Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Wolna dyskusja 29.08.2013

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 sierpnia 2013


Bębny wojenne biją coraz głośniej. USA i inne państwa NATO wzywają do sojuszu z nimi, ale nie ma rezolucji  Rady Bezpieczeństwa ONZ. Inspekcja ONZ nie zakończyła jeszcze dochodzenia w sprawie ataku chemicznego. Gospodarka się wali, do FEMA duże dostawy towaru a gospodarka Indii się całkowicie rozpada. Dokąd zmierzamy?

Komentarzy 177 do “Wolna dyskusja 29.08.2013”

  1. MariuszInfo said

    30 sierpnia 2013 – piątek

    (1 Tes 4,1-8)
    Bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu – jak już postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi! Wiecie przecież, jakie nakazy daliśmy wam przez Pana Jezusa. Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem, jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego. Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego.

    (Ps 97,1.2b.5-6.10-12)
    Refren: Niech sprawiedliwi weselą się w Panu

    Pan króluje, wesel się, ziemio,
    radujcie się, liczne wyspy.
    Prawo i sprawiedliwość
    podstawą Jego tronu.

    Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,
    przed obliczem władcy całej ziemi.
    Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa,
    a wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

    Pan tych miłuje,
    którzy zła nienawidzą,
    On strzeże życia swoich świętych,
    wyrywa ich z rąk grzeszników.

    Światło wschodzi dla sprawiedliwego
    i radość dla ludzi prawego serca.
    Radujcie się w Panu, sprawiedliwi,
    i sławcie Jego święte imię.

    (Łk 21,36)
    Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

    (Mt 25,1-13)
    Jezus powiedział swoim uczniom tę przypowieść: Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

    źródło: http://www.mateusz.pl

    • Leszek said

      Z komentarza Pana Jezusa do dzisiejszej św. Ewangelii o 10-ciu pannach z „Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty:
      …A teraz posłuchajcie pouczenia zawartego w przypowieści. Powiedziałem wam
      na początku, że Królestwo Niebieskie jest domem zaślubin, zawieranych
      przez Boga z duszami. Do zaślubin niebieskich powołani są wszyscy wierni, gdyż Bóg kocha wszystkie Swe dzieci. Jedne wcześniej, inne później dochodzą do zaślubin, a osiągnięcie ich to wielkie szczęście.
      Ale posłuchajcie jeszcze. Wiecie, że dziewczęta uważały za zaszczyt i szczęście powołanie na służebnice przy oblubienicy. Wyjaśnijmy w naszym przykładzie osoby, a zrozumiecie lepiej. Małżonkiem jest Bóg, małżonką – dusza sprawiedliwego. Ona to – przeszedłszy przez okres zaręczyn w domu Ojca, to znaczy pod o pieką nauki Bożej, w posłuszeństwie jej i życiu sprawiedliwym – jest prowadzona do domu Małżonka na zaślubiny. Służebnicami-dziewicami są dusze wiernych. Idą one za przykładem małżonki – wybranej przez Małżonka ze względu na jej cnoty, przez które była żywym wzorem świętości – i usiłują dostąpić tego samego zaszczytu, uświęcając się.
      Są w białych szatach, czystych i świeżych, w białych, ozdobionych kwiatami.
      Mają lampy zapalone w rękach. Lampy są pięknie wypolerowane, z knotem dobrze nasyconym najczystszą oliwą, aby nie wydawała niemiłego zapachu.
      W białej szacie. Sprawiedliwość zdecydowanie praktykowana da białą szatę.
      Wkrótce nadejdzie dzień, gdy będzie nadzwyczaj lśniąco biała, bez nawet
      najbardziej odległego wspomnienia plamy, dzięki niewinności nadprzyrodzo-
      nej,czystości anielskiej.
      W szacie czystej. Trzeba pokornie zachowywać szatę w stałej czystości. Tak
      łatwo można zaciemnić czystość serca. Kto zaś nie jest czystego serca, nie może ujrzeć Boga. Pokora jest jak woda, która obmywa. Pokorny nie ma oka
      zaciemnionego oparami pychy, dlatego orientuje się natychmiast, że zabrudził sobie szatę. Biegnie więc do Pana, mówiąc: “Usunąłem czystość z mojego serca. Płaczę, ażeby się oczyścić, płaczę u Twoich stóp. A Ty, moje Słońce, wybiel moją szatę Swymi łaskawymi wybaczeniami, ojcowską miłością!”
      W szacie świeżej.
      O, świeżości serca! Dzieci posiadają ją jako dar Boży. Sprawiedliwi mają ją jako dar Boży i z własnego pragnienia. Święci ją posiadają jako dar Boga i dzięki woli doprowadzonej do heroizmu. Ale czy grzesznicy – o duszy rozdartej, spalonej, zatrutej, zabrudzonej – nie mogą już nigdy więcej mieć świeżej szaty? Ależ tak, mogą oczywiście ją posiadać. Gdy patrzą na siebie z obrzydzeniem, odtąd zaczynają ją mieć. Powiększają ją, gdy postanawiają zmienić życie.
      Doskonalą ją, gdy się obmywają przez pokutę, usuwają działanie trucizny, leczą się, odnawiają swą biedną duszę. Doprowadzają duszę do nowej świeżości dziecięcej z pomocą Boga, który nie odmawia wsparcia temu, kto Go prosi o Jego świętą pomoc. Zdobywają tę świeżość także dzięki własnemu pragnieniu, które dochodzi do nadzwyczajnego bohaterstwa. Ich trud jest podwójny, potrójny i siedmiokrotny, bo w nich nie ma być otoczone opieką to, co posiadają, lecz odbudowane to, co zburzyli.
      I wreszcie przez pokutę niestrudzoną, nieubłaganą wobec ja, które było grzeszne, doprowadzają duszę do nowej świeżości dziecięcej. Staje się ona drogocenna dzięki własnemu doświadczeniu, które czyni ich nauczycielami dla innych – takich, jakimi niegdyś oni byli, to znaczy dla grzeszników.
      W białych welonach.
      Pokora! Powiedziałem: “Kiedy modlicie się lub pokutujecie,
      róbcie to tak, aby świat tego nie widział”. W księgach mądrościowych jest
      powiedziane: “Dobrą rzeczą jest zachowywać tajemnicę króla”. Pokora to
      lśniąco biała zasłona, nałożona dla ochrony na dobro, które czynimy, i na dobro, którego Bóg nam udziela. Nie przechwalaj się z powodu wyjątkowej miłości, którą Bóg ci okazuje, [nie szukaj] głupiej ludzkiej chwały. Dar bowiem zostałby szybko odebrany. [Zamiast tego] śpiewaj we wnętrzu serca swemu Bogu: “Wielbi dusza moja Ciebie, o Panie… bo wejrzałeś na uniżenie Twojej
      służebnicy”.»
      Jezus na chwilę przerywa i spogląda na Matkę, która rumieni się pod welonem. Pochyla się zupełnie, jakby chciała poprawić włosy dziecka siedzącego u Jej stóp. W rzeczywistości jednak pragnie ukryć wzruszenie [wywołane] wspomnieniem… « Uwieńczona kwiatami. Dusza powinna splatać sobie codzienny wieniec z czynów zrodzonych z cnoty. Przed Obliczem bowiem Najwyższego nie powinny znajdować się rzeczy zwiędnie te ani niedbale wyglądające. Codzienny [wieniec] – powiedziałem. Dusza bowiem nie wie, kiedy Bóg – Małżonek ukaże się, aby powiedzieć: “Przyjdź”. Dlatego nigdy nie należy ustawać w odnawianiu wieńca. Nie bójcie się. Rośliny więdną, jednak kwiaty wianków [uplecionych] z cnót nie więdną. Anioł Boży – którego każdy człowiek ma przy boku – zbiera te codzienne wieńce i zanosi je do Nieba. I tam będą służyć za tron nowej błogosławionej [duszy], gdy wejdzie jako małżonka do domu weselnego.
      Mają lampy zapalone.
      Po to, aby uczcić Małżonka i aby kierować się w drodze.
      Jakże jaśnieje wiara i jaką jest miłą przyjaciółką! Płomień jej tryska,
      promieniejąc jak gwiazda. To płomień śmiejący się, bo niezachwiany w swej
      pewności. Oświetla on również części lampy, która go podtrzymuje. Także ciało człowieka odżywianego wiarą wydaje się – już na tej ziemi – stawać bardziej jaśniejącym i uduchowionym, wolnym od przedwczesnego zwiędnięcia. Bo ten, kto wierzy, kieruje się słowami i przykazaniami Bożymi, aby posiąść Boga, swój cel. Dlatego ucieka od każdego zepsucia, nie ma w nim wzburzenia, lęku, wyrzutów sumienia, nie musi trudzić się zapamiętywaniem swoich krętactw lub ukrywaniem złych uczynków. Zachowuje piękno i młodość dzięki pięknu braku zepsucia, któremu nie ulega święty. [Ma]ciało i krew, umysł i serce
      oczyszczone z każdej rozwiązłości dla przechowywania oleju wiary, aby dawać
      światło bez dymu. Stale pragnie podtrzymania tego światła. Życie codzienne
      – z rozczarowaniami, spostrzeżeniami, kontaktami, pokusami, tarciami – prowadzi do umniejszenia wiary. Nie! To nie powinno się zdarzyć. Codziennie udawajcie się do źródeł oliwy łagodnej, oliwy pełnej mądrości, oliwy Bożej.
      Lampa słabo rozpalona może zgasnąć z powodu najlżejszego wiatru, może ją
      też zgasić ciężka rosa nocna. Noc… Godzina ciemności, grzechu, pokusy
      przychodzi na wszystkich. Istnieje też noc dla duszy. Jeśli jednak napełnia ją
      wiara, płomienia nie może zgasić wiatr świata ani mgła zmysłowości.
      W końcu: czujność, czujność, czujność. Naraża się bowiem na
      niebezpieczeństwo pozostania na zewnątrz – gdy przyjdzie Oblubieniec – ten,
      kto nieroztropnie ufa sobie, mówiąc: “O, Bóg przyjdzie wtedy, gdy będę jeszcze miał światło w sobie”; kto idzie spać zamiast czuwać – spać bez posiadania tego, czego mu potrzeba, żeby wstać szybko na pierwsze wezwanie – kto odkłada na ostatnią chwilę zaopatrzenie się w oliwę wiary lub w mocny knot dobrej woli. Czuwajcie zatem roztropnie, stale, w czystości, w ufności, ażeby być zawsze gotowymi na wezwanie Boga, bo przecież nie wiecie, kiedy On przyjdzie.
      Moi umiłowani uczniowie, nie chcę wywoływać w was drżenia przed Bogiem, ale raczej skłonić was do wiary w Jego dobroć. I wy, którzy pozostajecie, i wy,
      którzy odchodzicie, pomyślcie, że jeśli zrobicie to, co uczyniły mądre panny,
      zostaniecie we zwani nie tylko do tego, by stanowić orszak Oblubieńca, ale
      – jak młoda Estera, która została królową w miejsce Waszti – zostaniecie wybrani i obrani na oblubienice, bo “pozyskacie sobie życzliwość Oblubieńca i jego względy nad wszystkie inne”. Błogosławię was, którzy odchodzicie. Noście w sobie to Moje słowo i zanieście je towarzyszom. Niech zawsze będzie w was pokój Pana»… (z Księgi trzeciej, cz. 2-iej; IV,67, str.144-147)

      • Leszek said

        Z apoftegmatów ojców pustyni:
        „Powiedział abba Orsizjos (żył w IV w.): „Sądzę, że jeśli człowiek nie pilnuje dobrze swego serca, to zapomina o wszystkim, co usłyszał, i przestaje się o to troszczyć: a wtedy wróg znajduje w nim punkt zaczepienia (Mt 12,44) i przewraca go. Jest z nim tak, jak z kagankiem, który świeci, gdy jest pełen oliwy – ale jeśli zaniedbamy oliwy dolać (Mt 25,3nn), to powoli gaśnie i odtąd już ciemności mają nad nim przewagę. I nie tylko to: ale także i mysz, kiedy przychodzi i chce zjeść knot z kaganka, nie może, póki nie zgaśnie oliwa. Kiedy jednak widzi, że kaganek nie ma już nie tylko światła, ale nawet i ciepła, to wyciąga knot i strąca kaganek. I jeśli jest on gliniany, tłucze się; jeżeli jednak jest z brązu, pan jego znowu go napełnia. Tak i od obojętnej duszy pomału oddala się Duch Święty zob. Mdr 1,3a.4-5), aż w końcu jej ciepło zupełnie wygasa. I wtedy nieprzyjaciel pożera pragnienia duszy, a ciało wyniszcza grzechem. Jeżeli jednak człowiek ma dobrą intencje wobec Boga, a tylko został przemocą pociągnięty do niedbałości, to Bóg litościwy zsyła mu bojaźń Bożą (Prz 8,13a i 14,26n) i pamięć o karze, a tak uczy go czuwać i na przyszłość strzec się pilnie aż do dnia nawiedzenia”. (źródło: Pierwsza Księga Starców. Gerontikon, str.196/197; Wydawnictwo m Kraków 1992)

    • Leszek said

      Tak św. Hilary z Poitiers (315-367; Dr Kościoła) interpretował dzisiejszą Ewangelię: „Wtedy Królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu panien”.
      W całej mowie Chrystusa chodzi o wielki dzień Pański, w którym zostaną rozpoznane na sądzie Bożym i ujawnione wszystkie tajniki ludzkich myśli. Prawdziwa wiara oczekująca Boga osiągnie odpowiednią do niezachwianej nadziei nagrodę. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pięć roztropnych i pięć nieroztropnych panien stanowi obraz ludzkości dzielącej się na wierzących i niewierzących, czego wyobrażeniem był już Mojżesz, który otrzymał dziesięć przykazań spisanych na dwóch tablicach, a dwie strony różniące się właściwością prawej i lewej ręki oznaczały podział ludzi na złych i dobrych, należących nawet do jednego i tego samego przymierza.
      Oblubieniec i oblubienica to Pan nasz, Bóg Wcielony. Jak bowiem Boska natura Słowa jest dla natury ludzkiej oblubieńcem, tak odwrotnie: ludzka natura jest oblubienicą dla Boskiej. Na głos trąby panny wychodzą na spotkanie samego oblubieńca, ponieważ obie natury stanowiły już jedność. Po zmartwychwstaniu Jezusa Jego natura ludzka przyoblekła się w chwałę Boga. W pierwszym zatem naszym pochodzie przygotowujemy się do spełnienia naszych obowiązków życiowych do wyjścia ku zmartwychwstaniu. Lampy zaś oznaczają blask jaśniejących dusz, które okryły się światłością w czasie przyjęcia sakramentu chrztu. Olej oznacza owoc dobrego postępowania. Naczyniami są ciała ludzkie, we wnętrznościach których musi być złożony skarb czystego sumienia. Sprzedającymi są ci, którzy potrzebując miłosierdzia wiernych wydają żądane przez nich rzeczy, to znaczy za pomoc w ich potrzebach otrzymują świadomość spełnionego dobrego uczynku. To stanowi obfitą pożywkę niegasnącego światła, które należy kupić i przechowywać za owoce miłosierdzia. Wesele oznacza przejście do nieśmiertelności i połączenie się skazitelności z nieskazitelnością, i to na podstawie nowego zjednoczenia. Ociąganie się oblubieńca stanowi czas na pokutę. Sen oczekujących jest odpoczynkiem wierzących, a gdy chodzi o pokutę, oznacza on śmierć doczesną wszystkich ludzi. Wołanie o północy oznacza głos trąby. Nikt z grzeszników nie będzie wiedział, kiedy on zabrzmi. Poprzedzi on przyjście Pana i wezwie wszystkich do wyjścia naprzeciw Oblubieńcowi. Zabranie lamp oznacza powrót dusz do swych ciał; światło zaś ich stanowić będzie jaśniejąca świadomość dobrego uczynku, która znajdzie się w naczyniach ciał.
      Roztropne panny są te, które za życia ziemskiego wykorzystały dany im czas na działanie i przygotowały się do tego, aby pierwsze wyjść na spotkanie przychodzącego Pana. Nieroztropnymi zaś są te, które jako beztroskie i leniwe dbały tylko o dobra ziemskie zapominając o obietnicach boskich, nie żywiły żadnej nadziei zmartwychwstania. A ponieważ nie mogą wyjść naprzeciw z nie zapalonymi lampami, proszą roztropne o pożyczenie oleju (Mt 25,8). Te im odpowiedziały, że nie mogą im dać, ponieważ mogłoby braknąć dla wszystkich (Mt 25,9), to znaczy, że uczynki i zasługi jednych nie mogą być pomocą dla drugich. Każdy bowiem musi sam kupić olej do swojej lampy. Zachęcają jednak, aby zawróciły i kupiły sobie oleju, to znaczy, że chociaż już jest późno, niech jednak zachowują przykazania Boże, aby przynajmniej w ten sposób z zapalonymi lampami stały się godne wyjść na spotkanie Oblubieńca. Gdy jednak z przyjściem powrotnym zwlekały, nadszedł Oblubieniec, a razem z nim weszły panny mądre, które oświecało zapalone światło lamp, to znaczy, że dostały się w tym momencie do niebieskiej chwały, gdy Pan przyszedł w chwale. A ponieważ już nie istnieje czas na pokutę, dlatego nadbiegają nieroztropne panny i proszą, aby im otworzyć drzwi. Oblubieniec im jednak odpowiada: „Nie znam was” (25,12). Nie brały bowiem udziału w przyjściu przybywającego, nie wyszły Mu na spotkanie podczas rozlegającego się głosu trąby, nie przyłączyły się do orszaku wchodzących; były opieszałe i niegodne dlatego też zaprzepaściły chwilę wejścia na wesele”. (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Ojcowie Kościoła komentują Ewangelie Niedzielne Roku A, str.279-281; ATK, W-wa 1984)

  2. MamOczy said

    http://pl.gloria.tv/?media=486009

    ,,Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą’’ (Dz. 1541) Tymi słowami Pana Jezusa z dzienniczka św. Faustyny zapraszamy do wspólnej międzynarodowej modlitwy ,,Koronka do Bożego Miłosierdzia na ulicach Miast świata!

  3. TadeuszTT said

    To co nas czeka już pisał ks. Jan Vianney !!

    KS. JAN VIANNEY O SĄDZIE OSTATECZNYM

    To nie Bóg otoczony słabością, ukryty w ubogiej stajence, złożony w żłóbku, nasycony zniewagami, upadający pod ciężarem krzyża – ale Pan w blasku, potędze i majestacie przychodzi powtórnie na ziemię, a przyjście Jego zwiastują
    przerażające znaki: zadmienie słooca i księżyca, spadanie gwiazd i całkowity przewrót natury.
    To nie słodki Zbawiciel, porównywany do jagnięcia, sądzony niegdyś przez ludzi, dla których odkupienia przyszedł na świat! Teraz zjawia się On, jako surowy i nieubłagany Sędzia! To nie litościwy Pasterz, który szuka zbłąkanych owieczek, żeby im przebaczyd, ale Bóg pomsty, który na zawsze już oddziela grzeszników od sprawiedliwych, w zapalczywości Swojego gniewu karze przewrotnych, a sprawiedliwych zanurza w zdroje wiecznych rozkoszy.
    Kiedy nadejdziesz straszna, przerażająca chwilo?
    Nie wiadomo! Mogłabyś nastąpid nawet za kilka dni, prowadząc groźnych zwiastunów zapowiadających przyjście strasznego dla grzeszników Sędziego.
    Grzesznicy! Powstaocie z grobu, staocie przed trybunałem Boga, żeby się przekonad, jak zostaniecie potraktowani!
    Dziś człowiek bezbożny nie boi się potęgi Boga, bo widzi na świecie ciężkie upadki, które tymczasem uchodzą bezkarnie. Często ma nawet czelnośd mówid: „Boga nie ma, piekła nie ma”. Albo: „Bóg nie zajmuje się ziemią ani czynami ludzkimi.” Poczekajmy, a zobaczymy, jak w tym wielkim dniu Bóg okaże Swą potęgę i wszystkie narody przekonają się, że On jednak wszystko widział i wszystko policzył!
    Jakże inne będą te znaki, które Bóg uczyni przy koocu świata, od znaków, których dokonał przy jego stworzeniu! „Niech wody skrapiają i użyźniają ziemię” – mówi Pan na początku. I od razu wody pokryły ziemię i użyźniły ją. Ale kiedy przyjdzie świat zniweczyd, rozkaże morzu, żeby wyszło ze swych granic, a ono z szaloną gwałtownością zatopi świat.
    Kiedyś zawiesił gwiazdy na firmamencie niebieskim; na Jego głos słooce oświeciło dzieo, a księżyc przewodził nocy. Natomiast w dniu ostatecznym słooce się zadmi, księżyc i gwiazdy nie dadzą światła, a ciała niebieskie będą spadały z przerażającym łoskotem.
    Żeby stworzyd świat użył sześciu dni – zniszczyd go może w mgnieniu oka.
    Przy stworzeniu świata i wszystkiego, co się na nim znajduje, nie miał żadnego świadka. Kiedy go będzie niszczył, zobaczą to wszystkie narody i będą musiały wyznad, że jest On wszechmocny.
    Chodźcie bezbożni szydercy, chodźcie wyrafinowani niedowiarkowie – przekonajcie się i uznajcie, że jest Bóg Wszechmogący, który widział wszystkie nasze uczynki!
    Ach, Boże, wtedy grzesznik inaczej będzie mówił — będzie wzdychał i żałował, że stracił bezcenny czas! Dla niego wszystko się już skooczyło, zostanie mu tylko rozpacz. Jak straszna będzie ta chwila!
    Święty Łukasz powiada, że ludzie schnąd będą ze strachu, kiedy pomyślą, jakie nieszczęścia ich czekają.
    Gdyby w tej chwili – teraz, kiedy do was mówię o Sądzie Ostatecznym, na którym ludzie usłyszą nieodwołalny wyrok – gdyby w tej chwili stanął pośród nas anioł Boży i ogłosił, że w ciągu dwudziestu czterech godzin świat zostanie spalony ogniem siarki; gdybyście już słyszeli grzmot piorunów i straszne błyskawice, gdyby wasze domy już zaczynały się walid, gdyby rozwarły się czeluści piekielne i na moment wypuściły potępieoców, których przerażające wrzaski rozlegałyby się aż po kraoce świata – czy wtedy nie jęczelibyście, nie błagalibyście ze łzami o litośd? Nie porzucilibyście grzechów, nie pokutowalibyście? Nie padalibyście przed ołtarzami, żebrząc miłosierdzia?
    Dlaczego więc nie robicie tego teraz, mimo że księża wyraźnie wam te prawdy ostateczne głoszą? Czemu wasze serca nie pękają z żalu? Czemu nie zalewacie się łzami?
    Jaka to wielka ślepota, jakie straszne nieszczęście, że nie poruszają was sądy Boże, że jesteście tak zatwardziali, że ciągle żyjecie w grzechu i że uznacie swoje szaleostwo dopiero wtedy, kiedy nie będzie już żadnego ratunku!
    Niedługo już ten zaślepieniec, który spokojnie żył sobie w grzechu, usłyszy wyrok odrzucenia i zacznie się dla niego żal na wieki, żal bezowocny! Tak, bracia, będziemy sądzeni – to jest niewątpliwe. Naprawdę, przyjdzie chwila, w której nie będzie już miłosierdzia i w której zaczniemy na wieki rozpaczad nad tym, żeśmy zgrzeszyli.
    Ile razy Bóg zsyłał na ludzi chłosty, tyle razy dawał też zwyczajne upomnienia, przez znaki, żeby nakłonid świat do pokuty. Przed potopem Noe przez sto lat budował swoją arkę i nawoływał ludzi do pokuty.
    Żydowski historyk Józef Flawiusz opowiada, że przed zburzeniem Jerozolimy bardzo długo pokazywała się na niebie złowieszcza kometa w kształcie miecza, która siała przerażenie wśród mieszkaoców ziemi. Ludzie widząc ją wołali:, „Co to znaczy? Na pewno Bóg ześle jakieś straszne nieszczęście!” Przez osiem nocy nie świecił na niebie księżyc. Niejeden myślał wtedy, przerażony, że wszystko na świecie już się skooczyło. Nagle pojawił się jakiś zupełnie nieznany człowiek i przez trzy lata, w dzieo i w nocy, biegał po ulicach świętego miasta, krzycząc: „Biada
    Jerozolimie! Biada Jerozolimie!” Schwytano go i wychłostano rózgami, żeby przestał woład, ale nic to nie pomogło. Pod koniec trzeciego roku wołał: „Biada Jerozolimie! Biada mnie samemu!” Kiedy tak krzyczał, runął na niego kamieo, wyrzucony z nieprzyjacielskiej maszyny oblężniczej, miażdżąc go na miejscu. Nieszczęścia, jakie głosił ten człowiek, spadły na Jerozolimę. W czasie jej oblężenia zapanował tak wielki głód, że matki zabijały na pokarm własne dzieci. Mieszkaocy, ogarnięci jakąś dziwną wściekłością i szałem, mordowali się nawzajem; ulice przepełnione były trupami, strumieniami płynęła krew. Po zdobyciu miasta Rzymianie dopuszczali się na Żydach dzikich okrucieostw. Kto nie zginął od rzymskiego miecza i od głodu, został sprzedany w niewolę.
    Dzieo Sądu Ostatecznego będzie straszny, a poprzedzą go znaki tak okropne, że ludzie, nawet ukryci w przepaściach, będą umierali z przerażenia.
    Pan mówi, że w tym nieszczęsnym dniu słooce nie da jasności, księżyc będzie podobny do olbrzymiej krwawej masy, a gwiazdy będą spadały z nieba. Obłoki, pełne błyskawic, będą wyglądały jak olbrzymi pożar, a wydobywad się z nich będą tak przeraźliwe grzmoty, że ludzie będą usychad ze strachu. Zerwą się gwałtowne wichry, którym się nic nie oprze; powywracają drzewa i domy. Morze, wzburzone wichrami, wystąpi z brzegów, zatopi zamieszkane przez ludzi miasta; jego fale podniosą się i wzbiją ponad szczyty najwyższych gór, wleją się w głębokie przepaści. Wszystkie stworzenia, nawet nierozumne, będą się chciały jakby unicestwid, żeby w ten sposób uniknąd oblicza swego Stworzyciela, zagniewanego na ludzi za to, że swoimi zbrodniami skazili ziemię. Wody mórz i rzek będą się pienid jak wrząca w kotle oliwa. Drzewa i rośliny pokryją się ognistą i krwawą materią. Nastąpi tak wielkie trzęsienie ziemi, że wszędzie potworzą się na niej głębokie przepaści. Drzewa i zwierzęta będą się zapadad w te czeluści, a ludzie, którzy pozostaną przy życiu, będą wyglądad jak opętani. Góry i skały ze strasznym łoskotem runą w dół. Po tych okropnych zjawiskach z czterech stron świata wybuchnie ogieo; spali on kamienie, skały i ziemię, jak rzuconą do pieca garśd słomy. Wszechświat zamieni się w popiół. Ziemia skażona zbrodniami ludzi musi zostad oczyszczona ogniem, który rozpali sprawiedliwie zagniewany Pan.
    Następnie Bóg wyśle na wszystkie strony świata Swoich aniołów z trąbami; ci będą wzywali umarłych: „Powstaocie umarli, wyjdźcie z grobów, stawcie się na sąd!” Wówczas wszyscy spoczywający w grobach – dobrzy i źli, sprawiedliwi i grzesznicy – przybiorą się na nowo w swoje dawne ciała: morze wyrzuci wszystkie trupy, jakie dotąd pochłonęły jego otchłanie, także ziemia wyda ciała ludzi, którzy od wieków spoczywają w jej łonie.
    Dusze Świętych, jaśniejące chwałą, zstąpią z nieba i zbliżą się do swoich ciał, błogosławiąc je i mówiąc: „Chodź do mnie, mój towarzyszu cierpieo! Pracowałeś na chwałę Boga, tyle cierpiałeś i walczyłeś. Teraz dla nas obojga przyszedł czas nagrody! Ja, dusza, już od tysiąca lat zażywałam szczęścia! Jakże się cieszę, że mogę teraz mojemu ciału zwiastowad niezliczone dobra, trwające na wiecznośd! Chodźcie błogosławione oczy, które tyle razy zamykałyście się na widok rzeczy nieczystych, w obawie utraty łaski Bożej; chodźcie oglądad w niebie piękno, o jakim nawet się wam na ziemi nie śniło! Uszy moje, które bałyście się brudnych i oszczerczych rozmów, usłyszycie teraz w niebie melodię tak cudowną, że trwad będziecie w nieustającym zachwycie. Ręce moje i nogi, które tak często biegłyście z pomocą nieszczęśliwym, chodźcie ze mną, żeby na wieki zażywad tego pięknego nieba, chodźcie uwielbiad najdroższego Zbawiciela, który tak bardzo nas ukochał.” Ach, przecież tam zobaczymy Tego, który tyle razy spoczywał w naszym sercu! Ach, przecież tam będziemy oglądali przebitą gwoźdźmi rękę Zbawiciela; rękę, która nam wysłużyła całą pełnię chwały! I ciała więc, i dusze sprawiedliwych będą się wzajemnie błogosławiły po nieskooczone wieki.
    Teraz z kolei sprawiedliwi, już w ciałach uwielbionych, będą oczekiwad na moment, w którym Bóg wobec całego świata pokaże ich łzy, ich pokuty, ich dobre czyny, jakie spełnili za życia. Jezus Chrystus powie im: „Teraz oto ujawnię wobec wszystkich ludzi, ile trudów z radością dla Mnie ponieśliście. Zatwardziałym grzesznikom i niedowiarkom wydawało się, że wszystko, coście dla Mnie robili, było Mi obojętne. Ale ja dziś udowodnię, że łzy, które przelewaliście na odludnych pustyniach – widziałem i liczyłem; dziś udowodnię, że kiedy dla Mnie wchodziliście na szafoty, żeby ponieśd męczeoską śmierd – stałem tam przy was. Pokażcie się grzesznikom, którzy Mną gardzili, którzy twierdzili, że Mnie nie ma, albo że nie troszczę się o człowieka i o jego losy. Chodźcie, dzieci kochane, przekonajcie się, że jestem dobry, i że was ukochałem miłością nieskooczoną”. Jak wspaniale wygląda ten nieprzeliczony szereg sprawiedliwych, których ciała wydają blask wspanialszy niż światło słooca! Widzicie męczenników z palmami zwycięstwa w rękach? Widzicie te śnieżnobiałe zastępy z wieocami dziewictwa na głowach? Widzicie tych apostołów i kapłanów? Ile dusz zbawili, tyle teraz promieni chwały ich ozdabia. Wszyscy zwrócą się do Maryi, Matki Bożej i zawołają: „Połączymy się teraz ze Stwórcą i przydamy Ci, Królowo Świętych, nowego blasku!” Jeszcze chwilę poczekajcie, błogosławieni, cierpliwie! Doznawaliście zniewag, oszczerstw i prześladowao ze strony złych – trzeba więc, żebyście zanim wstąpicie do nieba, zobaczyli karę i wstyd, jakie ich spotykają.
    Jaki straszny, jaki przerażający wstrząs! Słyszę głos trąby archanioła, która wywołuje z otchłani potępionych. „Chodźcie grzesznicy, tyrani i kaci!” – zawoła Bóg, który chciał zbawid wszystkich. „Chodźcie, staocie przed trybunałem Syna Człowieczego, o którym mówiliście, że nie widzi was ani nie słyszy! Wszystko, co kiedykolwiek zrobiliście, będzie teraz ujawnione w obliczu całego świata!” I anioł zawoła: „Przepaści piekieł, otwórzcie bramy! Oddajcie wszystkich odrzuconych, bo Sędzia wzywa ich przed Siebie!” I wtedy wyjdą nieszczęśliwe dusze potępieoców, ohydne jak szatani, opuszczą na moment głębokie otchłanie i z rozpaczą będą szukad swoich ciał. O, chwilo złowroga! Kiedy dusza potępieoca połączy się z ciałem, wówczas ciało to odczuje natychmiast całą piekielną kaźo. Ciała i dusze odrzuconych będą się wówczas nawzajem przeklinały. „Ach, przeklęte ciało — zawoła dusza – to przez ciebie walałam się w odchodach nieczystości, a teraz tyle już wieków palę się i cierpię w piekle. Chodźcie, przeklęte oczy, które tyle razy z zadowoleniem wpatrywałyście się w rzeczy bezwstydne – chodźcie, napawajcie się teraz widokiem wstrętnych potworów! Uszy przeklęte, które tak cieszyłyście się słuchając wulgarnych rozmów – teraz wiecznie już będziecie słuchad szataoskich krzyków i jęków! Przeklęty języku i wy, usta, które tyle razy dopuszczałyście się brudnych pocałunków i rozkoszowałyście się obżarstwem i pijaostwem – teraz w piekle będziecie się sycid żółcią skorpionów i smoków! O, przeklęte ciało, któreś bez przerwy szukało przyjemności – teraz będziesz zanurzone w stawie ognia i siarki, zapalonym wszechmocą rozgniewanego Boga. Kto zliczy wszystkie te przekleostwa, wszystkie złorzeczenia, jakimi przez całą wiecznośd będą się prześladowad dusza i ciało?
    Już wszyscy, sprawiedliwi i potępieocy, połączyli się ze swoimi ciałami; oczekują teraz Sędziego, który nie zna współczucia ani litości, który karze i nagradza sprawiedliwie według uczynków. I oto się zbliża — z mocą i majestatem, w słonecznych blaskach, otoczony przez wszystkich aniołów, a przed Nim widad triumfalny krzyż… Kiedy odrzuceni ujrzą ukrzyżowanego Zbawcę, który za nich cierpiał, a którego łaską oni pogardzili, będą krzyczeli: „Góry, zwalcie się na nas, zmiażdżcie nas, zasłoocie przed pełnym gniewu Sędzią! Stoczcie się na nas ciężkie głazy i zrzudcie nas w czeluści piekieł!” Poczekaj, grzeszniku, złóż najpierw rachunek z całego życia. Podejdź, nędzniku, przed tron sądu Boga – tego Boga, którego tyle razy znieważyłeś! „O, Sędzio mój, Ojcze i Stwórco, gdzie moi rodzice, z powodu których jestem potępiony? Chcę ich zobaczyd, chcę Cię błagad o niebo dla nich – o niebo, które sam z ich winy straciłem.” Nie, nie! Chodź przed trybunał Boga, dla ciebie już wszystko przepadło. „Ach, mój Sędzio – zawoła ta dziewczyna – gdzie jest ten rozpustnik, który zamknął mi niebo?” Nie, nie! Chodź przed tron
    Sądu, dla ciebie nie ma już żadnej nadziei, nie ma ratunku, jesteś stracona i potępiona! Wszystko przepadło, straciłaś duszę, straciłaś Boga! Kto zrozumie nieszczęście potępionego, który naprzeciw siebie zobaczy obok Świętych swego ojca i matkę, przeznaczonych do wiekuistej chwały, kiedy on sam będzie szedł do piekła! „Góry! – będą krzyczed potępieocy — Zlitujcie się, przywalcie nas! Bramy piekieł, otwórzcie się, schowajcie nas przed oczyma ludzi!” Grzeszniku, ciągle przekraczałeś’ Moje przykazania; dziś pokażę ci, że to Ja jestem twoim Panem. Stao przede Mną ze swoimi zbrodniami, które były treścią twojego życia! I naprawdę tak będzie: otworzy wtedy Pan – tak jak to mówi prorok Ezechiel – tę dziwną kartę, na której spisane są przestępstwa wszystkich ludzi. Wtedy ujawnią się wszystkie ukryte grzechy, o których nikt na świecie nie wiedział. Drżyjcie z przerażenia, bezbożnicy, którzy od piętnastu czy dwudziestu lat dodawaliście grzech do grzechu! Biada wam teraz!
    Wtedy Jezus Chrystus otworzy księgę sumieo i przypomni grzesznikom wszystkie ich przestępstwa z całego życia i głosem jak piorun zakrzyknie: „Czytajcie lubieżnicy! To wszystkie wasze myśli, którymi brudziliście swoją wyobraźnię; to obrzydliwe pragnienia, które truły wasze serca. Czytajcie i liczcie swoje cudzołóstwa – tu macie czas i miejsce, w których je popełnialiście; tu ludzie, z którymi żyliście w rozwiązłości. Czytajcie te brudy i nierządy, liczcie, ile zatraciliście dusz, które Ja Moją Przenajdroższą Krwią odkupiłem! Tyle lat minęło, odkąd wasze ciała leżały w grobie, dusza jęczała w piekle, a zły przykład, który daliście na świecie, nie przestał gubid dusz! Patrz, to niewiasta, którą na wieki zatraciłeś; to mąż, dzieci, sąsiedzi! Wszyscy cię oskarżają i żądają zemsty, bo z twojej winy stracili niebo i pójdą na wieczne potępienie. Kobieto zapatrzona w świat, ty narzędzie szatana! Popatrz, ile czasu straciłaś na stroje; policz złe myśli i złe pragnienia, których byłaś przyczyną. Słyszysz, jak wołają przeciw tobie dusze, któreś powtrącała do piekła?! Chodźcie złośliwi, fałszywi donosiciele! Czytajcie teraz wszystkie swoje złorzeczenia, szyderstwa, obmowy! Ile kłótni, ile nieprzyjaźni, ile strat i nieszczęśd spowodowaliście swoim złośliwym językiem! W nagrodę za to będziecie, nędznicy, na wieki słuchad strasznych przekleostw i wrzasków szatanów. Przyjrzyjcie się, skąpcy, tym pieniądzom i tym żałosnym dobrom, w których utopiliście swoje serce, z powodu których pogardziliście Bogiem i sprzedaliście swoją duszę. Zapomnieliście już, jak bezlitośnie odnosiliście się do biednych? Macie swoje pieniądze, policzcie je. Niech wam to złoto i srebro przyjdzie teraz z pomocą, niech was wyrwie z Moich rąk! Chodźcie, mściwi – popatrzcie, ileż to krzywdy wyrządziliście bliźniemu! Policzcie sobie wszystkie pełne nienawiści myśli, które chowaliście w sercach. Na wieki przygotowane jest
    dla was piekło! Nie chcieliście słuchad, chod na kazaniach tysiące razy nawoływano was do miłości nieprzyjaciół – teraz nie będzie już dla was miłosierdzia! Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, dla was przygotowane jest piekło – tam na wieki będziecie ofiarami Mojego gniewu, tam się przekonacie, że pomsta należy do Boga samego. Popatrz, pijaku, który na tak straszną nędzę naraziłeś swą żonę i dzieci! Widzisz te występki? Policz te dni i noce, niedziele i święta, które spędziłeś po knajpach! W tej księdze zapisane są wszystkie niegodne słowa, które wyrzucałeś z siebie po pijanemu. Czytaj te złorzeczenia, przekleostwa, zobacz zgorszenia, które dałeś’ żonie, dzieciom i sąsiadom! Tu wszystko jest zapisane i policzone. Idź precz do piekła! Tam cię teraz napoją — żółcią Mojego gniewu! A wy, handlowcy i producenci, rozliczcie się teraz co do grosza ze wszystkiego, coście kupili, sprzedali, coście zrobili. Przyjrzyjmy się teraz razem, czy wasze miary, wagi i rachunki zgadzają się z Moimi. Popatrz, sprzedawco, to jest ten dzieo, w którym oszukałeś to dziecko; ten dzieo, kiedy kazałeś sobie dwa razy zapłacid za tę samą rzecz. Wy, świętokradcy, popatrzcie, ile razy dopuściliście się znieważenia Sakramentów, ile razy byliście obłudni. Ojcowie i matki, złóżcie rachunek za dusze, które wam powierzyłem. Ile razy wasze dzieci i wasi domownicy grzeszyli z waszej winy, bo pozwalaliście im utrzymywad kontakty ze złym towarzystwem?! A tu jeszcze złe myśli i złe pragnienia, których przyczyną stała się wasza córka; tu niegodziwe uściski i haniebne uczynki; tu brudne słowa wypowiedziane przez waszego syna.” „Ależ, Panie — będą woład ojcowie i matki – przecież myśmy im tego nie kazali robid!” „To bez znaczenia – odpowie Sędzia – grzechy waszych dzieci są waszymi grzechami. Bo gdzie te cnoty, które kazaliście im pielęgnowad? Gdzie dobre przykłady, które im dawaliście?” A co spotka ojców i matki, którzy dzisiaj spokojnie patrzą na to, jak ich dzieci idą na niebezpieczne taoce, na zabawy, do knajp? O, Boże, kto zrozumie to zaślepienie! Ile zbrodni zobaczą ci ludzie – zbrodni, które Bóg w tym strasznym momencie im właśnie przypisze! Ile ukrytych grzechów ukaże się wtedy na oczach całego świata! Otwórzcie się, głębokie otchłanie piekieł i pochłoocie ten ogrom potępieoców, których życie było bezustanną pogardą Boga – pracą na własne potępienie!
    A teraz zapytacie, czy nic wam nie pomogą dobre uczynki, któreście spełnili. Te posty, pokuty, jałmużny, spowiedzi i Komunie Święte: wszystko to zostanie bez nagrody? „Tak — odpowie Jezus Chrystus. — Bo wasze modlitwy były zwykłym przyzwyczajeniem, posty – obłudą, jałmużny – pustym przechwalaniem się. Celem waszej pracy była chciwośd i skąpstwo; waszym cierpieniom towarzyszyły skargi i narzekania. Cokolwiek robiliście, nie o to wam chodziło, żeby się to podobało Bogu. Poza tym wasze dobre uczynki wynagrodziłem już za życia: błogosławiłem
    waszej pracy, dawałem urodzaj waszym polom, dałem zamożnośd waszym dzieciom. Ale wasze grzechy żyją i będą żyły wiecznie przed Moimi oczyma. Idźcie więc, przeklęci, w ogieo wieczny, przygotowany dla wszystkich, którzy za życia Mną gardzili.” Straszny jest ten wyrok, ale jest sprawiedliwy. Bóg przez całe życie dawał grzesznikowi Swoje łaski, ale ten nie korzystał z nich i nie chciał porzucid zła. Czy bezbożnicy nie drwili sobie ze swojego pasterza i z napomnieo, które słyszeli w kościele? Czy się nie przechwalali swoją niewiarą? Czy nie uważali się za lepszych od chrześcijan, którzy praktykowali? Czy nie wyśmiewali się często ze spowiedzi, czy nie bluźnili haniebnie? Czy niedowiarkowie nie opowiadali publicznie, że ze śmiercią kooczy się wszystko? Teraz na Sądzie Ostatecznym rozpaczają i przyznają się do swej bezbożności, żebrząc o Boże miłosierdzie. Dla was już wszystko się skooczyło, waszym udziałem jest piekło! Widzicie tego pyszałka, który tak kpił i żartował sobie z każdego? Teraz został skazany na podeptanie przez czarty. Widzicie niedowiarka, który mówił, że nie ma Boga ani piekła? Teraz przed całym światem świadczy, że jest Najwyższy Sędzia i jest piekło, z którego on nigdy nie wyjdzie. Nawet gdyby Bóg pozwolił grzesznikom przytoczyd coś na swoje usprawiedliwienie, nic im to nie pomoże. Bo co potrafi powiedzied ten zbrodniarz, który patrząc na siebie widzi w sobie tylko złośd i czarną niewdzięcznośd? Chodby nawet otworzył nieszczęśnik usta, i tak nie uniknie karzącej ręki Boga: wymówki i usprawiedliwienia pokażą tylko jego bezbożnośd i niewdzięcznośd w jeszcze jaskrawszym świetle.
    W chwili Sądu Ostatecznego najbardziej przerażające będzie dla nas wspomnienie tego wszystkiego, co Bóg zrobił dla naszego zbawienia. Niczego dla nas nie żałował: przez śmierd krzyżową wysłużył nam niezliczone skarby łask, sprawił, że urodziliśmy się na łonie Kościoła Katolickiego, dał nam pasterzy duchownych, którzy nam pokazywali drogę do wiecznego szczęścia, ustanowił Święte Sakramenty, żebyśmy po każdym upadku mogli odzyskad przyjaźo Boga, przebaczał nam tyle razy, ile razy okazywaliśmy szczerą skruchę. Przez cały szereg lat czekał na naszą poprawę, mimo że my bez przerwy Go obrażaliśmy. Pragnął naszego zbawienia, mimo że my byliśmy zaślepieni w złu. To my sami zmuszamy Go, żeby wydał na nas wyrok wiecznego potępienia: „Idźcie, przeklęci, żeby połączyd się z tym, którego naśladowaliście za życia! Ja was nie znam; Mój gniew będzie nad wami ciążył wiecznie!” Przez usta jednego z proroków Pan wzywa grzeszników – mężczyzn i kobiety, bogatych i ubogich – i chce się z nimi sądzid, chce zważyd ich uczynki na wadze świątynnej. Jaki to straszny moment dla grzesznika – z której strony nie spojrzy na swoje życie, widzi tylko prawie same występki i żadnych dobrych czynów! I co się wtedy będzie działo? Na świecie przewrotny
    człowiek na swoją obronę zawsze coś znajdzie; pycha nie opuszcza go nawet w Trybunale Pokuty, gdzie przecież powinien sam siebie oskarżad i potępiad. A tu jedni tłumaczą się nieświadomością, inni gwałtownymi pokusami, jeszcze inni okazjami i złymi przykładami. To jest normalna obrona grzeszników, w taki właśnie sposób zasłaniają swoje czarne postępki. Zobaczymy na Sądzie Ostatecznym, czy kiedy staniecie przed rozgniewanym Stwórcą, który wszystko widział, wszystko policzył i zważył — czy wtedy będziecie potrafili, wy, pewni siebie grzesznicy, powiedzied cokolwiek na swoją obronę!
    Mówicie, że rzekomo nie wiedzieliście, że to grzech. „Ach, biedacy – odpowie Jezus Chrystus. – Gdybyście się urodzili między bałwochwalcami, którzy nigdy nie słyszeli o prawdziwym Bogu, moglibyście się zasłaniad niewiedzą. Ale wy jesteście chrześcijanami, wyrośliście na łonie Kościoła Katolickiego; światła wam nie brakowało. Od najmłodszych lat pouczano was o szczęściu wiecznym, o środkach do jego osiągnięcia, karcono wasze wybryki i zachęcano was do cnoty. A więc wasza niewiedza jest zawiniona. Nieszczęśnicy! Wasze usprawiedliwienia ściągają na was jeszcze większe przekleostwo. Idźcie do piekła na spalenie, razem ze swoją nieświadomością.” Powiecie może, że byliście słabi, że was opanowywały gwałtowne namiętności. Jezus Chrystus przypomni wam wtedy, że zachęcano was przecież do czuwania, do umartwiania się, do walki z namiętnościami. „Dlaczego nie chcieliście słuchad tych zbawiennych napomnieo? Dlaczego dogadzaliście ciału i szukaliście przyjemności? Skoro wiedzieliście, że macie taką wrodzoną słabośd, to dlaczego nie staraliście się o męstwo chrześcijaoskie, które by wam pozwoliło zwycięsko zmagad się z czartem? Czemuście lekceważyli Sakramenty, w których można było otrzymad wszystkie łaski, jakie były potrzebne, żeby cnotliwie żyd? Czemu lekceważyliście słowo Boże, które wskazywało wam drogę do nieba?
    Ludzie niewdzięczni i zaślepieni! Dlaczego nie chcieliście korzystad z tych zbawiennych środków? Idźcie ode Mnie precz, nędznicy! Znaliście swoją słabośd, a nie chcieliście zwrócid się o pomoc do Boga.” Ktoś inny pewno powie, że miał szczególnie dużo okazji do grzechu. Prawda, w każdym stanie są jakieś niebezpieczeostwa. Trzeba wiedzied, że okazje do złego są trojakie. Jedne wynikają z obowiązków naszego stanu. Drugie – to okazje, które same się nam nastręczają, chociaż ich nie szukamy I są wreszcie okazje, na które bez żadnej potrzeby narażamy się sami. I te nie będą dla nas przed Bogiem żadnym usprawiedliwieniem. Nieraz grzesznicy mówią, że słyszeli niemoralne piosenki, jakieś przekleostwa czy obmowy. Sami są sobie winni, skoro zadawali się z ludźmi bez wiary, skoro chodzili do podejrzanych domów, skoro wręcz szukali złego towarzystwa. Kto bez potrzeby naraża się na niebezpieczeostwo, ten w nim zginie.
    I przeciwnie, — kto nawet upadnie nie wystawiając się jednak świadomie na niebezpieczeostwo, ten się szybko podniesie i na przyszłośd będzie postępował jeszcze bardziej ostrożnie i roztropnie. Bóg Swoją pomoc w pokusach przyrzekł tym, którzy pokus nie szukają dobrowolnie. Nic więc dziwnego, że na Sądzie Ostatecznym nic nie pomoże taka wymówka; że wtedy Bóg odezwie się do stojących po lewicy: „Idźcie precz ode Mnie, bo w swoim zuchwalstwie sami narażaliście się na zgubę!” Powiecie może, że mieliście złe przykłady. To czemu nie naśladowaliście raczej przykładów dobrych niż przewrotnych? Widziałaś przecież, jak ta dziewczyna chodziła do kościoła, jak przystępowała do Komunii Świętej. To dlaczego sama wolałaś chodzid na taoce i zabawy? Widziałeś, jak ten młody chłopak chodził do kościoła na adorację Najświętszego Sakramentu – to dlaczego ty chodziłeś w tym czasie do knajpy? Nie podobała ci się wąska droga, która wiodła do nieba, wybrałeś sobie szeroką, która prowadziła do zguby. Przyczyna twoich upadków i twojego odrzucenia nie tkwi więc ani w złych przykładach, ani w złych okazjach, ani w słabości, ani w braku łaski. Zgubiłeś się, bo szedłeś za namiętnościami — zgubiłeś się, bo sam tego chciałeś. „Mówiono nam, że Bóg jest dobry.” Tak, Bóg jest nieskooczenie dobry i tyle razy doznaliście Jego dobroci i miłosierdzia za życia. Ale teraz panuje tylko Jego sprawiedliwośd i pomsta! Ach, gdyby w tej okropnej chwili potępieniec mógł się spowiadad, gdyby zostawiono mu chodby pięd minut, jakże umiałby je wykorzystad! Jaką skruchę by wykazał w Sakramencie Pokuty, mimo że przedtem czuł do spowiedzi wstręt! Ale na poprawę nie będzie już czasu…
    Król Bogorys był od was mądrzejszy. Po przyjęciu wiary chrześcijaoskiej nie porzucił jeszcze do kooca światowych przyjemności. Tymczasem zrządzeniem Opatrzności Bożej pewien chrześcijaoski malarz, który ozdabiał jego pałac, zamiast wymalowad, jak mu polecono, polowanie na dzikiego zwierza, wykonał tam przedstawienie Sądu Ostatecznego. Zdumiony król zobaczył nagle wymalowany świat w ogniu, dalej Jezusa Chrystusa pośród błyskawic i grzmotów, na wpół otwarte już piekło, które zaraz miało pochłonąd grzeszników, w piekle – jakieś okropne postacie. Wtedy przypomniał sobie, co przedstawia to malowidło, odżyły też w jego pamięci uwagi misjonarza o tym, co trzeba robid, żeby uniknąd ognia piekielnego. Natychmiast po tym wydarzeniu zmienił sposób życia, porzucił rozkosze i uciechy ziemskie, a oddał się pokucie i umartwieniu. Gdyby się król nie nawrócił, te uciechy ziemskie i tak by go w momencie śmierci opuściły, natomiast jego dusza jęczałaby w piekle. A tak jest on w niebie, szczęśliwy, i spokojnie wygląda Sądu Ostatecznego. Bóg darował mu jego grzechy i już nigdy nie będą one wspomniane przed ludźmi. Także Świętego Hieronima do surowych pokut na
    pustyni skłoniła myśl o śmierci i Sądzie Ostatecznym. Mawiał on, że wydawało mu się, jakby co chwila słyszał grzmot trąby archanielskiej i jakby już miał stawad przed trybunałem Chrystusa. Ta sama myśl przejmowała bojaźnią i lękiem króla Dawida, ona także przerażała pogrążonego jeszcze w ziemskich przyjemnościach Świętego Augustyna. Ten ostatni mawiał od czasu do czasu do swego przyjaciela Alipiusa: „Przyjacielu drogi, przecież kiedyś musimy stanąd przed trybunałem Boga i za to, co robimy, odebrad karę albo nagrodę. Porzudmy więc drogę grzechu, a idźmy za przykładem sprawiedliwych i już od dzisiaj przygotowujmy się do tego strasznego momentu.” Według Świętego Jana Klimaka, świątobliwi zakonnicy, po życiu spędzonym na pokucie, doznawali w godzinę śmierci trwogi. Diabeł, żeby ich przestraszyd i wepchnąd w rozpacz, stawiał im przed oczyma najrozmaitsze grzechy. A co stanie się z nami, kiedy zły duch zacznie nam przypominad nie tylko nasze grzechy popełnione czynnie, ale także wszelkie zaniedbania dobrych uczynków, które powinniśmy byli spełnid, a nie spełniliśmy ich?
    A jaką stąd wyciągniemy dla siebie naukę? Tę, że kiedyś zostaniemy bez miłosierdzia osądzeni, że nasze grzechy zostaną wobec całego świata ujawnione, i że czeka nas za nie wieczne potępienie; że jesteśmy niemądrzy, jeżeli teraz nie chcemy skorzystad z czasu i pokutowad, żeby otrzymad przebaczenie grzechów i zapewnid sobie niebo. Teraz jest czas miłosierdzia i przebaczenia – na Sądzie Ostatecznym nie będzie dla nas żadnego ratunku. Teraz z głębi serca wołajmy do Boga:
    Boże mój, spraw,
    bym nigdy nie stracił sprzed oczu tej strasznej chwili.
    Niech o niej pamiętam, zwłaszcza wśród pokus,
    bym nie upadł i nie zgodził się na grzech.
    Obym w dniu Sądu Ostatecznego
    mógł usłyszed te słodkie słowa:
    Chodźcie błogosławieni Ojca Mego
    i posiądźcie królestwo
    zgotowane wam od założenia świata.
    Amen.

  4. Nn said

    Czy Mieczyslawa i ta Zadra01 to jedna i ta sama osoba?

  5. zadra01 said

    SZALEŃCZY festiwal NIENAWIŚCI trwający od 2005 http://goo.gl/1OAY6

  6. kooool said

    30 sierpnia Żywot świętej Róży Limańskiej, dominikanki
    Autor opisu żywota świętej Róży powiada, że biskup Turybiusz udzielił Róży sakramentu Bierzmowania, gdy Święta była jeszcze małym dzieckiem. Sakrament ten darzy nas bowiem podwójną łaską:
    1) Udziela nam siły do walki z wrogami Kościoła, a siła ta może się spotęgować aż do gotowości męczeństwa. …
    2) Bierzmowanie utwierdza w nas zaufanie w ukrzyżowanym Chrystusie….
    http://dialogsercamilosci.eu/2013/08/30/30-sierpnia-zywot-swietej-rozy-limanskiej-dominikanki/

  7. kooool said

    Bądźcie wdzięczni, że Mój Ojciec nie stracił Cierpliwości i że nie karze swoich dzieci zgodnie z ciężarem ich grzechów.
    http://www.paruzja.info/sierpien-2013/1200-21-08-2013-18-05-moje-powtorne-przyjscie-nie-moze-nastapic-dopoki-skazenie-grzechem-nie-zostanie-zwalczone

  8. AntyNWO said

    Janusz Szewczak: Nie ma żadnego ożywienia! Skoro wszystko spada, jakim sposobem rządowi Tuska rośnie PKB? Dzieją się cuda statystyczne…

    Dane dotyczące składowych części polskiego PKB za drugi kwartał, które właśnie podał GUS, budzą olbrzymie wątpliwości, czy nie mamy do czynienia z kolejnymi, statystycznymi tym razem, cudami rządu premiera Tuska.

    Wiarygodność danych mówiących o tym, że PKB wzrósł w drugim kwartale o 0,8 proc. staje przed ogromnym znakiem zapytania. Ze szczegółowych wskaźników wynika bowiem, że wzrost może być naciągany. Wszystkie wewnętrzne składowe wzrostu PKB – takie jak spożycie indywidualne, popyt krajowy, inwestycje brutto czy akumulacja brutto – bardzo mocno spadły.

    Wzrósł jedynie, i to nieznacznie, eksport – o 5,5 proc. Przypomnijmy jednak, że w Polsce eksport odpowiada zaledwie za ok. 25 proc. całego PKB. Natomiast ok. 70 proc. stanowią elementy wewnętrzne, czyli konsumpcja, popyt, inwestycje.

    Otóż spożycie indywidualne podniosło się zaledwie o 0,2 proc. w drugim kwartale, czyli jest to wzrost praktycznie na poziomie zera. Popyt krajowy spadł o 1,9 proc., inwestycje brutto o 3,8 proc., a akumulacja brutto aż o 14 proc.

    Dlatego trudno uwierzyć, iż mieliśmy w drugim kwartale 0,8 proc. wzrostu PKB. Istnieje realna obawa, że dzieją się jakieś cuda statystyczne, a ten wzrost, który miał być rzekomym ożywieniem, jest wzrostem jedynie propagandowym. To niestety może przypominać sytuację z Grecji, gdzie w przededniu kryzysu niesłuchanie naciągano wszelkie możliwe wskaźniki, żeby udowodnić, że jest lepiej niż w rzeczywistości.

    Widać również również, że nie ma żadnego ożywienia. Bo te najważniejsze elementy, takie jak inwestycje, popyt czy akumulacja, znacząco spadają. Nie bardzo więc wiadomo z czego się wziął wzrost PKB o 0,8 proc. Skoro szczegółowe dane są gorsze niż w pierwszym kwartale tego roku, ogólny wzrost PKB nie powinien być większy niż wtedy, gdy wyniósł zaledwie 0,5 proc. O ile również nie był to wzrost naciągany.

    To musi budzić bardzo poważne obawy o stan naszej statystyki i wiarygodność danych, które opinia publiczna otrzymuje. Skoro wszystko spada, jakim cudem rządowi premiera Tuska rośnie PKB?

    Publikacja statystycznych danych zaczyna przypominać sondaże dotyczące nastrojów i sympatii dla partii politycznych, które często mają bardzo mało wspólnego z rzeczywistością. Wydaje się, że trzeba niezależnego ośrodka, niezależnych ekspertów, którzy by to szczegółowo przeanalizowali.

    Przedsiębiorcy powinni być dzisiaj bardzo ostrożni w uwzględnianiu danych makroekonomicznych, składowych polskiego PKB. Wydają się one księżycowe i przypominają tworzenie i realizację budżetu przez ministra Rostowskiego, który trzeba gwałtownie nowelizować z wielką dziurą.

    W mojej ocenie, wzrost PKP w drugim kwartale był niższy od 0,8 proc. Wszystko na to wskazuje, albowiem najważniejsze części składowe PKB – jak spożycie indywidualne, popyt krajowy, inwestycje i akumulacja – poleciały gwałtownie w dół. Wyniki są gorsze nawet niż w pierwszym kwartale.

    Janusz Szewczak

    Główny Ekonomista SKOK

  9. AntyNWO said

    Czy minister finansów nakaże wkrótce ściągać podatek „od usług” z pogrzebów, ślubów i chrztów? Ten rząd nie będzie miał skrupułów

    Podatek VAT od pogrzebu, chrztu i ślubu? A czemu nie? Łódzka skarbówka wpadła na ten pomysł i wiele wskazuje na to, że wejdzie on w życie w całym kraju.

    Jak pisze dziennik „Fakt” urzędnicy fiskalni w Łodzi w padli na „genialną” myśl – pogrzeb, ślub czy chrzest można uznać za normalną usługę, a te są obciążane podatkiem VAT w wysokości 8 procent.

    Pytany przez gazetę prof. Witold Modzelewski, twórca ustawy o podatku VAT tłumaczy iż wszystko jest zgodnie z prawem.

    – Z perspektywy prawnej izba skarbowa ma w tym przypadku rację – mówi prof. Modzelewski.

    Tusk i Rostowski bardzo potrzebują pieniędzy. Zaś ściągnięcie podatków od biznesmenów mających zarejestrowane firmy w rajach podatkowych jest trudniejsze dla fiskusa niż złupienie z przysłowiowego „wdowiego grosza” zwykłych Polaków, bo np. z pogrzebów bliskich raczej nikt nie zrezygnuje.

  10. AntyNWO said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020229,title,Rezim-zrzucil-bombe-fosforowa-na-szkole-w-Syrii-Wstrzasajace-nagranie-BBC,wid,15941584,wiadomosc.html?ticaid=11137f
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/921001,Prezydent-Francji-atak-na-Syrie-mozliwy-przed-sroda
    http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/wielka-brytania-cameron-liczy-na-zrozumienie-obamy-ws-syrii/f34zw
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/sikorski_w_le_monde_rozumiemy_przyczyny_ewentualnej_interwencji_ale_obawiamy_sie_konsekwencji_280347.html

  11. kooool said

    Tortury Pana Jezusa w lochu więziennym
    http://gloria.tv/?media=493635

  12. zrodlo said

    http://konflikty.wordpress.com/2013/08/30/brytyjskie-nie-dla-interwencji-prawdopodobnie-niczego-nie-zmieni-relacja/#comment-28

    • Bozena said

      „Prezydent Francji François Hollande powiedział w piątek, że głosowanie parlamentarne w Wielkiej Brytanii przeciwne podjęciom działań wojskowych w Syrii nie wpłynie na wole Francji do dzialania u boku Stanów Zjednoczonych”

      „Francja wysłała przeciw powietrzną wojenną fregate do wschodniej czesci Morza Śródziemnego z powodu rosnsącej spekulacji nieuchronnego ataku rakietowego na Syrie, poinformował w czwartek francuski tygodnik Le Point.”

      „Tymczasem Rosja, bliski sojusznik Baszara prezydenta Syrii al-Assada i zagorzały przeciwnik wojskowej kampanii przeciwko reżimowi Damaszku, ogłosiła, że wysyła dwa statki do wzmocnienia swojej marynarki obecnej w basenie Morza Śródziemnego, poinformowala Interfax”
      http://www.france24.com/en/20130829-france-russia-warships-mediterranean-syria.

  13. AntyNWO said

    16:00 – Libańska TV (pro-Assad): Inspektorzy ONZ po zakończeniu swych działań są już na granicy syryjsko-libańskiej.

    16:00 – Libańska TV (pro-Assad): Inspektorzy ONZ po zakończeniu swych działań są już na granicy syryjsko-libańskiej.

    Napewno mieli powiedziane odgórnie ze maja sfałuszowac raport jak wczesniej ta klientka z KŚ ONZ stwierdzila ze to rebelianci sa winni to pewnie ich przycisneli teraz……

  14. basiaka said

    moja mama ma dziś operacje bardzo prosze o modlitwe

  15. AntyNWO said

    Dr Jerzy Jaśkowski – Polskie króliki doświadczalne: rzekoma szczepionka przeciwko rakowi szyjki macicy. (Część 1.)

    http://www.polishclub.org/2013/07/15/dr-jerzy-jaskowski-jak-oglupiac-ludzi-na-przykladzie-lokalnej-prasy-czesc-1/

  16. Annah. said

    ..

  17. AntyNWO said

    19:51 – O 20:15 przemówienie do narodu wygłosi Barack Obama.

    19:47 – Analityk wojskowy w CNN: W ciągu 48 godzin nastąpi atak.

    19:40 – Z mowy Kerrego można domniemywać, iż sojusznikami Stanów będą Francuzi, Australijczycy, Turcy, Izraelczycy i Liga Arabska.

    19:17 – Nie ma jeszcze decyzji, ale w najbliższym czasie musimy ją podjąć – tak zakończył przemówienie Kerry.

  18. AntyNWO said

    19:55 – Syria: Jesteśmy gotowi by odeprzeć każdy atak.

    19:51 – O 20:15 przemówienie do narodu wygłosi Barack Obama.

    19:47 – Analityk wojskowy w CNN: W ciągu 48 godzin nastąpi atak.

    19:40 – Z mowy Kerrego można domniemywać, iż sojusznikami Stanów będą Francuzi, Australijczycy, Turcy, Izraelczycy i Liga Arabska.

    19:17 – Nie ma jeszcze decyzji, ale w najbliższym czasie musimy ją podjąć – tak zakończył przemówienie Kerry.

    19:14 – Będziemy nadal rozmawiać z Kongresem i Amerykanami. Ale będziemy działać według naszego uznania.

    19:12 – Dziękujemy inspektorom ONZ. Jednak te działania, nie powiedzą nam, kto użył broni chemicznej. Nie da nam to nowych faktów.

    19:11 – Nie możemy stać bezczynnie. Nie możemy tylko potępić. Tu chodzi o nasze bezpieczeństwo.

    19:04 – Assad zabił 1429 osób bronią chemiczną. Wśród ofiar 426 dzieci.

    19:01 – Kerry: Assad użył broń chemiczną. Przygotowywał się do tego jakiś czas. Wiemy gdzie trafiły rakiety i skąd zostały wystrzelone. Celem ataku byli cywile

    • AntyNWO said

      23:09 – Dziennikarz Sunday Times: Atak na Syrię w niedzielę po 1 w nocy (polskiego czasu).

      23:02 – Francja: Obama i Hollande chcą wysłać Syrii ostry sygnał.

      22:59 – Zdjęcie z dzisiejszych negocjacji w Białym Domu.

      22:37 – Problemy z internetem w północnej Syrii.

      22:34 – Barack Obama rozmawiał z prezydentem Francji – Hollande oraz premierem Wielkiej Brytanii – Cameronem.

      21:57 – Inne izraelskie media: Interwencja prawdopodobnie jutro w nocy.

      21:57 – Izraelski kanał 10: Atak już wkrótce.

      21:54 – Turcja: Jesteśmy gotowi na każdą syryjską operację.

      21:53 – McCain: Reakcja Obamy jest słaba.

      21:40 – Największe syryjskie miasto Aleppo jest odłączone od internetu.

      21:28 – Wkrótce oświadczenie syryjskiego MSZ.

      21:00 – Jak się okazuje nie wszyscy inspektorzy ONZ opuścili Syrię. Pozostali mają opuścić kraj wczesnym rankiem w sobotę.

      20:43 – Turecki Premier Erdogan: Ograniczony atak na Syrię nas nie zadowoli.

      20:41 – Obama: Wciąż rozważamy opcje.

      20:37 – Obama: Nie ma decyzji odnośnie interwencji w Syrii.

      20:07 – Według Fox News przemówienie Obamy będzie puszczone “z taśmy”.

  19. AntyNWO said

    “Okienko” się otwiera [RELACJA]

    Po burzliwym wystąpieniu Kerrego można domniemywać, iż atak na Syrię jest kwestią czasu. Czasu jednak nie ma zbyt wiele. Tak zwane “okienko” otwiera się dziś – w sobotę, kiedy Syrię opuszczają ostatni inspektorzy ONZ. W środę Obama leci do Rosji na szczyt G20 i wtedy sprawa Syrii musi już być rozwiązana. Czy więc dojdzie do interwencji w najbliższych godzinach? Zapraszam na relację oraz dyskusję w komentarzach.

    00:40 – Najbliższa noc nie przyniesie najprawdopodobniej niczego nowego, także kończę relację. Serdecznie zapraszam za kilka godzin.

    00:29 – Obama “ma jasny plan na sobotę, niedzielę i poniedziałek”.

  20. AntyNWO said

    http://www.pch24.pl/cia–dowody-na-uzycie-broni-chemicznej-przez-syrie-nie-sa-niezbite,17349,i.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: