Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Brazylijski Żyd broni Polaków przed oszczerczą kampanią nienawiści

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 Maj 2013

Poniżej jeden z ważniejszych tekstów z jakimi się spotkałem. Jest to wywiad przeprowadzony przez Juliusza Osuchowskiego z Josephem Nichthauserem Brazylijski Żyd broni Polaków przed oszczerczą kampanią nienawiści.
 

Juliusz Osuchowski: Skąd, proszę Pana bierze się opinia, ze Polacy są antysemitami. Kto te opinie rozgłasza. Czy inaczej propaguje ja na cały świat?

Joseph Nitchthauser: Proszę Pana! Polski antysemityzm to jest straszne głupstwo. Ja tu walczę z moimi żydami o to. Ja tu byłem przez osiem lat prezydentem Federacji Żydowskiej i zawsze z nimi walczyłem. Pokolenie które się tutaj urodziło, zostało nauczone przez swoich rodziców, którzy urodzili się w Polsce, ze Polak to antysemita.

Ja przeżyłem Oświęcim i inne obozy koncentracyjne, tylko dlatego, ze nauczyłem się spawać. Nauczyłem się od razu jak tylko mnie wzięli do obozu. Był to mały obóz na Górnym Śląsku niedaleko Katowic jakieś 50 kilometrów od nich i tam ja się nauczyłem spawać i acetylenem i elektrodami elektrycznymi. Ja lubiłem spawać, byłem dzieckiem, nie zdawałem sobie sprawy z tego, ze pracuje dla nazistów i to mnie chyba uratowało. Pracowałem do końca jako spawacz.

W Oświęcimiu było to komando 21, nazywało się „kraftwerke”, byli w nim tylko spawacze. Jakieś 300 ludzi, sami spawacze. Tego komanda nikt nie ruszał. Nigdy mnie nie bili, gdyby nie amerykańska bomba, która Amerykanie potraktowali fabrykę w której pracowało 98% więźniów, a podmuch wybuchu wyrzucił mnie na zewnątrz budynku i rozwalił mi uszy to i z wojny wyszedłem cało.

Chodzi o to, ze myśmy im (nazistom) pomagali. Ja to powiedziałem dla telewizji brazylijskiej. Ja się nie boje nikogo. Szczególnie nie boje się żydów. Jestem żydem, umrę żydem, mój ojciec był żydem; religii nie praktykuje żadnej, ale tez nie jestem ateista. Na drzwiach mam symbol żydowski, który maja na drzwiach wszyscy praktykujący żydzi, to na pamiątkę mojego ojca i matki, oni byli religijnymi, praktykującymi żydami.

Polska była jedynym z siedemnastu krajów, które naziści zajęli, republik, monarchii, który nie dostarczył ani jednego esesmana, ani dobrowolnie, choćby jednego żołnierza do Wehrmachtu.

Wszystkie inne kraje dostarczyły.

Ukraińcy – byli gorsi, jak esesmani niemieccy.
SS holenderskie – było jeszcze gorsze.
Dania – ten piękny kraj, który uratował prawie wszystkich swoich żydów, dostarczał kontyngenty SS.

Francja – była jedynym krajem z krajów okupowanych, w którym żydów francuskich, a było ich 400.000, nie wyaresztowali Niemcy. Zrobiła to policja francuska bez żadnego ponaglania i rozkazu niemieckiego. Znała ona wszystkie adresy i sami ich wyaresztowali. W Paryżu najpierw trzymano ich na welodromie De Wer skąd przewozili ich do Dani a z stamtąd, francuskie pociągi z francuska obsada zawoziły ich od Oświęcimia.

To, o czym się nie mówi, chyba jest ważniejsze, niz. to, o czym się mówi. A nie mówi się o tym jak myśmy, żydzi pomogli nazistom nas zniszczyć.

Jakieś dwa tygodnie temu zostałem zaproszony przez telewizje, aby właśnie mówić o tym. Zawiadomiłem kilka osób aby oglądali te moja pogadankę. W zasadzie bez żadnego specjalnego przygotowania opowiedziałem Brazylijczykom jak to było, co się naprawdę działo i co się stało. W Oświęcimiu nie było dość Niemców aby nas pilnować. Prawie wszyscy znajdujący się tam esesmani byli ranni i przysyłani z rożnych frontów.

Aby zagazować, a potem spalić, czasem 10 tysięcy, czasem 20 tysięcy ludzi dziennie, potrzeba było paręset osób aby przy tym strasznym procederze pracowali. SS-mani prawie co dwa tygodnie wybierali spośród więźniów żydowskich mocnych, zdrowych mężczyzn, grupę trzystu do pięciuset ludzi, którzy byli przydzielani do pracy w krematoriach i komorach gazowych. Po trzech tygodniach taka grupa szła do komory gazowej, a esesmani wybierali nowa.

Nigdy według mojej wiedzy i badań, a ja do dnia dzisiejszego jeszcze badam problem Holokaustu, nie znalazłem żadnego przypadku, aby ktokolwiek, chociaż jeden żyd powiedział – nie – ja nie będę pracował przy tym! Co ryzykował? – tylko tyle, ze by go od razu zastrzelili. Umrzeć by musiał, albo zastrzelony, albo zagazowany, bo Niemcy oszczędzali kule.

Gdyby tak się stało, Niemcy nie mogli by tego zrobić, co zrobili. Po prostu nie mieli dosyć ludzi, by ta machina funkcjonowała, gdyby nie komanda żydowskie, które zaprzęgnięto do machiny śmierci.

Ci wszyscy, co pracowali w tych komandach, wiedzieli, ze umrą, ze nie będą do końca wojny pracować w krematorium, ładować trupy do pieców, czy wyrywać złote zęby z zagazowanych ludzkich zwłok i ładować je na wózki, aby dowieźć do krematorium.

Niemcy nie mieli ludzi, nie mieli mężczyzn. Na polach pracowali Polacy, w fabrykach więcej pracowało Ukraińców, bo Polacy nie chcieli pracować solidnie i Niemcy nigdy nie wiedzieli, co oni wymyślą i zrobią im na złość.

Jeńcy – ci wszyscy: Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy, Australijczycy – pracowali przy torach kolejowych, i tak dalej. Niemców do pracy nie było, a do pilnowania tez mało. Żydów zmuszono oczywiście, aby pracowali w krematoriach i komorach gazowych! Ale można było nie chcieć! Chciało się uratować życie, tylko na jakieś dwa tygodnie?

Tak samo w gettach! Przecież Gettami administrowali żydzi. Byli tam żydowskie władze,  żydowska policja wykonująca polecenia niemieckie. To nie Polacy pomagali Niemcom wyznaczać żydów do transportów – to robili żydzi. To nie Polacy pilnowali niemieckiego porządku w gettach, ale żydzi.

Nie znam przypadku, aby żydzi administrujący gettem, odmówili wykonania niemieckiego polecenia. Przecież za to groziło tylko zabicie i to tylko jednej osoby, a nie całej rodziny, jak groziło to Polakom za pomoc żydowi, a Polacy to robili.

Żydzi amerykańscy wiedzieli doskonale, co się dzieje z żydami europejskimi, zarówno przed 1939 rokiem jak i w czasie wojny. Ja jak coś robię, to robię aż do końca i nic nie mowie, na co nie mam 100% dowodów. Ja mam tutaj dokument, który został opublikowany w prasie żydowskiej, tutaj, w Brazylii.

W „Redzenia Judaika” – to czasopismo jest drukowane w Sao Paulo – w tym to właśnie piśmie został dość dyskretnie zresztą opublikowany artykuł głównego jej redaktora, w którym napisał on, że żydzi amerykańscy nie zrobili prawie nic, aby ratować żydów europejskich przed zagładą. Powód? Obawiali się konkurencji przy pracy. Ten, co to napisał, to nie był idiota – to był żyd, który doskonale wiedział co i dlaczego pisze. Nazywał sieęOskar Minc. On jeszcze żyje, jest na emeryturze.

A co zrobiły inne rządy jeszcze przed 1939 rokiem?
Anglicy zamknęli bramy.
Delegacji żydowskiej, która udała się do Australii z prośbą o wpuszczenie tam żydow europejskich, powiedziano, ze nie maja tam żadnych problemów rasowych i nie chcą ich tez importować z Europy. Zamknęli drzwi dla żydów.

A wie pan, który kraj otworzył swoje granice wtedy dla żydow? Nie wie pan? POLSKA, proszę pana.

Ja jestem świadkiem, jak było w tym maleńkim miasteczku Andrychowie. Wie pan gdzie jest Andrychów?

Juliusz Osuchowski: Naturalnie, ze wiem.

Joseph Nitchthauser: Tak? Dzisiaj jest to duże miasto. Przed wojna było to małe miasteczko 5.000 mieszkańców. Tam proszę pana nic nie było. Była tylko taka fabryczka Bracia Czeczowiczka. Andrychów wówczas byl niedaleko granicy. Pewnego dnia zobaczyliśmy, jakieś trzy, cztery miesiące przed wybuchem wojny, furmanki, które jechały na Wadowice. Niektóre zatrzymały się w Andrychowie. Byli to żydzi niemieccy, którym jeszcze Hitler zezwolił opuścić teren niemiecki i udać się, gdzie tylko chcą. Wtedy Francja wpuściła nieliczna grupę uchodźców. Polska otworzyła zupełnie granice. Ja nie wiem, dlaczego dyplomacja Polska o tym zupełnie nie mówi. Jak nie wiedza – to mogą mnie zawołać jako świadka. Ja z tymi żydami niemieckimi rozmawiałem. Ja już wtedy mówiłem całkiem nieźle po niemiecku.

Mój ojciec urodził się w Niemczech pod Gliwicami i w domu z dziećmi mówił po polsku i po niemiecku, tak jak prawie wszędzie na Śląsku. Ludzie miedzy sobą mówili trochę po polsku, trochę po niemiecku.

Juliusz Osuchowski: Parę lat temu w Waszyngtonie zostało otwarte muzeum Holokaustu żydów w czasie drugiej wojny światowej w Europie. Jeden z moich znajomych nazwał je Muzeum Wstydu żydów amerykańskich.

Joseph Nitchthauser: Święte słowa, proszę Pana. To jest naprawdę muzeum wielkiego wstydu żydów z USA. Ludzie, którzy nic nie zrobili, aby pomoc innym ludziom, zwłaszcza, gdy trzeba było ratować życie ludzkie, najchętniej obwiniają innych o grzech zaniechania. Tak, innych! Bardzo łatwo jest pokazać na innych i ich obwinić, nie mówiąc nic o sobie, lub o swej rodzinie. Dziś w USA żydzi chcą zapomnieć, chce się wybielić środowisko tamtejszych żydów od grzechu zaniechania w stosunku do ich braci w ogarniętej straszna wojna Europie. Bardzo jest wygodna pozycja do obrony podnoszenie krzyku o antysemityzm.
Był Pan może w Izraelu?

Juliusz Osuchowski: Nie

Joseph Nitchthuser: A to szkoda. W Jerozolimie jest słynne muzeum zwane Jad Ba Sen. Obok tego muzeum jest taka aleja gdzie są drzewa. Na każdym drzewie jest tabliczka. Na tabliczkach są nazwiska rodzin i ludzi nie-żydów, którzy w czasie okupacji uratowali życie żydom. I wie Pan co? Tam są prawie tylko polskie nazwiska! Tam stoją te tabliczki. Do dzisiejszego dnia nikt ich nie wyciągnął. A żydów w Polsce było dużo, w niektórych miasteczkach było ich prawie 90%, a całym kraju w gruncie rzeczy to wynosiło w stosunku do całej ludności jakieś 15%.

Jak sobie można wyobrazić Francję która ma jakieś 60 milionów ludzi. Dzisiaj żydow we Francji jest niewielu, a jak wielki jest tam antysemityzm obecnie. Wystarczy tylko mały ogień z zapałki, aby wybuchła rasistowska awantura. A co by było jak by tam teraz było 15% żydów, tak jak w Polsce przed wojna. To znaczy ile? 9 milionów żydów we Francji.

Nikt ze środowiska żydów w USA słowem nie wspomina o tym, ze Polska była jedynym krajem na świecie, gdzie żyd mieszkający, urodzony w niej, nie był zmuszany do mówienia po polsku. Nie było nawet takiego prawa, które zobowiązywałoby żyda do znania oficjalnego języka, jakim był język polski.

Wiec gdzie ten antysemityzm polski? Proszę pomyśleć o wolnej republikańskiej Francji, w której około 15% ludzi nie mowiło by po francusku. Czy w kolebce wolności, USA gdzie 15% obywateli nie mowiło by po angielsku, czy o Brazylii. Ludzie mówią, ale nie wiedza o czym mówią, nie rozumieją słowa antysemityzm, swoje słabości przypisują innym: to nie my, to oni.

W Brazylii jest dyskryminacja w stosunku do czarnych, bo widzi się ich inną skórę. Nie wolno tu jednak nikomu powiedzieć np. „ty jesteś żydem parszywym”. Jest prawo, ja książkę z nim mam tutaj na biurku, kto je łamie idzie od razu do wiezienia – mówi Joseph Nitchthauser w obszernym wywiadzie udzielonym panu Juliuszowi Osuchowskiemu. – Nie ma w takim wypadku „habeas corpus”, czyli wypuszczenia za kaucja. Ryzykuje się od dwóch do pięciu lat wiezienia, ale w wielu wypadkach to tylko teoria.

Naturalnie prawnie dyskryminacja i rasizm jest tu zabroniony, ale faktycznie on jest, na szczęście, nie wszędzie. Dyskryminacja w stosunku do żydów jest słaba, bo oni tu już nie są handlarzami. Jednak są przypadki nietolerancji w stosunku do żydów.
A dlaczego o to pytałem w telewizji? Ja się zapytałem w telewizji, kim jest Dawid Wilbernstain, który jest mężem córki naszego prezydenta F. H. Cardozo. Czy byle jaki żyd w Polsce nazywał się Dawid Wilbernstain? Ten zięć naszego prezydenta ma ładną gębę, wygląda jak aktor filmowy, jemu nikt nie odważy się powiedzieć,  że jest żydem.

Ja rzadko mówię po polsku, bo obecnie tu w Belo Horizonte jest bardzo mało Polaków. Mówię tak jak mówię do dzisiejszego dnia, to między innymi dlatego, ze przez długi czas tłumaczyłem dla wojska. Jak Ojciec Święty Jan Paweł II objął pontyfikat w Watykanie, to wtedy II sekcja wojska, ta anty-szpiegowska zaczęła mu posyłać wiadomości o sytuacji kościoła w Brazylii. Ale Ojciec Święty nie odpowiadał. Pewnego dnia zwrócili się do mnie.

Ja publikowałem tutaj w gazecie, że dostałem błogosławieństwo od Ojca Świętego. To jest inna historia, bo moja siostra nieboszczka była jego koleżanką. Tylko ja się urodziłem w Bielsku, a cała moja rodzina jest z Wadowic. Moja siostra, która zmarła cztery lata temu, była koleżanką Ojca Świętego. Ona urodzona była w 1920 roku w grudniu, a Ojciec Święty w 1920 roku w maju. A w Wadowicach wtedy była tylko jedna szkoła podstawowa więc oni chodzili do niej razem do jednej klasy. Pewnego dnia ja napisałem do Ojca Świętego, bo siostra nie chciała, wstydziła się. Napisałem, że moja siostra Fela była koleżanką Waszej Świątobliwości. W miesiąc potem otrzymałem odpowiedz. W jakiej postaci? Fotografii w kolorach, mam ją tam na ścianie nad biurkiem w pokoju gdzie daje lekcje. Jest to podobizna Ojca Świętego, a z tyłu własną ręką napisane błogosławieństwo – „Niech was Bóg Wszechmogący błogosławi w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen” – Jan Paweł II.

Ja mam przyjaciela do dnia dzisiejszego tu w naszej gazecie, patrz – powiedziałem – dostałem błogosławieństwo od Ojca Świętego. No to ja to opublikuję. No i opublikował. Wojsko to przeczytało. Pewnego dnia dostałem zaproszenie, żeby do nich przyjść do czwartego pułku piechoty. Tam poprosili mnie o tłumaczenie jednej stronicy. Oni dali takie krótkie wiadomości o kościele w całej Brazylii. To było dla mnie zupełnie łatwe. Przetłumaczyłem, a oni posłali. Otrzymali odpowiedz po raz pierwszy, ale po polsku, podpisaną przez księdza Dziwisza. Czy go Pan zna?

Juliusz Osuchowski: Tak, wiem kto to jest, ale nie znam go osobiście.

Joseph Nitchthauser: A ja go znam osobiście. On mnie zaprowadził później, jak się ożeniłem, moja pierwsza żona zmarła, to się ożeniłem z Martą. I zrobiłem jej niespodziankę. Pojedziemy do Europy – powiedziałem – i zostaniemy przyjęci przez Ojca Świętego. Jest tu fotografia. Tak, widziałem ją. Była to dla nas tylko audiencja, ale tak się tam coś podziało. Ksiądz Dziwisz powiedział: no, dzisiaj jeszcze muszę przyjąć więcej ludzi, przyjdą jeszcze trzy parki i one będą razem z wami. I przyszli, ale Ojciec Święty mówił tylko ze mną. Po polsku! A później ksiądz Dziwisz nas odprowadził z biblioteki Ojca Świętego aż na sam dół. Tam pocałowałem go w rękę. Było bardzo ładnie.

Ostatnio publikowali tutaj dokument, ze Watykan prosi o przebaczenie i tak dalej, ze katolicyzm nie zrobił dosyć dla żydów. Ja uważam, że nawet nie potrzebowali iść tak daleko. Nikt nie mógł nic zrobić dla żydów. Nikt! To była ta tragedia. Nikt, ani Ojciec Święty, ani księża, ani nikt. Pomimo wszystko jednak robili. Ja nie rozumiem, dlaczego Watykan musiał prosić o przebaczenie? Przede wszystkim Papież Pius XII zrobił co mógł. Jeśli by zrobił więcej, to by posłano tam dwóch esessmanów i by go tam zastrzelili w Watykanie i nikt by nawet nie gwizdnął. Nikt by nic nie mógł zrobić.

Tu, w Belo Horizonte, jest jedna rodzina, zresztą bardzo starych ludzi, żydów niemieckich, którzy uciekli z Niemiec, przeszli do Włoch i w 1942 roku, w pełnej wojnie, otrzymali paszporty Watykanu i przyjechali do Brazylii. W pełnej wojnie, proszę Pana! Tutaj mieszkają, a w Sao Paulo jest wiele takich rodzin. Słyszał Pan na pewno o świętym Maksymilianie Kolbe? Ja zostałem przywieziony do Oświęcimia w cztery miesiące po jego śmierci. Jeszcze się dużo mówiło o nim. Ja już trzy razy bylem w telewizji i trzy razy opowiadałem o świętym Maksymilianie Kolbe. Zawsze bylem przejęty tym. Nie mogłem zrozumieć, jak można się poświęcić tak dalece za drugiego człowieka, którego nawet nie znał. On tylko słyszał, że ten porucznik powiedział „o, moja żona, moje dzieci”, bo został wyznaczony żeby poszedł do tej celi głodowej. A ksiądz Kolbe wyszedł z szeregu, nie? I powiedział: „Ja chce iść”. I poszedł.

Ja otrzymałem dokumenty – z Polski dokumenty, z Niepokalanowa – gdzie się przypuszcza, dlaczego on został zaaresztowany. Bo został zaaresztowany całkiem zwyczajnie przez gestapo. Przyjechali do klasztoru i zabrali go. Najpierw posłali go do Pawiaka w Warszawie, a potem do Oświęcimia. Więc miedzy innymi przypuszcza się, że ofiarowali mu obywatelstwo niemieckie, przypuszczając że Kolbe jest pochodzenia niemieckiego. Oni nie przyjął. W swoich kazaniach on zawsze dawał do zrozumienia, bo był człowiekiem bardzo inteligentnym, że to nie jest w porządku to co robią z Polakami, żydami i innymi narodami naziści. On dal osobiście rozkaz, polecenie – o czym dużo Polaków nie wie do dnia dzisiejszego, ja to mowie nie od siebie, ja mam dokumenty – aby otworzyć drzwi wszystkich klasztorów reguły franciszkańskiej, on był franciszkaninem, aby przyjąć Polaków i żydów, którzy zostali przez nazistów wyrzuceni z Pomorza. Jak on dal ten rozkaz, to w miesiąc potem przyjechało po niego auto i tak się skończyło.

No to jak można mówić, że nie pomagali. Nawet Francuzi, którzy sami wydali Niemcom wszystkich swoich żydow, pomagali. Nie na tyle co Polacy, ale pomagali. Dzisiejszy arcybiskup Paryża, od którego tutaj mam list, zaraz go pokaże, Jan Maria Lustinger urodzony jest we Francji, ale jego rodzice byli żydami z Bielska, z mojego miasteczka. Miasteczka, w którym ja się urodziłem. Oni pojechali do Francji już w 1925 roku. Dzisiejszy Kardynał Lustiger urodził się w 1926 roku i cała jego rodzina i on też byli normalnymi żydami. Nie wszyscy we Francji byli i są radzi z tej Papieskiej decyzji.

Po wkroczeniu Niemców do Francji, Francuzi złapali jego rodziców. Lustigera i jego starszego brata nie złapali, gdyż schowali się oni gdzieś w piwnicy. Obu tych chłopcow – to były prawie że jeszcze dzieci – wzięli dobrzy ludzie do gór nad granice ze Szwajcaria i tam uratowali się u górali francuskich. W międzyczasie Lustiger poprosił o chrzest. Przechrzcił się na katolicyzm, jego brat nie. Jak skończył 16 lat powiedział: „ja chcę być księdzem”. I dzisiaj jest kardynałem. Brat jego jest w Izraelu, mieszka w jednym kibucu. Nie wszyscy we Francji byli i są radzi z tej Papieskiej decyzji. Ale nie można było ratować. Za ratowanie żyda, za danie mu talerza zupy, na terenie tylko Polski, jeżeli Niemiec złapał, mógł zastrzelić, od razu na miejscu i żyda i Polaka jeżeli chciał. Oni mieli władzę nad śmiercią i nad życiem we wszystkich państwach, które oni zajęli. Oni byli wszechwładni. Tak, że nie było możliwości, trzeba było mieć bardzo dużo odwagi, żeby pomoc żydowi.

Polskę i Polaków zawsze bronię, bo tak mnie rodzice nauczyli. I tak jak analizowałem dzisiaj, a mam na karku już siedemdziesiąt lat. Nie zmieniłem opinii, bo wiem, że jest wielką niesprawiedliwością jeżeli mówi się tak źle o Polakach.

Juliusz Osuchowski: Kim byli Pana Rodzice?

Joseph Nitchthauser: Mój ojciec miał furmankę i sanie i dwa konie. Jeździł do Jaworzna do kopalni. Brał tam węgle zapakowane w worki, nie sprzedawał ich, tylko rozwoził. Nie tylko dla żydów, ale tez dla Polaków. I z tego utrzymywał cała rodzinę – bardzo marnie.

Juliusz Osuchowski: Ten prosty człowiek, woźnica, Pana Ojciec, polski żyd nauczył Pana patriotyzmu polskiego?

Joseph Nitchthauser: Tak. Miał brodę nie taka długą, ale taką jak ja. Ja mam brodę nie dlatego, ze jestem żydem. Dwa lata temu pracowałem na rzecz jednego kandydata na burmistrza miasta w czasie wyborów. Wtedy wszyscy w naszym komitecie zapuścili brody, bo nasz kandydat nosił brodę. Mogę powiedzieć, że mój ojciec był dość pobożnym żydem. Chodził do bożnicy – w każdą sobotę rano. I brał mnie za rękę, brał mojego brata, było nas pięcioro, trzech synów i dwie córki, i prowadził do bożnicy. Ojciec nigdy nam nie mówił, że mamy źle mówić o Polsce. On nam zawsze mówił, że tu w Polsce, jest nasze miejsce i my mamy szanować ten kraj.

Mój brat służył w wojsku polskim w 1939 roku. Gdy wojna wybuchła, znalazł się na najpierwszej linii frontu, bo służył na samej granicy z Niemcami. Przeszedł z wojskiem całą kampanię wrześniową. On był dobrym polskim podoficerem. Zginał w gettcie w Tarnowie wraz ze swą żona. Do naszego domu przychodzili sąsiedzi i razem z ojcem pili. Oni, Polacy, więcej rozmawiali z nim po niemiecku niż po polsku. Rozmawiali o wszystkim. O tym, co się działo wokół nas i o sprawach ważnych. Ja ubóstwiałem przysłuchiwać się tym rozmowom. Zawsze wracam pamięcią do domu mojego ojca i zawsze chciałem to co zostało z mojego dzieciństwa tam pokazać mojej córce.

Jak uskładałem trochę pieniędzy, a moja córka wtedy studiowała w Anglii, ona miała 18 lat. Pojechałem do Anglii, zabrałem ją i powiedziałem: „zobaczysz gdzie twoi dziadkowie mieszkali”. Ona miała tydzień wakacji na uniwersytecie w Cambridge. Zawiozłem ją wszędzie, gdzie ja spędziłem moje dzieciństwo i gdzie żyła cała moja rodzina. Żydowska rodzina, która bardzo kochała i szanowała Polskę i Polaków. To było bardzo wzruszające być tam skąd wyszedłem i spotkać się po latach ze znajomymi, którzy jeszcze w tych miejscach się znaleźli. To było wielkie przeżycie, a oni wszyscy byli tacy serdeczni i tak bliscy, tak bardzo gościnni – prawdziwi starzy znajomi – Polacy.

źródło: w-sercu-polska.org

Reklamy

Komentarze 62 to “Brazylijski Żyd broni Polaków przed oszczerczą kampanią nienawiści”

  1. Józef Piotr said

    Chwała Jednemu ze SPRAWIEDLIWYCH !! Który nie boi się głosić PRAWDY.

    Natomiast inaczej głoszą Ci co to wywołali Wojnę i sprowadzili nieszczęścia na Polski Naród biorąc często udział w mordowaniu najwybitniejszych przedstawicieli naszego narodu. A następnie dla zatarcia śladow swych podłych zbrodni opluwają polaków po dzien dzisiejszy.

    • Jan M. said

      Wybacz ale dałem Ci minus, chociaż nie robię tego dla zasady.
      Chodzi o to, że wyzwalasz emocję i generalizując w sposób j.w.
      potwierdzasz opinię , że Polak = antysemita.
      A to nieprawda.

      • Weronika said

        A ja tobie dalam minus, bo bez zadnych podstaw wyzywasz Polakow i probujesz zamknac ludziom usta. Nie musisz sie tak bac. Wrogiej , klamliwej, antypolskiej propagandy nie zmienisz…… zyd= antypolonista. Poza tym semici to rowniez Plestynczycy…a my do nich nic nie mamy…

        ps. wiesz kto to jest antysemita? Ktos kogo zydzi nie lubia…

        • Jan M. said

          Weroniko najpierw przeczytaj co napisałem i nie dodawaj tego co nie napisałem bo są granice dla oszczerstwa. Proszę mi zaraz dowieść
          w którym momencie wyzywam Polaków i zamykam im usta a jak nie to
          przeprosić bo są granice dla oszczerstwa, których wobec mnie używasz.

      • Józef Piotr said

        Prezentowany przez ciebie styl myślenia jest ogłupiający. Mało tego bo jeszcze wypowiada wojnę PRAWDZIE . Wybacz , że nie będę oceniał z jakiego pokładu ideologi pochodzi.
        Nie głosząc prawdy na przykład O martyrologi Naszego Narodu jak i sprawcach tego sami siebie oszukujemy i co jeszcze gorsze : wprowadzamy w błąd następne pokolenia. To razem prowadzi do zakłamania i zagłady.
        Pamiętaj PRAWDA i tylko PRAWDA !!!

        Po 1944 r setki tysięcy Polaków wzorowych Patriotów KTO WYMORDOWAŁ ?
        Propaganda zakłamana głosi że KOMUNIŚCI .
        Więc jacy to komuniści ? i jakiej narodowości ? Skoro Polskich komuniatów tych z przed wojny wymordowano w żydosowietii w latacj 39 – 40.
        Po II WŚ wraz z A.Czerw. przybyły setki tysięcy żydów lub tych co za żydów się uważają (jak to mówi Ewangelia)
        i to ONI PRZEJĘLI wszech WŁADZĘ W POLSCE.http://wirtualnapolonia.com/2013/05/29/dlaczego-tak-nienawidzi-pan-polski-i-polskiej-kultury/#more-26924

        A najlepiej jak sobie poczytasz i chociażby to:
        http://wirtualnapolonia.com/2013/05/29/dlaczego-tak-nienawidzi-pan-polski-i-polskiej-kultury/#more-26924

        Z czego zacytuję to co ważniejsze:
        ****************************************
        JAKO rzecz nadzwyczaj ciekawą i dotyczącą Polski lecz skrywaną w tajemnicy:
        Całość w artykule:
        http://wirtualnapolonia.com/2013/05/29/dlaczego-tak-nienawidzi-pan-polski-i-polskiej-kultury/#more-26924

        A senasycyjną jest wypowiedż w dyskusji pod Nr 2. Tej tajemnicy nie spotkasz nigdzie.

        Owocnej lektury przyjacielu !

  2. Nadzieja said

    Bardzo dobry materiał. Takie treści trzeba przypominać jak najczęściej.

    Podam link do jeszcze innego źródła: http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7389&Itemid=1

    • Sławomir said

      Zgodnie z Apokalipsą wg Ś.w.Jana do nieba wejdzie ich z 12 pokoleń po 12 tysiecy=144.000. Wynika z tego, że rocznie dobrych jest ok.72. Mam nadzieję, że po Ostrzeżeniu nastąpią duże zmiany nakierowane na uczciwość i sprawiedliwość.

      • młody said

        Biblijne 144 tys. to liczba symboliczna a nie dosłowna.

        • Antysyjonista said

          Tego nie da się ani potwierdzic ani zaprzeczyć po prostu Bóg nam mam nadzieję w swoich orędziach wyjaśni. Ale być może chodzi tutaj o 12 narodów które będą z nim do samego końca. Oby była także Polska. Bo Izrael bedzie w tym roku zniszczony i zdradzony przez swoich ,,przyjacioł”. Zostanie ich mało ale zostaną tylko Ci najlepsi a nie tak jak teraz jest u nich.

  3. Jan M. said

    To ważny głos w upewnieniu Polaków, że nie muszą
    się wypierać swojego miejsca w świecie, ani
    wstydzić.
    Chciałbym zwrócić uwagę,że Polacy odbierają
    zarzut antysemityzmu w kategoriach przede
    wszystkim moralnych.
    Generalnie nie widzą,że głownym
    celem tego zarzutu jest jego znaczenie
    utylitarne. Właśnie to wymaga od
    strony polskiej ogromnej refleksji,
    dojrzalej a nie emocjonalnej. Emocje
    wobec tych zarzutów są zawsze
    tak ukierunkowywane, aby były tych
    zarzutów potwierdzeniem.
    Słynny lapsus słynnego prezydenta
    w sprawie niemieckich obozów
    koncentracyjnych, które nazwał
    polskimi – polecam pod logiczną
    dedukcję.

  4. młody said

    Gdyby więcej było takich uczciwych Żydów byłoby naprawdę dobrze.Największymi kłamcami i złodziejami są żydzi amerykańscy którzy słowo holocaust znają tylko z opowiadań a najwięcej krzyczą o odszkodowania za represje których niedoświadczyli.Polecam książkę dr Normana Finkelsteina „Przedsiębiorstwo Holocaust”.

  5. Q said

    W moim rodzinnym mieście w tzw. Galicji Polacy i polscy Żydzi zyli w dobrych stosunkach. My mieliśmy swój kosciół, oni – synagogę. My mieliśmy księdza, oni – swojego rabina, którzy to zresztą panowie pozostawali w przyjaźni, jak słyszałam. Większość mieszkańców – Polaków i Żydów – żyła w biedzie, jak to w Galicji, ale pomagali sobie, nie było wrogości z zadnej ze stron. I KOMU TO KURCZĘ PRZESZKADZAŁO? W pierwszych dniach wojny Niemcy spędzili mieszkańców żydowskich do synagogi i spalili ich wszystkich żywcem, zaś macewy z żydowskiego cmentarza wrzucili do rzeki (wyciągnięto je dopiero w latach 90-tych).
    Nie wiem czy było to już gdzieś pisane, ale obecnie toczy sie proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów z podkarpacia.
    http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/historia/samarytanie_z_markowej.html
    http://niezalezna.pl/39472-oddali-zycie-za-zydow
    Kązdy, powtarzam – każdy naród ma swoich Ulmów, którym należy sie ołtarz, oraz szuje, o których lepiej zapomnieć, by nie zwątpić w dobroć człowieka, lub nawet bardziej u podstaw – w człowieczeństwo jako takie. I na odwrót, poszukajcie sobie o bracie Hermana Goeringa, Albercie (nie oceniam motywów czy moralności, ale to chyba jedyny niemiecki kandytat do tytułu Sprawiedliwy wsród narodów Świata, a w kazdym razie na tym szczeblu).
    Każdy naród ma swój brud za pazurami. I kazdy człowiek.
    Każdy za swój brud bedzie rozliczony.Indywidualnie.

    • Q said

      Oczywiście na początku chodziło mi o czasy przedwojenne. Przed II wojną światowa.

  6. Daniel said

    Królu Królestwa Niebieskiego,
    Władco Raju Wiecznego,
    Stworzycielu ziemi, życia na niej,
    oraz obrazu swojego zwanego człowiekiem.
    Bądź pobłogosławiony i uwielbiony.
    Stworzenie dziękuje Stwórcy za stworzenie.
    Jesteś absolutem, absolutna miłość,
    która przebiła moje serce jak włócznia.
    Serce Twojego Syna też zostało przebite włócznią,
    wypłynęła krew i woda miłosierdzia,
    rozlała się na cały świat.
    Śmierć z miłości dała początek życia wiecznego,
    w wiecznej miłości przy tronie najwyższego,
    dobrego Ojca.

  7. AntyNWO said

    A moim zdaniem nagonka na Żydów to zasłona dymna dla Elit tego Świata czyi Bankierów np Rockefellerów i Rothschildów……

  8. Wiktoria said

    Chce podtwierdzic, ze u ludzi radzieckich wlasnie zlozylo sie takie wrazenie, ze polacy w wiekszej mierze to antysemici, na podstawie roznych filmow, opowiadan niektorych staruszkow, ktorzy przezyli wojne swiatowa i byli swiadkami niektorych przypadkow niecheci polakow do zydow. Ja w kazdym razie tak nie mysle, bo wiele historyi slyszalam o tym, jak polacy przechowywali zydow podczas wojny. A to ze niektorzy zydzi zachowywali sie i zachowuja sie nie zgodnie z prawami obywatelow i to nie bylo tolerowane, to nie znaczy odrazu antysymityzmu, tak jak i w kazdym narodzie bywa.
    Kochani, bardzo was prosze, ogromnie prosze o modlitwe w intencji pewnej duszy, bardzo dobrej katoliczki z Kazachstanu,szczerze kochajacej Boga, plomiennej ewangelizatorki mieszkajacej juz dawno u nas na Bialorusi. Bog za jej wiernosc i milosc dopuscil probe ogromna w zyciu, dlugotrwala, by ja jeszcze wiecej uswiecic. Mocna choroba kregoslupa, niewidzialna dla ludzi w swym bolu, brak z powodu tego pracy, choc jest glownym inzynierem z zawodu, brak dachu nad glowa, bo mieszkala w hotelu dla robotnikow. Pomoc otrzymuje krotkotrwala, potem musi znow szukac i kolatac. Wszystkie drzwi do pomocy zamykaja sie tak jak by wszystko sprzysieglo sie by jej dreczyc. Szuka w sobie przyczyny, nie moze zrozumiec co ma robic, nie moze zrozumiec dlaczego tak dlugo cierpi i styka sie z obojetnoscia tych, kto rzeczywiscie moze jej pomoc, ale nie chce. Ma na imie Tacjana, i ja was ogromnie prosze przynajmniej o jedna Zdrowas Maryja za nia, bo straci wiare. Z gory dziekuje.

    • Jan M. said

      Wiktorio dzieki za Twoją wypowiedż. To,że u ludzi radzieckich złozyło się
      na takie wrażenie, że Polacy w większej mierze to antysemici to jest to właśnie skutek pewnych działań dla uzyskania pewnych korzyści.
      Ta korzyść jest jednakowa, dawniej dla Sojuza, teraz dla innego mocarstwa.
      A nieszczęśni niektórzy Polacy ida jak po sznurku, podpuszczeni umiejętnie
      wydaja w emocjach takie bluzgi,że reszcie świata nie pozostaje nic jak rozłożyc
      ręce: „no tacy oni są.”
      Moja próba zreflektowania tych emocji zakończyła się bluzgiem pani
      Weroniki. Może to złość w przeszkodzeniu w utrwalaniu stereotypu,
      O modlitwie w intencji pewnej duszy nie zapomnę

      • Wiktoria said

        Dziekuje.

      • Weronika said

        Ty tak samo widzisz bluzgi jak ludzie radzieccy widzieli kiedys antysemityzm.Nie istnieja ani jedne ani drugie…Musialbys zobaczyc jak dziala antypolska propaganda na zachodzie. Tutaj mialbys co robic..Moze zacznij tlumic te antypolskie emocje wsrod innych nacji…

      • Józef Piotr said

        Weż na uspokojenie , proszę i nie siej propagandy.
        Nie rozumiesz niczego z najnowszych dziejów naszego świata. Nie rozumiesz co to są Rosjanie i co to są „ludzie radzieccy”. Nie ro0zumiesz co to jest Naród Rosyjski i co to są Sovieci.
        Nie pojmujesz kto zrobił Rewolucję w Rosji i Zamordował Im CARA !

        I nie przyjmujesz do wiadomości żródeł wszech światowej propagandy antypolskiej szerzonej w obszarach całego zachodniego świata. A szczególnie tego KTO ZA TYM STOI i po co to robi .
        Jedynym sposobem aby to się nie powiodło to GŁOSZENIE PRAWDY !! i dekonspiracja celów.

        • Jan M. said

          No cóż – przemawianie się inwektywami
          nie jest moją mocną strona, jednak
          spróbuje coś odpowiedzieć, poniewaz
          po koniec swojej wypowiedzi nazywasz
          mnie przyjacielem. Ja też mam dla
          Ciebie wiele uznania, szczególnie
          po Twoim jednoznacznym sprzeciwie
          wobec jednego z orędzi.
          W Twojej krótkiej wypowiedzi najpierw
          pięknie chwalisz pana Josefa
          Nitchthausera, który z narodowości
          jest Zydem, a potem wypowiadasz
          totalny negat wobec całego jego narodu.
          To nielogiczne, uznałem,że powodowane
          to jest emocjami, które moga być
          umiejętnie podsycane. Dlatego
          wyraziłem swój minus. Nie sądzę,
          że odebrałeś to jako kneblowanie ust
          Absurdalna jest wypowiedż Weroniki,
          ze obrażam Polski Naród.
          Mam wrażenie, że napisała to w złości,
          ponieważ sprzeciwiłem się utrwalaniu
          stereotypów..
          Dziękuję za linki, kapitalny jest
          fragment: „Zydzi, polityka i seks”

        • Weronika said

          Absurdalna jest twoja wypowiedz i pisana w wielkiej zlosci.Poza tym klamiesz, piszac o jakis bluzgach .Ja walcze ze stereotypem Polaka-antysemity kreowanym przez antypolskich zydow na calym swiecie. A ty kogo bronisz i z jakimi stereotypami walczysz?

  9. Miejcie się na baczności abyście nie przyczynili się do rozłamu w Kościele Katolickim.
    Obecnie szatan przygotowuje ludzkie umysły do wielkiej schizmy. Poza Kościołem znajdą się lub już obecnie znajdują się ci, którzy dopuszczą się w swoich sumieniach uchylenia lub inaczej zniesienia przykazania Bożego nadinterpretując naukę Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz ci, którzy będą twierdzić, że biskup Rzymu może ogłosić herezję, tzn. uznać za prawdę coś przeciwnego Wierze i Tradycji. Jest to zaprzeczenie słowom Jezusa Chrystusa, który dał św. Piotrowi władzę związywania i rozwiązywania. Dogmat o nieomylności papieża jest tylko formalnym tego potwierdzeniem. Należy tu podkreślić jedną rzecz: biskup Rzymu może osłabić Wiarę przez zniesienie przykazania, poprzez zbyt ireniczne i dostosowujące praktyki odnośnie innych wyznań celem ekumenicznego zbliżenia (Jezus Chrystus dopuszcza to w słowach: Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, … ), ale absolutnie nie może wypowiedzieć herezji. Nie pozwoliłby mu na to Duch Święty. Prędzej taki człowiek padłby martwy niżby to miało się stać. Obecnie istnieje sedeprywacjonizm twierdzący, że papież, jak i biskupi popadli w herezję modernizmu i sprawują tylko władzę materialną a nie formalną. Tacy ludzie są także poza Kościołem. W tych trudnych czasach należy bardzo roztropnie i ostrożnie szafować swoimi opiniami o nauczaniu Kościoła nie posiadając odpowiedniej wiedzy z zakresu teologii i prawa kanonicznego. Bądźmy zatem roztropni jak węże a nieskazitelni jak gołębie, gdyż według własnych słów będziesz sądzony. Najroztropniej trzymać się słów Pana Jezusa: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mt 23,2-3. Posłuszeństwo po stokroć TAK, to jest Twoja ofiara dana Bogu – ofiara wolnej woli.
    BY NIE ULEC ZWODZENIU BESTII I ANTYCHRYSTOWI MUSISZ BYĆ BARDZO NIESKAZITELNY I NIESTRONNICZY WOBEC LUDZKICH POGLĄDÓW.
    PS. Przed chwilą dostałem potwierdzenie z Nieba Friday, May 24th, 2013:
    I cannot create schism within My Church, for then I would be denying Myself.
    Każdy więc kto twierdzi, że te Orędzia upoważniają go do tworzenia nowego kościoła, kościoła rozłamu jest uzurpatorem.
    Piszę to, abyście oparli się zwiedzeniu, które będzie miało wkrótce niesamowitą moc i niewielu będzie potrafiło jej się oprzeć.

    • Annah. said

      Dzięki @Niderlanden za przemyślenia, świadczące o Twojej roztropności i trosce o nas i o Kościół.

      Czy możesz podać w jaki sposób i kto otrzymuje podane przesłania, czy czuwa ktoś z KK?

      „PS. Przed chwilą dostałem potwierdzenie z Nieba Friday, May 24th, 2013:
      I cannot create schism within My Church, for then I would be denying Myself.”

      • Właśnie nie mam pojęcia kto to jest. Wiem tylko, że Irlandka katoliczka, matka chyba 4 dzieci (niech ktoś mnie poprawi jeśli źle mówię). Podobno jacyś księża czuwają nad prawowiernością tych tekstów. Ja też je cały czas sprawdzam wg własnej wiedzy i doktryny Kościoła. Ale praktycznie natychmiast w nie uwierzyłem, że pochodzą z Nieba i wręcz czuję się sługą tych Orędzi, czasami dostaję „na styk” natchnienia, które za chwilę potwierdzają się Orędziach. Wcześniej już prowadzony, gdzie dopiero teraz widzę, że to co działo się w moim życiu przed lutym 2013 r. było moim przygotowaniem do nich, bo dopiero po abdykacji jego świętobliwości Benedykta je poznałem. No i najważniejsze owoce, błogosławione owoce.
        Ps. Nie twierdzę, że jestem jakimś tam wybranym czy coś po prostu, nie mam siły opierać się temu co muszę czasami napisać. Wręcz walczę, żeby dać sobie spokój z upublicznianiem moich przemyśleń.

        • Weronika said

          Czy ty wierzysz w oredzia MBM czy nie ?
          Co do twoich potwierdzen z Nieba to po angielsku je dostajesz?
          Bog nie moze sam kreowac schizmy w kosciele, ale ludzie moga, pod natchnieniem zlego.

        • Annah. said

          Weroniko, to zdanie z kolejnego orędzia „Ostrzeżenia” jeszcze nie przetłumaczonego, teraz sprawdziłam. Czuję się ostatnio zmotywowana by częściej modlić się modlitwami krucjaty i chyba nie ma co czekać na zaproszenie od aktywistów z parafii naszego miasta, bo to może nigdy nie nastąpić. Z braku chętnych w rodzinie zaproszę Świętą Rodzinę i inne nieziemskie istoty… I kółko gotowe :]

        • Annah. said

          Nederlanden dzięki, pisz co czujesz. Wszyscy możemy się mylić, być wpuszczani w maliny, ale zignorować tak mocne nawoływanie do modlitwy i praktyk religijnych byłoby straszliwym grzechem. Walczymy AŻ modlitwą i to mnie przekonuje.

        • „Co do twoich potwierdzen z Nieba to po angielsku je dostajesz?”
          Nie po prostu po angielsku pojawiają się w internecie w pierwszej kolejności.
          Ja piszę to co uważam za ważne nie słysząc żadnych głosów czy widząc jakichś wizji. Później ze zdziwieniem stwierdzam, że czasami ten sam problem pojawia się w Orędziu. Dzisiaj to był swoisty rekord. Możesz wierzyć lub nie, ale na blogu napisałem o schizmie, a po 20 min. pojawiło się Orędzie po angielsku z 24 maja 2013 r. więc dla mnie oczywistym jest wiara w te Orędzia, bo Bóg w każdej chwili potwierdza mi tą drogę. Ale powiem Ci jeszcze bardziej dziwną rzecz. Już 25 lat temu twierdziłem, albo raczej miałem głębokie przekonanie, że nie umrę (podstawy w PŚ do tego są). Tak więc u mnie wszystko układa się w jedną całość. Dla mnie czas paschy jest bliski i mi osobiście obiecany.

    • Więc dopiszę jeszcze w tym temacie. Strzeżcie się antysemityzmu w sobie, tzn. wywyższania siebie ze względu na przyjęcie Zbawiciela, czego Żydzi jeszcze nie uczynili jako naród. Jest to jakby naigrywanie się z Bożej Opatrzności. Posłużę się fragmentem Listu do Rzymian rozdz. 11: Przecież dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne, gdy chodzi o Ewangelię – są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni – ze względu na przodków – przedmiotem miłości. Tak więc teraz oni cierpią ciemności błędu byś ty mógł wpatrywać się w jasność Pańską. Jednak byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania – że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. Albowiem jeżeli ty zostałeś odcięty od naturalnej dla ciebie dziczki oliwnej i przeciw naturze wszczepiony zostałeś w oliwkę szlachetną, o ileż łatwiej mogą być wszczepieni w swoją własną oliwkę ci, którzy do niej należą z natury. Nawrócenie więc Żydów wisi na włosku Miłosierdzia Bożego. W Orędziach MBM jest napisane, że Żydzi także będą prześladowani przez antychrysta ze względu na wybranie Boże. Tak więc uważajcie, abyście się nie wstydzili przed Panem, gdy reszta Izraela się nawróci i uzna Jezusa za swego Pana. Błogosławiony Jan Paweł II określił jako grzech bycie antysemitą. Nie uznawajmy więc Żydów za wrogów, ale raczej miejmy dla nich głębokie współczucie, dopóki jeszcze nie poznali prawdziwie Pana i jego Miłości.

      • wiesia said

        Już jestem,mąż mnie wpuścił na chwileczkę do kompa.Nederlanden,na temat antysemityzmu było już tutaj pisane.Otóż antysemita,to ten,który nie dba o zbawienie Żydów i nie modli się za nich.Widzę,że powielane jest nadal błędne znaczenie tego słowa.Ja wrogiem Żydów nie jestem,nie życzę Im zle i nie nawołuję do wrogości.Mnie chodzi o Ich stosunek do nas i o tym pisałam.To Oni przecież uważają,że ja jako gojka(nie Żydówka) jestem dla Nich bydlęciem,a moje dzieci dla Nich to psy.Wybacz,ale ciągłe mówienie,że Polacy to antysemici,to absurd.Trzeba poznać najpierw znaczenie tego słowa.Prawdą jest to,że nie przepadam za Nimi,bo obrażają Jezusa i Matkę Bożą i boli mnie to.Ja nie ruszam ich myślenia,ja nie uzurpuję sobie prawa do tego co ma być u Nich w kraju szanowane,a co wyrzucone.Natomiast Oni u nas to robią,nawet krzyż Im w Oświęcimiu przeszkadzał i co się stało?Chyba czytasz i widzisz co się święci.To nasza Ojczyzna i jeżeli nie będziemy bronić naszych wartości,naszej tożsamości,dorobku narodowego,korzeni chrześcijańskich,to pamięć przepadnie,prawda?Co się z Tobą dzieje,nikt tu nie jest antysemitą.Pojedz tam i powiedz,że życzysz sobie postawienia tam krzyża,zobaczysz co się stanie.A swoją drogą,to byłeś tam kiedyś,nie?to pojedz i przyznaj głośno na ulicy,że jesteś chrześcijaninem,katolikiem a zobaczysz.Ja myślę,że ciągłe wyzwiska pod naszym adresem(Agnieszka Radwańska),znasz sprawę tego meczu,który tam się odbył? i biadolenie,jak to my Polacy jesteśmy nietolerancyjni wywołane jest zaczepką(nie pierwszą i nie ostatnią).Bądz w temacie,a ponieważ jest to tylko słowo pisane nie mów o duchu naszego wywyższania,bo to jakieś nieporozumienie.Słowa Pisma Świętego znam,co prawda nie potrafię tak jak Świadkowie Jehowy przysłowiowo z rękawa sypać i deklamować,ale znam.Natomiast jestem po raz pierwszy(od bardzo dawna) dumna z wypowiedzi ks.kardynała Dziwisza i ks.arcybiskupa Michalika w sprawie in vitro.Bogu niech będą dzięki,że w ten sposób się zachowali i nie ma kompromisu.Prawo Boże nie podlega kompromisom.Pozdrawiam Cię serdecznie z Panem Bogiem 🙂

        • Dla mnie najwyższą i jedyną nagrodą jest łaska jaką obdarzył mnie Bóg dając mi poznać swojego Syna, przyjąć go jako Zbawiciela. Wiem, że ja płód poroniony nie zasłużyłem na ten największy Dar. I dlatego wszystko inne: obelgi, prześladowania, ucisk ekonomiczny traktuję jako zaszczyt, że staję się godnym doświadczania odrzucenia przez świat ze względu na Pana. Wręcz traktowałbym jako przekleństwo gdyby świat mnie miłował i hołubił. To że ktoś mną gardzi to nic nie znaczy, skoro świat wzgardził Jezusem Chrystusem i ja swoim grzechem też gardzę Synem Bożym. Więc też zasługuję na pogardę, a już na pewno nie na zaszczyty i podziękowania. To tyle jeśli chodzi o moją osobę.

        • Weronika said

          Wiesiu, popieram !!!!

        • wiesia said

          No..,i to mi się podoba.Mam na myśli wyjaśniliśmy sobie nasze patrzenie.Najwidoczniej jesteś już o Niebo wyżej ode mnie,bo ja jak widać mam bardzo poważny jeszcze problem z moją pychą,która wywoływana jest patrzeniem na niesprawiedliwość,tu na ziemi panującą.Masz dużo racji w tym co piszesz,aż przypomina mi się fragment filmu o Karolu Wojtyle,kiedy młodzież szła bronić Ojczyzny,a On poszedł do Seminarium Duchownego,aby oddać wszystko co miał Bogu i w końcu został papieżem.Praca nad sobą czyni cuda i dlatego, mam nadzieję,że zdążę się poprawić do momentu Mego spotkania z Panem Jezusem.Jezu,ufam Tobie!

        • wiesia said

          😦 mego miało być małą,aż tak pyszna chyba nie jestem 🙂

        • Wiesiu, to że widzisz niesprawiedliwość to nie ty widzisz tylko Jezus widzi w Tobie. To, że widzisz w sobie pychę jest już pokorą. Teraz oddaj Bogu to co należy do Boga tzn. prawe postrzeganie rzeczywistości, a sobie co należy do Ciebie tzn. że my zasługujemy sprawiedliwie na widzianą przez nas „niesprawiedliwość”. A wiedz jedno, że choć pokora najwięcej nas kosztuje, najwięcej przynosi nam Łask i jest więcej warta niż wszystkie nasze wysiłki i modlitwy bo i to z Łaski Pana wykonujemy.

        • wiesia said

          Wezmę sobie do serca Twoje słowa,dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam, z Panem Bogiem!już mnie mąż wygania,bo pracuje na komputerze.Pozdrawiam Cię Weroniko i Was wszystkich -Jezu,ufam Tobie!

        • Weronika said

          Ja Cie rowniez Wiesiu pozdrawiam, milo sie z Toba rozmawialo. Pozdrawiam rowniez serdecznie wszystkich blogowiczow .
          Kroluj nam Chryste !!!!

  10. wiesia said

    Szukałam wyjaśnienia,kto to jest goj i jak interpretują Żydzi to określenie.Przy okazji coś przeczytałam,co mnie zagotowało.Tak to czasami jest,że Ci co tu zaglądają(dają znać o swojej obecności),zapominają,że kij ma dwa końce.

    http://www.the614thcs.com/40.937.0.0.1.0.phtml

    • Weronika said

      • wiesia said

        Dzięki Weronika,to w takim razie, ciekawe jak interpretują Dekalog 😀

      • Weronika said

        Wiesiu, mialam gdzies tlumaczenie na polski talmudu. Bardzo szokujaca lektura. Poszukam jeszcze , moze to znajde. Same instrukcje i obrzydliwosci jak maja postepowac wobec siebie i „zwierzat o ludzkich twarzach” czyli nas …gojach( bydlo).Bardzo pouczajaca i szczegolowa lektura… Znalazlam poki co , cos ze strony zbawienie.com

        http://zbawienie.com/talmud.htm

        Musimy rowniez sie zasanowic kim sa ci talmudystyczni zydzi. Czy nie sa na przyklad chazarami. Przeciez w Izraelu sa 2 kategorie zydow, jedni rzadza i sa panami, a drudzy sa druga kategoria.

        • Weronika said

        • wiesia said

          Serdeczne dzięki Weronika.Nie dadzą nam rady,nie doceniają narodu naszego.Nasz naród jest bardzo gościnny..,ale nie da sobie dmuchać w kaszę.I nie chodzi mi o zemstę,ale obronę tego,co jeszcze jest nasze.Modlę się o WIELKIE OŚWIECENIE UMYSŁÓW tych na stołkach i tronach.Ktoś ich wybrał,ktoś ich rozliczy, a my patrzymy na ręce.

      • bozena2 said

        Profanacja kościoła w Jerozolimie

        Na murach katolickiego kościoła Zaśnięcia Maryi Panny w Jerozolimie w nocy z czwartku na piątek pojawiły się obraźliwe antychrześcijańskie napisy – poinformował łaciński patriarchat Jerozolimy.

        Napisami pokryto także dwa samochody, ich opony zostały przebite – powiedział rzecznik policji Micky Rosenfeld. Śledczy podejrzewają, że stoją za tym aktem żydowscy ekstremiści religijni.

        W komunikacie patriarchatu podano, że w hasłach m.in. porównano chrześcijan i Jezusa do małp. Napisy pojawiły się również na bramie sąsiedniego cmentarza prawosławnego.

        Łaciński patriarchat „potępił akty wandalizmu, do których dochodzi w Jerozolimie, świętym mieście trzech religii (judaizmu, chrześcijaństwa i islamu)”. „Taki akt wandalizmu stanowi godną ubolewania próbę podważenia koegzystencji między wyznawcami różnych religii” – zaznaczono.

        Położony na górze Syjon kościół Zaśnięcia Maryi Panny tworzy jedną całość z klasztorem benedyktynów. Konsekracja świątyni odbyła się w 1910 roku, a 16 lat później klasztor został podniesiony do rangi opactwa. Ziemię pod budowę kościoła przekazał niemieckiemu stowarzyszeniu religijnemu cesarz Wilhelm II, który nabył grunt od sułtana Imperium Osmańskiego.
        http://niezalezna.pl/41878-profanacja-kosciola-w-jerozolimie#comment-1551065

  11. jamek said

    /usunęłli mi ten koment na 0necie po minucie więc może jest coś na rzeczy?/

    Jak Tusk odbuduje ZSRR w całej Europie

    Społeczeństwo już mocno spętane nie daje głosu, pan Duda chyba P0dpłacony by nie robić strajków w momencie tak złego rządzenia. Więc w końcu (ale już na sygnał od Tuska) rozpoczyna sfingowany strajk tylko po to by KomoRuskie wprowadziły stan wojenny i na podstawie nowych przepisów zaprosić bratnie wojsko zza wschodniej granicy do rozprawienia się ze zbuntownymi zdrajcami, wichrzycielami i lumpami na ulicy. Następują aresztowania, tajemnicze samobójstwa, sądowe wyroki za bójki. Ruskie przejmują reszte dobytku, zaczynają się ruskie tańce i język urzędowy, wichrzyciele śpią już na ulicy, a ci co przyjęłli czerwoną gwiazdę pracują już w niedziele i święta byle by tylko utrzymać pracę. Kościoły zamknięte, księża aresztowani, a komunizm pięknie kwitnie (przewodniczący Cerkwi były KGBista i człowiek Putina robi co mu każe). No a TuSSkie już w Brukseli taplają się w ryżym złocie i wprowadzają P0lski scenariusz w całej Europie. P0tem jadą do Ameryki.

    • wiesia said

      Tylko patrzeć,jak władze Kościelne(mówię o Watykanie) pojadą po wytyczne do Moskali.Zawsze mnie uczono jeżeli nie wiesz o co chodzi,to chodzi o „to troszkę” 🙂

  12. Daniel said

    Polska miłość
    Miłość życia- Polska.
    Narodziłem się i ona mnie przywitała,
    pełna radości wzięła mnie w ramiona.
    Otworzyłem oczy i zobaczyłem tę miłość,
    czułem już się jej częścią w łonie matki.
    Serce zabiło szybciej w chwili naszego spotkania.
    Karmiony piersią Matki Polki, kształtował się we mnie patriotyzm.
    Teraz dumnie mogę spojrzeć na dwa kawałki biało- czerwonego płótna
    powiewanego przez wiatr pamiętający zwycięstwa praojców.
    Ziemia odzyskana, obroniona, przelana krwią-
    nowe pokolenia wraz z moimi braćmi
    odziedziczyły ten bezcenny dar zwany Ojczyzną.
    Narodzony w solidarnym czasie walki o wolność,
    nauczyłem się języka wolności,
    wykształciłem umysł orła białego.
    Ubrałem koronę wiary,
    dzięki to całe dziedzictwo społeczno- kulturowe zwane Polską: istnieje!
    Królowa Matka Polska broni Częstochowy i granic niezależności od wieków,
    Jej syn Jezus Chrystus przez krzyż zwycięstwa zbawi nas,
    Polska będzie wieczną częścią Królestwa Niebieskiego.

  13. wiesia said

    Z serca polecam do poczytania,naprawdę warto: http://www.p-w-n.de/Jesli%20sie%20nie%20nawrocicie.htm#Kalianpur

    • Weronika said

      Dzieki,napewno przeczytam.

    • wiesia said

      muszę kończyć,ale zwróćcie uwagę na to,co w Indiach w Kallianpur było pokazane dzieciom.Z Panem Bogiem.

  14. bozena2 said

    O narodzie żydowskim sam Janusz Korczak
    Mówi Janusz Korczak.

    — Moje dziecko. Nie obawiaj się, że ci powiem coś zbyt trudnego. Raczej uzupełnię relacje innych osób, z którymi zapoznałem się, gdy poznałem życzenie Pana.

    — Którego Pana?

    Miałam na myśli to, czy Jahwe, czy Jezusa. Pytanie było agresywne. Pan Janusz Korczak odpowiedział cierpliwie, ze spokojem i powagą.

    — Jest tylko jeden Bóg: Ojciec całej ludzkości, Zbawiciel nasz, Odkupiciel, Mesjasz, Słowo Boże i Duch Prawdy i Miłości — Jeden Bóg w trzech Osobach, Jedna Miłość stwórcza, nieskończona, odwieczna i niezmienna, Miłość darząca istnieniem nieogarnioną mnogość bytów i przygarniająca je ku sobie.

    Zrozumiałam, że Bóg stwarza nieustannie nowe byty, aby mogły w wolności wyboru, radośnie —jak dzieci ku ojcu — powracać ku Niemu.

    — Ja, dziecko, wierzyłem w Jezusa i — Jezusowi. Byłem Żydem i pozostałem nim w obliczu zagłady mojego narodu (chodzi o zaniechanie zmiany wyznania). Sama to rozumiesz, bo nie postąpiłabyś inaczej. Znałem całe Pismo święte i całe (!) je przyjmowałem, a więc i Ewangelię. Byłem ponadto obywatelem państwa polskiego, polskim Żydem. Pisałem po polsku i działałem dla dobra całego narodu, wszystkich jego obywateli, bo chciałem, aby cały rozwijał się prawidłowo, szlachetniał i dojrzewał ku swojej własnej doskonałości… Ale nie o tym chcę ci opowiedzieć.

    Jezus, Pan nasz, polecił mi, abym powiedział ci o „chrzcie krwi”, którym ochrzczony został ogromny zespół moich współziomków na polskiej ziemi; a że żyli na niej i z jej dóbr korzystali, śmierć ich — jeżeli przyjęta została z poddaniem, bez nienawiści, a przez nielicznych jako zadośćuczynienie za winy narodu żydowskiego — przyjął Pan i zaliczył na dobro obu narodów: tego, którego krew mieliśmy w żyłach, i tego, który nas przygarnął i karmił przez ponad pięćset lat, nie czyniąc nam krzywdy, podczas gdy my, niestety, jako naród mamy ciężkie winy wobec Polski. Nie będę ci o tym mówił, tym bardziej że nie dotyczyły one biedoty żydowskiej (z nielicznymi wyjątkami), lecz planów żydostwa międzynarodowego, które jednak pragnęło realizacji ich na terenach Polski w oparciu o liczebność masy moich współziomków. Te plany zostały obalone z wyroku Pana, bo realizować miały cele nieprzyjaciela ludzkości, któremu, niestety, służą świadomie i świętokradczo pewne nieliczne, lecz najbogatsze, bo władające pieniądzem, grupy Żydów w świecie zachodniej Europy, obu Ameryk i Izraela. I te plany obali nadchodząca na ten świat — na ten, o którym ci powiedziałem (czyli zachodni) — katastrofa, lecz nie dotyczy to Polski, mojej i twojej Ojczyzny. Powiedziałem ci to, abyś nie posądzała mnie o stronniczość. Teraz zaś wracam do sedna sprawy.
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-6.html

  15. AntyNWO said

    wPolityce.pl: – Właśnie odkrywa się przed nami największa afera korupcyjna w polskim górnictwie. Chodzi o łapówki przy sprzedaży kombajnów dla pięciu spółek. Jeden z jej głównych bohaterów idzie na współpracę z prokuraturą i zaczyna sypać. Zamieszanych w proceder ma być 40 osób. Możemy się chyba spodziewać prawdziwej bomby, gdy zaczną pojawiać się przecieki ze śledztwa.

    Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK: – Absolutnie tak. Po tym, jak ABW wykryła tę wielką aferę łapówkarsko-kombajnową, można powiedzieć, że powraca temat mafii węglowej i układu w górnictwie, tak swego czasu ośmieszany. Jeszcze kilka dni temu prezes dużej giełdowej spółki Kopex, wcześniej prezes zagranicznej spółki Voest-Alpine „Technika Górnicza i Tunelowa” dziś jest świadkiem koronnym i ujawnia gigantyczną skalę korupcji w górnictwie związanej z łapówkami dla firm zamawiających kombajny i inne urządzenia górnicze. Sprawa jest rozwojowa i może sięgać dziesiątek milionów złotych. A co najgorsze, może dotyczyć też wielu dużych spółek z GPW. Rozwój tego tematu może więc wstrząsnąć polską giełdą.

    Pod warunkiem, że powiązania zostaną naświetlone, że służby dotrą do dowodów.

    Już wkrótce może się okazać, że po zreformowaniu służb przez obecny rząd, a dokładnie premiera Tuska, ABW takich sukcesów mieć nie będzie, bo zostanie znacząco osłabiona, zdegradowana albo, jak niektórzy mówią, wręcz „rozwalona”. Jeśli będą się pojawiać sprawy takiego kalibru, Agencja nie będzie mogła się nimi zajmować. Przejmie je policja, CBŚ. A trzeba przypomnieć, że takich afer w ABW nie brakuje. Można zadać pytanie, czy te zmiany, o których na portalu wPolityce.pl można wiele przeczytać, zmiany zasadnicze i niekorzystne dla Agencji i dla państwa, nie są przypadkiem spowodowane ogromną, gotową już do użycia wiedzą i zgromadzonymi dowodami dotyczącymi wielkich afer w wielu innych kluczowych dla gospodarki sektorach przemysłowych, zwłaszcza spółkach energetycznych. Mam na myśli wydatkowanie setek milionów złotych na marketing, reklamy, consulting itd.

    Kłania się tu choćby najświeższa sprawa dotycząca związków firm energetycznych z siatkarskim klubem z Sopotu.

    Tak, ale to – można powiedzieć – mały „pikuś”. Kłania się bowiem również wyciszona sprawa Enei – tam były gigantyczne nieprawidłowości badane przez ABW. Kłania się też dziwnym trafem ciągle niewyjaśniona afera związana z przetargami na informatyzację administracji państwowej. Mówiło się, że mogło dojść do przekrętów na miliardy złotych. ABW ma także kompletną wiedzę, dość dobrze udokumentowaną, na temat afery przy prywatyzacji polskich uzdrowisk. W kontekście tych spraw zegarki Nowaka czy jego kontakty z CAM Media okażą się błahostką. Idzie przecież o „przewalanie” ogromnych sum w spółkach giełdowych. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma podobno również ogromną wiedzę i długie godziny nagrań dotyczących nieprawidłowości i nadużyć przy budowie autostrad i stadionów na Euro 2012, z których opinia publiczna poznała dopiero jakiś mały wycinek. Być może rząd obawia się kar ze strony Unii Europejskiej i to powstrzymuje władzę przed zrobieniem użytku z tej wiedzy. I wreszcie gdyby przyjrzeć się nieco dokładniej największej polskiej inwestycji, czyli kupna przez KGHM kanadyjskiej spółki Quadra za blisko 10 mld zł, a zwłaszcza transferowi tych pieniędzy za granicą i rosnącym ciągle kosztom uruchomienia tej inwestycji w Kanadzie i Chile, gdzie też w grę wchodzą miliardy złotych, włos zjeżyłby się na głowie.

    Dotknął Pan kilku tematów, które opinia publiczna mogła ledwie „liznąć”. Są one jedynie sygnalizowane i zaraz przyciszane, by wspomnieć choćby ujawnione w tygodniku „Sieci” informacje o lobbingu na rzecz Rosjan ws. Azotów przez Jana Krzysztofa Bieleckiego czy aferę Amber Gold. Ta ostatnia sprawa powraca tylko w krótkich doniesieniach o kolejnych przedłużeniach aresztu dla państwa P.

    A nadal nie wiemy, kto był pomysłodawcą Amber Gold, kto na tym przedsięwzięciu zarobił i kto je ochraniał. ABW jest kopalnią wiedzy o mega przekrętach w polskim biznesie na miliardy złotych. Oby nie stało się tak, że już niedługo ta kopalnia zostanie skutecznie zatopiona, jak metro Powiśle czy tunel pod Wisłostradą w Warszawie.

    Wracając do górnictwa, należy wspomnieć też o innych aferach, które czekają na wyjaśnienie – łapówkach rzędu 3 mln zł, którymi zajmuje się już częstochowski sąd (25 osób oskarżonych) i nieco mniejszej z udziałem dyrektora kopalni w Rudzie Śląskiej. Trudno dziwić się opiniom, że polskie górnictwo jest przeżarte złodziejstwem. I warto zadać pytanie o wydolność antykorupcyjną państwa. Przecież sprawa, od której zaczęliśmy dotyczy lat 1998-2006. Zarzuty stawiane są dopiero po kilkunastu latach!

    To potwierdzenie tezy, że mafia węglowa istniała. Po drugie, tej wiedzy i tych materiałów prawdopodobnie jest dużo więcej na każdy inny temat. A przecież sektor energetyczny, o którym wspomniałem, jest kluczowy pod względem wielkości inwestycji. Największe pieniądze na przedsięwzięcia gospodarcze mamy wydawać właśnie tam. Proszę sobie teraz wyobrazić skalę zagrożenia w przypadku uruchomienia inwestycji za dziesiątki miliardów złotych, jak w przypadku elektrowni atomowej! Możemy mieć tu do czynienia z olbrzymią skalą korupcji, choć oczywiście patologie w górnictwie pojawiają się częściej. I są szalenie groźne dla Giełdy Papierów Wartościowych. Wszystko wskazuje na to, że nawet największe spółki giełdowe z udziałem Skarbu Państwa współpracowały z tą firmą i z tym człowiekiem, dziś świadkiem koronnym. To bardzo charakterystyczny wycinek ukazujący znacznie większy problem. Chyba rzeczywiście te ruchy w służbach, o których pan Stanisław Żaryn tak mądrze i dociekliwie pisze, mogą mieć głębszy podtekst. Być może zgromadzono za dużo wiedzy i jest ona za bardzo obciążająca dla ekipy rządzącej od sześciu lat.

    Rozmawiał Marek Pyza

  16. AntyNWO said

    Już ponad 2 miliony Polaków żyje w skrajnej biedzie, w tym aż 700 tysięcy dzieci

    Szokujący obraz polskiej nędzy. „Rzeczpospolita” publikuje najnowsze dane Głównego Urzędu Statystystycznego, obrazujące warunki, w jakich żyją Polacy. Wynika z nich, że liczba osób żyjących w skrajnej biedzie nie tylko nie maleje, ale w związku ze znacznym spowolnieniem gospodarczym będzie rosła. W tej chwili jest ich już 2,1 mln, w tym aż 700 tys. dzieci.

    Oznacza to, że co piętnasty Polak żyje w warunkach, które nie pozwalają nawet na zaspokojenie podstawowych potrzeb biologicznych.

    Co więcej, jak zauważa gazeta, rozmiar biedy w Polsce w tym roku jeszcze się pogłębi.

    Obawiam się, że w tym roku możemy mieć do czynienia ze znacznym zwiększeniem się grupy osób żyjących poniżej minimum socjalnego. Ci, którzy żyją na granicy ubóstwa, zazwyczaj spadają pod kreskę wtedy, gdy w gospodarce zaczyna się źle dziać

    – komentuje dane GUS Piotr Broda-Wysocki, ekspert Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

    Zawsze niższe tempo wzrostu generuje większą skalę biedy. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, gdy rośnie stopa bezrobocia. A tak właśnie dzieje się obecnie w Polsce

    – dodaje prof. Ryszard Bugaj, ekonomista z Polskiej Akademii Nauk.

    Jak wynika z raportu GUS, skrajna bieda najbardziej dotyka osób młodych

    ubóstwem ekonomicznym zagrożeni są ludzie młodzi, w tym dzieci. W 2012 r. wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym wśród dzieci i młodzieży do lat 18 wyniósł 9 procent.

    Biorąc pod uwagę, że w Polsce żyje ok. 7,7 mln takich osób, oznacza to, że w skrajnej nędzy żyje prawie 700 tys. z nich. GUS podkreśla, że stanowią oni „jedną trzecią populacji zagrożonej ubóstwem skrajnym”.

    Z kolei z opublikowanego kilka tygodni wcześniej przez UNICEF raportu wynika, że w Polsce aż co piąte dziecko żyje poniżej ogólnie przyjętego w krajach rozwiniętych standardu. Gorzej niż u nas dzieci mają tylko w czterech krajach Unii: w Portugalii, Rumunii, na Łotwie i Węgrzech.

    Raport GUS podkreśla także, że najbardziej narażone na ubóstwo są rodziny wielodzietne – w 2012 r. poniżej minimum egzystencji żyło prawie 27 proc. osób w rodzinach, które wychowują czworo lub więcej dzieci. Rok wcześniej wskaźnik ten wynosił 24 proc.

    To dzieci, a nie osoby starsze są w Polsce najbardziej narażone na biedę. Zwłaszcza niepełnosprawne i te, które wychowują się z licznym rodzeństwem

    – podkreśla Maciej Bukowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Potwierdzają to dane GUS. W ubiegłym roku najmniej narażone na ubóstwo były osoby pracujące na własny rachunek i – emeryci. Tam wskaźnik ubóstwa skrajnego jest poniżej średniej i wynosi odpowiednio 2,5 i 4,3 proc.

    Skrajna bieda bardziej dotyka mieszkańców wsi (10 proc. żyjących w nędzy) niż dużych aglomeracji (1 proc.) i najczęściej wystepuje w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim i świętokrzyskim. Nędza zależy silnie od poziomu wykształcenia – jeśli choć jedna osoba w rodzinie ma ukończone studia, to taka rodzina jest praktycznie poza kręgiem ubogich.

  17. AntyNWO said

    wGospodarce.pl: Imperium kontratakuje i znowu odbiera wolność. „Z klienta robi się petenta, który nie ma żadnych praw”

    Maciej Goniszewski w serwisie wGospodarce.pl pisze o tym jak w Polsce coraz chętniej odchodzi się od rozwiązań wolnorynkowych na rzecz rozwiązań rodem z PRL-u. Jako przykład podaje ustawę śmieciową i sposób jej wdrożenia.

    (…) Cała zmiana systemu wywozu śmieci jest dla mnie przykładem powrotu do przeszłości – komunistycznej. Nie zważając na istniejące umowy z często prywatnymi i niezależnymi od władz spółkami, każe się mieszkańcom zerwać te umowy (według mnie to naruszenie Konstytucji), zgłosić się do urzędu i zadeklarować ile śmieci się odprowadza. Zamyka się więc funkcjonowanie wolnego rynku i wprowadza urzędnicze i administracyjne stosunki. Z klienta robi się petenta, który nie ma żadnych praw. Komuna wraca, a pani odbierającą ode mnie deklarację pyta się o właściciela nieruchomości. Gdy okazuje się, że podpisał się tylko jeden z współwłaścicieli informuje, że muszą się podpisać obaj.

    – Ale drugi właściciel jest wiele kilometrów od Gdańska – tłumaczę jak uczniak.

    – Rozumiem, ale mieliście dużo czasu na załatwienie tego – władczo odpowiada królewna zza biurka.

    – Ale przecież nie dostałem, żadnego pisma informacyjnego z urzędu. O tym że musimy złożyć jakąś deklaracje dowiedzieliśmy się od sąsiadów. To jakaś paranoja – odpowiadam już lekko podenerwowany.

    Wyniosłe milczenie, pieczątka przybita. Sprawa załatwiona jestem już tylko petentem (raczej pętakiem). Moja wolność jako szanownego klienta została mi odebrana.

    A tak na marginesie. Do cholery jaki związek ma własność działki z umową wywozu śmieci. Przecież jeżeli miałby taki kaprys mógłby tą sprawą zajmować się znajomy z Koluszek. Nie ważne kto deklaruje, ważne żeby płacił. Ale to chyba przerasta urzędnicze postrzeganie świata. Niestety podobnych przykładów mamy ostatnio więcej… (…)

    Dlaczego Polacy tak kochają Amerykę? Bo ona pozwalała człowiekowi być wolnym. Można robić rzeczy głupie, niedobre dla siebie, ale jedyną władzą, która ma prawo ograniczyć twoją wolność jest sąd. Nie urzędnik, który zrobi wszystko, żebyś nie wlazł w szkodę zabierając ci wolność. Wystarczyła surowa egzekucja dotychczas istniejącego prawa, żeby z naszych lasów zniknęły śmieci. Nie trzeba wracać do komuny, ale tego nie rozumieją ludzie o mentalności komunistycznego kacyka. (…)

  18. wiesia said

    To znowu ja na moment,wklejam coś bardzo wartościowego.Jestem po adoracji i odmawiałam również te modlitwy.Wklejam dlatego,że uważam je za bardzo ważne.Ekspiacje w połączeniu z tymi modlitwami do Królowej Korony Polskiej za naszą Ojczyznę uważam,że są jak najbardziej na czasie.Jak nie my,to kto?

    http://www.polskiesm.pl/dokumenty/22_Dokad_idziesz_czlowieku/06_WIARA/30_Litania_Narodu_Polskiego.pdf

  19. Bohdan Poręba said

    Dedykuję wypowiedź Pana Josepha Nichthausera Prezesowi Polskiej Akademii Nauk, który za identyczne wypowiedzi pozbawił Pana Profesora Krzysztofa Jasiewicza kierownictwa stworzonego przez Niego Instytutu Studiów Politycznych.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: