Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Przepowiednia Świętego Franciszka z Asyżu

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 października 2013


( Ex S. Francisci et Assisiatis p Antonii Paduani Opera omnia s. 430 ; tłumaczone z łaciny 😉
” Kiedy zwołał braci na krótko przed śmiercią , ostrzegł ich przed przyszłymi nieszczęściami , mówiąc” :
” Działajcie  odważnie, bracia, bądźcie silni i pokładajcie nadzieję w Panu.
 Czasy  wielkich prób i wielkiego ucisku nastaną wkrótce, w  których obfitować będą dezorientacja  i zagrożenia natury świeckiej i duchowej,  gdzie miłość wielu oziębnie  i niegodziwość  złych przekroczy wszelki wymiar.
 
Moc demonów zostanie uwolniona   w większym stopniu  niż zwykle, nieskazitelna czystość   naszego i reszty zakonòw zostanie tak bardzo oszpecona , że  tylko bardzo niewielu  wśród  chrześcijan  prawdziwemu  papieżowi i kościołowi rzymskiemu ze szczerego serca i miłości doskonałej będzie posłusznych.
 
Ktoś, kto nie zostanie wybrany według prawa kanonicznego ,  w szczytowym momencie ucisku zostanie  wyniesiony do godności papieża ,  starał się on będzie w wyrafinowany sposób zaszczepić w wielu śmiertelną  truciznę swojego błędu.
 
Wtedy kłopoty zwielokrotnią  się , nasz zakon zostanie podzielony, wiele z pozostałych zakonòw rozpadnie się całkowicie , ponieważ nie sprzeciwią się one  błędowi, lecz go poprą.
 
Będzie tak wiele opinii i podziałòw wśród ludzi , między zakonnikami 
 i duchownymi, że jeśli te dni   według słòw  ewangelii nie zostałyby skròcone, to nawet wybrani   ( jeśli to by było możliwe ), zostaliby wprowadzeni w błąd,
jeśliby  nie  zostaliby  prowadzeni przez tak potężną burzę przez  niezmierzoną  łaskę  Boga.
 
Nasza reguła i  sposób życia  będą przez niektórych w najostrzejszy sposób zwalczane.
Niezliczone  pokusy przyjdą niespodziewanie. 
Ci zaś,  kòrzy przejdą  próbę, otrzymają koronę  życia.
Ale ci, którzy z żarliwym duchem z  miłości i gorliwości dla prawdy pobożności   trzymać się będą, będą  cierpieć prześladowania jako  nieposłuszni i schizmatycy i niesprawiedliwości doświadczą.
 
Ponieważ ich prześladowcy  prowadzeni   przez  złe duchy , będą twierdzić, że był to akt wielkiego  posłuszeństwa   wobec  Boga,  aby zabić  tego rodzaju  zepsutych ludzi i usunąć ich z powierzchni ziemi.
 
Pan  stanie  się jednak ucieczką uciśnionych, i uratuje tych, którzy nadzieję w  Nim pokładali.
 
I by stać się  podobnymi do swojego  przywódcy, będą działać pewnie i  poprzez  śmierć  uzyskają  życie  wieczne , zdecydują się bardziej słuchać Boga niż ludzi , i nie będą  bać  się  w żaden sposób śmierci , bo nie zgodzą się na kłamstwa i zdradę.
 
Prawda zostanie przez niektórych  kaznodziei  przemilczana , przez innych zostanie zdeptana i  odrzucona.
Święty sposób  życia zostanie wyśmiany  przez tych, którzy ( na zewnątrz )  się do niego przyznają, dlatego Pan , Jezus Chrystus ,nie wyśle ​​im  żadnego godnego pasterza , ale niszczyciela.”
Tłumaczenie: Nn
Źródło: http://www.herzmariens.de/Aktuelles/franziskus/Franziskus%20von%20Assise_wichtig.htm
Reklama

Komentarzy 95 do “Przepowiednia Świętego Franciszka z Asyżu”

  1. AntyNWO said

    http://www.pch24.pl/laicyzm-w-quebecu-jeszcze-silniejszy–,18680,i.html

  2. AntyNWO said

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/senat-zatwierdzil-kandydature-janet-yellen-na-szefowa-fed,366233.html

  3. AntyNWO said

    Dr Jerzy Jaśkowski: Gazeta Wyborcza czy Wybiórcza? Rzetelność Dziennikarzy?

    Cytat:
    „Nowy Port i Letnica. Wielki potencjał i tyle miejsc wstydu Ewa Karendys 25.09.2013 12:20
    Problem w tym, że formalnie teren jest nadal użytkowany. – Jest bowiem umowa użyczenia z końca 2010 roku zawarta ze Stowarzyszeniem Franciszkański Ruch Ekologiczny, Charytatywny i Historyczny na budynki przy ul.Starowiślnej 2 – wyjaśnia Magdalena Kuczyńska. – Umowa użyczenia obowiązuje od 15.11.2010 r. do 31.10.2018 r. Dopiero kiedy teren będzie wolny fizycznie i prawnie można go wystawić na sprzedaż”

    Coraz częściej w internecie pojawiają sie artykuły uzasadniajace nazwanie Gazety Wyborczej – gazetą wybiórczą, że względu na istotne ograniczenia tematów jakimi się zajmuje. Do tej pory podchodziłem do tego problemu w miarę obojętnie, generalnie nie zajmując się analizą publikacji tej Gazety.

    Ale 25 września 2013 roku, koledzy zalali mnie informacjami o obsmarowywaniu naszego Stowarzyszenia przez p. redaktor Ewę Karendys właśnie z Gazety Wyborczej alias Wybiórczej. P.Redaktor zamieściła bowiem notkę, cytowaną powyżej, która wskazywała, że głównym powodem zaniedbań i zniszczeń zabytków w dzielnicy Gdańska -Nowy Port, jest nasze stowarzyszenie. Pani Redaktor Ewa Karendys nie wykazała nawet minimum rzetelności dziennikarskiej ponieważ opublikowała tekst nie tylko nie zasięgając opinii drugiej strony, ale nawet nas nie powiadamiając o tym, że pisze coś na nasz temat.

    Przesłaliśmy na adres Redakcji, krótką notkę ze sprostowaniem i zaproszeniem p. Redaktor do Muzeum „Sybir pro Memento” aby na własne oczy przekonała się co jest co.

    Niestety pomimo minięcia dwu tygodni i wielokrotnego dzwonienia pod numer Redakcji – 510 022 050, pani Redaktor uniakała spotkania. Dopiero po wysłaniu skargi na adres Naczelnego, poskutkowało. Nagle okazało się, że pani Redaktor Ewa Karendys nie tylko zna nasze telefony, [ogólnie dostępne w internecie] ale sama zadzwoniła umawiając sie na spotkanie. I tak trwa do dnia dzisiejszego czyli ponad miesiąc. Pani Redaktor upierała sie, że żadnego sprostowania nie będzie, możemy skarżyć do sądu. Co najwyżej może napisać inny artykuł. Wygląda po prostu na takie ciągnięcie sprawy aby ludzie zapomnieli i nie będą pamiętali o co chodzi. A dezinformacja pozostała w świadomości.

    Wybraliśmy opcję prostszą poddając się pod osąd PT Czytelników.

    W tej sytuacji zmuszeni jesteśmy przedstawić całą sprawę w oparciu o posiadane dokumenty.

    W roku 2000 warsztaty Szkoły Morskiej przy ulicy Strowiślnej 2, zostały zamknięte i pozostawione na pastwę losu. Teoretycznie opiekę nad nimi przejął GZNK z panem dyr. Łapińskim na czele. Dopiero po ponad 4 latach i kompletnej dewastacji budynków, co widać na przedstawionych zdjęciach, urzędnicy stwierdzając, że nie mają pojęcia co dalej zrobić z tym fantem i przekazali część terenu Stowarzyszeniu w takim stanie jak na zdjęciach, bez wody, bez prądu, całkowicie zdewastowane, bez futryn, drzwi i okien, bez instalacji elektrycznej za to zaśmieconym terenem. [dzikie wysypisko, posiadamy pełna dokumentację fotograficzną].

    Dzięki pomocy okolicznych zakładów pracy i całej masie wolontariuszy, udało się teren uporządkować i kosztem ponad miliona złotych, zabytkowe budynki odrestaurować.

    Przed warsztatami Szkoły Morskiej zachowały się natomiast dwa budynki tzw. dworek Fischera z 1804 roku i niewiele młodsza chata rybacka. W obu budynkach mieszkali ludzie.

    Stowarzyszenie wystąpiło do Urzędu w 2004 roku, o przekazanie całości terenu ponieważ stanowił zwarty teren łatwiejszy do ochrony i zabezpieczenia.

    Od 2004 roku do 2012 roku Urząd pomimo licznych pism przypominających, Wydział nie podejmował decyzji. Po cichu słyszeliśmy, że te budynki mają być sprzedane. Liczono na wielomilionowe kwoty.

    W ten sam sposób, poprzez niepodejmowanie decyzji doprowadzono do wymazanie z mapy zabytków tzw. Chatę Szypra, która uległą dewastacji i potem dodatkowym kosztem 28 000 „rekultywacji” terenu wymazana z terenu. Odbyło się to przy braku jakiejkolwiek reakcji Konserwatora Zabytków, który z urzędu, podobno, powinien zajmować się zabytkami?

    Ze względu na istniejące w pobliżu przemysłowe zakłady pracy, nie znaleziono żadnych chętnych na zakupienie zabytkowych budowli.

    W omawianym okresie 8 lat, po wykwaterowaniu lokatorów , dworek Fischera i chata, przeżywały burzliwy okres jako cicha siedziba bezdomnych. Było morderstwo, próby zabójstw, podpalenia itd.

    W tej sytuacji po 9 latach urzędnicy doszli do wniosku, że teren „można” przekazać Stowarzyszeniu. Umowę skonstruowano jednak w tak dziwny sposób, że miała obowiązywać kilka lat wstecz i nie umieszczono na niej tych zabytkowych budynków kwalifikujących sie wg ekspertów NOT do rozbiórki. Na budynkach znajduje się tabliczka grozi zawaleniem.

    Czyli przez okres ok. 9 lat, doprowadzono zarówno dworek Fischera jak i chatę do ruiny i chciano odpowiedzialność za to przerzucić na Stowarzyszenie. Stowarzyszenie nie wyraziło na taki przekręt zgody i nie podpisało aneksu. Dziwna sprawa ale Konserwator Zabytków , tak , tak, jest taki dział utrzymywany przez społeczeństwo,, okazał zupełny brak zainteresowania tematem pomimo, że zabytki są wpisane do rejestru.

    Innymi słowy, chodziło o zrzucenie odpowiedzialności za zniszczone mienie społeczne, spowodowane niedbalstwem urzędniczym na stowarzyszenie. Odbyło się to już po odcięciu wody od głównego łącza, z powodu rzekomej awarii sieci. Doprowadzenie wody do posesji zostało wykonane na zlecenie Stowarzyszenia przez firmę wodociągową Saturn w 2005 roku i działało sprawnie. W okresie tych kilku lat żadnej awarii nie notowano. Odcięcie wody, spowodowało unieruchomienie jedynej w Trójmieście łaźni dla bezdomnych. Na zdjęciu prezydent Adamowicz dokonujący otwarcia „łaźni”. Ok. 5000 ludzi zostało pozbawionych możliwości wymycia się. I o dziwo, żaden San-epid nie interesuj się problemem brudu i możliwością epidemii, ale zwraca głównie uwagę na sprzedaż szczepionek?

    Od 3 lat sieć jest nienaprawiona i główne zawory są odcięte.

    W ostatnim roku były 3 próby podpalenia terenu, oczywiście przez nieznanych sprawców. Straż pożarna musiała wodę dowozić beczkowozami, ponieważ odcinając zawór główny odcięto, oczywiście zupełnie przypadkowo, hydranty p.pożarowe.

    Tak więc obwinianie Stowarzyszenia za zaniedbanie terenu, na który nie ma prawa wejść jest pomówieniem. Teren jest pod „opieką” GZNK od 13 lat, i wg przepisów, GZNK powinien go tak zabezpieczać, aby nie spowodować pogorszenia jego stanu.

    Jak widać na zdjęciach jest to nierealizowane. Wydano podobno ok. 300 000 zł na rzekomą podporę murów, zostawiając dziurawy dach. Budynek jest z tzw. pruskiego muru i każdy nawet zupełny laik wie co się staje z taką drewnianą konstrukcja, kiedy na nią spada ok. pół metra sześciennego wody deszczowej, na każdy metr powierzchni dachu.

    Stąd ekspertyza rzeczoznawców NOT o konieczności rozbiórki budynków.

    W ten prosty sposób, poprzez zaniechanie podejmowania decyzji przez ok. 10 lat urzędnicy narazili Miasto na stratę kilkunastu milionów złotych i straciliśmy bezpowrotnie, jako społeczeństwo, ostatnie budowle zabytkowe w tej części Gdańska.

    No może nie ostatnie, ponieważ robotnicy, na zlecenie kierownictwa wycinali i wynosili niektóre co cenniejsze zabytkowe przedmioty. Ani prokuratura, ani policja, ani straż miejska nie podejmowały żadnych działań pomimo wielokrotnych monitów z naszej strony. Otrzymywaliśmy od wymiaru sprawiedliwości zawsze pisma, że nie jesteśmy stroną w sprawie, więc w ogóle nie powinniśmy sie tą sprawą interesować. Generalnie nie podejmowano problemu. Stroną może być wg wymiaru sprawiedliwości tylko właściciel, czyli Gmina. A właśnie urzędniczy odpowiedzialni za ochronę dewastowali budynki.

    I tego to skromnego faktu Gazeta Wyborcza alias wybiórcza nie chciała wydrukować. Możecie więc sobie sami Szanowni Czytelnicy wyobrazić co się za tym kryje.

    PS.Na terenie przez nas użytkowanym działa, jedyna w rejonie biblioteka, Klub Kombatanta, Klub Emeryta, Muzeum Sybir pro memento, Siłownia, bezpłatna wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego. Istnieje sala kinowo – widowiskowa w której odbywają sie cotygodniowe projekcje filmów, wykłady z zakresu historii i ochrony zdrowia, koncerty. Jest, jak o tym pisaliśmy jedyna w tym regionie kaplica przy muzeum.

    Acha zapomniałbym podać, jesteśmy już na tyle znani, że turyści z Izraela, przyjeżdżający do Gdańska korzystają także z naszej wypożyczalni. Chyba będziemy musieli podać informację do prasy w Izraelu uprzedzając o ograniczeniu działania.

    Dr. Jerzy Jaśkowski

  4. AntyNWO said

    Prawie pół miliona Irakijczyków zginęło „z powodu wojny”.

    Nowe badanie sugeruje, iż prawie pół miliona Irakijczyków zginęło z powodu wojny w tym kraju.

    Szacunkowo 461.000 Irakijczyków zginęło od marca 2003 do czerwca 2011 roku w wyniku pośredniego lub bezpośredniego konfliktu, wykazały nowe badania opublikowane w czasopiśmiePLOS Medicine.

    Większość zgonów w badaniu było związanych z przemocą, ale około jedna trzecia nastąpiła w wyniku zdarzeń pośrednio związanych z wojną, takich jak awarie w systemach opieki zdrowotnej i załamanie kluczowych sieci dostaw i warunków sanitarnych.

    Badania wykazały, że postrzały były przyczyną 62 procent brutalnych zgonów, samochodowe bomby pułapki stanowiły 12 procent a inne wybuchy spowodowały 9 procent zgonów. Zgodnie z ustaleniami choroby serca były główną przyczyną zgonów nie obejmujących aktów przemocy

  5. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi-apocalypse.net/
    Z pozdrowieniem w Panu Michał

  6. AntyNWO said

    http://www.fronda.pl/a/wyciagnac-dziewczyny-z-lasu-czyli-sld-chce-zalegalizowac-prostytucje,31536.html

  7. MariuszInfo said

    sobota, 26 października 2013

    (Rz 8,1-11)
    Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci. Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym, [tego dokonał Bóg]. On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla [usunięcia] grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech, aby to, co nakazuje Prawo, wypełniło się w nas, o ile postępujemy nie według ciała, ale według Ducha. Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha – do tego, czego chce Duch. Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha – do życia i pokoju. A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. A ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

    (Ps 24,1-6)
    REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

    Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
    świat i jego mieszkańcy.
    Albowiem On go na morzach osadził
    i utwierdził ponad rzekami.

    Kto wstąpi na górę Pana,
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

    On otrzyma błogosławieństwo od Pana
    i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
    Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
    którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

    (Ez 33,11)
    Ja nie pragnę śmierci występnego, lecz pragnę, aby się nawrócił i miał życie.

    (Łk 13,1-9)
    W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      „Panie jeszcze na ten rok pozostaw drzewo figowe, choć nie przynosi owoców. Ja je okopię, obłożę nawozem, może wyda owoc” – mówi ogrodnik z dzisiejszej Ewangelii (por. Łk 13,8). Bóg-ogrodnik nie wycina drzewa od razu – „dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia”. I to jest istota nadziei. Pomimo że jesteśmy słabi, grzeszni i często nasze życie wydaje się bezowocne, Bóg ciągle pozwala nam zaczynać od nowa. Jeżeli mieszka w nas Duch Chrystusowy, wszystko działa dla naszego dobra, a śmierć nie ma już nad nami władzy.

      Małgorzata Konarska, „Oremus” październik 2007, s. 111

    • kooool said

      26 października Żywot świętego Ewarysta, papieża i Męczennika

      Święty Ewaryst położył niepożyte zasługi jako organizator gminy chrześcijańskiej w pogańskim jeszcze Rzymie. Trudne zaiste było jego zadanie, ustrzec tę z początku nieliczną garstkę wyznawców Chrystusowych od zgorszenia, zepsucia i moralnej zarazy, jaką szerzyli podówczas poganie. Mimo to spełnił je tak świetnie, że święty Ignacy poświadczył, że był prawdziwym wzorem pasterza, dbającego o dobro swej trzody.

      http://dialogsercamilosci.eu/2013/10/26/26-pazdziernika-zywot-swietego-ewarysta-papieza-i-meczennika/

    • Leszek said

      Do św. Ewangelii wg Łk 13,1-5: warto zajrzeć do dzieła dyktowanego przez bł. A. K. Emmerich „Żywot i męka Pana naszego Jezusa Chrystusa…”, by ta Ewangelia (w opisie kulis tych wydarzeń) była lepiej zrozumianą:
      Łk 13,4: „Podczas, gdy takie rzeczy działy się w Macherus, bawił Jezus w Tenat Silo i tu od ludzi, wracających z Jerozolimy, dowiedział się o zaszłym tam wielkim nieszczęściu. Przy wielkiej budowie na górze świątyni zapadły się niedawno świeżo postawione mury, grzebiąc w swych gruzach mnóstwo robotników i osiemnastu budowniczych, przysłanych przez Herod (13,4). Jezus wyraził Swe współczucie dla niewinnie zasypanych ludzi; powiedział przy tym, że choć wielką jest w tym wypadku wina budowniczych, nie jest jednak większa od winy Faryzeuszów, Saduceuszów i tych wszystkich, którzy działają przeciw Jego królestwu. To też i oni zginą pod gruzami swej zdradliwej budowy. Budowla ta, o której mowa, ciągnęła się na przestrzeni kwadransa drogi, a miała służyć do tego, by skierować wodę, odpływającą ze stawu Betesda, na górę ku świątyni i nią spłukiwać z podwórza świątyni do jaru krew z ofiar. Staw leży w tymże jarze wyżej; zasila go woda ze źródła Gihon, a zbyteczna woda odpływa w jar. Budowa urządzona była tak, że trzy sklepione ganki wiodły pod górę, zaś przez dolinę od południa ku północy wiodły na górę długie arkady, dźwigające wodociąg. Ustawiono wysoką wieżę i za pomocą maszynerii kołowej wyciągano worami wodę na wierzch. Budowę prowadzono już długo, i dopiero ostatnimi czasy, gdy brakło odpowiedniego materiału i budowniczych, zwrócił się Piłat do Heroda za radą jednego z członków „Rady”, tajemnego Herodianina. Herod przysłał jako budowniczych również Herodian. Ci z polecenia Heroda umyślnie w ten sposób budowali, by wszystko się zawaliło, bo chcieli przez to jeszcze więcej rozjątrzyć Żydów na Piłata (by jeszcze powiększyć i tak już wielką nienawiść do Rzymian – dop. mój). Budowali więc na drewnianych rusztowaniach, u spodu szeroko, zostawiając próżnię w środku, zaś u góry coraz wężej, ale dając coraz cięższy materiał. Gdy już wszystko było gotowe, kazali usunąć rusztowania, podtrzymujące budowlę, twierdząc, że już wszystko stoi mocno. Sami stanęli tymczasem na tarasie naprzeciw budowli. Mnóstwo robotników pracowało podczas tego na wysokich sklepieniach. Zaledwie usunięto rusztowania, zaczęły się z trzaskiem walić olbrzymie mury. Rozległ się krzyk i jęki, nieszczęśliwi robotnicy zaczęli uciekać na wszystkie strony. Kłęby pyłu wzbiły się w górę, trzask i łomot rozległ się daleko, gruzy przywaliły wiele mniejszych pobliskich mieszkań, przy czym zginęło mnóstwo robotników i ludzi, mieszkających u stóp góry. Jednak i sprawcy tego nieszczęścia nie uszli kary. Od silnego wstrząśnięcia ziemi zawaliło się również rusztowanie, na którym stało osiemnastu zdrajców, grzebiąc ich wraz z innymi w gruzach. Wypadek ten zaszedł tuż przed uroczystym obchodem urodzin w Macherus i dlatego to nie pojawił się tam żaden z rzymskich oficerów i urzędników. Piłat rozzłościł się za to bardzo na Heroda i poprzysiągł mu w duszy zemstę; bo też była to ogromna budowa i niezmierną przez to wyrządzono szkodę. Od tego czasu gniewali się na siebie Piłat i Herod i pojednali się dopiero przy śmierci Jezusa, tj. przy zburzeniu prawdziwej świątyni (Łk 23,42). Tamto zawalenie się sprowadziło śmierć winnych i niewinnych, to ostatnie sprowadziło sąd na cały naród. Zawalona budowla zasypała cały wąwóz, skutkiem czego zatamował się odpływ stawu Betesda, a zatrzymana woda utworzyła jakby drugi staw. Zaraz po wypadku wysłał był rozgoryczony Piłat urzędników do Macherus, by Herod wytłumaczył się z tego, lecz ten wyparł się wszelkiego współudziału w tej sprawie. (Z rozdz. «Nawrócenie Magdaleny, popadłej powrotnie w grzechy, aż do oddanie kluczy Piotrowi», z p-ktu 5: ‘Jezus w Tenat-Silo i Antiparis’). cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): …Z Betanii poszedł Jezus rano przez górę Oliwną do położonej w pobliżu osady, gdzie mieszkali robotnicy i murarze, znajdujący ciągłe zajęcie przy budowach koło świątyni. Ubogie niewiasty gotowały im lichą strawę na kilku wystawionych kuchniach. Między robotnikami było wielu z Galilei i takich, którym znana już była nauka Jezusa i cuda; byli i tacy, których Jezus uzdrowił. Niektórzy pochodzili z Giszala, z dóbr królika Serobabela, a najwięcej było ludzi z małej miejscowości położonej koło Tyberiady na północnym stoku wyżyny, okalającej dolinę Magdalum. Jezus uzdrowił tu wielu chorych. Wszyscy wywodzili przed Nim swe żale z powodu nieszczęścia, zaszłego przed 14 dniami przy zawaleniu się budowy, prosił i Go, by pomógł poranionym, którzy po tym wypadku pozostali jeszcze przy życiu. Jak mówili, straciło tam życie, oprócz owych 18 zdrajców, 93 ludzi. Jezus poszedł tam rzeczywiście, pocieszył i uzdrowił tych biedaków. Tych, którzy mieli rany na głowach, uzdrawiał przez namaszczenie oliwą i dotknięcie się zranionego miejsca. Niektórzy mieli zgniecione ręce, tak, że kawałki kości sterczały na zewnątrz; Jezus składał ułamane kości, pomazywał je i trzymał chwilę w ręce i zaraz kości się zrastały. Inni znowu mieli złamane ręce i trzymali je na temblaku; tym także pomazywał Jezus chore miejsce, trzymał je chwilę w ręku, a rana w tej chwili goiła się, chory mógł zdjąć temblak i swobodnie poruszać ręką. Podobnie uzdrawiał rany tych, którzy utracili jaki członek ciała. Zebrani żalili się przed Jezusem, że dawniej mieli choć jakąś pomoc w uzdrawiającej wodzie sadzawki Betesda, lecz teraz ustało to zupełnie, z nikąd nie mają pomocy i nędzny muszą wlec żywot, a od dawna już nie słychać o żadnym uzdrowieniu. Jezus pocieszał ich i bardzo wzruszająco do nich przemawiał. Mówił, że większa jeszcze żałość będzie, gdy miecz spadnie na Galilejczyków. Upominał ich, by bez szemrania płacili cesarzowi podatki, a jeśli nie będą w stanie zapłacić, to niech poproszą Łazarza w Imię Jego, a pewnie im nie odmówi. Idąc z powrotem przez górę Oliwną, zapłakał Jezus i rzekł: „Jeśli miasto nie przyjmie zbawienia, zburzona zostanie świątynia, jako te budowle się zapadły, a mnóstwo ludzi zginie pod jej gruzami”. Zawalenie się wodociągu nazwał Jezus wyobrażeniem, mającym służyć za ciągłą przestrogę dla mieszkańców… (z rozdz. «Nawrócenie Magdaleny, popadłej powtórnie w grzechy, aż do oddanie kluczy Piotrowi», z p-ktu 6: ‘Jezus w Beteron i w Betanii’). cd(3)n

    • Leszek said

      cd(3): …Łazarz wiedział już, że Jezus będzie u niego spożywał z uczniami baranka wielkanocnego, a wyszedł tu naprzeciw, by ostrzec Jezusa, Apostołów i uczniów przed obchodzeniem świąt w Jerozolimie. Jak mówił, miał podczas świąt wybuchnąć rokosz, a to z następującego powodu: Piłat chciał ustanowić nowy podatek od świątyni, by za to sporządzić kosztowny wizerunek cesarza i posłać mu go w darze; prócz tego zażądał na cześć cesarza pewnych ofiar i przyznania mu publicznie pewnych zaszczytnych tytułów. Żydzi oczywiście oparli się temu i przygotowali rokosz; wszcząć go mieli Galilejczycy pod wodzą niejakiego Judasza Gaulonity (Dz 5,37), który występując w swych naukach przeciw niewolnictwu i płaceniu podatków Rzymianom, cieszył się wielką popularnością. Dlatego radził Łazarz Jezusowi, by nie szedł na czas świąt do Jerozolimy, bo mogą powstać wielkie zamieszki. Jezus uspokoił obawy jego, mówiąc, że czas Jego jeszcze nie nadszedł i nic Mu się nie stanie. Rozruch ten będzie tylko typem o wiele większego rozruchu, który nastąpi za rok, gdy czas Jego nadejdzie, a Syn człowieczy wydany będzie w ręce grzeszników…( z rozdz. «Nawrócenie Magdaleny, popadłej powrotnie w grzechy, aż do oddanie kluczy Piotrowi», z p-ktu 20: ‘Piotr trzymuje klucze Królestwa niebieskiego’). cd(4)n

    • Leszek said

      cd(4): ……Jak przewidywano, wybuchł w Jerozolimie tuż przed zajściem szabatu rokosz, jak na teraz, tylko bierny. Piłat zasiadł na wyniosłym miejscu na murze zamku Antonia, w otoczeniu żołnierzy; lud zaś wszystek zgromadził się na rynku. Zamek Antonia leży u północno – zachodniego rogu świątyni na wystającym cyplu skalnym. Jeśli się wyjdzie z pałacu Piłata na lewo pod łuk i mija ratusz, ma się zamek po lewej ręce. Zasiadłszy tu, kazał Piłat czytać ludowi nowe prawa o podatku, nałożonym na świątynię, który miał być obrócony na zbudowanie wodociągu, prowadzącego do wielkiego rynku i do świątyni. Była także mowa o pewnych oznakach czci, tytułach i ofiarach dla cesarza. Zaraz po przeczytaniu dało się słyszeć między ludem głuche szemranie, które zmieniło się wkrótce w groźny krzyk i zamieszanie, a szczególnie tam, gdzie stali Galilejczycy; na szczęście jednak na tym się skończyło. Piłat pozostawił im czas do namysłu, przestrzegając przed złymi następstwami, a lud rozszedł się, szemrząc. Głównymi winowajcami byli tu Herodianie; podburzali oni lud, lecz nie można im było tego udowodnić, więc czuli się bezpiecznymi. W ich mocy był Judas Gaulonita (Dz 5,37), a ten znowu miał po swej stronie całą sektę Galilejczyków; tych więc podburzał zawsze przeciw płaceniu podatku cesarzowi i pod płaszczykiem spraw religijnych rozniecał w nich pragnienie wybicia się na wolność. Herodianie odgrywali w sprawie tej taką rolę, jak dziś wolnomularze i inne tajemne stowarzyszenia, które podburzają lud nieświadomy do rozruchów, nie znający całkiem powodów, i opłacający sprawki przywódców własną swą krwią. …Nazajutrz około dziesiątej z rana poszedł Jezus z Apostołami i około 30 uczniami przez Górę Oliwną i Ofel do świątyni. Wszyscy mieli na sobie brunatne płaszcze z pospolitej wełny, jakie zwykli nosić prości Galilejczycy. Jezus wyróżniał się tylko tym, że miał pas szerszy z głoskami. Orszak nie zwracał na się niczyjej uwagi, bo wiele podobnych gromad Galilejczyków szło w tą samą stronę. Ponieważ święta bliskie, więc w koło Jerozolimy powstało jakby drugie miasto szałasów i namiotów; tłumy ludu ciągną zewsząd. Przybywszy do świątyni, nauczał Jezus blisko godzinę w obecności uczniów i zebranych słuchaczów. Mównic było dosyć, a z każdej nauczał kto inny. Wszyscy zajęci byli przygotowaniami do świąt i rokoszem przeciw Piłatowi, więc żaden ze znaczniejszych kapłanów nie zwrócił uwagi na Jezusa; tylko kilku złośliwych Faryzeuszów zbliżyło się, pytając, jak śmie pojawiać się tutaj, jak długo jeszcze myśli w ten sposób występować, dodając, że wkrótce położą temu koniec. Jezus dal im taką odprawę, że ze wstydem odeszli, Sam zaś nauczał dalej bez przeszkody. Po nauce powrócił do Betanii a wieczorem poszedł jeszcze na Górę Oliwną. Dnia tego zebrał się znowu tłum ludu na rynku przed zamkiem Antonia, chcąc rozmówić się z Piłatem. Ten znał już i bez tego ich żądania, bo miał wśród tłumu szpiegów i przebranych żołnierzy. Do kroku tego nakłonili bowiem Judasza Gaulonitę i Galilejczyków Herodianie. Śmiało stanęli rokoszanie przed Piłatem i zażądali od niego, by zaniechał powziętego planu naruszenia skarbu świątyni. Niektórzy śmiałkowie zanadto zuchwałe się odzywali, więc Piłat kazał żołnierzom nagle ich otoczyć i około pięćdziesięciu uwięzić. Tego już było zanadto ludowi; wzburzony tłum rzucił się na eskortę, odbił pojmanych, a wziąwszy ich między siebie, rozproszył się. Straciło przy tym życie coś pięciu niewinnych Żydów i kilku rzymskich żołnierzy. Skutkiem tego cała sprawa tylko się jeszcze znacznie pogorszyła. Herod bawi obecnie także w Jerozolimie… (z rozdz. «O drugich świąt wielkanocnych do powrotu z Cypru», z p-ktu 1: ’Jezus w Betanii i Jerozolimie’). cd(5)n

    • Leszek said

      cd(5): …W dzień po odejściu Jezusa z Jerozolimy wydał Piłat rozkaz, by żaden z rokoszan galilejskich nie ważył się pod karą śmierci wyjść z Jerozolimy, jak to mieli zamiar uczynić. Wielu z nich nawet pojmano jako zakładników za innych. Teraz wypuścił ich znowu na wolność, pozwolił złożyć ofiary i odejść do domu. Sam zaś około południa przygotował się do podróży do Cezarei. Uwolnieni Galilejczycy, uszczęśliwieni niespodzianym odzyskaniem wolności, pospieszyli zaraz do świątyni złożyć ofiarę przebłagalną, bo zawiniwszy, nie mogli byli złożyć zwykłej ofiary. Był także zwyczaj starodawny, że w dniach tych znoszono do świątyni różne podarki. Wielu kupowało bydło, wiodąc je potem na ofiarę do świątyni. Większość ludzi sprzedawała wszystko, bez czego tylko można się było obejść, a uzyskane pieniądze składała w skarbonach świątyni. Bogatsi składali nieraz ofiarę za uboższych. Widziałam trzy skrzynki ofiarne, do których ofiary składano; kapłani nauczali przy tym i odprawiali modły. Inni znowu zebrali się ze swym bydłem ofiarnym na placu, przeznaczonym do zabijania bydła. Sporo ludzi było w świątyni, ale zbytniego natłoku nie było. Tu i ówdzie widać było małe gromadki Izraelitów, ubranych w płaszcze pokutne, z głowami odsłoniętymi; jedni stali, pochyliwszy głowy, inni leżeli twarzą na ziemi. Judasz Gaulonita stał także wraz z swymi stronnikami przy skarbonie; byli to ci Galilejczycy, których Piłat uwięził, a teraz znowu wypuścił na wolność. Wszyscy oni byli narzędziem Herodian, częścią w dobrej wierze, częścią rozmyślnie. Wielu z nich było z Gaulon, sporo także z Tirzy i z okolicy i z innych siedlisk sekty Herodian. Przynieśli oni właśnie pieniądze ofiarne, i nie oglądając się nigdzie, pogrążyli się w gorącej modlitwie. Wtem z różnych stron zbliżyło się ku nim po cichutku około dziesięciu ludzi. Przyczołgawszy się do nie przeczuwających nic Galilejczyków, wyjęli z pod płaszczy trójkątne łokciowe miecze i na dany znak każdy utopił swój miecz w piersi najbliżej stojącemu. Wśród ciszy ogólnej rozległ się przeraźliwy krzyk. Bezbronni Galilejczycy zaczęli w przerażeniu uciekać na wszystkie strony. Wtem nadbiegli owi Izraelici, którzy dotychczas klęczeli, zasłonięci płaszczami. Byli to przebrani Rzymianie. Rzuciwszy się na pomoc owym dziesięciu, mordowali bez litości każdego, kto tylko się nawinął. Niektórzy rzucili się na rabowanie pozostałej skarbony i zaczęli wyciągać worki z pieniędzmi. Nie wszystko jednak mogli zabrać i większa część ocalała. W natłoku rozsypano mnóstwo pieniędzy na podłogę. Niektórzy Rzymianie pobiegli znowu na miejsce, gdzie zabijano bydło i zaczęli tam mordować zebranych Galilejczyków (Łk 13,1). Przewaga była po stronie Rzymian. Wciąż nowi żołnierze pojawiali się gdzieś z każdego kąta, i widziałam, że nawet oknami wchodzili i wychodzili. Na ogólny krzyk trwogi zbiegło się zewsząd mnóstwo ludzi, więc w popłochu poniosło śmierć także wielu niewinnych ludzi z Jerozolimy i tych, którzy sprzedawali żywność w podwórzach i pod murami. Niektórzy z Galilejczyków schronili się przed mordercami do ciemnego krużganka; kilku żołnierzy rzymskich pobiegło za nimi, lecz oni pokonali ich i zabrali im broń. Wtem nadbiegł ku nim Judasz Gaulonita, który także tą drogą szukał ocalenia. Galilejczycy, uważając go za Rzymianina, rzucili się na niego i przebili mieczami, nie zważając na krzyk jego, że jest Judaszem. Omyłka była bardzo możliwa, ponieważ żołnierze rzymscy mieli płaszcze podobne do galilejskich, więc w ogólnym zamieszaniu nie można było odróżnić przyjaciela od wroga. To też nieraz swoi rzucali się na swoich. Rzeź trwała blisko godzinę. Gdy wreszcie lud, uzbroiwszy się, przybył do świątyni, żołnierze cofnęli się do zamku Antonia, zamknąwszy za sobą bramy. Piłata nie było już. Załoga w mieście przybrała wszędzie groźną, obronną pozycję; wszystkie wejścia obsadzono i zamknięto, by zapobiec wszelkim niepotrzebnym zgromadzeniom i łączeniu się opornych. W wąskich ulicach miasta zrobił się ruch i krzątanina. Od domu do domu biegały zawodząc, niewiasty i dzieci, którym przyniesiono już wiadomość o pomordowaniu mężów i ojców; w zgiełku zginęło bowiem wielu biedaków, którzy mieszkali przy świątyni jako robotnicy i najemnicy. W świątyni trwało wciąż straszne zamieszanie; wszyscy uciekali z przestrachem, gdzie tylko znaleźli trochę wolnego miejsca. Po niejakim czasie nadeszła starszyzna, przełożeni i Faryzeusze, zebrawszy po drodze zbrojnych mężów, lecz ratować nie było już co. Podłoga świątyni zasłana była trupami, zalana krwią, wśród której błyszczały rozsypane pieniądze. Tu i ówdzie tarzali się we krwi własnej konający i charczeli ciężko ranni. Rodziny pomordowanych mieszkańców Jerozolimy zbiegły się na miejsce wypadku i nowe krzyki wściekłości, trwogi i narzekania odbiły się o mury świątyni. Faryzeusze i arcykapłani tracili głowy, nie wiedząc, co począć. Świątynia uległa zupełnemu zbezczeszczeniu; kapłan i nie śmieli się przybliżyć, by nie zanieczyścić się przez zetknięcie z trupami. Dla tych wypadków uroczystości świąteczne przerwano. Trupy tutejszych mieszkańców znieśli zaraz do miasta ich właśni krewni wśród jęków i zawodzeń. Trupy zamiejscowych kazano uprzątnąć niewolnikom niższego stopnia. Wszystko bydło, zapasy żywności i naczynia musiały pozostać w świątyni jako zanieczyszczone. Ludzie się rozpierzchli, pozostali tylko strażnicy i robotnicy. Poległych było tym razem więcej, niż przy zawaleniu się wodociągu. Oprócz niewinnie zamordowanych ludzi miejscowych, zginęło najwięcej stronników Judasza Gaulonity, którzy tak gorliwie powstawali przeciw płaceniu podatków cesarzowi i przeciw używaniu ofiarnych pieniędzy ze świątyni do budowy wodociągu. Oni to sprzeciwiali się najwięcej nowym rozporządzeniom Piłata i w rozruchu zabili kilku Rzymian. Piłat, korzystając ze sposobności, kiedy byli bezbronnymi, pomścił się w ten sposób na nich, a zarazem na Herodzie, jako na złośliwym sprawcy zawalenia się owej wieży (13, 4). Między zamordowanymi było najwięcej ludzi z Tyberiady, Gaulon, Górnej Galilei, z Cezarei Filipa, głównie zaś z Tirzy. (z rozdz. «O drugich świąt wielkanocnych do powrotu z Cypru», z p-ktu 4: ‘Jezus w Atarot i na górze Tabor’)

    • Leszek said

      cd(5): …Następnie opowiadał uczeń o rzezi, wykonanej przez żołnierzy Piłata w dzień przygotowań przed Świątkami, gdy Żydzi już złożyli ofiary w świątyni. Zginęło przy tym kilku przyjaciół Jezusa, krewnych Zachariasza, którzy będąc sługami świątyni, przypadkiem wmieszali się w tłum. Jezus wiedział już o ich śmierci i bardzo się nad nią smucił, teraz słysząc o tym powtórnie z opowiadania ucznia, znowu wraz z uczniami popuścił wodze smutkowi. Piłat już wieczorem dnia poprzedniego wyjechał był z miasta i zatrzymał się w Joppe w bok od drogi, gdzie posiadał swój zamek. Miał on wielką chęć zagarnąć dla siebie pieniądze, składane te święta w świątyni, by za nie wybudować długi wspaniały wodociąg; kazał też powywieszać na słupach u wszystkich drzwi świątyni obraz cesarza na spiżowych tablicach, a pod tym przybić manifest, wzywający do składania podatku. Lud rozjątrzony był wywieszeniem tych obrazów, a do tego Herodianie podburzyli przez swych stronników garstkę Galilejczyków z partii Judasza Gaulonity, który poległ przebity przy ostatnim rozruchu. Herod, bawiący potajemnie w Jerozolimie, wiedział dobrze o tym. – Podburzeni Galilejczycy wszczęli wieczorem rozruch na dobre, zerwali tablice, zohydzili i zbezcześcili portrety cesarskie, a szczątki z nich porzucili przed pretorium na rynku, z okrzykami: „Oto masz pieniądze ofiarne.” Wykonawszy to, rozbiegli się i nie zajmowano się tym więcej. Gdy jednak nazajutrz chcieli wychodzić z świątyni, wyjścia obsadzone już były przez żołnierzy Piłata, którzy w jego imieniu domagali się złożenia żądanych pieniędzy; tłum stawił opór, chciał przemocą się przedrzeć, a wtedy przebrani żołnierze, wmieszani w tłum, wyjęli krótkie miecze i rozpoczęli rzeź. Na krzyk powstały, nadbiegli owi dwaj słudzy świątyni i także polegli pod ciosami. W końcu jednak wzięli górę Żydzi i odparli żołnierzy aż do zamku Antonia…(z rozdz. «O drugich świąt wielkanocnych do powrotu z Cypru», z pktu ’20: ‘Jezus idzie do erynii i odwiedza rodziców Mnasona’).

  8. inka said

    Co do przepowiedni Franciszka to jednak wszystko wskazuje na to,że żyjemy właśnie w tych czasach, o których mówi. Wielki podział, dezorientacja, apostazja, odejście od wiary. Bądzmy wierni prawdziwemu papieżowi, który cierpi i modli się za cały świat.

  9. MariuszInfo said

    Boże Ojcze Miłosierdzia, Ty który dałeś nam w akcie nieskończonej miłości Swego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa, aby nas wybawił od śmierci wiecznej i dał ludziom Nadzieję, a swoją ziemską Matkę dał nam za Matkę przedstawiam w pokorze następujące intencje modlitewne, które każda z nich nosi w sercu.
    Za Dzieckonmp, Małgosię, Tuptusię, Porjana, Nadzieję, Wiesię, Szafirka, Nn, Kasię1, Serce333, I.Want.To.Be.Saint, Dawida, Kornelkę, Annick, Basiaka, Anię, Foresta07, Jaaaaa Jestem, Jestem Izabela
    i inne osoby Tobie wiadome.

    Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, módl się za nami!
    Jezu, ufam Tobie!

  10. Wiktoria said

    Napewno franciszkanie wiedza o tej przepowiedni, ale czy kojarza ja z tym co ma wkrotce nastapic, czy odnosza to do niewiadomo jakiego czasu, albo wprost do historyi, bo jak powiedzial jeden z kaplanow: „Kosciol i swiat przezywali wiele trudnych i strasznych czasow, kto moze udowodnic, ze akkurat ten czas jest przed Powtornym Przyjsciem?”. Obawiam sie, ze nawet zniesienie Eucharystyi i wiele innych obrzydliwosci dla podobnie myslacych ksiezy moze nie byc przekonujacym dowodem.

  11. Wierni Tradycyjnej Mszy said

    http://gloria.tv/?media=516202

    Polecam wysluchac Dr. Ksiedza Natanka –

    • serce333 said

      Niech będzie błogosławiony ks. Piotr Natanek. Już w 18 minucie porusza tematy wrażliwe.
      Z Bogiem i Maryją. Wszystko przez Maryję!

    • Marti said

      dziękuję swoją drogą proszę o informacje, jak szukać Księdza, który poświęci Pieczęcie Boga Żywego, gdyż chcę rozdać przyjaciołom i rodzinie?

      • Losy ziemi said

        Często na spotkaniach modlitewnych grup Jezus dla ludzkości – 16 listopada w Gdańsku odbędzie się spotkanie z Eucharystią
        Jezu Ufam Tobie!

  12. MariuszInfo said

    Boże Ojcze Miłosierdzia, Ty który dałeś nam w akcie nieskończonej miłości Swego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa, aby nas wybawił od śmierci wiecznej i dał ludziom Nadzieję, a swoją ziemską Matkę dał nam za Matkę przedstawiam w pokorze następujące intencje modlitewne, które każda z nich nosi w sercu
    za Dzieckonmp, Małgosię, Tuptusię, Porjana, Nadzieję, Wiesię, Szafirka, Nn, Kasię1, Serce333, I.Want.To.Be.Saint, Dawida, Kornelkę, Annick, Basiaka, Anię, Foresta07, Jaaaaa Jestem, Jestem Izabela
    i inne osoby Tobie wiadome.

    Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, módl się za nami!
    Jezu, ufam Tobie!

  13. serce333 said

    Kto mi odpowie w miarę dokładnie, jaka jest różnica miedzy ewengelikami i nami katolikami w sprawie postrzegania Maryi ? Bóg zapłać.

    Z Bogiem i Maryją.

    • Piotr said

      Ewangelicy nie uznaja Maryi, nie czczą Jej, sa przeciwni Jej wizerunkom. Natomiast my katolicy czcimy Ją.
      Wszystkie istoty w Niebie, na Ziemi i pod ziemia powinni oddać Jej należną chwałę. Wtedy nastapi triumf Jej Niepokalanego Serca!
      Chwała i cześć naszej Boskiej Mamie! Ave Domina!
      Chwała Ojcu, Matce, Synowi i Duchowi Świętemu jak było na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

      • cox said

        Oni nie uznają żadnych wizerunków.

        • atryda said

          Te czasy już trwają i z dnia na dzień jest coraz ciężej i jak to z odpowiedzią na pytanie „Kiedy będzie lepiej?” odpowiadamy „Lepiej? Lepiej już było”.
          Osobiście dla mnie data rozpoczęcia tych czasów wiąże, się z zamachem smoleńskim, innym może kojarzyć się z drugim zwycięstwem PO, inni widzą to w abdykacji BXVI, każdy ma swoje poznanie rzeczywistości.

    • serce333 said

      Konkretne pytanie. Jako kogo czcimy my katolicy Maryję. Jako zwykłą kobietę czy jako kogo? Określmy bez odnoszeń kim była jako Mama. Chodzi mi o określenie Osoby dokładniej. Wiem że demony dostają drgawek jak mówi się o Maryi, że nie była zwykłą kobietą i wzywa jej „Święte Imię” …. tak Święte! – demony zawsze w czasie egzorcyzmów tylko tak ją określają „ta kobieta” bo nie uznały nigdy tego że Bóg w swojej Miłości mógł uczynić Ją tym kim jest teraz. A ja nie uważam że jest zwykłą kobietą to w takim razie pytam kim jest ? Was Kochani.

      Z Bogiem i Maryją

      • bozena2 said

        Maryja ,Maryja , Maryja
        Przyjdzie chwila… w której Moja Matka
        Błogosławiona Dziewica Maryja… poczuje się bardzo samotna
        ponieważ będzie opuszczona przez wiele Swoich dzieci.
        Stójcie blisko Niej… dzieci Moje.
        Wy… którzy Ją kochacie… pocieszajcie Ją.
        I odmawiajcie z Nią Różaniec Święty.
        Proście za Jej pośrednictwem… Boga Ojca o Łaski.
        Herezje przeciwko Niej szybko będą jawne
        i wy… dzieci Moje… będziecie przez to bardzo cierpieć.
        Dziewica Maryja… będzie jeszcze bardziej zhańbiona
        i odstawiona na bok w ukrytym kącie Kościołów świata.
        Uczyni się z Maryi… prostą kobietę…
        czystą i cichą… ale tylko kobietę.
        Tak… Maryja jest Kobietą…
        i cześć oraz chwała wszystkim kobietom… które Bóg zechciał na świecie.
        Lecz Maryja jest szczególną Kobietą.
        Jest Matką Bożą.
        Jest Oblubienicą… i Kobietą Ojca.
        Jest również Oblubienicą i Matką Ducha Świętego
        .Jest Królową całego Wszechświata oraz Aniołów i Świętych
        .Jest rozdawczynią Łask.
        Jest Współodkupicielką Świata
        .Jest najpiękniejszą i najcenniejszą Gwiazdą… jaka istnieje.
        Jest Wieczną Kapłanką… upragnioną przez Ojca.
        To Ona porodziła w duchu wszystkie Swoje dzieci na świecie.
        To Ona Jest zbawieniem dla rodzaju ludzkiego
        i to Jej Niepokalane Serce… szybko Zatriumfuje.
        Muszę jeszcze powiedzieć wiele innych rzeczy
        o Mojej Matce

        Błogosławionej Dziewicy Maryi…
        która dziś…tak jak wtedy przedstawia wam Syna.. którym Ja Jestem… w dzień Objawienia Pańskiego.
        Maryja… Maryja… Maryja.czcijcie Ją… wychwalajcie Ją… i adorujcie Ją
        …ponieważ nie można adorować Trójcy Świętej wykluczającMaryję
        http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_libri/PO_IL_GRANDE_LIBRO_Witaj_Moj_Panie_2013.pdfhttp://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_libri/PO_IL_GRANDE_LIBRO_Witaj_Moj_Panie_2013.pdf20 grudnia 2001

        Mówi Jezus:
        «„Zdrowaś, Maryjo”. Błogosławione te usta i te kraje, w któ­rych się mówi: „Zdrowaś, Maryjo”.

        Zdrowaś: pozdrawiam cię. Od najmłodszego do najstarszego, od dziecka do rodzica, od podwładnego do zwierzchnika, [wszys­cy] zobowiązani są – według zasad ludzkiego wychowania – wy­powiadać pozdrowienie często, z należnym szacunkiem, z miłoś­cią, stosownie do okoliczności. Mój brat nie może więc odmówić aktu miłości i szacunku wobec Mamy doskonałej, którą posiada­my w Niebie.

        Zdrowaś Maryjo – to pozdrowienie oczyszczające usta i serce. Nie można bowiem wypowiadać tych słów świadomie i z uczu­ciem, a nie odczuwać, że stajemy się lepsi! Jest to jak przybliże­nie się do źródła anielskiego światła i do oazy rozkwitłych lilii.

        Zdrowaś – to słowo anioła wolno wam wypowiedzieć, żeby pozdrowić Tę, którą z miłością pozdrawiają Trzy wieczne Osoby. To wołanie zbawia. Miejcie je coraz częściej na ustach. Jednak niech to nie będzie bezwiedne poruszanie [wargami], w którym nie uczestniczy dusza, lecz poruszenie ducha pochylającego się przed królewską godnością Maryi i kierującego się w stronę Jej matczynego serca.

        Gdybyście potrafili w szczerości ducha wypowiedzieć te słowa – choćby tylko te dwa wyrazy – bylibyście lepsi, bardziej czyści i bardziej miłosierni. Oczy waszego ducha byłyby wtedy skierowa­ne na Maryję i dzięki tej kontemplacji Jej świętość weszłaby do waszych serc. Gdybyście umieli [dobrze] je wypowiadać, nie by­libyście nigdy zrozpaczeni. Maryja jest bowiem źródłem łaski i miłosierdzia. Drzwi Boskiego Miłosierdzia otwierają się nie tylko wtedy, gdy popycha je ręka Mojej Matki, lecz już wtedy, gdy Ona ogarnie je prostym spojrzeniem.

        Ponownie powtarzam: błogosławione usta i kraje, w których mówi się: „Zdrowaś, Maryjo”, ale wypowiada się te słowa tak, jak należy. Jeśli bowiem prawdą jest, że Boga nie można wyszydzić, tak prawdą jest również i to, że Maryi nie da się oszukać.

        Pamiętajcie zawsze, że Ona jest Córką Ojca, Matką Syna, Ob­lubienicą Ducha Świętego i że Jej zjednoczenie z Trójcą jest doskonałe. Dlatego posiada od Swego Pana moc, inteligencję, mądrość. I posiada te [dary] w całkowitej pełni.

        Daremne jest przychodzenie do Maryi z duszą splamioną zep­suciem i nienawiścią. Ona jest waszą Matką i wie, jak leczyć wa­sze rany. Chce jednak, żeby było w was przynajmniej pragnienie wyleczenia się z nich.

        Czemu służy uciekanie się do Maryi, Najczystszej, jeśli – od­chodząc od Jej ołtarza lub kończąc wymawiać Jej imię – oddala­cie się i popełniacie grzech ciała lub wypowiadacie słowo prze­kleństwa? Jaką ma wartość zwrócenie się do Maryi, do Miłosier­nej, jeżeli zaraz po tym lub nawet w tym samym czasie macie w sercu gorycz, a na ustach – przekleństwa dla braci? Jakże może wam zapewnić zbawienie ta Wybawicielka, jeżeli niszczycie je swą zepsutą wolą?

        Wszystko jest możliwe dla Bożego Miłosierdzia i dla mocy Maryi. Po co jednak narażać na niebezpieczeństwo życie wiecz­ne, czekając na wykazanie dobrej woli skruchy [dopiero] w go­dzinie śmierci? Czyż nie byłoby dobrze – bo przecież nie wiecie, kiedy zostaniecie wezwani pod Moje drzwi – być przez całe życie prawdziwymi przyjaciółmi Maryi i posiadać dzięki temu gwaran­cję zbawienia?

        Przyjaźń z Maryją – powtarzam to – jest przyczyną doskonałości. Wlewa bowiem ona i przetacza cnoty wybranej Przyjaciółki, którą Bóg nie wzgardził i dał wam jako ukoronowanie dzieła odkupienia [dokonanego przez] Swego Syna. Ja, Chrystus, zba­wiłem was Bólem i Krwią; Ona, Maryja – Bólem i Swoim pła­czem, a chciałaby was zbawić Swoją miłością i uśmiechem.»
        http://www.objawienia.pl/valtorta/rozwazania.html#01

        • serce333 said

          No pięknie 🙂 Zgadzam się z Tobą. I na właśnie demony będą wszystko czynić by wmawiać naiwnym że była zwyczajną kobietą tyle że z zasługami – to będzie przykrywka dla kłamstwa i Jej poniżania by wyglądało dobrze dla nieszukających. Jak słyszę że ktoś mówi o Maryi – „ta kobieta” – to bardzo mi żal takiego człowieka. Nie wie jak wielka Moc i chwała Boża jest Jej należna i że może wszystko co zechce – bo tak zdecydował Bóg . BO TAK ZDECYDOWAŁA TRÓJCA. I niech tak będzie na wieczność i cieszmy się tym.

          Z Bogiem i Maryją

        • bozena2 said

          @Serce333 Tak dziś sadzę o Maryi, ale kiedyś było inaczej . Dziś jestem przekonana o Jej zasługach jeszcze większych niż znamy , np. Współodkupicielka itp., Parę lat temu,jeszcze przed nawróceniem, będąc pod wpływem ŚJ (jako sympatyk), bo moja wiara była niedojrzała i łatwo dałam się omamić, wątpiłam, i pamiętam jak się wstrzymywałam w kościele, jak jeszcze do niego uczęszczałam , przed słowami czczącymi Maryję i zwrotami do niej (Zdrowaś Maryjo, Pod Twoją Obronę).Nawet nie przejęłam do swego domu figurki peregrynującej. Już o tym kiedyś tu pisałam.Trudno mi było potem powrócić do Maryi i KK o własnych siłach, ale tęskniło moje serce. Pamiętam, jak raz szłam w kierunku kościoła, taką dolinką, a do niego jechała na jakimś podwyższeniu Maryja ,jej figurą, Co chwilę spoglądałam na Nią i płakałam , łzy same leciały mi z oczu, jakbym opłakiwałam jakąś stratę. Aż nadszedł mój czas. Po wypadku mojej młodej siostry najpierw zwróciłam się o prowadzenie w modlitwie za nią do sąsiadki katoliczki.Ona zamówiła mszę za siostrę, wtedy nie przystąpiłam do spowiedzi, nie przyjęłam komunii, bo nie praktykowałam i odstąpiłam od zasad KK. T tak się zaczęła moja przygoda z Maryją i głęboką wiarą katolicką. Przychodziły mi dobre myśli do głowy , uwierzyłam nagle w w dogmaty , zniknęły wątpliwości. Siostra leżała w śpiączce, a ja wydeptałam wszystkie ścieżki po katolicku. Na początku robiłam błędy, np. poszłam do spowiedzi i oświadczyłam księdzu, że się spowiadam , bo może chciałam przystąpić do komunii w intencji siostry , ale nie mam grzechów. Ksiądz bardzo się zdziwił i stwierdził coś w tym sensie „No tak pani jest święta” Przyszedł czas na dobra spowiedź, po prostu mi się przyśniła, mianowicie widziałam konfesjonał taki rzeźbiony, wysoki, a w nim spowiednika. Cały czas w chorobie (śpiączka) mojej siostry opiekował się mną franciszkanin śp. Ojciec Albin Sroka charyzmatyk. Zaraz po tym śnie wybierałam się do niego, spotykam go na terenie kościoła i chcę jak zwykle z nim rozmawiać a on mi oświadcza, że nie ma czasu na rozmowę, bo idzie spowiadać. Dla mnie to był wyraźny znak, moja spowiedź była dobra , wyznałam grzechy i ten przeciwko Maryi. Kamień spadł mi z serca. Potem było postęp w powrocie do wiary mojego ojca, mojej matki, mojej rodziny, wiary mojego dzieciństwa i młodości, którą zdradziłam i dopiero choroba i śmierć mojej siostry na nowo mi ją zwróciły i pogłębiły.

        • atryda said

          To w Maryi w czasie trzech dni kiedy ciało Jezusa leżało w grobie przetrwał Kościół Chrystusa, oprócz Niej wszyscy inni utracili wiarę.
          Właśnie te trzy dni (moim zdaniem) sprawiają, że KK może sprawować Ofiarę Mszy Świętej, to w Niej zawiera się ciągłość Słowa i Ofiary Chrystusa dla Kościoła Świętego.
          I jeszcze to, że to Jej łzy zmieszały się z Krwią Jezusa, wsiąkając w ziemię pod krzyżem.

      • Gossja said

        Czcimy Maryję Jako niezwykłą, wybraną kobietę, która z zarania swojego istnienia została wybrana przez Boga jako Żyjąca Monstrancja, w której umieścił swojego Syna, zatem uniknęła skażenia grzechem pierworodnym, co już czyni Ja odmienną od wszystkich innych ludzi, przed Nią i po Niej. Pamiętamy, że Maryja dała swojemu Synowi swoje ciało i swoją krew, które są naszym pokarmem w Eucharystii. Czcimy Ją jako niezwykle dzielną i mądrą kobietę, której „Niech mi się stanie…”, zmieniło bieg historii, pamiętając, że w chwili kiedy rozważała tą tajemnicę musiała być bardzo samotna. Wielbimy ją w Jej wytrwałości w życiu codziennym, wdowiej samotności, niewyobrażalnym cierpieniu wraz z Synem konającym wśród szyderstwa i męki. Wraz z chórami Aniołów cieszymy się, że uniknęła skażenia rozkładem cielesnym i została wzięta do nieba, gdzie króluje jako Pani Nieba i ziemi, ciesząc się wielkim szacunkiem wśród wszystkich jego mieszkańców (nieba, bo z ziemią to różnie bywa). Jej wielkie zasługi dla zbawienia czynią Ja niezrównaną pośredniczką i orędowniczką u Boga i łatwo Ją skłonić do poparcia wstawiennictwem w słusznej sprawie.
        Zatem – jest po prostu niezwykła. Matka Boża. Jej niezwyczajność stawia Ją niedostępnym dla nas poziomie – choćby przez fakt braku skażenia grzechem pierworodnym, o przymiotach nie wspomnę.
        Nie jest boginią, nie została ubóstwiona, nie jest równa Bogu – bo żadne stworzenie boże, żadne dzieło rąk Pańskich nie może być Mu równe – On jeden jest nieskończenie niezrównany i absolutnie doskonały.

      • Marti said

        ja Matkę Bożą widzę tak jak to przestawiała Maria Valtorta jak do krwi zdzierała paznokcie o kamień, którym zamknięto grób Jezusa i jak przynosiła mu jedzenie, kiedy On nauczał …. taka jest dla mnie … CUDOWNA

    • atryda said

      Ze względu na panujący w starożytności „totalny” patriarchat, to postać Maryi musiała zostać ukryta na czas rodzenia się Kościoła Chrystusa.
      Inna sprawa, jeśli Maryja była prawdziwie pokorna i cicha to, to jak mogło być ukazane w PŚ, jak tylko tak, że tak mało jest Jej w Ewangelii jak i w DzA.
      Przecież być może to byłby główny powód do krytyki Postaci Matki Boga Maryi i Jej pokory i skromności gdyby stała się Ona równorzędną postacią PŚ z Osobą Chrystusa.

    • kooool said

      Ewangelicy nie rozumieją 4 Przykazania:
      Czcij ojca swego i matkę swoją.

      • Gossja said

        Lub rozumieją je bardzo dosłownie i starotestamentalnie.

        • kooool said

          Rozumieją je w pewnym schemacie, który zmierza do zniszczenia Prawdy i Tradycji. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
          Jak można nie rozumieć 4 Przykazania? A jednak, można proste rozwiązania uczynić zawilcami trudnymi do ogarnięcia.
          My nie mamy wątpliwości, Jezus czci Ojca Swego i Matkę Swoją, która zwycięży smoka jak to jest zapisane w Apokalipsie. Amen.

  14. serce333 said

    Za zwykłą kobietę, nie dopuszczając myśli, że Maryja Niepokalanie poczęta jest Boża i Mamą Boga Jezusa Chrystusa uważają demony i Lucyfer oto pokłócił się i obraził w pysze nie mogąc tego zniesć, że Maryja postawiona będzie nad nim.

    Oto źródło szaleństwa i delirki demonów gdy o tym myślą. To ich niszczy tak jak różaniec. Poczytajcie ostatnie wydanie Egzorcysty.

    Jesteśmy widocznie bardzo blisko jakiejś niezwykle znaczącej Prawdy, skoro takie już desperackie wierzganie demona i jego głupie wręcz zachowania możemy obserwować. Coś jest na rzeczy.

    + Czy to nie objaw desperacji złego i jego prawie upadku? Pomyślmy bezstronnie , z brzegu 2 przykłady do analizy:
    A). 21 minusów za „Uznanie słów Jana Pawła II” – https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/10/25/spotkanie-grupy-modlitewnej-w-warszawie/#comment-165059

    Albo tu to już zupełnie nie rozumiem jak można potępić ! prośbę o zwycięstwo Najdroższej Krwi Chrystusa by objawiła nam Prawdę (jaka by nie była).
    B). https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/10/25/medjugorje-oredzie-25-pazdziernika-2013-r/#comment-165204
    tyle minusów !

    Nie dziwi Was to? Abstrahuję teraz zupełnie od orędzi i od analiz i od mojej osoby. Chodzi mi o negację uznania JPII i Najdroższej Krwii bo o to w postach chodziło. Krew Chrystusa niech nas chroni wzywam Krew Chrystusa dla nas i do nas i Maryję ze św Michałem Archaniołem brońcie nas przez kłamstwami złego jego wpływem na nasze myślenie i na nasze serca. To Maryja zwycięży szatana i to Ona i nikt inny zapewni nam zwycięstwo i wolność i zetrze głowę szatana – Tak dokładnie przepowiedziano i ufam tym słowom.
    Amen.

    Z Bogiem i Maryją.

    • Gossja said

      . Nie podejrzewaj minusujących (już zresztą mówiłam, że choć temu zaprzeczasz, to jednak przywiązujesz do tego nadzwyczajną wagę, a to niedobrze) o przynależność do armii demonów, bo jesteś bliski temu.
      Jesteś nieprecyzyjny w swoich wypowiedziach, rzadko dajesz odpowiedzi na zadawane wprost pytania – z całym szacunkiem. W sumie w takim ogólniku jakiego użyłeś w zalinkowanej wypowiedzi to nie wiadomo, czy chodzi Ci ogólnie o słowa i decyzje Jana Pawła II jako papieża, czy w tej konkretnie sprawie – czyli czy chodzi Ci o wypowiedź papieża jako urzędu nauczycielskiego Kościoła Katolickiego, czy też jako osoby prywatnej. czy też jako kapłana Kościoła tegoż.
      Jako urząd nauczycielski, w formie odwołującej się do dogmatu o nieomylności – papież nie wypowiadał się. Zresztą, zapewne wiesz, ze nieomylność papieża dotyczy tylko i wyłącznie stanu, w którym naucza ex catedra w sprawach wiary i moralności, w sytuacji, kiedy papież naucza jako głowa kolegium biskupów. Na razie nikt nie słyszał, aby ogłoszono dogmat o powstaniu Czwórcy świętej ex catedra, więc urząd nauczycielski kościoła nie przemawiał.
      Więc sprecyzuj następnym razem, czy odnosisz „nieomylność” do przymiotu Jego urzedu, czy też twojej prywatnej opinii, że papież Jan Paweł II miał zawsze rację. I w drugim przypadku – nie manipuluj przymiotem nieomylności, bo nieomylność zachodzi w pewnych określonych sytuacjach, których akurat tutaj nie było.
      Coraz mniej mam ochoty do tej dyskusji, nie uzyskuje odpowiedzi na mojej konkretne pytania, zamiast tego tylko cytaty, linki, cytaty, linki, cytaty… Czasami myślę, że niektórzy to nie mają żadnych własnych przemyśleń, a tylko to, co przeczytali i wkleili z innych stron. Nie można czegoś od siebie napisać?

    • Radosław said

      Ale co Jan Paweł II uznał??

    • Tomasz said

      Owoce Ducha świetego to m.in.: pokój, łagodność, cierpliwość, wstrzemięźliwość. Nie widać tego za bardzo w tym tekscie. Co do minusów to nie wiem czy jest to jakaś manipulacja. Prawie nikt pewnie nie minusuje Najdroższej Krwi Chrystusa ale jeśli to zrozumie jako „biorę Najdroższą Krew Chrystusa że mam zawsze racje” albo „demony minusują moją jedyną rację” to wielu może nie poczuć w tym Owoców Ducha świetego i dać minus.

  15. Zamyślony said

    W związku z tym że na blogu pojawiło się zaproszenie na Grupę Modlitewną w Warszawie pozwalam sobie napisać kilka zdań jak poszukać grupy dla siebie oraz kilka pomysłów odnośnie Krakowa.

    NA TERENIE CAŁEJ POLSKI:
    Jeśli ktoś ma chęć pomóc Jezusowi i spotkać się w grupach na modlitwie to niezmiennie najlepiej wysłać maila w formularzu kontakt na stronie http://www.paruzja.info

    MOJA PROPOZYCJA W KRAKOWIE:
    Dla Krakowa powyższa opcja jest też oczywiście aktualna – i najbardziej preferowana.

    Jeżeli jednak komuś nie pasuje spotykać się na modlitwie w konkretnych terminach a pasowałby mu inny dzień lub godzina to ja spróbuję pomóc skontaktować ze sobą takie osoby na terenie Krakowa.
    Osobiście uważam że nawet 2-3 osoby modlące się wspólnie już tworzą grupę i są miłe Panu Bogu – a ideałem jest wiele grup modlących się jak najczęściej w różne dni a jeśli będzie to możliwe także oczywiście wspólnie. Wiele terminów i miejsc spotkań pozwoli większej ilości osób przyłączyć się do modlitwy, jest wtedy szansa że modlitwy będą odmawiane codziennie.
    Zainteresowanym osobom podam też informację gdzie już teraz można wspólnie się w Krakowie modlić.

    Mój e-mail ; krucjatakrakow@o2.pl

    – Odpiszę każdemu kto się ze mną skontaktuję
    – Proszę o niepodawanie mi żadnych swoich danych – będę odpisywał tylko na maila
    – Proszę o propozycje miejsc i godzin spotkań lub inne pomysły żeby zwiększyć liczbę modlących się wspólnie osób

    Proszę Was także o opinie czy taka inicjatywa ma w ogóle sens a także o ewentualne spostrzeżenia albo uwagi – wszystko z pokorą przyjmę i postaram się wyeliminowywać na bieżąco wszystkie ewentualne błędy

    Pozdrawiam Wszystkich
    Z Panem Bogiem

  16. młody said

    Byłem dzisiaj na poznańskim marszu poparcia dla Tv Trwam i proszę sobie wyobrazić co nas maszerujących spotkało otóż wchodząc do kościoła na Mszę św.pogoda była pochmurna a po wyjściu z koscioła zrobiło sie bezchmurnie i słonecznie.Zebraliśmy się na Starym Rynku i wszyscy spojrzeli w niebo poniewaz ni stad ni z owąd pojawiły sie linie chemitrals i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że ku zdumieniu ludzi linie stworzyły…pentagram.Na początku myślałem że mi sie to wydaje ale na końcu marszu wypowiadał sie przez mikrofon jeden z organizatorów marszu i zaczał mówić o gender i masonerii i zapytał czy państwo widzieli jak nas masoneria „pozdrowiła” poprzez diabelską gwiazdę?A ludzie powiedzieli tak.No takiego numeru po fartuszkowych sie niespodziewałem.Widać jak bardzo boją się tych marszów.

    • Marti said

      Młody wierzę Ci całkowicie chociaż to niewiarygodne ….

      • młody said

        Owszem jest to niewiarygodne ale to prawda.Tylu świadków to widziało wiec nie można powiedzieć że mi sie to przewidziało.Nigdy tego niezapomnę.Wrażenie niesamowite widzieć to na żywo.Swoją droga masoneria tylko potwierdziała tym znakiem że to oni odpowiadają za „linie na niebie”.Nie wytrzymali i musieli sie nam pokazać bo nas bardzo nienawidzą.

        • młody said

          Odczulem to tak jakby tym znakiem chcieli nas przeklnąć.

        • atryda said

          Do Młodego.
          Z „mechaniki” przekleństw.
          Osobiście ja na ich miejscu bym uważał, bo z przekleństwem jest tak, że gdy trafia na osobę w łasce uświęcającej to wraca do tego, który je rzucił i to tak, że musi się wypełnić, więc można zakładać, że na tym placu było wiele osób w łasce więc niezłą „fangę” sobie wyprowadzili, normalnie zmietli paru swoich.

        • anzelmik said

          I nikt nie miał aparatu czy telefonu by zrobić zdjęcie ?
          Troche to naciągane choć temat chemtrails istnieje napewno.

    • Marcin Opole said

      Wierzę. Nad Opolem też dzisiaj pryskali…

  17. Piotr said

    Również myslę, że to proroctwo św. Franciszka wypełnia sie właśnie teraz. Z czasem wielu ludzi to zauważy. Niestety nie wszyscy i za tych potrzeba wiele modlitwy.
    Nasunęła mi sie taka uwaga: zanim cos napiszemy na blogu, czy gdziekolwiek warto poprosic Ducha Świętego o pomoc.
    Strzeżmy się wszelkiego osądu. Zły duch wykorzysta każdą naszą słabość, nie możemy byc podzieleni w tym czasie ucisku. Nie sprzeczajmy się, starajmy sie trwać wszyscy w jedności, NIE PRZEKONUJMY NA SIŁĘ NIKOGO! Raczej pomódlmy sie o otwarcie serc dla tych, którzy będą czytać.

    Wszyscy, chociaz często się różnimy w pewnych sprawach,jesteśmi dziećmi Maryi, jestesmy dla siebie braćmi i siostrami. Poza tym nikt nie jest bez wad. Każda dusza jest tak samo cenna dla Boga. Pracujmy razem w jedności dla Bożej chwały!

    Z Panem Bogiem!

    • Marti said

      masz rację Piotr, i módlmy się, abyśmy wytrwali i nie ulegali mrzonkom szatańskim, on potrafi dobrze manipulować, jednego nie można mu odmówić, zna doskonale psychikę i mechanizmy psychologiczne, zatem czujność, zagryźć zęby i do przodu!

  18. AntyNWO said

    Franciszek o istocie spowiedzi: Umieć nazywać własne grzechy po imieniu

    Umieć nazywać własne grzechy po imieniu, bez ich ukrywania. Papież mówił o sakramencie pojednania, wychodząc od wyznania św. Pawła z Listu do Rzymian: „Nie czynię dobra, którego chcę, ale zło, którego nie chcę”.
    „Taka jest walka chrześcijan – mówił Papież. – To nasza walka każdego dnia. Ale my nie zawsze mamy odwagę mówić jak Paweł o tej walce. Zawsze staramy się szukać usprawiedliwienia: «No tak, wszyscy jesteśmy grzesznikami». Tak właśnie mówimy. Ale tu mamy to powiedziane dramatycznie: to jest nasza walka. I jeśli tego nie przyjmiemy, nigdy nie dostąpimy Bożego przebaczenia. Bo jeśli bycie grzesznikiem to tylko słowo, takie powiedzenie, to nie potrzebujemy Bożego przebaczenia. Ale jeśli jest to rzeczywistością, która nas zniewala, potrzebujemy tego wewnętrznego wyzwolenia przez Pana, tej siły. A tu jeszcze ważniejsze jest to, iż dla znalezienia drogi wyjścia Paweł wyznaje przed wspólnotą swój grzech, swoją skłonność do grzechu. Nie ukrywa tego”.

    Jak wskazał Ojciec Święty, Kościół zaleca wszystkim wyznawanie swoich grzechów. I nie chodzi o chwalenie się nimi, ale o oddanie chwały Bogu, który zbawia. Tego wyznania mamy dokonywać przed braćmi kapłanami, podobnie jak czyni to św. Paweł.

    „Niektórzy powiadają: «A ja się spowiadam przed Bogiem» – kontynuował Franciszek. – To łatwe, to tak jak spowiadać się przez email. Bóg jest daleko, ja coś mówię, ale nie twarzą w twarz, nie w cztery oczy. A Paweł wyznaje swoją słabość braciom właśnie twarzą w twarz. Inni z kolei mówią: «Idę do spowiedzi», ale wyznają rzeczy tak eteryczne i lotne, że nie mają one żadnego zakorzenienia w konkrecie. To tak, jakby się nie spowiadać. Wyznawanie grzechów to nie wizyta u psychiatry ani sala tortur. To znaczy powiedzieć Bogu: «Panie, jestem grzesznikiem», ale za pośrednictwem brata, aby to mówienie było także konkretne: «Jestem grzesznikiem z tego i tego powodu»”.

    Obok konkretu potrzebna jest także szczerość oraz umiejętność zawstydzenia się z powodu własnych błędów. Tu trzeba brać przykład z dzieci.

    „Mali mają tę mądrość: gdy jakieś dziecko przychodzi się spowiadać, nigdy nie opowiada ogólników. Mówi, co zrobiło złego ciotce, jakie słowo powiedziało. Same konkrety. Dzieci mają taką prostotę prawdy. A my mamy zawsze skłonność do ukrywania realności naszej nędzy. Ale jest pewna piękna rzecz: gdy wyznajemy nasze grzechy przed Bogiem takimi, jakie są, zawsze doświadczamy łaski wstydu. Wstyd przed Bogiem jest bowiem łaską. Przypomnijmy sobie Piotra, gdy po Jezusowym cudzie nad jeziorem rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem grzesznikiem». Wstydził się swojego grzechu wobec świętości Jezusa Chrystusa” powiedział Papież Franciszek.

    http://www.fronda.pl/a/franciszek-o-istocie-spowiedzi-umiec-nazywac-wlasne-grzechy-po-imieniu,31539.html

    • halina said

      Bóg oczekuje od człowieka tego że bedzie przestrzegał Jego przykazań , . Dał je jako wytyczne do życia bez grzechu , bez przewinień , . Gdy wszyscy bedą ich przestrzegać skutkować będą tym że wszyscy podążający autostradą życia bezpiecznie dotrą do celu , który Bóg wyznaczył . …Bóg dał człowiekowi wolną wolę , by wybierał by pracował twórczo na radość i chwałę Boga ……Ale przyszedł szatan i wmówił człowiekowi że dostał wolną wole po to by robił to co chce bo jest panem tego świata , bo do tego dostał pozwolenie od Boga ,, I biorąc pod rozwagę słowa —-że to Adam był powodem tego że są rózne rasy ludzi , można wnioskować że Adam robił to co chciał , a wszystkie pobudki brał z podszeptu szatana …I to od Adama zaczęło sie wszelkie wynaturzenie ,,,, Śmię twierdzić że Ewa była ofiarą , tego co zaistniało po wypędzeniu z raju …… Bo w raju byli w działaniu Boga , a wypędzeni z raju w 100% byli narażeni na działanie szatana , który podsuwał różne pokusy , a przyjęcie ich przez wolną wolę , stawały sie rzeczywistością bo serce nada ło bieg do zamienienia w czyn ,I tym sposobem wprowadzil szatan człowieka w błąd i przejął całkowitą kontrole nad człowiekiem , …Za Noego zostali wytraceni ci którzy byli w pełni podporządkowani szatanowi …Zostali uratowani ci którzy wierzyli Bogu , którzy mimo przeciwnosci starali sie wykonać to o co prosił Bóg …..Gdyby Noe miał na pierwszym miejscu sprawy świata ziemskiego to czyniłby to co dawałoby mu szczęście , co dawałoby mu satysfakcje …A ponieważ dla niego najważniejsze było to co życzy sobie Bóg , , dlatego dobrze sie przygotował do tego co miało z woli Boga przyjść i mimo że sie ciężko napracował , był szczęsliwym że był pomocnym Bogu , bo przez to zachował swoje życie i mógł rozpocząćw nowych warunkach życie pełne wdzięczności dla Boga ……….A co mamy dzisiaj , sytuacja sie powtarza , ..Tym razem potrzebna jest modlitwa , by odciąć sie od szatana , by schować sie w promienie wychodzące z Serca Jezusowego w obrazie z napisem –Jezu ufam Tobie —przedstawione światu …..Prawdą jest że szatan uśpił człowieka w letargu by nie był obecny w wydarzeniach świata duchowego , a tam wszystko następuje jak było zaplanowane , tylko człowiek w tym nie uczestniczy bo śpi , albo jest poch łonięty przyjemnosciami świata ziemskiego , albo problemami które szatan spowodował w swiecie ziemskim przez tych którzy wypełnili swoje serce pychą egoizmem i stali sie przez to marionetkami wykorzystywanymi przez szatana do realizacji jego zniewolenia …I by dla każdego człowieka gdy przyjdzie czas przebudzenia było za póżno aby cokolwiek zrobić i by to przebudzenie było tragedją dla człowieka i by pozostał tylko płacz i cierpienie które przygotował szatan …. Jezus i Maryja wiedzą o tym , dlatego prosza móldcie sie wszyscy którzy jeszcze macie Boga w sercu i pomagajcie tym którzy wogóle nie wiedza co sie dzieje ….Wciąż wołają wciąż proszą wspierajcie sie wszyscy wzajemnie , twórzcie jedność , wypracowujcie to co zabezpieczy was przed tym co przychodzi ..Byście nie cierpieli , lecz wszyscy schowali sie w schronie który Jezus zbudował a jest nim MIŁOSIERDZIE BOZE , ..Człowiek dostał wolną wole by pracować dla Boga i czynić to co zleca Bóg bo wtedy człowiek zaznaje szczęscia prawdziwego o którym nie ma pojécia , bo szatan za wszelká cene chce czlowieka pozbawic prawa do tego szczescia i radosci i robi wszystko by człowik zapomniał o jego istnieniu by nie miał czasu nawet pomyśleć o tym …… Szatan sam to utracil bezpowrotnie i z nienawiści unieszczęśliwia człowieka ……………………Znam to , przechodziłam smierć kliniczną i zorientowałam sie w sprawach świata duchowego , dlatego robie wszystko co potrzebne jest by koniec tego świata nie był taki bolesny dla człowieka jak byłby gdyby człowiek nie uczestniczył w tych wydarzeniach które nastepują w świecie duchowym ,….Wypracowujemy coraz więcej łask które skutkować będą tym że koniec tego swiata będzie najbardziej przykry i bolesny dla szatana …Tylko on będzie cierpiał najbardziej w zetknięciu z Bożą sprawiedliwością ktora przybywa do wymiaru człowieka ….Każdy człowiek ma prawo i obowiazek dobrze sie przygotować , ale wypracować najwięcej łask mają ci którym Jezus pozostawił Bożą prawde tj kościół katolicki …….Dotąd dokąd będą obrońcy Bożej prawdy dotąd będzie ten kościół spełniał to posłannictwo i będzie stanowil zaporę dla kłamstwa podstępu przekletego szatana ….Będzie to potwierdzenie do tego że człowiek mówi szatanowi NIE , a Jezusowi TAK ..Cały czas chodzi o to by człowiek zadecydował komu chce służyć , do kogo chce należeć ……….Teraz już wyroki zapadły , to co miało sie wydarzyć w świecie duchowym wydarzyło sie , teraz dzialanie płynące z świata duchowego będzie zmieniało istniejąca rzeczywistość w prawidłowa ..I to jest właśnie to że w czasie wyznaczonym przez Jezusa będzie następowało to co Jezus przygotował , by całkowicie był wyeliminowany ten przeklęty szatan ……………….

      • halina said

        ……….Ja wiem że spowiedz to szczere wyznanie tego co w odczuciu serca było niezgodne w przestrzeganiu Bożych przykazań ….Szczere przyznanie sie do winy i szczery żal za te przewinienia oraz błaganie o wybaczenie , a także staranie sie naprawić to co było nie tak jak być powinno skutkuje tym że Bóg odpuszcza winy ….Przebacza i ma nadzieje że człowiek więcej nie będzie robił takich rzeczy …Ale przeklęty szatan jak ten lew krążący znów zaatakuje i sytuacja wciąż sie powtarza nie z winy człowieka tylko z podstępu szatana ….Człowiek znowuż upada i dopuszcza sie następnego przewinienia względem Boga .Ale jest sakrament pokuty w którym może człowiek wrócić do współpracy z Bogiem i kontynuować współprace ……………….Ja nie wiem chyba jestem analfabetą bo ja nie rozumie Franciszka , mówi tak zawile , tak jakoś niezrozumiale dla mnie i mam wrażenie jakby zamazywał sens spowiedzi , może inaczej mówiąc spłyca problem……….. …Dla mnie spowiedz jest rzeczą bardzo ważną …….Codziennie wieczór robie sobie rachunek sumienia i prześwietlam cały dzień pod względem co sie podobalo Bogu , co było nie tak jak chciałby Bóg aby było , co zaniedbałam , czy z tymi problemami które mnie spotkały szukalam wyjścia które wypływa z miłości do Boga i Bożej prawdy , czy skutkowało to dobrymi konsekwencjami , czy podałam pomocna dłoń będącemu w potrzebie itd ..Potem przepraszając i prosząc o wybaczenie odmawiam modlitwę . . .Także odmawiam modlitwe błagalną o pomoc bym wsparta łaską z Nieba zawsze czynila tak jak życzy sobie tego Bóg , by moje życie mogło być wstęgą radości dla Boga ………Sakrament pokuty jest mi bardzo drogi , bo mam szanse wrócić do Boga jeżeli uda mi sie ulec pokusie szatana ….Wciąż oskarzam szatana że wciąż przeszkadza mi w życiu zgodnym z oczekiwaniem Boga i błagam by został zabrany z tego świata na zawsze już , ……Wciąż przepraszam za przewinienia każdego człowieka i prosze o wybaczenie każdą uległość podstępowi szatana , winą obarczam szatana bo to on świadomie i dobrowolnie wprowadza człowieka w błąd wykorzystując jego słabości lub pragnienia ………….Jeżeli miałyby zaistnieć nowe zmiany w sakramencie pokuty , to ja nie odejdę od moich …..Bo w takim ustawieniu w jakim jestem jestem w zgodzie z moim sumieniem , a to ważne by sumienie mi nic nie wyrzucało ……Bym mogła w kazdej chwili być gotową na spotkanie z Chrystusem Królem

  19. AntyNWO said

    http://losyziemi.pl/wielka-brytanie-czeka-najwieksze-od-26-lat-zalamanie-pogody-juz-za-pare-dni-moze-uderzyc-potezny-cyklon

  20. AntyNWO said

  21. AntyNWO said

    Gdzie jest min. Rostowski? Niemcy skontrolują budżet…

  22. Dzieckonmp said

    Mail blogowy wygrał 850000 EUR. Teraz mozna wszystkim potrzebującym pomóc. Taka treśc przyszła na maila blogowego.Hehe.

    !!!!! WINNING NOTIFICATION!!!!!
    Lotto Max Lottery
    http://www.lottomax.com/

    !!!!! WINNING NOTIFICATION!!!!!
    Dear Lucky Winner,
    On the milestone of our 23rd anniversary, we’re celebrating the most important part of Lotto Max lottery. We are happy to notify you of the computer email balloting system drawn in our online bonanza from the prestigious LOTTO MAX ANNIVERSARY EMAIL DRAWN PROMOTION, 2013.

    Your email is one of the Lucky winners of the sum of €850,000.00 (Eight hundred and fifty thousand Euro) held in London, UK. 1st of September 2013, This is to let you know that this online world e-mail draws was conducted from an exclusive list of 25,000 company e-mail addresses about 30,000 individual e-mail addresses from over 40 networks and corporate bodies picked by an advanced automated random computer selection from the web. We are delighted to inform you that your e-mail addresses with your on-line
    **********************************************************
    1. WINNING TICKET NUMBER; LMXD/2013-774/10956
    2. BATCH NUMBER: 22/85712-MAX008
    ********************************************************

    These are your winning details which won you this lottery in the 2nd category, from the Lotto Max lottery incorporated program.
    Lotto Max lottery is fully based on an electronic selection of winners using their e-mail addresses , you are therefore been approved to claim a total sum of (€850,000.00) credited To the above Batch Number and Ticket Number which payment falls under our Africa Regional Payment Centre

    To proceed for your winning, you are to contact Lotto Max Africa Regional Claiming Centre, so as to clarity you on how to receive you’re winning Prize.

    *** Lotto Max Regional payment head office centre
    **** Email: payoffice.lottomax@pisem.net

    • cox said

      Co to za loteria?

    • JakubIII said

      A potem przyjdzie e-mail, żebyś przelał kilkaset dolarów lub funtów na koszty przelewu.

      • Dzieckonmp said

        jakbym ja w to wszystko wierzył to z samych sms bym już milion wygrał łącznie

        • JakubIII said

          A najwięcej z biednej Afryki otrzymywałem e-maili o darowiznach i spadkach. Nawet fundacje miałem zakładać dla krzewienia wiary. Za 10% wartości, pieniądze przelewać z kont umarlaków. A wszystko uwiarygodniali wielebni pastorzy. A jakie piękne zdjęcia „czekoladek” – spadkobierczyń w załącznikach przysyłali. Skończyło się kiedy napisałem, że po tak duże „moje” pieniądze to jadę sam. Zaznaczyłem, że wytrząsnę z kieszeni.

  23. Dzieckonmp said

    we Wrocławiu grupa modlitewna Jezus dla ludzkości, spotyka się w soboty i wtorki. Kościół św. Wojciecha (plac Dominikański), godz. 10:00

  24. kooool said

  25. Tomasz said

    Katechizm Kościoła Katolickiego o Maryji:
    http://www.teologia.pl/m_k/kkk1m03.htm

  26. serce333 said

    Proszę kogoś kto otrzyma Natchnienie od ducha Św. do odpowiedzi na pytania:

    1. Jak mamy zrozumieć „Łaski pełna” ? (pełna to moim zdaniem nie jest mniej ani o krztynę )
    2. Kto jeszcze jest Łaski pełen ?
    3. Wyjaśnienie „Bramo Niebieska” ?

    Z Bogiem i Maryją. Szczęść Boże.

    • atryda said

      ad 1
      Chyba u ŻP (orędzia lata 11, 12, 13) jest wspomniane, że Maryja ze wszystkich stworzeń jest najbliżej Boga i posiada pełnię Ducha Świętego, choć trochę inaczej od najwyższych chórów anielskich.
      ad 2.
      Tak jak Maryja, to chyba nikt, w nauczaniu KK nikt poza nią nie był bez grzechu.
      ad 3
      Przez wstawiennictwo Maryi jako naszej Mamy możemy otrzymać najpewniej łaskę przebaczenia naszych grzechów w Miłosierdziu Jezusa, któremu Bóg Ojciec oddał sąd i władzę nad światem, temu możemy uważać, że Ona dla współczesnych ludzi jest Bramą do Nieba vel Bramą Niebieską gdy inne środki tych czasów mogą zawieść.

    • serce333 said

      Komuś się nie podoba, że pytam. Czy nie wolno pytać? Czy coraz, coraz bliżej jesteśmy?
      Z Bogiem i Maryją.

    • marcogiani said

      Z natchnienia Ducha Świetego, gdzie ma mnie skierować aby Ci odpowiedzieć na pytanie nr 1: Z „Oredzi na Czasy Ostateczne które właśnie nadeszły”

      Matka Boża została stworzona jako druga Ewa, tak jakby wcale nikogo nie było na świecie i Bóg stworzył Ją jako pierwszego człowieka. Stworzył Ją zupełnie doskonała i nieskazitelną, tak jak stworzył pierwszych ludzi na świecie, tak teraz zatrzymał czas i stworzył Maryję, piękną i doskonałą. Patrzył na Nią z miłoscią i zachwytem, a Ona odwzajemniała Jego spojrzenie. Maryja sama w sobie była utraconyma dla ludzkosci rajem.

      Matka Boża: Ponieważ byłam jedynym stworzeniem na całej ziemi, zarówno w przeszłosci, przyszłości jak i terazniejszości,które nigdy nie skalało swojej duszy zadnym najmniejszym grzechem, byłam jedynym człowiekiem, jaki pozostał w raju po wyrzuceniu z niego Adama i Ewy. Bóg Ojciec obdarował mnie wszystkim, co posiadał dla całego rodzaju ludzkiego, który stworzył, jego wybrany lud jednak zgrzeszył ciężko, za co został wykluczony z posiadania tych łask.
      Wszystkie te łaski i błogosławieństwa, jakie Bóg przeznaczył dla ludzi, których stworzył i zamierzał powołać do życia (w przyszłości) przepadły im w udziale przez ich sprzeciwienie się wobec Bozego przykazu. Bóg jednak nie zniszczył całego ogromu tych łask i wspaniałosci, ale podarował je wszystkie Mnie, która nigdy nie sprzeciwiłam się żadnemu z Jego pragnień i przykazań. Dlatego nazwana zostałam „pełna łaski”, ponieważ zostałam obdarowana wszystkimi łaskami, które Bóg ustanowił dla człowieka, jednak przez wzgląd na jego wystepek, odebrał mu je bezpowrotnie. Od tej pory wszystkie Boskie dary przeznaczone dla ludzkosci są w Moim posiadaniu. Oto tajemnica Mojego dogmatu, który winien być ustanowiony. Jestem Pośredniczką Wszelkich Łask i Współodkupicielką rodzaju ludzkiego.

    • gwiazdka said

      …ktoś tu nas testuje hahahaaa

      • cox said

        Stawianie pytań nie jest niczym złym.

        • atryda said

          Powiem więcej.
          Stawianie odpowiednich pytań sprawia, że człowiek rozwija się, bo poprzez pytanie definiujemy nasz rozwój i szukamy odpowiedzi, która to musi być prawdą dla tego pytania.

      • gwiazdka said

        Odp. Krotko i na temat
        1,i 2,.Łaski pełna”- To jest nasza Maryja / Magnifikat/
        3. “Bramo Niebieska” ?- to tez Maryja mamy to w Litanii loretańskiej – wszystkie Łaski przychodzą przez ręce Maryi / Wspolodkupicielki i Pośredniczki Wszystkich Łask.

  27. bozena2 said

    Była satanistka o Halloween
    W końcu udało się. Została uwolniona z demonicznych wpływów przez wstawiennictwo Maryi i wsparcie dwóch katolickich księży oraz zaprzyjaźnionej zakonnicy. Pojednanie nastąpiło w 2009 r. Dwa lata później. Lipsky mocno zaangażowała się w ewangelizację. Była satanistka mówi o cudzie, jaki dokonał się za wstawiennictwem Maryi, podobnie jak to miało miejsce w życiu Bartolo Longo, który także walczył z demonicznym opętaniem i dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny nawrócił się i zaczął prowadzić pracę apostolską. Został on beatyfikowany przez polskiego papieża Jana Pawła II w 1980 roku, a teraz śmiało możemy wzywać jego wstawiennictwa w walce z okultyzmem.

    Read more: http://www.pch24.pl/byla-satanistka-o-halloween,7118,i.html#ixzz2ir2ECj00

  28. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trzesienie-ziemi-filipinach-stworzylo-naturalna-sciane-ziemi-skal

  29. serce333 said

    Proponuję odświeżyć w nowym wątku informacje o zagrożeniach Halloween. Na początek proponuję doskonały w 5 częściach materiał o zagrożeniach Halloween . Każdy powinien to obejrzeć! A szczególnie gdy ma dzieci i chcą „się pobawić”. To zagrożenie jest bardzo poważne.

    http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=75&t=46867

    Z Bogiem i Maryją +

  30. AntyNWO said

    http://losyziemi.pl/polska-silnie-trujacy-iperyt-znaleziono-kilkaset-metrow-od-brzegu-w-zatoce-gdanskiej-to-pozostalosc-po-wojnie
    http://losyziemi.pl/rosja-z-wulkanu-kluczewska-sopka-na-kamczatce-wyplywa-ogromna-ilosc-lawy
    http://losyziemi.pl/wlochy-duza-erupcja-wulkanu-etna-video

  31. AntyNWO said

    Brazylia, kraj stworzony przez masonerię?

    Narodowy męczennik Brazylii z XVIII w., pierwszy cesarz tego kraju, obecny wiceprezydent – co ich łączy? Przynależność do lóż wolnomularskich. Przynajmniej część masonerii działa w największym kraju Ameryki Łacińskiej jawnie.
    Reduta Tiradentesa

    Masoneria jest obecna w Brazylii od XVIII w. Na przełomie XVIII i XIX w. w wielu miejscach kolonii powstawały tajne organizacje walczące przeciw portugalskiej metropolii. W większości brali udział członkowie masonerii (ich zaangażowanie w ruchy dekolonizacyjne było zresztą powszechnym trendem w Ameryce Łacińskiej, „bratem” był Simon Bolivar).

    W Brazylii w 1789 r. zawiązała się tajna organizacja zwana Spiskiem z Minas Gerais (port. Inconfidência Mineira). To ona, pod wpływem wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, jako pierwsza postawiła sobie za cel niepodległość Brazylii. Joaquim José da Silva Xavier, czyli Tiradentes, najbardziej znany działacz Spisku, był masonem. Konspiratorzy z Minas Gerais nie osiągnęli celu. Tiradentes po zdradzie innego członka grupy został aresztowany przez Portugalczyków. Według podręcznikowej wersji historii, powieszono go 21 kwietnia 1792 r. Są jednak i tacy historycy, którzy uważają, że Tiradentesa widziano później w Paryżu. Według tej wersji egzekucja byłą mistyfikacją, a „bracia” umożliwili skazańcowi wyjazd do Portugalii, skąd wrócił on do Brazylii w 1806 r., ożenił się i zmarł w 1818 r. Czy rzeczywiście Tiradentes był brazylijskim Ordonem, trudno rozstrzygnąć. Pewne jest, że w 1822 r. nowopowstałe państwo brazylijskie uznało go za męczennika, w 1865 r. Tiradentes został ogłoszony świeckim patronem Brazylii, a 21 kwietnia jest dziś świętem narodowym.

    Kiedy kielnia walczy z cyrklem

    Udział wolnomularzy w walce o niepodległość Brazylii nie kończy się na Tiradentesie. Loża Rycerze Światła miała wpływ na Sprzysiężenie z Bahii (Conjuracão Baiana) z 1798 r., które było inspirowane ideami Oświecenia i postulowało utworzenie republiki. Masoni wzięli udział też w Rewolucji w Pernambuco, która wybuchła w 1817 r. Działali tu członkowie lóż Aeropag z Itambé, Patriotyzm, Restauracja, Odbudowa, Pernambuco Wschodu i Pernambuco Zachodu. Wśród wolnomularzy biorących udział w ruchu był jeden z jego liderów, ksiądz Joaquim da Silva Rabelo, znany jako Frei Caneca, aktywny propagator myśli oświeceniowej. Ideologiem rewolucji był z kolei Domingos José Martins, który bywał w Anglii i tam przeszedł wtajemniczenie masońskie.

    Brazylia uzyskała ostatecznie niepodległość w 1822 r., pozostając monarchią. Cesarzem został Piotr I, będący wolnomularzem wysokiego stopnia. Krótko przed formalną deklaracją niepodległości, w stolicy Brazylii, Rio de Janeiro, powstał będący do dziś największą masońską organizacją w kraju Wielki Wschód Brazylii. Stało się to 20 sierpnia i to dlatego ten dzień ogłoszono świętem wolnomularzy. Pierwszym Wielkim Mistrzem został polityk José Bonifácio de Andrada e Silva, jednak bardzo krótko sprawował on swoją funkcję. Jeszcze w 1822 r. zastąpił go cesarz Piotr. Wewnątrz ruchu wolnomularskiego doszło wówczas do tarć i podziałów. Piotr I, jako Wielki Mistrz i głowa państwa, zamknął loże w całym kraju. Cesarz musiał zmagać się z buntami społecznymi, w tym z zawartą w Pernambuco konfederacją, w której działał Frei Caneca. Po perypetiach Piotr I abdykował w 1831 r. Otwarto wówczas z powrotem loże, a Wielkim Mistrzem ponownie został José Bonifácio.

    Przeczytaj także:
    Najnowszy sondaż: PiS prowadzi, ale koalicja PO-PSL-SLD wygrywa
    Porażka lewicy: Parlament Europejski mówi nie „aborcji”
    Bracia prezydenci

    Masoni mieli swój wpływ na politykę po upadku pierwszej monarchii, w czasie regencji (1831-1840). Pierwszym regentem był „brat”, ksiądz Diogo Antônio Feijó. W 1889 r. w wyniku zamachu stanu do władzy doszedł inny wolnomularz, marszałek Deodoro da Fonseca. Proklamował on republikę i został prezydentem, choć w rzeczywistości rządził w autorytarny sposób. Da Fonseca był 13. Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu.

    Będący masonem historyk José Castellani podawał, że wolnomularzami było ogółem 11 prezydentów Brazylii. W Masońskim Muzeum Ariovaldo Vulcano w Brasilii można znaleźć informację o dwóch kolejnych. Masonem był na przykład następca da Fonseki, Floriano Peixoto. Do loży należał Jânio Quadros wybrany prezydentem w 1961 r. Dziełem Quadorsa była zmiana kierunku polityki zagranicznej kraju: Brazylia nawiązała zerwane kilka lat wcześniej stosunki ze Związkiem Sowieckim, prezydent wyrażał poparcie dla rewolucji na Kubie.

    Istnieją przekazy, iż wtajemniczony był także Juscelino Kubitschek. Rządzący w latach 1956-1961 prezydent zasłynął realizacją wielkiego projektu inżynierii społecznej: w środku niezamieszkanego interioru wybudował miasto Brasilia i przeniósł tam stolicę z Rio de Janeiro. W modernistycznym projekcie miasta autorstwa Oscara Niemeyera doszukiwano się masońskiej symboliki. Geometryczne kształty budynków, liczne piramidy, podziemne wejścia do niektórych budynków nawiązujące do architektury egipskiej – wszystko to miało być inspirowane ideologią wyznawców Wielkiego Architekta Świata. W taki sposób interpretowano nawet konstrukcję katedry w Brasilii, która zresztą według pierwotnych planów miała być ogólnym miejscem modlitwy, nieprzypisanym do konkretnej religii. Po śmierci Niemeyera w 2012 r. (miał 105 lat), przedstawiciele Wielkiego Wschodu, przyznali, że wzorowali się na jego estetyce podczas budowy swojej siedziby. We wdzięcznej pamięci wolnomularze zachowali także Kubitscheka – jego imię nosi jedna z lóż.

    Słabosilni

    Masoneria liczy dziś więcej członków niż kiedykolwiek, a jednocześnie nigdy nie była tak słaba – narzekają dziś publicznie brazylijscy „bracia”. Do Wielkiego Wschodu Brazylii należy 78 tys. osób zrzeszonych w blisko 3 tys. lóż. To rekord w historii kraju. W marcu 2013 r. przeprowadzono wybory Wielkiego Mistrza. Głosować w nich mogli tylko mistrzowie – tych jest 35-40 tys. W szranki stanęło trzech kandydatów: wspomniany już senator Mozarlido Cavalcanti, wtajemniczony w 1974 r.; prawnik Benedito Marques Ballouck wtajemniczony w 1983 r.; a także dotychczasowy Wielki Mistrz, 66-letni Marcos José da Silva, emerytowany pracownik Banku Centralnego, wtajemniczony w 1981 r. Wygrał ten ostatni. Niedługo potem, 15 kwietnia, został on także szefem Interamerykańskiej Komisji Masonerii, największej wolnomularskiej organizacji na kontynencie.

    -Masoneria musi mieć swoich ludzi w różnych organizacjach, inaczej zamykałaby się [w sobie] i nie wchodziła w interakcję z instytucjami życia społecznego – mówił przed wyborami da Silva dziennikowi Folha de São Paulo.

    I rzeczywiście do przynależności do lóż przyznają się działacze wszystkich liczących się partii. Dzień masona, oprócz Cavalcantiego, obchodzili: Alvaro Dias z Partii Brazylijskiej Socjaldemokracji, Cícero Lucena z tego samego ugrupowania, Gim Argelo z rządzącej Partii Pracujących Brazylii, Jayme Campos z centroprawicowych Demokratów, Sérgio Souza z Partii Brazylijskiego Ruchu Demokratycznego i jego partyjny kolega Valdir Raupp.

    Do ruchu należy wiceprezydent Michel Temer (Partia Brazylijskiego Ruchu Demokratycznego). Temer deklaruje się jako katolik i nie lubi podkreślać swojej przynależności do loży, choć jest to sprawa powszechnie znana i opisywana w mediach. Oprócz polityków szczebla centralnego, wielu wolnomularzy znajdziemy wśród działaczy lokalnych. Masoni mają swoje centra kulturalne w kilku miastach, w tym w Brasilii i Rio de Janeiro. Co do słabego wpływu na brazylijską rzeczywistość, można więc dyskutować. Dużą liczba „braci” to fakt.

    Jakub Jałowiczor

    http://www.fronda.pl/a/brazylia-kraj-stworzony-przez-masonerie,31543.html

  32. Marcin Opole said

    Dzięki Adminie. Jak to są faktycznie słowa św. Franciszka z Asyżu to mnie uspokoiłeś. Przypominam sobie, że modliłem się kiedyś do św. Franciszka pełen wątpliwości dotyczących Papieża.

  33. MariuszInfo said

    XXX niedziela zwykła, 27 października 2013

    (Syr 35,12-14.16-18)
    Pan jest Sędzią, który nie ma względu na osoby. Nie będzie miał On względu na osobę przeciw biednemu, owszem, wysłucha prośby pokrzywdzonego. Nie lekceważy błagania sieroty i wdowy, kiedy się skarży. Kto służy Bogu, z upodobaniem będzie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków. Modlitwa biednego przeniknie obłoki i nie ustanie, aż dojdzie do celu. Nie odstąpi ona, aż wejrzy Najwyższy i ujmie się za sprawiedliwymi, i wyda słuszny wyrok.

    (Ps 34,2-3.17-19.23)
    REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał.

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
    Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
    Dusza moja chlubi się Panem,
    niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

    Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
    by pamięć o nich wymazać z ziemi.
    Pan słyszy wołających o pomoc
    i ratuje ich od wszelkiej udręki.

    Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
    ocala upadłych na duchu.
    Pan odkupi dusze sług swoich,
    nie zazna kary, kto się doń ucieka.

    (2 Tm 4,6-9.16-18)
    Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone! Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody je posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

    (2 Kor 5,19)
    W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania.

    (Łk 18,9-14)
    Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      „Kto się uniża, będzie wywyższony” – mówi Jezus. To trudne słowa, bo niekiedy łatwo przychodzi nam się uniżyć, lecz owo uniżenie wcale nie prowadzi do wywyższenia. Czasem można zakładać przed Bogiem maskę nędzarza, ale trudno pokazać Mu swoją prawdziwą twarz i być pokornym. Uniżenie, do którego wzywa nas Jezus, ma swoje źródło w dziecięctwie Bożym. To postawa stanięcia w prawdzie, która przywraca nam ludzką godność i ostatecznie nas wywyższa. Najpierw trzeba zobaczyć swoją wielkość daną przez Boga, a dopiero potem małość. Prawdy o nas uczy nas Eucharystia. Ona nas przemienia i pokazuje, że bez niej jesteśmy bezradni.

      Małgorzata Konarska, „Oremus” październik 2007, s. 115

  34. serce333 said

    Dzisiejsza Ewangelia z 27 paxździernika http://ewangelia.org/main.php?language=PL
    jest do nas.

    Kto z nas ma prawo sądzić i potępiać innych, a w szczególności wizjonerów, słuchamy MBM a stosujemy się do nakazów tam by nie oceniać nigdy wizjonerów innych ?

    Faryzeusze gdy czegoś nie rozumieli, potępili Jezusa tak że żądali Jego śmierci… Bo nie rozumieli i nie wierzyli.
    Stawiali rozum nad wiarę.

    Czy teraz to samo nie jest widoczne do Conchiglii? Niech każdy odpowie sobie dzisiaj sam, po Eucharystii. Niczego się nie nauczyliśmy przez wieki. „Rozum nad wiarę.” , „Ja nad kapłanów natchnionych”. „Ignorancja próśb Jezusa z przekazów nawet niby akceptowanych jak z MBM – nie potępiaj nigdy innych wizjonerów.”

    Z Bogiem i Maryją.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: