Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

o.Arkadiusz pustelnik i tułacz

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 lipca 2013


Wstawiam świadectwo o. Arkadiusza Amerykanina polskiego pochodzenia, złożone w Medjugorje w 1995 roku dla naszej grupy pielgrzymkowej. Nagranie nie jest najlepszej jakości gdyż nagrywane było jeszcze na taśmę a teraz przegrane na płytę. Ojciec Arkadiusz pieszo przemierzał świat pielgrzymując do sanktuariów maryjnych, do Ziemi Świętej, Medjugorje. Zdawał się na opiekę Matki Bożej, wyruszał bez pieniędzy, często szukał jedzenia po śmietnikach. Ojca Arkadiusza można było często spotkać w Krakowie w konfesjonale. Zapraszam do wysłuchania.

Komentarzy 12 do “o.Arkadiusz pustelnik i tułacz”

  1. kooool said

    Święta Mario Goretti troszcz się o młodzież całego świata
    http://dialogsercamilosci.eu/zywoty-filmowe/
    Świętość Marii Goretti to nie tylko to, że ona wybrała śmierć niż grzech, ale to wszystko, co dało jej siłę do dzielnego męczeństwa: wychowanie w prawości w rodzinie, duch modlitwy i pokuty, płomienne nabożeństwo do Matki Boskiej i Najświętsza Eucharystia oraz przyjmowanie Sakramentów. Nic, co się działo, nie odwracało jej od wzroku Boga.

  2. MariuszInfo said

    (Rdz 28,10-22a)
    Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu. We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił: Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję. A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem. I zdjęty trwogą rzekł: O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba! Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchu oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. – Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz. Po czym złożył taki ślub: Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem. Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga.

    (Ps 91,1-4.14-15)
    REFREN: Tobie, mój Boże, ufam całym sercem

    Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
    i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
    mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą,
    Boże mój, któremu ufam”.

    Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego
    i od słowa niosącego zgubę.
    Okryje cię swoimi piórami,
    pod Jego skrzydła się schronisz.

    „Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
    osłonię go, bo poznał moje imię.
    Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
    i będę z nim w utrapieniu”.

    (2 Tm 1,10b)
    Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię,

    (Mt 9,18-26)
    Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie . Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

    źródło: http://www.mateusz.pl

    • Leszek said

      W dzisiejszej Ewangelii o uzdrowieniu niewiasty cierpiącej na krwotok/upływ krwi z łona przez Pana Jezusa (o tym, że miała ona na imię Enue i o znaczeniu wypływu krwi w odniesieniu do Wielkiego Piątku pisałem już w poz. 15c, w głównym wpisie „Ciężar grzechów człowieka…” z dn. 28.06.2013; jak ktoś chce to tam może sobie zajrzeć, bo ten dzisiejszy mój komentarz jest jakby dalszym ciągiem tamtego mojego wpisu), czytamy, że została uzdrowiona dzięki swej wierze, po tym jak podeszła z tyłu (czyli do obróconego do niej plecami Pana Jezusa) i dotknęła się frędzli/strzępców Jego płaszcza. Chciałbym zwrócić uwagę na dwa gesty dokonane przez Enue:
      1. podejście z tyłu do Pana Jezusa
      Św. Paweł pisał w Liście do Rzymian, że „temu, kto wierzy w Tego, co usprawiedliwia grzesznika, wiarę jego poczytuje się za tytuł do usprawiedliwienia… wiara w sercu zrodzona (sercem przyjęta) prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznanie jej ustami do zbawienia” (Rz 4,4 i 10,9n).
      Pan Jezus powiedział do niej: wiara twoja cię uzdrowiła/przywróciła ci zdrowie, tak że po krwotoku nie pozostało żadnego śladu (por. Dz 3,16!).
      W czym wyrażała się wiara Enue? W podejściem do Jezusa z t y ł u. To słowo z t y ł u jest kluczowym. W Ewangeliach spotykamy je jeszcze tylko w jednym miejscu, a mianowicie przy opisie wizyty Pana Jezusa w gościnie u faryzeusza Szymona, kiedy to inna niewiasta (Maria Magdalena) stanąwszy z tyły u nóg/stóp Jezusa płacząc zaczęła swoimi łzami zraszać Jego nogi (Łk 7,37n). Św. Grzegorz Wielki tak wyjaśnia to jej zachowanie: „niewiasta stanęła z t y ł u nóg Jezusa. Stoimy bowiem naprzeciw nóg Pana, jeśli będąc w grzechach, nie chcemy iść Jego drogami. Jeśli zaś po grzechach nawracamy się przez prawdziwą pokutę, to stoimy z t y ł u nóg Pana, idziemy bowiem śladami Tego, od którego odwróciliśmy się ze wzgardą”.
      Gest Enue wyrażony podejściem z tyłu do Jezusa wyrażał jej wiarę w Niego, jako zapowiadanego przez proroków Mesjasza i Zbawiciela, a zarazem w Jego Bóstwo. Tak, jak o tym mówił św. Augustyn, odnosząc się do tych słów Starego Testamentu, z Księgi Wyjścia: „Jahwe powiedział do Mojżesza: «Nie będziesz mógł oglądać Mojego Oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego Oblicza i pozostać przy życiu. … Gdy przechodzić będzie Moja Chwała, pozostawię cię w rozpadlinie skały i położę rękę Moją na tobie, aż przejdę. A gdy przejdę cofnę rękę Moją, ujrzysz Mnie z t y ł u…» (Wj 33,18.20-23), tak powiada: „Bóg wyraża się, jakby z jednej strony miał twarz, a z drugiej plecy, a zarazem pokazuje i uświadamia nam, że podczas życia w ciele jakie prowadzimy, kierując się tylko zmysłami śmiertelnego ciała podlegającemu zniszczeniu, nie może się ukazać Takim, Jakim Jest, tj. takim, jakim może być oglądany w Życiu, które żeby zdobyć należy dla obecnego życia (a w tym dla życia w grzechu) umrzeć. Izrael tłumaczy się ‘widzący Boga’ (Rdz 32,31). A w jaki sposób widzi się Boga? Najpierw przez wiarę, potem w wieczności, w rzeczywistości, takim Jakim Jest. Jeżeli nie możesz ujrzeć Boga, zobaczyć Jego Oblicza, bo tam jest rzeczywistość, to spójrz na Niego z t y ł u. Bóg ukazuje się widzialnie w Swej prawdziwej Istocie, w Swoim Odwiecznym Słowie, Które stało się Ciałem, tj. Człowiekiem, a jest Nim Chrystus Jezus, Pan i Zbawiciel (Mt 2,11; J 1,1.14a). On to w postaci Bożej, przez która jest Równy Bogu Ojcu (Flp 2,6) jest dla oczu ludzkich ta samo niewidzialny jak i Ojciec. Skoro bowiem niepodobna zobaczyć Go oczami mądrości ludzkiej, to czyż oko cielesne dostrzeże Moc i Mądrość Boga Ojca, którą jest Wcielony Bóg, Chrystus (1Kor 1,24)? Ponieważ jednak we właściwym, przewidzianym przez Boga Ojca czasie nasz Pan miał przyjąć śmiertelne Ciało, aby ukazać się także i oczom cielesnym, zapowiadając Mojżeszowi to ;przyszłe wydarzenie, Bóg o trym wyraził się obrazowo: „Oblicza Mojego nie możesz )nie będziesz mógł) zobaczyć, zobaczysz Mnie jednak z t y ł u”, ale wtedy, kiedy przejdę. Czym dla Pana było przejście i kiedy ono nastąpiło? Bo Pan już przeszedł. Skąd, gdzie i kiedy przeszedł? Na to daje odpowiedź ewangelista Jan: kiedy nadeszła wyznaczona dla Niego godzina, w której Chrystus przeszedł z tego świata do Swego Ojca (J 13,1), aby potem został uwielbiony, tj. wywyższony Syn Człowieczy. Samo przejście oznacza słowo Pascha, po łacinie tłumaczy się jako przejście. Pan nasz Jezus Chrystus już odprawił swoja Paschę, dla nas Sam stał się Paschą (1Kor 5,7b)., tzn. złożył Ojcu w ofierze swe własne Ciało. Którędy, jaką drogą przeszedł? Przeszedł z tego świata poprzez upokorzenie, Mękę i Krzyż ze śmierci do życia. Nie jest rzeczą wielka uwierzyć, że Chrystus-Człowiek umarł, w to bowiem wierzą Żydzi im poganie. Ale wiara chrześcijan sięga znacznie dalej, tj. w Jego Zmartwychwstanie. … Wtedy chciał, żeby w Niego uwierzono, kiedy przechodził i przeszedł. Został bowiem wydany jako okup za nieprawości nasze (Mk 10,45; 1Tm 2,5), a Zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia w oczach Boga (Rz 4,25).
      Co znaczy zatem: „popatrz o d t y ł u na Niego?” – znaczy uwierz w Jego Zmartwychwstanie, w to, że On żyje i że śmierć nad nim nie już władzy. Co znaczy: „Oblicza Mego nie zobaczysz, lecz zobaczysz Mnie z (Od) t y ł u?” Kogo wyobraża i przedstawia Mojżesz w chwili, kiedy powiedziano do niego: „Oblicza Mojego nie ujrzysz, ale zobaczysz Mnie od t y ł u” oraz „kiedy przejdę” i żebyś nie zobaczył Mojej Twarzy położę na tobie rękę?” Otóż Mojżesz wyobrażał Żydów, którym widzialnie ukazał się jako Człowiek Bóg w Jezusie (bo J 14,8n), a oni go nie poznali i co więcej odrzucili. Pan przebywał na ziemi w ciele, Żydom zaś wydawał się tylko jednym z ludzi, zwykłym człowiekiem, takim oni Go widzieli (bo J 5,18 i 10,33). I to właśnie znaczyły słowa skierowane do Mojżesza: „Oblicza Mojego nie będziesz mógł zobaczyć”. Nie uznali w Jezusie Mesjasza i Boga w Ciele…”.
      Tyle powiedział (choć nie przytoczyłem jego całej wypowiedzi) nam św. Augustyn. Niech to wystarczy. Jak czytamy w Ewangelii, czy w dziejach apostolskich poganie chętniej przyjmowali wiarę w Jezusa Chrystusa, jako Boga-Człowieka i Mesjasza, Zbawiciela, a taką była wiara Enue!
      cd(2)n

      • Leszek said

        cd(2) 2. dotknięcie na kolanach frędzli płaszcza/szaty Pana Jezusa.
        Św. Augustyn powiada: „Niewiasta dotyka Pana, rzesza się na Niego ciśnie. Czyż to, iż się Go dotknęła nie znaczy, że uwierzyła? Bo nie miała Go za tego tylko, kogo widzi, ale za Mesjasza. Ten dotyka Chrystusa z czystego serca, kto rozumie i wyznaje, że jest On równy Ojcu, kto wyznaje boskość Chrystusa, że jest On Odwiecznym Jedynym i Prawdziwym Bogiem., Słowem, które stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas, ludzi”.
        Ale jaka jeszcze tajemnica kryje się w geście dotknięcia przez Enue frędzli szaty Jezusa (choć dla Niego samego nie było to żadną tajemnicą)? Jaka jest wymowa znaku dotknięcia tych frędzli? Żeby ja odkryć, trzeba by na krótko zatrzymać się biblijnej symbolice szaty i frędzli tejże.
        Wielu Ojców Kościoła uważa, że szata, która nosił Chrystus była symbolem Jego Człowieczeństwa, podczas gdy Bóstwo ukryte było w Jego Ciele. Szata Zbawiciela miał kolor purpury, nawiązujący do zbawczej Męki i ofiary Krzyżowej (Iz 63,1-3). Św. Augustyn powie jeszcze tak: „Szatą Chrystusa są Jego święci, cały Kościół – obmyty Jego Krwią, zaś Paweł, Apostoł pogan – to najmniejszy rąbek tej szaty, co ja dotknęła niewiasta cierpiąca na upływ krwi i została uzdrowiona”.
        U dołu/spodu wierzchniej szaty noszonej przez Pana Jezusa znajdowały się frędzle, bowiem tak nakazywało Prawo, które przestrzegał: „I mówił znowu Pan do Mojżesza: «Powiedz Izraelitom, niech sobie zrobią frędzle na krajach swoich szat, oni i ich potomstwo, i do każdej frędzli użyją sznurka z fioletowej purpury. Dla was będą te frędzle, a gdy na nie spojrzycie, przypomnicie sobie wszystkie przykazania Pana, aby je wypełnić – a nie pójdziecie za żądzami swego serca i oczu, przez które plamiliście się niewiernością – byście w ten sposób o wszystkich moich przykazaniach pamiętali, pełnili je i tak byli świętymi wobec swojego Boga» (Lb 15,37-40), a także: „Zrobisz (przyszyjesz) sobie frędzle na czterech rogach płaszcza, którym się okrywasz” (Pwt 22,12). Jak widać z tych słów Pisma frędzle te zwane cicit nie miały być tylko jakąś ozdobą czy dodatkiem do szaty, ale miały znaczenie religijne,kultowe. Rabin Simon Philips de Vries w książce „Obrzędy i symbole Żydów” (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994), tak wyjaśnia znaczenie cicit – „znaku” na ubiorze, symbolu na szacie: „Przepis dot. cicit znajdzie w czwartej księdze Mojżesza 15,38-40. Myśl w tych słowach zawarta jest oczywista. Na rogach szat powinno się znajdować coś, co noszono by jako stałe ostrzeżenie przeciwko grzesznym skłonnościom i co zarazem mogłoby w ten sposób kierować nieustannie myśl człowieka ku Bogu i ku Jego objawionej woli. Milcząco przyjęto też założenie, iż chodzi o szaty, które maja rogi … trzeba było na nich umieścić frędzel. Bez jakichkolwiek intencji artystycznej, która nakazywałaby wiązać je na końcach jeden z drugim czy też je ścieśnić, związywać razem lub czynić jeszcze inne rzeczy. Nic z ozdabiania, z ornamentu, żadnej strojności (por. 1P 3,2-4). Nic z tych i podobnych im rzeczy, bowiem wyłącznie miał to być znak upomnienia mający w sobie zamysł religijny. Frędzel taki, z technicznego punktu widzenia całkiem w tym miejscu niepotrzebny, który tę swoją zbędność z cała ostentacją sam podkreśla, owe nitki (tak bowiem tłumacze żydowscy określają cicit, frędzel) z błękitnymi włóknami jednego tylko potrzebują – aby je widziano. Widzieć je i
        przypominać sobie zarazem. Naoczne przypomnienie ma za każdym razem powtarzać jedynie memento: «Miejcie wzgląd na Boga! Niechaj żywa będzie w was świadomość tego, że jesteście dziećmi Boga i że macie być świętymi (por. 1P 1,15n). to zaś niechaj was uzbraja przeciwko pokusom myśli i oczu., które są w stanie zwieść was na drogi prowadzące ku upadkowi». … Czyż ktoś popełni wielka omyłkę, jeżeli przyjmie, że kolor nieba w tym ostentacyjnym frędzlu został użyty w takim celu i z takim przeznaczeniem, aby obudzić skojarzenie pamięciowe? Przypomnienie: Niebo! Przypomnienie: Bóg Tak właśnie utrzymywano starodawne mniemanie, tradycję, z myślą o „wszystkich pokoleniach”, zatem po wsze czasy…” .
        W czasach Jezusa wszyscy pobożni i prawowierni Żydzi nosili długie szaty zakończone frędzlami, które były wykonane z białych i niebieskich nici. Za każdym razem przy ubieraniu się przypominały one Żydom o tym, że każdy z nich powinien być człowiekiem Bożym, powołanym do zachowania w swym życiu Prawa Bożego. Pobożny Żyd już od rana widząc cicit, kiedy może już w nich rozróżnić kolor biały i niebieski, przypomina sobie wszystkie przykazania Prawa, aby je wypełniać, a zwłaszcza przykazanie Szema Izrael: „Słuchaj Izraelu, Jahwe jest twoim Bogiem, Jahwe jest Jeden. Będziesz miłował swego Boga, Jahwe z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił swoich (Pwt 6,4n). pamiętając o tym zostaniesz ustrzeżony od grzechu bałwochwalstwa. Mimo że od czasów, w których żył Jezus Chrystus upłynęło wiele wieków, to jednak w narodzie wybranym rozproszonym po całym świecie, nie legł zapomnieniu ów nakaz Prawa odnoszący się do cicit. Izrael zachował go wiernie aż do naszych czasów, mimo iż praktycznie został ograniczony do szaty modlitewnej używanej przez Żydów w synagodze bądź w domu zwanej „dużym” czy „wielkim” talitem. Talit z przyszytymi frędzlami z wyglądu przypomina szal, okrywający głowę i ramiona osoby, która go zakłada. Przewlekane nitki każdym z czterech rogów talitu tworzyły 39 węzełków, co odpowiadało znaczeniowo dokładnie liczbie, którą tworzą litery wyrażenia ADONAJ EHAD czyli PRZEDWIECZNY JEST JEDEN. Oprócz tzw. „dużego” talitu, Żydzi zawsze noszą na sobie, pod ubraniem szatę zwana „małym” talitem, w postaci skromnego czworokątnego płata materiału, z wyciętym w samym środku otworem na przejście przez głowę. Na czterech jego rogach przymocowane są frędzle w taki sam sposób, jak w przypadku „dużego” talitu. Są one tak powiązane, aby powstała liczba 613, tj. 365 zakazów i 248 nakazów. Perykopę o frędzlach Żydzi włączali do modlitwy SZEMA, którą to modlitwę recytuję co rano i co wieczór.
        Frędzle były zatem wyrazem wierności Bogu, wiary w Jedynego boga, Który przez Prawo związał lud ze Sobą, a równocześnie przypominały obowiązki wobec Tory. W chrześcijaństwie tym, co wiąże Boga z wiernymi jest sakrament Chrztu świętego. Pan Jezus powiedział w Kazaniu na Górze, że nie przyszedł na ziemię, aby znieść Prawo (które dał Przedwieczny Bóg, Jahwe), ale by je wypełnić (Mt 5,17 i 22,34-40), udoskonalić literę Prawa, by tchnąć w nie ducha miłosierdzia i miłości, która jest doskonałym wypełnieniem Prawa (Rz 13,10; 1Kor 13,4-7). Ta uosobiona w naszym Panu, Jezusie Chrystusie miłość objawiła się najpełniej w Jego śmierci krzyżowej. On był Jedynym, który wypełnił cale Prawo „Szema”, był najwierniejszym spośród synów Izraela, umiłowawszy Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sil swoich, będą Mu posłusznym, wypełniając Jego wolę aż do śmierci krzyżowej! Właśnie czym dla pobożnego Żyda był widok frędzli w jego szacie, tym dla chrześcijanina jest Krzyż, znak Krzyża, by nieustannie, w dzień i w nocy pamiętać o Bogu, Jego zbawczej Miłości.
        O wymowie znaku krzyża tak pisał św. Jan Chryzostom:
        …Krzyż jest znakiem zwycięstwa, dlatego z wielka gorliwością znaczymy go na domach, na drzwiach, na czole. Ten znak oznacza bowiem nasze zbawienie, wolność … Nośmy więc krzyż Chrystusa jak wieniec, bo wszystko, co się do nas odnosi, przez krzyż się wypełnia. … Gdy się więc żegnasz, przypomnij sobie całą treść krzyża, uśmierz w sobie gniew i wszystkie inne namiętności. …Nie palcem bowiem tylko trzeba czynić ten znak, ale najpierw postanowieniem i wiarą. Jeśli w taki sposób uczynisz go na swoim obliczu, wtedy żaden z nieczystych duchów nie będzie mógł stanąć koło ciebie, widząc broń, którą został zraniony, widząc miecz, który mu zadał cios śmiertelny. Jeśli bowiem nas, którzy patrzymy na miejsca, na których tracą skazanych, przejmują dreszcze, to pomyśl, czego doznaje szatan, gdy widzi broń, przez którą Chrystus zniweczył całą jego broń i odciął głowę smoka. Krzyż otworzył bramy piekieł i uczynił wolnym dostęp do nieba, otworzył na nowo wejście do Raju i zniszczył panowanie szatana. … Wyryj więc na swym umyśle ten znak i obejmij go – zbawienie dusz naszych. Ten krzyż bowiem świat zbawił i nawrócił, błąd usunął, prawdę przywrócił, uczynił z ziemi niebo, a z ludzi aniołów… (z Komentarza do Ewangelii św. Mateusza, tom I).
        cd(3)n

        • Leszek said

          cd(3): Dotknięcie przez Enue frędzli szaty Jezus było wyznaniem wiary w to, że Jezus nie tylko zapowiadanym Mesjaszem, ale nadto Samym Bogiem, Bogiem Jedynym, Jahwe, Panem. Św. Paweł jasno mówi, że „tylko pod wpływem, natchnieniem Ducha Świętego, Bożego Ducha Prawdy można powiedzieć: Jezus jest Bogiem, jest PANEM” (1Kor 12,3b). Gest Genue był „Szema” nowego Bożego Izraela – Kościoła. Frędzle były przyszywane u dołu szaty, stanowiąc jakby jej całość, a zarazem dotykały ziemi – przez to jest pokazane zjednoczenie, połączenie Bóstwa, natury boskiej z naturą ludzką, a to miało miejsce w Panu naszym Jezusie Chrystusie, Bogu-Człowieku.
          Cztery frędzle – to cztery ramiona Krzyża, to cztery św. Ewangelie.
          Enue mówiła sobie w skrytości serca: „Żebym się choć jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa, odzyskam zdrowie”. Rzecz jasna ta jej wewnętrzna modlitwa, była Temu, który zna tajniki serca (Ps 44,22; por. J 2,24n) była znaną i wiadomą.
          Przystępując do Jezusa z wiarą w swoje uzdrowienie nie wątpiła w nie, nie wystawiała Boga w swoim sercu na próbę, słyszała bowiem, że wielu chorych wyznających wiarę w Niego, Pan uzdrowił, więc te okoliczności napełniały ja ufnością. Nie mówiła w sercu sobie: „Jeśli mnie uzdrowisz, to wtedy uwierzę, że jesteś Bogiem; jeśli chcesz, żebym w tobie uznała Boga, to udowodnij to przywracając mi zdrowie. Jeśli rzeczywiście prawdą jest to, co niektórzy o tobie mówią, że Ty jesteś zapowiadanym Mesjaszem, Zbawicielem, Wcielonym Bogiem, Synem Bożym, synem Niewiasty, Dziewicy Maryi, która ciebie poczęła i urodziła – w tajemnicy i ukryciu przed ludźmi – bez naruszenia swego dziewictwa, a podczas Twego porodu z łona Twej Matki nie było żadnego upływu krwi – to i ja uznam cię, że ty naprawdę Nim jesteś, pod warunkiem, że mnie uzdrowisz”. Enue nie wpadła w rozpacz, nie mówiła sobie: „nie ma już dla mnie żadnej nadziei, a co mi tam, wszystko mi już jedno, spróbuję się dotknąć Jego rzekomo mającej moc uzdrawiającej szaty”, powątpiewając w swoje uzdrowienie. Nie, tak Enue nie myślała i z taka wewnętrzną postawą nie dotykała frędzli szaty Jezusa. Nie. Jak mogła wyglądać jej modlitwa, na która wejrzał Pan: „Jestem prawie martwa, a Ty dajesz i przywracasz życie, jeśli chcesz to oczyść mnie z mojej stałej nieczystości. Wierzę, że Ty jesteś Bogiem samym i uzdrawiasz wszystkich, którzy w Ciebie mocno wierzą, ty uzdrawiasz wszelkie zło, Ty wszystko możesz, jeśli chcesz. Jesteś zdrowiem dla chorych ciał i dusz, Ty zbawiasz ucząc czystości. Ty usuwasz wszelka nieczystość, choć Ty Sam jesteś Czystością. Ufam i wiem, że mną nie wzgardzisz, bo ty nie gardzisz Boże, sercem pokornym i skruszonym…’.
          cd(4)

        • Leszek said

          cd(4):
          Gdy Enue z wiarą dotknęła się frędzli szaty Jezusa, to On się obrócił ku niej (bo był do niej odwrócony plecami). Jest to bardzo ważny i jakże wymowny szczegół mówiący o „zachowaniu się” Pana Boga. Bóg Nowego Testamentu jest Tym samym Bogiem, który objawiał się w historii Izraela w Starym Testamencie (por. Hbr 13,8; Ps 102,28).
          Wystarczy dobrze poczytać w Piśmie Świętym historię Izraela (który jest zawsze wzorcem, modelem dla ludzkości, Kościoła, poszczególnego narodu, czy też kogoś) i zobaczyć w niej, kiedy to i w jakich okolicznościach, Bóg Jahwe odwraca(ł) swoje Oblicze od synów Izraela, a kiedy je zwracał ku nim. Ujmijmy to zatem w następującą syntezę, mającą odniesienie w Piśmie Świętym (podam konkretne fragmenty Pisma, które każdy jeśli chce może sobie przeczytać i wiedzieć o chodzi i dlaczego Pan Jezus obrócił się i ukazał swe oblicze Enue).
          I. Kiedy więc Bóg odwracał swoje (ukazując swoje „plecy”) Oblicze, (za)ukrywał je: Pwt 31,16-18.20 i 32,15-22. Jahwe nieustannie wzywał do nawrócenie Izraela poprzez proroków, a także poprzez różnego rodzaju klęski żywiołowe (np. Am 4,6-11), a gdy to nie odnosiło żadnego skutku, wtedy odwracał (zakrywał) swoje oblicze, dokonując sadu nad narodem wybranym. Przez odwracanie się od Boga napominany Izrael jak piorunochron ściągał na siebie pioruny gniewu Bożego, tj. liczne nieszczęścia narodowe (zob. 2 Krl 17,6-23 i Za 7,8-14): Jr 11,6-11 i 18,17 i 32,28-33 i 33,5b). Po kataklizmie dziejowym (swego rodzaju Apokalipsa Izraela), jakim było zniszczenie, spalenie Jerozolimy i świątyni oraz niewola babilońska, Izraelici ze skruchą przyznali, że: Iz 64,4b.6.8a; Ez 39,23-24. Te zakrycie Oblicza Bożego trwało jakiś czas: Iz 54,8a.c .
          II. Kiedy Bóg odwraca się ukazując swoje oblicze: Tb 13,6; Ml 3,7b; Za 1,3; Ez 39,25-27.29; Jr 33, 7n; por. Pwt 30,2-5a i Ps 85,2-4.
          W kontekście tego, co było powyżej napisane nt. biblijnego wymowy zakrywania bądź ukazania Oblicza Bożego (mającego też miejsce w wieczności!), zapewne bardziej zrozumiałym staną się błagania psalmistów: Ps 6,5n i 13,2 i 27,7.9 i 30,8b-10 i 31,23 i 51,11.13a i 102,2n i 143,7b.8-10a.11a.
          Bez ciągu dalszego!

  3. młody said

    http://pl.gloria.tv/?media=446392

    • kooool said

      Źle rozumiana religia czy objawienia dają złe świadectwa. Trzeba się pilnować, bo zawsze znajdą się wilki wśród owieczek.

  4. apostolat said

    Aresztowano zakonnika za to,że się modlił…

    • apostolat said

      Śp. Ksiądz Norman Weslin, który odszedł rok temu, w wieku 81 lat znany był w Ameryce ze swojej walki o prawa do życia dla nienarodzonych dzieci. Po wielu latach służby w amerykańskiej armii, kiedy śmierć poniosła jego żona w wypadku samochodowym, został księdzem i całkowicie poświecił się pomaganiu innym i chronieniu życia.

      Założył i prowadził dom pomocy dla niezamężnych matek, w stanie błogosławionym. Był fundatorem organizacji ‘Owieczki Chrystusa’, której członkowie wraz z ks. Weslinem na czele, organizowali pokojowe manifestacje przeciw aborcji za co został przeszło osiemdziesiąt razy aresztowany.

      Spektakularne zatrzymanie Księdza miało miejsce w 2009 roku na terenie katolickiej uczelni w Notre Dame gdzie grupa obrońców życia pokojowo demonstrowała swój sprzeciw dla uhonorowania i wygłoszenia przemowy Baracka Obamy, który jawnie popiera aborcję. Ksiądz Weslin został skuty kajdankami i wyprowadzony siłą na komisariat przy akompaniującym mu śpiewie zgromadzonych pieśni ‘Ave Maryja’.

      W trakcie kiedy był wyprowadzany, a później niesiony przez policję pytał: “Czemu aresztujecie katolickiego księdza, na terenie uniwersytetu katolickiego, za to, że próbuje powstrzymać zabójstwo dziecka?” Miał wówczas prawie 78 lat. Wcześniej skazywany był wielokrotnie, między innymi w 2001 roku na pięć miesięcy aresztu za
      modlitwę na kolanach przed kliniką aborcyjną w Buffalo.

  5. apostolat said

    Ks. Sławomir Kostrzewa

    „Odebrać dzieciom niewinność?” (PREZENTACJA)

    http://pl.scribd.com/doc/132557998/Odebra%C4%87-dzieciom-niewinno%C5%9B%C4%87-prezentacja

    • szafirek said

      Obejrzałam i jestem przerażona.Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy ile zła nas otacza.Jak te biedne dzieci mają sobie z tym poradzić.Trzeba być bardzo czujnym. Z Panem Bogiem.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: