Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Niesamowite, co nie widzimy lub nie zwracamy na to uwagi

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 sierpnia 2013

Szalone rzeczy dzieją się na świecie które dotykają ludzi …. epidemie,  glony, chmury pyłu, powodzie rekord rozbłyski, deszcz, ogień, tajfuny, wybuchy wulkanów … wszystko tylko z okresu jednego miesiąca!

Łukasza 21:28 – Pojawią się znaki na słońcu, i księżycu, i gwiazdach, a na ziemi udręka narodów z powodu bezradności wobec szumu morza i naporu fal.  Ludzie mdleć będą ze strachu i z oczekiwania na to, co przyjść ma na ziemię, bo moce niebieskie zakołyszą się.  Wtedy zobaczą Syna Człowieczego, jak przybywa w obłoku z mocą i wielkim majestatem. Gdy to zacznie się dziać, wyprostujcie się i podnieście swoje głowy, bo zbliża się wasze odkupienie”.

 

Reklamy

Komentarzy 75 to “Niesamowite, co nie widzimy lub nie zwracamy na to uwagi”

  1. AntyNWO said

    A jaka bedzie ostatnia Kara!!! Grad wielkosci talentu(28 kg)……

    • atryda said

      Wszystko naraz
      – ogień z nieba
      – trzęsienia ziemi z jej zapadaniem jak też emisją gazu z ziemi i jego zapaleniem się
      – kilometrowe tsunami
      – katastrofa kosmiczna ze zniszczeniem Księżyca i utratą części atmosfery (na pewien czas)
      – wszystko to po wojnach w czasie głodu, gdzie już chyba nie będą istnieć miasta jakie znamy i brakiem Mszy Świętej
      To w skrócie, o by to stało się jak najpóźniej, bo choć niektórzy przyzywają tych dni, to tak na prawdę wszyscy jak jeden nie zdajemy sobie sprawy z tego, co ma nastąpić.

  2. młody said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/setki-martwych-ptakow-spadly-ulice-w-winnipeg http://zmianynaziemi.pl/wideo/grozna-choroba-pustoszy-plantacje-bananow-w-afryce-zachodniej http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/inwazja-pszczol-zabojcow-w-usa

  3. MariuszInfo said

    ‚JEDEN Z NAS’ – Odwiedź stronę: http://www.jedenznas.pl

    Dołącz się.
    Wystarczą 3 minuty byś złożył swój podpis. Pokaż, że jesteś za życiem! Przygotuj numer PESEL

    Celem akcji jest zablokowanie finansowania z budżetu Unii Europejskiej aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach. By to zrobić, potrzebujemy miliona głosów.
    Milion podpisów może zmienić prawo i ochronić życie nienarodzonych, którzy giną za pieniądze z naszych portfeli. Każdy z nas jest ziarnem piasku, które jeśli się połączy z innymi – wywoła lawinę.

    Inicjatywa ‚Jeden z Nas’ to największa akcja pro-life na naszym kontynencie i pierwsze wspólne działanie wszystkich organizacji broniących życia z całej Europy.

    ‚JEDEN Z NAS’ to nie tylko zbiórka podpisów. To szeroko zakrojona kampania, dzięki której nie tylko mamy szansę zwiększyć prawną ochronę nad tymi najbardziej bezbronnymi. Naszymi działaniami wzmacniamy polską i europejską kulturę szacunku dla każdego ludzkiego życia.

    TERMIN ZBIERANIA PODPISÓW POD INICJATYWĄ ZOSTAŁ PRZEDŁUŻONY PRZEZ KOMISJĘ EUROPEJSKĄ i MIJA 31 PAŹDZIERNIKA 2013r.

  4. jowram said

    Dlaczego żebracy trzymają śpiące dziecko?

    Czy kiedykolwiek się zastanawiałeś…?

    Obok stacji metra siedzi kobieta w nieokreślonym wieku. Jej włosy są poplątane i brudne, jej głowa pochylona w smutku.

    Kobieta siedzi na brudnej podłodze, obok niej leży torba. Do torby ludzie wrzucają pieniądze. W rękach kobiety śpi dwuletnie dziecko. Jest w brudnej czapce i brudnych ubraniach. „Madonna z dzieckiem” – jakaś liczba przechodniów podaruje pieniądze. Ludzie naszego pokroju – zawsze czujemy współczucie dla tych, którym gorzej się powodzi. Jesteśmy gotowi oddać im ostatnią koszulkę, ostatniego grosza z własnej kieszeni i nigdy nie myślimy o innej stronie medalu. Pomaganie jest jak „wykonałeś dobrą robotę.”

    Mijałem żebraków miesiącami. Nie dawałem im pieniędzy wiedząc, że to sprawka gangu i pieniądze zebrane przez żebraków zostaną przekazane osobie kontrolującej ich w tej okolicy. Ci ludzie posiadają po kilka luksusowych nieruchomości i samochodów. Och, żebracy też coś oczywiście dostaną, butelkę wódki wieczorem i doner kebab. Miesiąc później, minąwszy żebraczkę, nagle mnie to uderzyło. Stoję na ruchliwym skrzyżowaniu gapiąc się na dziecko ubrane jak zwykle – brudne ubrania. Uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak z dzieckiem przebywającym na brudnej stacji metra od rana do wieczora… To dziecko spało. Nigdy nie łkało ani nie krzyczało, zawsze spało chowając swoją twarzyczkę w kolanach kobiety, która była jego MATKĄ.

    Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy, posiada dzieci? Przypomnijcie sobie jak często one śpią w wieku 1-2-3 lat? Godzinę, dwie, maximum trzy (rzadko bez przerwy) popołudniowej drzemki i ponownie – poruszenie. Przez cały miesiąc, każdego dnia kiedy przechodziłem metrem, nigdy nie widziałem tego dziecka nie śpiącego! Spojrzałem na tego maleńkiego chłopca z buzią schowaną między kolanami matki, później na żebraczkę i moja podejrzliwość przybrała na sile.

    -Dlaczego on ciągle śpi? Zapytałem jej, gapiąc się na dziecko.

    Żebraczka udała, że mnie nie słyszy. Spuściła oczy i ukryła twarz w kołnierzu nędznego płaszcza. Powtórzyłem pytanie. Kobieta spojrzała ponownie. Spojrzała gdzieś za moimi plecami, zmęczona I zupełnie zirytowana. Wyglądała jak kreatura z innej planety.

    – Odpieprz się… wymamrotała.

    -Dlaczego on śpi?! Prawie krzyknąłem (lub: prawie się rozpłakałem)

    Ktoś za mną położył mi rękę na ramieniu. Spojrzałem do tyłu. Jakiś starszy mężczyzna patrzył na mnie z dezaprobatą:

    – Czego od niej chcesz? Nie widzisz jak ciężko ma w życiu? Ech…
    Wyciągnął z kieszeni kilka monet i wrzucił je do torby żebraczki.
    Żebraczka wykonała ręką znak krzyża w powietrzu, przybierając twarz upokorzenia i przejmującego smutku. Mężczyzna zabrał rękę z mojego ramienia i oddalił się ze stacji metra.

    Założę się, że w domu będzie opowiadał jak obronił biedną, zrozpaczoną kobietę od bezdusznego mężczyzny na stacji metra.

    Następnego dnia zadzwoniłem do przyjaciela. To zabawny facet z oczami jak oliwki, Rumun. Udało mu się ukończyć zaledwie 3,5 roku edukacji. Kompletny brak edukacji nie sprawił, że nie przemieszcza się on ulicami miasta bardzo drogimi zagranicznymi autami oraz że nie mieszka w wielkim domu z niepoliczalną ilością okien i balkonów. Od mojego przyjaciela dowiedziałem się, że ten biznes, pozornie „spontaniczny”, jest dobrze zorganizowany. Jest nadzorowany przez zorganizowane gangi żebraków. Dzieci są wypożyczane z rodzin alkoholików lub zwyczajnie porwane.

    Potrzebowałem odpowiedzi na pytanie dlaczego dziecko śpi? I otrzymałem ją. Mój przyjaciel cygan wypowiedział zdanie zupełnie zwyczajnym, spokojnym głosem, które wprawiło mnie w zdumienie, tak jakby opowiadał o pogodzie:

    – są na heroinie albo wódce.

    Zgłupiałem. „Kto jest na heroinie? Kto na wódce?!”

    Odpowiedział: – dziecko, żeby nie krzyczało. Kobieta będzie siedziała z nim tam cały dzień, wyobrażasz sobie jak mogłoby się nudzić?

    Aby dziecko spało cały dzień, faszerowane jest wódką lub narkotykami. Oczywiście ciałko małego dziecka nie jest w stanie znieść takiego szoku. Dzieci często umierają. Najbardziej przerażające jest to, że dzieci czasami umierają w czasie „dnia pracy”. A kobieta udająca matkę musi trzymać martwe dziecko na rękach do samego wieczora. Takie są zasady. A przechodnie będą wrzucać pieniądze do torby i wierzyć, że ich zachowanie jest moralne. Pomagają samotnej matce.

    Następnego dnia przechodziłem obok tej samej stacji metra. Przybrałem maskę dziennikarza i byłem gotowy na poważną rozmowę. Ale rozmowa nie wypaliła, stało się to co następuje:

    Kobieta siedziała na podłodze, a w rękach trzymała dziecko. Zapytałem jej o dokumenty dziecka i, co najważniejsze, gdzie jest dziecko z wczoraj, co ona po prostu zignorowała.

    Moje pytanie nie zostało jednak zignorowane przez przechodniów. Powiedziano mi, że zwariowałem, bo krzyczę na biedną żebraczkę z dzieckiem. Koniec końców, zostałem odeskortowany ze stacji metra w poniżeniu. Jedyna rzecz która mi pozostała to zadzwonić na policję. Kiedy policja przybyła, kobieta z dzieckiem zniknęła. Zostałem z poczuciem „walczę z wiatrakami”.

    Jeśli zobaczysz w metrze, na ulicy lub gdziekolwiek kobietę z dzieckiem, żebrujących, pomyśl zanim twoja ręka sięgnie po pieniądze. Pomyśl o tym, gdyby tysiące ludzi nie wyciągało do nich rąk, ten biznes by nie istniał. Umarłby biznes, a nie dzieci napompowane wódką lub narkotykami. Nie patrz na śpiące dziecko ze współczuciem. Zobacz horror… Jeśli czytasz ten artykuł to wiesz już dlaczego dziecko w rękach żebraka śpi.

    P.S. Jeśli skopiujesz ten artykuł na swoją tablicę lub choćby klikniesz “udostępnij”, Twoi przyjaciele również go przeczytają. A kiedy kolejny raz zdecydujesz się otworzyć swój portfel aby wrzucić żebrakowi monetę, przypomnij sobie, że ta dobroczynność może kosztować kolejne dziecko życie.

    • Atanazy said

      Ci przynajmniej nie obcinają albo nie wykręcają kończyn. Kaleka ma lepszy „przychód”. Jak w filmie Slumdog.

    • lucek said

      NIe jest latwo prosic kogokolwiek o cokolwiek … )
      Nie jest latwo zebrac. Oczywiscie sa naciagacze ale mozna zamiast pieniedzy dac im cos do jedzenia : nawet sam chleb czy owoce. Jesli jest ktos glodny podziekuje . Mimo wszystko mimo naciagania i sposobu na zycie – zebractwem my katolicy nie powinnismy przechodzic obojetnie jesli nie fizycznie to przynajmniej modlitwa wspierac biednych ludzi.
      Jesli nie na niego samego , to pomozmy mu ze wzgledu na Jezusa.

    • Sara 28 said

      Kilka lat temu byłam na zakupach w Astrze. Po wyjściu ze sklepu zobaczyłam chłopca żebrzącego Podeszłam do niego i powiedziałam mu tak:”..pieniędzy ci nie dam ale mogę ci dać coś do jedzenia- zgodził się i powiedział: proszę zostać do puki nie zjem bo oni mi to tez zabiorą”. Kiedy zjadł, podziękował a ja odeszłam.

      • Margaretka said

        straszne, dlaczego niektórzy nie mają serca????? to jak ta matka, która karmiła Danielka solą, niektórzy ludzie są potworami!

        • Pokręć said

          Najgorsze, co może się przytrafić człowiekowi, to zostać poczętym. I po co to wszystko? Dla zwyczajnej, zwierzęcej chuci (…chyba jednak nie, nie zwierzęcej, zwierzęta nie mają chuci, tylko ruję wtedy, kiedy Pan Bóg tak zechce). Chuci, której poeci, artyści, a nawet chrześcijanie dorobili idealizm i nazwali „miłością”. Miłość, to jest, ale kiedy NIE MA seksu, pieniędzy ani niczego w zamian.
          Ale to porypane, Boże, ja tego nie ogarniam. Nie może coś być jednocześnie grzechem i cnotą!!! Kurde, czegoś trzeba się trzymać, albo człowiek kompletnie sfixuje.
          Trzymam się od tego możliwie z daleka i drżę, żeby mi co nie odbiło. Na razie jestem po 40-tce i wydaje mi się, że mam raczej już z górki, najgorszy syf już przeżyłem.

        • Postępowy Leming said

          @Pokręć
          „Miłość, to jest, ale kiedy NIE MA seksu” Ale impotent nie dostanie ślubu kościelnego, więc miłość jako dwojga ludzi jest połączona z seksem.Nie tylko impotent, nawet ci co deklarują ze nie chcą mieć dzieci

        • Pokręć said

          Do miłości ślub jest niepotrzebny. Kochać można każdego bez ślubu. Ślub jest potrzebny tylko do seksienia i jako źródło łaski Bożej do wytrzymania ze sobą 24 godziny na dobę.
          Przepraszam, że odzieram z ideałów, ale tak jest. Dwoje ludzi może się kochać do woli bez ślubu – pod warunkiem, że nie seksią.
          Przykład? Św. Franciszek i Św. Klara…

        • Atanazy said

          Ja uważam już tak samo, Pokręć i żałuję, że przejrzałem tak późno!!!

  5. Margaretka said

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/grozny-wybuch-wulkanu-na-wyspie-palue-w-indonezji/x7d9j

  6. kooool said

    10 sierpnia Żywot świętego Wawrzyńca, diakona i Męczennika
    Krata, na której świętego Wawrzyńca pieczono, może być uważana za obraz dwojakiego ognia, jaki pali i trawi człowieka w życiu doczesnym….
    http://dialogsercamilosci.eu/2013/08/10/10-sierpnia-zywot-swietego-wawrzynca-diakona-i-meczennika/

  7. szczepan said

    Ja nie chcę teraz tego ucisku, chcę jeszcze żyć w tym świecie. Chcę pracować, uczyć się, zarabiać.
    Czemu mnie nikt o zdanie nie pyta? Dlaczego po prostu Bóg nie może tych biednych ludzi, którzy chcą iść już do Niego, od razu zabrać do siebie?
    Niech kiedy indziej się to wypełni, też muszę pożyć, za krótko żyję i nic nie osiągnąłem.

    • G. said

      Z Jezusem nic ci nie będzie zabrane, raczej spodziewaj się wielkich, ogromnych, niespodziewanych naddatków. Bóg jest Panem wszechobfitości, stąd niczego ci nie zabierze, tylko da.
      Szukaj swojego miejsca przy Nim, a na pewno niczego nie stracisz 🙂

    • cox said

      Patrząc tak po ludzku, to chyba nikt z nas nie chce tego ucisku, ale (wiem, że to trudne) my powinniśmy na to patrzeć po Bożemu. A patrząc z perspektywy Boga (jeśli można tak powiedzieć) ucisk jest dla nas czymś dobrym, bo w czasie jego trwania wielu z nas wróci do Niego i będzie miało okazję jeśli zajdzie taka potrzeba ( a raczej zajdzie) zmyć swoje grzechy i zasłużyć sobie na Niebo jakąś formą męczeństwa.

      • szczepan said

        Tyle że w niebie nie ma technologii ani pracy. A ja właśnie chcę przeżyć to życie po człowieczemu: praca, trud, determinacja, walka z przeciwnościami losu i satysfakcja z osiągniętych celów plus relaks po dobre robocie. Ja kocham życie bo to dar. I chcę je przeżyć a nie sobie trochę pożyć i dożyć do Armagedonu..

        • bozena2 said

          Będziesz żył wiecznie: http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-w.html

        • bozena2 said

          …”Szatanowi chodzi o nasze dusze. On może dać człowiekowi wiele ziemskich dóbr. To, co oferował Chrystusowi: królestwa, bogactwa. Pod warunkiem, że oddamy mu pokłon. Szatan chce naszej duszy, bo ona jest nieśmiertelna. Dlatego będzie robił wszystko, żeby człowiek zbuntował się tak, jak on przeciwko Panu Bogu. Żeby człowiek żył tutaj na ziemi tak, jakby Boga w ogóle nie było. Żeby zajmował się tylko sprawami ludzkimi. Żeby miał czas na zabawę, na przyjemność, a nie myślał o końcu. A przecież, jeśli nie wiem dokąd zmierzam, moje życie nie ma sensu. Dopóki nie dowiem się kim jestem, kto mnie stworzył, jaki jest sens i cel mojego istnienia, nie przeżyję mojego życia mądrze. A mogę to odkryć dopiero wtedy, gdy odkryję Chrystusa, jako swojego Boga i Pana. Tylko wtedy….”
          http://www.duchkultura.pl/szatanowi-chodzi-o-nasze-dusze-wywiad-z-o-robertem-konikiem/#more-1285

        • Margaretka said

          w niebie czeka na nas pełnia człowieczeństwa, myślę że nikt z nas nie pojmuje tego do końca, to jest najciekawsza tajemnica życia wiecznego i z pewnością żadne doświadczenie tego życia doczesnego nie dorównuje tej obietnicy. Królestwo Boże to najwspanialsza perspektywa życia, choć nie mam pojęcia w czym się objawi, ale bezsprzecznie wierzę że niebo jest cudowne…

        • szczepan said

          Spoko, tylko że ja wiem że w Niebie ponoć jest o wiele lepiej niż tutaj — nie do porównania. Ale mnie to nadal nie obchodzi bo ja żyję tutaj i chcę to życie zaliczyć sam. Bez żadnej przedwczesnej śmierci itp.
          Wierzę w Boga, modlę się codziennie, ale obecnie chcę żyć tutaj. Po prostu muszę przeżyć to życie tak jak chcę. Nie odrzucam Boga, ale chcę doświadczyć czegoś miłego także na Ziemi.

          Zresztą Bóg sam nad dał do tego prawo.

        • bozena2 said

          Wobec tak widocznego pragnienia życia na ziemi jednocześnie oddajesz Panu chwałę za to, że takie ziemskie życie nam zafundował i wyrażasz pragnienie, by pozostawił Cię na ziemi. Przecież jak zmartwychwstaniemy to będziemy ponownie żyć w ciele na ziemi. A skąd wiadomo, że Niebo to nie jakiś doskonalszy rodzaj ziemi z kwitnącymi ogrodami o barwach, które nasze oko nigdy nie widziało.

        • jamek said

          No to jak ci kometa spadnie na łeb to to właśnie przeżyjesz P0 człowieczemu 🙂 Czego chcesz więcej?

        • lucek said

          @ Szczepan.
          Ty jestes super facet. Rozbroiles mnie i technologia i samym pragnieniem pracy. Napewno da Bog Ci doczekac tego do czego cie powolal jak kazdego z nas. Prawdopodobnie bedzie na Ziemi raj przez 1000 lat – bez bolu i trosk – czy kts z nas dostapi tego ? Byc moze wszyscy . Wierzmy Panu Bogu to jest najpewniejsza polisa On przegotowal nam mieszkan wiele. Nikt naszego miejsca w Niebie zajac nie moze. Jesli nie zasluzymy na Niebo – pozostanie ono puste >
          Kroluj nam Chryste !!!

        • atryda said

          A skąd wiesz jak będzie?
          Będzie tak, że szczęka nam opadnie i nie ma słów w obecnym języku by opisać to co jest po tamtej stronie.
          Człowieku Ty próbujesz zrównać ludzką technologię z geniuszem Boga.
          Otóż po tamtej stronie wszystko jest intensywniejsze i nie potrzeba ludzkich protez by
          widzieć – więcej, dalej, pełniej
          przemieszczać się – szybciej, bez granic, nieskończenie daleko
          słyszeć – więcej, delikatniej, piękniej
          Poco HiEndowy sprzęt kiedy muzyka będzie tworzona przez geniuszy o jakich nie mamy pojęcia
          Wakacje – cały Wszechświat będzie otwarty by go podziwiać.
          Praca, jak będziesz chciał pracować i tworzyć pewnie i to się znajdzie ;).

        • Margaretka said

          Jamek dobrze mówisz 🙂 Szczepan to pewnie młody chłopak, które pragnie doświadczać, Bóg napewno pozwoli mu sie spełnić jeszcze, ale napewno wola Boża jest inna niz nasza ‚człowiecza’ a to poprostu trzeba zaakceptować, nie ma co pretensji mieć do Boga. On wybiera nam czas i miejsce i koniec naszego życia powinien nastapić w czasie jaki zechce Bóg.

        • Vi-rus said

          Szczepan gdybyś miał możliwość chociaż parę minut albo i nawet sekund doświadczyć nieba to gwarantuje Ci że chciałbyś się tam jak najszybciej dostać, a wszystko co ziemskie pozostawiłbyś bez żalu.

        • Pokręć said

          Szczepanie, w niebie jest i praca, i technologia. Co tylko zechcesz.
          Kiedyś bawiłem się z kolegami w piaskownicy i jeden z kolegów miał taką super – fajną łopatkę do piasku. Jak ja wtedy chciałem taką mieć! Tylko, że mój tato nie wyjeżdżał do RFN-u (była komuna), bo nie miał ochoty nic podpisywać ani się zapisywać… Dziś jak bym chciał, to takich łopatek mogę mieć ile zechcę a piaskownice mam pod domem – całkiem prywatną. Tylko… nie czuje potrzeby posiadania łopatek a piaskownica jest dla moich siostrzeńców (bratanek już jest zdecydowanie bardziej zainteresowany plejstejszynem i jutubem niż piaskownicą).
          Tak samo będzie z Niebem. Zaręczam Ci, że nie będziesz żałował niczego, co zostawisz na tym świecie.
          Poza tym pobądź trochę bezrobotny, może chory (ale tak, żeby całkowicie wyzdrowieć bez śladu i byc mocniejszym), odcięty od satysfakcji na chwilę, zażyj nieco depresji, to Ci się optyka natychmiast zmieni. Nawet, jak to wszystko minie, to pozostawi na psychice rysy a w duszy – ślad. Ja chyba już wiem, dlaczego święci mistycy byli prowadzeni przez Boga ciemna doliną (dziś nazwalibyśmy to depresją i anhedonią). Właśnie dlatego, że po przejściu takiej doliny, nawet, jak depresja mija a człowiekowi znowu zaczyna życie sprawiać przyjemność, to jakoś do wszystkiego tego podchodzi się z wielkim dystansem. Trochę tak, jakby człowiek mógł ćpać narkotyki i się od nich nie uzależniać. Nawet, jak po bezrobociu dostaje się pracę, to już nie jest ona „sensem życia”. Fajnie, że jest, bo nie jest się ciężarem dla najbliższych, ale jak znowu jej nie będzie, to jej nie będzie. Nie pierwszyzna. Najwyżej umrę z głodu.

        • szczepan said

          @Pokręć

          Ja właśnie teraz jestem bezrobotny i pochodzę z ubogiej rodziny. Mam dużo problemów finansowych, komornicy mnie cisną i już 15 lat sądzimy się ze Spółdzielnią (a właściwie to teraz z Sądem), która mnie i moją rodzinę niesłusznie wywaliła z własnościowego mieszkania.

          Chciałbym być inżynierem i naukowcem i hackerem, bo mnie to interesuje no i mógłbym dobrze zarobić i pomagać najbliższym. Ja nie szukam pracy żeby łykać piniąchy i talary i kupować ajfony i się chwalić, ja muszę po prostu się ogarnąć – mieszkanie normalne, ubrać się, mieć co jeść, wspomóc rodzinę i przyjaciół.

          Muszę po prostu żyć. Mam 23 lata i to jest ten wiek, że trzeba samemu zarabiać i innym dać od siebie.

        • Pokręć said

          Szczepanie, ja byłem bezrobotny przez kawał czasu.
          Jak jesteś dobry w programowaniu (C++, Java, …), to pracę znajdziesz. Akurat tej branży bezrobocie jakoś się nie ima, ale musisz ogarniać robotę. I przede wszystkim nastawić się na to, że praca będzie odrobinkę jednak ważniejsza od życia osobistego. Sorry.
          Jak ja byłem bez pracy, to oddałem się Bogu do końca. Ale tak na zabój, niech się dzieje, co On chce. Niech wyłączy moja wolę, spali ją, wyrzuci, zniszczy i wywali precz tak, żeby nie dało się jej już odzyskać w ogóle i niech da mi Swoją. I jak na razie na tym nie wyszedłem źle. I wiem, że nie wyjdę, choćby się mój świat znów pozawalał. Nie ma takiej możliwości.
          Ja też nie pochodzę z bogatej rodziny, ale moja rodzina jest dowodem na to, że dzięki Łasce Bożej i ciężkiej pracy można do czegoś dojść.
          Mój ojciec, jak był dzieckiem, to miał tyle krów do pasienia, ile lat. Mama – podobnie. Dziś żadne z ich dzieci ani wnuków nie ma problemu z piciem tyle mleka i jedzeniem tyle wołowiny, ile powinno. Ale nie pamiętam, żeby moi rodzice gdzieś pojechali na wakacje kiedykolwiek. Z wyjątkiem wyjazdu na wieś, aby dziadkom i wujostwu pomóc we żniwach, kiedy jeszcze taniej było chlastać kosą niż zamówić kombajn. Żadnych wycieczek „all inclusive” do Hurghady, czy „pielgrzymek” do Lourdes.
          Spokojnie, ucz się głównie C++, ale solidnie. Jak już Grębosza będziesz miał w małym paznokciu, to zakuwaj dalej wzorce strukturalne, projektowe, behawioralne, pojemniki, pisz kupę kodu, rozwiązuj problemy. Nie zginie Ci to a może się BARDZO przydać. Po roku intensywnego kodowania będziesz guru nie tylko na podwórku. I znajdziesz pracę.

        • Szczepan said

          @Pokręć

          Ja na razie idę w Pythona, Bash (Linux) i JavaScript. Malware research też mnie kręci i hacking ogólnie (software plus hardware). Muszę być Full Stack Developer – chcę być kotem z matmy, logiki, fizyki, elektroniki, informatyki, psychologii i filozofii. Chcę być polimatą.

        • atryda said

          Może taka małą rada dla Szczepana, odnośnie kierunku jaki warto rozwijać.
          Na pewno jest to programowanie z uwzględnieniem takiego pojęcia jak telemetria, znaczy się pomiar wartości fizycznych i ich przesył, to dziedzina która będzie jak już nie rozwija się najbardziej intensywnie z całej gałęzi IT.
          Piszę to z własnych doświadczeń jaki pewnej praktyki.
          Więc dla przykładu:
          W energetyce – pomiar zużycia energii jak jej przesył i sprzedaż
          motoryzacja – tu wiadomo samochód dzisiaj komputerem stoi 😦
          ciepłownictwo – patrz energetyka
          systemy przeciwpożarowe: tu monitoring parametrów wszelakich i ich przesył tam gdzie się na tym znają.
          Powodzenia

        • Tomasz said

          Tu się zgodzę z Pokręciem. Programowanie to jedyna obecnie branża gdzie praca „leży na ulicy” a zarobki nie są rzędu 7 zł /godzina. Każdy kto ma jako takie obycie techniczne lub informatyczne powinien dać radę. Powodzenia.

        • Anka said

          +
          @Szczepan

          „Chcę być polimatą.”

          Chwyć się jedną ręką Pana Jezusa, a drugą Matki Jego, a możesz zostać kimś jeszcze ważniejszym.

        • Giorgio said

          @Szczepan, oto cytat dla Ciebie:

          Mat. 10:39
          „Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.”

        • Pokręć said

          Szczepan:
          „Ja na razie idę w Pythona, Bash (Linux) i JavaScript. Malware research też mnie kręci i hacking ogólnie (software plus hardware). Muszę być Full Stack Developer – chcę być kotem z matmy, logiki, fizyki, elektroniki, informatyki, psychologii i filozofii. Chcę być polimatą.”

          Czyli po prostu – fizykiem. To bym Ci radził studiować (jeśli masz ochotę cokolwiek studiować). Sam jestem fizykiem. I ŚWIETNIE Cię rozumiem.

        • Pokręć said

          Anka: jak Szczepan chce się rozwijać i służyć ludziom wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem, to mu nic nie zaszkodzi. Ma moje pełne poparcie i błogosławieństwo oraz kibicowanie. Może być polimatą mocno uchwyconym ręki Pana i tez zostanie kimś o wiele ważniejszym ;-).
          Świętymi zostają nie tylko mistycy, którym Pan Bóg celowo poskąpił daru nadzwyczajnej inteligencji po to właśnie, aby nie było podejrzeń co do autentyczności jego misji (bo prostaczkom i nieuczonym Pan Bóg się objawia przede wszystkim). Ale „taki mały, taki duży może świętym być”. taki nierozgarnięty i taki bystrzak może świętym być…

    • halina said

      Szczepan —Przyszło nam żyć w takim świecie i w tym czasie i nic na to nie poradzimy ……O tym że będzie ciężko , że przyjdzie koniec tego świata mówiono od wieków …My jesteśmy tym pokoleniem na którym to wszystko sie wykona …Teraz jest czas wyznaczony przez Boga aby rozwiązać definitywnie sprawe człowieka , teraz decyduje sie los człowieka do kogo będzie należał ..A ponieważ Bóg dał człowiekowi wolną wole to ma zadecydować kogo wybiera , czy Jezusa na Króla , czy daje swobode działania szatanowi …A czy człowiek jest świadom tego ???- nie — Człowiek żyje sprawami świata ziemskiego , problemami swiata ziemskiego które szatan mnoży przez podstęp kłamstwo wprowadzając egoizm , pyche , wszystko to co zabija miłośc, co rodzi nienawiść poczucie krzywdy , niesprawiedliwość , jednym słowem zakłucenia w prawidłowym funkcjonowaniu…Za to że w tym świecie nie da się żyć odpowiada przeklęty szatan , i dotąd dokąd będzie miał wpływ na człowieka dotąd niczego mądrego człowiek nie zbuduje , bo on zawsze przeszkadzał będzie ….Mówisz że nic nie osiągnąłes , włącz sie w prace dla Jezusa a osiągnięcia będziesz miał duże bardzo duże ……Ja będąc po maturze spotkałam człowieka który prosił bym dała słowo że będe Boga kochała …Zgodziłam sie .Dał mi rózaniec do ręki i prosił bym sie modliła i czekała na rezultaty …..Jakże trudno było 30 lat temu znależ wsród swiata obraz który odpowiadałby określeniu Miłość Boga ….Nie znalazłam wśród świata miłości do Boga bo jej nie ma wszystko sfałszowane zniekształcone, , wtedy udałam się do Mateńki Maryji , by nauczyła mnie co to znaczy kochac Boga……I Ty czyń podobnie , to droga do sukcesu całkowitego mającego poważanie i wartość w świecie duchowym i ziemskim ,…Skoncentruj sie na tym co Boże , a wówczas znajdziesz sens życia w sercu , będziesz w pełni spełnionym , prawidłowo wykorzystującym czas pobytu na ziemi bedziesz na drodze prowadzącej do Bożego celu …Będziesz wokół siebie tworzył atmosfere Bożego ładu i porządku …Wołasz że nie chcesz ucisku , a po..wiedz mi co robisz by był zmniejszony , przecież w orędziach dają wskazówki co trzeba robić by przekreślać plany i zamiary szatana ……Czy włączyłeś sie w tą świadomą współprace ,..Bóg dał każdemu czas pobytu wśród świata i zadanie do wykonania , dał także wolną wolei szanuje ja .. Bóg cierpliwie czeka że człowiek podejmie sie dobrowolnie tej pracy , a szatan jak to nachalne bydle pozbawia człowieka wolnej woli i podstępem i kłamstwem zmusza go by nie wykonał tego co zleca Bóg i by zadawał Bogu cierpienie , a przez to został pozbawiony miłości Bożej ….A bez miłości nie da sie żyć …Czy widzisz gdzieś miłość prawdziwą , bo ja nie , i dlatego jest tak ciężko i trudno żyć wsród świata …Człowiek goni za wszystkim innym bo myśli że to da mu to szczęscie które daje miłość Boga , i dlatego zamiast być bardziej szczęśliwym pogrąża sie coraz berdzieji oddala od tego co daje prawdziwe szczęscie i radość …….Rozważ to sercem i w miłości do Boga szukaj tego do czego tęsknisz , co daje prawdziwe szczęscie i radość ……..Pozostań z Bogiem i służ Mu jak umiesz jak potrafisz , oddaj sie Jego woli ,zaufaj Mu , chciej zamieniać w czyn Jego pragnienia by mogły stać sie rzeczywistością ….

      • vik said

        powiem tak koniec swiata moze byc jutro albo za 2000 lat

        • halina said

          Skąd ta pewność , że taak będzie z końcem świata ….Bóg powiedział że po raz ostatni pomaga człowiekowi i albo wejdzie na drogę którą podążają Aniołowie z radością pełniąc wole Boga albo, podzielą los szatana , nie ma innego wyjścia …nie będzie już nigdy tak jak było…..

        • cox said

          @Halina- Najważniejsze jest to, abyśmy żyli tak jakby koniec świata miał nastąpić za chwilę.

    • Margaretka said

      Szczepan, podchodzę do tej sprawy zupełnie inaczej niż Ty, jednak rozumiem Cię, że jesteś przywiązany do tego życia jakie masz. To jest zupełnie zrozumiałe. Ja mam też dni, że myślę podobnie, jednak bardzo rzadko. Zbyt mnie boli wszelka niesprawiedliwość na świecie,świadomość że wielu cierpi przez innych ludzi, nie potrafię się tym nie przejmować.
      Nowy raj nie będzie ograniczał nas, możesz być tego pewny, będziemy się spełniać w najlepszym tego słowa znaczeniu, ja się nie moge doczekać, kiedy szatan nie będzie miał do nas dostępu ŻADNEGO dostępu, co to będzie za radość, że człowiek będzie tylko szczęśliwy, spełniony, zdrowy i otoczony dobrymi tylko ludźmi….

      • szczepan said

        Tyle że obecny świat można naprawić, przynajmniej na pewien czas. Zresztą Bóg sam to potwierdził, poprzez Chrystusa, który mówił że wiara czyni cuda i że dostaniemy wszystko o co poprosimy.
        Tak więc prośmy o to, żeby ten świat i cywilizacja wraz z nim, nadal rozwijały się tak dynamicznie jak teraz, ale zgodnie z prawami Bożymi. Żeby Boże Stworzenie nie cierpiało przez ludzkie błędy wspomagane szatańskimi podszeptami i żeby ludzka myśl techniczna pomagała temu światu, nie zagrażała. Proste? Proste.

        Raz w miesiącu dać na Mszę w tej lub w innych potrzebnych intencjach – nawet 20-30 zł, Ci co pracują to mogą odłożyć chociaż na jedną Mszę miesięcznie.

        Co to za problem zmawiać codziennie jeden raz Koronkę do Miłosierdzia Bożego, przynajmniej jedną część Różańca Świętego, o 6 rano, w południe i o godz. 18 Anioł Pański i rano po wstaniu i wieczorem przed snem modlitwy dziękczynno-błagalne (podziękowanie za poprzedni dzień i prośbę o udany następny)?
        Ja tak robię.

        A Wy tak możecie?

        Ja bym chciał dożyć później starości, mieć dzieci i wnuki, dlatego modlę się o normalny świat..

        • bozena2 said

          Jesteś zapewne młodym człowiekiem , młodzi tak mają, pragnienie życia, zawojowania świata i lęk przed śmiercią, kalectwem , choroba itp., lękliwe, niedojrzałe dusze.

        • G. said

          Być może to co nazywasz „normalnym światem” to właśnie świat jakim byłby, jaki będzie po powtórnym przyjściu Chrystusa. Być może skażenie grzechem jest tak duże i człowiek zabrnął tak daleko, że nie da się długo powstrzymać karzącej ręki Boga. To co jest zapisane w Piśmie musi się wykonać. Niewykluczone, że w naszych czasach, na naszych oczach.

        • halina said

          Szczepan –czy zadawałeś sobie kiedy pytanie jak wyglądałby teraz świat gdyby nie ingerencja szatana w raju ????//..bo ja ciągle …….i wyobraż sobie życie w takim świecie w którym nie ma egoizmu pychy chciwości kłamstwa nienawiści dezorientacij ,podstępu oszustwa wszystkiego tego co szatan wprowadził …..Czy wtedy mógłbyś sie realizować ? zapewniam że tak ….Teraz czynione jest wszystko to co potrzebne jest by wyrzucone by ło to co wprowadzi szatan by mogło wrócić wszystko do stanu który ustanowił Bóg Ojciec …..A żze teraz toczy sie walka w świecie duchowym to dlatego te niedogodności w świecie ziemskim

        • Pokręć said

          Oj, chłopcze, też tak miałem 20 lat temu… Dokładnie to samo. Sporo przed Tobą, ale nie bój nic, Bóg Cię przez to przeprowadzi. Będzie bolało, ale się nie przejmuj.
          I jedno Ci poradzę, nie licz na to, że świat będzie normalniejszy. Jedyna metoda na to, żeby dzieci nie musiały być zaszczepione, zaczipowane i wychowywane w „rodzinie” zastępczej dwóch pedałów. jest dać sobie spokój z seksem, małżeństwem i tym całym szajsem. No, ale albo zrozumiesz to zawczasu, albo dopiero, jak się ożenisz i będziesz miał dzieci.
          Co wolisz? Pan Jezus doradzał celibat, ale nieliczni to rozumieją. Bardzo nieliczni, nawet księża.
          Mój ks. proboszcz wyraźnie nie rozumie i wciąż „ma dla mnie” jakąś super – kandydatkę ;-).

          Ja tez chciałbym naprawić ten świat, ale nie mam dostępu do jego kodu źródłowego.
          Czy gdzieś jest jakiś świat na licencji GNU?

        • szczepan said

          @Pokręć

          Świata nie ma na licencji GNU, ale jest Różaniec.
          Mam cel i chcę mieć satysfakcję, bo na razie to powoli ogarniam się z zamulenia.

          A poza tym słyszałem o tym że nasze Słońce kiedyś zgaśnie, ale mnie wtedy nie będzie.
          Muszę się na razie zająć sobą i swoją rodziną – to co będzie za więcej jak 1000 lat mnie na razie nie interesuje. Liczy się to co teraz.

          Wiem że będzie bolało, już boli — ale nikt nie obiecywał że będzie łatwo.
          Nie mam kasy nawet na piwo, żeby spotkać się z kolegami. Jestem całkowicie wyautowany i ludzie się ze mnie śmieją i uważają za leszcza, nie wszyscy ale jednak tacy są.
          Z nikim nie utrzymuję kontaktu bo mnie nie stać – to co zarobię to muszę oddać matce na życie
          Zamiast się pogrążąć dalej, wolę siedzieć przed kompem, ale w jakimś celu, uczyć się.

          Modlę się codziennie o to samo: zdrowie, długie życie, błogosławieństwo, miłosierdzie, pokój, siły do walki o lepsze jutro i gigantyczne pokłady chęci do pracy nad sobą – nie tylko dla siebie ale też dla moich najbliższych.
          Także o pokój na świecie.

          Moje poglądy są trochę mieszanką różnych ideologii, w tym technokratycznej, ale to jestem ja.
          Nie chcę zła dla innych, nie jestem też wielkim egoistą.
          Ale żeby się uświęcić, muszę przeżyć to życie.

          Ale trzeba przyznać, wiara, modlitwa i Internet to najlepsze trzy dary które otrzymałem od Boga.

        • Pokręć said

          Szczepanie, tak trzymaj. Jak masz czas, to zakuwaj. Jest szansa, że po kilku godzinach kodowania i pochłaniania wiedzy dziennie to Ty będziesz mówił pracodawcy na rozmowie kwalifikacyjnej od jakiego poziomu zastanowisz się, czy przyjąć jego ofertę. Tej branży bezrobocie się nie ima, o dziwo. Ale trzeba być dobrym.

        • lucek said

          Jestes na dobrej drodze . Pan Bog jest na pierwszym miejscu i napewno bedzie Ci Blogoslawil.
          Masz moja modlitwe . Zycze Ci szczescia w zyciu tego ludzkiego , ktorego pragnie kazdy mlody ( i nie tylko ) czlowiek.
          Kardynal Stefan Wyszynski mowil : KOCHAJ BOGA I LUDZI i mozesz robic co chcesz … nikogo nie skrzywdzisz i osiagniesz Niebo.
          Jesli sie trwa przy Bogu nawet najgorsza wiadosc przyjmuje sie z radosnym sercem , wiedzac ze wszystko od Niego pochodzi. On jest dawca zycia i wszystkiego co nas w zyciu spotyka. Zaufaj Panu a ” MOZESZ CHODZIC PO WODZIE ”
          Kroluj nam Chryste !!!

        • lucek said

          @ Szczepan
          A jesli wola Boza jest powolanie Cie na sluzbe Bogu ?

        • Szczepan said

          @Lucek

          Bo taka Jego wola na pewno jest. Ale służba Bogu nie musi polegać na byciu biednym duchownym lub ascetą. Równie dobrze mogę służyć Bogu będąc naukowcem, zamożnym, bardzo inteligentnym i mądrym, mającym własną rodzinę i karierę. Służba Bogu to ciągła modlitwa za siebie i najbliższych oraz pomaganie potrzebującym – nie trzeba od razu zakładać sutanny, prawda?

    • atryda said

      To módl się o Intronizację Chrystusa na Króla Polski w tedy to wszystko oddalone zostanie od Polski.
      Na kolana i za różaniec i nie jęczeć, zresztą jak sam też pragnę tak żyć jak sam Jezus pragnie byśmy żyli, w pokoju, miłości i w szczęści za wszystko dziękując Bogu i uwielbiając Go.
      Amen.

    • Pokręć said

      Co chcesz osiągnąć? Jakiś cel w życiu, czy pobudzenie receptorów przyjemności w mózgu nazwane „satysfakcją”?
      Musisz zrozumieć jedno: jedyne, co masz osiągnąć w życiu, to zbawić duszę. Reszta jest co najwyżej środkiem do tego zbawienia. Za kilka mld. lat Słońce wybuchnie i zamieni Ziemię (i resztę Układu Słonecznego) w obłoczek gazu. Wcześniej jednak zrobi się olbrzymie i wściekle gorące, tak wielkie, że wchłonie Ziemię i ją po prostu w jednym mgnieniu oka odparuje. I nawet tego nie zauważy, tak, jakbyś wrzucił kamyczek do wzburzonego potężnym sztormem oceanu. Tyle zostanie z jakichkolwiek osiągnięć. Aha, jak na wybuch w skali kosmicznej, to będzie ledwo widoczne „pierdnięcie”, kompletne nic. Ot, takie maleńkie smarknięcie. Ze Słońca zostanie mała, stygnąca powoli kamienna kulka, która za kilkaset mld. lat wpadnie w atmosferę jakiejś planety i spłonie jako meteoryt, albo wleci w jakąś gwiazdę i w niej odparuje w okamgnieniu. Cały nasz Układ Słoneczny w końcu zamieni się w kosmiczny pył, który kiedyś może wejdzie w skład innych nowo powstających gwiazd z ich własnymi układami planetarnymi…
      Pan Jezus powiedział, że choćbyśmy cały świat zyskali a na duszy szkodę ponieśli, to nam się nie opłaci.
      No, ale, jak pisałem, musisz swoje jeszcze przejść…
      Wiesz, jak wygląda ziemia z okolic Saturna? Ta ziemia, której królestwami diabeł chciał skusić Pana Jezusa? Jak maleńki pyłek, ledwie widoczny przez silne instrumenty. Takie maleńkie nic.

  8. Grazyna. said

    „Kto chce zachować swoje zycie, ten je straci, a kto straci je ze wzgledu na Mnie, ten je zachowa na Wiecznosc”.
    Chyba tak powiedzial Pan Jezus? Albo podobnie, lecz w tym sensie.
    Wlasnie nadchodzi okazja aby stracić życie dla Jezusa.
    Jezu Ufam Tobie !

    • jamek said

      Powiedział też:

      59 Do innego rzekł: «Pójdź za Mną!» Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!» 60 Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!»
      61 Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!» 62 Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego». Łukasza 9:59-62

  9. Grazyna. said

    Właśnie, że bedzie technologia, ktorej sam Jezus moze Ciebie Szczepanie uczyć .Nie czytales wczorajszych wpisow ? Nie mamy przed soba teraz Nieba, lecz Nowa Ziemie – Krolestwo Boze. Koniec Swiata, to dopiero za przeszlo 1000 lat.
    I nie naszej woli, lecz Woli Bozej winniśmy pragnąć. To jest pierwszy i najwazniejszy warunek naszego Uswiecenia. Pozdrawiam Cię, zostan z Bogiem !

    • halina said

      W nowym świecie będzie wszystko tak jak do tej pory , tylko będzie odrzucone to co wprowadził i spowodował szatan , wszystko wróci do stanu który ustanowił Bóg Ojciec …Każdy będzie czynił to co sie Bogu podoba , co chce by człowiek to czynił….Wszystkich wypełni Duch św i będzie dopomagał w prawidłowym służeniu Bożej radości i chwale , żadnych zakłuceń błędu zepsucia , wszystko dosłownie i dokładnie tak jak życzy sobie Bóg…….Czy umiałbyś sie w tym odnależ ….

      • Szczepan said

        Jak będzie Internet i technologia ogólnie to niech już jutro rano nas powita Królestwo 1000-letnie 😉

        • Ewa DM said

          Szczepanie, ty sam sobie bardzo słusznie odpowiedziałeś i dałeś lekarstwo na twój ból i lęk. My wszyscy prosimy Boga, aby ten świat rozwijał się zgodnie z Bożymi prawami.
          Dlatego nie bój się, że Pan Bóg ci zabierze twoje piękne lata i piękne plany życiowe. Pan Bóg unicestwi zło, a da ci samo dobro. Kiedy przyjdzie właściwy czas, to tylko przeminie postać tego świata, tego świata nędzy i niegodziwości. Bóg stworzy człowiekowi warunki do godnego, radosnego i twórczego życia. Pan Bóg jest twoim Ojcem i bardzo cię kocha. Prosisz Go o dobre rzeczy, więc z całą pewnością podoba się to Panu. Jeśli to przed nami ten piękny czas, to oczekujmy go z radością i pełną piersią korzystajmy z obecnego czasu Miłosierdzia, bo właśnie teraz tworzy się grunt przyszłych przemian.
          Nie jestem pewna, czy kiedyś będzie Internet. Myślę, że aż tak bardzo to on nam nie będzie potrzebny do szczęścia. Ale z całą pewnością niejednym będziemy miło zaskoczeni i horyzonty rozwoju będziemy mieć ogromne.

        • Anka said

          +
          @ Szczepan

          Wprawdzie to o bogatym młodzieńcu, ale problem dokładnie ten sam: smutek mianowicie.

          Polecam: http://www.przewodnik-katolicki.pl/?page=nr&nr=432&cat=85&art=20404

        • bozena2 said

          Tez chciałam te sprawę poruszyć, tj, o bogatym młodzieńcu, może za duże słowo bogatym , ale nie musi się martwic, ma co jeść, albo za co się kształcić, itp, ma bezpieczeństwo i rodzinne i finansowe. Co z tego, jak trapi go depresja, przewlekłe dolegliwości serca bądź układu pokarmowego i nie wie do tej pory co ma robić w życiu, przeżywa marazm.Mowa o moim synu. Nie wiem, czy chciałbyś być na jego miejscu, bo nie jest zadowolony ani z siebie ani z życia. Pamiętaj jak Bóg postanowi, że będziesz wielkim człowiekiem , to będziesz. Wiele młodzieży z tzw dobrego domu pogubiło się i straciło swe zdolności, a z biednych domów doszli do czegoś. Poza tym w zryciu się przeplata, raz dobro, raz zło, raz szczęście, raz nieszczęście, To że tera masz tak, to nie znaczy, że przez całe życie, wytrwaj w ufności, determinacji i nadziei.

        • Anka said

          +
          @Bozena2

          Zamów za chłopaka mszę św. u ojców Kamilianów. Są „specjalistami” w dziedzinie „powrót do zdrowia”. Wiele razy, na przestrzeni lat, przez ich posługę, dostawałam pomoc, gdy takiej potrzebowałam. Nigdy się nie zawiodłam. Każdy może przekonać się jak mocarne jest wstawiennictwo św.Kamila.

        • bozena2 said

          Dziękuję, pomyślę nad tym

  10. Grazyna. said

    Zachecam wszystkich do wczorajszej strony-Upal w Medjugorie.09.08.
    Wpis nr.24 0Pio. – 15 ukrytych tortur Pana Jezusa w Ciemnicy.
    Jest rowniez wiadomość o naszej Tuptusi kochanej i prosba o modlitwę..
    CHRYSTUS KROLEM ! ! !

  11. Grazyna. said

    Szczepanie, sam się nie uswiecisz. Jak bedziesz liczyl na siebie, to i 1000 lat nie wystarczy. Praca nad soba jest dobra tylko po to, abys zobaczyl, że samemu nic dobrego zrobic nie mozesz. Bez Boga niczego (dobrego) uczynic nie mozemy.
    Powiedzial to Pan Jezus. Dobrze mowisz: wiara, modlitwa i internet. Na Twoim miejscu, czytala bym codziennie z uwagą strony na tym blogu. To najlepsze miejsce i najlepsza Szkola na obecne czasy. KTOZ JAK BOG !

  12. Grazyna. said

    No widzisz Szczepanie ? Juz sie dałeś przekonać do Krolestwa Bozego 🙂
    Tyle, że to nie będzie jutro rano i przyjdzie nam jeszcze powalczyc o to Krolestwo. I wlasnie to bedzie ta Twoja szansa, aby sie sprawdzić w tym życiu i miec w nim swoje 5 minut. 🙂 MARANATHA !

  13. Jan Zagloba said

    Dla niecierpliwych ,koniec świata może być za nieczłe 10 lat.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: