Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for Lipiec 2013

Bądź ze mną Maryjo

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 lipca 2013


Jesteśmy w drodze do Królowej Pokoju. Jeszcze nie dojechaliśmy ale przebywamy na terenie Chorwacji

Posted in Film, Medziugorje, Śpiew | Otagowane: | 29 komentarzy »

Wolna dyskusja 01.08.2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 lipca 2013


  Iran ostrzega, że Armagedon jest blisko

Przewodniczący parlamentu Iranu ostrzegł że Armagedon jest blisko i że wszyscy wyznawcy islamu muszą przygotować się do monumentalnej zmiany w świecie. Zarówno szyici jak i sunnici wierzą, że na końcu przyjdzie mesjasz.

http://www.wnd.com/2013/07/iran-armageddon-at-hand-prepare-for-war/

iran2

Posted in Wolna dyskusja | Otagowane: , | 226 komentarzy »

Wiara przez miłość skuteczna

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 lipca 2013


fest

Ostatni wpis (jeśli będzie net to będe wstawiał choć jedno zdanie lub obrazek) przed wyjazdem do królowej Pokoju pt. „Wiara przez miłość skuteczna”. Tytuł ten jest hasłem 24 modlitewnego spotkania młodzieży w Medjugorje. Już większość uczestników się spakowała do podróży, niektórzy już są w drodze, a 4 osoby już przyjechały wczoraj do Lublina ze swoimi walizkami z uśmiechem na twarzy mimo upału jaki zastali gdzie termometr pokazywał 39 stopni. Doczekaliśmy dnia na który z utęsknieniem czekaliśmy, dnia w którym wyruszamy w drogę szukać i doświadczać Jezusa, Jego wielkiej miłości do nas. Jestem pewien że każdy pielgrzym doświadczy tego trafienia promyka z nieba  w swoim odpowiednim czasie. Tym promykiem jest Królowa Pokoju która wzywa nas aby zamienić swoje serca z kamienia na serca z ciała. Zamienić serca z kamienia na serca z ciała to inaczej nawrócić się. Nawrócić się to słowo które często słyszymy. Ma ono dwojakie znaczenie. Można od czegoś odwrócić się, albo do czegoś wrócić. To jest nawrócenie. Na przykład najpierw muszę zostawić tą pierwszą część, tzn. odwrócić się od grzechu, od złego stosunku do innych ludzi, od złego odnoszenia się także do siebie, a potem wrócić do Boga. Jest to proces nieustanny, i niestety wielu chrześcijan w tym momencie jest w punkcie zero. Wielu chrześcijan mówi o sobie, jestem dobrym chrześcijaninem  nikogo nie zabiłem, nie podpaliłem, nikomu nie uczyniłem nic złego. Jeżeli ktoś może w ten sposób powiedzieć, to chwała Bogu. Ale nie czynić zła to tylko połowa nawrócenia. Drugą częścią nawrócenia jest czynienie dobra. Przecież na Sądzie ostatecznym Jezus nie zapyta nas czy ukradłeś, ale będzie pytał czy czyniłeś dobro. Ja powiem nikomu nic nie ukradłem, a On spyta a co zrobiłeś z tym co miałeś? Powiem nigdy nikomu nie powiedziałem nic złego. Ale czy powiedziałem komuś coś dobrego? Np. w rodzinie Matka przygotowuje śniadanie. Wszyscy domownicy przychodzą i nikt nic nie mówi. To mama pyta co jest? Dlaczego nie powiedzieliście przynajmniej dzień dobry? A wszyscy mogliby powiedzieć , przecież nic złego ci nie powiedzieliśmy. Mama była by zadowolona i mogła by stwierdzić chwała Bogu jestem szczęśliwa, że nic przykrego mi nie powiedzieliście, ale gdzie jest dzień dobry, czy dobrze spałaś. Podsumowując nawrócenie jest pozostawieniem grzechu i wzrastaniem w dobru. Wielu chrześcijan może i próbowało pozostawić grzech, ale nie wzrastali w dobru. Wobec tego zatrzymali się , a to nie jest nawrócenie, nie jest nawrócony ten który mówi – ja nie zabijam. Nawróconym jest ten który wie , jak nawet najmniejsze swoje dobro dzielić z innymi, jeśli oni tego potrzebują. Ten który wie jak poświęcić czas innym, jak ofiarować dla nich swoje życie, na końcu swojej drogi ten który jest nawrócony będzie tak jak święty Franciszek płakać i mówić – muszę się nawrócić. A ci którzy nie są nawróceni powiedzą jestem dobrym chrześcijaninem , nikogo nie zabiłem . Popatrzcie co się dzieje w krajach chrześcijańskich, rozwody, narkotyki, aborcja, niemoralność , wszystko. Wygląda na to że nie ma ani krajów chrześcijańskich ani  chrześcijańskich ideałów, nie ma tego. W tym momencie musimy nawrócić się , wrócić do Boga, walczyć ze złem i wzrastać ku dobru. Dziś wyruszamy do Królowej Pokoju aby prosić Ją by nam pomogła w tej decyzji, aby pozostawić dotychczasowe życie , wszystko co w nim było złe, i powrócić do Jezusa, nawrócić się. Wszystkim pielgrzymom życzę takiego nawrócenia, a o tych którzy pozostają w domach obiecuję pamiętać i wszystkich polecę Królowej Pokoju. Każdy kto pozostaje w kraju może na żywo przez internet uczestniczyć , gdyż całość jest transmitowana pod tym linkiem.

http://www.centrummedjugorje.pl/

Do wyboru przekaz na żywo 1 lub przekaz na żywo 2 po prawej stronie u góry.

Dla przypomnienia wstawiam nagranie z pierwszego dnia Festiwalu w 2012 r z mojego kanału na YouTube. Niech zachętą będzie komentarz jaki umieściła jedna z osób oglądających ten film.

Nikotynamid 3 mies. temu

Do samych objawień z Medjugorje podchodzę na razie jeszcze ostrożnie, z dystansem.

Niemniej…

Po obejrzeniu wszystkich części uroczystości muszę przyznać, że ta Msza Święta, szczere uśmiechy ludzi i dobroć, którą widać w najprostszych gestach to nie tylko jedna z najpiękniejszych Eucharystii, ale jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie widziałam w ogóle.

Cieszę się, że istnieją tacy młodzi ludzie.

PS. Taśmowe flagi są niesamowite 😀

I jeszcze pieśń Zmartwychwstał Pan ale śpiewana 2 lata temu w czasie Festiwalu

Poniżej mapka Polski z zaznaczonymi miejscami skąd pochodzą pielgrzymi 2 blogowej pielgrzymki do Medjugorje. Nie ma zaznaczonych miejsc pielgrzymów z USA i Hiszpanii.

mapa

Posted in Film, KOMUNIKATY, Medziugorje, Nawrócenia, Śpiew, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 51 komentarzy »

Wolna dyskusja 30.07.2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 lipca 2013


98 milionów ludzi zaszczepionych rakotwórczą szczepionką, Po upadłości Detroit zagrożone sa kolejne miasta w USA jak Chicago, Filadelfia, Houston, Los Angeles, Miami. W elektrowni atomowej w Fukushimie wybuchł pożar! Ogromne stężenie trytu wykryto. Ekstremalne skażenie – Cez ponad 2 mld Bq/ litr- miliony razy więcej niż norma. Media milczą wolą pisać kto z kim wyjechał na wakacje. W Lublinie najgorętszy dzień w roku 39 stopni C.

http://tnij.org/x0g6

Kamera na żywo z Fukushimy

http://www.tepco.co.jp/en/nu/f1-np/camera/

Posted in Wolna dyskusja | Otagowane: , | 93 komentarze »

W Izraelu nanoszą już kody kreskowe na czoła

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 lipca 2013


W armii izraelskiej już znakuje się żołnierzy kodami kreskowymi podczas fotografowania. List do Redakcji www.3rm.info.

Drodzy ojcowie, bracia i siostry!

Niejednokrotnie już publikowaliśmy materiały dotyczące kwestii znakowania ludzi na znamieniem-”kodami kreskowymi”. Niektórzy specjaliści i eksperci uważają, że nanoszenie kodów kreskowych (znamienia, pieczęci) na czoło człowieka będzie odbywało się podczas wykonywania fotografii potrzebnych do nowych biometrycznych dokumentów elektronicznych (paszporty, dowody tożsamości w formie plastikowej karty). Na adres Redakcji naszego portalu przysłano list z Izraela w którym jego autor prosi o pomoc ekspertów i specjalistów. Prosimy tych, którzy są w stanie uspokoić nasze zdumienie, wątpliwości i obawy powstałe podczas przeglądania nadesłanych fotografii procesu fotografowania w armii izraelskiej. Przecież, co do tego nie ma wątpliwości, takie technologie są powszechne w całym świecie i będą wprowadzane i stosowane we wszystkich krajach. Wydaje się, że nasze najgorsze obawy są uzasadnione.
————————————————————————————————————————————–
List do Redakcji
Chrystus Zmartwychwstał!
Czy w punkcie poborowym armii izraelskiej CAHAL, pod pretekstem fotografowania, prowadzi się laserowe znakowanie znamieniem Bestii? Proszę nie zamieszczać syjonistycznych komentarzy do artykułu ponieważ podana informacja niepokoi ludzi prawosławnych (nie żydów i żydomasonów), którzy przymusowo znajdują się w tym kraju (Izraelu) i powinni poznać prawdę! Proszę was, eksperci, o skomentowanie przedstawionych fotografii. Co to za „aparat fotograficzny”? Dlaczego jest on podłączony do skanera kodów kreskowych (z laserem)? Co znajduje się w pobliżu skanera odcisków palców? Czy to nie jest laserowe skanowanie tęczówki oka? Bracia i siostry, bardzo potrzebujemy waszej pomocy!
—————————————————————————————————————————————–
Bracia i siostry, przeglądnijmy uważnie nadesłane fotografie.
1- Poborowym „ściągają” paluszki. Proszę zwrócić uwagę na leżący po lewej stronie arkusz papieru z kodami kreskowymi na samoprzylepnych naklejkach (jeden na samym końcu jest już odklejony, najwyraźniej dla widocznego poborowego).
iz1
2- Najwyraźniej na tej fotografii zdejmuje się „mapę” położenia zębów. I znowu na stole przed dziewczyną leży arkusz papieru z kodami kreskowymi a także leży przy tym skaner sczytujący kody kreskowe (taki jak w sklepie).
iz2
3- Proszę zwrócić szczególną uwagę na „aparaty fotograficzne”. Na ich szczycie zamontowane są masywne dodatki niepodobne do zwykłych lamp błyskowych. Każdy „aparat” podłączony jest do 3 kabli.
iz3
4- Proszę zwrócić uwagę na monitor stojący na stole dziewczyny-operatora. Po lewej stronie na monitorze widać fotografię twarzy poborowego a z prawej strony monitora widoczny jest kod kreskowy, który połączony jest linią ciągłą z czołem młodego człowieka z fotografii. Na stole przed dziewczyną-operatorem leży także skaner do sczytywania kodów kreskowych.
UWAGA! SZARY, CENTRALNY KABEL PODŁĄCZONY JEST DO „APARATU FOTOGRAFICZNEGO” A DRUGI JEGO KONIEC JEST PODŁĄCZONY DO SKANERA SCZYTUJĄCEGO KODY KRESKOWE!
IZ4
Jako możliwość.
Każdemu poborowemu wydawany jest, zgodnie z jego cyfrową nazwą-kodem (izraelski INN, SNILS), kod kreskowy. Podczas weryfikacji przed komisją poborową poborowy przedstawia tylko swoje znamię na naklejce, ktore skanerem jest sczytywane przez operatora i następnie wprowadza on do komputerowej bazy danych odciski palców, pantomogram zębów (mapa zębów), tęczówkę oka…poborowego. Podczas fotografowania poborowego kod kreskowy z naklejki (stickera) za pośrednictwem skanera przesyła się do „aparatu fotograficznego” i już za jego pomocą nanosi się, niewidzialny dla oczu, izotopowy lub laserowy znak na czoło. Oczekujemy na wnioski i opinie specjalistów i ekspertów. Ale w każdym razie sam fakt istnienia, na wszystkich etapach przygotowywania dokumentów biometrycznych, papierowych arkuszy z naklejkami z kodami kreskowymi, skanerów sczytujących kody kreskowe (podłączone do „aparatów fotograficznych) mówi o tym, że my, co najmniej, stoimy na progu znakowania ludzi znamieniem Antychrysta.
Panie, zmiłuj się!
P.S.
Bracia i siostry!
Prosimy Was wszystkich o rozpowszechnianie linku do tej publikacji, maksymalnie szeroko, w sieciach społecznościowych, na chatach, forach, w poczcie elektronicznej, itd. Konieczna jest pilna i masowa kampania informacyjna dotycząca tych nowych, ujawnionych faktów wprowadzania znamienia-pieczęci Antychrysta.
Dopomóż nam Boże!

Źródło: http://3rm.info/35966-kak-v-armii-izrailya-nanositsya-nachertanie.html

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Z prasy, Znaki czasu | Otagowane: , | 10 komentarzy »

Papież niech stanie w obronie tradycyjnej rodziny

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 lipca 2013


Dobry komentarz czytelniczki

No to wejdźcie na jakieś forum i zobaczcie jak zadziała wasze ‘studzenie’ na tych wszystkich zachwyconych liberalizmem, wasz głos utonie….homoseksualizm jest promowany we wszelki z możliwych sposobów, jest przekraczana wszelka bariera, więc po co papież walczy o ich prawa??? Jego głos powinien być przeciwwagą dla wszechogarniającej promocji tego grzechu, we Francji ludzie opowiadający się za prawami rodzin byli aresztowani, więc wytłumacz mi ciemniakowi, po co papież angażuje się w obronę praw homoseksualistów? czy widzieliście kiedyś gejów całujących się publicznie? ja widziałam w Szwajcarii i pamiętam, że było to szokujące dla mnie doświadczenie. Zalało mnie takie przygnębiające obrzydzenie że trudno to opisać i jak pomyślę, że wszyscy stają w obronie tych zagubionych ludzi, a mi nie będzie wolno wkrótce nawet napisać słowa ‘obrzydzenie’ w związku z ich afiszowaniem się, teraz więc się buntuję, bo jeszcze mogę! Papież niech stanie w obronie tradycyjnej rodziny, to jest jego rola bo to rodziny są obecnie zagrożone!
Proszę przestańcie być naiwni !!! skoro jesteście katolikami, opowiedzcie się po stronie Bożych przykazań! co niektórzy maja oczy szeroko zamknięte…

Margaretka

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , | 106 komentarzy »

Grzech wołający o pomstę do Nieba!

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 lipca 2013


100 lat temu Kościół tak nauczał o grzechu sodomskim. Czas płynie i wszystko staje się bardziej rozmiękczone. Dokąd dopłyniemy za kolejne 100 lat?


Grzech ma to do siebie, że nigdy nie mówi: „Dosyć! – poprzestań”; lecz ciągnie, niejako gwałtem porywa za sobą człowieka i w coraz większe wtrąca nieprawości. Dzieje się podobnie, jak gdy garść śniegu na szczytach gór skrzydłem ptaka ruszona, spadając z wysokości, rośnie a rośnie, olbrzymieje, staje się potężną lawiną, i stoczywszy się na doliny, druzgoce mieszkania ludzkie, całe osady, wsie i miasta zagrzebuje, i w niwecz obraca. Grzesznikowi zdaje się zawsze, że grzech jego mała to rzecz; lecz ten grzech pcha go nieprzepartą siłą do coraz większych występków i zbrodni tak dalece, że człowiek lekceważąc sobie wszelkie natchnienia i przestrogi Ducha Świętego, ostatecznie wpada w grzechy noszące piętno osobliwej złości; wpada w grzechy tak niegodziwe, że je Pan Bóg osobliwym karze sposobem, aby te kary i chłosty były odstraszającym dla każdego przykładem. Te grzechy zowią się „grzechami wołającymi o pomstę do Nieba”. Dziwna nazwa, lecz słuszna. Te grzechy bowiem naruszają, psują, przewracają, naturalny i moralny porządek tak bardzo, że P. Bóg jako najwyższy Rządca świata, czuje się niejako zmuszonym grzechy te karać jak najdotkliwiej i jak najskorzej. Zaledwo grzech taki popełnion, a natychmiast woła, jakoby krzykiem wielkim, do Nieba, przyzywając ku pomście odwieczną Sprawiedliwość Boską.

Takich grzechów jest cztery

1. Umyślne zabójstwo;

2. Grzech sodomski czyli nieczystość przeciw przyrodzeniu;

3. Uciśnienie ubogich, wdów i sierot;

4. Zatrzymanie zapłaty robotnikom i najemnikom)]. (…)

Grzech sodomski czyli nieczystość przeciw przyrodzeniu

Apostoł Paweł św. upomina, żeby pomiędzy chrześcijanami o jakim bądź grzechu nieczystości ani mowy nie było; cóż dopiero o tym grzechu sodomskim, wołającym o pomstę do Nieba! A jednak niepodobna milczeć zupełnie; trzeba z tego miejsca św. mówić o nim, bo kto to wie, azali i tutaj nie ma takich, co tego grzechu są winni, a nie wiedzą o jego sprośności, a może wcale za grzech go sobie nie mają, albo też [za] zwykły grzech cielesności uważają.

Grzech ten zowie się a) sodomskim dla tego, że go się dopuszczano w mieście Sodomie i Gomorze i w innych miastach okolicznych. Grzech ten rozszerzył się z czasem i między pogaństwem, o czym daje świadectwo św. Paweł Apostoł (Rom. 1, 26-27).

Zowie się także b) niemym, dla tego, że tak jest szkaradny, tak obrzydliwy, że bez ważnej przyczyny nie wolno o nim mówić, ani go jasno opisywać. Niemym zowie się jeszcze i dla tego, że ludziom zamyka usta przy spowiedzi, iż ani słówkiem o nim nie wspomną dla wstydu; a tak nieraz latami całymi świętokradzko się spowiadają.

Grzech ten dzieje się wtenczas, gdy się czyni jakie bądź grzechy cielesne z osobami tej samej płci; albo też i z osobami drugiej płci, lecz w sposób przeciwny naturze, przyrodzeniu, w taki, w jaki nawet bydlęta nie czynią. Stąd i w małżeństwie prawowitym może się ten grzech znachodzić, a to wtenczas, gdy powinności małżeńskie spełniają się nie w sposób wskazywany przez naturę, przyrodzenie. Lecz dość tego opisania. Kto ma wątpliwości jakie lub niepokój czuje w sumieniu, niech się pyta na spowiedzi. Tam mu powiedzą, czy jest grzech i jaki.

Przy wykładzie szóstego Przykazania Bożego słyszeliście już, że każdy grzech cielesny jest obrzydliwością w oczach Boskich, albowiem grzech ten niweczy obraz Boski w człowieku, sromoci ciało Jezusowe, którego my członkami jesteśmy, i psuje mieszkanie w nas, kościół Ducha Świętego. Daleko obrzydliwszym zaś jest grzech sodomski, albowiem ludzie tacy nie zachowują nawet przyrodzonego porządku; bo szkaradne chucie swoje zaspokajają w sposób nienaturalny, przeciwny naturze. Stąd grzech ten woła o pomstę do Nieba: „Rzekł tedy Pan: Krzyk Sodomy i Gomorry rozmnożył się, i grzech ich zbytnio ociężał” (Gen. 18, 20). Jak straszna kara Boska spadła na te miasta, opowiada Pismo święte: „Tedy Pan dżdżył na Sodomę i Gomorrchę siarką i ogniem od Pana z nieba. I wywrócił miasta te, i wszystką wokół krainę, wszystkie obywatele miast i wszystko, co się zieleni na ziemi”  Zatracił tedy Bóg one miasta i mieszkańców ich a wszystką krainę dokoła urodzajną, prześliczną, rajską, zamienił w brzydkie jezioro siarki i smoły w Morze martwe, umarłe. Woda tego morza tak cuchnąca, że żadna ryba w niej żyć nie może. Dla dymów wznoszących się nad nim, ani jedna trawka na trzy mile wokoło nie rośnie, ani jeden ptak się do tej wody nie przybliży. (Nowsi podróżnicy zaprzeczają temu). Do dziś dnia na tej krainie ciąży klątwa Boża za tak wielkie grzechy.

Strzeżcie się, och, strzeżcie się tego grzechu, a chociażby pomsta Boża nie dosięgła już tu na ziemi sprośnika, tym cięższa kara czeka go na drugim świecie. Św. [Jan] Chryzostom zadaje sobie pytanie: „Czemuż to i teraz nie pożera ogień z nieba miast i okolic? Czemuż ziemi tym grzechem sodomskim zmazanej nie karze Bóg deszczem siarki?”. I odpowiada: „Dlatego, że winowajców czeka ogień nierównie sroższy i czeka kara nierównie cięższa w wieczności”. (1)
(…)

Na czyim sumieniu grzech ten cięży, niech go się spowiada co prędzej, niech go się spowiada, choćby miał spowiednika szukać sobie za morzami na krańcu świata. Kto ma uszy ku słuchaniu, niech słucha! Amen. (2)

Ks. Józef Stagraczyński

Nauki katechizmowe o prawdach wiary i obyczajów katolickiego Kościoła. Według średniego Katechizmu Deharba. Tom III. O grzechach przeciwko Duchowi Świętemu, o grzechach wołających o pomstę do Nieba, o grzechach cudzych. O cnocie i o doskonałości chrześcijańskiej. Wydał X. J. Stagraczyński. Poznań 1886, ss. 28-29 i 33-35.

Pozwolenie Władzy Duchownej:

Imprimatur.

Pelplini, die XVIII-ma m. Decembris a. 1885.

Posted in Kościół, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , | 46 komentarzy »

Cud św Anny w święto Jej Zaśnięcia

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 lipca 2013


Eustratios Mamalougkos, mieszkaniec Aigio tak opowiada:

W naszej wsi, Skoupia Proikonisou, miałem wtedy 19 lat, zdarzył sie nastepujący cud św Anny. Moja kuzynka, Kyriaki Kapantai, miała wtedy 20 lat, i była poważnie chora. Przez dwa lata była przykuta do łóżka. Nie mogła siedzieć na krześle i karmiono ją łyżką. Stara kobieta, która mieszka na skraju wsi, słyszała inne kobiety rozmawiające na ten temat.

„Ta dziewczyna”, mówili, „córka Argyrosa,  nie wydobrzeje.”

Z tego powodu, stara kobieta skłoniła się by odwiedzić chorą dziewczynę w jej domu. Widząc ją, zabolało ją serce i powiedziała do rodziny:

„Weźcie ją na odpust św Anny. Teraz, kiedy zbliża się jej święto, weźcie ją, a wydobrzeje.”

„Jak mamy ją zabrać? Ona nie jest w stanie się podnieść.”

„Znajdzie się sposób. Umieśćcie ją na ośle z dwoma poduszkami i dwoje ludzi niech trzyma ją z prawej strony i z lewej.”

W ten sposób postanowiliśmy udać się do Świętej Anny, w dniu jej święta (lipiec 25).

Nadeszła jej kolej aby zostać poświęconą wodą święconą. Położyli ikonę na jej kolanach, podczas gdy ona siedziała, i trzymano jej głowę, bo nie mogła sama się utrzymać.

Wtedy stał się cud. Chora dziewczyna, która nie była w stanie chodzić wstała i poszła do morza wraz z ikoną. Szła plażą przez jakiś czas, aż do odległości dużego kamienia, a następnie wróciła do kościoła. Powróciła z odpustu zupełnie zdrowa i wróciła do domu pieszo na własnych nogach. Żyje do dziś (1983) jako wierna chrześcijanka z dziećmi i wnukami w Aigio.

Tłumaczyła Bożena

Źródło: http://www.johnsanidopoulos.com/2013/07/a-miracle-of-st-anna-on-feast-of-her.html

 

 

Posted in Cuda, Uzdrowienia | Otagowane: , , | 103 komentarze »

Za 3 dni będziemy w drodze do Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 lipca 2013


Medjugorje2

Bardzo proszę o wzięcie ze sobą głównie odzieży lekkiej ze względu na wysoką temperaturę panującą w Medjugorje. W czasie naszego pobytu nie spadnie ani kropla deszczu. Temperatura w dzień będzie wynosić od 31 do 40 stopni. Temperatura w nocy od 22 do 25 stopni a wieczorami od 24 do 30 stopni.

Pod tym linkiem jest szczegółowa prognoza pogody na cały nasz pobyt w Medjugorje.

15

12

13

14

Wszystkim darczyńcom którzy wspomogli młodych których nie stać na wyjazd serdeczne Bóg Zapłać. Dla Was kochani ten przekaz.

https://www.youtube.com/watch?v=LBm0dMQvy5M#at=106

Posted in KOMUNIKATY, Medziugorje | Otagowane: | 42 komentarze »

Wydarzenia 28.07.2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 lipca 2013


Po cichu wielcy tego świata czuwają aby w pewnym momencie wypuścić groźnego wirusa i ogłosić pandemię.

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/grozny-wirus-mutuje-w-kierunku-pandemii-naukowcy-alarmuja/bvjwj

W Wilnie kilkadziesiąt pedałów zorganizowało marsz , ochraniało ich setki policjantów, a do ostatecznego odparcia tych co zgromadzili się aby uniemożliwić przeprowadzenie  tego marszu użyto szarży policji konnej, która okazała się dla policji skuteczna. W areszcie znalazło się ponad 20 osób.

 

W Polsce zaś tematem dnia są upały sięgające 37 stopni.

 

 

Posted in Wolna dyskusja | Otagowane: | 117 komentarzy »

Z Kazimierza Dolnego na piechotę do Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 lipca 2013


Kochani pielgrzymi, przyszła pora pakować swoje bagaże na podróż do Królowej Pokoju. Proszę nie narzekać na małe niewygody, gdyż my sobie pojedziemy autobusem, poczytajmy poniższy wpis ile ludzie potrafią się poświęcić dla Królowej Pokoju. 

Pieszo

W połowie czerwca do Medjugorje na piechotę wyruszyło małżeństwo z Polski z województwa lubelskiego z miejscowości Kazimierz Dolny. Mają do przebycia 1555 km a całą trasę przejdą w ciągu 62 dni. Cały czas doświadczają różnej aury pogodowej, raz niesamowity upał , to znów deszcz, grad. Do Medjugorje planują dotrzeć 15 sierpnia na uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej. Dwóch niezwykłych pielgrzymów są zaskoczeni gościnnością ludzi we wszystkich krajach, przez które już przeszli. Wszędzie, jak mówią, ludzie są gotowi zaoferować schronienie, jedzenie. Również goszczący gospodarze tych pielgrzymów wypowiadają się o nich bardzo pozytywnie, podkreślając ich mocną wiarę w Boga. Piękne świadectwo idzie z Polski przez kraje europejskie. Para ta to Andrzej lat 69 i jego żona Katarzyna lat 60. Polskie media nie zainteresowały się tym wyczynem, jest natomiast krótki reportaż TV Chorwackiej.

pieszo1

Posted in Ciekawe, Film, Małżeństwo, Świadectwa | Otagowane: , , | 15 komentarzy »

Cud Eucharystyczny w Guadalajara – Meksyk

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 lipca 2013


Kochani pozostało niepełne 4 dni do wyjazdu na pielgrzymkę. Wszystko jest już przygotowane.

cud euch

W środę 24 lipca 2013 r. w Guadalajara, Jalisco wydarzył się cud Eucharystyczny.
„To jest czas wielkiego błogosławieństwa dla tej społeczności i dla całego świata.” Tak wypowiedział się ksiądz Jose Dolores Castellanos Gudino, o zjawisku które wczoraj miało miejsce w jego parafii po tym jak na konsekrowanej Hostii pojawiła się krew.

Pośród pieśni, oklasków, łez, długich kolejek i telefonów komórkowych chcących uchwycić ten moment, tysiące wiernych katolików i niewierzących przybyło do parafii Matki Boskiej Kościoła znajdującej się w kolonii Jardines de la Paz (Guadalajara, Meksyk) aby być świadkami boskiego wydarzenia, cudu.

Flash i głos
Była godzina 12:00 kiedy proboszcz parafii odmawiał swoje codzienne modlitwy klęcząc przed Tabernakulum, gdy nagle zobaczył błysk i usłyszał głos, który polecił mu:

„Zadzwoń w dzwony aby wszyscy się zebrali, wyleję błogosławieństwa na tych, którzy będą obecni, oraz w ciągu całego dnia. Weź małe tabernakulum do prywatnej adoracji i wystaw na ołtarzu w parafii, umieść obok monstrancję, nie otwieraj tabernakulum aż do godziny trzeciej po południu, nie wcześniej,  uczynię cud Eucharystyczny, cud który nastąpi, będzie nazwany „Cudem Eucharystii Wcielenia Miłości wespół z naszą Matką i Panią”, uchwycisz obraz o którym ci teraz mówię i ukażesz go „.

Po czym „głos” powiedział mu by przekazał to „apostołom” (kapłanom), aby to służyło im w ich nawróceniu i by napełniło wszystkie dusze błogosławieństwem.

Wzruszony kapłan
Ojciec Lolo-jak nazywają go parafianie powiedział, że nie mógł wydobyć z siebie żadnego słowa w odpowiedzi, jedynie: „Panie mój jestem twoim sługą, niech się stanie Wola Twoja”

Jąkającym się głosem, z powodu wzruszenia, którego nie potrafił ukrywać kontynuował opowiadając, co się stało:

„Zrobiłem, jak mi nakazał głos, poprosiłem aby otworzyć drzwi świątyni, było około godziny14:30, także nakazałem, by zabrzmiały dzwony jak było powiedziane. Przyniosłem małe prywatne tabernakulum, ten skromny drewniany przybytek, postawiłem na ołtarzu, jak rownież monstrancje jak było nakazane i około trzeciej po południu, ludzie zgromadzili się i modlili do Najświętszego Sakramentu, wtedy zapytałem, czy była już trzecia po południu i wszyscy odpowiedzieli mi, że juz. Podszedłem by otworzyć tabernakulum i Przenajswietsza Hostia konsekrowana przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, była skąpana we krwi. „

Tłumaczyła: Bożena

Źródło: http://www.vertigopolitico.com

Krótki film z tego miejsca Cudu Eucharystycznego

Posted in Ciekawe, Cuda, Film | Otagowane: , | 28 komentarzy »

Wydarzenia 27.07.2013 wolna dyskusja

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 lipca 2013


75 osób zginęło w Kairze w czasie zamieszek, 57 osób zginęło w Pakistanie na skutek wybuchu, kolejne trzęsienie ziemi w Chinach, wulkan w Rosji wyrzucił popiół na wysokość 10 kilometrów, a na krajowym podwórku zgoda Parlamentu na zwiększenie zadłużenia krajowego ponad ustalone progi ostrożnościowe.  Od 1990 roku przez 17 lat wszystkie istniejące rządy wówczas zadłużyły kraj na 500 mld zł , natomiast rząd Tuska tylko przez ostatnie 6 lat zadłużył kraj na kolejne 500 mld zł.  Prawdziwa zielona wyspa.

Posted in Wolna dyskusja | Otagowane: | 39 komentarzy »

Objawienia w Medziugorju antidotum na koniec świata

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 lipca 2013


Odliczamy – wyjazd do królowej Pokoju za 5 dni.

 

Dyrektor [włoskiego] Radia Maryja: „Maryja widzi, że człowiek odrzuca Boga i może zniszczyć [swoją] planetę. Zatem przybywa jako Królowa Pokoju, aby nas ocalić.”

Il Giornale” z dnia 23 maja 2013 r. [ art.] Maurizio Caverzan:

„Wraz z francuskim teologiem Rene Laurentin, ojciec Livo Fanzaga, dyrektor Radia Maryja i współautor ( Diego Manetti) książki pt.«Sekrety Medziugorja», jest jednym z największych znawców fenomenu objawień maryjnych w wiosce byłej Jugosławi.

– Ojcze Livio, za kilka tygodni mija 32 lata od kiedy Maryja ukazuje się w Medziugorju. Jak patrzy się dzisiaj na to długotrwające zjawisko?

– To są jedne z najdłuższych, publicznych objawień maryjnych jakiekolwiek istniały do tej pory, i jak powiedziała sama Matka Boża, są częścią jednego planu obejmującego Fatimę i Medziugorje. Lub, jak kto woli, Maryja przyszła uzupełnić to, co zapoczątkowała w Fatimie, w tym, co dotyczy pokoju dla ludzkości. Widzący sami mówią, że jesteśmy jeszcze na początku tego planu. Zrealizowany jest on tylko w części, dzięki uzyskanej ponownie wolności religijnej, jeśli chodzi o nawrócenie Rosji. Większa część musi się jednak jeszcze wypełnić z powodu odejścia od wiary, które nadal szerzy się na Zachodzie. Jednocześnie świat, po raz pierwszy w historii ludzkości, znalazł się na krawędzi autodestrukcji.

– To niebezpieczeństwo autodestrukcji staje się tak nieodzowną i potężną przyczyną interwencji Matki Bożej?

– Matka Boża powiedziała, że przyszła obudzić wiarę w tym nowym świecie. Maryja widzi, że budujemy świat bez Boga:«dlatego jesteście nieszczęśliwi i nie widzicie przyszłości, ani życia wiecznego». Autodestrukcja jest zagrożeniem konkretnym: człowiek może zniszczyć planetę, na której żyje. Dlatego Madonna przyszła, jako Królowa Pokoju, dla naszego ocalenia. Matka Boża ukazała nam teologiczną wizję aktualnych czasów i już od pierwszych miesięcy swoich objawień mówi, że rozgrywa się walka między Jej Synem a szatanem. Zwycięży Jej Syn, ale i szatan odniesie tu częściowe zwycięstwo.

– Jak duże zwycięstwo?

– Już w Fatimie Maryja powiedziała, że dzisiaj wiele dusz idzie do piekła.

– Dlaczego w tych orędziach tak wiele miejsca poświęca się szatanowi? Zwykle, jesteśmy przyzwyczajeni, że nie mówi się o nim i uważa się go za istotę z innych czasów…

– Głównym orędziem Medziugorja jest Jezus Chrystus – Zbawiciel świata oraz niebo, które jest celem, do którego powinniśmy dążyć ze wszystkich sił. W centrum jest Miłość Boga. Lecz Matka Boża przemawia do świata, który w dużej części odrzuca Boga, a więc otwiera perspektywę piekła. Jedno z Jej zdań często powtarzanych to: «do piekła idzie ten, kto chce tam iść» . Katechizm mówi o samowolnym wykluczeniu.

– Ojciec pisze w swojej książce, że Jej objawienia i orędzia są jakoby uzupełnieniem «pewnego braku katechezy» i pragnieniem prowadzenia chrześcijan. Czy tak?

– Bez wątpienia. I tak, jak nie czyniła tego w żadnym innym objawieniu, to w Medziugorju regularnie przekazuje nam orędzia, które stają się prawdziwą i właściwą formą ewangelizacji. Ewangelizacją matczyną, prostą, lecz bardzo głęboką i katolicką, to znaczy absolutnie zgodną z nauką Kościoła.

– Czy nie wydaje się ojcu, że właśnie dzięki mediom, nigdy tak jak w obecnych latach, katecheza Ojca świętego, wikariusza Chrystusa, może docierać do całego świata?

– Zauważa się nadzwyczajne współbrzmienie między tym, co mówi Matka Najświętsza, a tym, co w ostatnich latach nauczają kolejni trzej papieże: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek. Inaczej: centrum stanowi osoba Jezusa Chrystusa. Od Niego wywodzi się całe życie chrześcijańskie: sakramenty, a w sposób szczególny spowiedź i Eucharystia, oraz modlitwa.

– Nalegam: czy już nie wystarczy śledzić nauczania Ojca św. i biskupów, aby być chrześcijaninem?

– Tak, oczywiście. Jednak nie należy zapominać, że Matka Najświętsza wykonuje tu swoją macierzyńską powinność, która nie zastępuje zadania Kościoła, ale je podtrzymuje.

– Jak powinniśmy rozumieć wybór sześciorga widzących?

-Moim zdaniem najbardziej znaczący jest wybór tej małej miejscowości położonej za sławną «żelazną kurtyną». Matka Boża przygotowała nas na upadek komunizmu, który przepowiedziała już w 1981 roku, czyli dziesięć lat wcześniej. Później wzywając do postu i modlitwy, wstrzymała tym samym, wybuch trzeciej wojny światowej, która mogłaby nastąpić.

– Ci młodzi ludzie nie odznaczali się niczym szczególnym: dlaczego zostali wybrani?

– Ponieważ, według słów Matki Bożej «nie byli ani lepsi, ani gorsi od innych». Jednak trzeba stwierdzić, że przez 32 lata pozostali oni wierni swojemu zadaniu. Mimo, iż w pierwszych latach, stali się obiektem prześladowań ze strony politycznego Państwa i policji. Zarówno oni, jak i ich rodziny, poddawani byli przesłuchiwaniom i niespodziewanym zatrzymaniom.

– Objawienia maryjne związane są bardziej z osobami widzących, niż z samą miejscowością: Marija mieszka w Monza, we Włoszech, a Ivan sporo czasu spędza w Bostonie.

– Wszyscy widzący związani są z Bijakovici, częścią Medziugorja, położonej nieopodal wzgórza pierwszych objawień, gdzie również Marija i Ivan spędzają większą część roku. Właśnie w Medziugorju Matka Boża udziela szczególnych łask, jak sama o tym powiedziała. Jednak objawienia te nie są związane z miejscem, lecz z osobami widzących, i to w jakimkolwiek miejscu ziemi by się znajdowali.

– Niektórzy mówią, że w tych latach widzący się wzbogacili.

– W Medizugorju wszystkie rodziny utrzymują się z przyjmowania pielgrzymów. Nie ma tu innych możliwości pracy. Wszyscy starają się mieć do dyspozycji przynajmniej 50 łóżek, by móc zakwaterować grupę autokarową. Także widzący, którzy mają rodziny z kilkorgiem dzieci, zabezpieczają w ten sposób swój byt. Dom i praca stanowią część «chleba powszedniego», o który prosimy Pana. Trzeba jeszcze dodać, że w Medziugorju prośby o zakwaterowanie przekraczają możliwość oferty.

– Dlaczego tak ważna jest sprawa upadku komunizmu? Myślę, że to nie tylko kwestia klas i bogactwa, ale przede wszystkim kwestia filozoficzna przedstawiająca roszczenie człowieka, by żyć bez Boga.

– Zagadnienie komunizmu wiąże się z wizją ateistyczną i materialistyczną życia, która w ciągu lat wspierana była przez Państwo przy jednoczesnym prześladowaniu Kościoła. Nie jest tyle kwestią polityczną co ideologiczną, w tym sensie, że wizja ta pozostaje aktualną nadal i stanowi prawdziwie wielką pokusę dla współczesnego świata. Znaczy to, że człowiek stawia siebie samego na miejscu Boga i rości sobie prawo do zbawienia samodzielnego, do bycia samowystarczalnym.

– Matka Najświętsza nalega do praktykowania postu i pokuty. Czy w tych objawieniach nie akcentuje się pewnego rodzaju chrześcijaństwa «wielkopostnego»?

– Objawienia w Medziugorju to chrześcijaństwo skoncentrowane na modlitwie i sakramentach, w szczególności na Eucharystii i spowiedzi świętej. Dzisiaj największą pokusą jest utrata wiary, a najskuteczniejszym antidotum – modlitwa.

– Wiara w objawienia medziugorskie nie jest zobowiązująca dla chrześcijan?

– Objawienie w Medziugorju jest największym w ciągu dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa. Stracić więc okazję do skorzystania z przewodnictwa Maryi na naszej drodze duchowej, byłoby w pewnym sensie niewybaczalne. To bezsensowne lekceważenie lub zaprzepaszczenie pomocy tego rodzaju.

– Kościół jednak oficjalnie jeszcze tego [objawienia] nie uznał.

– Kościół nie uzna tego wydarzenia oficjalnie dopóki się ono całkowicie nie zakończy. Jednocześnie czuwa jednak i raduje się z [licznych] nawróceń.

Źródło: medjugorje.org.pl

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 33 komentarze »

Wydarzenia, polityka, wolna dyskusja 26.07.2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 lipca 2013


Pod tym wpisem wstawiamy komentarze na dowolny temat

Posted in Wolna dyskusja | Otagowane: | 74 komentarze »

Orędzie, 25 lipca 2013 r z Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lipca 2013


„Drogie dzieci! Z radością w sercu wzywam was wszystkich, abyście żyli wiarą i dawali jej świadectwo sercem i przykładem w każdej formie. Dziatki, zdecydujcie się, by być daleko od grzechu i pokusy i niech w waszych sercach będzie radość i miłość do świętości. Dziatki, kocham was i towarzyszę wam przez wstawiennictwo przed Najwyższym . Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.””

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 20 komentarzy »

Obchody zwycięstwa czy klęski

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lipca 2013


Nastaną nowe czasy. Dlatego Siostra Łucja nazywa tych ludzi krótko: „nowe pokolenie”

W 2017 roku masoneria będzie czciła trzechsetną rocznicę swego powstania. Sto lat temu, w roku objawień fatimskich, kiedy obchodziła dwusetną rocznicę swej obecności w świecie, zapowiedziała, że jej działalność wkracza w „trzeci etap”, którego celem jest ostateczna rozprawa z Kościołem. Z jaką obietnicą masoni wiążą zbliżający się kolejny jubileusz? Tego nie wiemy, jedno jest jednak pewne: podczas gdy my chcemy za osiem lat świętować zwycięstwo Kościoła, oni zrobią wszystko, by ludzkość obchodziła inne święto: zwycięstwo nad Kościołem. Pomogą im w tym liczne stowarzyszenia, ruchy i organizacje, które nie mogą znieść tego, że istnieje Dekalog, że jest Ewangelia, że są tradycyjne wartości, które decydują o wartości świata. Ci ludzie nie pozostawią nas w spokoju. Zrobią wszystko,
by przeszkodzić nam w przygotowaniach do zwycięskiego jubileuszu. Tym bardziej że nasze zaangażowanie wiąże się z przyzywaniem Bożej potęgi, zdolnej nie tylko zniszczyć zło,
ale nawet przemienić je w dobro! Przez blisko trzysta ostatnich lat trwała wojna o ludzkie dusze. Masoneria robiła wszystko, by wygrać tę walkę. Po 1917 roku jej konfrontacja z Kościołem stała się szczególnie ostra. Jak będzie ona wyglądała w latach poprzedzających rok 2017? Będziemy atakowani od zewnątrz i od wewnątrz, jawnie i skrycie, przekupywani i zastraszani, wychwalani i wyszydzani… Ktoś będzie chciał uczynić nas bezsilnymi – nieważne czy na drodze strachu, czy dzięki wbiciu nas w pychę. Czeka nas wielka bitwa o Kościół. Każda ze stron będzie w niej używać innej broni. My nie sięgniemy po ten sam oręż, co masoneria. Oznaczałoby to sromotną klęskę, bo samo wzięcie do rąk narzędzi krzywdy – nienawiści i szaleństwa, pociągnęłoby za sobą naszą porażkę. Gdzie jest broń zła, tam nie ma miejsca na pomoc z nieba. A właśnie jej przyzywamy, wpatrzeni w Fatimę, uczący się jej i ożywiający w sobie pragnienie, by „zwycięstwo przyszło przez Maryję”. I przyjdzie. Ale błędem byłoby nie rozpoznać przeciwnika i zlekceważyć jego potęgę. Bylibyśmy bezbronni, wystawieni na śmiertelny cios… Zapowiedź konfrontacji Kto wygra wielką bitwę, w której ważą się losy Kościoła i przyszłość świata? Dla wielu z nas znaki czasu wcale nie są jednoznaczne. Dziś na większości frontów zwycięża idea życia bez Boga i Kościoła i wydaje się, że tej wrogiej nam siły nic już nie powstrzyma. Świat, władza, pieniądze są po ich stronie. A jednak mamy pewność zwycięstwa. Jego źródło sięga 13 października 1917 r., kryte w znaku, który towarzyszył ostatniemu objawieniu Matki Bożej w Fatimie. Przekazany nam – znak cudu słońca. Coraz częściej zwraca się dziś uwagę na fakt, że fatimski cud słońca jest znakiem apokaliptycznym. To bez wątpienia wielopłaszczyznowe ostrzeżenie przed czekającym nas atakiem zła. Jego interpretacje są różnorodne: od groźby wojny atomowej, przez zderzenie z ciałem kosmicznym, po naruszenie równowagi naturalnej w świecie. Podobnie jak wydarzenia spisane przez św. Jana w Księdze Apokalipsy, budzące początkowo lęk, przesuwają czas w kierunku ostatecznego triumfu Boga, tak i fatimska forma „opowiadania przez znaki” najpierw budzi grozę, jednak w momencie gdy wszystko zdaje się już wskazywać na nadejście chwili zagłady, przewraca się mroczna karta historii i oto czytamy o nowym, lepszym świecie – o zwycięstwie dobra nad złem, miłości nad nienawiścią, Kościoła nad jego nieprzyjaciółmi. Słyszymy, że nasze dzieci będą żyć w innych czasach, że z Fatimy tryśnie światło, które zmieni świat, że nadejdzie chwila triumfu Niepokalanego Serca Maryi. Nie będzie to jednak czysta interwencja Nieba, którą będziemy oglądać z bezpiecznej pozycji widzów. Siostra Łucja zapowiada, że z pokoleniem szatańskim walczyć będzie pokolenie Niepokalanego Serca. Chrystusowi zawdzięczamy odkupienie, ale Maryja jest przy Nim obecna i czynnie zaangażowana jako Współodkupicielka. Podobnie spełnienie obietnicy fatimskiej dokona się dzięki działaniu samego Boga, ale wielką rolę odegra tu współdziałanie ludzi, którzy –
choć może rozproszeni po świecie – siłę swą i odwagę będą czerpać z tego samego źródła, z Niepokalanego Serca Maryi. Ono będzie ich nową jakością życia, Ono też doprowadzi do tego, że nastaną nowe czasy. Dlatego Siostra Łucja nazywa tych ludzi krótko: „nowe pokolenie”. Odniesie ono zwycięstwo, ale czy nie będzie jak fatimski znak ostatniego objawienia: zwycięży, gdy zdawać się będzie, że wszystko już stracone? Tak przedstawia się reguła Ewangelii: zdawało się wszystkim, że Chrystus przegrał na krzyżu, że szatan zwyciężył. Tymczasem, gdy została już pogrzebana ostatnia nadzieja, Pan zmartwychwstał… Przypomnijmy sobie, że w godzinie Męki Zbawiciela wszyscy zwątpili i uciekli. Jedna Maryja nie zgasiła w swym sercu wiary w zwycięstwo Boga. Dlatego dziś ma nas Ona prowadzić do zwycięstwa. Jest dla nas wzorem, pomocą i siłą. Wokół już toczy się bitwa. Wcale nie musi być krwawa. Dzisiejsze podboje prowadzi się przy użyciu broni ekonomicznej i medialnej. Wystarczy uzależnić dane państwo od innych przez kontrolę jego surowców, eksportu i miejsc pracy, a wolny kraj stanie się własnością obcych rządów. Zaczynamy pracować już nie dla siebie, lecz dla innych, a troszczymy się o nasz kraj tylko po to, aby okupant mógł żyć w nieskażonym i przyjaznym dla siebie środowisku. Wojsko, zdobywając dane obszary, niszczy je i trzeba je potem odbudowywać. Czy nie lepiej zająć teren bez niepotrzebnych wystrzałów? Tak samo wygląda współczesna wojna cywilizacji zła z cywilizacją dobra. Dobro prześladowane mogłoby wzrastać, lepiej więc zmienić definicję dobra i przekonać ludzi, że nowoczesny człowiek wyzbył się wąskich przesądów i dobrem jest dla niego to, co stanowi synonim egoizmu, przyjemności, niczym nieokiełznanej wolności. Demontaż „od wewnątrz” Dziś jesteśmy świadkami walki opartej na strategii nazywanej w języku Fatimy przemianą „od wewnątrz”. Tak właśnie zapadł się do środka ustrój komunistyczny. Bez jednego wystrzału, bez przelewu krwi, bez interwencji z zewnątrz rozebrano komunizm. To, co było po ludzku niemożliwe – upadek pełnego agresji i posiadającego nieobliczalną moc militarną mocarstwa – dokonało się na drodze pokojowej. Znamy tę historię. Wiemy, że demontaż komunizmu rozpoczął się od poświęcenia Rosji i świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Jan Paweł II dał Niebu prawo do interwencji. A przecież Niebo jest nad każdym miejscem i Bóg potrafi (takie są plany Jego Opatrzności) zdemontować każdą machinę zła, nie zapraszając do tego obcych wojsk, nie dopuszczając do pomocy ludzi gotowych podpalić lont trzeciej wojny światowej. Nad każdym punktem świata, nad każdym ludzkim istnieniem pochyla się nisko Niebo, zdolne zmienić świat. Ale pamiętajmy: tak samo jest z piekłem – jego siły są niebezpiecznie blisko, gotowe do rozpoczęcia cichego demontażu dobra. Znów bez jednego wystrzału, bez oficjalnej konfrontacji. Szatan potrafi w ciszy i ukryciu zabić dobro i umieścić na jego miejscu zło. Potrafi przekonać ludzi, że mają oddać złu swoją ziemię uprawną, mają troszczyć się o wzrost ziarna zła, mają niecierpliwie wyglądać jego owoców. Okażą się one upiorne, ale wtedy będzie już za późno. Oddychamy z ulgą, wiedząc, że owoce z drzewa zła nie zdążą spaść na ziemię, że w ostatniej chwili ich dojrzewania wydarzy się coś, co zmieni kierunek dziejów świata. Jak tańczące na niebie nad Fatimą słońce – oderwane już od swego miejsca, zaczęło nieuchronnie spadać na ziemię, by spopielić świat, ale w ostatniej chwili niewidzialna siła włożyła je z powrotem w jej orbitalny krąg… Jak kula zamachowca mająca za tysięczny ułamek sekundy rozszarpać tętnicę Papieża i zabić go, a jakaś siła odchyliła bieg pocisku… Tak będzie też w dniach, kiedy wypełni się wielkie proroctwo Fatimy ogłaszające triumf Niepokalanego Serca Maryi i początek epoki pokoju. Strategia ukrytego działania zła i zajmowania dobra „od wewnątrz” ma według badaczy orędzia fatimskiego, ale i wedle wielu współczesnych objawień, swoją nazwę. Jej imię to właśnie „masoneria”. Znaki z piekła Przyznajmy, mroczny fenomen masonerii niesie ze sobą więcej pytań niż odpowiedzi. Chciejmy więc przyjrzeć się temu, stosując fatimską metodologię: pochylając się nad znakami czasu. Naśladujemy w ten sposób Jana Pawła II, który był niesłychanie wyczulony na znaki czasu i umiał rozpoznawać ich ukryte znaczenie. Jedno jest pewne: dziś mają one dwa odcienie – mroku i światła. Jedne pochodzą z piekła, drugie przychodzą do nas z Bożego Królestwa w Niebie. Wiele jest ciemnych znaków ujawniających prawdę o masonerii. Są one wszędzie; w każdym czasie, w każdym kraju, czasem nawet tuż, tuż przy naszym życiu. Opiszmy tu tylko trzy – te, które wiążą się bezpośrednio z Orędziem fatimskim. Pierwszy znak przynosi nam nasz rodak, wielki święty i sługa Maryi, ojciec Maksymilian Kolbe. Był on naocznym świadkiem podniesienia głowy przez masonerię i odkrył jedyny sposób na pokonanie nieprzyjaciela. Wskazał na Niepokalaną, która „zdepcze głowę węża”. Maksymilian całe swe życie związał z Maryją i dla Niej chciał zdobyć świat, zdobyć świat dla Niepokalanej znaczy bowiem – odebrać go szatanowi. Masoneria i Rzym. Rok 1917 Rozpoczął się rok 1917. W rocznicę śmierci Giordano Bruno (spłonął na stosie 17 lutego) młody Kolbe, który przebywał w Rzymie na studiach teologicznych, był świadkiem masońskiej procesji przez Rzym. Był to ciemny „znak czasu”, który polski franciszkanin odczytał niezwykle trafnie i na który odpowiedział całym swoim życiem. Gdy Maksymilian Kolbe znalazł się w Rzymie, rozpoczynały się właśnie obchody dwusetnej rocznicy powstania pierwszej loży masońskiej i świętowano ogłoszenie przez nią manifestu mówiącego o szybkim końcu Kościoła. Droga ku temu została już wytyczona, a program na nadchodzący czas ustalony. Ogłoszono: „Nie zniszczymy Kościoła rozumowaniem, ale psuciem obyczajów”. Polski franciszkanin patrzył głęboko wstrząśnięty, jak po ulicach Rzymu przesuwała się bezkarnie parodia kościelnej procesji, a na jej czele niesiono czarny sztandar, przedstawiający świętego Michała Archanioła leżącego pod stopami triumfującego Lucyfera. Widział umieszczone pod oknami Watykanu masońskie chorągwie. Był świadkiem rozdawania ludziom ulotek wzywających policję do wkroczenia do
Watykanu. Czyjaś ręka napisała: „Diabeł będzie rządził w Watykanie, a papież będzie jego gwardią szwajcarską”, czyli najbardziej mu oddanym sługą. To właśnie wtedy w sercu franciszkanina zrodziła się idea, którą można zamknąć w jednym haśle: Niepokalana i Jej Rycerstwo. Bo Maksymilian Kolbe wiedział, że przyjdzie zwycięstwo Niepokalanej, więcej – że przyjdzie ono przez oddanych Jej ludzi. Znak czasu został odczytany i nie pozostawiony bez reakcji… Świętego czekała szaleńcza praca. Resztę już znamy. Po powrocie do Ojczyzny św. Maksymilian zakłada pierwszy Niepokalanów. Potem jeszcze jeden, w dalekiej Japonii. Służy Niepokalanej, a Jej rycerzom nakazuje modlić się za masonerię. Każdy członek Rycerstwa Niepokalanej miał codziennie odmawiać modlitwę: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy… i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają…, a zwłaszcza za masonami i poleconymi Tobie”. Maksymilian wiedział, że atak na Kościół idzie przez masonerię. Zwycięstwo Niepokalanej oznaczało walkę z tą wszechobecną organizacją, walkę, która zakończy się zwycięstwem Niepokalanej. A Maksymilian został świętym. Czy nie jest to dla nas kolejny znak wskazujący drogę? Masoneria i Portugalia. Początek XX w. Drugim znakiem ukazującym potęgę i determinację masonerii, która ogłosiła, że nie spocznie, dopóki nie zniszczy Kościoła, jest historia Portugalii – kraju objawień fatimskich. Przez wiele wieków była ona zwana „Ziemią Najświętszej Maryi Panny”, jednak w XVIII i XIX wieku zaczęła ulegać siłom antykościelnym. Pierwszy atak masonerii przeprowadzono na tamtejszy Kościół we wrześniu 1759 roku. Joseph de Cavalho, zagorzały wróg katolicyzmu i mason, zmusił króla Józefa I do podpisania edyktu usuwającego jezuitów ze wszystkich stanowisk państwowych. Osłabiony Kościół stał się bezradny wobec antyklerykalnej propagandy, która objęła cały kraj w epoce Wielkiej Rewolucji Francuskiej. W XIX wieku katolicka monarchia coraz bardziej ustępowała wobec wzrastającej nienawiści partii rewolucyjnych popieranych przez intrygi masonerii. W końcu, 1 lutego 1908 roku, dwaj masoni dokonali w Lizbonie zamachu na króla i jego syna, następcę tronu. Dwa lata później masoneria zdołała doprowadzić do ogłoszenia Portugalii republiką. Rozpoczął się okres gwałtownych prześladowań Kościoła. Rozwiązano konwenty i klasztory, skonfiskowano majątki kościelne. Popłynęła rzeka ustaw wymierzonych w Kościół. Te wszystkie wysiłki osiągnęły swój szczyt w ustawie o rozdzieleniu Kościoła od państwa, przegłosowanej 20 kwietnia 1911 roku. Jej twórca, Afonso Costa, oświadczył: „Dzięki temu prawu w ciągu dwóch pokoleń katolicyzm zostanie całkowicie usunięty z Portugalii”. Determinacja i wpływy masonerii były tak silne, że można było przypuszczać, iż te zuchwałe plany rzeczywiście się powiodą, że spełni się buńczuczna zapowiedź masonerii – wymazanie Kościoła z mapy historii. A jednak stało się inaczej. Plany masonerii zostały pokrzyżowane najpierw przez zdecydowane działania Papieża Piusa X, a następnie przez zupełnie nieoczekiwane objawienie się Matki Bożej w Fatimie, która przyniosła Orędzie o zwycięskim, „nowym” nabożeństwie – czci Jej Niepokalanego Serca. Masoneria i Fatima. Rok 1917 Są ludzie, którzy wciąż nie wierzą w masońskie plany wobec Kościoła. Jeśli ktoś w nie wątpi, niech przyjrzy się kolejnemu znakowi – historii objawień fatimskich. W samej Fatimie obecna jest masoneria. Przywołajmy trzy momenty. To nieprzypadkowo mason Oliveira dos Santos porywa małych wizjonerów, by zmusić ich do wyznania sekretu i ogłoszenia, że nie ma objawień, bo nie ma Boga! Arturo Santos, z zawodu kowal, w wieku 26 lat wstąpił do loży masońskiej w Leirii, a następnie założył odrębną lożę w Ourem. 13 sierpnia 1917 r. aresztował Hiacyntę, Łucję i Franciszka i poddał je wielogodzinnemu przesłuchaniu. Groził im torturami. Bez skutku. Jak zakończyły się tamte wydarzenia? Mason Santos musiał szukać pomocy u ojca Hiacynty i Franciszka, groził mu bowiem samosąd. Przegrał, a życie uratowali mu ci, których najbardziej skrzywdził. Dziwny to fatimski znak czasu… Przypomnijmy inną próbę położenia kresu objawieniom Matki Bożej. W nocy z 23 na 24 października 1917 r. grupa masonów z prowincji Santarem próbowała ściąć dąb skalny, na którym ukazywała się Matka Najświętsza. Jest to co najmniej dziwne, ale pomylili drzewa i ścięli zupełnie inne! Nazajutrz rano zorganizowali swoją „manifę” – parodiujący procesje kościelne szyderczy przemarsz, w którym obnosili kawałki „świętego drzewa”, wyśmiewając przy tym Litanię do Najświętszej Maryi Panny. Ale co się stało? Marsz został rozproszony, a jego uczestnicy, którzy chcieli wykpić „łatwowiernych głupców”, sami zostali ośmieszeni. Wieśniacy wyprowadzili na ich spotkanie stado osłów, które swym rykiem zagłuszyło bluźniercze okrzyki. Potem śmiano się, że nawet osły nie chciały słuchać masońskiego krzyku… A czy wiemy, że w dniu 13 października pewien mason czaił się z nożem, by po zakończeniu objawień zabić fatimskich wizjonerów? Pokazywał go tym, których spotykał, i przechwalał się, że zabije tych troje dzieci, tych „fałszerzy”. Zabije, gdy stanie się wreszcie jasne, że oszukiwały i zwodziły ludzi. Zabije, jeśli nie będzie cudu, jeśli nic się nie stanie. Ale cud był. Co się stało z nożownikiem z Fatimy? Po zakończeniu objawienia człowiek ten ruszył w drogę powrotną. Był tak chory, że dotarłszy do pobliskiego Riachos, nie mógł kontynuować podróży. Musiał zatrzymać się dziesięć minut drogi od Cova da Iria. Rankiem znaleziono go martwego… Taki znak pozostawiła nam Matka Najświętsza w dzień po swym ostatnim objawieniu w Fatimie. Pokazała, czym się kończy atak na Nią i Jej dzieci… Objawienia fatimskie były dla portugalskich wolnomyślicieli „żałosną i wsteczną próbą pogrążenia Portugalczyków raz jeszcze w ciemności czasów przeszłych”. Nie dziwi, że ogłosili oni manifest, w którego zakończeniu czytamy: „Wyzwólmy się i oczyśćmy nasze umysły nie tylko z głupawej wiary w takie ordynarne i śmiechu warte sztuczki jak Fatima, ale zwłaszcza z jakiejkolwiek wiary w to, co ponadnaturalne, i w rzekomego Boga wszechmogącego, wszechwiedzącego – i w ogóle „wszech”. Jest to narzędzie łajdaków o wyrafinowanej wyobraźni, którzy dla własnych celów pragną zdobyć łatwowierność ludu”. Nie poprzestano na deklaracjach i zachętach. W dniu 6 marca 1921 r.
grupa masonów podłożyła ładunek wybuchowy pod prowizoryczną kaplicę postawioną na miejscu objawień oraz pod drzewo, którego cztery lata wcześniej nie udało się im ściąć. Eksplodowały trzy ładunki, niszcząc dach kaplicy; bomba podłożona pod drzewem nie wybuchła. Ale figury Matki Bożej Fatimskiej nie udało się zniszczyć. Tej nocy zabrała ją do swego domu pewna pobożna kobieta… Jak odczytujemy te znaki? Znaki Fatimy są jednoznaczne. Zwycięstwo przyjdzie, ale będzie to zwycięstwo nie masonerii, lecz Najświętszej Panny – Maryi Niepokalanej i Jej Niepokalanego Serca. Znaki Nieba Czas przyjrzeć się jasnym znakom przychodzącym z Nieba. Ciekawe, że mnożą się współcześnie objawienia, w których Maryja ogłasza z mocą nadejście swego zwycięstwa. Mówi wprost o Fatimie i mówi jednoznacznie o nadchodzącej klęsce masonerii. Wizja Katarzyny Emmerich Zacznijmy jednak od wcześniejszego proroctwa, przekazanego nam przez św. Katarzynę Emmerich. Oto fragment jej zapisków: „Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła”, widoczne wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym.(…)Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół(…)W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami.(…)Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią, burzyciele zastali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok.(…)Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną liczbę ludzi pracującą, by go zburzyć. Ujrzałam też innych, naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć.(…)Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem.(…)Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni.(…)Zobaczyłam, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do różnorodnych podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali, było próżne, puste i powierzchowne”. Wizja św. Katarzyny w plastyczny sposób ukazuje atak masonerii na Kościół. Ale znów ich działania kończą się niepowodzeniem. W ostatnim niemal momencie przychodzi zwycięstwo. Zwycięstwo Maryi… Współczesny głos Maryi Przytoczmy jeszcze Jej słowa wypowiedziane w maju 1994 r. do ks. Gobbiego: „Moje Orędzie jest przesłaniem apokaliptycznym, ponieważ jesteście w samym sercu tego, co zostało wam ogłoszone w ostatniej i jakże ważnej Księdze Bożego Pisma(…)W Fatimie ogłosiłam wam wielką walkę pomiędzy Mną – Niewiastą obleczoną w słońce, a ogromnym czerwonym Smokiem, który doprowadził ludzkość do życia bez Boga. Przepowiedziałam wam też podstępne i mroczne działanie masonerii, która odwodzi was od zachowywania Prawa Bożego i czyni ofiarami grzechu i nałogów. Jako czuła Matka chciałam was przede wszystkim ostrzec przed wielkim niebezpieczeństwem zagrażającym dziś Kościołowi z powodu licznych diabelskich ataków, usiłujących go zniszczyć”. Na szczęście znamy już zakończenie. Matka Najświętsza ukazała nam, jak będzie wyglądać Wielki Finał. Nadejdzie zwycięstwo Jej Niepokalanego Serca i pokój zstąpi na świat. By jednak tak się stało, Maryja potrzebuje „nowego pokolenia”, walczącego ze złem tą bronią, którą sama wskaże – jedyną skuteczną…

Wincenty Łaszewski

Posted in Fatima, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 41 komentarzy »

Wolna dyskusja na kazdy temat

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lipca 2013


Pod takim wpisem piszemy komentarze nie związane z tematem. Wolna dyskusja.

Posted in Wolna dyskusja | Otagowane: | 46 komentarzy »

Zmiana porządku pisania komentarzy na blogu

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lipca 2013


Ponieważ panuje bałagan w komentarzach na blogu, postanowiłem zmienić od dziś  porządek umieszczania komentarzy. Od teraz komentarze pod wpisami można wstawiać tylko na tematy religijne lub mające związek z tematem.  Wszystkie komentarze  nie związane z tematem a zwłaszcza typowo polityczne będą usuwane do kosza. Aby czytelnicy mogli również umieszczać komentarze dotyczące polityki i różnych wydarzeń na świecie, zawsze będę umieszczał równolegle wpis z tematem wolna dyskusja lub np. dziś mamy 25.07.2013.

Proszę tylko tam umieszczać komentarze dotyczące wszystkiego. Nie stosowanie się do tego porządku będzie powodowało nałożeniem stałego bana dal piszącego.

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: | 14 komentarzy »

Marie-Julie Jahenny – proroctwa

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lipca 2013


Marie-Julie Jahenny: Bretońska stygmatyczka, za podstawę przyjęłam wersję na: http://ourlady3.tripod.com/marie_julie.htm , ale wspomagałam się również wersją z: http://www.aculink.net/~catholic/saints.htm Mogą być nieścisłości w moim tłumaczeniu, bo jest ono dokonywane z drugiego języka na trzeci. Na http://www.sacramentals.com/marie-julie.htm podana jest informacja o możliwości nabycia dwóch książek o proroctwach Marie-Julie Jahenny w j. ang. Jedną z nich jest w/w książka Markizy de la Franqueire, drugą ksiązka ks. Pierre Roberdel, Proroctwa z La Fraudais.

Marie-Julie miała wizję dialogu między Naszym Panem i Lucyferem, ten ostatni powiedział:

„Będę atakować Kościół. Ja obalę Krzyż, będę dziesiątkować ludzi, złożę wielką słabość Wiary w sercach. Będzie również OGROMNE ZAPARCIE SIĘ RELIGII. Przez jakiś czas będę MISTRZEM wszystkich rzeczy, wszystko będzie pod MOJĄ KONTROLĄ, nawet Twój Kościół i wszyscy Twoi ludzie. ”

„Święty Michał mówi, że szatan będzie przez jakiś czas w posiadaniu wszystkiego i że będzie całkowicie panował nad wszystkim;… Że wszelkie dobro, wiara, religia zostaną pochowane w grobie, szatan i jego ludzie będą triumfowali z radością, ale po tym triumfie z kolei Pan zbierze Swoich ludzi, ZAPANUJE i BĘDZIE TRIUMFOWAŁ NAD ZŁEM i PODNIESIE z grobu umarły Kościół, upadły Krzyż… ”

Marie-Julie zobaczyła, że ​​”nie pozostanie wszelki ślad Najświętszej Ofiary, ani śladu wiary.

DEZORIENTACJA będzie wszędzie …”

„Wszystkie prace zatwierdzone przez nieomylny Kościół przestaną istnieć, takie, jak są dzisiaj przez jakiś czas. W tej bolesnej zagładzie, wspaniałe znaki objawią się na ziemi. To z powodu niegodziwości ludzi, Kościół Święty będzie w ciemnościach, Pan ześle również ciemności, które powstrzymają złych przed poszukiwaniem zła… ”

Marie-Julie Jahenny (czerwiec 1881). “W swoim [kapłanów] odstępstwie będą łamać przysięgi. Księga Życia zawiera listę nazwisk, które “rozdzierają serce”.

„Ze względu na niewielki szacunek dla Bożych apostołów, stado [wierni] wychowywani są niedbale i przestaje się przestrzegać przepisów. Kapłan sam jest odpowiedzialny za brak szacunku, bo w wystarczający sposób nie szanuje swojej świętej posługi, oraz miejsca, jakie zajmuje spełniając święte czynności. Stado idzie w ślady swoich kapłanów i to jest wielka tragedia.”

„Duchowni będą surowo karani ze względu na swoją niepojętą lekkomyślność i wielkie tchórzostwo, które są niezgodne z ich funkcjami.”
„Straszna kara czeka tych, którzy każdego ranka wznoszą się po schodach Najświętszej Ofiary”.

– „Ja nie przyszedłem na wasze ołtarze żeby być torturowanym. Ja cierpię stokroć więcej od takich serc niż od jakichkolwiek innych. Ja odpuszczam wam ciężkie grzechy, Moje dzieci, ale nie mogę udzielić żadnego przebaczenia takim kapłanom. ”
Marie-Julie Jahenny mówi, że “ci, którzy mają pieczę nad stadem (wiernymi), będą odpowiedzialni za kryzys, który nadchodzi. Wydaje się, że komunizm nie odniósłby zwycięstwa, jeśliby Kościół pozostał wierny. Marie-Julie wspomina o wzrastającej wolności, z jakiej korzystają księża i ​​biskupi, i jak bardzo zły zrobią z tego pożytek.
Wspomina papieża, który w ostatniej chwili zrewiduje swoją politykę i skieruje uroczysty apel do duchowieństwa.
Ale nie znajdzie posłuszeństwa, wręcz przeciwnie, zgromadzenie biskupów będzie żądało jeszcze większej swobody, oświadczając, że nie będą już słuchać papieża.

Marie-Julie powiedziała również, że nastąpi wybuch Czerwonej Rewolucji. Mówi o “strasznej religii”, która ma zastąpić wiarę katolicką, i widzi “wielu, wielu biskupów” przystępujących do tej “świętokradczej, niesławnej religii”.

Następnie przytoczone są proroctwa Marie-Julie dotyczące nowej liturgii.

W dniu 27 listopada 1902 r. (przyp.: 72-ga rocznica Objawienia Cudownego Medalika – 27 listopada 1830) oraz w dniu 10 maja 1904 roku, Nasz Pan ostrzegał o nowej liturgii, która pewnego dnia zostanie zainstalowana:

“Ja daję wam ostrzeżenie. Uczniowie, którzy nie są od Mojej Ewangelii ciężko teraz pracują, aby przepracować według swoich pomysłów i pod wpływem wroga dusz, Mszę św., zawierającą słowa, które są wstrętne w Moich oczach. ”

„Gdy ta fatalna godzina nadejdzie, gdy wiara Moich kapłanów zostanie wystawiona na próbę, to będą te teksty, które będą stosowane w tym drugim okresie. ”

Pierwszy okres jest tym jedynym Mojego Kapłaństwa istniejącego od Moich czasów. Drugi jest tym prześladowań, gdy przeciwnicy Wiary i Świętej Religii wymuszą swoje formuły w księdze drugiego celebrowania. Te niesławne duchy to są ci, którzy Mnie ukrzyżowali i oczekują królestwa nowego mesjasza.”

Wielu moich świętych księży odmówi [stosowania] tej księgi, zapieczętowanej słowami otchłani. Niestety, pośród nich będą i ci, którzy ją zaakceptują. ”

W dniu 10 maja 1904 r., Matka Boża opisuje nowe duchowieństwa i jego liturgię:
“Nie zatrzymają się oni na tej drodze nienawiści i świętokradztwa. Pójdą dalej aż do kompromisu ze wszystkim na raz, za jednym uderzeniem: Kościoła Świętego, duchowieństwa, i Wiary Moich dzieci.”
Matka Boża zapowiada “rozpędzenie duszpasterzy” przez sam Kościół, duszpasterzy prawdziwych, którzy zostaną zastąpieni przez innych, uformowanych przez piekło “. … Nowych głosicieli nowych sakramentów, nowych kościołów, nowych chrztów, nowych stowarzyszeń.”

Niezwykłe proroctwo, które przedstawia nam męczeństwo Papieża.
7 lipca 1880 Jezus powiedział Marie – Julie: „Kościół zostanie pozbawiony najwyższego wodza, który wtedy będzie kierował (…) Wódz Kościoła będzie skandalicznie obrażany “.
W ekstazie 04 listopada 1880 Marie – Julie opisuje nam męczeństwo papieża: „Głos Kościoła, jako zawoalowane westchnienie, przychodzi do mojej duszy powodując łamanie się drzwi mojej duszy echem dźwięku jego umierającego głosu. Papież rozpoczyna agonalną mowę do swego ludu, do dzieci, których jest on ojcem. Jest to miecz dla mojej duszy … Widzę odlatujące białe ptaki, trzymające w dziobie jego krew i strzępy jego ciała. Widzę rękę Piotra złamaną przez gwóźdź, taki jak ten BOGA. Widzę jego ceremonialny ubiór cały w strzępach, ubiór który był suknią jego godności, aby ukazać BOGA na ołtarzu. Ja widzę to wszystko w mojej duszy. Oh! Jak ja cierpię!”…

29 września 1878 Święty Michał powiedział Marie – Julie: „Burza nigdy, nigdy nie była tak silna wobec innego Papieża. On już jest męczennikiem przed poddaniem go męczeństwu, cierpi nim nadejdzie godzina. Ale on ofiarowuje swoją osobę i krew swoich żył za wszystkich swych oprawców, i za tych, którzy nastają na jego życie. Tak wiele wygnania musi wycierpieć!”

Wróćmy do dopełnieniem portretu, który daje ​​Jezus o Swoim Wikariuszu w dniu 9 marca 1878: „Ten drogi i godny reprezentant wejdzie w nowy sojusz, aby utrzymać Mój święty Kościoła w [czasach] silnego sztormu. Ból, tortury, pogarda. Otrzyma wszystko … aż do oplucia. Jeden z nich [prześladowców] dojdzie tak daleko, że będzie nawoływał do ukamienowania Pierwszego Rzymu. Inny powie mu: wyprzyj się swojej wiary, daj nam wolność. Ale jego wiara będzie silna i stała.

To Ja dam wam tego papieża. Módl się za niego, bo musi zobaczyć swoimi własnymi oczami zaciekłość rewolucji. Jego ręka aż do śmierci będzie trzymała Krzyża i Go nie wypuści!”
Gdy nadejdzie czas jego egzekucji: „Ja będę z nim aż do końca, aby przyjąć jego ofiarę!”

W ekstazie z dnia 11 stycznia 1881 czytamy: „Nie będziecie już więcej mieli miejsc na chórze, więcej szopek, wkrótce również żyjących kościołów. Kościół już nie będzie miał głosu, który dzisiaj znowu mówi wysokim głosem. Łącznik Wiary [( the tie of the Faith) takie jest teologiczne określenie Marii – Julii dla papieża …] będzie wkrótce pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce przepełnione cierpieniem żyć będzie, że tak powiem, bardziej w jego osobie; będzie ofiarowywało wszystko za swoje dzieci, swoje stado i swój nieomylny Kościół.”

Mówi o Papieżu [prześladowanym]: „U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i jest w nim zamknięty stary człowiek o białych włosach. Jego rysy twarzy są wspaniałe. Niesie on krzyż na piersi; Dobry zbliża się do niego, stary człowiek pada na twarz a Jezus całuje go: ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świętego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból … Osusz swoje łzy. Przez długi czas niesiesz Krzyż, ale Ja wkrótce zwrócę wszystkie twoje wspaniałe prawa, i twoją wolność’ … Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do niego: ‘dla twojej siły i twojej pociechy.’”

Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, “który będzie musiał wiele wycierpieć”.

Marii-Julie miała nawet na swojej klatce piersiowej wytatuowany stygmat: „Wyzwolenie Ojca Świętego, Triumf Kościoła Świętego”. Mówi nam, że „będzie on na wygnaniu pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa.”

Marie-Julie zapowiedziała Trzy Dni Ciemności

Podczas trzech dni ciemności moce piekielne będą wypuszczone z uwięzi i nastąpi zgładzenie wszystkich wrogów Kościoła. “Kryzys ten wybuchnie nagle, kary będą wspólne dla wszystkich i nastąpią jedna po drugiej bez przerwy (04 stycznia 1884).

“Trzy dni ciemności” będą w CZWARTEK, PIĄTEK I SOBOTĘ. Dni Najświętszego Sakramentu, Krzyża i Matki Bożej…. »Trzy dni mniej jedną noc”.
” Ziemia będzie pokryta w ciemnościach “, mówi Matka Boża 20 września 1882, a „PIEKŁO BĘDZIE WYPUSZCZONE NA ZIEMIĘ. Grzmoty i błyskawice spowodują, że ci, którzy nie mają wiary, ani zaufania w Moją moc, umrą ze strachu.”
“W ciągu tych trzech dni przerażających ciemności, okna muszą być zamknięte, ponieważ nikt nie będzie w stanie zobaczyć ziemi i strasznego koloru, jaki będzie ona miała w tych dniach kary, nie ginąc na miejscu …”
“Niebo będzie w ogniu, ziemia się rozpadnie … W ciągu tych trzech dni ciemności wszędzie muszą być zapalone błogosławione świece, żadne inne światło się nie zapali ….”
“NIKT NA ZEWNĄTRZ SCHRONIENIA NIE PRZETRWA. Ziemia będzie drżała jak na sądzie i strach będzie wielki. Tak, będziemy wysłuchiwać modlitw waszych przyjaciół;… NIKT NIE ZGINIE. Będziemy ich potrzebowali dla ogłoszenia chwały Krzyża …. “(08 grudnia 1882).
“TYLKO POBŁOGOSŁAWIONE ŚWIECE WOSKOWE dadzą światło podczas tej strasznej ciemności. Jedna świeca wystarczy na czas trwania tej nocy piekła … W domach grzeszników i bluźnierców świece te NIE DADZĄ ŚWIATŁA.”

A Matka Boża mówi:«. Wszystko będzie się trząść z wyjątkiem mebla, na którym płonie błogosławiona świeca. Ten mebel nie zadrży. Wy wszyscy będziecie się gromadzili wokół Krzyża i Mojego obrazka, który został pobłogosławiony. To będzie utrzymywało was z dala od terroru.. ”
“Podczas tych ciemności, diabły i źli przyjmą NAJOKROPNIEJSZE KSZTAŁTY … czerwone chmury jak krew będą przemieszczać się po niebie. Uderzenia piorunów będą wstrząsały ziemią i złowrogie smugi piorunów będą przecinały niebo. Ziemia zatrzęsie się w posadach. Morze podniesie się, ryk jego wzburzonych fal będzie rozprzestrzeniać się po całym kontynencie … ”
” ZIEMIA STANIE SIĘ JAK OGROMNY CMENTARZ. Ciała złych i dobrych pokryją grunt.”
“Trzy czwarte ludności świata zniknie. Połowa ludności Francji zostanie zgładzona.”

Środki zaradcze objawione Marie-Julie Jahenny na „Czas czasów” (Remedies Revealed to Marie-Julie Jahenny) Na Internecie w j. angielskim, tłumaczenie z książki w j. francuskim: tom 1: „Veuillez-et-priez Car L’Heure Est Proche”. Autor: Michel Servant, str. 316-317) http://www.aculink.net/~catholic/remedies.htm oraz http://ourlady3.tripod.com/marie_julie.htm

Tłum. na j. polski: M. Tuszyńska, sierpień 2011

Uwagi od tłum na j. polski: Znalazłam twa teksty „Środków zaradczych” w j. angielskim, jednak nie ma odnośników do nazw w j. oryginału, trudno je więc z całą dokładnością przetłumaczyć. Dla całkowitej dokładności tekstu należałoby go przetłumaczyć bezpośrednio z j. francuskiego.

http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/pl/przekazy/proroctwa-apokaliptyczne/1332-marie-julie-jahenny-proroctwa

Nadesłane w komentarzu przez Przemysława

Posted in Inne Orędzia, Objawienia, Proroctwa | Otagowane: , | 55 komentarzy »