Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Październik 18th, 2013

Już po nas idą

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 października 2013


idąJeśli sprawy wciąż będą szły w kierunku radykalnego ograniczania wolności słowa w imię absurdalnej politycznej poprawności, portal Polonia Christiana wkrótce – obok innych prawicowych mediów – zostanie zakneblowany. A być może w ogóle przestanie istnieć.

 

Trwają sejmowe prace nad ustawą, której przepisy mają pomóc władzy walczyć z nieprawomyślnością. Nieprawomyślność zdefiniowana ma być w 256. artykule Kodeksu Karnego, do którego posłowie PO, SLD i Ruchu Palikota chcą wprowadzić zapis: „kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści wobec grupy osób lub osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, społecznej, naturalnych lub nabytych cech osobistych lub przekonań (…) podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Taka treść przepisu pozwalać będzie sądom na karanie każdego, za cokolwiek. Sowiecka metoda „dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf” przestaje być aktualna, gdyż wielu posłów zamierza najwyraźniej zagłosować za hasłem „dajcie mi człowieka, paragraf 256. już na niego czeka”. Dwa lata więzienia mogą bowiem czekać zarówno starszą Panią, która na ulicy powie: „popatrz Krysiu, murzyn!”, nastolatka który nie będzie chciał grać w piłkę z innym bo „to jest cygan”, a także katolickich dziennikarzy, którzy posługiwać się będą słownikowym pojęciem słowa pederastia a także nazywać aborcję zabijaniem dzieci.

 

W Polsce można jeszcze w przestrzeni publicznej mówić prawdę  np. o aborcji, ale i tak w sposób bardzo ograniczony. Wyroki sądów przeciwko ks. Gancarczykowi oraz Tomaszowi Terlikowskiemu udowodniły, że według polskiego wymiaru sprawiedliwości, aborcja może być nazwana zabijaniem dzieci w sensie ogólnym, ale nie w konkretnym przypadku. Takie sentencje wyroków padły z ust sędziów zajmujących się pozwami złożonymi przez Alicję Tysiąc. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że wciąż legalne są wystawiane na ulicach polskich miast transparenty pokazujące rozszarpane ciała nienarodzonych dzieci, ale podpisanie tych zdjęć imieniem i nazwiskiem matek tych dzieci, mogłoby podlegać karze. To absurd, ale po wejściu w życie postulowanego przepisu o tzw. „mowie nienawiści”, dzisiejsza „wolność” zostanie zredukowana do zera.

 

Lewicowi publicyści i parlamentarzyści demonstracyjnie okazywali oburzenie językiem, którego używała podczas sejmowego wystąpienia Kaja Godek, reprezentująca ponad 400 tys. osób przeciwnych aborcji eugenicznej. Kaja Godek mówiła o aborcji jako o zabijaniu dzieci. Nie jakiś konkretnych dzieci, nie dziecka Alicji Tysiąc, ale „ogólnie”. Została pouczona przez marszałek Sejmu by takich słów nie używać, a posłowie siedzący z lewej strony sali dostawali wręcz wścieklizny. To samo stało się z liberalnymi mediami, które uznały, że Kaja Godek nie ma prawa wypowiadać się w taki sposób, gdyż jest to… mowa nienawiści. Czy w ten właśnie sposób zadziała zmodernizowany artykuł 256. Kodeksu Karnego?

 

Przepisy o zakazie tzw. mowy nienawiści funkcjonują już w kilku krajach Zachodu. W Wielkiej Brytanii „dyskryminacji” dopuścił się hotelarz, który we własnym hotelu nie chciał przenocować pary homoseksualistów. Gdy stanął przed sądem powiedział, że to niezgodne z jego wiarą, co sąd uznał za mowę nienawiści. Mieszkający w Kanadzie Polak, mimo dobrych wyników w pracy, został zwolniony. Powód? W newsletterze, jaki wysłał do swoich klientów, zamieścił informację o wynikach badań obnażających szkodliwość homozwiązków. Został wezwany na policję, gdzie poinstruowano go, że jest… bliski mowy nienawiści. W amerykańskim CNN wyemitowano niedawno materiał informacyjny, w którym zastanawiano się, kiedy można stwierdzić, że chrześcijańska nauka wynikająca z Biblii staje się „mową nienawiści” względem homoseksualistów. To tylko garstka przykładów.

 

Wiadomo, że najwięcej aktów „mowy nienawiści” zdarza się – według lewicowych ideologów – w Internecie. Radykalizm sieciowych publikacji często budzi obawy piewców postępu, którzy opanowali już wielkie media,  ale nie byli w stanie zatrzymać rozwoju wolności słowa w Internecie. W telewizjach nie uświadczymy audycji o zbrodni aborcji lub o zagrożeniach płynących z promocji homoseksualizmu, ale w sieci stron zajmujących się tymi tematami istnieje jeszcze bardzo wiele. I na to jednak można znaleźć sposób. Rada Europy zainicjowała pół roku temu projekt, polegający na cenzurze pewnych sfer Internetu. Wszystko to w imię walki z „mową nienawiści” rzecz jasna. Chodzi o zautomatyzowane śledzenie wpisów zawierających „mowę nienawiści” przez inteligentnego robota. To po prostu szybki sposób na donos.

 

Internet jest w tej chwili głównym celem lewicowych elit Europy. Na początku października Trybunał w Strasburgu uznał, że jeden z największych portali internetowych w Estonii – Delfi – słusznie musiał zapłacić za to, że dopuścił do pojawienia się „nienawistnych wpisów”. Sprawa nie dotyczyła „mowy nienawiści”, ale była precedensem z innego powodu – uznano, że wydawca ponosi odpowiedzialność za każdy komentarz internauty zawarty na jego portalu, nawet gdy wcześniej nie został o tym wpisie poinformowany. Do tej pory europejskie sądy wydając wyroki brały pod uwagę wiedzę wydawcy o wpisie. Wyrok ze Strasburga może zmienić cały świat mediów internetowych. Jakże łatwo będzie teraz zniszczyć niewygodny portal, wpisując na nim „nienawistny” komentarz i składając zaraz donos do prokuratury?

 

Kierunek, w którym zdają się zmierzać działania polityków w Polsce, wydaje się niebywale niebezpieczny. Połączenie doniesień o pracach nad artykułem 256. z informacjami o działaniach Rady Europejskiej i Europejskiego Trybunału nie poprawia humorów nikomu, komu bliska jest idea wolności słowa. Jak więc w tym kontekście skomentować sytuację, w której sejmowa komisja pracująca nad projektem ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi zdecydowała, że każdy może być bezterminowo umieszczony w ośrodku psychiatrycznym, jeśli okaże się, że ma zaburzoną osobowość? Co więcej, projekt ustawy dotyczy osób, u których „w trakcie postępowania wykonawczego stwierdzono zaburzenia psychiczne w postaci upośledzenia umysłowego, zaburzenia osobowości lub zaburzenia preferencji seksualnych”. Przed postępowaniem można być normalnym, ale w jego trakcie można udowodnić zaburzenia osobowości i… wysłać delikwenta do zakładu psychiatrycznego. Kto o tym zdecyduje? Dyrektor więzienia.

 

Wydaje się, że o takim losie dla wielu prawicowych blogerów, dziennikarzy i publicystów marzą wyznawcy neobolszewickiej ideologii postępu. Do naszej redakcji dotarł niedawno taki list:

 

W imieniu wszystkich Polaków żądamy zaprzestania rozpowszechniania karygodnej propagandy homofobicznej na portalu Polonia Christiana. Wasze artykuły są przepełnione (…) nienawiścią, dyskryminacją, manipulacją zdobyczami współczesnej nauki i skutkują spotęgowaniem niechęci do homoseksualności wśród osób o mniej obeznanych ze współczesną wiedzą. (…) Wkrótce w Polsce większością głosów wprowadzona zostanie nowelizacja ustawy antydyskryminacyjnej. Wasze artykuły tchną nienawiścią i dyskryminacją. Nie odróżniacie pederastii od homoseksualności. Autorzy tego typu tekstów będą pociągani do odpowiedzialności.

 

Sami Państwo widzą. Oni tylko na to czekają.

Źródło: pch24.pl

Reklamy

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 111 Komentarzy »

Trwa seria zabójstw dzieci w Polsce, rządowe instytucje zachęcają do donosicielstwa

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 października 2013


zab

 

Ostatnie wydarzenia w Polsce mogą wprawiać w przerażenie. Okazuje się, że nadal giną dzieci, które są zabijane przez swoich własnych rodziców. W ciągu jednego tygodnia dowiedzieliśmy się w Sejmie, że zabijanie dzieci w łonie matki jest jak najbardziej wskazane, zwłaszcza jeśli mają zespół Downa, a potem w telewizjach po kolejnym przypadku „aborcji dziecka po urodzeniu” dowiedzieliśmy się, że w tym wypadku jest to paskudne zabójstwo.

Oczywiście morderstwo jest morderstwem i nie ważne czy człowiek ma 12 tygodni czy 12 miesięcy. To relatywizowanie zabijania można traktować za jedną z praprzyczyn zdziczenia obyczajów, które obserwujemy obecnie. Wytresowani w procesie „edukacyjnym” nowocześni ludzie są uczeni, że zabicie dziecka w łonie matki to nie zabójstwo tylko „decyzja kobiety na dysponowanie swoim ciałem”, dziecko takie nazywają płodem, unikając przymiotnika „ludzkim” i są w większości zwolennikami eutanazji i zagorzałymi przeciwnikami kościoła.

Ci sami ludzie, którzy bez mrugnięcia okiem są w stanie zabić swoje dzieci nazywając ten czyn nowomową w stylu „usunięcie płodu”, mogą być potencjalnymi zabójcami swoich dzieci już po ich urodzeniu. Dzieci w łonie matki, w większości przypadków rozczłonkowuje się i wydala z ciała kobiety dla jej wygody. Normalna kobieta chce, aby jej dziecko przetrwało za wszelką cenę. Zabójcy dzieci topiący je w wannach czy też bijący do nieprzytomności, prawie zawsze robią to dla utraconej wygody. Bo dziecko płacze, bo wymaga opieki, a ojciec się wypiął i przede wszystkim, bo wymaga pieniędzy. Dużej ilości pieniędzy.

Dziecko kosztuje krocie, dlatego, że rząd opodatkowuje wszystko co tylko jest w stanie. Kupując na przykład ubranka dla maluchów rodzic płaci 23% podatku za ten luksus. Lewicowa edukacja czyni tak poważne zmiany w mózgu, że nikt nie zadaje sobie pytania, dlaczego tak jest. Młody człowiek, którego beztroskie życie zostaje przerwane urodzeniem się potomka czuje zatem w większości wielką frustrację. Wśród młodych kobiet przeważa opinia, że ciąża jest tragedią i praktycznie wszyscy młodzi ludzie boją się jej jak ognia.

Naprawdę trudno się dziwić, że niektóre jednostki tresowane w tej cywilizacji śmierci, w której żyjemy zaczynają rozmyślać nad tym, co zrobić, żeby tego dziecka nie było.  Media zrobiły przecież gwiazdę z zabójczyni małej Magdy z Sosnowca, dlatego pojawiają się jej naśladowcy, a motyw jest zawsze taki sam – żeby było jak kiedyś, przyjemnie, imprezowo, a nie tak jak wygląda życie z dzieckiem. Skoro ludzie ci wiedzą, bo nauczono ich tego w szkołach i w przekazach medialnych, że zabicie dziecka w pewnych okolicznościach jest prawem kobiety, to trudno się dziwić, że z tego prawa niektórzy próbują korzystać.

Lewicowe zatrucie umysłu to poważna choroba duszy, która powoduje, że reakcją na przypadki morderstw dzieci może być tylko zwiększenie inwigilacji rodzin i ofiarowanie większych uprawnień urzędnikom powołanym do ich kontroli. Rzecznik Praw Dziecka już sugeruje, żeby wszyscy zaczęli się zajmować donosicielstwem, aby każdy wtrącał się w życie swoich sąsiadów, a w sytuacji, gdy usłyszy coś niepokojącego natychmiast powiadamiał policję lub stosowne MOPSy i GOPSy.

Za nasze pieniądze powstała nawet specjalna kampania „Reaguj Masz Prawo”. To bardzo symptomatyczne, że według lewaków zabijanie dzieci po urodzeni na razie jest zbrodnią, ale zabijanie dzieci z zespołem Downa w łonie matki już nią nie jest tylko bywa nazywane ulgą dla rodziców. Typowa lewacka logika. Gdzie nas to może zaprowadzić? Nie można wykluczać, że rządzący nami lewacy zaczną teraz postulować instalowanie kamer w domach tych, których system uzna za potencjalnie niebezpiecznych, a może i u wszystkich, bo przecież ze słów urzędników wynika, że zabójstwa dzieci zdarzają się w różnych domach, nie tylko patologicznych.

Hodowcy patologii będących konsekwencją panoszącego się lewactwa doprowadzili do tego, że giną dzieci, a jedynym panaceum na te straszne zdarzenia ma być powszechne donosicielstwo. Umożliwi to działanie urzędnikom, którzy jak wiadomo pragną naszego dobra mimo, że dzielnie zwalczają problemy, które sami stworzyli wraz z aparatem państwowym.

Relatywizacja zabijania i próby nazywania go innymi słowami prowadzą właśnie do takie odczłowieczenia, które skutkuje zabójstwami dzieci. Kto wie, być może nasza pozbawiona moralności cywilizacja, walcząca z całych sił z kościołem i wartościami chrześcijańskimi kiedyś zalegalizuje zabijanie dzieci do powiedzmy pierwszego roku życia. Niemożliwe? Jeszcze kiedyś wydawało się, że niemożliwe jest zabijanie staruszków i chorych sosowane obecnie powszechnie na postępowym zachodzie i zwane w nowomowie eutanazją. Poczekajmy, lewicowi myśliciele coś wymyślą, zrenormalizują pojęcia i wychowają jeszcze posłuszniejszego Homo Europeicusa, który będzie dążył do własnej destrukcji uważając to za dążenie do postępu

Źródło

http://zmianynaziemi.pl

Posted in Aborcja, Polityka | Otagowane: | 8 Komentarzy »