Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 10 Maj, 2013

Świadectwo Marka

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Maj 2013

Jakieś 1,5 roku temu pisałem na tym blogu po raz pierwszy, i muszę powiedzieć, że od tego czasu zmieniło się baaardzo dużo:) na początku pragnę podziękować temu, który zamieszcza tu te orędzia i ten blog prowadzi, uratowałeś mnie! Byłem w swoim życiu na rozdrożu..w zasadzie nie, byłem już na drodze do piekła, a diabeł mnie nie odpuszczał na krok, już miał dla mnie miejsce gotowe, na wieczne potępienie. Dzięki temu blogowi zacząłem zadawać sobie pytania, zacząłem się modlić, bo Bóg zesłał na mnie kupę problemów, abym zwątpił w swoją sztuczną i pyszną pewność siebie, abym mógł w końcu zajrzeć w głąb swojego serca i swojej duszy. Te wszystkie trudności życiowe spowodowały, że zacząłem od koronki..jaki zawód przeżył diabeł! Po tygodniu odmawiania, a odmawiałem koronkę przed snem, tak przycisnął mnie do poduszki, że myślałem, że już po mnie, że się uduszę!!! Wezwałem w myślach Boga o pomoc i w tym momencie niesamowicie silny ucisk zniknął. To przeżycie dało mi do zrozumienia, że idę w dobrym kierunku, nie od razu nastąpiła przemiana. Wszystko odbywało się małymi krokami. (Na blog od ponad roku zajrzałem dopiero parę dni temu.). Zaczęliśmy z żoną wspólne modlitwy, które poukładały nam sprawy między nami, zbliżyły nas do Maryi, Jezusa. Co za cudowne uczucie! Myślę, że przełomów było kilka, najpierw jeden w czasie spowiedzi, kiedy ksiądz powiedział mi (niech mu Pan błogosławi), że aby Jezus mógł coś działać, trzeba faktycznie coś w sobie zmienić, poprawa musi być szczera. Wtedy zawarłem z moim Przyjacielem, Jezusem układ, że zrezygnuję z paskudnych nawyków, to był jeden przełom, za który Jezus odpłacił mi kolejną łaską zbliżenia z Panem. Co pewien czas odmawiamy z żoną litanie do Ducha św, Loretańską, odmawiam różaniec, koronkę. Zawsze bliską postacią był mi św. Ojciec Pio, zawsze nauczania św. Franciszka również było mi bliskie, podświadomie lubiłem tych świętych ich sposób modlitwy był moim sposobem. Kolejny i ostateczny przełom nastąpił tydzień temu, kiedy postanowiłem wysłać mojego Anioła Stróża, do św. Ojca Pio, aby powiedział mu, że od tego momentu jestem pod jego opieką, jestem jego owieczką, że proszę o jego opiekę. Znów przeżyłem coś szczególnego, nagle zaczęło brakować mi tchu, serce biło mi jak szalone. Myślę, że wtedy moje serce prawdziwie i w całości otworzyło się na Boga, w końcu czuję harmonię i chciałbym aby nigdy nie została naruszona. Pragnę Boga i pragnę być jeszcze bliżej niego. W momencie kiedy oddech wrócił mi do normy i serce mi się uspokoiło poczułem ulgę, a Pan zapytał mnie “czy chce umrzeć”. Nie zasłużyłem na taką łaskę, jestem przecież grzesznikiem, a moje życie to pasmo grzechów i obrażania Pana, za które teraz mi przykro. W momencie kiedy to pytanie przeszło przez moje myśli powiedziałem, że nie..bo nie potrafiłbym zostawić mojej żony z tym wszystkim, nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał zostawić. Pan na pewno mnie zrozumiał, a dopiero wczoraj wpadłem na to, aby Mu podziękować:) Bo wcale pytać nie musiał, i mógł mnie zabrać do siebie, o ile jestem tego godzien. Dziękuję za te słowa prawdy, które tu przeczytałem, moja osoba, moje nawrócenie jest prawdziwym cudem, szczerym, pięknym cudem. Oby mój przykład wszystkich innych napełnił wiarą i nadzieją, trwajcie mocni. Dzisiaj jak odmawiałem różaniec, diabeł cały czas mi przeszkadzał i się ze mnie śmiał, ale ja jestem już za mocny na niego i tyle mu zostało!

Posted in Świadectwa | Otagowane: | 132 Komentarze »

Chrońcie Swoje Dusze

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Maj 2013

Orędzie z Ontario Niedziela, 05 maj 2013

Dzieci Mojego Boskiego Serca,
Ja Jestem Który Jestem. Ja Jestem. Ja Jestem Wielki Jestem, Alfa i Omega. Usłyszcie Mnie. Pragnę was teraz pouczyć. Otwórzcie swoje serca dla Mnie. Poddajcie się. Uwierzcie, że wszystko co zrobię podniesie was do chwały. Dajcie Mi pozwolenie by was przemienić. Jesteście Moi. Pragnę kierować każdym waszym krokiem. Moje maleństwa, nie bawcie się z Szatanem. On was oszuka. Nie rozmawiajcie z nim. Kiedy słyszycie jego głos, nawet mu nie odpowiadajcie. Będzie was przyciągał do siebie, zepsuje wasze dusze i przywiąże was do grzechu. Umiłowani, baczcie na to ostrzeżenie. Kiedy słyszycie głos szatana, wezwijcie Moje przenajświętsze Imię. Nie zajmujcie się z nim. Zwróćcie się do Mnie pełni zaufania. Zawsze będę was chronić i prowadzić. Jedyne, co musicie robić, to wierzyć Mi i prosić o Moją pomoc i Moją ochronę. Bądźcie temu wierni. Nie myślcie sobie, ze jesteście w stanie wygrać z szatanem. Tak nigdy nie będzie. Bądźcie posłuszni. Nie kwestionujcie Mojej racji. Miejcie się na baczności. Chrońcie swoje dusze. Są one waszą najbardziej cenną własnością. Tak bardzo was kocham . Zostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Chodźcie w pokorze. Obiecuję przebaczyć wasze wszystkie występki. Bądźcie wypełnieni wiarą. Zachęcam was do nieustannej modlitwy oraz byście prowadzili innych z powrotem do Mnie, póki jeszcze jest czas. Shalom

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Orędzie z Ontario | Otagowane: | 16 Komentarzy »