Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Orędzie Matki Bożej z 25 maja 2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Maj 2013


Drogie dzieci! Dziś was wzywam, abyście byli mocni i zdecydowani w wierze i modlitwie, dopóki wasze modlitwy nie będą tak mocne, że otworzą Serce mego umiłowanego Syna Jezusa. Módlcie się dziatki, módlcie się nieustannie, dopóki wasze serce nie otworzy się [dla] miłości Bożej. Jestem z wami i oręduję za wami i proszę o wasze nawrócenie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Komentarzy 6 do “Orędzie Matki Bożej z 25 maja 2013”

  1. Ela said

    ……i proszę o wasze nawrócenie….
    Czyż można odmówić Twojej prośbie, Kochana Gospo ? Nie, nie można !!!!

  2. apostolat said

    UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

    Komentarz Liturgiczny Uroczystość Trójcy Przenajświętszej 26 maja 2013

  3. apostolat said

    MEDZIUGORJE- CICHE MIEJSCE MODLITWY

    – Czy ktoś z redakcji mógłby pojechać do parafii Medziugorje i „z miejsca zdarzenia” opisać czytelnikom to, co tam zobaczy, dozna, przeżyje?

    Takimi prośbami zasypują nas od miesięcy poważni, wierzący ludzie. Więc w końcu zdecydowaliśmy się tam pojechać. W pewien pogodny dzień udajemy się w kierunku Brotnja. Do Medziugorja docieramy wieczorem. Jest ciepły październikowy dzień. O szóstej zaczyna się Msza w kościele parafialnym. W wiosce króluje tajemniczy spokój, z kościoła słychać modlitwę. Przyspieszamy kroku i oto jesteśmy pod stropem dużego medziugorskiego kościoła. Kończy się Msza, a wierni dalej klęczą. Jedni w ławkach, inni na kamiennej posadzce. Z ciekawością rozglądamy się po całym kościele i zauważamy, że wśród obecnych jest bardzo wielu młodych ludzi, wielu wysokich i przystojnych chłopców.

    Kończy się Msza św., ale nikt nie wychodzi z kościoła. Przeciwnie, wszyscy dalej klęczą. Potem zaczyna się modlitwa 7 Ojcze nasz, później różaniec. Modlitwę prowadzą dzieci wizjonerzy. Tym razem jest ich dwoje. Najstarsza Vicka i najmłodszy Jakov. Pozostali są w szkole poza Medziugorjem. Do Vicki i do Jakova dołączają w soboty i w niedziele. Modlitwa jest jasna i wyrazista. Czasami wydaje się być niczym szmer górskiego potoku. Przyłączamy się do modlitwy, ale dalej rozglądamy się po całym kościele. Nagle wchodzi większa grupa dziewczynek i chłopców z tornistrami w ręku. Wchodząc przyklękają i przyłączają się do wspólnej modlitwy. Potem powiedzieli nam, że zawsze zatrzymują się tu wieczorem. Ze szkoły prosto do kościoła i potem dopiero do domu. Czynią to z radością i bez przymusu.

    Różaniec nie trwa krótko, a w kościele nikt się nie rusza. Szczególnie oczarowuje nas pobożność chrześcijańskich młodzieńców. Prawdę mówiąc tak skoncentrowanych i pokornych młodych chłopców nie spotykamy w naszych parafiach!

    Po różańcu część wiernych wychodzi z kościoła, a część zostaje na modlitwie przeznaczonej dla ciężko chorych. Przed kościołem najpierw spotykamy się z młodzieńcami, którzy oczarowali nas swoją niekłamaną pobożnością. Bez zbędnych pytań otwierają przed nami swoje serca kipiące miłością do naszej Matki Maryi. Są z różnych stron Hercegowiny. Rozmawiamy z tymi, którzy przyjechali z okolic Mostaru. Mówią, że często są w Medziugorju. Przyciąga ich tu atmosfera modlitwy, a po powrocie towarzyszy im pokój ducha, którym żyją. Opowiadają nam jak oni i ich znajomi, co piątek stosują się do zasad surowego postu. Dobrowolnie i chętnie.

    Żegnamy się z chłopakami i nawiązujemy rozmowę z grupą młodych kobiet i dziewcząt. Niektóre są z Medziugorja, inne z sąsiedniego Czitluka i bardziej oddalonych miejscowości. One również wyprzedzają nasze pytania i opowiadają o swej religijności. Podobnie jak chłopcy tak i dziewczyny najwięcej mówią o modlitwie, o pokoju ducha, o wewnętrznej radości. Jedna z dziewczyn, która niedawno powróciła z Niemiec, z zachwytem daje świadectwo, jak od niedawna może się modlić całymi godzinami w całkowitej koncentracji i jak modlitwa stała się dla niej prawdziwą słodyczą duchową.

    W ten cudowny wieczór przeprowadziliśmy jeszcze kilka podobnych rozmów. Podobne świadectwa, podobny zachwyt.

    Jedno jest w tym wszystkim zastanawiające: ludzie mniej niż można by tego oczekiwać mówią o objawieniach, które mają dzieci i o uzdrowieniach osób chorych (mimo iż mocno w nie wierzą). Przeciwnie, mówią o swej wewnętrznej przemianie, o pojednaniu, przebaczeniu i o tym, o czym wcześniej pisaliśmy. Powoli ludzie rozchodzą się do swoich domów. Śpiewają pieśni Maryjne, najczęściej Maryjo, o Maryjo! i O najmilsza Matko Niebieska.

    Potem idziemy do domu parafialnego, by porozmawiać z dziećmi wizjonerami. Vicka i mały Jakov bez problemu się na to godzą. Już na początku rozmowy zauważamy, że dzieci są bardzo bystre, bardzo otwarte i przede wszystkim zachowują się naturalnie. Vicka mówi bardzo żywo i pewnie, ale się nie narzuca. I zawsze jasno rozróżnia to, o czym jest całkiem przekonana i to, do czego może się przekonać, jak również to, co musi zgadywać. Na pytania odpowiada szybko, zręcznie i konkretnie (a czasami i obrazowo!). A kiedy nie wie co odpowiedzieć, po prostu bez kręcenia mówi „nie wiem”. Nie jest też zarozumiała mimo iż, w pewnym sensie znajduje się w centrum uwagi i codziennie otrzymuje wiele listów z kraju i zza granicy. Co więcej, nie mówi o sobie, że jest dobra, a co dopiero doskonała. Mówi, że próbuje być lepsza i bardziej honorowa jako człowiek i jako osoba wierząca.

    Mały Jakov zachowuje się jak na jego wiek przystało. W czasie, gdy rozmawiamy z Vicką, jak to dziecko przegląda książki w biurze parafialnym, bawi się zakrętkami długopisów, stuka po maszynie do pisania, biega, na chwilę usiądzie i znowu zaczyna zabawę. Dziwne jednak, bo kiedy zadajemy mu poważne pytanie, wtedy i on nagle staje się poważny, zostawia zabawki i poważnie na nie odpowiada.(WIĘCEJ…)

    http://www.centrummedjugorje.pl/PL-H53/swiadectwa.html

  4. apostolat said

    Komunia na klęcząco czy stojąco?

    • apostolat said

      Komentarz godny uwagi:

      „Ja uważam,że powinno się przyjmować Komunię Świętą na kolanach,przyjmujemy samego największego Boga,który się uniża do naszej nędzy.Można się tu powołać tradycję,na Świętych, i na szacunek do samego Jezusa,nie powinniśmy zmieniać czegoś co jest dobre,bo tak się dzieje dzisiaj na mszach,co innego jeśli ktoś jest chory.Wystarczy poczytać w google godne przyjmowanie Komunii Świętej,przykład daje i Papież głowa kościoła i Święci,którzy Hostię także przyjmowali na klęcząco.Także zapraszam do lektury”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: