Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Jesteśmy świadkami najpotężniejszego ataku na Kościół

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 czerwca 2013

KaczyńskiJesteśmy świadkami najpotężniejszego ataku na Kościół i wartości – mówił dziś na Jasnej Górze Jarosław Kaczyński. Prezes PiS, który jest jednym z uczestników Ogólnopolskiego Kongresu Katolików „Stop Ateizacji”, mówił o konieczności „obrony krzyża i Kościoła”. Jarosław Kaczyński mówił też o relacjach między państwem i Kościołem, religii w szkole, kwestii „in vitro” oraz sprawie Funduszu Kościelnego.

Odnosząc się do historii stosunków państwo-Kościół, przypomniał, że w okresie PRL-u władza komunistyczna w sposób radykalny odrzucała chrześcijaństwo, Kościół napotkał na represje a duchowni byli prześladowani. „Jednak opór społeczny nie pozwolił na wypchnięcie Kościoła z przestrzeni publicznej” – zaznaczył Kaczyński.

Prezes PiS zwrócił uwagę na rolę pielgrzymek Jana Pawła II do Polski podkreślając, że papież wskazywał na znaczenie cywilizacji życia, na wartości, które powinny kształtować naszą wolność, nasze życie społeczne.

Były premier powiedział, że kształt życia społecznego w Polsce po 1989 r. nakreśliła także „ideologii liberalizmu”.

Odnosząc się do czasów współczesnych prezes Kaczyński zwrócił uwagę na „konieczność obrony krzyża i Kościoła”. – Dzisiaj jesteśmy świadkami najpotężniejszego ataku na Kościół i wartości. Uderza się m.in. w sprawy tak fundamentalne jak obrona życia, obecność religii i Kościoła w przestrzeni życia publicznego – zauważył prezes PiS.

Również nt. ateizacji Polski „jako celowym i zaplanowanym działaniu” mówił poseł Andrzej Jaworski z PiS, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji. – Podejmujemy walkę z ateizacją Polski dla dobra naszych dzieci. Chcemy bronić wartości, na których od wieków była budowana nasza kultura i nasza państwowość – mówił poseł Jaworski.

O postawie katolika wobec ateisty mówił ks. dr Jarosław Grabowski, który wskazał na „konieczność wiarygodnego świadectwa”.

Natomiast o „prawnych aspektach wiary” mówił mecenas Bartosz Kownacki z PiS, wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji.

W Kongresie biorą udział parlamentarzyści, ludzie kultury, przedstawiciele różnych instytucji społecznych.

Organizatorami Kongresu są Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej

Źródło: kuriaczestochowa.pl

Advertisements

komentarzy 77 to “Jesteśmy świadkami najpotężniejszego ataku na Kościół”

  1. Atanazy said

    PiS zapewne wróci do władzy w następnych wyborach, ale kim będzie rządzić i co zdoła zrobić?
    Bez Intronizacji i tak na jedno wyjdzie.

    • halina said

      Miejmy nadzieję,że może coś w sprawie Intronizacji po wyborach zmieni sie na lepsze.
      Módlmy się o to szczerze!

    • Józef Piotr said

      Tak , to możliwe. Ale brać trzeba pod uwagę sytuację taką że nie osiągnie wymaganego minimum do samodzielnego sprawowania władzy czyli te 50 % + 1. a wtedy sytuacja się komplikuje bo biorąc pod uwagę niezliczoną ilość zdrajców w pozostałych ugrupowaniach różnych opcji poszytych brudami swej duszy to może się okazać żenikt nie będzie chciał w sposob ukartowany wejść w koalicję z PIS em.
      I co wtedy ?
      A jakie mamy społeczeństwo ?
      Jak wielka jest ilość deklaratywnych Chrześcijan „od świeta i okazyjnie ‚” robiacych w życiu prywatnym „na przekór Bogu”.

      Ja wielu politykom działającym w GRUPIE PiS nie UFAM ! i JUŻ.!!
      W każdej Partii jest tzw V-a kolumna sterowana sznurkami z zewnętrznego centrum destrukcji POLSKI.

      Kaczyńskim po wydarzeniach np: Jedwabne , akces do UE oraz komitywa z Banderowcami – NIE UFAM !!

      Chyba że na kolanach na Rynku W Krakowie lub przed Obrazem na Jasnej Górze złoży Jarek Przysięgę i Sluby Narodowi Polskiemu. ! Na wierność aż o śmierci.
      A nie jakiejs tam idei budowy Judeo poloni z B’naj B’ rith

      • Pokręć said

        Jak to faktycznie jest Kalkstein, to może sobie ślubować do woli. Przysięga z ust żydowskich, złożona gojom nie ma żadnego znaczenia dla Żydów. Tym samym dla gojów też nie powinna mieć…
        Do Kaczyńskiego można mieć zastrzeżenia. Jego św. pamięci brat jednak był znacznie bardziej liberalny. To on łamiąc przysięgę prezydencką podpisał traktat lizboński…

        • Józef Piotr said

          A przecież coś „dla przstrogi ” się stalo. A było to około 10.04.2010

          Przepowiednia;69,92(czterowiersz);

          Na wpół uśpieni i obezwładnieni,
          trutką podaną przez wysłanników Brata,
          pochowani szybko przez jego namiestników,
          zatrują nad Wisłą i kościół swój i naród!

        • anzelmik said

          Sprawa podpisania traktatu lizbońskiego została już wielokrotnie wyjaśniona i wstyd że są jeszcze ludzie nie znający prawdy tylko uderzający w Kaczyńskiego…
          Prezydent musiał podpisać inaczej groził mu impiczment a potem i tak sejm by podpisał traktat lizboński.
          Kaczyński z bólem serca ale podpisał ale za to z takimi zastrzeżeniami że cała unia była w szoku…

        • Dzieckonmp said

          nie dziw się że nie znają prawdy. Powtarzają to co Tv zrelacjonowała, bo to jest powszechna wiadomość, oficjalna. Prawdziwej trzeba poświęcić czas i poszukać, a to trudniejsze.

        • „Prezydent musiał podpisać inaczej groził mu impiczment”
          czyli gdyby nie podpisał straciłby urząd, co rzeczywiście dla niego byłoby bardzo bolesne. Cóż, interes własny czy państwa to ciągły dylemat polityków.
          „… a potem i tak sejm by podpisał traktat lizboński” a tego to nie wiesz jakie skutki polityczne wywołałoby usunięcie prezydenta i czy w ogóle by do niej doszło. To wyłącznie twoja interpretacja.
          „Kaczyński z bólem serca ale podpisał ale za to z takimi zastrzeżeniami że cała unia była w szoku…”- tak, rzeczywiście była w szoku, że podpisał, sam to pamiętam, że zaskoczyło to wszystkich po tylu grymasach i zarzekaniu się.

    • Postępowy Leming said

      PiS nie dojdzie do władzy, oto możliwe scenariusze moim zdaniem:
      1 – Wyborów nie będzie bo będą zamieszki i strajki i w ramach bezpieczeństwa wybory będą odkładane do czasu uspokojenia sytuacji.
      2 – Jeśli będą wybory i wygra PiS to będzie np cyberatak i wybory unieważnione.

      • cox said

        To jest możliwy scenariusz. Tusk niedawno powiedział, że nie odda władzy bez walki. Trzeba przyznać, że to pojęcie jest enigmatyczne.

        • Dzieckonmp said

          Ktoś kiedyś tak powiedział: Raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy. To powiedzenie w obecnych czasach politycy uważają za swoje. Zrobią wszystko łącznie ze stanem wojennym aby władzy nie oddać.

        • As said

          Tusk już nawet nie tyle nie chce oddać władzy, on tego nie może zrobić. Jeśli wyjdzie choć troszkę brudów jego władzy na wierzch, to po nim i dobrze o tym wie, wystarczy tylko zacząć na poważnie kopać przy Smoleńsku, a on już na początku tego kopania będzie ugotowany.

        • Pokręć said

          As, gdzie Ty żyjesz? To nie jest ta obiecana nowa ziemia, to nasz stary, przeklęty padół łez! Tuskowi włos z głowy nie spadnie, nawet, gdyby się okazało, że to on osobiście zaplanował i zlecił zamach smoleński (o ile to był zamach – nie mówię, że nie).
          Poza tym, weź pod uwagę, że elity, które na raz wszystkie wsiadają do jednego samolotu w końcu dostaną to, na co zasługują. Co nam po „elitach”, które popełniają tak KARDYNALNE błędy? Wybaczcie, ale zaangażowanie pronarodowe i „słuszna sprawa” NIE MOGĄ usprawiedliwiać braku myślenia i zdrowego rozsądku. I nie chodzi tu wyłącznie o próbę minimalizacji skutków ewentualnego zamachu, ale także o to, że samoloty czasami po prostu się psują i spadają z przyczyn losowych nawet w czasach pokoju, wśród szczerze nam sprzyjających wszystkich sąsiadów (to już jest absurdalne).
          Wiem, my, Polacy, mamy tendencję do myślenia emocjami i taki tekst dla nas brzmi jak bluźnierstwo. Ale wybaczcie, fakt, że oni emocjonalnie nam bardzo pasowali (pronarodowi, propolscy i w ogóle), to dali się wszyscy zamknąć na raz w potencjalnej pułapce. Tak, oni sami tam weszli, nikt ich tam siłą nie zaganiał, poszli na przynętę, jaką sobie tam sami zawiesili i tak do niej przylgnęli emocjami zamiast rozumem, że ten ostatni – wyłączyli. Uwierzyli bowiem, że słuszność i pryncypialność sprawy stanowi tarczę przed jakimikolwiek wypadkami, czy nawet zamachem.

          Wiem, łatwo mi się to pisze PO fakcie, gdyby polecieli i wrócili, to bym nawet nie zdał sobie sprawy, czym ryzykowali i do dziś byłbym równie głupi w tej kwestii, jak przed Smoleńskiem.

          Emocje narodowe to jedno, ale rozum powinien ZAWSZE nad nimi panować.

          A pamiętacie wypadek CASY pod Mierosławcem, gdzie zginęło całe dowództwo wojsk lotniczych Polski? Wybaczcie, że będę okrutny, ale od żołnierzy, ba od najwyższych dowódców mam chyba prawo wymagać znajomości normalnego, żołnierskiego fachu? To, że byli generałami gabinetowo – sztabowymi niczego nie zmienia: od żołnierzy dowództwa MUSIMY wymagać tego, aby nigdy nie wsiadali do jednego samolotu wszyscy razem. A w pociągu – jechali rozsadzeni po wszystkich wagonach. Bo jak samolot dostanie awarii (albo bombki), to giną wszyscy, pociąg, czy statek pasażerski nigdy w historii jeszcze nie zabił wszystkich swoich pasażerów. Nawet z Titanica trochę ludzi się uratowało…

          Jeśli dowódcy polskiego wojska w czasie pokoju popełniają takie szkolne błędy, no to przepraszam. Zresztą w czasie wojny również nie grzeszyli bystrością, zwłaszcza, jak mają buławę marszałkowską i realizują swoją idee-fixe obrony na linii Wisły w nimbie kultu, jakim się jest otoczonym, co tam wtedy jakiś generalik – skoczybruzda polny Kutrzeba! Poszperajcie trochę i zobaczcie, jak Śmigły-Rydz zaprzepaścił okazję (której wykorzystanie proponował Kutrzeba), aby z zaskoczenia zniszczyć jeszcze jedna armię Hitlerowi. Nie wiem, czy wiele by nam to pomogło, ale zawsze to lepiej, jakby Adolf nie miał jednak tej armii więcej w czasie okupacji Polski. W końcu doszło do bitwy nad Bzurą, ale to już było za późno…

          A na koniec kto pozwolił wsiąść całej wierchuszce państwa do jednego, WOJSKOWEGO Tupolewa? PLL LOT? Lufthansa? A może Aerofłot? Nie, polskie wojsko. Na pokładzie starym zwyczajem, wśród całej tej śmietanki był kapitan samolotu i, póki byli na ziemi – dowódca wojsk lotniczych, który – póki byli na ziemi – miał prawo wstrzymać start. I ci żołnierze, dowódcy formacji, która doznała już raz skutków tak koszmarnego błędu, założyli starym, polskim zwyczajem, że „uda się tym razem”?

          Gdyby chodziło o ewakuację z terenu zagrożonego – OK, rozumiem, tu ryzyko jest mniejsze od niebezpieczeństwa pozostania na ziemi, ale w czasie POKOJU, bez klęsk żywiołowych?

          Wybaczcie mi ten gorzki komentarz, ale głupota to grzech, którego skutki same są za niego karą. Tak tez jest z każdym innym grzechem, ale na przykładzie głupoty widać to najlepiej. To nie Bóg karze za grzechy, On tylko sprawiedliwie dopuszcza do tego, aby każdy nieskruszony i nienawrócony po prostu podległ skutkom swoich grzechów. To wystarczy, tu nie trzeba żadnej salomonowej mądrości sędziowskiej, te sprawy idą „z automatu”. Bóg miłosierny nie „dowałałby” extra nikomu „z zemsty” – przecież On kocha nawet tych, co idą na zatracenie. O tylko nie może nic zrobić – człowiek wszak ma wolną wolę, której Bóg nie złamie nigdy – skoro tak rzekł, to tak będzie już na wieki. Salomonowej mądrości sędziowskiej trzeba, ale przy sądzeniu kogoś, kto żałuje swoich grzechów i poprosił Boga o zmiłowanie, kiedy jeszcze mógł. Wtedy Pan Bóg sprawę musi rozpatrzyć niejako „ręcznie” i dlatego to właśnie Miłosierdzie Boże jest główną częścią Bożej Sprawiedliwości. Bo nie trzeba geniuszu, aby „popychać” sprawy, które się same toczą swoim tokiem, ale geniuszu trzeba, aby te sprawy odwrócić – do tego trzeba dopiero dokonania cudu.

        • Postępowy Leming said

          Powrót „kaczyzmu” oznacza przyjrzenie się różnym przetargom, może dalsze ujawnianie kapusiów radzieckich, sprawa Smoleńska, to jest być albo nie być dla tzw układu, poruszą niebo i ziemię żeby nie dopuścić do praworządnej władzy w Polsce,. A możliwości mają, po tzw transformacji rozproszyli się towarzysze w mediach, polityce i biznesie, są wszędzie i póki co daja radę

        • cox said

          Pokręć- To, dlaczego oni wszyscy wsiedli do jednego samolotu było jeśli się nie mylę pierwszym pytaniem, które tutaj zadałem po usłyszeniu wiadomości o tym co się stało w Smoleńsku 10.IV.2010r. Zresztą w pełni się z tobą zgadzam.

    • Idzmy na ulice i walczmy o tron naszego Pana ! INTRONIZACJA MUSI BYC !!!

  2. Cyryl said

    Ja tam Kaczyńskiemu i PiS nie dowierzam,jest niedobrze dla kraju,że ta partia zmonopolizowała opozycję

    • Dzieckonmp said

      Myslisz może że Tusk uratuje kraj?

      • AntyNWO said

        Oni wszyscy są dobrzy………….

      • cox said

        Tak szczerze mówiąc, to nas jako kraj może uratować tylko i wyłącznie Intronizacja.

        • jowram said

          Witaj Coxie- Odnośnie Bożego Ciała. Na spotkanie ołtarzowe poszedłem z kolorowym xero portret Chrystusa Króla Polski, który jest więziony na Jasnej Górze przez Paulinów. Po prezentacji i omówienu wszystkich szczegółów z tym związanym sprawa była prawie zaklepana miał pójść druk metr na dwa metry zafoliowany. Nieoczekiwanie Veto postawił jeden z sąsiadów argumantując tym,że jest to ideologia, która podzieli ludzi i wprowadzi jeszcze większe zamieszanie, dalej mówił o tym księdzu zza Krakowa o Jego suspendowaniu przez Abepe S Dziwisza i inne pierdoły – mówiąc to cały się trząsł,że on w tym nie będzie uczestniczył i nie będzie składał ołtarza, którego był konstruktorem, że nie da ludzi do jego skręcenia. No im jak się domyślacie blady strach padł na pozostałych i mój zamysł upadł jednogłosnie. I tym sposobem prezentacja pięknego Obrazu Chrystusa Króla Polski została po raz kolejny odsunięta ad acta.

          Pozdrawiam

        • cox said

          Jowram- Szkoda.

      • Leszek said

        „Nie pokładajcie ufności w książętach (politykach) ani w człowieku, u którego
        nie ma wybawienia/w nikim spośród synów ludzkich, bo nie ma w nich zbawienia. Szczęśliwy, komu pomocą jest Bóg Jakuba, kto ma nadzieję w Panu, Bogu swoim” (Ps 146,3.5; por. Jr 17,5n.7n).
        „Lepiej się uciec do Pana, niż pokładać ufność w człowieku. Lepiej się uciec do Pana, niżeli zaufać książętom/możnym” (Ps 118,8-9).

      • nn said

        A ty Adminie myślisz, że są 2 partie w Polsce? Kaczyński to umiarkowany konserwatysta z lewicowym programem (czyli kolejne rozdawnictwo pieniędzy z naszych podatków). O ile Kaczyńskiego otaczali mądrzy ludzie którzy go tonowali to było OK. Mnejsze zło to ciągle zło. Dzisiaj was chwali, a jutro się was wyprze. Co zrobili w polityce międzynarodowej. Skłócenie z Niemcami i Rosją, niedocenienie roli Chin, płaszczenie się przed USA w sumie po czasie nic nie warte. Polska Winkelriedem narodów! A możeby tak wreszcie zmądrzeć. Kaczyńskiemu bawi się w jakąś mocarstwową politykę, ale my żadnym mocarstwem nie jesteśmy i w pojedynke nie jesteśmy się w stanie obronić. Dopóki nie odbudujemy siły militarnej i gospodarczej to nie powinniśmy się bawić w takie pomachiwanie szabelką. Oczywiście posypie się fala minusów, ale mam nadzieje, że z tym programem gospodarczym co obecnie ogłosił nie uda mu się uzbierać 50% poparcia i będzie zmuszony do koalicji. PiS obecnie w wielu kwestiach NIE MA POMYSŁU NA ROZWIĄZANIE ISTOTNYCH PROBLEMÓW. Kaczyński nie chce walczyć z biurokracją, będzie finansował swoje pomysły z podnoszenia podatków dożynając gospodarkę. A co z reformą ZUS i KRUS, sądów, edukacji. Obecnie potrzeba radykalnych reform. Jesteście zbyt zaślepieni i nie potraficie krytycznie podejść do tematu. PO trzeba odsunąć od władzy, ale PiS nie jest idealne i na dłuższą mete też MOŻE ZASZKODZIĆ (ale przynajmniej nie kradną, co jest na +). Kaczyński to taki pobożny socjalista. Katolicka wersja SLD. W dodatku jest OTOCZONY GRONEM KLAKIERÓW – miernych polityków (bierny mierny ale wierny). Rozsądna koalicja tam, samowładza nie.

        • cox said

          Jeśli się nie mylę, to za rządów pisu przynajmniej część podatków została obniżona.

      • Pokręć said

        Czasem sami wpadamy w pułapkę „tertium non datur”. Jak nie Kaczyński, to Tusk. Jak nie A, to B.
        Pan Bóg widzi jeszcze całą resztę alfabetu…
        Inna sprawa, to gdyby dziś były wybory, to miałbym lekki problem a skończyłoby się pewnie i tak na PiS-ie… 😉

    • Eliza said

      Wole religijnego Kaczyńskiego niż Tuska!

      • G. said

        Jego religijność nie ma żadnego znaczenia – Kaczyński zrobi i powie absolutnie wszystko, żeby dojść do władzy. Bo jego celem jest władza, sam tak powiedział. Nie – żeby ludziom było dobrze. Władza celem, czyli jest dokładnie taki sam jak Tusk.

        • wiesia said

          guzik prawda!

        • serce333 said

          G.
          Jesteś zaślepiona nienawiścią do J.Kaczyńskiego, to smutne i przykre , że są jeszcze tacy, którzy wolą wszystko co najgorsze byle tylko nie oddany Bogu Kaczyński. Pytani czemu – sami nie wiedzą – po prostu tak mają wbite w głowy i umysły przez indoktrynację Tuskowo – Komorowskiego reżimu i propagandy że innej wersji nie widzą i nie uznają , choć nie wiedzą czemu tak naprawdę.
          Z Bogiem

        • Dzieckonmp said

          Masz rację serce. I własnie przez takie zaślepienie cała Polska cierpi i będzie cierpieć.

        • Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku Jr 17,5

        • wiesia said

          Bo dzisiaj na topie jest być:bufonem,złodziejem,egoistą i zakochanym po uszy w sobie samym.Miłość do Boga,Ojczyzny-wartości nieważne,to przeszłość.Tak uważają,chcą miłości seksualnej na ulicy,narkotyków,alkoholu i wolności.A co stoi za tą wolnością i tolerancją?-mamy już obraz.Nie ważne,że kraj nasz upada,że okradani jesteśmy.Nie ważne,że dzieci są demoralizowane,uczone kraść,ćpać,pić.Upojonym społeczeństwem łatwo jest manipulować.Dożyliśmy ogólnej demoralizacji,nie ma żadnej świętości,jest hołubienie siebie na wzajem.Ta droga zaprowadzi nas do rynsztoku szatana.Pijani politycy,którzy nawet nie kryją się ze swymi skłonnościami,po pianemu wbijają nam nóż w serce.Wstyd?-mało powiedziane!.Mamona zalała serca obojętnością,cwaniactwem,pogardą i pewnością siebie.Krajem naszym rządzi:bufon,gej i transwestyta i to ludziom się podoba,mamy muppet show!Ale nic to..,póki żyjemy i biją nasze serca,mówmy prawdę,bo bardziej nas zranić już nie mogą.Reszta należy do Boga.

        • wiesia said

          Moja wypowiedz była ostra,ale ja to naprawdę tak widzę.Nie chodziło mi o narzekanie,raczej o pokazanie osobom broniącym obecnego stanu rzeczy, w jakim żyjemy (przepraszam )szambie.A nie powiem na szambo,że to perfumeria.Ktoś,kto tu wchodzi i pluje na J.Kaczyńskiego dla mnie jest zwolennikiem Palikota.Jak zatraca się morale,to nie ma hamulców pod żadnym względem,życzę trzezwości umysłu.Z Panem Bogiem.

        • Pokręć said

          Przynajmniej wali prosto z mostu, o co mu chodzi a nie mydli oczy, jak Tusk o tym, żeby się żyło lepiej.

        • Wojtek said

          Przepraszam bardzo ale nie celem Kaczyńskiego jest dojście do władzy tylko celem każdej partii. Bo tak jest zapisane w statusach partyjnych. Więc to nic dziwnego że PIS chce władzy – taki jest cel demokratycznych partii. Trzeba zacząć od PISu . Popieram pana Kaczyńskiego.

      • Atanazy said

        A ile w tej religijności jest prawdy?!
        Jeśli Kaczyński to Kalkstein, to… Sama sobie dopowiedz.

    • JakubIII said

      W przyszłej rzeczywistosci nie bedzie partii politycznych w takiej formie. Kosztują one podatnika 100 mln zł i to m.in. głosami PIS nie zabrano tych pieniędzy partiom. U Mojego Boga, którego ja wysławiam nie ma demokracji. Prawdziwy kwiat narodu polskiego ( nie mylić z tymi spod Smoleńska ) wyprosił u naszej Królowej Polski aby dała nam przywódcę. To raczej jego wypatrujcie. Zamiana partii politycznych niczego nie zmieni.
      W sobotę wracając z Sokółki zajechaliśmy do takiego Sanktuarium gdzie obraz Chrystusa Króla wisi na godnym miejscu w kościele. Jest to pierwszy kosciół, w którym spostrzegłem obraz Chrystusa Króla. Spytałem proboszcza czy nie boi się biskupa? Ale ten proboszcz wierzy w objawienia. I tym optymistycznym akcentem zakończę.

      • wiesia said

        Ja natomiast,byłam od rana do wieczora, w niedzielę na Jasnej Górze i miałam okazję do złożenia swoich próśb do Jasnogórskiej Pani.Bardzo się cieszę,że ten dzień tam spędziłam.Dzień ten,był dla mnie,dla nas.., szczególnie ważny.Jaka rodzina,taka Ojczyzna.STOP ATEIZACJI.

        • bozena2 said

          Tak popieram i nie rozumiem ataków na p. Kaczyńskiego on mówił o preambule konstytucji , że powinna się rozpoczynać od slow. W imię Boga Wszechmogącego….
          http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title,Pomysl-Jaroslawa-Kaczynskiego-ws-preambuly-jest-smieszny-Jak-powinna-zaczynac-sie-konstytucja,wid,15740430,wiadomosc.html?ticaid=110ca3

        • wiesia said

          Bożena,jak widzę te ataki i to bez hamulców:na Boga,Jezusa,Matkę Boską,bł.Jana Pawła II,Matkę Teresę z Kalkuty i wszystko..,co kocham..- kipi we mnie krew.Jestem człowiekiem i włosy mi dęba stają,jak patrzę na tę potwarz i ruinę człowieczeństwa.Morale,etyka nic nie znaczą,taniec chocholi w pijackim wykonaniu trwa na dobre.Już mi nie zależy,nie boję się,bo duszy mi nie mogą zabrać,to jedno na czym mi zależy.Chyba całkowicie będę musiała odsunąć się od ekranu,bo wywołuje we mnie emocje ,które szkodzą mnie samej.Przepraszam,że Was zawiodłam,znowu gniew przeze mnie przemawia.Nie chcę się usprawiedliwiać,bo nie na tym rzecz polega.Idę oddać to Lekarzowi,z Panem Bogiem.

      • wiesia said

        Bożena,przeciwnicy wykorzystują naszą drogę.Nasze przywiązanie do Chrystusa i Krzyża jest atakowane i podkreślać chcą nasz brak pokory.Pokazując nasze poglądy,stajemy się dla nich tarczą,w którą kierują swoje strzały nie akceptacji Chrystusa.Wytykają nam pokorę Jezusa,aby nam uświadomić,że mamy być cicho,jak był Pan Jezus.Wiem,że tak ma być,ale mnie to może pokazać tylko osoba,która sama tym żyje,a nie osoba zdemoralizowana.To tyle..,zamykam się i życzę atakującym spojrzenia na całą sprawę bez fałszu,tak będzie uczciwiej wg.mnie.Ja natomiast zamykam usta i otwieram bardzo szeroko oczy,na dalszy przebieg spraw.Życzę Wszystkim dobrego dnia,Jezu,ufam Tobie! i do zobaczenia w lepszym bycie.

        • bozena2 said

          Kochana Wiesiu nie zniechęcaj się, masz ludzkie prawo do żalu, nawet złości, ale trwaj dalej. Pomyśl, ile jeszcze przed nami. Ja przez jakiś czas byłam zajęta sprawami swoich dzieci(córka -pisanie pracy magisterskiej, syn- diagnozy jego chorób, dwie Nowenny Pompejańskie w ważnych intencjach, właśnie moich dzieci, itp, ale zamierzam wrócić do moich modlitw, czyli różańca w intencji Mari i chyba w końcu wydrukuję sobie wszystkie modlitwy Krucjaty. Zamówiłam też póki co 6 tomów Orędzi na czasy ostateczne które właśnie nadeszły od Agnieszki ks. Natanka.
          Polska jest wybrana, ale jest na razie czas Bożego dopustu owoców naszych złych wyborów, a trzeba dalej walczyć, trwać na modlitwie, bo kto to za nas zrobi, jak nie my i ta pozostawiona przez Boga „reszta” w narodzie walcząca i modląca się dla dobra wspólnego. Oto fragmenty orędzi, które mówią o dopuście Bożym dla Polaków : http://uzdrowienie-ruch.blogspot.com/2011_10_01_archive.html
          Polska będzie krzyżowana, dręczona i prześladowana pod względem religijno – wyznaniowym, ekonomicznym i gospodarczym.

          Pozwolę Moim prześladowcom kpić z Ojca i Kościoła dotąd, aż naród Polski upadnie na kolana przede Mną, Władcą Wszechświata.

          To będzie czas pokory dla wszystkich rodaków, Anno. Już czas aby wasze oczy przejrzały, aby wasze uszy zaczęły słuchać głosu Prawdy, a nie kłamstwa, aby obudzili się ci, co snem śmierci(grzechu) pomarli…..
          oraz o potrzebie walki o Polskę, o Jezusa Chrystusa dla niej: http://mirjan-milosierdzie.pl/wazne.html
          Wybraństwo wasze, w Księgach Nieba wpisane, niech stanie w realizacji na ziemi, gdy władzę przejmuje Najwyższy Bóg – Król i Zwycięzca. ….
          Drogi wasze prowadzą do nikąd. Stajecie nad przepaścią i trzeba wam szukać dróg wyjścia z czyhających niebezpieczeństw. Jest to jedno wyjście, które wam podpowiadam! Nie patrzcie na boki, strony, ni w przód, ni w tył!
          Jedynie Chrystus, jako Król umiłowanego narodu Bożego, wyprowadzi, uratuje lud cały!!…..

        • wiesia said

          Kochana Bożenko dziękuję Ci serdecznie za dobre słowo i materiały,jakie wkleiłaś dla mnie 🙂 Serdecznie Cię pozdrawiam i Wszystkich blogowiczów Jezu,ufam Tobie! Zapewniam o mojej codziennej modlitwie za Was.

  3. jowram said

    GDZIE BYLIŚCIE DZIŚ POLACY KIEDY ULICAMI SZLI DEWIANCI?

    BARBARA RODE, 16 czerwca, 2013 niepoprawni

    Dziś po raz pierwszy w Polsce poczułam się jakbym była w obcym miejscu, jak w Kanadzie albo jakimś innym znajomym aczkolwiek nie moim kraju. Dziś było mi bardzo przykro. Zdałam sobie sprawę, że oddaliśmy Polskę. Nie pamiętamy już Polskich bohaterów, którzy w imię Chrystusa walczyli o normalną ojczyznę.

    Ulicami stolicy, mojej ukochanej Warszawy, przez kilka godzin szło kilka tysięcy najróżniejszych odmieńców. Szli śpiewając i tańcząc z dziećmi, z psami, z tęczowymi chorągiewkami. Czuli się u siebie, czuli się pewnie i wierzyli w to, że mają rację, że muszą otrzymać żądane przywileje.

    To, że szli nie budzi mojego zdziwienia. W końcu do Polski również musiała dotrzeć lewacka rewolucja. Ale to, że nie było praktycznie nikogo kto przeciwstawiłby się tej manifestacji dewiacji to właśnie dziwi i zarazem przeraża. To tak, jakbyśmy oddali już Polskę i spisali ją na straty. Nie chodzi tu o żadną przemoc, o atakowanie ludzi na ulicy, w końcu w wolności każdy ma prawo do chodzenia gdzie chce, ale chodzi o zamanifestowanie, że społeczeństwo nie godzi się na demoralizację Polaków.

    Kontr-manifestacja z udziałem kilku tysięcy przeciwników legalizacji odchyleń od normy, z jasno sprecyzowanymi hasłami stanowiłaby przeciwwagę, pokaz siły i dawałaby klarowny komunikat rządzącym. W rezultacie, mamy sytuację kiedy rzekomo katolickie społeczeństwo griluje, działkuje i ma głęboko gdzieś co dzieje się w ich ojczyźnie, a agresywna w swych działaniach mniejszość systematycznie realizuje swoje cele.

    Czy naprawdę chcemy stracić Polskę? Czy nie rozumiemy, że jeżeli nie będziemy o nią walczyć to oddamy ją całkowicie obcym? Gdzie były dziś grupy prawicowe i narodowe? Te kilka osób stojących pod kościołem z banerami nie zrobiło na organizatorach i uczestnikach żadnego wrażenia. Przeciwnie, śmieli się im w twarz. Z uśmiechem też zawiesili biało-czerwoną flagę, wśród tych kolorowych, na swojej platformie i odśpiewali nasz hymn narodowy. ‘Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy’- głośno śpiewali. Czy nie widzicie, że oprócz tego, iż realizują krok po kroku swoją agendę prowadząc do degradacji i końcowej likwidacji Polski, to przejmują już narodowe symbole i przypisują sobie nasze wartości. Wstydźcie się młodzi Polacy!

    Dziś poczułam się jak rok temu w Toronto, kiedy miałam wrażenie, że jestem na obcej planecie i tak bardzo chciałam wrócić do ojczyzny tęskniąc za narodem, który walczy o swoje wartości. Dziś obrzydzili mi moją Warszawę. Gdzie byliście Polacy?

    Nie na tym patriotyzm polega, aby razem, w grupie wśród swoich maszerować ulicami miast. Tak jest najłatwiej, bezpiecznie i komfortowo. I nie na tym, aby kolejne lata wymachiwać flagą i wykrzykiwać powtarzające się hasła.

    Ale na tym, aby walczyć o podtrzymanie tradycji, kultury, wiary i polskich wyznawanych od wieków wartości dla przyszłych pokoleń. Aby uczyć się patrząc na to co stało się już z innymi narodami, które zostały zdemoralizowane przez lewacko-gejowską rewolucję i zapobiec utracie własnego kraju. Aby podejmować konkretne działania, kontrolować, odsłaniać intrygi, manifestować niezadowolenie, blokować zło, chronić dzieci i wywierać naciski na rządzących. Gdzie byliście dziś młodzi Polacy?

    A oni, wbrew temu co o sobie mówią, nie są bierni. Blokują narodowe demonstracje, pamiętamy Święto Niepodległości, ośmieszają i pogardzają innymi, pamiętamy Krakowskie Przedmieście, setki programów i filmów w propagandowej telewizji i w necie, drwią z wiary, z polskości, z wartości, promują cywilizację śmierci, forsują aborcję i eutanazję, wprowadzają swoich do organów decyzyjnych. Właśnie po to powstała partia Ruch Palikota- tylko po to, aby mieć swoich posłów i realnie osiągać kolejne cele. Dziś policja bez żadnego powodu inwigilowała obywateli, legitymowała przechodniów, otaczała kordonem osoby, które stały z banerem, odgradzała młodych Polaków na ulicach miasta pomimo całkowitego braku agresji z ich strony. Na dwóch panów trzymających baner, stojących na publicznym chodniku swojego miasta, przypadło do 22 policjantów.

    Jawne popieranie ruchów lewackich przez władze państwa są już powszechne. Oprócz zdecydowanie przychylnego stosunku policji oraz uczestnictwa w festynie przedstawicieli władzy, w tym znanego pro-gejowskiego burmistrza Ursynowa również mainstreamowe media nie kryły swojego poparcia. Tęczowe chorągiewki można było zauważyć np. wetknięte w kamerę wideo Polsat News. Ciekawe czy teraz odczepią się od Skowrońskiego, który prowadził konferencję PiS-u w SDP i nieustannie grożą mu zwolnieniem z funkcji prezesa stowarzyszenia. Albo przywrócą do pracy Gmyza, w imię równości, wolności słowa i przekonań. Czy dozwolone jest jedynie opowiadanie się ‘tylko po tej właściwej’ stronie?

    A na paradzie, tęczowe chorągiewki powtykane były dosłownie wszędzie. Brakowało tylko nagich, starszych panów, przedstawicieli kuratorium oświaty i napisów na miejskich autobusach: szczęśliwego dnia geja, żeby zbliżyć się do perfekcyjnej w tej dziedzinie Kanady. Potem już coraz łatwiej.

    Tylko nie zdziwmy się któregoś dnia, że wzrosła liczba samobójstw, seryjnych zabójstw i przepisywanych leków psychotropowych, a naćpane nastolatki nie potrafią dodawać w zakresie stu i nie wiedzą, że istnieją inne kraje na świecie niż ich własny.

    Te środowiska dobrze wiedzą co robią, mają plan i pomimo, iż są mniejszością realizują go. A co robi katolicka, polska większość? Jak walczy z systemową demoralizacją i końcową zagładą? Jak chroni swoje dzieci? Gdzie jest kiedy trzeba pokazać, że się nie zgadza, że protestuje?

    Wstydźcie się Młodzi Polacy! Weźcie się w garść! Warto obejrzeć Cristiadę, tam są prawdziwi mężczyźni. Przestańcie grilować, zacznijcie patrzeć i słuchać i działać, to może jeszcze uda się Polskę uchronić.

    BR

    • młody said

      Młodzi chodzą w „różowych okularach” z wysoko podniesioną głową.Pycha aż z nich kipi.Codziennie widzę te ich żałosne gęby.Młode pokolenie jest już stracone poza kilkoma wyjątkami które nic nie znaczą i nie są przez nikogo słuchani.

    • kasia said

      ja bym pojechała do Warszawy,ale za co ,przecież gro ludzi liczy złotówki aby jakos przetrwać.Ja byłam dzisiaj z małżonkiem u lekarza okulisty.Oczy popuchniete ,jakby zszedł z ringu.Jakaś infekcja ,bo wyciek z ucha,drętwiała mu twarz.Musiałam zapłacić 90 zł za wizytę i 110 za lekarstwo.A teraz pozostało mi 60 zł do końca miesiaca.I jak żyć?Jesteśmy emerytami.Pracowałam 44 lata ,a nie stać mnie na nic.Ukochany kraj.Za to władza,przebierańcy ,wyzyskiwacze maja się dobrze.A jeszcze mamy sie za nich modlić.Oj ciężkie są te nasze przykazania.

    • anzelmik said

      Tego samego dnia odbyła się parada równości i piknik naukowy na stadionie narodowym !
      Tysiące dzieci musiało oglądać zboczeńców an ulicach gdy jechali na piknik naukowy.
      Ciekawe co mówili rodzice tych dzieci gdy te pytały ich co tam się dzieje i dlaczego po ulicach chodzą prawie nadzy mezczyzni i kobiety ???
      Oczywiście to przypadek że obie te imprezy odbyły się jednego dnia i w tych samych godzinach…czy aby na pewno ?
      Ja nie wierzę w przypadki – to celowa robota , mamy się przyzwycajać do dewiantów i co najgorsze to oni już przyzwyczajają małe dzieci.
      Kolejny raz pani HGW z PO się skompromitowała !
      Dobrze że będzie referendum na odwołanie tej nieudacznej prezydent stolicy.
      To już tylko od nas zależy czy ją odwołamu czy nie !

  4. Aneta said

    PIS i Jarosław Kaczyński bliski jest mojemu światopoglądowi ale od dłuższego czasu obserwuję, ze zachowują się tak, jakby nic nie mogli zdziałać; odwołują się do nas jako do siły sprawczej mogącej zmienić coś w kraju a przecież to oni są parlamentarzystami .

    • młody said

      Nie zdajesz sobie chyba do końca sprawy jakie siły są przeciwko PiS-owi.Bardzo ciężko jest im cokolwiek zrobić.Masoneria to potęga nad potęgami i będzie im przeszkadzała i przeszkadzała w odbudowywaniu Polski.Ja jestem bardzo zadowolony z PiS-u.Robią to co mogą i na ile mogą.Cały czas idą pod prąd mimo wielkich trudności i zagrożenia straty własnego życia oraz swoich rodzin a mimo to niezmieniają swoich poglądów i nie skaczą z kwiatka na kwiatek.Jedyna partia która niekuma sie ani z komuchami ani z liberałami i pedałami.To nie są katolicy na pokaz tylko prawdziwie wierzący ludzie.Z normalnych domów sie wywodzą.A że czasmi zdarzają sie w PiSie czarne owce z takich partyjek jak PJN czy SP to nic.Ważne ze by swoje szeregi oczyścić z tego zdradzieckiego kału.

  5. młody said

    Judasze-agenci są wśród nas http://wpolityce.pl/wydarzenia/55989-po-straszyla-nim-w-klipie-wyborczym-jako-obronca-krzyza-dzis-jest-w-objeciach-biedronia-i-kalisza-na-paradzie-rownosci-zobacz-wideo

    • Dzieckonmp said

      Doświadczenie Judasza jest niesamowicie bolesne. Wiem coś o tym. Dziś Polska jest pełna Judaszów.

      • Helena said

        SWIETA PRAWDA ,ABY MATENKA MIALA CIEBIE I TWOJA RODZINE W OPIECE ,Z PANEM BOGIEM

      • Atanazy said

        Ja też wiem coś o tym, bo mam w swoim otoczeniu Judasza.
        Ale muszę też przyznać, że Pan Jezus stał się dla mnie dużo bliższy, odkąd poznałem – oczywiście z zachowaniem wszelkiej nieproporcjonalności – jak to jest być zdradzonym przez bliską sercu osobę.

    • cox said

      A może on był od początku nasłany?

    • apostolat said

      „OBROŃCA KRZYŻA” Z KRAKOWSKIEGO PRZEDMIEŚCIA


      Opublikowano 16 cze 2013

      ” ‚Obrońca Krzyża’ z Krakowskiego Przedmieścia, Andrzej Hadacz, uczestnik Miesięcznic Smoleńskich, wielokrotnie pełniący rolę ‚służby porządkowej’ PiS, obecny na wielu patriotycznych wydarzeniach, 15 czerwca, podczas parady gejów w Warszawie wszedł na platformę razem z Ryszardem Kaliszem i wygłosił swoją mowę. Między innymi twierdził, że reprezentuje polski Kościół i polskich biskupów i księży, że ożeni się z Prezesem Kaczyńskim i że co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu będzie nawoływał do poparcia homoseksualistów. Nagranie z całej mowy opublikuję w formie audio, kamerę zdążyłam włączyć dopiero po chwili kiedy zorientowałam się co się tak naprawdę dzieje. Media ten fakt przemilczały, po obu stronach, jednak ja sądzę, że to wydarzenie pokazało po pierwsze jak bardzo powinien uważać Prezes Kaczyński, jakimi ludźmi się otacza i po drugie ilu jest spośród tych, którzy walczyli o pamięć i sprawiedliwość, o prawdę, o Krzyż i polskie wartości takich jak on, którzy gotowi są zrobić wszystko, aby zabłysnąć, aby zaszkodzić czy też jak wielu jest agentów działających od wewnątrz. Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie sprawdzać z kim się ma do czynienia i szanować i doceniać tych, którzy zawsze stoją u boku, mając czyste intencje i którzy nigdy nie zdradzili i nie zdradzą, bo każdy człowiek jest ważny. Oczywiście powinno dla wszystkich być jasne, że ten człowiek, ani nie reprezentuje polskiego Kościoła, ani polskiej prawicy. ”
      BARBARA RODE

  6. Leszek said

    ks. Wincenty T. Micelli SI
    Chaos liturgiczny a nadejście Antychrysta
    Z pewnością istnieje dziś porozumienie [sił] zła, zrzeszające członków ze wszystkich stron świata, posiadające własne struktury, działające aktywnie i oplatające Kościół katolicki swą siecią oraz przygotowujące drogę do powszechnej apostazji.
    Ponad sto lat temu, w czasach raczej spokojnych, a nawet – w porównaniu do powszechnej apostazji i religijnego zamieszania naszych czasów -€“ chrześcijańskich, kard. Jan Henryk Newman w proroczych słowach przepowiedział obecną katastrofę:
    „Z pewnością istnieje dziś porozumienie [sił] zła, zrzeszające członków ze wszystkich stron świata, posiadające własne struktury, działające aktywnie i oplatające Kościół katolicki swą siecią oraz przygotowujące drogę do powszechnej apostazji. Nie wiemy, czy apostazja poprzedza bezpośrednio pojawienie się Antychrysta, czy nadejście jego jeszcze się opóźni, z całą jednak pewnością odstępstwo to, we wszystkich swych przejawach i środkach, jest dziełem Złego i otacza je odór śmierci”.
    Bez wątpienia chrześcijanie powinni rozmyślać nad pierwszym i drugim przyjściem Chrystusa, aby ich serca czuwały na modlitwie oraz by rozbudzali w sobie nadzieję i tęsknotę za Jego drugim nadejściem. Sam Chrystus wzywał nas do wyglądania, rozpoznawania i badania znaków Jego przyjścia – Jego powrotu jako Sędziego żywych i umarłych. Również Ojcowie Kościoła zachęcali, by rozmyślać często o sądzie ostatecznym, by zastanawiać się nad szczegółowym rozrachunkiem, jaki każdy z nas będzie musiał zdać. Owocem takiej refleksji jest u wiernego naśladowcy Chrystusa głęboka wiara oraz roztropna, przewidująca mądrość, pozwala ona bowiem niejako zerwać maskę z oblicza zepsutego świata. Podczas rozważania tych prawd z oczu naszych opadnie zasłona i zobaczymy wyraźnie, w jaki sposób ten świat sekularyzuje, wypacza i desakralizuje całą strukturę społeczną – politykę, ekonomię, prawo, edukację – całą sferę aktywności osobistej i społecznej. Zrozumiemy, w jaki sposób ten proces kosmicznej perwersji przygotowuje świat na nadejście Antychrysta, który szybko zdobędzie władzę absolutną i zajmie miejsce Boga.
    Kard. Newman przewidział ten atak na wiarę świętą. Ostrzegał chrześcijan przed nowinkarzami, którzy chcieliby wstrząsnąć stałością chrześcijańskich form kultu i zaszczepić Kościołowi liturgiczną gorączkę. Owi zwolennicy zmian kwestionują każdą chrześcijańską formę modlitwy, postawy i gesty modlitewne, a nawet same nabożeństwa oraz tradycyjne i prywatne praktyki wiary. Ich żądza nowinek jest taranem bijącym w stałość dawno ustanowionych świętych obrzędów, które były przez stulecia dla wspólnot chrześcijańskich przekaźnikiem prawd ewangelicznych. Z furią zastępują uświęcone formy kultu nową, rozcieńczoną liturgią Mszy, nowymi modlitwami, nowymi formami sakramentów, nowymi kościołami; wszystko to rodzi u wiernych dezorientację. Kard. Newman pisze:
    „Nikt nie może prawdziwie szanować religii i znieważać jej form [kultu]. Zgoda, formy te nie pochodzą bezpośrednio od Boga, ale długie ich używania uświęciło je, gdyż duch religii przeniknął je do tego stopnia, że ich unicestwienie rodzi u wielu poczucie zagubienia i niszczy w nich sam zmysł religijności. Były one tak silnie utożsamiane z samym pojęciem religii, że nie sposób usunąć ich bez uszczerbku dla niej. Wiara większości ludzi nie zniesie takiej transplantacji. (…) Drogocenne doktryny są nanizane jak klejnoty na cienką nić”.
    Ponadto nowym formom brak wzniosłości, są płaskie i banalne. Dlaczego postawę klęczącą zastąpiono stojącą? Sam Chrystus Pan padał na kolana i na twarz, kiedy modlił się do swego Ojca. Szatan dobrze zna znaczenie kultu i jego potrzebę u człowieka. Usiłował nakłonić Pana Jezusa, by upadł przed nim na twarz i oddał mu pokłon. Dlaczego rok liturgiczny i Msza zostały zmienione w tak niefortunny sposób, że doprowadziło to do dezorientacji wiernych co do liturgii Mszy, kultu świętych i okresów roku kościelnego? Dlaczego Gloria, modlitwa koncentrująca się w sposób absolutny na Bożym majestacie i Jego dobroci, została ograniczona praktycznie do niedziel? Czy wiara naprawdę jest odnawiana i ożywiana poprzez zanik poczucia wspólnoty z chrześcijanami czasów starożytnych i apostolskich?
    Nowa liturgia nie wprowadza nas już w prawdziwe doświadczenie życia Jezusa Chrystusa. Zostaliśmy tego pozbawieni poprzez zniesienie hierarchii świąt. Ponadto nowe formy kultu są nierzadko rezultatem eksperymentów. Eksperymentuje się jednak z rzeczami, z przedmiotami, które ma się zamiar poddać analizie. Eksperyment jest metodą naukową. Liturgia natomiast pełna jest tajemnic, rzeczywistości, w których należy uczestniczyć. Eksperymenty jedynie desakralizują te tajemnice.
    Bałwochwalstwo polegające na manipulowaniu przy rzeczach świętych nie ominęło i Kościoła, co zaowocowało liturgią pełną miernoty, będącą show dla widzów, odrywającą ich od rzeczy świętych, uniemożliwiającą wewnętrzne zjednoczenie z Bogiem i wulgaryzującą, jeśli nie osłabiającą, święte czynności, symbole, muzykę i słowa. W rzeczywistości zubożona w ten sposób liturgia niczego nie odnowiła – innowacje te doprowadziły do opustoszenia kościołów, zaniku powołań do kapłaństwa i życia zakonnego, odstręczyły konwertytów i otworzyły szeroko drzwi Kościoła różnego rodzaju buntownikom. Nawet jeśli jest ważna, nie jest w stanie nikogo zainspirować -€“ jest bezbarwna, powierzchowna i banalna, pozbawiona woni świętości. Zhumanizowana, „populistyczna” liturgia nie będzie nigdy w stanie zrodzić świętych, cudu tego dokonać może jedynie liturgia przebóstwiona.
    Dziś nie jest bynajmniej tajemnicą, że wrogowie Kościoła pragną zniszczyć wiarę w Bóstwo Chrystusa. Skoro liturgia została zhumanizowana, Chrystus – jej centrum i podmiot – nie jest już Boskim Odkupicielem, stał się humanistą par excellence, wyzwolicielem, rewolucjonistą, marksistą wprowadzającym ludzkość w nowe tysiąclecie. Powinniśmy zachować czujność wobec tych, którzy usiłują nakłonić nas do porzucenia naszych uświęconych form kultu, a przez to doprowadzić ostatecznie do zanegowania przez nas całości naszej wiary świętej. Kościół atakowany jest przez synów szatana, działających tak na zewnątrz, jak i wewnątrz owczarni – ponieważ jest on żywą formą, (…) widzialnym ciałem religii. Owi mistrzowie zwodzenia wiedzą, że jeśli uda im się pozbyć świętych form, poradzą sobie również z samą religią… Jeśli naruszycie lex orandi, w sposób nieunikniony zniszczycie również lex credendi. Dlatego właśnie ludzie ci zwalczają wiele nabożeństw pod pretekstem, że są one w istocie przesądami, dlatego proponują tyle zmian i przeróbek – jest to sprytnie skalkulowana taktyka, obliczona na wstrząśnienie samymi fundamentami wiary. Nie wolno nam nigdy zapomnieć, że formy religijne – pozornie same w sobie obojętne – nabierają wielkiej wartości, w miarę jak posługujemy się nimi w naszej drodze do świętości.
    Miejsca poświęcone oddawaniu czci Bogu, starannie wyodrębnione dla Jego kultu, pobożnie świętowany dzień Pański, publiczne formy modlitwy, formy liturgiczne -€“ wszystkie te rzeczy, jako całość, stanowią dla wiernych świętość i istnieją de facto z rozporządzenia Bożego. Obrzędy uświęcone przez Kościół wielowiekowym ich używaniem nie mogą być kwestionowane bez szkody dla dusz. Ponadto, wedle słów kard. Newmana, ludzie zajmujący się reformą liturgii powinni zawsze być świadomi następującej prawdy: nawet w przypadku najbłahszej z obowiązujących świętych form [kultu] bardzo często upragnione ulepszenie okazuje się w praktyce głupotą.
    Dzisiejsi biskupi postąpiliby mądrze, odnosząc te słowa kard. Newmana do obecnej wojny o świętą liturgię.
    Kiedy więc ludzie światowi wykpiwają nasze święte obrzędy, utwierdzajmy się w naszym przekonaniu w następujący sposób – i jest to argument, który wszyscy, ludzie wykształceni i niewykształceni są w stanie zrozumieć – formy te, nawet jeśli są pochodzenia ludzkiego, (…) posiadają co najmniej równie uświęcający i dydaktyczny charakter, co obrzędy judaizmu. A przecież Chrystus i Apostołowie nie chcieli, by te obrzędy spotkał najmniejszy brak uszanowania, czy by zostały usunięte w sposób nagły. Tym bardziej nie powinniśmy tego tolerować w odniesieniu do naszych własnych ceremonii.
    Ojcowie Kościoła zwracają uwagę na zepsucie liturgii, jakie panować będzie w czasach ostatecznych. W miarę, jak koniec ten będzie się przybliżał, Kościół poddawany będzie wściekłemu i bardziej diabolicznemu prześladowaniu niż kiedykolwiek w swej historii. Ustanie wszelki kult religijny. „Usuną codzienną ofiarę”. Niektórzy Ojcowie interpretują te słowa w taki sposób, że Antychryst zniesie na trzy i pół roku wszelki kult religijny. Inni z kolei przypominają nam, że Antychryst ustanowi swój tron w świątyni Boga i zażąda od swych zdeprawowanych wyznawców oddawania sobie czci. Św. Augustyn zastanawiał się, czy dzieciom udzielany będzie wówczas chrzest. Żyjemy w czasach tak zdeprawowanych, że wiele państw nie pozwala nawet na naturalną śmierć niewinnych istot ludzkich (…). Panowaniu Antychrysta towarzyszyć będą liczne cuda, podobne do tych, jakich dokonywali egipscy czarnoksiężnicy przed oczyma faraona czy też Szymon Mag przed św. Piotrem i Janem. Św. Cyryl pisze:
    „Lękam się wojen między narodami, lękam się podziałów między chrześcijanami, lękam się nienawiści między braćmi. Jednak dosyć! Niech Bóg broni, by któregoś dnia się to spełniło! Bądźmy jednak przygotowani”.
    Widzimy więc, że poza prześladowaniami krwawymi, wrogowie Kościoła posługiwać się będą również podstępem i oszustwem. Antychryst będzie bardzo skutecznie dzielił i skłócał ze sobą chrześcijan. Uda mu się oderwać od skały zbawienia wiele dusz i wciągnąć je w herezję lub schizmę, pozbawiając je chrześcijańskiej wolności oraz siły. (…)
    Nasze działania i nasza wierność (…) determinują zarówno nasze doczesne, jak i wieczne przeznaczenie. Istnieje zasadniczy, głęboki związek pomiędzy zdrowiem duchowym i wolą zwycięstwa a materialnymi środkami, jakie mamy w tej walce do dyspozycji. Bez zdrowia duchowego wszystkie środki, jakich moglibyśmy użyć dla osiągnięcia zwycięstwa, zostaną roztrwonione w słabych rękach chorego narodu, który postępuje lękliwie, ponieważ jego serce jest tchórzliwe, jego umysł zdezorientowany, wzrok rozmyty, słuch przytępiony, uwaga osłabiona (…). Naród taki może pobrzękiwać swoją zbroją w aktach komicznej brawury, nie przestraszy to jednak żadnego tyrana. Naród ów gra w istocie rolę błazna, gdyż przy całej posiadanej broni nie jest przygotowany do walki, a jeśli już się na nią zdecyduje, jest zbyt słaby, by podjąć jakieś stanowcze działania. (…) Bez wątpienia agnostycy i ateiści powitają z protekcjonalnym uśmiechem proroctwo o nadejściu Antychrysta w oparach herezji, w epoce bohaterów i wojen, a liberalni chrześcijanie przyłączą się do tego chóru szyderców. Było tak w czasach Noego, wyśmiewanego z powodu budowania arki. Było tak również w czasach Abrahama, wstawiającego się bezskutecznie za Sodomą i Gomorą. Było tak wreszcie w czasach Chrystusa, który płakał nad Jerozolimą. Wszyscy ci sceptycy zostali w wyniku swego niedowiarstwa unicestwieni. Będzie tak również i na końcu czasów, ludzie źli są bowiem zbyt pyszni, by zaakceptować i zrozumieć drogi Boga. W tych ostatnich dniach ludzie kochać będą jedynie samych siebie, chciwi, pyszni, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni, pozbawieni naturalnych uczuć, naruszający pokój, oskarżający fałszywie, niepowściągliwi, gwałtownicy, mający w pogardzie dobrych, zdrajcy, szaleńcy, zarozumiali, miłośnicy przyjemności, szydercy podążający za swymi żądzami (…).
    „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę, kiedy przyjdzie?” (Łk 18,8) – pytał Chrystus, mając na myśli czasy ostateczne. My wszyscy, chrześcijanie, musimy być Jego heroldami, wyglądającymi poranka, świtu, oznak Jego drugiego, chwalebnego przyjścia. Pomimo powszechnej apostazji, jaka wówczas będzie panować, Chrystusa Pana powitają resztki wiernych chrześcijan. Owa garstka radować się będzie, mając świadomość, że paruzja położy na zawsze kres podłej polityce współpracy z grzechem, zgromadzi razem Jego wybranych i ustanowi wieczne entente cordiale (‚€˜serdeczne porozumienie’), miłosne zjednoczenie z Bogiem, które nazywamy wizją uszczęśliwiającą.
    Tekst za „The Remnant” z 28 lutego 1978 r. Tłumaczył Tomasz Maszczyk.

  7. AntyNWO said

    08.06.2013, 23:00 – Obsesja Moich dzieci na punkcie dóbr ziemskich i kult dla osobistego bogactwa oddziela ich od Boga |

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy ludzkość grzęźnie coraz głębiej w grzechu, nadal szuka rzeczy materialnych, które jej zdaniem zaspokoją przykry ból, jaki odczuwają w swoim wnętrzu, ale nic nie jest w stanie przynieść im pociechy, kiedy odsunęli się tak daleko ode Mnie. Ani przez chwilę nie myślą o Mnie, tak są pochłonięci pogonią za światowymi dobrami – bezużytecznymi rzeczami – które nie przynoszą niczego innego poza pragnieniem, by mieć jeszcze więcej.
    Są również tacy, których miłość do ziemskich atrakcji sprawia, że stają się nienasyceni. Zabiegają o to, co uważają za większe i jeszcze cenniejsze mienie. W końcu budują sobie kapliczki. I to właśnie wtedy pogrążają się w rozpaczy, ponieważ im więcej pozyskują bogactwa i luksusu, tym bardziej stają się zagubieni i zaniepokojeni. Tracą zainteresowanie innymi ludźmi i wkrótce stają się osamotnieni, gdy zostają uwięzieni w pajęczych sieciach utkanych przez złego ducha by ich pojmać i zniszczyć ich dusze.
    Obsesja Moich dzieci na punkcie dóbr ziemskich i kult dla osobistego bogactwa oddziela ich od Boga. Wasza miłość do posiadania niszczy waszą miłość do bliźniego. Staniecie się egoistyczni do tego stopnia, że nie będą was obchodzić nieszczęścia innych. W ten sposób odmawiacie posłuszeństwa Słowu Bożemu.
    Musicie przerwać pogoń za bogactwem. Wtedy wasze serca staną się czystsze. Ale jeśli pozwolicie, by ten przewrotny grzech przyćmił wasz umysł, to nigdy nie będziecie mieli czystej duszy, a tym samym nie będziecie gotowi, aby stanąć przede Mną. Ci, którzy są biedni mają mniej pokus, które oddzielają ich ode Mnie. Ci, którzy są bogaci są biedni, gdyż muszą się wiele nauczyć, zanim będą mogli uniżyć się w Moich Oczach.
    Kiedy się nauczycie tego, że gdy człowiek przedkłada ziemskie przyjemności nade Mnie, to nie będzie w stanie przygotować swojej duszy, aby wejść do Mojego Nowego Raju?
    Wasz Jezus

    • Leszek said

      …kult dla osobistego bogactwa oddziela ich od Boga. …Staniecie się egoistyczni do tego stopnia, że…pogoń za bogactwem…

      „Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem. (Łk 12,15-21)
      To są naczynia połączone: Bogactwo materialne i pogoń za nim idzie w parze z ubóstwem duchowym. Pokusa dobrobytu, pogoń za bogactwem materialnym – jest śmiertelną pułapką i przynętą szatana..
      Taka właśnie jest logika Ewangelii, taka jest logika, że jeśli chcemy bogacić się duchowo, to nie mamy gromadzić, zbierać, zabierać innym, gdzieś dusić to za pazuchą różnych rzeczy: materialnych, naszych zdolności, naszych różnych celów, dążeń, karier, ludzi i tak dalej, sukcesów. Tylko drogą do tego, żeby się bogacić wewnętrznie jest: dawać, jest rozdawać. To jest najlepsza inwestycja, jaką można w życiu zrobić, mianowicie: oddać życie innym w miłości Bożej, oddać życie innym. Dlatego najbogatsi są właśnie ci, którzy potrafią odkryć, że Bóg kocha we mnie i przeze mnie, że Bóg mnie bierze w swoje ramiona, że napełnia mnie swoją miłością i mówi: a teraz to dawaj i braciom, dawaj, rozdawaj siebie, z taką intencją, niech to będzie celem twojego życia; cokolwiek robisz, kimkolwiek jesteś, niech to właśnie będzie celem twojego życia – służba innym tym, coś otrzymał. I w ten sposób rozdając siebie stajemy się nieskończenie bogaci Bożym bogactwem.
      Z Księgi Syracha: „Nie polegaj na swoich bogactwach i nie mów jestem samowystarczalny” (Syr 5,1) i „Nie mów wystarczam sam sobie i jakież zło może mnie obecnie spotkać. Dla Pana łatwą jest rzeczą w dzień śmierci oddać człowiekowi wg jego postępowania” (11,24.26).
      I jeszcze powie św. Paweł Apostoł jako przestrogę:
      ” (7) Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść. (8) Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni! (9) A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę (diabła)/sidła diabelskie oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. (10) Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zapaleni tą namiętnością zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami/sprawili sobie wiele udręki. (11) Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością…” (1Tm 6,7-11)
      …ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę (diabła)…zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami – ostatnio najlepszym tego przykładem było chęć szybkiego wzbogacenia się przez wielu ludzi, którzy wkładając na konto bankowe pieniądze na wys. procent
      w firmie Amber Gold liczyli na szybkie wzbogacenie się.

      …gdy człowiek przedkłada ziemskie przyjemności nade Mnie, to nie będzie w stanie przygotować swojej duszy, aby wejść do…
      To powiedział Tobiasz do swojego syna, Tobiasza: „Nie bój się dziecko, żeśmy zbiednieli. ty masz wielkie bogactwa, jeśli Ty Boga się będziesz bał i będziesz unikał każdego grzechu, i czynił, co dobre jest przed Panem, Bogiem twoim” (Tb 4,21). bo „temu, kto się Pana boi, dobrze będzie na końcu, a w dniu swej śmierci będzie błogosławiony” (Syr 1,13).

      • Leszek said

        to powiedział Bóg Ojciec do św. Katarzyny ze Sieny w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki”:
        „Rzekłem ci, że każda łza pochodzi z serca. I to jest prawdą, gdyż serce cierpi tylko o tyle, o ile kocha. Ludzie świata też płaczą, gdy serce ich czuje ból, to znaczy gdy jest pozbawione tego, co kochało. Lecz rozmaite są ich łzy. Wiesz jak? Tak rozmaite, jak ich miłości. Gdy korzeń pożądania zmysłowego jest zepsuty, wszystko, co wydaje, jest zepsute.
        To drzewo rodzi tylko owoce śmierci, kwiaty cuchnące, liście plamiste, gałęzie zwisające aż do ziemi, chłostane różnymi wiatrami. Oto drzewo duszy. Wszyscy jesteście drzewami miłości, gdyż was stworzyłem przez miłość, nie możecie żyć bez miłości. Dusza, która żyje cnotliwie, zapuszcza korzeń swego drzewa w dolinie pokory. Lecz ci, co żyją w sposób nędzny, zapuścili go na górze pychy. …Powiadam, że drzewo to ma siedem gałęzi, które zwisają aż do ziemi, obarczone kwiatami (tj. wstrętnymi myślami serca i liśćmi (to są słowa, wychodzące z ust, które gardzą Bogiem i krwią Jednorodzonego Jego Syna i szkodzą bliźniemu, starając się tylko ganić i potępiać dzieło Boże, bluźnić i złorzeczyć każdemu stworzeniu obdarzonemu rozumem, wedle tego, jak się coś przedstawia ich własnemu widzimisię), jak ci już rzekłem. Gałęzie te to siedem grzechów głównych, które rodzą wiele innych grzechów i są związane z pniem wspólnym miłością własną i pychą. Z tego korzenia wychodzą te gałęzie, te kwiaty złych myśli, te liście nienawistnych słów i te owoce złych czynów. Gałęzie zwisają do ziemi. Gałęzie grzechów głównych nie mogą obrać innego kierunku, pełzają po ziemi za lichymi i nieuporządkowanymi dobrami świata; szukając tylko, jakby napaść ziemią swe łakomstwo, które nie może się nigdy nasycić. Ludzie ci są zawsze nienasyceni i nieznośni dla siebie samych. Są zawsze niespokojni i słusznie, gdyż uparcie pragną i chcą tego, co nigdy ich nie nasyci.
        Oto dlaczego nie mogą się nigdy nasycić: poszukują zawsze tylko rzeczy skończonych, a są nieskończeni w swym istnieniu, gdyż istnienie ich nie skończy się nigdy, choć łaska umiera w nich przez grzech śmiertelny. Człowiek postawiony jest ponad wszystkimi rzeczami stworzonymi, a nie rzeczy,stworzone ponad nim. Może być więc nasycony i odpoczywać tylko w rzeczy większej od niego. Większą od niego jestem tylko Ja, Bóg wieczny i Ja sam przeto mogę go tylko nasycić. Lecz on oddzielił się ode Mnie przez grzech i dlatego żyje w ustawicznej udręce i cierpieniu. Cierpienie wywołuje łzy. Potem przychodzą przeciwne wiatry i chłoszczą drzewo zmysłowej miłości własnej, z której uczynił sobie zasadę życia.
        Są cztery wiatry: wiatr pomyślności, wiatr przeciwności, wiatr bojaźni i wiatr sumienia. … Potem zaczyna wiać wiatr bojaźni służalczej. Pod jego tchnieniem człowiek boi się własnego cienia, lękając się stracić to, co kocha. Boi się utraty życia, boi się utraty dzieci lub kogo ze swoich; boi się stracić stanowisko, zaszczyty i bogactwa swoje i swoich, przez miłość własną. Obawa ta nic daje mu spokoju, mąci jego radość. Dóbr tych nie posiada w sposób uporządkowany, wedle mojej woli: stąd ta bojaźń służalcza, stąd ten strach. Człowiek ten czyni się nędznym niewolnikiem grzechu. Można uważać, że upodobnił się do rzeczy, której służy przez grzech. Grzech jest niczym; więc niewolnik grzechu stał się niczym (por. Rz 6,15).
        Wiatr bojaźni nie przestał go chłostać, gdy oto nadciąga wiatr udręczenia i przeciwności, którego się boi i odziera go w części lub w całości z wszystkiego, co posiadał. W całości, gdy traci życie, gdyż śmierć pozbawia go wszystkiego; w części, gdy traci to czy owo: albo zdrowie, albo dzieci, albo bogactwa, albo stanowisko, albo zaszczyty, wedle tego, co Ja dobry lekarz, uważam za potrzebne dla jego zbawienia. Gdyż dla zbawienia jego zsyłam nań te próby. Lecz ułomność jego jest zepsuta, pozbawiona poznania siebie i Mnie, i niszczy owoc cierpliwości. Rodzi więc tylko niecierpliwość, zgorszenie, szemranie, odrazę do Mnie i stworzeń moich. To co jest darem mym dla życia, przyjmuje jako śmierć. Boleść jego równa jest miłości tego, co utracił…. (z rozdz. „Nauka o łzach”, z p-któw XCIII i XCIV).

      • Leszek said

        “Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie (duszy) jego nie jest zależne od jego mienia… (Łk 12,15).
        Dobrym dopełnieniem tego, co powiedział Pan Jezus (a przecież Jego słowa/nauka są zawsze aż do końca tego świata aktualne!) myślę, że będą to oto natchnione słowa psalmu 49:
        (2) Słuchajcie tego, wszystkiego narody, nakłońcie uszu, wszyscy, co świat zamieszkujecie (3) wy, niscy pochodzeniem, tak samo jak możni, bogaty na równi z ubogim! (4) Moje usta wypowiedzą mądrość, a rozmyślanie mego serca – roztropność. (6) Dlaczego miałbym się trwożyć w dniach niedoli, gdy otacza mnie złość podstępnych, (7) którzy ufają swoim dostatkom i chełpią się z ogromu/mnóstwa swych bogactw? (8) Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu/bo okup za duszę jest zbyt drogi (9) – jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy/ i nie wystarczy nigdy – (10) by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady. (11) Każdy bowiem widzi: mędrcy umierają, tak jednakowo ginie głupi i prostak, zostawiając obcym swoje bogactwa. (12) Groby są ich domami na wieki, ich mieszkaniem na wszystkie pokolenia, choć imionami swymi nazywali ziemie. (13) Bo człowiek nie będzie trwał w dostatku, przyrównany jest do bydląt, które giną. (14)Taka jest droga tych, co ufność pokładają w sobie, i taka przyszłość miłośników własnej mowy. (15) Do Szeolu są gnani jak owce, pasie ich śmierć, zejdą prosto do grobu, serca prawych zapanują nad nimi, rano zniknie ich postać, Szeol ich mieszkaniem. (16) Lecz Bóg wyzwoli moją duszę z mocy Szeolu, bo mię zabierze. (17) Nie obawiaj się, jeśli ktoś się wzbogaci, jeżeli wzrośnie zamożność jego domu: (18) bo kiedy umrze, nic z sobą nie weźmie, a jego zamożność nie pójdzie za nim. (19) I chociaż w życiu sobie pochlebia: Będą cię sławić, że dobrześ się urządził, (20) musi iść do pokolenia swych przodków, do tych, co na wieki nie zobaczą światła. (21) Człowiek, co w dostatku żyje, ale się nie zastanawia, przyrównany jest do bydląt, które giną”.
        Z przypisu w Piśmie Św. do Ps49,9: człowiek nie może się wykupić od śmierci nawet za największe bogactwa (choćby za te 10 tys. talentów z Mt 18,24 – dop. mój).

        • UYRH said

          Same cweloszczaki w naszym kraju sie zagniezdzily.Politycy niewazne jakiej opcji Sa zawsze ci sami.Wydojic zwyklych ludzi .dOSC DOSC DOSC DOSC TEGO POLACY

  8. młody said

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/56032-kaczynski-wychowanie-seksualne-dzieci-w-szkole-to-akt-szalenstwa

  9. wiesia said

    http://chrystusnadchodzi.blogspot.com/2013/03/bp-czajabedzie-moderator-kultu.html

  10. KRYSTYNA said

    ORĘDZIE ŚW.JADWIGI

    ( Katedra Wawelska, Kraków, 11.06.2013 )
    Św. Jadwiga królowa (…)

    http://mirjan-milosierdzie.pl/wazne.html

    Narodzie ukochany, stoicie na skraju przepaści moralnej a duchowej. Patrzcie tylko, zauważcie, jak szybki obrót ta sprawa nabiera. Nieprzyjaciel atakuje i stara się napierać.
    Każdy krok wasz jest teraz ważny i niebezpieczny.
    Nie wolno dać się zwodzić i uwodzić, omamiać korzyściami tego świata.
    Życie narodu winno być w prostocie serc ludzkich; uczciwości, wspólnym działaniu, miłości, miłosierdziu. To służy rozwojowi życia dobrego, spokojnego, pod ochroną Nieba.
    Nie pozwólcie na działanie jednostek hałaśliwych, z pogranicza norm moralnych, nie liczących się z przykazaniami Najwyższego, Jedynego Boga.
    Nie poddajcie się w walce z nieprzyjacielem.
    Szukajcie dróg Światła, które jest w waszych sercach, a gdy serca dzieci Bożych są otwarte i z miłością swą działające, nie zatwardziałe, wybaczające – podlegają Duchowi Bożemu, który oświeca drogi waszego życia.
    Szukajcie Światła Ducha Św., który oświeca, prowadzi a nigdy nie gaśnie. Trzeba ukierunkować się na to Światło, by nie zatracić, nie zagasić w sobie próżnościami światowymi.
    Zważajcie na waszych bliskich z waszych rodzin. Rodziny (sielstwa) mają podlegać Bogu Najwyższemu i w oddaniu, pokorze, stawać co dzień w swej marności prosząc o pomoc.
    Ci, którzy odwracają się od Dobra, Miłości – Boga Samego, niech nie liczą na Miłosierdzie, niech nie będą pewni łagodności i litości.
    Przyszedł już czas na Bożą Sprawiedliwość i to trzeba wam wiedzieć!
    Istotną sprawą dla was, narodzie ukochany, jest sprawa poddaństwa, zawierzenia całego narodu w panowanie Pana Najwyższego, Jezusa Chrystusa. Jest to nagląca sprawa dla was.
    Drogi wasze prowadzą do nikąd. Stajecie nad przepaścią i trzeba wam szukać dróg wyjścia z czyhających niebezpieczeństw. Jest to jedno wyjście, które wam podpowiadam! Nie patrzcie na boki, strony, ni w przód, ni w tył!
    Jedynie Chrystus, jako Król umiłowanego narodu Bożego, wyprowadzi, uratuje lud cały!!!
    Wasze poddanie, każdego z ludu, niech się stanie dla dobra i przetrwania w tym czasie wojny duchowej na Ziemi. Słabi, bardzo osłabieni napaściami nieprzyjaciela, ociemniali, nie umiecie już podjąć walki, nie potraficie podnieść oręży, by stoczyć bój z licznymi zastępami złego ducha.
    Przygotujcie swe serca, oczyśćcie je, stańcie w przygotowaniu na nową drogę pod sztandarem wiary w Jedynego Boga, Zwycięzcę śmierci i szatana – Jezusa Chrystusa, jako panującego w sercach swych dzieci i panującego nad narodem poddanym i uległym.
    Niech prawda, miłość i miłosierdzie panuje w sercach każdego z tej ziemi, a Jasność Boża niech oświetla ciemne rejony waszego życia.
    Niech wasza wola wydana będzie Chrystusowi, Najwyższemu Panu, Miłości nigdy nie opuszczającej proszących.
    Gromkim głosem wypowiedzcie w jedności serc:
    akt ubłagania o przyjęcie władzy przez Chrystusa Pana i panowania nad wami jako narodem proszącym wpierw o przebaczenie, a następnie – w oczyszczeniu serc proszącym o królowanie nad narodem.
    Wybraństwo wasze, w Księgach Nieba wpisane, niech stanie w realizacji na ziemi, gdy władzę przejmuje Najwyższy Bóg – Król i Zwycięzca.
    Posłuchajcie tego wezwania! Z mego duchowego serca wołam ku wam:
    – nie zaniechajcie tego, co najważniejsze dla was, dla waszej przyszłości jako narodu!
    Serca swe przygotujcie i wzajemnie miłujcie się jak bracia i siostry z jednej rodziny!
    Czas jest ograniczony, wydarzenia następują w kolejności. Nie czekajcie, a czyńcie, by Miłosierdzie jeszcze was ogarnęło! Czas Sprawiedliwości, rozliczenia bliski!!!
    Upraszam dla was błogosławieństwa Nieba, ukochany narodzie polski, wybrany narodzie do szczególnych zadań w Planie Bożym. Miłość moja z wami.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  11. Tytus said

    Nie możemy zapomnieć, kto stał za odwołaniem abp Wielgusa, kto nie zagłosował w 2007 roku za całkowitym zakazem aborcji, kto ma powiązania z środowiskami fartuszkowymi związanymi z JJ Lipskim.

  12. Malgosia said

    Jezus mówi do duszy:

    Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

    Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

    Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

    A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

    Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

    Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

    Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.

    Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

    Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

    Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.

    (Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: