Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Objawienia Matki Bożej w Zaro – Italia

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 października 2013


Dziś przedstawiam wam kolejne miejsce objawień , które ma miejsce we Włoszech na zalesionej wyspie Ischia. Można się tam dostać promem  z Neapolu.

Ischia

8 października była 19 rocznica objawień. Historia tych objawień nie jest niczym więcej niż opowieścią o Bogu, który jest blisko swego ludu, Kościoła, i którzy przez Ducha Świętego staje się obecny pośród nas.

To jest  historia Matki, która kocha swoje dzieci i zachęca je do nawrócenia, do miłości. Podobnie jak w wielu innych objawieniach Maryi w różnych miejscach na ziemi. Orędzia otrzymywało podobnie jak w Medjugorje kilkoro osób ale do dzisiejszego dnia otrzymują je 2 osoby,  są to Angela i Simona.

Video z objawienia 26 stycznia 2013 r.

Wiele orędzi dotyczy Kościoła , Watykanu i Włoch. Wstawiam przetłumaczone translatorem 2 orędzia.

z 8 października 2013 r.

Otrzymała Simona

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Mama powiedziała: „Mój biedny, kochany Kościół”

Potem mama przeniosła się na bok i zaczęła się  wizja.

Widziałem Piazza S. Peter, wszystkie kolumny i kopuły, która została rozerwana, i ukazał się, czarny dym. Następnie posągi kolumnady jakby ożyły, ale ich nogi były jeszcze zamknięte i nie było stary wróg przyszedł w postaci bestii, smoków i zaczynają niszczyć plac S. Peter z jego ust przyszedł jak miecze, które były przekleństwa i bluźnierstwa przeciwko Panu. Posągi świętych, którzy wzięli życie, zaczęli się modlić i wielbić Boga i przybył S. Michała Archanioła, ogromny, niesamowity, jak wojownik światła platerowane, ze zbroi i miecza i zaczął walczyć z odwiecznym wrogiem, wojna trwa i burzliwa. Wtedy ziemia zatrzęsła się i została rozdarta, widać ogromną przepaść i S. Michała Archanioła wepchnięty odwiecznego wroga, upadek wciągnęła ze sobą ogromną liczbę ludzi, księży, biskupów, kardynałów, a następnie ziemia jest zamknięty i jest całym i Piazza S. Peter wrócił jak wcześniej.

I „Mama wróciła i nadal się komunikat:

„Módlcie się, moje dzieci, módlcie się za mojego umiłowanego Kościoła, trudne czasy przed sobą.

Dzieci, nie szuka szczęścia na tym świecie, nie opierają się na fałszywych proroków, do wróżbitów, magów – zło nie przynoszą niczego złego – powierzyć swoje życie Bogu Ojca, Stworzyciela Nieba i Ziemi sam, On jest Miłością prawda, tylko On może uzdrowić wasze serca!

Módlcie się, moje dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się.

Teraz daję wam Mojego Świętego Błogosławieństwa.

Dzięki za popędzania do mnie. ”

Intencje modlitewne:

  • Módlmy się za Kościół i za Papieża;
  • modlić się do Włoch i do wszystkich, że Heavenly Matka pokazywał być złagodzone;
  • Módlmy się, aby Duch Święty oświeca nas i dać nam spokój.

Otrzymała Angela 8 październia 2013

Tego wieczoru widziałem Mama ubrana na biało. Głowa była pokryta cienką płaszcz niebieski, wiatr powoli. W rękach miał koronę S. Cały Rosario światła, które świeciło na wszystkich obecnych. Promienie promieniowała ciepłem, gdy słońce nagrzewa. Mama miała swoje bose stopy, które spoczywały na świecie.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

„Drogie dzieci, dziś przychodzę do was jako Królowa Nieba i Ziemi.

Drogie dzieci, dziękuję za ten wieczór, to odpowiedzi na moje połączenie z tym numerem.

Moje dzieci dziś zapraszamy na wasze modlitwy, otwieram moje serce i przygotować go dla Ciebie, dla Mojego Syna Jezusa, aby połączyć wszystkie swoje intencje, swoje cierpienia i swoją niemoc. I otworzyć moje serce, jak matka przygotowuje oprawę dla jej dziecka, który jest rodzić.

Dzieci, bądźcie dziećmi światła, wyparł wszystko, co jest złe.

Drogie dzieci, dziś wzywam was do modlitwy do Ducha Świętego. Módlmy się, aby Duch Święty oświeci cię i niech cię obdarzy pokojem. ”

Potem mama powiedziała mi: „Popatrz córkę.”

Widziałem, Plac Świętego Piotra, było zmierzchu. Nagle usłyszałem głośne dźwięki, to bestia, że chodził na dwóch nogach, to jak wielki smok. Jego usta były szeroko otwarte, z którego wydawane okrzyki i błota plucie, które dały się wielki smród. Z tego co się pluć z ust wraz z wymiotami były różne szaty i pissidi odlatuje. Był zły, szedł między kolumnami i zwracając na siebie obrócone, z ogon noszony z nim kolumnady marmuru, które spływały uszkodzony, wstał wielką chmurę kurzu.

Jezus pojawił się nagle, ubrany na biało, który spojrzał na niego i wrócił w pośpiechu w ziemi, tak jak ssać. Wysłał głośny krzyk, i nie można było usłyszeć wiele wulgaryzmów.

Wtedy mama pokazała mi Włochy: został podzielony na dwie części, nie były rozproszone zmarłych z powodu dużego trzęsienia ziemi, najbardziej dotkniętym była północ.

Potem zobaczyłem wielu ludzi wylewa się na ulice: było ciemno, nie było widać wiele, byli tacy, którzy narzekali.

„Moja córko, nie Włochy tylko lekko wielkie trzęsienie ziemi, ale także poważny kryzys finansowy, który klęka, wiele będzie tych, którzy odpadną od wiary przez obwinianie Boga

Wiele popełnić samobójstwo, będzie to jeden z objawów, które pozwoli Ci zrozumieć, że wróg odebrał. Ale kto będzie ze mną nie będzie musiał obawiać się niczego.

Moje dzieci, dla wielu będzie to perypetie, które trzeba będzie pokonać, ale powiem ci, NIE BÓJ SIĘ.

Wtedy mama pobłogosławił nas wszystkich w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen. ”

Zaro

Orędzie z 8 sierpnia 2012.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Dzisiejsza Mama przedstawiła wszyscy ubrani na biało. Była owinięta w dużym płaszczu niebieskim, która ogarnęła Włochy, płaszcz był wysadzany gwiazdami, miał księżyc pod jej stopami.
„Drogie dzieci, dziś przychodzę do was, aby prowadzić wszystkich do dzieci Jezus zobaczyć, ile jest gwiazd na mój płaszcz, wiele dzięki, że ten wieczór będzie dać ci mojego Syna Jezusa.
Dzieci, módlcie się, módlcie się wiele do Włoch, na to pod poważnym zagrożeniem.
Módlmy się za Kościół, mój biedny kościół, który jest w szponach szatana.
Módlcie się za kapłanów, módl się tak, że mogą one dawać dobry przykład.
Zegarki Córka „
Widziałem, Watykan, na wielkim placu, obelisk, całą kolumnadą. Wszystko było jak wielki pocztówce reprezentującego go w ogromnej urody. Potem znalazłem się w kościele, byłem jak wszystko zatrzymał i patrzył z góry. Ojciec Święty Benedykt XVI przewodniczył uroczystości, był otoczony przez biskupów i kardynałów, nie było innych osób. Papież w pewnym momencie, że umył ręce w misce złota. Nagle ściągnął pierścień z palca i wpadł do wody, więc włożył ręce w misce, a kiedy podniósł były pełne krwi, ale nie znaleziono pierścienia go. Potem podniósł ręce do nieba, jakby chciał pokazać je, że nie wydawał się zaskoczony tym wszystkim.
„Córko, módlcie się, módlcie się wiele, bo będzie wiele badań trzeba będzie pokonać, ale ja będę następny.”

Wreszcie pobłogosławił wszystkich w sposób szczególny i podziękował wszystkim za odpowiedź na jego wezwanie.

Źródło: http://www.madonnadizaro.it/

Egzorcysta Watykanu Gabriel Amorth na temat objawień w Zaro. Tłumaczone translatorem

 

Zgłoś księdza Gabriele Amortha o sprawozdanie DON GABRIEL Amorth 31 sierpnia 2013
(…) Teraz na pytanie, które skierował do mnie wieczorem i zostawić stare pytania.
Pytanie: „. Our Lady of Zaro”Czy istnieje strona internetowa o nazwie Tutaj, według dwóch młodych wizjonerów Matka Boża
wydają się im co 26 dnia miesiąca i wzywa do nawrócenia.Pozostaw wiadomości, że zdaje się kontynuować te Medjugorje i sporo ludzi odwiedza to miejsce.
Co o tym sądzisz?
Don Amorth: Madonna z gaju Zaro.Zaro jest kurort na wyspie Ischia.Lubię czytać tego
list, bo otrzymują papier o nazwie „The Sign of Supernatural”, gdzie istnieje tak wiele objawień
Madonna na całym świecie: wielkie miejsca, w małych miejscach.”To miło zobaczyć Madonnę, która spełnia wszystkie
Jego dzieci!Co mamy powiedzieć?Musimy teraz wierzyć?”Tu została Matka Boska objawiła się …” Nie!To trwa
ostrożność.I podoba mi się to, bo w tych miejscach przez większość czasu pracy również, zezwolenia
Lokalnego biskupa, oznacza to, że biskup studiował fakty i stwierdził, że są one poważne.Nawet tutaj
powinniśmy pamiętać główną zasadę, która ma zastosowanie do wszelkich ewangelicznych, ma również zastosowanie do Medziugorja z owoców, które znasz
roślin.Jeśli wiele osób go do tego miejsca, to konwertuje, wielu ludzi powrót do sakramentów, jeśli pojawi
dzięki, uzdrowienia powiedzieć, że nie obchodzi mnie, czy to nie wszystko kościelne poparcie.To przypadek żwiry
Bonate, w których wierzę, a ludzie w to uwierzyć, a tam idzie.Według mnie, gdy wydał dekret pierwszy
wykonane za wcześnie, zbyt zwinny i mają trafić na mur, mimo że był dekret, że w lewo
wzrosnąć do zmian.Wierzę, że w objawieniach Gravel Bonate, bo ludzie zawsze będzie tam.Ja
I niemal od razu zaczęli wierzyć w objawienia w Tre Fontane, bo widziałem zachowanie
ludzi, więcej i więcej, udał się modlić do Matki Bożej z Objawienia.Potem zaczęli
go kapłanów, a następnie biskupi, ale spójrz na to w dalszym ciągu nie oficjalnego zatwierdzenia w Tre Fontane,
Istnieją jednak kapłani wykonane przez wikariatu prowadzącego całą duchową: masowe spowiedzi
modlitwy.Gdy jest różaniec jest wyciek ludzi nie licząc.To jest, gdy widzę, że ludzie
nadal uczestniczyć, który odbiera towar, które wyznaje i się nawraca, niż z powrotem do domu, ponieważ zmienił
wziął Ewangelię poważnie, rozumiem z tych owoców, że roślina jest dobra.Dlatego mam z tych biskupów
i ci kapłani, którzy nie wierzą w Medjugorje od mojego pierwszego artykułu o Medziugorju
Napisałem ją w 1981 roku, dając moje wrażenia.Zacząłem od razu.Potem zacząłem tam.Ile
razy z pielgrzymek do Lilli!I widziałem coraz więcej ludzi rosną w liczbach, widziałem więcej i więcej
długie kolejki spowiedzi, nawrócenia, dzięki, i uzdrowienia.Jestem 32 lat, że Matka Boża daje nam wspaniałe owoce.
Ewangelia mówi nam, „Zakład ten jest znany przez jego owoce.” Gdy owoce są dobre, instalacja jest dobra, jeśli owoce są złe,
instalacja jest źle.Mówi Ewangelii, a potem powiedzieć, że ci, którzy nie wierzą w Medjugorje nie wierzy w Ewangelię,
nie wierzy w Biblię, nie wierzy, kryterium, które dał nam Jezus, aby odróżnić prawdziwe od fałszywych pozorów.

Komentarzy 129 do “Objawienia Matki Bożej w Zaro – Italia”

  1. MariuszInfo said

    sobota, 19 października 2013

    (Rz 4,13.16-18)
    Nie od [wypełnienia] Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to [dziedzictwo] zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała nienaruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich – jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów – przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo.

    (Ps 105,6-9.42-43)
    REFREN: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu

    Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
    synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
    Pan jest naszym Bogiem,
    Jego wyroki obejmują świat cały.

    Na wieki On pamięta o swoim przymierzu,
    obietnicy danej tysiącu pokoleń,
    o przymierzu, które zawarł z Abrahamem,
    przysiędze danej Izaakowi.

    Pamiętał bowiem o swym świętym słowie
    danym Abrahamowi, swojemu słudze.
    I wyprowadził swój lud wśród radości,
    z weselem swoich wybranych.

    (J 15,26b.27a)
    Świadectwo o Mnie da Duch prawdy i wy także świadczyć będziecie.

    (Łk 12,8-12)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      Ks. Jerzy Popiełuszko (1947-1984) był duszpasterzem środowisk medycznych i świata pracy. W czasie nabożeństw za Ojczyznę bronił godności człowieka i jego prawa do wolności, sprawiedliwości i prawdy. Wspierał strajkujących studentów, zainicjował pielgrzymkę ludzi pracy na Jasną Górę. „Zło dobrem zwyciężaj” − powtarzał, „wbrew nadziei wierząc nadziei”, że Polska odzyska wolność w pokojowy sposób. Szykanowany przez władze komunistyczne, wielokrotnie przesłuchiwany i aresztowany, a w końcu został brutalnie zamordowany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. „Przyznał się do Pana wobec ludzi” za cenę męczeństwa. W jego pogrzebie uczestniczyło prawie milion wiernych.

      Małgorzata Wałejko, „Oremus” październik 2013, s. 86

      • Leszek said

        To, co chciałbym w tym miejscu napisać o bł. ks. Jerzym Popiełuszce może budzić będzie sprzeciw, ale trzeba gwoli prawd, trzeba to zrobić.
        Otóż powyższe słowa M. Wałejko o księdzu Jerzym są oglądem ludzkim i nie do końca oddają prawdę o Osobie błogosławionego. Wiele mówi się o ogólnym znaczeniu działalności i męczeńskiej śmierci ks. Jerzego. Ale co znaczyła jego śmierć, jej okoliczności dla niego samego? Całą prawdę o człowieku zna tylko Pan Bóg, a bardzo często opinie czy sądy ludzkie o tych czy innych osobach nie do końca są prawdziwe (tak, jak to np. miało miejsce przy wynoszeniach pod niebiosa zasług, co poniektórych osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej). Ale co do Osoby ks. Jerzego. O wymowie znaczenia jego śmierci z p-ktu widzenia Bożego tak mówi, O. Ludwik (kierownik duchowy Anny) w książce Anny „Świadkowie Bożego Miłosierdzia”:
        31.X.1984r. — Powiedzieliśmy ci, że ksiądz Jerzy (Popiełuszko) jest z nami, a nawet więcej, i to ci powtórzę jeszcze raz, abyś się upewniła (słyszałam to przedtem w duchu w kościele). Otóż dla księdza Jerzego t a k a ś m i e r ć b y ł a n i e z w y k ł ą ł a s k ą , bo dała mu osiągnąć niebo szybciej, niż pozwoliłaby na to sprawiedliwość Boża, gdyby nie jej (śmierci) nagły i tragiczny przebieg. Gdy ludzie działają bez miłosierdzia, Bóg staje się dla ofiary samym miłosierdziem. I tu nie było inaczej. Dlatego jest szczęśliwy i wdzięczny za tę s z a n s ę stania się męczennikiem i świadectwem, które więcej znaczyć będzie dla was niż jego działalność. Ta ostatnia mogła stać się nawet szkodliwa (wykorzystywana przez innych dla ich celów), lecz B ó g t o u k r ó c i ł, gdyż ksiądz Jerzy działał w dobrej wierze. Podaję ci to, co rozumiemy wszyscy, również on sam. Nie cierpiał, a teraz prosi — jak i my, i jak wy powinniście — za swoich morderców, bo ich życie wieczne jest zagrożone. Proś za nich Ojca naszego Przedwiecznego przez przelaną za nich Krew Chrystusa. Proś usilnie i powiedz to innym”. (z cz.2, z rozdz. V ‚Świadectwa dane w odpowiedzi na pytania przyjaciół i znajomych’). cd(2)n

        • Leszek said

          … przy wynoszeniach pod niebiosa zasług, co poniektórych osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej…
          Zapomniałem dopisać: …zasług, które sypały się jak z rękawa, często z ust Księży bpów sprawujących wtedy Msze Św. (i przez innych, zwłaszcza polityków, też i w Radiu Maryja) w ramach „poprawności kościelnej” za osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej…
          A zapewne było i jest tak (jeśli chodzi o kryteria oceny człowieka/ludzi na sądzie szczegółowym), jak możemy przeczytać w innym fragmencie ŚMB” Anny: …Czyściec to sąd nad sobą, sąd oczyszczający z kłamstwa, obłudy, ze wszystkiego, cośmy otrzymali, a i „wypożyczyliśmy” od przeszłych pokoleń (jak np. uczył nas Słowacki, Norwid, a i Paweł, Augustyn, Jan od Krzyża), w cośmy się ubierali i ukazywali innym, jakby te skarby były nasze własne. Wszystko to opada z nas, osypuje się, a pozostaje to tylko, co własne, czasem po prostu nic. Częściej coś tam mamy: jakąś szatę, ale nie białą, jakieś prace, trudy, wysiłki, lecz prawie nigdy bezinteresowne.
          Zdarza się tak, że ktoś przybywa tu w pełności swoich zasług, osiągnięć, dzieł napisanych, akcji wykonanych, lat wykładów, odczytów, prelekcji, kazań, lub w „odzieży służbowej”: ministra, posła, generała, polityka lub działacza i spotyka się z pytaniem: „Czy kochałeś bliźniego swego? Co zrobiłeś z bezinteresownej miłości? Co wybrałeś jako miłowania godne? Czy wyborowi swemu byłeś wierny…?” Wtedy „odzienie” nasze rozsypuje się w proch i pył i pozostajemy w świetle prawdy Bożej nadzy, najczęściej brudni, chorzy, kalecy, pokryci wrzodami, trędowaci. Tak jest. Na oczach wszystkich stajemy obnażeni ze wszystkiego, co sprzeniewierzyliśmy, co zmarnowaliśmy z dóbr Pana. Opada z nas również wszystko, za co już wzięliśmy sobie sami nagrodę, za co płaciliśmy sobie hojnie i bez pohamowania zaszczytami, powodzeniem, karierą, sławą, bogactwem…”.
          Lecz gwoli prawdy, trzeba i dodać ten, oto inny fragment:
          …Jeśli jednakże człowiek ginie nagle, opinia ludzka łagodnieje: jest w niej więcej współczucia, a także woli wybaczenia jego win. Ludzie gotowi są zapomnieć jego przewinienia i modlą się o pomoc dla niego. I to też zmarły słyszy i za każdą modlitwę, dobrą myśl lub słowo jest ogromnie wdzięczny. Pamiętaj o tym, że każdy z was od momentu śmierci żyje w świecie duchowym – w świecie mojej prawdy. Odpadają odeń wszelkie mity, złudzenia, zakłamanie i fałsz – jeśli w nich żył. Obecność Boża jest żywą miłością i wobec niej człowiek, zrozumiawszy że jest kochany bezwarunkowo i na zawsze – a to poznaje natychmiast – nie chce kłamać, oszukiwać i udawać. Wie, że jest kochany taki, jakim był i jest. Wie też, że Chrystus Pan jest jego orędownikiem i obrońcą wobec sprawiedliwości Bożej… Natomiast sąd człowieka nad sobą samym może być straszliwym bólem i trwać długo, aczkolwiek poza czasem. Dlatego zachęcam was do miłosierdzia względem winowajców swoich, a szerzej – względem wszystkich braci swoich, którzy umierają lub właśnie zmarli, zwłaszcza zaś tych, którzy zginęli śmiercią nagłą… (z cz.2, z rozdz. VI ‚Świadectwa dane na życzenia Pana’, str. 193/194 i 268).

        • Leszek said

          Podobnie jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko, śmiercią tragiczną zginęli inni polscy kapłani, jak przykładowo księża Niedzielak i Suchowolec, o których tak czytamy w „Bożym Wychowaniu” Anny:
          27.I.1989r. Modlimy się we dwoje z Grzegorzem za księdza Niedzielaka (zamordowanego przez nieznanych sprawców) prosząc Pana, by go przyjął do swego domu bez względu na ewentualne „cienie” na nim (na jego duszy) i żeby Pan przyjął go tak, jak sam tego pragnął i do tego tęsknił. Pan odpowiada:
          – Już to zrobiłem. – Czy możemy się do niego modlić?
          – Tak, zwłaszcza w chwili nagłego zagrożenia czynną napaścią.Po chwili Pan dodaje: – Moje dzieci, możecie to mówić, ale tylko swoim przyjaciołom. Przebywa w ogromnym kręgu przyjaciół i dziękuje Mi za d a r t a k i e j ś m i e r c i, która jest świadectwem. Ja zaś dałem mu ją jako ukoronowanie trudów całego życia i zaszczyt, który go w waszych oczach ujawnia i wynosi. (…).
          9.II.1989r. Modliliśmy się z księdzem Stanisławem m.in. za kapłanów zmarłych nagle w nie wyjaśnionych okolicznościach: ks. Niedzielaka i ks. Suchowolca.
          – Przekaż Stanisławowi, że obaj są ze Mną i obaj dziękują Mi za taką możliwość świadczenia o Mnie. Chociaż świadectwem nie jest sama ś m i e r ć, a to, co ją spowodowało: życie – według ich sumienia – jak najpożyteczniejsze. Jak mówiłaś, nie jestem księgowym – nie liczę waszych grzechów ani słabości i nie ważę ich porównując z dobrem, któreście uczynili. Ja szukam w was miłości i biorę pod uwagę to tylko, co z miłości do Mnie uczyniliście, chociażby to było nieudolne, a czasem nawet błędne – jeśli wynika to z niezrozumienia… (z cz.2, str. 282 i 288). cd(7)n

        • Tomasz said

          Można dodać że ks. Suchowolca, ks. Niedzielaka i ks. Zycha zamordowano w 1989 r. kiedy to już rzekomo komuna się zwijała. Okrągły Stół. Porozumienie. Gruba kreska. „Nieznanych” sprawców nigdy nie odnaleziono.

        • édyta said

          Czy moze ktos jeszcze chce sie pomodlic 13 lisopada godz 20 o zwyciestwo Niepokalanego Serca Maryi, bez lub z wpisem na faustyna.pl. Jak ktos sobie jeszcze zyczy to ja moge dopisac osoby na stronie faustyna, tylko prosze o imie i o kraj.
          Z Panem Bogiem

        • Marti said

          tyle cudów za sprawa Księdza Jerzego, ja też wierzę, że nie zawiedzie nigdy!

      • Leszek said

        Do ostatnich słów O. Ludwika, nawiązuje ten oto, poniższy dialog Anny z Bogiem zapisany w książce Anny „Pozwólcie ogarnąć się miłości”:
        – Ojcze Mój! Jak źle jest ze mną. Zapominam, że mówisz też i do mnie i oczekujesz mojej odpowiedzi. Dwa dni mówiłeś o Swojej miłości do „tych, co się najgorzej mają”, a ja dopiero w nocy zrozumiałam, że pragniesz, żebym ze słuchania i czytania o procesie morderców ks. Popiełuszki wyciągnęła wnioski. Modliłam się za jednego z nich trzech, tego, który był przesłuchiwany. Proszę, powiedz mi, o którego mam prosić i co robić?
        – Moja córko! nie za jednego, tylko za wszystkimi trzema powinnaś orędować i to prosząc o współmodlitwę całe niebo, a specjalnie Matkę Moją – Ucieczkę grzeszników, która może wyprosić im nawrócenie. Proś poprzez Moją Krew za nich przelaną, a proś tak, jak byś za własnych braci prosiła, bo wszyscy naprawdę są braćmi twymi we wspólnym grzechu ludzkości.
        (z rozdz. III/22, str. 70; Wydawnictwo Michalineum, W-wa/Kraków 1988) cd(3)n

      • Leszek said

        cd(3): W kontekście męczeńskiej śmierci ks. Jerzego (zresztą nie on pierwszy i nie ostatni), ale i każdego, kto zginął w podobny sposób bardzo ważne wydają się być te oto słowa (w nieopublikowanej jeszcze książce), które skierował Pan Bóg do Anny: „Nie wierzcie szatanowi, który nienawidzi was i pragnie was zniszczyć, przyoblekając Mnie we własne cechy. Wie, że zabijając ciała – rękami swoich wyznawców/sług, gdyż z mojego zakazu sam tego dokonać nie może – nie uczyni wam szkody; przeciwnie, przyśpieszy wasze wejście do Mojego Królestwa”. (12.06.2002r.)
        Nadchodzi czas wielkiego Ucisku, czas próby wiary dla wszystkich mieszkańców ziemi (Ap 3,10), niespotykanych prześladowań z powodu Jezusa (Mt 24,9nn). O tym to bliskim już czasie tak mówi Matka Boża do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
        „Ciemność ogarnie Kościół i stanie się jeszcze intensywniejsza, gdy twoja Niebieska Mama przyjmie duszę Swego pierwszego umiłowanego syna, Papieża Pawła VI, który właśnie dopełnia swej ostatniej ofiary.
        Dopóki będzie żył, dopóty będę jeszcze mogła – dzięki jego bolesnemu męczeństwu – powstrzymywać ramię Bożej sprawiedliwości. Po jego śmierci wszystko jednak się pogorszy. Kościół pogrąży się w błędzie, który zostanie przyjęty i rozprzestrzeni się. Odstępstwo – rozszerzające się już teraz jak oleista plama – osiągnie swój szczyt. Uderzeni zostaną Pasterze i powierzona ich opiece owczarnia. Pan dopuści, że przez jakiś czas Kościół będzie jakby opuszczony przez Niego. Ciemność zgęstnieje nad światem, który dojdzie do szczytu zdeprawowania. Im bardziej będzie zepsuty, z tym większym uporem będzie szedł drogą buntu przeciwko Bogu, bałwochwalstwa, bluźnierstwa i bezbożności. Przez to świat sam ściągnie na siebie to, co dopuściła Boża Sprawiedliwość dla jego całkowitego oczyszczenia: ciemność, ogień i krew.
        Będzie to c z a s m ę c z e n n i k ó w , którzy w wielkiej liczbie przeleją krew oraz czas tych, którzy przeżyją i będą zazdrościć prześladowanym i zabijanym.
        (z Orędzia 147, 10.02.1978) i
        „Tak, wkrótce wyznaczony przez Ojca czas dopełni się. Potem straszliwa walka między Moim przeciwnikiem a Mną zaostrzy się i wejdzie w fazę końcową.
        Wielu z was przygotowałam na tę największą próbę. W Moich ramionach zostaniecie ofiarowani jak małe baranki. Wasza krew – złączona z Krwią Jezusa – służy również do oczyszczenia Kościoła i do odnowienia świata.
        Inni będą musieli znieść prześladowania i cierpienia, których nie możecie sobie wyobrazić. Miejcie jednak ufność, ponieważ w nadzwyczajny sposób będę przy każdym, aby mu pomóc do końca wypełnić Mój plan… ( z Orędzia 182, 8.09.1979) i …Czekają was cierpienia, jakich nigdy nie doświadczano aż do dzisiejszego dnia, zbliża się bowiem chwila powszechnej odnowy. Szatan zostanie pokonany, moc zła zostanie zniszczona. Jezus ustanowi Swe chwalebne królestwo pomiędzy wami i powstaną nowe niebiosa i ziemia nowa…
        (z Orędzia 536, 1.01.1995) cd(4)n

      • MariuszInfo said

      • Leszek said

        Św. Tomasz More (+1535) w swym więziennym liście przed swoim męczeństwem, tak pocieszał swoją ukochaną córkę, Małgorzatę: „Z całą ufnością i nadzieją zdaje się całkowicie na Boga. A jeśliby nawet zezwolił mi zginąć z powodu moich grzechów, zostanie we mnie uwielbiona przynajmniej Jego sprawiedliwość. Ufam jednak mocno, iż Boża łaska ustrzeże dusze moją i sprawi, aby wielbione było we mnie raczej Jego miłosierdzie niż sprawiedliwość. Bądź więc dobrej myśli, moja Córko i zanadto się o mnie nie troskaj, cokolwiek przydarzyłoby mi się na tym świecie. Nic nie może się zdarzyć, czego by Bóg nie zechciał. Cokolwiek zaś On chce, choćby nam się wydawało złe, w rzeczywistości jest najlepsze” (źródło:
        KKK 313, str. 83 i Liturgia Godzin, t. III, Godzina czytań z 22 czerwca, str. 1252).
        Tutaj zdaje się mają odniesienie te słowa z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian: „Bóg z tymi, którzy go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8,28).
        Zaś w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, Bóg Ojciec tak mówił:
        …Opatrzność Ma zsyła też wszystko w szczególności: życie i śmierć, i towarzyszące im okoliczności, głód, pragnienie, utratę stanowiska w świecie, nagość, zimno, gorąco, obelgi, szyderstwa, zniewagi. Dopuszczam, aby wszystkie te rzeczy zdarzały się wśród ludzi, choć nie Ja jestem przyczyną przewrotności woli tego, który czyni zło i wyrządza zniewagi. Ode Mnie otrzymuje istnienie i czas. A daję mu istnienie i czas nie po to, aby obrażał Mnie i bliźnich swoich, lecz aby z miłością służył Mnie i swoim braciom. Przyzwalam na ten czyn, czy to dlatego, aby wypróbować cnotę cierpliwości w tym, którego on dotyka, czy to dlatego, aby on ją rozpoznał. Niekiedy d o p u s z c z a m, aby s p r a w i e d l i w y był c e l e m n i e n a w i ś c i wszystkich i wreszcie p o n i ó s ł ś m i e r ć, ku wielkiemu zdumieniu ludzi światowych. I wyda się im rzeczą niesłuszną, aby sprawiedliwy zginął śmiercią gwałtowną, bądź w wodzie, bądź w ogniu, bądź od kłów dzikich zwierząt lub pod gruzami swego domu. Jakże niezwykłe wydają się te wypadki oku pozbawionemu wewnętrznego światła najświętszej wiary! A jak proste wierzącym, którzy, przez miłość znaleźli i rozpoznali opatrzność Mą w tych wielkich wspaniałych zdarzeniach. Wierzący widzi i uznaje, że to Ja, przez Opatrzność Mą, z r z ą d z a m w s z y s t k o i tylko w c e l u zbawienia człowieka. Przed wszystkim, co się dzieje, skłania głowę z szacunkiem. Nie gorszy się niczym, co odkrywa w sobie, w bliźnim lub w czynach moich. Wszystko znosi z prawdziwą cierpliwością. Żadnego stworzenia nie pominie Opatrzność Moja; ona zrządza wszystko.
        Niekiedy, gdy ześlę na ciało stworzenia mego grad lub burzę, lub piorun, ludzie uważają to za okrucieństwo, sądząc, że nie dbałem o ich życie, podczas gdy Ja d o p u ś c i ł e m to nieszczęście, aby uchronić tę duszę od śmierci wiecznej. Ale oni twierdzą przeciwnie. Tak to ludzie świata starają się wszystkim zbrudzić dzieła moje i sprowadzić je do miary swych niskich myśli…
        (z rozdz. ‚Opatrzność Boża’, CXXXVII – Jak Bóg w Starym Testamencie zaradzał potrzebom człowieka przez zakon i proroków; potem przez zesłanie Słowa; wreszcie przez apostołów, męczenników i innych świętych. Jak nic nie spotyka człowieka, co by nie było zrządzeniem Opatrzności Boskiej). cd(5)n

      • Leszek said

        cd(5): bł. ks. Jerzy Popiełuszko z dopustu Bożego stał się męczennikiem, przelał swoją krew (podobnie jaka wielu, wielu…), mając udział w braterstwie krwi z Chrystusem Panem.O tym braterstwie tak możemy przeczytać w „ŚBM” Anny: …Jednakowoż ci, którzy Go kochali i zawierzyli Mu, wykazując prawdziwość swojej miłości w próbach, ci nie znają sądu. Wszyscy bowiem zostaliśmy odkupieni krwią Zbawiciela (prawidłowiej: dobrowolną ofiarą niewinnej Osoby Baranka, Syna Bożego, Jezusa), ale nie wszyscy Ją przyjmują z czcią i wdzięcznością. Ci, którzy na bezgraniczną miłość swego Zbawcy odpowiadają miłością i usiłują wykonać wszystko, co mogą, wedle woli Pana, łącząc całe swoje życie z Nim, lub jak robotnicy ostatniej godziny (Mt 20,6n) idą za Nim drogą krzyżową, przyjmując śmiertelną chorobę, cierpienie, prześladowanie, okaleczenie lub ś m i e r ć z r ę k i c z ł o w i e k a z poddaniem i wiarą w miłość Boga do siebie — ci wszyscy stają się prawdziwymi przyjaciółmi Chrystusa Pana lub zawierają z Nim braterstwo krwi. A miłość Boga trwa na wieki. Dlatego Jezus sam przybywa po przyjaciół swoich i przenosi ich przez sąd sprawiedliwości Ojca wprost w dom Boży. Miłość bowiem przekreśla Prawo. Jest ponad nim, bo Bóg jest Miłością. (…)
        … – Wiesz, że c i e r p i e n i e przyjęte bez żalu, pretensji czy nienawiści do Boga jest jak zaszczytne odznaczenie – przynosi chlubę. Myślisz o „palmach męczeństwa” męczenników? Rzecz jasna, że nie tak. Ale jest dla wszystkich wiadome, że ten człowiek (chodzi o gen. „Nila”, Emila Fieldorfa – dop. mój) nie dał się złamać, i to nie tylko fizycznie: chodzi o wierność temu, co kochał, co sam wybrał, aż do najgorszej śmierci, pomimo wszystko. Dotyczy to także tych wszystkich, którzy umierając młodo, w bólach, np. na raka czy w wypadku, nie odwrócili się od Boga, nie złorzeczyli Mu, zachowali dla Niego cześć i nadal wierzyli, że On ich kocha. C i e r p i e n i e ma swój odrębny blask i mogę ci powiedzieć, że promienieje nim nie tylko Joanna d’Arc i Andrzej Bobola. Także „mała” święta Teresa od Dzieciątka Jezus, a od nas ostatnio siostra Nulla i ogromna liczba poległych i zmarłych w czasie ostatniej wojny posiada ten blask wiary, męstwa, hartu i miłości. Natężenie światła w nas – to On, Bóg, Jezus, Miłość żyjąca w nas, ale jego siła, barwa i ton, to nasze własne „życiowe” wysiłki, by zdać się na Niego pomimo wszystko… (z cz.2, z rozdz. VI ‚Świadectwa dane na życzenia Pana’, str. 184 i 207/208) cd(6)n

      • Leszek said

        cd(6): Podobnie jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko, śmiercią tragiczną zginęli inni polscy kapłani, jak przykładowo księża Niedzielak i Suchowolec, o których tak czytamy w “Bożym Wychowaniu” Anny:
        27.I.1989r. Modlimy się we dwoje z Grzegorzem za księdza Niedzielaka (zamordowanego przez nieznanych sprawców) prosząc Pana, by go przyjął do swego domu bez względu na ewentualne „cienie” na nim (na jego duszy) i żeby Pan przyjął go tak, jak sam tego pragnął i do tego tęsknił. Pan odpowiada:
        – Już to zrobiłem. – Czy możemy się do niego modlić?
        – Tak, zwłaszcza w chwili nagłego zagrożenia czynną napaścią.Po chwili Pan dodaje: – Moje dzieci, możecie to mówić, ale tylko swoim przyjaciołom. Przebywa w ogromnym kręgu przyjaciół i dziękuje Mi za d a r t a k i e j ś m i e r c i, która jest świadectwem. Ja zaś dałem mu ją jako ukoronowanie trudów całego życia i zaszczyt, który go w waszych oczach ujawnia i wynosi. (…).
        9.II.1989r. Modliliśmy się z księdzem Stanisławem m.in. za kapłanów zmarłych nagle w nie wyjaśnionych okolicznościach: ks. Niedzielaka i ks. Suchowolca.
        – Przekaż Stanisławowi, że obaj są ze Mną i obaj dziękują Mi za taką możliwość świadczenia o Mnie. Chociaż świadectwem nie jest sama ś m i e r ć, a to, co ją spowodowało: życie – według ich sumienia – jak najpożyteczniejsze. Jak mówiłaś, nie jestem księgowym – nie liczę waszych grzechów ani słabości i nie ważę ich porównując z dobrem, któreście uczynili. Ja szukam w was miłości i biorę pod uwagę to tylko, co z miłości do Mnie uczyniliście, chociażby to było nieudolne, a czasem nawet błędne – jeśli wynika to z niezrozumienia… (z cz.2, str. 282 i 288). cd(7)n

      • Leszek said

        Z „Orędzi Zbawienia” Centurii/Zofii Nosko:
        „Słyszę śpiew Aniołów, być może dusz, nie wiem i skandowane słowa: Aniołowie wnoszą twoja trumnę Jerzy Popiełuszko, a jakiś głos krzyczał: – Na krzyż, na Krzyż, Jerzy Popiełuszko na Krzyż! – Potem pojedynczy głos woła: Popiełuszko u nas! u nas! i znów pojedynczy głos woła: Synu Mój! Błogosławiony jesteś! I tak kilka razy powtarzał te słowa ten głos: Błogosławiony jesteś synu Mój i znów chóry śpiewały, w różnych tonacjach głosu, jak kanon, prześlicznie i bez końca. Opisać tego się nie da. Głos pojedynczy śpiewa: Jestem zbawiony, jestem zbawiony – powtarzane słowa są setki razy. Znów pojedynczy głos: Błogosławię cię synu Mój, bo przyszedłeś z krainy męczeństwa – słowa te były zwielokrotnione i odbijały się jak mozaika różnych tonacji głosów w kosmosie. Potem słyszałam: święty Bóg, Pan Zastępów, Pan Zastępów głosy śpiewały, śpiewały w różnych tonacjach – nieskończona ilość głosów śpiewała. Pojedynczy głos: Błogosławiony jestem, błogosławiony jestem, ja Jerzy Popiełuszko i znów pojedynczy głos powiedział: „Na Krzyż Chrystusa! Godzien tego”. Na Krzyż Chrystusa – godzien tego! I dalej głosy wołały: „Święty, święty Bóg nieśmiertelny. Potem słyszałam przepiękny pojedynczy głos: Synu Mój otrzymałeś wielką świętość, echem głos ten się zwielokrotniał, a inne głosy śpiewały: wieczna zapłata duszy twojej (miliardy dusz śpiewało nie do opisania). Potem powiedział jeden głos: i wieczne przebywanie u Mnie (potem skandowało tysiące głosów). Święty Bóg, Święty Bóg Zastępów, Jemu chwała – powtarzały chórem głosy, a potem głosy wołały: Jerzy Popiełuszko błogosławiony na wieki – powtarzały to chóry niezliczoną ilość razy, a potem mówiły: Chwała, Chwała, potem śpiewały przeciągle: Święty, Chwała, Jerzy Popiełuszko jest u nas. Wtem usłyszałam: Ja teraz mówię Jerzy Popiełuszko! Jestem, jestem błogosławiony Twój, Twój Ojcze, na wieki Twój, a potem był wielki śpiew i zamknięcie podwoi Niebios” (z t. III, pkt 169, 23.I.1986r. ‚Jerzy Popiełuszko wchodzi do Nieba’).

    • MariuszInfo said

      „Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?” – woła psalmista. Bóg, stwarzając człowieka, obdarzył go wielką godnością. Wszyscy jesteśmy powołani do przyjaźni z Bogiem, do poznawania Go i świadczenia o Nim, do stawania się coraz bardziej podobnymi do Jego Syna. Sprzeniewierzenie tej godności – gdy ktoś zabrnie w grzech tak daleko, że nie jest już w stanie zawrócić z drogi – jest prawdziwym nieszczęściem. Bóg miłosierny nie rezygnuje z nas: stale posyła nam swego Ducha, abyśmy z Jego pomocą nie błądzili, lecz postępowali w sposób godny naszego powołania.

      Małgorzata Durnowska, „Oremus” październik 2002, s. 78

    • Leszek said

      cd(7): Pisząc to, co napisałem, zdaję sobie sprawę, że „łatwo jest tak pisać” zza biurka, bo nie wiem, jak to by było ze mną, gdyby takie doświadczenie miałoby być z woli Pana moim udziałem, ale prawda jest taka jaka jest i nie może być innej. Dzisiaj moja przyjaciółka Małgosia przysłała mi tej treści Sms: „Niech dzisiejszy Patron ks. J. Popiełuszko umacnia Twoją wiarę i będzie autentycznym Wzorem do wiernego trwania w Niej do końca, nawet za cenę własnej krwi i życia! Ściskam”. Cóż na to powiedzieć?Jakiś temu, otwierając po modlitwie Pismo Święte, prosząc Pana o słowo dla siebie, dwa razy, dzień po dniu otworzyło mi słowo z Ewangelii o męczeństwie. być może w taki sposób zakończę swój ziemski żywot. A te życzenia Małgosi, jakby mi o tym przypomniały. W dzisiejszej św. Ewangelii Pan Jezus mówi o konsekwencjach nie przyzna(wa)nia się przed ludźmi do Niego, o wyparciu/wypieraniu się Jego wobec ludzi. Z kolei w Liście do Hebrajczyków jest tak powiedziane: „Zastanawiajcie się nad Tym, który ze strony grzeszników taka wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, a wtedy sił wam nie zabraknie i nie upadniecie na duchu. Jeszcze nie opieraliście się/nie stawiliście oporu aż do przelewu k r w i, walcząc przeciw grzechowi” (Hbr 12,3-4).
      Zapewne wielkim grzechem jest zaparcie się Pan wobec ludzi.
      Gdy Pan Jezus powiedział swoim uczniom, że tej nocy, w której zostanie pojmany wszyscy oni zwątpią/zachwieją się w wierze w Niego, Piotr licząc tylko na siebie, na własne siły, zapewniał pewny siebie: „Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie”. Podobnie zapewniali wszyscy uczniowie (Mt 26,31.35; Mk 14,27.31); zaś w Ewangelii wg św. Łukasza, Piotr zapewniał: „Panie, z Tobą gotów jestem iść nawet do więzienia i na śmierć” (Łk 22,33). Ale, jak wiemy, gdy przyszło co do czego, Piotr zdjęty strachem o swoje życie, 3 razy wyparł się znajomości z Panem, zaparł się Go przed ludźmi. Gorzko z tego powodu zapłakał, żałował i Pan mu przebaczył.
      Psalmista mówił: „A ja powiedziałem pewny siebie: ‚Nigdy się nie zachwieję’.
      Z łaski Twojej, Panie uczyniłeś mnie niezdobytą górą, a gdy ukryłeś swoje oblicze, ogarnęła mnie trwoga” (Ps 30,7n).
      Zatem życzę sobie i Wam Drodzy blogowicze, poprzez modlitwę do Ducha Świętego o dar męstwa dawania świadectwa o Panu, kiedy zachodzi tego okoliczność, by nie zdezerterować na placu boju, nie zaprzeć/wyprzeć się Pana wobec ludzi, czy w czas próby wiary, nawet wtedy, gdy zajdzie konieczność przelania własnej krwi, by móc otrzymać z rąk Pana palmę zwycięstwa, by Pan mógł przyznać się do nie, do nas przed Jego aniołami. I nie liczyć z pychą na własne siły, na siebie, bo wystarczyło jedno słowo służącej, a Piotr rzekł: „Nie znam tego Człowieka” (Mt 26,72).

    • kooool said

      19 października Żywot świętego Piotra z Alkantary

      „Błoga pokuto, która mi zjednałaś takie szczęście!” rzekł święty Piotr do Teresy, aby ją pocieszyć w utrapieniach, zachęcić do wytrwałości i wypowiedzieć nadzieję, że Bóg mu w wieczności wynagrodzi zwalczanie żądz i porywów ciała. Weźmy sobie te słowa do serca i pomnijmy na to, że za grobem czeka nas odwet za to, co tutaj czynimy….

      http://dialogsercamilosci.eu/2013/10/19/19-pazdziernika-zywot-swietego-piotra-z-alkantary/

  2. Eliza said

    Powstanie film – „Lista Bergoglio” Znana włoska reżyserka Liliana Cavani nakręci film na podstawie książki przedstawiającej nieznany aspekt działalności obecnego papieża Franciszka, gdy na przełomie lat 70. i 80. jako prowincjał jezuitów w Argentynie pomagał osobom prześladowanym przez reżim………Nie pamiętam, żeby po tak krótkim sprawowaniu pontyfikatu przez Papieża JPII albo Benedykta XVI, nakręcono film lub napisano i wydano książkę, już w pierwszym miesiącu „pontyfikatu”.

    A to bardzo „ciekawe”:
    Jak wynika z książki, ksiądz Bergoglio udzielał wskazówek i rad, jak wprowadzić w błąd policję i zmylić cezurę. Brał też udział w organizowaniu ucieczek prześladowanych za granicę……ja jakoś czytałam co innego….

  3. Józef Piotr said

    Coś prawdziwego o Tygodniku powszechnym:
    http://marucha.wordpress.com/2013/10/18/gapiostwo-czy-zdrada/#more-36435

  4. Adrian said

    „Rynek podobny do tego sprzed krachu 1929 r.” (WYKRES DNIA)

    Przebieg obecnej hossy na giełdzie nowojorskiej niepokojąco przypomina zwyżki sprzed największego w historii krachu roku 1929 r., ostrzega znany z dużej skuteczności w prognozowaniu momentów zwrotnych na rynku amerykański analityk techniczny Tom DeMark.

    http://www.wykop.pl/ramka/1696332/rynek-podobny-do-tego-sprzed-krachu-1929-r/

    • serce333 said

      Przychylam się także z innych powodów do tej tezy. Pamiętajmy o jeszcze jednym – istnieje bardzo silna ujemna korelacja wartości walut z Emerging Markets( czyli m.in. Węgry Czechy i Polska) w stosunku do giełd. To dość proste: giełdy się sypią –> inwestorzy uciekają w mocne waluty po sprzedaży aktywów (coś muszą z pieniędzmi na tych rynkach zrobić wycofując a transfer do walut jest momentalny i prosty) –> następuje silna dewaluacja walut z rynków z których uciekają po sprzedaży walorów. To wszystko kończy się krachem gospodarek, walut np naszej i sąsiadów ze słabymi walutami. Dalej już tylko efekt domina i tzw efekt owczego pędu. Przed takimi krachami i dewaluacją walut narodowych praktycznie zawsze występuje pułapka czyli wstępny ruch odwrotny = wzmocnienie walut które przewidziane są do spekulacji i zniszczenia (po ta aby odpowiednia finansjera i banksterzy zarobili na opcjach i pochodnych , futures krocie! )
      Wszystko moim zdaniem dzieje się teraz i uważam, że jesteśmy o krok o tych zdarzeń. Właśnie mamy ruch odwrotny (pułapkę ) i wzmocnienie sztuczne np. złotego. Widzimy to chyba wszyscy że mimo katastrofalnej sytuacji gospodarczej Polski następuje „dziwne wzmocnienie złotego”. Ruch odwrotny może być niewyobrażalnie mocniejszy w drugą stronę z powodu choćby postawienia się na złych, pomyłkowych pozycjach przez wielu naiwnych inwestorów i banki spekulujące i żądne zysku w każdym momencie.
      Kto trochę przewiduje i słucha orędzi Ostrzeżenie, ten dobrze wie jak przebieg wypadków może wyglądać i jak się zabezpieczyć.

      Z Bogiem i Maryją

  5. Atanazy said

    Czy odkąd są orędzia MBM trzeba nam czegoś więcej na te dziwne czasy?
    Mi się już nie chce szukać. Nie odczuwam braku. Może tylko orędzia, którymi opiekuje się ks. Natanek, a które skierowane są specjalnie do Polaków.

    Nie odbierajcie moich słów jako krytyki. Jeśli ktoś interesował sie np. Medjugorie lub tekstami Vassuli, to nie ma powodu rezygnować. Mając jednak Orędzia MBM, po co szukać innych? By porównywać? Uzupełniać?

    Taką miałem dzisiaj refleksję.

  6. młody said

    Wierzę w orędzia uznane przez Kościoł i tylko te.

    • lucek said

      @ Mlody.
      Objawienia w Zaro w Ilalii.
      Przeczytajcie wszyscy wierzacy w MBM i wysuncie sami wnioski.

      Intencji Matki Bozej :
      MODLITWA :
      – ZA OJCA SWIETEGO i KOSCIOL .
      – ZA OJCZYZNE ,
      – O SWIATLO DUCHA SWIETEGO dla nas wszystkich .

      Nagonki i krytyka Ojca Swietego w MBM pochodzi od szatana.
      Wierzac w te oredzia wykluczacie sie z Mistucznego Ciala Chrystusa czyli KOSCIOLA>

      Kroluj nam Chryste !!!

      • Atanazy said

        Uważaj, bo jeśli Orędzia pochodzą od Boga, to przypisując ich autorstwo szatanowi, bluźnisz przeciwko Duchowi Świętemu, a to poważna sprawa.
        Mariusz wkleił w pierwszym poście tego wątka fragment Ewangelii św. Łukasza, gdzie jest o tym mowa.

        • Weronika said

          Juz drugi raz w krotkim czasie wywalasz ludzi wierzacych z Kosciola Jezusowego. Zamilknij w koncu, bo sciagniesz na siebie gniew Boga…Sama sie wykluczysz z Kosciola Jezusowego jesli nie zaprzestaniesz rzadzic sie jak na swoim…To nie ty zalozylas ten Kosciol i nie ty bedziesz decydowac kto w Nim zostanie a kto nie….

          Co tak przyjmujesz inne oredzia bez zastanowienia??? Wybierasz co ci pasuje reszte pomijasz i do ataku…To sie nazywa manipulacja …Masz tylko jedno w glowie : Franciszek..

          Kroluj nam Chryste !!!!

        • Weronika said

          ps. moj powyzszy post jest do lucek@….

          Zgadzam sie z twoja wypowiedzia Atanazy.

      • Dzieckonmp said

        Piszesz : „Nagonki i krytyka Ojca Swietego w MBM pochodzi od szatana.”

        Powiem Ci że kontaktuje się z wieloma księżmi i według nich nie ma nagonki w orędziach na księży. Według nich twierdzenie że MBM kieruje szatan jest ciężkim grzechem. Powtarzam to co mi mówili duchowni. Oni mówią lepiej milczec niż w taki sposób oceniać. To nie sa moje słowa tylko naszych księży. Ja nie oceniam tylko według rady milczę.

        • serce333 said

          Dokładnie tak. Popieram w całej rozciągłości to co pisze tu Admin. Dziś było w czytaniu, że Jezus może wybaczyć grzechy przeciw Niemu ale nie będzie zmiłowania i wybaczenia przeciw Duchowi Świętemu –
          (negując Słowa, prowadzenie i moc Ducha Świętego, a przecież nigdy nie masz pewności drogi czytelniku potępiający (jak Bóg) iż te orędzia na pewno nie pochodzą od Boga). Tym bardziej, że tylu kapłanów w sercach czuje że pochodzą od Boga. Wielu jeszcze milczy.
          Ale będzie moment, np gdy zniesiona będzie spowiedź lub zmieniona Eucharystia , że jednomyślnie i głośno za nimi się opowiedzą.

          Jak wówczas będziesz wyglądał – co Powiesz Duchowi Świętemu i dzieciom Bożym odciągniętym od jego Słowa? To potępianie Orędzi jest działaniem właśnie przeciw Duchowi Świętemu. O tym mówił Jezus w orędziach abyśmy nie wymawiali się , że nie wiedzieliśmy…

          Będzie wówczas może juz za późno bo nie da się naprawić czegoś co się zniszczyło .To to tak jakby ktoś chciał pierze rozsypane po wsiach pozbierać na powrót. Są rzeczy nieodwracalne. Więc lepiej milczeć niż zabawiać się w BOGA i potępiać i oceniać, krytykować Słów, które mogą lub zdaniem bardzo wielu są święte.
          Amen.
          Z Bogiem i Maryją.

        • Weronika said

          Widze, ze powstal anty MBM team….
          Ciekawe dlaczego inne oredzia nie maja takich zacieklych przeciwnikow???

          Mozna wykluczyc sie samemu z Kosciola jesli walczysz ze Slowem Bozym !!!! I jeszcze innych od Niego odciagasz….Nie lubisz nie czytaj, ale nie udreczaj innych swoimi pogladami…Juz nie raz zostala wyrazona dezaprobata, wiec po co sie powtarzac ???

        • Marti said

          to grzech ciężki wyśmiewać orędzia

      • wiesia said

        Ja nie miałabym tyle odwagi,aby mówić,że to czy tamto Orędzie jest fałszywe.Codziennie pracuję nad swoją paskudną pychą,bo daję się często ponosić emocjom,które są zgubne dla mnie.Lucek zamiast tracić czas na strofowanie nas w w sprawie tychże Orędzi,bardzo serdecznie polecam Ci abyś najpierw je przeczytała(łącznie z modlitwami),a potem zwróć się do Ducha Świętego o to,czy słusznie je prześladujesz.
        Pozdrawiam Cię serdecznie Jezu,ufam Tobie!

        z Bogiem i Maryją!

      • Gossja said

        Lucek, opanuj się i przestań nam grozić.
        Każdy rozsądza w swoim sumieniu, w co będzie wierzyć, więc idź i pogadaj ze swoim sumieniem, w co będziesz wierzyć.
        Przestań nas pouczać jak niedorozwinięte bachory, bo lepsi od ciebie orędzia czytają i analizują. A najlepsi nie analizują, tylko się modlą.

        • Weronika said

          Dobrze powiedziane Gosiu. Znowu komando tutaj dziala, a tak sie zarzekali , ze nie ze strony obroncow pochodza….Jedno napisze zdanie rozpoczynajace atak, w to wchodzi druga,straszy nas ,poucza i wyrzuca z Kosciola, trzeci wrzuca falszywe oredzie i cytuje ze powinnismy w nie rowniez wierzyc, a czwarty nas poucza jak zmiekczac atakujacych…..

        • słoneczko said

          co jak co ,ale okreslenie ” niedorozwinięte bachory ” troche odbiega od charakteru ktory chcialas w tej wypowiedzi przedstawic … przykro mi ,ze ludzie uzywaja takich okreslen 😦 obrazajac niczemu winne dzieci 😦

      • Margaretka said

        Orędzia z irlandii często głoszą że mamy sie modlić za Benedykta, dla wielu on jest do śmierci papieżem. Pozatym w tych orędziach Matka Boże również prosi o modlitwę za Franciszka, więc nawet w tym, Twój zarzut jest bezpodstawny.

        • Weronika said

          Margaretko ,ale my mamy wierzyc we Franciszka zamiast w Boga , a nie modlic za Niego..Twoja prostolinijnosc i czystosc myslenia ich nie satysfakcjonuje…

  7. MariuszInfo said

    Boże Ojcze Miłosierdzia, Ty który dałeś nam w akcie nieskończonej miłości Swego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa, aby nas wybawił od śmierci wiecznej i dał ludziom Nadzieję, a swoją ziemską Matkę dał nam za Matkę przedstawiam w pokorze następujące intencje za
    Dzieckonmp, I.Want.To.Be.Saint, Małgosię, Tuptusię, Porjana, Nadzieję, Wiesię, Szafirka, Joannę, Dawida, Kornelkę, Annick, Basiaka, Anię, Foresta07, Jaaaaa Jestem, Jestem Izabela i inne osoby Tobie wiadome.

    Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, módl się za nami!
    Jezu, ufam Tobie!

    • szafirek said

      Bóg zapłać Mariuszu. Pozdrawiam Cię serdecznie .
      Z Panem Bogiem i Maryją

    • serce333 said

      Ja też bardzo Proszę Mariuszu o pamięć w modlitwie. Wielkie Bóg zapłać.
      Szczęść Boże.

      • MariuszInfo said

        Załatwione od dzisiaj.
        Z Panem Bogiem.

        • serce333 said

          Bądź błogosławiony Mariuszu i ja będę pamiętał o Tobie w modlitwie. Pisz do mnie gdy będziesz miał bardzo ciężki czas – chcę cię wspomóc w miarę możliwości wzajemną życzliwością mi Miłością bliźniego z darem modlitwy.

          Wszyscy tu powinniśmy się wzajemnie nią otaczać i wspierać gdyż przez walkę o Słowo Boże , Orędzia MBM jesteśmy i będziemy celem ataków coraz silniejszych i trudniejszych do zniesienia bez ochrony tarczą Krwi Jezusa ,płaszczem Maryi i właśnie wzajemną Modlitwą za siebie wzajemnie za naszą grupę. Intencje mamy czyste – obrona Słowa Bożego i walka o prawdę i naszą wolną Polskę, z prawami dla maluczkich i prawami do wiary w Boga i Maryję.

          Z Bogiem i Maryją

    • wiesia said

      Bóg zapłać Mariuszu za Twoją pamięć i serdeczność..,a i ja proszę BOGA TRÓJJEDYNEGO i MATKĘ ZBAWIENIA,aby udzielili Tobie tych samych Łask i objęli Ciebie i Twoich bliskich szczególną opieką.

      Jezu,ufam Tobie!
      z Bogiem i Maryją!

    • MariuszInfo said

      Serce, oczywiście – dobrze tylko znać intencję, jeśli jest zbyt prywatna
      to pisz na adres jezusdlaludzkosci@wp.pl .
      Zawsze też proszę, jeśli to możliwe o choć jedną zdrowaśkę lub akt
      strzelisty w moich intencjach.
      Już weryfikuję listę. Pozdrawiam serdecznie, z Panem Bogiem.

  8. jamek said

    `
    ZAPRZECZAJĄC GRZECHOWI, ZAPRZECZACIE MNIE

    04.10.2013, 23:44 – Orędzie Ostrzeżenie

    Moja szczerze umiłowana córko, żaden człowiek nie może walczyć ze Mną i oczekiwać wiecznego zbawienia, chyba, że w pełni Mi się podda. Wszystkie dzieci Boże muszą wiedzieć, że zbliża się czas, gdy świat musi dowiedzieć się o tym, że Moje Ostatnie Wezwanie wkrótce nadejdzie.
    Nie bójcie się Mojego Wołania. Powitajcie je z radością, ponieważ przynoszę wam Miłość, Pokój i Zbawienie. Ignorujecie Mnie na własne ryzyko, mimo, że daję wam tylko tyle czasu, abyście zdążyli odpowiedzieć na Moje Wołanie z Nieba.
    Wy, Moi umiłowani wyznawcy – bez względu na to, kim jesteście – wkrótce zorientujecie się, że odizolowaliście i odcięliście się od Mojej Prawdziwej Obecności. Moja Obecność, Moje Słowo i Prawdziwe Nauczanie Boga mają zostać wygnane, a wy stwierdzicie, że jesteście w stanie wielkiej samotności. Wy, którzy postępując drogą oszustwa, szydzicie i drwicie z Moich Świętych Orędzi danych światu z Miłości, będziecie się zastanawiali, jak to możliwe. Im dalej pójdziecie tą drogą, tym bardziej oddalicie wasze dusze od Mojego Miłosierdzia.
    Jeżeli Mnie kochacie, uwierzycie w Moje Nauczanie. Jeśli Mnie znacie, rozpoznacie Moje Święte Słowo w Piśmie Świętym. Jeśli Mnie znacie i przyjmujecie, że kiedykolwiek pozwolę, aby Moje Święte Słowo zostało zmienione w coś, czym nie jest, a Ja nie będę interweniował, to nie możecie twierdzić, że Mnie znacie. Jeśli wierzycie, że Ja, Syn Człowieczy, Który zginąłem za was brutalną śmiercią, aby was uratować od grzechu, mógłbym się wycofać i akceptować taką sytuację, to zaprzeczacie Słowu Bożemu.
    Zaprzeczając grzechowi, zaprzeczacie Mnie. Jeśli przyjmujecie grzech, jako dobrą rzecz lub choćby przez chwilę wierzycie, że Ja go usprawiedliwiam bez pojednania, to nie będziecie mogli ubiegać się o miejsce w Moim Królestwie. Ostrzegam was, że ten okres, który jest przed wami, poprowadzi was najniebezpieczniejszą ścieżką zniszczenia, chyba, że pozostaniecie wierni Mojemu Świętemu Słowu.
    Moje Słowo jest Wieczne. Moje Królestwo jest wasze, gdy przyjmujecie Moje Słowo, tak jak zostało to wam przekazane. Jeśli odważycie się manipulować nim lub przyjąć jakąkolwiek formę jego nowej przeróbki, będziecie za to cierpieli. Mój Gniew narasta teraz, gdy widzę, jak mało szacunku wielu z was okazuje Prawdzie, tak jak została ona zapisana w Księdze Mojego Ojca. Nie może być innej Prawdy. Każda forma odejścia, nie może zostać zaakceptowana przez Boga. Żadne argumenty. Żadne ludzkie rozumowanie. Bez wyjątków. Prawda będzie trwała na Wieki. Kłamstwa pociągną was w objęcia bestii.

    Wasz Jezus

    http://paruzja.info/oredzia-do-czytania-i-sluchania/58-pazdziernik-2013/1266-04-10-2013-23-44-zaprzeczajac-grzechowi-zaprzeczacie-mnie

  9. DzieckoProwadzone RękąBoga said

    Lecąca w naszą stronę asteroida ISON swoimi odłamkami sprawi, że na naszym niebie pojawi się Ostrzeżenie, jakie przepowiedziała nam NMP w trzeciej tajemnicy Fatimskiej. Gdy pojawi się krzyż na firmamencie nieba po siedmiu dniach Bóg poprzez Ducha Św. sprawi że zobaczymy swoje grzechy, jakie w ciągu całego swojego życia popełniliśmy. Jest to ogromna Łaska Boża dla jego dzieci jakimi jesteśmy. Po trzydziestu dniach od pojawienia się znaku na niebie kolejna kometa, która już leci w naszym kierunku za asteroidą ISON rozpadnie się na kilka kawałków i uderzy w ziemię, spowoduje to wielkie kataklizmy! Więcej na ten temat znajdziecie na tych stronach http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/poland.html oraz http://paruzja.info/ Niech Bóg ma nas w swojej opiece.

  10. KRYSTYNA said

    Bp Athanasius Schneider ORC, Kazanie wygłoszone w Poznaniu 16.10.2013 podczas Mszy Świętej trydenckiej.
    ===============================================================================

    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2013/10/18/bp-athanasius-schneider-orc-kazanie-wygloszone-w-poznaniu-16-10-2013-podczas-mszy-swietej-trydenckiej/

    fot. Piotr Łysakowski

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Drodzy bracia i siostry w Chrystusie!

    Dzisiaj mija trzydzieści pięć lat od dnia, gdy Błogosławiony Jan Paweł Drugi został wybrany papieżem. Dlatego jest to bardzo odpowiedni moment, by mówić o prawdzie wiary „Wierzę w Kościół katolicki” – „Credo in sanctam ecclesiam catholicam”. Wyznając wiarę w Kościół katolicki, wyznajemy wiarę w to, co stworzył sam Bóg. Chrystus stworzył Kościół, i tylko ten jeden, jedyny Kościół jest katolickim, ponieważ ma wszystkie te cechy, którymi Bóg go obdarzył przy jego ustanowieniu.

    Chrystus powiedział, że Kościół jest jeden, i że to Jego Kościół. On go ustanowił nie tylko na niewidzialnej, ale także na widzialnej skale, tzn. znaku, którym jest apostoł Piotr i każdy z jego następców. Wobec niezliczonej liczby podziałów i schizm wśród uczniów Chrystusa i wśród biskupów już od początku historycznego istnienia Kościoła aż do naszych dni, Piotr i jego następcy, rzymscy pontyficy, ciągle na nowo pokazują światu pełną prawdę Bożych słów: „Na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 18). Już w dawnych wiekach, w czasach Ojców Kościoła, powtarzano takie słowa: „Gdzie Piotr, tam Kościół” (ubi Petrus, ibi ecclesia), słowa św. Ambrożego z Mediolanu. Kto jest z Piotrem i jego następcami, ten bez wątpienia znajduje się w jedynym Chrystusowym Kościele. Dlatego wszyscy prześladowcy Kościoła i wszyscy schizmatycy (odstępcy) we wszystkich wiekach starali się oderwać wierzących od Skały Piotrowej, którą jest Rzymska katedra.

    W czasach stalinowskich, katolicy, chociaż byli maleńką trzódką, dali płomienne świadectwo wiary i wierności Chrystusowi. A tym, co dawało tym ukrytym bohaterom wiary siłę nie tylko do znoszenia trudów, ale i do zachowania duchowego pokoju w nieludzkich warunkach więzień i łagrów, była święta Eucharystia, właśnie Eucharystyczna Ofiara Chrystusa i Jego realna obecność w Najświętszym Sakramencie. Czytając świadectwa ich życia, znajdujemy dla nas samych przykład ich głębokiej wiary w misterium Najświętszej Eucharystii, ich płomiennej miłości i żarliwej pobożności wobec tej wielkiej tajemnicy naszej wiary.

    Przedstawimy wam kilka wypowiedzi świętych męczenników Chrystusowych z Sołowieckich łagrów z tamtych mrocznych lat. Słowa te nie potrzebują żadnego komentarza. Są wzięte ze wspomnień o. Donata Nowickiego: „Dłuższy czas odprawialiśmy Mszę świętą na strychu pod dachem, będąc cały czas na kolanach, ponieważ nie można było się wyprostować… Ksiądz Mikołaj codziennie chodził do kaplicy. W czasie zimy, tylko 2 razy, z powodu silnych i obfitych śniegów, nie nawiedził kaplicy. Każdego dnia, po wycieńczającym obozowym dniu pracy wstawał rano o godz. 5.00 i zabrawszy maleńką porcję wina, którą wcześniej połączył z 1-2 kroplami wody, i hostią, spieszył do kaplicy z zamiarem, aby wrócić do domu, zjeść śniadanie i zdążyć do pracy. Nasze zjednoczenie wokół Eucharystycznego Jezusa było też miejscem naszych duchowych radości. Nierzadko czułem na tym strasznym miejscu powiew nieba i przeżywałem tam wyjątkowe w swej wzniosłości radości. Trzymaliśmy się zasady, aby na wszystko patrzeć oczami wiary i zawsze się cieszyć, służąc prawdzie i rozkoszując się nią w każdym momencie”.

    Autor cytowanych wyżej słów zostawił jeszcze inne wstrząsające świadectwo o jego tajnych święceniach kapłańskich na Sołowkach: „Wszyscy obecni i ja także przeżywaliśmy ten moment w sposób wyjątkowy. Moi przyjaciele powiedzieli potem, że było to doświadczenie katakumb: w ubogiej kaplicy, na prostej ławeczce, zamiast fotela, siedział młody biskup Bolesław Słoskans. Biskup celebrował bez mitry i bez pastorału: przebłyskująca w jego obliczu i mówiąca sama za siebie wyjątkowa duchowa doskonałość była jakby w zamian tych zwyczajnych widzialnych znaków biskupiej władzy. W kaplicy czuć było powiew łaski. Doświadczaliśmy, że również tutaj i teraz, na tej strasznej wyspie, realnymi i pełnymi znaczenia są słowa Jezusa Chrystusa: „Jestem z wami po wszystkie dni…” i „bramy piekielne nie przemogą Kościoła…”. Jeszcze bardziej głęboki i uroczysty był nastrój w naszej niezapomnianej kaplicy następnego dnia, tj. siódmego grudnia 1928 roku. Ja nie mogłem się powstrzymać od cichych i radosnych łez, kiedy biskup Bolesław położył na mnie ręce i powiedział: „Accipe Spiritum Sanctum”, a potem i inni kapłani, męczennicy za Święty Kościół, także dotknęli mojej głowy. Wiem, że takie momenty już nie powtórzą się w moim życiu. Doświadczyłem, że główną siłą, którą ja mogłem służyć w czasie uwięzienia, była – Najświętsza Ofiara Eucharystii. Czułem, że Chrystus – na wieki mój, a ja jestem Jego sługą, aby ulżyć Jego cierpieniom. Dusza moja czuła i mówiła tylko jedno: Pan mój i Bóg mój”.

    Drodzy bracia i siostry, te przykłady powinny nas dotknąć i zachęcić do ćwiczenia się i głębszego przeżywania w życiu naszej świętej katolickiej wiary. Dla naszych świętych męczenników Eucharystia była centrum każdego dnia i prawdziwym celem całego życia; nawet w ubogich warunkach katakumb przejawiali oni wielki, pełen nabożności, szacunek w uczczeniu Najświętszej Eucharystii. Najmniejszy detal obrzędu Mszy świętej i zewnętrznych gestów czci nie był dla nich drugorzędnym. Jakiż to dla nas przykład! Pójdźmy z nimi w święte zawody w naszej eucharystycznej pobożności. Jakiż przykład płynąłby z tego, jeśli by wobec liturgicznego kryzysu łacińskiego Kościoła naszych dni na wszystkich Mszach świętych na całej ziemi wierni przyjmowali Komunię świętą na kolanach, w ciszy, przy sakralnych śpiewach i muzyce, jeśliby kapłan i wierni byli w pełni skierowani ku Chrystusowi, duchowo i zewnętrznie, wpatrując się razem w oblicze Ukrzyżowanego albo w tabernakulum w centrum kościoła. Oby ci święci męczennicy niedawnych dni, wspaniali czciciele Eucharystii, pomogli Kościołowi naszych czasów okazywać Bożemu Majestatowi Chrystusa, ukrytemu w skromnej postaci chleba, należną cześć i miłość. W ten sposób wiara będzie wzrastała i w prawdziwym znaczeniu tego słowa stanie się bardziej katolicką, tak jak do tego nas wzywał swoim słowem i swoim przykładem błogosławiony Papież Jan Paweł Drugi! Amen.

    * * *

    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

    * * *

    Jeżeli nie klękniemy przed Panem Bogiem,

    Rok Wiary będzie mnożeniem słów i oklasków.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  11. apostolat said

    Koronka do Miłosierdzia Bożego – Ks. Rafał Trytek

    Prawie wszystkie osoby mówiące o Koronce do Miłosierdzia Bożego mają na myśli tę, która pochodzi od s. Faustyny Kowalskiej. Nie wiedzą one, że nazwa jest „zapożyczona” od wcześniejszej wersji, która posiada kościelne imprimatur. Dla użytku wiernych podajemy oryginalną, zatwierdzoną przez Kościół koronkę, z „Nowego Brewiarzyka Tercjarskiego:

    „-Ojcze nasz, Zdrowaś Marjo, Chwała Ojcu.

    Modlitwa.

    O Serce Jezusa, nie mieć miłosierdzia nad nędznymi grzesznikami, jest to rzecz niemożliwa dla Ciebie. Przeto Cię błagamy, zmiłuj się nad nami, użycz nam łask wszelkich, o które Cię prosimy, przez Niepokalane i bolejące Serce Marji, Matki Twojej, Matki naszej, której nigdy nic odmówić nie możesz.

    10 razy: O mój Jezu miłosierdzia.

    Modlitwa wraz z westchnieniem powtarza się pięć razy, na końcu dodaje się Ojcze nasz i Zdrowaś Marjo.”

    Za: Nowy Brewiarzyk Tercjarski, ułożony przez O.L.K., wydanie trzynaste, Kraków 1928
    Imprimatur: Kraków 28.III.1894, kard. A. Dunajewski, Reimprmiatur: Kraków 26.IV.1928, bp Adam Stefan Sapieha

    http://www.sedevacante.eu/teksty.php?li=47

  12. apostolat said

    Modlitwa za Kapłanów Pan Jezus podyktował tę modlitwę Siostrze Józefie Menendez z naglącą prośbą: “Powtarzaj te słowa codziennie”: „O mój Jezu, przez Twoje Serce tak bardzo kochające błagam Cię, byś rozpalił żarliwością Twej Miłości i Twej Chwały wszystkich kapłanów świata, wszystkich misjonarzy i wszystkich, którzy są odpowiedzialni za głoszenie Twego Boskiego Słowa, aby ogarnięci świętym zapałem wyrywali dusze szatanowi i prowadzili je do Twego Serca, gdzie będą Cię chwalić na wieki. Amen” (Modlitwa pochodzi z “Wezwania do Miłości”. Imprimatur: Kuria Metropolitalna Warszawska 5792/NK/2006) MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO ZA KAPŁANÓW Duchu Święty, Duchu Mądrości, prowadź kapłanów; Duchu Święty, Duchu Światłości, oświecaj kapłanów; Duchu Święty, Duchu Czystości, uświęcaj kapłanów; Duchu Święty, Duchu Mocy, wspieraj kapłanów; Duchu Święty, Duchu Boży spraw, by kapłani ożywieni i umocnieni Twoją łaską, nieśli słowo prawdy i błogosławieństwo pokoju na cały świat. Niech ogień świętej miłości rozpala ich serca, by w płomieniach tej miłości oczyszczali i uświęcali dusze. Duchu Święty, powierzamy Ci serca kapłańskie; Ukształtuj je na wzór Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Amen.

  13. apostolat said

    01 lipca 2010

    13.30

    Jan Paweł II do Conchiglii

    „ To ja… Karol… Conchiglio… to ja… Jan Paweł II
    i podtrzymuję cię w Obcowaniu Świętych.
    Jestem tutaj… aby dodać ci odwagi
    w cierpliwości i wytrwałości posłuszeństwa Chrystusowi…
    i Kościołowi… jak to czyniłaś dotychczas.
    Conchiglia… to są najmroczniejsze Czasy dla Kościoła i dla Ludzkości.
    Tak jak zostało powiedziane Pastuszkom z Fatimy…
    Kościół stawi czoła tej samej Męce Chrystusa
    i będzie obrażony… pobity… oszpecony i krwawiący.
    Szatan od dawna przejął kontrolę i dowództwo Kościoła…
    korumpując jego przywódców… którzy teraz są zwolennikami i sługami Szatana.
    To jest walka wewnętrzna w Kościele i
    demony… jako że są demonami…
    rzucają się na siebie… niszcząc się nawzajem.
    I oto wszyscy mogą zobaczyć zniszczenie i moralną degradację.
    Wszyscy mogą zobaczyć jak pewni fałszywi Kapłani
    kochają doczesną władzę i pieniądze… luksus i haniebne występki.
    J e s t
    napisane… że zło nie przeważy nad Kościołem… jest to prawda… ale powinno to być wyjaśnione.
    W rzeczywistości… wszyscy mogą dziś zobaczyć… że Zło przeważa nad Kościołem
    i skandale następują jeden po drugim dzień po dniu.
    ZŁO PRZEWAŻY JESZCZE BARDZIEJ…
    NAD
    TYM OBECNYM CHORYM KOŚCIOŁEM
    I OSTATECZNIE ZNISZCZY GO…
    TO JUŻ KWESTIA DNI.
    Natomiast…
    ZŁO NIE PRZEWAŻY NAD ODNOWIONYM KOŚCIOŁEM
    SKŁADAJĄCYM SIĘ ZE ŚWIĘTYCH KAPŁANÓW…
    SŁUG CHRYSTUSA… I CIERPIĄCEJ LUDZKOŚCI,
    KTÓRA Z ICH POMOCĄ PODNIESIE SIĘ PONOWNIE
    I JAKO ZMARTWYCHWSTAŁA BĘDZIE KROCZYĆ KU NOWEJ ODNOWIONEJ ZIEMI,
    ABY ŻYĆ PRZEZ TYSIĄCE LAT POKOJU… OPISANYCH W PISMACH.
    Conchiglia… bądź uważna na moje słowa…
    Znam twoje cierpienia w tym spazmatycznym oczekiwaniu na zmianę…
    w tym epokowym przejściu.
    TO JEST PASCHA
    WASZYCH CZASÓW.
    TEN OKRES UJRZY ŚMIERĆ TEGO GRZESZNEGO KOŚCIOŁA,
    ALE POTEM BĘDZIE ZMARTWYCHWSTANIE NOWEGO KOŚCIOŁA,
    KTÓRY JEST CIĄGLE TYM SAMYM KOŚCIOŁEM… ALE ODNOWIONYM OD WEWNĄTRZ
    ponieważ demonów… które są w nim teraz… nie będzie już więcej.
    Pozostaną tylko święci Kapłani
    i do nich dołączą inni… młodzi i silni
    miłośnicy Prawdziwego Boga… miłośnicy Maryi.
    Tak jak ci mówiłem… bądź uważna na te moje słowa:
    SPOŚRÓD WSZYSTKICH MANIFESTACJI MARYJNYCH NA ŚWIECIE
    MANIFESTACJA KOŃCOWA POPRZEZ OBJAWIENIA
    ZOSTAŁA DANA TOBIE… CONCHIGLIO.
    Jest to Manifestacja Trójcy Przenajświętszej w Jedności
    wraz z Maryją… będącą Tą… która Jest… w Boskiej Trójcy.
    Guadalupska Morenita w ciąży
    reprezentuje Nowy Kościół… który się rodzi…
    reprezentowany na Ziemi przez Ruch Miłości Św. Juan Diego,
    który z Woli Bożej został założony przez ciebie… Conchiglio
    wśród ogromnych cierpień duchowych i trudności materialnych.
    Lecz teraz Ruch… mimo iż jest młody… jest silny.
    Ma swoją solidną strukturę duchową.
    Solidną i Świętą… ponieważ opiera się na zasadach duchowych i moralnych,
    aby strzec i bronić Doktryny Jezusa Chrystusa… Boga.
    Najświętsza Maryja Panna… Nasza Pani z Guadalupe
    została przeze mnie doprowadzona do uwagi świata.
    I tak samo Święty Juan Diego…
    pokorny Indianin jako przykład dla całej Ameryki Łacińskiej i dla całego świata.
    TO MARYJA JEST NIEWIASTĄ OBLECZONĄ W SŁOŃCE Z APOKALIPSY
    W OBJAWIENIU ŚWIĘTEMU JUANOWI DIEGO
    I ODBITĄ W CUDOWNY SPOSÓB NA TILMIE
    Z JEJ WSPANIAŁYM OBRAZEM.
    PO CAŁUNIE JEZUSA…
    JEST NAJWIĘKSZYM
    DAREM… JAKI OTRZYMAŁA LUDZKOŚĆ
    TAK… OGROMNYM DAREM JEST POZNAĆ PRAWDZIWE OBLICZE MARYI.
    Conchiglio… odwagi…
    jest jeszcze wiele cierpień… którym będziesz musiała stawić czoła
    z miłości do Boga i Jego Planu Zbawienia dla wielu ludzi.
    Ach… droga siostro!
    Gdyby świat wiedział jak mnie traktowano w tajemnicach Kościoła.
    W telewizji i w gazetach widzieliście… Kapłanów… Biskupów i Kardynałów
    wszystkich usłużnych wokół mnie… z wieloma względami.
    Ale to był tylko pozór.
    Chciałem krzyczeć i zdemaskować ich wszystkich,
    ale nie mogłem dać zgorszenia
    i w ten sposób przestraszyć… i w ten sposób oddalić wiernych od Kościóła.
    Musiałem znosić upokorzenia za upokorzeniami.
    Prześladowano mnie w każdym momencie.
    Miałem ich wszystkich wokół siebie tylko dlatego… że kontrolowali
    mnie z bliska.
    Każdy mój krok i ruch był monitorowany…
    z tego powodu zdecydowałem… niechętnie…
    aby pozostawić ” duże luki” w wewnętrznym zarządzaniu Kościołem.
    Dobrze wiedziałem… że to pozwoli na ich diabelską ingerencję
    ale i tak by to zrobili… i z czasem i w czasie.
    Tak więc zdecydowałem się ruszyć… wprawiłem się “w ruch”,aby zdobyć rzeszę młodych… prawdziwej przyszłości Ludzkości.
    Moja decyzja była bolesna,
    ale musiałem iść na kompromis… aby ratować to… co da się uratować.
    Dobrze wiem… że popełniłem wiele błędów,
    ale wiem też… że Bóg znał moją miłość do Niego i do Kościoła.
    Dobrze wiem… że człowiek jest ograniczony i niedoskonały.
    Cała Ludzkość jest niedoskonała.
    Również ty jesteś niedoskonała

    TAK UPODOBAŁ SOBIE OJCIEC !
    Ale tu jest Miłość Boga… który posługuje się stworzeniami niedoskonałymi…
    ale które Go kochają i służą Mu z miłością i wiernością.
    Co ma robić Bóg z Doskonałymi?
    Nic.
    Dokładnie nic.
    Ponieważ ci… którzy uważają się za doskonałych i lepszych od innych…
    nie są nikim innym… jak tylko ludźmi pysznymi… kierowanymi przez
    Szatana.
    gdzie tam doskonali!
    Wszyscy jesteśmy Piotrami gotowymi wyprzeć się Chrystusa
    kiedy odczuwamy strach i niebezpieczeństwo,
    ale ważne jest zdać sobie sprawę z błędów i poprosić o przebaczenie
    pewni… że Bóg nas Kocha i zna nas.
    Chwała Bogu na Wysokościach,
    a na Ziemi pokój ludziom… których Bóg miłuje.
    I powtarzam jeszcze…
    Chwała Maryi…
    Matce Boga

    Boga Ojca Przedwiecznego… Świętego i Wszechmogącego.
    Chwała Ojcu
    Matce
    Synowi
    i Duchowi Świętemu
    Amen.”
    ***
    Drogi Emerytowany Papieżu Benedykcie XVI,
    Niech Cię Bóg błogosławi
    i Boska Maryja, Nasza Pani z Guadalupe, niech Cię ochrania
    w Imię Ojca
    Matki
    Syna
    i Ducha Świętego.
    Amen.

    Conchiglia
    della Santissima TrinitĂ

    Click to access 13.252_PO_PAPA_EMERITO_BENEDETTO_XVI_1a_Parte_La_realta%27_piu%27_sconvolgente_dell%27Umanita%27_L%27Uomo_iniquo_ora_siede_sul_Trono_di_Pietro.pdf

    • apostolat said

      « W przypadkach dotyczących Objawień prywatnych lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć. Istotnie, jeżeli wierzysz
      i jest to właśnie prawdą, będziesz szczęśliwy, że uwierzyłeś, gdyż o to poprosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli uwierzyłeś i zostanie udowodnione, że to było fałszywe, otrzymasz wszystkie łaski, jakby to było
      prawdziwe, gdyż uwierzyłeś, że było prawdziwe ».
      ( Jego Świątobliwość Papież Urban VIII ).

      • Leming said

        Na prosty rozum obok prawdziwych orędzi pojawi się łudząco podobne fałszywe żeby ludzi ogłupić. Ja jestem zdania żeby w każdym szukać wad, dopiero potem wierzyć lub nie. W sumie nie trzeba być „uczonym w piśmie”, każdy zna podstawowe dogmaty- Sakramenty, modlitwa, pokuta, grzech itd.

      • Weronika said

        A w czarnego kota tez wierzysz Apostolat? Po to Bog dal ci rozum abys go uzywal..I ty go uzywasz ale TYLKO w celu macenia tutaj…

    • Marti said

      dziękuję Apostolat słowa Błogosławionego Jana Pawła II to jak plaster na ranę
      zawdzięczam temu świetemu wielki cud w moim życiu 2 sierpnia 2005 roku, to był cud za wstawiennictwem także św. Teresy z Lisieuux, której relikwie były wówczas niedaleko kościoła, w którym byłam w tym dniu.
      🙂 🙂 🙂

      • Weronika said

        Dziekuje Lemingu, trafne slowa.

        „w Imię Ojca
        Matki
        Syna
        i Ducha Świętego.
        Amen.”.Conchiglia

        czy raczej : W imie Ojca i Syna i Ducha Swietego Amen…..

        Ja wole te druga wersje…

        • marcogiani said

          Pamietam dość dobrze że Pan Jezus u M.Kordas stwierdził że te orędzia Conchiglii są inteligentne ale fałszywe. Jak tu połapać się kto jest kto?

        • Weronika said

          Szatan jest bardzo inteligentny. Agresja z jaka sa atakowani zwolennicy oredzi MBM jest naprawde godna zastanowienia…zadne inne oredzie nie ciesza sie takim poziomem agresji ze strony przeciwnikow. Popatrzmy na oredzia Conchiglii..czworca swieta zamiast trojcy, Matka Boska z kosmosu jako rowna Bogu i jako „kobieta” Pana Boga, a Bog Ojciec jako jej mezczyzna….. W imie Ojca i Matki (ktora wyprzedzila na zakrecie Pana Jezusa) i Syna I Ducha Swietego …Nic nie wzbudza zastrzezen ze strony przeciwnikow MBM…
          Ciekawe dlaczego?? Nie zalezy wam na Bogu tylko na czlowieku???? No i nie na kazdym czlowieku jak widac…tylko na Franciszku, co tam Benedykt XVI… Byl niedobry, ze sie o Niego wcale nie upominacie???
          Albo im to nie przeszkadza, albo wrecz przeciwnie wklejaja falszywe oredzia aby zamydlic oczy….
          Iscie szatanskie podejscie…Atak , wywalanie innych z Kosciola Jezusowego,a pozniej wzajemnie sie pocieszaja i udaj niewiniatka…smutne….

        • Nn said

          Weroniko , bardzo trafnie ujete.

  14. Nn said

    Bł. Elena Aiello

    MARYJA: Ludzkość nigdy nie zazna pokoju, jeśli nie powróci do mojego Niepokalanego Serca, Serca Matki Miłosierdzia i Pośredniczki człowieka; i do Serca Mojego Syna Jezusa!”
    “Kapłani muszą zjednoczyć się w modlitwie i pokucie. Muszą śpieszyć się w szerzeniu kultu do Dwóch Serc. Godzina Mojego triumfu jest blisko, na wyciągniecie ręki. Zwycięstwo zostanie osiągnięte poprzez miłość i miłosierdzie Serca Mojego Syna i Mojego Niepokalanego Serca Mediatorki pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Poprzez zaakceptowanie tego zaproszenia i poprzez połączenie ich łez z Moimi Mojego Bolesnego Serca, kapłani i zakonnicy otrzymają wielkie laski dla zbawienia biednych grzeszników.”
    JEZUS: “CHMURY I PIORUNY OGNIA NA NIEBIE ORAZ NAWAŁNICA OGNIA SPADNIE NA ŚWIAT. TEN STRASZNY BICZ, NIGDY PRZEDTEM W HISTORII LUDZKIEJ NIE WIDZIANY, BĘDZIE TRWAŁ SIEDEMDZIESIĄT GODZIN. BEZBOŻNI ZOSTANĄ ZGNIECENI I STARCI, WIELU ZGINIE PONIEWAŻ POZOSTANĄ W SWOIM UPORZE GRZECHU. POTEM BĘDZIECIE ŚWIADKAMI MOCY ŚWIATŁA NAD MOCĄ CIEMNOŚCI”.
    “ROSJA BĘDZIE MASZEROWAĆ NA WSZYSTKIE NARODY EUROPY, SZCZEGÓLNIE WŁOCHY, I WZNIESIE SWOJA FLAGĘ NA KOPULE ŚW PIOTRA. Włochy będą surowo sądzeni poprzez wielką rewolucje, a Rzym będzie oczyszczony we krwi za jego wiele grzechów, szczególnie tych nieczystości! Stado już się zaczyna rozpraszać a Papież będzie cierpiał wielce!”

    • Nn said

      Pomòdlmy sie za zaślepionego nienawiścia przez szatana!

      Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, Szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen

  15. KRYSTYNA said

    Plany i metody syjonizmu
    ====================

    Poniższy tekst pojawiał się już wiele razy na blogach. Publikuję go, gdyż uważam, że ludzie, o których mowa w artykule stanowią jeden z trzonów tzw. NWO / Nowego Porządku Świata.

    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/100418,plany-i-metody-syjonizmu

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  16. KRYSTYNA said

    Porady dla wiernych w sprawach dotyczących Mszy Świętej Trydenckiej
    ===========================================

    http://www.unavocepolonia.pl/13-doradztwo-prawne-dla-wiernych.html

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  17. serce333 said

    Dziś po adoracji i różańcu mocno uwypukliła mi się myśl abym Wam przekazał w sprawie orędzi Conchigilii (w które wierzę że są prawdziwe) i innych, których nie zawsze do końca rozumiemy. Myśl jest fragmentem pieśni – wtedy w czasie jej trwania pojawiła się, więc ją przekazuję:

    „Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas.”

    I jako kontynuacja myśli – strona i fragment:

    „Wiara jest splotem działania trzech czynników: Łaski, rozumu i woli. Rozum informuje, w co mamy wierzyć. Rozum mówi, komu i dlaczego warto zawierzyć; co jest wiary-godne. Rozum nie widzi Boga, ale czyta drogowskazy. Nierozumnie byłoby nie wierzyć drogowskazom. Wola musi wybrać: uznać prawdę lub ją odrzucić. Bez decyzji woli nie ma wiary. Dopiero wola rozstrzyga sytuację. Natomiast Łaska Boża jest uprzedzającym działaniem Boga w nas. ”

    http://www.idziemy.com.pl/porady/duch/co-dla-zmyslow-niepojete/

    Z Bogiem i Maryją

  18. Bogdan said

    witam wszystkich pozdrawiam admina dziekuję za wszelkie dobro ktorego doswiadczylem w czasie pierwszej pielgrzymki a to ze jesem ulomnym i grzesznym czxłowiekiem za to ze w jaks sposob zawiodłem to przepraszam . Jestescie wszyscy w moim sercu wspominam o Qas w swoich modlitwach jakze nieudolnych przed PANEM Pozdrawiam

    • KRYSTYNA said

      NIECH CI BŁOGOSŁAWI PAN I NIECHAJ CIĘ STRZEŻE

      NIECH ROZJAŚNI PAN OBLICZE SWOJE NAD TOBĄ I NIECH CI MIŁOŚCIW BĘDZIE

      NIECH OBRÓCI PAN TWARZ SWOJĄ KU TOBIE I NIECH CI DA POKÓJ.

    • serce333 said

      Ja Ci wszystko wybaczam. Ale ostrożność drogi Bogdanie do Ciebie zachowam na wiele lat wysoką.
      Szczęść Ci Boże.

    • Weronika said

      Czy to ty sie produkowales na stronie obroncow jakis czas temu oczerniajac wspolpielgrzymow ? Podeslali cie tutaj jak kilka innych osob , czy tez chcesz szczerze przeprosic za swoje zachowanie??? Po jakiej w koncu jestes stronie? Jesli cie myle z kims innym to wybacz…

  19. Małgosia said

    BOSONOGI ANIOŁ
    Na parkowej ławeczce siedziała sobie malutka dziewczynka, bosa i nieumyta. W milczeniu przyglądała się przechodzącym obok ludziom.
    Przez cały czas nie wyrzekła ani jednego słowa. Ludzie przechodzili obok niej, nikt jednak nawet nie spojrzał w jej kierunku, nikt – łącznie ze mną – nie przystanął choćby na chwilę.
    Następnego dnia poszedłem ponownie do parku, wiedziony ciekawością czy ją tam jeszcze znajdę.
    Siedziała w tym samym miejscu.
    Jej oczy były przepełnione najgłębszym smutkiem jaki dotąd widziałem. Nie mogłem tak po prostu odejść myśląc tylko o swoich sprawach.
    Bezwiednie zacząłem się zbliżać.
    Wiadomo przecież,że park pełen obcych ludzi nie jest odpowiednim miejscem dla dziecka pozostawionego bez opieki.
    Zbliżając się zauważyłem że jej sukienka okrywała coś co wydawało się być zdeformowane.
    Domyśliłem się że to właśnie było powodem dla którego ludzie woleli małą ominąć. Kiedy podszedłem całkiem blisko, jej wzrok umknął w dół, jakby chciała uniknąć mojego spojrzenia. Zobaczyłem dokładniej kształt jej pleców.
    Było to coś jakby garb.
    Uśmiechnąłem się do małej, pragnąc dać jej w ten sposób poznać że przyszedłem po to żeby jej pomóc, żeby z nią porozmawiać. Usiadłem obok, zacząłem rozmowę od jednego prostego słowa: Witaj. Mała się bardzo zdziwiła. Popatrzywszy mi długo w oczy wyjąkała “-Cześć”. Uśmiechnąłem się, a ona uśmiechnęła się do mnie.
    Rozmawialiśmy aż do zapadnięcia zmroku, kiedy to park całkowicie opustoszał. Zostaliśmy tylko we dwoje. Zapytałem dziewczynkę czemu jest taka smutna. Spojrzała na mnie i odpowiedziała „Bo nie jestem taka
    jak inne dzieci.”
    “Nie jesteś, to prawda” – odpowiedziałem z uśmiechem. Mała posmutniała jeszcze bardziej. “Tak, wiem o tym” – powiedziała. “Czy wiesz maleńka ” -rzekłem do niej – „kogo mi przypominasz? Przypominasz mi aniołka, takiego słodkiego i niewinnego aniołka”.
    Spojrzała na mnie, i uśmiech powoli rozjaśnił jej twarz. „Naprawdę?” – zapytała. “Tak malutka.
    Jesteś jakby malutkim Aniołem Stróżem zesłanym tu na ziemię po to żeby czuwać nad tymi wszystkimi którzy w tej chwili mijają nas w milczeniu”
    Mała przytaknęła głową, uśmiechnęła się, jej oczy nabrały blasku, po czym rozwinęła skrzydła mówiąc: „Otóż to właśnie. Jestem nim.
    Jestem Twoim Aniołem Stróżem”
    Przyznam się, że po prostu odjęło mi mowę.
    Byłem pewien że mam przywidzenia.
    A ona zaś dodała: “-Z chwilą kiedy zainteresowałeś się kimś innym poza sobą, moje zadanie tu na ziemi dobiegło końca”
    Wstałem natychmiast i rzekłem: “-Chwileczkę, bo czegoś tu nie rozumiem. Dlaczego w takim razie nikt inny nie zatrzymał się choćby na chwilę żeby pomóc Aniołowi?”
    Popatrzyła na mnie, uśmiechnęła się i rzekła: “-Jesteś jedyną osobą która mnie dostrzegła”. Po czym zniknęła na zawsze.
    I od tej chwili moje życie uległo radykalnej zmianie.
    Przyjacielu.
    Kiedy ogarnia cię smutek i przeświadczenie, że jesteś na świecie sam jak palec, pamiętaj: Twój Anioł Stróż jest zawsze przy Tobie.
    Tak właśnie było w tym wypadku.

  20. Małgosia said

    BÓG ZAPŁAĆ-Kochani dziekuję,że dzięki Wam-nie czuję się samotna……Mariuszu-dziękuję

  21. AntyNWO said

    Jeżeli zakwestionujecie istnienie grzechu, to zakwestionujecie i Moje

    piątek, 4 października 2013, godz. 23.44

    Moja wielce umiłowana córko, żaden człowiek nie może Mnie zwalczać i oczekiwać, że zazna wiecznego zbawienia, chyba że jednak w zupełności się Mi zawierzy. Wszystkie Boże dzieci muszą wiedzieć, że przybliża się ten czas, kiedy świat musi się dowiedzieć, że Moje Ostatnie Wołanie już prawie ma miejsce.

    Nigdy się nie bójcie, kiedy rozlega się Moje Wołanie. Powitajcie Je serdecznie, gdyż niesie Ono ze sobą Miłość, Pokój i Zbawienie. Jeżeli Mnie na własne ryzyko zignorujecie, to Ja dam wam tylko tyle czasu, abyście odpowiedzieli na Moje Wezwanie z Niebios.

    Wy, Moi umiłowani wyznawcy – bez względu na to, kim jesteście – wkrótce będziecie odizolowani i odcięci od Mojej Prawdziwej Obecności. Moja Obecność, Moje Słowo i Prawdziwe Nauczanie, pochodzące od Boga, są bliskie skazaniu ich na banicję, a wy znajdziecie się w stanie wielkiego osamotnienia. Wy, ci z was, którzy szydzą i drwią sobie z tych Moich Świętych Orędzi Miłości dla świata, idąc ścieżką oszustwa, nie będziecie dowierzać, że one takimi są. Im dalej będziecie podążali tą ścieżką, tym większy stworzycie dystans pomiędzy waszymi duszami a Moim Miłosierdziem.

    Jeżeli Mnie kochacie, będziecie wierzyć Mojemu Nauczaniu. Jeżeli Mnie znacie, to rozpoznacie Moje Święte Słowo w Piśmie Świętym. Jeżeli Mnie znacie, ale nie akceptujecie, że nigdy bym nie zezwolił, aby Moje Święte Słowo zostało – bez Mojego udziału – przerobione zostało na coś, czym Ono nie jest – to nie możecie powiedzieć, że Mnie znacie. Jeżeli wierzycie, że Ja, Syn Człowieczy, Który umarł bestialską śmiercią w waszym imieniu, aby was ocalić od grzechu, mógłbym siedzieć bezczynnie i tolerować taką sytuację, to zaprzeczacie Słowu Bożemu.

    Jeżeli zakwestionujecie istnienie grzechu, to zakwestionujecie i Moje. Jeżeli zaakceptujcie grzech jako dobrą rzecz albo jeżeli uwierzycie chociażby przez minutę, że Ja bym wam go – bez pojednania – wybaczył, to już dłużej nie możecie domagać się miejsca w Moim Królestwie. Ostrzegam was, że ten okres, który jest przed wami, poprowadzi was na najniebezpieczniejszą ścieżkę zagłady – chyba że pozostaniecie wierni Mojemu Świętemu Słowu.

    Moje Słowo jest wieczne. Moje Królestwo należy do was, gdy przyjmujecie Moje Słowo takim, jakim Ono zostało wam dane. Jeżeli jednak ważycie się Nim manipulować albo akceptujecie, że jest ono w jakikolwiek sposób dopasowywane, to będziecie za to cierpieć. Mój Gniew obecnie narasta, gdyż widzę, jak małoszacunku wielu z was okazuje Prawdzie – takiej, jaką jest Ona spisana w Księdze Mojego Ojca. Nie może istnieć żadna inna Prawda. Bóg nie może zaakceptować, aby pod jakimkolwiek względem została Ona wypaczona. Żadnych argumentów. Żadnego ludzkiego rozumowania. Żadnych wyjątków. Prawda będzie żyła na Wieczność. Kłamstwa wpędzą was w ramiona bestii.

    Wasz Jezus

  22. wiesia said

    List do przyjaciół Krzyża.
    Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort jest obok św. Maksymiliana Kolbego największym czcicielem Matki Najświętszej. Napisał „Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” oraz m.in. „List do przyjaciół Krzyża”. Do czasu przeczytania „Listu do przyjaciół Krzyża” wydawało mi się, że się nawróciłem. Jednak dopiero teraz wiem, że daleko mi do nawrócenia. Tak jak nie można streścić Pisma Świętego, tak samo nie można streścić „Listu do przyjaciół Krzyża”, bo wszystko tam jest ważne gdyż przedstawia katolicką naukę i katolicką prawdę, prawdę jedyną oraz wskazuje drogę do Nieba, wąską i zaparcia się siebie oraz konieczność naśladowania Pana Jezusa. Nie można też przyjmować z Pisma Świętego to co pasuje, jak czynią to protestanci i inni heretycy, ale przyjmować wszystko, co Bóg objawił a Kościół podawał do wierzenia.

    Niestety bardzo niewielu idzie tą drogą, szczególnie w tych czasach, gdy brak już wiary i gdy nie ma już Kościoła, który Pan Jezus założył za cenę swej Najdroższej Krwi.

    Lektura „Listu” uświadamia, jak daleko ludzkość odeszła od Boga, jakie spustoszenia dokonał Sobór Watykański II i posoborowa „ohyda spustoszenia”, która obraża Boga i pobudza do gniewu.

    „List do przyjaciół Krzyża” daje również rady praktyczne tym, którzy chcą stać się przyjaciółmi Pana Jezusa, mówi co należy robić a czego unikać z miłości do Zbawiciela.

    Jest to istotne, bo każde następne pokolenie jest coraz gorsze niż poprzednie, gdyż prawie nikt nie pamięta Kościoła katolickiego a nowe pokolenie nawet nie wie, po co się żyje dlatego sytuacja jest bez wyjścia.

    Trzeba się zdecydować, czy wybieramy drogę zbawienia, czy kroczymy drogą lenistwa, proponowaną przez posoborowy „Kościół”, który postępuje dokładnie odwrotnie niż postępował Kościół katolicki.

    Przypomnę słowa Pana Jezusa do św. Faustyny:

    „Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich,wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.”(Dz1728).

    Taki jest właśnie Testament Pana Jezusa i wyrok dla tych, którzy nie chcą iść do Nieba.

    Niebo czy piekło?

    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/2011/08/12/list-do-przyjaciol-krzyza/

  23. bozena2 said

    Dla wszystkich cierpiących na duszy i ciele słowa naszego Pana ;

    Jezus przybity do krzyża

    Dziecko Moje. Nieludzkie cierpienie przeszywało Moje ciało. Najpierw prawa ręka. Potem lewa, a dalej stopy. Ból nie do wytrzymania. Tak miało się stać. Nie mogło być inaczej. Zdecydowałem się na Krzyż. Wytrwałem do końca. Dla ciebie. Z miłości, której nie potrafisz pojąć.

    Mogłem zrezygnować, nie przyjąć tego cierpienia. Ale jakie byłyby konsekwencje? Ciągły ból i cierpienie kolejnych dusz.

    Pomyśl dziecko nad swoim krzyżem. Czy wiesz, skąd bierze się twoje cierpienie? Czy wiesz, skąd bierze się tyle zła w twoim życiu? Nie przyjmujesz swojego krzyża. Odrzucasz go. Stąd twoje cierpienie, ból, złość, zdenerwowanie, bunt, płacz, niepokój. Nie przyjąłeś swojego krzyża.

    Zgódź się na swój Krzyż. Pierwszą rzeczą, jaką doświadczysz, jeśli zgodzisz się na krzyż, będzie uczucie ulgi i pokoju. Przestaniesz z nim walczyć. Przyjmij swój krzyż. Odczujesz radość z faktu, że się zgodziłeś. Okaże się, że ten krzyż nie jest taki ciężki. Poczujesz Moją bliskość i zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę to za ciebie ten krzyż niosę Ja. Twoje serce zaleje miłość i wdzięczność. Z ogromną radością będziesz podejmował kolejny trud.

    Wiem, najtrudniej zgodzić się na cierpienie. Najtrudniej dać swoje ręce i stopy, aby je przybito do krzyża. Ja to znam. Bardzo dobrze to znam. Ale w momencie, gdy się na to zgodzisz, to Ja dam swoje ciało na przybicie za ciebie. To w Moje ciało będą się wdzierać gwoździe, łamać Moje kości, rozrywać tkanki i żyły. To Moja krew będzie zalewać oprawców.

    Więc nie bój się wziąć swój krzyż. Nie jesteś sam. Ja twój krzyż wezmę na swoje ramiona, razem z tobą. Bo kocham cię, dziecię Moje. Jezus.
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  24. wiesia said

  25. bozena2 said

    ….”Dlatego was proszę, abyście nigdy nie mówili, gdzie jest Bóg, dlaczego na to pozwolił?…”

    Miłość porwie na obłoki swoją miłość :: 16/4/2007

    „Moje dzieci, na ziemi ukryto wiele zła, że gdybym pozwolił aby wszystko zostało uruchomione po ziemi nie pozostałby ślad. Dlatego was proszę, abyście nigdy nie mówili, gdzie jest Bóg, dlaczego na to pozwolił? To ludzkość w wolności źle rozumianej przygotowała dla siebie samych ten miecz boleści. Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie, czyż nie wiecie o tym? Ten, kto uzbroił się w nienawiść od nienawiści zginie. Ten, kto uzbroił się w pychę od pychy zginie. Tez zaś, kto uzbroił się w miłość przez Miłość zostanie porwany, przez Miłość utulony i ochroniony. Miłość osłoni go, Miłość porwie w górę, aby nic nie zanieczyściło serca wypełnionego miłością. Miłość porwie na obłoki swoją miłość, aby nie widziała, nie słyszała jęku i bólu jaki ogarnie ziemię całą. Moja miłość nie zniosłaby tego. Moja miłość jest wrażliwa, delikatna. Moja miłość jest Moim kwiatem, który ukochałem i umiłowałem. Dlatego będzie zawsze przy Mnie i we Mnie. Moje Serce nosić będzie Moją miłość.”
    Mój plan się wypełnił, żniwo dobiegło końca :: 16/4/2007

    „Nie liczcie czasu według swojego czasu. Ja liczę według tego, co się wypełniło, lub tego co się wypełnia. Jeżeli Mój plan wypełnia się przez 100 czy 1000 lat, tak się wypełnia. Życie w wieczności jest poza czasem. Na ziemi potrzebny jest czas, aby było wiadomo kiedy jest sianie i kiedy zbieranie. Moje dzieci, Mój plan się wypełnił, żniwo dobiegło końca. Smutek ogarnia Serce Moje, że tak mało snopów zostało zebranych. Zebrane snopy są piękne. Kłosy bogate, pełne ziarna. Ziarno tłuste, dobrze ukształtowane. Ziarno silne, mocne. Słońce i woda nadały ziarnu piękny kolor. Z zachwytem przyglądam się na każdy snop, każdy kłos, każde ziarno. Ja sam strzegę zbiorów Moich. Ja błogosławię Moje zbiory.”

    Ty wykorzystaj moc, siłę, potęgę Mojej Krwi! :: 17/4/2007
    „Dzieci. Nadchodzą czasy, kiedy trzeba będzie zdecydować, za kim się idzie. Czasy, gdy trzeba wybrać: Bóg, czy szatan.
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  26. Weronika said

    TEN FILM JEST DLA ALEXA , ktory chce zostac zawodowym zolnierzem i „pomagac” tubylcom w Afganistanie czy Iraku, a moze w Syrii…Zobacz jak ta „pomoc” wyglada naprawde i jak moze skonczyc dobry chlopak jak Ty , ktory chcial zostac i zostal zolnierzem!!! Zapraszam oczywiscie i innych jesli maja ochote obejrzec ten film. Przepraszam, ze podczepiam go pod tak pieknym watkiem, ale martwie sie o Alexa i mam nadzieje , ze jednak nie da sie wyslac jako agresor do czyjegos kraju i skonczyc marnie jak ten zolnierz. Gdyby ten zolnierz byl bezwzgldny to prawdopodobnie mialby sie dobrze do dzisiaj, ale On NIE mogl przezyc tego czego byl swiadkiem i jako swiadek stal sie niewygodny dla swoich kolegow i dowodcow…

  27. bozena2 said

    Mój bicz jest przygotowany na was! :: 22/4/2007
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

    „Mówię do tych, którzy walczą ze Mną. Do tych, którzy dokuczają Moim dzieciom. Mówię do tych, którzy podają rękę złu. Do tych, którzy dobra tego świata obrali sobie za boga i ze Mnie drwią. Mówię do tych, którzy zabijają dzieci w swoich łonach, którzy mówią, że to jest ich własność i mogą robić ze swoim łonem co chcą. Czemu dokuczacie Mnie? Czemu dokuczacie dzieciom Moim, Mnie oddanym, posłusznym? Czemu największą wartością dla was jest mieć jak najwięcej, mieć kosztem tych, którzy cierpią z powodu waszego złego postępowania? Czemu dziecko noszone w łonie matki przeżywa trwogę konania nie poznając jeszcze życia, staje się męczennikiem? Czemu starcy są w pogardzie u was. Biada wam, już Mój bicz jest przygotowany na was. I choć Moje jesteście nie oszczędzę was. Musicie poznać cierpienie, aby odwrócić się od zła. A co niektórzy oddali swoje serca złu, jemu służą, nazywają się dziećmi zła, będziecie przez złego bronione, chronione tak, jak Ja chronię dzieci Mnie oddane. Szatan pozyskuje dusze, aby mu służyły, a kiedy są w piekle przeżywają ogromne męki. Nie ma na świecie nic do czego mógłbym porównać ogień cierpienia. Jest on spotęgowany do nieskończoności. To co wyprawia z duszami, to co wyprawiają jego żołnierze, jego cała armia z duszą przechodzi ludzkie pojęcie. Dlatego nie myślcie, że gotujecie sobie los, gdzie zawsze będą się was bać. To szatan po części nauczył was takiego postępowania. Jemu nie potrzeba w piekle nikogo do pomocy, bo on już ma swoich. Wy potrzebni jesteście jemu, aby miał się kim bawić i z kogo drwić, na kim by wyładował swoją złość, nienawiść, całą swoją cuchnącą ohydę. Póki żyjesz możesz pozostawić zło i złego. Kiedy przekroczysz próg śmierci. Ja już ci nic pomóc nie mogę. Twoja dusza już ani do Mnie nie należy ani do ciebie, ona ma już swojego pana, a jest on dla niej bardzo, bardzo okrutny.”

    PIEKŁO: Ten widok doprowadza Mnie do boleści :: 23/4/2007

    „Krzyk, jęk dusz, które idą na wieczne potępienie nakłada na Moje Serce cierniową koronę. Dusze wystraszone omdlewają z bólu świadome, co jeszcze je czeka. Przez Mojego nieprzyjaciela są wyśmiane. Szydzi z nich. Stoją przed nim nagie, a on ze swoim wojskiem jak tylko może katuje je i upadla. Ja stoję bezradny przyglądam się tym torturom. Przyglądam się jak ogień nienawiści spala je. A one umęczone nie są w stanie głowy skierować w Moją stronę, abym mógł im pomóc powstać z tego cuchnącego błota. Czy jest im tam dobrze? Och, Moje dziecko, gdyby były szczęśliwe czy jęczały by i krzyczały? Czy pluto by na nie i szydzono z nich? Czy ogień przerażałby je? Żadna z nich nie wiedziała, że dostaje się w to przerażające cierpienie. I gdybym pokazał choćby jednej z nich dokąd zmierza poddając się pod władzę zła, nie uwierzyłaby, że tak diabelsko będzie traktowana. Ten widok przeraża Serce Moje. Ten widok doprowadza Mnie do boleści. Tu widzę cierpienie Moje na próżno przelane. Płaczę nad uporem dusz, które nie chcą Mnie poznać, które ode Mnie odchodzą, które żyją w uzależnieniu, którymi szatan steruje, którym on podał rękę i je prowadzi.”

  28. bozena2 said

    Jezus przybity do krzyża

    Dziecko Moje. Nieludzkie cierpienie przeszywało Moje ciało. Najpierw prawa ręka. Potem lewa, a dalej stopy. Ból nie do wytrzymania. Tak miało się stać. Nie mogło być inaczej. Zdecydowałem się na Krzyż. Wytrwałem do końca. Dla ciebie. Z miłości, której nie potrafisz pojąć.

    Mogłem zrezygnować, nie przyjąć tego cierpienia. Ale jakie byłyby konsekwencje? Ciągły ból i cierpienie kolejnych dusz.

    Pomyśl dziecko nad swoim krzyżem. Czy wiesz, skąd bierze się twoje cierpienie? Czy wiesz, skąd bierze się tyle zła w twoim życiu? Nie przyjmujesz swojego krzyża. Odrzucasz go. Stąd twoje cierpienie, ból, złość, zdenerwowanie, bunt, płacz, niepokój. Nie przyjąłeś swojego krzyża.

    Zgódź się na swój Krzyż. Pierwszą rzeczą, jaką doświadczysz, jeśli zgodzisz się na krzyż, będzie uczucie ulgi i pokoju. Przestaniesz z nim walczyć. Przyjmij swój krzyż. Odczujesz radość z faktu, że się zgodziłeś. Okaże się, że ten krzyż nie jest taki ciężki. Poczujesz Moją bliskość i zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę to za ciebie ten krzyż niosę Ja. Twoje serce zaleje miłość i wdzięczność. Z ogromną radością będziesz podejmował kolejny trud.

    Wiem, najtrudniej zgodzić się na cierpienie. Najtrudniej dać swoje ręce i stopy, aby je przybito do krzyża. Ja to znam. Bardzo dobrze to znam. Ale w momencie, gdy się na to zgodzisz, to Ja dam swoje ciało na przybicie za ciebie. To w Moje ciało będą się wdzierać gwoździe, łamać Moje kości, rozrywać tkanki i żyły. To Moja krew będzie zalewać oprawców.

    Więc nie bój się wziąć swój krzyż. Nie jesteś sam. Ja twój krzyż wezmę na swoje ramiona, razem z tobą. Bo kocham cię, dziecię Moje. Jezus.
    Twoje serce jest mieszkaniem Moim, więc czego się lękasz? :: 24/4/2007

    „Moje dziecko, widzę lęk w sercu twoim. Dlaczego to Moja dziecina się lęka? Czy Ja nie prowadzę za rękę Mojej dzieciny? Czy nie ochraniam i nie osłaniam Mojej dzieciny? Czy Ja, który jestem Bogiem pozwolę, aby ktoś skrzywdził Moją dziecinę? Jeśli się lękasz to oznacza, że twoje serce w pełni nie należy do Mnie. Serce, które Mi ufa niczego się nie lęka, niczego się nie boi. Serce, które należy do Mnie jest silne, żadne przeciwności losu, doświadczenia nie są mu straszne. Moje dziecko, twoje serce jest mieszkaniem Moim, więc czego się lękasz i czego się trwożysz? Wycisz serce swoje, wprowadź pokój do serca swego. Niech gości w nim radość, bo twój Pan mieszka w sercu twoim. Moi Aniołowie adorują serce twoje. Moi Aniołowie odsuwają każde zanieczyszczenie od serca twojego. Raduj się, wesel, Moje dziecko, bo wielkie rzeczy uczynił Pan twój dla serca twojego. Otwórz swoje serce, a dostrzeżesz Gościa serca twojego. Błogosławię cię, Moje dziecko. Błogosławię mieszkanie twoje.”
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  29. bozena2 said

    Proroctwa się spełniają na polskim narodzie:
    Jest jednak jeden warunek :: 1/6/2007

    „Słuchaj, ludu Mój. Ja Pan Zastępów, twój Bóg czynię cię Moim narodem. Opiekować się będę tobą po wieczne czasy. Błogosławić ci będę, ludu Mój, darzyć swoją przychylnością i miłością. Od tej pory, ludu Mój, będę cię prowadził pośród wichrów i burz drogą bezpieczną, ręką łagodną, abyś nie upadł, nie uległ na wieki. Darzyć cię będę błogosławieństwem urodzaju, pokoju wewnętrznego i porządku. Lud Mój będzie opływał w dostatek, a dzieci Moje nie będą musiały szukać innego życia poza swoim gniazdem. Jest jednak jeden warunek. Ukochany Mój narodzie! Musisz, w całkowitej wolności serca, uczynić Mnie, Boga Wszechmogącego swoim Królem. Matkę Moją masz ponownie obrać sobie na Królową. Dopiero wtedy, umiłowany ludu Mój, gdy to uczynisz, błogosławieństwo Boga samego spocznie na tobie, Aniołowie Moi zstąpią na ziemię pomiędzy twe szeregi, Święci wypraszać łaski będą tak, że w krótkim czasie staniesz się, narodzie, krainą mlekiem i miodem płynącą. Jeśli tego nie dokonasz, umiłowany ludu Mój, zło i niedostatek będzie nadal panował wśród dzieci twoich. Ludzie wykształceni wyjeżdżać będą w poszukiwaniu lepszego życia. A zepsucie, zło dokona wyniszczenia. Będziesz wtedy słaby, opuszczony. Będziesz najmniejszy wśród narodów i staniesz się sługą wśród innych. Gdy dosięgniesz dna, wtedy przypomnisz sobie słowa Moje i oddasz Mi się w niewolę, a Ja cię podźwignę i wywyższę. Jednak, narodzie Mój. Wołam do ciebie, proszę i błagam! Nie czekaj, aż szatan zawładnie tobą do końca! Nie czekaj, aż umierać będą dzieci twoje poza ziemią rodzinną! Nie czekaj, aż inny naród będzie twoim panem! Już teraz, narodzie Mój umiłowany, rzuć się na kolana i dokonaj intronizacji Naszych Serc, Jezusa i Maryi w sercu swoim. Niech każdy uczyni dla Nas tron w swoim sercu! Niech wyzna, że Maryja jest Królową, a Ja jestem Królem i niech zaprosi Nas na wieczne królowanie Nasze w sercach tego narodu! Uczyń to, narodzie Mój uroczyście! W każdej Świątyni, w każdym zakątku swojego kraju, na każdym miejscu kuli ziemskiej, gdzie żyją dzieci Mego narodu, dokonajcie tej intronizacji! Każdy Polak i Polka, dzieci i dorośli, kapłani i świeccy niech uznają Moje królowanie wraz z Matką Moją nad tym narodem. Niech dzień ten będzie dniem uroczystym, dniem wesela, dniem wielkiego święta. Tego dnia, rozpocznie się, ludu Mój, twoje nowe życie. Proszę i błagam cię o to, narodzie umiłowany, póki jeszcze jest czas. Błogosławię ci, twoim dzieciom i pokoleniom następnym, bo cię wybrałem, ukochałem i przeznaczyłem do wielkich rzeczy. Przyjmij swoje powołanie wśród narodów świata. Twój Król- Jezus Chrystus”
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  30. jamek said

    Tadek Firma Solo „Niewygodna Prawda”

    http://www.youtube.com/watch?v=arB5eHpXN6A&list=PLpUZbI2jhyLE9B_JXeAX6iqTozBAF4Hg8&index=1

  31. Małgosia said

    Przyszedł Bóg do świata niosąc serce w dłoni ,
    świat ze sobą zbratać, miłość swą odsłonić
    Wyciągnął Bóg ręce, otworzył swe dłonie,
    oto moje serce spieszcie ludzie po nie..
    Ludzie się spieszyli biegali po drogach,
    swe sprawy gonili nikt nie widział Boga.
    Ktoś padł na zakręcie, ktoś biegł nie opodal,
    w tym życia zamęcie nie dostrzegł nikt Boga .
    Więc podszedł Bóg bliżej, pośrodku przystanął,
    lecz znów w tym wirze pospiesznie mijano…
    Bóg głośno zawołał! Weź skarb mój człowieku,
    bez niego nie zdołasz sam wyrwać się piekłu.
    Me serce to klejnot najdroższy w koronie.
    Me serce gdy ciemno to w mroku zapłonie..
    Me serce to droga najprostsza dla Ciebie.
    Potrącił ktoś Boga -upadło na ziemię-
    Popatrzył ktoś z boku, ktoś głowę odwrócił,
    przyspieszył ktoś kroku, ktoś inny zawrócił.
    Ktoś potknął się na Nim,
    lecz dalej pobieżył szemrając..ten kamień wyrzucić należy..
    Ktoś inny się zdziwił Co tutaj wyrosło?
    i z krzykiem złośliwym uderzył je mocno..
    I wielu przechodniów spieszyło tą drogą,
    lecz by je kto podniósł nie był nikogo.
    Bóg rzekł: – Bracia mili Toż nikt serca nie chce?
    Pokornie się schylił i sam podniósł serce.
    Przez kurz otulone, przez ludzi skopane,
    ze wszystkich stron skrwawione, przez wszystkich nie chciane..
    Lecz za nim Bóg odszedł do góry wniósł ręce i raz jeszcze najsłodsze ukazał Swe Serce..
    Jeśli ktoś zgrzeszy lub w życiu ustanie, do serca niech spieszy.. Tam Jego mieszkanie…

  32. bozena2 said

    WizjaTeresyNeumannz15października1948r.,
    /StephenLassare–Odkrytesekrety
    przyszłości
    ,
    Wyd.Adam,Warszawa199

    Click to access teresa_neumann_wizja_o_polsce_1948.pdf

  33. KRYSTYNA said

    Papież: Trzeba głębszego udziału w liturgii
    =====================================

    http://www.fronda.pl/a/papiez-trzeba-glebszego-udzialu-w-liturgii,31387.html

    Na temat liturgii i udziału w niej Papież wypowiedział się podczas spotkania z Międzynarodową Komisją ds. Tłumaczenia Mszału na Język Angielski. W Rzymie obraduje ona z okazji 50-lecia swego istnienia.

    „Dzięki jedności w wierze i sakramentach można harmonizować istniejące w Kościele różnice i nimi się ubogacać” – powiedział Papież. „Prace komisji przyczyniły się w sposób znaczący do świadomego, czynnego i pobożnego udziału w liturgii. Domagał się tego Sobór, a Benedykt XVI słusznie przypomniał, że udział ten musi być rozumiany w sposób jeszcze głębszy, dzięki «większej świadomości tajemnicy, która jest celebrowana, i jej związku z codzienną egzystencją» (por. Sacramentum caritatis, 52). Owoce waszej pracy posłużyły, by nadać kształt modlitwie niezliczonych katolików i wniosły też wkład w rozumienie wiary, w wypełnianie powszechnego kapłaństwa wiernych i w odnowę ewangelizacyjnej dynamiki Kościoła. Wszystko to jest bardzo ważne dla soborowego nauczania. W rzeczywistości, jak podkreślił bł. Jan Paweł II, «przez wielu ludzi orędzie Soboru Watykańskiego II było postrzegane przede wszystkim za pośrednictwem reformy liturgicznej» (Vicesimus quintus annus, n. 12)”.

    ToR/rv.pl

    =======================================================================================================

    wybrane z komentarzy :

    Jak.Szymon napisał(a):Paź 19, 2013, 7:44 po południu

    Pogłębianie przeżycia liturgii??? a co zrobił w „cichości” – z prawdziwą mszą Św Trydencką?
    De facto zabronił Franciszkanom jej odprawiania!!!
    Co innego mówi co innego robi… wszak po owocach rozpoznamy i rozpoznajemy Fałszywego Proroka!
    Nie wierzę temu człowiekowi w ani jedno słowo – zbyt wiele już dowodów na jego dwulicowość.
    Szczególnie niebezpieczne jest wieloznaczne nauczanie które wyraźnie przygotowuje grunt to zniesienia poczucie i zrozumienia grzechu! wszystko inne na co się powołuje to cwany parawan dla zmylenia owiec… i przerażonych kapłanów…
    Nie dajcie się zwieść jego fałszywemu nauczaniu – szatan też posługuje się wiedzą teologiczną by uwiarygodnić swoje zasadzki.
    Oto zasadzka w wykonaniu „papieża” o której wspomina Apokalipsa św Jana!!!

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  34. KRYSTYNA said

    Modli­twa za Pol­skę księ­dza Jerzego
    ===================================

    http://delurski.pl/2804/modlitwa-za-polske-ksiedza-jerzego/

    Kiedy wie­lo­ty­sięczne tłumy zebrały się koło Jezusa, tak że jedni cisnęli się na dru­gich, zaczął mówić naj­pierw do swo­ich uczniów: „Strzeż­cie się kwasu, to zna­czy obłudy fary­ze­uszów. Nie ma bowiem nic ukry­tego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajem­nego, co by się nie stało wia­dome. Dla­tego wszystko, co powie­dzie­li­ście w mroku, w świe­tle będzie sły­szane, a coście w izbie szep­tali do ucha, gło­sić będą na dachach.
    Lecz mówię wam, przy­ja­cio­łom moim: Nie bój­cie się tych, któ­rzy zabi­jają ciało, a potem nic wię­cej uczy­nić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie oba­wiać: Bój­cie się Tego, który po zabi­ciu ma moc wtrą­cić do pie­kła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie.
    Czyż nie sprze­dają pię­ciu wró­bli za dwa asy? A prze­cież żaden z nich nie jest zapo­mniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na gło­wie wszyst­kie są policzone.
    Nie bój­cie się: jeste­ście waż­niejsi niż wiele wróbli“.
    Kiedy wie­lo­ty­sięczne tłumy zbie­rały się wokół kapłana in per­sona Chri­sti, tak że jedni cisnęli się na dru­gich, zaczął mówić. Mówił, aby się strzec wil­ków w owczej skó­rze. Aby się strzec obłudy, która jak kwas wsą­cza się w duszę i powo­duje, że gnije naród od środka. Wszystko bowiem wyj­dzie na jaw, na świa­tło dzienne wszystko, co powie­dziane w ciemności.
    Nie bał się tych, któ­rzy zabili jego ciało, choć po ludzku czuł trwogę. Nie bał się ponie­waż w innych rękach zło­żył swój los, choć spo­tkał swój ogród Oliwny.
    „Był czło­wie­kiem z krwi i kości. Zupeł­nie zwy­czajny, „szary“ uczeń, mini­strant, kle­ryk, ksiądz. Prze­cięt­nie zdolny. Nie uro­dził się święty, miał swoje sła­bo­ści (…). Jego postać może być zachętą dla wszyst­kich śred­nich i prze­cięt­nych, któ­rzy myślą, że świę­tość jest tylko dla wiel­kich i wybranych“.
    I modlił się, wypo­wia­da­jąc słowa dziw­nie aktualne.
    Matko oszu­ka­nych, módl się za nami.
    Matko zdra­dzo­nych, módl się za nami.
    Matko prze­ra­żo­nych, módl się za nami.
    Matko nie­słusz­nie ska­za­nych, módl się za nami.
    Matko robot­ni­ków, módl się za nami.
    Matko praw­do­mów­nych, módl się za nami.
    Matko nie­prze­kup­nych, módl się za nami.
    Matko nie­złom­nych, módl się za nami.
    Matko osie­ro­co­nych, módl się za nami.
    Matko pozba­wio­nych pracy, módl się za nami.
    Matko zmu­sza­nych do pod­pi­sy­wa­nia dekla­ra­cji nie­zgod­nych z sumie­niem, módl się za nami.
    Matko matek pła­czą­cych, módl się za nami.
    Matko ojców zatro­ska­nych, módl się za nami.
    Kró­lowo Pol­ski cier­pią­cej, módl się za nami.
    Kró­lowo Pol­ski nie­pod­le­głej, módl się za nami.
    Kró­lowo Pol­ski zawsze wier­nej, módl się za nami.
    Pro­simy Cię, Matko, która jesteś nadzieją milio­nów, daj nam wszyst­kim żyć w wol­no­ści i praw­dzie, w wier­no­ści Tobie i Two­jemu Synowi.
    Amen.
    Jakimi wezwa­niami dziś uzu­peł­niłby ksiądz Jerzy tę modlitwę?
    Matko wyprze­da­wa­nej Polski…
    Matko okła­my­wa­nej Polski…
    Matko poni­ża­nej Polski…
    Matko narodu zabi­ja­ją­cego wła­sne dzieci…
    Matko idą­cych na krwawy kompromis…
    Matko poli­ty­ków ze zła­ma­nym sumieniem…
    Matko let­nich katolików…
    Matko mil­czą­cych biskupów…

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  35. bozena2 said

    OSTRZEŻENIE
    – Czy pamięta pani, co powiedziała Matka Najświętsza o ucisku spowodowanym przez komunizm, który ma poprzedzać Ostrzeżenie?
    – Wydawało się, że komunizm ogarnął cały świat, trudno było podejmować praktyki religijne, kapłanom – odprawiać Mszę św., a ludziom – otwierać drzwi kościołów.
    – Czy to miała pani na myśli mówiąc, że wydawało się, iż Kościół znikł?
    – Tak.
    – Byłoby tak więc z powodu prześladowań, a nie dlatego że ludzie powstrzymywali się od praktykowania swojej religii?
    – Tak, ale sądzę, że wiele osób się powstrzymywało. Praktykujący musieli czynić to w ukryciu.
    – Czy byłoby to tylko w Europie lub wydaje się pani, że również tutaj, w USA?
    – Nie wiem, ponieważ w tamtym czasie Europa była dla mnie całym światem. Po prostu wydawało mi się, że tak było. Matka Najświętsza nie określiła żadnych miejsc. Mnie wydawało się, że było to wszędzie.
    – Około 67% ziemi jest zdominowanej przez komunizm. Czy wydaje się pani, że to wystarcza, by wypełniło się proroctwo Najświętszej Panny?
    – Naprawdę nie wiem. Wydawało mi się wtedy, że to było coś więcej, niż jest.
    – Inaczej mówiąc sądzi pani, że będzie gorzej, niż jest obecnie?
    – Tak sądziłam na podstawie tego, co Ona mówiła, ale naprawdę nie wiem dokładnie. Wydawało mi się wtedy, że to były wszystkie miejsca, które wtedy znałam, miejsca, o których pamiętałam. Tymczasem w wielu krajach europejskich można jeszcze praktykować religię.
    – Zatem sytuacja świata nie jest jeszcze tak zła, by nadeszło Ostrzeżenie?
    – Skoro Ostrzeżenie jeszcze nie nadchodzi, to znaczy, że wszystko jeszcze się pogorszy.
    – Powiedziała pani, że będzie bardzo trudno kapłanom odprawiać Mszę św. Czy było to coś, o czym Matka Najświętsza powiedziała pani, czy też coś, o czym pani pomyślała w związku z prześladowaniami komunistycznymi?
    – Z tego co pamiętam, było to coś, o czym Ona mówiła.
    – I powiedziała, że będzie tak, jakby Kościół znikł?
    – Tak.
    – Czy Matka Najświętsza powiedziała kiedykolwiek coś o tym, że Ojciec Święty będzie musiał opuścić Rzym w czasach Ostrzeżenia?
    – Nie, ale mnie się wydawało – może jednak mieszam to, co widziałam (8) z tym, o czym mówiła mi Maryja, ponieważ wszystko wydarzyło się tak dawno temu – że Papież nie mógł pozostać w Rzymie publicznie. Rozumie pan? On także był prześladowany i musiał się ukrywać tak jak wszyscy inni.
    – Powiedziała pani, że kiedy nadejdzie Ostrzeżenie, samoloty zatrzymają się w powietrzu i wszystkie silniki staną. Czy powiedziała to Matka Najświętsza?
    – Ona powiedziała, że wszystko, wszędzie na chwilę zatrzyma się i że ludzie będą jedynie zastanawiać się i patrzeć do swego wnętrza.
    – Czy Ostrzeżeniu towarzyszyć będzie jakiś hałas, np. podobny do wiejącego wiatru?
    http://www.duchprawdy.com/garab.htm

  36. Dzieckonmp said

    Smutne że tak bogaty kraj został tak zniszczony

  37. serce333 said

    Orędzie z 6 października jest przełomowe dla wielu którzy się wahali – jest bardzo ważne i dobrze aby kapłani na nie zwrócili szczególną uwagę – da im to możliwość rozeznania, natychmiast gdy zauważą zmiany i znaki zapowiedziane w tym przekazie. Jest po angielsku na razie: http://www.thewarningsecondcoming.com/you-will-soon-be-told-to-use-your-faith-to-create-a-political-campaign-around-the-world-to-save-the-poor/

    Z Bogiem i Maryją

  38. serce333 said

    Translator – http://translate.google.pl

  39. Rysiek said

    Kochani, orędzia są trudnymi sprawami. Piękne świadectwa daje w komentarzach Serce333, warto nad nimi się zatrzymać. Osobiście nie odrzucam żadnych orędzi, ale jak już pisałem badam duchy, w sercu rozważam, a dobre rzeczy z nich zachowuję. Dzięki Ci Adminie za zamieszczanie różnych orędzi. Proszę nie atakujcie Lucka lub kogoś innego, bo On wg swej wiary, rozumu i wolnej woli uważa tak a nie inaczej. Tak prawdziwe mówiąc porównując wszystkie orędzia do orędzi z Medjugorie, to powinienem odrzucić, ale tego nie robię. Czekam cierpliwie prosząc Ducha Św. aby przez Wasze komentarze ukazał mi Prawdę. Wszystkie orędzia mówią o czasach ostatecznych, że mamy się przygotować. Jedną z rzeczy które musimy zrobić, to okazać MIŁOSIERDZIE względem bliżniego, a więc kochanego i względem wroga. Ponawiam prośbę nie atakujcie, wybaczcie jak zrobił to Serce333, tak jak ja wybaczyłem, a zaprawdę Królowa Pokoju wszystko nam wyjaśni przez komentarze innych za pomocą Ducha Sw. Niech Bóg Wam błogosławi zawsze i wszędzie.

    • serce333 said

      Niech Jezus i Maryja Cię strzegą i błogosławią Ci z darami potrzebnymi do walki o Dusze. Bądź zdrowy Ryszardzie.
      Z Bogiem i Maryją.

    • Rysiek said

      Na potwierdzenie powyższych rozważan, bez wywoływania do przysłowiowej tablicy Serca333, napiszę tak, że w pewnym momencie mojej obecności na tym blogu Serce333 stał się moim wrogiem nr.1, ale szybka interwencja i MIŁOSIERDZIE sprawę wyjaśniło i pomimo słowa ” jeżeli” mógłbym powiedzieć, że Serce333 to może być mój najlepszy przyjaciel. Czyż nie jest to cud Królowej Pokoju? Resztę proszę sobie porozmyślać. Z Panem Bogiem.

      • serce333 said

        I ja myślę identycznie. Też przeszedłem przez ataki za obronę Orędzi Marii z Irlandii jak Ty choć nie wiedziałem o tym aż napisałeś.
        Przez trudne sytuacje i nasze upadki Jezus wyprowadza Dobro i czyni znaki. Ja odbieram jako znak do bliskiej współpracy z Tobą i przyjaźni. Jestem pełny podziwu dla genialnych pomysłów Maryi i Jezusa.
        Nie ma przypadków. To był punkt jak narodziny w bólu. Ufam. Niczym się nie smucę. Piszę czasami ostro ale to widocznie do czegoś Jezusowi może być potrzebne. Nie wszystko musimy wiedzieć. Wiemy mikro lub prawie nic. Więc co nam pozostaje? Ufać w geniusz Boga i starać się wsłuchiwać w Jego głos. By nas prowadził i bronił. Tylko musimy tak niewiele: tego chcieć.
        Z Bogiem i Maryją.

        • Rysiek said

          Tak to jest Swięta Prawda. W tych trudnych czasach, jakich nie było od stworzenia Swiata musimy się łączyć w Duchu Sw.,

    • wiesia said

      Rysiu,masz rację co do MIŁOSIERDZIA..,tylko,że to był atak ze strony Lucka,więc dlaczego odwracasz role?Owszem,każdy ma prawo do własnego zdania,pod warunkiem,że będzie szanował zdanie tych,do których przychodzi.A my tutaj na tej stronie tworzymy większość tych,którzy wierzą w Orędzia Ostrzeżenie.

      • Rysiek said

        Wiesia zgadza się co piszesz, ale proszę napisz co zrobiłaś, aby Lucka zmiękczyć – nie wiem czy prawidłowy wyraz, może trzeba inaczej z miłością np. bracie trudne jest to co piszesz i przykre dla mnie, jesteś na dobrej drodze, ale zobacz to…, spójrz na to……… itd. Przecież w orędziach MBM jest mowa o tym, że Ci co wierzą w nie mają być światłością. Dlatego Ciebie Wiesio proszę bądż światłościa dla mnie. Króluj nam Chryste.

        • Weronika said

          Oto przyklad zmiekczania i milosci blizniego w praktyce u Ryska.

          Rysiek powiedział/a
          9 Październik 2013 @ 22:06

          4

          9

          Rate This

          Weroniko, mam nadzieję, ze nie jesteś blondynką, czy nie rozumiesz co Ci napisałem.

        • wiesia said

          Tak Rysio słusznie mi zwracasz uwagę,dostosuję się.Czas na to abym sobie postawiła poprzeczkę wyżej w dążeniu do pokory.Pozdrawiam Wszystkich blogowiczów i życzę dobrej Niedzieli!

          Jezu,ufam Tobie!

  40. Margaretka said

    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/wartosci-sa-wazniejsze-niz-pieniadze/s4tde

  41. serce333 said

    Chciałbym podzielić się z Wami portalem na który dziś trafiłem i sposobał mi się. Przejrzyjcie i przyjrzyjcie się mu. Ciekawy jestem Waszego zdania o tym miejscu.
    http://www.idziemy.com.pl
    Z Bogiem i Maryją.

  42. Rysiek said

    Wiesia, wybacz mi ale od tej chwili każdy Twój komentarz i innych będę ripostował -BĄDŻ MOJĄ ŚWIATŁOŚCIĄ- nie złośliwie, ale po to, że miłość i miłosierdzie w tych czasach to jedyna droga, oprócz wiary w orędzia. Więc na tym blogu pokażmy To, bądżmy odpowiedzialni za każde słowo napisane. Dajmy przykład. Potwierdzmy swoja wiarę . Mam nadzieję, że za te słowa Admin mnie nie zbanuje. Zyczę wszystkim opieki Aniołów Stróżów,

  43. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi-apocalypse.net/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: