Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Jesteś tutaj Boża Miłości

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Maj 2013

Ty jesteś Tu.. Jezu. Ja wierzę w Ciebie o mój Panie, ja wierzę w Ciebie Jezu… Ty żyjesz we mnie o mój Panie, Ty żyjesz we mnie Jezu. Ja kocham Cię o mój Panie , ja kocham Cię Jezu. Zostań ze mną o mój Panie, zostań ze mną Jezu. Ty jesteś tu, w moim sercu, Ty jesteś tu Jezu…. Ty jesteś tu w moim sercu Ty jesteś tu Jezu. – PIĘKNA JEST TA PIEŚŃ NA BOŻE CIAŁO! NIECH DZIŚ TE SŁOWA PŁYNĄ Z NASZYCH SERC PODCZAS PROCESJI JEZUSA WOKÓŁ NASZYCH DOMÓW!

Wszystkich pielgrzymów do Medjugorje proszę nauczyć się śpiewać tą pieśń. Będzie to nowa pieśń po polsku po raz pierwszy chyba śpiewana. Ułożyłem odpowiednio zwrotki i wstawiam je poniżej aby ułatwić wam naukę śpiewania tej pieśni.

Jesteś Tu, Jesteś Tu, Jesteś Tu – Jezu.  

Jesteś Tu, Jesteś Tu, Jesteś Tu – Jezu.  

Ja wierzę w Ciebie, o mój Panie,

ja wierzę w Ciebie Jezu.

Ja wierzę w Ciebie, o mój Panie,

ja wierzę w Ciebie Jezu.                    (1 zwrotka 2 razy)

 

Ty żyjesz we mnie, o mój Panie,

Ty żyjesz we mnie, Jezu.

Ja kocham Cię, o mój Panie,

ja kocham Cię, Jezu.

Zostań ze mną, o mój Panie,

zostań ze mną, Jezu.

 

Ty jesteś tu, w moim sercu,

Ty jesteś tu, Jezu.

Ty jesteś tu, w moim sercu

Ty jesteś tu, Jezu.

Reklamy

komentarzy 78 to “Jesteś tutaj Boża Miłości”

  1. Tuptusia said

    Z Wiadomości z Kalwarii Zebrzydowskiej:

    W najbliższy czwartek przypada uroczystość Bożego Ciała.
    Weźmiemy udział w procesjach eucharystycznych.
    Na terenie naszego Sanktuarium o godz. 10.00 odbędzie się procesja przy kościele Grobku Matki Bożej.
    Wspólna procesja kalwaryjskiej parafii i Sanktuarium będzie miała miejsce o godz. 16.00. Rozpocznie się przy kościele parafialnym (w rynku) a zakończy przy Bazylice ok. godz. 19.00.

    Od środy przez całą oktawę w bazylice będą celebrowane uroczyste Nieszpory z procesją eucharystyczną o godz. 18.15.

    W przyszłą niedzielę procesja eucharystyczna na dróżkach kalwaryjskich.
    Rozpoczniemy ją Mszą św. w Wieczerniku o godz. 9.30.
    Stacje ze śpiewanymi Ewangeliami będą tradycyjnie w kaplicach:
    Serca Maryi, Drugiego Upadku, Płaczących Niewiast i św. Rafała.
    Zapraszamy do licznego udziału w tych naszych obchodach Bożego Ciała.
    Prosimy i zachęcamy dzieci do sypania kwiatów, starszych do noszenia feretronów i chorągwi.

    Rozpoczął się XVIII Letni Festiwal Muzyczny w Kalwarii Zebrzydowskiej. Koncerty w naszej bazylice odbywają się w piątki. Bliższe informacje na plakatach.

    http://www.kalwaria.eu/ogloszenia/viii-niedziela-zwykla–uroczystosc-trojcy-sw–26052013_103.html

    Jutro w BOŻE CIAŁO w Bazylice w Kalwarii Zebrzydowskiej – o godz.15.00

    Msza Św. wynagradzająca zniewagi Panu Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie

    • Tuptusia said

      Zaplanujcie już wyjazd na wspaniałe „Nabożeństwa Dróżkowe”

      http://www.kalwaria.eu/aktualnosci/tradycyjne-nabozenstwa-drozkowe-w-2013-r.html

      W czerwcu b.r.

      09 VI niedziela 12.30 Dróżki Pana Jezusa
      16 VI niedziela 12.30 Dróżki Matki Bożej
      23 VI niedziela 12.30 Dróżki za Zmarłych

      • Tuptusia said

        Matka Boża i Pan Jezus czekają na każdego.

        Jeśli kogoś nie stać na zagraniczne pielgrzymki to żaden problem, wystarczy udać się do najbliższego sanktuarium, wspaniale jeśli to może być Kalwaria Zebrzydowska, „…miejsce święte, wybrane…”, tu ziemia jest święta bo omodlona przez wiele pokoleń a jeszcze bardziej bo Pan Jezus i Matka Boża chodzą po dróżkach razem z modlącymi się „pątnikami” …

        „Nie zamykajmy serc
        zbawienia nadszedł czas
        gdy Chrystus puka w drzwi
        może ostatni raz…”

        • Weronika said

          29 maja – św. Urszuli Ledóchowskiej – wielkiej Damy i Polskiej Patriotki – Testament dla Polski
          Posted on Maj 29, 2013

          Polska duma – fragment odczytu matki Urszuli Ledóchowskiej wygłoszonego w 1916 r. w Kopenhadze:

          Można o nas mówić kłamstwa, można nas oczerniać, uciskać, prześladować, ale naród, który wydał tylu wielkich i sławnych bohaterów, i – co muszę szczególnie podkreślić – bezinteresownych bohaterów, jak to czynił naród polski na przekór cierpieniom, urągowiskom i niewoli, ten naród powinien po wsze czasy zachować prawo do nazywania go wielkim i szlachetnym.

          Apelowała ona do rodaków:

          Kresy trzeba ratować!. Proszę nie obawiać się, że wkroczę w dziedzinę polityki. Nie, to mnie nie obchodzi. Nasza polityka – to miłość Boga, to miłość Ojczyzny. I dla tej polityki miłości gotowe jesteśmy poświęcić i siły, i czas, i życie.

          Testament matki Urszuli

          Kochajcie coraz goręcej Boskie Serce Jezusa, a to – przez Niepokalane Serce Maryi.

    • Z okazji święta Bożego Ciała polecam filmik o jedynym zatwierdzonym i uznanym przez Watykan cudzie Eucharystycznym w Polsce.

    • Marti said

      Najnowsze Orędzie MBM

      Moja szczerze umiłowana córko, wkrótce Moi umiłowani wyznawcy na całym świecie odczują Moją Obecność, ponieważ dam się poznać w ich sercach w taki sposób, jakiego wcześniej nie doświadczyli. Oto jak przygotuję chrześcijan do walki w Moje Imię, aby ratować wszystkie dusze.
      Moi chrześcijańscy żołnierze będą stanowili największą Armię przeciwko antychrystowi. Dotyczy to tych wszystkich, którzy Mnie znają i którzy pozostają wierni Mojej Świętej Doktrynie zawartej w Najświętszej Biblii. Odnosi się to również do tych, którzy praktykują swoją wiarę, do tych, którzy wierzą we Mnie, lecz którzy nie przychodzą do Mnie i do tych wszystkich, którzy pozostają wierni Prawdzie. Będziecie zbierać się w każdym zakątku świata i chociaż dołączycie do Mojej Armii Reszty mówiąc w wielu językach, zjednoczycie się jako jedno we Mnie.
      Ci, którzy idą za tymi Orędziami będą stanowili jądro z którego wyrosną pędy, a następnie gałęzie Mojej Armii Reszty na całym świecie. Każdy kraj zostanie dotknięty przez Mojego Ducha Świętego dzięki Księdze Prawdy.
      Księga Prawdy zjednoczy was, kiedy wasza wiara będzie poddawana próbie. Kiedy ingeruje się w wierność wobec Mnie i kiedy Ja Jestem wyrzucany z waszych kościołów, deptany, a wreszcie zabrany z widoku – będziecie wzrastać i utrzymywać Moje Słowo przy życiu. Płomień Ducha Świętego będzie was prowadził na każdym kroku drogi. Poczujecie siłę i odwagę, która zaskoczy nawet najpotulniejszych spośród was. Słabi staną się silni – bojaźliwi się staną się odważni, a uciśnieni będą maszerować naprzód, jako wojownicy Prawdy. I przez cały ten czas, gdy Moja Armia Reszty będzie rosnąć w miliony, wiele przeszkód będzie się pojawiało przed nimi.
      Ich udziałem będą obelgi, oskarżenia o herezję, kłamstwa, gniew i nienawiść. Zamieszanie będzie widoczne wszędzie wśród oszczerców, których argumentacja będzie usiana nieścisłościami, sprzecznościami i niezrozumiałymi wywodami. Wpływ szatana zawsze wywołuje dezorientację, bałagan, nielogiczną choć przebiegłą argumentację i zawsze łączy się z nienawiścią wobec dzieci Bożych. Ci, którzy są pobłogosławieni Światłem Boga i Światłem Prawdy będą przyciągać straszne i nienawistne ataki. Ponieważ tam, gdzie Ja Jestem Obecny, możecie być pewni, że prześladowanie tych, którzy głoszą Moje Święte Słowo, będzie wielkie. Im bardziej prześladowana jest jakaś Misja Boża, tym bardziej możecie być pewni tego, że Szatan jest wściekły.
      Kiedy będziecie cierpieli, a będziecie, z powodu okazywanej wam nienawiści, gdy bierzecie Mój Krzyż, aby iść za Mną, tym bardziej bestia będzie się denerwował i tym więcej będzie działał przez dusze splamione grzechem pychy, aby was zniszczyć. Musicie ignorować te ataki. Pozostańcie w pokoju, bo gdy one będą narastać z intensywną nienawiścią wobec was, to będziecie mieli pewność, że jesteście w prawdziwej jedności ze Mną, waszym Jezusem.
      Idźcie w miłości i pokoju i wiedzcie, że mieszkam w waszych sercach.
      Wasz Jezus

      • Weronika said

        Poczujecie siłę i odwagę, która zaskoczy nawet najpotulniejszych spośród was. Słabi staną się silni – bojaźliwi staną się odważni, a uciśnieni będą maszerować naprzód, jako wojownicy Prawdy.

        Kiedy będziecie cierpieli, a będziecie, z powodu okazywanej wam nienawiści, gdy bierzecie Mój Krzyż, aby iść za Mną, tym bardziej bestia będzie się denerwowac i tym więcej będzie działała przez dusze splamione grzechem pychy, aby was zniszczyć. Musicie ignorować te ataki.

  2. wiesia said

    0 Eucharystii i Komunii Świętej

    Miało to miejsce podczas wielkiej odprawy w ostatnich dniach lipca 1983 r. Oczami ducha widziałam, jak kapłani kroczyli przez kościół do Tabernakulum. Każdy z nich brał puszkę z Przenajświętszą Eucharystią i przed każdym z nich stanął Pan Jezus, w zakrwawionej szacie, w koronie cierniowej, z krzyżem olbrzymim na ramionach. W czasie udzielania Komunii świętej, tam, gdzie nie było nikogo, kto by trzymał patenę w czasie podawania Boskiego Ciała wiernym, stawał zapłakany Anioł Boży i czynił wymienioną powinność, aby na ziemię nie upadły maleńkie odłamki Najświętszego Sakramentu. Pan Jezus, idąc przed kapłanem, padał pod krzyżem tam, gdzie nie było pomocnika. Natomiast tam, gdzie był z pateną ministrant lub ktoś z pomagających kapłanowi – Pan Jezus błogosławił kapłana, wspomagającego i tych, którzy przyjmowali Ciało Chrystusa. Ile udzielono w sposób należyty, z wielkim szacunkiem Eucharystii świętej – tyle było błogosławieństw, a Oblicze Pana Jezusa stawało się pogodne.

    Wdziałam też, przed Tabernakulum, dużo Aniołów i Świętych. Między innymi poznałam świętego Stanisława Kostkę, Ojca Maksymiliana Kolbe, świętą Teresę. Wszyscy klęczeli z głowami pochylonymi do ziemi, bez przerwy adorowali Pana Jezusa, kłaniając się nisko, a ręce wznosili ku górze. To było bardzo piękne, a ja płakałam z radości.

    Matka Najświętsza powiedziała: Jezus Eucharystyczny jest zawsze ten sam Bóg, jest Synem Boga Wiecznie Żywego. Zapisz i przekaż: Najświętsza Eucharystia to Wieczny Bóg-Człowiek. Sposób przyjmowania Jej do serc wiernych, nie może być nowoczesny, bo to sposób pogański. Bóg nie może być modyfikowany, forma przyjmowania Chrystusa Pana musi pozostać taka, jaka była ustalona przed wiekami – z największym szacunkiem

    Widziałaś, Aniołowie Boży płaczą z boleści zadanej Chrystusowi. Sam Chrystus kroczył przed kapłanem a tam, gdzie nie było usługującego, widziałaś, usługiwał Anioł Boży. Widziałaś też, jak drobne cząsteczki Najświętszego Ciała Chrystusa Pana kruszyły się i spadały na ziemię. To, co widziałaś, uczyniła zawzięta pycha złych duchów, to ich podszept, by tak była udzielana Komunia Święta, by Moi ukochani synowie, zapaleni gorliwością w służbie bliźniemu, zapominali o godności świętej Eucharystii. Ja nie mam żalu do Moich ukochanych synów, bo widziałaś ich serca gorące i ofiarne, ale mam żal do dyrektyw, które zezwalają na udzielanie Komunii świętej, bez tego należytego zabezpieczenia. Takie sytuacje są przyczyną wielkiego cierpienia Chrystusa Pana.

    Komunia święta jest centrum Ofiary Niekrwawej. jest złączeniem duszy z Bogiem. Po przeistoczeniu chleba w Najchwalebniejsze Ciało i wina w Najświętszą Krew Zbawiciela Świata, Komunia Święta jest Ucztą Najchwalebniejszą, Najświętszą Ucztą Eucharystyczną, w której bierze udział Trójca Przenajświętsza, Archaniołowie i Aniołowie, wszyscy Święci. To Ona jest dla każdej duszy momentem zjednoczenia z Najświętszym Bogiem, który ogniem miłości swego Serca spopiela wszystkie grzechy duszy. Ta chwila sprawia, że Niebiosa uginają się w uwielbieniu. Napisz, więc o tym, co ci powiedziałam, bo na Sądzie Bożym będziesz za to odpowiadała.

    Wiem, że w obecnym czasie wkradają się błędy do liturgii, do form, które od wieków są ustalone, święte, czyste, nie potrzebujące poprawek. Msza święta, Komunia święta. Liturgia święta, nie muszą być modyfikowane. Ale dziś jest era złego ducha. Mój Kościół święty musi być szczególnie wyczulony na te przykre sprawy, tak, aby zły duch nie miał dostępu i mocy działania w Domu, który jest zbudowany Krwią, Ranami i Miłością Syna Bożego. Amen

    Słowa Pana Jezusa

    Miłość Moja do dusz ludzkich uczyniła Mnie wiecznym więźniem, wyczekującym w Tabernakulum na wasze dusze. O, gdybyście zrozumieli Moją wielką Miłość, zrozumielibyście to, że Krew Moja i Ciało Najświętsze łączy was ze Mną, Jezusem Chrystusem i stalibyście się ubogaceni w wiele łask, ożyłoby w was życie Boże, które Ja daję każdemu, kto Mnie z wiarą przyjmuje. Ogień Mojej Miłości rozpaliłby w was miłość do Trójcy Przenajświętszej, czyny wasze i postępowanie stałoby się pełne światła i dobra, zło i złe postępowanie, nie znalazłyby miejsca w duszach waszych. Ja zawsze spełniam Obietnicę, którą dałem w ogromie miłości w czasie Ostatniej Wieczerzy, Ja kładę Siebie w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, daję się wam wszystkim pod postaciami kawałeczka Chleba, który już nie jest chlebem, ale po Przeistoczeniu jest Moim Ciałem Najświętszym i to jest Moja Miłość Najświętsza ku wam, dusze ludzkie. W zamian za Moją Miłość, pragnę waszej poprawy życia, byście nie wchodzili w grzechy, co przyobiecaliście Mi na Spowiedzi świętej. Odrzućcie od siebie zło, Ja wszystkie winy i grzechy odpuszczam duszom czyniącym pokutę. Ja jestem zawsze w swojej miłości konsekwentny. Zstąpiłem z Nieba na ziemię przez miłość nieograniczoną. Dałem wam poznać Najświętsze Imię Boga, a które było u Boga w wielkim, świętym, niewypowiedzianym poszanowaniu. Najświętszy Bóg słysząc, gdy wam oznajmiłem, że jest Ojcem waszym – rozradował się rozradowaniem Wielkim. Żaden z proroków nie oznajmił wam tego, bo nikt nie był Synem Bożym, tylko Ja, bo nikt siebie nie położył za was, tylko Ja, na Ołtarz Ofiarny, bo nikt nie płonął miłością tak wielką, jak Ja płonę do dusz Moich umiłowanych.

    • wiesia said

      http://www.apostol.republika.pl/index.html

    • kasia said

      piękne,aż mi łzy poszły.To prawda ,że Najświętszy Sakrament teraz potaniał,ale niech choć Ci ,którzy wiedzą kogo maja przed soba robią wszystko aby nie smucić Pana Jezusa.Módlmy sie i przepraszajmy .

      • wiesia said

        Kasiu,ja również uważam,że powinniśmy bardzo mocno wynagradzać Panu Jezusowi zniewagi,jakie w zastraszającym tempie teraz rosną.Wystarczy popatrzeć na naszą nienawiść do bliznich i nasze układanie się z przeciwnikiem.Przecież Pan Jezus powiedział,jak mamy się zachowywać.Nasz Bóg nie układał się z szatanem tu na ziemi.I my mamy tak,jak On postępować,miłować wszystkich,ale nie spać i być czujnym,modlić się za zle wykonujących swoje powinności,bo nic poza tym nie możemy ofiarować błądzącym.A modlitwa wstawiennicza w Ich intencjach jest najważniejsza,bo bezpośrednio jest zanoszona do Tronu Boga.Wszyscy błądzimy i wszyscy musimy się pilnować,a modlitwa nie pozwala nam schodzić na złe drogi,to jest właśnie to czuwanie,o którym mówił Pan Jezus uczniom.Ktoś,jak zbacza z drogi,to znaczy,że się: nie modli,mało modli albo zle,czyli bezmyślnie modli.

    • MariuszInfo said

      Kasiu i Wiesiu, zgadzam się z Waszym zdaniem w pełni. Dodam tylko, że bardzo podoba mi się uzasadnienie Wiesi.

      Szczęść Boże!

    • MM said

      Bóg zapłać Wiesiu!!!To jest przepiękne !!!

    • Dar said

      Kto otrzymał te piękne orędzia o Eucharystii i Komunii św., bo nie ma podpisu…

  3. młody said

    http://www.fronda.pl/a/abp-michalik-potrzebny-kompromis-polityczny-w-sprawie-in-vitro,28470.html

    • jamek said

      „Niech wasza mowa będzie: tak, tak i nie, nie. Nic więcej. Wszystko, co ponadto mówicie, podpowiada wam Zły, ażeby potem wyśmiać się z was, bo – nie mogąc wszystkiego zapamiętać – kłamiecie, zostajecie wyszydzeni i uznani za krętaczy. Szczerości, dzieci! W słowie i w modlitwie.”

    • młody said

      Jeśli chodzi o ludzkie życie a więc o in vitro to dla katolika nie mowy o żadnym kompromisie.Nie zdziwie się jak przedstawiciele naszego Kościoła zgodzą się na in vitro wtedy gdy bedzie zagwarantowane ustawą bezpieczeństwo zarodków oraz godne ich przechowywanie.Chyba zapomnieli że sama metoda in vitro jest zła bo człowiek nie moze bawić sie w Pana Boga i stwarzać „sztucznego” człowieka.To jest niegodziwa metoda rozrodu obrzydliwa w oczach Pana Boga!Kto ją popiera sam wyklucza się z łona Koscioła rzymsko-katolickiego hierarchowie również.

      • bozena2 said

        Nie ma mowy o kompromisie, jeden kompromis pociąga następny.Cały czas hierarchowie nie chcą widzieć ,co się dzieje w kraju , tym pobłażają, nie opowiadają się zdecydowanie przeciw złu w każdej postaci, powinni cały czas publikował stanowiska w sprawie , np. w sprawie zamachu, w sprawie aborcji, w sprawie wychowania seksualnego dzieci, skracania i zniekształcania lekcji historii, wyprzedaży majątku, itp..

        • młody said

          Jeżeli polska hierarchia kościelna będzie się stawała coraz bardziej otwarta i tolerancyjna dla tego świata(co niestety jest przepowiedziane przez wizjonerów uznanych przez Kościół)to będą lawinowo występować nie tylko listowne czy telefoniczne ale tez publiczne masowe protesty wiernych świeckich przeciwko hierarchii kościelnej.Sam na taki protest się wybiorę z tarnsparentami.Trzeba będzie zrobić porządek z wewnętrznymi wrogami Kościoła.Będę wtedy namawiał ludzi do wierności Kościołowi tradycjonalistycznemu oraz wypowiedzenia posłuszeństwa złej części kleru.

    • Józef Piotr said

      I tak będą się KOMPROMISOWAĆ az rozniosą cały Kościół. Przewrotnicy.

      Czy można zawierać kompromisy z Diabłem ?
      Czy jajko może być trochę świerze ?

    • bozena2 said

      http://niezalezna.pl/41824-premier-przeciwko-kosciolowi#comment-1548746
      Odnosząc się do słów przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski o potrzebie porozumienia ws. sytuacji politycznej wokół in vitro Donald Tusk oświadczył, że „kwestia in vitro nie będzie przedmiotem negocjacji”.

      – W sprawie in vitro też trzeba szukać jakiegoś porozumienia w obecnej sytuacji politycznej. Ten stan obecny jest nieuczciwy. Dzisiaj mamy przecież najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego. Wszystko w tej dziedzinie wolno. Mamy bezprawie, które jest zalegalizowane – mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Józef Michalik.

      Odnosząc się do tych słów na konferencji prasowej premier Donald Tusk stanowczo zapowiedział, że nie wyobraża sobie żadnych negocjacji w kwestii in vitro.

      – Jeśli głos arcybiskupa jest głosem w stronę: usiądźmy spokojnie i porozmawiajmy, jak uczynić metodę in vitro powszechnie dostępną, niezależnie od możliwości finansowych, cywilizowaną, etyczną, to o niczym innym przecież nie rozmawiamy. Ja jestem na to jak najbardziej otwarty. Ale na pewno nie mogą to być negocjacje polityczne (…) Trudno mi sobie wyobrazić, żeby kwestia in vitro była przedmiotem negocjacji pomiędzy instytucjami tak, żeby każda z nich miała jakiś swój kawałek satysfakcji – oświadczył Tusk.

      Tusk podkreślił, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami od lipca rusza rządowy program, w ramach którego in vitro będzie refundowane. Z programu ma skorzystać w ciągu trzech lat ok. 15 tys. par. Aby w nim uczestniczyć, nie trzeba nawet być małżeństwem, nie określono bowiem statusu prawnego pary, która może wziąć udział w programie.

  4. wiesia said

    Wklejam dla tych,co jeszcze nie czytali lub mało wiedzą o objawieniach Pięknej Pani w La Salette.Gorąco polecam,mają one zwiącek z czasami ostatecznymi: http://www.zaufaj.com/sekret-z-la-salette.html

    • wiesia said

      Posłowie
      „Wielka Nowina”, którą głosiła Melania, była surowa i Melania musiała podzielić los wszystkich proroków: udawano głuchego, chciano być pozostawionym w spokoju, prześladowano ją, wyzywano ją od zwiastunów nieszczęścia. Jej przeciwnicy utrzymywali, że nowina, którą w 1851 r. na rozkaz Kościoła kazała przekazać Ojcu Świętemu, nie była rzekomo identyczna z tą, którą opublikowała w 1879 r. na rozkaz biskupa Zoli. Idzie tu o centralny sam fakt „Wielkiej Nowiny” i dlatego podkreślmy jeszcze raz: Melania wielokrotnie zaprzeczała temu. Te oświadczenia powierniczki Matki Bożej, która jako taka została uznana i wzięta poważnie przez Stolicę Świętą, nie mogą być poddawane w wątpliwość.
      Melania miała mimo wszystko satysfakcję, że następca Piusa IX, papież Leon XIII, okazał pełne zrozumienie dla jej misji i dodawał jej otuchy; poza tym cieszyła się protekcją trzech biskupów włoskich: monsiniora Petagni, monsiniora Zoli i monsiniora Ceechini’ego; natomiast ze strony następców w urzędzie biskupa Grenoble i ze strony dużej części kleru francuskiego napotykała na lodowate odrzucenie; akceptowano tylko pierwszą część Tajemnicy, natomiast o właściwej „Wielkiej Nowinie”, o „Tajemnicy z La Salette” nie chciano nic słyszeć. „Wielka Nowina” ukazała się odtąd w wielu krajach i językach i wielu nakładach.
      Melania Calvat była ukrytą świętą; ze względu na tę nowinę wiele cierpiała i pod koniec życia otrzymała nawet stygmaty. A więc Bóg samemu uwierzytelnił ją na jej ciele pieczęcią Swych Ran. Ten rodzaj uwierzytelnienia, który może pochodzić tylko od Palca Bożego, przewyższa wszelki inny rodzaj uwierzytelnienia. (3)

      • wiesia said

        dla jasności..,to jest wklejone.Posłowie jest na dole tej strony.Piszę to do tych,którym nie chce się pojechać myszą w dół.

  5. Weronika said

    Najpierw przyjdą do Mnie ci z kościołów chrześcijańskich. Potem, z czasem, Żydzi zawrócą i ostatecznie Mnie zaakceptują

    poniedziałek, 20 maja 2013, godz. 22.52

    Moja wielce umiłowana córko, gdy ta Misja powiększa się, Moje Słowo będzie wypowiadane w wielu językach. Moje Orędzia, przekazywane tobie obecnie, rozpalą Moje Święte Słowo zawarte w Nowym Testamencie. Orędzia Moje przypomną światu Słowo Boże, które mieści się w Najświętszej Biblii.

    Ja nie piszę na nowo Słowa, Ja po prostu przypominam wam, co ono dzisiaj oznacza. Ja także przemawiam do świata, aby przygotować dusze na Moje Drugie Przyjście, gdyż Ja nie chcę, aby one zostały zatracone. Z wielką miłością i radością patrzę, jak Moi wierni wyznawcy akceptują Mnie takim, jakim Ja Jestem. Ci, którzy natychmiast wiedzieli, że to Ja, Jezus Chrystus, jest Tym, Który mówi do nich poprzez te Orędzia, są pobłogosławieni. To ci, którzy nigdy nie zwątpili. Potrafią oni odczuwać Moją Obecność. Moje Słowo przeszyło ich serca jak miecz. Duch Mój dotknął ich dusz. Oni wiedzieli. Rozpoznali Mnie i jakże oni za to cierpią.

    Wy, Moje najdroższe dzieci, wiecie, że gdy odpowiedzieliście na Moje Wezwanie, to Ja obdarzyłem was szczególnym Darem – błogosławieństwem, które pomoże wam wytrwać na tej ścieżce do życia wiecznego. Potrzebujecie tych darów, ponieważ będziecie stanowić kręgosłup Mojej Reszty armii i będziecie wieść innych, którzy ostatecznie za wami podążą.

    Wielu ludzi, ze wszystkich narodów, będzie za wami podążać, kiedy nie będą mieli się gdzie zwrócić, by móc dzielić się Moim Nauczaniem. Wszyscy ci wierni Mnie, Jezusowi Chrystusowi, otrzymają nowe Dary, aby im dopomóc zjednoczyć się dookoła świata w jedności ze Mną. Najpierw przyjdą do Mnie ci z kościołów chrześcijańskich. Potem, z czasem, Żydzi zawrócą i ostatecznie Mnie zaakceptują. Wszystkie inne religie uświadomią sobie Prawdę Mojego Nauczania i oni także za Mną podążą. Ale nie wszyscy z nich przyjmą Prawdę, nawet jak będzie Ona zaprezentowana im wprost przed ich oczyma.

    Są także niewierzący, a wielu z nich jest dobrymi ludźmi. Wykorzystują oni ludzki rozum, aby wymyślać wszystkie powody ku temu, dlaczego Bóg nie Istnieje. Pomimo to oni, łącznie z wieloma im podobnymi chrześcijanami, którzy są letni w wierze – przybiegną do Mnie pierwsi. Serca ich zostaną odemknięte, a ponieważ ujrzą oni wyłącznie świadectwo, które Ja przynoszę, będą wiedzieć, że to Ja ich Wzywam. Nie będą się oni Mnie opierać, tak jak te uparte dusze, które myślą, że więcej wiedzą – o Mojej uczynionej obietnicy, by powrócić i przedstawić Ostateczne Przymierze – niż Ja.

    Każde zadanie, jakie wam dam, doprowadzi do tego, że coraz to więcej i więcej narodów podejmie Mój Krzyż, aby utworzyć ścieżkę wiodącą ku Mnie. Nigdy się nie wahajcie, aby kroczyć u Mojego boku, gdy Ja was Wzywam, ponieważ kiedy odpowiadacie na Moje Wezwanie, to niszczycie moc zła. Zło może stać się przyczyną waszego bólu, ale kiedy pozwolicie, abym was Ja prowadził, to możecie pokonać każdą przeszkodę na waszej drodze.

    Kocham was i prowadzę, tak samo jak i chronię Moje grupy modlitewne dookoła świata.

    Wasz Jezus

    • Marti said

      Marie-Julie Jahenny, mistyczka i stygmatyczka urodziła się 12 lutego 1850, w małej wiosce w Bretanii (w zachodniej Francji), zwanej Blain. Najstarsza z pięciorga dzieci, była wychowywana przez swoich prostych, dobrych rodziców w żywej wierze, z której znani są Bretończycy. Nasz Pan uprzywilejował ją wieloma łaskami od czasu jej Pierwszej Komunii Świętej. Wstąpiła do Trzeciego Zakonu Franciszkanów w wieku lat dwudziestu kilku.

      Mając lat dwadzieścia trzy, w roku 1873, otrzymała dar stygmatów. Odtąd już aż do śmierci w 1941 nosiła na swoim ciele pięć ran Chrystusa Pana, były one bardziej widoczne niż u innych stygmatyków w historii Kościoła. Oprócz pięciu ran, Marie-Julie cierpiała rany zadane przez koronę cierniową na Głowie Naszego Pana oraz rany zadane przez Krzyż na barku, rany Jego biczowania, rany spowodowane przez liny, którymi był związany, jak również inne rany o charakterze mistycznym.

      Odtąd, Marie-Julie żyła życiem cierpienia, jako dusza ofiarna w małym domku w wiosce La Fraudais, niedaleko Blain. Spełniała tym samym pragnienie Naszego Pana czynienia zadośćuczynienia za grzechy Francji i świata. Była uprzywilejowana częstymi wizjami Pana Jezusa i Matki Bożej, darem wizji proroczych. Prawda o ostrzeżeniach z Nieba, których była pokornym posłańcem, została potwierdzona przez jej charakterystyczną prostotę i uczciwość, jej wzorowe posłuszeństwo wobec kierowników duchowych i biskupa.

      Z niezawodną dokładnością przepowiedziała dwie wojny światowe, wybór papieża Piusa X, różne prześladowania Kościoła, kary, i los odstępstwa od wiary przez Francję. Jej ostrzeżenia odnośnie czasów ostatecznych powinny być czytane przez wszystkich, „którzy mają uszy”.

      Marie-Julie była cudem dla wielu naukowców, którzy badali ją nieustannie, pogardą dla niewierzących i dumnych, podziwiana przez jej wieloletniego przyjaciela, Monsignore Fourier, biskupa Nantes. Zmarła 4 marca 1941.

      Ślepa, głucha, niema i sparaliżowana, w ostatnich pięciu latach swojego życia żyła przyjmując wyłącznie Najświętszy Sakrament. Miała wspaniały dar rozpoznawania Chleba Eucharystycznego od zwykłego chleba, obiektów, które zostały poświęcone i tych, które nie były, relikwii – umiała powiedzieć, skąd one pochodzą, rozumiała hymny i modlitwy liturgiczne w wielu językach. Podczas ekstaz była całkowicie niewrażliwa na ból i intensywne światło. Niektórym z tych ekstaz towarzyszyła lewitacja, w tym momencie była niezwykle lekka.

      c.d.n.

      • Marti said

        Marie-Julie Jahenny – proroctwa…

        Od tłum. Znalazłam na Internecie dwa tłumaczenia z j. francuskiego fragmentów książki Markizy de la Franquerie,

        Marie-Julie Jahenny: Bretońska stygmatyczka, za podstawę przyjęłam wersję na: http://ourlady3.tripod.com/marie_julie.htm , ale wspomagałam się również wersją z: http://www.aculink.net/~catholic/saints.htm Mogą być nieścisłości w moim tłumaczeniu, bo jest ono dokonywane z drugiego języka na trzeci. Na http://www.sacramentals.com/marie-julie.htm podana jest informacja o możliwości nabycia dwóch książek o proroctwach Marie-Julie Jahenny w j. ang. Jedną z nich jest w/w książka Markizy de la Franqueire, drugą ksiązka ks. Pierre Roberdel, Proroctwa z La Fraudais.

        Marie-Julie miała wizję dialogu między Naszym Panem i Lucyferem, ten ostatni powiedział:
        „Będę atakować Kościół. Ja obalę Krzyż, będę dziesiątkować ludzi, złożę wielką słabość Wiary w sercach. Będzie również OGROMNE ZAPARCIE SIĘ RELIGII. Przez jakiś czas będę MISTRZEM wszystkich rzeczy, wszystko będzie pod MOJĄ KONTROLĄ, nawet Twój Kościół i wszyscy Twoi ludzie. ”

        „Święty Michał mówi, że szatan będzie przez jakiś czas w posiadaniu wszystkiego i że będzie całkowicie panował nad wszystkim;… Że wszelkie dobro, wiara, religia zostaną pochowane w grobie, szatan i jego ludzie będą triumfowali z radością, ale po tym triumfie z kolei Pan zbierze Swoich ludzi, ZAPANUJE i BĘDZIE TRIUMFOWAŁ NAD ZŁEM i PODNIESIE z grobu umarły Kościół, upadły Krzyż… ”

        Marie-Julie zobaczyła, że ​​”nie pozostanie wszelki ślad Najświętszej Ofiary, ani śladu wiary. DEZORIENTACJA będzie wszędzie …”

        „Wszystkie prace zatwierdzone przez nieomylny Kościół przestaną istnieć, takie, jak są dzisiaj przez jakiś czas. W tej bolesnej zagładzie, wspaniałe znaki objawią się na ziemi. To z powodu niegodziwości ludzi, Kościół Święty będzie w ciemnościach, Pan ześle również ciemności, które powstrzymają złych przed poszukiwaniem zła… ”

        Marie-Julie Jahenny (czerwiec 1881). „W swoim [kapłanów] odstępstwie będą łamać przysięgi. Księga Życia zawiera listę nazwisk, które „rozdzierają serce”.

        „Ze względu na niewielki szacunek dla Bożych apostołów, stado [wierni] wychowywani są niedbale i przestaje się przestrzegać przepisów. Kapłan sam jest odpowiedzialny za brak szacunku, bo w wystarczający sposób nie szanuje swojej świętej posługi, oraz miejsca, jakie zajmuje spełniając święte czynności. Stado idzie w ślady swoich kapłanów i to jest wielka tragedia.”

        „Duchowni będą surowo karani ze względu na swoją niepojętą lekkomyślność i wielkie tchórzostwo, które są niezgodne z ich funkcjami.”
        „Straszna kara czeka tych, którzy każdego ranka wznoszą się po schodach Najświętszej Ofiary”.

        – „Ja nie przyszedłem na wasze ołtarze żeby być torturowanym. Ja cierpię stokroć więcej od takich serc niż od jakichkolwiek innych. Ja odpuszczam wam ciężkie grzechy, Moje dzieci, ale nie mogę udzielić żadnego przebaczenia takim kapłanom. ”
        Marie-Julie Jahenny mówi, że „ci, którzy mają pieczę nad stadem (wiernymi), będą odpowiedzialni za kryzys, który nadchodzi. Wydaje się, że komunizm nie odniósłby zwycięstwa, jeśliby Kościół pozostał wierny. Marie-Julie wspomina o wzrastającej wolności, z jakiej korzystają księża i ​​biskupi, i jak bardzo zły zrobią z tego pożytek.
        Wspomina papieża, który w ostatniej chwili zrewiduje swoją politykę i skieruje uroczysty apel do duchowieństwa.
        Ale nie znajdzie posłuszeństwa, wręcz przeciwnie, zgromadzenie biskupów będzie żądało jeszcze większej swobody, oświadczając, że nie będą już słuchać papieża.

        Marie-Julie powiedziała również, że nastąpi wybuch Czerwonej Rewolucji. Mówi o „strasznej religii”, która ma zastąpić wiarę katolicką, i widzi „wielu, wielu biskupów” przystępujących do tej „świętokradczej, niesławnej religii”.

        Następnie przytoczone są proroctwa Marie-Julie dotyczące nowej liturgii.

        W dniu 27 listopada 1902 r. (przyp.: 72-ga rocznica Objawienia Cudownego Medalika – 27 listopada 1830) oraz w dniu 10 maja 1904 roku, Nasz Pan ostrzegał o nowej liturgii, która pewnego dnia zostanie zainstalowana:

        „Ja daję wam ostrzeżenie. Uczniowie, którzy nie są od Mojej Ewangelii ciężko teraz pracują, aby przepracować według swoich pomysłów i pod wpływem wroga dusz, Mszę św., zawierającą słowa, które są wstrętne w Moich oczach. ”

        „Gdy ta fatalna godzina nadejdzie, gdy wiara Moich kapłanów zostanie wystawiona na próbę, to będą te teksty, które będą stosowane w tym drugim okresie. ”

        Pierwszy okres jest tym jedynym Mojego Kapłaństwa istniejącego od Moich czasów. Drugi jest tym prześladowań, gdy przeciwnicy Wiary i Świętej Religii wymuszą swoje formuły w księdze drugiego celebrowania. Te niesławne duchy to są ci, którzy Mnie ukrzyżowali i oczekują królestwa nowego mesjasza.”

        Wielu moich świętych księży odmówi [stosowania] tej księgi, zapieczętowanej słowami otchłani. Niestety, pośród nich będą i ci, którzy ją zaakceptują. ”

        W dniu 10 maja 1904 r., Matka Boża opisuje nowe duchowieństwa i jego liturgię:
        „Nie zatrzymają się oni na tej drodze nienawiści i świętokradztwa. Pójdą dalej aż do kompromisu ze wszystkim na raz, za jednym uderzeniem: Kościoła Świętego, duchowieństwa, i Wiary Moich dzieci.”
        Matka Boża zapowiada „rozpędzenie duszpasterzy” przez sam Kościół, duszpasterzy prawdziwych, którzy zostaną zastąpieni przez innych, uformowanych przez piekło „. … Nowych głosicieli nowych sakramentów, nowych kościołów, nowych chrztów, nowych stowarzyszeń.”

        Niezwykłe proroctwo, które przedstawia nam męczeństwo Papieża.
        7 lipca 1880 Jezus powiedział Marie – Julie: „Kościół zostanie pozbawiony najwyższego wodza, który wtedy będzie kierował (…) Wódz Kościoła będzie skandalicznie obrażany „.
        W ekstazie 04 listopada 1880 Marie – Julie opisuje nam męczeństwo papieża: „Głos Kościoła, jako zawoalowane westchnienie, przychodzi do mojej duszy powodując łamanie się drzwi mojej duszy echem dźwięku jego umierającego głosu. Papież rozpoczyna agonalną mowę do swego ludu, do dzieci, których jest on ojcem. Jest to miecz dla mojej duszy … Widzę odlatujące białe ptaki, trzymające w dziobie jego krew i strzępy jego ciała. Widzę rękę Piotra złamaną przez gwóźdź, taki jak ten BOGA. Widzę jego ceremonialny ubiór cały w strzępach, ubiór który był suknią jego godności, aby ukazać BOGA na ołtarzu. Ja widzę to wszystko w mojej duszy. Oh! Jak ja cierpię!”…

        29 września 1878 Święty Michał powiedział Marie – Julie: „Burza nigdy, nigdy nie była tak silna wobec innego Papieża. On już jest męczennikiem przed poddaniem go męczeństwu, cierpi nim nadejdzie godzina. Ale on ofiarowuje swoją osobę i krew swoich żył za wszystkich swych oprawców, i za tych, którzy nastają na jego życie. Tak wiele wygnania musi wycierpieć!”

        Wróćmy do dopełnieniem portretu, który daje ​​Jezus o Swoim Wikariuszu w dniu 9 marca 1878: „Ten drogi i godny reprezentant wejdzie w nowy sojusz, aby utrzymać Mój święty Kościoła w [czasach] silnego sztormu. Ból, tortury, pogarda. Otrzyma wszystko … aż do oplucia. Jeden z nich [prześladowców] dojdzie tak daleko, że będzie nawoływał do ukamienowania Pierwszego Rzymu. Inny powie mu: wyprzyj się swojej wiary, daj nam wolność. Ale jego wiara będzie silna i stała.

        To Ja dam wam tego papieża. Módl się za niego, bo musi zobaczyć swoimi własnymi oczami zaciekłość rewolucji. Jego ręka aż do śmierci będzie trzymała Krzyża i Go nie wypuści!”
        Gdy nadejdzie czas jego egzekucji: „Ja będę z nim aż do końca, aby przyjąć jego ofiarę!”

        W ekstazie z dnia 11 stycznia 1881 czytamy: „Nie będziecie już więcej mieli miejsc na chórze, więcej szopek, wkrótce również żyjących kościołów. Kościół już nie będzie miał głosu, który dzisiaj znowu mówi wysokim głosem. Łącznik Wiary [( the tie of the Faith) takie jest teologiczne określenie Marii – Julii dla papieża …] będzie wkrótce pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce przepełnione cierpieniem żyć będzie, że tak powiem, bardziej w jego osobie; będzie ofiarowywało wszystko za swoje dzieci, swoje stado i swój nieomylny Kościół.”

        Mówi o Papieżu [prześladowanym]: „U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i jest w nim zamknięty stary człowiek o białych włosach. Jego rysy twarzy są wspaniałe. Niesie on krzyż na piersi; Dobry zbliża się do niego, stary człowiek pada na twarz a Jezus całuje go: ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świętego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból … Osusz swoje łzy. Przez długi czas niesiesz Krzyż, ale Ja wkrótce zwrócę wszystkie twoje wspaniałe prawa, i twoją wolność’ … Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do niego: ‘dla twojej siły i twojej pociechy.’”

        Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, „który będzie musiał wiele wycierpieć”.

        Marii-Julie miała nawet na swojej klatce piersiowej wytatuowany stygmat: „Wyzwolenie Ojca Świętego, Triumf Kościoła Świętego”. Mówi nam, że „będzie on na wygnaniu pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa.”

        Marie-Julie zapowiedziała Trzy Dni Ciemności

        Podczas trzech dni ciemności moce piekielne będą wypuszczone z uwięzi i nastąpi zgładzenie wszystkich wrogów Kościoła. „Kryzys ten wybuchnie nagle, kary będą wspólne dla wszystkich i nastąpią jedna po drugiej bez przerwy (04 stycznia 1884).

        „Trzy dni ciemności” będą w CZWARTEK, PIĄTEK I SOBOTĘ. Dni Najświętszego Sakramentu, Krzyża i Matki Bożej…. »Trzy dni mniej jedną noc”.
        ” Ziemia będzie pokryta w ciemnościach „, mówi Matka Boża 20 września 1882, a „PIEKŁO BĘDZIE WYPUSZCZONE NA ZIEMIĘ. Grzmoty i błyskawice spowodują, że ci, którzy nie mają wiary, ani zaufania w Moją moc, umrą ze strachu.”
        „W ciągu tych trzech dni przerażających ciemności, okna muszą być zamknięte, ponieważ nikt nie będzie w stanie zobaczyć ziemi i strasznego koloru, jaki będzie ona miała w tych dniach kary, nie ginąc na miejscu …”
        „Niebo będzie w ogniu, ziemia się rozpadnie … W ciągu tych trzech dni ciemności wszędzie muszą być zapalone błogosławione świece, żadne inne światło się nie zapali ….”
        „NIKT NA ZEWNĄTRZ SCHRONIENIA NIE PRZETRWA. Ziemia będzie drżała jak na sądzie i strach będzie wielki. Tak, będziemy wysłuchiwać modlitw waszych przyjaciół;… NIKT NIE ZGINIE. Będziemy ich potrzebowali dla ogłoszenia chwały Krzyża …. „(08 grudnia 1882).
        „TYLKO POBŁOGOSŁAWIONE ŚWIECE WOSKOWE dadzą światło podczas tej strasznej ciemności. Jedna świeca wystarczy na czas trwania tej nocy piekła … W domach grzeszników i bluźnierców świece te NIE DADZĄ ŚWIATŁA.”

        A Matka Boża mówi:«. Wszystko będzie się trząść z wyjątkiem mebla, na którym płonie błogosławiona świeca. Ten mebel nie zadrży. Wy wszyscy będziecie się gromadzili wokół Krzyża i Mojego obrazka, który został pobłogosławiony. To będzie utrzymywało was z dala od terroru.. ”
        „Podczas tych ciemności, diabły i źli przyjmą NAJOKROPNIEJSZE KSZTAŁTY … czerwone chmury jak krew będą przemieszczać się po niebie. Uderzenia piorunów będą wstrząsały ziemią i złowrogie smugi piorunów będą przecinały niebo. Ziemia zatrzęsie się w posadach. Morze podniesie się, ryk jego wzburzonych fal będzie rozprzestrzeniać się po całym kontynencie … ”
        ” ZIEMIA STANIE SIĘ JAK OGROMNY CMENTARZ. Ciała złych i dobrych pokryją grunt.”
        „Trzy czwarte ludności świata zniknie. Połowa ludności Francji zostanie zgładzona.”

        • Bozena said

          Kiedys byl tu juz o niej wpis, warty poczytania raz jeszcze:
          https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/07/22/marie-julie-jahenny-proroctwa/

          Ja osobiscie w ub tyg natrafilam w sklepie na nasiona fiolkow i mam nadzieje, ze niedlugo mi zejda, no i oczywiscie beda kwitly wtedy, kiedy beda potrzebne… Nie wiem czy w Polsce fiolki juz przekwitly czy jeszcze nie, ale mozna z nich robic samemu perfumy (jedyny problem czas trwalosci okolo pol roku)

    • Weronika said

      Ci, którzy natychmiast wiedzieli, że to Ja, Jezus Chrystus, jest Tym, Który mówi do nich poprzez te Orędzia, są pobłogosławieni. To ci, którzy nigdy nie zwątpili. Potrafią oni odczuwać Moją Obecność. Moje Słowo przeszyło ich serca jak miecz. Duch Mój dotknął ich dusz. Oni wiedzieli. Rozpoznali Mnie i jakże oni za to cierpią.

  6. AntyNWO said

    Janusz Szewczak: Donald już nic nie musisz! Żarty się skończyły – Platformo musisz to przegrać

    Ten rząd całkowicie utracił kontakt z rzeczywistością i z problemami dnia codziennego milionów Polaków. Partia Oportunistów nie udźwignie zbliżających się problemów, zwłaszcza tych gospodarczych związanych z rozpoczynającym się w Polsce kryzysem.

    Od samego początku czyli od blisko 6-ciu lat rząd PO-PSL był pozbawiony prawdziwych profesjonalistów zwłaszcza w sferze gospodarki i finansów. Był za to pełen magików, zaklinaczy rzeczywistości, propagandystów, marketingowców, PR-owców i medialnych celebrytów. Rząd premiera D.Tuska niczego już nie rozwiąże i niczemu zwłaszcza w sferze gospodarczej i przeciwdziałania kryzysowi nie podoła. I żadna rekonstrukcja czy wybory przewodniczącego niczego tu nie zmienią.

    Jak podaje GPC – członkowie gabinetu D.Tuska są sami zadłużeni łącznie na ponad 9 mln zł, a ich roczne dochody to tylko 3 mln zł. Polskie państwo, ci sami „fachowcy” zadłużyli od 2007 r. na blisko 400 mld zł nowych długów i już wkrótce dług publiczny zbliży się do 1 bln zł. Rządzić niestety trzeba umieć i trzeba mieć do tego prawdziwych fachowców, a nie wyłącznie potakiwaczy, PR-owców ulubieńców mediów i lobbystów.

    Tego rządu, choć ciągle on jeszcze jest, to tak naprawdę już go nie ma. Chlebem powszednim dzisiejszej ekipy rządowej jest totalna wręcz bezradność wobec wyzwań i zagrożeń kryzysowych, kompletny brak koncepcji i pomysłu co dalej, atrofia, moralny upadek, pycha i arogancja i słabnąca wiara we własne obietnice i zwykłe kłamstwa oraz tracące urok i wiarygodność zaklęcia o zielonej wyspie.

    Nic dziwnego, że zwątpienie w nadprzyrodzone zdolności Premiera narasta nawet w szeregach wiernych wyborców PO i tzw. lemingów. Dwa razy dać się nabrać na plewy to wystarczająca kompromitacja. Póki było co jeszcze wyprzedawać z majątku narodowego, dopóki uznawano MF J.V.Rostowskiego za super fachowca tylko z powodu jego wspaniałych wyczynów w kreatywnej księgowości, póki dało się zadłużać w nieskończoność i na pokolenia było z górki. Dziś już niewiele da się ukręcić tzw. lodów, wyprzedać za bezcen, zastawić i pożyczyć bez groźnych konsekwencji. Każdego dnia lawinowo spływają weksle in blanco, nowe miliardowe faktury i płatności za stare długi.

    Żarty się skończyły, pustki w państwowej kasie zaczynają być dramatyczne, dziura budżetowa rośnie, gwałtownie słabną wpływy z VAT, akcyzy, coraz mniejszym strumieniem płyną składki do FUS i NFZ, wszędzie widać dno. W kwietniu Polacy wycofali z lokat bankowych blisko 7 mld zł – to prawdziwy rekord. Polscy przedsiębiorcy i pracownicy mają już dość, nie chcą być znowu dojnymi krowami fiskusa i traktowani hurtowo jak potencjalni przestępcy i oszuści, którym urząd skarbowy może swobodnie zablokować konto bankowe na 3 miesiące.

    To towarzystwo wzajemnej adoracji i dobrego samopoczucia spod znaku PO-PSL niczego już mądrego i odkrywczego w sferze finansów i gospodarki nie urodzi. Z rządu premiera D.Tuska nic więcej wycisnąć się nie da, mogą nas tylko spotkać kolejne absurdy ekonomiczne i dalsze dokręcanie śruby. Polscy przedsiębiorcy i konsumenci najwyraźniej budzą się z 6-letniego letargu i zaczynają liczyć straty po latach rządu tej koalicji. Więcej podatków, obostrzeń fiskalnych i kontroli nie poprawi ich doli. Niewątpliwie naród zapamięta autorów tego przedsięwzięcia. Cuda Tuska i sztuczki Rostowskiego okazały się tylko grą w trzy karty i domkiem z kart, który runął gdy zawiał na razie lekko kryzysowy wiatr. Publika nad Wisłą przestaje wierzyć w wygraną w tym pokerze oszustów.

    Z wyjątkiem Niemiec praktycznie żaden unijny rząd nie przetrwał w dobie kryzysu, a ponieważ kryzys zawitał i do nas, również i rząd premiera D.Tuska nie przetrwa tej próby i podzieli ich los.

    To w końcu nie kto inny tylko ten rząd podniósł VAT i inne podatki, zlikwidował prawie wszystkie ulgi podatkowe, podniósł wiek emerytalny do 67 lat, wprowadził niekonstytucyjny podatek śmieciowy, doprowadził do bankructwa setki firm budowlanych i drogowych, obradarował całą Polskę i stworzył setki tysięcy miejsc pracy dla nowych urzędników. A wywodzący się z PO prezydent B.Komorowski właśnie proponuje zlikwidowanie wspólnego opodatkowania małżonków.

    To v-ce prezes rządzącej PO, prezydent Warszawy H.Gronkiewicz-Waltz po sparaliżowaniu miasta już wkrótce zafunduje Warszawiakom drugą majówkę bez metra. Zalany tunel wzdłuż Wisły nadal jest nieczynny, nic dziwnego, że akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o odwołanie pani profesor – specjalistki od zarządzania przybiera na sile. Minister S.Nowak po pokazaniu Polakom pożyczonych zegarków pokazał Polakom oczywiście na Twitterze z dawna oczekiwany szybki pociąg – Pendolino.

    To wszystko oczywiście nie jest zasługą krasnoludków – za to odpowiada konkretna władza i konkretni ludzie. Polacy coraz dobitniej zaczynają zdawać sobie sprawę, że żeby oni mieli pracę najpierw pracę musi stracić premier D.Tusk i jego fachowcy od siedmiu boleści. Kryzysowy tajfun zmiecie ten rząd mimo zagryzania zębów i stawania na uszach przez rządowych PR-owców i dyżurne autorytety w TVN-24, GW czy w Newsweeku. A przecież dziś należałoby toczyć spory nie o związki partnerskie, in vitro, ubój rytualny czy przyszłość J.Gowina, ale o fundamentalne sprawy dla przyszłości Polski i Polaków, zwłaszcza w obliczu narastającego kryzysu.

    Warto by się spierać o to czy Polsce w dobie recesji i kryzysowych zagrożeń potrzebne by było np. luzowanie polityki monetarnej, obniżka stóp procentowych do poziomu inflacji, czy nie należałoby natychmiast podwyższony przez obecny rząd do 23 proc. VAT, obniżyć do np. 18-19 proc. Czy nie należałoby zlikwidować zarówno ZUS-u jak i OFE i dokonać radykalnej reformy systemu ubezpieczeń emerytalnych w Polsce tworząc w ich miejsce Państwowy Bank Emerytalny. Warto by niewątpliwie podjąć natychmiastowe działania mające na celu unarodowienie polskiego długu, czy tzw. repolonizację banków.

    Trzeba by podjąć działania, które by w sposób skuteczny i natychmiastowy zablokowałyby coroczny wypływ z Polski za granicę dziesiątków miliardów złotych. Warto by przemyśleć czy w dobie recesji, spadku konsumpcji i sprzedaży detalicznej, zamiast ograniczać wynagrodzenia tym, którzy chcą i umieją pracować, podnieść je. Niestety obecna ekipa, ani intelektualnie, ani organizacyjnie, ani tym bardziej moralnie temu nie sprosta. Donald ty już naprawdę nic nie musisz.

    Janusz Szewczak

    Główny Ekonomista SKOK

  7. wiesia said

    Juliusz Słowacki

    BENIOWSKI fragment I Pieśni

    O! Polsko! jeśli ty masz zostać młodą[46]
    I taką jak ta być, co dzisiaj żyje,
    I być ochrzczona tą przeklętą wodą,
    Której pies nie chce, wąż nawet nie pije,
    Jeśli masz z twoją rycerską urodą
    230Iść między ludy, jak wąż co się wije;
    Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:
    Zostań, czem jesteś — ludzi wielkich prochem!
    Ale to próżna dla ciebie przestroga!
    PająkChrystus, Bóg, PolskaCiebie anieli niebiescy ostrzegą
    235O każdej czarze — czy to w niej przez wroga,
    Czyli[47] przez węża i pająka swego
    Wlane są jady. — ReligiaJesteś córką Boga,
    I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.
    Ciebie się żadna trucizna nie imie[48] —
    240Krew, Kłamstwo, Zdrada, TrupKrzyż twym Papieżem[49] jest, twa zguba w Rzymie!
    Tam są legiony zjadliwe robactwa:
    Czy będziesz czekać, aż twój łańcuch zjedzą?
    WampirCzy ty rozwiniesz twoje mściwe bractwa,
    Czekając na tych, co pod tronem siedzą?
    245I krwią handlują, i duszą biedactwa,
    I sami tylko o swem kłamstwie wiedzą;
    I swym bezkrewnym wyszydzają palcem
    Człeka, co nie jest trupem — lub padalcem.
    Lecz pokój z niemi — nie, ten brud ruchomy
    250Nie zna pokoju — więc życzenie próżne!
    Niechaj więc włażą w zakrwawione domy,
    BrońNiech plwają[50] na miecz — stworzenia ostróżne,
    Aby zardzewiał, nim będzie łakomy
    Ich zgiętych karków, niech mają usłużne
    255W jadzie maczane pióra — dusze w bagnie —
    Niech żyją — takiej krwi — nikt nie zapragnie.
    Zdrada, Trucizna, KrewGróbCzołem bijący w marmur Chrystusowy,
    Kiedym się skarżył na klątwy i zdrady,
    Tom się i o ten kielich krwi octowy
    260Upomniał — Trupi Grób zaparł się: że gady
    Z niego nie wyszły — lecz z urwanej głowy
    Ten polip odrósł i lud wyssał blady.
    Wygnać go była kiedyś wielka praca…
    Ma nas za trupa ten szakal — i wraca.
    265Precz z nim — lub, jeśli przyczołgnie[51] się żmija,
    Pod Boga skrzydło kryjmy się i gromy. —
    PoezjaObyczajeLecz widzę, że mię ten liryzm zabija,
    Że na Parnasu[52] szczyt prowadzi stromy:
    Kiedy czytelnik tę górę omija,
    270I woli prosty romans, polskie domy,
    Pijące gardła, wąsy, psy, kontusze,
    A nade wszystko szczere, polskie dusze.
    Wszystko mieć będzie, wszystko mu przyrzekam,
    Tylko o trochę cierpliwości proszę.
    275Ja sam na Muzę i natchnienie czekam,
    I czoło moje pomarszczone noszę,
    I poematu ekspozycję zwlekam,
    I weny ducha lekkiego nie płoszę,
    Który na mózgu jak motyl na róży
    280Usiądzie — aż się kwiat listkami zmruży,
    A potem nagle odemknie swe łono
    Świeże i jasne — i na okolice
    Roześle wonie, co wszystko pochłoną. —
    Ja się zdolnością natchnień bardzo szczycę,
    285I tu pokażę, że nie jest zmyśloną,
    Lecz z moich rymów czyni błyskawice;
    A mym przekleństwom daje siłę grotów.
    Czekajcie! — już pieśń zacznę — jużem gotów.

    • wiesia said

      Lubię czytać Słowackiego,jednak skłaniam się bardziej ku Mickiewiczowi,jest mi bliższy.Dlaczego wklejam literaturę?,bo dzięki niej dostrzegam jeszcze piękno w kraju,który pozbawiany zostaje małymi kroczkami duszy.Środki masowego przekazu ogłupiają człowieka,natomiast literatura,a zwłaszcza z okresu Romantyzmu,uczy miłości do Ojczyzny.Polecam wszystkim,a zwłaszcza tym,którzy dla zabicia czasu,bawią się w”trafiony-zatopiony”.Pozdrawiam serdecznie z Panem Bogiem.

    • jamek said

      Moja piosenka

      Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
      Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
      Dla darów Nieba…
      Tęskno mi, Panie…

      Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
      Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
      Bo wszystkim służą…
      Tęskno mi, Panie…

      Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
      Są – jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
      „Bądź pochwalony!”
      Tęskno mi, Panie…

      Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
      Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
      Równie niewinnej…
      Tęskno mi, Panie…

      Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
      Do tych, co mają tak za tak – nie za nie –
      Bez światło-cienia…
      Tęskno mi, Panie…

      Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
      I tak być musi, choć się tak nie stanie
      Przyjaźni mojej!…
      Tęskno mi, Panie…

      Cyprian Kamil Norwid

    • Marti said

      Dziękuję za piękny tekst!

  8. katerosa said

    Ty jesteś Tu.. Jezu. Ja wierzę w Ciebie o mój Panie, ja wierzę w Ciebie Jezu… Ty żyjesz we mnie o mój Panie, Ty żyjesz we mnie Jezu. Ja kocham Cię o mój Panie , ja kocham Cię Jezu. Zostań ze mną o mój Panie, zostań ze mną Jezu. Ty jesteś tu, w moim sercu, Ty jesteś tu Jezu…. Ty jesteś tu w moim sercu Ty jesteś tu Jezu. – PIĘKNA JEST TA PIEŚŃ ! 🙂

  9. Daniel said

    Światłość Królestwa Niebieskiego
    O Światłości Królestwa Niebieskiego,
    o epicentrum Boga żywego,
    kierujesz mnie drogą pielgrzymki mej po ziemi,
    kierujesz mym ciałem, mym duchem w tej przestrzeni.
    Przestrzeń miejsca, przestrzeń czasu- dar Stworzyciela.
    Mój okręt napędzany dawkowaną wodą i krwią miłości,
    płynie już blisko trzydziestu lat.
    Pielgrzymka łodzią po wodach życia.
    Łódź jest ciałem, w kabinie serca mieszka dusza.
    Na końcu świata mego: bicia serca,
    okręt zwany ciałem pójdzie na dno matki ziemi.
    Dusza zostanie porwana z kabiny przemijającej
    przez odwieczną miłość , która napędza
    turbiny mojej świadomości oraz śmiertelnej cielesności.
    Śmierć ciała daje życie wieczne świadomości ducha.
    Stanę przed Absolutem i zdam sprawę
    z danej mi czasocielesnej sfery,
    która pływa po ziemskim oceanie.
    Wierzę, że będę wykąpany i oczyszczony
    w usprawiedliwiającej wodzie miłosierdzia.
    Odtąd mym domem wiecznym będą pola,
    sady, rzeki, góry: Królestwa Niebieskiego…

  10. Beata said

    Witam, przepraszam, że nie odnośnie tematu.
    za Onetem biznes
    Hiszpania
    PILNE
    Załamanie kursu. Wiele osób właśnie stało się bankrutami
    Kurs akcji państwowego hiszpańskiego banku Bankia załamał się, kiedy miliardy nowych akcji zalały rynek w ramach międzynarodowej akcji ratunkowej. Wiele osób zostało bankrutami tracąc pieniądze, które miały im zapewnić godziwą emeryturę

    • Dzieckonmp said

      przynajmniej 1/3 banków zbankrutuje

    • TadeuszTT said

      Tu link do tej informacji o której pisze Beata – http://biznes.onet.pl/wideo/katastrofa-na-gieldzie-hiszpanie-utopili-oszczedno,128979,w.html

      popatrzcie na waluty EUR 4,24 no mocno poszybowało to 1.07%
      Ciekawe co w przyszłym tygodniu nas czeka ?

    • Bozena said

      Bankia została utworzona przez fuzje siedmiu banków oszczędnościowych pare lat temu. (Ciekawe, czy bylo to zaplanowane) Straciła 99% swojej wartości na giełdzie na ktorej zaistniala 22 miesięcy temu.

      • Adrian said

        pamiętacie orędzie o powszechnym bankructwie, pieniądze staną się bezwartościowe……

        • Weronika said

          Ten Nowy Porządek Świata zaistnieje także w ich modłach, w ich własnych, ohydnych świątyniach. Świątynie te istnieją wszędzie, chociaż budowane były potajemnie. Obdarowują tam swego idola szatana ofiarami i oddają mu pokłon. Kulty te zataczać będą szerokie kręgi i wszystkie mają ten sam szalony cel – zapanowanie nad ludzkością. Uczynią to przez próbę przejęcia kontroli nad waszą walutą, waszą żywnością i waszą energią.
          Walczcie z nimi najlepszą z dostępnych wam metod, poprzez modlitwę i szerzenie nawrócenia.
          Módlcie się także za tych zaślepionych ludzi, którym obiecane zostały wielkie bogactwa, technologie, przedłużenie życia i inne cuda. Jak bardzo są w błędzie. W rzeczywistości zostali oszukani.
          Gdy odkryją prawdę, będzie to już za późno, gdyż strąceni będą na dno przepaści.

          Módlcie się wszyscy, odmawiajcie codziennie koronkę do Miłosierdzia Bożego i Modlitwę Różańcową, tak często jak jest to możliwe, aby złagodzić skutki tego podstępnego i demonicznego planu. Módlcie się także za te dusze, które stracone zostaną przez karzącą rękę Boga Ojca w mających nastąpić globalnych katastrofach ekologicznych. One potrzebują waszych modlitw.

          Proszę usłuchajcie Mojego apelu o modlitwy, a będą one wysłuchane.

          Wasz kochający Zbawiciel Jezus Chrystus

        • Weronika said

          Światowa grupa, która zniszczyła wasz system bankowy, rozpadnie się

          Orędzie nr 241 z serii Ostrzeżenie

          Otrzymano piątek, 4 listopad 2011, godz.19.00

          Moja najdroższa Córko, ode Mnie pochodzi Prawdziwe Życie, jedyne życie, którego człowiek będzie kiedykolwiek potrzebować, stąd do wieczności.

          Dzieci, musicie wiedzieć, że to straszne zamieszanie, które widzicie wokół siebie, nie potrwa długo.

          Bóg, Mój Przedwieczny Ojciec, nie pozwoli, aby Jego drogie dzieci cierpiały jeszcze bardziej. Wy, Moje dzieci, jesteście ofiarami dzieła oszusta. On, który kontroluje światową grupę, słabnie. Jego siły niweczone są przez moc Mojego Ojca. Ta grupa, która celowo zniszczyła wasze systemy bankowe, aby uczynić was żebrakami, rozpadnie się. Nie musicie się martwić, ponieważ Ręka Mojego Ojca opadnie na ich nikczemne metody.

          Módlcie się, żeby te wszystkie zwiedzione dusze, niewolniczo trwające przy nikczemności, która jest w samym sercu tej grupy, nawróciły się podczas Ostrzeżenia.

          Dzieci, nie wolno wam nigdy porzucić nadziei. To dzięki waszej miłości do Boga Najwyższego, wrócicie na łono waszej rodziny. Święta Trójca jest waszym domem, dzieci.

      • Dzieckonmp said

        Hiszpania: poszkodowani przez bank Bankia protestują pod parlamentem

        http://forsal.pl/artykuly/707606,hiszpania_poszkodowani_przez_bank_bankia_protestuja_pod_parlamentem.html

  11. Ela said

    Adminie, dziękuję za tę piękną pieśń….jakże bym chciała być znowu w Medjugorje, tylko tam można zaznać tak głębokiego pokoju serca, że człowiek nie wie czy już jest w Niebie, czy jeszcze tam zdąża….

  12. Weronika said

    Czy papież Franciszek zmieni swą siedzibę i porzuci Watykan? Powodów do przenosin na Lateran jest kilka

    Papież Franciszek zapowiedział reformę funkcjonowania kurii rzymskiej i powołał ośmioosobową grupę doradców, która ma mu w tym pomóc. Włoski watykanista Paolo Rodari pisze, że jednym z pomysłów, jaki pojawia się w tym kontekście, jest projekt przeniesienia siedziby biskupa Rzymu z Watykanu do Lateranu. Idea ta spotkała się z życzliwym przyjęciem wpływowego pisarza katolickiego Vittorio Messoriego.

    Lateran to kompleks pałacowo-kościelny w Rzymie, który był główną siedzibą papiestwa przez niemal dziesięć wieków. W 313 roku cesarz Konstantyn Wielki przekazał znajdujące się na wzgórzu laterańskim koszary papieżowi Milcjadesowi. Następca Milcjadesa – Sylwester I konsekrował w tym miejscu w roku 324 bazylikę św. Jana, zwaną „Matką Wszystkich Kościołów”. W okresie średniowiecza w pałacu laterańskim odbyło się pięć soborów Kościoła katolickiego. W 1308 roku potężny pożar strawił jednak zabudowania Lateranu i biskupi Rzymu przenieśli się do Watykanu. Rok później papież Klemens V opuścił Rzym i przeprowadził się do Awinionu we Francji, gdzie on i jego następcy rezydowali aż do roku 1377. Po zakończeniu „niewoli awiniońskiej” i powrocie do Wiecznego Miasta zwierzchnicy Kościoła nie wrócili już jednak do swej dawnej siedziby, lecz wybrali Watykan.

    Pomysł powrotu papieża z Watykanu na Lateran to nie tylko rozwiązanie topograficzne, to przede wszystkim zmiana koncepcji funkcjonowania papiestwa, a także kurii rzymskiej. Zdaniem Vittorio Messoriego, Kościół powinien przemyśleć swoje miejsce w błyskawicznie zmieniającym się świecie, a proces ten jeszcze nie nastąpił. Według niego, powrót papieża na Lateran po ponad siedmiu stuleciach byłby dobrym rozwiązaniem, gdyż pozwoliłby inaczej spojrzeć na problem kurii rzymskiej. Jak pisze Messori:

    To kwestia realizmu: Kościół Piusa XI i Piusa XII, Kościół wielkich mas ludzkich, już nie istnieje. Katolicka Hiszpania, katolicka Austria, katolicki Quebec, gdzież one są? Zniknęły, wyparowały. Wszyscy ci pracownicy ministerstw Watykanu nie mają wobec tego sensu. Nie ma potrzeby utrzymywania tej całej machiny rządowej, tych wszystkich biur, tej siły roboczej. Lepiej wrócić na Lateran, zmienić skalę.

    Z pewnością przeniesienie siedziby papiestwa na Lateran dałoby biskupowi Rzymu dystans ułatwiający reformę kurii. Messori przyznaje, że jest potrzebna radykalna zmiana, gdyż struktura ta razi dziś swoją niekompetencją. Według niego, afera Vatileaks pokazała, iż w Watykanie zbyt wielu niekompetentnych ludzi zajmuje zbyt odpowiedzialne stanowiska. Jego zdaniem wynika to ze spadku liczby powołań oraz ułomnej formacji duchowej we Włoszech i w świecie zachodnim.

    Zwolennicy opcji laterańskiej podkreślają, że byłby to powrót do źródeł papiestwa, gdy nie cierpiało ono na przerost instytucji. Opuszczenie Watykanu oznaczałoby też odrzucenie monarchicznej koncepcji papiestwa na rzecz uwypuklenia duszpasterskiej roli biskupa Rzymu. Zdaniem niektórych ekumenistów, stanowiłoby to również ważny krok w kierunku pojednania z Kościołami prawosławnymi. Mogłoby bowiem przyczynić się do takiego przedefiniowania prymatu następcy św. Piotra, aby mógł on zostać zaakceptowany także przez prawosławnych – tak jak było w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa.

    Watykaniści podkreślają, że z opcją laterańską znakomicie koresponduje samoświadomość papieska Franciszka, który wielokrotnie definiował siebie przede wszystkim jako biskup Rzymu. W tym kontekście bardziej zrozumiały miałby być również fakt, dlaczego papież z Argentyny nie zamieszkał dotąd w apartamentach watykańskich, lecz nadal zajmuje pokój w Domu św. Marty. Okazja do przenosin na Lateran jest dziś także wyjątkowa jeszcze z innego powodu. Otóż w roku 2013 Kościół obchodzi 1700-lecie edyktu mediolańskiego, kończącego okres prześladowań chrześcijan w imperium rzymskim. W roku 313 papież Milcjades objął w posiadanie Lateran. Czy 1700 lat później papież Franciszek przeniesie swoją siedzibę w to samo miejsce? Tego nie wiemy. Wiadomo natomiast, że byłby z pewnością do takiego kroku zdolny.

    http://wpolityce.pl/artykuly/51941-grzegorz-gorny-czy-papiez-franciszek-zmieni-swa-siedzibe-i-porzuci-watykan-powodow-do-przenosin-na-lateran-jest-kilka

    • kooool said

      Lateran kojarzy mi się z funkcją biskupa Rzymu.

      • Weronika said

        Dokladnie…biskupa a nie papieza… wyglada na to, ze po abdykacji Papieza Benedykta nie mamy Papieza Franciszka tylko biskupa Rzymu Franciszka, a to troche za malo jak na prawdziwych katolikow przystalo…. Juz dawno temu biskupi i kardynalowie wypowiedzieli posluszenstwo Papiezowi Benedyktowi i schizma trwa nadal…

        • Weronika said

          http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/emmerich.html

          CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE

          Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245)

  13. kooool said

    30 maja Żywot świętego Ferdynanda III, króla
    http://dialogsercamilosci.eu/?p=1670
    Z królewską mądrością pracował nad dobrobytem i podniesieniem moralności wśród swego ludu. Jakże szlachetne było jego oświadczenie: „Broń Boże, abym lud mój zanadto miał obciążać podatkami, albowiem więcej się obawiam przekleństw jednej z ubogich niewiast, niż całej siły wojennej Maurów!” Jakiej mądrości i dobrego przykładu, a przy tym pobożności było trzeba, aby z żołnierzy utworzyć tylu oddanych Chrystusowi bohaterów…

  14. wiesia said

    NIECH BĘDZIE BÓG UWIELBIONY W PRZENAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE OŁTARZA!

    (…) Potęga Boża ujawnia się w cudach, które w Przenajświętszym Sakramencie wciąż się powtarzają: cud przemiany chleba w istotę ciała Chrystusowego i przemiany wina w istotę Jego krwi; cud obecności na naszych ołtarzach, nie przestając być obecnym w niebie; cud obecności swojej całkowitej w każdej hostii, w każdej nawet cząstce; cud postaci chleba i wina, które się utrzymują bez żadnego ciała, mającego smak i kolor, cud w tym, że to wszystko dzieje się za wymówieniem kilku słów przez kapłana przy ołtarzu. Święty Augustyn, rozważając tę potęgę Bożą objawiającą się w Sakramencie ołtarza, woła:

    „Boże, chociaż jesteś najmędrszym,
    nie mogłeś uczynić nic lepszego;
    chociaż jesteś wszechmocnym,
    nie mogłeś uczynić nic doskonalszego;
    chociaż jesteś najbogatszym,
    a nie masz nic cudowniejszego
    ponad Ten Przenajświętszy Sakrament”.

    Święty Jan Apostoł w swej Ewangelii od początku mówi o Słowie Przedwiecznym, które się stało ciałem i zamieszkało między nami, a zaczynając opowiadanie o Ostatniej Wieczerzy,
    na której został ustanowiony Przenajświętszy Sakrament, najpierw przypomina, że Bóg Ojciec dał w ręce Syna wielką moc i potęgę. Hojność poznajemy po darze ofiarowanym osobie ukochanej, szczególnie jeżeli jej się nic nie należy i jeżeli się od niej niczego nie spodziewamy. Od Pana Jezusa nam się nic nie należy, a On daje nam nie tylko swe łaski,
    ale siebie samego. Daje się znowu w taki sposób, że przewraca wszystkie prawa natury przez najdziwniejsze cuda, poniżając się z miłosierdzia swojego, poświęcając się dla znoszenia nieuszanowania, zniewag, świętokradztw, na które jest wystawiony od dnia, w którym ten Przenajświętszy Sakrament postanowił.

    Czego się od nas spodziewał? Wie, że odbierać będzie od ludzi po największej części obojętność, oziębłość, opuszczenie, niekiedy nawet najsroższe zniewagi w świętokradztwie,
    a jednak z Miłosierdzia na to się zgodził. Przez Sakrament ołtarza utrzymuje się ustawicznie Boski stosunek ziemi z niebem i czyśćcem. Z jednej strony Zbawiciel w ofierze Mszy św. oddaje siebie Ojcu Niebieskiemu za ludzkość, a drugiej strony Ojciec Niebieski daje nam tego Syna
    w Komunii Świętej, której skuteczność rozciąga się na żyjących i umarłych.
    http://www.faustyna.eu/eucharystia_pl.htm

    Niech będzie Bóg uwielbiony!
    Niech będzie uwielbione święte Imię Jego!
    Niech będzie uwielbiony Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek!
    Niech będzie uwielbione Imię Jezusowe.
    Niech będzie uwielbione Najświętsze Serce Jezusowe!
    Niech będzie uwielbiona Najświętsza Krew Jezusowa!
    Niech będzie uwielbiony Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie Ołtarza!
    Niech będzie uwielbiony Duch Święty Pocieszyciel!
    Niech będzie pochwalona Bogarodzica, Najświętsza Panna Maryja!
    Niech będzie pochwalone jej święte i Niepokalane Poczęcie!
    Niech będzie pochwalone imię Maryi, Dziewicy i Matki!
    Niech będzie pochwalony św. Józef, Jej przeczysty Oblubieniec!
    Niech będzie uwielbiony Bóg w swoich Aniołach i w swoich świętych! AMEN.

  15. Patomorfolodzy zbadali krew i cząstkę ciała, które powstały ze zmienionej postaci fragmentu Komunikantu, która to zmiana dokonała się w Sokółce. Okazało się, że jest to tkanka i krew ludzkiego serca w stanie agonalnym. Tak więc, gdy przyjmujesz Pana Jezusa pod postacią chleba, On sam w chwilę potem oddaje swoje Życie tobie, abyś ty je miał i miał je w obfitości. Nie jest mu ono odebrane, ale jest tobie dane z Jego Woli. Tak samo, gdy patrzysz na Najświętszy Sakrament w monstrancji jesteś świadkiem konania Jezusa Chrystusa, momentu oddawania życia za ciebie.

    • MariuszInfo said

      To prawda bowiem gdzieś (już jakiś czas temu) podawano taką informację w jakimś medium czy programie katolickim.
      Szczęść Boże!

  16. MariuszInfo said

  17. Ela said

    Wieża kościoła runęła w Boże Ciało. Pożar w świątyni w Oławie….

    http://kontakt24.tvn24.pl/temat,wieza-kosciola-runela-w-boze-cialo-pozar-w-swiatyni-w-olawie,89040,html?categoryId=496

  18. wiesia said

    Zofia Nosko-„CENTURIA”
    ORĘDZIA ZBAWIENIA
    KSIĘGA I

    37. Fałszywi głosiciele pokoju

    29.11.1984

    Ileż to razy ustalano dekret o zagładzie narodu, który Ja, Syn Boży, na piersi Swojej w wielkiej miłości umieściłem. Ustalono zetrzeć go z mapy Europy, usunąć, poćwiartować, wyniszczyć. A Ja, Bóg z tego narodu od wieków upatrzyłem i usadowiłem na Stolicy Piotrowej, Syna Mojego, gołąbka głoszącego pokój, pasterza prawdziwego, pasterza Mojej trzody, trzody w którą ze zdwojoną mocą w obecnych czasach swoją nikczemnością uderza zły duch. Ręce jego nawet dotknęły Mojego Pasterza, nie szczędzono jemu bólu, cierpienia. Ale on. Mój Wielki Wikariusz musi pamiętać, że pokona złego ducha swoją łagodnością, cierpieniem i szerzeniem prawdziwego Bożego pokoju, a nie tego, który głoszą mężowie fałszywej polityki na wszystkich kontynentach i zgromadzeniach, co jest przewrotnością i kłamstwem i nie ma nic wspólnego z prawdziwym Bożym pokojem. Pokój sprawiedliwy głosi tylko Mój umiłowany Wikariusz. Tylko ten pokój jest prawdą, bo wypływa ze źródła prawdy, oparty jest na przykazaniach Bożych i miłości bliźniego. Tylko pokój wynikający z zachowania Bożych przykazań może dać światu zwycięstwo dobra. Każdy inny pokój głoszony przez fałszywych polityków jest kłamstwem i przewrotnością i jest brataniem się z szatanem-diabłem na zgubę ludzkości, bo mówiąc o pokoju liczy się czas i gra na zwłokę po to, by móc się uzbroić i w zaskoczeniu rzucić się do gardła drugiemu. Nikt z tych fałszywych głosicieli pokoju nie myśli o prawdziwym pokoju, nie myśli też, że żyje i widzi ich wieczny, sprawiedliwy Bóg i zna ich serca, ich chęci, zamysły i czyny. Ja was ostrzegam kłamliwi politycy, fałszerze prawdy Bożej, jeśli się nie nawrócicie do praw Bożych, jeśli nie zmienicie serc waszych, nigdy nie osiągniecie pokoju, albowiem obrazem pokoju jest obraz Boga Najświętszego, który jest prawdziwym pokojem, ładem i miłością, życiem i dobrocią. Usuńcie z serc waszych zło i wszelką grę przeciw ludowi Bożemu, usuńcie kłamstwo, a pozwólcie, by -w sercach waszych znalazł miejsce obraz Boga Najświętszego. Otrzymacie pokój, zdrowie i radość. Ale wy fałszywi politycy, głosiciele fałszywego pokoju, naprawdę nie chcecie tego pokoju i nie szukacie go, zwodzicie lud. Ostrzegam was! Mój święty miecz Boży dotknie każdego, który w sercu swoim gromadzi fałsz, kłamstwo, chciwość, przewrotność, grabież, zaborczość. Fałszywi mężowie, fałszywi politycy wypaczonej, szatańskiej chciwości, uciskacie narody, tumanieje, głosicie fałszywy pokój. A pokoju w waszych sercach nie ma i nie będzie, bo pokój prawdziwy, święty. Boży, pochodzi tylko od Boga, Władcy wiecznej miłości i przebaczenia, Króla Miłosierdzia. Pokój prawdziwy głosi tylko Mój Wikariusz, Gołąb Pokoju. On jest białym gołębiem pokoju Bożego, umęczony tylu razami szatana. Błogosławię Mego Wikariusza, Błogosławię lud Boży. A was przestrzegam , fałszywi głosiciele pokoju, którzy trzymacie ukrytą maczugę w sercach waszych i myśl wasza pragnie zabijać wszystko, co stoi przeciw szatańskiej idei. Amen.

  19. G. said

    Ha ha, pierwsza jestem!
    Dziś – oprócz Bożego Ciała – przypada też wspomnienie Świętej Joanny D’Arc. Moja ulubiona święta, która potrafiła połączyć kobiecą wrażliwość i męską odwagę, prawe postępowanie świeckie i prawdziwą świętość już tu, na ziemi, zdrowy rozsądek z kontaktem z Niebem. Szczególna czcicielka Matki Bożej, świętego Michała Archanioła. Prosta dziewczyna, ale nie prostaczka, analfabetka, która rozmawiała z królami, zaś przed niesprawiedliwym sądem wykazała się nadprzyrodzoną mądrością.
    Czuwa nade mną w sposób szczególny, począwszy od osobistej opieki podczas moich dzikich eskapad konnych, skończywszy na większych tajemnicach, w które mnie wprowadza.
    Mam nadzieję, że jak się zobaczymy po Tamtej Stronie, to wybierzemy się razem na przejażdżkę galopem po niebiańskich łąkach.
    http://mateusz.pl/swieci/0529a.htm

  20. Wiktoria said

    Cudne… Panie, spraw, zeby Twoja obecnosc w Najswietszym Sakramencie byla szanowana i czczona, wielbiona. Oby wszyscy potrafili zrozumiec duchem i sercem ten Cud nad cudami, zwlaszcza w moim kraju!

    PSALM 150
    Alleluja!
    1 Alleluja.
    Chwalcie Boga w Jego świątyni,
    chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie!
    2 Chwalcie Go za potężne Jego czyny,
    chwalcie Go za wielką Jego potęgę!
    3 Chwalcie Go dźwiękiem rogu,
    chwalcie Go na harfie i cytrze!
    4 Chwalcie Go bębnem i tańcem,
    chwalcie Go na strunach i flecie! 5 Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych,
    chwalcie Go na cymbałach brzęczących:
    6 Wszystko, co żyje, niech chwali Pana!
    Alleluja.

  21. wiesia said

    Ustanowienie Najświętszego Sakramentu wg bł. Anny Katarzyny Emmerich

    Na rozkaz Pana przysposobił gospodarz znowu stół; podwyższył go nieco, nakrył kobiercem, na wierzch rozpostarł najpierw czerwoną serwetę, na tej zaś białą, przejrzystą, potem wsunął go znów na środek sali; pod stołem postawił dzbanek z wodą, a drugi z winem.
    Wtedy Piotr i Jan poszli do owej tylnej komnaty, gdzie było ognisko wielkanocne, po kielich, który otrzymali od Weroniki. Nieśli go obaj na rękach wraz z przyborami i kopułowatym nakryciem, a wyglądało to, jak gdyby nieśli tabernakulum. Postawili go na stole przed Jezusem. Obok stał talerz z cienkimi, białymi, żłobkowatymi plackami przaśnymi; leżał tu także ów kawałek placka, rozłamanego przy wieczerzy, który Jezus schował wtenczas. Talerz był nakryty. Dalej stały dwa naczynia z winem i wodą, trzy puszki, jedna próżna, jedna z gęstym olejem i trzecia z rzadkim i łopatka.
    Spełniwszy to, kazał Jezus Piotrowi i Janowi polać Sobie wodą ręce nad talerzem, na którym leżały placki przaśne, nabrał tejże samej wody łyżeczką, wyjętą z podstawki kielicha, i nawzajem polał im ręce; potem kazał podać talerz w koło, by wszyscy ręce sobie umyli. Nie mogę na pewno powiedzieć, czy zupełnie tak wszystko się odbywało, jak mówię; z wielkim rozczuleniem przypatrywałam się wszystkim tym czynnościom, przypominającym mi bardzo Mszę Świętą.
    Coraz większe skupienie, coraz większa czułość malowały się wśród tego na twarzy Jezusa. Wreszcie rzekł: „Chcę wam teraz dać wszystko, co mam, tj. samego Siebie”. Zdawało się przy tych słowach, że z miłości niezmiernej rozpływa się zupełnie; ciało Jego zrobiło się przejrzyste, podobne do świetlistego cienia.
    Modląc się wciąż w wielkim skupieniu, łamał Jezus placki tak, jak poznaczone były karbami, i kładł je jeden na drugim na tackę; z pierwszego kawałka ułamał końcami palców małą cząstkę i wpuścił ją do kielicha. W tej chwili, gdy to czynił, miałam widzenie, jakoby Matka Boża przyjmowała Najświętszy Sakrament, chociaż przedtem nie było Jej tu w sali. Zdawało mi się, że widzę Ją, jak siedzi naprzeciw Jezusa od strony wejścia i pożywa Najświętszy Sakrament. Za chwilę już znikła mi z oczu.
    Jezus modlił się wciąż i nauczał jeszcze; zdawało się, że każde słowo wychodzi widzialnie z ust Jego jako ogień i światło i wchodzi we wszystkich Apostołów z wyjątkiem Judasza. Wreszcie wziął Jezus tackę z kawałkami placków, ale już nie wiem dokładnie, czy postawił ją na kielich, – i rzekł: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje, które za was będzie wydane”. Przy tym zrobił prawicą ruch nad tacką, jak gdyby błogosławił. W tejże chwili blask uderzył od Niego, słowa jakby ogniem wychodziły z ust Jego, chleb także zajaśniał i tak świecąc wszedł w usta Apostołów, jakby niejako sam Jezus w nich wpływał; wszystkich też jasność przeniknęła, tylko Judasz pozostał ciemny. Najpierw podał Jezus konsekrowany chleb Piotrowi, drugiemu zaś Janowi. Widzenie o tym miała błogosławiona Katarzyna kilka razy i myliła się trochę w oznaczeniu porządku, w jakim Apostołowie przyjmowali Ciało Chrystusa.
    Raz zdawało się jej, że Jan na ostatku przyjmował Najświętszy Sakrament; potem skinął na Judasza, siedzącego w ukos naprzeciw Niego, by się przybliżył, i jemu trzeciemu podał Najświętszy Sakrament. Ale zdawało mi się, że słowo cofa się od ust zdrajcy. Przeraziło mnie to, więc nie umiem określić dokładnie uczuć, w tej chwili doznawanych. Jezus rzekł teraz do niego: „Co masz czynić, czyń rychło”.
    Potem zaczął rozdzielać Najświętszy Sakrament innym Apostołom; zbliżali się parami, jeden drugiemu podtrzymywał pod brodą małą sztywną nakrywkę, w koło ząbkowaną, która leżała przedtem na kielichu.
    Łamanie i rozdzielanie chleba i picie ze wspólnego kielicha przy końcu wieczerzy było bowiem już od zamierzchłych czasów zwykłą oznaką zbratania się i miłości, okazywaną przy powitaniu i pożegnaniu. Sądzę, że i w Piśmie Świętym musi być o tym wzmianka. Dotychczas była to zwykła czynność figuralna, Jezus zaś podniósł ją dziś do godności Najświętszego Sakramentu. Nie darmo też, przez zdradę Judasza miedzy innymi zarzutami, stawianymi Jezusowi u Kajfasza był i ten, że do zwyczajów paschalnych dodał jakąś nowość dotychczas nieużywaną. Nikodem natomiast udowodnił jasno z ksiąg pisma, ze zwyczaj ten pożegnalny z dawna już był w użyciu.
    Drzwi były zamknięte, wszystko odbywało się z nastrojem uroczystym, tajemniczym. Jezus siedział między Piotrem i Janem. Gdy zdjęto nakrycie z kielicha i odniesiono na powrót do tylnej komnaty, pomodlił się Jezus i rozpoczął uroczystą przemowę. Jak zrozumiałam, tłumaczył im Jezus znaczenie Wieczerzy Pańskiej i czynności jej ustanowienia; wyglądało to tak, jak gdyby jeden kapłan uczył drugiego odprawiania Mszy Świętej.
    Skończywszy przemowę, wyciągnął Jezus z podstawy, na której stał kielich z przyborami, ową wysuwaną płytkę i przykrył ją białą chustą, przewieszoną dotychczas na kielichu (działo się to zaś jeszcze przed wspomnianym myciem rąk). Następnie zdjął z kielicha okrągłą tackę i postawił ją na płytkę, na tackę zaś złożył placki, leżące dotychczas na talerzu pod przykryciem; placki te czworoboczne, podłużne, wystawały po obu stronach tacki, a z boku zakrywał je wystający zaokrąglony brzeg tacki.
    Kielich przysunął Jezus bliżej do Siebie, wyjął stojący w nim mniejszy kubek, a po obu stronach kielicha ustawił po trzy owe sześć małych kubków. Pobłogosławiwszy placki przaśne i, jak mi się zdaje, także stojące obok oleje, wziął płytkę z plackami w obie ręce, podniósł do góry, a wzniósłszy oczy w niebo, pomodlił się i ofiarował Bogu, po czym postawił na powrót na podstawce i przykrył. Następnie, wziąwszy kielich, kazał Piotrowi nalać doń wina, a Janowi wody, którą wpierw pobłogosławił, i sam jeszcze nalał małą łyżeczką troszkę wody. Teraz pobłogosławił kielich podniósł go w ofierze do góry, modląc się, i postawił na powrót.
    Rozdzieliwszy potem Apostołom Najświętszy Sakrament, w sposób już wyżej opisany, podniósł Jezus kielich za oba ucha ku twarzy i nachylony, wymówił weń słowa konsekracji. Przemienił się przy tym Jezus i prawie zupełnie stał się przezroczysty, niejako utożsamiał się z tym, co miał dać Apostołom. Trzymając kielich w rękach, dał się zeń trochę napić Piotrowi i Janowi, potem postawił go na powrót; Jan czerpał małą łyżeczką Krew Świętą z kielicha do kubków, Piotr podawał je Apostołom, a oni pili po dwóch z jednego kubka.
    I Judasz (czego jednak nie jestem pewna) pił jeszcze z kielicha; nie powrócił już jednak na swoje miejsce, lecz zaraz wyszedł z wieczernika. Apostołowie, słysząc, co Jezus mówił przedtem do niego, myśleli, że to Jezus polecił mu jakąś sprawę do załatwienia, więc nie zwrócili na to uwagi. Judasz wyszedł, nie odmówiwszy nawet modlitwy dziękczynnej; poznaj więc, miły czytelniku, jak złe są skutki, jeśli się zaniecha modlitwy dziękczynnej po spożyciu chleba powszedniego i Chleba Żywota. Przez cały czas wieczerzy widziałam u nóg Judasza małego, czerwonego potworka, spinającego się mu czasami aż do serca; jedna jego noga wyglądała jak nagi piszczel szkieletu. Gdy Judasz wychodził za drzwi, widziałam koło niego trzech czartów; jeden wpadł mu w usta, drugi popychał go, trzeci biegł przed nim. Noc już była, lecz diabli zdawali się oświecać mu drogę: jak szalony pobiegł Judasz naprzód.
    Resztę Świętej Krwi pozostałej w kielichu wlał Jezus do małego kubka, który stał przedtem w kielichu; potem, trzymając palce nad kielichem, kazał Piotrowi i Janowi polać je Sobie wodą i winem. Opłukawszy tym kielich, dał znowu im dwom napić się z kielicha, a resztę zlać w kubki i rozdać do wypicia innym Apostołom.
    Potem Jezus kielich wytarł, wstawił doń kubek z resztą Świętej krwi, na to postawił tackę z resztą konsekrowanych placków przaśnych i nakrył kielich naprzód przykrywką, po czym znowu chustą i umieścił go jak pierwej na podstawce między sześcioma małymi kubkami. Po zmartwychwstaniu Chrystusa pożywali Apostołowie ten chleb i wino, przez Niego konsekrowane.
    Nie przypominam sobie, czym widziała, by Jezus sam pożywał Ciało i Krew Swoją; chyba że uszło to mej uwagi. Dając te dary Apostołom, oddawał samego Siebie, więc gdy patrzałam na Niego, zdawało mi się, że wyniszczył się i z miłości wydał z Siebie wszystką Swą istotę. Lecz nie da się to opisać słowami. Także gdy Melchizedek składał ofiarę chleba i wina, nie widziałam, by sam z niej pożywał. Znana mi była dawniej przyczyna, dlaczego kapłani przyjmują Sakrament, a Jezus Go nie przyjmował.
    Wypowiedziawszy te słowa, obejrzała się nagle błogosławiona Katarzyna, jakby nasłuchując czegoś; dane jej było bowiem objaśnienie tego, ale potrafiła nam tyle tylko powtórzyć: „Gdyby aniołowie udzielali tego Sakramentu, to nie spożywaliby Go. Gdyby jednakże kapłani Go nie pożywali, to dawno by już był uległ zatraceniu; tym więc utrzymuje się ten Sakrament”.
    Każda czynność, każdy ruch Jezusa przy ustanawianiu Najświętszego Sakramentu nosiły na sobie cechę uroczystości i ścisłego określonego porządku, a wszystko było głęboko pouczające; niektóre szczegóły zapisywali sobie Apostołowie znaczkami na małych zwitkach, noszonych przy sobie. W całym tym obrzędzie poznać można było zaczątek przyszłej Mszy Świętej. Ilekroć Jezus zwracał się na prawo, lub na lewo, czynił to z uroczystą powagą, jak zwykle przy obrzędach religijnych. Apostołowie też, przystępując do Jezusa, lub przy innej sposobności, oddawali sobie nawzajem ukłon, jak to zwykli czynić kapłani.

    Tekst pochodzi ze strony:
    http://www.emmerich.pl/objawienia/o07

    • Weronika said

      Ta strona sie nie otwiera, wiec wklejam inna. Blogoslawiona K. Emmerich powinien czytac kazdy.

      http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

      http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/emmerich.html

      CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE

      Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245)

  22. AntyNWO said

    Topienie smutków w alkoholu coraz droższe. PO szuka dodatkowych wpływów nawet w izbach wytrzeźwień

    Podwyżkę 250 do 300 zł maksymalnej opłaty za pobyt w izbie wytrzeźwień oraz dostosowanie do wymogów konstytucyjnych zasad stosowania przymusu w tych placówkach zakłada złożony w Sejmie przez klub PO projekt noweli ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

    Poselski projekt ma wypełnić lukę powstałą po tym, jak Trybunał Konstytucyjny w zeszłym roku uznał za sprzeczne z konstytucją przepisy dotyczące zasad postępowania z osobami przebywającymi w izbach wytrzeźwień. Braki w prawie próbował załatać Senat, ale uchwaloną z jego inicjatywy ustawę prezydent Bronisław Komorowski w połowie stycznia skierował do TK, który jego wniosku jeszcze nie rozpoznał. Teraz nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości do laski marszałkowskiej złożyła grupa posłów PO.

    Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, osoby nietrzeźwe, które „dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających życiu lub zdrowiu, albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób” mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień. Wobec tych osób może być zastosowany przymus bezpośredni.

    Według jego autorów projekt czyni zadość postulatom zgłaszanym przez organizacje społeczne – w tym Helsińską Fundację Praw Człowieka – oraz sejmowe i senackie biura legislacyjne m.in. w ten sposób, że zamiast otwartego katalogu, wyszczególniono w nim urządzenia, za pomocą których można unieruchomić pacjenta z użyciem przymusu bezpośredniego, a także zrezygnowano ze stosowanej w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego kolejności stosowania tych środków. Zapisano też ustawową gwarancję, że monitoring pomieszczeń izb wytrzeźwień ma się odbywać z poszanowaniem godności i intymności osadzonych.

    Autorzy projektu noweli proponują, aby obok „przytrzymania” (krótkotrwałe unieruchomienie osoby z użyciem siły fizycznej) oraz „unieruchomienia” (dłużej trwające obezwładnienie osoby z użyciem pasów, uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa) przymus bezpośredni mógł polegać również na „przymusowym podaniu produktu leczniczego” (w przypadku zagrożenia jej życia lub zdrowia) oraz „izolacji”, czyli umieszczeniu osoby pojedynczo w zamkniętym pomieszczeniu.

    Podanie określonego leku jest niezbędne dla ratowania życia, a niejednokrotnie i zdrowia osoby znajdującej się w izbie wytrzeźwień. Jednakże ze względu na stan nietrzeźwości osoby te nie są w stanie w pełni świadomie podjąć decyzji i wyrazić zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego, jakim jest podanie leku

    – czytamy w uzasadnieniu projektu.

    W myśl projektu, decyzję o zastosowaniu przymusu wobec osoby do tego się kwalifikującej, w izbach wytrzeźwień podejmowałby lekarz lub felczer – i nadzorowałby ich wykonanie, a w izbach policyjnych – o wszystkim decydowaliby funkcjonariusze. Przed zastosowaniem przymusu mieliby obowiązek uprzedzić, że mogą zastosować ten przymus, jeśli osoba nie podporządkuje się wydawanym jej poleceniom.

    Podobnie jak projekt senacki, dokument poselski przewiduje też podniesienie z 250 zł do 300 maksymalnej wysokości opłaty za pobyt w izbie wytrzeźwień. Nakłada też na ustanawiających opłatę (wojewodów dla izb policyjnych, samorządy lokalne dla pozostałych) obowiązek corocznej waloryzacji tej kwoty.

    Zwiększenie wysokości kwoty maksymalnej wynika z analizy kosztów funkcjonowania izb wytrzeźwień. Koszty te w 27 miastach wyniosły średnio 263,24 zł w przeliczeniu na jedną osobę. Należy jednak zaznaczyć, że w przypadku aż 6 miast średni koszt funkcjonowania izb wytrzeźwień był wyższy niż 350 zł (363,20 zł – 490,26 zł) na osobę

    – głosi uzasadnienie projektu.

  23. AntyNWO said

    Banki zarabiają coraz więcej

    5,68 mld zł wyniósł zysk netto sektora bankowego od stycznia do kwietnia 2013 r., co oznacza wzrost o 5,3 proc. rok do roku – poinformował Narodowy Bank Polski.

    W samym kwietniu banki zarobiły na czysto 1,66 mld zł, czyli o 53 proc. więcej niż przed rokiem.

    Jak poinformował NBP na swoich stronach internetowych, w ciągu pierwszych czterech miesięcy br. wynik na działalności bankowej wyniósł 18,62 mld zł, czyli był niższy o 4,4 proc. niż rok wcześniej.

    W tym czasie odpisy wyniosły 2,32 mld zł, co oznacza spadek o 4 proc. wobec analogicznego okresu ub.r.

    Według NBP wynik z tytułu odsetek wyniósł 10,82 mld zł i był niższy o 8,8 proc. niż rok wcześniej.

    W ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku wynik na działalności operacyjnej wyniósł 6,95 mld zł, czyli był na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego.

    W tym czasie koszty wyniosły 8,95 mld zł, czyli były o 2,2 proc. niższe niż rok wcześniej.

  24. AntyNWO said

    23.05.2013, 22:30 – Moi chrześcijańscy żołnierze będą stanowili największą Armię przeciwko antychrystowi

    Moja szczerze umiłowana córko, wkrótce Moi umiłowani wyznawcy na całym świecie odczują Moją Obecność, ponieważ dam się poznać w ich sercach w taki sposób, jakiego wcześniej nie doświadczyli. Oto jak przygotuję chrześcijan do walki w Moje Imię, aby ratować wszystkie dusze.

    Moi chrześcijańscy żołnierze będą stanowili największą Armię przeciwko antychrystowi. Dotyczy to tych wszystkich, którzy Mnie znają i którzy pozostają wierni Mojej Świętej Doktrynie zawartej w Najświętszej Biblii. Odnosi się to również do tych, którzy praktykują swoją wiarę, do tych, którzy wierzą we Mnie, lecz którzy nie przychodzą do Mnie i do tych wszystkich, którzy pozostają wierni Prawdzie. Będziecie zbierać się w każdym zakątku świata i chociaż dołączycie do Mojej Armii Reszty mówiąc w wielu językach, zjednoczycie się jako jedno we Mnie.

    Ci, którzy idą za tymi Orędziami będą stanowili jądro z którego wyrosną pędy, a następnie gałęzie Mojej Armii Reszty na całym świecie. Każdy kraj zostanie dotknięty przez Mojego Ducha Świętego dzięki Księdze Prawdy.

    Księga Prawdy zjednoczy was, kiedy wasza wiara będzie poddawana próbie. Kiedy ingeruje się w wierność wobec Mnie i kiedy Ja Jestem wyrzucany z waszych kościołów, deptany, a wreszcie zabrany z widoku – będziecie wzrastać i utrzymywać Moje Słowo przy życiu. Płomień Ducha Świętego będzie was prowadził na każdym kroku drogi. Poczujecie siłę i odwagę, która zaskoczy nawet najpotulniejszych spośród was. Słabi staną się silni – bojaźliwi się staną się odważni, a uciśnieni będą maszerować naprzód, jako wojownicy Prawdy. I przez cały ten czas, gdy Moja Armia Reszty będzie rosnąć w miliony, wiele przeszkód będzie się pojawiało przed nimi.

    Ich udziałem będą obelgi, oskarżenia o herezję, kłamstwa, gniew i nienawiść. Zamieszanie będzie widoczne wszędzie wśród oszczerców, których argumentacja będzie usiana nieścisłościami, sprzecznościami i niezrozumiałymi wywodami. Wpływ szatana zawsze wywołuje dezorientację, bałagan, nielogiczną choć przebiegłą argumentację i zawsze łączy się z nienawiścią wobec dzieci Bożych. Ci, którzy są pobłogosławieni Światłem Boga i Światłem Prawdy będą przyciągać straszne i nienawistne ataki. Ponieważ tam, gdzie Ja Jestem Obecny, możecie być pewni, że prześladowanie tych, którzy głoszą Moje Święte Słowo, będzie wielkie. Im bardziej prześladowana jest jakaś Misja Boża, tym bardziej możecie być pewni tego, że Szatan jest wściekły.

    Kiedy będziecie cierpieli, a będziecie, z powodu okazywanej wam nienawiści, gdy bierzecie Mój Krzyż, aby iść za Mną, tym bardziej bestia będzie się denerwował i tym więcej będzie działał przez dusze splamione grzechem pychy, aby was zniszczyć. Musicie ignorować te ataki. Pozostańcie w pokoju, bo gdy one będą narastać z intensywną nienawiścią wobec was, to będziecie mieli pewność, że jesteście w prawdziwej jedności ze Mną, waszym Jezusem.

    Idźcie w miłości i pokoju i wiedzcie, że mieszkam w waszych sercach.

    Wasz Jezus

    • Weronika said

      Ich udziałem będą obelgi, oskarżenia o herezję, kłamstwa, gniew i nienawiść. Zamieszanie będzie widoczne wszędzie wśród oszczerców, których argumentacja będzie usiana nieścisłościami, sprzecznościami i niezrozumiałymi wywodami. Wpływ szatana zawsze wywołuje dezorientację, bałagan, nielogiczną choć przebiegłą argumentację i zawsze łączy się z nienawiścią wobec dzieci Bożych. Ci, którzy są pobłogosławieni Światłem Boga i Światłem Prawdy będą przyciągać straszne i nienawistne ataki. Ponieważ tam, gdzie Ja Jestem Obecny, możecie być pewni, że prześladowanie tych, którzy głoszą Moje Święte Słowo, będzie wielkie. Im bardziej prześladowana jest jakaś Misja Boża, tym bardziej możecie być pewni tego, że Szatan jest wściekły.

  25. AntyNWO said

    Nigdy nie było tak niebezpiecznie na rynkach finansowych

    Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze. Oprocentowanie obligacji firm i rządów jest niskie, co wskazuje na ich wysoką wiarygodność kredytową. Ceny akcji rosną w USA, Europie i Japonii, co wskazuje na zbliżające się solidne ożywienie. Bardzo szybko rosną ceny domów w USA, co analitycy interpretują jako zapowiedź przyszłego wzrostu konsumpcji w USA, bo Amerykanie poczują się bogatsi. Szeroki strumień pieniędzy płynie na rynki aktywów o podwyższonym ryzyku, w obligacje bez zabezpieczeń (tzw. cov-lite) i w obligacji śmieciowe (tzw. junk bonds).

    Oprocentowanie jest już tak niskie, że jeżeli uwzględni się przeciętną stopę bankructw w tym segmencie, czyli 25 procent firm średnio w ciągu pięciu lat, to oprocentowanie poniżej 5 procent powoduje, że średnio inwestorzy w te papiery NA PEWNO poniosą straty. A mimo to inwestują, co oznacza, że uważają, że w kolejnych 5 latach bankructw będzie mniej niż historycznie, ergo oczekują wyższego tempa wzrostu gospodarczego niż historyczny trend w minionych 30 latach. To pokazuje na olbrzymi optymizm i dobrze wróży na przyszłość. Takie historie publikuje teraz pewna grupa banksterów.

    A jak to wygląda gdy spojrzy się na fundamenty?

    Mamy niskie i spadające oprocentowanie obligacji krajów, których zadłużenie przekracza 100 procent PKB lub szybko rośnie i których systemy bankowe mają poważne kłopoty, czyli ceny tych papierów zupełnie nie odzwierciedlają ryzyka, co w pewnym momencie doprowadzi do dramatycznych strat inwestorów, bo zawsze tak jest gdy cen nie pokrywa ryzyka. To samo dotyczy obligacji wielu firm.

    Mamy dramatycznie wysokie bezrobocie i ludzi uciekających z krajów Południa Europy, co w zasadzie uniemożliwia powrót ożywienia gospodarczego w tych krajach (bardzo silny efekt histerezy), a dodatkowo kurczy się baza podatkowa, co wpycha finanse publiczne w tych krajach w spiralę podatkowej śmierci. Ceny akcji nie maja żadnego uzasadnienia w fundamentach. Ale największym dowodem na bardzo wysokie ryzyko jest fakt, że żadne dane ekonomiczne się nie liczą, wszyscy czekają na to co zrobi bank centralny USA. Czyli wycena aktywów o wartości zylionów dolarów, euro etc. zależy WYŁĄCZNIE od tego co powie wielki BeBe, który oczywiście działa w interesie swoich kolegów banksterów.

    Na razie poprzez działania i wypowiedzi wyprodukował kilka potężnych baniek spekulacyjnych, które mogą pęknąć i spowodować krach, przy którym kryzys 2008-2009 roku będzie wyglądał jak niewinna korekta. Trzeba naprawdę wielkiej niekompetencji, żeby prowadzić politykę reflacji gospodarki w taki sposób, że inflacja CPI spada i zbliża się do deflacji, a inflacja cen aktywów przybiera rozmiar potężnej bańki spekulacyjnej.

    No ale tak jest jak pieniądze zabiera się ludziom w postaci wyższych podatków, a jednocześnie daje się banksterom w postaci kredytu na zero procent. Wtedy spada popyt na prawie wszystko, a rośnie popyt spekulacyjny na aktywa, oraz na takie towary jak drogie samochody sportowe (świetne wyniki Porsche), na rezydencje po 30 mln dolarów (jaką kupił szef GS-u), na obrazy (niedawno były rekordy cenowe) na homary, kawior i wino po 1000 dolarów za butelkę.

    Im dłużej wielki BeBe drukuje lub mówi że będzie drukował, tym większe bańki na rynkach aktywów urosną i z tym większym hukiem potem pękną. To że będzie potężny globalny krach finansowy to już wiadomo, tylko mamy kompromis między skalą i terminem. Im później nastąpi, tym większe będzie bum!

  26. AntyNWO said

    http://polskaswiadoma.pl/pl/ps-swiadomosc/item/43452-witamina-c-zabija-bakterie-oporne-na-leki-s%C4%85-wyniki-najnowszych-bada%C5%84

    Powód nietypowego zimna w Europie

    Meteorolodzy nie pozostawiają wątpliwości, Europa jeszcze przez przynajmniej dwa tygodnie nie zobaczy letnich temperatur. Niewiele zmieni fakt, że wkrótce zaczyna się czerwiec. Na zachodzie kontynentu jest nietypowo zimno a na Bałkanach zjawiska konwekcyjne sprowadzają raz po raz tornada i tajfuny.

    Przepływ powietrza nad zachodnią Europą powoduje, że zderza się zimny front z północy z ciepłym i zapylonym powietrzem znad Afryki Północnej. Prowadzi to do powstawania zjawisk konwekcyjnych. Jeden z takich frontów pogodowych wyrządził duże straty w rumuńskim Bukareszcie.

    W Szwajcarii spadł za to śnieg a w Holandii zanotowano nawet ujemne temperatury. Mieszkańcy południa Francji i Niemiec zastanawiają się zapewne gdzie podziały się słoneczne dni. Ich liczba spadła o prawie połowę w porównaniu do analogicznego okresu rok temu. Według mediów francuskich Paryż doświadczył największego chłodu w maju od 1887 roku. Zanotowano rekordowo niską temperaturę +3,7 stopnia.

    Niezwykle stabilne obszary niskiego ciśnienia znad Skandynawii nieustannie wysyłają zimny wiatr i deszcz. Obecnie to główna przeszkoda, aby zaczynało się lato. Nie sposób nie widzieć podobieństwa obecnego układu pogodowego do tego, który bardzo długo nie dopuszczał do odejścia zimy z naszej części świata. Wszystko wskazuje na to, że zaburzenie prądów strumieniowych nadal oddziałuje na klimat naszego kontynentu.

  27. Annah. said

    Kto spożywa ten Chleb, będzie żył na wieki (J 6, 51)

  28. AntyNWO said

    http://www.monitor-polski.pl/dowody-na-zbrodnie-ludobojstwa-szczepionkowego-sa-nawet-w-bazie-vaers/#more-6370

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: