Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Irlandia: Największa w historii demonstracja antyaborcyjna

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 czerwca 2013

Jak podają organizatorzy około 40 tysięcy ludzi protestowało wczoraj 8 czerwca w Dublinie przeciwko propozycji legalizacji aborcji. Sobotnie „Czuwanie dla życia” było największą antyaborcyjną demonstracją w historii Irlandii.

iRLANDIA

W stolicy protestowano przeciwko przedstawionemu 1 maja projektowi ustawy, który zakłada możliwość przerwania ciąży w sytuacji, gdy zagrożone jest życie matki. Również, jeżeli istnieje realne niebezpieczeństwo popełnienia przez nią samobójstwa. Jak podkreśliła w czasie manifestacji rzeczniczka społecznej organizacji Pro Life Caroline Simons, przyjęcie w proponowanej ustawie groźby samobójstwa jako możliwej przesłanki przeprowadzenia aborcji, w praktyce oznacza wprowadzenie jej na żądanie.

Już miesiąc temu propozycja nowego prawa spotkała się ze stanowczym sprzeciwem irlandzkiego episkopatu. Wątpliwości biskupów budzi też sposób, w jaki jest ono forsowane przez rząd. W piątek arcybiskup Dublina Diarmuid Martin zaapelował w wywiadzie dla dziennika „Irish Independent” o zniesienie dyscypliny partyjnej w przypadku głosowania nad kontrowersyjnym projektem. Hierarcha stwierdził, że politycy nie powinni być zmuszani do działania wbrew swojemu sumieniu.

Enda Kenny zdecydowanie odrzucił jednak postulat arcybiskupa. Premier Irlandii stwierdził, że „rząd został wybrany po to, by rządzić” i że „jego obowiązkiem jest stanowienie prawa”. W związku z tym dyscyplina w partiach koalicji zostanie zachowana. Głosowanie zaplanowano na lipiec.

Źródło: idziemy.com.pl

„O Matko Ocalenia,
Módl się za Twoje dzieci w Irlandii, aby zapobiec
Zadawaniu nam nikczemnych aktów aborcji.
Chroń ten pobożny naród przed zatapianiem głębiej w rozpaczy
Z ciemności, która przykrywa nasz kraj.

 

Uwolnij nas od złego, który chce zniszczyć Twoje dzieci mające się jeszcze narodzić.
Módl się, żeby przywódcy tam mieli odwagę, aby wysłuchać tych, którzy kochają Twojego Syna,
Tak żeby postąpili oni zgodnie z naukami Naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Amen.”

Całe orędzie tutaj

Reklamy

Komentarzy 60 to “Irlandia: Największa w historii demonstracja antyaborcyjna”

  1. Bozena said

    Jak widać co chwile Orędzia kochane się sprawdzają .Panie Bronku nasz administratorze bardzo chciałabym podziękować panu że dzięki pana stronie trafiłam dwa lata temu na Orędzia bardzo dziękuję .

  2. MariuszInfo said

    Także mówię stop legalizacji aborcji i stop legalizacji eutanazji w Polsce.

    Jezu, ufam Tobie!

    • MariuszInfo said

      [audio src="http://paruzja.info/pliki/oredzia/audio/2013/2013.05.29_22.50.mp3" /]

    • kasia said

      w naszym Kościele Parafialnym też wczoraj zbierali podpisy,przeciw morderstwu dzieci nienarodzonych.Chwała za takie akcje.

  3. MariuszInfo said

    Dołącz do akcji – http://jedenznas.pl/

  4. WdzięcznyRafał said

    Cieszę się że wraz z rodzinką mogłem uczestniczyć w tym czuwaniu!Szkoda tylko że przyszło tak niewielu młodych ludzi.Żona na drugi dzień w pracy, gdy spytała czy ktoś był na tym czuwaniu, została nieprzyjemnie potraktowana przez tzw.”koleżanki” i od razu stała się numerem 1 do obgadywania.Wszystkie osoby z którymi rozmawiała opowiadają się za aborcją, powołując się na prawo kobiet do wolności wyboru itp. Wiele osób, Irlandczyków odchodzi od wiary, nie uczęszczają do Kościoła a jeśli chodzą to ponad 80% to osoby na ogół starsze.Smutne jest to co dzieje się obecnie w tym niegdyś bardzo katolickim kraju.Pan Bóg na pewno wylewa teraz wiele łez widząc co tu się dzieje.Niedawno uczestnicząc w procesji na Boże Ciało zorganizowanej przez Duszpasterstwo Polskie w Irlandii, zauważyłem że ludzie , w większości młodzi byli zdziwieni i zaskoczeni, kilka osób też śmiało się w głos lub byli też tacy co gwizdali, inni robili zdjęcia sądząc że jest to jakiś rodzaj parady lub manifestacji…Smutne,smutne,smutne…Nadzieja jednak pozostaje…
    Pozdrawiam serdecznie i niech Was Pan Bóg Błogosławi!

    [IMG]http://i40.tinypic.com/2d44fb.jpg[/IMG]

    • MamOczy said

      Rafale w Polsce też nie jest o wiele lepiej chociaż cieszę się , że jestem w Polsce .
      W kościele mało co młodych większość to osoby starsze ale ich po prostu zaczyna brakować bo Pan ich powołał do siebie ..
      Na procesji w Boże Ciało co prawda było sporo osób ale tych osób później nie ma w kościele w niedziele na mszy. Też widziałem osoby patrzące się z okna , którzy się przyglądali co to za ”manifestacja” idzie, młodych z okna , którzy się śmiali . Czy jedna sytuacja gdzie jeden gość dość dobrym samochodem z młodą dziewczyną (z piwami na jej rękach jako pasażer) zaczęli przeganiać ludzi by się pośpieszyli bo im drogę blokują … Teraz po komuniach i bierzmowaniach to młodych na palcach ręki można policzyć u mnie w parafii …

  5. WdzięcznyRafał said

    Niestety nie wiem jak się wkleja zdjęcie bezpośrednio do komentarza, można je zobaczyć na tej stronce;) :

  6. Malgosia said

    Bóg stoi po stronie życia. Znakiem tego jest zmartwychwstanie Chrystusa. Dar życia ludzkiego jest największym darem jaki człowiek posiada na ziemi!

  7. młody said

    Nie ma takiego kraju na świecie gdzie nie znalazłaby się choć mała garstka dobrych i normalnych ludzi.Nawet w spedalonej Holadnii czy Skandynawii takich ludzi można spotkać.Niestety ich głos jest mało słyszalny w mediach.Dlatego też trzeba wychodzić na ulicę i głośno protestować a czasem nawet użyć siły fizycznej przeciwko Policji Obywatelskiej która jest na usługach fartuszkowych.

  8. Malgosia said

    Możesz dziś być bogaty dając – dobrym słowem, serdecznym gestem, promiennym uśmiechem, szczerą myślą i modlitwą za bliźnich Z tego bogactwa udzielaj innym. 🙂

  9. Malgosia said

    Poruszająca historia młodej Amerykanki to najlepszy dowód na to, że zawsze można zawrócić ze złej drogi i podnieść się z grzechu. Nawet wtedy, gdy do popełnienia zbrodni został jeden krok.

    To była druga ciąża 19-letniej Hannah Rose Allen. Pierwszą zakończyła zabójstwem nienarodzonego dziecka. Po tym drastycznym kroku pozostał w Hannah żal, smutek i pustka. Mimo to chciała dokonać aborcji także na drugim dziecku. Zabieg został już umówiony w jednej z klinik Planned Parenthood. 15 sierpnia 2009 roku. Hannah wspomina, że wówczas był piękny, słoneczny dzień. W drodze do kliniki uświadomiła sobie nagle, że pod sercem nosi człowieka, który dojrzewa z każdym dniem. To przyszło nagle. Dziewczyna do dziś utrzymuje, że nie ma pojęcia skąd wzięła się właśnie taka myśl. Do kliniki aborcyjnej nie poszła.

    – Poczułam, że kiedy pierwszy raz abortowałam dziecko popełniłam jakiś niewybaczalny błąd, grzech – usiłuje dzisiaj zrozumieć swoją ówczesną decyzję Hannah. Dziewczyna nabrała przekonania, że Pan Bóg nie opuścił jej, skoro doprowadził do tego, że wybrała życie dla swojego dziecka. Hannah zaczęła też stawiać sobie pytania o swoją przyszłość, o to czy jest gotowa na to by być dobrą matką. Do dnia porodu wszystko przebiegało prawidłowo. Z badań wynikało, że urodzi się dziewczynka. Przed samym rozwiązaniem doszło jednak do komplikacji. Okazało się, że dziecko może mieć poważne problemy z sercem. Hannah walczyła o jego życie przez wiele godzin. Dziewczynka urodziła się zdrowa. Wybór, jaki Hannah podjęła kilka miesięcy temu, w dzień porodu objawił swój piękny owoc – nowe życie. Uratowana przed aborcyjnym skalpelem mała Lily mogła bezpiecznie spocząć na matczynym ramieniu.

    • młody said

      „To była druga ciąża 19 letniej Hannah Rose Allen”.W tak młodym, wieku i druga ciąża?To patologia.Wychowanie seksualne w szkolach zrobiło swoje.Dzieci rodzą dzieci.Teraz gzić się już potrafią 10 latki.Chore.”Dziękujemy” wam lewacy za wspaniały nowy patologiczny świat.

      • Paul said

        Co się dziwisz pornografia wszędzie ;(. Wychowanie na Internecie TV i szkolnictwo.Wylęgarnia rozpusty.

        • KRYSTYNA said

          http://www.pch24.pl/ponad-70-proc–uczniow-objetych-seksedukacja,15463,i.html

        • Leszek said

          Czy wiesz, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wspiera seksualizację dzieci?!
          STOP DEPRAWACJI DZIECI!
          WYŚLIJ PILNIE PROTEST! PRZEŚLIJ DALEJ ZNAJOMYM!
          WYŚLIJ PROTEST DO:
          Szanowna Pani Krystyna Szumilas
          Minister Edukacji Narodowej
          sekretariat.bo@men.gov.pl

          Prof. dr hab. Michał Kleiber
          Prezes Polskiej Akademii Nauk
          akademia@pan.pl
          kancelaria@pan.pl

          PROTEST PRZECIW SEKSUALIZACJI DZIECI W POLSKICH SZKOŁACH
          Z wielkim niepokojem i oburzeniem przyjąłem wiadomość o tym, że 22 kwietnia br. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Polska Akademia Nauk współorganizowały skandaliczną konferencję. Jej tematem była prezentacja “standardów edukacji seksualnej w Europie” opracowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
          Podczas prezentacji przedstawiono rażąco niemoralne treści, które – gdyby prezentowane były dzieciom w szkołach – mogłyby mieć znamiona usiłowania popełnienia przestępstwa oraz nakłaniania nieletnich do czynów lubieżnych (art. 200 Kodeksu karnego). Dowodem na to są tematy prezentowane na tej konferencji: “akceptowalny seks” (dla 6-latków), “komunikowanie się w celu uprawiania przyjemnego seksu” (dla 9- i 12-latków) czy zaopatrywanie się w antykoncepcję (dzieci w wieku 12-15 lat). To, co najbardziej szokuje, to fakt, że według zaprezentowanego raportu WHO “rozwój seksualności rozpoczyna się w momencie urodzenia”, toteż edukację w tym zakresie należy rozpocząć przed 4. rokiem życia. Przedstawiciele resortu edukacji narodowej opowiedzieli się za popularyzacją tych skandalicznych treści.
          Ministerstwo Edukacji Narodowej wpisuje się w szalejącą na Zachodzie rewolucję seksualną, która niszczy niewinność dzieci i młodzieży oraz rozbudza w nich różne dewiacyjne zachowania. Czy urzędnicy resortu edukacji narodowej chcą brać udział w narażaniu dzieci na deprawację i tworzenie klimatu sprzyjającego seksualnemu wykorzystywaniu nieletnich?
          W związku z powyższym, apeluję o jak najszybsze odcięcie się Ministerstwa Edukacji Narodowej od niebezpiecznych eksperymentów społecznych, które omawiano na tej odrażającej konferencji.
          Z poważaniem,
          (podpis)
          Czytaj bieżące raporty nt. skandalicznych planów MEN na portalu PCh24.pl

          Z książki Bonawentury Meyera “Ostrzeżenie z zaświatów”:
          E. – Egzorcysta; Al – Alida, demon z chóru Archanioów
          CNOTA I NIECNOTA (WADY) 5 lutego 1976 r. (str.94/95)

          E.: Mów prawdę Allido w Imię Przenajświętszej Trójcy…!
          AL: Jesteśmy wdzięczni tym u Góry, że jeszcze nie przyszły karzące sądy. Teraz mamy troszkę więcej czasu do wichrzenia… Ci tam u Góry (w Niebie) mają wszystko w swym ręku (wskazuje w górę), wszystko leży w ich ręku. My na dole (ma na myśli piekło) obawiamy się, że wkrótce przyjdzie wielkie ostrzeżenie!
          E.: Mów prawdę w Imię…!
          AL: Prawie, że rozwiązaliśmy, zgadliśmy…
          E.: W Imię Matki Bożej i w Imię…! Mów prawdę!
          AL: Gdyż wszystkie znaki, które obecnie są na całym świecie – w klerze – w naturze – bardzo za tym przemawiają – obawiamy się że… co wy myślicie, my także wiemy co napisane jest w Apokalipsie. Jeżeli się to porównuje musi każdy “osioł” przyjąć, że teraz właśnie jest ten czas… Tylko z małymi opóźnieniami, ponieważ ci tam u Góry mają jeszcze cały czas miłosierdzie…
          E.: Mów w Imię… Allido, mów prawdę!
          AL: My musimy powiedzieć, ponieważ Ci u Góry tego chcą.
          Nie traćcie głowy, będziecie mocni jak granit i twardzi jak żelazo i diament jeżeli pójdziecie – krok w krok dobrze zgodnie ze starąTradycją.
          Widzicie przecież dokąd to nowe )”posoborowe”) prowadzi. Wiele dzieci np. jest tak daleko uświadomionych, że wiedzą wszystko o seksie, przedtem aniżeli opuścili nocniki. Zasiewa się im to, żeby tak powiedzieć w głowach, że już czterolatki czy pięciolatki nie mają nic innego na myśli. Są nawet instytucje, jak przedszkola, szkoły itd., które nie potrafią nauczyć ich nic lepszego i mądrzejszego jak tylko wbijać im do głowy seks!
          Co dopiero młodzieży, która znajduje się w czasie dojrzewania? Rodzice nie wiedzą co mają czynić. Mają zaledwie odwagę mówić o tym z proboszczem i walczyć przeciwko temu. Mówią oni sobie: ‘On jest proboszczem on wie co czyni’ (burczy). Młodzież jest zepsuta (przez takie wychowanie) przedtem niż dobrze potrafi stać na nogach. W ten sposób najmłodsza i druga najmłodsza generacja nie będzie nigdy prawdziwym bojownikiem Chrystusa, jeżeli nie nastąpi u nich rewolucyjna, gwałtowna zmiana zapatrywań. Lepiej by dla nich było, gdyby się byli znaleźli w obozach koncentracyjnych, aniżeli w takich salach gdzie w czasie nauki seks podawany jest w domach jak trucizna. Do tego dzieje się to przy sprzyjającej atmosferze modernistycznego chrześcijaństwa. W Sodomie i Gomorze było to jawniejsze. Wtedy to co psuje, nie było podawane tak jak teraz łykami i w małych dawkach (burczy). W Sodomie i Gomorze było to wprawdzie złe, ale oni przynajmniej wiedzieli, że grzeszyli i odczuwali to.
          Dzisiejsze dzieci natomiast nie wiedzą nawet często, że grzeszą. Spostrzegają za późno, że zostały wtrącone w grzech. Kapłani, nauczyciele i wychowawcy, którzy są za to odpowiedzialni, często wątpią, czy ich działalność jest niedobra. Niekiedy odczuwają jeszcze głos sumienia, a niekiedy myślą, że to co robią jest z Ducha Świętego!!!

      • cox said

        Racja!

      • Annah. said

        A dzieciom zamiast „Anioła Stróża” albo „Promyczka Jutrzenki” proponuje się Scoobiego ze Scooboskopem + niespodzianka w tablecie, a potem się dziwić że bestrosko eksperymentują: http://www.scoobydoomagazyn.pl/

      • Tytus said

        19 -latka, jeszcze 100 lat temu, była już po czterech porodach, z reguły oczywiście będąc już w legalnym związku małżeńskim.

  10. KRYSTYNA said

    Zbrodnia w polskim Internecie – dlaczego prokuratura, posłowie i Kościół na to nie reagują?

    http://kukonfederacjibarskiej.wordpress.com/2013/06/10/zbrodnia-w-polskim-internecie-dlaczego-prokuratura-poslowie-i-kosciol-na-to-nie-reaguja/

    W Polsce aborcja na życzenie jest czynem przestępczym zagrożonym więzieniem.

    Wystarczy jednak wpisać w Google słowa „legalna aborcja”, by na pierwszych miejscach pojawiły się ogłoszenia słowackich klinik aborcyjnych, które informują, ze w Słowacji aborcja jest legalna bez żadnych ograniczeń.
    Ogłoszenia te pojawiają się na pierwszym miejscu, bo są płatnymi reklamami (pieniądze bierze Google Polska).

    Z ogłoszeń tych dowiadujemy się, miedzy innymi, że przedstawiciele kliniki odbiorą kobietę (i ewentualnie osoby jej towarzyszące) z lotniska czy dworca, zapewnia hotel, wyżywienie itp.

    W ten sposób aborcja naryczenie funkcjonuje w Polsce tak jakby była całkowicie legalna. Jest tylko kwestia odległości. Dla mieszkańców południa Polski nie jest to odległość duża (o wiele mniejsza niż do Warszawy).

    Jak to się dzieje, że prokuratura nie reaguje na te ogłoszenia?

    Dlaczego nie poruszają tej sprawy tzw. prawicowi posłowie czy senatorowie?

    Dlaczego Kościół i katolickie media nie krzyczą w tej sprawie wielkim głosem?

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  11. Leszek said

    Gender w szkołach – zorganizowany, zbiorowy gwałt na duszy dziecka!

    – Młodzież ma żyć jak seksnarkomanii niezdolni do rzeczy wyższych, szczególnie do wiary oraz tworzenia małżeństwa i rodziny. Wiem, o czym mówię, bo około 10 lat spędziłem na Zachodzie Europy i problemy te studiuję od 8 lat. Jest to potężny atak na godność osoby ludzkiej, w tym zwłaszcza na prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. To tak, jakby w szkołach Izraela dzieci żydowskie na siłę nawracać na islam za pieniądze Żydów – pisze ks. Dariusz Oko i zachęca do wzmożonego protestu przeciwko deprawacji polskich dzieci przez genderowe szaleństwo.
    Szanowni Państwo,
    tym razem piszę w sprawie najwyższej wagi, chodzi o obronę dzieci i młodzieży, o obronę ich i naszej przyszłości przed śmiertelnym zagrożeniem, jakim jest deprawacja seksualna według ideologii gender. Homolobby organizuje potężne naciski na polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej, aby od nowego roku tę absurdalną oraz zbrodniczą ideologię wprowadzić do wszystkich szkół i przedszkoli polskich. Tak ma być realizowany program deprawacji i ateizacji młodzieży poprzez seksualizację. Młodzież ma żyć jak seksnarkomanii niezdolni do rzeczy wyższych, szczególnie do wiary oraz tworzenia małżeństwa i rodziny. Wiem, o czym mówię, bo około 10 lat spędziłem na Zachodzie Europy i problemy te studiuję od 8 lat. Jest to potężny atak na godność osoby ludzkiej, w tym zwłaszcza na prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. To tak, jakby w szkołach Izraela dzieci żydowskie na siłę nawracać na islam za pieniądze Żydów, bo chrześcijaństwo i genderideologia są podobnie przeciwne, jak judaizm i islam. Przestępstwo najgorszego rodzaju.
    Co oznacza ta ideologia już w przedszkolach, ilustruje list czytelniczki „Gościa Niedzielnego” ze Szwajcarii. Można sobie wyobrazić, co dzieje się w szkołach, skoro już z maluchami chce się robić takie rzeczy. Ale ten list pokazuje również, jak rodzice i całe społeczeństwo może się obronić prze gender-ideologami, którzy, jak widać, często działają jak osoby głęboko zaburzone seksualnie, między innymi przez pedofilię. (LIST ZE SZWAJCARII TUTAJ)
    Teraz nastała godzina działania, obrony naszych dzieci i młodzieży – podobnie, jak uczyniono to w Szwajcarii, pod żadnym pozorem zboczeńców nie można wpuszczać do szkół i przedszkoli !
    Dlatego koniecznym jest, żeby każda osoba, która otrzymuje tego maila, przekazała go maksymalnie dużej liczbie innych osób. Następnie niech nasz udział w obronie dzieci polega przynajmniej na mówieniu o tym, ostrzeganiu oraz na wysłaniu maila i listu do Ministerstwa Edukacji Narodowej na przykład według załączonego wzoru. Ważne, aby list był wysłany także w formie pisemnej, to robi większe wrażenie, należy też żądać odpowiedzi i gwarancji, że u nas nie dojdzie co czegoś takiego, jak w Szwajcarii. Rodzice powinni też stale kontrolować, co w tym zakresie dzieje się w placówkach oświatowych oraz twardo domagać się respektowania swojej godności i swoich praw. W razie potrzeby należy korzystać z pomocy prawnej i przestępstwa nagłaśniać w mediach. To nasz podstawowy obowiązek, obrona dziecka jest najbardziej elementarnym obowiązkiem dorosłego.

    Gorąca zachęcam też do zapoznania się z książką pani Gabriele Kuby, Globalna rewolucja seksualna. Likwidacja wolności w imię wolności, która właśnie ukazała się po polsku w wydawnictwie Homo Dei. Pani Kuby znakomicie obnaża niesłychane zakłamanie i niegodziwości gender- i homo-ideologii, podobnie jak książki profesora Leszka Kołakowskiego i Aleksandra Sołnieżycyna obnażały marksizm i komunizm. Jest prawdziwą kopalną prawdy i argumentów, tak potrzebnych w naszej obronie przed wielkim kłamstwem ideologii. Potwierdzam ją na podstawie całej mojej wiedzy i doświadczenia. Informacje o niej można znaleźć tutaj: http://homodei.com.pl/product_info.php?products_id=295
    Teraz jest czas niezbędnego działania, dobro i bezpieczeństwo dzieci jest wartością najwyższą!
    Z pozdrowieniami
    Ks. Dariusz Oko

  12. Serce Matki said

    Witam Was Kochani. Siedzę i nie wiem co napisać ..Łzy spływają mi po twarzy. Nawet nie jestem pewna czy powinnam to napisać. Jestem matką trojga dzieci. Jedno z nich jest w Irlandii. Nim napiszę zdanie długo myślę:(. Ja urodziłam syna nie bacząc na zagrożenie życia. Na nic się zdały perswazje lekarzy, ze powinnam ciążę usunąć( byłam już bardzo chora na serce). Miałam już 40 lat. Dzisiaj moja córka często mi powtarza , gdy się spotkamy ze poczęte dziecko, to tylko bryłka krwi !! A mnie serce krwawi!!!! Nie pomagają tłumaczenia jakiekolwiek próby przekonania Jej że to jest ZYCIE!! Że w tym okruszku, bije serduszko;(. Dla Niej dziecko jest ładne , miłe przez 15 minut. Nie tak Ją uczyłam , wychowywałam. Serce i sumienie zaćmiły pieniążki . Nie byliśmy na Jej ślubie, bo wstydziła się nas. Mąż z rozpaczy …… Zostałam sama. Córka zapomniała o matce. A ja tęsknie. Jestem ciężko chora, jestem więźniem własnego M, które pewnie za niedługo stracę. Syn którego tak późno urodziłam był wspaniałym chłopcem. Ale pieniążki i poglądy siostry , szybko go zmieniają. Pewnie niedługo skonam gdzieś bo po zawale i operacji nie mogę pracować a leki drogie więc poddałam się . … Ale nigdy , powtarzam NIGDY , nie zabiła bym własnego dziecka. Kochani , jakże cieszę się ze jest tak cudowna młodzież, która szanuje życie. Daliście mi wiarę ze nie wszyscy są materialistami i kochają dzieci:)). Całuję Was mocno i życzę aby nigdy nikogo z Was nie spotkał taki los jak mnie. Niech Wasze pociechy niosą Wam radość i dumę . Jeżeli Ktoś napisze do mnie kilka słów będę baaaaardzo szczęśliwa. Serce Matki.

    • KRYSTYNA said

      Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

      Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,

      niech cię obdarzy swą łaską.

      Niech zwróci ku tobie oblicze swoje

      i niech cię obdarzy pokojem (Lb 6,24-26).

      • Malgosia said

        Jeśli idziesz przez życie z Panem Bogiem
        i pragniesz żyć zgodnie z Jego wolą,
        pamiętaj, że On cię nigdy nie opuszcza.

        Jest zawsze blisko ciebie.

        Pomaga ci nawet wtedy, gdy tego nie widzisz.
        Gdy przychodzą trudne dni, gdy jesteś zmęczony,
        On może „dodać ci skrzydeł”.
        Może pomóc ci wznieść się ponad to,
        co cię martwi i przygniata.
        Może dodać ci sił, aby walczyć, aby iść naprzód.

        Pamiętaj o tym zawsze,
        nawet wtedy, gdy wydaje ci się, że jest inaczej.

    • Dzieckonmp said

      Rozumiem Twój ból. Wiedz że Twoje cierpienie jest podobne do Chrystusa. On został skazany na śmierć mimo że nie posiadał żadnej winy przez własny naród który tak bardzo kochał. Dla porównania Ty cierpisz skazana na samotność przez własne dzieci. Jezus spotkał się ze straszną niesprawiedliwością i Ty tak samo jak Jezus doznajesz strasznej niesprawiedliwości. Pamiętaj że Twoje cierpienie tu na ziemi otworzy Ci bramy nieba zaraz po śmierci. To jest radosna wiadomość która niech tkwi w Tobie.

      • Dzieckonmp said

        Miłość zawsze czuwa, zawsze ma oczy otwarte na potrzeby bliźnich, zawsze szuka, czym by innym można zrobić przyjemność.

        Gromadź sobie skarby miłości – zabierzesz je z sobą do nieba!

        Proszę o kontakt na maila.

        • Serce Matki said

          Jestem w szoku .. Lzy radości szczęscia płyną jak potok. Nie wiem jak się skontakowac na maila.:( mój mail to danutkanutka@poczta.fm. Pozdrawiam całym sercem swoim.

        • Dzieckonmp said

          Być dobrym to znaczy żyć dla szczęścia innych, ich szczęście mieć przede wszystkim na względzie, zarówno w rzeczach wielkich, jak i małych, zawsze dążyć do tego, by innym życie osładzać i upiększać.

    • Annah. said

      Serce, nie jesteś nigdy sama. Ojciec Cię kocha, nosi na rękach, przytula, chroni i co tylko dziecko może sobie wymyślić…
      Uwierz TYLKO!

    • Malgosia said

      Sa chwile,gdy dobre slowo i pomoc-maja wieksza wartosc od pieniedzy…..

    • Bozena said

      Miej nadzieję i modl sie za swoje dzieci, nie wpadaj w depresję. Przeczytaj co pod wpisem „Wykład o Rozancu Sw” napisał Leszek.
      Ja tez kiedys zachłysnęlam sie Irlandią, myslałam podobnie jak Twoja corka. W latach „Irlandzkiego Tygrysa” o pieniadze było tam bardzo łatwo, ale teraz pod nadzorem IMF i Niemiec jest coraz gorzej. Moja mama tez się pewnie za mnie wtedy wstydziła. Stwierdziłam, ze na zachodzie człowiek nie jest w stanie zyc wg przykazan Bozych. Jest tam jednak wiele Polskiej młodziezy, ktora daje przykład „tubylcom”, ktorzy dziwią się, jak mozna isc do spowiedzi Sw, czy na Rezurekcję, kiedy całe miasto jeszcze spi. Mysle, ze takie swiadectwa nie ida na marne.
      Osobiscie wierze, ze dzieki wielu modlitwom moja wiara odrodziła sie w silniejszą i powiedziałabym prawdziwą – w porownaniu z tą sprzed laty, kiedy człowiek automatycznie i z przyzwyczajenia brał udział w nabozenstwach – teraz moja wiara jest swiadoma.
      Bede myslec o Tobie we wszystkich moich modlitwach oraz bys dozyła chwili, kiedy bedziesz dumna ze swoich dzieci. Ja juz wierze, ze tak sie stanie!

      • imburak said

        Serce zgadzam się w 100% z Bożenką, każdy ma swoją drogę w życiu by dotrzeć do Jezusa. Twoje dzieci pewnie przez Irlandie. I tak jak w „Alchemilu” by znaleść skarb przebył cały świat by znaleść go w miejscu z kąd wyruszał…niestety musiał tą drogę przebyć by skarb dostrzec i podobnie jest z nami. Niekiedy musimy coś na chwilę stracić by uświadomić sobie że jest dla nas najcenniejsze. Z Bogiem ja obiecuję modlitwę

    • Basia said

      Zaufaj Panu calkowicie ! Pamietaj, że On nigdy nas nie opuszcza w chwilach trudnych i nigdy nie da nam wiekszego ciężaru niż możemy unieść ,nawet jesli po ludzku sytuacja wydaje nam się ponad siły . Nie martw się o jutro , myśl tylko o dniu dzisiejszym . On pośle Ci Swoich aniołow ,kiedy bedzie taka potrzeba .Tylko módl się i ufaj ! Za przykladem św. Moniki, która wytrwale modliła sie za swojego syna Augustyna o przemianę jego zycia tak ,że on również został świętym .
      I uśmiechnij się! Naprawdę nie jesteś sama ! 🙂

      Dołączam Twoje intencje do moich modlitw .

    • EWA DM said

      Każda Twa myśl, każde westchnienie dociera przed Boży Tron.
      Wszyscy chcemy Cię, Kochane Serce Matki, pocieszyć. To Ty masz we wszystkim rację. Sercem rozumiesz, że dziecko od początku swego zaistnienia ma ludzką godność i potrzebuje Twojej miłości. To nie jest bryłka krwi. To jest nowy człowiek, w którym ukształtowany jest jego kod genetyczny, jego człowieczeństwo. Wszystkie jego cechy znane są już w chwili zapłodnienia i dziedziczy je nie od kogo innego, ale od mamy i taty.
      Nawet prawnicy usiłujący ugruntować w majestacie prawa w formie patentu możliwość „zagospodarowania” embrionu ludzkiego – przegrali. Embrion, czyli zarodek, powstaje w momencie zapłodnienia komórki jajowej. Tak orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
      ………………….
      „Okoliczność ta doprowadziła Trybunał do wniosku, że nie można zawężać pojęcia embrionu, wskazując na moment jego powstania późniejszy niż zapłodnienie komórki jajowej, który rozpoczyna proces rozwoju człowieka.”
      http://www.naszdziennik.pl/mysl/23365,embrion-to-tez-czlowiek.html
      „Grecki wyraz „embrion” oznacza zarodek. Jest to nowe indywiduum (osobnik) powstające w wynika zapłodnienia, czyli połączenia się dwóch gamet: męskiej i żeńskiej.”
      „Żaden biolog z punku widzenia naukowego nie ma najmniejszej wątpliwości, że ten nowy organizm, embrion ludzki już w fazie zygoty, czyli zaraz po zlaniu się dwóch gamet (męskiej i żeńskiej) jest organizmem ludzkim; posiada tę samą ilość chromosomów (46), co każda inna ludzka komórka (z wyjątkiem wspomnianych dwóch gamet; one mają każda po 23 chromosomy).”
      http://www.katolik.pl/czy-embrion-ludzki-jest-czlowiekiem-,1931,416,cz.html
      Poczęcie, trzy trymestry, poród
      http://trymestr.pl/
      I ciekawe tajemnice dziedziczenia
      http://www.ciazowy.pl/artykul,nasze-geny-nasza-krew-tajemnice-dziedziczenia,728,1.html

      • Leszek said

        Czym tak naprawdę jest życie i kiedy ma ono swój początek, a kiedy tak naprawdę się kończy? Nie ma ono jednak początku „zaraz po zlaniu się dwóch gamet (męskiej i żeńskiej) stając się organizmem ludzkim”!
        Czym zatem jest? Na to pytanie odpowiada nam sam Pan Jezus Chrystus w „Poemacie Boga- Człowieka” Marii Valtorty:
        „«Człowiek popada w błąd, kiedy rozmyśla nad życiem i śmiercią i kiedy posługuje się tymi dwoma pojęciami. Nazywa “życiem” czas, gdy – zrodzony przez matkę – zaczyna oddychać, odżywiać się, poruszać, myśleć, działać. “Śmiercią” nazywa chwilę, w której przestaje oddychać, jeść, poruszać się, myśleć, pracować i kiedy zamienia się w zwłoki – zimne i niewrażliwe, gotowe do złożenia w łonie grobu. A to nie jest dokładnie tak. Pragnę dać wam zrozumieć, czym jest “życie”, wskazać dzieła właściwe dla życia.
        Życie nie jest [samym tylko] istnieniem. Istnienie nie musi być życiem. Latorośl przyczepiona do tej kolumny istnieje, a nie ma życia, o którym mówię. Ta becząca owieczka – przywiązana do drzewa, tam dalej – również istnieje, ale nie ma życia, o którym mówię. Życie, o którym mówię, nie zaczyna się wraz z istnieniem [cielesnym] i nie kończy się równocześnie ze [śmiercią] ciała. Życie, o którym mówię, nie ma początku w łonie matki: zaczyna się, kiedy w Myśli Bożej rodzi się stworzona dusza, by zamieszkać w ciele. [Nadprzyrodzone życie duszy] ginie, gdy je zabija grzech.

        Najpierw człowiek jest tylko nasieniem, które się rozwija, zasiewem ciała, a nie glutenu lub miękiszu, jak to jest w przypadku zboża lub owocu. Na samym początku to jakby tylko formujące się zwierzę, kiełek, [który bez duszy] nie różniłby się od embrionu zwierzęcego – na przykład od tego, który teraz wzrasta w łonie tamtej owieczki. Ale od chwili kiedy w to ludzkie poczęcie wniknęła część bezcielesna – najpotężniejsza jednak w swej bezcielesności, zdolna wznosić [ciało] na wyższy poziom – oto wtedy ten niby zwierzęcy kiełek istnieje nie tylko z biciem [cielesnego] serca, ale “żyje” według Myśli Stworzyciela i jest człowiekiem stworzonym na obraz i podobieństwo Boże, jest dzieckiem Boga, przyszłym mieszkańcem Nieba. Zamieszka tam jednak, jeśli życie [nadprzyrodzone] będzie [w nim] trwało. Człowiek bowiem może istnieć i – przy zachowanym wyglądzie ludzkim – nie być już człowiekiem, lecz grobem, w którym życie [nadprzyrodzone] się rozpada.

        Dlatego też mówię: “Życie nie zaczyna się wraz z zaistnieniem [ciała] i nie kończy się, kiedy ono ginie.” Życie zaczyna się przed narodzeniem. Życie nie ma już końca, gdyż dusza nie umiera, to znaczy nie unicestwia się. [Jeśli umiera, to] umiera tylko dla swego przeznaczenia, którym jest Niebo, a żyje dla swej kary. Umiera dla tego szczęśliwego losu, gdy umiera dla Łaski. Życie to – dotknięte gangreną śmierci swego przeznaczenia – trwa przez wieki potępienia i udręk. Zachowane zaś życie [nadprzyrodzone] osiąga [po śmierci] swą pełnię, staje się wieczne, doskonałe i szczęśliwe jak jego Stwórca.
        Czy mamy obowiązki wobec życia? Tak. Ono jest darem Bożym. Należy używać i zachowywać troskliwie każdy dar Boży, bo to rzecz tak święta jak jej Dawca. Czy poniewieralibyście podarunkiem króla? Nie. On przekazuje spadkobiercom i dziedzicom spadkobierców jakby chwałę rodziny. Dlaczego więc poniewierać darem Bożym? A jak należy się posługiwać tym darem Bożym i zachowywać go? Jak utrzymać przy życiu rajski kwiat duszy, by zachować go dla Nieba? Jak dojść do “życia” ponad i poza istnieniem?
        Co do tego Izrael ma jasne prawa i należy je tylko zachowywać. Izrael ma proroków i sprawiedliwych, którzy dają przykład i pouczenie, jak zachowywać prawa. Również teraz Izrael ma swych świętych. Izrael nie może, nie powinien więc się pomylić. Ja widzę jednak plamy w sercach i wszędzie martwe duchy. Mówię więc wam: czyńcie pokutę; otwórzcie wasze dusze na Słowo; wprowadzajcie w czyn niezmienne Prawo. Umacniajcie wyczerpane, obumierające w was “życie”. Jeśli ono jest już martwe, przyjdźcie do Życia Prawdziwego – do Boga. Płaczcie nad waszymi grzechami. Wołajcie: “Litości!” Podnoście się jednak. Nie bądźcie żywymi umarłymi, żebyście nie zostali jutro wydani na wieczne cierpienie. Nie będę do was mówił o innych rzeczach, jak tylko o sposobie odzyskania lub zachowania życia. Ktoś inny powiedział wam: “Czyńcie pokutę. Oczyśćcie się z nieczystego ognia pożądliwości, z błota waszych grzechów.” Ja wam powiadam: biedni przyjaciele, rozważmy wspólnie Prawo. Usłyszmy w nim na nowo ojcowski głos Boga Prawdziwego. A potem prośmy razem Wiecznego mówiąc: “Niech Twoje miłosierdzie zstąpi na nasze serca”.

        Teraz trwa ponura zima. Wkrótce będzie wiosna. Martwy duch jest smutniejszy niż ogołocony mrozem las. Ale jeśli pokora, pragnienie, pokuta i wiara przenikną was – jak [słońce przenika] las na wiosnę – życie powróci do was. Wtedy zakwitniecie dla Boga, by przynieść jutro – w dniu jutrzejszym trwającym przez całe wieki – owoc wieczny prawdziwego życia.
        Przyjdźcie do Życia! Przestańcie jedynie “istnieć”, a zacznijcie “żyć”. Śmierć wtedy nie będzie “końcem”, lecz początkiem bezmiernej radości, bez znużenia. Śmierć będzie tryumfem tego, co żyje przed ciałem, i tryumfem ciała, które zostanie powołane do zmartwychwstania wiecznego, aby uczestniczyć w tym Życiu. Przyrzekam je w imię Boga Prawdziwego tym wszystkim, którzy będą chcieli życia dla swych dusz, depcząc zmysły i pożądliwości, by cieszyć się wolnością dzieci Bożych.
        Idźcie. Każdego dnia o tej samej godzinie będę mówił o odwiecznej prawdzie. Pan niech będzie z wami.»
        Ludzie odchodzą powoli z licznymi komentarzami. Jezus powraca do małego samotnego domu”. ( z Księgi 2,85, cz.2, str. 189-192)

        • Leszek said

          Cd. rozważań o życiu i śmierci z „Poematu Boga-Człowieka” małego Jana/Marii Valtorty:
          Jezus mówi:
          „Prawdziwy mędrzec, odkąd używa rozumu, tak kieruje swym postępowaniem, aby przygotować sobie śmierć spokojną. Życie jest przygotowaniem do śmierci, podobnie jak śmierć jest przygotowaniem do najpełniejszego Życia. Prawdziwy mędrzec, od chwili w której pojmuje tę prawdę o życiu i śmierci – o śmierci dla zmartwychwstania – usiłuje na wszelkie sposoby oderwać się od wszystkiego, co jest bezużyteczne. Ubogaca się natomiast tym, co pożyteczne, czyli cnotami, dobrymi czynami. Dzięki temu zdobywa bagaż dóbr dla Tego, który go do Siebie wzywa na sąd, aby go wynagrodzić lub ukarać w sposób doskonale sprawiedliwy. Prawdziwy mędrzec prowadzi życie, które – dzięki mądrości – czyni go bardziej dojrzałym od starca i bardziej młodym od młodzieńca. Żyjąc bowiem cnotą i sprawiedliwością, zachowuje w sercu świeżość uczuć, jakich czasem nie posiadają nawet najmłodsi. Jakże wtedy jest słodko umierać! Skłonić umęczoną głowę na piersi Ojca, rzucić się w Jego objęcia i powiedzieć pośród mgieł umykającego życia: “Kocham Cię, ufam Tobie, w Ciebie wierzę”. Powiedzieć to po raz ostatni na ziemi, aby potem wypowiadać radosne: “Kocham Cię!” przez całą wieczność, pośród wspaniałości Raju.

          Śmierć. Ciężka to myśl? Nie. Słuszny wyrok dla wszystkich śmiertelnych (zob. Syr 41,3-4). Wielki niepokój jedynie dla tych, którzy nie wierzą i są obciążeni winami. Na próżno człowiek – dla wyjaśnienia licznych lęków kogoś umierającego, kto w czasie swego życia nie był dobry – mówi: “On chciałby jeszcze żyć, aby wynagradzać. Nie chce umrzeć, bo nie zrobił nic dobrego lub uczynił niewiele”. Daremnie mówi: “Gdyby żył dłużej, otrzymałby większą nagrodę, bo uczyniłby więcej”. Dusza wie, przynajmniej niewyraźnie, ile dano jej czasu: niemal nic w porównaniu z wiecznością (por. Syr 18,9-10). Dlatego dusza skłania całe ja do działania. Jednak… biedna dusza!… Ileż razy jest miażdżona, deptana, tłumiona, aby nie słyszano jej słów! To zdarza się u tych, którym brak dobrej woli. Sprawiedliwi natomiast od młodego wieku słuchają duszy, posłuszni jej radom i stałemu oddziaływaniu. I święty umiera czasem u progu swego życia: młody w lata, lecz bogaty w zasługi (por. Mdr 3,10-15). A mając sto lub tysiąc lat więcej, nie mógłby być bardziej święty niż jest teraz, gdyż miłość Boga i bliźniego – praktykowane na różne sposoby i z całą hojnością – czynią go doskonałym. W Niebie nie patrzy się na liczbę lat, lecz na sposób, w jaki się je przeżyło.
          Okazuje się żałobę nad zwłokami, płacze się nad nimi. Zwłoki jednak już nie płaczą. Drży się przed koniecznością umierania, lecz nie troszczy się o życie w taki sposób, który by nie wywoływał drżenia w godzinie śmierci. Ale dlaczego się nie płacze i nie okazuje żałoby nad zwłokami żyjącymi, nad zwłokami bardziej prawdziwymi, które jak grób noszą w swych ciałach martwą duszę? I dlaczego ci, którzy płaczą na myśl, że ich ciało musi umrzeć, nie płaczą nad zwłokami, jakie noszą w swoim wnętrzu? Widzę wiele trupów śmiejących się i żartujących {Św. Tomasz z Akwinu: „Nie rozumiem jak człowiek w stanie grzechu śmiertelnego może się śmiać i żartować” – dop. mój), nie opłakujących samych siebie! Iluż widzę ojców, ile matek, małżonek, braci, synów, przyjaciół, kapłanów, nauczycieli, opłakujących syna, małżonka, brata, ojca, przyjaciela, wiernego, ucznia. Oni zaś umarli w jawnej przyjaźni z Bogiem, po życiu, które było wieńcem doskonałości (por. 2Tm 4,8). Tymczasem nie płaczą nad zwłokami (Syr 22,11!) dusz syna, małżonka, brata, ojca, przyjaciela, wiernego, ucznia, a przecież ci umarli z powodu występku i grzechu. Umrą na zawsze, zatracą się na zawsze, jeśli się nie opamiętają! (por. Łk 13,3.5) Dlaczego nie próbuje się ich wskrzesić? To byłoby miłością, wiecie? Największą miłością. O! Głupie łzy nad prochem, który na powrót stał się prochem! Bałwochwalstwo uczuć! O, nieszczerość uczuć! Płaczcie, lecz nad umarłymi duszami tych, którzy są wam najdrożsi. Usiłujcie ich doprowadzić do Życia. I mówię szczególnie do was, niewiasty, które tak wiele możecie [zdziałać] w stosunku do tych, których kochacie.

          Teraz spójrzmy razem na to, co Mądrość wskazuje jako przyczyny śmierci i wstydu.
          Nie znieważajcie Boga, czyniąc zły użytek z życia danego wam przez Niego, kalając je złymi działaniami, które okrywają hańbą człowieka. Nie znieważajcie rodziców przez zachowanie obrzucające błotem ich siwe włosy i wywołujące palące cierpienie w ich ostatnich dniach. Nie okrywajcie obelgami dobrze wam czyniących, aby was nie przeklęła miłość, którą depczecie. Nie obrzucajcie zniewagami tych, którzy wami rządzą. To nie przez bunt (w formie rewolucji, zamachów stanu itp. – dop. mój) wobec rządzących narody staną się wielkie i wolne. To przez święte zachowanie obywateli otrzyma się pomoc od Pana. On może poruszyć serca rządzących, odebrać im ich pozycję, a nawet życie. Tak stało się już wiele razy w naszej historii Izraela, kiedy przebrali miarę, a zwłaszcza wtedy gdy lud, uświęcając się, zasługiwał na przebaczenie Boga. On zaś, z tej właśnie przyczyny, sprawiał, że znikał ucisk (jak to miało miejsce w opisach Księgi Sędziów – dop. mój) przygniatający karanych…”. (z Księgi 4,73, cz.2, str. 284-286)

          Św. Augustyn: „Czy śmierć jest to coś takiego, jak jakaś rzecz albo jakaś siła?
          Wszak śmierć to oddzielenie duszy od ciała. To, czego obawiają się ludzie jest oddzieleniem duszy od ciała.Jednak śmierć prawdziwa, której ludzie się nie boją, to oderwanie się duszy od boga. I często bojąc się tej, która odłącza duszę od ciała, ludzie popadają w tę, w której dusza odrywa się od Boga. Otóż to jest śmierć…” ( Św. Augustyn „Z objaśnienia psalmów”, z objaśn. Ps 49,15; t. II, str. 234/235, pkt 48(2),2 ).

          I jeszcze jeden fragment zamykający ten temat z „Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty:
          „…Ten człowiek przejmował się tylko nieszczęściami ziemskimi. Tymczasem istnieje tylko jedno nieszczęście, nad którym człowiek ma się zastanawiać: wieczne nieszczęście utraty Boga. Ten człowiek nie zapominał o rytualnych ofiarach. Nie potrafił jednak złożyć Bogu ofiary duchowej, to znaczy oddalić się od grzechu, czynić pokutę, prosić przez swe czyny o przebaczenie. Obłudne ofiary – składane z bogactw i dóbr nieuczciwie nabytych – to zapraszanie Boga do współudziału w złych czynach człowieka. Czy coś takiego może kiedykolwiek się zdarzyć? Czyż taka zuchwałość nie jest kpieniem sobie z Boga? Bóg odrzuca daleko od Siebie tego, kto mówi: “Oto moja ofiara”, a płonie, by nadal prowadzić grzeszne życie. Czy post cielesny służy czemuś, jeśli dusza nie narzuca sobie postu od grzechu?

          Niech śmierć człowieka, która tu miała miejsce, pobudzi was do zastanowienia się nad warunkami koniecznymi, by być prawdziwymi umiłowanymi przez Boga. Teraz, w jego bogatym pałacu, krewni i płaczki odprawiają żałobę nad zwłokami, które wkrótce zostaną zaniesione do grobu.
          O! Prawdziwa żałoba i prawdziwe zwłoki! Nie ma już nic więcej jak tylko zwłoki! Nic więcej jak tylko żałoba bez nadziei. Bo dusza, która jest martwa, będzie na zawsze oddzielona od tych, których lubiła ze względu na pokrewieństwo lub podobieństwo myśli. Nawet jeśli identyczne miejsce zamieszkania zjednoczy ich na zawsze, to nienawiść, która tam panuje, ich rozdzieli. I w tym wypadku śmierć jest “prawdziwym” rozłączeniem. Lepiej byłoby, żeby to [sam] człowiek płakał nad swą duszą, którą zabił, a nie inni, i żeby przez te łzy skruchy i pokorę serca przywrócił duszy życie dzięki Bożemu przebaczeniu….”. (z Księgi 2,94, cz. 2, str. 272/273).

    • lucek said

      Modl sie za swoje dzieci.
      Kazda modlitwa matki jest wysluchana .
      Jest czas ze mozna i trzeba mowic dzieciom o Panu Bogu , ale pozniej przychodzi czas , ze nie chca sluchac i maja ” swoje ” sposoby na zycie , wtedy mowmy Bogu o dzieciach … )))
      Otocz ich swoja modlitwa i mysl pozytywnie .
      Zaufaj Panu i obojetnie co sie dzieje w naszym zyciu … NIE WOLNO PODDAWAC SIE ROZPACZY … TO NIE POCHODZI OD BOGA.
      Pros o wstawiennictwo Sw. Rite i Ojca Pio , sa to swieci , ktorzy nie zawioda w sprawach , ktore wydaja sie trudne i beznadziejne.
      Prosze , napisz imiona Twoich dzieci – bedziemy polecac ich w naszych modlitwach.

      • Serce Matki said

        Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus. Dzień dobry. Serce się raduje , kiedy czuję wokół siebie tyle SERC , które rozumieją mnie. Polecam modlitwie : ELIZĘ, RAFAŁA , ARKADIUSZA. Proszę również o modlitwę za mnie o siłę wytrwania w chorobie o cierpliwośc a także za dusze mojego śp. Męza , który odebrał sobie życie z rozpaczy. Tak bardzo boli Jego brak ;(;(.

        • lucek said

          Pamietaj ze JEDNA MODLACA SIE OSOBA W RODZINIE WYPROSI ZBAWIENIE DLA CALEJ RODZINY.
          Przyjmij to jako swoja misje od Pana Boga. Jesli jest Ci ciezko zadaj sobie pytanie : ” – Jesli nie ja , to kto ? ” Odpowiedz przyjdzie natychmiast :
          Z Chrystusem pokonamy KAZDA przeszkode.

          ” NIE MA PROBLEMU BY BOG ROZWIAZAC NIE MOGL,
          GORY TAK WIELKIEJ BY ON PRZESUNAC NIE MOGL.
          BURZY TAK STRASZNEJ , BY ON UCISZYC NIE MOGL.
          SMUTKU GLEBOKIEGO BY ON UKOIC NIE MOGL.

          SKORO PONIOSL ON NA BARKACH SWYCH CIEZARY SWIATA ,
          WIEDZ SIOSTRO , BRACIE ZE ON POMOZE I TWYM ”

          Pamietaj : NIGDY NIE JESTES SAMA … zaufaj Panu .
          Kroluj nam Chryste !!!!

    • Helena said

      serce ,jestem z Toba ,jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty,oddaje wszystko Panu Bogu,pomodle sie za Ciebie.Nasze kochane dzieci opamietaja sie ,kiedy to wie nasz Pan,z Panem Bogiem

  13. Serce Matki said

    Wkradł się błąd. Ma być : Zostałam sama …

  14. Malgosia said

    bł.Janie Pawle II zawierz Maryji wszystkie dzieci świata – aby od poczęcia , przez całe swoje dzieciństwo były kochane i szanowane

  15. Malgosia said

    Serce-jestem sercem i modlitwa z Toba,uwierz kochana,ze i ja nie mialam lekkiego zycia-moja mama za wszelka cene chciala pozbyc sie dziecka,ktore ja nosilam pod sercem-lecz modlitwa i wiara dodawaly mi sile kazdego dnia..teraz moje dzieci bez rozanca nie wychodza do szkoly,praktyki-dzieci to moje zycie-dzieki BOGU-SA KOCHANE…..A ja dzieki osobom z blogu uwierzylam,ze nie zostaje sama ze swoimi problemami.Staram sie z mezem jak tylko mozemy,mieszkamy u dobrych ludzi-ktorzy przyjeli nas pod swoj dach..czasem cierpie,nie spie po nocach-placzac,martwiac sie o kolejny dzien-ale wiem ze Pan Bog dal mi zadanie i sie nie poddam..

  16. Serce Matki said

    Kochani! Siedzę jak zaczarowana. Nie wiem co ze szczęścia pisać. Tyle ciepłych słów! Mój Boże , dziękuję Ci za to! I Wam za to że JESTŚCIE. Dzisiaj zasnę z modlitwą za Wasze zdrowie, pomyślności i błogosławieństwo Boże dla Was i Waszych Rodzin. A jutro może uda mi się powrócić tutaj :). Niech Bóg ma Was w opiece.

    • Malgosia said

      ♥ ♥ ♥ Pozostać dobrym człowiekiem niezależnie od otoczenia,
      od sytuacji…w cierpieniu, w marzeniach, w bogactwie,
      w biedzie, w ślicznym krajobrazie, wśród ruin brudnej uliczki,
      w funkcjach, które ubogacają i tych, które nie mają wartości,
      w chwilach nastroju wzniosłego, w czas ostatecznej depresji….
      Jak zdarzają się ludzie niezależni w niewoli, na zesłaniach,
      w trudnej klasie szkolnej, w doświadczeniach choroby,
      w poniewieraniu przez nieoczekiwanych…
      po prostu, dobrym człowiekiem pozostać.

      • Malgosia said

        Abym miała wiarę, co chroni tych, którzy jej nie mają…
        Abym ufała nawet w chwilach, gdy inni ufać nie potrafią.
        Abym miała dom, w którym zmieszczą się bezdomni.
        Abym przygarnęła tych, których życie odrzuciło.
        Abym pozostała tam, skąd rozsądni odejdą.
        Abym zachowała modlitwę, w chwilach, gdy modlitwa ustaje.
        Aby każdy „ostatni” wiedział, że u mnie jest pierwszym.

  17. Malgosia said

    dziekuje KOCHANI-Malgosia

  18. Piotr2 said

    W którymś z orędzi MBM było powiedziane, że ludzie zaczną zauważać, że prawo stanowione w ich krajach ma pochodzenie szatańskie. Stąd budzenie się społeczeństw czego przykładem są manifestacje w Irlandii i Francji.

    Króluj nam Chryste.

  19. Kilka miesięcy temu po wyborach w Rybniku do Senatu po śmierci senatora z PO, gdy okazało się, że Rybniczanie wybrali wielokrotnego aborcjonistę z Pisu, wielce czcigodnego senatora pana Piechę napisałem, drogim Rybniczanom, że Bóg nie da z siebie szydzić. Oto „nagroda” dla Rybniczan. Przynajmniej ja tak odczytuję ten znak czasu.

    • Leszek said

      Co mówi Pismo Święte o gradobiciu:
      1. z Księgi proroka Ezechiela:
      „1 Pan skierował do mnie te słowa: 2 „Synu człowieczy, prorokuj przeciw prorokom izraelskim, prorokuj i mów do tych, którzy prorokują we własnym imieniu: Słuchajcie słowa Pańskiego: 3 Tak mówi Pan Bóg: Biada prorokom głupim, którzy idą za własnym rozumieniem, a niczego nie widzieli. 4 Jak lisy wśród ruin, takimi są twoi prorocy, Izraelu.
      5 Nie wstąpiliście na wyłom ani nie budowaliście murów wokół domu Izraela, aby się ostał w walce w dzień Pana. 6 Oglądają rzeczy zwodnicze i prorokują kłamstwa ci, którzy mawiają: „Wyrocznia Pana”. Pan ich nie posłał, a mimo to oczekują spełnienia słowa. 7 Czy nie mieliście widzeń zwodniczych i nie opowiadaliście proroctw fałszywych, gdyście mówili: „Wyrocznia Pana” – a Ja nie mówiłem? 8 Dlatego tak mówi Pan Bóg: Ponieważ przepowiadaliście rzeczy zwodnicze i mieliście kłamliwe widzenia, Ja występuję przeciwko wam – wyrocznia Pana Boga. 9 Ręka Moja dotknie proroków, którzy widzą rzeczy zwodnicze i przepowiadają kłamstwa. Nie będą oni należeć do społeczności Mego ludu i nie zostaną wpisani w poczet pokoleń izraelskich, nie wejdą do ziemi Izraela, abyście poznali, że Ja jestem Pan Bóg. 10 Oto wprowadzili Mój lud w błąd, mówiąc: „Pokój”, podczas gdy pokoju nie było. A kiedy on budował mur, to tamci pokrywali go tynkiem. 11 Powiedz tym, którzy go pokrywali tynkiem: , [gdy] spadnie deszcz ulewny, nastąpi gradobicie i wicher gwałtowny się zerwie. 12 I oto mur rozwalony. Czy wam nie powiedzą: Gdzie jest zaprawa, którąście narzucili? 13 Przeto tak mówi Pan Bóg: W zapalczywości Mojej sprowadzę wicher gwałtowny, spadnie deszcz ulewny na skutek mojego gniewu i grad na skutek Mego oburzenia, by wszystko zniszczyć. 14 I zburzę mur, któryście pokryli tynkiem, powalę go na ziemię, tak że ukażą się jego fundamenty i upadnie, a wy pod nim zginiecie. Wówczas poznacie, że Ja jestem Pan. … (Ez 13,1-13)
      2. Z Księgi proroka Aggeusza:
      „To Ja dotknąłem was zwarzeniem zbóż od gorąca, posuchą i gradem, dotknąłem wszelkie dzieło waszych rąk, a [jednak] nie było między wami [nawracających] się do Mnie – wyrocznia Pana” (Ag 2,17)

    • Bozena said

      I zapowiada sie wiecej takiej pogody
      http://wiadomosci.onet.pl/wideo/burze-gradobicia-powodzie-fatalna-prognoza-na-lato,130084,w.html

      A moze te gradobicia i zla pogoda przez tych „którzy prorokują we własnym imieniu (…) Biada prorokom głupim, którzy idą za własnym rozumieniem”
      Mysle, ze w Polsce mamy o wiele za duzo prorokow….
      Czyzby moze po to by odciągnąc ludzi od modlitwy i czytania Slowa Bozego?
      Tyle voluminow proroctw!!!! Od kilkunastu „prorokow” Jaki w tym sens????
      „Lepiej czytajcie proroctwa Polskie” – ale po co?
      Czyz nie lepiej czytac Biblię – Slowo Boze???? Tu jest zawarta Prawda!

      • „A moze te gradobicia i zla pogoda przez tych “którzy prorokują we własnym imieniu”
        Jeśli mówisz o mnie to pewnie tak jest, nie wykluczam tego, z tym, że żeby być precyzyjnym pewne rzeczy do mnie nie pasują:
        „Czy nie mieliście widzeń zwodniczych?” – Nie nie mam widzeń, więc nie wiem nawet czy są zwodnicze
        „Oto wprowadzili Mój lud w błąd, mówiąc: “Pokój”, podczas gdy pokoju nie było” – Mówienie o karze raczej nie jest głoszeniem pokoju
        „Powiedz tym, którzy go pokrywali tynkiem” – Nie mieszkam nawet w pobliżu tej społeczności
        Ażeby jeszcze dodać sobie fałszywości, gdy odbyły się niedawno sataniczne koncerty w Warszawie wołałem do Warszawiaków o wynagradzanie tej zniewagi Boga, którą były te rytualne koncerty, to pytano mnie czy jestem z wermachtu. Po kilku dniach w Warszawie pojawiła się ściana wody.

        • Bozena said

          Nie „Nederlanden”, o Tobie nawet nie pomyslałam!

          Zresztą nie wiedziałam, ze „tez maczasz” w tym palce.

          Ale mysle ze trzeba byc OGROMNIE pokornym. Nawet dzis wspominany Sw Antoni Padewski zanim „zauwazono”, ze „posiada swietosc” pokornie pracował, unizając sie jak tylko bylo mozliwe, starając sie byc najmniejszym, wykonując najnizsze prace w zakonie, zanim dostrzezono w Nim Teologa.
          http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw_antoni.htm

        • Bozena said

          I „owoce” Sw Antoniego „zbieramy” na codzien w tym „zamotanym” dzisiejszym swiecie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: