Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Jezu, Ty się tym zajmij!

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 października 2013

Jezus mówi do duszy:

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej moje potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widzę was wzburzonymi.

Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.

(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

Źródło:
http://www.katolicki.net/wsparcie_duchowe_jezu_ty_sie_tym_zajmij.html

Reklamy

Komentarzy 25 to “Jezu, Ty się tym zajmij!”

  1. Zorrro said

    Trudno się nie zgodzić z tą refleksją. Sam zresztą ją stosuję. Z drugiej strony pewnym uzupełnieniem tej postawy jest wskazanie uczynione przez Jezusa w poemacie „Boga człowieka” Valtorty : mowa jest tam, że mężczyźni jako głowy rodzin mają naturalnie „wszczepioną” potrzebę rozważania sensu własnej egzystencji a przez to stawiania sobie pytań natury filozoficznej i próby odpowiadania na nie zgodnie z Duchem Nauczania Bożego. Jest to jednak inny poziom refleksji, od tych zarażanych przez przeciwnika człowieka niepokojem, lękiem a nawet strachem – najczęściej o przyszłość.
    Zatem gdy czujemy, że taki patologiczne lęki dotykają nas, to najlepszym sposobem na ich przezwyciężanie jest oddanie ich Bogu W Trójcy Jedynemu przez NMP i najlepiej Mszę św I św Różaniec.
    Nie powinniśmy w obliczu ich występowania rezygnować z refleksji wyższych wymiarów, tych właśnie natury filozoficznej i nie tylko, bo przede wszystkim religijnej, transcendentnej a w tym apokaliptycznej. Najlepiej jednak uczynić to należy dopiero po ułożeniu sobie spraw (wywołujących w nas lęki) w Chrystusowym Duchu.
    Także refleksje na temat przyszłych wydarzeń zapowiadanych przez wielu proroków winny być rozważane w spokoju serca – oddanego NMP i Bogu Wszechmogącemu (w Trójcy Świętej)
    Wówczas i rezultaty tychże przyniosą spokój serca… choć dramatyczne wizje przed nami rozpościerają!

  2. Anka said

    +
    Znam to wezwanie w wersji skróconej do minimum: Jezu, troszcz się Ty! Zaświadczam, że doskonale sprawdza się w sytuacjach, kiedy pojawia się lęk, bo coś zaczyna nas przerastać powodując niepewność i smutek. Często są to błahostki dnia codziennego. Serce rośnie, kiedy (po zastosowaniu tego wezwania) czuje się, że Pan Jezus wręcz namacalnie zabiera te problemy, w ich miejscu zostawiając kojący pokój. Dla mnie genialne jest to, że nachyla się nad sprawami przyziemnymi i, po ludzku patrząc, nic nie wartymi.
    Jezu, troszcz się Ty, za przyczyną Najświętszej Matki!

    • Marek said

      Potwierdzam i również dziękuję za te słowa. Dokładnie dzisiaj w myślach poprosiłem Jezusa, Jezu ulżyj mi w mojej męce, zajmij się moimi problemami. I chwilę później potrafiłem sobie wytłumaczyć wszystko, mogłem zrozumieć swoje lęki i przestać o nich myśleć. Potem przyszło ukojenie i pokój w sercu. Dziękuję Tobie kolejny raz Jezu, troszcz się Ty o wszystko:)

      • Anka said

        +
        „…potrafiłem sobie wytłumaczyć wszystko…”

        To Duch Święty zadziałał z Mocą, Marku. Tak trzymać!

        Jezu, troszcz się Ty, by i nam, jak św. Pawłowi wystarczyło Twojej Łaski.

  3. MariuszInfo said

    Boże Ojcze Miłosierdzia, Ty który dałeś nam w akcie nieskończonej miłości Swego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa, aby nas wybawił od śmierci wiecznej i dał ludziom Nadzieję, a swoją ziemską Matkę dał
    nam za Matkę przedstawiam w pokorze następujące intencje
    za Bronisława [Admina], I.want.to.be.saint, Małgosię, Tuptusię, Nadzieję, Wiesię, Szafirka, Nn, Dawida, Kornelkę, Annick, Basiaka, Jaaaaa Jestem, Jestem Izabela i inne osoby Tobie wiadome.

    Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, módl się za nami!
    Jezu, ufam Tobie!

    • szafirek said

      Bóg zapłać Mariuszu. Też modlę się za Ciebie i o potrzebne Tobie łaski. Pozdrawiam.
      Z Panem Bogiem i Maryją

    • szafirek said

      Jezu, Prawdo wiekuista ,wzmocnij me siły słabe.
      Ty ,Panie wszystko możesz.
      Wiem, że niczym są wysiłki moje bez Ciebie.
      O Jezu , nie kryj się przede mną ,bo ja żyć nie mogę bez Ciebie.
      Usłysz wołanie duszy mojej; nie wyczerpało się ,Panie, miłosierdzie Twoje,
      a więc ulituj się nad nędzą moją.
      Miłosierdzie Twoje przechodzi umysł aniołów i ludzi razem,
      i chociaż mi się zdaje ,że mnie nie słyszysz,
      jednak ufność moją położyłam w morzu miłosierdzia Twego i wiem,
      że nie będzie zawiedziona nadzieja moja.

      Dzienniczek s.Faustyny

    • MariuszInfo said

      @Szafirku, serdecznie dziękuję, – Bóg zapłać!

    • basiaka said

      dzięki z całego serca ale ostatnio mało wchodze bo mam chora mame
      nowotwór złosliwy zajety prawie cały brzuch modle sie z nia koronka do Bożego miłosierdzia

  4. pio0 said

    • pio0 said

      PSALM 91

      O Bożej opiece

      1 Kto przebywa w pieczy Najwyższego
      i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
      2 mówi do Pana: «Ucieczko moja i Twierdzo,
      mój Boże, któremu ufam».
      3 Bo On sam cię wyzwoli
      z sideł myśliwego
      i od zgubnego słowa
      4 Okryje cię swymi piórami
      i schronisz się pod Jego skrzydła:
      Jego wierność to puklerz i tarcza.
      5 W nocy nie ulękniesz się strachu
      ani za dnia – lecącej strzały,
      6 ani zarazy, co idzie w mroku,
      ni moru, co niszczy w południe
      7 Choć tysiąc padnie u twego boku,
      a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
      ciebie to nie spotka.
      8 Ty ujrzysz na własne oczy:
      będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
      9 Albowiem Pan jest twoją ucieczką,
      jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
      10 Niedola nie przystąpi do ciebie,
      a cios nie spotka twojego namiotu,
      11 bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
      aby cię strzegli na wszystkich twych drogach
      12 Na rękach będą cię nosili,
      abyś nie uraził swej stopy o kamień.
      13 Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
      a lwa i smoka będziesz mógł podeptać
      14 Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
      osłonię go, bo uznał moje imię.
      15 Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
      i będę z nim w utrapieniu,
      wyzwolę go i sławą obdarzę.
      16 Nasycę go długim życiem
      i ukażę mu moje zbawienie.

  5. W dużym stopniu ten tekst jest chyba skierowany do mnie. Z jednej strony czasami o cos proszę a z drugiej poprzez swoje czyny i myśli rzucam kłody pod nogi utrudniając pomoc. Takie całkowite zawierzenie to nie latwa sprawa. Potrzeba dużej wiary i ufności.

  6. Atanazy said

    Ja stosowałem się do tych zaleceń przez ostatnie 1,5 roku. Obecnie w moim życiu jest dziwnie. Wszystko się kotłuje.

    • Anka said

      +
      Może dopiero teraz do apelu stanęły rzeczy i sprawy potrzebujące tego wezwania?

    • Ryszard said

      Też tak mam.Proszę o pomoc BOGA, a za chwilę kombinuję jak własnymi siłami rozwiązać problem, no i robi się kocioł.
      Musimy całkowicie zawierzyć Jezusowi.
      Króluj nam Chryste!!!

      • Marek said

        Dokładnie to samo przerabiałem..potrzebne jest zaufanie, ufność wiara i przede wszystkim cierpliwość i spokój. W ten oto sposób działa Chrystus, i wierzcie mi, ale to bardzo nam pomaga, taki sposób działania. Tylko zdarzają się gorsze i lepsze momenty, wiara się chwieje, ale Jezus wie co dla nas dobre, ufajmy, bądźmy cierpliwi i pokorni:)

    • Atanazy said

      Nie obraźcie się, ale piszecie bardzo naiwnie. Wy sobie może myślicie, że „zaufacie całkowicie” i przed Wami się nagle wszystko rozstąpi, jak Morze Czerwone i jeszcze taksówka Was przez nie przewiezie? Nic z tych rzeczy. Trzeba nadal ciężko pracować i mieć oczy szeroko otwarte, aby otrzymanej łaski nie przegapić. Na pewno leń ma małe szanse na otrzymanie łaski.
      Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy człowiek troszczy się o swoje sprawy „zbytnio”. Ile to jest „zbytnio”? To czasami trudno powiedzieć.

  7. apostolat said


    Za to, co było dziękuję.
    Na to, co będzie tak
    Wziąłem, co mi dałeś.
    Wezmę, co mi dasz. / x2

    Za zdrowie i za chorobę
    Za karę i za nagrodę
    Za szczęście i za pech
    Za świętość i za grzech
    Za ludzi i za samotność
    Oczywistość i ulotność
    Za niewiedzy dar
    Za świadomości czar

    REF:
    Dzięki, dzięki, dzięki, dzięki
    Tak, tak, tak
    Dzięki, dzięki, dzięki, dzięki
    Tak, tak, tak

    Za dużo i za mało
    Za siłę i za słabość
    Za prawdę i za pic
    Za wszystko i za nic

    Za wieczność i codzienność
    Za chleb, herbatę, krzesło
    Za wino i za krew
    Za życie i za śmierć

    REF:

    Dzięki, dzięki, dzięki, dzięki
    Tak, tak, tak
    Dzięki, dzięki, dzięki, dzięki
    Tak, tak, tak

    Za to, co było dziękuję.
    Na to, co będzie tak.
    Wziąłem, co mi dałeś.
    Wezmę, co mi dasz.

  8. apostolat said

    Święto Matki Bożej Różańcowej

    Poniedziałek, 7 października 2013

    W Kościele katolickim obchodzone jest dziś święto Matki Bożej Różańcowej.

    Święto Matki Bożej Różańcowej obchodzone jest na pamiątkę zwycięstwa floty chrześcijańskiej nad turecką, które miało miejsce pod Lepanto 7 października 1571 roku. W 1571 roku sułtan turecki Selim II chciał podbić całą Europę, by ogarnęła ją wiara muzułmańska.

    Święty Pius V, który był wówczas Papieżem, kiedy dowiedział się o planach sułtana rozpoczął gorliwą modlitwę różańcową, w czasie której powierzył los Europy w objęcia Maryi.

    W czasie modlitwy doznał wizji, w której zobaczył Maryję patrzącą spokojnym wzrokiem zarówno na niego, jak i walczącą flotę pod Lepanto.

    W wizji świętego Papieża nagle wiejący wiatr uniemożliwił walkę wyznawcom religii Mahometa i wspomógł chrześcijan. Dzięki czemu udało się powstrzymać Turków.

    Wojska chrześcijańskie pokonały przeciwników, św. Pius V wiedział, że jest to cudowne ocalenie Europy przez Matkę Bożą. Na pamiątkę tamtych wydarzeń ustanowił 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej.

    Początkowo święto to było obchodzone jedynie w kościołach, gdzie funkcjonowały Bractwa Różańcowe. Po kolejnych zwycięstwach nad Turkami odniesionymi pod Belgradem w 1716 roku, Papież Klemens XI rozszerzył święto na cały Kościół. Natomiast w 1883 roku Papież Leon XIII wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie „Królowo Różańca Świętego – módl się za nami”. W 1885 roku październik został ustanowiony miesiącem Różańca.

    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/56043,swieto-matki-bozej-rozancowej.html

    • apostolat said

      śpiewa: Ks. Stefan Ceberek
      album: Powrót do Ojca

      tekst:
      Z różańcem w ręku u boku Maryi
      zapraszam Chrystusa w nasz dom.
      W tajemnic głębiach Twą miłość odkrywam
      nadziei promień na lepszy dzień.

      Powierzam dzieci ich drogi wzrastania
      i by nie wchłonął ich świat.
      O jedność rodzin modlę się dzisiaj
      Matko pokój im daj.

      Z różańcem w ręku u boku Maryi
      zapraszam Chrystusa w mój dom.
      Do Polski mojej co nie ma już siły
      wznosi ku niebu wychudłą dłoń.

      Powierzam ludzi ich myśli zmieszane,
      serca ściśnięte przez ból,
      bo są jeszcze dusze Tobie oddane,
      jeszcze nie zwietrzała sól.

      Ty coś piękniejsza od słońca, / x4
      od gwiazd jaśniejsza Maryjo,
      daj nam zapłakać z radości dziś,
      kiedy poznamy Twą miłość.

  9. Ryszard said

    „Różaniec na diabła kaganiec”-usłyszałem to wczoraj.Dobre…

  10. jowram said

    Pilne!

    Siergiej Łazariew rosyjski jasnowidz, uzdrowiciel czy szarlatan czy ktoś miał z tym panem związek, pilnie potrzebna opinia bądz porada ?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: