Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Przepiękny opis wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wg objawień Marii Valtorty

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 sierpnia 2013


Napisane 8 grudnia 1951:
Ile dni minęło? Trudno to ustalić w sposób pewny. Gdyby próbować określić według kwiatów tworzących wieniec wokół martwego ciała, można by rzec, że upłynęło kilka godzin. Sądząc jednak po zwiędłych liściach gałązek oliwnych, na których złożono świeże kwiaty, oraz po zwiędłych kwiatach położonych jak relikwie na pokrywie skrzyni, można sądzić, że minęły już dni.
Jednak ciało Maryi jest takie, jakby dopiero co oddała ducha. Żadnego znaku śmierci na Jej twarzy ani na małych dłoniach. Żadnego nieprzyjemnego zapachu w izbie. A nawet unosi się tu [przyjemna] woń, którą trudno określić. To jakby mieszanina kadzidła, zapachu lilii, róż, konwalii albo górskich traw.
Jan, który czuwa – nie wiadomo od ilu już dni – zasypia, pokonany przez znużenie. Siedzi wciąż na taborecie, oparty plecami o ścianę, obok wychodzących na taras otwartych drzwi. Światło lampy, która stoi na podłodze, oświetla go od dołu. Pozwala to dostrzec jego twarz, zmęczoną i bardzo bladą. Tylko oczy są zaczerwienione od łez.
To już chyba świt, bo w słabym brzasku staje się widoczny dla oka taras oraz oliwki otaczające dom. Światło staje się coraz silniejsze. Wchodząc przez drzwi sprawia, że w pomieszczeniu widać wyraźnie nawet sprzęty oddalone od lampy, które wcześniej ledwie zarysowywały się [w mroku].
Nagle izbę zalewa potężne światło: światło srebrzyste z odcieniem błękitu, fosforyzujące. Wciąż wzrasta i przewyższa już światło jutrzenki i lampy. Jest to światło podobne do blasku, jaki napełniał Grotę Betlejemską w chwili Boskich Narodzin. W tej rajskiej światłości ukazują się postacie aniołów. Są światłością jeszcze wspanialszą od tak już potężnej pierwszej jasności. Jak wtedy, gdy aniołowie ukazali się pasterzom, [tak i teraz] tańczą iskry o wszelkich barwach, wydobywające się z delikatnie poruszających się [anielskich] skrzydeł. Słychać ich szelest – harmonijny, słodki jak brzmienie harfy.
Anielskie postacie tworzą wieniec wokół posłania. Pochylają się nad nim, podnoszą nieruchome ciało i silniej poruszają skrzydłami, co wzmacnia istniejący już przedtem dźwięk. Przez szczelinę, która w cudowny sposób otwarła się w dachu – tak jak dzięki cudowi otwarł się Grób Jezusa – [aniołowie] odchodzą, unosząc ze sobą ciało swej Królowej. [Jest to ciało] najświętsze, to prawda, jednak nie doznało jeszcze uwielbienia i wciąż podlega prawom materii. Od tego poddania wolny był Chrystus, kiedy zmartwychwstał z [ciałem] uwielbionym.
Dźwięk, wywoływany [poruszeniem] skrzydeł anielskich, wzrasta i jest teraz potężny jak głos organów. Pogrążony we śnie Jan poruszył się dwa lub trzy razy na swym taborecie, jakby przeszkadzało mu silne światło i dźwięk anielskich głosów. [Teraz] budzi się całkowicie, z powodu tego potężnego dźwięku i silnego podmuchu powietrza. Wpada ono przez odkryty dach i wychodzi otwartymi drzwiami, tworząc pewien rodzaj wiru. [Podmuch ten] porusza pustymi już przykryciami posłania i szatami Jana, gasi lampę i z gwałtownym trzaskiem zamyka otwarte drzwi.
Apostoł – jeszcze na wpół zaspany – rozgląda się wokół siebie, aby uświadomić sobie, co się stało. Widzi, że posłanie jest puste, a dach – odkryty. Pojmuje, że zdarzył się cud. Wybiega na zewnątrz, na taras, i – jakby pod wpływem duchowej podniety lub niebiańskiego wezwania – podnosi głowę. Chcąc patrzeć musi przysłonić ręką oczy, chroniąc wzrok przed wschodzącym właśnie słońcem.
I widzi. Dostrzega ciało Maryi – jeszcze pozbawione życia, zupełnie podobne do ciała śpiącej osoby – wznoszące się coraz wyżej, podtrzymywane przez zastęp anielski. Powiewa poła płaszcza Maryi i welon, jakby żegnając się po raz ostatni. Być może dzieje się tak z powodu podmuchu wiatru, wywołanego szybkim wznoszeniem się i ruchem skrzydeł anielskich. Kwiaty, które Jan układał wokół Maryi i wciąż zmieniał, pozostały z pewnością w fałdach Jej szat i opadają teraz deszczem na taras i na całe Getsemani. Potężne „hosanna” anielskiego zastępu coraz bardziej oddala się i cichnie…
Jan nie przestaje śledzić wzrokiem ciała unoszonego do Nieba. Niewątpliwie dzięki cudowi – uczynionemu dla niego przez Boga, aby go pocieszyć i wynagrodzić za jego miłość do przybranej Matki – widzi wyraźnie, że Maryja, ogarnięta teraz promieniami wschodzącego słońca, wychodzi z ekstazy, która odłączyła Jej duszę od ciała. Odzyskuje życie, wstaje, gdyż teraz Ona także posiada dary właściwe ciałom uwielbionym.
Jan patrzy i patrzy. Udzielony przez Boga cud daje mu możliwość – wbrew wszelkim prawom naturalnym – dostrzegania Maryi, która teraz szybko wznosi się ku Niebu. Śpiewający „hosanna” aniołowie już Jej nie pomagają, lecz otaczają Ją.
Jana zachwyca ta wizja. Jej piękna żadne pióro ludzkie, żadne słowo człowieka, żadne dzieło artysty nie będzie mogło nigdy opisać ani przedstawić. Jest to piękno nie do opisania.
Jan, oparty wciąż o murek tarasu, nadal patrzy na tę wspaniałą i rozbłyskującą Bożą formę. W istocie tak można nazwać Maryję uformowaną przez Boga w sposób szczególny. On chciał, żeby była niepokalana jako forma dla Wcielonego Słowa. Maryja wznosi się coraz wyżej. A oto ostatni, największy cud udzielony przez Boga-Miłość temu, który Go doskonale miłuje: cud zobaczenia spotkania Najświętszej Matki z Jej Najświętszym Synem. Jezus – równie jaśniejący i pełen blasku, piękny nieopisaną pięknością – szybko zstępuje z Nieba. Zbliża się do Matki, tuli Ją do serca i razem – jaśniejąc bardziej niż dwie największe gwiazdy – odchodzą tam, skąd Jezus przyszedł.
Widzenie Jana skończyło się. Spuszcza głowę. Na zmęczonej twarzy można wyczytać zarówno ból, z powodu utraty Maryi, jak i radość z Jej chwalebnego losu. Radość jednak góruje już nad bólem. Mówi:
«Dziękuję, mój Boże! Dziękuję! Przewidywałem, że to się stanie. Chciałem czuwać, aby nie uszło mojej uwadze żadne wydarzenie związane z Jej Wniebowzięciem. Jednak od trzech dni już nie spałem! Sen i znużenie dodane do smutku pokonały mnie i zwyciężyły akurat wtedy, gdy Wniebowzięcie było bliskie… Ale może Ty tego chciałeś, o Boże, żebym nie zakłócił tej chwili i żebym zbytnio nie cierpiał… Tak, niewątpliwie tego chciałeś, jak teraz pragnąłeś, żebym zobaczył to, czego bez cudu nie mógłbym ujrzeć. Pozwoliłeś mi jeszcze zobaczyć Ją – choć tak już daleką, uwielbioną i chwalebną – [tak wyraźnie], jakby była przy mnie. I ujrzeć znowu Jezusa!… O, błogosławione widzenie, nieoczekiwane, niespodziewane! Dar Jezusa-Boga przewyższający wszystkie dary dla Jego Jana! Najwyższa łaska! Zobaczyć ponownie mojego Nauczyciela i Pana! Zobaczyć Go przy Jego Matce! Jego – podobnego do słońca i Ją – podobną do księżyca! Oboje w niewysłowionym blasku, z powodu uwielbienia, i szczęśliwych ze zjednoczenia na zawsze! Czymże teraz będzie Raj, który rozjaśnicie Swym blaskiem Wy: największe gwiazdy niebiańskiego Jeruzalem! Jakaż to radość chórów anielskich i świętych! Taka sama jak radość z danej mi wizji Matki i Syna. Ona jest tak wielka, że zaciera wszelki Jej [dawny] smutek, wszelki Ich [dawny] smutek. Nawet mój smutek ustaje i zastępuje go we mnie pokój. Z trzech cudów, o które prosiłem Boga, dwa się spełniły. Zobaczyłem, jak życie powróciło do Maryi, i czuję, że do mnie powraca pokój. Ustało wszelkie moje udręczenie, bo zobaczyłem Was znów zjednoczonych w chwale. O Boże, dziękuję Ci za to! Dziękuję Ci, że dałeś mi możność zobaczenia – dzięki tej Istocie Najświętszej, ale przecież będącej człowiekiem – jaki jest los świętych. [Dziękuję, że mogłem zobaczyć], jaki będzie [ich los] po sądzie ostatecznym i po zmartwychwstaniu ciał połączonych ponownie z duchem, który w godzinie śmierci wstąpił do Nieba.
Nie musiałem tego widzieć, żeby uwierzyć, bo zawsze mocno wierzyłem we wszystkie słowa Nauczyciela. Jednak po wiekach czy tysiącleciach wielu będzie wątpić, że ciało, które stało się prochem, będzie mogło na nowo stać się ciałem żyjącym. Tym będę mógł powiedzieć, przysięgając na rzeczy najwyższe, że nie tylko Chrystus własną Swą Boską mocą powrócił do życia, ale że także Jego Matka w trzy dni po Swej śmierci – o ile można śmiercią nazwać taką śmierć – odzyskała życie i w ciele połączonym z duszą zajęła Swe wieczne mieszkanie w Niebie, u boku Syna. Będę mógł powiedzieć: „Wierzcie, wszyscy chrześcijanie, w zmartwychwstanie ciał na końcu wieków i w życie wieczne dusz i ciał – błogosławione dla świętych, a straszliwe dla nie skruszonych grzeszników. Wierzcie i żyjcie w sposób święty, jak święcie żyli Jezus i Maryja, abyście dostąpili tego samego losu. Widziałem Ich ciała wstępujące do Nieba. Mogę o tym zaświadczyć. Żyjcie sprawiedliwie, żebyście mogli pewnego dnia znaleźć się z duszą i ciałem w nowym i wiecznym świecie, blisko Jezusa-Słońca i Maryi: Gwiazdy wszystkich gwiazd.” Jeszcze raz dzięki Ci, o Boże!
A teraz pozbierajmy to, co pozostało po Niej: kwiaty opadłe z Jej szat, liście oliwek, które pozostały na łóżku… przechowajmy je… Będą przydatne… Tak, przydadzą się do udzielenia pomocy i pociechy moim braciom, których na próżno oczekiwałem. Prędzej czy później spotkam ich…»
[Jan] zbiera nawet opadłe płatki kwiatów. Wraca do izby, trzymając je w pole płaszcza. Przygląda się uważnie otworowi w dachu i woła:
«Nowy cud! Nowa i zadziwiająca harmonia cudów w życiu Jezusa i Maryi! On, Bóg, zmartwychwstał o własnych siłach. Swoim pragnieniem odsunął kamień Grobu i dzięki własnej mocy wzniósł się do Nieba. Maryja – choć Najświętsza, ale jednak córka człowiecza – otrzymała pomoc aniołów. Oni to utorowali Jej przejście, żeby mogła się wznieść do Nieba. Z ich też pomocą unosiła się tam.
Co do Chrystusa to duch powrócił, żeby ożywić Jego Ciało, gdy było jeszcze na ziemi. Było to potrzebne, aby zmusić do milczenia Jego nieprzyjaciół i utwierdzić w wierze wszystkich Jego wiernych i zwolenników. Do najświętszego ciała Maryi duch powrócił wtedy, kiedy było ono już na progu Raju, bo dla Niej nie trzeba było nic innego. O doskonała mocy nieskończonej Mądrości Boga!…»
Jan zbiera teraz do jakiegoś płótna kwiaty i liście, które zostały na posłaniu. Dołącza do nich te kwiaty, które pozbierał na zewnątrz, i kładzie je razem na wieku skrzyni. Potem otwiera ją, wkłada do niej poduszkę Maryi i przykrycie z łóżka. Schodzi do kuchni i zbiera inne przedmioty: wrzeciono i kądziel, naczynia, którymi Maryja się posługiwała. Układa je z innymi rzeczami. Zamyka skrzynię, siada na taborecie i mówi:
«Teraz już wszystko się dokonało, także dla mnie! Jestem wolny i mogę już odejść stąd tam, dokąd Duch Boży mnie poprowadzi. Pójdę rozsiewać słowo Boże, które Nauczyciel dał mi do przekazania ludziom… Uczyć miłości… Uczyć jej, żeby ludzie uwierzyli w Miłość i w jej moc. Dać im poznać to, co Bóg-Miłość uczynił dla ludzi. Jego stałą Ofiarę, Jego Sakrament i Obrzęd… Aż do końca wieków możemy być zjednoczeni z Jezusem Chrystusem przez Eucharystię i odnawiać Obrzęd oraz Ofiarę, jak On nakazał to czynić. Wszystko to dary doskonałej Miłości!… Sprawić, żeby kochali Miłość i uwierzyli w Nią tak, jak my uwierzyliśmy i wierzymy. Będę rozsiewać Miłość, aby żniwo i połów były obfite dla Pana. Miłość otrzymuje wszystko. To powiedziała Maryja w ostatnich słowach do mnie. Określiła mnie jako wyjątkowo miłującego w gronie apostołów, całkowicie różniącego się od Iskarioty, który nienawidził. Piotr był, [jak powiedziała,] porywczy; Andrzej – łagodny; synowie Alfeusza – święci i mądrzy, postępowali szlachetnie… i tak dalej. Ja, miłujący – teraz gdy już nie mam na ziemi Nauczyciela ani Jego Matki do miłowania – pójdę szerzyć miłość wśród narodów. Miłość będzie moją bronią i nauką. Dzięki niej zwalczę demona, pogaństwo i zdobędę wiele dusz. W ten sposób będę naśladować Jezusa i Maryję, którzy byli doskonałą miłością na ziemi.»
Reklamy

Komentarze 33 to “Przepiękny opis wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wg objawień Marii Valtorty”

  1. Bogdan said

    Cud nad Wisła. Matka Boża ukazuje sie w postaci Matki Łaskawej – Patronki Warszawy. Jest
    przecież z woli magistratu i ludu miasta tego Patronką – Tarczą i Obroną, od
    1652 roku. Matka Łaskawa pojawia sie na niebie przed świtem, monumentalna
    postać, wypełniająca swoją Osobą całe ciemne jeszcze niebo.Ukazuje sie
    odziana w szeroki, rozwiany płaszcz, którym osłania stolice. Zjawia sie w
    otoczeniu husarii, polskiego zwycięskiego wojska, które pod Wiedniem z
    hasłem “W imie Maryi” rozegnało poganskie watahy. Matka Boża trzyma w swych
    dłoniach jakby tarcze, którymi osłania miasto Jej pieczy powierzone.

    Panika bolszewików

    Postać Matki Bożej była widziana przez dziesiątki, lepiej powiedzieć: setki
    bolszewików atakujących polskie oddziały w bitwie o dostęp do stolicy. To
    pojawienie sie na niebie wywołało wśród sołdatów strach, przerażenie i
    panike, której nie sposób opisać.https://dzieckonmp.wordpress.com/2010/08/13/cud-nad-wisla-jako-cudowna-interwencja-maryji-ks-dr-jozef-maria-bartnik/

  2. Zorrro said

    Dziękuję Przenajświętszej Trójcy za Maryję Matkę wszystkich ludzi. Dziękuje Tobie Maryjo za posługę życia Twego na ziemi i nieustające orędownictwo po kres trwania ludzkości. I jeszcze jedno wielkie podziękowanie: za obronę wobec potęg ziemskich, które wielokrotnie unicestwić chciały Nasz Naród Polski – udało im się unicestwić na 124 lata nasze państwo – ale narodu nigdy nie pokonali, dzięki Tobie Maryjo!
    Dziś w czasach antychrystycznych, gdy Kościół wydaje się być zdobyty przez wrogów Boga – w Tobie ostatnia nadzieja, gdy nas wypędzą z kościołów i ścigać będą jako heretyków prowadź nas byśmy trwali niezmiennie w tradycji nauczania syna twego a Pana naszego Jezusa Chrystusa
    Prosimy Cię prowadź nas przez Twój Święty Różaniec na chwałę Boga… Amen

  3. apostolat said

    Czy diabeł boi się święconej wody?

    autor: Kamila Tobolska

    Rozmowa z egzorcystą ks. Michałem Olszewskim o sztuczkach złego ducha, istocie egzorcyzmu i o tym, kto tak naprawdę powinien z niego skorzystać .

    Czy boi się Ksiądz złego ducha?

    − Już nie, ale był taki moment, że zacząłem się bać. Zły duch chce nas, zwykłych śmiertelników, przestraszyć. Próbował tego też ze mną. Zresztą w mojej posłudze cały czas doświadczam różnych jego sztuczek, takich jak chociażby SMS-y z groźbami wysyłane z nieznanych numerów najczęściej o godzinie piętnastej albo o trzeciej nad ranem. Szczególnie bałem się jednak, kiedy zaczął mnie zaczepiać w nocy. Po tych zdarzeniach, podczas jednego z egzorcyzmów, które odprawiałem, Zły wykrzyczał, że dawno by mnie zabił, gdyby Ona nie trzymała mnie za rękę. Ona, czyli Maryja, bo Szatan, który bardzo boi się Matki Bożej, nie wymówi Jej imienia, jeśli Ona czy Bóg mu tego nie nakażą. W tym momencie poczułem też ciepło w prawej dłoni. Cały lęk, który wcześniej odczuwałem, odszedł i nigdy już nie powrócił.

    Swoich sztuczek Zły zapewne próbuje także podczas samych egzorcyzmów?

    − W czasie egzorcyzmów diabeł materializuje z cząstek powietrza różne przedmioty, na przykład 15-centymetrowe kawałki szkła wydostające się z ust osoby uwalnianej. Wszystko to zakopuję albo palę. To prawda, że zły duch potrafi robić nieprawdopodobne rzeczy. Szkoda tylko, że ludzie prędzej uwierzą w jego sztuczki niż w wielkie cuda, których dokonuje Pan Bóg. Podam jeden przykład. Podczas uwalniania pewnej kobiety, która była w sekcie Hare Kriszna, musieliśmy spalić jej sari (długi pas materiału stanowiący tradycyjną część garderoby kobiety w Indiach − przyp. red.). Na drugi dzień po spaleniu wykrochmalone i wyprasowane leżało ono, a poznaliśmy je po wyhaftowanym imieniu, w szafie. Dopiero za trzecim razem udało się je spalić. Łatwiej uwierzyć ludziom w tę historię niż w to, że ta sama kobieta, już po uwolnieniu, przejechała całą Polskę na jednym baku paliwa. Nie miała pieniędzy, poprosiła więc Boga za wstawiennictwem założyciela naszego zgromadzenia, ks. Leona Dehona, żeby mogła wrócić do domu. Na tym baku jeździła jeszcze, nie tankując przez dwa czy trzy miesiące, dopóki nie znalazła pracy. Co więcej, nie stać jej było także na zakup gazu do kuchenki, więc gdy się modliła, usłyszała w sercu słowa, że jeśli potrzebuje ugotować posiłek, to gaz będzie płynął. I płynął, z pustej butli. Bo Bóg nas zaprasza do tego, abyśmy zobaczyli Jego potęgę!

    Tymczasem większość mediów przedstawiając egzorcyzmy, zupełnie to pomija.

    − Dokładnie. W medialnej dyskusji nad egzorcyzmami trzeba zmienić środek ciężkości. Egzorcyzmy to nie tropienie diabła czy poszukiwanie wszędzie zła. Nawet nie tropienie zagrożeń duchowych, chociaż mówienie o nich w jakiś sposób wchodzi w przestrzeń posługi uwalniania. Egzorcyzmy to tak naprawdę wielkie narzędzie miłości, z którym Kościół wychodzi do ludzi dręczonych przez Złego. Kościół nie opuszcza ich, tak jak Jezus nie opuścił zniewolonych i opętanych, o czym czytamy w Ewangelii. Istotą egzorcyzmu jest więc niewyobrażalne działanie Boga i Jego miłość względem uwalnianych osób. Dyskusja nad egzorcyzmami powinna więc być dyskusją nad miłością wobec ludzi zniewolonych, których niestety w obecnych czasach jest coraz więcej.

    Czy to znaczy, że coraz więcej osób dopuszcza w swoim życiu działanie złego ducha? W jaki sposób się to dzieje?

    − Jest cała plejada zagrożeń duchowych, które otwierają drogę Złemu. Często ludzie nie są ich nawet do końca świadomi. Zły duch bazuje szczególnie na złamaniu pierwszego przykazania, czyli zdradzie Pana Boga. To najczęstsza przyczyna zniewoleń duchowych. Dochodzi do nich, kiedy osoba ochrzczona zaniedbuje czy nawet porzuca sakramenty i odchodzi od Kościoła, równocześnie sięgając na przykład po okultyzm, magię, bioenergoterapię lub religie oraz filozofie Wschodu. Zdarza się też, że ludzie proszą złego ducha o zdrowie czy pomoc w prowadzeniu biznesu. Zawierają z nim swoisty pakt, a on szybko upomina się o swoje i domaga spłacenia długu. Najcięższe przypadki dotyczą jednak osób wstępujących do sekt satanistycznych i podpisujących cyrograf.

    Ostrzegam też, szczególnie młodzież, przed podpisaniem paktu ze złym duchem jednym kliknięciem w internecie. Są bowiem takie gry, w których wymagane jest zalogowanie się na konkretnej stronie, przyłączenie do danej grupy i zaakceptowanie jej zasad, co wiąże się czasem właśnie z podpisaniem paktu z diabłem. To niby zabawa, ale jednocześnie to konkretne decyzje człowieka.

    Nieraz słyszy się także o opętaniu nawet małych dzieci…

    − To szczególnie dramatyczna sytuacja, bardzo trudno bowiem egzorcyzmować dziecko. Wynika to z tego, że człowiek, aby zostać uwolniony, musi się wykazać wolą walki, mieć pragnienie nawrócenia. Dziecko natomiast nie ma świadomości walki duchowej.

    A jak w ogóle może dojść do takiej sytuacji?…(więcej…)

    http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/temat_numeru/czy_diabel_boi_sie_swieconej_wody.html

    Ks. Michał Olszewski ze Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego (sercanów) święcenia kapłańskie przyjął w 2009 r., od 2011 egzorcysta diecezji kieleckiej. Autor m.in. książek Egzorcyzm. Posługa miłości, Ciemne noce Nikodema czy wydawanych z okazji Roku Wiary kolejnych tomów Credo. Znany i ceniony rekolekcjonista, kaznodzieja oraz ewangelizator. Redaktor naczelny portalu ewangelizacyjnego Profeto.pl.

    • apostolat said

      „Ostrzegam też, szczególnie młodzież, przed podpisaniem paktu ze złym duchem jednym kliknięciem w internecie. Są bowiem takie gry, w których wymagane jest zalogowanie się na konkretnej stronie, przyłączenie do danej grupy i zaakceptowanie jej zasad, co wiąże się
      czasem właśnie z podpisaniem paktu z diabłem. To niby zabawa, ale jednocześnie to konkretne decyzje człowieka.”

      • Chrobry.pl said

        Jeśli znasz takie strony – to najlepiej już tutaj podaj jako ostrzeżenie przed wchodzeniem tam !!!! pls

        • apostolat said

          Agresja w grach komputerowych

          Napisał o. Janusz Szypulski

          Od paru lat uwagę młodej widowni przyciągają gry komputerowe. Ich atrakcyjność polega na tym, że w dużej mierze odwzorowują codzienne życie człowieka – wyczyny sportowca, stosunki międzyludzkie lub losy żołnierza w konfliktach zbrojnych.
          Początkowo gry komputerowe były ubogie pod względem graficznym, a przez to odtwarzane na ekranie opowieści nie wpływały na stan psychiczny lub moralny odbiorcy.

          Stopniowo producenci gier komputerowych angażowali coraz większe środki w celu wyposażenia swych bohaterów w coraz bardziej skomplikowane przeżycia. Szybko się zorientowano, że popytem cieszą się wśród nabywców treści podszyte silną dawką agresji, która oddaje zresztą realny obraz współczesnego świata. Od kilku lat zauważa się gwałtowny przyrost liczby (ok. 90%) gier, których podłożem są ostre konflikty między postaciami, wyrażające się w brutalnych scenach.

          Zajmując się tematem gier wideo, zauważyłem, że ilekroć w dyskursach społecznych podejmuje się problematykę gier o wymowie agresywnej, których odbiorcami są przede wszystkim nieletni, natychmiast odzywa się lobby mające na celu wyciszenie lub co najmniej pomniejszenie znaczenia tego problemu. Dzieje się tak dlatego, ponieważ te grupy nacisku czerpią ogromne korzyści z rozpowszechniania tych produktów. Przedstawię kilka podstawowych informacji z dziedziny gier komputerowych i omówię ostatnie hity na rynku. (więcej…)

          http://www.mi.franciszkanie.gdansk.pl/roznosci.php?a=76

        • serce333 said

          spełniam prośbę. z Bogiem i Maryją

          Gry zawierające satanizm i okultyzm

          Gothic
          Aces and Eights
          Darklands
          Devil Inside
          Doom
          Dungeon Keeper
          Elvira
          Evil’s Doom
          Garbiel Knight
          Game of Death
          Hell on Earth
          Heretic
          Hero’s quest
          Hexen
          Killing Stones
          Messiah
          Mortal Kombat
          Quake
          Resident Evil
          Running Man
          Russian Roulette
          Seventh sword of mendor
          Suburbs
          Wizard’s crown
          Harry Potter
          Pokemon
          Dragon Ball

          Gry zawierające satanizm i przemoc

          Assassin’s Creed
          Blood
          Carmageddon
          Clive Barker’s Jericho
          Counter Strike
          Diablo
          Dungeons & Dragons
          Fear
          Grand Theft Auto
          Hitman
          Kingpin
          Leisure Suit Larry: Magna Cum Laude
          Manhunt
          Metal Gear Solid
          Postal
          Rumble Roses
          The Darkness
          The Guy Game
          The Punisher
          Painkiller
          Dragon Ball

          Gry antychrześcijańskie

          Hell Game
          Perihelion
          Populus III
          Sententiahas
          Black and White

          Gry zawierające satanizm i okultyzm link do źródła :

          http://novi-prophetha.bloog.pl/id,6445281,title,Gry-komputerowesmietnik-dzisiejszych-czasow,index.html?ticaid=6f6d3

          Plik do wydrukowania – http://www.drogowskazydonieba.com/2012/gry-zawierajace-satanizm-i-okultyzm.pdf
          http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=61&t=47393&p=2465738

        • serce333 said

          spełniam prośbę. z Bogiem i Maryją

          Gry zawierające satanizm i okultyzm

          Gothic
          Aces and Eights
          Darklands
          Devil Inside
          Doom
          Dungeon Keeper
          Elvira
          Evil’s Doom
          Garbiel Knight
          Game of Death
          Hell on Earth
          Heretic
          Hero’s quest
          Hexen
          Killing Stones
          Messiah
          Mortal Kombat
          Quake
          Resident Evil
          Running Man
          Russian Roulette
          Seventh sword of mendor
          Suburbs
          Wizard’s crown
          Harry Potter
          Pokemon
          Dragon Ball

          Gry zawierające satanizm i przemoc

          Assassin’s Creed
          Blood
          Carmageddon
          Clive Barker’s Jericho
          Counter Strike
          Diablo
          Dungeons & Dragons
          Fear
          Grand Theft Auto
          Hitman
          Kingpin
          Leisure Suit Larry: Magna Cum Laude
          Manhunt
          Metal Gear Solid
          Postal
          Rumble Roses
          The Darkness
          The Guy Game
          The Punisher
          Painkiller
          Dragon Ball

          Gry antychrześcijańskie

          Hell Game
          Perihelion
          Populus III
          Sententiahas
          Black and White

          Gry zawierające satanizm i okultyzm link do źródła :

          http://novi-prophetha.bloog.pl/id,6445281,title,Gry-komputerowesmietnik-dzisiejszych-czasow,index.html?ticaid=6f6d3

          Plik do wydrukowania – http://www.drogowskazydonieba.com/2012/gry-zawierajace-satanizm-i-okultyzm.pdf
          http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=61&t=47393&p=2465738

        • Chrobry.pl said

          Bardzo dziękuje Wam za te informację 🙂

        • imburak said

          uuu w niektóre grałem …. ale mocnym postanowieniem zerwania z grami z pomocą Boga Obecnie nie gram wogóle i oby tak zostało. U mnie nawet nie chodziło o złe gry co o sam fakt grania … ale jak ktoś ma podatną psychikę to nie powinien grać w gry z przemocą bo są bardzo realistyczne … niestety

    • Szejk said

      wypowiedź internauty odnośnie artykułu o gronkiewicz
      ~NIEŻYT : Dla wszystkich wątpiących w spiskową teorię dziejów – mam ciekawostkę, która MOŻE PODWAŻYĆ WASZĄ NIEWIARĘ.
      Niedawno w NEW YORK TIMES zamieszczono artykuł ( pisały o tym wszystkie portale MENDIALNE) o tym jak to Kaczyński ma znowu szansę na przejęcie władzy, ale artykuł był przy okazji pamfletem na Kaczyńskiego przypominającym jak Europa i Świat ( dzięki polskim mediom) traktowały jego i jego brata. Powiedzmy sobie, że KARTOFLE to były najbardziej przyjazne określenia. Zresztą przeczytajcie sami w oryginale do którego daje link na dole. Jednak nie o to chodzi, że jakiś Dan Bilefsky w NYT pisze brzydko o Kaczorze, ale o to że właściwym autorem tekstu jest „dziennikarz” GW Mateusz Zurawik ( wersja skopiowana z NYT). No cóż jeżeli to nie jest spisek, to co nim jest? Po przeczytaniu spojrzyjcie proszę na sam dół artykułu.
      LINK
      http://www.nytimes.com

  4. KRYSTYNA said

    Vlog ks. Jana Kaczkowskiego ( ks. jest chory na nowotwór )

    Rzecz o „smaku” uczty… eucharystycznej – jest jak zwykle mądrze…

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • KRYSTYNA said

      Dogmat Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

      http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2013/08/14/dogmat-wniebowziecia-najswietszej-maryi-panny/

      Et signum magnum apparuit in caelo:

      mulier amicta sole,

      et luna sub pedibus eius,

      et super caput eius corona stellarum duodecim.

      „Potem wielki znak się ukazał na niebie:

      Niewiasta obleczona w słońce

      i księżyc pod jej stopami,

      a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”

      (Ap 12, 1)

      Wiara katolicka jest prawdziwa. Wiara katolicka jest obiektywnie prawdziwa. Twierdzenia katolickiej wiary wiernie odzwierciedlają rzeczywistość – stwierdzają: TAK JEST. Wiara katolicka opiera się na autorytecie prawdomównego Boga. Wiara katolicka jest objawiona przez Boga. Boże Objawienie zawarte jest w Piśmie Świętym i Tradycji. Urząd Nauczycielski Kościoła (Magisterium) ma jako zaszczytne zadanie wiernie przekazywać Boże Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, nauczać go i wyjaśniać, strzec przed błędami i bronić.

      Wiara katolicka nie opiera się na subiektywnych przekonaniach, opiniach, poglądach, odczuciach i doświadczeniu. Prawdziwość katolickiej wiary nie opiera się na arbitralnych twierdzeniach człowieka. Twierdzenia katolickiej wiary nie dlatego są prawdziwe, że katolicy mówią: tak jest. Wiara katolicka nie jest zbiorem religijnych opinii pewnej grupy ludzi (należących do Kościoła), który można na zasadzie równouprawnienia zestawiać z innymi religijnymi opiniami. Jeśli tak się dzieje tu i ówdzie, mamy do czynienia z fałszywym odczytaniem rzeczywistości, mamy do czynienia z błędem subiektywizmu i relatywizmu oraz ze skrajnie antropogenetycznym ujęciem religii katolickiej (religia jako wytwór człowieka). Pomija się wtedy autorytet Boga. Pomija się Boga.

      Klarownym ukazaniem Prawdy są dogmaty. Dogmaty są objawione przez Boga w Piśmie Świętym i Tradycji explicite bądź implicite. Urząd Nauczycielski Kościoła (Magisterium) jasno je formułuje, artykułuje i podaje do wierzenia, pod sankcją wiecznego potępienia.

      Pierwszego listopada 1950 roku papież Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Jak wszystkie dogmaty, tak i ten odzwierciedla obiektywną Prawdę: TAK JEST.

      .

      Ex Constitutióne Apostólica Munificentíssimus Deus

      Pii papæ Duodécimi

      (AAS 42 [1950])

      Idcírco augústa Dei Mater, Iesu Christo, inde ab omni æternitáte, uno eodémque decréto prædestinatiónis, arcáno modo coniúncta, immaculáta in suo concéptu, in divína maternitáte sua integérrima virgo, generósa divíni Redemptóris sócia, qui plenum de peccáto eiúsque consectáriis deportávit triúmphum, id tandem assecúta est, quasi suprémam suórum privilegiórum corónam, ut a sepúlcri corruptióne servarétur immúnis, utque, quemádmodum iam Fílius suus, devícta morte, córpore et ánima ad supérnam cæli glóriam eveherétur, ubi Regína refulgéret ad eiúsdem sui Fílii déxteram, immortális sæculórum Regis. […]

      Quapropter, póstquam súpplices etiam atque etiam ad Deum admóvimus preces, ac Veritatis Spíritus lumen invocávimus, ad Omnipotentis Dei gloriam, qui peculiarem benevolentiam suam Maríae Vírgini dilargitus est, ad sui Fílii honorem, immortalis saeculorum Regis ac peccati mortisque victoris, ad eiusdem augustae Matris augendam gloriam et ad totius Ecclesiae gaudium exsultationemque, auctoritate Dómini Nostri Iesu Christi, Beatorum Apostolorum Petri et Pauli ac Nostra pronuntiamus, declaramus et definimus divinitus revelatum dogma esse : Immaculatam Deiparam semper Vírginem Maríam, expleto terrestris vitae cursu, fuisse córpore et ánima ad caelestem glóriam assumptam.

      Quamobrem, si quis, quod Deus avertat, id vel negare, vel in dubium vocare voluntarie ausus fúerit, quod a Nobis definitum est, noverit se a divina ac cathólica fide prorsus defecisse. […]

      Nulli ergo hóminum líceat paginam hanc Nostrae declarationis, pronuntiationis ac definitionis infríngere, vel ei ausu temerario adversari et contraire. Si quis autem hoc attentare praesúmpserit, indignationem Omnipotentis Dei ac Beatorum Petri et Pauli Apostolorum eius se noverit incursurum.

      Datum Romae, apud S. Petrum anno Iubilaei Maximi millesimo nongentesimo quinquagesimo, die prima mensis Novembris, in festo omnium Sanctorum, Pontificatus Nostri anno duo decimo.

      Ego PIUS, Catholicae Ecclesiae Episcopus,

      ita definiendo subscripsi

      Z konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus

      papieża Piusa XII

      „A zatem wielka Matka Boga, Jezusa Chrystusa, «jednym i tym samym rozporządzeniem» Opatrzności w przedziwny sposób niepokalana w poczęciu, nieskalana Dziewica w Boskim macierzyństwie, doskonała towarzyszka Boskiego Zbawiciela, odnoszącego pełne zwycięstwo nad grzechem i jego skutkami, otrzymała jako najwspanialsze zwieńczenie swych przywilejów dar wolności od zepsucia cielesnego, i podobnie jak Syn, po zwycięstwie nad śmiercią, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebios, by tam zajaśnieć jako Królowa zasiadająca po prawicy swego Syna, «nieśmiertelnego Króla wieków». […]

      Dlatego zaniósłszy do Boga wielokrotne korne błaganie i wezwawszy światła Ducha Prawdy, ku chwale Boga Wszechmogącego, który szczególną Swą łaskawością obdarzył Maryję Dziewicę, na cześć Syna Jego, nieśmiertelnego Króla wieków oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały dostojnej Matki tegoż Syna, dla radości i wesela całego Kościoła, powagą, Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, ŻE NIEPOKALANA BOGARODZICA ZAWSZE DZIEWICA MARYJA, PO ZAKOŃCZENIU BIEGU ŻYCIA ZIEMSKIEGO, ZOSTAŁA Z CIAŁEM I DUSZĄ WZIĘTA DO NIEBIESKIEJ CHWAŁY.

      Dlatego też, gdyby ktoś, nie daj Boże, dobrowolnie odważył się temu cośmy określili przeczyć, lub o tym powątpiewać, niech wie, że odstąpił zupełnie od wiary Boskiej i katolickiej. […]

      Niech więc nikt z ludzi nie odważy się naruszać tekstu tego Naszego orzeczenia, ogłoszenia i określenia, ani też w niebacznej zuchwałości sprzeciwiać się mu i przeciwdziałać. Gdyby jednak ktoś spróbował się na to odważyć, niech wie, że narazi się na gniew Wszechmogącego Boga i świętych Jego Apostołów Piotra i Pawła.

      Dan w Rzymie, u św. Piotra, roku Wielkiego Jubileuszu tysiąc dziewięćset pięćdziesiątego, dnia pierwszego listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych, w dwunastym roku Naszego Pontyfikatu.

      Ja PIUS, Biskup Kościoła Powszechnego tak określając podpisałem

      PIUS PP. XII

      * * *

      Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

      * * *

      Jeżeli nie klękniemy przed Panem Bogiem,

      Rok Wiary będzie mnożeniem słów i oklasków.

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • apostolat said

      Dziękuję Pani Krystyno-wcześniej nie słyszałam o tym księdzu.Cieszę się,że są jeszcze inne nagrania.

    • Chrobry.pl said

      Ok, ok – ale gdyby Matka Boża nie zechciała być Królową Polski – to na pewno by nią nie została. I w tej kwestii nie zgadzam się z ks. J. Kaczkowskim – sry.

      • apostolat said

        Dlaczego Matka Boża została ogłoszona Królową Polski?
        2013-05-03

        To nie Polacy wpadli na pomysł, aby obwołać Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski. To sama Maryja osobiście poprosiła, żeby Ją tak nazywać. Stało się to w Neapolu we Włoszech, w 1608 roku. Takie przesłanie otrzymał w czasie objawienia Włoch Giulio Mancinelli, jezuita, który żył na przełomie XVI i XVII wieku. Odznaczał się on niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, troską o dusze w czyśćcu cierpiące oraz nabożeństwem do świętych naszych rodaków – Stanisława Kostki i biskupa Stanisława. W
        swoich modlitwach prosił Niepokalaną, by mu objawiła, jaki jeszcze tytuł chciałaby mieć w Litanii loretańskiej.

        (więcej…)

        http://sanctus.pl/index.php?module=aktualnosci&id=2494

  5. Gosia-3 said

    Przepiękny opis Wniebowstąpienia Maryi. Bogu niech będą dzięki za te stronę.

  6. Wiktoria said

    Jestesmy szczesliwi, ze mozemy czytac takie tajemnicy Boze w szczegolach. Biedna Maria Waltorta tak bardzo cierpiala by dac swiatu to swiete i wspaniale dzielo Boze.
    Kaplani, osobe konsekrowane, ktorzy choc troche wierzycie w Oredzia czasow ostatecznych Ostrzezenie, zaczynajcie nieustanna nowenne o przetrwanie, odwage i mestwo. W naszej bialoruskiej arcydycezji sa katolicy, ktorzy widza dusze czyscowe, o jednym takim nam opowiedzeli. Z tego co mozna wywnioskowac wszystko sie podtwierdza i jezeli nie uwierza proroctwom, moze uwierza takim oto swiadkom. Coraz gorsze wiadomosci przychodza ze swiata, naprawde ma sie wkrotce cos wydarzyc. Badzmy przygotowani. Pan nas proinformowal kiedys na poczatku tyuch oredzi MBM o sekretnym kanale komunikacji. Musimy sledzic wszystkie zmiany i kiedy internet bedzie kontrolowany ktos musi nas nauczyc jak i gdzie znajdowac te oredzia.

    • Leszek said

      …jezeli nie uwierza proroctwom, moze uwierza takim oto świadkom…
      Z Ewangelii wg św. Łukasza: „Tamten rzekł:… Niech ich Łazarz przestrzeże… Lecz Abraham odrzekł: ‚Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!’. ‚Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten (potępiony bogacz – dop. mój) – lecz g d y b y
      kto z umarłych poszedł/udał się do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby/nawet gdyby kto z umarłych powstał, nie uwierzą/ także nie dadzą się przekonać” (Łk 16,27-31).

  7. Leszek said

    By dopełnić całości opisu Wniebowzięcia NMP koniecznym wydaje się dodać treść p-ktu 37 zatytuł. „Rozważania i wyjaśnienia nt. Wniebowzięcia – przejścia Najśw. Maryi do Nieba” z księgi VII ‚Uwielbienie’ „Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty.
    Oto niektóre fragmenty tych Rozważań: Napisane 18 kwietnia 1948. A, 12449-12465.
    Mówi Maryja:
    «Czy umarłam? Tak, jeśli się nazwie śmiercią odłączenie od ciała wzniosłej części ducha. Nie, jeśli przez śmierć rozumie się odłączenie od ciała ożywiającej je duszy; zepsucie materii nie ożywianej już przez duszę, poprzedzone posępnością grobu, a przede wszystkim – udręką umierania.
    W j a k i s p o s ó b umarłam albo raczej: j a k p r z e s z ł a m z ziemi d o Nieba najpierw z częścią nieśmiertelną, a potem z tą, która podlega zniszczeniu? W sposób, jaki był właściwy dla Tej, która nie poznała skazy grzechu. … inne było postanowienie Boga, zawsze dobrego dla umiłowanego [ucznia] i zawsze sprawiedliwego wobec wszystkich wierzących. Obciążył On powieki Jana, aby sen zaoszczędził mu bólu patrzenia na odbieranie mu Mojego ciała. Wierzącym [Bóg] dał jeszcze jedną prawdę dla wzmocnienia ich wiary w zmartwychwstanie ciał, w nagrodę życia wiecznego i szczęśliwego, udzielaną sprawiedliwym. [Chciał umocnić ich wiarę] w najpotężniejsze i najpiękniejsze prawdy Nowego Testamentu: o Moim Niepokalanym Poczęciu, o Moim Boskim i Dziewiczym Macierzyństwie. [Pragnął ugruntować wiarę] w Boską i ludzką naturę Mego Syna, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka, zrodzonego nie z woli ciała, ale z Boskich zaślubin i Boskiego nasienia złożonego w Moim łonie. [Chciał] wreszcie, by wierzyli, że w Niebie znajduje się Moje Serce Matki ludzi – Serce bijące miłością zatroskaną o wszystkich: o sprawiedliwych i grzeszników. [Jest tam Serce,] które pragnie posiadać was wszystkich na wieczność przy sobie, w błogosławionej Ojczyźnie. Czy Mój duch powrócił do Mnie, gdy aniołowie unosili Mnie z domu? Nie. Mój duch nie miał już powrócić na ziemię. Wielbił Boga przed Jego Tronem. Kiedy zaś na zawsze oddaliła się ziemia, wygnanie, czas i miejsce rozłąki z Moim Panem w Trójcy Jedynym, wtedy duch Mój powrócił, żeby zajaśnieć w Mojej duszy, budząc ciało z uśpienia. Słusznie mówi się, że w s t ą p i ł a m do Nieba z ciałem i duszą. Stało się to jednak dzięki pomocy aniołów, a nie o własnych siłach, jak to uczynił [powstający z martwych] Jezus. Zbudziłam się z tego tajemniczego i mistycznego uśpienia, powstałam, uniosłam się, gdyż Moje ciało osiągnęło już doskonałość ciał uwielbionych. I miłowałam. Miłowałam Mojego odzyskanego Syna i Pana, Jedynego w Trójcy. Kochałam Go tak, jak mają Go miłować wszyscy żyjący na wieki.» …
    Napisane w grudniu 1943r. … Bóg jednak chciał mieć Mnie, Niepokalaną, w Niebie z duszą i z ciałem, zaraz po zakończeniu Mego ziemskiego życia. [Uczynił to] dla pouczenia o Swoim pierwotnym stwórczym planie, [jaki miał] wobec człowieka, którego On, Stwórca, przeznaczył do życia i do przejścia bez śmierci z Raju ziemskiego do niebiańskiego: do wiecznego Królestwa. Jestem pewnym świadectwem tego, co Bóg planował i czego chciał dla człowieka. [Pragnął On dla Swego stworzenia] życia niewinnego, nie znającego grzechu, oraz spokojnego przejścia z tego życia do Życia wiecznego. [Człowiek byłby podobny] do kogoś, kto przekracza próg domu, aby wejść na dwór królewski. Ze swym pełnym bytem – złożonym z materialnego ciała i duchowej duszy – przechodziłby z ziemi do Raju, powiększając pełnię doskonałości swego ja, danego mu przez Boga. Osiągałby całkowitą doskonałość ciała i ducha, która – według myśli Bożej – była przeznaczona dla każdego stworzenia dochowującego wierności Bogu i Łasce. Doskonałość tę osiągałby człowiek w istniejącej w Niebiosach i napełniającej je światłości pełnej, pochodzącej od Boga, Wiecznego Słońca, które je oświetla.
    Mnie – wziętą z ciałem i z duszą do chwały Niebios – Bóg postawił przed patriarchami, prorokami i świętymi, przed aniołami i męczennikami i powiedział:
    „Oto doskonałe dzieło Stwórcy. Oto Ta, którą pośród synów ludzkich stworzyłem na Mój najprawdziwszy obraz i podobieństwo. Oto owoc Boskiego i stwórczego arcydzieła. Oto cud Wszechświata. W nim jest zamknięte w jednym bycie coś boskiego – w duchu wiecznym jak Bóg i jak On duchowym, inteligentnym, wolnym i świętym – oraz pierwiastek materialny, w najbardziej niewinnym i świętym z ciał. Przed nim musi się pochylić każda inna istota żywa, [należąca do jednego] z trzech królestw stworzenia. Oto świadectwo Mojej miłości do człowieka, dla którego chciałem doskonałego organizmu i błogosławionego losu życia wiecznego w Moim Królestwie. Oto świadectwo Mego przebaczenia człowiekowi…
    Całość p-ktu 37można przeczytać wpisując w Google słowa: Maria Valtorta „Poemat Boga-Człowieka”, księga siódma, Rozważania i wyjaśnienia na temat Wniebowzięcia Najświętszej Maryi. Pozdrawiam.

    • szafirek said

      Leszku jeszcze raz Bóg zapłać za piękną lekturę. Cytuje słowa Pana Jezusa które najbardziej mnie pocieszyły ale mogłabym cytować bez końca bo było ich tam o wiele więcej. Może kogoś pokrzepią w cierpieniu lub smutku. „Ból jest konieczny dla tych, którym chcę go oszczędzić w moim świecie. Ból jak strumień czystej wody obmywa resztki brudu u tych, którzy nie potrzebują gruntownego oczyszczenia, bo przyjęli moją propozycję i wykorzystali ją.”
      „Ja osądzam was wedle darów, jakie wam dałem i nie wymagam więcej, niż dać z siebie możecie, bo znam wasze uwarunkowania, słabość i wpływ otoczenia, w którym wyrośliście i przebywacie. ”
      „Proście, bo nikt nigdy nie był tak wysłuchany, jak cierpiący człowiek. Któż ma tyle łaski, co wy? I któż może Mi pomóc, jeśli nie wy? Proście, dzieci moje umiłowane, za świat, za bliźnich waszych, a wtedy Ja ogarnę proszących i tych, za których proszą, jedną gorejącą miłością. Wtedy nikt z was nie zginie, a błogosławiony będzie przez tych, którzy dzięki niemu zyskali niebo.” Pozdrawiam .Z Panem Bogiem i Maryją .Jezu Ufam Tobie

  8. Piotr said

    Czytałem dzis ten opis Wniebowzięcia Maryi z „Poematu” a także komentarze Jezusa i Maryi do tego wydarzenia. To jest niesamowite, ze możemy byc niejako świadkiem tych wydarzeń czytając „Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty. Właśnie na te końcowe czasy Bóg obdarzył nas taką łaską. Jezus powiedział Marii, że On przychodzi poprzez to dzieło, ono jest na czasy tego zamętu i ucisku. Jezus powiedział do ks. Michellini, że „Poemat….” zwiasuje nowa wiosnę Kościoła, jest takim rozkwitającym pączkiem. Słowo Boże jest Życiem, to cudowny pokarm dla naszych dusz.

    • Bozena said

      Mówi Jezus:

      «Kiedy nadeszła ostatnia godzina dla Maryi, Mojej Matki, opadła Ona na posłanie jak wyczerpana lilia, która oddała całą swą woń i chyli się pod gwiaździstym niebem, zamykając biały kielich. Zamknęła oczy na wszystko, co Ją otaczało, żeby pogrążyć się w ostatniej pogodnej kontemplacji Boga.

      Anioł Maryi, pochylony nad Jej snem, czekał drżąc, aż – w czasie postanowionym przez Boga – ogarniająca ją ekstaza oddzieli Jej ducha od ciała i odłączy go na zawsze od ziemi. Z Nieba już zstępował łagodny, wzywający rozkaz Boży.

      Pochylony nad tym tajemniczym spoczynkiem Jan, anioł ziemski, także czuwa nad mającą go opuścić Matką. A kiedy widzi, że zgasła, czuwa nad Nią dalej. Pragnie bowiem tę śpiącą, taką piękną i cichą, zachować od profanujących i ciekawskich spojrzeń. Chce, aby pozostała po śmierci Nieskalaną Oblubienicą i Matką Boga.

      Istnieje opowiadanie, według którego w trumnie Maryi, otwartej przez Tomasza, znaleziono jedynie kwiaty. To tylko legenda. Żaden grób nie pochłonął ciała Maryi, nie było bowiem żadnych zwłok Maryi, bo Ona nie umarła tak, jak umiera ktoś, kto posiadał życie.

      Ona jedynie, na rozkaz Boży, odłączyła się od ducha, który wyprzedził Ją [do Nieba]. [Z tym duchem potem] połączyło się ponownie Jej najświętsze ciało. Odwracając zwyczajne prawa – zgodnie z którymi ekstaza kończy się, gdy przerywa się uniesienie, to znaczy kiedy duch powraca [do ciała], do stanu normalnego – ciało Maryi ponownie zjednoczyło się z duchem, po długim spoczynku na żałobnym posłaniu.

      Dla Boga wszystko jest możliwe. Ja wyszedłem z Grobu o własnej mocy. Maryja zaś przyszła do Mnie, do Boga, do Nieba, nie poznawszy w ogóle grobu z jego okropnością zgnilizny i posępności. To jest jeden z najbardziej olśniewających cudów Bożych. Co prawda nie jedyny, jeśli się przypomni o umiłowanym przez Pana Henochu i Eliaszu. Nie zaznawszy śmierci zostali oni porwani z ziemi i przeniesieni gdzie indziej: na miejsce znane jedynie Bogu i mieszkańcom Niebios. Pomimo swej sprawiedliwości byli oni niczym wobec [doskonałości] Mojej Matki, niższej pod względem świętości jedynie od Boga.

      Właśnie dlatego nie ma szczątków ciała ani grobu Maryi. Maryja nie miała grobu, a Jej ciało zostało wzięte do Nieba.»
      calosc:http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-037.html

      • Piotr said

        Wg Marii Valtorty Maryja żyła na ziemi jeszcze 21 lat po Wniebowstąpieniu Jezusa, w chwili narodzin Naszego Zbawiciela miała 16 lat.

  9. MamOczy said

  10. bozena2 said

    Mistyczne Miasto Boże. Życiorys Matki Bożej objawiony jej słowami.
    http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-12/mistyczne_miasto_boze.pdf
    ROZDZIAŁ LVIII
    Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.

  11. Adrian said

    06.08.2013, 19:37 – Matka Zbawienia: Nie akceptujecie tolerancji dla pogan, po to, by poganie przejęli kościoły Boga

    Moje dziecko, nigdy nie wolno ci słuchać tych, którzy atakują te Orędzia od Najświętszej Trójcy, ponieważ oni odwracają cię od tego Dzieła. Pamiętaj, ta Misja będzie atakowana bardziej niż inne ze względu na jej powagę. Kpiny, ośmieszanie i krytyka będą trwały aż do ostatniego dnia, kiedy pojawi się Końcowe Orędzie.

    Plan skompromitowania tych Orędzi nasili się, a nienawiść wzrośnie, więc proszę, bądź gotowa. Te Orędzia nie będą mogły zostać zignorowane przez wierzących lub niewierzących, gdyż Słowo Boże nigdy nie przejdzie niezauważone. Nienawiść do Boga w świecie już teraz jest wszędzie, a ci, którzy głoszą Jego Słowo w tych czasach, będą cierpieli.

    Prawda zawsze jest odrzucona, odkąd na początku Bóg posłał swoich proroków, aby ostrzec swoje dzieci przed niebezpieczeństwem pogaństwa. Pogaństwo jest przeciwieństwem Prawdy – Słowa Bożego. Te biedne dusze, które czczą fałszywych bogów, bardzo gniewają Mojego Ojca. On jest Bogiem zazdrosnym, ponieważ przez Niego wszystko się zaczęło. On jest Wszechmogący. On jest kochającym Bogiem, ale Jego Gniewu należy się obawiać, gdy poganie atakują tych, którzy Go kochają.

    Kiedy dzieci Boże – te, które w Niego wierzą i które Go adorują przez Jego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa – próbują zjednoczyć się ze wszystkimi duszami, wszystkich religii, muszą być bardzo ostrożni. Bóg pragnie, aby wszystkie Jego dzieci kochały się wzajemnie, niezależnie od rasy, wyznania czy narodu. Lecz nie pozwoli On na to, aby chrześcijanie z otwartymi ramionami przyjęli pogan do swojego kościoła. Kiedy to nastąpi, poganie zniszczą wszelkie ślady chrześcijaństwa. To zniewaga dla Boga, zabrać Prawdę – Słowo Boże – i pozostawić wolne miejsce na kłamstwa, by Ją skalały.

    Boży prorocy ostrzegali ludzkość przed niebezpieczeństwami przyjmowania pogaństwa, ponieważ prowadzi to do całkowitego zniszczenia. Gdy to nastąpi, narody, które dadzą przyzwolenie na tę ohydę w swoich kościołach, zostaną zniszczone i niewiele Miłosierdzia będzie im okazane.

    Nie akceptujcie tolerancji dla pogan, po to, by przejęli kościoły Boga. Nigdy nie wolno wam zapominać o wielkiej Ofierze złożonej przez Boga, kiedy posłał On swojego jedynego Syna, aby przynieść wam zbawienie. Dzień, w którym przyjmiecie praktyki innych kościołów nie pochodzących od Boga lub kiedy okażecie poważanie dla pogan, będzie dniem, gdy odwrócicie się od Prawdy.

    Miejcie oczy otwarte i módlcie się, aby wasze kościoły nie zmusiły was do porzucenia waszej wierności Jezusowi Chrystusowi.

    Wasza ukochana Matka

    Matka Zbawienia

    http://www.paruzja.info/sierpien-2013/1185-06-08-2013-19-37-matka-zbawienia-nie-akceptujecie-tolerancji-dla-pogan-po-to-by-poganie-przejeli-koscioly-boga

  12. KRYSTYNA said

    Wniebowzięcie 1934: MATKA BOŻA NAKAZUJE ŚW. FAUSTYNIE MODLITWĘ ZA OJCZYZNĘ

    1934 rok. W dzień Wniebowzięcia Matki Bożej nie byłam na Mszy św., pani doktór nie pozwoliła, ale modliłam się gorąco w celi. Po chwili ujrzałam Matkę Bożą w niewypowiedzianej piękności i rzekła do mnie: córko moja, żądam od ciebie modlitwy, modlitwy i jeszcze raz modlitwy za świat a szczególnie za Ojczyznę swoją. Przez dziewięć dni przyjmij Komunie św. wynagradzającą, łącz się ściśle z Ofiarą mszy św. Przez te dziewięć dni staniesz przed Bogiem jako ofiara, wszędzie, zawsze, w każdym miejscu i czasie – czy w dzień, czy w nocy, ilekroć się przebudzisz, módl się duchem. Duchem zawsze trwać na modlitwie można. (Dz 325)

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  13. katerosa said

    WŁAŚCIWIE TO NIE NIE TAK BYŁO Z TYM WNIEBOWZIĘCIEM 😉 Pozdrawiam wszystkich! 🙂 http://www.traditia.fora.pl/swieta-maryjne,40/smierc-pogrzeb-i-wniebowziecie-nmp-wg-objaw-bl-a-k-emmerich,2599.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: