Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 13 października, 2013

Dlaczego wierzę w Ostrzeżenie

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 października 2013

List czytelnika

Czytam orędzia przeszło 2 lata (od początku 2011r.). Natrafiłem na nie właśnie na blogu Dziecko NMP.
Poniżej moja mała historia, dlaczego ostatecznie wierzę w orędzia, wręcz to nie wiara lecz pewność poparta realnymi sytuacjami.

Na orędzia natrafiłem w marcu/kwietniu 2011 roku.
Czytałem je, widząc co sie dzieje na świecie i w Polsce oraz ogarniające ludzkość zaprzeczenie Prawom Bożym. Wiem iż celem jest zniesienie Wiecznej Ofiary przez która Syn Boży otworzył nam Bramy Królestwa Bożego. I najpierw będzie uderzenie w większego (kościół rzymskokatolicki) aby następnie uderzyć w kościoły wschodnie. Gdyz celem jest zniesienie ofiary, z jednoczesnym zapewnieniem możliwości „modlenia się” dla tych co czują obecność i istnienie Wyższej Inteligencji-Boga. Tylko już w tych mszach Boga nie będzie.
Czytałem orędzia, odmawiałem modlitwy gdyz uważam iż na te czasy są ona konieczne. Nienawiść do orędzi nawet na stronach poświęconych wierze katolickiej jest tak zawzięta dla mnie wręcz „szatańska”, mimo zachowania pozorów rzetelności. Przeciwnicy swoimi argumentami mnie osobiście nie przekonują, ale niestety wiele osób pobożnych zajmujących sie orędziami zniechęcili.
Trafiłem do grupy modlitewnej w wyniku nakazu który otrzymałem w myślach byl wyraźny na kilka godzin
przed pierwszym spotkaniem grupy „białostockiej” jak sie później okazało (gdyz napisałem e-maila i otrzymałem zwrotną odpowiedź iż jest pierwsze spotkanie za kilka godzin). Ale szatan działał, sprzeciwiła sie jak mógł: na pierwszym spotkaniu wszyscy otrzymaliśmy modlitewniki, ale tylko ja miałem kłopot z modlitwą gdyz modlitewnik który otrzymałem był zszyty z losowo wymieszanymi kartkami Wiec nie mogłem odmawiać modlitw gdyz nie mogłem ich odnaleźć tak były wymieszane.
Jak były w orędziach ważne wezwania do modlitwy ( w Wielkim Tygodniu) gdy tylko przystępowałem do modlitwy to automatycznie rozdzwaniały sie telefony aby mi przeszkadzać. Od jakis 2 lat mam nękania demoniczne (zwłaszcza nocne). Trafiłem do egzorcysty rzymskokatolickiego przypadek kwalifikował się do modlitw o uwolnienie. Nękania pozostały, szczegołów nie bede pisał ponieważ za dużo miejsca by to pochłonęło
Koronka i Różaniec – działają.
Po działaniach szatana widząc jak się sprzeciwia Orędziom wiem że pochodza od Boga. Nie możemy dać się zastraszyć działaniom przeciwnika Boga, Nawet jeżeli cierpimy z tego powodu napaści złych duchów to Pan nam to wynagrodzi…
Parokrotnie jak modliłem się modlitwami Krucjat to sąsiad z dołu na głos właczał więżę i słuchał muzyki tak że było słychać w calym bloku (wczesniej nie przypominam sobie aby tak słuchał muzyki…!!!). Bóg w taki sposób nas nie uświadamia-Tylko szatan uprawia taką zośliwość!
Nasza Grupa modli się w kościele. Raz do naszej grupy podeszła głuchawa staruszka (raczej nie mogła słyszeć modlitw gdyz nosiła w uszach aparat). Podeszła wprost spod obrazu Bl Jana Pawła II, później mówiła iż miała taki impuls po modlitwie.Wiemy z pierwszych orędzi, iż bl Jan Pawel II jest opiekunem przydzielonym przez Boga dla Marii Bożego Miłosierdzia.

Coś mnie tknęło i od ok 2 lat zacząłem jeździć w czwartki o 17 na Akatyst do św Proroka Eliasza w Cerkwi (spora odległość ode mnie) w którym jest wspomnienie o czasach Antychrysta i działaniach Sw Eliasza. Jak moje wyjazdy przeszkadzały złemu może innym razem napiszę…jak sie manifestował… nawet bez kamuflowania …
Kiedyś (jakiś rok temu) nie wiedziałem jeszcze co mnie atakuje, nawet sądziłem że wariuję zwrócilem sie do Eliasza dal mi rade (czytał w moich myslach, wiedział co planuje uczynic wieczorem-odradził mi to stanowczo) ..nie posłuchałem myślałem że to majaki nie planowałem nic złego, wieczorem i w nocy zrozumiałm iż ta rada jest właściwa z uwagi no to co mnie w nocy „nawiedza”. Powoli otwierały mi sie oczy..

Jakieś 3mc temu będąc na Akatyście modliłem się do Proroka o wzmocnienie w modlitwie oraz bym mógł ofiarować swoje działanie Bogu.
Chwilę potem w Cerkwi (oprócz części Ołtarzowej za Carskimi Wrotami) nagle zgasło światło – zapanował mrok na parę sekund następnie zapaliło się światło (nie było burzy czy innej zjawisk atmosferycznych). W tym samym momencie pojawiła się w moim umyśle myśl abym odmówił przy cerkwi krucjaty modlitw. Tak się złożyło iż nawet przy sobie miałem ksiazeczke z modlitwami krucjaty (godzine wczesniej mialem spotkanie w kosciele grupy modlitewnej i z kosciola przyjechalem bezposrednio do cerkwi)
W cerkwi się nie da odmawiac gdyż cerkiew po akatyście zamykają. Zacząłem jako ostatni kierować się do wyjścia z cerkwi . Na akatyście bywa niestety tylko kilka osób. Za mna szedl zwyczajowo Diakon aby zamknac cerkiew od srodka. Gdy był przy przedsionku podszedł do Diakona -proboszcz i powiedział mu kilka słów-wydał polecenie aby nie zamykał cerkwi a jedynie krate! Wszyscy wyszli a ja stanąlem sam na przeciwko cerkwi i rozwartych wrót widzac czesc ołtarzową i tak odmówiłem prawie wszystkie krucjaty… Czułem w tym momencie jak ważne są te modlitwy… iż dano mi z „góry” możliwość niepokojonemu przez nikogo ok. godziny (tyle trwa odmówienie wiekszosci modlitw krucjaty) odmawiac modlitwy na przeciwko rozpostartych wrót do cerkwi widzac przed soba czesc ołtarzową. To było niesamowite, szokujace gdyż Cerkiew jest zamykana po akatyście….

W nocy (ze srody na czwartek) przed tym zdarzeniem miałem tuż przed 3 w nocy pobudkę i ataki demoniczne.
Jeszcze wiekszy popis wściekłości dali w nocy po tym zdarzeniu. Pobudka tuz przed 3 w nocy. napady leku strachu wczesnie dziwne sny. Były noce iż potrzasali moim ciałem, dusili jak leżałem krzyżem w wielki piątek/sobote. (jak spie grzebia mi w umyśle szukaja słabych punktów przez obrazy senne badaja reakcje mojego umysłu, ciała  w ten sposób znajduja moje słabe strony  aby potem w ciagu dnia uderzyć przez prowokowane sytuacje, było już ich tak wiele… ze nie mam watpliwosci).
Napady leku (dusza czuje obecność zła w bliskiej odległości, czesto dziecko zaczyna płakać , mam 2,5 letniego syna), karmia sie wtedy strachem nie wolno temu ulegac, to tez metoda zastraszenia.  Zaczynam od koronki do Bozego Miłosierdzia-mieszaja myśłi kieruja na inny tor, modlitwa jest w takich chwilach trudna, uniemozliwiaja ją, gdyz wiedza iz przychodzi pomoc. Potem Różaniec … i spokój ….ogarniający (niekiedy słyszałem Matkę Bożą i słowa już ich nie ma…).

Niekiedy budzi sie około 3 w nocy moja żona i tez ma napadu dziwnego lęku strachu itp… poradziłem jej odmów Koronke a potem Różaniec. Rankiem powiedziała mi iż nie dała rady… Miała plątane myśli…, nagle stwierdzała iż w czasie modlitwy myśłi o innych rzeczach… tak oni działają…
Ukazują sie niekiedy..istota o szerokich klatkach co najmniej 2 głowy wyższa ode mnie…
Raz widziałem świetlista postać (oczywiście obudzony w nocy) i rozkaz oddaj mi cześć…
Odmówiłem spontanicznie Królu Niebieski, pocieszycielu Duchu Prawdy, Który wszędzie Jestes i wszystko Wypełniasz, Skarbnico wszelkiego Dobra, Dawco życia, przyjdź i zamieszkaj w nas i oczys nas od wszelkiej zmazy i Zbaw o Dobry dusze nasze… odpowiedziałem-nie wiem sam dlaczego, gdyz na początku sądziłem iż to Pan taki „Jasny”- Ci którzy oddawali cześć demonom -pogineli.
W domu rozniósł się łomot
Żona przybiegła. Zły Poszedł wręcz zwiał ….spałem do rana w spokoju…
Po tym jak szatan sprzeciwia się orędziom wiem iż pochodza one od Boga…
Dodam iż nikt wiecej z grupy modlitewnej nie mówił iż ma nekania demoniczne… najwyraźniej taka jest wola Boża. Kiedys jak modliłem sie do Anioła stróża to mi tak odpowiedział: iż dzieje sie to z woli Bożej.

Niekiedy budze sie w nocy w wyniku bezwładu, paraliżu lewej ręki… prawą na którą mam władzę dotykam sie krzyża benedyktyńskiego na piersi i bezwład momentalnie mija.

pozdrawiam
Wierny czytelnik

Posted in Orędzia Ostrzeżenie, Świadectwa | Otagowane: , | 223 Komentarze »