Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Tam będę wracać

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 października 2013


Ciekawa refleksja dziewczyny sceptycznie nastawionej do miejsc świętych. Poszukując swojego sensu życia trafia na światowy festiwal młodzieży w Medjugoriu i tam, w konsekwencji tego co ją spotyka, znajduje odpowiedź na podstawowe pytanie.
reżyseria: Inka Bogucka

Komentarzy 111 do “Tam będę wracać”

  1. AntyNWO said

    Plajta USA! Sparaliżowany kraj, zamykają urzędy!

    http://www.fakt.pl/plajta-instytucji-federalnych-w-usa,artykuly,421110,1.html

    Zaczyna sie…..

    http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/944023,FOR-dlug-publiczny-wynosi-250-proc-PKB

    Koniec zielonej wyspy….

    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/735841,watykan-tajna-rada-osmiu-kardynalow-inauguruje-dzialalnosc.html

    Falszywy Prorok naradza sie z G8…..

    http://www.pch24.pl/premier-izraela-przestrzega-obame-przed-zlagodzeniem-polityki-wobec-iranu,18084,i.html
    http://www.wprost.pl/ar/418917/Poslowie-wprowadza-zakaz-trzymania-psow-na-lancuchu/

    • kooool said

      USA testują kolejny krok i reakcję ludzi.

      • Weronika said

        Papież: nawracanie jest bez sensu, trzeba się poznawać

        Kolejnego wywiadu udzielił, tym razem skrajnie lewicowej „La Repubblica”, papież Franciszek.

        Ojciec święty przekonuje w nim, że prozelityzm (nawracanie innych na swoją wiarę) jest bez sensu.

        Ojciec święty zapytany przez założyciela gazety, o to czy przypadkiem nie chciałby go nawrócić, odpowiedział: „To nie ma sensu, trzeba się poznawać, słuchać nawzajem i szerzyć znajomość otaczającego świata”.

        A chwilę potem dodał: „świat jest pełen dróg, które zbliżają się i oddalają od siebie, ale ważne jest to, że prowadzą do dobra”.

      • Weronika said

        Dlaczego media milczą o zabójstwach chrześcijan

        „Prześladowanie chrześcijan wydaje się być celowo pomijane w mainstreamowych mediach”. Z Maciejem Grabysą i Michałem Królem, autorami filmu dokumentalnego zatytułowanego „Być Koptem”, rozmawia Krystian Kratiuk.

        Jak Panowie tłumaczą sytuację w najważniejszych mediach i serwisach informacyjnych w Polsce? Dlaczego w sytuacji, gdy – mówiąc brutalnie – „śmierć się w telewizji sprzedaje”, nie słyszymy wiadomości o zabijanych Koptach i ich palonych kościołach? Dlaczego redaktorzy programów informacyjnych w katolickim kraju potrafią zainteresować się bijatyką pijanych nastolatek, a nie donoszą o dziejących się codziennie dramatach chrześcijan?

        Prześladowanie chrześcijan to wielki temat, który ze względu na obowiązującą poprawność polityczną wydaje się być celowo pomijany w mainstreamowych mediach.

        To, co w tej chwili dzieje się w stosunku do chrześcijan na całym świecie, nie tylko w krajach muzułmańskich, można nazwać chrześcijanofobią – media nie chcą o tym mówić, media chcą ten temat zepchnąć jak najdalej. To wielki wstyd i hańba dla Zachodu, który w tej chwili więcej uwagi poświęca rzekomej dyskryminacji mniejszości homoseksualnych niż rzeczywiście zabijanym i prześladowanym chrześcijanom. Ktoś porównał milczenie wobec prześladowań chrześcijan do milczenia amerykańskich Żydów podczas II wojny światowej wobec dramatu, jaki w tym czasie dotykał ich europejskich braci.

        Politycy rządzący dzisiaj Unią Europejską to pokolenie roku 1968 – pokolenie, którego intelektualnym fundamentem jest myśl lewicowa wykluczająca chrześcijaństwo z dyskursu publicznego. Politycy ci więcej uwagi poświęcają wspieraniu obyczajowej i kulturowej rewolucji w świecie arabskim niż rzeczywistym dramatom mordowanych chrześcijan…

        Powtarzamy – to wielki wstyd, ale także i dramat Europy – odejście od chrześcijańskich korzeni na rzecz ideologii multikulturalizmu. Jak każda utopia i ta ideologia wydaje się wężem zjadającym własny ogon – spójrzmy na postępującą islamizację Europy Zachodniej. Jeszcze trochę, a Europejczycy przestaną być tam większością i będą musieli zmierzyć się z islamem, który wyklucza demokratyczny dyskurs i genderową rewolucję. Mówiąc wprost: zachodnie demokracje wyhodowały potwora na własnej piersi, ślepo wierząc w asymilację muzułmanów. Nic takiego się nie stało – islamizacja Europy postępuje i wydaje się karą za odejście od chrześcijańskich korzeni i wartości.

    • Marti said

      dzisiaj św. Teresy z Lisieux przy tej okazji trochę myśli wśród tych przerażających wieści ze świata …

      Bez miłości niczym są wszystkie dzieła, nawet te najwspanialsze,
      jak wskrzeszanie umarłych czy nawracanie ludów.

      Nie znam innej drogi, by dojść do doskonałości, jak miłość.
      Kochać, jakże nasze serce do tego właśnie jest stworzone!

      Szukam niekiedy innego słowa, które mogłoby wyrazić miłość,
      ale na ziemi wygnania słowa nie są w stanie
      oddać wszelkich drgnień duszy,
      toteż trzeba uchwycić się tego jedynego słowa: kochać.

      Mówiąc daj mi pić (J 4, 7), Stwórca świata domagał się miłości od swego biednego stworzenia.
      On pragnął miłości. Ach! czuję to teraz więcej niż kiedykolwiek,
      Jezus jest spragniony.

      Od zwolenników świata Jezus doznaje tylko niewdzięczności i obojętności,
      a pomiędzy swymi uczniami mało znajduje – niestety – serc, które oddają Mu się bez zastrzeżeń, które rozumieją całą czułość Jego nieskończonej miłości.

      Ach! gdyby Jezus zechciał ukazać się wszystkim duszom wraz ze swymi niewysłowionymi darami, bez wątpienia żadna z nich nie wzgardziłaby Nim,
      ale On nie chce, żebyśmy Go miłowali dla Jego darów,
      On sam winien być naszą nagrodą.

      Moim powołaniem jest miłość!

      Zgłębiając tajemnice Mistycznego Ciała Kościoła,
      nie rozpoznawałam siebie w żadnym z jego członków,
      wymienionych przez św. Pawła,
      a raczej chciałam odnaleźć się we wszystkich.

      Miłość dała mi klucz do mego powołania.
      Zrozumiałam, że skoro Kościół jest ciałem złożonym z różnych członków,
      to nie brak mu najbardziej niezbędnego, najszlachetniejszego ze wszystkich.
      Zrozumiałam, że Kościół posiada Serce i że to Serce płonie Miłością,
      zrozumiałam, że jedynie Miłość pobudza członki Kościoła do działania,
      i gdyby Miłość wygasła, Apostołowie przestaliby głosić Ewangelię
      męczennicy nie chcieliby przelewać krwi swojej.
      Zrozumiałam, że Miłość zamyka w sobie wszystkie powołania,
      że Miłość jest wszystkim, obejmuje wszystkie czasy i wszystkie miejsca,
      jednym słowem – jest wieczna.

      Znalazłam swoje miejsce w Kościele, a to miejsce, mój Boże, Ty sam mi ofiarowałeś.

      W Sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością.
      W ten sposób będę wszystkim.

      Tylko miłość może uczynić nas miłymi Dobremu Bogu
      i ta miłość jest jedynym dobrem, o które śmiało się ubiegam.

      Bóg pozwalał mi zawsze pragnąć tego, co chciał mi dać.

      Wszystko, co robiłam, czyniłam, aby sprawić
      przyjemność Panu Bogu i aby zbawiać Mu dusze.

      Jedną jedyną rzecz należy czynić podczas nocy życia
      – tej jedynej nocy, która nastaje tylko jeden raz
      – kochać, kochać Jezusa ze wszystkich sił naszego serca
      i ratować dla Niego jak najwięcej dusz, aby On był kochany.
      Och, sprawiać, aby Jezus był kochany!

      • Marti said

        c.d. myśli św. Teresy z Lisieux

        Jezus jest moją

        jedyną Miłością

        Być z Tobą, być w Tobie, o Panie, to jedyne me pragnienie.

        Serce mojego Oblubieńca do mnie jedynie należy, tak jak moje serce należy jedynie do Niego.

        By kochać Ciebie, mój Boże, tak jak Ty mnie miłujesz, trzeba mi zapożyczyć Twej własnej miłości.

        Jezus płonie miłością do nas. Patrz na Jego godne uwielbienia Oblicze. Przypatrz się Jego wygasłym i zamkniętym oczom; patrz na Jego rany. Wpatruj się w Jego Oblicze. Tam zobaczysz, jak On nas miłuje.

        Kierownicy dusz polecają dążącym do doskonałości, aby wykonywali jak najwięcej aktów cnót, i jest to zupełnie słuszne. Lecz mój kierownik, którym jest Jezus, nie uczy mnie liczyć aktów cnót. Uczy mnie czynić wszystko z miłości, niczego Mu nie odmawiać, być zadowoloną, gdy On daje mi okazję udowodnienia Mu, że Go kocham.

        O Jezu, mój Umiłowany! (…) lubisz zapalać promień Twej łaski pośród najbardziej posępnej burzy!

        O mój Umiłowany, jakże mi się przedstawiasz cichym i pokornego serca pod zasłoną białej Hostii. By mnie nauczyć pokory, nie możesz się już więcej uniżyć.

        Jezu, Jezu, jeśli tak słodkie jest samo pragnienie miłowania Ciebie, czymże jest więc posiadanie, radowanie się Miłością?

        Bardzo się raduję, właśnie tym, że nie mam żadnej radości, ale Jezusowi tym sprawiam przyjemność.

        To doprawdy nie do wiary, jak moje serce wydaje mi się duże, gdy myślę o skarbach ziemskich, ponieważ widzę, że wszystkie razem nie mogą go zadowolić, lecz gdy wpatruję się w Jezusa, jak ono wydaje mi się małe. Tak bardzo chciałabym Go kochać.

        Gdy nie mam sposobności, to przynajmniej mówię Jezusowi często, że Go kocham; to nic trudnego, a podtrzymuje ogień. Choćby się zdawało, że zgasł ten ogień miłości, chciałabym dorzucać do niego cokolwiek, a Jezus potrafi rozpalić go na nowo.

        Miłość Twoja, Jezu, uprzedziła mnie od dzieciństwa, wzrastała wraz ze mną,a teraz jest przepaścią, której głębokości zmierzyć nie zdołam.

        Kochać to oddać wszystko

        i oddać samą siebie

        Nie mam innego sposobu, żeby dowieść Ci, Jezu, mojej miłości, jak tylko rzucać kwiaty, to znaczy, że nie opuszczę żadnej, choćby najmniejszej, okazji do ofiary, żadnego spojrzenia, żadnego słowa, wykorzystam najdrobniejsze nawet uczynki,aby je pełnić z miłości. Chcę cierpieć z miłości i radować się z miłości, w ten sposób będę rzucać kwiaty przed Twoim tronem.

        Wszystko, co pisałam o moim pragnieniu cierpienia – to jednak jest prawdą. Nie żałuję, że oddałam się Miłości.

        Jezus pragnie naszej miłości, żebrze o nią. Zdaje się niejako na naszą łaskę. On nie chce nic wziąć, o ile Mu tego nie oddamy sami, a najmniejsza rzecz cenna jest w Jego Boskich oczach.

        Uczyńmy z naszego życia ofiarę nieustanną, męczeństwo miłości, aby pocieszyć Jezusa. On chce tylko jednego spojrzenia, jednego westchnienia, lecz spojrzenia i westchnienia, które będzie wyłącznie dla Niego samego. Niech wszystkie chwile naszego życia będą dla Niego samego, a stworzenia niech nas spotykają jakby mimochodem.

        Pragnę być zapomniana i to nie tylko przez stworzenia, lecz także przez samą siebie (…). Chwała mojego Jezusa oto wszystko; co do mojej, Jemu ją oddaję, a jeżeli będzie się zdawało, że On o mnie zapomniał, to przecież ma pełną swobodę, ponieważ już nie należę do siebie, ale do Niego. On znuży się szybciej, każąc mi czekać, niż ja oczekując na Niego.

        Och! Ileż nas kosztuje, gdy chcemy dać Jezusowi wszystko, czego zażąda! Jakież to szczęście, że tyle nas to kosztuje.

        Chciałabym być misjonarzem nie tylko przez kilka lat, lecz od stworzenia świata aż do dopełnienia się wieków (…). O mój ukochany Zbawicielu, chciałabym przelać za Ciebie moją krew, aż do ostatniej kropli.

        Jestem tylko dzieckiem, słabym i bezsilnym, lecz właśnie ta moja słabość ośmiela mnie, by oddać się jako ofiara Twojej Miłości, o Jezu! Niegdyś Bóg Mocny i Potężny przyjmował tylko ofiary czyste i bez skazy. Dla zadośćuczynienia sprawiedliwości Bożej trzeba było ofiar doskonałych, lecz prawo lęku ustąpiło prawu miłości, a Miłość wybrała na ofiarą całopalną mnie, stworzenie słabe i niedoskonałe. Czyż wybór ten nie jest godny Miłości?

        Jezu, ja jestem zbyt mała, by wielkich czynów dokonać, toteż moim szaleństwem jest ufność, że miłość Twa przyjmie mnie jako ofiarę.

        Dawałam Mu zawsze tylko miłość i On oddaje mi miłość, a to jeszcze nie koniec, odda mi jeszcze więcej.

      • Marti said

        Zawsze szukałam jedynie prawdy: tak, rozumiałam pokorę serca.

        Zostałam więc zawsze mała, a jedyne moje zajęcie to zbieranie kwiatów – kwiatów miłości i ofiary – i ofiarowywanie ich Bogu, aby Mu sprawić przyjemność.

        Aby miłość była w pełni zaspokojona, musi się zniżyć,
        zniżyć aż do głębin nicości i tę nicość przemienić w ogień.

        Miłość naszego Pana objawia się zarówno w duszy najprostszej,
        która w niczym nie stawia oporu Jego łasce, jak i najbardziej wzniosłej,
        gdyż właściwością miłości jest zniżanie się.

        To, co jest naszym upokorzeniem teraz, staje się potem naszą chwałą,
        nawet jeszcze w tym życiu.

        Jakież to szczęście być upokarzanymi. To jedyna droga do świętości.

        Wystarczy upokorzyć się i znosić cierpliwie swoje niedoskonałości:
        oto świętość prawdziwa.

        Pokora nie polega na tym, by myśleć i mówić, że się jest pełnym błędów,
        ale na tym, by czuć się szczęśliwym, gdy inni tak myślą i mówią.

        I mnie zdarzają się także słabości, ale ja się z nich cieszę. Niestety! Jestem więc jeszcze na tym samym miejscu co dawniej! Ale mówię sobie to z wielkim spokojem
        i bez smutku. To tak słodko czuć się słabą i małą.

        Dusze zdolne do znoszenia braku względów i delikatności
        otacza powszechna miłość.

        Pozostać małym dzieckiem przed Bogiem – to znaczy uznawać, że się jest niczym, oczekiwać wszystkiego od Boga, tak jak małe dziecko oczekuje wszystkiego
        od swego Ojca; niczym się nie kłopotać, nie zabiegać o nic dla siebie.

        Windą, która mnie uniesie aż do nieba, są Twoje ramiona, o Jezu! a do tego nie potrzebuję wzrastać, przeciwnie, powinnam zostać małą, stawać się coraz mniejszą.

        Moją pociechą jest właśnie to, że nie mam żadnej na ziemi.
        Jezus, nie ukazując mi się, nie dając mi słyszeć swego głosu,
        poucza mnie w skrytości.

        Ażeby należeć tylko do Niego, trzeba być małym, tak maleńkim jak kropla rosy.
        Och! jakże mało dusz zmierza do tego, by pozostać tak małymi.

        Dobremu Bogu podoba się w mojej małej duszy to,
        gdy widzi, że kocham moją małość i moje ubóstwo,
        podoba Mu się moja ślepa ufność w Jego miłosierdzie.
        Oto jedyny mój skarb (…), dlaczegoż ten skarb nie miałby być także i twoim?

        … Oto charakter Jezusa: obdarza po Bożemu, ale wymaga pokory serca.

        Kiedy czytam pewne traktaty duchowe, w których doskonałość jest obwarowana licznymi przeszkodami, osaczona mnóstwem złudzeń, mój biedny mały umysł męczy się szybko, zamykam uczoną księgę, która łamie mi głowę,
        a serce napełnia oschłością, i biorę Pismo Święte. Wówczas wszystko wydaje mi się jasne, jedno słowo otwiera przed moją duszą nieskończone horyzonty, doskonałość wydaje mi się łatwa, widzę, że wystarczy uznać swą nicość i jak dziecko powierzyć się dłoniom Dobrego Boga.

      • Marti said

        Wdzięczność jest tym, co najbardziej przyciąga łaski Boże.
        Gdy dziękujemy za dobrodziejstwa, Bóg jest wzruszony i spieszy, by dać nam dziesięć nowych łask, a jeśli dziękujemy nadal z takim samym wylaniem, to jakże nieobliczalne jest pomnożenie łask.

        Moje umartwienia polegały na przełamywaniu własnej woli przez ustawiczną gotowość do uległości, na powstrzymywaniu się od ostrych odpowiedzi, na spełnianiu małych usług w ukryciu, na siedzeniu bez opierania się plecami (…).
        Przez praktykę owych nic przygotowywałam się do zostania oblubienicą Jezusa.

        Nasz Pan nie żąda nigdy ofiar przewyższających nasze siły.
        Niekiedy, co prawda, Boski Zbawiciel pozwala nam odczuć całą gorycz zawartą
        w kielichu, jaki podaje naszej duszy. Gdy zażąda od nas ofiary z tego, co nam najdroższe na świecie, niepodobna bez szczególniejszej łaski nie wołać jak
        On w ogrodzie agonii: Ojcze, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie moja wola,
        lecz Twoja niech się stanie (Łk 22, 42).

        Wszystko jest tak wielkie w zakonie; podnosząc szpilkę z miłości, można zbawić duszę. Jakaż tajemnica! Ach! to Jezus tylko może nadać taką wartość naszym uczynkom, miłujmy Go więc ze wszystkich naszych sił.

        Jak to słodko pomagać Jezusowi naszymi drobnymi ofiarami, pomagać Mu w zbawianiu dusz, które odkupił za cenę swojej Krwi i które oczekują na naszą pomoc, żeby nie pogrążyć się w otchłani.

        Bóg chce, abym oddała Mu się jak dziecko, które się nie kłopocze tym, co z nim zrobią.

        Czyż to nie sam Jezus wyznaczył naszą drogę? Czyż to nie On nas oświeca i objawia się naszym duszom? Wszystko prowadzi nas do Niego. [Również] kwiaty rosnące koło drogi mówią nam o Jezusie, o Jego mocy, o Jego miłości.

        Nie jestem orłem, mam jednak orle oczy i serce (por. Pwt 32, 11), bo pomimo mej bezmiernej maleńkości mam śmiałość wpatrywać się w Boskie Słońce, Słońce Miłości.

        O Jezu! czemuż nie mogę powiedzieć wszystkim małym duszom, jak niewypowiedziana jest łaskawość Twoja. Czuję, że gdybyś – co niepodobna – znalazł duszę słabszą i mniejszą niż moja, z radością obsypałbyś ją jeszcze większymi łaskami, gdyby tylko z całkowitą ufnością powierzyła się Twemu nieskończonemu miłosierdziu.

        • Marti said

          Ogień Miłości uświęca skuteczniej od płomieni czyśćcowych.

          Dobry Bóg nie dawałby mi pragnień, których nie mogłabym zrealizować, mogę więc pomimo mej maleńkości dążyć do świętości.

          Ostatecznie wszystko mi jedno, czy będę żyć, czy umrę. Nie wyobrażam sobie, abym miała po śmierci więcej, niż mam teraz w życiu. Zobaczę Boga, to prawda. Ale jeśli chodzi o obcowanie z Nim, to już tu, na ziemi, jestem z Nim w całej pełni.

          Nie pragnę więcej śmierci niż życia. To znaczy, gdybym miała wybierać, wolałabym umrzeć. Ale ponieważ to Bóg wybiera za mnie – chcę tego, czego On chce.
          Kocham to, co On czyni.

          Aby dojść do jakiegoś celu, trzeba używać odpowiednich środków, Jezus pozwolił mi zrozumieć, że chce mi dawać dusze poprzez Krzyż, toteż cierpienie pociągało mnie coraz bardziej, w miarę jak się zwiększało.

          Jakież to szczęście cierpieć dla Tego, który miłuje nas do szaleństwa, i uchodzić za szalone w oczach świata.

          Czyż może być radość większa od tej, którą daje cierpienie z miłości ku Tobie?
          A cierpienie im bardziej jest ukryte, im mniej jest widoczne dla oczu stworzeń, tym większą radość sprawia Tobie, mój Boże!

          Za jedno z radością zniesione cierpienie będziemy przez całą wieczność lepiej miłowali Dobrego Boga! A cierpiąc można zbawiać dusze.

          Kiedy popełnię jakiś błąd i czuję smutek, wiem, że ten smutek jest następstwem mojej niewierności. Ale myślisz, że się na tym zatrzymuję? O, nie, nie jestem taka głupia. Mówię Bogu: Boże, wiem, że zasłużyłam na to uczucie, pozwól mi jednak złożyć Ci je w ofierze jako doświadczenie, zesłane mi przez Twoją miłość. Żałuję za mój grzech, ale cieszę się, że mam to cierpienie do ofiarowania Tobie .

          To bardzo przykre, gdy patrzą na nas ze śmiechem, kiedy cierpimy. Ale myślę, że tak patrzono na Pana Jezusa cierpiącego na krzyżu.
          Ta myśl pomaga mi składać Mu z całego serca tę ofiarę.

          Odczuwam potrzebę zapomnienia o ziemi… tutaj wszystko mnie męczy, wszystko jest dla mnie ciężarem. Znajduję tylko jedną radość, radość cierpienia dla Jezusa, ale ta radość, chociaż nie odczuta, jest ponad wszelką radość.

          Nie martw się tym, że nie odczuwasz żadnej pociechy przy Komunii świętej, to doświadczenie trzeba znosić z miłością, nie trać żadnego ciernia spośród tych, które codziennie napotykasz, z pomocą jednego z nich możesz zbawić duszę.

          Nie boję się ani trochę ostatnich zmagań ani też cierpień choćby największych, wywołanych przez chorobę. Bóg mnie zawsze wspomagał; wspierał mnie i prowadził za rękę od samego dzieciństwa, liczę na Niego. Jestem pewna, że nie odmówi mi swojej pomocy aż do końca. Ja sama mogłabym już więcej cierpień nie wytrzymać, ale wiem – nigdy nie będzie ich za dużo.

          Cierpienie będzie mogło sięgnąć granic najwyższych, ale jestem pewna, że Bóg nigdy mnie nie opuści.

          Wielki pokój w mojej duszy… Moja mała łódeczka jest znów puszczona na fale.
          Wiem, że już nie wrócę, ale pogodziłam się z myślą, że będę chorowała przez wiele miesięcy, tyle, ile Bóg zechce.

        • Marti said

          Bardzo cierpię – ale czy cierpię dobrze? To najważniejsze.

          Życie to tylko sen, wkrótce przebudzimy się, i wtedy jakaż radość.
          Im większe są nasze cierpienia, tym większa nasza chwała nieskończona.
          Och! nie zmarnujmy doświadczenia, które Jezus na nas zsyła.

          Cierpmy w pokoju. Przyznaję, że słowo pokój wydaje mi się trochę za mocne, ale zastanawiając się niedawno nad tym, odkryłam tajemnicę cierpienia w pokoju.
          Kto mówi pokój, nie mówi radość czy też odczuwana radość.
          Aby cierpieć w pokoju, wystarczy chcieć tego wszystkiego, czego chce Jezus.

          Świętość nie polega na mówieniu pięknych rzeczy, nie polega również na myśleniu
          o nich, na ich odczuwaniu; polega na cierpieniu i to cierpieniu we wszystkim.

          Nie sądźmy, żebyśmy mogły miłować bez cierpienia, bez wielkiego cierpienia.
          W grę wchodzi tu nasza biedna natura (…). To nasze bogactwo, nasz sposób zarobkowania… Jest tak cenna, że Jezus zstąpił umyślnie na ziemię, aby ją przyjąć.

          Nadejdzie dzień, gdy znikną cienie, wówczas zostanie tylko radość, upojenie. Korzystajmy z każdej niepowtarzalnej chwili cierpienia, patrzmy na każdą chwilę!

          Każda chwila to skarb. Jeden akt miłości pozwoli nam lepiej poznać Jezusa,
          zbliży nas do Niego na całą wieczność.

          Cierpienie im bardziej jest ukryte, im mniej jest widoczne dla oczu stworzeń,
          tym większą radość sprawia Tobie, mój Boże!

          Widzę, że tylko cierpienie zdolne jest dawać duszom życie i jak nigdy dotąd odsłania się przede mną głębia tych przedziwnych słów Jezusa: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.

          Czymże są krzyże zewnętrzne? Mogłybyśmy się oddalić jedna od drugiej nie doznając przy tym cierpienia, jeśli Jezus pocieszałby nasze dusze.
          Prawdziwym krzyżem jest męczeństwo serca, ukryte cierpienie duszy, a ten krzyż, którego nikt nie widzi, możemy dźwigać, nie rozłączając się wcale.

          W dzieciństwie cierpiałam ze smutkiem, dziś zupełnie inaczej, w radości i pokoju; pośród cierpienia cieszę się prawdziwym szczęściem.

          Nawet cierpienie staje się największą radością,
          gdy poszukuje się go jako najcenniejszego skarbu.

          Łatwo jest pisać piękne rzeczy o cierpieniu, ale pisanie to nic, nic!
          Trzeba cierpienia zaznać, aby zrozumieć!

          Pan Bóg daje mi odwagę w miarę moich cierpień. Czuję, że w tej chwili nie mogłabym znieść więcej, ale nie boję się, bo wiem, że skoro cierpienia wzrosną – wzrośnie także moja odwaga.

      • Marti said

        Kochani idę dzisiaj do kościółka św. Teresy i ofiaruję za Was, abyście mieli dużo nadziei sił odwagi zdrowia etc. etc. pozdrawiam serdecznie wszystkich Z Bogiem 🙂 🙂 🙂

        a myśli inne można znaleźć
        http://www.siostrytereski.com/?p=main&what=22

      • gwiazdka said

        Sw.. Teresa – kochać, kochać Jezusa ze wszystkich sił naszego serca
        i ratować dla Niego jak najwięcej dusz, aby On był kochany.
        Och, sprawiać, aby Jezus był kochany:

        http://armia.pl.pinger.pl/m/6253571
        Matka Boża 5.01.1984 r. powiedziała: „Żebyś zrozumiał wielką moc tej modlitwy (Różaniec Drogi Krzyżowej), zatem Ja ci teraz objawiam przez Serce Mojego Boskiego Jezusa tę cudowną łaskę. Za każdym razem, kiedy ta modlitwa zostanie odmówiona, dziesięć tysięcy dusz zostaje zbawionych i otrzymuje łaskę wejścia do Królestwa Raju.” — ratujmy dusze….)

        • Marti said

          AKT OFIAROWANIA SIĘ MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ
          JMJT
          Oddanie siebie samej na ofiarę całopalną Miłości Miłosiernej Boga
          Św. Teresa od Dzieciątka Jezus nosiła dniem i nocą na swym sercu ten akt ofiarowania włożony do księgi Ewangelii.
          O mój Boże! Trójco Błogosławiona, pragnę Cię Kochać i starać się, by Cię kochano, pracować na chwałę świętego Kościoła, ratując dusze, które przebywają na ziemi, i wybawiając te, które cierpią w czyśćcu. Pragnę wypełniać doskonale Twoją wolę i osiągnąć ten stopień chwały, który przygotowałeś mi w swoim królestwie, jednym słowem, pragnę być świętą; czuję jednak moją słabość i proszę Cię, o mój Boże! Ty sam bądź moją Świętością.
          Skoro mnie aż tak umiłowałeś, że dałeś mi swego jedynego Syna, by stał się moim Zbawicielem i Oblubieńcem, to nieskończone skarby Jego zasług i do mnie należą, ofiaruję je Tobie z radością, błagając, abyś patrzył na mnie już tylko przez Oblicze Jezusa i przez Jego Serce gorejące Miłością.
          Ofiaruję Ci także wszystkie zasługi Świętych (którzy są w niebie i na ziemi), ich akty Miłości, jak również Świętych Aniołów; wreszcie ofiaruję Ci, o Trójco Błogosławiona, Miłość oraz zasługi Najświętszej Panny, mojej drogiej Matki, przez której ręce składam moją ofiarę, prosząc, by ją Tobie przedłożyła. Jej Boski Syn, mój Umiłowany Oblubieniec, powiedział nam za dni swego śmiertelnego życia: „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje” . Jestem więc pewna, że spełnisz moje pragnienia, o mój Boże! (im więcej zamierzasz dać, tym więcej każesz pragnąć). Czuję w mym sercu niezmierzone pragnienia, toteż proszę z ufnością, byś pospieszył zabrać na własność moją duszę. Ach! Nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie jesteś Wszechmocnym?… Pozostań we mnie jak w tabernakulum, nie oddalaj się nigdy od Twej małej hostii…
          Chciałabym Cię pocieszyć za niewdzięczność występnych i błagam, odbierz mi wolność czynienia czegokolwiek wbrew Twemu upodobaniu. Jeżeli przez słabość kiedyś upadnę, niechże Twoje Boskie Wejrzenie natychmiast oczyści moją duszę, wyniszczając jej wszelkie niedoskonałości, jak ogień, który wszystko przemienia w siebie…
          Dziękuję Ci, o mój Boże! za wszystkie łaski, jakimi mnie obdarzyłeś, a szczególnie za to, że mnie przeprowadziłeś przez próbę cierpienia. W dniu ostatecznym z radością będę patrzyła na Ciebie trzymającego berło Krzyża; skoro raczyłeś podzielić się ze mną tym drogocennym Krzyżem, ufam, że w Niebie będę podobna do Ciebie i na moim uwielbionym ciele ujrzę jaśniejące chwałą święte stygmaty Twej Męki…
          Mam nadzieję, że po tym ziemskim wygnaniu pójdę radować się z Tobą w Ojczyźnie; nie chcę jednak zbierać zasług na Nieba, chcę pracować jedynie z Miłości ku Tobie, tylko w tym celu, by sprawić Ci radość, pocieszać Twoje Najświętsze Serce i ratować dusze, które będą Cię kochać przez całą wieczność.
          Pod wieczór życia stanę przed Tobą z pustymi rękoma, bo nie proszę Cię, Panie, byś liczył moje uczynki. Wszelka sprawiedliwość nasza jest skażona w Twych oczach . Pragnę więc przyodziać się Twoją własną Sprawiedliwością i jako dar Twojej Miłości otrzymać wieczne posiadania Ciebie samego. Nie chcę więc innego Tronu ani innej Korony, jedynie tylko Ciebie samego, o mój Umiłowany!…
          W Twoich oczach czas jest niczym, jeden dzień jest jak tysiąc lat , toteż w jednej chwili możesz przygotować mnie do stawienia się przed Tobą…
          Pragnąc, aby całe moje życie było aktem doskonałej Miłości, poświęcam siebie na ofiarę całopalną Twojej Miłosiernej Miłości, błagając, byś mnie wyniszczał nieustannie, przelewając w mą duszę strumienie nieskończonej czułości, ukryte w Tobie, bym w ten sposób, o mój Boże, stała się Męczennicą Twej Miłości!
          Niechaj to męczeństwo przygotuje mnie do stawienia się przed Tobą, a potem przyprawi mnie o śmierć, aby dusza moja mogła bezzwłocznie ulecieć w wieczyste objęcia Twej Miłosiernej Miłości…
          Pragnę, o mój Umiłowany, za każdym uderzeniem serca niezliczone razy ponawiać tę ofiarę, aż rozproszą się cienie i będę mogła ponawiać wyznanie mej Miłości twarzą w twarz w wieczności.
          Maria Franciszka Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza zak. karm. nieg.

          W uroczystość Trójcy Przenajświętszej

          9 czerwca roku Pańskiego 1895

    • anzelmik said

      Może uściśle bo nie jest to plajta USA lecz tylko wstrzymane pieniądze na cele budżetowe czyli na państwowe urzędy.
      Jako że niedogadały się dwa głowne ugrupowania to wyszło tak że jedna nie chce ustąpić drugiej co owocuje takim właśnie zamieszaniem i brakiem zgody na finansowanie państwowych urzędów , zamknięto muzea.

      • Bozena said

        Co znaczy shutdown?

        Niemozliwosc co do porozumienia w sprawie budżetu federalnego oznacza, że ​​setki tysięcy amerykańskich urzędników państwowych będzie na urlopie bezpłatnym. Dotyczy to około 800.000 cywilnych pracownikow spośród 2.1 mln.

        Ponad 400 parków narodowych i zabytków, jak Yosemite National Park w Kalifornii oraz Statua Wolności w Nowym Jorku będzie zamkniete dla turystów.

        NASA pozostawia niemal wszystkich swoich pracowników na urlopie bezpłatnym, choć pracownicy będą kontynuować pracę w agencji kosmicznej kontroli lotów w Houston, aby wspierać międzynarodową stację kosmiczną.

        1.400.000 US wojskowych tez mialo czekac na opóźnione wyplat ale prezydent Obama podpisał ustawę, uchwaloną przez Kongres, dzięki czemu otrzymają wyplaty na czas.

        Prezydent i członkowie Kongresu podczas „shutdown” beda otrzymaywac wyplaty normalnie.

        Czy „shutdown” są czyms normalnym?
        Tak, do tej pory poczynając od roku 1976 było 17 rządowych „shutdown”. Najdłuższy trwal 21 dni podczas prezydentury Billa Clintona 1995/06

    • Marti said

      Przywódcy Kościoła często byli głodnymi pochlebstw „narcyzami”, których „niezdrowo prowokowali ich dworzanie”. „Dwór to trąd papiestwa” – mówił w wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica” papież Franciszek. Wyznał, że bywa „antyklerykałem”

      Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14700323,Papiez_Franciszek__Dwor_to_trad_papiestwa__Czasem.html#ixzz2gVo3FpMc

      i teraz tak sobie myślę, Gloria Polo mówiła, że krytyka duchownych to okropna rzecz
      Gloria Polo została rażona piorunem, krytykowała księży
      piorun walnął w pałac w Watykanie, cos jest na rzeczy

      dalekie skojarzenia?

    • Marti said

      Papież: nawracanie? Czysta głupota. Papieże byli narcyzami

      W wywiadzie dla włoskiego „La Repubblica” papież Franciszek przyznał, że bywa antyklerykałem. Franciszek nazwał dwór w Watykanie „trądem papiestwa”, a niektórych papieży określił mianem narcyzów.
      Głowy Kościoła były często narcyzami, którym schlebiali ich dworzanie. Dwór jest trądem papiestwa – powiedział „La Repubblice” papież Franciszek. Podkreślił, że dworzanie są także w Kurii Rzymskiej, sama kuria jest czymś całkowicie innym niż dwór. – Jest jak centrum dowodzenia w armii. Zarządza sprawami Watykanu, ale ma jedną wadę: jest watykano-centryczne. [Kuria] zajmuje się interesami Watykanu – ocenił papież Franciszek.

      Papież obiecał jednak, że zmieni oblicze Watykanu i Kurii Rzymskiej. – Wizja Kurii zaciemnia obraz świata. Nie podzielam takiej wizji. Zrobię wszystko, by to zmienić – powiedział „La Repubblice” papież Franciszek. Zapowiedział, że Kościół „znów stanie się wspólnotą ludu Bożego”.

      Dodał, że jego zdaniem prozelityzm, nawracanie innych na swoją wiarę, to czysty nonsens. – Nie ma sensu. Musimy się poznawać, wysłuchiwać innych i poszerzać naszą wiedzę o świecie – podkreślił papież Franciszek. Zdaniem papieża, każdy człowiek ma swoją wizję dobra i zła. Według niego należy wspierać ludzi w ich dążeniu do tego, co sami uznają za dobre. – To by wystarczyło, by uczynić świat lepszym miejscem.

      nic dodać, nic ująć

      • Marti said

        malutkie pytanko, kobiety które sa za aborcję nazywają dobrem, a przynajmniej mniejszym złem zabijanie dziecka. czy zatem mamy wspierać je w dążeniu do tego „dobra”. Niektórzy eutanazję nazywają dobrem, inni z kolei nazywają dobrem „małżeństwa” homoseksualne, czy zatem księża będą musieli wspierać to „dobro”?

        • Marti said

          Biskup Franciszek: Pan odkupił wszystkich krwią Chrystusa, „wszystkich, nie tylko katolików. Wszystkich”, przypomniał Biskup Rzymu. I ateistów? „Także ich, wszystkich. Ta właśnie krew czyni nas dziećmi Bożymi”.

          w jednym z orędzi była mowa, że pierwszą zmianą w sakramentach będzie zmiana formuły za was i za wielu na za was i za wszystkich

  2. AntyNWO said

    „Bez wiary nie sposób podobać się Bogu” (Hbr 11,6)
    Opublikowano 30 września 2013
    Biskup Franciszek: Pan odkupił wszystkich krwią Chrystusa, „wszystkich, nie tylko katolików. Wszystkich”, przypomniał Biskup Rzymu. I ateistów? „Także ich, wszystkich. Ta właśnie krew czyni nas dziećmi Bożymi”.
    …to jest kielich Krwi Mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. – Nie ma słowa „za wszystkich”
    Dlatego właśnie „wszyscy mamy obowiązek czynić dobro”. To jest także „piękna droga do pokoju”. Jeśli bowiem każdy czyni swoją cząstkę dobra, i czyni to względem innych, „spotykamy się w czynieniu dobra”. I w ten sposób budujemy „kulturę spotkania; tak bardzo jej potrzebujemy”. A zatem nie może być żadnego zamykania się na ateistów oraz tych, którzy myślą inaczej: „Czyń dobro, w tym się spotkamy”, bowiem „na tej drodze życia” Pan „przemówi do każdego w sercu”. Czynienie dobra „jest powinnością, jest dowodem tożsamości, który dał wszystkim nasz Ojciec, bowiem stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. A On zawsze dobrze czyni”, powiedział Papież.Franciszek. Dodał, że to przykazanie czynienia dobra „jest piękną drogą do pokoju”.
    Orędzie 16.09.2013, 16:20
    Każdy, kto mówi wam, że nie ma znaczenia, czy przyjmiecie Moje Istnienie czy nie, kłamie. Tylko ci, którzy przyjmą Mnie przez Miłosierdzie Mojego Jedynego Syna, mogą wejść do Mojego Królestwa. Jeżeli jesteście dobrymi i kochającymi duszami, a nadal Mnie będziecie odrzucać – nawet jeśli Prawda już wam będzie ukazana – również i wy zostaniecie odrzuceni ode Mnie. Życie wieczne nie będzie waszym udziałem.
    Czy szatan zna nasze myśli?
    Opublikowano 30 września 2013
    Jan Kasjan mnich, teolog i asceta wliczany w poczet Ojców Pustyni i Kościoła w swoim dziele “Konferencje z Ojcami” tak pisał na ten temat:

    “Duchy nieczyste nie mogą znać naszych myśli. Mogą się tylko domyślać na podstawie widzialnych oznak lub badając nasze skłonności, nasze słowa albo rzeczy, ku którym zwraca się nasza uwaga. Natomiast to, czego nie wyraziliśmy zewnętrznie, co pozostaje w głębi naszych dusz, jest dla nich zupełnie niedostępne. Nawet owe myśli, które one same nam podsuwają, nasze przyzwolenie na nie, reakcja, którą w nas wywołują, z powodu samej istoty naszej duszy nie mogą być im znane (…), poznają je jedynie poprzez nasze ruchy i zewnętrzne przejawy.”

    “Nikt nie wątpi, że duchy nieczyste znają jakość naszych myśli, wnioskują o niej jednak na podstawie zewnętrznych i uchwytnych zmysłami przejawów, tzn. na podstawie usposobienia, słów, uczynków i skłonności. Z cała pewnością jednak nie mogą poznać myśli, które nie opuściły jeszcze wnętrza naszej duszy. Podobnie ma się rzecz z pokusami: złe duchy nie widzą naszej duszy, nie mogą więc poznać, czy i w jaki sposób zostały one przyjęte, innymi słowy, nie mogą zauważyć naszego wewnętrznego poruszenia, tego, co dokonuje się we wnętrzu duszy, podpatrują zatem to, co zdradzają zewnętrzne czynności człowieka. Jeżeli wiec, na przykład, podsunęły mnichowi myśl o jedzeniu i widzą, że uważniej przygląda się słońcu za oknem, sprawdzając dokładniej godzinę, wiedzą, że pokusa łakomstwa została przez niego przyjęta. Podobnie z pokusa nieczystości: gdy mnich nie usiłuje zasłonić się przed strzałą pożądliwości, a później, gdy żądza ogarnia jego ciało, nie broni się jak powinien przeciw nieczystym podszeptom, doskonale wiedzą, że pocisk pożądliwości utkwił już we wnętrzu jego duszy.

    Także wtedy, gdy pobudzają mnicha do smutku, gniewu i złości, jego gestykulacja i emocje zdradzają im, czy grzeszne podszepty dotarły do jego serca. Gdy widza na przykład, ze zawrzał po cichu, niecierpliwie westchnął, poczerwieniał lub zbladł na twarzy, łatwo domyślają się, ku jakiemu grzechowi będzie się skłaniał. Wiedzą bowiem doskonale, że najbardziej pociąga nas ta wada, która ledwie podpowiedziana, wywołuje natychmiast jakiś potwierdzający czy zezwalający ruch czy gest ciała.

    Nic więc dziwnego, że w ten sposób potęgi duchowe dowiadują się o stanie duszy, skoro każdy rozsądny człowiek potrafi to samo odczytać z postawy, wyrazu twarzy i innych znaków zewnętrznych. O ile więc trudniej pomylą się w tym względzie istoty, które, duchowe z natury, są bardziej przenikliwe i bystre od ludzi?

    Przykład, jak duchy nieczyste poznają ludzkie myśli.

    Zauważcie, że podobnie czynią złodzieje, którzy podczas głębokiej i ciemnej nocy pragną dowiedzieć się, co znajduję się w domach, do których się zakradli. Otóż, biorą oni drobne ziarenka piasku i rzucają nimi ostrożnie, aby z tych odgłosów poznać wartościowe przedmioty, których nie mogą dojrzeć wzrokiem. Wiadomo bowiem, że każdy metal odpowiada innym tonem na uderzenie spadającego piasku. W ten właśnie sposób, złodzieje doskonale wszystko poznają po wydawanym głosie. Również złe duchy, chcąc wybadać skarbiec naszego serca, rzucają weń, niby ziarenkami piasku, rożnymi szkodliwymi podszeptami, a skoro tylko zauważą jakieś poruszenie ciała, od razu wiedzą, niczym po dźwięku wydobywającym się z ciemnych zakamarków mieszkania, co kryje się we wnętrzu człowieka.”

    /Jan Kasjan, Konferencje z ojcami, 7/

    Ks. dr Marian Piątkowski w “Zarysie katolickiej demonologii” tak opisuje, co mogą, a czego nie mogą złe duchy.

    “Przenikając materię intuicyjnie, aniołowie wiele doskonalej od nas poznają ją i jej prawa, dlatego mogą przewidzieć pewne wydarzenia w świecie materialnym, jakich my nie potrafimy przewidzieć, np. trzęsienie ziemi. Nas szczególnie interesuje na ile mogą znać człowieka. Na pewno wiele lepiej od nas znają nasze ciało, stąd mogą na przykład znać i przewidzieć pewne ukryte choroby, których objawy nam się jeszcze nie ujawniły. Mogą poznać treść naszych wyobrażeń i rodzaj naszych uczuć, ponieważ jedno i drugie ma ścisły związek z ciałem. Nie mogą natomiast w sposób naturalny i pewny poznać tajemnic duchowych, myśli i pragnień, które nie są uzewnętrznione, a zależą od wolnej woli, a tym bardziej tajemnic łaski. Tylko Bóg zna tajniki ludzkich serc. Aniołowie mogą je poznać, jeśli je w jakiś sposób uzewnętrznimy, albo, zdaniem niektórych, jeśli wyrazimy im zgodę na ich poznanie. Dobrze jest pozwolić na to swojemu Aniołowi Stróżowi, on bowiem nigdy nie wykorzysta tej wiedzy na naszą szkodę, a tylko dla większego dobra.

    Analogicznie poznają nas złe duchy, chociaż być może w sposób przez Boga ograniczony. Z naszych doświadczeń z opętanymi wiemy, że w przypadku całkowitego oddania się diabłu przez pakt, może on mieć możność znajomości najgłębszych spraw duchowych człowieka i wywierać bardziej bezpośredni wpływ także na ludzkie myślenie. Dobrze jest prosić Boga, by zasłaniał przed złymi duchami nasze myśli i zamiary uzewnętrznione, aby nie mogły przygotować się na przeciwdziałanie.

    Aniołowie dobrzy i źli nie poznają ze swej natury rzeczy przyszłych zależnych od naszej wolnej woli. My sami zresztą niekiedy nie wiemy, co uczynimy w najbliższej czy dalszej przyszłości i nieraz zmieniamy decyzje. Tę wiedzę ma tylko Pan Bóg. Duchy czyste (aniołowie oraz demony) mogą niektóre nasze decyzje przewidywać jako prawdopodobne na podstawie wiedzy o naszych skłonnościach, predyspozycjach psychicznych i o tym jak w podobnych sytuacjach postępowaliśmy w przeszłości.”

    /Ks. dr Marian Piątkowski, Kim jest nasz nieprzyjaciel i jak on działa. Zarys katolickiej demonologii./

    Również księdzu Pawlukiewiczowi zostało zadane pytanie “Czy szatan zna ludzkie myśli?“. Ksiądz odpowiada jednoznacznie, szatan nie zna naszych myśli, szatan zna nasze uczynki, słyszy nasze słowa, jest genialnym psychologiem, bardzo dużo o nas wie, jest bardzo inteligentną osobą duchową, dużo może o nas wywnioskować, ale w głębi serca coś możemy przed nim ukryć. W głębię serca ma tylko wgląd Pan Bóg.

    • gwiazdka said

      “Czy szatan zna ludzkie myśli?“. …z mojego doświadczenia to tak : – miało to miejsce ponad dwadzieścia lat temu gdy byłam bardzo rozgoryczona użalałam się nad sobą w myślach o dziwo włączył się w te moje myśli diabeł i przytakiwał mi i po co tyle było się modlić i co masz z tego a ja mu na to – masz racje i tak sobie pogadaliśmy / to przychodziły myśli od złego/,na koniec tej rozmowy wyśmiałam go – bo on nie wiedział ze to ja go podpuszczałam – nie wiedziałam wtedy ze nie wolno się wdawać z nim w dyskusje, do tej pory próbuje wchodzić w moje myśli – wpycha się a ja go zagłuszam , blokuje nie wchodzę w te myśli on dobrze wie co wtedy myślę – jedynie nie wie jak ja zareaguje Bóg tylko to wie a on ciągle próbuje …wystarczy ze o kimś tylko źle pomyśle – to on już jest i dalej podpuszcza – jeśli mu na to pozwolę !!!.. przychodzą tez te dobre myśli delikatne natchnienia – na takie myśli trzeba być bardzo otwartym – bo to DUCH SWIETY.

      …kiedy jestem smutna i użalam się nad sobą to diabeł to lubi – najbardziej nie lubi ludzi wesołych / optymistów / bo co on wtedy ma z nimi wspólnego nicccccc.
      ….wniosek – przestalam się użalać jestem optymistka i w każdym staram się ujrzeć jego dobre strony – on tego nie lubi …
      … kiedy przychodzą do mnie te myśli tak z nienacka to mi się czasami aż chce krzyczeć aby je zagłuszyć to potrafi umęczyć mnie – ale nic się nie dzieje bez woli Boga.

      • szatan nie zna myśli. on po prostu wyczuł, że chcesz z kimś pogadać. I oczywiście z własnej woli nawiązałaś z nim dialog. Jeśli człowiek pozwala to diabeł może pytać a człowiek odpowiada. Wtedy diabeł zaczyna naprowadzać na swoje tory. Ale to zawsze zależy od człowieka czy zechce odkryć przed demonami swoje myśli. Jeśli nie zechce diabeł jest bezsilny. W filmie Pasja było to ukazane w Ogrodzie Oliwnym, gdy szatan pyta Jezusa: kto jest twoim ojcem, kim ty jesteś. on tego nie wiedział. Jezus to wiedział, ale mu tego nie wyjawił.

      • Tomasz said

        Użalanie się nad sobą to objaw pychy. Oczywiście może być silne kuszenie także w tym obszarze. Diabeł zna nasze dobre strony i atakuje zawsze w najsłabszym miejscu gdzie ma największe szanse na sukces. Najłatwiej spotrzec to gdy pokusa jest gwałtowna (nie mylić z silnymi emocjami). Jednak nie wsyzstkie złe pragnienia pochodzą od szatana. Żródłem zła jak uczy Kościół jest ciało, świat i szatan.

      • Margaretka said

        A ja się z Tobą zgadzam, kiedyś w wielkim skupieniu słuchałam ciekawego świadectwa o powołaniu jednej dziewczyny do życia zakonnego. Ta dziewczyna w bardzo niespodziewanym momencie usłyszła głos Boga, że ona do takiego życia jest powołana i ja napewno myślałam w tym momencie o Bożych zamiarach i o Nim samym. Bardzo się wsłuchałam w tą opowieść i właśnie w tym momencie szatan [tego jestem pewna] zaatakował mnie wściekłym wołaniem że ja też mam iść do zakonu. Ten głos był tak przeraźliwie natarczywy i krzykliwy, że aż się teraz wzdrygam na wspomnienie, ile ja musiałam w związku z tym wycierpieć. Pare m-cy trwał ten atak, momentami pamiętam jak ze strachu szczelałam zębami a włosy stawały mi na głowie, cała się telepałam. Kilka razy już chciałam przysięgać że pójdę do zakonu, ale wtedy na pytanie skierowane do Boga, czy On tego chce, słyszłam kojące ‚nie’. Kto czytał Glorię Polo, pamięta pewnie, jak ona przekonywała Pana Boga że kochała innych ludzi i jak usłyszała wyraźne ‚nie’ zdecydowane ale bezsprzeczne. Mi Bóg też odpowiedział na to moje rozpaczliwe wołanie. Ja nie wątpię, że z reguły szatanowi człowiek musi otworzyć swe serce [łamiąc przykazania Boże], ale przecież wiele w świecie duchowym, dzieje sie w sferze myśli. Większość ludzi nie zawraca sobie myśli diabłem a jednak ulega jego manipulacji, diabeł manipuluje bardzo sprytnie, właśnie wnikając w nasze postrzeganie i myśli.

        • Diabeł zobaczył Twoje zaciekawienie i za pomocą tego haczyka nawiązał dialog na który ty nie odpowiedziałaś, ale twoje uczucia tak. Nie znał on jednak Twoich myśli, znał twoje zaciekawienie, skupienie, a to nie to samo

        • Margaretka said

          No może, sama nie wiem, wolałabym żeby tak było.

      • Marti said

        nie zna myśli, tylko po gestach, mowie niewerbalnej poznaje świetnie co człowiek myśli, stąd tak może się wydawać, że zna myśli.

  3. AntyNWO said

    Modlitwa papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła
    Opublikowano 30 września 2013
    Modlitwa papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła jest prorocza. Ułożona ponad 100 lat temu, a później stłumiona, oryginalna modlitwa jest bardzo ciekawa i kontrowersyjna, odnosi się do obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się prawdziwy Kościół Katolicki. 25 września 1888 roku, po porannej Mszy, papież Leon XIII dostał takiego szoku, że upadł. Towarzyszące mu osoby myślały, że zmarł. Po odzyskaniu przytomności papież opisał przerażającą rozmowę jaką usłyszał wychodzącą od strony tabernakulum. W rozmowie uczestniczyły dwa głosy, które papież wyraźnie rozpoznał jako Jezusa Chrystusa i szatana. Szatan przechwalał się, że może zniszczyć Kościół, jeśli dostanie 75 lat na realizację swojego planu [1888+75=1963 początek II SW – OG], albo jak mówią inni, 100 lat. Szatan poprosił także o możliwość “większego wpływu na tych, którzy oddadzą się mojej służbie”. Na prośby szatana Pan udzielił takiej odpowiedzi: “dostaniesz i czas i władzę”. Głęboko wstrząśnięty tym co usłyszał, papież Leon XIII ułożył następującą Modlitwę do św. Michała (która jest także proroctwem) i nakazał odmawianie jej po wszystkich cichych Mszach jako ochronę dla Kościoła przed piekielnymi atakami. Modlitwa pochodzi ze “Zbioru” [The Roccolta], 1930, Benziger Bros., s. 314-315. “Zbiór” jest kolekcją oficjalnych i błagalnych modlitw posiadających imprimatur Kościoła.

    O chwalebny św. Michale Archaniele, Książę wojska niebieskiego, bądź naszą obroną w straszliwej wojnie, którą toczymy z księstwami i mocami, z władcami tego świata ciemności, duchami zła. Przyjdź z pomocą człowiekowi, którego Bóg uczynił nieśmiertelnym, stworzył na swój obraz i podobieństwo, i wykupił za wielką cenę od tyranii szatana.

    Tocz dzisiaj tę bitwę Pana, razem z aniołami świętymi, jak już walczyłeś z liderem dumnych aniołów, Lucyferem i jego odszczepieńczym wojskiem, którzy byli bezsilni by oprzeć się Tobie, a nie było już dla nich miejsca w niebie.

    Ten okrutny, starodawny wąż, którego nazywa się diabłem lub szatanem, który zwodzi cały świat, został rzucony w otchłań ze swoimi aniołami. Oto ten prastary wróg i morderca ludzi nabrał odwagi. Przekształcając się w anioła światłości, wędruje z całym tłumem złych duchów, atakuje ziemię w celu wymazania imienia Boga i Jego Chrystusa, by schwytać, zabić i rzucić na wieczną zgubę dusze przeznaczone do korony wiecznej chwały. Ten niegodziwy smok wylewa jak najbardziej nieczystą powódź, jad swojej złośliwości na ludzi o zdeprawowanym umyśle i skorumpowanym sercu, ducha kłamstwa, bezbożności, bluźnierstwa, i zgubny oddech nieczystości i wszelkiego występku i bezprawia.

    Ci najsprytniejsi wrogowie są przepełnieni i upici goryczą wobec Kościoła, małżonki niepokalanego Baranka, i położyli swoje bezbożne ręce na tym co ma najświętsze.

    W samym Świętym Miejscu, gdzie ustanowiono Stolicę św. Piotra i Tron Prawdy jako światło świata, wyniosą na tron swoją ohydną bezbożność, z niecnym planem, że kiedy uderzą w Pasterza, rozpierzchną się owce.

    Pokaż się, niezwyciężony Książę, udziel pomocy przeciwko atakom zagubionych duchów na lud Boży, i daj mu zwycięstwo.

    Lud czci cię jako swojego opiekuna i Patrona; Tobą chlubi się Kościół Święty jako obroną przed złośliwą mocą piekła; Tobie Bóg powierzył dusze ludzi, które mają być doprowadzone do niebiańskiej szczęśliwości. Oh, módlcie się do Boga pokoju, żeby położył szatana pod naszymi stopami, jak dotąd podbitych, by już nie mógł trzymać ludzi w niewoli i szkodzić Kościołowi. Ofiarujmy nasze modlitwy przed oczyma Najwyższego, żebyśmy mogli szybko zjednać sobie miłosierdzie Pana; i pokonując smoka, starodawnego węża, który jest diabłem i szatanem, byś Ty znowu zniewolił go w otchłani, żeby już nie mógł zwodzić narodów.

    Amen.

    Nieposłuszeństwo z miłości do Prawdy
    Opublikowano 30 września 2013

    Św. Ignacy Antiocheński, biskup i męczennik, człowiek, który zdał egzamin z wiary – wierny Prawdzie – pisał pełen pasterskiej troski do Efezjan:

    „«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha.

    Pan zezwolił namaścić swą Głowę wonnym olejkiem, aby Jego Kościół napełnił się wonią nieśmiertelności. Strzeżcie się śmiercionośnej woni nauki, wywodzącej się od księcia tego świata, aby przypadkiem nie powiódł was w niewolę, z dala od ofiarowanego wam życia. Czemuż to wszyscy nie stajemy się rozumni, otrzymując poznanie Boga, którym jest Jezus Chrystus? Dlaczego giniemy nierozumnie wskutek nieznajomości daru, który Pan rzeczywiście nam zesłał?”.

    Zważmy na wagę tej kwestii poznania Prawdy i wierności Prawdzie!

    Tak ucho natężam ciekawie… „Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża. Jeśli bowiem objawiona przez aniołów mowa była mocna, a wszelkie przekroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało słuszną zapłatę, jakże my unikniemy kary, jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie? Było ono głoszone na początku przez Pana, a umocnione u nas przez tych, którzy je słyszeli” (Hbr 2, 1-3).

  4. Adrian said

    Japonia – Pozostało mniej niż 2 miesiące i dojdzie do tragedii, jeśli nie usunie się bezpiecznie prętów paliwowych w Fukushimie

    http://losyziemi.pl/japonia-pozostalo-mniej-niz-2-miesiace-i-dojdzie-do-tragedii-jesli-nie-usunie-sie-bezpiecznie-pretow-paliwowych-w-fukushimie
    ————————————————————————————–
    mam pytanie czemu oredzia nie sa tlumaczone juz na jezyk Polski, moj angielski jest kiepski, a tlumacz internetowy zbytnio nie daje rady z strony http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/poland.html

  5. kooool said

    1 października Żywot świętego Remigiusza, arcybiskupa

    Któż by nie podziwiał gorliwości, z jaką święty Remigiusz używał swych zdolności, czasu i władzy swego urzędu dla pozyskiwania Niebu dusz i mnożenia chwały Boskiej! Czyż może być coś piękniejszego nad taką pracę? I na nas ciąży obowiązek pozyskiwania dusz Niebu, a to z dwóch powodów:…

    http://dialogsercamilosci.eu/2013/10/01/1-pazdziernika-zywot-swietego-remigiusza-arcybiskupa/

  6. AntyNWO said

  7. MariuszInfo said

    wtorek, 1 października 2013

    (Za 8,20-23)
    Tak mówi Pan Zastępów: W przyszłości przyjdą ludy i mieszkańcy wielu miast. Mieszkańcy jednego miasta, idąc do drugiego, będą mówili: Pójdźmy zjednać przychylność Pana i szukać Pana Zastępów! – i ja idę także. I tak liczne ludy i mnogie narody przychodzić będą, aby szukać Pana Zastępów w Jeruzalem i zjednać sobie przychylność Pana. Tak mówi Pan Zastępów: W owych dniach dziesięciu mężów ze wszystkich narodów i języków uchwyci się skraju płaszcza człowieka z Judy, mówiąc: Chcemy iść z wami, albowiem zrozumieliśmy, że z wami jest Bóg.

    (Ps 87,2-7)
    REFREN: Pan Bóg jest z nami: wszyscy się radujmy

    Gród jego wznosi się na świętych górach.
    Umiłował Pan bramy Syjonu
    bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
    Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie,
    miasto Boże.

    Wymienię Egipt i Babilon wśród tych, co mnie znają.
    Oto Filistea, Tyr i Etiopia,
    nawet taki kraj tam się narodził.
    O Syjonie powiedzą: „Każdy człowiek urodził się na nim,
    a Najwyższy sam go umacnia”.

    Pan zapisuje w księdze ludów:
    „Oni się tam narodzili”.
    I tańcząc śpiewać będą:
    „Wszystkie moje źródła są w Tobie”.

    (Mk 10,45)
    Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

    (Łk 9,51-56)
    Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

    • MariuszInfo said

      „Cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie…” – usłyszymy w dzisiejszej Ewangelii. Tego, że jej imię jest zapisane w niebie, mogła być pewna patronka dzisiejszego dnia, św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Doświadczyła w swoim życiu Boga, który jest wierny wobec człowieka. Na Jego miłość Teresa odpowiedziała zawierzeniem ufnym i pełnym prostoty. Jest ogromna różnica między wiarą w Boga a wiarą Bogu („także i złe duchy wierzą i drżą” – powie św. Jakub, Jk 2,19). Św. Teresa uwierzyła Bogu, a On ją poprowadził drogą do nieba.

      Ks. Jarosław Ropel, „Oremus” październik 2005, s. 4

  8. G. said

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zaczyna-sie-rewolucja-w-kosciele-tajne-posiedzenie-kardynalow/pgneg

    • MariuszInfo said

      Doradcy papieża Franciszka

      Zmierzając ku większej kolegialności w Kościele papież Franciszek powołał pierwsze ciało doradcze. Kim są kardynałowie, którzy weszli w jego skład?
      Jak czytamy na portalu Radia Maryja „Papież Franciszek powołał grupę ośmiu kardynałów-doradców, którzy będą mu służyć radą w zarządzaniu Kościołem i w sprawach reformy Kurii Rzymskiej. To kolejna przełomowa decyzja nowego Papieża”.
      Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej wyjaśnił, że jest to odpowiedź Papieża „na sugestię, przedstawioną podczas obrad Kolegium Kardynałów w czasie wakatu po rezygnacji z urzędu Benedykta XVI”. W trakcie tych obrad mówiono bowiem wiele „o konieczności reformy zarządzania Kościołem i większej kolegialności”.
      Przyjrzyjmy się tym, którzy zostali doradcami Papieża.
      Odnalazłem w Internecie, w wolnej chwili, kilka danych, które mogą niepokoić.

      ks. kard. Francisco Javier Errazuriz Ossa z Chile
      „Arcybiskup Santiago de Chile – czytamy na portalu prezbiter.pl – przewodniczący Chilijskiej Konferencji Episkopalnej, kardynał Francisco Javier Errázuriz Ossa zakwestionował w wywiadzie dla Radia Cooperativa wymagany dzisiaj od rzymskokatolickich kapłanów celibat kapłański i zapytał sam siebie, czy jednak nie byłoby lepiej, aby niektórzy kapłani mieli żony i dzieci, nawiązując w ten sposób do ostatnio głośnych w Chile przypadków pedofilii, homoseksualizmu i konkubinatu”.

      ks. kard. Sean Patrick O’Malley z USA
      „Mianowany w 2006 roku przez papieża Benedykta XVI na biskupa diecezji Boston, kardynał Sean P. O’Malley – czytamy na portalu bibula.pl [chodzi o bibula.com] – dał się poznać z filosemickich kazań i oświadczeń, w wielu przypadkach całkowicie zaprzeczających nauce Kościoła. “Wzywamy wszystkich katolików aby głębiej zrozumieli żydowskie korzenie naszej religii” – wołał w maju 2006 roku kardynał O’Malley, przemawiając do około 400 osób – żydowskich działaczy, rabinów, księży i katolików – zgromadzonych w żydowskim centrum kulturalnym Leventhal-Sidman Jewish Community Center w Newton. Kardynał O’Malley obarczył również katolików pewną odpowiedzialnością za “holokaust”, mówiąc, że w czasie “nazistowskiego holokaustu […] zbyt wielu chrześcijan nie miało odwagi […] i zbyt wielu zostało uwiedzonych przez rasizm i nacjonalizm”.“Wiele jest różnic pomiędzy chrześcijaństwem i judaizmem” – wołał kard. O’Malley – “ale mamy wiele wspólnego i będziemy sądzeni przez tego samego Boga. Pracujmy razem nad budową lepszej cywilizacji i świata. Nasz Bóg będzie z tego zadowolony.”

      ks. kard. Reinhard Marx z Niemiec
      „Następca św. Piotra – czytamy na portalu gazeta.pl – nie może być monarchą – powiedział w wywiadzie monachijski kardynał Reinhard Marx, krytykując stosunki panujące w Watykanie. Arcybiskup Monachium i Freisingu kardynał Reinhard Marx skrytykował stosunki panujące w rzymskiej kurii. Arcybiskup uważa, że w ceremoniach kościelnych zbyt dużą wagę przywiązuje się w Watykanie do formy zewnętrznej. W rozmowie z agencją DPA powiedział, że podziela opinię krytyków, którzy twierdzą, iż Watykan przypomina im w pewnym sensie dwór królewski. – Następca św. Piotra nie może być monarchą. W moim przekonaniu jest to sprzeczne z urzędem papieskim. Marx jest zdania, że w przyszłości należałoby się zastanowić nad tym, “czy nie można by niektórych decyzji podejmować na miejscu, zamiast w Rzymie”. Kardynał podkreślił jednocześnie, że “centrala w Rzymie jest nam potrzebna, ale nie może się wynosić ponad wszystko”.”.

      ks. kard. Oscar Andres Rodriguez Maradiaga z Hondurasu
      O tym kardynale (który będzie koordynatorem całej grupy doradców Papieża) pisałem już w swojej książce „Papież Franciszek – dokąd zmierza Kościół” powołując się na portal bibula.pl [chodzi o bibula.com]:„Kardynał Oscar Andres Rodriguez Maradiaga z Hondurasu, publicznie sprzeciwił się wezwaniom Papieża o nie udzielanie Komunii św. proaborcyjnym politykom. Kardynał Maradiaga, w wywiadzie dla pisma Time, zapytany wprost o wypowiedziane przez papieża Benedykta XVI podczas wizyty w Brazylii słowa wspierające działania biskupów meksykańskich wzywających do odmowy udzielania Komunii św. proaborcyjnym politykom, powiedział, że nie może odmówić udzielenia im [proaborcyjnym politykom] Komunii św.”.

      ks. kard. George Pell z Australii
      Ten kardynał znany jest z tego, że jako jeden z pierwszych kardynałów odprawił Mszę Święta Trydencka. Znany jest jednak również ze ścisłej współpracy z innymi religiami, przede wszystkim judaizmem i islamem.
      Oto co na ten temat podawało Radio Watykańskie w 2005 r.: „Kardynał George Pell zaapelował o współpracę muzułmanów, chrześcijan i Żydów w obronie rodziny i podstawowych wartości moralnych. Na Uniwersytecie Katolickim w Sydney odbyła się IV Konferencja Międzyreligijny. Kardynał Pell wyraził przekonanie, iż dzieci Abrahama muszą być wierne podstawowym wartościom i głosić je społeczeństwu. Należy zdecydowanie odrzucać pornografię, narkomanię, alkoholizm, rozwiązłość seksualną i aborcję. Hierarcha wezwał do współpracy w obronie szkolnictwa wyznaniowego, które powinno przyczyniać się do budowy pluralistycznego a zarazem zgodnie żyjącego społeczeństwa. Wskazał na potrzebę wspólnego zaangażowania w obronie rodziny, która jest podstawą pomyślności narodu i państwa. Arcybiskup Sydney zaapelował o odrzucenie wszelkiej nienawiści. „Musimy sprawić, aby naszej przyjaźni nie przytłumili ludzie czczący bożki przemocy i fanatyzmu” – stwierdził podczas konferencji międzyreligijnej w Sydney kardynał George Pell”.

      Doradcami Ojca św. Franciszka zostali również kardynałowie: gubernator Państwa Watykańskiego
      ks. kard. Giuseppe Bertello, ks. kard. Oswald Gracias z Indii, ks. kard. Laurent Monsengwo Pasinya z Demokratycznej Republiki Konga.
      Nie znalazłem żadnych, poza danymi biograficznymi, informacji na ich temat (przyznam, że długo nie szukałem).

      • kasia1 said

        pierwsze moje skojarzenie ,to był ostatni odcinek Stawki Większej niż życie.Poszukiwano szturmbanfirera Wolfa.Okazało się,że są to:Wernitz,Olers,Libow i Farenwirst. Oni też wiedzieli, że odpowiedzialność najlepiej podzielić.

      • kasia1 said

        wypisz, wymaluj, biuro polityczne KC PZPR.

      • Bozena said

        W swoim drugim wywiadzie w tym miesiacu, tym razem dla włoskiego dziennika „La Repubblica”, Papież dzisiaj rano powiedział, że w przeszłości papieże byli „narcystyczni”.

  9. Dwóch profesorów z Oksfordu, Gilbert West* i lord Lyttleton**, postanowiło kiedyś obalić podstawy wiary chrześcijańskiej. West zamierzał wykazać, że zmartwychwstanie było oszustwem, Lyttleton natomiast miał udowodnić, że Szaweł z Tarsu nigdy nie przeszedł na chrześcijaństwo. Obaj panowie zgodnie doszli jednak do przeciwnych wniosków i stali się żarliwymi naśladowcami Jezusa. Lord Lyttleton pisze: “Samo nawrócenie i apostolstwo św. Pawła, rozpatrzone należycie, jest już wystarczającym dowodem na to, że chrześcijaństwo jest Boskim Objawieniem” [George Lyttleton, The Conversion of St. Paul, American Tract Society, New York 1929, s. 467.]. Wnioskuje, że jeśli dwadzieścia pięć lat cierpień Pawła i jego służby Chrystusowi było rzeczywistością, w takim razie jego nawrócenie było prawdziwe, bowiem wszystko, co uczynił, rozpoczęło się od tamtej nagłej przemiany. Jeśli natomiast jego nawrócenie było prawdziwe, to znaczy że Jezus Chrystus zmartwychwstał, bowiem wszystko, co Paweł uczynił, i wszystko, kim się stał, było konsekwencją spotkania ze zmartwychwstałym Chrystusem.

    http://znanichrzescijanie.wordpress.com/2013/09/30/argumenty-za-wiara10-nawrocenie-sw-pawla/

  10. apostolat said

    Jezus żyje i daje życie

    Ks. Sta­ni­sław Mał­kow­ski

    pią­tek, 28 czerw­ca 2013

    Do­le­gli­wo­ści (i to licz­ne) do­pa­dły Pol­skę; róż­ni sa­mo­zwań­czy le­ka­rze i zna­cho­rzy we­wnętrz­ni i za­gra­nicz­ni ra­czej szko­dzą, niż po­ma­ga­ją. Dla­te­go pil­nie trze­ba od­wo­łać się do tych le­ka­rzy, któ­rzy pra­gną na­sze­go do­bra, zdro­wia i ży­cia; zdro­we si­ły we­wnętrz­ne na­le­ży pod­dać mo­cy z wy­so­ka, pro­sząc o uzdro­wie­nie te­go, co cho­re. Je­zus Chry­stus Król ocze­ku­je po­słu­szeń­stwa i pod­da­nia się Je­go te­ra­pii. Sku­tek jest gwa­ran­to­wa­ny, ale speł­nie­nie wa­run­ków – ko­niecz­ne.

    Do­pa­dły mnie do­le­gli­wo­ści, z któ­ry­mi chcia­łem po­ra­dzić so­bie sam. Ale w cza­sie mo­dli­twy we wspól­no­cie upo­mnia­ła mnie Mat­ka Bo­ża:, „mó­dl­cie się o zdro­wie dla ks. Sta­ni­sła­wa; niech nie lek­ce­wa­ży cho­ro­by, bo to nie po­do­ba się Mo­je­mu Sy­no­wi. Le­ka­rze są też da­rem Bo­żym dla lu­du. Bóg chce go uzdro­wić przez le­ka­rzy i chce go mieć spraw­ne­go do dzia­ła­nia, zgod­nie z Je­go wo­lą. Ma się le­czyć, by nie by­ło go­rzej. Ła­ska jest zło­żo­na w rę­kach le­ka­rzy, któ­rych mu dam”. Wzią­łem do ser­ca te sło­wa Mat­ki i pod­da­łem się dzia­ła­niom me­dycz­nym, do­świad­cza­jąc życz­li­wo­ści i kom­pe­ten­cji le­ka­rzy, któ­rych da­ła mi Ma­ry­ja. Po­dob­nie do­le­gli­wo­ści (i to licz­ne) do­pa­dły Pol­skę; róż­ni sa­mo­zwań­czy le­ka­rze i zna­cho­rzy we­wnętrz­ni i za­gra­nicz­ni ra­czej szko­dzą, niż po­ma­ga­ją. Dla­te­go pil­nie trze­ba od­wo­łać się do tych le­ka­rzy, któ­rzy pra­gną na­sze­go do­bra, zdro­wia i ży­cia; zdro­we si­ły we­wnętrz­ne na­le­ży pod­dać mo­cy z wy­so­ka, pro­sząc o uzdro­wie­nie te­go, co cho­re. Je­zus Chry­stus Król ocze­ku­je po­słu­szeń­stwa i pod­da­nia się Je­go te­ra­pii. Sku­tek jest gwa­ran­to­wa­ny ale speł­nie­nie wa­run­ków – ko­niecz­ne.

    „Świa­tłem cia­ła jest oko; je­że­li więc two­je oko jest zdro­we, ca­łe two­je cia­ło jest w świe­tle” – mó­wi Je­zus (Mt. 6,22). Świa­tłe oko ozna­cza ro­zu­mie­nie i ro­ze­zna­nie, po­czy­na­jąc od od­róż­nie­nia świa­tła od ciem­no­ści. Ude­rzyć w oko, za­ciem­nić oko, to ode­brać ro­zum i orien­ta­cję. Wszel­kie do­raź­nie ko­rzy­ści tra­cą wte­dy na zna­cze­niu, bo „cóż za ko­rzyść ma czło­wiek, je­że­li ca­ły świat zy­ska, a sie­bie za­tra­ci lub szko­dę po­nie­sie?” (Łk 9,25). Czło­wiek w oczach Bo­żych ma więk­szą war­tość niż ca­ły świat po­za­ludz­ki, z czym nie zga­dza­ją się dzi­siaj ide­olo­go­wie gre­en­pe­ace, pseu­do-eko­lo­go­wie dzia­ła­ją­cy na szko­dę lu­dzi. Świa­do­mość wła­snej war­to­ści i oso­bi­stej, i wspól­no­to­wej, pry­wat­nej, spo­łecz­nej i na­ro­do­wej, pro­wa­dzi do obro­ny te­go, co waż­ne i cen­ne. Ta­ka świa­do­mość w Pol­sce się bu­dzi wbrew skłon­no­ściom i dą­że­niom sa­mo­bój­czym. Je­zus ży­je, a więc i my, Je­go ucznio­wie, żyć bę­dzie­my.

    http://www.warszawskagazeta.pl/wydarzenia/41-wydarzenia/1556-jezus-yje-i-daje-ycie-

  11. KRYSTYNA said

    KOCHANI ,PROSZĘ PRZEKAZUJCIE TĘ INFORMACJĘ DALEJ ! ! !

    Kwidzyn – Marsz w intencji INTRONIZACJI PANA JEZUSA NA KRÓLA POLSKI – 6 październik 2013r.

    Godz. 11.00 Msza Św. w parafii pw. Św. Wojciecha ul. Sportowa 3 (przy drodze krajowej nr 55).
    Po Mszy Św. przechodzimy na teren Stadionu Miejskiego naprzeciw Kościoła Św. Wojciecha (ul. Sportowa 1) i rozpoczynamy spotkanie. Parkowanie samochodu po jednej stronie ulicy – przy Kościele i po drugiej stronie na terenie Stadionu.
    Marsz rozpoczniemy pieśnią Bogurodzica. Rozdawane będą stosowne śpiewniczki lub do wydrukowania. Sprawy organizacyjne i odczytanie referatu na temat uznania, czyli „Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski – Intronizacja czym jest, a czym nie jest.”

    Godz. 12.30 wymarsz ze Stadionu w ul. Żwirową – w czasie marszu odmawiamy Różaniec Święty – pomiędzy dziesiątkami Różańca Św. krótkie pieśni do Chrystusa Króla oraz króciutkie 1-o minutowe rozważanie następnej tajemnicy na kolanach;
    dalej w ul. Południową,
    dalej w ul. Toruńską
    dalej w ul. Grudziądzką,
    dalej w ul. Bat. Chłopskich
    dalej w ul. Targową, do celu – Plac Jana Pawła II na ul. Katedralnej – koniec marszu – zakończenie czasu przemarszu godz. 13.15 – 13.25 najpóźniej. (ok. 2300m.) Bardzo prosimy o zabranie ze sobą stołeczka składanego oraz flagi (Polski, Chrystusa Króla, itp.); lub obrazu; figurki Matki Bożej; Chrystusa Króla; bądź wybranego świętego.

    Godz. 13.30 – 15.00 referaty Intronizacyjne na Placu Jana Pawła II
    na ul. Targowej (przy Katedrze Św. Jana Ewangelisty).
    zaproszonych gości przeplatane pieśniami.
    Przed 15-tą dopuszczalne świadectwa z „Marszu…”
    Godz. 15.00 Koronka do Bożego Miłosierdzia.
    15.15 – Błogosławieństwo i rozesłanie.

    BLIŻSZE INFORMACJE:

    mariakog@gmail.com
    Maria-Teresa Kogowska

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  12. AntyNWO said

    O prywatyzacji PKP Cargo. Zostawią nas tylko w skarpetkach. Cały ten skandal wpisuje się w systematyczną likwidację polskich kolei

    Szykuje się kolejny prywatyzacyjny skandal. Tym razem chodzi o polskiego przewoźnika kolejowego PKP-Cargo. Ma to być powtórka z rozrywki przypominająca prywatyzację Polskich Hut Stali, które sprzedano za długi i za kwotę 6 mln złotych, czyli równowartość dwóch domów pod Warszawą. Sprzedaż 50 proc. udziałów w PKP-Cargo przewidziana na IV kwartał tego roku ma przynieść ok. 2 mld złotych. Ponieważ PKP jest zadłużone na razie na 4 mld zł, stąd rząd PO-PSL wpadł na pomysł wraz z kierownictwem PKP, że długi będzie pokrywał wyprzedażą niebagatelnego majątku narodowego, który jest naszą wspólną własnością. Majątek ten wyceniany jest nawet na kilkanaście miliardów złotych. Co ciekawe, jest to jedyna dochodowa spółka kolejowa o przychodach rzędu 4,5 mld zł i dająca rocznie czystego zysku blisko 200 mln zł. Jest to nie tylko skandal polityczny, ale zupełny idiotyzm ekonomiczny przypominający działania nałogowego alkoholika wynoszącego z domu ostatnie łyżki, by spłacić stare długi.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Opozycja alarmuje ws. prywatyzacji PKP Cargo. Spółka przynosi zysk i ma strategiczne znaczenie dla państwa

    PKP-Cargo to drugi co do wielkości przewoźnik towarowy w Europie po niemieckim Deutsche Bahn Schenker, a więc realna konkurencja dla niemieckiej gospodarki. Ten kolejny wielki przekręt i słynne już platformerskie kręcenie lodów tym razem na kolei musi budzić tym większe oburzenie, że inwestor, który nabędzie połowę udziałów w PKP-Cargo płacąc ok. 2 mld zł będzie mógł od razu wystąpić do Skarbu Państwa o zwrot praktycznie identycznej kwoty w ramach odszkodowania za zawyżone stawki tzw. dostępu do torów. Jest więc to genialny biznes dający dostęp do polskiego rynku przewozów kolejowych, właściwie monopolu bez wykładania znaczących środków.

    Nie mamy już własnych banków, sieci handlowych, firm ubezpieczeniowych, cementowni, a nawet dużych producentów wódki. Bez kolei i PKP-Cargo nie ma szans na ożywienie gospodarcze i wyjście z kryzysu, tym bardziej że dla nowego właściciela PKP-Cargo, a nie można wykluczyć, że będzie nim niemiecki konkurent, nieopłacalne mogą się okazać niektóre kierunki przewozów, niepotrzebne niektóre zakłady naprawy taboru kolejowego czy działalność na wschodnich peryferiach Polski.

    Cały ten skandal wpisuje się w systematyczną likwidację polskich kolei, albowiem następna do prywatyzacji przewidziana jest spółka PKP-Intercity, która najpierw zamierza nabyć tabor kolejowy za 5 mld zł. Przypomnijmy, że kupiliśmy nowoczesne Pendolino za 2,5 mld zł najprawdopodobniej po to, aby również je sprzedaż na pokrycie długów PKP, które zamiast mniejsze będą coraz większe tyle tylko, że zapłacą je polscy podatnicy. Jak więc widać absurd goni absurd, a afera aferę. To skutecznie realizowana metoda pozbawiania Polaków resztek dochodowych składników majątku narodowego.

    Żeby zrobić dodatkowo dobrze tym, którzy łaskawie kupią polskie spółki kolejowe od prawie 10 lat modernizujemy szlaki kolejowe, z których tylko jeden Warszawa-Gdańsk jak dotychczas jeszcze nie dokończony kosztuje nas już kilkanaście miliardów złotych. Działania rządu PO-PSL i szefostwa PKP są tym bardziej niezrozumiałe i godne potępienia, iż Unia Europejska, która w budżecie na lata 2007-2013 dla kolei polskich przewidziała 5 mld euro, zamierza w nowym budżecie UE dla Polski przeznaczyć na ten cel więcej pieniędzy, bo aż 7 mld euro. W programie Infrastruktura i Środowisko przeznaczono dla Polski 25 mld euro z czego 17,5 mld euro przeznaczone ma być na transport ekologiczny w tym 40% tej kwoty właśnie na kolej – traktowaną priorytetową.

    Może się jednak okazać, że Polska nie wykorzysta środków na inwestycje kolejowe z budżetu tej perspektywy – ok. 20 mld zł. Unia nie zgodzi się na zmianę ich przeznaczenia, np. na budowę dróg i autostrad i najzwyczajniej stracimy tę część pieniędzy. Może to być nawet od 400 mln euro do 2 mld euro. Skoro więc nie umiemy wykorzystać przyznanych już pieniędzy być może nasza kasta rządząca i zarządzający PK, pupile L. Balcerowicza uznali, że polska kolej jest nam w ogóle niepotrzebna. Dodatkowo PKP-Cargo posiada ogromną wiedzę o logistyce polskich przedsiębiorstw, słabych i mocnych punktach polskiej gospodarki i zatrudnia blisko 35 tys. osób. Atrakcyjność PKP-Cargo polega również na tym, że spółka ta trzeci rok z rzędu zwiększa przewozy ładunków i towarów, a na odbytym kilka dni temu spotkaniu ministrów transportu UE w Wilnie postanowiono podpisać porozumienie w sprawie transgranicznego projektu kolejowego Rail Baltica. Prywatyzacja połowy PKP-Cargo nawet przez giełdę oznacza wyzbywanie się za bezcen niesłychanie ważnego elementu gospodarczego, strategicznego, a nawet mającego istotny wpływ na bezpieczeństwo państwa. Zlekceważono przygotowane swego czasu przez PIS sensowne dokumenty takie jak: Krajowy Fundusz Kolejowy czy Strategia Rozwoju PKP. Widać, że strategią obecnego rządu jest nie posiadać kolei we własnych, polskich rękach. Według obecnej koalicji lepiej tanio ją sprywatyzować, niewykluczone, że jeszcze za dopłatą, by po latach dostrzec, że nie ma dochodów i pieniędzy i zastanawiać się nad drogim jej odkupieniem. Nawet Anglicy wycofali się ze swych projektów prywatyzacji British Rail, ponownie ją upubliczniając.

    Nie tylko w przypadku polskiego LOTu, PKP, PKL (sprzedaż kolejki na Kasprowy Wierch, o którą tak walczył poseł Andrzej Adamczyk) czy Polskich Hut Stali – wyprzedanych za prezydentury A. Kwaśniewskiego skutecznie realizowana jest polityka puszczania Polaków w skarpetkach i taniej wyprzedaży uprzednio maksymalnie zadłużonych firm po to, by spłacić wcześniejszy dług i nic nie mieć.

    Janusz Szewczak

    Główny Ekonomista SKOK

  13. G. said

    ja się chyba wywrócę…. Jeżeli tylko niektóre rzeczy są prawdą, to idę się chyba… pociąć czy coś…

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-w-wywiadzie-dla-La-Repubblica-dwor-to-trad-papiestwa,wid,16033110,wiadomosc.html

    • KRYSTYNA said

      Jak można nie przedstawiać religii, na czele której się stoi, jako jedynej drogi prowadzącej do Zbawienia???

      PAPIEŻ FRANCISZEK — „Nawracanie nie ma sensu. Trzeba się poznawać, słuchać nawzajem i szerzyć znajomość otaczającego świata”

      http://www.fronda.pl/a/nawracanie-nie-ma-sensu-trzeba-sie-poznawac-sluchac-nawzajem-i-szerzyc-znajomosc-otaczajacego-swiata,30996.html

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!

      • mario said

        Bardzo polityczna odpowiedź, uniemożliwiająca atak ze strony pytającego … swoją drogą każdy odczyta to co będzie chciał.

        Ojciec święty zapytany przez założyciela gazety, o to czy przypadkiem nie chciałby go nawrócić, odpowiedział: „To nie ma sensu, trzeba się poznawać, słuchać nawzajem i szerzyć znajomość otaczającego świata”.

        No ale analizując to, czy papież powiedział źle??? Czy jest sens kogoś nawracać na siłę, jeżeli jeszcze ten ktoś ma ultra poglądy lewicowe? Czy nie lepiej wymienić się poglądami i trwać mocno przy swoim? Co jest lepsze? Dawać przykład życiem czy cały czas gadać i gadać o nawróceniu, kiedy to gadanie w końcu wyzwoli agresję u drugiej strony?
        Chyba rzeczywiście lepiej jest poznać poglądy drugiej strony, wychwycić błędne myślenie i potem je wskazać rozmówcy.

        I teraz robi się ciekawa sytuacja w związku z papieżem Franciszkiem. Pytanie, o co chodzi??? Wcale nie jestem skłonny go nazywać fałszywym prorokiem, kiedy może się okazać, że jest dobrym papieżem. Jestem w stanie zrozumieć jego polityczne wypowiedzi, kiedy założy się, że kieruje się chęcią nawrócenia jak największej ilości ludzi …..

        • Andrzej said

          Jak dla mnie dużym nadużyciem było by nazywać Ojca Świętego fałszywym prorokiem dziś, co nie znaczy wcale że orędzia są fałszywe, bo nie wiemy co Papież powie jutro.
          My módlmy się za siebie nawzajem i za nieprzyjaciół tak jak prosi nas Matka Boża i Pan Jezus.

          I coś z Wikipedii:
          W wydanej 14 grudnia 2007 przez Kongregację Nauki Wiary „Nocie doktrynalnej na temat niektórych aspektów ewangelizacji” mówi się, że prozelityzm rozumiany jako niezdrowy przymus do zmiany wyznania nie powinien mieć miejsca w chrześcijańskiej ewangelizacji. Jednak nie można mówić o prozelityzmie (w negatywnym tego słowa znaczeniu), gdy „chrześcijanin niekatolik, z przyczyn sumienia i przekonany o prawdzie katolickiej, prosi o wejście w pełną jedność z Kościołem katolickim”[1]. Pochwala się za to prozelityzm oparty na wzajemnym dialogu i dążeniu do prawdy.

      • Marti said

        no nie to prawda, nie wierzę własnym oczom !!!!!!

    • KRYSTYNA said

      Z KOMENTARZY:

      „To ja, prostaczek, pamiętam słowa Jezusa; idźcie i nauczajcie inne narody. Teraz wiem, dlaczego lewica tak chwali papieża Franciszka.”

    • Tomasz said

      Wywiad dla La Republicy to tak jakby Jan Paweł II dał wywiad do Gazety Wyborczej albo Polityki.

    • Tomasz said

      http://www.fronda.pl/a/barcikowski-co-papiez-postanowil-w-sprawie-konferencji-episkopatu-wloch,30997.html

      Pokrętne to tłumaczenie. Liczą się skutki. A skutki tej „koniecznej reformy” są takie że utrącono przywódcę włoskiego Kościoła mocno zaangażowanego w walkę z cywilizacją śmierci mocno atakującą teraz w tym kraju. Pewnie przyjdzie teraz zwolennik „dialogu”, „nie mieszania się do polityki” itd. I tak kolejne bitwy kulturowe zostaną we Włoszech przegrane. A za jakis czas zdziwienie skąd taki upadek Kościoła. Ktoś decyzje podjął. Ktoś wprowadził dziwaczne „reformy” gdy akurat trzeba było silnym głosem przeciwwstawić się złu. Właśnie tak się niszczy Kościoł i lud wierzący od dawna.

    • halina said

      Nic ująć nic dodać papież uczy humanizmu , nie wiary , nie praw zasad ustanowionych przez Chrystusa …..Papież wprowadza kościół na ciekawą droge , nie będzie mi po drodze z nim i to bardzo szybko , gdy wprowadzi swoje własne wizje kościoła …A debaty mają sie rozpocząć już w pażdzierniku ….Wole skupić sie na różańcu niż na patrzeniu co robi papież …….

      • G. said

        Też się skupiam, ale obecne media robią taki raban wokół papieża Franciszka, że mam obawy przed otworzeniem lodówki…

      • Piotr said

        Papieżem jest Benedykt XVI. Więc nie papież to wprowadza tylko Franciszek za którego powinnismy sie modlić. No oczywiście mozna mówić w cudzysłowiu „papież” Franciszek. Ale każdy to rozumie… 🙂
        Z Panem Bogiem!

        PS. Bóg zapłać a ciekawe komentarze:)

      • Marti said

        kurcze pieczone, ale jak tu nie myśleć wchodzę ci ja dzisiaj do sklepu na chwilkę przymierzyć pantofle, a tu z radia wydobywa się głos: papież Franciszek znowu powiedział mocne słowa, że czasem on jest antyklerykałem …. niedługo wystawia na ulice megafony 😦

    • MamOczy said

      Ja też niestety nie widzę nic złego w tej wypowiedzi . Przecież nie da się nikogo nawrócić tylko właśnie rozmową czy przykładem można komuś pokazać drogę . Na początku mojego ”nawrócenia” chciałem jak by nawracać na siłę by poszedł ktoś do kościoła itp ale wiem , że to była zła droga .. Teraz to jedynie mogę porozmawiać z daną osobą wymienić poglądy itp . Jak zwykle widzę tutaj , że tłumaczenie nie zawsze może być na korzyść Papieża . Szczególnie , że to lewacka gazeta … Radzę by każdy sam zaczął oglądać i słuchać Papieża na żywo albo z retransmisji bo wyrywkami i wyrywanie z kontekstu wypowiedzi nie zawsze są po myśli autora wypowiedzi . A, znamy dzisiejsze media , że potrafią wmówić , że czarne to białe , a białe to czarne . Przestrzegam przed osądzaniem wypowiedzi Papieża wybiórczych zdań i układanie do tego historii to może być zgubne .

      • Tym się nie martw, że tego nie dostrzegasz. W ostatnim Orędziu jest na ten temat mowa:
        „Liczne biedne dusze będą cierpieć w czasie prześladowań, lecz Mój Ojciec jest wszechmiłosierny. Jego Moc jest nietykalna. Jego Dłoń Jest Wszechmogąca. Może On w dowolnym czasie przegnać swoich wrogów. Jednak przepowiedziane proroctwa są czymś realnym i muszą się wydarzyć, zanim nastąpi Moje Powtórne Przyjście. Będą one miały taki przebieg, że być może nie będzie to ewidentne dla was wszystkich, ale wiedzcie o tym: Waszą bronią jest modlitwa.”
        Czyli najważniejsza jest modlitwa a nie dostrzeganie apokaliptycznych wydarzeń. W Ostrzeżeniu te przepowiedziane wydarzenia są tylko po to, aby uwierzyć w jego główne przesłanie: przygotowanie się do oświetlenia sumienia.

  14. KRYSTYNA said

    „Modlitwa uratuje was i wszystkich, za których się modlicie”
    =================================================

    http://paruzja.info/wrzesien-2013/1242-17-09-2013-22-45-przychodze-do-was-aby-zabrac-was-do-mojego-ojca-przychodze-spelnic-jego-boska-wole-i-wypelnic-przymierze

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy stwierdzasz, że to Dzieło jest trudne i wahasz się przekazywać światu złe wiadomości, musisz zrozumieć, że jesteś tylko posłańcem. Jesteś narzędziem Najwyższego Świętego Boga i twoim obowiązkiem jest odpowiedzieć na Jego Wołanie. Twoje posłuszeństwo jest niezbędne i nie wolno ci obawiać się następstw, które mogą się przytrafić Tobie, jako prorokowi Pana.

    Wszystkie przepowiedziane wydarzenia zostały ustanowione na początku i utworzone jako część Bożego Planu wypełnienia Przymierza, by w końcu zebrać Jego dzieci, aby mogły żyć w harmonii zgodnie z Jego Boską Wolą. Ostateczna bitwa między hierarchią Mojego Ojca i hierarchią złego ducha oznacza, że wiele osób, które nie osłonią się, zostaną opanowane przez grzech i zwrócą się przeciwko swoim braciom, którzy pozostają wierni Bogu.

    Kiedy będzie się toczyć walka, wrogowie Boga dokonają wielu nikczemnych okrucieństw przeciw Jego ukochanym dzieciom. Ale, jak już mówiłem wam wcześniej, mogą posunąć się tylko do tego i nie dalej, ponieważ nie mają mocy, aby zniszczyć ludzkość, choć sądzą, że ją mają.

    Niech was wszystkich pocieszy to, że Mój Ojciec będzie interweniował wobec niegodziwych działań tych, którzy chcą sprawować władzę nad wszystkimi narodami i zada On śmiertelny cios tym, którzy odważą się skrzywdzić Jego dzieci. Wiele biednych dusz będzie cierpiało podczas tych prześladowań, lecz Mój Ojciec jest zawsze miłosierny. Jego Moc jest niepodważalna. Jego Ręka jest Wszechmogąca. On może w każdym czasie odrzucić swoich wrogów. Ale zapowiedziane proroctwa, które muszą nastąpić przed Moim Powtórnym Przyjściem, są rzeczywistością. Będą się one spełniały w sposób, który może nie jest dla wszystkich oczywisty, ale wiedzcie o tym: Modlitwa jest bronią. Modlitwa zapewni wam zbroję, jakiej potrzebujecie, by pokonać złego ducha. Modlitwa osłabi wpływy wojny, cierpienia i wszelkiego rodzaju prześladowań wyrządzanych ludzkości przez wrogów Boga. Modlitwa uratuje was i wszystkich, za których się modlicie. Wasze modlitwy zniszczą zło i gdy nadejdzie Wielki Dzień zapłaczecie z radości, kiedy będziecie świadkami Nowej Generacji, tych miliardów ludzi, którzy zostali uratowani dzięki waszej odpowiedzi na Moje Wołanie.

    Moje Orędzia przynoszą mieszaninę smutku, strachu i frustracji –jednak równocześnie dają one także nadzieję ponieważ wywołują wiele nawróceń. Plan Mojego Ojca nie jest znany większości z was. Potrzebujecie jedynie zrozumieć to: Jego Plan zniszczy wszystkich Jego wrogów. Pozwalając, aby odbyły się te wszystkie próby, On uwolni w końcu ludzkość z niewoli grzechu. Bądźcie cierpliwi. Bądźcie spokojni. Gdyż wkrótce osiągniecie na wieczność radość, miłość i pokój.

    Przychodzę tylko dlatego, że jesteśmy jednym – jedną Świętą Rodziną w Królestwie Bożym. Przychodzę do was, aby zabrać was do Mojego Ojca. Przychodzę, by spełnić Jego Boską Wolę i wypełnić Przymierze. Przyszedłem, aby dać wam Prawdę.

    Wasz kochający Zbawiciel

    Jezus Chrystus

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  15. KIELICH said

    O Jezu Chryste, Święty mój Królu;
    Jak wiele cierpisz i znosisz bólu;
    Jak wielkie rany zadaje Ci grzech;
    Jak kapie z Krzyża Najświętsza Krew.
    Ty milczysz, Niewinny, nie bronisz się;
    Oddajesz Życie za dzieci Twe;
    Choć tak Cię katują, zadają Ci ból;
    Gdy Przyjdziesz, uklękną… Tyś Jeden Król!

  16. KRYSTYNA said

    Dziś od godziny 2-giej w nocy trwa bardzo silna burza geomagnetyczna.

    http://losyziemi.pl/jestesmy-w-trakcie-bardzo-silnej-burzy-geomagnetycznej-za-36-godzin-prawdopodobnie-wystapi-kilka-razy-silniejsza

    Jedna z najsilniejszych od kilkunastu miesięcy.

    Standardowo po tak silnej burzy dadzą o sobie znać wulkany i wystąpią silne trzęsienia ziemi.

    Do godziny 10:30 polskiego czasu występowała polaryzacja ujemna w osi X, co jest dodatkowym niekorzystnym czynnikiem.

    Jak wiemy, człowiek reaguje negatywnie na zmiany magnetyczne.

    Dotychczas zaobserwowane zostały 4 różne reakcje organizmu.

    1. Duża nerwowość i pobudliwość

    2. Brak koncentracji i otępienie

    3. Ból głowy oraz bóle stawów, gdy nie są zdrowe

    4. Problemy z błędnikiem – zachwiania i problemy z chodzeniem

  17. mario said

    Było takie orędzie, gdzie było powiedziane, że nastąpią dwa silne trzęsienie ziemi jedno po drugim. Jedno miało być chyba w Chinach a drugie w Rosji, ale z tego co kojarzę w Rosji nie było??? Kojarzycie temat??? Jak pamiętacie to dajcie znać …..

  18. apostolat said

    Kule ognia na niebie nad Stanami Zjednoczonymi

    http://innemedium.pl/wideo/kule-ognia-niebie-nad-stanami-zjednoczonymi

    • apostolat said

      Świadkowie wypadku w Missouri twierdzą, że widzieli anioła

      Zespół ratowników i mieszkańców wschodniego Missouri, którzy asystowali przy radzeniu sobie ze skutkami tragicznego wypadku drogowego na autostradzie N19, twierdzi, że podczas akcji ratunkowej pojawiła się tam osoba, która niczym anioł nagle wyrosła spod ziemi, pomogła, a potem praktycznie rozpłynęła się w powietrzu.
      Amerykańskie media kolejny dzień wałkują przypadek wypadku, w którym pijany Aaron Smith wjechał na czołowe zderzenie z Katie Lenz. Dla niego skończyło się to tragicznie, ale Katie miała jeszcze szanse, które jednak malały z każda minutą, bo była zakleszczona w swoim starym Mercedesie. Nieoczekiwanie solidna niemiecka konstrukcja okazała się też przyczyną problemu. Strażacy nie mogli się przebić przez splecione warstwy blachy.

      Gdy minęło 50 minut już wszyscy tracili nadzieję, że uda się ją wydobyć na czas. Dziewiętnastolatka poprosiła o modlitwę oczekując, że to jej koniec i według świadków w tym momencie pojawił się na scenie mężczyzna w czerni, jak wszyscy uznali ksiądz. Podniósł on na duchu ekipę i samą Katie. Jak twierdzi szef strażaków w chwilę po jego wkroczeniu nagle udało się osiągnąć postęp a za chwilę wyciągnięto poszkodowaną, która śmigłowcem trafiła do szpitala. Mimo wielu złamań jej stan jest zadowalający i dziewczyna powinna dojść do siebie.

      Strażacy chcieli podziękować księdzu, ale nie mogli go już odnaleźć. Naoczni świadkowie twierdzą, że ów ksiądz był bardzo podobny do hollywoodzkiego aktora, Waltera Matthau, który zmarł w 2000 roku. Szef strażaków, Raymond Reid jest pewny, że zdarzył się tam cud i twierdzi, że to mógł być anioł, który pojawił się, jako kapłan lub kapłan, który był aniołem.

      http://innemedium.pl/wiadomosc/swiadkowie-wypadku-w-missouri-twierdza-ze-widzieli-aniola

  19. Małgosia said

    Poprosiłem Pana Boga, aby odebrał mi mój ból.
    Pan Bóg odpowiedział: – nie, ból nie jest dla mnie,
    abym go odbierał, ale dla ciebie, abyś mi go oddał.

    Poprosiłem Pana Boga, aby moje ułomne dziecko stało się zdrowe.
    Pan Bóg odpowiedział – nie, jego duch jest zdrowy, a ciało jedynie tymczasowe.

    Poprosiłem Pana Boga, aby dał mi cierpliwość.
    Pan Bóg odpowiedział – nie, cierpliwość jest owocem ciężkiej próby,
    nie przydzielana, ale wypracowana.

    Poprosiłem Pana Boga, aby dał mi radość.
    Pan Bóg odpowiedział – nie, daję ci łaskę, a radość zależy od ciebie.

    Poprosiłem Pana Boga, aby oszczędził mi cierpienia.
    Pan Bóg odpowiedział – nie, cierpienie odrywa od rzeczy przyziemnych i przyprowadza bliżej mnie.

    Poprosiłem Pana Boga, by dał mi duchowy wzrost.
    Pan Bóg odpowiedział – nie, wzrastać musisz sam, ja będę dbał o ciebie, pielęgnował cię,
    byś stał się drzewem przynoszącym owoc obfity.

    Poprosiłem Pana Boga o wszystko, czym mógłbym cieszyć się w życiu.
    Pan Bóg odpowiedział – nie, daję ci życie, byś mógł się cieszyć wszystkim.

    Poprosiłem Pana Boga, by pomógł mi kochać wszystkich ludzi, tak jak ON MNIE KOCHA.
    Pan Bóg odpowiedział – no wreszcie pojąłeś, o co chodzi.

    Gdyby Bóg miał portfel, to byłoby w nim twoje zdjęcie. Gdyby miał lodówkę, to też byłoby na niej.

    On przesyła ci kwiaty każdej wiosny i wschód słońca każdego poranka. Kiedy chcesz mówić,
    On słucha; a mówi do ciebie nieustannie, choć ty nie zawsze słuchasz.

    Mógłby mieszkać gdziekolwiek w całym wszechświecie, a wybrał twoje serce.

    Nie widzisz jeszcze?! Zrozum to:

    ON ZA TOBĄ SZALEJE!!!

  20. kooool said

    Bank Światowy: kierowcy powinni ponosić koszty korzystania także z dróg miejskich
    http://finanse.wp.pl/kat,1033703,title,Bank-Swiatowy-kierowcy-powinni-ponosic-koszty-korzystania-takze-z-drog-miejskich,wid,16029817,wiadomosc.html

  21. Tomasz said

    Za parę dni jak co roku zostaną ogłoszeni laureaci tegorocznych Nagród Nobla. Nie chcę krakać ale Pokojową Nagrodę może dostać Franciszek. Byłoby to wstrząsające wydarzenie dla Kościoła i miliarda katolików. Nagroda Nobla to najbardziej masońsko-komunistyczna nagroda świata. Dostają ją słudzy masonerii lub osoby co do których masoneria światowa ma duże plany i nadzieje. Tu nigdy nie ma przypadku przynajmniej ostatnie 20 lat (Barack Obama, UE itd.).

  22. Grazyna. said

    BÓG Ci Zaplac Malgosiu za ten przepiekny i jakze madry wiersz.KTOZ JAK BÓG !

  23. AntyNWO said

    http://wyborcza.pl/1,75477,14704979,Franciszek_i_jego_druzyna__Beda_rzadzic_swiatowym.html
    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/kryzys_w_fukushimie_wymaga,p1285979351
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/945067,Ukrywal-przypadki-pedofilii-Papiez-Franciszek-zdymisjonowal-biskupa

  24. AntyNWO said

    Skasowali konto Ripsonarowi na YT chyba zbyt dobre filmy tlumaczyl o Syri….dawalem je regularnie na blogu….no oczywiscie to zbieg okolicznosci 🙂

  25. AntyNWO said

    Balcerowicz chce naprawiać zegar, który sam zepsuł. Politycy PO, przerażeni widmem bankructwa, postanowili odebrać zabawki Ojcu Chrzestnemu OFE

    Wielkie rety, co się dzieje! Były minister finansów Leszek Balcerowicz, twórca OFE i autor szokowej terapii wzywa nas do buntu i obywatelskiego nieposłuszeństwa, a TVN i media mętnego nurtu ujawniają nam jako rzekomą rewelację i prawdę objawioną, nasz kosmiczny, jawny dług publiczny, który zbliża się do 1 bln zł oraz ukryty dług na poziomie 3 bln zł! Problem w tym, że w powiększaniu długów były wicepremier, minister i prezes NBP miał swój znaczący wkład, szczególnie w latach 1997-2001.
    Wiele miesięcy temu w lutym 2013 r. w tygodniku wSieci i na portalu wPolityce informowałem opinię publiczną, że prawdziwy dług publiczny Polski przekroczył już znacząco 900mld zł, a dług ukryty wynosi 3 bln zł. Wówczas to na słynnym „liczniku Balcerowicza” nie widniała kwota 937 mld zł, co stanowi przekroczenie 57 proc. progu w relacji do PKB i którą dzisiaj tak epatuje opinię publiczną fundacja FOR L.Balcerowicza. Dziś to wielkie olśnienie i wątpliwa rewelacja chyba tylko dla lemingów. Wielokrotnie podkreślałem, podobnie jak członek Sejmowej Komisji Finansów Publicznych poseł PIS Z.Kuźmiuk, że do długu publicznego należy wliczać zarówno blisko 50mld zł długu w ramach obligacji Krajowego Funduszu Drogowego, jak i wielomiliardowe pożyczki do FUS. Cieszyć się więc należy, że również L.Balcerowicz i fundacja FOR już dojrzała i podziela ten pogląd.
    Jak Polakom podnoszono wiek emerytalny do 67 lat i likwidowano wszystkie ulgi podatkowe, prof. L.Balcerowicz piał z zachwytu, jak związkowcy chcieli 1600 zł płacy minimalnej, grzmiał z oburzenia, jak wyprzedawano polski sektor bankowy i ubezpieczeniowy na rzecz zagranicy był zachwycony, podobnie jak wówczas gdy powstawało OFE. Teraz gdy jego dawni partyjni koledzy z UW dziś w PO, przerażeni widmem bankructwa postanowili odebrać „Ojcu Chrzestnemu OFE” jego zabawki, a zagranicznemu lobby lichwiarskiemu ograniczyć tzw. konfitury (dotychczas zarobiły na polskich emerytach i podatnikach ok. 17 mld zł), oburzył się nie na żarty i wezwał do obywatelskiego oporu, stawiając nam za wzór Bułgarów. Dziś, niektórym publicystom i co bardziej naiwnym na polskiej prawicy może się wydawać, że były MF L.Balcerowicz wziął się znikąd i może naszym przyjacielem być, bo brutalnie i bezpardonowo atakuje obecny, niewątpliwie wielce szkodliwy rząd PO-PSL.
    Niestety, ten grecki, czy portugalski scenariusz, przed którym tak przestrzega nas obrońca biednych i uciśnionych były MF, ten system kleptokracji, totalnej wyprzedaży za bezcen najwartościowszego majątku narodowego, w tym zwłaszcza polskiego sektora bankowego, a od 1999 r. częściowa prywatyzacja sektora ubezpieczeń emerytalnych w ramach tzw. II Filara był hołubiony przez L.Balcerowicza. I właśnie to ten system i tzw. era kolonizacji gospodarczej w decydującym stopniu przyczyniły się do powstania tego obecnego, gigantycznego polskiego zadłużenia. Były główny rozgrywający dwudziesttu lat polskiej transformacji, musiał przecież doskonale wiedzieć, że jeśli chce się zgubić naród i osłabić państwo, to pożycza się mu dużo pieniędzy na wysoki procent, wcześniej ogołociwszy go z dochodowego majątku. Ma swój udział L.Balcerowicz nie tylko w jawnym długu publicznym 937 mld zł, ale również w tym ukrytym 3 bln zł, choćby z powodu znacznie zaniżonej składki zdrowotnej, popiwku, czy sztywnego kursu wymiany złotego na początku lat 90-tych. Przecież dług publiczny w latach 1997-2001 nie malał tylko rósł z 237mld zł do ponad 314mld zł i to pomimo rekordowej wyprzedaży majątku narodowego w tym okresie na blisko 50mld zł. „Ojciec Chrzestny OFE” L. Balcerowicz w ocenie wielu Polaków, autorytet przegranej szansy i doktrynalnych frazesów, znów chce ratować Polaków przed opresją, tym razem emerytalną i chce koniecznie naprawiać zegar, w którym był znaczącym trybem i który sam w znacznym stopniu zepsuł.
    Z oceny wielu ekspertów i ekonomistów, nie tylko tych moherowych, ale również takich jak prof. G.Kołodko czy prof. W. Kieżuń wynika, że recepty L.Balcerowicza na murowaną klęskę są przedstawiane przez liberalne media jako recepty na wielki cud gospodarczy, którego zwykli Polacy ciągle nie są w stanie doczekać. Te rzekomo genialne recepty polegająca głównie na cięciu wszystkiego do białości, do samej kości i totalnej wyprzedaży majątku narodowego nie uczyniły z Polski ani „zielonej wyspy”, ani kraju mlekiem i miodem płynącym. Najczęściej były to szkodliwe rozwiązania z punktu widzenia wzrostu gospodarczego, generujące wielki wzrost zadłużenia nie tylko publicznego.
    Niewątpliwie ma rację L.Balcerowicz gdy stwierdza, że „w Niemczech i Wlk.Brytanii z władzą i politykami jest inaczej”. Fakt, doktrynerzy zaimpregnowani na inne niż swoje poglądy nie mają tam statusu świętych krów i nieomylnych wyroczni. Polskie społeczeństwo, mimo apeli byłego MF nie zrywa się do walki w obronie OFE, ale niestety nie obroniło też stanu posiadania w sferze majątku narodowego, jak i przed innymi złymi decyzjami gospodarczymi i finansowymi kolejnych rządów, w tym również rządu AWS-UW, w którym to rządzie L.Balcerowicz odgrywał dominującą rolę. E.Gierek pożyczył zaledwie 30mld dol. w latach 70-tych i przy okazji zbudował blisko 600 przedsiębiorstw w tym kilkanaście bardzo nowoczesnych, te długi spłacaliśmy 32 lata. Dziś, tylko ten jawny dług zagraniczny Polski to blisko 275mld euro i prawie wszystkie fabryki i banki zostały wyprzedane. Mamy tak czy siak kosmiczny dług do spłacenia i całkiem realną wizję bankructwa.
    Zadłużenie zagraniczne przedsiębiorstw, które w znacznej mierze nie są już polskie wynosi dziś 110mld euro, zadłużenie podobno super funkcjonujących, a na pewno super zarabiających na Polakach, banków w przeważającej większości zagranicznych, wynosi aż 50mld euro, czyli ponad 200mld zł. To gigantyczne blisko 1bln zł zadłużenie wygenerowano w sytuacji, gdy do kraju w latach 2004-2013 napłynęło blisko 270mld zł środków z Unii Europejskiej i blisko 200mld zł przekazów pieniężnych od Polaków pracujących za granicą. Skoro aż tyle pieniędzy wpłynęło, to jak gigantyczna musiała być skala wypływu pieniędzy z Polski, skoro powstał blisko 1bln zł jawny dług publiczny! A mamy przecież jeszcze olbrzymie prywatne zadłużenie, które bije kolejne rekordy i wynosi dziś blisko 800-850mld zł, w tym blisko 700tys. Polaków zadłużonych w FCH w ramach kredytów mieszkaniowych na blisko 170mld zł. W momencie wejścia do UE w 2004r. nasz dług publiczny, ten jawny wynosił ok. 403mld zł. Dziś po blisko dziesięciu latach wynosi 937mld zł. Dziś polski dług to nie jest farsa, to prawdziwy lot koszący bankruta na Marsa i nawet całkowita likwidacja OFE tego problemu nie rozwiąże.
    Zasadniczym problemem jest to skąd wziąć pieniądze na spłatę tak gigantycznego długu, gdy nie ma się własnego majątku, własnych banków i nowych miejsc pracy.

    Janusz Szewczak
    Główny Ekonomista SKOK

  26. AntyNWO said

  27. AntyNWO said

    Kryzys w Fukushimie wymaga natychmiastowej, światowej interwencji.

    W związku z uszkodzeniem czwartego bloku elektrowni, za dwa miesiące, może dojść do katastrofy na skale globalną. Firma Tepco (Tokyo Electric) – właściciel elektrowni, mówi, że w ciągu najbliższych 60 dni zmuszona będzie zacząć usuwanie ponad 1300 pokładów zużytego paliwa atomowego (1300 spent fuel rods) z uszkodzonego zbiornika. Położenie tego zbiornika grozi jego zawaleniem przy najbliższym trzęsieniu ziemi lub nawet samoistnie, w każdym momencie. Wówczas 400 ton paliwa atomowego ma potencjał spowodować skażenie radioaktywne 15 000 razy większe od tego, które miało miejsce podczas wybuchu bomby atomowej w Hiroshimie. Jedno jest pewne – Tepco ze strony specjalistów: inżynierów i naukowców – nie posługuje się ŻADNYMI, wiarygodnymi źródłami wiedzy ani informacji. Nie posiada ich także rząd Japoński. Sytuacja wymaga wspólnej światowej interwencji specjalistów o najwyższych kompetencjach i wiedzy.
    Dlaczego jest ona tak poważna? Tysiące ton ciężko skażonej wody ze zbiorników już wlały się do Pacyfiku. Skażony tuńczyk właśnie został zlokalizowany u wybrzeży Kalifornii, USA. Ale najgorsze może dopiero nadejść. Tepco musi już teraz nieustannie schładzać wodą trzy stopione rdzenie reaktorów. Wydobywająca się para wodna wskazuje, że rozszczepianie atomów wciąż trwa, ale nikt nie wie gdzie dokładnie znajdują się te rdzenie. Część zużytej wody znajduję się w tysiącach olbrzymich kontenerów zmontowanych „na prędce” tuż po wybuchu, nie są one bezpieczne, większość już przecieka. Woda podmywająca teren, zagraża dalszym uszkodzeniom nadwątlonych już pozostałości konstrukcji Fukushimy, w tym zagraża też konstrukcji która utrzymuje zużyte paliwo w bloku czwartym.
    Ponad 6,000 rdzeni paliwowych znajduje się obecnie w głównym zbiorniku, 50 metrów od bloku czwartego. Większość zawiera pluton. Zbiornik nie ma zabezpieczeń na wypadek: zawalenia się budynków wokół, zatrzymania chłodzenia, następnego trzęsienia ziemi czy tsunami. Według eksperta Roberta Alvareza dawka śmiertelnego pierwiastka cez przekracza 85 razy dawkę jaka wydobyła się z reaktora w Czarnobylu. Punkty podwyższonego promieniowania radioaktywnego rejestrowane są na terenie całej Japonii. U dzieci już występują problemy z tarczycą. Jedynym rozwiązaniem problemu jest natychmiastowe bezpieczne usunięcie ładunku zużytego paliwa atomowego z bloku czwartego.
    […] Zużyte rdzenie paliwowe muszą być trzymane stale pod wodą. Stop cyrkonu i kladu (clad in zirconium alloy) zapalają się natychmiast w kontakcie z powietrzem, paląc się wyjątkowo silnym i gorącym płomieniem. Taki wybuch może zmusić całą załogę do ewakuacji i pozostawienia urządzeń.
    Każdy pręt paliwowy emituje radiacje wystarczającą by zabić człowieka stojącego w pobliżu w przeciągu minut. Według inżyniera Arnie Gundersena specjalisty zajmującego się prętami paliwowymi, pręty w bloku czwartym są tak uszkodzone: skruszałe i powyginane – że są one w stanie rozpadu. Kamery na miejscu ukazują groźną ilość resztek w zbiorniku paliwa, który sam jest uszkodzony. Rokowania aby zbiornik opróżnić w bezpieczny sposób są bardzo słabe, zarazem musi to być przeprowadzone w sytuacji stu procentowego bezpieczeństwa. Jeśli ta próba się nie uda, pręty z paliwem mogą sie zapalić powodując przedostanie się ogromnej ilości radioaktywności do atmosfery. Roztrzaskanie/zawalenie zbiornika grozi wybuchem i emisją radioaktywną grożącą nam wszystkim.
    Śmiercionośne skażenie planety może trwać wieki. To już nie są żarty – to kwestia przetrwania ludzkości na Planecie. Mamy dwa miesiące czasu na działanie i interwencje. Petycja o zebranie światowej społeczności specjalistów wysłana została do prezydenta Baracka Obamy. Grozi nam nadchodząca GLOBALNA katastrofa.

  28. AntyNWO said

    Dr Andrew Wakefield ma rację- autyzm!!! #1
    Dr Jerzy Jaśkowski

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/dr_andrew_wakefield_ma,p1987619666

  29. AntyNWO said

    nie nawracajcie się i wierzcie w Dobro
    «Convertirmi? Il proselitismo è una solenne sciocchezza, non ha senso. Bisogna conoscersi, ascoltarsi e far crescere la conoscenza del mondo che ci circonda. A me capita che dopo un incontro ho voglia di farne un altro perché nascono nuove idee e si scoprono nuovi bisogni. Questo è importante: conoscersi, ascoltarsi, ampliare la cerchia dei pensieri. Il mondo è percorso da strade che riavvicinano e allontanano, ma l’importante è che portino verso il Bene»

    Nawracać [kogoś]? Prozelityzm to kompletna bzdura, bez sensu. Wzajemne poznanie, wzajemne wysłuchanie, wzrastanie w poznaniu otaczającego świata… Ja tak mam po każdym spotkaniu, że już chcę umawiać kolejne, aby poznać nowe idee i pragnienia. I to jest istotne: wiedzieć, słuchać, poszerzać horyzonty myślenia. Świat to podróż przez sieć dróg, które zbliżają się i oddalają, a ważną rzeczą jest to, które z nich prowadzą ku Dobru.

  30. Grazyna. said

    Szczesc Boze Wszystkim !
    Chcialabym nawiazac do tematu, ktory wczoraj zostal wywolany na blogu, a mianowicie do SPOWIEDZI GENERALNEJ. Jest to tak wazna sprawa w zyciu Chrzescijanina, ze nalezy poswiecic jej wiecej uwagi.
    Kazdy wierzacy i praktykujacy na pewnym etapie nawrocenia, odczuje potrzebe Spowiedzi z calego zycia. Jest to doniosly momen, w ktorym probujemy zmierzyc sie z cala grzeszna, przeszloscia , gdy wreszcie bierzemy odpowiedzialnosc za bledy i upadki zyciowe i pragniemy stanowczej, rzeczywistej poprawy.
    Jest to wielka laska, ktorej nie da sie przecenic. Łaska, z ktora trzeba wspolpracowac.
    Zyjemy oczekujac na OSTRZEZENIE, ktore bedzie nadzwyczajnym przezyciem, danym tylko nam, obecnie zyjacym. Moze ono byc bardzo smutne, albo wrecz bardzo radosne. Czy nie jest teraz czas, ostatni czas, ostatni dzwonek na to aby pomyslec i podjac decyzje co do SPOWIEDZI GENERALNEJ ?
    Czy nie warto PRZYGOTOWAC SIE DO OSTRZEZENIA i lepiej je przezyc ??
    Poswiecic czas na caly RACHUNEK SUMIENIA, wyznac wszystko najszczerzej,
    chocby to i bardzo bolalo, podjac decyzje o zmianach w zyciu i podjac akty wynagrodzenia za wyrzadzone zlo. Uwazam, ze warto przemyslec te decyzje i nie tylko przez tych, ktorzy jeszcze nigdy nie przystepowali do tego typu Spowiedzi, ale i przez tych, ktory odbyli ja dawno temu. To bedzie PRAWDZIWYM I NAJWAZNIEJSZYM PRZYGOTOWANIEM NA WYDARZENIA CZASOW OSTATECZNYCH, zwlaszcza Armii Reszty Kosciola.
    Pazdziernik 2013 jest bardzo dobrym miesiacem do przygotowania sie i odbycia tego niezbednego rozrachunku ze soba w obliczu BOGA, z naszej wlasnej woli.
    KTOZ JAK BOG ! JEZU UFAM TOBIE !

    • Antysyjonista said

      Tylko jak to zrobić pójść do konfesjonału i powiedzieć że chce się wyspowiadać z całego zycia ale nie teraz bo nie jest się gotowym??

  31. AntyNWO said

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/obama;zapowiada;ze;zmotywuje;kongres;do;uchwalenia;budzetu,174,0,1392814.html

  32. Darek said

    Duchowy terror – Prześladowani z powodu czerwonego płaszczu z wizerunkiem Chrystusa Króla

    Czy w Europie istnieje prześladowanie chrześcijan? Wiekszość z nas odpowie na to pytanie, że nie, przecież Europa to nie Afryka czy Azja. Ale czy tak jest naprawde? W Afryce lub Azji chrześcijanie giną w większości z rąk wyznawców innych religi, jednak w Europie coraz częściej dokonuje się duchowny terror na chrześcijaninach. Tragedią w tym wszystkim jest to, że w wielu przypadkach czynią to ludzie, którzy sami nazywają siebie chrześcijanami, a wręcz jak w ostatnim tygodniu w Polskiej Misji Katolickiej Bochum – prześladują sami duchowni.

    Co takiego wydarzyło się w ostatnim tygodniu w piątek, w Święto Najświętszego Serca Jezusowego w PMK Bochum, której to proboszczem jest ks. Jerzy Wieczorek (Chrystusowiec).

    W Mszy św. pragnęło uczestniczyć pięciu wiernych, którzy mieli ubrane płaszcze Chrystusa Króla. Są to członkowie rycerstwa Chrystusa Króla, założonego przez ks. dr. hab. Piotra Natanka, w danym momencie suspendowanego kapłana diecezji krakowskiej, ukazują oni swoje zaangażownie w sprawie intronizacji Chrystusa Króla na Króla Polski. Nie będę tu poruszał sprawy ks. Natanka ani rycerstwa Chrystusa Króla, ponieważ nie o tym dzisiaj mowa, lecz o tym, co wydarzyło się w owej PMK Bochum, o reakcji kapłana na płaszcze Chrystusa Króla, które pieciu wiernych miało założone w kościele. W tym dniu w Mszy św. uczestniczył również ks. biskup z Kazachstanu (Ks. Biskup Janusz Kaleta, ordynariusz Karagandy w Kazachstanie) , który nie tylko był świadkiem wydarzenia, ale dokonał czynu do którego na terenie diecezji Essen nie miał uprawnienia oraz zgody biskupa tej diecezji. Lecz o tym później.

    Ks. Jerzy Wieczorek widząc osoby ubrane w płaszcze z wizerunkiem Chrystusa Króla, oznajmił z ambony, że nie rozpocznie Mszy św. dopóki nie znikną oznaki (płaszcze). I już tu można zadać sobie pytanie, co takiego strasznego jest w czerwonym płaszczu na którym jest wizerunek Chrystusa Króla. Nie jest mi znane, że są jakieś specjalne rozporządzenia stolicy apostolskiej na temat ubrania wiernych oprócz tego, że wierny powinnien być ubrany godnie i jego ubranie powinno ukazywać szacunek dla miejsca i kultu Bożego. Ale powrócimy do tego co się dalej wydarzyło. Gdy dane osoby nie zdjeły płaszczy – tu trzeba powiedzieć, że osoby te zachowywały się spokojnie, nie robiły żadnej propagandy ustnej czy pisemnej – ks. Wieczorek ponownie przemawiając z ambony oznajmił przed parafią, że w takim razie cała parafia ma się odwrócić w kierunku zła!!!!!!!?!? i będą odmawiane akty strzeliste!!!!!!! W tym momencie prawie cała parafia – nie wszyscy – Bogu dzięki i w Bochum są jeszcze ludzie, którzy mają własny rozum!!!! – odwracają się do tyłu, patrząc na osoby w płaszczach i ks. Wieczorek zaczyna modlitwy, jakgdyby ci ludzie w płaszczach byli opętani.

    Jednak i to nie skutkowało. Ks. Wieczorek zaczął Mszę św. lecz podczas komunii, gdy osoby ubrane w płaszcze podeszły by przyjąć Ciało Chrystusa ks. biskup z Kazachstanu odmawia udzielenia komunii tym osobą mówiąc, że solidaryzuje się.
    Metody ks. Jerzego Wieczorka przypominają najciemniejszą historię kościoła, gdy to niektórzy hierarchowie kościoła uważali się za Panów tego świata i traktowali swoich podopiecznych jak rzeczy z którymi można robić co się chce. Historia ta przypomina czasy komuny w Polsce, kiedy ludzie w firmach i fabrykach nieraz publicznie byli wyśmiewani za wiarę lub swoje przekonania religijne lub polityczne.

    Jakim prawem katolicki kapłan publicznie oczernia ludzi, karząc się obracać całej parafii w stronę „zła“ – jak powiedział i zaczynając odmawiać modlitwy ?????? Czy biskup miejsca ks. biskup Overbeck wie o tym, że w jego diecezji polski kapłan z Bochum publicznie w czasie Mszy św. wskazuje na konkretne osoby jako „zło“ ????
    Że publicznie rani i oczernia wiernych w kościele przed całą parafią! Czy biskup z Essen zaaprobował metody duszpasterskie, których używa ks. Wieczorek????

    Czy ks. biskup Overbeck wie, że biskup z Kazachstanu odmawia udzielenia komunii św. osobom w jego diecezji, którym według prawa kościelenego nic nie stoi na przeszkodzie by przyjać Pana Jezusa???
    Osoby te nie żyją w grzechu cieżkim, nie są ekskomunikowane, nie zaprzeczają publicznie dogmatów wiary. Jakim prawem ks. Biskup z Kazachstanu odmówił im komunii św.? Czy biskup Overbeck wydał mu na to zgodę???

    Idąc dalej, kilka dni wcześniej podczas Mszy św. ks. Wieczorek jeszcze raz przypomniał oświadczenie episkopatu Polski w sprawie księdza Natanka. Co ma jednak czerwony płaszcz z wizerunkiem Chrystusa Króla i oświadczenie biskupów ze sobą wspólnego???. Czy identyfikacja z intronizacją Chrystusa na Króla to identifikacja z ks. Natankiem – Nie!!!!!!! Nie można mieszać tu dwóch pojęć.

    I chociaż ks. Wieczorek sam straszył te osoby, że będzie prosił biskupa Essen aby je ukarał!!!!! – to czy to nie on powinnien być ukarany przez biskupa za samowolę, której dokonuje bez zgody biskupa miejsca w swojej parafii?

    Zachownie ks. Wieczorka jest karygodne. Tak nie postępuje się z ludźmi, nie tylko ze strony moralnej ale i prawnej, było to publiczne oczernianie wiernych!!!! Tak nie postępuje kapłan!!!
    Ks. Wieczorek powinien nie tylko publicznie przeprosić, ale i ponieść za swoje zachownie konsekwencje, powinien zostać odsunięty od duszpasterstwa. To nie czerwone płaszcze dzielą parafie jak powiedział, to on swoim zachowaniem ją dzieli.

    I jedno pytanie powinien sobie każdy zadać… czy ten sam ksiądz będzie latem odmawiał publicznie modlitwy i odmawiał komunii św. gdy przyjdą do kościoła półnagie dziewczyny/kobiety, zjawisko które jest nam w polskich misjach dobrze znane? – Wątpie.

    Brat wyda brata, Ojciec syna – mówi do nas Jezus- to się w Bochum wydarzyło w 100% – katolicy z pogardą patrzyli po katolikach – i dalej pisze w piśmie, że będą nas zabijać i będą myśleć że slużą Bogu – i też to wydarzyło się w Bochum, nazwali konkretne osoby „złem“ i myśleli, że robią przysługę Bogu- i w końcu- czy Jezus znajdzie wiarę gdy powtórnie przyjdzie… w kościele w Bochum znalazł by ją na serio tylko chyba u kilku, reszta zachowała się jak zdechłe ryby, które płyną z prądem.

    Ale ks. Jerzy Wieczorek jest ze swoich ambicji i metod znany. Pamiętam jak na ławie oskarżonych w PMK Dortmund siedzieli odpowiedzialni za Młodzieżową Grupę Modlitewną Orły. Już wtedy Ks. Wieczorek był tak beszczelny biorąc sobie prawo by przyjechać na to spotkanie i oficjalnie wypowiadać się przeciwko Orłom, choć nigdy nie miał styczności z tą grupą. Brakowało jedynie, że już tam wtedy nie zaczął odmawiać egzorcyzmów i udzielać kar.

    Z całym szacunkiem jaki mam przed każdym kapłanem, nie można więcej tolerować tego co szczególnie wielu polskich kapłanów w PMK w Niemczech czynią. Nadszedł czas aby zostali oni wydaleni i nieszkodzili więcej, nie blokowali odnowy kościoła, którą zaczął odważnie Benedykt XVI.. A ich ulubione słowo to posłuszeństwo, choć sami nie są posłuszni Ojcu św., ale o tym to w przyszłości więcej.

    A księdzu biskupowi z Kazachstanu to tylko współczuć. Przyjeżdża do PMK niemal co roku by zbierać ofiary dla swojej biednej diecezji. Aby nie zepsuć sobie relacji u tutejszych księży – niektórym udzielił nawet tytułu prałata – wolał odmówić komunii św. wiernym, niż narażać się w przyszłości na brak zaproszenia do PKM. Kiedyś odpowie za to przed Bogiem.

    źródło:

    Duchowy terror

    List wspolnoty Rycerstwo Chrystusa Krola do ks. Wieczorka z dnia 14.06.2012

    http://pl.gloria.tv/?media=306180

    • apostolat said

      Słowa Pana Jezusa ,
      o Rycerzach Chrystusa Króla :

      Kocham te dzieci ubrane w płaszcze !
      Nie są śmieszni są odważni,
      Nie są głupi są wierni !
      Nie ranią Kościoła Mojego ale go uświęcają !

      Przyjrzyjcie się bo przyjdzie wam zapłacić za prześladowanie tych najmniejszych,
      Parzcie lepiej w te serca i zobaczcie jaką miłością mnie chronią ,

      Ja tę Miłość przyjmuję i
      Milsze są ich ofiary niż ofiary rządzących Moim słowem,
      Oni przyjęli Mnie ubogiego i małego zakochanego w człowieku !
      Przyjęli Mnie z miłości a nie ze strachu,

      Przyjęli Mnie zanim objawiłem Moją potęgę !
      Przyjęli Mnie jako żebraka aby uczynić Mnie Królem !

      Więc i Ja który Jestem Królem nie pozostawię ich żebrakami ,
      Ufajcie Mi na przekór złym językom,
      Pozostańcie wierni łasce jaką wam dałem !
      Trwajcie mocni w wierze przy waszym pasterzu ,

      Król Polski Jezus Chrystus/
      z blogu ks. P. N./

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE !

  33. Szejk said

    Wczoraj w poniedziałek, na TRWAM oglądałerm transmisje z mszy i pozytywnie mnie zaskoczyło jak duzo ludzi klękało do Komuni.
    I gdy to zobaczyłem , jedno stwierdziłem że usunięcie balustradek, klęczników to sprawa szatana , aż nienaturalnie to wyglądało jak ludzie przyjmują na stojąco .
    Ja na klęcząco , ostatnio musiałem głową do przodu ruszyć by Komunię przyjąć . W mojej miejscowości małej (5000) tylko ja klękam , ktoś musi zacząć , zobaczę kto następny i kiedy pojdzie w ślady za mną.

  34. Jantek said

    jeżdzę czasem kolo skarbca w rzeszowie i ma taką ciekawą ozdobę nad dżwiami wejściowemi wielu się kojaży z odwróconym krzyżem czyżby pokazywali kto tu żadzi pieniądzem w Polsce http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=349280

  35. bozena2 said

    Kochani ta składanka z czasem coraz bardziej połączy się w logiczną całość.
    Fałszywy prorok — ten, który pozuje na przywódcę Mojego Kościoła — jest gotów przywdziać szaty, które nie zostały skrojone dla niego.

    Zbezcześci On Moją Świętą Eucharystię oraz podzieli Mój Kościół na pół, a potem jeszcze raz na pół.

    Poczyni wysiłki, aby zdymisjonować tych wiernych naśladowców Mojego umiłowanego Świętego Namiestnika Papieża Benedykta XVI, wyznaczonego przeze Mnie.

    Wykorzeni on tych wszystkich, którzy są wierni Mojemu Nauczaniu i rzuci ich wilkom na pożarcie.
    Jego działalność nie stanie się od razu łatwa do przejrzenia, ale w niedługim czasie dadzą o sobie znać jej przejawy, kiedy zacznie on poszukiwać wsparcia wpływowych, światowych przywódców i tych na wysokich stanowiskach.

    Kiedy ta ohyda zapuści korzenie, zmiany będą już raptowne. Wkrótce potem zapowie on stworzenie zjednoczonego Kościoła Katolickiego — poprzez połączenie go ze wszystkimi wyznaniami i innymi religiami.
    Koronacja fałszywego proroka będzie celebrowana wszędzie przez Masońskie organizacje, które planują ostatnie etapy prześladowań wszystkich Moich dzieci.
    Mój umiłowany Papież Benedykt XVI był prześladowany i uciekł, jak przepowiedziane. Ja nie wyznaczyłem tej osoby, która twierdzi, że przychodzi w Moje Imię.

    On, Papież Benedykt, poprowadzi Moich wyznawców w kierunku Prawdy. Ja go nie opuściłem i chowam go blisko Mojego Serca oraz udzielam mu pocieszenia, którego potrzebuje w tym straszliwym czasie.

    Jego tron został skradziony. Jego moc nie.
    Wy i ci wszyscy waszego pokroju, domagający się zmian, które wychodzą naprzeciw laickiemu światu, będziecie usatysfakcjonowani, gdyż fałszywy prorok was zwabi, działając na własną korzyść, a wy będziecie oklaskiwać każdą chwilę jego krótkotrwałych rządów. Ale to nie za Mną, Jesusem Chrystusem, będziecie postępować. Będziecie postępować za fałszywą doktryną, a nie za Boską.

    Tak wielu powita z otwartymi rękami panowanie fałszywego proroka, a Mnie, z radością w swych sercach, odepchnie na pobocze. A potem, kiedy jego mylne ścieżki staną się widoczne, Moi biedni, wyświęceni słudzy nie będą mieli się dokąd zwrócić.
    Pamiętajcie, że ci, którzy dumnie obnoszą się ze swoją pokorą, winni są grzechu pychy. Pycha jest grzechem.

    Wy, którzy twierdzicie, że Mój Kościół musi unowocześnić swój wizerunek i że doktryna Mojego Kościoła musi zostać zaktualizowana, oraz którzy wyrażacie przekonanie, że dzięki jego modernizacji zostanie on zaakceptowany przez więcej ludzi — wiedzcie rzecz następującą:

    Ci z was, którzy twierdzicie, że naśladujecie Moje Nauczanie, ale którzy chcecie pozmieniać prawa, aby zaaprobować sposoby postępowania, które w Moich Oczach są grzeszne — wynoście się teraz z Mojego Kościoła. Nie jesteście Moi. Odwróciliście się do Mnie plecami i nie jesteście godni, aby wejść do Mojego Domu. Ale właśnie tak się stanie.
    Uważajcie teraz, kiedy Prawda zostanie wypaczona przez oszusta. Zobaczcie, jak on sam siebie wywyższy, podpierając się na Mnie, ale jak odmówi kroczenia ścieżką Prawdy jako sługa Boży.
    W jej wyniku nastąpi scalenie wszystkich doktryn, co się uwidoczni w każdym z możliwych znaków, które będą publicznie i z rozmysłem demonstrowane, aby dać świadectwo, jakim jest to powszechnym dobrem
    Rządy w Domu Piotra będą krótkotrwałe i wkrótce Mój Umiłowany Papież Benedykt pokieruje Bożymi dziećmi ze swojego miejsca wygnania. A Piotr, Mój Apostoł, założyciel Mojego Kościoła na ziemi, poprowadzi go w tych ostatnich, trudnych dniach, kiedy Mój Kościół walczy o swoje Przetrwanie.
    Okazywanie zainteresowania potrzebom swoich bliźnich jest rzeczą godną podziwu. Ale kiedy lansuje się dobro potrzeb cielesnych człowieka ponad ich potrzeby duchowe, to nie Mnie, Jezusa Chrystusa, się naśladuje.

    Humanizm to nie jest Chrześcijaństwo. Być chrześcijaninem oznacza powierzyć wszystko Mnie, oznacza pełną pokory rezygnację z siebie samego u Moich Stóp. Oznacza to danie Mi zezwolenia, abym was prowadził. Oznacza to posłuszeństwo wobec Moich Praw i czynienie wszystkiego, co tylko możliwe, aby ukazać przykład Mojej Miłości dla was wszystkich. Dzisiaj zostałem zdradzony.
    Szatan jest niezwykle przebiegły i nigdy nie przedstawiłby złych czynów takimi, jakimi one są. Nie, odwrotnie, będzie on je przedstawiał jako dobre, budujące i sprzyjające waszym interesom. Taka jest pułapka, którą on zastawia. Takim sposobem zwabia on niewinne, mające jak najlepsze intencje dusze, do swojego legowiska. To, czym szatan — poprzez te nędzne dusze — się zdradzi, będzie grzech pychy. Ten grzech przybierze najbardziej ohydną formę wśród ludzi na wysokich pozycjach, którzy będą innych niszczyć dla swoich egoistycznych zysków. Na samym dole tej skali grzech pychy będzie doświadczany przez was w postaci osądzania innych, ich obmawiania i usiłowania zniszczenia ich autorytetu, oraz poprzez nadszarpywanie, w Moim Imieniu, ich reputacji.
    Kościół Katolicki jest obecnie w przededniu wkroczenia w najgorsze prześladowanie w swej historii i zostanie wywrócony do góry nogami i przenicowany.Ten atak był planowany poprzez dziesięciolecia i starannie zaaranżowany.
    Z pomocą wrogów Boga antychryst szybko roznieci wojnę pomiędzy dwoma krajami, rządzonymi przez dwóch upartych i znaczących przywódców. Wojny te się nasilą, a następnie rozprzestrzenią się na inne kraje. Gdy zagrożenie stanie się tak poważne, że zacznie mieć ono wpływ na bardziej potężne narody, rozpoczną się pokojowe negocjacje.
    Ci, którzy pozostaną Mi wierni, i ci, którzy odrzucą tę obrzydliwość, zostaną poprowadzeni przez Apostoła Piotra, który zasiadał na tronie w Rzymie. Będzie on prowadził Mojego umiłowanego Benedykta, który, jak przepowiedziane, dopomoże im rozpoznać prawdę. Przeżyje on straszne chwile, ale ci, którzy prawdziwemu Słowu Bożemu poprzysięgli wierność, będą go popierali.
    Wszystko, co dla Boga jest święte, zostanie wyrzucone na margines, a ci zwierzchnicy tego świeżo odnowionego, zmodernizowanego kościoła, którzy wkrótce zostaną zaprezentowani, aby ich wszyscy mogli zobaczyć, będą liberalni w swoich poglądach oraz będą wrogami Prawdy.

    Autentyczne z pozoru poglądy, które zaprezentują, będą postrzegane jako nowa forma Katolicyzmu. Wielu Chrześcijan zapyta: Cóż to ma ze mną wspólnego? Kiedy Mój Kościół, założony przez Mojego apostoła Piotra, jest w ten sposób rujnowany, odbije się to na tych wszystkich, którzy Mnie naśladują. Kiedy Moje Słowo i Moje Nauczanie się rozmontowuje na kawałki, a następnie przystosowuje do egoistycznych potrzeb człowieka, to z czasem, pomimo że efektem tego będą kłamstwa, zostaną one uznane za Prawdę.
    Poczyni wysiłki, aby zdymisjonować tych wiernych naśladowców Mojego umiłowanego Świętego Namiestnika Papieża Benedykta XVI, wyznaczonego przeze Mnie.

    Wykorzeni on tych wszystkich, którzy są wierni Mojemu Nauczaniu i rzuci ich wilkom na pożarcie.

    Jego działalność nie stanie się od razu łatwa do przejrzenia, ale w niedługim czasie dadzą o sobie znać jej przejawy, kiedy zacznie on poszukiwać wsparcia wpływowych, światowych przywódców i tych na wysokich stanowiskach.

    Kiedy ta ohyda zapuści korzenie, zmiany będą już raptowne. Wkrótce potem zapowie on stworzenie zjednoczonego Kościoła Katolickiego — poprzez połączenie go ze wszystkimi wyznaniami i innymi religiami.

    Stanie na czele jednej światowej religii i będzie panował nad pogańskimi religiami. Działając na rzecz tak zwanych praw człowieka, opowie się on za ateizmem poprzez usunięcie z niego piętna, o którym powie, że jest ono na nim wyciśnięte. Wszytko, co w Oczach Bożych jest grzechem, będzie uznane za dozwolone przez ten nowy ekstra-Kościół.

    …..Działając na rzecz tak zwanych praw człowieka, opowie się on za ateizmem poprzez usunięcie z niego piętna, o którym powie, że jest ono na nim wyciśnięte……http://www.ostrzezenie.net/

  36. TadeuszTT said

    JEDWABNE – ŚWIADEK HISTORII
    naocznego swiadka, dziewczynka 8 L.
    http://vod.gazetapolska.pl/5187-jedwabne-swiadek-historii

  37. pio0 said

    Modlić się to nie znaczy wiele mówić, ale wiele kochać – św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: