Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Czerwiec 13th, 2013

Będziesz księdzem! Świadectwo ks. ELI ABIHAD

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 czerwca 2013


Ksiądz Eli Abihad wygłosił to świadectwo podczas Festiwalu Młodzieży w Medjugorje w 2012 roku

EliŚWIADECTWO kapłana MARIONITA ELI ABIHAD

Festiwal Młodzieży w Medziugorju – 03 sierpnia 2012

 

Witajcie w Medjugorje! Dobry dzień wszystkim. Wszystkich pozdrawiam nazywam się Eli. 12 lat temu po raz pierwszy przyjechałem do Medziugorja  w roku  Jubileuszowym 2000. Zanim tutaj przyjechałem byłem inżynierem i pracowałem w banku. Wszystko w moim życiu było wspaniałe, dobrze mi się układało.

Postanowiłem przyjechać  do Medjugorje grupą moich przyjaciół,   ale nie wiedziałem, że tu chodzi o pielgrzymkę.

Byłem bardzo daleko od kościoła od praktyk religijnych. Nie miałem żadnego pojęcia jak odmawia się Różaniec. Ja myślałem o przyjeździe  do Medjugorje po to aby się zabawić. Ja nie miałem zielonego pojęcia że tutaj cały czas się modli          Przyjechaliśmy tutaj w Wielki Czwartek w 2000 roku.

 W czasie drogi w samolocie wszyscy cały czas się modlili. To zaczęło mnie niepokoić zaczęło mnie denerwować.   Potem w drodze z lotniska do Medjugorje wszyscy się dalej modlili tego już było dla mnie za wiele. Zaraz jak tylko przyjechaliśmy pierwsze co poszliśmy do kościoła i wtedy akurat trwała adoracja. Pierwszy krok który ja zrobiłem w kierunku Boga. Ja nie wiem co się wtedy ze mną stało, bo jak zobaczyłem kapłana podszedłem do niego i poprosiłem aby mnie wyspowiadał. To był kapłan który nam towarzyszył w tej pielgrzymce. To był czas kiedy ja od wielu lat się nie spowiadałem i powiedziałem mu że w moim życiu uczyniłem wiele rzeczy, ale to co chcę teraz uczynić, to chcę otworzyć nowa stronę mojego życia. On potraktował mnie poważnie . To była moja pierwsza spowiedź tutaj od wielu lat, wcześniej się nie spowiadałem. Ja myślę że to był bardzo ważny moment w moim życiu, on przemienił wiele rzeczy, więc potem wróciłem na adorację i zacząłem doświadczać że moje serce wibruje. Coś niesamowitego się działo w moim sercu, coś się zmieniało. Poprzez wiele lat moje serce stawało się coraz twardsze aż w końcu stało się jak kamień. I tak wtedy w Wielki Piątek wyszliśmy na Kriżevać . Ja bardzo się wstydziłem mojej grupy bo oni cały czas się modlili, więc ja ich wyprzedziłem i szedłem przed nimi. I w drodze spotkałem kapłana ze Wspólnoty Błogosławieństw, i wtedy on zapytał mnie „czy ty jesteś kapłanem który jest odpowiedzialny za grupę z Libanu?”. Ja mu odpowiedziałem: „Ja kapłan?” Ja miałem czerwoną koszulę niebieskie spodnie, nie miałem brody, nic nie wskazywało na to żebym był kapłanem. Ale to był właśnie ten znak poprzez który Bóg dał mi do zrozumienia że mnie wzywa. Od soboty cały czas pościliśmy o chlebie i wodzie. Dla mnie to była wielka nowość, nigdy wcześniej nie pościłem. Czekałem na sobotę rano żeby zjeść w końcu porządne śniadanie. Inni mi powiedzieli że pościmy nadal, ze aż do południa będziemy pościć. Więc powiedziałem dobrze i poszedłem do kuchni i najadłem się ile mogłem. Potem wyszedłem na zewnątrz do nich i powiedziałem niech post będzie z wami. Ja byłem wtedy wielkim kłamcą. I pamiętam że potem poszliśmy do Vicki. pamiętam że bardzo mnie wtedy bolała głowa, ten ból był coraz większy, pogarszał się. Więc kiedy zbliżaliśmy się do domu Vicki, tak bardzo mnie bolała głowa że myślałem że z tego bólu zacznę wymiotować.

Przyszliśmy do jej domu, a tam była grupa francuska. Wyszedłem od libańskiej grupy i dołączyłem do francuskiej grupy. I wreszcie byłem jak typowy turysta, tylko pstrykałem zdjęcia. A ona mówiła świadectwo i ktoś tłumaczył je na język francuski. Ja słuchałem tego tłumaczenia. Vicka mówiła:

Słuchajcie jeżeli ktoś z was pości i boli go głowa to Matka Boża mówi że Bóg chce wzmocnić jego silną wolę

W tym momencie poczułem, że moje serce się kruszy i zobaczyłem wszystkie grzechy mojego życia.

 Czułem, że moje serce w mojej piersi bardzo mocno bije: to było coś bardzo silnego. Zacząłem płakać. Z jednej strony płakałem dlatego że czułem się wielkim grzesznikiem i nigdy z tego sobie nie zdawałem sprawy, a z drugiej strony płakałem z radości, bo dokonałem wielkiego odkrycia w moim życiu: że Bóg mnie kocha! Mnie małego nędznego grzesznika z wszystkimi moimi słabościami. On mnie kocha. Więc wtedy biegiem wróciłem od Vicki.

Ukryłem się w kącie i płakałem wylewając wszystkie łzy mojego życia. Kiedy zamknąłem oczy widziałem piękne rzeczy: i doświadczyłem czym jest niebo. Widziałem Boga Ojca siedzącego w białym długim habicie, a ja klęczałem i miałem głowę opartą o Jego kolana. A On głaskał mnie po plecach. To był naprawdę raj, doświadczałem Raju. Gdy ponownie zamknąłem oczy widziałem matkę Bożą która niosła Dzieciątko Jezus, a drugą ręką trzymała mnie. Więc potem znowu pobiegłem do moich braci Libańczyków, chciałem ich wszystkich całować, uściskać i mówiłem że Bóg jest przepiękny, Matka Boża nas kocha, ale nikt nie wiedział o co mi chodzi. Wszyscy myśleli jejku co mu się stało. Przecież był normalnym człowiekiem a teraz coś mu jest. Ale wszyscy widzieli że moja twarz jaśniała radością, jaśniała szczęściem. Potem poszedłem do kościoła i zostałem tam cały dzień, cały dzień się modliłem. ja tak bardzo byłem spragniony modlitwy. Ponieważ zaczęła się modlitwa różańcowa w języku chorwackim, modliłem się z nimi. Nie wiem, jak się to stało, ale modliłem się z nimi w ich języku Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo, modliłem się po Chorwacku.

Gdy noc spowodowała zamknięcie kościoła, wróciłem do pensjonatu otworzyłem Pismo Święte pierwszy raz w moim życiu.

I otwarłem Ewangelię Mateusza 06:24, gdzie jest napisane: że nie można kochać Boga i pieniądze, że powinniśmy wybrać. I powiedziałem, że w moim życiu na pierwszym miejscu była władza pieniądza, na drugim miejscu był Michael Schumacher, i Formuła 1. W Medjugorje jest Bóg, który zajął pierwsze miejsce w moim życiu. Pomyślałem sobie: „Ale ja potrzebuję pieniądze żeby móc utRzymać rodzinę . Ja jeszcze wtedy nie wiedziałem czym jest radykalne powołanie przez Boga. I co rano za każdym razem kiedy chodziłem po Medjugorje, ktoś do mnie podchodził i pytał: Nie jesteś księdzem? To było jak bombardowanie. Cały czas te same pytania. To tak jakby Matka Boża waliła mnie młotkiem po głowie i mi wbijała : Kapłan! Kapłan! Kapłan!

Kiedy wróciłem do Libanu, kiedy moja  mama otworzyła drzwi, ja  powiedziałem jej , że chcę zostać księdzem. Moja mama powiedziała  „O mój Boże! Co oni zrobili z tobą w Medziugorju? To jest niemożliwe, jesteś inżynierem! Jak wszystko możesz teraz zostawić? „. Ale dla mnie to już było pewne i wtedy cały czas modliłem się. Na kolanach modliłem się przez wiele godzin.

 Mój ojciec był   chory był sparaliżowany, i on powiedział mi: ” Czyń Wolę Bożą , czyń to czego pragniesz”.

Z moją matką, sprawy szły coraz gorzej,  powstała otwarta wojna. Potem powiedziałem jej tak: „Zróbmy mały pakt: pojedźmy razem do Medjugorje w październiku. Jeśli Matka Boża da mi znak, że mam być księdzem poświęcę się i będę kapłanem , jeśli nie, zapomnę o tej całej historii. „

Potem napisałem list do Matki Bożej. „Jeśli chcesz, żebym został księdzem, to musisz mi o tym powiedzieć. Ale musisz mi powiedzieć gdzie mam iść, bo nie wiem, jaka jest różnica między kapłanem i zakonnikiem. Kolejna rzecz, musisz się zaopiekować moją matką i moim ojcem.” Bo jeśli ja mam być kapłanem to będę się troszczył o Twojego Syna. Z Tym listem przyjechaliśmy tu w listopadzie do Medjugorje.

Kiedy przyjechaliśmy, znowu, na drodze, w języku francuskim lub angielskim, ludzie pytali mnie, czy ty jesteś księdzem. Następnie powiedziałem sobie: „Dobra, módlmy się: to nie jest znak, mam nadzieję.”

Na trzeci dzień poszliśmy do ojca Jozo. A tam, on mówił o historii franciszkanów, zacząłem płakać. Bo oni ginęli za wiarę, nie wyrzekając się Jezusa. (franciszkanie męczennicy w byłej Jugosławii, którzy zginęli w miejscowości Sirokij Brijeg). Obok mnie była pani, chyba amerykanka która również płakała, więc oddałem jej swoją chusteczkę.  Dałem jej chusteczkę, bo płakała. Wtedy powiedziała mi, oczywiście w języku angielskim: „Dziękuję. Będę się za ciebie modlić, byś został ddobrym kapłanem.”

I zapytałem ją:  „Jak się nazywa?” A ona powiedziała „Davy Macnill Michigan i pochodzę ze Stanu Michigan”. Zapytałem dlaczego się chcesz za mnie modlić, czy Ty mnie znasz?  Odpowiedziała że nie. Potem grupa kapłanów modliła się nad nią. Potem otrzymałem od niej cudowny medalik a ja w zamian dałem jej Rózaniec, ten który kupiłem tutaj będąc pierwszy raz, zwykły prosty Rózaniec  który kupiłem za dolara. Ale na tym Różańcu modliłem się codziennie. Potem wrócliliśmy od O.Jozo i poszliśmy do oazy Pokoju. Tam była pewna siostra o imieniu Maria Clara i ona chciała nam opowiedzieć o Medjugorje. Cały kościół był zatłoczony, nie było miejsca. Stałem na zewnątrz, obok okna. Zaczęła się modlić, a następnie opowiedziała nam o Medziugorju. A potem powiedziała: „A teraz powiem wam, jak stałam się siostrą zakonną.”

 Powiedziałem sobie: to jest interesujące. I ona powiedziała , przyjechałam do Medjugorje kiedy miałam 32 lata. Więc sobie pomyślałem , no tak ja tez mam 32 lata.  Pierwszy znak który dał mi Bóg, że On chce abym została siostrą zakonną to było w Wielki Piątek na Kriżevacu. Już wtedy moje kolana zaczęły drzeć, zacząłem się bać bo myślałem że ona mówi o mnie bo ja tez pierwszy znak otrzymałem w Wielki Piątek na Kriżevacu. I wtym momencie ona popatrzyła na mnie widziała że stoję za oknem. I powiedziała ty który jestes tam za oknem, Bóg wzywa cię abyś mu służył , nie bój się, jestes wolny aby przyjąć Jego wołanie albo odrzucić. Ja przyjąłem to uderzenie, to uderzenie było tak silne że musiałem siąść na ziemi, i zacząłem sobie wmawiac że to nie może być znak, to nie może być prawdą. Potem znowu wstałem i patrzyłem przez okno ale widziałem że wszyscy ktorzy są w kaplicy patrzą w moją stronę. Więc popatrzyłem na tą zakonnice a ona znowu mi powtórzyła słowa „Nie bój się, jestes wolny, możesz przyjąć albo odrzucić to powołanie. Matka Boża bardzo cię kocha i będzie cię prowadzić krok po kroku. Ale ty nie zapominaj nigdy o tym że Ona z tobą jest.” Potem wszyscy wyszli na zewnątrz, a ja byłem z szokowany, płakałem nie byłem w stanie nawet iść, moja Matka była przy mnie. I moja mama cały czas powtarzała mi , nie to jest niemożliwe. Potem ta zakonnica wyszła na zewnątrz i chciała ze mną porozmawiac i z moją matką. Moja matka powiedziała jej -” Co ty mówisz, ty znasz wogóle mojego syna, czy ktoś opowiadał ci na temat mojego syna.” Ona odpowiedziała – ja nie wiem co ja mu mówiłam. Widać że całe to wydarzenie było wielką inspiracją Ducha Świetego. Ja pamietam jeszcze jedną rzecz o której napisałem do  Matki Bożej, czy ja mam być kapłanem czy zakonnikiem. Nie wiedziałem gdzie mnie Matka Boża chce mieć , w jakim miejscu. Dostrzegłem też że musi się zrealizowac trzeci punkt mojego listu iż Ona musi się zatroszczyć o moich rodziców. Bo ja już byłem zdecydowany że będę kapłanem. I pomyślałem sobie, nawet jeżeli mój ojciec umrze to i tak spotkam go w niebie. Potem wrócliliśmy do kościoła , akurat trwał program wieczorny, Różaniec , msza święta. Potem jak wyszedłem z kościoła ktoś mnie wołał: Eli, Eli, Eli. Wtedy zobaczyłem Davy Macnill z grupą amerykanów. Ona podeszła do mnie i powiedziała mi : dzisiaj Matka Boża dała ci znak, Ona chce abyś ty był kapłanem. Ja powiedziałem tak, ja już o tym wiem, ale skąd ty wiesz? A ona mi odpowiedziała , bo dziś wieczorem odmawialiśmy Różaniec w twojej intencji. W trakcie tego Różańca poczułam zapach róz, ten zapach wydobywał się z Różańca który ty mi dałeś. I cała grupa Amerykanów czuła ten niesamowity zapach który wydobywał się z twojego Różańca. Więc ja opowiedziałem jej historię która mi się zdarzyła w Oazie Pokoju. Ona wtedy poprosiła mnie bym modlił się za nią i za jej syna który zmarł mając 15 lat. Ja poprosiłem aby modliła się razem z grupą Amerykanów w mojej intencji aby powierzyli mnie Ojcu Świętemu bo właśnie wybierali się do Watykanu. 18 listopada wstąpiłem do zakonu. Dziś mija 12 lat jak jestem poświęcony zgromadzeniu matki Bozej a od czterech lat jestem kapłanem. Chcę wam powiedzieć jeszcze jedną rzecz . Życie jest przygodą w którym nie ma żadnej gwarancji. Jedyną gwarancją jest Słowo Boże. Życie jest przygoda , piękną przygodą , razem z Jezusem i Maryją. Dziękuję wam wszystkim, dziękuję Jezusowi i Maryi.

Tłumaczył: Dzieckonmp

Reklamy

Posted in Cuda, Medziugorje, Nawrócenia, Świadectwa | Otagowane: , , | 43 Komentarze »

Zdjęcie z Medjugorje z 03.05.2013 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 czerwca 2013


Zdjęcie wykonane przez mojego przyjaciela podczas pielgrzymki organizowanej przez młodego ks. Łukasza.

Zdjęcie wykonane dnia 03.05.2013 w piątek podczas adoracji Krzyża.
 
Medjugorje-co

Posted in Ciekawe, Medziugorje | Otagowane: , | 25 Komentarzy »