Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Wykład o Różańcu Świętym

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 czerwca 2013


Zachęcam do obejrzenia lub odsłuchania pięknego wykładu o Różańcu Świętym.
Nie znam tego kapłana, nie wiem kto to jest ale to co opowiada o Różańcu, o potędze tej modlitwy, o rozważaniu Tajemnic, o życiu z Różańcem, o przyszłej nagrodzie w Niebie jest po prostu piękne i zachęcające do wytrwania przy Panu Jezusie.
Podsumowując wykład ksiądz pięknie wszystko spina w kilku zdaniach.
„Tajemnice Radosne – obecność Boga na ziemi. Tajemnice Chwalebne – cel naszego życia w Niebie. Tajemnice Bolesne – jako łącznik, a właściwie jako droga do tego celu przez znoszenie wszystkich ofiar, trudności i cierpień z miłości do Boga i miłości do bliźniego. Masz [tu] wszystko co jest potrzebne aby nie tylko wytrwać w tym bezbożnym świecie, [ale i] odpowiadać na te wszystkie ataki diabła mocną bronią (wcześniej ksiądz przyrównał Różaniec do duchowego Kałasznikowa). Nie świat ale Niebo, nie diabeł ale Bóg, nie człowiek ale Chrystus to jest właściwie Różaniec (…). Nie po prostu rozrywki ale Droga Krzyżowa, bo te rozrywki kończą się wieczną śmiercią, Droga Krzyżowa kończy się wiecznym życiem. Oto mocna broń.”
Zachęcam bardzo serdecznie do poświęcenia czasu i odsłuchanie tego wykładu.

Komentarzy 37 do “Wykład o Różańcu Świętym”

  1. Szukający Prawdy said

    „Mamy budowę fiskalnego totalitaryzmu, opresyjne łupienie przedsiębiorców, podatników, kierowców, pieszych…” NASZ WYWIAD z Januszem Szewczakiem

    wPolityce.pl: W najnowszym tygodniku „Sieci” pisze Pan, że ustawę budżetową na 2013 rok można wyrzucić do kosza, że rozjechała się z rzeczywistością. Jest aż tak źle?

    Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK: Tegorocznego budżetu już nie ma. Czekamy jedynie na polityczną decyzję, kiedy rząd i minister finansów ogłoszą, że król jest nagi, że mamy totalne załamanie w finansach publicznych, szczególnie w dochodach budżetu państwa. Premier Donald Tusk przyznał kilka dni temu, że jest problem. Jak na liberała o zabarwieniu socjaldemokratycznym niewątpliwie to spore osiągnięcie, że szef rządu przyznaje się, że są problemy z wpływem dochodów z podatku VAT, akcyzy, podatków od dochodów osobistych oraz CiTu. Sytuacja jest niepokojąca. NBP musi interweniować na polskim złotym, ponieważ on się gwałtownie załamywał. Obecnie trwa interwencja na ogromną skalę. To zbiega się w czasie z wyjazdem Jana Vincenta Rostowskiego do Londynu. Minister był na tajnym spotkaniu Grupy Bilderberg. Tam nawet dziennikarzy nie wpuszcza się, by zrobili zdjęcia. Wydaje się, że polski parlament powinien uzyskać na specjalnym posiedzeniu informacje od ministra, co on robił na tym niezwykle tajemniczym konwentyklu, który wygląda jak jakaś loża masońska. Warto byłoby, żeby minister Rostowski poinformował, czym się tam zajmowano, jaką opinię przedstawiał minister, czy coś obiecał, czy o coś prosił. Takie są reguły demokratycznego państwa prawa. Rostowski nie jest prywatnym biznesmenem, jest ministrem RP.

    Po co właściwie ma mówić o spotkaniu, w którym brał udział?

    To byłoby bardzo ciekawe. A dodatkowo, być może to spotkanie ma jakiś związek z pogłębiającymi się problemami finansowymi państwa polskiego. One są widoczne na każdym kroku. To wynik decyzji obecnej władzy. To przecież minister Rostowski jest autorem kabaretowego zapisu w ustawie budżetowej, w którym czytamy, że rząd planuje uzyskać w tym roku 1,5 mld złotych wpływów z mandatów. Oczywiście nie ma szansy, by ta suma wyniosła choćby 100 mln, więc rząd szuka dodatkowych wpływów. Obecnie mamy zmasowaną akcję nakładania wszelkich kar na obywateli, urzędy skarbowe mają częściej karać. Mandaty wkraczają do urzędów skarbowych. Na razie nie da się jeszcze ustawić radarów, ale zapewne władze chętnie karałyby podatników nawet za zbyt szybkie przekroczenie progu urzędu.

    Dlaczego rośnie opresja skarbowa państwa?

    Oficjalnie mówi się, że chodzi o zdyscyplinowanie podatników. Jednak przypomnijmy, że to za rządów tak rygorystycznego ministra finansów zaległości podatkowe wraz z odsetkami doszły już do kwoty ponad 50 mld złotych. To olbrzymia suma. Byłoby dobrze, gdyby minister pokazał największych dłużników budżetu państwa. Może się okazać, że to nie są najmniejsze firmy, których nie stać zwyczajnie na zapłacenie. Skala fiskalizmu ze strony resortu, która wynika z załamania się wpływów budżetowych, przypomina rozbójnicze działanie. Łupienie przedsiębiorców, podatników, kierowców, pieszych, jest tak opresyjne, że Polacy od dawna czegoś takiego nie doświadczyli. Ostatnio doszło do niemal 200 zmian w ordynacji podatkowej, a dodatkowo Ministerstwo Finansów rozważa możliwość wprowadzenia blokady konta bankowego podatnika prewencyjnie na trzy miesiące. Zwiększa się elastyczność, uznaniowość w stosowaniu przepisów. To niezwykle niebezpieczne, mamy budowę fiskalnego totalitaryzmu. W tym kontekście dziwi, że środowiska biznesowe nie protestują. Działanie władz jest wymierzone w polskich drobnych i średnich przedsiębiorców. Wielkie koncerny zawsze znajdą możliwość obejścia prawa.

    Jak w tym kontekście rozumieć inicjatywę resortu finansów, który chce zmienić ustawę o finansach publicznych oraz uelastycznić progi zadłużeniowe w Polsce?

    Ta inicjatywa to – jak się kiedyś mówiło – pic na wodę, fotomontaż. To kolejna formuła kreatywnej księgowości, której minister Rostowski jest mistrzem. To jest obejście przyznania się do winy. Przecież deficyt planowany na ten rok w wysokości 35 mld złotych wyniesie zapewne około 70 mld złotych. Rządowi chodzi o możliwość powiększenia deficytu, o możliwość kolejnego zadłużenia się polskiego państwa. Już w wakacje Polska pożyczy około 1 miliarda euro od zagranicznych instytucji finansowych. Ładniej będzie wyglądać, jak minister finansów powie, że mamy nową regułę wydatkową, dopasowanie deficytu do wyników PKB, niż jak przyzna, że zabrakło Polsce 40 miliardów. To jest jednak wciąż PR, marketing, to zamiatanie problemów pod dywan. To nie zmienia negatywnego zjawiska, które widać obecnie. Zbyt dużo polskich długów jest w rękach podmiotów zagranicznych. Jesteśmy pod kroplówką, dodatkowo uzależnieni – jak narkomani – od bodźców narkotycznych. To jest duży problem i zagrożenie.

    Co to oznacza? O co może chodzić?

    To może oznaczać, że rząd nie ma pomysłów na rozwiązanie problemów ekonomicznych, choć jest i drugie tłumaczenie. Być może chodzi o zyskanie czasu, przetrwanie paru miesięcy i przygotowanie się na przedterminowe wybory. Wtedy rozpaczliwe klajstrowanie rozpadającego się budżetu ma sens. Jeśli rzeczywiście Platforma myśli o wcześniejszych wyborach, zdając sobie sprawę, że każdy miesiąc może przynieść totalną kompromitację, to działania Rostowskiego są zrozumiałe. Być może na spotkaniu grupy Bilderberg zapadły jakieś decyzje. Dlatego warto, by Rostowski powiedział Polakom, co robił na tym spotkaniu, o czym rozmawiał, z kim, jak nas reprezentował, co tam mówiono o Polsce. Mogłoby się okazać, że najważniejsze decyzje o polskiej przyszłości zapadają poza Polską…

    Rozmawiał Stanisław Żaryn

  2. Szukający Prawdy said

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/kiedy_nas_polakow_to,p781533246

    Kiedy nas – Polaków to czeka?

    • jowram said

      Tak, ten NIEZNANY Ksiadz Ma Piekne Kazanie o Rozancu Swietym, jego Tajemnicach I Owocach, ktore sa lekarstwem dla Nas Ludzi a Smiercia dla Grzechu I Naszych Wrogow.

      osobiscie dla mnie ten Nieznany Ksiadz Jest W Tym Bezkrolewiu Naszego Panstwa Namiestnikiem Krola Polski, Kardynalem Krolestwa Rzeczpospolitej, Ojcem, ktory Prowadzi Nasz Narod

  3. cox said

    Dziękuję! Napewno skorzystam.

  4. Edyta said

    ten kapłan to Karol Stehlin

    • jowram said

      uwazam, ze CALA Polska , wszyscy POLACY powinni Pasc do Nog Ks Karola S, I blagac go o Rozkazy, Blagac by Nami dowodzil, by Nami Rzadzil a my Winnismy Mu Posluszenstwo . Nikt inny a tylko ON Moze Poprowadzic Polske I Polakow do Zwyciestwa. Zadna Partia, Zadne Glosowania, nic, Nikt, tylko ten Czlowiek

  5. TadeuszTT said

    Zapraszając Komorowskiego na XVII Spotkanie Młodych Lednica 2000, ojcowie dominikanie poczynili wyrazisty gest polityczny po adresem środowiska Belwederu. Ta decyzja nie znajduje innego uzasadnienia i nie wolno doszukiwać się w niej sensu religijnego czy patriotycznego. Komorowskiego nie zaproszono ze względu na ……………

    …………Jeśli ojciec Góra i podobni mu ludzie Kościoła, chcą młodym Polakom stawiać „na wzór” postać Komorowskiego – niech mają dość odwagi, by zmierzyć się z prawdą o tej postaci. Jeśli tej odwagi im brakuje

    więcej – http://bezdekretu.blogspot.com/2013/06/cena.html

  6. KRYSTYNA said

    Zapraszamy na sympozjum „Społeczne Panowanie Chrystusa Króla”

    http://www.pch24.pl/zapraszamy-na-sympozjum–spoleczne-panowanie-chrystusa-krola-,15480,i.html

    W dniu 15 czerwca 2013 Stowarzyszenie Fides et Ratio w Krakowie wraz z innymi organizacjami, zaprasza na ogólnopolskie sympozjum na temat społecznego panowania Chrystusa Króla.

    Satrym katolickim zwyczajem spotkanie rozpocznie Msza święta w klasycznym rycie rzymskim. Zapraszamy do krakowskiego kościoła Sióstr Sercanek, ul. Garncarska 24.

    Sympozjum rozpoczyna się o godzinie 09.00.

    prof. Jacek Bartyzel (UMK)
    „Sens społecznego panowania Chrystusa Króla”
    o. prof. Benedykt Huculak OFM
    „Królowanie Chrystusa w świetle encykliki Piusa XI Quas Primas”
    ks. Stanisław Małkowski
    „Bł. ks. Jerzy Popiełuszko – Patronem intronizacji Jezusa na Króla Polski”
    Przerwa obiadowa
    red. Stanisław Papież (Stowarzyszenie Fides et Ratio)
    „Konspiracje przeciw społecznemu panowaniu Chrystusa Króla”
    prof. Marcin Karas (UJ)
    „Teilhard de Chardin SJ wobec społecznego panowania Jezusa Chrystusa”
    ks. dr Henryk Łuczak SDB
    „Nowy Porządek Świata”
    ks. Ryszard Raczkiewicz
    „Zagrożenia wiary katolickiej”
    Przerwa kawowa
    ks. Jacek Bałemba SDB
    „Uniżenie przed Chrystusem fundamentalnym wyrazem uznania Jego królewskości”
    ks. Eugeniusz Miłoś
    „Polska – Królestwem Maryi i Jezusa”
    ks. Józef Zderkiewicz
    „Wiara katolicka pewną drogą do zbawienia – refleksje na Rok Wiary”
    Dawid Gospodarek (Klub Jagielloński)
    „Mesjanizm a społeczne panowanie Chrystusa”
    red. Jerzy Wolak (magazyn „Polonia Christiana”)
    „Christeros XXI wieku”

    Read more: http://www.pch24.pl/zapraszamy-na-sympozjum–spoleczne-panowanie-chrystusa-krola-,15480,i.html#ixzz2VpEixANF

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  7. Regina said

    Śpieszę donieść, że kapłan mówiący na temat Różańca to ks. Karol Stehlin FSSPX [ Bractwo Kapłańskie św. Piusa X ]

  8. Leszek said

    Bardzo nie ucieszyło pojawił się temat Różańca Św., którego jak święconej wody boi się demon. Pozwalam sobie, korzystając z nadarzającej się okazji na blogu przesłać rozważania mówiące o Różańcu, jego mocy i związku z Apokalipsą z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:

    Różaniec św. a Apokalipsa:
    „Ujrzałem anioła zstępującego z nieba, który w ręku swym miał klucz do przepaści i wielki łańcuch…. Związał nim węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan…” (Ap 20,1-2).

    1.„Nie zaniedbujcie nigdy modlitwy różańcowej: modlitwy, którą szczególnie miłuję i o którą przyszłam was prosić z Nieba. Sama nauczyłam was dobrze go odmawiać, przesuwając w palcach ziarenka różańcowe, kiedy przyłączyłam się do modlitwy Mojej małej córki (Bernadetty), której ukazałam się w massabielskiej grocie.
    Odmawiając Różaniec, zapraszacie Mnie do modlitwy z wami i naprawdę zawsze przyłączam się do niej. Jesteście wtedy małymi dziećmi, modlącymi się ze swą Niebieską Mamą. Dlatego właśnie Różaniec staje się najpotężniejsza bronią, stosowaną w strasznej walce z szatanem i jego armią zła”.
    (11.02.1978; wspomnienie Najśw. Maryi Panny z Lourdes)

    2. „Cały Różaniec – który odmawiacie – jest jakby ogromnym łańcuchem mieści i zbawienia, którym możecie otoczyć osoby i sytuacje, a nawet wpływać na przebieg obecnych wydarzeń. Odmawiajcie Różaniec Święty z większą wytrwałością i wspaniałomyślnością. Różaniec to modlitwa, a którą Sama przyszłam was prosić z Nieba. Przez tę modlitwę udaje się wam wykryć zasadzki Mego przeciwnika i ustrzec się od jego licznych podstępów. Modlitwa ta chroni was przed wieloma niebezpieczeństwami, które szatan wam gotuje. Różaniec zachowuje was od zła i zbliża się coraz bardziej do Mnie, a wtedy mogą być prawdziwie waszą Przewodniczką i Obroną”.
    (7.10.1979; Lourdes we wspomnienie Najśw. Maryi Panny Różańcowej)

    3. „Modlitwa posiada potężną moc. Dziedzinie dobra wznieca ona reakcję łańcuchową, mocniejsza niż reakcje atomowe. Moją szczególnie ulubioną modlitwą jest Różaniec Święty. W czasie Moich licznych objawień zawsze zapraszam do odmawiania go. Dlaczego Różaniec jest tak skuteczny? Ponieważ jest modlitwą prostą, pokorną, która kształtuje was duchowo do małości, łagodności i prostoty serca.
    Szatanowi udaje się zdobyć dziś wszystko przez ducha pychy i buntu wobec Boga. Rodzą w nim przerażenie ci, którzy postępują za waszą Niebieską Mamą, drogą małości i pokory. Modlitwa różańcowa – którą gardzą wielcy i pyszni – odmawiana jest z wielką miłością przez bardzo wielu wiernych, którzy przyjęli Moje zaproszenie.
    Pycha szatana zostanie znowu pokonana przez pokorę małych. Czerwony Smok poczuje się ostatecznie upokorzony i pokonany, kiedy go zwiążę. Nie posłużę się w tym celu grubym łańcuchem, lecz słabym sznurkiem – Różańcem Świętym. Jest to modlitwa, która odmawiacie ze Mną. Kiedy zapraszacie Mnie do tej modlitwy, wysłuchuję waszą prośbę i dołączam Mój głos do waszego. Łączę Moją modlitwę z waszą. Modlitwa taka jest zawsze skuteczna, ponieważ wasza niebieska Mama – to wszechmoc błagająca.
    Różaniec to modlitwa jednocząca głosy Kościoła i ludzkości, ponieważ nigdy nie jest zanoszona tylko w swoim własnym imieniu, lecz w imieniu wszystkich. Rozważając jego tajemnice dochodzicie do zrozumienia planu Jezusa, widocznego w całym Jego życiu – o Wcielenia do urzeczywistnienia się Jego chwalebnej Paschy. Przez to wnikacie coraz bardziej w tajemnicę Jego Odkupienia. … Przez częste powtarzanie w czasie Różańca modlitwy, której nauczył was Jezus: «Ojcze nasz, któryś jest w niebie; święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje…» – uczycie się oddawać Ojcu doskonałą chwałę.
    Odmawianie: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… wychowuje was do stałego adorowania Trójcy Przenajświętszej. … Odmawiajcie często Różaniec, wtedy potężny czerwony Smok zostanie całkowicie związany tym łańcuchem i zakres jego działania będzie się coraz bardziej zmniejszał. Na końcu, bezsilny, zostanie całkowicie unieszkodliwiony”.
    (7.10.1983)

    4. „Czcicie Mnie jako Dziewicę Różańca Świętego. Różaniec jest Moją modlitwą Jest to modlitwa, o którą przyszłam was prosić z Nieba. Chodzi o broń, jakiej powinniście używać w tych czasach wielkiej bitwy. Broń ta jest znakiem Mego zwycięstwa. Moje zwycięstwo dokona się, gdy szatan – wraz ze swoja potężną armią wszystkich duchów piekielnych – zostanie zamknięty w swym królestwie ciemności i śmierci. Nie będzie już mógł stamtąd wyjść, aby szkodzić światu.
    Dlatego też zstąpi z Nieba Anioł, któremu zostanie dany klucz do Czeluści i łańcuch. Zwiąże on wielkiego Smoka, starodawnego węża, szatana i wszystkich jego popleczników. Anioł jest Duchem, którego Bóg wysyła w celu wypełnienia szczególnej misji. Ja jestem Królową Aniołów. Plan odnoszący się do Mnie obejmuje także to, że jestem wysłana przez Pana, aby zrealizować największe i najważniejsze zadanie: zwyciężyć szatana. Już od początku jestem przedstawiana jako nieprzyjaciółka węża, która z nim walczy i w końcu zmiażdży mu głowę (Rdz 3,15).
    Moim potomstwem jest Chrystus. On was odkupił i wyzwolił z niewoli grzechu. W nim też dokona się Moje całkowite zwycięstwo. Został mi powierzony klucz, którym można otwierać i zamykać bramy Czeluści.
    Klucz jest znakiem władzy posiadanej przez kogoś, kto jest panem i właścicielem jakiegoś miejsca. W tym sensie Posiadającym klucz stworzenia jest jedynie Wcielone Słowo, ponieważ przez Nie wszystko się stało. Jezus Chrystus jest Panem i Królem całego wszechświata, to znaczy – Nieba, Ziemi i Czeluści. On jest tym Kluczem Dawida, który otwiera i nikt nie może zamknąć, który zamyka i nikt nie może otworzyć (Ap 3,7). Jezus przekazuje Mi ten klucz symbolizujący Jego Boską władzę. Mnie bowiem – Jego Matce i Pośredniczce pomiędzy wami a Moim Synem – zostało powierzone zadanie zwyciężenia szatana i całej jego potężnej armii. Tym właśnie kluczem mogę otworzyć zamknąć bramę Czeluści (Łk 8,31). Łańcuch, którym ma być związany Smok,
    jest utworzony z modlitwy zanoszonej ze Mną i przeze Mnie. Tą modlitwą jest Różaniec Święty. Pierwszym celem zastosowania łańcucha jest ograniczenie działania, a następnie uwięzienie i w końcu udaremnienie wszelkiej działalności tego, kto zostanie nim związany.
    – Łańcuch Różańca Świętego ma przede wszystkim ograniczyć działania Mojego przeciwnika. Każdy odmawiany ze Mną Różaniec ogranicza działanie szatana, broni dusze przed jego złym wpływem i udziela większej siły dobru, aby rozszerzało się w życiu wielu Moich dzieci.
    – Skutkiem odmawiania Różańca Świętego jest także uwięzienie szatana, tzn. uniemożliwianie mu działania, zmniejszanie i coraz większe osłabianie siły jego diabelskiej władzy. Dobrze odmawiany Różaniec zadaje potężny cios potędze zła i powoduje zawalenie się części jego królestwa.
    – Łańcuch Różańca czyni szatana zupełnie nieszkodliwym. Jego wielka władza właśnie się kończy. Wszystkie złe duchy zostaną strącone do jeziora ognia i siarki. Zamknę jego bramy kluczem Mocy Chrystusa i dzięki temu nie będą już mogły wychodzić na świat, by szkodzić duszom (Ap 20,3). …
    Wzywam was do odmawiania Różańca Świętego, rozmyślania nad Moimi słowami i do waszego poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu. Przez to dajecie Niebieskiej Mamie możliwość działania celu związania szatana łańcuchem. Dzięki temu będę mogła wypełnić Moje zadanie i zmiażdżyć mu głowę, tzn. pokonać go na zawsze, zamykając go w jego czeluści ognia i siarki (Ap 20,10). Skromny i delikatny sznurek Różańca Świętego tworzy silny łańcuch. Dzięki niemu uczynię Moim więźniem mrocznego władcę tego świata, nieprzyjaciela Boga i Jego wiernych sług. W ten sposób pycha szatana zostanie na nowo pokonana mocą małych i pokornych”.
    (7.10.1992)
    W książce „Szatan największy wróg człowieka istnieje naprawdę” na str. 29-ej (wydawnictwo ‘Arka’, Wrocław 1991) możemy przeczytać, co następuje:
    „Bardzo silną bronią duchową w walce z szatanem okazuje się umiłowana modlitwa Matki Najświętszej jest Różaniec. Przy jego pomocy dokonało się wiele zwycięstw nad piekłem i jego pomocnikami. Szatana okropnie lęka się Różańca. „Zabierz ten łańcuch” – odzywa się przez usta opętanego, któremu został nałożony Różaniec. Modlitwa różańcowa działa szatanowi na nerwy, bowiem w ten sposób odczuwa on potęgę Królowej Różańca Świętego”.

    Ze słowami Matki Bożej o mocy Różańca, współbrzmi ten oto poniższy jeden ze snów św. Jana Bosko, o którym opowiedział na słówku wieczornym w Oratorium 20 sierpnia 1862r.:
    „Chcę opowiedzieć wam sen, który miałem parę dni temu, chyba w wigilię święta Wniebowzięcia. Zdawało mi się, że znajduję się wraz ze wszystkimi moimi chłopcami w domu mojego brata w Castelnuovo d’Asti. Podczas ogólnej zabawy podszedł do mnie zupełnie nieznany człowiek poprosił, bym z nim poszedł. Zaprowadził mnie do ogromnego, obrzydliwego węża, liczącego ok. 6m długości, który wił się wśród traw na łące znajdującej się obok boiska. Przerażony, chciałem uciec, lecz ten obcy człowiek, zatrzymał mnie i poprosił, bym poszedł z nim.
    «Czego ty chcesz ode mnie? – wykrztusiłem ze strachem. Czy nie zdajesz sobie sprawy, że ten potwór może rzucić się na mnie i pożreć w ułamku czasu?»
    «Nie obawiaj się. Nic podobnego nie nastąpi, pójdź tylko ze mną».
    «Nie ma mowy. Jeszcze nie zwariowałem!»
    «A zatem stój, gdzie jesteś» – odparł obcy człowiek. Odszedł, a za chwilę powrócił, trzymając jakiś sznur w ręku. «Chwyć za koniec powrozu – powiedział, i trzymaj go mocno oburącz. Ja złapię za drugi koniec i razem pobujamy nim nad wężem.
    «A potem?» «Później szybko zwiążemy go».
    ««Zwariowałeś chyba! Wąż rzuci się na nas i rozerwie na kawałki».
    «Nie, nie rozszarpie nas. Pozostaw to już mnie».
    Chciałem znowu uciec, lecz nieznany ponownie zapewnił mnie, że nie ma się czego obawiać, bo wąż nie zrobi mi żadnej krzywdy. Perswadował tak przekonywująco, że pozostałem i zgodziłem się na jego propozycję. Sam podszedł z drugiego boku straszliwego węża. Rozciągnęliśmy sznur i błyskawicznie zarzuciliśmy na płaza. Potwór, podskakując jak w konwulsjach, sam wplątał się w jego zwoje.
    «Trzymaj mocno – krzyczał obcy człowiek – nie pozwól, by nam uciekł». Pobiegł szybko do pobliskiej gruszy i przywiązał do niej koniec trzymanego przez siebie sznura. Następnie szybko wrócił do mnie i przymocował drugi koniec sznura do żelaznych krat okiennych domu. Wąż w międzyczasie walczył z prawdziwą furią, by się uwolnić z sideł. Wił się i skręcał, podrzucał swoje cielsko i walił o ziemię. Na skutek tego miotania się jego cielsko rozrywało się na kawałki, rozlatując się w strzępach wokoło. W końcu pozostał z niego sam szkielet. Nieznany rozwinął linę i skręcił ja w zwój.
    «A teraz uważnie przypatrz się, co będę robił». Po tych słowach włożył zwinięty sznur do jakiegoś pudełka i zamknął je. W tym czasie otaczało nas już sporo chłopców. Obcy po paru minutach otworzył pudełko. Zobaczyliśmy ze zdumieniem, że sznur w pudełku ułożył się w kształt napisu: AVE MARIA – Zdrowaś Maryjo!
    «Co to wszystko znaczy?» – zapytałem.
    «Wąż – tłumaczył ów człowiek – jest symbolem szatana, a sznur to po prostu modlitwa różańcowa. Ona zapewnia opiekę Najświętszej Maryi Panny, dzięki której możemy walczyć, zwyciężać i niszczyć piekielnych demonów».
    To pierwsza część snu. Dalszy jego ciąg jest jeszcze bardziej zadziwiający i niezwykły.
    Posłuchajcie! Podczas rozmowy z owym nieznanym mężczyzną, o sznurze, wężu i symbolach, które one wyrażają, odwróciłem się i ujrzałem chłopców, jak podnosili kawałki wężowego cielska i zjadali je.
    «Co wy robicie? – krzyknąłem – Czyście oszaleli? Przecież to mięso jest zatrute».
    «Ale nam bardzo smakuje!» – odpowiedzieli.
    W chwilę później zwalili się ciężko na ziemię (por. Ps 107,17). Zaczęli momentalnie puchnąć, stając się twardzi jak kamień. Poczułem się zupełnie bezradny. A tymczasem coraz więcej młodzieńców zjadało kawałki tego mięsa (Ef 4,22). Krzyczałem i wrzeszczałem na nich, za nawet uderzałem z lekka. Ani mój głos ani potężne szturchańce czy kułaki nie odnosiły żadnego skutku (por. Jr 8,4-6; Ef 4,17nn; 1Tes 2,11n). Na miejsce każdego, który padł bez sił, zjawiał się inny. Zawołałem wówczas kleryków i nakazałem im, by weszli między chłopców i wszelkimi sposobami powstrzymywali ich od zjadania tej zatrutej padliny wężowej (por. Syr 21,2!). Moje polecenie pozostało bez echa! Gorzej, bo niektórzy z kleryków także dołączyli się do jedzących i padali rażeni śmiercionośnym jadem.
    Wstrząśnięty widokiem tylu leżących w tak okropnym stanie, zwróciłem się do nieznajomego: «Co to wszystko ma znaczyć? Dlaczego wszyscy, choć świadomi, że to ścierwo wężowe pozbawia ich życia (zob. Ef 2,1n), chętnie je spożywają? Dlaczego?»
    Ponieważ człowiek zmysłowy nie rozumie spraw Bożych (zob. 1Kor 2,14; Mt 16,23). Oto masz wyjaśnienie!» – odpowiedział obcy.
    «Czy nie ma zatem sposobu, by tych biedaków uratować?»
    «Owszem jest!» «Jaki?» «Kowadło i młotek». «Kowadło i młot? Po co?»
    «Aby tym chłopcom znów przywrócić ich pierwotny kształt».
    «Uważasz, że mam ich położyć na kowadło i bić młotkiem?
    «Słuchaj – rzekł obcy i kowadło i młotek to symbole. Młotek jest symbolem spowiedzi św., a kowadła zaś oznacza Komunię św. to są środki, które musisz stosować».
    Zabrałem się do pracy i moje poczynania przyniosły skutki, ale niestety nie w stosunku do wszystkich. Podczas, gdy większość z nich powróciła do życia i odzyskała zdrowie, kilku pozostało martwych, ponieważ źle się spowiadali”.
    (Źródło: „Sny i wizje św. Jana Bosko” ; Wydawnictwo Salezjańskie, Łódź 1984)

    • Leszek said

      Teraz dopiero zauważyłem, że napisałem na początku:
      Bardzo nie ucieszyło pojawił się temat Różańca Św….

      A rzecz jasna powinno być:
      Bardzo mnie ucieszyło, że pojawił się temat Różańca św….

  9. KRYSTYNA said

    Dzisiaj, o 21:30 — Objawienie dla Ivana na MARY TV z Medjugorje.

    Tak jak to było 24 maja, nie będą używane światła, ale będzie słychać modlitwy, gdy zamilkną, będzie oznaczało, że przyszła Matka Boża.

    http://www.marytv.tv/

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  10. Pokręć said

    Zawsze mówiłem, że różaniec to taśma z pociskami zakładana do karabinu maszynowego duszy. Robi z diabła krwawą miazgę. Masakra, jakiej świat nie widział.

    • zmajcek said

      tylko szkoda że tak mało „żołnierzy” chce go używać 😦

    • Atanazy said

      Ja po Twoim wpisie wyciągnąłem najcięższy kaliber: drewniany różaniec z medalem św. Benedykta i wielkim krzyżem, poświęcony na ostatniej audiencji przez Benedykta XVI.

  11. Paul said

  12. ogarniety said

    http://www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,14047825,Maly_ateista_wsrod_katolikow__Jak_mu_sie_zyje_.html

    ciezko sie czyta, wiedzac, ze CI ludzie ida w coraz glebsza ciemnosc, dzieki Ci Boze za cud Ostrzezenia, bo gdyby nie on…

  13. Dzieckonmp said

    Oglądajcie na żywo objawienie Ivana na Podbrdo

    http://www.marytv.tv/

  14. losyziemi said

    Wszystkim Bóg zapłać za modlitwy prosto z serca za rodzinę poszkodowaną w tym dramacie. Są pozytywne efekty.
    Dla niedowiarków tej historii link

    http://malbork.naszemiasto.pl/artykul/1887897,malbork-rodzinny-dramat-rzucil-sie-na-zone-z-siekiera-potem,id,t.html

  15. Annah. said

    Polecamy z naszych nowości wydawniczych:

    KONIEC CZASÓW – Fragmenty pism Marii Valtorty „I Quaderni”

    PRZYJDĘ W OSTATNIEJ GODZINIE…
    23 kwietnia 1943, w poranek Wielkiego Piątku. Mówi Jezus

    Za pierwszym razem mój Ojciec, ażeby oczyścić ziemię, zesłał obmycie wodą. Za drugim razem zesłał obmycie krwią – i to jaką Krwią! Ani pierwsze jednak, ani drugie obmycie nie zdołało uczynić ludzi dziećmi Bożymi. Teraz Ojciec jest zmęczony i dla wygubienia rodzaju ludzkiego pozwala rozpętać się karom piekielnym, bo ludzie bardziej upodobali sobie piekło niż Niebo. Ich władca, Lucyfer, dręczy ich, chcąc ich nakłonić do złorzeczenia Nam, aby się stali jego doskonałymi synami.
    Ja przyszedłbym po raz drugi umrzeć dla ich ocalenia – przez śmierć jeszcze okrutniejszą… Ale Ojciec mój na to nie pozwala… Moja Miłość zezwoliłaby, ale Sprawiedliwość – nie. Ona wie, że to byłoby daremne. Dlatego przyjdę dopiero w ostatniej godzinie. Lecz biada tym, którzy wtedy Mnie ujrzą, a za swojego pana obrali Lucyfera! Nie będzie wtedy potrzebna broń w rękach moich aniołów, aby odnieść zwycięstwo w bitwie z antychrystami. Wystarczy moje spojrzenie.
    O! Gdyby ludzie umieli się jeszcze zwrócić do Mnie, który jestem zbawieniem! Pragnę tylko tego i płaczę, bo widzę, że nic nie potrafi ich skłonić do podniesienia głowy ku Niebu, skąd Ja wyciągam ręce.
    Znoś więc cierpienia, Mario, i powiedz dobrym, aby cierpieli, podejmując moje drugie męczeństwo, którego Ojciec nie pozwala Mi wypełnić. Każdemu stworzeniu, które złoży siebie w ofierze, dane jest ocalenie kilku dusz. Kilku… i nie należy się dziwić, że tak niewiele przyznaje się małemu odkupicielowi, gdy się pomyśli, że Ja, Boski Odkupiciel, na Kalwarii, w godzinie mojej ofiary, z tysiąca osób obecnych przy mojej śmierci doprowadziłem do zbawienia łotra, Longina i niewielu, niewielu innych…

    SKRUCHA I MIŁOŚĆ MOGĄ ZMIENIĆ BIEG WYDARZEŃ
    Napisane 1 czerwca 1943. Mówi Jezus:

    Aby się ocalić, biedni ludzie, drżący ze strachu, wystarczyłoby, abyście jak prawdziwe dzieci – a nie jak bękarty, dla których Ja jestem Ojcem tylko z imienia, gdy tymczasem ktoś inny jest ojcem – umieli wyrwać z mojego Serca jedną iskierkę mego Miłosierdzia. Pragnę tylko tego, abyście ją wyrwali.
    Stoję z piersią otwartą, abyście mogli łatwiej dotrzeć do mego Serca. Rozszerzyłem ranę mego Serca, zadaną włócznią, abyście mogli do niego wejść. To jednak daremne. Posłużyłem się waszymi niezliczonymi zniewagami, jak nożem ofiarnika, aby je mocniej otworzyć, gdyż Miłość jest do tego zdolna. Ona potrafi zamienić w dobro nawet zło. Ja samego Siebie wam oddałem – Mnie, który jestem Dobrem najwyższym. Wy zaś posługujecie się całym dobrem, jakie wam dałem, w sposób tak plugawy, że staje się ono dla was narzędziem zła.
    Stoję z moim Sercem otwartym, z którego płynie krew, kropla po kropli. Z moich oczu płyną łzy. Krew i łzy na próżno padają na ziemię. Ziemia jest bardziej życzliwa dla swego Stwórcy niż wy. Otwiera bruzdy, aby przyjąć Krew swego Boga. A wy, przeciwnie, zamykacie wasze serca – jedyny kielich, do jakiego On chciałby zstępować, aby znaleźć miłość, a wnieść radość i pokój.
    Patrzę na moje stado… Czy jest moje? Już nie. Byliście moimi małymi owieczkami, lecz porzuciliście pastwiska… Kiedy odeszliście, znaleźliście Demona, który was zwiódł, i już nie pamiętaliście, że za cenę mojej Krwi zgromadziłem was i ocaliłem przed chcącymi was zabić wilkami i najemnikami. Umarłem dla was, aby dać wam Życie, pełne życie – takie jak to, które Ja mam w Ojcu. Wy jednak woleliście śmierć. Stanęliście pod znakiem Demona i on zamienił was w dzikie kozły. Nie mam już stada. Pasterz płacze. Pozostaje Mi kilka wiernych owieczek, gotowych poddać swój kark pod nóż ofiarnika, aby pomieszać swą krew – nie niewinną, lecz kochającą – z moją najbardziej niewinną Krwią i wypełnić kielich. Zostanie on podniesiony w ostatnim dniu, na ostatniej Mszy, kiedy wezwą was przed straszliwy Sąd. Dzięki mojej Krwi i waszej krwi, w ostatniej godzinie, dokonam moich ostatnich żniw pośród ostatnich ocalonych.
    Wszyscy inni… będą służyć za ściółkę dla wypoczywających złych duchów i za chrust na wieczny ogień. Ale moje owieczki będą ze Mną w miejscu, które wybrałem na ich błogosławiony odpoczynek, po tak wielu walkach. To nie jest to samo miejsce, co dla innych dusz zbawionych. Dla wspaniałomyślnych jest miejsce specjalne: nie pośród męczenników, nie pośród zwykłych zbawionych. Są mniejsi niż pierwsi, ale o wiele więksi niż drudzy i mają miejsce pomiędzy dwoma szeregami.
    Wy, którzy Mnie kochacie, wytrwajcie. Na to miejsce bardzo zasługujecie za wszystkie wasze obecne wysiłki, gdyż to jest strefa współodkupicieli, na których czele znajduje się Maryja, moja Matka.

    Jezus mówi jeszcze:
    Sądzi się, że skrucha to sprawa niepotrzebna, miniona, nieszkodliwa mania. Tymczasem tylko skrucha i miłość posiadają wagę w oczach Boga – dla powstrzymania wydarzeń i dla zmiany ich przebiegu.
    Bardziej potrzebujecie miłości niż chleba. Gdy jednak chodzi o chleb, wysilacie się, aby go zdobyć, wykradacie sobie wzajemnie kromkę chleba jak zagłodzone psy, od których w gruncie rzeczy mało się różnicie. Gotowi jesteście rozszarpać się dla garści ziemi i dla oparu pychy. Tymczasem dla zdobycia i posiadania miłości nic nie czynicie. Nie troszczycie się o to. Nędzne stworzenia, czy wiecie, co robicie lekceważąc miłość? Tracicie Boga, Jego pomoc na ziemi, oglądanie Go w Niebie. Cóż powinienem uczynić, abyście pojęli, skoro nie wystarczają moje chłosty, skoro moje przejawy dobroci są daremne? W jaki sposób powinienem zesłać Parakleta, pod jaką postacią, aby was ogarnął i ocalił? Ogniste języki kiedyś wystarczyły biednym rybakom, surowym i niewykształconym, lecz kochającym. Dziś nawet gdyby kula ognia, niesiona szybkim wiatrem, zstąpiła na każdego z was całości, w nowej Pięćdziesiątnicy, nie dzieląc się na języki, to jeszcze nie byłoby dość, aby was rozpalić Bogiem. Musicie najpierw pozbyć się z waszej duszy fałszywych bogów. Wy jednak nie chcecie tego uczynić, bo przedkładacie ich ponad Mnie, Boga prawdziwego. Będziecie straceni, jeśli nie dokona się cud.

    Zawróćcie z drogi i módlcie się o Miłość.

    http://www.voxdomini.com.pl/of_ks/koniec_frgm2.html

  16. Malgosia said

    Dlaczego spoglądasz zawsze
    w tą drugą stronę?
    Dlaczego ciągle myślisz,
    że inni mają więcej szczęścia?
    Tak łatwo twierdzisz,
    że innym się powodzi o wiele lepiej …
    Ten drugi brzeg wydaje ci się zawsze piękniejszy.
    Może dlatego, że jest od ciebie oddalony,
    a ty patrzysz, jak skamieniały,
    zauroczony tym pięknym widokiem.

    Czy przyszło ci kiedyś na myśl,
    że na tym drugim brzegu inni
    także na ciebie patrzą i sądzą,
    że to ty masz więcej szczęścia?
    Oni też zauważają wyłącznie
    twoją lukrowaną stronę.
    Mniejszych i większych trosk,
    i kłopotów nie znają.
    Szczęście nie leży na drugim brzegu.
    Twoje szczęście znajduje się w Tobie.

    • Malgosia said

      Różaniec
      W małej izdebce, tuż obok łóżka,
      Z różańcem w ręku klęczy staruszka
      Czemuż to babciu mówisz pacierze?
      Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

      Wierzę, że te małe paciorki z dębiny
      Moc mają ogromną, odpuszczają winy
      Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy
      Ja, grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

      Pierwsza dziesiątka jest za papieża
      Niech nami kieruje, Bogu powierza.
      Druga w intencji całego Kościoła
      Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

      Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie
      A może w czyśćcu, lub większej potrzebie
      Czwartą odmawiam w intencji syna…
      Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

      Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu
      Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu
      Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości
      Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

      Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny
      Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny
      I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga
      Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

      Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,
      Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,
      Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu
      Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

      Awantury, alkohol, płacz i siniaki
      Czemu swym dzieciom los zgotował taki?
      Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,
      Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

      Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,
      Bogu polecam swych wnucząt udręki,
      Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,
      Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

      „Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie
      Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.
      Na nic te posty i twoje modły,
      Bo los już taki musi być podły.”

      Płacze staruszka, drżą wątłe ramiona.
      Wie, że jest chora, niedługo skona.
      Co będzie z synem, z jego rodziną?
      Czy znajdą drogę prawdziwą, jedyną?

      I zmarła nieboga. Wezwano syna
      Ten twardo powiedział – nie moja to wina.
      Lecz widząc w trumnie matki swej trupa,
      Poczuł jak mu pęka na sercu skorupa.

      Zobaczył różaniec swej zmarłej matki,
      W miejscu czwartej dziesiątki zupełnie gładki.
      Nie ma paciorków – patrzy i nie wierzy,
      Palcami starte od milionów pacierzy.

      Tylko piąta dziesiątka była jak nowa,
      Przypomniał swe kpiące o niej słowa.
      Na palcach zobaczył od łańcuszka rany,
      Wybacz mi – krzyknął – Boże mój kochany!

      Ożyło w końcu syna sumienie,
      Przysięgam ci matko, że ja się zmienię.
      Całował zimne swej matki dłonie,
      Twarz łzami zoraną i siwe skronie.

      Rzucił nałogi, oddał się Bogu,
      Szczęście gościło w ich domu progu.
      I codziennie wieczorem, całą rodziną,
      Różaniec mówili za matki przyczyną..

      • Joanna said

        przepiekny wiersz 🙂

      • apostolat said

        WEŹ RÓŻANIEC

        Weź w dłonie Różaniec mały człowieczku
        przesuwaj go w palcach po kawałeczku,
        powoli, ostrożnie byś poczuł kuleczki,
        byś serce skierował do swojej Mateczki.

        A w każdym „Zdrowaśku” byś ujrzał Panienkę
        tak czystą i gładką jak morską muszelkę.
        Byś przy Niej zobaczył i Anioła z Nieba
        byś zrozumiał, że „Fijat” tam było potrzeba.

        Żebyś Jej Synalka na ręce potrzymał,
        gdy jako Dziecina „buziaki nadymał”.
        Żebyś tak po ludzku zrozumiał Jej życie,
        byś poczuł pod sercem – Jego Serca bicie.

        I nie wypuść z ręki Różańca moja siostro,
        kiedy poczujesz w swym sercu włócznię bardzo ostrą,
        kiedy Twoje usta ocet powypala,
        gdy Cię przykują do krzyżowego pala.

        Jeśli przetrwasz i Różaniec nadal trzymasz w ręce
        pamiętaj, żeś uczestniczył w JEZUSOWEJ MĘCE.
        Potem już możesz, by uwielbić Boga
        powiedzieć, że nadludzka była Jego droga.

        Wznieś teraz ręce z Różańcem ku górze
        i kreśl swoje słowa jak w twardym marmurze
        – Tyś Panie ZMARTWYCHWSTAŁ i chwała Ci chwała,
        że Matka w Niebie, Panią Ziem została.
        I kiedy Ci braknie „Zdrowasiek” do mówienia

        wiedz, żeś przeżył TAJEMNICĘ BOŻEGO ODKUPIENIA.

        • apostolat said

          Różaniec

          Różańcem oplotę ziemię,
          różańcem spowiję świat
          poproszę przez Maryję
          by z bratem nie walczył już brat.

          Różańcem będę wspierała
          czcigodną Papieża głowę
          pomodlę się za Kościół,
          za każdą sierotę, wdowę.

          Poproszę by mi nie brakło
          miłości dla każdego
          i by nikomu nie brakło
          – chleba powszedniego.

          Maryjo! poproszę w Różańcu
          od piekła ustrzeż nas
          i pozwól oglądać w Niebie
          Najjaśniejszego blask.

          http://www.dziekanowice.diecezja.krakow.pl/czytelnia/rozaniec.htm

        • apostolat said

          Stary różaniec

          Drobna staruszka w kapelusiku na głowie
          co dzień na mszę przychodzi modlić się o zdrowie
          twarz zmarszczkami pokryta uśmiech z niej nie schodzi
          a ten dziwny świat już jej wcale nie obchodzi

          oczy są jeszcze pełne młodzieńczego blasku
          skromna i cicha za nic nie szuka poklasku
          w ręku różaniec aż się sypie ze starości
          nie chce nowego ten dostarcza jej radości

          a swoich dzieci już tak dawno nie widziała
          wiele lat minęło już by ich nie poznała
          stary różaniec pamięta czas jej młodości
          dziś wypełnia długie godziny samotności

          Barbara Szuraj

          http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/stary-rozaniec-375912

        • lucek said

          Bog zaplac za piekne wiersze.

  17. Malgosia said

    Koronka o zwycięstwo nad szatanem

    W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
    Amen

    Boże Ojcze Wszechmogący, Wszechmądry i Wszechpotężny,
    Stwórco Nieba i Ziemi,
    Ty, Który w cudowny i nieomylny sposób
    władasz całym Wszechświatem spraw,
    aby każdy człowiek wypełniał Twoją Najświętszą Wolę
    i według niej żył.

    Przywróć odwiecznie ustalony porządek,
    który dałeś stworzeniu.
    Połóż kres wszelkim poczynaniom szatana,
    który doprowadzić chce do zniszczenia całej ludzkości i świata;
    który usilnie stara się zniszczyć każdego człowieka
    stworzonego przez Ciebie na Twój obraz i podobieństwo.

    Obroń nas, Ojcze Niebieski
    przed wszelkimi jego nienawistnymi poczynaniami,
    uchroń świat przed zagładą,
    wszelkimi rodzajami klęsk i wojnami.

    Wejrzyj na Jezusa Chrystusa, Syna Twego,
    który niewinnie życie za nas oddał na Krzyżu,
    aby nas odkupić Krwią swoją.

    Prosimy Cię o to za przyczyną Niepokalanej Dziewicy Maryi,
    Świętego Michała Archanioła, Aniołów i Świętych.
    Błagamy Cię przeto Ojcze Niebieski o ratunek
    i uwolnienie nas z sideł szatana,
    które ten bezustannie na nas zastawia.

    Wejrzyj, Ojcze Niebieski, na naszą słabość i nieudolność.
    Dlatego pokornie błagamy:
    Przyjdź z pomocą udręczonemu ludowi swemu,
    połóż kres panowaniu szatana.

    Święty Michale Archaniele, stań jeszcze raz na czele
    swego Niebieskiego Wojska i z Twym okrzykiem
    „Któż jak Bóg” – przyjdź nam z pomocą
    w tej nierównej walce dobra ze złem,
    aby pokój znów zapanował nad światem.
    Amen

    Na dużych paciorkach 1x

    Wszechmogący i Miłosierny Boże,
    któryś dla obrony ludu chrześcijańskiego
    ustanowił przedziwną pomoc w Błogosławionej Dziewicy Maryi,
    spraw łaskawie, abyśmy możną Jej opieką wsparci,
    mogli walczyć za życia a przy śmierci osiągnąć zwycięstwo
    nad nieprzyjacielem dusz naszych.
    Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa z Duchem Świętym
    w Twojej Chwale Wszechmogący i Miłosierny Boże.
    Amen

    Na małych paciorkach 10x

    Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,
    Ty, Która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę,
    by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie,
    rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów,
    stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie,
    strąciły do piekła. Święci
    Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas i strzeżcie nas
    w drodze do szczęśliwej wieczności.
    Amen.

    Na zakończenie dziesiątki 1x

    Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
    a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha
    bądź naszą obroną.
    Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy,
    a Ty wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe,
    które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą,
    mocą Bożą strąć do piekła.
    Amen

    Święty Michale Archaniele,
    który wraz z Aniołami zwyciężyłeś szatana w niebie,
    dopomóż zwyciężyć go na ziemi!
    Amen

  18. apostolat said

    11 czerwca – wspomnienie św. BARNABY,APOSTOŁA

    Pomódl się za mną św. Barnabo, bo jakoś nie ma w mnie radości. Nie umiem się cieszyć z sukcesów innych, a własnych albo nie widzę, albo nie doceniam. Ucieszyłeś się wielką liczbą nawróconych w Antiochii, a ja trwam w lęku, że ci, co spotkali Chrystusa (jeśli tacy się wreszcie znajdą) szybko odpadną od wiary. Narzekam, jak nie ma owoców mej pracy, ale także narzekam, gdy takie się pojawią. Staram się wykrzesać z siebie entuzjazm godny apostoła, ale przypominam bardziej komika, który lata świetności mając za sobą powtarza nieustannie ten sam żart.

    Pomódl się, św. Barnabo, bo byłeś człowiekiem dobrym i jako takiego zapamiętało cię Pismo. Musiałeś umieć wypatrzyć w bliźnim jego dobre strony, bo inaczej nie uwierzyłbyś prześladowcy twoich braci. Musiałeś mieć wspaniały dar przejrzenia człowieka, bo znalazłeś w Szawle gorliwość, prawość i moc do nauczania wielu. A przecież mogłeś nie zwracać na niego uwagi. Mogłeś nie szukać dawnego faryzeusza zagrzebanego pośród tkackich warsztatów Tarsu. Wiedziałeś, że krew ma na rękach. Pomódl się, abym umiał zobaczyć prawdę w drugim człowieku – nawet jeśli jest kłująca. Prawdę o bólu w duszy drugiego, prawdę o jego darach, prawdę o jego intencjach, czyli prawdę o tym wszystkim, co pomijam, zatrzymując się na zewnętrznym obrazie, lub na tym, co ów bliźni chce mi „sprzedać” o sobie.

    Pomódl się, św. Barnabo, bo byłeś pełen wiary i Ducha św. I choć wiem, że mam Jego łaskę – przez chrzest, przez bierzmowanie, przez eucharystię, przez spowiedź, przez
    sakrament święceń – to nie pozwalam się sobie ucieszyć i widzieć prawdę, a ogień, jaki Pan co jakiś czas zapala, natychmiast gaszę. A przecież nas obu, ciebie dwa tysiące lat temu, i mnie dzisiaj, dotyka to samo pragnienie, które było w sercu Nauczyciela, a które wyraził w posłaniu mówiąc na stokach galilejskich wzgórz: Mówcie wszystkim, że bliskie jest nastanie Królestwa! Wskrzeszajcie, wypędzajcie, oczyszczajcie! Dawajcie ludziom wolność! Sami wolnymi bądźcie!

    Odpraw publiczne nabożeństwo, św. Barnabo. Pość. Włóż ręce. Pomódl się i poślij nas.

    http://swiatlo-zycia.pl/2012/06/wspomnienie-sw-barnaby-apostola-2/

  19. Szukający Prawdy said

  20. Szukający Prawdy said

    http://wpolityce.pl/artykuly/55540-zbliza-sie-bunt-profesjonalistow-jestesmy-zmuszeni-do-tego-tym-co-robia-politycy-bez-elektrowni-opole-nie-da-sie-zapewnic-bezpieczenstwa-energetycznego-kraju

  21. Szukający Prawdy said

    http://wpolityce.pl/artykuly/55510-glos-na-poniedzialek-studenci-chlodza-piwo-dzieciaki-pompuja-materace-eurokraci-na-wiecznych-wakacjach-a-my-w-pocie-czola-na-to-wszystko-pracujemy

  22. Szukający Prawdy said

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/55506-czy-premier-wytlumaczy-sie-z-raportu-knf

  23. MariuszInfo said

    CZĘŚĆ I – TAJEMNICE RADOSNE
    (odmawiamy w poniedziałki i soboty)
    1. Zwiastowanie Maryi Pannie
    2. Nawiedzenie św. Elżbiety
    3. Narodzenie Pana Jezusa
    4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni
    5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

    CZĘŚĆ II – TAJEMNICE ŚWIATŁA
    (odmawiamy w czwartki)
    1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
    2. Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej
    3. Wzywanie do nawrócenia i głoszenie nadejścia Królestwa Bożego
    4. Przemienienie na górze Tabor
    5. Ustanowienie Eucharystii

    CZĘŚĆ III – TAJEMNICE BOLESNE
    (odmawiamy we wtorki i piątki)
    1. Modlitwa w Ogrójcu
    2. Biczowanie Pana Jezusa
    3. Ukoronowanie cierniem
    4. Droga krzyżowa
    5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa na krzyżu

    CZĘŚĆ IV – TAJEMNICE CHWALEBNE
    (odmawiamy w środy i niedziele)
    1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
    2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
    3. Zesłanie Ducha Świętego
    4. Wniebowzięcie Matki Bożej
    5. Ukoronowanie Matki Bożej na Królową nieba i ziemi

    Witaj Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy, wygnańcy, synowie Ewy, do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!

  24. MariuszInfo said

    CZĘŚĆ I – TAJEMNICE RADOSNE
    (odmawiamy w poniedziałki i soboty)
    1. Zwiastowanie Maryi Pannie
    2. Nawiedzenie św. Elżbiety
    3. Narodzenie Pana Jezusa
    4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni
    5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

    CZĘŚĆ II – TAJEMNICE ŚWIATŁA
    (odmawiamy w czwartki)
    1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
    2. Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej
    3. Wzywanie do nawrócenia i głoszenie nadejścia Królestwa Bożego
    4. Przemienienie na górze Tabor
    5. Ustanowienie Eucharystii

    CZĘŚĆ III – TAJEMNICE BOLESNE
    (odmawiamy we wtorki i piątki)
    1. Modlitwa w Ogrójcu
    2. Biczowanie Pana Jezusa
    3. Ukoronowanie cierniem
    4. Droga krzyżowa
    5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa na krzyżu

    CZĘŚĆ IV – TAJEMNICE CHWALEBNE
    (odmawiamy w środy i niedziele)
    1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
    2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
    3. Zesłanie Ducha Świętego
    4. Wniebowzięcie Matki Bożej
    5. Ukoronowanie Matki Bożej na Królową nieba i ziemi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: