na zgorszenie, któremu oddają się księża i zakonnicy, na ceremonie kościelne, procesje i pielgrzymki, i zachwala konieczność powrotu do prostoty ewangelicznej i skromności, ale jego czyny nie są w zgodzie ze słowami.

    Taki fałszywy prorok wychwala wolność przekonania i sumienia, płacze nad nieświadomością i głupotą katolików, którzy pozwolą sobą kierować nieomylnemu papieżowi, każą się modlić do Matki Boskiej i do wszystkich Świętych, obawiają się piekła i kupują sobie odpusty. Fałszywy prorok jest zawsze dwujęzyczny i nigdy nie powie wobec katolika tego, co mówi wobec innowiercy. Szczególnie niebezpieczne są książki i pisma, jakie w skrytości wydaje przeciw religii katolickiej, bo bardzo zręcznie umie nadawać swoim naukom pozór niewinności, tak że ten, kto nie zna krętych ścieżek, łatwo ulega tym pozorom i pozwala się obałamucić.

    Rozważaj zatem napomnienie świętego Pawła, zawarte w słowach: „A proszę was bracia, abyście uważali na tych, którzy robią niezgody i zgorszenia nie wedle nauki, której wy się nauczyliście, i od tych odstępujcie. Albowiem tacy Panu naszemu Chrystusowi nie służą, ale brzuchowi swemu: a przez łagodne słowa i pochlebne mowy zwodzą serca niewinnych” (Rzym. 16,17. 18).

  16. Kier said

    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=52&Itemid=137

    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=92%3Aostatniawalka&catid=36&Itemid=165

    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=323%3Areprodukcja-obraz-jezusa-krola-polski-drukowany-na-potnie&catid=36&Itemid=165

    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=80&Itemid=165

    • Weronika said

      Piekne to wszystko,ale brakuje tu czerwonych plaszczy…. Bardzo podoba mi sie ten obraz Chrystusa Krola. Ciekawe jakie sa warunki wysylki..

  17. Małgosia said

    „Pójście za Bożym wezwaniem i wprowadzenie go w życie prowadzi do osiągnięcia pokoju. Jezus mówi o pokoju wewnętrznym, pokoju serca, pokoju z samym sobą i z Bogiem. Tego pokoju, którego bardzo pragniemy, nie możemy otrzymać bez pomocy Boga.”

    • Weronika said

      Pieknie piszesz Malgosiu. Bog zaplac.W innym miejscu cudownie napisalas o matence Najswietszej..

  18. bozna2 said

    ODKRYCIE I UJAWNIENIE NAJWIĘKSZEJ TAJEMNICY MASONERII
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/02/08/odkrycie-i-ujawnienie-najwiekszej-tajemnicy-masonerii/
    …”Gdy tak krzyczałem zaczęli mnie otaczać, aby mnie zabić. Gdy śmierć była bliska zawołałem. “Jezu Chryste Synu Ojca Przedwiecznego – ratuj, Matko Najświętsza Królowa Nieba i Ziemi – ratuj, Św. Michale Archaniele Książę Wojsk Niebieskich – ratuj”.
    Nagle nastąpił oślepiający błysk, potworny nie do wytrzymania huk. Na ich oczach te piękne rzekomo szczęśliwe duchy braci zmarłych zaczęły przemieniać się w straszliwe potwory, których rozum ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić. Nieznany ogień i zapach nie do wytrzymania. Potworny wygląd demonów tak przeraził masonów, że byli jak kamienne trupy. Kiedy znikły złe duchy nastąpiła nieznana ciemność i w tej ciemności ujawniła się wizja piekła. W tej wizji zobaczyli straszny wieczny los w mękach, prawdziwych zmarłych braci masonów, których wcześniej przedstawiały złe duchy jako szczęśliwych synów światłości przebywających rzekomo w krainie szczęśliwości. Przed ich oczami przesuwały się następne wizje różnych czasów. Trudno sobie wyobrazić przerażenie masonów.
    Runął cały ich system pychy i pewność panowania. Jeszcze przed tą wizją obiecywano im i zapewniano ich o milionach lat szczęśliwego życia w przyszłym ziemskim raju…”.

  19. Lucjusz sceptyczny said

    Weronika dobrze napisała wcześniej że coś tu jest nie cacy w tym wywiadzie. Ja osobiście jestem deistą….. reszta jest mało ważna i uważam ten wywiad za ściemę…. świat naprawdę nie jest opanowany przez masonów, nie ma żadnego NWO i sądzę nie będzie NWO z powodu dużych różnic kulturowych między ludźmi. To co się dzieje teraz nazywa się hiperkapitalizm a wam się wydaje że to czasy ostateczne. Polecam więcej nauki, czytajcie książki http://www.wsz-pou.edu.pl/biuletyn/?p&strona=biul_maciasz19&nr=19
    Bóg nie ma blond loczków jak się niektórym wydaje, wszystko się ładnie składa tylko maluczcy w wiedzy panikują….

    • losyziemi said

      Szanuję Twoje poglądy, ale są rzeczy których naukowo wytłumaczyć się nie da. Wiara i miłość… i słowa Chrystusa, który do nas przemawia – nauka tego nie ogarnia, bo nauka jest ograniczona jest niczym wobec Stwórcy.
      Jedni wierzą w naukę a inni w w Boga Wszechmogącego Który jest Stwórcą i Panem wszystkiego – niedługo każdy niedowiarek doświadczy Boga i pozna Jego moc.

    • Weronika said

      Lucjuszu , swiat jest rzadzony zakulisowo. Rzady panstw to kierownicy (papety) przedsiebiorstw, a wlasciciele pociagaja za sznurki. Istnienie masonerii to fakt, podobnie jak spisek tych zakulisowych ludobojcow zwany NWO. Co do wyznania tego masona powyzej to uwazam, ze mowi tyle na ile ma pozwolone, a co wiekszosc z nas juz dawno wie…czyli ze moze sie wcale nie nawrocil…Swiat jest opanowany przez masonow , a na samej gorze sa masoni-zydowscy…

    • bozena2 said

      Oczywiście dla Ciebie Bóg nie istnieje, bo bożka zrobiłeś sobie sam ze swego rozumu.
      Jakże cierpicie za waszą odznaką ateizmu

      Poniedziałek, 10.09.2012, 18.00

      Moja droga, umiłowana córko, moment dla świata, aby w końcu zrozumieć, że Bóg istnieje, jest blisko.

      Do wszystkich tych, którzy chlubią się swoim ateizmem, który obnoszą jak dumną odznakę honoru, Ja mówię to:

      Kiedy nadejdzie czas i kiedy będziecie mogli ujrzeć Prawdę, tak jak Ja wam ją daję, wciąż będziecie wypełnieni wątpliwościami.

      Wiedzcie, że wasze wątpliwości, których nie macie w tej chwili, ponieważ uważacie, że znacie prawdę, są klątwą.

      To szatan jest tym, który najpierw was uwodzi, a następnie przeklina.

      Jesteście Bożymi dziećmi i zostaliście oślepieni na Prawdę, dla uniemożliwienia wam wejścia do Nowego Raju na ziemi, obiecanego ludzkości przez Mojego Ojca.

      Kiedy Prawda zostanie wam przedstawiona, i gdy jeszcze będą was dręczyć wątpliwości, proszę, zwróćcie się do Mnie o pomoc. Wystarczy jedno słowo, tylko jedno wezwanie – to jest wszystko, czego potrzebujecie.

      Oto jest, co Ja chcę, abyście Mi powiedzieli.

      Krucjata Modlitwy (76) – Modlitwa ateisty

      „Jezu, pomóż mi przyjąć Miłość Boga, kiedy jest mi okazywana.

      Otwórz moje oczy, mój umysł, moje serce i moją duszę, tak żebym mógł być zbawiony.

      Pomóż mi uwierzyć, wypełniając moje serce Twoją Miłością.

      Następnie trzymaj mnie i ocal mnie od udręki wątpliwości. Amen.”

      Moje biedne dusze, jakże cierpicie za waszą odznaką ateizmu.

      Jak nieustannie dążycie do utwardzenia waszych serc wobec Prawdy, Prawdy o istnieniu Boga.

      Jak ciągle próbujecie zwerbować inne dusze do przyjęcia waszych przekonań. Jak myślicie, dlaczego tak jest?

      Jak sądzicie, dlaczego wkładacie tak wiele energii i wysiłku w okrzyki o waszych przekonaniach? Ma to udowodnić, że istnienie Boga jest fałszem.

      Czy nie wiecie, że gdy to robicie, wasze wysiłki są pełne pasji? Dlaczego tak jest, że taka pasja może stać się równoznaczna z taką nienawiścią do Boga?

      Jeśli Bóg nie istnieje, to dlaczego Go nienawidzicie?

      Jak możecie nienawidzić kogoś, kto, w waszych oczach, nie istnieje?

      Szatan jest waszym bogiem, choć prawdopodobnie tak czy tak nie wierzycie, że on istnieje.

      Czego nie wiecie to jest to, że on kontroluje wasz umysł, gdy wypełnia go kłamstwem.

      Jakże Ja płaczę za wami.

      Jak Ja was nadal kocham.

      Jakże pragnę was uratować, zanim będzie za późno.

      Wasz Jezus

  20. Weronika said

    Twoj bog Lucjuszu napewno nie ma blond loczkow, on ma pejsy i nazywa sie Greenspan i jemu podobni. To oni doprowadzili swiat do ruiny , okradajac wszystkie narody Doprawdy zabawna jest ksiazka, ktora polecasz a ktora napisal Greenspan w ktorej ma rzekomo wyjasnic jak doszlo do kryzysu i co jest za horyzonem. Naprawde napisal tam jak nas okradal???

    „Coraz więcej osób (nawet z pozoru niezainte­reso­wa­nych tą problematyką) wychwytuje fałszywe tony i dostrzega splendor kłamstwa… Tak, globalizacja jest faktem, jednak podlega ona ludzkiej woli oraz weryfikacji przez wolne społeczeństwa.”

    Zgadza sie, ludzie dostrzegaja klamstwa chciwych potworow globalizacyjnych i nawet przyplacaja to zyciem (fabryki w Bangladeszu i tp), albo emigracja bo ich miejsca pracy znikaja w Bangladeszu, Chinach i Indii….Taka to widac ludzka „wola” i „weryfikacja”….

    ” trzeba zastąpić dominującą kulturę – „Ja” kulturą – „My”. Innymi słowy idea „My” jest ideą solidarności i współpracy”

    Idea „my” towarzyszu nie jest nowa ,nazywa sie komunizm , byla w Rosji oraz jest nadal obowiazujaca w Unii jewropejskiej….Setki milionow ofiar smiertelnych pociagnela za soba i pociaga nadal….

    „Ubóstwo naszych społeczeństw jest ubóstwem raczej społecznym i duchowym, a nie materialnym.”

    Duchowym ubostwem o napewno jest, bo ludzie niekumate nie wiedza skad pochodza a Boga jako stworzyciela tepo odrzucaja…a co do strony materialnej to pewnie Niesiolowski nie musialby glodnych , polskich dzieci na szczaw wysylac gdyby bylo tak dobrze…

    „Ostatnie osiągnięcia gospodarcze Polski i akces do Unii Europejskiej znaczą jej obiecujące wejście w XXI wieku”

    Hahahaha…obiecujace dla kogo??? Bo napewno nie dla Polakow !!!!

    „otworzą się nowe, nieskończone przestrzenie wolności, odpowiedzialności, godności, spełnienia i szacunku dla drugiego człowieka. Właśnie ten etap nazwany jest przez hiperdemokracją”

    Przeciez kiedys juz ludzie bawili sie w utopie, dywagowali, kombinowali a nic wymyslec madrego nie mogli i nie wymyslili..Bo nie zyli zgodnie z prawami Boga, naszego stworcy….demokracja to brednia najgorszego rodzaju….wiesz co to jest demokracja??? Jak dwa wilki i owca glosuja kogo zjedza na obiad…

    BOG ISTNIEJE !!! Niezaleznie od tego czy ty w niego wierzysz, czy nie i jeszcze jedno…BOG jest Najwiekszym Naukowcem ktoremu zaden ludzki naukowiec nie moze dorownac nigdy….Bog cie kocha i jest stale obecny w twoim zyciu, mowi do ciebie ale ty go nie chcesz uslyszec…
    ps. ty jestes maluczki w wiedzy…bo raczej nie napiszesz nam skad sie wziales…

  21. Ludwik said

    http://financearmageddon.blogspot.ca/2013/05/lindsey-william-looming-financial.html

    • Weronika said

      Moje obecne słowa do was usłyszycie ponownie w Dniu Ostatecznym. Zapamiętajcie je.

      Ja Jestem początkiem i końcem. Przychodzę, jak obiecałem, aby przynieść wam życie wieczne. Powstańcie, wy wszyscy, którzy wierzycie we Mnie i przyjmujecie Prawdę. Przyjdźcie do Mnie. Niech Wola Mojego Ojca panuje nad wami w Nowym Niebie i Nowej Ziemi. Radujcie się, gdyż przynoszę pokój i jedność tym wszystkim, których imiona znajdują się w Księdze Życia. Moje ostateczne Przymierze zostało spełnione. Moje Królowanie nadeszło. Powstańcie i przyjmijcie Rękę Boga.

      Dzień, w którym usłyszycie te słowa, będzie dniem, w którym poznacie Prawdę.

    • AntyNWO said

      Elity chcą zniszczyć w ciągu roku, półtora wszystkie waluty papierowe………..

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: