Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Nowy wymiar domu Vicki

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 września 2013

Dom  Vicki, w którym jasnowidz miał tysiące objawień Matki Bożej w tych 32 latach objawień Królowej Pokoju w Medziugorju,  odwiedzio w ostatnim dniu około 5000 ludzi którzy następnie dają świadectwo ze spotkania z Matką Bożą. Dziwne światło przyszło zobaczyć mnóstwo pielgrzymów, którzy byli obecni w Medziugorju. Takich wydarzeń nie można zobaczyć na co dzień, i to może być postrzegane jako koroną wszystkich cudów, które wydarzyły się do tej pory w Medziugorju. To   światło niezwykłe. Światło to, jak mówią pielgrzymi, można jedynie zobaczyć na żywo. Jeden z Chorwatów opowiadał jak wszedł przed figurkę muzułmanin i cały drzał i płakał. Wiele serc nawraca się a wszystko to sprawia Królowa Pokoju.

Gospa4

Przedstawiciele parafii Medziugorje na czele z proboszczem ks Marinko Sakota, udają się do Rzymu na audiencję u papieża Franciszka zaplanowaną na 13 października.  Rzym już nadał Medziugorje tytuł sanktuarium.

W Medjugorje panuje wielkie poruszenie. Mieszkańcy rozważają co Królowa Pokoju chce im przez ten znak powiedzieć.

Mówią że znak jest dla parafian, na pewno!  Dlaczego  w tym domu, i dlaczego teraz, a nie miesiąc temu? W tej chwili nie ma wielu pielgrzymów!

„Tydzień temu, parafianin z Bijakovići powiedział:” Musimy zacząć  modlić się razem, podobnie jak 30 lat temu „Ten znak jest zaproszeniem dla parafian Bijakovići. W samym sercu Bijakovići…. ,

80 procent ludzi, którzy oglądali ten cud było Chorwatami z okolic Medjugorje. Wszyscy to bardzo młodzi ludzie! To ważne, młodzi ludzie z rodzinami. Oni modlili się i płakali. zastanawiają się co powinni zrobić, aby bardziej posłuchać naszej pani. Dziękują za światło, reszta po prostu trzeba nauczyć żyć na ścieżce nawrócenia, i modlić się, modlić się i modlić się.

Wiadomości oparte na relacjach gazet chorwackich i bośniackich, oraz blogów zagranicznych dotyczących Medjugorje.

Advertisements

komentarzy 88 to “Nowy wymiar domu Vicki”

  1. exp said

    No ale co z tego, że jest jakieś swiatło – ma to jakieś skutki duchowe? Dzieki światłu ludzie się nawracają i wzrasta pobożność?

    To wtedy miałoby to jakis sens…

    • No ale co z tego, ze pytasz? Ma to jakies skutki duchowe? Co sie musi w twoim zyciu wydarzyc, zebys sie nawrocil?

    • G. said

      Niestety, dla sporej ilości ludzi skonczy sie na sensacji. Ktos może zechce pojechać do miejsca objawień, czy choćby do najbliższego koscioła, szczerze się wyspowiada i dozna nawrócenia. Ktos uklęknie zachwycony manifestacją i opowie swoim znajomym, ot tak, dla podnietki, po czym obgada swoją sąsiadkę. Dla większości bedzie to kolejna sensacja bez nastepstw. Bo ludzie potrzebują sensacji i mocnych wrażeń.
      Chyba wiadomo, dlaczego autorytet Koscioła katolickiego podchodzi z wielką ostrożnością do świateł wydobywających się z figurek czyichkolwiek?
      Czy w orędziach MBM Pan Jezust nie ostrzegał, by nie szukać w nich sensacji?

      • kooool said

        Niestety niewierzący potrzebuje sensacji, dowodu inaczej nie uwierzy. Gdy rozum przewyższa duchowość, to nie jest takie proste zawierzyć niewidocznemu Bogu. Szatan już nas nakierował na racjonalistyczne myślenie prowadzące do ateizmu.
        Proroctwa, znaki są dla nie wierzących by uwierzyli, a wierzący by się jeszcze bardziej zjednoczyli z Bogiem.
        Błogosławieni co uwierzyli, a nie widzieli.

    • Marti said

      Doktryna pochodząca z ciemności – wielkie odstępstwo, które wyłoni się zza odrzwi Mojego Kościoła – opadnie jak wielka, gęsta mgła

      sobota, 14 września 2013, godz. 3.00

      Moja wielce umiłowana córko, Ja Jestem tym Głosem pomiędzy wami, który usiłuje wzbudzić posłuch wśród tych przywódców, którzy szerzą odstępstwo, a którzy władają w czterech krańcach ziemi.

      Doktryna pochodząca z ciemności – wielkie odstępstwo, które wyłoni się zza odrzwi Mojego Kościoła – opadnie jak wielka, gęsta mgła na wszystkich, niczego niepodejrzewających chrześcijan. Plan zduszenia Prawdy już się rozpoczął i niebawem to, że powstaną przeinaczone wersje Mojej Świętej Nauki, stanie się oczywiste dla wielu z was. Lecz gdy tak będą podmieniać Prawdę na kłamstwa, Duch Święty podniesie się przeciwko Moim wrogom. Moje Światło ciągle jeszcze będzie widoczne pośród zamieszania, które na świecie spowodują ci przywódcy największej apostazji wszechczasów, chcąc ją przeprowadzić. Nie spoczną oni, zanim świat nie stanie się jakby pogański, pozbawiony miłości do Mnie, Jezusa Chrystusa.

      Świecki świat zostanie uznany za jedynie istniejący, za taki świat, gdzie każdy człowiek zostanie zachęcony, aby podążać za swoimi własnymi żądzami i pragnieniami. Podejmie się każdy wysiłek, aby zagłuszyć Obecność Ducha Świętego. Zaprzeczą oni Mojemu Cierpieniu na Krzyżu oraz znaczeniu tego, że konieczne jest, aby sobie zasłużyć na zbawienie, choć nadal będzie ono przyznawane każdemu, kto odkupi się w Moich Oczach i kto poprosi o Moje Miłosierdzie. Oni nie tylko, że przeforsują kłamstwa o Mnie i o Moim Nauczaniu – karmiąc nimi Boże dzieci – ale także będą prześladować tych, którzy tym kłamstwom będą się przeciwstawiać.

      Ci, którzy rzucą wyzwanie przywódcy Mojego Kościoła – ci z jego wnętrza – zostaną potraktowani bezwzględnie i nie okaże się im odrobiny miłosierdzia. Pomogę tym z was, którzy nie przyjmiecie fałszywych doktryn od tych, którzy twierdzą, że reprezentują Mój Kościół, oraz tym, którzy wiecie w swoim sercu, że nie mogłyby one pochodzić ode Mnie. Kierując wami, udzielę wam także pociechy. Nigdy nie wolno wam się wyprzeć Prawdy lub podporządkować się tym, których żądza władzy oznacza, że dopuszczą się oni kłamstw w Moim Imieniu, o ile tylko dzięki temu pozostaną w korzystnych układach z Moimi wrogami. Wasza Wiara zostanie prawdziwie przetestowana.

      Przychodzę teraz, aby wam przynieść Prawdę – tylko i wyłącznie dlatego, że wam się Prawdy odmówi. Kiedy to się stanie, Prawdy nie będzie wolno wam głosić innym duszom, choć one nie potrafią bez Niej przetrwać.

      Módlcie się o Miłosierdzie dla waszych własnych dusz i za tych, którzy przez Moich wrogów zostaną wprowadzeni w ten kardynalny błąd.

      Wasz Jezus

      ostrzeżenie wordpress

      • Leszek said

        …Nigdy nie wolno wam się wyprzeć Prawdy…
        A więc nadchodzi szczególny czas, w którym nie wolno nam zdezerterować na placu boju o prawdę naszej świętej wiary i jeśli zajdzie tego konieczność w myśl słów z Księgi Syracha: „Aż do śmierci stawaj do zapasów o prawdę, a pan Bóg będzie walczył o ciebie” (Syr 4,28; por. Mt 26,63-66!) trzeba będzie dać/dawać z pomocą Ducha Świętego (ŁK 12,11n) o niej świadectwo, idąc za przykładem Pana naszego Jezusa Chrystusa, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata (1Tm 6,13; por. J 18,36n).

        • Marti said

          Trzeba z całej siły modlić się, abyśmy ze strachu o życie, a zwłaszcza o życie bliskich nie ulegli, to tylko łaska Boża że nie ulegniemy, jak będziemy prosić, to Chrystus da nam siły.

        • Margaretka said

          O tym samym staram się zawsze pamiętać, by nigdy w sobie nie pokładać nadziei, jesteśmy poprostu zbyt słabi by wytrwać w chwilach ciężkich prób. Ja często modlę się o Boże wsparcie w tych chwilach. Moją najbardziej ulubioną powieścią, od wielu lat jest „qvo vadis” zawsze kiedy wspominałam tą książkę, zastanawiałam się nad wielką wiarą pierwszych chrześcijan i dopiero dzięki orędziom ostrzeżenie, zrozumiałam skąd ta siła pochodzi, a mianowicie z miłości do Boga i zaufaniu Mu bardziej niż sobie. Z ostatnich orędziałam najbardziej natomiast poruszyły mnie słowa, że jesteśmy na wygnaniu. Często rozmyślając nad tymi słowami, zmienił mi się sens życia, zdałam sobie sprawę z tego, że jestem bardzo przywiązana do rzeczy tego świata, czesto brak mi dystansu, który daje wielką wolność duszy, kiedy człowiek traktuje rzeczy materialne jako drugorzędne. To nie jest takie łatwe, ale trzeba sie codziennie starać zrywać te więzy.

      • Leszek said

        … Plan zduszenia Prawdy już się rozpoczął i niebawem to, że powstaną przeinaczone wersje Mojej Świętej Nauki, stanie się oczywiste dla wielu z was. Lecz gdy tak będą podmieniać Prawdę na kłamstwa, Duch Święty podniesie się przeciwko Moim wrogom…
        Z tym fragmentem zdaje się proroczo współbrzmieć ten oto fragment z jednego z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
        …Postawię każdego z was na właściwym miejscu. Niech każdy stara się jedynie dobrze spełnić swoje zadanie. Niczym innym niech się nie zajmuje ani się nie martwi. Na Mnie spoczywa zadanie ułożenia wszystkiego zgodnie z Moim planem, który Moje Niepokalane Serce już dawno przygotowało w świetle Bożej Mądrości. Niektórzy z was będą wezwani, by walczyć na pierwszej linii.
        Otrzymają światło i siłę do odparcia ataków ze strony tych, którzy b ę d ą u s i ł o w a l i z n i s z c z y ć Prawdę zawartą w Ewangelii Mego Syna Jezusa.
        W waszych ustach będzie miecz obosieczny, by demaskować błąd i bronić Prawdy.
        W jednej ręce będziecie trzymać Różaniec, a w drugiej – Krzyż Mojego Syna. Będziecie do Niego przyciągać coraz więcej dusz, w miarę jak coraz intensywniejsza stawać się będzie walka.
        Zostaniecie przyobleczeni w ogień najczystszego światła Ducha Świętego, by spalić wszelką c i e m n o ś ć b ł ę d u. Dzięki wam w końcu Prawda go usunie.
        Inni będą powołani do pozostawania na linii wsparcia.
        Będą musieli wiele się modlić i cierpieć. Wielu z nich będę musiała poprosić o tak wielkie cierpienie, że jego szczytem stanie się ofiara z życia…(126, 29.04.1977)

    • Nn said

      Matka Boża o przygotowaniu na Koniec Czasów

      Patricia Mundrof mieszkała w Phoenix, w amerykańskim stanie Arizona. Matka trojga dorosłych dzieci. Matka Boża objawiała się jej od 1995 roku. Patricia Mundrof w jednym z przesłań otrzymała zapowiedź zburzenia wież w Nowym Jorku między 10-12 września. Zmarła ostatniego dnia września 2001 roku.

      Orędzia Matki Bożej Królowej Świata.

      Moje dzieci, kiedy ujrzycie zdarzenia podane poniżej wiedzcie, że czas Wielkiego Ostrzeżenia będzie bardzo blisko.

      1. Trzęsienia ziemi. Drżenia ziemi.
      2. Powodzie. Ziemia będzie topiona przez wodę.
      3. Wybuchy wulkanów nieczynnych przez wiele lat.
      4. Zmiany pogody: zimno tam gdzie jest gorąco i gorąco tam gdzie jest zimno.
      5. Surowa pogoda: huragany, tornada, monsuny.
      6. Poważne problemy ekonomiczne świata.
      7. Problemy na światowych giełdach.
      8. Głód, susza i brak wody.
      9. Wzrost zabójstw i przestępczości.
      10. Wojny, pogłoski o wojnach, zamachy, pokaz siły.
      11. Szkody i straty w uprawach i zbożach.
      12.Padanie populacji zwierząt, choroby.

      Wielkie ostrzeżenie jest bardzo blisko. Teraz moje dzieci powinniście modlić się do Boga, aby złagodzić te straszne zdarzenia, które spadną na ludzkość. Bądźcie w stanie lub blisko stanu łaski, która jest miła Bogu.
      1. Módlcie się o nawrócenie grzeszników, za nienarodzone dzieci, za wszystkich, których życie zostało zabrane, za tych, którzy obrażają Boga, czynią świętokradztwa, za masonerię, która weszła już do Kościoła i Stolicy Piotrowej, za swoich kapłanów i papieża. Odmawiajcie różaniec.
      2. Uczestniczcie w Mszach św., praktykujcie Sakramenty Spowiedzi św. i Komunii św., czytajcie Pismo św. i żyjcie według 10 przykazań Bożych.
      3. Kochajcie od serca i bądźcie mili dla tych wszystkich, z którymi przyjdzie wam się spotkać. Próbujcie uczyć ich waszej wiary, Pisma św. Pokażcie jak kochacie swojego Boga i mówcie o miłości Boga do wszystkich ludzi.
      4. Zaopatrzcie się w żywność i wodę. Miejcie poświęcone świece dla światła. Trzymajcie przy sobie święconą wodę, sól i olej.
      5. Musicie też mieć koce i środki pierwszej potrzeby pod ręką.
      6. Trzymajcie swoje dewocjonalia (święcone krzyże, medaliki, różańce, szkaplerze) przy sobie, w swoim domu i w samochodzie razem z Biblią i książeczką modlitewną.

      http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/pl/przekazy/proroctwa-apokaliptyczne/957-matka-boa-o-przygotowaniu-na-koniec-czasow

  2. Karol said

    Wklejam ponownie:
    Co ciekawe zdjęcie Pana Jezusa ptKsiąże Pokoju ,które namalowała pokrywa się z Całunem Turyńskim.Widać do na filmiku na youtube. dziewczyna od najmłodszych lat miała sny w których pojawiał się jej P.Jezus właśnie w taki sposób jak na tym wizerunku.Historia ta ma też po części związek z książką pt. “Niebo istnieje naprawdę”.W której to tytułowy Colton dzieciak który był w niebie spotkał Jezusa.Po tym wydarzeniu rodzice wielokrotnie pokazywali mu różne wizerunki z P.Jezusem a on odpowiadał stanowcze nie że tak nie wyglądał Zbawiciel.Pewnego razu w telewizji na stacji CNN leciał materiał właśnie z Tą dziewczynką Akiane.Podczas emisji programu były pokazywane różne jej obrazy m.in Książe Pokoju. Wówczas rodzice zawołali Coltona spytali go czy tak wyglądał Jezus którego widział.Odpowiedział twierdząco tak!!!Ten obraz jest tak wspaniały że wywołałem zdjęcie u fotografa i oprawiłem.Obraz robi piorunujące wrażenie.To spojrzenie,te oczy mieniące się w niebiańskich odcieniach coś niesamowitego.

    A oto zdjęcie w przyzwoitej 2250 × 3000 rozdzielczości pt Książę Pokoju po którego wywołaniu nie widać pikselozy:

    Koszt wszystkiego łącznie z oprawką nie powinien przekroczyć 20zł.
    Koszt zdjęcia plus minus 7-9zł w A4 no i do tego oprawka też nie są drogie w granicach 10zł można już kupić.

    A kwestia dostarczenia pliku to można to zrobić na pomocą e-mail po wcześniejszym umówieniu się albo po prostu zanieść mu na pendrive. Ot cała filozofia.

    • Karol said

      Na drugim filmie widać porównanie tego obrazu do komputerowej symulacji wykonanej przez grafików po namalowaniu owego obrazu.Wykonanej na podstawie Całunu Turyńskiego.

      Rok zajęło grupie grafików komputerowych analizowanie śladów krwi na Całunie Turyńskim. Na tej podstawie stworzyli, jak przekonują, trójwymiarowy obraz Chrystusa złożonego w grobie i powracającego do życia. Rezultat ich pracy jest podobno zdumiewający.
      Ray Downing ze Studia Macbeth przekonuje, że dzięki najnowocześniejszym technikom obróbki obrazu, on i jego pracownicy odtworzyli wizerunek Jezusa Chrystusa.

      Przed zbliżającymi się świętami Wielkanocnymi amerykański kanał The History Channel wyemituje dwugodzinny film pt. „Prawdziwe oblicze Jezusa?” pokazujący portret w 3D twarzy Jezusa Chrystusa – efekt pracy Downinga.

      http://www.fronda.pl/a/odtworzyli-oblicze-jezusa-na-podstawie-calunu-turynskiego,5877.html

      • Karol said

        Wynika z tego ,że tak wyglądał Jezus jak chodził po ziemi!!!Co jest niesamowite.

        • Basia said

          O tym też mówi amerykański chłopiec Colton Burpo , w książce „Heaven is for real ” ( polskie wydanie ” Niebo istnieje naprawde” ) , który był w Niebie jako 4 letnie dziecko .Rodzice jego pytali jak wyglądał Pan Jezus i on wskazał właśnie na ten namalowany obraz ,który też jest przedstawiony w tej książce .
          http://www.youtube.com/watch?v=dWFUCcUTHu4

        • Weronika said

          Karol, przestan sie nakrecac, bo byc moze to co robisz moze przyniesc duza szkode.
          Jesli jest to obraz masonow podsuniety nam jako obraz Jezusa , a w rzeczywistosci jest to twarz antychrysta to pomysl ile ludzi moze to zwiesc. Na drugi raz siegnij glebiej i zastanow sie czy ta mala dziewczynka jest wiarygodna, a nie ze jest wiarygodna bo jest mala. Akaine Kramarik jest tzw. dzieckiem indygo, ktore sa krotko mowiac nawuedzone i z innej planety. Zostala zaprezentowana przez Oprah, ktora mowi, ze ” czlowiek stworzyl Boga na wzor i podobienstwo swoje”.
          Neguje Jezusa mimo iz okresla siebie jako …..chrzescijanke…Poczytaj sobie o dzieciach indygo, posluchaj satanistki Oprah….a pozniej wklejaj obrazy….

        • Weronika said

          SATANISTYCZNY KOSCIOL OPRAH

      • Life said

        Pan Jezus dal siebie narysowac na obrazie Jezu UFAM TOBIE zupelnie inaczej. Wierze temu obrazu JEZU UFAM TOBIE, ktory nakazal narysowac sam Jezus, nie naukowcom i komputerom. Pozdrawiam.

        • Basia said

          ale nawet sama Sw.Faustyna nie była zadowolona z tej namalowanej wersji obrazu , co nie znaczy ,że mamy go odrzucać !!! Broń Boże ! Malarz nie był w stanie namalować dokładnie wizerunku Pana Jezusa , bo sam Go nie widział ! Malował tylko to co przekazywała Faustyna. Tak pisze w ” Dzienniczku „

        • G. said

          Właśnie, ja jestem ciekawa, czy najzdolniejszy w świecie malarz namalowałby wierny portret Jezusa bazując na moim opisie…

        • Life said

          zawsze modle sie przy obrazie Pana Jezusa UFAM TOBIE. Tak jak byl podany przez malarza ktory staral sie go narysowac jak najlepiej. a wierze ze byl wiedziony przez Ducha Swietego. ten obraz jest dla mnie najblizszym objawieniem wizerunku Pana Jezusa. nieodrzucam zadnego obrazu, zatem zawsze bedzie mi milo patrzyc na obraz Jezu Ufam Tobie zamiast na komouterowy obraz naukowcow ktorzy z 80-90% sa albo ateistami albo masonami. w dzisiejszym swiecie jestem baaaardzo ostrozny do nowych objawien tzw. nauki. nigdy niewiadomo jaki zamiar ma ateistyczna telewizja poprzez film o OBRAZU JEZUSA… co tak nagle??? zeby ludziom pokrecic glowy? zeby przebic swiety obraz SIOSTRY FAUSTYNY??? Ten obraz nam dal Jezus, nie komouterowy. to dla mie glowne. wiecej nie szukam.

        • Karol said

          Do Life źle to zinterpretowłeś/aś.Obraz pt Prince of Peace który namalowała dziewczynka Akiane nie jest symulacja komputerową to autentyczny obraz ,który namalaowała w oparciu o wizje senne które miała od 4 lat,a zrealizowała je mając 8 lat i malując ten właśnie obraz.Komputerowa symulacja została przeprowadzona przez zespóĺ ludzi ale po namalowaniu tego obrazu.Te wydarzenia nie miały ze sobą nic. wspólnego.Tylko wkleiłem ten drugi filmik na którym właśnie go widać w porównaniu z obrazempt Prince of peace Akiane.Przecież widać że to sztuczny obraz zbyt nienaturalny.Natomiast wizerunek namalowany przez Akiane wygląda jak obraz.To prDo Life źle to zinterpretowłeś/aś.Obraz pt Prince of Peace który namalowała dziewczynka Akiane nie jest symulacja komputerową to autentyczny obraz ,który namalaowała w oparciu o wizje senne które miała od 4 lat,a zrealizowała je mając 8 lat i malując ten właśnie obraz.Komputerowa symulacja została przeprowadzona przez zespóĺ ludzi ale po namalowaniu tego obrazu.Te wydarzenia nie miały ze sobą nic. wspólnego.Tylko wkleiłem ten drugi filmik na którym właśnie go widać w porównaniu z obrazempt Prince of peace Akiane.Przecież widać że to sztuczny obraz zbyt nienaturalny.Natomiast wizerunek namalowany przez Akiane wygląda jak obraz.To przecież widać.Sorry nie potrzebnie połączyłem te 2 rzeczy przez co zrobił się chaos.zecież widać.Sorry nie potrzebnie połączyłem te 2 rzeczy przez co zrobil się chaos.

        • Karol said

          Pisanie przez telefon właśnie tak się kończy że pełno powtórzeń mi sie namnożyło.

        • Basia said

          @ Life
          masz rację , ten malarz na pewno był prowadzony przez Ducha Św . Ale mimo wszystko Faustyna widziała i obraz i samego Pana Jezusa i nie była zadowolona z tego obrazu , bo na nim Pan Jezus nie wygląda tak, jak ona Go widziała .
          W przypadku chłopca Coltona , to jego ojciec pytał go wielokrotnie, jak Pan Jezus wygląda , wskazując na rózne namalowane , popularne obrazy. I dziecko za kazdym razem odpowiadało , nie . Dla wyjaśnienia , ojciec Coltona jest pastorem. Kilka lat póżniej , dostał maila od znajomych z wizerunkiem Pana Jezusa, namalowanym przez Akiane Kramarik ( w tym czasie amerykańskie media mówiły o jej historii ) i chłopiec tym razem powiedział TAK . Tak więc mówi dwójka amerykańskich dzieci , 4-latków , bo i Colton miał 4 latka i Akiane jako 4 letnie dziecko, zaczęła mieć wizje w snach ,gdzie widziała Niebo i Pana Jezusa i na tej podstawie namalowała ten obraz , gdy była juz nieco starsza w wieku 12 lat .

        • Pro Publico Bono said

          Te spekulacje dotyczące osoby Jezusa są zbyteczne. Nieważne czy Św. Faustyna była, czy nie była zadowolona z obrazu. Pamiętajcie, że w 2012 roku ktoś próbował wystawić na allegro Pieczęć Boga Żywego i czym to się skończyło – pomówieniami Admina, niechęcią przynajmniej części duchowieństwa do tego blogu, podważaniem autorytetu MBM., etc. Po co to? Serce podpowie. Obraz namalowany komputerowo może służyć masonerii do przedstawienia antychrysta własnie bardzo fizycznie podobnego do tego „wizerunku” i wszyscy pójdą za nim. Mało kto będzie chciał słuchać głosu serca, głosu rozsądku. Nikt nie będzie pamiętał kto w dyskusji był za , a kto przeciw. To naprawdę może zagłuszyć głos wewnętrzny, bo udzieli się atmosfera „igrzysk”.
          Uważam Te dywagacje nawet teoretyczne za niebezpieczne duchowo.
          Chrytus Królem

        • Imelda said

          @ Basia
          Na portrecie jest napisane,że namalowała go Akiane w wieku 8 lat. Czytałam,ale nie wiem czy to jest prawdą, że pozował jej sąsiad przyjaciel rodziny , którego Akiane uważała,że jest niesamowicie podobny do Jezusa, którego widziała w Niebie podczas wizji.Mnie osobiście ten portret wydaje się jakiś dziwny…

        • halina said

          W czasie gdy jest przepowiedziany atak na Jezusa i chęć postawienia na Jego miejscu antychrysta , niewskazane jest by zajmować sie nowym wizerunkiem Jezusa ….Trzeba trwać przy tradycji ..Jezus przyszedł i powiedział namaluj to co widzisz , i to jest najbardziej aktualne zdjęcie na którym jest Chrystus Król ..Jeżeli sie chce wprowadzić zament to można WYMYŚLIĆ każdą bajkę na którą złapią sie i uznają że to jest dobre …Mnie ten obraz odpycha , nie przyjmuje tego jako prawda

        • Weronika said

          Dokladnie Halinko, ludzie daja sie latwo nabierac na oszustwa. Czy ta ktora namalowala rzekomo ten obraz nie jest czasami tzw. dzieckiem indygo???? Moze to byc masonski przekret. A nuz ich antychryst jest do niego podobny i juz mamy zwiedzinych na to klamstwo.
          Mnie osobiscie ten wizerunek sie nie podoba i przypomina mi raczej diabla a nie Boga.

      • Eliza said

        Dziękuję Ci Karolu, za to, że jeszcze raz to zamieściłeś…A swoją drogą- widziałeś pozostałe prace Akaine Kamaik. Są przepiękne.Szczególnie ujął mnie obraz Maryi i piękne kolory kwiatów i roślin w Raju.Jeśli tak będzie wyglądał nowy raj …lub podobnie, to aż dech zapiera w piersiach.

    • Bozena said

      Mnie to zdjecie wcale nie przypada do gustu. Wprost boje sie na nie patrzec. Z Calunu bardziej mi bliski jest ten Jezus; widac w Nim delikatnosc i milosc.
      http://www.revelacionesmarianas.com/el_regreso_de_cristo.htm

      • kooool said

        Lubię opis Jezusa Marii Valtorty blond i niebieskie oczy.

        • Bozena said

          Ja tez, zloto- miedziane wlosy i niebieskie oczy

        • G. said

          Jezus raczej nie miał szans na bycie nordyckim blondynem 🙂 z takim rodowodem
          Ja lubię wizerunek Matki Bożej jak kobiety na tym zdjęciu

          I Piękna, i Młoda, i ciemnowłosa – prawdziwa córa z rodu Dawida .

      • G. said

        No cóż, Jezus namalowany przez te dziewczynkę wyraźnie przynależy fenotypowo do narodów, hm, południowych.
        Mało prawdopodobne, żeby był blondynem, a tym bardziej nordyckim blondynem, choc taki obraz jest akceptowany przez ludzi z północy. W Afryce malują portrety Jezusa jako osoby czarnoskórej, . Tak samo Matka Boza – Nieodrodna Córa rodu Dawida. Nie wyobrazam sobie, żeby była porcelanowolicą blondynka, nie z takim rodowodem :). Bliższy mi taki wygląd – http://eyes-wide-shut.blog.pl/files/2011/12/Szopka-betlejemska.jpg
        I ponownie – w Afryce jest odwzorowywana jako Czarnoskóra Matka. To bardzo interesujące.

        • Bozena said

          Wiesz co jest ciekawe, ze ludy kiedys (6tys lat temu) zamieszkujące Afryke Polnocną mieli wlosy bląd

        • Weronika said

          Poczytaj Valtorte tam sa opisy wygladu Matki Najswietszej.

          „Przędzie bielusieńki len, delikatny jak jedwab. Drobne ręce, niewiele ciemniejsze od lnu, zwinnie obracają wrzeciono. Twarzyczka – młodziutka, lekko pochylona i z ledwie dostrzegalnym uśmiechem – jest bardzo, bardzo piękna i jakby zajęta jakąś słodką myślą.’

          „Piękna twarz Maryi płonie rumieńcem, a oczy zatopione w jakiejś słodkiej zadumie lśnią od napływu łez, które nie spływają, lecz czynią je większymi. Mimo to Jej oczy się śmieją, uśmiechają się do myśli, która przybyła i czyni Ją niewrażliwą na otoczenie. Różowa twarz Maryi, otoczona koroną warkoczy, odcina się od skromnej białej sukni i wygląda jak piękny kwiat.”

          OPIS malenkiego Jezusa.
          „Jest grzeczny i uśmiechnięty. Bardzo piękny. Główkę ma całą w gęstwinie złotych loczków, lekko różową, jasną cerę i mocno lazurowe, żywe, błyszczące oczęta. Oczywiście ich wygląd jest teraz odmienny, ale poznaję barwę oczu mojego Jezusa: dwa przepiękne, ciemne szafiry.”

        • G. said

          Valtorta jest dla mnie totalnie niestrawna, pod każdym względem oraz nie jest kompletnie żadnym autorytetem. Moje jestestwo odrzuca ją całkowicie. Czekam na minusy.

        • G. said

          „Wiesz co jest ciekawe, ze ludy kiedys (6tys lat temu) zamieszkujące Afryke Polnocną mieli wlosy bląd”\
          Być może mieli włosy blond, ale Jezus nie żył tam 6 tys. lat temu, tylko 2 tysiące lat temu, więc nie ma żadnego znaczenia w sprawie,jaki włosy mieli mieszkańcy tego rejonu za czasów Abrahama czy Mojżesza. Chyba, że twoja wypowiedź dotyczy czegoś innego, czego trudno mi się domyślić.
          Zresztą mi kompletnie nie przeszkadza żadne wyobrażenie, nawet z czarnoskórą Madonną też jestem w stanie się pogodzić, czy z jej obrazem jako siedemdziesięcioletniej Kobiety, zabranej do Nieba z duszą i ciałem. . Nie ma żadnego znaczenia jak zostały oddane postaci świętych naszego kościoła – i tak na pewno wyglądają inaczej, niż sobie wyobrażamy. Ja tylko twierdzę, że bliższe mi jest wyobrażenie tak jak opisałam

        • Bozena said

          tak mi cos nie pasowalo z tym „bląd”, dawno tego wyrazu nie pisalam – tak masz racje, powinno byc „blond”

    • Marti said

      Dzięki :))))

    • kooool said

      Czy osoby rozpowszechniające ten wizerunek oraz chłopiec Colton Burpo należą do Kościoła Katolickiego?

      • Basia said

        najlepiej przeczytaj sam książkę !

        • Basia said

          nie , ten chłopiec nie pochodzi z rodziny katolickiej . Ale jakie to ma znaczenie w przypadku dziecka kilkuletniego . On mówi ,co widział ,subiektywną prawdę . Naprawde zachecam do przeczytania tej książki ! 🙂

        • lucjusz said

          Basiu prawda jest obiektywna a subiektywne są tylko odczucia ….naiwnych nie sieją a lucjusz mówi jak jest

        • Basia said

          no dobrze Lucjusz ! Masz rację ! Prawda jest zawsze obiektywna ! 🙂

      • G. said

        „Czy osoby rozpowszechniające ten wizerunek oraz chłopiec Colton Burpo należą do Kościoła Katolickiego?”
        A co to miałoby do rzeczy?

        • kooool said

          Jestem ostrożny. Dziecko to dziecko, ale to dorośli zadają pytania wg własnego doświadczenia życiowego i przekazują dalej. Chodzi mi o cenzurę słów dziecka.

        • G. said

          Nie rozumiem. Mogłabym oprosić o jakieś wyjasnienie problemu?
          Ksiązki nie czytałam i nie bedę czytać, albowiem starannie omijam wszelkie wizje dotyczące przyszłego życia, tak w niebiie jak i wyglądu piekła i czyśćca. obraz Jezusa pędzla Akiane ogromnie mi sie podoba, choc nie ma imprimatur 🙂 i chyba go sobie wydrukuje, bo wprawia mnie w nastrój medytacyjny.

        • Zamyślony said

          Ja czytałem tą książkę i uważam że owszem ma to znaczenie że chłopiec nie jest katolikiem – nie przeczę że mógł coś przeżyć i widzieć jako dziecko ale jego relacje spisane w tej książce zbierane były przez rodziców przez wiele lat – ojciec Coltona jest pastorem ich kościoła a Colton uczęszcza na szkółki niedzielne czym otwarcie chwali się jego ojciec.

          Relacje z lat późniejszych są świetną reklamą ich kościoła i świetnie się sprzedają więc muszą być zgodne z ich nauczaniem.

          W książce m.in. Colton widzi w niebie szatana, który będzie wygnany stamtąd dopiero na końcu świata…

          Ja bym tej książki nie dał do czytania swojemu dziecku

        • Bozena said

          Chyba nie bardzo na temat, ale ciekawa jestem czy dzieci z tzw „probowki” są dziecmi stworzonymi przez Boga, czy jako genetycznie modyfkowane są wytworem „sil przeciwnych” i automatycznie do nich nalezą?

        • G. said

          No i właśnie dlatego unikam jak ognia czytania książek o takiej tematyce – zazwyczaj proporcja bredni do wartości jest zawsze przechylona w kierunku tego pierwszego. Niezależnie od biznesu papy-pastora (o czym nie wiedziałam).

        • Basia said

          @ zamyslony
          nie myślę ,że ta ksiązka jest dla dzieci !

      • Marti said

        Książkę te sprzedaje księgarnia Naszego Dziennika

    • lucjusz said

      No to św. Faustyna źle namalowała Jezusa czy to fake, bo ten niepodobny?a wy tak łatwo wierzycie w każdą informację? naiwnych nie sieją

      • G. said

        Św. Faustyna NIE MALOWAŁA portretu Jezusa, tylko dawała wskazówki malarzowi, jak ma to robić. Nie żartuj, że tego nie wiesz. Robiła coś w rodzaju portretu pamięciowego, jak na policji, a te z reguły mocno odbiegają od pierwowzorów. Chyba wiesz, a jak nie wiesz, to poczytaj u góry, bo jest powszechnie wiadome, że na widok skończonego dzieła zapłakała z żałości, że tak bardzo do Jezusa niepodobny. Więc o co ci chodzi?

  3. Darek said

    Przygotowanie do Mszy świętej

    Stare powiedzenie mówi, że nowy dzień ma początek wieczorem dnia poprzedniego. To dotyczy również Mszy Świętej, która nie rozpoczyna się dopiero w chwili wyjścia kapłana do ołtarza lub znakiem krzyża, lecz właściwym przygotowaniem do tego wielkiego, zbawczego wydarzenia.

    Otwarcie i zamknięcie drzwi

    Opuszczamy swoją życiową przestrzeń, rodzinę, dom, by uczestniczyć we mszy świętej. Idziemy więc do kościoła. Wiele trosk, wiele spraw, być może także wiele naszych cierpień i rozczarowań – to wszystko, co zaprząta nasze myśli, kłuje nasze serca. Nie możemy się tego pozbyć, ale też nie musimy. Przynieśmy i dajmy to wszystko Jezusowi. On czeka, by dzielić z nami życie i przejąć wszystkie nasze sprawy.
    W naszych sercach jest wielka radość i miłość. Wdzięczność za wszelkie piękno i dobro, które przeżyliśmy, wypełnia nasze dusze. Dajmy Panu również i to. On umocni naszą miłość, naszą radość, naszą wdzięczność i wypełni nasze serca promieniem swojej radości. Weźmy to wszystko ze sobą, weźmy ze sobą także naszych bliźnich przed oblicze Pana: rodzice swoje dzieci, dziadkowie wnuki; dzieci swoich rodziców i rodzeństwo; uczniowie kolegów i koleżanki; weźmy ze sobą sąsiada – tego dobrego i tego nielubianego, sympatycznego i niezbyt miłego, krewnych i znajomych, a przede wszystkim tych, których jeszcze dzisiaj spotkamy. Pisząc „wziąć ze sobą”, mam oczywiście na myśli zabranie tych osób ze sobą w duchu, w sercu. Jeżeli zaś chcemy rzeczywiście zabrać ze sobą kogoś znajomego, złóżmy mu przyjazne zaproszenie.
    Stoimy już przed drzwiami kościoła. Otwieramy je. Otwórzmy przy tym na oścież również drzwi naszych serc. Pozwólmy do nich wejść Jezusowi. On, pełen miłości, tego od nas oczekuje. Każdy z nas jest dla Niego kimś niepowtarzalnym, nieskończenie wartościowym. A teraz zamknijmy za sobą drzwi kościoła. Stwórzmy w sobie ciszę, oczekiwanie, tęsknotę, by teraz należeć tylko do NIEGO. Za chwilę popłynie przez nasze serca Jego miłość, która uczyni je szeroko otwartymi i gotowymi na przyjęcie wszystkich łask, które On chce nam dzisiaj podarować. Spróbujmy teraz stawić się w obecności Pana, nie myśląc o niczym innym.
    Powierzmy się Mu w ciszy serca wraz ze wszystkimi naszymi sprawami, nie przejmując się przeszkadzającymi nam w skupieniu się myślami i dochodzącymi do naszych uszu różnymi szelestami i szmerami. Dlatego dobrze jest przyjść do kościoła trochę wcześniej, przed rozpoczęciem mszy świętej. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy miejsca, w którym panuje cisza. Telewizja, radio, głośne zebrania i protesty, nieustannie brzmiąca muzyka, hałasujące samochody, samoloty i traktory, hałaśliwe fabryki, zanieczyszczone powietrze – nasz świat potrzebuje od nas uzdrowienia i utrzymania zdrowego miejsca ciszy. Nie chodzi o jakąś całkowitą, doskonałą ciszę, lecz o taką, w której Pan Bóg chce nam powiedzieć o swojej wielkiej miłości, w której Jezus chce nam ogłosić dobrą nowinę; ciszę, która się otwiera na przyjęcie tajemnic wiecznego i nieprzemijającego Boga.

    Woda życia

    Zamknęliśmy za sobą drzwi kościoła i znaleźliśmy się w pomieszczeniu pełnym ciszy. Zachowajmy ją. Teraz zanurzmy rękę w wodzie święconej i uczyńmy znak krzyża. Nie czyńmy go jednak tak jak zwykłego gestu z bezmyślnego przyzwyczajenia! Pomyślmy przy tym, o czym ten znak nam mówi, o czym nam przypomina. Przede wszystkim o tym, że jesteśmy ochrzczeni. W wodzie życia, w sakramencie chrztu świętego, zostaliśmy wybrani i wyniesieni do godności dzieci Bożych. Staliśmy się braćmi i siostrami Jezusa Chrystusa, który nas odkupił swoją Świętą Krwią (por. Ap 5,9). On nabył dla nas i nam podarował życie wieczne (por. J 4,14). Przez sakrament chrztu świętego zostaliśmy wszczepieni w wieczną, ojcowską miłość Boga. Bóg jest naszym Ojcem. Stajemy się podobni do Niego, nosimy Jego znamiona i jesteśmy dla Niego niepowtarzalni. Boża, ojcowska miłość jest nie do wymazania. On zawsze pomaga swoim dzieciom, cokolwiek by się działo. I chociażby to dziecko zeszło na złą drogę, On zawsze jest gotowy je przyjąć, nawet wówczas, gdy ono się Go ponownie wyparło (por. Łk 15,11-32). Jak straszne musi to być dla Boga, naszego Ojca, kiedy dziecko się Go wyrzeknie i odejdzie!
    Dzięki tej ogromnej miłości Boga do ludzi możemy zrozumieć krzyż Jezusa. Być może stanie się też dla nas jasne, dlaczego w naszym „dalekim od Boga” stuleciu Matka Boża podejmuje tak wielkie starania, aby ratować każdego człowieka.
    Z ojcowską miłością Boga zawsze możemy się czuć bezpieczni, a kiedyś zostaniemy powołani do Jego domu. Albowiem na tym świecie jesteśmy tylko pielgrzymami i gośćmi (por. Hbr 11,13). Pozwólmy tym myślom wpłynąć do naszych serc, gdyż one mogą uczynić rzeczywistość naszej wiary tak bardzo radosną, kiedy bierzemy wodę święconą i czynimy nią znak krzyża, znak naszego zbawienia.
    Adoracja Pana Jezusa w pokorze
    Potem patrzymy w kierunku tabernakulum, gdzie mieszka Jezus, i pełni szacunku wobec Niego przyklękamy – o ile oczywiście pozwalają nam na to stare i chore kolana. To nie jest tylko jakiś „dyg”. Przyklęknięcie oznacza uwielbienie, oddanie należnej czci. Możemy przy tym wypowiedzieć następującą modlitwę: „Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, teraz, zawsze i na wieki wieków. Amen” lub: „Chwała i dziękczynienie bądź w każdym momencie Jezusowi w Najświętszym Boskim Sakramencie. Ile minut w godzinie, a godzin w wieczności, tyle bądź pochwalony Jezu, ma miłości”. Może to też być inna modlitwa: „Wielbimy Cię, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył”. Chciejmy zatem spotkać się z Jezusem – naszym Panem i Mistrzem, naszym Odkupicielem i Zbawicielem, który za nas i dla nas przelał swoją Najświętszą Krew – w rozpoczynającej się za chwilę mszy świętej, a szczególnie w Jego słowie i w Eucharystii. Przyklękając, otwórzmy Mu nasze serce w pokorze i głębokiej czci.
    Do pewnego żydowskiego rabina przyszedł uczeń i zapytał: „Przedtem byli na świecie ludzie, którzy oglądali Boga twarzą w twarz, dlaczego nie ma takich dzisiaj?”. Rabbi tak mu odpowiedział: „Nie ma takich ludzi, ponieważ dzisiaj już nikt się tak głęboko nie schyla”.
    Jak bardzo wystraszony był Jan, kiedy zobaczył Jezusa w Jego chwale. Wtedy to jak martwy padł Mu do nóg. Jezus zaś położył na nim swoją prawą rękę i powiedział: „Nie bój się! Ja jestem Pierwszy i Ostatni, i Żyjący. Byłem umarły, a oto teraz żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani” (por. Ap 1,12-18). Jezus wraz za swoją miłością jest obecny w tabernakulum, tak jak kiedyś w Wieczerniku, tak jak na krzyżu. Pozdrówmy więc Go w pokorze i z głęboką czcią. Powiedzmy Mu o naszej miłości. Chodźmy też częściej do kościoła na chwilę adoracji, na tak zwaną „visitatio” – odwiedziny Jezusa w Najświętszym Sakramencie. On nas tam zaprasza, aby pokazać nam drogę do siebie i do Ojca. Powinniśmy tam częściej przychodzić i się modlić.
    Przygotujmy się dobrze na to wielkie wydarzenie, jakim jest msza święta, która przypomina nam cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Uczestnictwo w niej wymaga od nas poświęcenia tylko pół godziny lub ewentualnie godziny dziennie, Jezusa zaś ofiara ta kosztowała życie.

    ks. Johannes Gamperl

    Tłumaczył z języka niemieckiego ks. Jacek Kubica SCJ

    • apostolat said

      Ks. Maksymilian: Może to być dobre świadectwo dla innych parafii.

      Autor: wobroniekrzyza

      Króluj nam Chryste!
      Podczas, gdy w wielu Parafiach księża wręcz nakazują przyjmowanie Pana
      Jezusa na stojąco, chciałbym podać przykład, że w jednej z Parafii w
      Diecezji Szczecińsko Kamieńskiej jest akurat odwrotnie.
      Otóż w czasie ostatniego Wielkiego Postu prowadziłem w tej Parafii
      Rekolekcje Wielkopostne i ku mojemu zdziwieniu, kiedy przyszło do
      udzielania Komunii Św. wszyscy przyjmują Pana Jezusa klęcząc.
      Zapytałem ks. proboszcza czy on taki zwyczaj zastał obejmując tę
      Parafię. On mi odpowiedział, że nie. Właśnie wprowadził przyjmowanie
      Pana Jezusa na klęcząco.
      A właściwie to ludzie sami chcieli w taki sposób przyjmować Pana
      Jezusa, po wyjaśnieniu przez księdza proboszcza, jak ważnym jest oddanie
      należnej czci Panu Bogu.
      Przy tym sam ksiądz proboszcz (chciałbym zaznaczyć – młody
      kapłan z kilkunastoletnim stażem kapłańskim), podczas przeistoczenia
      przyklęka na oba kolana przed Jezusem Eucharystycznym i przez chwilę
      adoruje Pana Jezusa.
      Tutaj jak widzimy ważny jest przykład idący z góry. W myśl
      starego rzymskiego przysłowia: werba docent, exempla trahunt – tzn. słowa
      uczą, ale przykłady pociągają.

      ks. Maksymilian M.

      KOMENTARZE

      ks. Maciej

      Przyjmowanie Komunii Świętej na klęcząco jest najdoskonalszą formą, jak uczy Papież Benedykt XVI, ale nie jedyną. Modlę się i proszę Boga Ojca o to, aby wszyscy katolicy na świecie weszli w tak wielką zażyłość z Bogiem i poczuli tak wielką miłość, żeby nie potrafili inaczej jak tylko na kolanach przyjmować Jego Ciało i Krew.

      Ala

      W mojej parafii Stanisławówka w Płocku od 2 lat udzielana jest Komunia Święta godnie, czyli tylko przy ołtarzu na kolanach – wprowadził ks. proboszcz Stanisław – chwała mu za to.
      W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego u nas w Płocku od wielu lat również jest przyjmowana Komunia Święta tylko na kolanach – kapłani dochodzą z Komunią Świętą do ławek i każdy przyjmuje w ławce na kolanach.
      Zapraszam do Płocka – mamy bardzo dobrych kapłanów, modlimy się za nich.

      Wiesia

      W parafii św. Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli dwa lata temu zebraliśmy podpisy wiernych i przekazaliśmy ks. proboszczowi m.in. aby ustawić balaski, bo nie wszyscy mogli klękać bez podparcia i mamy już ten komfort.

      http://komunianakolanach.wordpress.com/2013/09/11/ks-maksymilian-moze-to-byc-dobre-swiadectwo-dla-innych-parafii/

  4. szafirek said

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/07/17/proroctwo-o-koncu-swiata-10-tajemnic-medjugorie/
    „Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że niezwykle ważną rzeczą jest fakt, iż przywołane wyżej stwierdzenie pochodzi z ust Mirjany. Gdyby tak nie było, to musielibyśmy ograniczyć się jedynie do czystych hipotez. W porównaniu z pierwszymi dwiema tajemnicami, mamy znacznie więcej informacji dotyczących trzeciej. Wiadomo, że chodzi tu o znak, który będzie dany na wzgórzu Podbrdo, a więc będzie bezpośrednio dotyczył Medjugorie. Jakov i Vicka wprost potwierdzili mi, że aby zobaczyć znak, trzeba będzie udać się do Medjugorie. Można także powiedzieć, że znak ten będzie potwierdzeniem wiarygodności objawień. Jeśli tylko nie ma się serca zatwardziałego w odrzuceniu Boga, będzie można stwierdzić, że jest to znak, który pochodzi z Nieba. Wydaje się także wielce prawdopodobne, że pierwsze tajemnice odnoszą się wprost do Medjugorie oraz są elementami potwierdzającymi prawdziwość objawień, dokładnie tak jak znak, o którym mówi trzecia tajemnica”

  5. Tomasz said

    Piąte słowo w tym tekście „jasnowidz” może być źle zrozumiane.

  6. AntyNWO said

    Janusz Szewczak: Statystycznie koń i człowiek średnio mają po 3 nogi. „Jak widać wataha skutecznie wykańcza resztki polskiego przemysłu”

    Według GUS – odbiliśmy się od dna – tyle tylko, że dno nam się ciągle zapada i jest coraz bardziej muliste.

    Według najnowszych danych GUS za sierpień, bezrobocie spadło o 0,1 proc. m/d/m, czyli wzrosło o 0,6 proc. rok do roku. Sprzedaż detaliczna astronomicznie poszybowała o całe 3,4 proc. Według wiecznego optymisty dyżurnego zaklinacza rzeczywistości gospodarczej z TVN-CNBC – głównego ekonomisty FM.Bank PBP I.Morawskiego, gospodarka odbija się od dna. A wiadomo że z dołka źle się wybijać. Najśmieszniejsza gazeta pisząca o biznesie „Puls Biznesu” pisze nawet, że „wśród małych i średnich firm nastąpiła eksplozja optymizmu” – to ma być dowód, że gospodarka przyspiesza.

    „Kryzys jaki kryzys, to już historia”. Wiceprezes GUS H.Dmochowska twierdzi, że są przesłanki do oczekiwania stopniowego umocnienia pozytywnych tendencji wzrostowych. Nie wiadomo śmiać się czy płakać, idiotyzmy i absurdy jakie pojawiają się na portalach „Pulsu Biznesu”, WP czy Onetu, a dotyczące polskiej gospodarki to momentami pełny odlot i cyrk na kółkach. Skoro jest już tak dobrze, to czemu jest tak źle.

    Brednie i absurdy lansowane w mediach mętnego nurtu są przedstawiane jako prawdy objawione i pozytywne zaklęcia szamanów od PR-u. Jest już tak dobrze w Polsce, że Polacy całymi rodzinami pakują manatki i uciekają zagranicę. Tylko w 2012 r. do Niemiec wyjechało ok. 200 tys. Polaków – w poszukiwaniu pracy. W Polsce, kraju mlekiem i miodem płynącym, lumpeksy i bary mleczne, dla których rząd zmniejsza właśnie dofinansowanie, przeżywają prawdziwe oblężenie. Wzrost sprzedaży w sierpniu o 3,4 proc. wynika wyłącznie z rozpoczęcia roku szkolnego i zakupu wyprawek, ubrania, książek i kapci do szkoły. A że z konsumpcją nie jest najlepiej niech świadczy fakt, że nawet niemiecka sieć handlowa REAL ma straty i opuszcza Polskę. Spadek bezrobocia o zaledwie 0,1 proc. jest wręcz humorystyczny, młodzi wyjeżdżają na potęgę, starzy, chorzy umierają z wyprzedzeniem, bo brakuje lekarstw i pieniędzy na leczenie nowotworów. Bardziej niż dobrobyt i konsumpcja zalewa Polaków jasna krew, gdy słyszą kolejne zaklęcia o silnym ożywieniu polskiej gospodarki. Ostatnie dane GUS są tak samo precyzyjne jak pomiary prędkości przez policyjne radary „Iskra”. Okazuje się, że ostatnio przed referendum w Warszawie nawet Stadion Narodowy zaczął zarabiać, chociaż będzie miał na koniec roku prawie 20 mln zł straty.

    TVN twierdzi, że Polacy hurtem ruszyli na zakupy. To głównie Polacy, którzy przyjechali na wakacje do rodzin z Londynu, Dublina, Berlina czy Amsterdamu. Zaszczycili nas też wakacyjni – handlowi turyści z Litwy, Rosji, Ukrainy, Białorusi czy Słowacji. Wystarczy popatrzeć na zamówienia w przemyśle, które w sierpniu spadły aż o 11 proc., w I połowie roku produkcja budowlano-montażowa była o 23 proc. niższa niż w 2012r., w obiektach inżynierii lądowej i wodnej spadek wyniósł bagatelka blisko 31 proc., w infrastrukturze drogowej w I połowie roku produkcja spadła o 46,5 proc. Nadal blisko 370 zakładów pracy deklaruje zwolnienie ponad 32 tys. osób w najbliższym czasie, ale podobno statystycznie jest już dobrze. W I połowie 2013r. blisko 20 tys. osób już straciło pracę w ramach zwolnień grupowych i zapowiadane są dalsze zwolnienia.

    Po 181 latach właśnie doprowadzono do bankructwa Autosan, straty Kompanii Węglowej zbliżają się do 400 mln zł. Szykuje się wielka afera prywatyzacyjna wokół sprzedaży 50 proc. jednego z największych europejskich przewoźników – PKP Cargo. Rząd chce opchnąć spółkę za 2 mld zł, choć sama wartość nieruchomości, maszyn i parowozów sięga 12 mld zł – sprawa dla prokuratora jak znalazł. Jak widać wataha skutecznie wykańcza resztki polskiego przemysłu. Mamy już dwa Pendolino, które na razie nie pojadą z pełną prędkością, 2 Dreamlinery, które nie zawsze odlatują, Południową Pół-obwodnicę Warszawy po 200 mln zł za kilometr, która skutecznie korkuje ulicę Puławską. Przy budowie autostrad skutecznie wykończono polskie firmy budowlane. Orlen idzie w nowy biznes i będzie niedługo dostarczał paczki, KGHM – kura znosząca złote jaja – już wkrótce będzie musiał zweryfikować i to mocno w dół prognozy zysku zarówno na ten rok jak i na 2014 r.

    Ma niestety rację premier Jarosław Kaczyński, który w Bydgoszczy przed bramą polskiej jeszcze fabryki „Pesy”, która dostarcza lokomotywy do Niemiec stwierdza:
    To polityka, która godzi w polski przemysł i polską gospodarkę.
    Ale według obecnej rządowej ekipy i jej klakierów, statystycznie to koń i człowiek mają po 3 nogi.

    Janusz Szewczak
    Główny Ekonomista SKOK

  7. AntyNWO said

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Szwedzi-prywatyzuja-w-najlepsze-Nordea-Bank-pod-mlotek-2946067.html
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wyniki-OFE-tylko-jeden-fundusz-wyszedl-na-plus-2946029.html
    http://biznes.interia.pl/podatki/news/rok-2014-prawie-wszystkich-czekaja-podwyzki-podatkow,1951480
    http://www.rp.pl/artykul/2,1051338-Bo-Francja-i-Niemcy-jak-jedna-rodzina.html
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/obciete-palce-nie-koniec-tragedii-dominik-nie-ma-pieniedzy-na-leczenie_356750.html
    http://wiadomosci.wp.pl/gid,16017495,kat,1356,title,Incydent-podczas-wizyty-Komorowskiego-w-USA,galeria.html?ticaid=1115ed
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/940222,Rosnie-liczba-ofiar-trzesienia-ziemi-w-Pakistanie
    http://wyborcza.pl/1,91446,14666073,Rzad_Izraela__potepienie_przez_Rowhaniego_Holokaustu.html

  8. młody said

    Są ludzie którzy gdyby nawet na własne oczy zobaczyli cud to i tak by nie uwierzyli i by mu zaprzeczli oraz chcieliby szczególowych badań na potwierdzenie ich.Tacy ludzie to zatwardziałe ciołki i skończeni kretyni.Dla takich juz nie ma ratunku.

    • cox said

      Każdy, dopuki żyje ma jeszcze szansę.

      • młody said

        Niestety ale tak nie jest.Skoro w oredziach jest powiedziane że nawet po ostrżezeniu wielu sie nienawróci i pójdą swiadomie na zatracenie to o czym tu mówić?Nie zal mi ani troche tej bezbożnej hołoty.Każdy jest kowalem własnego losu.

        • Dyzma said

          A ty młody myślisz że z takim nastawieniem do bliźniego pójdziesz
          prosto do Nieba ? Musisz jeszcze dużo nad sobą popracować.

        • Karolina said

          Możesz pomoc w zbawieniu tej „hołoty”. Módl się za nich..

    • Antysyjonista said

      A jaki im przykład dajesz w swoim otoczeniu że INNYCH krytykujesz. Właśnie poprzez krytykę ich tylko coraz bardziej oddalasz od BOGA bo widzą twoją obłudę że sam NIm chcesz być skoro osądzasz innych. Lepiej zrobisz jak zamilkniesz i nie będzie na lewo i prawo ludzi obgadywał i oceniał bo to jest grzech PYCHY. Najpierw wymagaj od siebie a dopiero od innych a nie odwrotnie.

      • G. said

        Ktoś powiedział, że nierządnice i celnicy trafiają do raju przed tymi, co się uważają za świątobliwych…

  9. apostolat said

    60 lat temu ks. kard. Stefan Wyszyński został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i przewieziony do klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów w Rywałdzie Królewskim, gdzie był więziony w skromnej celi. Wydarzenia te na trwałe odcisnęły się w życiu Prymasa Tysiąclecia ks. kard. Stefana Wyszyńskiego oraz całego Kościoła.

    „W sześćdziesiątą rocznicę bezprawnego i haniebnego aresztowania Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Polski (…)” powstała książka „U Pocieszycielki Strapionych w Rywałdzie – łaski otrzymane za pośrednictwem Matki Bożej Rywałdzkiej i przyczyną Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego” opracowana przez o. Gabriela Bartoszewskiego OFMCap, wicepostulatora sprawy beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.

    Ta niewielka publikacja pięknie ukazuje ogromną i niezatartą rolę sanktuarium Matki Bożej Rywałdzkiej w życiu ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, a także pielgrzymów odnajdujących w miejscu uwięzienia Prymasa Polski drogę do Boga.

    „Moce ciemności, które chciały zniszczyć gorliwego Pasterza Ojczyzny, umieszczając Go w tym sanktuarium Matki Bożej, wbrew intencjom przyczyniły się do spopularyzowania tego skromnego Sanktuarium maryjnego. (…) W Rywałdzie w duszy więźnia zrodziła się szczególna myśl oddania się Maryi w niewolę” – napisał we wstępnie o. Gabriel Bartoszewski OFMCap.

    Dlatego też książka ta w pierwszej części opisuje dzieje sanktuarium maryjnego w Rywałdzie. Jednakże jest to przede wszystkim piękne świadectwo łask, które wierni otrzymują za wstawiennictwem Matki Bożej z Rywałdu, oraz łask wypraszanych za przyczyną Jej wiernego czciciela ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.

    W księgach pamiątkowych pielgrzymi zawarli wszystko, z czym przyszli do Matki Bożej: prośby, podziękowania, modlitwy, a także duchowe przeżycia z miejsca uwięzienia ks. kard. Wyszyńskiego.

    „Ze wzruszeniem wstępuję w ślady krzyżowej drogi mojego Ojca w posługiwaniu prymasowskim i w idei służenia Narodowi razem z Chrystusem w Kościele” – pisał 20 maja 1982 roku ks. kard. Józef Glemp, Prymas Polski.

    „Dziękuję Ci, Wielki i Święty Prymasie za Twoje cierpienia…”, „Modlimy się o pocieszenie Matki Bożej Rywałdzkiej dla wszystkich uwięzionych dla sprawy pokoju, pojednania i sprawiedliwości”, „Niech świętość tego miejsca promieniuje swą mocą na tych, którzy je nawiedzają”, „Ta cela, relikwia po wielkim Synu Kościoła i Ojczyzny, wiernym Słudze Maryi napełnia mocą, umacnia w trudnościach…” – to jedynie krótkie fragmenty pięknych i wzruszających wpisów z ksiąg pamiątkowych w miejscu odosobnienia Prymasa Tysiąclecia.

    W publikacji tej odnajdziemy także fotografie z celi więziennej oraz zdjęcia poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej wypisanej na ścianie przez więzionego Prymasa.

    Marta Milczarska
    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/54989,u-pocieszycielki-strapionych-w-rywaldzie.html

  10. AntyNWO said

    „Struktura gospodarki jest strukturą neokolonialną. Musimy się nastawić na kupowanie tego, co polskie”. NASZ WYWIAD z prof. Witoldem Kieżunem

    wPolityce.pl: Lada dzień do Polski trafić ma drugi pociąg Pendolino, który PKP Intercity zamówiła we Włoszech. Tymczasem niemiecka kolei zamawia dla siebie składy w… Polsce. Właśnie podpisano umowę na 9 pociągów produkowanych w Bydgoszczy. To zdaje się zaskakujące, że Niemcy kupują u nas, a my w Włochów.

    Prof. Witold Kieżun, ekonomista, powstaniec warszawski, więzień sowieckich łagrów, autor książki „Patologia transformacji”: Nie jestem specjalistą od kolejnictwa, nie umiem porównać tych dwóch pociągów. Jednak problem dotyczy również innych obszarów. Podobna sytuacja ma miejsce np. w odniesieniu do autobusów. Polska produkuje bardzo dobre pojazdy, ostatnio kupił je Hanower. A tymczasem my do Warszawy sprowadzamy kolejną grupę autobusów marki Mercedes. Zarówno zakupy kolejowe, jak i ta sytuacja to zupełnie niewłaściwe działanie, przeciwko któremu ja wielokrotnie protestowałem. Musimy się obecnie nastawić na kupowanie wszystkiego, co polskie. Obecnie mamy kilkanaście miliardów rocznie deficytu w handlu zagranicznym. To negatywne zjawisko możemy zwalczyć jedynie w ten sposób, że będziemy kupować jak najwięcej rzeczy polskiej produkcji. Jeśli można kupić coś polskiego, to trzeba to kupować. A gdy pójdzie się do większości centrów handlowych okaże się, że nie ma w nich niemal w ogóle polskich sklepów. Wszystkie są zagraniczne. To jest nonsens.

    Kupowanie polskich zdaje się nawet byłoby naturalne. Polskie produkty i usługi są tańsze, a najczęściej również lepszej jakości.

    Wystarczy sobie porównać wydatki na różne usługi, choćby fryzjerskie. Jedna ze znanych i modnych firm francuskich strzyże za 70 złotych. Taki zakład jest również w okolicy, w której mieszkam. A niedaleko od niego jest polski zakład, w którym za tę samą usługę trzeba zapłacić 25 złotych. Fakt, że my nie korzystamy z polskich produktów i usług, to jest skutek braku ogólnej polityki, która zachęcałaby do kupowania rodzimych towarów. W ramach pracy nad książką „Patologia transformacji” przeprowadziliśmy pewną analizę. W sklepie jednej z dużych sieci handlowych porównaliśmy ceny różnych produktów. I okazało się, że na kilkanaście rodzajów produktów, te polskiej produkcji są tańsze. Ale ludzie kupują droższe…

    Wiąże się to ze sprawą zakupów, od których zaczęliśmy naszą rozmowę?

    Oczywiście. To jest przecież skutek braku wspomnianej przeze mnie praktyki i polityki, która doprowadziłaby do tego, że produkty polskie byłyby kupowane chętniej niż inne. To szczególnie istotne biorąc pod uwagę stan finansów naszego państwa. Jedną z przyczyn szalonego deficytu w Polsce, zwiększającego się ogromnie, jest stały deficyt w handlu zagranicznym. Mamy kilkanaście miliardów rocznie deficytu w handlu zagranicznym. Tę dziurę moglibyśmy zmniejszyć w sposób znaczący, gdyby przyjąć zasadę, że instytucje państwowe, instytucje samorządowe kupują polskie towary. One nie są gorsze, co pokazuje międzynarodowe zainteresowanie choćby pociągami czy autobusami.

    Państwo powinno się zająć tworzeniem atmosfery sprzyjającej kupowaniu polskich produktów?

    Moim zdaniem to jest zadanie państwa. Ono powinno prowadzić politykę, propagandę, tworzącą klimat korzystny dla kupowania polskich produktów. Powinno zachęcać również samorządy do kupowania jedynie polskich towarów. To oczywiście zapewne wywołałoby sprzeciw czy choćby sceptycyzm Unii Europejskiej, ale trzeba znaleźć formę wprowadzenia takich rozwiązań w życie. To, co dzieje się obecnie, jest niepokojące. Weźmy choćby rynek bankowy. Mamy w Polsce jedynie cztery banki polskie. A przecież instytucje publiczne, samorządy itd. mają swoje rachunki bankowe. I one je zakładają nie w bankach polskich, czy polskich bankach spółdzielczych. Zamiast tego dają zarabiać kapitałowi zagranicznemu. Efekt jest taki, że z Polski transferuje się za granice miliardy złotych zysków.

    Dominacja obcego kapitału blokuje rozwój ekonomiczny Polski? Na ile pilną sprawą jest rozpoczęcie polityki wspierającej polskie produkty?

    Obecna sytuacja blokuje polski rozwój. Struktura polskiej gospodarki obecnie jest strukturą neokolonialną. Mówię o tym od wielu lat. Ta sytuacja nigdy nie pozwoli nam na wyrównanie rozwoju do średniego poziomu w UE. Jeśli z Polski odprowadzane jest co roku 90 mld zysków, to w sposób oczywisty odbija się na naszym rozwoju. Gdyby cześć tych pieniędzy inwestowano w kraju, to byłyby środki na inwestycje, czyli na rozwój. To doprowadziłoby do zmniejszenia bezrobocia. Konieczna jest obecnie polityka doprowadzenia do tego, by zindustrializować Polskę. To, co mamy w Polsce obecnie, trzeba rozwijać. Trzeba w Polsce kupować to, co się u nas produkuje. Należy również ograniczać zyski firm zagranicznych.

    Na Węgrzech wprowadzono podatki od wielkich sieci handlowych i banków. To dobry krok?

    Działalność sieci handlowych jest niesłychanie dochodowa. Wprowadzenie częściowego podatku obrotowego zmieniłoby sytuację. W zeszłym roku banki zarobiły natomiast na czysto 15 mld złotych. Rzeczywiście Węgry wprowadziły podatki od tych działalności. A polska struktura podatkowa jest niesłychanie dziwna. Wpływy podatkowe w kraju w 95 procent pochodzą od emerytów i małych przedsiębiorstw. Tylko 5 procent pochodzi od dużych przedsiębiorstw. One są bardzo sprytne, umieją transferować zyski poza kraj, ograniczając obowiązek płacenia podatków w Polsce. Struktura podatkowa w Polsce jest nonsensowna.

    Rozmawiał Stanisław Żaryn

  11. AntyNWO said

    Prezydent Brazylii potępia program szpiegowania NSA.

    Polityka We wtorek, brazylijska prezydent Dilma Rousseff wygłosiła zjadliwą reprymendę w odniesieniu do elektronicznego szpiegowania Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, mówiąc na spotkaniu światowych przywódców Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że prowadzone przez amerykę podsłuchiwanie nadal ma miejsce co jest “naruszeniem prawa międzynarodowego i afrontem” dla suwerenności Brazylii.

    Amerykańskie działania szpiegowskie stanowią zagrożenie dla demokracji na całym świecie, powiedziała Rousseff, proponując ONZ regulację cyberprzestrzeni w celu zapewnienia integralności Internetu.

    „Bez prawa do prywatności, nie ma prawdziwej wolności słowa i wolności poglądów, a więc nie ma rzeczywistej demokracji” powiedziała Rousseff. I „bez poszanowania [narodowej] suwerenności, nie ma podstaw do właściwych stosunków między narodami.”

    Seria ujawnień dotyczących amerykańskiego szpiegowania w Brazylii – na podstawie przecieków byłego agenta NSA Edwarda Snowdena – wywołały burzę w tym kraju. Wcześniej w tym miesiącu, w związku z tymi ujawnieniami, Rousseff odwołała wizytę w Waszyngtonie.

    (przypis prisonplanet.pl
    Reprymenda dla stanów zjednoczonych jest jak najbardziej na miejscu, niemniej jednak próby przenoszenia jurysdykcji do ONZ są jeszcze bardziej niebezpieczne. ONZ bowiem podobnie jak rząd USA jest kontrolowany przez tą samą organizację CFR/RIIA będącą pod kontrolą Anglo-Amerykańskiego establishmentu mającego w planach budowę rządu światowego na zgliszczach państw narodowych (w tym USA i Wielkiej Brytanii).

  12. MamOczy said

    Naszym zadaniem jest „świecić” przykładem dla innych. Nie ma zatem co czekać na odpowiedni moment, bo taki nigdy nie nastąpi, tylko działać dla dobra tu i teraz. W ten sposób wykorzystujemy wszystkie talenty jakie dał nam Bóg. Wtedy też otrzymujemy od Niego więcej, niż tego się spodziewamy. Postawa zamknięta i uników, gdy uciekamy od siebie i innych ludzi nie sprzyja naszemu rozwojowi, tylko wprowadza ograniczenia, które niszczą nasze codzienne życie…

    Jezus wie i zachęca nas do tego, abyśmy swoim zachowaniem i życiem zachęcali innych do podjęcia wyzwań jakie stawia codzienność. Ucieczka bowiem nic nie da, tylko pogorsza stan w którym się znaleźliśmy. Jezus zachęca nas, abyśmy szli przed siebie i mimo porażek i niepowodzeń, zawsze próbowali zrobić krok do przodu w naszej drodze do nieba…

    • MamOczy said

      Żadne kazanie nie jest bardziej skuteczne od dobrego przykładu (Jan Bosko)

    • Margaretka said

      U nas ostatnio było piękne kazanie, ksiądz opowiadał o człowieku, który wiele lat modlił się do Boga, by Ten go wspomgł w zmienianiu świata na lepsze. Kiedy zauważył, że modlitwa nie jest wysłuchiwana, zaczął modlic się, by Bóg mu dopomogł chociaż zmienić swoje otoczenie, niestety nie widział rezulatatów i tej modlitwy. Dopiero przed samą śmiercią zrozumiał, że modlił się źle, że powinien był się modlić o zmianę siebie samego i tym jedynym sposobem, można wpłynąć na cały świat. Człowiek zawsze powinien robić najdokładniejszy wgląd w siebie samego, siebie zmieniać, a żadna okazja poprawy świata nie zostałaby zmarnowana poprzez własny przykład. Piękne kazanie.

  13. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wideo/wyciek-odpadow-promieniotworczych-w-belgii
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/niezwykle-zjawisko-naturalne-w-chinach-fala-plywowa-rzece
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/potrojny-roj-trzesien-ziemi-w-yellowstone
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/aborcja-poporodowa-etyka-nowoczesnego-dzieciobojstwa

  14. Margaretka said

    Miałam dzisiaj taki sen, śnił mi się papież Benedykt, że odprawiał jakąś uroczystość, widziałam napis ‚pieśń dziękczynienia’ [albo dziękczynna] i niespodziewanie 3 z 12 gołębi papieża przyleciało od papieża do mnie. Było w tym coś nadzwyczajnie uroczystego i bardzo ubolewam, że w tym momencie obudzona, musiałam szybko wstać i nie mogłam dalej śnić,ani choć na chwilę upajać sie tym wzruszeniem. Myślicie że to może coś oznaczać?

    • Gosia-3 said

      Margaretko!
      Sądzę że gołąb to znak pokoju. Mam nadzieję , że my Polacy będziemy chociaż w garstce stanowić jedno z 12 wybranych pokoleń Reszty Chrześcijaństwa a ta 3 –
      to trzecia wojna światowa która może nie bezpośrednio ale tez nas dotknie chociażby głodem. Dlatego nieustannie módlmy się za pokój w naszej ojczyżnie.
      Margaretko nie jestem żadną wróżką ale tak jakoś mi to przyszło na myśl.
      Z Panem Bogiem

  15. bozena2 said

    Holendrzy masowo mordują chorych i starych http://www.fakt.pl/w-holandii-ponad-cztery-tysiace-ludzi-zdecydowalo-sie-na-eutanazje,artykuly,420300,1.html

  16. Weronika said

    http://pl.gloria.tv/?media=503251

    KANADA GLODOWKA O PRZYJMOWANIE KOMUNII SWIETEJ NA KLECZACO
    Piotr2000 2013-09-23 11:49:19
    GLODOWKA W KANADZIE MISSISSAUGA

    O BALASKI W KOSCIELE

    I MOZLIWOSC PRZYJMOWANIA

    KOMUNII SWIETEJ NA KLECZACO

    Tydzien temu, pan Roman Dorna, po uprzednim spotkaniu sie z ks. proboszczem ks. Januszem Blazejakiem
    /3 osoby reprezentowaly sprawe godnego przyjmowania komunii swietej i powrotu balasek do kosciola/
    podjal decyzje o strajku glodowym.

    Sprawa balasek – ODRZUCONA !!!!

    To bylo w miniona niedziele, 15 wrzesnia 2013.
    Do dzisiaj proboszcz nie spotkal sie z glodujacym.

    Dzisiaj, w niedziele , proboszcz ukazal sprawe glodowki jako akt nierozsadny, zas zrobienie klecznikow i przywrocenie przyjmowania swietej na kleczaco jako absurd i lekcewazenie zasad soboru watykanskiego II oraz ojca sw../SIC !!!/

    Powyzsze opinie przekazywane od pulpitu szkodza dobremu imieniu Kosciola, a czlowieka podejmujacego desperacka probe uswiadomienia ludziom wagi postawy kleczacej przy przyjmowaniu komunii swietej – odsadzaja od czci i szacunku.
    Czesto za tym idzie swoiste „opluwanie” go przez napuszczonych w ten sposob czlonkow parafii.

    Na marginesie stwierdzic nalezy, ze jakkolwiek Jan Pawel II czy Benedykt XVI uczestniczyli w soborze watykanskim II, to zly kierunek zmian okreslony na soborze, modernizm i liberalizm zarowno wielu kaplanow jak i biskupow czy kardynalow, powiazania masonski, staly sie podstawa ich REAKCJI i dokumentow, wypowiedzi krytycznych jak pokazywanie czci dla Boga i Matki Najswietszej wlasnym przykladem.
    Tak zatem Jan Pawel II juz w 1980 roku wydal list Wielkoczwartkowy do kaplanow i biskupow, w ktorym wolal o szczegolna czesc dla Pana Jezusa w Eucharystii, o nie wprowadzanie podawania Komunii swietej „na lape” tylko do ust i na kleczaco, a tam gdzie to juz obroslo pewna tradycja do sczczegolnego wyczulenia na Boga samego, obecnego pod postaciami chleba i wina.

    Benedykt XVI od 2007 az do konca swego pontyfikatu , przerazony postepujacym modernizmem i protestantyzacja/ odrzuceniem obecnosci Chrystusa w sposob pelny, jako zywego i prawdziwego Boga pod postaciami chleba i wina/ nigdy juz nie udzielal Komunii swietej inaczej, jak tylko na kleczaco i do ust.
    W wielu wypowiedziach stwierdzal, co nastepuje:
    „Liturgia chrzescijanska(..) zgina kolana przed Ukrzyzowanym i Wywyzszonym Panem.”
    „Istnieja wplywowe srodowiska, ktore probuja wyperswadowac nam POSTAWE KLECZACA”.
    „Diabel byl czarny i brzydki, o przerazajaco watlych czlonkach, przede wszystkimjednak NIE MIAL KOLAN”

    Blogoslawiony arcybiskup Fulton Sheen:
    „Na kogo mozna liczyc w walce o ratunek naszego Kosciola?
    Nie na naszych biskupow, naszych kaplanow ani czlonkow zakonow.
    To WASZE zadanie, ludu wiernego. Pan Bog dal wam rozum, oczy i uszy, abyscie utrwalali KOsciol.
    Wasza misja to pilnowac, aby wasi kaplani zachowywali sie jak kaplani, biskupi jak biskupi, a zakonnicy – jak zakonnicy”

    parafialny e-mail:

    kolbe@kolbe.ca

    PISZCIE do parafii, piszcie do arcybiskupa Thomasa Collinsa w Toronto:

    archbishop@archtoronto.org

    CZUWAJCIE !!!

    Prosimy o MODLITWE i WSPARCIE ze strony parafian i nie tylko. Kazdego!

  17. jamek said

    UJAWNIAMY KULISY PROWOKACJI: Na 11 listopada Tusk szykuje wojsko

    Donald Tusk skierował do MSW projekt zarządzenia, przewidujący użycie 11 listopada żołnierzy Żandarmerii Wojskowej „do udzielenia pomocy policji”. Żołnierze mają zabezpieczać i demonstracje patriotyczne, i odbywający się w tym czasie szczyt klimatyczny.

    Projekt zarządzenia „w sprawie użycia żołnierzy Żandarmerii Wojskowej do udzielenia pomocy Policji” pochodzi z 18 września 2013 r. Pismo jest krótkie. Czytamy w nim:

    „Na podst. art. 18a ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji zarządza się, co następuje:
    W związku z przygotowaniami do policyjnego zabezpieczenia:
    1) 19 sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu […] w dniach 11-22 listopada 2013 r.
    2) ogólnopolskich uroczystości państwowych i obywatelskich mających na celu uczczenie odzyskania przez Polskę niepodległości, które odbędą się w dniu 11 listopada 2013 r. żołnierze Żandarmerii Wojskowej udzielą pomocy Policji w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego […].
    Prezes Rady Ministrów”

    Art. 18a ust. 1 ustawy o Policji, na który powołuje się Tusk, przewiduje użycie wojska „w razie zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego, jeżeli siły Policji są niewystarczające do wykonania ich zadań”.

    W uzasadnieniu projektu Tusk napisał m.in.:

    „Biorąc pod uwagę fakt, że rozpoczęcie konferencji [klimatycznej] przypada na dzień 11 listopada 2013 r., kiedy na terenie kraju organizowane są „Marsze Niepodległości”, w trakcie których dochodzi do konfrontacji pomiędzy środowiskami antagonistycznymi, należy zakładać, że w tym dniu na terenie Warszawy może dojść do prób zakłócenia bezpieczeństwa i porządku publicznego. Ponadto ze względu na skalę wydarzenia oraz temat konferencji należy się spodziewać, że w czasie konferencji może nastąpić eskalacja sytuacji spowodowanej organizowaniem na terenie Warszawy manifestacji i akcji protestacyjnych, które mogą powodować wspomniane wyżej zagrożenia”.

    Szef PO dodał: „[…] wstępna kalkulacja sił i środków przewiduje, że skutecznym sposobem eliminacji potencjalnych zagrożeń na terenie RP będzie wykorzystanie do wsparcia działań Policji sił i zasobów pozostających w dyspozycji Żandarmerii Wojskowej”.

    Szczególnie groźnie brzmią jednak następujące słowa Tuska: „projekt ten będzie również testem dla służb odpowiedzialnych za stan bezpieczeństwa i porządku publicznego w zakresie właściwego zapobiegania i przeciwdziałania zidentyfikowanym ryzykom, a także likwidacji wszelkich źródeł napięć i niepokojów społecznych”.

    W ubiegłym roku manifestację patriotyczną rozbiła policja, a sprowokowane rozruchy wykorzystano do ataków na obóz niepodległościowy. W tym roku szykuje się prowokacja przy użyciu wojska. Wyznaczenie na 11 listopada szczytu klimatycznego, na który zjadą się działacze skrajnej lewicy z całej Europy, nie było – jak widać – przypadkowe.

    O projekcie zarządzenia premiera Tuska jako pierwszy poinformował na Twitterze publicysta „Gazety Polskiej” i bloger Aleksander Ścios.

    niezalezna.pl/uploads/foto2013/46414-518721380120787.jpg
    niezalezna.pl/uploads/foto2013/46414-518731380120787.jpg

  18. Gosia-3 said

    Wydaje mi się że Jezus jest o wiele piękniejszy niż na tym zdjęciu namalowanym przez tą dziewczynkę. Nikt do końca nie potrafi go tak pięknie namalować takim jaki jest naprawdę. W tym tkwi tajemnica Boga to samo dotyczy daty jego powtórnego przyjścia.
    Zastanawiam się nad Znakiem który ukazał się w Medjugorie , jeśli się utrzyma to wg mnie nadszedł czas na ujawnienie tajemnic zapisanych na pergaminie ale to by oznaczało ,że czasu na nawrócenie praktycznie już nie ma. Pierwsze trzy tajemnice to dwa ostrzeżenia dla wioski i jeden Znak którego nie można sfotografować i przekazać przez media dalej. I ten taki właśnie jest , można tylko pojechać i być naocznym świadkiem bo światłości która rozświetla całe pomieszczenie raczej nie da się nagrać ani też przedstawić na zdjęciu. Następne 7 tajemnic spisanych na pergaminie to Apokalipsa wg Św. Jana – to wizja siedmiu czasz i plag.
    Znak ma być niezniszczalny ale będzie go można tylko zobaczyć osobiście jadąc w to Święte miejsce . Myślę że Światła , które pochodzi z Nieba nikt nie jest w stanie zgasić.
    Są to ostanie chwile do nawrócenia ,więc nie traćmy czasu bo zostało go niewiele.
    Zaznaczam ,że to są moje prywatne przemyślenia. Króluj nam Jezu Chryste.

  19. AntyNWO said

    http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zmiany;w;kosciele;czy;papiez;mianuje;kobiete;kardynalem,176,0,1388720.html

    nic mnie juz nie zdzwi….niedlugo pazdziernik jego wielkie reformy….

    Czyżby emerytowany papież Benedykt XVI pozazdrościł popularności swemu następcy? Być może dlatego znany ze swych niezmiennych poglądów były przywódca Stolicy Apostolskiej postanowił właśnie wejść dyskusję z Piergiorgio Odifreddim. Człowiekiem, który w Watykanie uchodzi dla wielu za prawdziwego Antychysta, a dla wielu ateistów jest swego rodzaju przewodnikiem duchowym.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bialorus-podczas-cwiczen-zapad-2013-uzyto-samolotow-bezzalogowych/hr3b7
    http://wyborcza.pl/1,75248,14669064,Kaczynski_oglasza_zbiorke_pieniedzy_dla_pracownika.html
    http://wiadomosci.onet.pl/krakow/radni-popieraja-zakaz-palenia-weglem/p2qm4

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: