Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Pomoc dla Pani Marty

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 października 2013


Kochani relacja z ostatniego naszego odruchu  serca kiedy to kto mógł podzielił się tym co ma z Martą. O sytuacji Pani Marty pisaliśmy  tutaj . Bardzo dużo osób wspomogło znajdującą się w trudnej sytuacji Panią Martę. Wiem też że i Wam się zbyt dobrze nie powodzi. Zebrało się tego około 20% sumy na jaką urosły pożyczki wraz z odsetkami . Przynajmniej 2 osoby poświęciły mnóstwo czasu by doprowadzić do tego aby te wasze dary były jak najlepiej spożytkowane. To nie tylko pomoc pieniężna czy rzeczowa ale także pomoc prawna , negocjacje prawne z dłużnikami aby wyczyścić wszelkie możliwe małymi literami zapisane artykuły które by powodowały że mimo spłaty dług nadal jest. Serdeczne Bóg Zapłać tym czytelnikom z Białegostoku którzy sprawdzili sytuację, którzy prawnie pomogli Pani Marcie. Tych pożyczek było aż w 6 firmach różnych wynalazkach, w każdej na sumę od  typu 1300 zł plus wysokie odsetki (chwilówka) do w najwyższej 8000 zł. W dalszym ciągu 2 osoby pomagają Pani Marcie. Chcę również napisać że trzeba by znalazły się kolejne osoby które by wsparły Panią Martę gdyż pozostało jej jeszcze 80 % nie załatwionych. Wiem że będzie nam ciężko. Z sześciu firm wyczyściliśmy już 2. Kolejne 2 jesteśmy w stanie wyczyścić do zera. Ostatnie 2 może uda się nam dotrzeć do bogatszych sponsorów których poruszy serce. Wszystkim serdecznie dziękuję, zarówno tym którzy wsparli pieniędzmi jak i tym co darami a zwłaszcza tym co na miejscu okazali osobiste zainteresowanie aby te środki zostały dobrze wykorzystane.

Komentarzy 38 do “Pomoc dla Pani Marty”

  1. ignacy70@op.pl said

    Kto tak niefrasobliwie zadłuża się u lichwiarzy?    W dniu 2013-10-23 17:22:55 użytkownik Dziecko Królowej Pokoju napisał: Dzieckonmp posted: „Kochani relacja z ostatniego naszego odruchu  serca kiedy kto mógł podzielił się tym co ma z Martą. Chce napisać że pomoc ta okazała się najbardziej profesjonalna. O sytuacji Pani Marty pisaliśmy  tutaj . Bardzo dużo osób wspomogło znajdującą się w trudne”

  2. Margaretka said

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=cl0VeJWZDwM jak wam się podoba taka forma modlitwy?

    • serce333 said

      Przepiękna forma! Bóg zapłać.
      Z Bogiem i Maryją.

    • Apostoł Różańca said

      Niesamowite świadectwo ze strony

      http://www.pompejanska.rosemaria.pl
      Zdarzyl sie cud. Moja córeczka widzi!

      Chcialam podzielic sie swoja historia:) Otóż urodzila mi sie córeczka kilka miesiecy temu i wykryto u niej bardzo rzadką wade genetyczna oczu. po wizycie w specjalistycznej klinice a miala ona wtdy 5 tygodni powiedziano nam ze nie bedzie widziala.w zasadzie to bedzie odrozniala dzien od nocy to wszystko. widzenie praktycznie szczatkowe czyli skrajna slepta. szukalalm pomocy ale lekarze rozkladali rece.

      w internecie rowniez byly informacje ze zadna operacja nie jest w stanie jej pomoc. bezradna i zalalmana popadlam w depresje i nie moglam sie pozbierac ale nie dawalalm za wygrana. w internecie w wyszukiwarce google wpisalalam slowo pomoc i wtedy jako pierwsza wyswietlila mi sie strona o nowennie pompejanskiej. po jakims czasie przygotowan i czytania informacji na jej temat wkoncu udalo mi sie odmawiac modlitwe z przerwami … po jakims czasie zauwazylam ze coreczkazaczyna cos dostrzegac ale myslalalm ze to sa moje paranoje ze tak bardzo chce zeby widziala ze sobie wmawiam . ale okazalo sie inaczej z tygodnia na tydzien widzlala coraz wiecej.

      Plakalalm ze szczescia mialalm chwile zawahania czy oby napewno? dodam tylko ze jak pdchodzilam do lozeczka to mala bralal rece na boki i bala sie gdy cos mowilam szczegolnie rano. oczy lataly jej na lewo i prawo. miala dosc mocny oczoplas poziomy!! dzis moge powiedziec ze Zdarzyl sie cud. moja coreczka widzi!!!! ostatnio bylismy u lekarza w warszawie i stwierdzil ze widzi i bedzie widzec tylko moze miec problemy z ostroscia widzenia ale wszystko mozna wycwiczyc.

      jestem takak szczesliwa. na poczatku nie wiedzialalam czy faktycznie widzi i mialalm sporo watpliwosci i do tej pory jest mi trudno , od poniedzialku znow zaczynam od nowa odmawiac nowenne pompejaska o uzdrowienie wzroku mojej coreczki Marysi wszystkich ktorzy by podjeli sie odmawiania serdzecznie dziekuje.

      Moc nowenny jest niezwykla !!!daje duzo sily i spokoju ducha. przyznam ze jeszcze rok temu bylam daleko Boga nie modlilam sie i nie chodzialm do kosciola. ale wszystko sie zmienilo widocznie tak mialo byc!! pozdrawiam wszystkich i zachecam do odmawiania nowenny !!!!

  3. Marti said

    z blogu Ks. J. Bałemby

    BOGU dzięki za tego odważnego Księdza 🙂 🙂 🙂 i tak za mało buziek

    Czasy pomieszania powszechnego dają się nam we znaki. Coraz bardziej! Ludzie nieprawi poczynają sobie coraz śmielej. „To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach” (Ez 2, 4). „Nie ufaj im, gdy będą mówić do ciebie piękne słowa” (Jer 12, 6)!

    Problem nie dotyczy tylko bardziej czy mniej określonych „wrogów Kościoła” zewnętrznych. Jest problem i w samym Kościele. Pan Bóg „na ziemię zsyła swoje orędzie, mknie chyżo Jego słowo” (Ps 147, 15). Jest jednakowoż kwestia nakładania na prawdę pęt. Św. Paweł pisze: „Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1, 18). To są nasze sprawy. Trzeba się o nie troszczyć – widzieć problem, rozeznawać i roztropnie przedsiębrać środki zaradcze, aby w Kościele „słowo Boże nie uległo skrępowaniu” (2 Tm 2, 9).

    W obecnym czasie urywki ortodoksyjnej nauki katolickiej przeplatają się z urywkami herezji. Stąd coraz trudniej o powagę urzędu w Kościele. I trudniej o zachowanie katolickiej – czyli jedynej prawdziwej – wiary. Można dostać zawrotu głowy! Dotknięte zostały nawet najbardziej fundamentalne kwestie dotyczące dobra i zła, przetransponowane w sferę skrajnego subiektywizmu i arbitralności. Już w II połowie XX w. nawracanie wyznawców innych wierzeń na jedyną prawdziwą wiarę, czyli wiarę katolicką, jest określane jako niestosowne i zbędne! Słyszymy, że nie jest to dobre, kiedy katolik jest pewny swojej wiary, tak jak ją od wieków w swoich sformułowaniach artykułował Kościół. Nikt tego oficjalnie nie prostuje, nie protestuje, nie zaprzecza, nie wyjaśnia… Katolików – świeckich i duchownych – czyli wszystkich, którzy w całej integralności przyjmują Boże Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, dyskryminuje się i ucisza na różne sposoby, celem ich dezawuowania dobiera się sprytnie mądre filozoficzne i teologiczne terminy, bije się ich pałką posłuszeństwa, gardzi się nimi, przykleja się im pejoratywnie klasyfikowane etykietki, jak: tradycjonalista, trydenciarz, ultrakatolik, ultrakonserwatysta, lefebrysta, sedewakantysta, sedek, sedectwo, sekciarze, heretycy… O Biskupie, który głosi katolicką naukę, mówi się, że odstąpił od wiary katolickiej. Przybywa zalęknionych i zdezorientowanych katolików. Cóż zatem? – zapyta katolik. Czyż wszyscy mają być afropentekostalni? Czyż wszyscy mają być linii judeoprotestanckiej? Czyż wszyscy mają być ekumenicznie i międzyreligijnie rozcieńczeni? Czyż wszyscy mają być zwolennikami bezdogmatycznej religii braterstwa światowego? Czyż wszyscy mają się włączyć w haniebny proceder deptania katolickich skarbów przeszłości i wykasowywania katolickich zwyczajów? Czyż wszyscy mają przykładać rękę do ujmowania czci Panu Jezusowi ukrytemu w Najświętszym Sakramencie, do trywializacji kultu eucharystycznego?

    c.d. n.

    • Marti said

      Marginalnie możemy zauważyć pewien groteskowy mechanizm: jeśli ktoś odważa się mówić w Kościele o Tradycji, która przecież stanowi integralny i fundamentalny element wiary katolickiej, zaraz znajdują się tacy, którzy poczuwają się do służbowego obowiązku uderzenia pałką posłuszeństwa – subtelnie bądź bezczelnie. Już sam fakt, że mówienie o Tradycji powoduje nerwowość, niepokój, agresję, powinność uciszenia – daje do myślenia. Przecież, jeśli byliby to katolicy, cieszyliby się, że ta kwestia jest poruszana i jasno artykułowana, zwłaszcza przez ludzi Kościoła. A skąd agresja i uciszanie?

      Jest dzisiaj w Kościele poważny problem: urywki herezji przedstawia się jako harmonizujące z doktryną katolicką, bądź jako elementy doktryny katolickiej. Jest poważny problem pomijania poważnego ewangelicznego nakazu: „W razie potrzeby wykaż błąd” (2 Tm, 4, 2). Realizuje się słowo św. Pawła, przestrzegające przed nauczycielami fałszu, którzy sami „odpadli od prawdy (…) i wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 18). Uczciwy pasterz, tak jak św. Tymoteusz, młody biskup Efezu, przyjmie i zrealizuje (!) pouczenie św. Pawła: „Tak proszę teraz, abyś nakazał niektórym zaprzestać głoszenia niewłaściwej nauki” (1 Tm 1, 3)! Mówi się w tym i owym gremium, że mamy szanować inne poglądy. Cóż to są te inne poglądy? Jeśli są to poglądy błędne, to mamy je nie szanować, lecz przezwyciężać poprzez wykazanie błędu i przez głoszenie Prawdy! Na naszych oczach dzieje się dokładnie to, o czym pisał, przestrzegając Kościół przed modernistyczną destrukcją, św. Pius X – prawdziwie święty i prawdziwie katolicki papież. To jest nauczanie katolickie. To jest nauczanie z początków XX wieku – tysiące razy bardziej aktualne dzisiaj! Kilka fragmentów tego dokumentu uświadomi nam powagę kwestii:

      „Zwlekać nam dłużej nie wolno. Wymaga tego przede wszystkim ta okoliczność, iż zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni”.

      „Dziwią się tacy, dlaczego ich zaliczamy do nieprzyjaciół Kościoła; nikt jednak nie będzie się dziwił, jeżeli – pomijając zamiary wewnętrzne, których Bóg tylko jeden jest sędzią – zapozna się z ich doktryną, z ich sposobem mówienia i działania. Zaprawdę, nie odbiega od prawdy, kto ich uważa za nieprzyjaciół Kościoła i to najbardziej szkodliwych.

      c.d.n.

    • KRYSTYNA said

      BOGU DZIĘKI ZA KS.JACKA !

      ((( 🙂 )))

  4. Szejk said

    te chwilówki powinny być zliwkidowane wykorzystują sytuację biednych ludzi pogłębiających jeszcze ich biedę .
    Wspaniale że włączyły się osoby z doświadczeniem Prawa , przez co jak wspomniał Admin pieniądze były prawidłowo spozytkowane .
    Miejmy nadzieję ,że akcja „Marta” zakończy sie pełnym skcesem i że będziemy mogli sie skupić na innych potrzebujących.
    dobrze by było okreslic liste osób , które by mogły wspierać co miesiąc jakąś określoną kwotą by w ten sposób pomagać potrzebującym między innymi takimi jak ostatnio Małgosia .

  5. Marti said

    Albowiem, jak to już powiedzieliśmy, przeprowadzają oni swe zgubne dla Kościoła plany nie poza tym Kościołem, lecz w nim samym: stąd też niebezpieczeństwo ma swoje siedlisko niejako w samych żyłach i wnętrznościach Kościoła, ku tym pewniejszej szkodzie, im lepiej oni go znają. Nadto, przykładają siekierę nie do gałęzi i latorośli, lecz do samych korzeni, to znaczy do wiary i do jej żył najgłębszych. Dotknąwszy zaś tego korzenia nieśmiertelności, szerzą dalej jad po drzewie całym, tak iż nie oszczędzają żadnej cząstki prawdy katolickiej, żadnej takiej, której by nie starali się zarazić. Zresztą w zastosowaniu tysiącznych sposobów szkodzenia, nikt ich nie przewyższy w zręczności i chytrości: udają bowiem na przemian to racjonalistów, to katolików, i z taką zręcznością, iż łatwo mogą wprowadzić w błąd każdego nieostrożnego; że zaś są bezczelni, jak mało kto, nie wahają się przed żadnym wnioskiem, który gotowi są przeprowadzić z całą mocą i stanowczością. Dodać tu jeszcze trzeba – co najskuteczniej właśnie może uwodzić dusze – że prowadzą tryb życia nadzwyczaj czynny, że nieustannie i usilnie oddają się wszelkiego rodzaju studiom, i że bardzo często są ludźmi surowych obyczajów. Wreszcie – i to odejmuje wszelkie nadzieje opamiętania – własne ich doktryny tak ich urabiają, że gardzą wszelką powagą i odrzucają wszelkie wędzidło; a urobiwszy sobie fałszywe sumienie starają się wmówić w siebie, że prawdy umiłowaniem jest to, co w istocie jest jego zarozumiałością i uporem”.

    „Ślepi zaiste i ślepych wodzowie – nadęci zarozumiałą wiedzą, doszli oni do tej przewrotności, iż z gruntu wywracają niezmienne określenie prawdy, oraz samą treść religii, tworzą natomiast system, «w którym – wiedzeni zarozumiałą i przewrotną żądzą nowości, nie szukają prawdy tam, gdzie ona istotnie się znajduje, ale, odrzuciwszy świętą i apostolską Tradycję, chwytają się innych próżnych, beznadziejnych, niepewnych nauk, którymi oni – sami próżni – usiłują obronić i osłonić prawdę» (Grzegorz XVI, Singulari nos)”.

    „Jeszcze więcej światła rzuca na doktryny modernistów ich postępowanie, które jest najzupełniej zgodne z ich zasadami. Słuchając ich lub czytając, wydaje się, jakoby byli sami z sobą sprzeczni, chwiejni i niepewni. Tymczasem taktyka ta jest z góry nakreślona, a wypływa z ich założenia, iż wiara i wiedza są sobie zupełnie obce. Na niejedno zdanie w ich dziełach mógłby się śmiało każdy katolik pisać, ale wystarczy odwrócić kartę, a będzie się zdawało, że się czyta racjonalistę”.

    W świetle powyższych fragmentów i w świetle całej encykliki Pascendi Dominici gregis świętego papieża Piusa X (czytajmy ją i studiujmy!), możemy wysunąć naglące dla nas postulaty. Musimy te kwestie podejmować – z odpowiedzialnością, odwagą, bez ciasnej obawy przed zgorszeniem. Stawiamy pytanie poważne: gdzie jest dzisiaj tzw. inteligencja katolicka? Kto dzisiaj w Polsce podejmuje te trudne, ważne i nasze tematy – kompetentnie, dojrzale, poważnie? Kto dzisiaj chce usłużyć Kościołowi i narodowi przez jasno wyartykułowaną – z troską – refleksję o poważnych problemach wewnątrzkościelnych, o zagrożeniach i deformacjach katolickiej wiary, które już są faktem? Kto dzisiaj ma katolicką ambicję obrony wiary i może o sobie skromnie i prawdziwie powiedzieć: „Chcemy więc wypełnić nasz pasterski obowiązek i wyłapać (o ile z Bożą pomocą będziemy mogli) lisy rujnujące winnicę Pańską, a wilki powstrzymać poza owczarnią, abyśmy się nie okazali niemymi psami, które nie szczekają, abyśmy nie zginęli wraz ze złymi gospodarzami i nie byli porównani do najemników” (Paweł IV, Konstytucja Cum ex apostolatus)? Z szacunkiem należnym osobom, jako ludzie Kościoła stawiamy pytanie poważne: czym zajmuje się dzisiaj w Polsce tzw. inteligencja katolicka? Nad jakimi tematami pracuje?

    Uważajmy bardzo, aby nie dać sobie znieczulić rozumu i sumienia. Wielu katolików jest dzisiaj zdanych na własne trudne rozeznanie i na własne trudne decyzje – „znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza” (Mt 9, 36). Są to decyzje i wybory, które przed rokiem 1958 nie miałyby miejsca w Kościele. Nie było takiej potrzeby. Nie wyrażajmy zgody na modernistyczną narkozę! Nie podpisujmy cyrografów zdrady!

  6. Marti said

    Dodać tu jeszcze trzeba – co najskuteczniej właśnie może uwodzić dusze – że prowadzą tryb życia nadzwyczaj czynny, że nieustannie i usilnie oddają się wszelkiego rodzaju studiom, i że bardzo często są ludźmi surowych obyczajów. Wreszcie – i to odejmuje wszelkie nadzieje opamiętania – własne ich doktryny tak ich urabiają, że gardzą wszelką powagą i odrzucają wszelkie wędzidło; a urobiwszy sobie fałszywe sumienie starają się wmówić w siebie, że prawdy umiłowaniem jest to, co w istocie jest jego zarozumiałością i uporem”.

  7. Apostoł Różańca said

    Szczęść Boże,
    Polecam nowennę pompejańską w tej intencji. Co na to parafia, ksiądz proboszcz, Caritas? Niech ten Marek też się poczuje do spłaty w końcu to jego dług. Niestety obecnie wyrzucili mnie z pracy, nie mogę pomóc finansowo.

  8. [Steve McQuinn] Był znany z mówienia, że żyje tylko dla siebie i nie odpowiada przed nikim. Pewnego razu zapytany o to, czy wierzy w Boga, aktor odpowiedział: “Wierzę we mnie. Tak długo jak jestem numerem jeden, tak długo Bóg jest numerem jeden.”

    (…)Kiedy znaleziono go martwego, miał Biblie w rękach, z palcem wskazującym jego ulubiony fragment: “Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.”

    http://znanichrzescijanie.wordpress.com/2013/10/23/jak-steve-mcquinn-zmarl-z-biblia-w-dloniach/

  9. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi-apocalypse.net/

  10. pio0 said

    Nie potrafimy robić wielkich rzeczy, jedynie małe z wielką miłością. -bł. Matka Teresa z Kalkuty

  11. Viki said

    Przepraszam ze nie na temat, nie wiem czy wystarczy wyrdukowac Pieczec na czarno-bialo czy jednak kolorowo? Wiem, glupie pyt 🙂 Czy lepiej wydrukowac je male czy takie na cala strone. Boje sie isc z nimi do ksiedza ale w oredziach jest wyraznie zaznaczone ze maja byc blogoslawione.

    • Możesz mieć przy sobie pieczęć w dowolnej, wygodnej dla Ciebie formie. W domu jednak powinna wisieć ta „oryginalna” z modlitwą. Wielkość tej w domu myślę, żeby była czytelna. Nie musi być kolorowa. Wedle własnych możliwości.

  12. kooool said

    24 października Żywot świętego Krzysztofa, Męczennika

    Święty Krzysztof oświadczył owemu pustelnikowi, że chcąc służyć Chrystusowi Panu, nie zdoła wiele pościć, modlić się i rozmyślać, gdyż nie czuje do tego dostatecznego pociągu, ale za to okazał się skłonnym do służenia bliźnim dziełami miłosierdzia. Jeżeli ktoś z nas znajduje się w podobnym położeniu, niech pamięta o uczynności chrześcijańskiej. Polega ona na tym, abyśmy dla miłości Boga gotowi byli wyświadczać bliźnim przysługi mające na celu prawdziwe ich dobro, chociażbyśmy prawnie nie byli do tego zobowiązani i chociażbyśmy mieli przy tym ponieść szkodę na mieniu i wygodach własnych. Nie braknie nam doprawdy sposobności do wyświadczania takich przysług nawet wtedy, gdy nie posiadamy ani majątku, ani talentu, ani znaczenia u ludzi. Nietrudno oszczędzić znajomemu przykrości czy pomóc mu w jakiejś sprawie; ileż to razy nadarza się sposobność przysłużyć się sąsiadowi wczesną przestrogą i uchronić go drobną pożyczką od większej straty! Nieraz można kogoś pocieszyć przyjaznym słowem, bezinteresowną pomocą lub napomnieniem; cóż łatwiejszego, jak wesprzeć, go w troskach i utrapieniu dobrą radą, szczerym ujęciem się za nim, pocieszyć go odwiedzinami albo miłosiernym datkiem! Samo przez się jest jasne, że godzi się to wszystko czynić tylko wtedy, kiedy chodzi o rzeczywiste, cielesne lub duchowe dobro bliźniego. Nie godzi się np. matce zaślepionej w synu starać się o to, aby go zasłonić od zasłużonej kary; nie godzi się służebnej być pośredniczką w noszeniu liścików miłosnych, aby zataić przed rodzicami miłość córki; nie godzi się chwytać się wszelkich sposobów, aby przyjacielowi zapewnić zyskowny interes lub korzystną posadę.

    http://dialogsercamilosci.eu/2013/10/24/24-pazdziernika-zywot-swietego-krzysztofa-meczennika/

    • MariuszInfo said

      (Rz 6,19-23)
      Ze względu na przyrodzoną waszą słabość posługuję się porównaniem wziętym z ludzkich stosunków: jak oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, pogrążając się w nieprawość, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia. Kiedy bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Jakiż jednak pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć. Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego – życie wieczne. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

      (Ps 1,1-4.6)
      REFREN: Błogosławiony, kto zaufał Panu

      Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
      nie wchodzi na drogę grzeszników
      i nie zasiada w gronie szyderców,
      lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
      i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

      On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
      które wydaje owoc w swoim czasie;
      liście jego nie więdną,
      a wszystko, co czyni, jest udane.

      Co innego grzesznicy:
      są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
      Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
      a droga występnych zaginie.

      (Łk 12,49)
      Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

      (Łk 12,49-53)
      Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

      źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

      • Bozena said

        Ten sam fragment wg widzen M. Valtorty
        „Wybranie przeze Mnie nie jest ożywczym odpoczynkiem w ukwieconym zagajniku. Przyszedłem ogień przynieść na ziemię i czegóż mogę pragnąć, jak nie tego, żeby zapłonął? Dlatego wyczerpuję się i chcę, żebyście i wy wyczerpywali się aż do śmierci, aż cała ziemia stanie się płonącym stosem, rozpalonym niebieskim ogniem.
        Co do Mnie to muszę przyjąć pewien chrzest. I jakże będę niespokojny, dopóki on się nie dokona! Nie pytacie, dlaczego? Dlatego że przez ten chrzest będę mógł uczynić was nosicielami Ognia, jakby wichrami, które będą się poruszać we wszystkich i przeciw wszystkim warstwom społeczeństwa, żeby uczynić z nich jedno: trzódkę Chrystusa.
        Czy sądzicie, że przyszedłem przynieść pokój ziemi – takim sposobem, jaki ona sobie wyobraża? Nie. Przeciwnie – niezgodę i podział. Dlatego też odtąd i aż do chwili, w której cała ziemia stanie się jedynym stadem, z pięciu, którzy są w domu, dwóch będzie przeciw trzem; ojciec będzie przeciw synowi, a ten przeciw swemu ojcu; matka – przeciw swym córkom, a one przeciw niej; synowe i teściowe będą mieć jeszcze jeden powód więcej, żeby się nie zrozumieć, gdyż pojawi się nowy język na niektórych ustach i powstanie jakby [wieża] Babel, gdyż głębokie rozruchy wstrząsną królestwem uczuć ludzkich i ponadludzkich. Potem nadejdzie godzina, w której jeden nowy język połączy wszystko. Będą nim mówić wszyscy, których Nazarejczyk ocali. Wody uczuć oczyszczą się: męty opadną na dno i na powierzchni zabłysną przejrzyste wody niebiańskich jezior.
        Moja służba naprawdę nie jest odpoczynkiem w takim znaczeniu, jakie człowiek nadaje temu słowu. Trzeba niestrudzonego heroizmu. Mówię wam jednak, że na koniec będzie Jezus, zawsze i wciąż Jezus. Przepasze szatę, żeby wam usługiwać, i potem zasiądzie z wami do uczty wiecznej i zapomni się o zmęczeniu i bólu.”
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-140.html#og

    • MariuszInfo said

      Słowa dzisiejszej Ewangelii są ostre jak miecz obosieczny. Jezus mówi, że przyszedł rzucić na ziemię ogień i pragnie, aby już zapłonął. Że nie przynosi pokoju, ale rozłam. Jezus jest pełnią prawdy, jest samą Prawdą, a prawda często przynosi ból, ponieważ przerasta nasze zrozumienie i słabe ludzkie siły. Jezus nie obiecuje nam łatwego i przyjemnego życia. On obiecuje nam życie prawdziwe, w którym On sam będzie naszą pociechą, ale i ogniem trawiącym fałsz. On zniszczy w nas śmierć, strawi wszelki grzech i tchnie w nas życie, które będzie trwać aż na wieki.

      Małgorzata Konarska, „Oremus” październik 2007, s. 105

  13. forest07 said

    Ponawiam prośbę o adres p.Marty. Chciałbym wspomóc finasowo

  14. Antena said

    ja też poproszę o adres Marty, czego oprócz pieniędzy ta Pani jeszcze potrzebuje?

  15. Rici said

    także bym prosił o adres.Dzięki

  16. Małgosia said

    Kochani-serdeczne Bog Zaplac,za pomoc,zaufanie i wymieniane maile-takie szczere od serca…Dzwonilam do sladnicy wegla ok 16tej-tona wegla dzieki Waszej Pomocy-bedzie na naszym podworku..na koncie zebralo sie ok tysiac zl-to ogromna suma pieniedzy-za wegiel zaplace ok 700zl z dowozem..Nie jestem w stanie podziekowac kazdemu z osobna-wiec prosze przyjmijcie Wszyscy nasze podziekowanie..Szejku,Adminie bardzo dziekujemy…Z Panem Bogiem kochani-uciekam do pracy-majac Was w sercu.

  17. wiesia said

    Click to access pasja_Zywot_Jezusa_Chrystusa.pdf

  18. Dzieckonmp said

    Ponieważ wielu chce poświęcić Pieczęcie Boga , podaję komunikat:

    W niedziele o godz. 11:45 w Warszawie odbędzie się spotkanie grupy modlitewnej „Jezus dla ludzkości” z kapłanem. Odprawiona zostanie Eucharystia oraz będą odmawiane Modlitwy Krucjaty. Również odbędzie się poświęcenie Pieczęci Boga Żywego.

    Szczegółowe info na maila ostrzezenie01@gmail.com

    nic nie nagłaśniamy na forum , aby chronić ludzi przed złem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: