Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Wszystkich Świętych – odpust zupełny za zmarłych

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 listopada 2013


Od uroczystości Wszystkich Świętych czyli od 1 aż do 8 listopada można uzyskać odpust zupełny dla zmarłych.

Oto okoliczności umożliwiające uzyskanie odpustu w najbliższych dniach:
1. Wierni, którzy nawiedzą kościół, kaplicę publiczną, lub półpubliczną 1 listopada od południa i przez cały Dzień Zaduszny, mogą dostąpić odpustu zupełnego za zmarłych. Można go uzyskać tylko jeden raz w ciągu dnia.
2. Wierni, którzy nawiedzą cmentarz i pomodlą się mogą uzyskać odpust za zmarłych. Odpust jest zupełny od 1 do 8 listopada, natomiast w inne dni roku jest cząstkowy.

—————-Warunki uzyskania odpustu zupełnego:——————-

– Brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego (jeżeli jest brak całkowitej dyspozycji – zyskuje się odpust cząstkowy)
– Stan łaski uświęcającej (brak nieodpuszczonego grzechu ciężkiego) lub spowiedź sakramentalna
– Przyjęcie Komunii świętej
– Odmówienie modlitwy (np. “Ojcze nasz” i “Zdrowaś Maryjo”, “Wierzę w Boga…”) w intencjach Ojca Świętego (nie chodzi o modlitwę w intencji samego papieża, choć i ta modlitwa jest bardzo cenna; modlitwa związana z odpustem ma być skierowana w intencji tych spraw, za które modli się każdego dnia papież. Intencje te są często ogłaszane, m.in. na naszych stronach z kalendarzem na dany miesiąc)
– Wykonanie czynności związanej z odpustem

WAŻNE: Trzy warunki: spowiedź, Komunia św. i modlitwy mogą być dopełnione w ciągu wielu dni przed lub po wypełnieniu danej czynności nagradzanej otrzymaniem odpustu, ale musi być między nimi łączność. Po jednej spowiedzi sakramentalnej można uzyskać wiele odpustów zupełnych, a po jednej Komunii św. i jednej modlitwie można uzyskać tylko jeden odpust zupełny.

Więcej informacji o odpuście, warunkach, itp. tu: http://brewiarz.katolik.pl/czytelnia/odpusty.php3

 

Kochani wybaczcie że nie ma mnie na blogu ale te kilka dni udałem się na groby bliskich  którzy leżą na cmentarzach znajdujących się w różnych częściach Polski, aby wspomnieć ich,postawić prostą świeczkę.

świeczka

Komentarze 123 do “Wszystkich Świętych – odpust zupełny za zmarłych”

  1. kooool said

    Z Okazji dnia Wszystkich Świętych życzę wszystkim drogim braciom i siostrom w Chrystusie nieustannej pracy nad sobą, abyśmy osiągnęli doskonałość i świętość naszego Ojca w Niebie, przez Jezusa i w Duchu Świętym. Amen.

    Mt 5.47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

    Niech każdy zada sobie samemu pytanie:
    Jaka była, jest i będzie moja droga do świętości?

    • syriusz said

      KOOOL: a TY ZADAŁEŚ SOBIE TE PYTANIE?

    • lucek said

      @ Kooool
      Bog Zaplac.
      Te pytania musimy sobie stawic ; KAZDEGO DNIA>
      Niesmy Swiatlo Chrystusa wszystkim ,ktorych Pan postawil na naszej drodze zycia. Tylko chwila obecna do nas nalezy , przeszlosci nie mozemy zmienic jedynie wyciagnac wnioski;- polecac ja MIlosierdziu Bozemu;
      Przyszlosc nalezy do Boga i nie wiemy jaka jest dla nas przygotowana, Polecajmy ja Opatrznosci.
      Tylko chwila obecna jest – NASZA.-
      Polecajmy ja Duchowi Swietemu.

      Panie, w ciszy wschodzacego slonca
      przychodze blagac Cie o pokoj, madrosc i sile.
      Chce patrzec dzis na swiat oczyma pelnymi milosci,
      byc cierpliwym, wyrozunialym,cichym i madrym.
      Chce patrzec ponad to, co jest tylko pozorem;
      widziec Twoje dzieci tak , jak Ty sam je widzisz,i dostrzegac w nich to, co jest dobre i Tobie mile.
      Daj mi zyczliwosc i radosc,
      by wszyscy,ktorzy dzis spotkaja sie ze mna,
      odczuli Twoja obecnosc.
      Niech bede dla innych chlebem,
      jak Ty jestes dla mnie kazdego dnia.
      Oto jestem Panie !
      Pragne pelnic Twoja Wole, Ojcze moj !
      Oczysc serce i wargi moje, a rece moje obdarz sila,
      abym godnie zdolal wypelnic kazde zadanie,
      jakie dzisiaj przede mna postawisz.
      Poblogoslaw mnie Panie, calego
      na ten nadchodzacy dzien . Amen.

      Kardynal Leo Suenes

  2. kooool said

    1 listopada Cześć Świętych Pańskich w Niebie Uroczystość Wszystkich Świętych.

    …Któż zliczy wszystkich sług Bożych, którzy w ciągu wieków umarli w stanie łaski? Któż zliczy tych, którzy w ukryciu żyli w Chrystusie Panu, a których imiona są zapisane w księdze żywota? Ponieważ nie tylko godzi się, ale i należy oddać im cześć, a nie podobna dla każdego z Świętych wyznaczyć dzień osobny, Kościół święty mądrze nakazał czcić wszystkich razem w dniu na to przeznaczonym….
    …żaden katolik nie wątpi, że wstawienie się Świętych do Boga jest wielce skuteczne. Święci bowiem są naczyniami łaski Jego i mogą wiele uczynić w sprawie naszego zbawienia. Abyśmy przeto za ich przyczyną otrzymali, czego potrzebujemy do pozyskania szczęścia wiekuistego, Kościół ustanowił dzień osobny, w którym katolicy błagają wszystkich razem Świętych Pańskich o ich wstawiennictwo do Boga, w nadziei, że Bóg raczy wysłuchać prośby swych wybrańców….
    Kościół święty pragnie w dniu dzisiejszym zachęcić nas, abyśmy naśladowali życie Świętych Pańskich i starali się o te cnoty, które im usłały drogę do Nieba. O świątobliwość starać się musimy, bo nie dostąpi zbawienia, kto nie jest świątobliwy. Tym zaś wszystkim, którzy zapytają, jaką święci Pańscy doszli drogą do świątobliwości i zbawienia, niech służy za odpowiedź co następuje:

    1) Czuli oni w sercu serdeczne pragnienie dojścia do doskonałości. Tęsknota zaś owa i żądza naśladowania Chrystusa jest oznaką wybrańców. Święci Pańscy mieli wzrok utkwiony w tym, co jest dobrem wiekuistym i nie łudzili się nigdy zwodniczym powabem rzeczy znikomych i uciech światowych.

    2) To było również powodem, że Święci całym sercem gardzili światem i lekceważyli jego rozkosze, a nawet czuli do nich wstręt i obrzydzenie. A jakże świat nagradza zamiłowanie i pociąg do rzeczy znikomych? Troskami i utrapieniami, sporami i niezgodami, nędzą i rozczarowaniem, chorobą i śmiercią. Żaden też zwolennik uciech światowych nie czuł się zadowolonym i szczęśliwym, a śmierć takich ludzi jest zawsze gorzka i opłakana.

    3) Święci nie przestawali na samym tylko pragnieniu i pożądaniu zbawienia, ale zwalczali złe skłonności, opierali się nagabywaniom, nie dawali posłuchu pokusom. Trzymali oni zmysły na wodzy, poskramiali żądze, poddawali ciało umartwieniom i nie dowierzali sobie, poczuwając się do słabości. Trudna była ich walka, nieraz się chwiali, ale ostatecznie zwyciężyli, bo nie upadli na duchu. Wiedzieli, jakie jest znaczenie słów Jezusowych o obszernej i wygodnej drodze, i ciasnej a ciernistej ścieżce. Jak dzielny żołnierz otoczony nieprzyjaciółmi, tak i oni wiedzieli, że nie pozostaje im nic innego, jak tylko zwyciężyć albo zginąć, a chociaż czasem któryś z nich poślizgnął się i zbłądził, podźwignął się w końcu przez żal i pokorę, przez co błąd wyszedł mu na dobre.

    4) Skrupulatni i sumienni w drobnych rzeczach, pozyskali dar i łaskę wykonania większych i trudniejszych. Niejeden z tych, co czyta o ich umartwieniach, pokutach, postach i srogich cierpieniach, sądzi, że naśladowanie Świętych przechodziłoby jego siły. Zaczynając jednak od małego, dochodzi się wytrwałością do doskonałości i dokonania największych rzeczy. Ewangelista św. Łukasz mówi też w rozdziale 16, wierszu 10: „Kto wierny jest w najmniejszej rzeczy, i w większej wierny jest, a kto w małym niesprawiedliwy jest, i w większym niesprawiedliwy jest”.

    5) We wszystkim starali się naśladować Chrystusa Pana, biorąc sobie za wzór Jego pokorę, łagodność, zamiłowanie pokoju, miłosierdzie, czystość, cierpliwość, jaką okazywał przez cały przeciąg swego życia, aż do strasznej śmierci na krzyżu. Wiedzieli oni bowiem, że o własnych siłach nie staną się podobnymi Zbawicielowi i poczuwali się do słabości.

    6) Liczyli na pomoc Boską i szukali pokrzepienia w modłach, zasilali się sakramentami św., jakie Zbawiciel ustanowił na dobro i zbawienie ludzkości. Modły darzyły ich światłem i siłą rozpoznania dobrego, a ponieważ przystępowali do sakramentów św., sam Chrystus był ich sprzymierzeńcem i pomógł im do zwycięstwa nad wrogami.

    7) Wszyscy Święci mieli jak największe nabożeństwo do Przeczystej Dziewicy i Matki Zbawiciela. Czego nie uzyskali modlitwą, to wyrobiła im wstawieniem się do swego Synaczka Najświętsza Maryja Panna, słusznie nazwana „Królową Świętych”; bo nazywają Ją tak nie tylko dlatego, że wszystkich przewyższa świątobliwością, ale i dlatego, że wszyscy Święci wielbili Ją jako swą Orędowniczkę.

    Rozważcie kochani Czytelnicy te siedem punktów, zapiszcie je sobie w sercach, weźcie je za prawidło i wskazówkę życia, a Niebo was nie minie. Nie ma innego wyboru, jak tylko piekło lub Niebo; wybierajcie przeto.

    http://dialogsercamilosci.eu/2013/11/01/1-listopada-czesc-swietych-panskich-w-niebie-uroczystosc-wszystkich-swietych/

    • Leszek said

      Przyszli święci (zanim zostali ogłoszeni prze Kościół świętymi) jeszcze za swego życia tak mówili/pisali nt. Uroczystości Wszystkich Świętych:
      1. Kazanie św. Bernarda, opata
      Śpieszmy ku braciom, którzy na nas czekają
      „Na cóż potrzebne świętym wygłaszane przez nas pochwały, na cóż oddawana im cześć, na cóż wreszcie cała ta Uroczystość? Po cóż im chwała ziemska, skoro zgodnie z wierną obietnicą Syna sam Ojciec niebieski obdarza ich chwałą? Na cóż im nasze śpiewy? Nie potrzebują święci naszych pochwał i niczego nie dodaje im nasz kult. Tak naprawdę, gdy obchodzimy ich wspomnienie, my sami odnosimy korzyść, nie oni. Co do mnie, przyznaję, że ilekroć myślę o świętych, czuję, jak się we mnie rozpala płomień wielkich pragnień. Pierwszym pragnieniem, które wywołuje albo pomnaża w nas wspomnienie świętych, jest chęć przebywania w ich upragnionym gronie, zasłużenie na to, aby się stać współobywatelami i współmieszkańcami błogosławionych duchów, nadzieja połączenia się z zastępem patriarchów, ze zgromadzeniem proroków, z orszakiem Apostołów, z niezmierzoną rzeszą męczenników, wspólnotą wyznawców, z chórem dziewic, wreszcie zjednoczenie się i radość we wspólnocie wszystkich świętych. „Kościół pierworodnych” (Hbr 12,23) chce nas przyjąć, a nas to niewiele obchodzi, pragną nas spotkać święci, my zaś nie zważamy na to, oczekują nas sprawiedliwi, a my się ociągamy. Obudźmy się wreszcie, bracia, powstańmy z Chrystusem. Szukajmy tego, co w górze; do tego, co w górze, podążajmy (Kol 3,1n). Chciejmy ujrzeć tych, którzy za nami tęsknią, śpieszmy ku tym, którzy nas oczekują, duchowym pragnieniem ogarnijmy tych, którzy nas wyglądają. A nie tylko trzeba nam pragnąć wspólnoty ze świętymi, lecz także udziału w ich szczęściu (Ps 16,3). Gdy więc pragniemy ich obecności, z największą gorliwością zabiegajmy również o wspólną z nimi chwałę. Taka gorliwość nie jest zgubna ani też zabieganie o taką chwałę nie jest niebezpieczne.
      Drugim pragnieniem, które budzi w nas wspomnienie świętych, jest, aby Chrystus, nasze życie, ukazał się tak jak im również i nam, abyśmy i my ukazali się z Nim w chwale (Kol 3,4). Teraz bowiem nasza Głowa, Chrystus, objawia się nam, nie jakim jest, ale jakim stał się dla nas; ukoronowany nie chwałą, ale cierniami naszych grzechów (Hbr 2,9). Byłoby rzeczą niegodną, aby ten, kto przynależy do Głowy ukoronowanej cierniami, szukał łatwego życia, albowiem purpura nie jest dlań oznaką chwały, ale hańby. Nadejdzie chwila pojawienia się Chrystusa i jego śmierć nie będzie już głoszona. Wówczas poznamy, że i my umarliśmy, a nasze życie ukryte jest w Chrystusie (Kol 3,3). Ukaże się Głowa w chwale, a wraz z nią zajaśnieją uwielbione członki. Wtedy to Chrystus odnowi nasze ciało poniżone upodabniając je do chwały Głowy, którą jest On sam (Flp 3,21). Do tej chwały podążajmy bezpiecznie i z całą usilnością. Aby zaś dane nam było pragnąć i dążyć do tak wielkiego szczęścia, powinniśmy się starać o pomoc świętych. Za ich łaskawym wstawiennictwem otrzymamy to, co przerasta nasze możliwości”.
      2. Z traktatu św. Cypriana, biskupa i męczennika, «O śmierci»:
      …Trzeba nam, bracia umiłowani, wiedzieć i często rozważać, że wyrzekliśmy się świata, że przebywamy tutaj chwilowo jako pielgrzymi i goście. Przyjmijmy z radością ów dzień, który każdemu wyznaczy trwałe mieszkanie, wyrwie nas ze świata, wyzwoli z jego więzów oraz przekaże królestwu i szczęściu wiecznemu. Jakiż wędrowiec nie chciałby powrócić do ojczyzny? Naszą ojczyzną jest niebo (Flp 3,20; Hbr 11,13-16). Czeka tam na nas wielka rzesza tych, których miłujemy: rodzice, rodzeństwo, dzieci; oczekują nas pewni zbawienia, a jedynie zatroskani o nasze. Jakże wielka będzie wspólna radość dla nich i dla nas spotkać się i wzajemnie powitać! Jakżeż to wielkie szczęście w królestwie niebieskim nie obawiać się więcej śmierci, jakże doskonałe i nieustanne szczęście, żyć na wieki! Oto tam chwalebny orszak Apostołów, uszczęśliwiony chór proroków, tam niezliczona rzesza męczenników ukoronowana chwałą z powodu zwycięstwa w walce i cierpieniu. Tam zwycięskie dziewice, które pokonały pożądanie ciała mocą wstrzemięźliwości; tam obdarowani jałmużnicy, którzy spełnili czyny sprawiedliwości, bo udzielali potrzebującym pożywienia i innego wsparcia. Oni to, zachowując przykazania Pana, przenieśli swe ziemskie dziedzictwo do niebiańskich skarbców. Spieszmy ku nim, bracia umiłowani, z wszelką gorliwością. Niech Bóg zobaczy te nasze myśli, niech Chrystus wejrzy na to postanowienie umysłu naszego i wiary, niech nam udzieli tym większej nagrody swojej miłości, im goręcej będziemy Go oczekiwać”. cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): O istocie wiecznych niewypowiedzianych radościach i szczęściu, które są udziałem świętych i błogosławionych w Niebie. Z Księgi Psalmów:
      „Panie, ku świętym, którzy są na Twojej ziemi, wzbudź we mnie miłość przedziwną/upodobanie” (16,3) i „Szczęśliwy te, kto mieszka w Twoich pałacach. Niech nas nasycą dobra Twego domu, świętość Twojego przybytku” (65,5) i „Szczęśliwi, którzy mieszkają w Twoim domu Panie (por. J 14,2), nieustannie Ciebie wychwalają” (84,5).
      Z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Boskiej Księgi Nauki” św. Katarzyny ze Sieny (1347-1380):
      A. z rozdz. „Nauka o Moście”, XLI – O chwale błogosławionych
      1. „Dusza sprawiedliwa, która kończy życie w miłości (por. Rz 6,8n), związana jest miłością. Nie może wzrastać w cnocie, bo minął czas. Lecz może zawsze kochać z tą miłością, z jaką przychodzi do Mnie i tą miarą będzie jej odmierzone (Mt 7,2b). Zawsze pragnie Mnie, i zawsze Mnie kocha, i pragnienie jej nie jest nigdy daremne; czuje głód i jest nasycona; nasycona czuje jeszcze głód; i unika w ten sposób niesmaku przesytu, jak i męki głodu.
      W miłości r a d u j ą s i ę wybrani moi wiecznym widokiem Moim; uczestniczą w dobru, które mam w sobie i którego udzielam wedle miary jego; tą miarą jest stopień miłości, z jaką przyszli do Mnie. Ponieważ trwali w miłości Mojej (J 15,10) i w miłości bliźniego i są zjednoczeni przez miłość czy to ogólną, czy szczególną, które wypływają z tejże samej miłości, radują się i weselą, poza dobrem, które wszyscy posiadają wspólnie, również szczęściem innych, uczestnicząc przez miłość, w dobru drugiego. Święci radują się i weselą z aniołami, wśród których są umieszczeni wedle stopni i jakości cnót, jakie głównie uprawiali na świecie, związani z sobą węzłem miłości. Uczestniczą też szczególnie w szczęściu tych, których kochali czulej na ziemi, osobliwą miłością. Przez miłość tę wzrastali w łasce i cnocie i pobudzali jeden drugiego do stwierdzania chwały i sławy imienia Mego w sobie i w bliźnim. Tej miłości nie utracili w życiu wiecznie trwającym, przeciwnie, uczestnicząc coraz ściślej i z większą obfitością jeden w miłości drugiego, pomnażają dobro powszechne. Nie chciałbym, abyś myślała, że tym dobrem szczególnym radują się tylko sami między sobą. Tak nie jest; uczestniczą w nim wszyscy szczęśliwi mieszkańcy nieba, wszyscy umiłowani synowie Moi i cała natura anielska. Gdy dusza dochodzi do życia wiecznego, wszyscy uczestniczą w dobru tej duszy, jak i ta dusza w dobru wszystkich. Nie aby ich czy jej czara mogła się zwiększyć, lub też musiała być dopełniona, bowiem jest pełna i zwiększyć się nie może, lecz czują radość, upojenie, zachwyt, wesele, które odświeżają się w nich na widok tej duszy. Widzą, że przez Moje miłosierdzie wzniesiona została z ziemi w pełni łaski, radują się we Mnie dobrem tej duszy, które otrzymała przez Moją dobroć.
      I dusza ta jest szczęśliwa we Mnie i w duszach, i w duchach błogosławionych, widząc i poznając w nich piękność i słodycz Mojej miłości. Wszystkie pragnienia ich wołają w obliczu Moim o zbawienie całego świata. Życie ich skończyło się w miłości bliźniego, nie utracili tej miłości. Przeszli z nią przez bramę, którą jest Jednorodzony Syn Mój (por. J 10,7.9), związani są tym węzłem miłości, w którym zakończyli życie i trwają w nim wiecznie. … Błogosławieni pragną też odzyskać swe ciało. Choć nie posiadają go obecnie, nie martwią się tym; radują się z góry pewnością, że posiądą je kiedyś. To, że go obecnie nie posiadają, nie smuci ich i nie umniejsza ich szczęśliwości. Nie doznają z tego powodu cierpienia.
      Nie myśl, że szczęśliwość ciała po zmartwychwstaniu przysporzy szczęśliwości duszy. Wynikałoby z tego, że dopóki dusza jest oddzielona od ciała, posiada szczęśliwość niedoskonałą. To być nie może, gdyż nie brak jej niczego do doskonałości. Nie ciało czyni duszę szczęśliwą, lecz dusza darzy ciało szczęśliwością; ona wzbogaci je własną obfitością, gdy w ostatni dzień sądu przyodzieje się własnym ciałem, które zrzuciła. Jak dusza jest nieśmiertelna, jak została utrwalona i ustalona we Mnie, tak ciało przez to zjednoczenie staje się nieśmiertelne; straciwszy swą ciężkość staje się subtelne i lekkie. Tedy wiedz, że ciało przyjęte do chwały przeszłoby (J 20,19.26) poprzez mur; ani ogień, ani woda nie wyrządzi mu szkody; nie swą własną siłą, lecz siłą pochodzącą z duszy, będącą darem Mej łaski, udzielonym przez mą niewysłowioną miłość, która kazała Mi ją stworzyć na obraz i podobieństwo Moje. Oko intelektu twego nie zdoła zobaczyć, ani ucho twoje usłyszeć, ani język twój opowiedzieć, ani serce pomyśleć, jak wielkie jest dobro wybranych (por.1Kor 2,9).
      Jakaż rozkosz dla nich widzieć Mnie, który jestem wszelkim dobrem. O jaką radość czuć będą posiadłszy uwielbione ciało. Dobra tego dostąpią dopiero na sądzie powszechnym, lecz teraz nie czują cierpienia. Niczego nie brak im do szczęśliwości, dusza jest pełna w sobie; ciało będzie uczestniczyć w tej szczęśliwości, jak ci rzekłem. Cóż ci rzec o dobru, którego doznawać będą ciała uwielbione w uwielbionym człowieczeństwie Jednorodzonego Syna Mojego, dającym wam pewność waszego zmartwychwstania. Radować się będą na widok Jego ran zawsze świeżych, na widok blizn zawsze otwartych w Jego ciele, które wołają ustawicznie o miłosierdzie dla was do Mnie, najwyższego i wiecznego Ojca. Wszyscy weselić się będą podobieństwem z Nim. Oko ich będzie podobne do Jego oka, ręce ich do Jego rąk, całe ich ciało do ciała słodkiego Słowa, Syna mojego. Będąc we Mnie, będą w Nim, który jest jednym ze Mną. Oko ich ciała będzie rozkoszować się w uwielbionym człowieczeństwie Słowa, Jednorodzonego Syna Mojego.
      Czemuż to? Bo życie ich skończyło się w umiłowaniu Mej miłości i przeto miłość ich trwać będzie wiecznie. Nie aby mogli zdziałać jeszcze coś dobrego, lecz znajdują radość w tym, co uczynili. To znaczy, że nie mogą dokonać żadnego czynu zasługującego, za który mogliby oczekiwać nagrody. Bo t y l k o w t y m ż y c i u zdobywa się zasługę lub grzeszy się, według użytku, jaki podoba się komu uczynić z wolnej woli.
      Ci nie czekają ze strachem sądu Bożego, lecz z weselem. Oblicze Syna Mojego nie wydaje się im strasznym, ani pełnym nienawiści, gdyż zmarli pełni miłości dla Mnie i życzliwości dla bliźniego. Widzisz więc, że oblicze Jego nie zmieni się w sobie, kiedy On przyjdzie z majestatem Moim sądzić świat, lecz zmieni się dla części tych, którzy będą przez Niego sądzeni. Potępionym ukaże się pełen nienawiści i surowości, zbawionym pełen miłości i miłosierdzia.
      2. … Nikt z urodzonych nie przechodzi przez to życie bez trudu bądź ciała, bądź ducha. Trudy ciała znoszą słudzy moi, lecz duch ich jest wolny; to znaczy, że nie czują oni smutku z powodu trudu, gdyż wola ich jest w zgodzie z wolą moją, a wola właśnie zadaje cierpienie człowiekowi. Mękę ducha i ciała natomiast znoszą ci, o których ci mówiłem i którzy w tym życiu mają przedsmak piekła, jak słudzy moi mają przedsmak życia wiecznego.
      Czy wiesz, na czym głównie polega s z c z ę ś l i w o ś ć błogosławionych? Na tym, że mają wolę pełną tego, czego pragną. Pragną Mnie, a pragnąc Mnie, posiadają Mnie i kosztują Mnie bez przeszkody, uwolnieni od ciężaru ciała, które jest prawem powstającym przeciwko duchowi. Ciało było przeszkodą, która nie pozwalała im poznać doskonale prawdy; uwięzieni w ciele, nie mogli oglądać Mnie twarzą w twarz. Lecz odkąd dusza zrzuciła ciężar ciała, wola jej jest pełna Mnie: gdyż pragnąc w i d z i e ć Mnie, widzi Mnie i n a t y m w i d z e n i u p o l e g a wasza szczęśliwość. Widząc poznaje; poznając kocha; kochając kosztuje Mnie, najwyższego i wiecznego Dobra; kosztując Mnie nasyca i napełnia swą wolę, zaspokaja pragnienie widzenia i poznania Mnie; jednocześnie pragnąc posiada i posiadając pragnie; i jak ci rzekłem, pragnienie to dalekie jest od cierpienia, a posiadanie od przesytu (por. Ap 7,16-17). Więc widzisz, że szczęśliwość sług moich polega przede wszystkim na widzeniu i poznaniu Mnie; to poznanie i widzenie napełnia ich wolę. Dusza widzi to, czego pragnie, i tak jest nasycona. Jak ci rzekłem, radować się życiem wiecznym, to posiadać to, czego wola pragnie. Teraz wiedz, że życie wieczne, to widzenie Mnie, poznanie Mnie (por. Ps 17,15).

      • Leszek said

        cd. Ludzie w tym życiu mają p r z e d s m a k ż y c i a w i e c z n e g o, jeśli w tym kosztują tego samego dobra, jakim będą kiedyś nasyceni.
        Na czym polega ten przedsmak w tym życiu? Odpowiem ci. Na widzeniu dobroci mej w nich samych i na poznaniu Mej prawdy, poznaniu, które tkwi w intelekcie, tym oku duszy oświeconej przeze Mnie (por. Mt 6,22-23). Źrenicą tego oka jest najświętsza wiara, której światło pozwala rozróżnić, poznać i obrać drogę i naukę Mej Prawdy, Słowa Wcielonego. Bez tej źrenicy wiary, dusza nie widziałaby. Byłaby podobna do człowieka, mającego wprawdzie oczy, ale bielmem pokrytą źrenicę, przez którą oko widzi. Tak więc źrenicą oka jest wiara. Jeśli miłość własna zasłoni ją bielmem niewiary, nie widzi; ma kształt oka, lecz nie ma światła, którego się pozbawiła. Więc widzisz, że słudzy Moi, widząc Mnie, poznają, poznając Mnie kochają, i kochając unicestwiają i zatracają swą wolę własną. Straciwszy swoją wolę, przywdziewają Moją, a ja nie chcę niczego prócz waszego uświęcenia (Hbr 12,14). I natychmiast odwracają się od drogi dołem i zaczynają iść przez most i przechodzą przez ciernie. Stopy ich miłości są obute Moją wolą, nie doznają więc szkody. Jeśli cierpią, jak ci rzekłem, to ciałem, a nie duchem, gdyż zmarła ich wola zmysłowa, która gnębi i dręczy ducha stworzenia. Gdy znikła wola, znikło i cierpienie. Wszystko odtąd znoszą z czcią, uważając sobie za łaskę, że są doświadczani przeze Mnie i pragnąc tylko tego, czego Ja chcę.
        Czy przyjdzie udręczenie ze strony ludzi czy choroba, czy ubóstwo, czy utrata stanowiska w świecie, czy śmierć dzieci lub innych stworzeń, które się bardzo kocha (a wszystko to są ciernie, które zrodziła ziemia po grzechu: Rdz 3,18), oni przyjmują wszystko z światłem rozumu i wiary świętej, patrząc tylko na Mnie, który jestem Najwyższym Dobrem (Ps 16,2) i mogę chcieć tylko dobra; i dopuszczam to dla ich dobra, z miłości nie z nienawiści (zob. Ef 5,20 i 1Tes 5,18). Poznawszy tak miłość Moją, patrzą w siebie, poznają swe błędy i widzą w świetle wiary, że dobro musi być nagrodzone, a wina ukarana. Widzą, że każda najmniejsza wina zasługiwałaby na karę nieskończoną, bo popełniona została przeciwko Mnie, który jestem Dobrem Nieskończonym; i proszą o łaskę, abym zechciał ukarać ich w tym życiu i w tym czasie skończonym. Tak oczyszczają się zarazem z grzechów skruchą serca i zyskują zasługę doskonałą cierpliwością, i trudy ich będą nagrodzone dobrem nieskończonym. Wiedzą też, że każdy trud w tym życiu jest krótkotrwały jak czas. Czas jest drobnym punktem, niczym więcej; gdy minął, minął i trud. Więc widzisz, że” jest drobiazgiem. Słudzy Moi cierpliwie znoszą próby i przechodzą przez chwilowe ciernie, które nie ranią ich serca, bo serce ich zostało im odebrane wraz z miłością zmysłową, i zostało złożone we Mnie i zjednoczone ze Mną przez poryw miłości. Więc prawdą jest, że mają przedsmak życia wiecznego w tym życiu. Przechodząc przez wodę nie wilgną, przez ciernie nie ranią się, bo poznali Mnie, Najwyższe Dobro i szukali go tam, gdzie się ono znajduje, to jest w Słowie, Jednorodzonym Synu Moim”.
        (XLV – Kto są ci, którym ciernie nie szkodzą, choć nikt nie może przejść przez to życie bez cierpień).

        • Leszek said

          …odwracają się od drogi dołem i zaczynają iść przez most…
          O drodze dołem, pod mostem, tak mówi Bóg Ojciec w innym miejscu „Dialogu…”: … Mostem jest Jednorodzony Syn Mój… Most ten zbudowany jest z kamieni… Czy wiesz, jakie to kamienie? Są to kamienie prawdziwych i rzetelnych cnót. … Jak się to niebo otwarło? Kluczem krwi Mojego Syna. Na moście tym jest gospoda, w ogrodzie świętego Kościoła, która posiada i rozdaje chleb życia i daje pić krew. aby podróżni, którymi są stworzenia Moje, nie padli z trudu w swej drodze. Dlatego zarządziła Moja miłość, aby tam rozdawano Krew i Ciało Jednorodzonego Syna mojego, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka. Przeszedłszy przez most, dochodzi się do bramy, którą się most kończy i przez tę bramę wszyscy musimy przejść. Przeto Pan rzekł: Jam jest droga i prawda, i żywot, kto idzie przeze Mnie, nie idzie w ciemności, lecz w świetle (J 14,6; 8,12). W innym miejscu mówi moja Prawda, że nikt nie może przyjść do Mnie, tylko przez Niego (J 6,44). I to jest prawda. Przeto, jeśli On mówi, że jest drogą, mówi prawdę, i już ci wyjaśniłem, że droga ta jest w kształcie mostu. Rzekł też, że jest prawdą, i tak jest, bo jest jednym ze Mną, który jestem Prawdą Najwyższą. Kto za Nim idzie, idzie drogą prawdy i życia. Kto idzie za tą Prawdą, otrzymuje życie łaski i nie może zginąć z głodu, gdyż prawda staje się jego pokarmem. Nie może też upaść w ciemności, bo On jest światłem (por. 1J 1,5), wolnym od kłamstwa . Co więcej, prawdą zawstydził i zniszczył kłamstwo (1J 3,8b), którym diabeł uwiódł Ewę. Kłamstwo to odcięło drogi; do nieba, którą Prawda naprawiła i umocniła krwią. Ci, którzy idą tą drogą, są dziećmi prawdy, bo idą za Prawdą, i przechodzą przez bramę prawdy i znajdują się zjednoczeni we Mnie z tym, który jest drogą i bramą, Synem Moim. Prawdą wieczną, oceanem pokoju. Kto schodzi z tej drogi, idzie dołem przez rzekę. Droga ta zbudowana jest nie z kamieni, lecz z wody. Ponieważ woda nie ma żadnej stałości, kto na nią wstąpi, musi utonąć. Tą w o d ą zdradliwą s ą rozkosze i zaszczyty świata. Dla tych, którzy nie ugruntowali swej miłości na skale, lecz umieścili ją, przez nieuporządkowaną miłość, w rzeczach stworzonych, kochając je i posiadając poza Mną, są one niby woda, która ustawicznie mija. Tak samo człowiek mija, jak rzeka. Zdaje mu się, że mijają rzeczy stworzone, które kocha, a to on przecież ustawicznie płynie ku kresowi śmierci. Chciałby zatrzymać siebie, to jest życie swoje i rzeczy, które kocha, aby nie mijały znikając. Albo śmierć każe mu opuścić to, co ukochał, albo zrządzenie Moje odbiera mu przed czasem rzeczy stworzone. Nie może ich zachować. Ci, którzy idą za kłamstwem, kroczą drogą kłamstwa, i są dziećmi diabła, który jest ojcem kłamstwa (J 8,44), a ponieważ przechodzą przez bramę kłamstwa, otrzymują potępienie wieczne. Więc widzisz, że ukazałem ci prawdę i kłamstwo, to jest drogę moją, którą jest prawda, i drogę diabla, którą jest kłamstwo. Oto dwie drogi i każdą idzie się z trudem. (XXVII – Jak most ten zbudowany jest z kamieni, które oznaczają prawdziwe i rzetelne cnoty; na moście tym jest gospoda, gdzie daje się żywność podróżnym; kto idzie przez most, idzie do życia, kto idzie dołem przez rzekę, idzie do zguby i śmierci).
          …kto na nią (wodę) wstąpi, musi utonąć… dlatego świadomy wielkiego niebezpieczeństwa psalmista woła/błaga:
          „Lecz ja, o Panie, ślę moją modlitwę do Ciebie, w czasie łaskawości, o Boże;
          wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, w zbawczej Twej wierności! Wyrwij mnie z bagna, abym nie zatonął, wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, i z wodnej głębiny! Niechaj mnie nurt wody nie porwie, niech nie pochłonie mnie głębia,niech otchłań nie zamknie nade mną swej paszczy! Wysłuchaj mnie, Panie, bo Twoja łaska pełna jest dobroci; wejrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia!” (Ps 69,14-17) i „Panie racz mnie wybawić, pospiesz mi na pomoc! Niech się zmieszają i okryją wstydem, ci, co na życie me czyhają, aby je odebrać” (40,14n); będąc zaś pewny, że Pan wysłucha Jego modlitwę mówi: „On wyciąga rękę z wysoka i chwyta mnie, wydobywa mnie z toni ogromnej. Wyrywa mnie od przemożnego nieprzyjaciela, od mocniejszych ode mnie, co mnie nienawidzą ” (18,17n).

    • Leszek said

      cd(3): Jeszcze tak o istocie wiecznego szczęścia i radości świętych i błogosławionych tak mówi w innym miejscu „Dialogu…”, Bóg Ojciec:
      „Córko, rozszerz serce swoje i otwórz oko intelektu światłem wiary, aby widzieć, z jak wielką miłością stworzyłem człowieka i zarządziłem w nim wszystko, aby r a d o w a ł s i ę najwyższym i wiecznym s z c z ę ś c i e m Moim. Zarządziłem wszystko, jak ci rzekłem, w duszy i ciele, w niedoskonałych i doskonałych, w dobrych i złych, duchowo i docześnie, w niebie i na ziemi, w tym życiu śmiertelnym i w życiu nieśmiertelnym.
      W tym życiu śmiertelnym, gdzie jesteście podróżnymi, związałem was węzłem miłości. Człowiek, chcąc nie chcąc, związany jest z bliźnim. Jeśli rozłączy się z nim przez uczucie przeciwne miłości bratniej, pozostaje związany z nim koniecznością. Chciałem, abyście czynami i sercem jednoczyli się z sobą w miłości; lecz skoro zatracacie miłość serca, postanowiłem nie dać nikomu z ludzi możności zaspokajania samemu wszystkich potrzeb życia ludzkiego, abyście musieli z konieczności zachować łączność przynajmniej w czynach. Każdy otrzymał w podziale zdolność szczególną i jedni muszą uciekać się do drugich, aby zaopatrzyć się w to, czego im potrzeba. Jak widzisz, rzemieślnik udaje się do rolnika, rolnik do rzemieślnika, jeden potrzebuje drugiego, bo żaden z nich nie umie zrobić tego, co wytwarza drugi. Tak samo ksiądz i zakonnik potrzebuje człowieka świeckiego, a człowiek świecki zakonnika; jedni niezbędni są drugim (por. 1Kor 12,12nn). I tak wszyscy. Czyż nie mogłem dać każdemu z ludzi wszystkiego? Owszem, lecz opatrzność Moja chciała, aby jeden zależał od drugiego i musiał w ten sposób zarazem czynem i uczuciem miłości jednoczyć się z bliźnimi. … Zawstydzają was własne członki, gdyż wspomagają się miłością, której wy nie znacie. Gdy głowa jest chorą, podpiera ją ręka, jeśli cierpi palec, tak malutki członek, głowa nie odmawia mu pomocy pod pozorem, że jest najwyższą i najszlachetniejszą częścią ciała, lecz służy mu słuchem, wzrokiem, słowem, wszystkim co posiada. Tak czynią wszystkie inne członki. …
      Jeśli wzniesiesz wzrok ku Mnie, który jestem życiem wiecznym, jeśli spojrzysz na naturę anielską i na o b y w a t e l i m i a s t a n i e ś m i e r t e l n e g o, którzy mocą krwi Baranka dostąpili życia wiecznego, ujrzysz, że mądrze obmyśliłem ich miłość. Nie chciałem, aby ktoś mógł cieszyć się tylko swym szczęściem własnym w tym błogim życiu, które otrzymał ode Mnie, bez współudziału w nim innych. Nie chciałem tego i miłość ich ma tę przykazaną, doskonałą właściwość, że największy cieszy się szczęściem najmniejszego i najmniejszy szczęściem największego (por. 1Kor 12,26b). Jeśli mówię o najmniejszym, mam na myśli miarę, którą otrzymał, bo każdy ma pełnię, najmniejszy i największy, lecz każdy w różnym stopniu, jak ci to na innym miejscu wyłożyłem. O jakże braterska jest ta miłość! Jak ściśle jednoczy te wszystkie dusze ze Mną i między sobą, bo mają ją ode Mnie i Mnie ją zawdzięczają z świętą bojaźnią i należną czcią. Wiedząc o tym, płoną miłością do Mnie, we Mnie widzą i poznają godność, do której ich podniosłem. Anioł obcuje z człowiekiem, z duszą błogosławioną; błogosławieni z aniołami; i wszyscy wspólnie cieszą się posiadaniem Mnie. Jest to r a d o ś ć, wesele bez smutku, słodycz bez goryczy, bo w życiu swym i w swej śmierci zakosztowali Mnie miłością w miłości bliźniego. Kto ustanowił ten porządek? Mądrość Moja przez przedziwną i słodką opatrzność.
      Jeśli zajrzysz do c z y ś ć c a, znajdziesz ją także, zawsze niewymownie słodką względem tych biednych dusz, które przez nieświadomość nie umiały skorzystać z czasu, a rozstawszy się z ciałem, nie mogły już zdobyć zasług, gdyż są poza czasem; więc wspomagam je przez was, którzy trwacie jeszcze w życiu śmiertelnym i macie czas dla nich. Przez wasze jałmużny, przez służbę Bożą, którą każecie sprawować kapłanom moim, przez posty i modlitwy zanoszone w stanie łaski, skracacie czas ich męki, wzywając mego miłosierdzia. Wszystko to sprawia moja słodka opatrzność. Rzekłem ci o tym, co zdziałała we wnętrzu duszy dla waszego zbawienia, aby zapalić cię miłością i przyoblec cię światłem wiary i umocnić twą ufność w opatrzność Moją”. (z rozdz. „Opatrzność Boża”, CXLVIII – O Opatrzności Boskiej w ogóle nad stworzeniami w tym i w innym życiu).

  3. Marana Tha said

    • Marana Tha said

      ,,A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. (14) Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. (15) A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. (16) Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, (17) potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. (18) Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.

      (1 List do Tesaloniczan 4:13-18, Biblia Warszawska)

      gdy nadejda cięzkie próby, przesladowania nie zgorszyli się a wielu chrześcijan zgorszy się tymi rzeczami i upadnie w wierze :

      „A posiany na gruncie skalistym, to ten, kto słucha słowa i zaraz z radością je przyjmuje, (21) ale nie ma w sobie korzenia, nadto jest niestały i gdy przychodzi ucisk lub prześladowanie dla słowa, wnet się gorszy” – Ewangelia Mateusza 13:20-21, biblia warszawska

      ,” Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. (10) I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić.” – Mateusza 24:9-10, biblia warszawska

      ,”Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu” – Ewangelia Jana 12:25 BW

      , „To przykazuję wam, abyście się wzajemnie miłowali. (18) Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. (19) Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (20) Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą; jeśli słowo moje zachowali i wasze zachowywać będą. (21) A to wszystko uczynią wam dla imienia mego, bo nie znają tego, który mnie posłał. (22) Gdybym nie przyszedł i do nich nie mówił, nie mieliby grzechu; lecz teraz nie mają wymówki z powodu grzechu swego. (23) Kto mnie nienawidzi, i Ojca mego nienawidzi. (24) Gdybym wśród nich nie pełnił uczynków, których nikt inny nie czynił, nie mieliby grzechu, lecz teraz i widzieli, i znienawidzili zarówno mnie, jak i Ojca mego. (25) Jednakże słowo, które jest w zakonie ich napisane, wypełniło się: Bez przyczyny mnie znienawidzili.” – Jana 15:17-25

      ,”Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.” -(Ew. Jana 16:33, Biblia Warszawska)

      ,”Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? (36) Jak napisano: Z powodu ciebie co dzień nas zabijają, uważają nas za owce ofiarne. (37) Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował. (38) Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, (39) ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” -(List do Rzymian 8:35-39, Biblia Warszawska)

      , „Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa, jest z Boga, a nie z nas. (8) Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni, (9) prześladowani, ale nie opuszczeni, powaleni, ale nie pokonani, (10) zawsze śmierć Jezusa na ciele swoim noszący, aby i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło. (11) Zawsze bowiem my, którzy żyjemy, dla Jezusa na śmierć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło.” – 2Koryntian 4:7-11

      ,”Nie dajemy w niczym żadnego zgorszenia, aby służba nasza nie była zniesławiona, (4) ale we wszystkim okazujemy się sługami Bożymi w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach, (5) w chłostach, w więzieniach, w niepokojach, w trudach, w czuwaniu, w postach, (6) w czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w uprzejmości, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej, (7) w słowie prawdy, w mocy Bożej; przez oręż sprawiedliwości ku natarciu i obronie,” – 2 Koryntian 6:3-7 BW

      ,”Bym się więc z nadzwyczajności objawień zbytnio nie wynosił, wbity został cierń w ciało moje, jakby posłaniec szatana, by mnie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. (8) W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. (9) Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa. (10) Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” – 2 Koryntian 12:7-10 BW

      ,”Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, (13) ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili. (14) Błogosławieni jesteście, jeśli was znieważają dla imienia Chrystusowego, gdyż Duch chwały, Duch Boży, spoczywa na was. (15) A niech nikt z was nie cierpi jako zabójca albo złodziej, albo złoczyńca, albo jako człowiek, który się wtrąca do cudzych spraw. (16) Wszakże jeśli cierpi jako chrześcijanin, niech tego nie uważa za hańbę, niech raczej tym imieniem wielbi Boga. (17) Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej? (18) A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą? (19) Przeto i ci, którzy cierpią według woli Bożej, niech dobrze czyniąc powierzą wiernemu Stwórcy dusze swoje.” – (1 List Piotra 4:12-19, Biblia Warszawska)

      ,”Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota” – Objawienie Jana 2:10

      ,”I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu; widziałem też dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu ani posągowi jego i nie przyjęli znamienia na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat. (5) Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. (6) Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat.” – Objawienie Jana 20:4-6 BW

      utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić ” RZYMIAN 8:18

    • gwiazdka said

      Marana Tha @ Dziękuję za piękny film – popłakałam się – to jest wiara godna naśladowania .Boże przebacz ze tak mało doceniam to co mam od Ciebie…..)

  4. serce333 said

    Święto dzisiaj 1 listopada to święto

    Wszystkich Świętych

    a nie jak komunistyczna władza wiele lat temu wprowadziła nazwę błędną „Święto zmarłych”
    To nie jest święto zmarłych . To jest święto
    WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

    Błąd jest powielany celowo i niecelowo przez media laickie i wielu z nas wiernych którzy ulegli propagandzie mętnego nurtu i mediom nie katolickim.
    Używajmy więc poprawnej nazwy i korygujmy w swoich środowiskach ten błąd, jeśli wystąpi. Dbajmy o to. Amen.
    Więcej – http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=79&t=48138

    Z Bogiem i Maryją.

    • lucek said

      @ Serce333
      Pieknie. Bog Zaplac.
      A ja pragne zlozyc WSZYSTKIM
      najserdeczniejsze zyczenia
      Obfitosci Darow Ducha Swietego wszelkich potrzenych Lask
      i MILOSCI ;
      A gdybys nagle stracil wszystko, co masz :
      wszystkocos dotad z takim trudem zarobil, nazbieral uciulal;zagarnal ;wyludzil;ulokowal;odlozyl; zabezpieczyl.
      A gdybys to nagle wszystko stracil.
      Czy jedyna obrona, ratunkien, pocieszeniem bylaby pewnosc ,a przynajmniej cicha nadadzieja, ze jeszcze potrafisz te straty odrobic, ze jeszcze jestes ostatecznie silny, przebiegly,sprytny, zapobiegliwy , a teraz – doswiadczony ; i potrafisz dojsc do tego, co utraciles , a nawet przewyzszyc to co posiadales
      Jaki jest sens twojego zycia ?

      Masz takie zycie jakie chcesz miec.
      Masz takie zycie, jakim sam jestes.
      Nie ma czynu.ktory by przeszedl bezkarnie.
      Wszystkie pozostaja w tobie.
      Kazda decyzja, to jest nowa rysa w twojej osobowasci i pozostanie na teraz i na zawsze.

      Z okazji dnia WSZYSTKICH SWIETYCH zycze wszystkim NIEBA , aby pozostali Swietymi. Tam Pan przygotowal nam miejsce. NIkt naszego miejsca nie zajmie – jesli na niego nie zasluzymy – pozostanie ono PUSTE.
      Kroluj nam chryste !!!

      • cox said

        Piękne życzenia!

      • serce333 said

        Piękne. Bóg zapłać
        Z Bogiem i Maryją.

      • Małgosia said

        Czym jest dla mnie przyjaźń?
        Czymś naprawdę pięknym.
        Choć świat się zmienia jak i ludzie,
        w sercu warto jest mieć przyjaciela.
        Gonimy za wszystkim co lepsze,
        myślimy tylko o tym, by wzbogacić się,
        ale dla mnie nie ma to znaczenia,
        bo w życiu warto jest mieć dobrego przyjaciela.
        Przyjaciele są wspaniali,
        choć jest ich coraz mniej,
        ale szanujmy tych co są bo i ich może kiedyś zabraknąć.
        Choć w życiu mam ciężkie chwile,
        ale od tego mam przyjaciela.
        Zawsze mi doradzi, zawsze mi pomoże
        i wiem, że dla niego warto żyć.
        Żeby być dobrym przyjacielem,
        trzeba być szczerym, oddanym, sercowym i pomocnym.
        Dla mnie przyjaciel jest wszystkim co najlepsze.
        Bez niego żyć nie mogę i nie chodzi tu o miłość,
        a o to, że trzeba mieć przyjaciela.
        Bo są jak ciche anioły, zawsze stoją obok.
        Nawet jak ich nie widzimy, zawsze koją duszę i umysł.
        Na koniec chciałem napisać ci, przyjacielu,
        jak naprawdę bardzo mocno cię szanuję i proszę cię o jedno
        – bądź zawsze obok mnie w dobrych i złych chwilach,
        w szczęściu i chorobie.
        O to tylko cię z całego serduszka proszę.
        Chcę cieszyć się twoim szczęściem.
        Proszę daj mi tę nadzieję,
        że nie zapomnisz nigdy o mnie,
        mój ukochany przyjacielu.

  5. Henryk said

    Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Amen

    Watykan robi ankietę wśród ludzi kościoła odnośnie Komunii dla rozwodników itp.
    http://fakty.interia.pl/religia/news-watykan-konsultuje-sie-z-biskupami-ws-rozwiedzionych-i-wolny,nId,1051725#resetId

  6. Imelda said

    Błogosławieni ubodzy w duchu
    Albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie
    Błogosławieni którzy się smucą
    Albowiem oni będą pocieszeni
    Błogosławieni cisi
    Albowiem oni na własność posiądą Ziemię
    Błogosławieni którzy łakną i pragną sprawiedliwości
    Albowiem oni będą nasyceni
    Błogosławieni miłosierni
    Albowiem oni miłosierdzia dostąpią
    Błogosławieni czystego serca
    Albowiem oni Boga oglądać będą
    Błogosławieni czystego serca
    Albowiem Boga oglądać będą
    Błogosławieni którzy wprowadzają pokój
    Albowiem oni będą nazwani Synami Bożymi
    Błogosławieni którzy cierpią, cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości
    Albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie

    Błogosławieni jesteście
    Gdy ludzie wam urągają i prześladują was
    I gdy z mego powodu mówią kłamliwie na was źle
    Cieszcie się i radujcie
    Bo wasza nagroda wielka jest w niebie
    Tak bowiem prześladowali proroków
    Którzy byli przed wami.
    (Mt.5,1-8)

    • lucjusz said

      Moi kochani dewotki i dewoci „Błogosławieni ubodzy w duchu..”- czy rozumiecie co to znaczy ubodzy w duchu a nie w innych rzeczach?

  7. MariuszInfo said

    piątek, 1 listopada 2013

    (Ap 7,2-4.9-14)
    Ja Jan ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego. I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela: Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka. A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicza swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen. A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili.

    (Ps 24,1-6)
    REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

    Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
    świat i jego mieszkańcy.
    Albowiem On go na morzach osadził
    i utwierdził ponad rzekami.

    Kto wstąpi na górę Pana,
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

    On otrzyma błogosławieństwo od Pana
    i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
    Oto pokolenie tych, co Go szukają,
    którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

    (1 J 3,1-3)
    Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

    (Mt 11,28)
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię.

    (Mt 5,1-12a)
    Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      To, co najpiękniejsze, dopiero przed nami: „wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć”, i to, że „jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy”. Nadzieja przychodzi z przyszłości, a przyszłość staje się żywa w pełnej zaufania wierze. Dzisiaj, gdy jesteśmy zagonieni, małostkowi, niestali, gdy często nie umiemy odróżniać dobra od zła, gdy nawet nie potrafimy rzeczywiście być obecni w naszym „dzisiaj” – właśnie teraz Bóg składa nam obietnicę. I tylko On wie, co mówi, kiedy nazywa nas błogosławionymi.

      O. Wojciech Czwichocki OP, „Oremus” listopad 2007, s. 4

    • Bozena said

      8 Blogoslawienstw, wg przekazu M. Valtorty (oraz maly wyklad do kazdego z nich)
      „Bóg nie narzuca wam sposobu myślenia ani też nie zmusza do uświęcenia. Jesteście wolni. On jednak daje wam siłę, wyzwala was spod panowania szatana. Do was należy albo podjęcie na nowo piekielnego jarzma, albo nałożenie na duszę anielskich skrzydeł. Wszystko zależy od was, czy weźmiecie Mnie za brata, abym was prowadził i karmił pokarmem nieśmiertelności.
      Pytacie: “Jak posiąść Boga i Jego Królestwo, idąc inną drogą, łagodniejszą niż surowe prawo Synaju”? Nie ma innej drogi. Jest [tylko] ta. Jednak nie patrzmy na nią jako na groźbę, lecz jako na przejaw miłości. Nie mówmy: “Biada mi, jeśli tego nie uczynię!”, drżąc w oczekiwaniu na popełnienie grzechu, nie będąc w stanie nie zgrzeszyć. Powiedzmy raczej: “Błogosławiony będę, jeśli to uczynię!” i z porywem radości nadprzyrodzonej, z weselem, rzućmy się ku błogosławieństwom, które rodzą się z zachowywania Prawa – jak kwiaty róż rosnące na ciernistym krzewie.”
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-030.html#bl

    • Leszek said

      Błogosławieni…błogosławieni.. błogosławieni…
      W „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden, tak Pan Jezus mówił o błogosławieństwach:
      Błogosławieni Pokój czyniący, zakwitną bowiem w Moim Pokoju i będą promieniować Moim Światłem na wieki i na zawsze.
      Błogosławieni współczujący: oni ujrzą Miłosierdzie w Dniu Sądu. Błogosławione hojne dusze, które dzielą Mój Kielich: one zostaną nazwane dziedzicami Mojego Zbawienia.
      Błogosławieni, którzy Mnie poślubiają: w dniu, w którym spotkają Mnie twarzą w Twarz, odczują tę samą radość, którą Ja odczuwam jako Małżonek. Błogosławieni jesteście wy, którzy nie przyjęliście innego świadectwa, lecz tylko Jedną i Jedyną Prawdę, którą dałem wam Ja Sam. Mówię wam: Przyjdźcie! Przyjdźcie do Mego Królestwa dzielić ze Mną wszystko, co mam.
      Błogosławieni ci, którzy nie wprowadzają podziałów pod Moim Świętym Imieniem, lecz ukazują jedność poprzez pokorę i miłość: będą nazwani Filarami i Fundamentami Świątyni Bożej.
      Błogosławieni jesteście wy, którzy wierzycie, chociaż nie widzicie. Weselcie się z Łaski, otrzymanej od Mojego Ojca i módlcie się za tych, którzy jej jeszcze nie otrzymali.
      Błogosławieni jesteście wy, którzy akceptujecie biczowanie, upokorzenie i przybijanie gwoździami ze Mną do Krzyża i którzy nosicie rany Mojego Ciała na waszym ciele. Wasze mieszkanie w Niebie zostanie otwarte na przyjęcie was i wielka będzie wasza zapłata.
      Błogosławieni ci, którzy strzegą Świętości Mojego Imienia. Kiedy będą wzywać i prosić w Moje Imię, wysłucham ich. Błogosławieni mali, którzy Mnie wychwalają i adorują: uczynię w nich wielkie rzeczy. Błogosławieni wierni, którzy zachowują Moje Przykazania i którzy nie zmieniają w Pismach ani jednej kreski z tego, co zostało napisane: do nich należy Królestwo Niebieskie. (Mt 5,17-20)
      Błogosławione jesteście, Moje baranki, na które jak na dzikie zwierzęta polują – z Mojego powodu – żarłoczne wilki, bo z wami podzieliłem Mój posiłek. Powiadam wam: Żadne z waszych cierpień nie jest daremne. Ojciec widzi to wszystko i bierze pod uwagę czyny każdego. Sodomie i Gomorze nie było tak ciężko, jak będzie tym, którzy prześladowali Mojego Świętego Ducha (Łk 10,12).
      (14.04.1991, z Zeszytu 51) cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): …Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie…(Mt 5,3; por. Iz 57,15)
      1. Św. Augustyn: „po słowem ‚ubodzy w duchu’ należy rozumieć pokornych i bojących się Boga, tj. nie mających nadymającego się ducha”.
      Z Księgi Mądrości Syracha: „Temu, kto się boi Pana, dobrze będzie na końcu, a w dniu swej śmierci będzie błogosławiony” (Syr 1,28)
      2. Z apoftegmatów Ojców pustyni:
      2.1. Abba Jan z Tebaidy powiedział: „Przede wszystkim mnich powinien zdobyć pokorę; to jest bowiem pierwsze przykazanie Zbawiciela, który powiedział: Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest Królestwo niebieskie”. (408)
      2.2. Powiedział abba Antoni: „Zobaczyłem wszystkie sidła nieprzyjaciela rozpostarte na ziemi, jęknąłem więc i powiedziałem: «A któż się im wymknie?» I
      usłyszałem głos mówiący do mnie: «Pokora»”. (7)
      3. Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      3.1. – Ja, Pan, kocham cię, pomimo twej nędzy. Jesteś uboga w duchu, ale powiadam: Błogosławieni ubodzy w duchu, bowiem Królestwo Niebieskie należy do nich. Ach, Vassulo, oto dokładnie to, co czynimy, Ja i Moja Najświętsza Matka: Nasze Serca wybierają dusze nędzne, u b o g i e w d u c h u i najmniejsze z Moich stworzeń dla objawienia im Moich Opatrznościowych Dzieł, aby zmieszać tych, którzy uważają się za mądrych (Iz 29,14). Mój Duch – aby zmieszać mądrych – będzie zawsze wybierał tych, których wy nazywacie «niczym» i «niegodnymi» (ŁK 1,51n). (9.06.1988, z Zeszytu 25)
      3.2. …Szczęśliwi ci, którzy we Mnie pokładają nadzieję i którzy przyjmują Mego Ducha Łaski – tak hojnie wylewanego przeze Mnie teraz na całą ludzkość – bowiem ujrzą Mnie, waszego Boga. Błogosławieni u b o d z y w d u c h u, bo do nich należy Królestwo Niebieskie. Błogosławieni, którzy mają uszy, aby słuchać i błogosławieni prostego serca, przyjmujący Mojego Ducha Łaski z wiarą dziecka, bowiem w tych małych sercach Moje Słowo zakorzeni się… (1.05.1989, z Zeszytu 33)
      3.3. …Błogosławiony człowiek, który Mnie słucha. Błogosławiony, kto chodzi Moimi Drogami. Błogosławiony ten, kto się uniża. Błogosławieni u b o d z y w d u c h u, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie… (5.03.1990, z Zeszytu 41)
      3.4. – Pokój niech będzie z wami. Ja, Pan, przychodzę otworzyć wasze serca i wyzwolić was z wszelkiego zła. Żyjecie w czasie Łaski. Powiedziałem, że Mój Duch zostanie wylany na całą ludzkość. Niech będą błogosławieni ci, którzy bez zwątpienia przyjmują Mego Ducha Łaski! Błogosławieni u b o d z y w d u c h u, do nich bowiem należy Królestwo Niebieskie. Błogosławieni prostego serca, bo im objawi się Mądrość! Błogosławieni czyniący Wolę Mojego Niebieskiego Ojca, bo bramy Mojego Królestwa otworzą się, aby ich przyjąć. Niech będą błogosławione naczynia światła, niosące Moje Słowo i rozpowszechniające Moje Orędzia dane wam przez Mojego Świętego Ducha, ponieważ wiele waszych grzechów zostanie wybaczonych. (16.05.1990, z Zeszytu 42)
      3.5. – Biedak i człowiek prosty zawsze wychwalali Moje Imię i będą Je zawsze wychwalać. To dlatego dziękuję Ojcu, że zakrył Mądrość przed mądrymi i roztropnymi, a objawił ją jedynie prostym dzieciom (Łk 10,21). Błogosławieni jesteście wy, u b o d z y i nędzni, albowiem do was należy królestwo Boże…
      (4.07.1990, z Zeszytu 43)
      3.6. Orędzie naszej Najświętszej Matki. – Moja Vassulo, oto Moje Orędzie:
      Miejcie Mój Pokój. Dzieci Mojego Serca, Bóg jest pośrodku was i Jego Królestwo jest blisko was. Kto ma oczy, ujrzy Go. Bardzo drogie dzieci, posłuchajcie Głosu Boga w tych dniach Postu. Posłuchajcie Głosu Boga umniejszając się, aby Bóg mógł w was wzrastać (J 3,30). Uniżajcie się, aby Jego Duch mógł się w was uwidocznić (Syr 3,18). Umierajcie dla samych siebie, aby Bóg mógł w was żyć. Bądźcie niczym, aby On mógł być Wszystkim. W ten sposób pozwólcie Mu wziąć was w całkowite posiadanie i uczynić z was Jego Własność. Mówię wam więc, dzieci Mojego Serca, jak długo walczycie, aby stać się kimś, tak długo wasza rywalizacja gasi Ducha Świętości pragnącego w was żyć. Nie pozwalajcie, aby wasz umysł stał się dla Boga rywalem. Uniżajcie się, aby On mógł wzrastać. W ten sposób pozwólcie Jego Duchowi na formowanie was na Drodze Świętości. Zapamiętajcie, że pokora, uległość i uniżanie się są głównymi cnotami, które podobają się Bogu i dzięki którym stajecie się u b o d z y w d u c h u, a przez to – doskonali. Bardzo drogie dzieci, Jezus stał się pokorny aż do przyjęcia śmierci (Flp 2,6-8). Nie bądźcie nigdy tymi, którzy mówią: „Mam wszystko, wiem wszystko i nie potrzebuję niczyich rad”. Pozostańcie ubodzy, bądźcie ubodzy, aby w tym ubóstwie Bóg mógł królować i stać się Królem. Nie pozwólcie, by jakakolwiek forma pychy zwyciężyła w was (por. Ps 19,14)… (18.03.1991, z Zeszytu 50)
      3.7. … Jakże trudno jest tym, którzy stali się niewolnikami swego umysłu, wejść w tajemnice Mądrości! Jakże jest trudno bogatym w duchu wejść do Mojego Królestwa! (Mk 10,23). Powiadam wam: Wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi… ( 27.03.1992, z Zeszytu 58)
      3.8. …Szczęśliwi jesteście wy, których poucza Mój Duch. Cieszcie się i radujcie! Królestwo Niebieskie bowiem nie jest dane każdemu: Królestwo Niebieskie dane jest u b o g i m, prostym, tym, których wybiera Mój Ojciec…
      (10.05.1994, z Zeszytu 71)
      3.9. …Nie musisz być bogaty ani wykształcony, żeby wejść do Mego Królestwa. Moje Królestwo dawane jest u b o g i m w d u c h u i tym, którzy wołają: «Boże, udziel mi Twego miłosierdzia, mnie, grzesznikowi». Moje Królestwo dawane jest dzieciom prostym i pokornym, które potrafią wołać: «Abba!» (Rz 8,14n). Szukaj Mnie, Mnie – twego Pana. Ja jestem Miłością. Szukajcie Miłości, wy, wszyscy pokorni tej ziemi, którzy jesteście posłuszni Moim Przykazaniom. Proście Mego Ducha Rady, by sprawił, że zapragniecie doskonałości, pokory, wierności i dobroci, aby wasze kroki nie zwodziły was, prowadząc ku czynieniu zła. Mój Święty Duch Rady da wam poznać w sposób pewny Swe Prawo i udzieli wam rady. Powie wam: «Nie stawiajcie nikogo na równi z Bogiem; służcie sprawie dobra; przynoście ulgę uciśnionym; nikogo nie rańcie, lecz kochajcie się i pomagajcie sobie wzajemnie. Praktykujcie dobro i nie bądźcie jak przestępcy lub złoczyńcy, którzy doprowadzają swe dusze do ruiny. Nigdy się nie buntujcie przeciw waszemu Bogu, lecz pochylcie głowy i zegnijcie kolana w Jego Świętej Obecności. Nie zamieniajcie nigdy Jego Nieustannej Ofiary na nic, nawet na wszystkie królestwa świata i ich blask»… (19.06.1995, z Zeszytu 79) cd(3)n

      • lucek said

        @ Lucjusz
        ” Blogoslawieni ubodzy w duchu ” – w powyzszym komentarzu Leszka znajdziesz odpowiedz na Twoje pytanie .
        Kroluj nam Chryste !!!

    • Leszek said

      cd(3): …Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą…
      „Kto wstąpi na górę Pana, to stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek o czystym sercu…” (Ps 24,3n)
      „Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło” (Prz 4,23; por. Mk 7,21-23).
      „Starajcie się o uświęcenie/świętość, bez którego/której nikt nie zobaczy Pana” (Hbr 14,12).
      I. Z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny: …odkąd dusza zrzuciła ciężar ciała, wola jej jest pełna Mnie: gdyż pragnąc w i d z i e ć Mnie, widzi Mnie i n a t y m w i d z e n i u p o l e g a wasza szczęśliwość. Widząc poznaje; poznając kocha; kochając kosztuje Mnie, najwyższego i wiecznego Dobra; kosztując Mnie nasyca i napełnia swą wolę, zaspokaja pragnienie widzenia i poznania Mnie. … szczęśliwość sług Moich polega przede wszystkim na widzeniu i poznaniu Mnie…wiedz, że życie wieczne, to widzenie Mnie… (z rozdz. „Nauka o Moście”).
      Jak wielkie, niewyrażalne jest to szczęście w widzieć Pana, wpatrywać się w Jego oblicze (Ps 17,15) niech świadczy ten oto fragment opisujący rodzaje mak piekielnych potępionych: …Pierwszą jest, że potępieni są pozbawieni Mojego widoku, co jest tak wielką męką, że, gdyby to było dla nich możliwe, w o l e l i by cierpieć ogień i srogie udręki, ciesząc się M y m w i d o k i e m, niż nie czuć mąk, a nie widzieć Mnie… Widok diabła, który jest trzecią męką, podwaja wszystkie cierpienia. O g l ą d a j ą c M n i e, święci ciągle się radują, odnawiając ustawicznie przez swe wesele owoc swych trudów, które ponieśli dla Mnie z takim bogactwem miłości i wzgardą dla siebie samych. Przeciwnie ci nieszczęśliwi odnawiają swe męki na widok diabła, bo widząc go, poznają lepiej siebie, i lepiej rozumieją, że przez swój grzech zasłużyli na te kary. Wtedy robak sumienia bardziej ich toczy, i pali jak ogień, który nie ustaje nigdy (por. Iz 66,24)… (z rozdz. Nauka o Moście”)
      II. Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      1. …Błogosławieni mali, bowiem oni odziedziczą Królestwo Boże. Błogosławieni c z y s t e g o s e r c a, albowiem oni Boga oglądać będą. Vassulo, czytaj to ciągle, bez przerwy i pojmij to. Wierz Mi, przed wszystkimi, którzy posiadają te dwie cechy, bariery rozerwą się na kawałki i oni wejdą na Boże Dziedzińce. Abba przyjmie ich. )23.09.1986, z Zeszytu 2)
      2. – Moje dziecko, Ja, Jahwe, błogosławię cię. Moje Królestwo jest dla ludzi c z y s t e g o s e r c a. To oni widzą Moje Piękno! Każdy, Moje dziecko, kto nie potrafi rozpoznać Mojego Świętego Oblicza, teraz, gdy Ja mówię, jest tym, który krępuje Moją Mądrość. Jeśli nie staną się j a k d z i e c i, nic, nic nie zostanie im nigdy objawione. Módl się więc za dusze oślepione własną mądrością. Czy nie słyszałaś, że Mądrość podniesie ubogich, aby dać im miejsce pomiędzy wielkimi? (Syr 11,1; Łk 1,52). Módl się szczególnie za tych, którzy mówią, że widzą, a osądzają Mojego Świętego Ducha w tych Orędziach (J 9,41). W taki właśnie sposób prześladowano Mojego Umiłowanego Syna i proroków, którzy byli przed Nim. Jeśli się człowiek nie narodzi na nowo, nie może u j r z e ć Mojego Królestwa (J 3,3) (6.05.1993, z Zeszytu 66)

    • Leszek said

      …Ja Jan ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego… (Ap 7,2-3).
      Na początku września br. nas tym blogu miała miejsce z udziałem kilkunastu osób dyskusja nt. interpretacji pieczęci Boga Żywego, tzn. o odniesieniu Pieczęci z Orędzi MBM do Pieczęci, której mówi te czytanie z Apokalipsy św. Jana Apostoła. Nie brałem udziału w tej dyskusji, ale z zainteresowaniem przeczytałem wszystkie wpisy osób zabierających w tej sprawie głos. Myślę, że sporo światła na te sprawę, mogą rzucić fragmenty poniższych dwóch Orędzi, Matki Bożej i Pana Jezusa, mianowicie, z:
      1. Orędzia {nr 410 zatytuł. ‚Znamię na czole i na ręce’} Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      …To są czasy, w których zwolennicy tego, który sprzeciwia się Chrystusowi są znaczeni jego znamieniem na czole i na ręce.
      Znamię na c z o l e i na ręce wyraża całkowitą zależność tego, kto je nosi. Znak ten wskazuje wroga Chrystusa, czyli Antychrysta. Noszenie jego znamienia oznacza całkowitą przynależność oznaczonej osoby do zastępu tego, który sprzeciwia się Chrystusowi i walczy z Jego Boskim i królewskim panowaniem.
      Znamię wyciśnięte jest na czole… C z o ł o oznacza inteligencję, umysł, siedzibę ludzkiego rozumu. …osoba oznaczona jest znamieniem antychrysta w swoim umyśle. Człowiek pozwalający się oznaczyć znamieniem na c z o l e prowadzony jest do przyjęcia doktryny negującej Boga i odrzucającej Jego Prawa, do przyjęcia ateizmu, który w obecnych czasach coraz bardziej się szerzy i upowszechnia. Człowiek ten jest więc popychany do podążania za dzisiejszymi, modnymi ideologiami, aby stał się głosicielem wszelkich błędów. … Ponieważ Mój przeciwnik oznacza swym znamieniem wszystkich swych zwolenników, nadszedł i dla Mnie – waszego Niebieskiego Wodza – czas oznaczenia Moją matczyną pieczęcią wszystkich tych, którzy poświęcili się Mojemu Niepokalanemu Sercu i stanowią część Mojego zastępu. Wyciskam Moją p i e c z ę ć na waszych c z o ł a c h najświętszym z n a k i e m K r z y ż a Mojego Syna Jezusa. Otwieram w ten sposób ludzki umysł na przyjęcie Jego Bożego Słowa, na miłowanie go, życie nim. Prowadzę was do powierzenia się w pełni Jezusowi, który wam je objawił. Czynię was dziś odważnymi świadkami wiary. Tym, którzy oznaczeni są na czołach bluźnierczym znamieniem, przeciwstawiam Moich synów – oznaczonych Krzyżem Jezusa Chrystusa… (8.09.1989) cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2) o pieczętowaniu czół i rozdzieleniu sług Boga Żywego.
      To powiedział Pan Jezus w „Prawdziwym Życiu w Bogu” do Vassuli Ryden:
      …Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, proszę was wszystkich o poświęcenie siebie, waszych rodzin i narodów Naszym Dwom Sercom. Pozwólcie Mi o z n a c z y ć c z o ł a pieczęcią Mego Świętego Ducha.
      Nadszedł Czas rozdzielania. Nadszedł czas zdania rachunku. Powiedziałem wszystkim, że przyjdę do was jak złodziej (Mt 24,42-44). Przyjdę wtedy, kiedy zupełnie nikt nie będzie tego podejrzewał, nie będzie się spodziewał. Z dwóch mężczyzn jeden zostanie wzięty, a jeden zostawiony. Z dwóch kobiet jedna zostanie wzięta, a jedna zostawiona (Mt 24,40n). Żniwo jest prawie gotowe do zbioru i kiedy powiem: „Oto Jestem!”, pozostaną niezliczone trupy. Powiem wtedy do Moich aniołów (por. Mt 13,24-30.38-41): „Nadeszła godzina r o z d z i e l e n i a i usunięcia
      – wszystkich tych, którzy nie są Moi i oddzielenia ich od tych, którzy Mnie uznali;
      – wszystkich tych, którzy nie chcieli podlegać Mojemu Prawu, oddzielenia ich od tych, którzy przyjęli Mojego Świętego Ducha i którzy pozwolili, aby On był ich Przewodnikiem i Pochodnią;
      – wszystkich, którzy w swoim odstępstwie zbuntowali się przeciw Mnie, wszystkich noszących imię bestii albo liczbę 666 (Ap 13,18) oddzielenia ich od tych, których czoła są oznaczone Pieczęcią Baranka.”
      Nadszedł czas i Ja Sam oznaczam Mój lud Moim Imieniem i Imieniem Mojego Ojca (Ap 14,1), aby dzieci Mego ludu zrozumiały do kogo należą i od kogo pochodzą. … żyjecie w czasie wielkiego miłosierdzia i wielkiej łaski, lecz obecnie nadchodzi Dzień, palący jak piec (Ml 3,19). W tym Dniu ci, którzy nie zostali oznaczeni Moim Imieniem na c z o ł a c h, będą jak słoma (por. 1Kor 2,11-14). Odkrywam przed wami, co ma nadejść, zanim otworzę szóstą pieczęć (Ap 6,12-17). Przyjdźcie ofiarować się Mojemu Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu waszej Matki. Jak powiedziałem, żyjecie w okresie Łaski i Miłosierdzia. Córko, jak ty byłaś nieposłuszna wobec Mnie, a zmieniłaś się i pojednałaś zawierając ze Mną pokój i doznajesz teraz miłosierdzia, tak samo stanie się z tymi, którzy jeszcze buntują się przeciw Mnie. Ukażę Moją nieskończoną Miłość i nieskończone Miłosierdzie całej ludzkości, z a n i m r o z e ś l ę na cztery strony świata Moich czterech aniołów, których zadaniem będzie zniszczyć ziemie i morz (Ap 7,1-3). Rozkazałem tym aniołom, aby zaczekali i nie wyrządzali najmniejszej szkody ziemiom ani morzom, ani drzewom, zanim nie oznaczę Moją Pieczęcią czół tych, którzy poddali się Mojemu Prawu, tych, którzy skorzystali z Moich Łask i Mojego Miłosierdzia. Tym powiadam: służcie i nie czekajcie, aby wam służono, aby Mój Ojciec w niebie wskazał wam miejsce pod Swym Namiotem (Ap 7,15). Będąc Mi posłuszni, będziecie podlegać wielkim prześladowaniom, lecz czy nie obiecałem wam białych szat w niebie? (Ap 6,11 i 7,9.13n). Czyż nie obiecałem wam, że nie będziecie już nigdy łaknąć ani pragnąć? (J 6,35). Nie lękajcie się więc, gdy przeciw wam powstaną burze: Pisma właśnie się wypełniają. Błogosławieni jesteście wy, którzy umieracie we Mnie, Panu! (Ap 14,13; Mdr 4,7n). Z pewnością was wynagrodzę… (20.07.1992, z Zeszytu 60).

  8. dario_nl said

    http://fakty.interia.pl/religia/news-watykan-konsultuje-sie-z-biskupami-ws-rozwiedzionych-i-wolny,nId,1051725

  9. Asparagus said

    Geniusz na miarę „medycznego Einsteina” , czy nawet więcej ? Zobaczymy z czasem, … oby zły go nie przejął :

  10. meg said

    ŚWIĘTYCH OBCOWANIE

    22.09.1975 r.

    Don Ottavio

    pisz Mój synu!

    Już wiele razy mówiłem ci, że jestem Miłością.

    Tam gdzie miłość, tam jestem Ja. Jestem Miłością nieskończoną, wiekuistą, niestworzoną. Przyszedłem na ziemią, by z Bogiem pogodzić i połączyć ludzkość, którą nienawiść Mu odebrała.

    Miłość dąży z samej swej natury do zjednoczenia, tak jak nienawiść ze swej natury dąży do podziału.

    Jesteśmy Trzej lecz nieskończona Miłość wspólnie łączy nas w Jedno, w Jedną Naturę, Istotę i Wolę.

    Miłość doprowadza Mnie, Słowo Wiekuiste Boga, które Ciałem się stało, do złożenia się w ofierze, aby przeze Mnie człowiek mógł się złączyć z Bogiem i stać się ze Mną jedno, tak jak Ja Jedno jestem z Moim Ojcem, który Mnie posłał.

    Synu, od przeszło stu lat materializm jak ciemny i gęsty cień zasłania większą Część ludzkości. Nawet w Moim Ciele Mistycznym, czyli w duszach wielu wiernych kapłanów zaciemnił dogmat Obcowania Świętych, który jest wielką rzeczywistością duchową, żywą, prawdziwą i działającą w niebie i na ziemi.

    Brak słów odpowiednich do wyrażenia tej wielkości, mocy i pełnego życia i miłości działania. W mowie naszej brak właściwych wyrazów na opisanie tej niewidzialnej, i tajemniczej wymiany, która centrum swoje ma w Moim Najmiłosierniejszym Sercu.

    Mało jest dusz, które to zrozumiały i mało kapłanów, którzy poza abstrakcyjną wiarą żyją czynnie tym zjednoczeniem z Błogosławionymi w niebie, z duszami oczekującymi w czyśćcu Ach braćmi walczącymi na ziemi. Wbrew ogólnemu mniemaniu śmierć nie jest końcem działania dusz. Śmierć, którą precyzyjnie nazywać się powinno „przejściem”, jest naprawdę przejściem z czasu do wieczności, która nie kładzie kresu czynności duszy tak w dobrym jak i w złym.

    W każdej rodzinie utwierdzonej w miłości, każdy z jej członków przyczynia się do wspólnego dobra jakby w zamian za dobra otrzymane i dane wspólnie. W o wiele wyższym stopniu dzieje się tak samo w wielkiej rodzinie wszystkich dzieci Bożych walczących na ziemi, oczekujących w czyśćcu lub szczęśliwych w Niebie.

    O tej wielkiej rzeczywistości Bosko-ludzkiej, płynącej z Mojej Ofiary na Krzyżu, trzeba więc mieć dokładne pojęcie, aby coraz to bogatsza była w boskie owoce wiary.

    Trzeba więc –

    – mocno wierzyć w dogmat Obcowania Świętych,

    – gdy mówi się o rodzinie dzieci Bożych, kapłani powinni dobrze wyjaśnić, że do tej rodziny należą pielgrzymujący na ziemi, dusze oczekujące w czyśćcu i sprawiedliwi w Niebie czyli Święci.

    Kapłani, z których wielu prawie wyłącznie mówi o kwestiach społecznych, żaląc się słusznie nad popełnianymi niesprawiedliwościami, by współczuć swym braciom walczącym, prawie zawsze zapominają o większych niesprawiedliwościach popełnianych z krzywdą dla braci cierpiących w czyśćcu. By zapomnieć o tym, trzeba albo nie wierzyć w czyściec albo w straszliwe znoszone tam cierpienia.

    Potrzeba pomocy dla tych dusz jest o wiele większa niż dla najbardziej cierpiących ludzi na ziemi.

    Dalej, szczególnie ci mają większy obowiązek miłości i sprawiedliwości wobec dusz cierpiących, przez których dusze w czyśćcu cierpią z powodu ich złych przykładów, co często bywa, lub kiedy byli wspólnikami popełnionego zła czy okazją do grzechu.

    Gdy czyjaś wiara nie ma wpływu na jego działanie już nie jest wiarą.

    Synu, trzeba wyraźnie wiedzieć o tym, że poza grobem życie trwa nadal. Ci wszyscy, którzy wyprzedzili nas ze znakiem wiary, czy są w czyśćcu czy w Niebie, kochają nas nadal miłością czystsza, żywszą i większą.

    Oni bardzo pragną pomóc wam w znoszeniu ciężkich prób życiowych, byście osiągnąć mogli, tak jak oni już osiągnęli, wielki cel waszego życia.

    Oni dobrze znają wszelkie niebezpieczeństwa i zasadzki grożące waszym duszom. Jednak ich pomoc dla was jest mocno uwarunkowana waszą wiarą i waszą dobrą wolą podążania za nimi z modlitwą i ufnością w ich skuteczne wstawiennictwo u Boga i Najświętszej Maryi Panny.

    Jeśli kapłani i wierni ożywieni są żywą wiarą w niewyczerpane pomoce łaski oraz w pomoc i dary, które mogą zaczerpnąć z dogmatu Obcowania Świętych doświadczą, że ich moc nad siłami złego ducha stokrotnie się zwiększy.

    Niezgłębionym bogactwem i mocą ubogaciłem Moją wielką rodzinę i jeszcze ją wzmacniam niezwyciężoną mocą nieskończonej i wiecznej Miłości.

    Niech Moi kapłani pouczają wiernych w prostych i jasnych słowach mówiąc, że wasi bracia, którzy dokonali już na ziemi swą doczesną pielgrzymkę nie odłączają się od was i nie są od was daleko. Mówicie, że względem was nie są oni bezczynni ani bierni, że w nowym stanie życia, doskonalszym od waszego są przy was i was kochają.

    W miarę i stosownie do osiągniętej przez nich doskonałości biorą oni udział we wszystkich troskach Mego Ciała Mistycznego. Powtarzam wam, że waszej wolnej woli nie mogą usunąć ale gdy wasza wiara i wezwania zwracają

    się do nich, wtedy są przy was i jeszcze bardziej zbliżają się w walce z diabłem.

    Oni patrzą na was, idą za wami i wspomagają w miarę określoną przez waszą silną wiarę i wolę.

    Mój synu, ileż to olbrzymich skarbów przygotował Mój Ojciec dla was! Jakież olbrzymie, niewykorzystane źródła! Ileż na próżno zmarnowanych możliwości dobra.

    Twierdzą, że wierzą ale nie postępują zgodnie z tym, co głoszą.

    Błogosławię cię. Kochaj Mnie!

    Teksty wybrane z objawień prywatnych
    Księdza Prałata Ottavio Michelini (zm. 15.10.1979)
    z książki „Confidenze di Gesu a un Sacerdote”

  11. meg said

    W chwilach krytycznych wołajcie o pomoc

    do ŚWIĘTYCH!

    10.11.1976 r.

    Don Ottavio, to ja, Marysa.

    Czekałam aż zechcesz ze mną mówić i jestem zadowolona, że mi to umożliwiłeś. Już ci tyle powiedziano o Świętych Obcowaniu ale można jeszcze wiele więcej powiedzieć.

    Ja, a ze mną wszyscy mieszkańcy Nieba, pragniemy utrzymywać z wami łączność. To święta rzecz, owoc nieskończonej Dobroci Boga, odpowiada dobru całego Ciała Mistycznego, którego wszyscy jesteśmy członkami. Lecz jest to dobro zwłaszcza dla was, którzy jesteście w drodze i znosicie niedostatki, trudności, lęki, obawy, niepewności, zmęczenie i cierpienie.

    Możemy wiele pomóc i ulżyć ale tylko w miarę jak wy wierzycie i ufacie w naszą pomoc i jak o to prosicie. Ta łączność między wami w drodze a nami w Niebie musi być świadoma i upragniona

    Otóż z naszej strony trwa ona zawsze, ale z waszej nie ma jej prawie wcale, chyba tylko u niewielu dusz.

    Taka łączność powinna być skutkiem waszej wiary i miłości, bo u nas wiara już nie istnieje. My już nie wierzymy bo widzimy i dlatego wiary już nie potrzebujemy.

    Don Ottavio, materializm, ta gęsta mgła, zaciemniła światło Objawienia i z tak wielkiego i cennego dziedzictwa mało co pozostało w sercu tego pogańskiego pokolenia.

    W krytycznej chwili życia Kościoła, kiedy wielu chrześcijan zdaje się utraciło zrozumienie sensu i wartości życia, chciałam powrócić do tego dogmatu, do tej zadziwiającej rzeczywistości Ciała Mistycznego.

    Cień wiary, który jeszcze pozostał w sercach bardzo często ulega interesom ludzkim, egoizmowi i pysze i to właśnie w chwili krytycznej dla Kościoła, w której czeka go czołowe starcie z wszystkimi ciemnymi mocami zła i piekła.

    Oczekują was żałoby, głód i pragnienie, przelew krwi, epidemie i inne nieszczęścia…

    Czyż więc ta trwożna zapowiedź nie jest aktem miłości i braterskim wezwaniem, abyście się zwrócili do tych, którzy mogą i chcą wam pomóc?

    Nie odkładajcie zwrócenia się do nas na chwilę rozpaczy! Niech wszyscy wiedzą, że chwila strasznego oczyszczenia nie jest z Woli Bożej ani przez Niego wywołana, lecz spowodowana będzie przez wasze grzechy i moce Złego.

    Don Ottavio, nie bój się niczego! Wierzysz – a wiara twoja nie będzie bezpłodna lecz wyda swoje owoce.

    Marysa.

    Zdumiewające skutki dogmatu

    ŚWIĘTYCH OBCOWANIE

    30.05.1978 r.

    Pisz, bracie Don Ottavio

    jestem matka Małgorzata!

    Czytając twoje posłannictwa dusze proste i pokorne łatwo przyjmują ich treść, ale tylu innych uwierzy im z trudem, Wielu zaś innych nie uwierzy z powodu swej zarozumiałości. Ty jednak bracie mój, nie przejmuj się tym. Nie zapominaj tylko nigdy, że droga ziemska jest próbą, a ta myśl posłuży wszystkim dobrym duszom jako klucz do odkrywania coraz ta nowych źródeł światła i łaski.

    Don Ottavio, do ciebie mówię, do twoich braci i do wszystkich dobrej woli i żywej wiary – miejcie ufność wielką ufność w Tym, który idzie przed wami i was prowadzi. Miejcie także ufność i w nas, braciach i przyjaciołach waszych, którzyśmy już doszli do wspólnego Domu Ojca.

    Wszystkim to powiedz, nigdy nie ustawaj w powtarzaniu i naleganiu, że dogmat o Świętych Obcowaniu jest rzeczą zdumiewającą ze swej natury i ze skutków jakie sprawia.

    Bracie mój, wasza próba wydaje się wam wielką i prawie nie do wytrzymania. Ona jest wielką naprawdę, ale gdybyście ujrzeć mogli jej cudowne skutki w tylu duszach, nie narzekalibyście wcale i prosilibyście o jeszcze więcej.

    Ty bracie Don Ottavio, czujesz w głębi serca oburzenie z powodu tryumfu nieprawości, ale przypomnij sobie ile powiedziano ci o nieustannej walce potęg ciemności z potęgami światła. Tyle razy zapewniano cię, że ciemność nigdy nie weźmie góry, toteż aby zachować swą duszę w pokoju i pogodzie, nawet podczas nasilenia wałki, musisz wierzyć w zupełną moc i Jezusa i tych wszystkich, którzy w Nim i z Nim tworzą Jedno.

    Ufnie idźcie więc naprzód, czujni na każdy Jego znak. Starajcie się uprzedzać, jeśli to tylko możliwe, każde Jego pragnienie. Jezus lubi tę czujność na każdy znak Jego Boskiej Woli. Przypomnij jeszcze to, co już niezliczone razy było powtarzane:

    pokory!

    Bójcie się tylko jednej rzeczy – grzechu w ogóle ale zwłaszcza pychy i zarozumiałości, gdyż to jest przyczyną wszelkiego zła.

    Wszyscy jesteście słudzy niepożyteczni. Tą prawdą powinna być przejęta wasza dusza, wasze serce, wasz duch bo bez pokory, głębokiej pokory, wszystko co jako narzędzia wybrane czynicie, będzie niepożyteczne i próżne.

    Don Ottavio, powtarzam ci, że przez tę więź, jaka nas. w życiu złączyła, błagam Boga Wszechmogącego, by ci pobłogosławił i wszystkim tobie przyjaznym

    Matka Małgorzata.

    Łatwość łączenia się ze ŚWIĘTYMI

    13.11.1976 r.

    Bracie, wyjaśnić ci muszę niektóre pojęcia co do sposobu łączenia się z nami. Nie jest to takie trudne jak może się tobie i innym wydawać. Widzisz, że tu wystarcza twoje pragnienie i zwykła prośba a już zwracamy się do was… Tu potrzebne są raczej główne warunki wewnętrzne jak wiara, pokora, ufność a przede wszystkim łaska. Jasne, że kto automatycznie wyłączył się przez grzech z Świętych Obcowania nie może łączyć się z nami.

    Z naszej strony, bracie mój, gdy widzimy konieczne usposobienie nie ma żadnej trudności.

    Właśnie ja oczekiwałem i chciałem cię utwierdzić w tym, co powiedziano ci o zdarzeniach na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Utwierdź się w przekonaniu, że Sam Pan, Miłość tobą kieruje z taką wielką delikatnością, a diabeł depce ci po piętach, napełnia lękiem, obawą i nieufnością, które tak bardzo sprzeciwiają się wierze, ufności i zawierzeniu, jakich Pan oczekuje od ciebie. On ciebie obrał za narzędzie, szatan zaś czyni wszystko, abyś był narzędziem niepożytecznym.

    Szatan jest głową i mistrzem wszystkich sabotażystów. Musisz walczyć ale nie zniechęcaj się. Masz za sobą Jezusa i nas wszystkich. Trudność w walce jest wielką ale i miejsce odpoczynku będzie jeszcze większe.

    W innych posłannictwach powiedziałem ci, że walczę nadal od chwili pierwszego buntu. Przygotować się musisz do dni trudnych, do niedostatku i ofiar, ale zarazem wiesz z pewnością, że Ten, który wszystko może, zaopatrzy wszystkich i każdego.

    Bracie, żadnej wątpliwości, żadnej obawy i niesłusznego lęku. Takie rzeczy są jakby kijami wsuniętymi w koła, by zwolnić, powstrzymać lub przeszkodzić planowi Bożemu. To miejsce tutaj obronione będzie i pod opieką, nie bój się niczego.

    Bracie, wybrany zostałeś do wielkiej sprawy, masz wysunąć na forum Kościoła problem najważniejszy, problem ODKUPIENIA. A więc naprzód w Nim, z Nim i dla Niego. Masz przed sobą jeszcze długą drogę, usianą trudnościami lecz stawisz wszystkim czoło i będą pokonane.

    Święty Michał Archanioł.

    • lucek said

      Chwile krytyczne sa darem Boga. Dziekujmy za nie. Pan Bog chce nam cos powiedziec , Chce nas zatrzymac , przed czyms ochronic.
      Z najwiekszego zla Pan Bog wyprowadza dobro.
      Moze nie takie kakie sobie wymarzylismy , ale napewno lepsze … zgodne z wola Najwyzszego.
      Maryja nie miala latwego zycia, ani sw, Jozef ani Pan Jezus .. i nam NIKT latwego zycia nie obiecywal. Kazdego dnia musimy brac NASZ Krzyz i isc za Jezusem . Nie tylko dzwigac swoj krzyz ale rowniez pomagac dzwigac Go innym , bo oni maja ciezszy.
      Kroluj nam Chryste !!!

  12. szafirek said

    „W krótkim czasie po tym, zapadłam na zdrowiu. Drga Matka Przełożona wysłała mnie

    razem z dwoma innymi siostrami na wakacje do Skolimowa, kawałek poza Warszawę. W tym

    czasie zapytałam się Pana Jezusa za kogo jeszcze mam się modlić? Odpowiedział mi Jezus, że

    na przyszłą noc da mi poznać za kogo mam się modlić.

    Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się

    w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze

    modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą.

    Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest

    największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich

    cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w

    czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam

    więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi

    tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie

    Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami

    cierpiącymi.”

    Dzienniczek s.Faustyny (20)

    • szafirek said

      „Dziś sprowadź Mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w
      przepaści miłosierdzia Mojego, niechaj strumienie Krwi Mojej ochłodzą ich upalenie.
      Wszystkie te dusze są bardzo przeze Mnie umiłowane, odpłacają się Mojej
      sprawiedliwości, w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca Mojego
      Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie. .. O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś
      ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi Mojej sprawiedliwości.
      Jezu Najmiłosierniejszy, Któryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż
      wprowadzam do mieszkania Twego Najlitościwszego Serca dusze czyśćcowe, dusze, które Ci
      są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się, muszą Twej sprawiedliwości, niech strumienie
      Krwi i Wody, które wyszły z Serca Twego ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam
      sławiła moc miłosierdzia Twego.

      Ze strasznych upałów ognia czyśćcowego,
      Wznosi się jęk do miłosierdzia Twego,
      I doznają pocieszenia, ulgi i ochłody,
      W strumieniu wylanym Krwi i Wody.

      Ojcze Przedwieczny, spójrz się okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a
      które są zamknięte W Najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez Bolesną Mękę Jezusa
      Syna Twego i przez całą gorycz jaką była zalana Jego przenajświetsza dusza, okaż
      miłosierdzie Swoje duszom, które są pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim, nie patrz na nie
      inaczej, jak tylko przez Rany Jezusa Syna Twego Najmilszego, bo my wierzymy, że dobroci
      Twojej i litości liczby nie masz.”

      Dzienniczek s.Faustyny (1226-1227)

  13. Grazyna. said

    Lucek,
    bardzo ladnie i prawde napisales. Ja w Ciebie wierze. Tzn wierze w Boga i Jego Milosc do kazdego czlowieka . Milosc, ktora moze Zwyciezyc kazde zlo.
    Juz myslalam, ze ten nick „Marana Tha” , to Twoj nowy nick . To bylaby genialna podmiana !
    Przeczytaj prosze. moj ostatni koment. do Ciebie. Znajdziesz. Z Bogiem , z Aniolami i ze Swietymi !

    • lucek said

      @ Grazyna
      Twoje slowa sa najpiekniejszymi slowami jakie uslyszalam .
      Jesli mnie z tego blogu wyrzucicie tzn. gdy admin mnie zbanuje … ) byc moze ze zmienie nick na inny i ikonke na bardziej subtelna 😀

      OGIEN PRZYSZEDLEM RZUCIC NA ZIEMIE
      Nie gromadz w sobie zalu do ludzi.
      Nie powracaj do krzywd, ktore doznales. Nie wpatruj sie po bezsennych nocach z coraz wiekszym przerazeniem w zlo, ktore ci wyrzadzono. Bo zabuduje ono twoj horyzont, urosnie jak garb, wykoslawi cie, wykrzywi zniszczy. Bo doprowadzi cie do histeri, wyszarpie do ostatecznosci. I ty za ten stan poniesiesz odpowiedzialnosc.
      Trzeba zlozyc te krzywde Bogu – jak odklada sie niepotrzebny ciezar na skraju drogi – I ISC DALEJ.
      Alleluja i do przodu !!!
      Kroluj nam Chryste !!!

      • Leszek said

        Drogi Lucku! A skąd Ci takie dzisiaj pomysły do głowy przychodzą, że mają/mamy Cię wyrzucić/eksmitować z tego blogu?! Masz tutaj swoje zadanie do wykonania! Pan jest z Tobą! Przynależysz do tej maryjnej rodziny blogowej i tu jest Twoje miejsce, bo swoimi wpisami przynosisz dobro duchowe, choć nieraz jeden otrzymujesz minusy! Pozdr. w Panu!

        • Dzieckonmp said

          Tak Leszek mówi to co i ja chcę powiedzieć. Nikt Cię nie wyrzuci. Trzymajcie się mój czas jest przeznaczony dla rodziny

        • lucus :D said

          Dziekuje .
          Chce powtorzyc slowa wypowiedziane przez naszego narodowego WIESZCZA:
          NIE CHCEM ALE MUSZEM – Bede ZAWSZE bronic Ojca Sw. Jesli TO JEST MOIM ZADANIEM DO WYKONANIA .
          TAK MI DOPOMOZ PANIE BOZE WSZECHMOGACY W TROJCY JEDYNY I WSZYSCY SWIECI . 😀 . AMEN.

  14. Szejk said

    wzruszyłem się wczoraj linkiem wstawionym przez Admina odnośnie Piotra Wolwowicza , no to informuję że utwór jest na you tubie i Polska Patriotyczna i Polacy Patrioci górą .
    Ten Młodzieniec , który swoimi wartościami nie jednego znas przerósł swoim patriotyzmem i w nawiązaniu do dzisiejszego dnia gdzie Polacy w niebie jak i w czyścu łączą się z Polakami na ziemi podnosi wiarę w Mlodych że nie cała młodzież jest przesiąknięta libertyzmem, genderyzmem.
    Musimy wklejać na onetach , interiach, wp, linki o Piotrze Wolwowiczu , nie rozpisywać się ale po prostu wklejaći to wszędzie , nawet tam gdzie będzie soprt czy pogoda.

  15. Grazyna. said

    Lucku, my jeszcze nie jestesmy Swietymi, przynajmniej ja nie. To jest ten stan duszy, ktorego na pewno wszyscy pragniemy, ale jeszcze duzo trzeba wewnetrznych przemian z Boza pomoca w zycie wprowadzic, trzeba ich pragnac, prosic o swiatlo Chrystusa. Wszystko zaczyna sie od swiadomosci. Bez swiadomosci ile robactwa w nas, ile braku milosci, nic dobrego sie nie stanie. Prosmy wiec dzisiaj Swietych o pomoc w dojsciu do prawdziwej skruchy i pokory.
    Skrucha jest najwazniejsza . Tam gdzie jest pokora, tam jest skrucha. Tak mysle.
    Lucek, a dlaczego” Chrystus” piszesz z malej litery ??
    KROLUJ NAM CHRYSTE ZAWSZE I WSZEDZIE !!!

    • szafirek said

      Grazynko ,Lucek się dziś bardzo rozpisał/a i osobiście tłumaczę tą małą literę pośpiechem w wyrażaniu myśli. I z tego samego powodu myślę napisał/a byśmy „pozostali” zamiast „zostali” w przyszłości Świętymi , bo też uważam jak i Ty, że do świętości to mi bardzo daleko, oj bardzo .

      Z Bogiem i Maryją

      • lucus :D said

        @ Szafirek
        Dziekuje , Wlasnie tak. Zauwazylam – ale juz kliknelam opublikuj.
        Przepraszam .
        Wszyscy jestesmy powolani do swietosci. Jesli chodzi omnie to bardzo duzo brakuje mi do pokory …, do milczenia. do ofiarowania niedogodnosci, i nie tylko …. ale jesli Pan Bog pozwoli … i stworzy korzystne warunki w moim zyciu … nie mam ochoty na Czysciec . Jesli tak to bardzo kroyki. Ale wiem ze trudno i do Czysca sie zalapac .

    • Leszek said

      …my jeszcze nie jesteśmy Swiętymi, przynajmniej ja nie. To jest ten stan duszy, ktorego na pewno wszyscy pragniemy, ale jeszcze duzo trzeba wewnetrznych przemian z Boza pomoca w zycie wprowadzic, trzeba ich pragnac, prosic o swiatło Chrystusa…
      Grażyno! Póki żyjemy w tym ciele mamy szanse sta(wa)ć się świętymi (wedle 1P 1,15n). Ci, którzy poprzedzili nas w tej ziemskiej pielgrzymce i osiągnęli cel swojej wiary tj. zbawienie swoich dusz (1P 1,9) – oczywiście z pomocą Bożą, bo bez niej nie byłoby to możliwie (wedle J 15,5) – kosztują już (tj. ich dusze) wiecznej radości i szczęścia, kosztują życia wiecznego. W moim kilku częściowym wpisie (poz. cd2) znajdziesz słowa Boga Ojca z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny dot. tematu w jaki sposób można kosztować już w tym życiu, życia wiecznego, czyli innymi słowy być w oczach Bożych świętym/świętą.

  16. Grazyna. said

    Lucek, ja Cie nigdy nie wyrzuce, Masz piekna dusze. Bede czekac cierpliwie z Rozancem. Zostan z Bogiem !!

  17. Grazyna. said

    BOG zaplac Leszku. Czy moglbys nam obszerniej, nie koniecznie dzisiaj, wyjasnic temat pokuty, zadoscuczynienia, wynagrodzenia za grzechy. Jakie sa formy, rodzaje. Cos z czego w praktyce moglibysmy skorzystac. Wydaje mi sie to wazne ,a niedoceniane. Blogoslawionego Dnia !

  18. bozena2 said

    W Niemczech zlikwidowano obowiązek wpisywania do metryki płci dziecka

    Od piątku w Niemczech do metryki nie trzeba wpisywać płci dziecka, jeżeli rodzice mają wątpliwości, czy noworodek jest chłopcem czy dziewczynką. Również w paszportach w rubryce płeć oprócz „F” (kobieta) i „M” (mężczyzna) pojawi się trzecia możliwość – „X”.

    Zmiana stała się możliwa dzięki ustawie przyjętej w styczniu przez Bundestag. Dotychczas rodzice musieli w ciągu miesiąca od narodzin dziecka poinformować urząd o jego płci.

    Minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger powiedziała, że nowe przepisy są ważnym krokiem w walce z dyskryminacją. – Dla osób interseksualnych jest to wielka ulga, a dla całego społeczeństwa ważny krok w w kierunku modernizacji – zaznaczyła polityk liberalnej FDP.

  19. Grazyna. said

    @ MamOczy.

    Drogi Marcinku !
    Miesiac temu, 2 go pazdziernika przeczytalam TWOJE SWIADECTWO. Przeczytalam i stracilam lacznosc z internetem na prawie 2 tyg.
    Nic nie moglam do Ciebie napisac, choc dusza pragnela. Potem tak zeszlo, choc wcaz nosilam ten zamiar w sercu. Dzisiaj dziwnym trafem nastapila mobilizacja.
    Marcinie – dales PRZEPIEKNE SWIADECTWO O MILOSCI BOGA I O LASKACH JAKIE WYNIKAJA Z ZAWIERZENIA MARYI. Piekne, klarowne Swiadectwo, bardzo obrazowe. Sa uczucia, kolory zapachy, sa upadki bolesne i cudowne Twoje wzloty. Trzy piekne i pouczajace momenty wylaniaja sie dla mnie.Pierwszy, to ten
    kiedy Twoja Mamuska, genialna dziewczyna, zawierza Ciebie Maryi. nic lepszego nie mogla zrobic ! W tym Akcie Twojej wspanialej Mamy, lezy sekret Twojego Nawrocenia. Tu mamy pelny obraz, niepodwazalny dowod, odpowiedzialnosci Maryi, za powierzone jej dzieci.
    Druga sprawa, to Boska interwencja w postaci Twoich wyrazistych, przerazajacych wizji wszechogarniajacego zla… i Boskiego Majestatu, pelnego Milosci i Pokoju.
    Nie kazdy ma takie pomocne do opamietania sie i zrozumienia prawdy, senne wizje.
    Trzeci moment, to Twoje poszukiwania BOGA w realnym swiecie i ucieczka w ramiona Zbawiciela. Pielgrzymka do Medjugoie – Maryja, dokonczyla Boskie dzielo.Zostales wyrwany ostatecznie z sidel zlego i stales sie pradziwym DZIECKIEM BOZYM !
    TWOJĄ PERFEKCYJNĄ SPOWIEDZ opisales przepieknie!! Zostawiles nam wzor SPOWIEDZI GENERALNEJ, kazdej Spowiedzi.
    Nawet sobie nie wyobrazasz ile radosci i szczescia wlales w moje serce..
    Wzrosla moja wiara !! Dostalam skrzydel i tam gdzie bylam ewangelizowalam rowno !!
    DZIEKI CI BOZE W TROJCY SWIETEJ JEDYNY! DZIEKI CI CUDOWNA MARYJO !
    Wyobrazam sobie jak szczesliwy jest Admin, z takiego narodzonego na blogu DZIECKA BOZEGO !
    MARCINIE, urzeka Twoja, prostolinijnosc, szczerosc i skromnosc.
    Pieknie, interesujaco piszesz. Jestes inteligentnym Chlopakiem.
    Pieknie Cie BOG uksztaltowl i stworzyl. Masz szczere, dobre i pokorne serce i wrazliwa dusze.
    Twoja bieda i cierpienia, przejmowaly mnie bardzo, ale bez nich nie byloby SWIADECTWA MARCINA . Nie bylbys tak zdeterminowany na Jezusa jak jestes, nie palalbys taka miloscia i wiara. A czy podziekowale swojej Mamusi, ucalowales i usciskales ja z calych sil, za AKT ZAWIERZENIA CIEBIE MARYI ? Moze to bylo tylko jedno zdanie wypowiedziane na serio w myslach, ale Maryja przyjela.
    Wyobrazam sobie jaka jest radosc w Niebie z Ciebie 🙂 DZIEKUJE CI.
    KTOZ JAK BOG ! ! !

    • bozena2 said

      Grażyno piszesz o Akcie Zawierzenia Maryi. To ja tak codziennie zawierzam swego syna Rafała , o którego i ja i on sam się modli i odbywały się msze święte, i modlitwy Kamilianów, i jak niedawno się dowiedziałam się, że modli się starsza pani, matka mojej koleżanki, a on wciąż choruje , nie zdaje od 3 lat matury przez 1,2 błędy z matematyki, nie myśli o dorosłym życiu, tkwi w smutku, beznadziejności, takim zawieszeniu, nerwicy obejmującej serce i jelita.I jak czytałam, Twoją wypowiedź przyszło mi na myśl, że tak jak z Marcinem będzie skutek i u mojego syna. Tylko trzeba czekać, ale czekam cierpliwie i z wielka nadzieją na lepsze, o czym mi właśnie uświadomiłaś. Dziękuje.

      • szafirek said

        Bozenka2 ,będę pamiętała o modlitwie za Twojego syna . Nerwica to straszna choroba i nie rozumiana często przez ludzi. Ważne by Twój syn miał ciągły kontakt z Panem Jezusem w Komunii św. Lepszego lekarstwa nie ma na tą chorobę.
        Pozdrawiam serdecznie.

        Z Bogiem i Maryją
        Jezu Ufam Tobie

        • bozena2 said

          Bardzo dziękuję, niestety on nie uświadamia sobie zbawiennego daru Komunii Świętej, nawet po rzadkiej spowiedzi, bo inaczej nie chce, ma szybko wymówkę, że już popełnił grzech i nie może.Syn jest bardzo grzeczny i łagodny w usposobieniu,wrażliwy. Teraz i tak jest lepiej, uchronił się od psychotropów, bo wiadomo, że psychiatra chciał od razu tylko tym go leczyć. Chodzi na psychoterapię, ale nie podejmuje spraw życiowych, takich, jak jego rówieśnicy.Siedzi nam w domu i nic na to nie możemy poradzić. Nasze plany wobec niego legły w gruzach. On też ma swoje plany i marzenia, nie może je realizować.Odczuwa rożne lęki, wycofuje się, nie podjął nauki policealnej. W każdym razie dziękuję,

        • Bozena said

          Bozenko, jezeli jestes w stanie to moze teraz w listopadzie staraj sie chodzic z nim codziennie do Kosciola i przystepowac do Komunii SW. A kiedy on mowi Ci ze zgrzeszyl „prowadz go” od razu do Spowiedzi Sw. I tak dalej. Problem w tym, ze dzisiaj bardzo rzdako zdajemy sobie sprawe z tego ile lask daje nam uczestnictwo w codziennej Mszy Sw i Komunii. Pan Jezus jest Lekarzem, a Jego Cialo naszym Lekarstwem – On tylko moze nas uleczyc, nawet z tych chorob z ktorych nie zdajemy sobie sprawy, ze je posiadamy. Pan mowi; „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.” Pan czyni cuda! ale my najpierw musimy w to uwierzyc!
          Bede o Was pamietac.

      • Imelda said

        Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski

        Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Błogosławionego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia.
        Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszystkie dobro, prawda i życie.
        Amen.

        Bożenko2 , jest to piękny akt zawierzenia NS Maryi, Królowej Polski, poczytaj więcej na stronie :
        http://bractwokrolowejpolski.pl/o-zawierzeniu/

        Niech Bóg wam blogoslawi
        a Najswiętsza Maryja Panna weźmie Was w opiekę

  20. Leszek said

    Wielce niepojącym jest dzisiaj fakt, ze niestety zdarzają się duchowni, którzy mimo tego cj. zapisane w Piśmie Świętym, zwłaszcza w św. Ewangelii/nauczaniu Pana Jezusa Chrystusa twierdzą, że piekła nie ma, bądź, że Bóg jest tak miłosierny, że piekło będzie puste, że wieczna kara będzie przez Niego anulowana. Nadto często się spotyka w rozmowach z ludźmi, też i w audycjach radiowych takie twierdzenia bądź pytania: ‚Jakże moglibyśmy być szczęśliwi w niebie, wiedząc, że ktoś z naszych najbliższych, bliskich, przyjaciół itd. został potępiony na wieki?’ Wydaje się im, że jest to nie do pogodzenia. Stawanie takich pytań wynika tez i z tego faktu, że na tej ziemi nasze pojmowanie prawd wiecznych jest z konieczności ograniczone. Cała zaś prawdę pojmiemy dopiero w wieczności, oby w Niebie.
    Dobrą odpowiedzią na takie pytania mogłyby być, te oto słowa Boga Ojca z przytaczanego już (w poz. 2) „Dialogu… Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny:
    …Święci są tak zgodni z wolą Moją, że mogą chcieć tylko to, czego Ja chcę; wolna wola ich tak jest związana węzłem miłości, że gdy minie czas, stworzenie obdarzone rozumem, które umiera w stanie łaski, nie może już grzeszyć. Wola ich tak bardzo jest zjednoczona z Moją, że gdy ojciec lub matka widzą syna w piekle, gdy syn widzi w piekle ojca i matkę, nie martwią się tym, są nawet radzi widząc, że są ukarani, jako nieprzyjaciele Moi. Nic nie może poróżnić ich ze Mną; wszystkie pragnienia ich są spełnione. Pragnieniem błogosławionych jest widzieć chwałę Moją w was podróżnych pielgrzymach, którzy zawsze biegniecie do kresu śmierci. Pragnąc chwały Mojej, pragną zbawienia waszego, przeto zawsze modlą się do Mnie za was. Pragnienie to spełniam, choć tam, gdzie wy ciemni nie wierzgacie (zob. Pwt 32,15; Dz 26,14) przeciwko miłosierdziu Mojemu… (z rozdz. „Nauka o Moście”, XLI – O chwale błogosławionych).
    Podobnie możemy przeczytać w „Poemacie Boga-Człowieka” Marii Valtorty, w rozmowie Pana Jezusa z Maria, matką Judasza:
    … «Niebo? [– pyta dalej matka Judasza – ] Ale, o Panie, małżonka, siostra lub matka… której nie uda się zbawić tych, których kocha, i ujrzy ich potępionych… czy będzie mogła, będąc w Raju, posiąść [szczęście] Raju? Czy nie sądzisz, że nigdy nie będzie mieć radości, bo… ciało z jej ciała, krew z jej krwi zasłużyły na wieczne potępienie? Ja myślę, że ona nie będzie mogła cieszyć się, widząc kogoś, kogo kocha, wydanego na pastwę straszliwej kaźni…» «Jesteś w błędzie, Mario. Oglądanie Boga, posiadanie Boga to źródło tak nieskończonej szczęśliwości, że nie ma udręki dla zbawionych. Będą aktywni i uważni wobec tych, których jeszcze mogą ocalić, ale już nie będą cierpieć z powodu tych, którzy oddzielili się od Boga i oddalili się od nich, będących w Bogu. Komunia świętych jest dla świętych.» (z Księgi 4,66, cz.2, str. 230/231).
    Warto też by przytoczyć te, oto słowa św. Augustyna.
    „Jeżeli zaś na drugim świecie, skutkiem Sądu Ostatecznego przyjdzie Boża pomsta, sprawiedliwemu podoba się to samo, co i Bogu, żeby nie było dobrze złym, żeby z nagrody należącej się pobożnym nie korzystali również bezbożni” (zob. Syr 41,8-10; źródło: „Objaśnienia psalmów”, t. 3, str. 399/400; z komentarza do Ps 58,11a: ‘sprawiedliwy cieszy się, kiedy widzi karę’).
    W „Dialogach” na postawione pytanie: „Jak jest ze świętością sprawiedliwych, skoro nie modlą się za wrogów, choć widzą ich w ogniu piekielnym, przecież i im powiedziano: „Módlcie się za wrogów waszych (Mt 5,44)?”, św. Grzegorz Wielki (540-604, dr Kościoła, papież) tak odpowiada: „Wtedy modlą się za swych wrogów, gdy mogą ich serca nakłonić do owocnej pokuty i uratować ich, jeśli się nawrócą. O co bowiem innego za wrogów modlić się trzeba, jeśli nie o to, co mówi apostoł Paweł: „aby im Bóg dał ducha prawdy do poznania prawdy i wyzwolili się z więzów szatana , który ich trzyma pojmanych według swej woli’ (2Tm 2,25). Dlaczego wtedy mieli by się za nich modlić , skoro już żadną miarą od zła do sprawiedliwości nawrócić się nie mogą? (por. 1J 5,16). Z tejże przyczyny nie modlą się za ludzi, skazanych na ogień wieczny jak się i teraz (nikt) nie modli za diabła i jego aniołów, skazanych na wieczne katusze. Z tego również powodu teraz święci ludzie nie modlą się za zmarłych niewierzących i bezbożników, o których już wiedzieli, że zostali skazani na wieczną mękę. Jeśli teraz sprawiedliwi nie okazują żadnej litości dla zmarłych i potępionych niesprawiedliwych, choć sami wiedzą, że i sami w swym ciele muszą cierpieć niejedno za to, co podległe sądowi, to o ileż surowiej patrzą wtedy na męki potępionych, będąc wolni od braków, podległego skażeniu ciała, gdy już bliżej i ściślej ze Sprawiedliwością są złączeni? Na skutek tego złączenia z Najsprawiedliwszym Sędzią, ich duchy tak są przejęte Jego surowością, że niepodobna im się to, co choćby nieco się sprzeciwia wiekuistemu prawu”. (z księgi IV/44).
    W przedmowie książki O. F. X. Schuppe poświęconej piekłu „Piekło – dogmat o piekle na przykładach faktów z życia świętych i historii Kościoła”, tak m.in czytamy:
    …już tutaj możemy zrozumieć, że w niebie ujrzymy nieskończone miłosierdzie Boże ofiarowujące swe łaski każdej duszy i pojmiemy przyczyny, dla których pewne dusze z własnej woli odmówiły przyjęcia łaski potępiając się na wieki. Ponieważ Bóg jest najwyższą Doskonałością, łączącą nieskończone miłosierdzie z nieskończoną sprawiedliwością, zrozumiemy dlaczego dusze te utraciły Boga i potwierdzimy doskonałość wyroków Najwyższego, nawet w przypadku duszy bliskich…
    I dalej autor przedmowy napisał nader ważne słowa, o których nie powinno się zapominać, te mianowicie: „Ale co jest ważniejsze, to nie spekulowanie jak odczujemy utratę bliskich na niekończące się wieki, lecz determinacja by uczynić wszystko, co w naszej mocy tu na ziemi, gdy jeszcze jest czas, aby pomóc zbawić ich dusze. A każdy z nas może uczynić bardzo wiele. Przede wszystkim modlitwą, ofiarą, pokutą w ich intencji oraz braterską troską. Może to być czas poświęcony tej osobie na rozmowę o Bogu, dobra książka, pomoc w znalezieniu dobrego przewodnika duchowego, itp. Można tak wiele zrobić dobrego; i o to właśnie chodzi! Zamiast narzekać i tracić czas na narzekania, już teraz trzeba nam uderzyć w same bramy nieba, aby wyprosić ratunek dla dusz zagrożonych potępieniem- już teraz, gdy te osoby żyją wśród nas, a nie potem, gdy będzie już za późno. Jakaż wtedy będzie nasza radość w niebie!” (str. 17/18).
    „Ale co jest ważniejsze, to nie spekulowanie jak odczujemy utratę bliskich na niekończące się wieki, lecz determinacja by uczynić wszystko, co w naszej mocy tu na ziemi, gdy jeszcze jest czas, aby pomóc zbawić ich dusze. A każdy z nas może uczynić bardzo wiele. Przede wszystkim modlitwą, ofiarą, pokutą w ich intencji oraz braterską troską. Może to być czas poświęcony tej osobie na rozmowę o Bogu, dobra książka, pomoc w znalezieniu dobrego przewodnika duchowego, itp. Można tak wiele zrobić dobrego; i o to właśnie chodzi! Zamiast narzekać i tracić czas na narzekania, już teraz trzeba nam uderzyć w same bramy nieba, aby wyprosić ratunek dla dusz zagrożonych potępieniem- już teraz, gdy te osoby żyją wśród nas, a nie potem, gdy będzie już za późno. Jakaż wtedy będzie nasza radość w niebie!”- str. 18.

  21. Grazyna. said

    Za nasze, za blskich, za bliznich przewiny. 🙂

  22. MM said

    19.10.2013, 20:00 – Antychryst wprowadzi dotacje, aby zachęcić firmy, organizacje, jak również organizacje charytatywne, aby pracowały dla jego nowego centrum światowego handlu

    Moja szczerze umiłowana córko, wzywam wszystkich Moich uczniów, którzy usłyszeli Mnie i którzy Mnie rozpoznają w tych Orędziach, posłuchajcie Mnie teraz.

    To Dzieło, którym zostaliście obdarzeni, jest Święte. Gdy będziecie znosili jakiekolwiek utrapienie, zniewagę, cierpienie i ośmieszanie z powodu tej Misji, pamiętajcie, że to jest Moje Dzieło. Moja ostatnia Misja dana światu przez Bożego proroka jest wielkim Darem dla ludzkości. Wznieście się ponad kpiny, których będziecie świadkami i wiedzcie, że są one tworzone przez złego ducha, jako próba powstrzymania Prawdy. Prawda, Moje Święte Słowo, będzie deptane i każdy demon uwolniony z głębin piekła zrobi wszystko, aby uciszyć Mój Głos.

    Działając przez te dusze, które pozostają otwarte na skażenie, nikczemne dzieła szatana, wkrótce zostaną zamaskowane i przedstawione światu jako Pismo Święte. Powiedzą, że nowa doktryna została natchniona przeze Mnie, Jezusa Chrystusa. Cały świat zwróci na nią uwagę, gdy będzie odsłaniana warstwa po warstwie i zostanie przyjęta z aplauzem, zwłaszcza przez świecki świat. Ci, po których byście się nigdy nie spodziewali, że oddadzą chwałę Bogu, będą pierwsi w kolejce, aby przyjąć serie herezji – kłamstw przeciwko Mnie – gdy będą one ujawniane.

    Nigdy wcześniej Kościół katolicki nie otrzymał tak wielkiej publicznej czci od światowych mediów i elit politycznych. Nigdy wcześniej ateiści i wszystkie religie, a także ci, którzy nie oddają Mi czci, otworzą ramiona i padną na kolana, by uwielbić tych, którzy powiedzą, że pochodzą od Boga.

    Kiedy Mój Obraz zniknie i nie będzie go można już oglądać i kiedy nie będzie można już znaleźć Moich Krzyży, Świętych Biblii, mszalików do Mszy Świętej, różańców, medalików, szkaplerzy i Krzyży Benedyktyńskich, wtedy będziecie wiedzieli, że panowanie bestii się rozpoczęło.

    Świat będzie wyśpiewywał chwałę antychrystowi. Gdy tylko wprowadzi on pokój – fałszywy pokój – pośród wojen, które sam pomógł rozpętać – wtedy wyda zaskakujące oświadczenie. Antychryst oświadczy, że otrzymał przekazy od Boga Ojca i będą one się wydawały autentyczne. Następnie, wykorzystując moc okultyzmu, będzie postrzegany, jako ten, który leczy wielu i będzie się wydawało, że ma wielkie dary duchowe. Wielu będzie zaskoczonych „tak zwanymi” cudami, jakie będzie się wydawało, że czyni, a świat będzie go uwielbiał i padnie na twarz u jego stóp. Potem antychryst ogłosi się Jezusem Chrystusem, Synem Człowieczym i powie, że już czas, aby nawrócił świat i ocalił całą ludzkość. Każdy, kto ośmieli się zakwestionować nieczystość i plugastwo, wylewające się z paszczy bestii, zostanie surowo ukarany.

    W tym czasie z powodu szatańskiego skażenia świata, grzech będzie tak powszechny, że godność ludzka osiągnie swój najniższy poziom, a nieczystość, pożądanie, chciwość i każdy inny podły grzech w Oczach Boga, będzie widziany w każdym miejscu publicznym. Ponieważ grzech zostanie uznany za naturalną ludzką wadę i będą wam mówili, że Bóg nie będzie nas sądził za cechę ludzkiej słabości, wielu przyjmie grzech i nie będzie się go wstydziło w swoich duszach.

    Światowi celebryci, artyści, gwiazdy mediów i filmu, wszyscy będą się hałaśliwie ubiegać o to, aby być widzianymi z antychrystem, a jego obraz będzie bardziej eksponowany niż kogokolwiek innego, kto był przed nim. Będzie biegle posługiwał się wieloma językami, będzie przystojny, będzie miał świetne poczucie humoru i niezwykłe umiejętności porozumiewania się. Będzie bardzo uważał na to, co mówi o Bogu i nigdy nie będzie nawiązywał do Matki Bożej, gdyż będzie się wydawało, że nie ma ona już żadnej roli do spełnienia.

    Wywiady z antychrystem w telewizji będą powszechne, a ludzie będą przywiązywali wielką wagę do każdego słowa, które będzie pochodziło z jego ust. Będzie miał wpływ na polityków w każdym narodzie, a ci, z którymi będzie widziany, będą traktowani jak członkowie rodziny królewskiej. Ale to nie koniec. Będzie cytowany z ambon wszystkich kościołów. Będzie odbierał wielką cześć i posiadał wysoką pozycję we wszystkich kościołach, aż w końcu zasiądzie na nowym tronie w nowej świątyni Babilonu. Jego wpływ obejmie wszystkie banki, prawa handlowe i światową gospodarkę. Antychryst wprowadzi dotacje, aby zachęcić firmy, organizacje, jak również organizacje charytatywne, aby pracowały dla jego nowego centrum światowego handlu. Wielkie bogactwo zostanie wytworzone przez tych, którzy będą chcieli być częścią imperium antychrysta. Każdy, kto złoży mu przysięgę wierności, czy to poprzez uroczystości religijne, czy też przez umowy biznesowe lub handlowe, będzie musiał przyjąć znak. Ci, którzy przyjmą ten znak, który będzie w formie karty bankowej oraz specjalny chip, który zostanie umieszczony w ręce, utracą swoje dusze dla niego. Wszyscy, którzy noszą Pieczęć Boga Żywego uciekną ze szponów antychrysta i staną się odporni na tę ohydę. Nie ignorujcie tego ostrzeżenia. Nie bójcie się go, bo jeśli zastosujecie się do Moich wskazań, zostaniecie ochronieni.

    Wylałem wiele Łez, przekazując wam to Orędzie, dlatego Mój Ból w tobie, Moja córko, jest w tej chwili tak wielki. Pocieszcie Mnie wzywając Mojego Miłosierdzia i Mojej Ochrony.

    Wasz Jezus

    tekst oryginalny

    źródło: paruzja.info / thewarningsecondcoming.com.

    • Bozena said

      „W tym czasie z powodu szatańskiego skażenia świata, grzech będzie tak powszechny, że godność ludzka osiągnie swój najniższy poziom, a nieczystość, pożądanie, chciwość i każdy inny podły grzech w Oczach Boga, będzie widziany w każdym miejscu publicznym. Ponieważ grzech zostanie uznany za naturalną ludzką wadę i będą wam mówili, że Bóg nie będzie nas sądził za cechę ludzkiej słabości, wielu przyjmie grzech i nie będzie się go wstydziło w swoich duszach.”

      Wyglada na to ze bedzie jeszcze gorzej, niz sie spodziewamy – i bedą ludziom wmawiac ze „grzech to cos dobrego”…. Iluz to pojdzie na to klamstwo…
      Ten przekaz naprawde mnie poruszyl…

      • MM said

        Nadchodzą bardzo straszne czasy 😦

        • Marti said

          Kochani, może trochę nie na temat, przepraszam. Dwa obrazki ze stacji benzynowych z ostatnich dni, zawsze taka sama sytuacja: przyzwoicie wyglądający ludzie przychodzą z reklamówkami pełnymi groszy i kupują za nie paliwo. Ekspedientki nie są nawet zbyt zszokowane, widocznie to jest częstsze niż nam się wydaje. Problem w tym, co ci ludzie zrobią, gdy grosze się skończą, będą żebrać? Wydaje mi się, że to początek ogromnej nędzy …

    • Margaretka said

      Niepokoi mnie jedna sprawa od wczoraj. Z tych orędzi zostaliśmy poinformowani jakiś czas temu, że fałszywy prorok zostanie śmiertelnie zraniony i będzie się wydawać że umrze i ma nagle wyzdrowieć. Wczoraj czytałam apokalipsę i z niej wynika natomiast, że zraniony będzie antychryst a nie FP. http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1101
      „Inni, ślepi na Prawdę, podążą za fałszywym prorokiem, prosto w zamęt. Ich serca zostaną omamione, a za niedługo będą lamentować, kiedy fałszywy prorok stanie na progu śmierci. Ale wtedy, tak jakby wydarzył się cud — będzie się wydawać, że fałszywy prorok powstał z martwych. Powiedzą, że jest on pobłogosławiony wielkimi nadprzyrodzonymi mocami z Nieba i upadną przed nim z czcią na twarz. Będzie on kochany i uwielbiany przez tych, którzy nie potrafią widzieć”

      • Zamyślony said

        Tak tłumaczy to Jezus Valtortcie – „Koniec czasów”

        Zranienie o którym mowa w Apokalipsie wydarzyło się na początku czasów:

        „34. DWIE BESTIE
        Napisane 22 sierpnia 1943.
        Mówi Jezus:
        Powiedziałem ci pewnego dnia, że odwieczny zazdrośnik usiłuje
        naśladował Boga we wszystkich Jego przejawach. Bóg ma swoich wiernych
        archaniołów, szatan -ma swoich. Michał, Świadek Boga, ma piekielnego współzawodnika ; tak samo
        -Gabriel, moc Boża.Odpowiednik Michała to pierwsza Bestia, wychodząca z morza, która sprawia
        bluźnierczym głosem, że oczarowani mówią: „Któż jest podobny do Bestii?”.

        Pokonana i zraniona przez niego w bitwie pomiędzy zastępami Boga i Lucyfera, na
        początku czasów, i uleczona przez szatana, śmiertelnie nienawidzi Michała i kocha
        szatana

        -jeśli można mówić o miłości pomiędzy demonami.
        Lepiej, więc powiedzieć jest mu całkowicie poddana.
        Wierna niewolnica swego przeklętego
        króla posługuje się inteligencją, by służył swemu panu i szkodził ludzkości, Bożemu
        stworzeniu. Posługuje się niewyczerpaną i ogromną mocą, chcąc przekonał
        człowieka, żeby starł z siebie mój znak, wywołujący przerażenie wśród duchów
        ciemności. Po jego usunięciu przez grzech, który niszczy łaskę, promieniejące
        krzyżmo na waszym bycie, Bestia może zbliżyć się i nakłonić człowieka do
        adorowania jej, jakby była Bogiem , i do służenia jej zbrodniami.
        Gdyby człowiek zastanowił się, na ja kie zniewolenie wydaje siebie poślubiając grzech, nie
        grzeszyłby. Ale człowiek nie zastanawia się. Patrzy na chwilę i cieszy się chwilą;
        gorszy od Ezawa, wymienia Boskie nasienie na talerz soczewicy.
        Szatan nie posługuje się tylko jedną *Bestią+, gwałtownym zwodzicielem człowieka.
        Ludzie w ogóle mało się zastanawiają, a jeszcze mniej jest takich, którzy nie chcą
        ciężko grzeszyć ani z miłości, ani nawet z lęku przed karą. Pojawia
        się, więc inny szatański sługa -druga Bestia: duch smoka w przebraniu baranka
        To jest drugie ujawnienie się szatana.
        Stanowi ono odpowiednik Gabriela, gdyż zwiastuje Bestię i
        jest jego największą siłą, niszczy bowiem skrycie i z udawaną słodyczą przekonuje,
        że to słuszne podążać śladem Bestii . Nie trzeba mówić o Bestii tylko, jako o władzy
        politycznej i ziemskiej. Nie. Pierwszej *Bestii+ możecie nadał imię *jakiejkolwiek+
        Władzy ludzkiej, a drugiej-Wiedzy ludzkiej. Władza bowiem spontanicznie wzbudza
        buntowników, a Wiedza, kiedy jest tylko ludzka, psuje bez wywoływania buntu i pociąga ku potępieniu niezliczoną liczbę wyznawców. Iluż błądzi z powodu
        wyniosłości umysłu, która każe im wzgardzić Wiarą i zabić duszę przez oddalającą od Boga pychę!
        Ja dokonam żniwa na ziemi w ostatnim dniu, lecz *inny+ żniwiarz już jest pośród was. Jest nim duch Zła, który was żnie, lecz nie robi z was *snopów z+ kłosów wiecznego ziarna, ale st
        ogi słomy, dla domostw szatana. Jedna będę to powtarzać tysiące razy –
        tylko jedna wiedza jest potrzebna: znad Boga i służyć Mu, rozpoznać
        Go w rzeczach, zobaczyć w wydarzeniach i umieć odróżnić Go od Jego przeciwnika,
        aby się nie potępić…”

      • Najpierw terminologia:
        I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza…
        Słowo bestia po grecku θηριον (thērion) oznacza dosłownie: konkretne zwierzę, dzikie zwierzę, gad.
        I dalej A Smok dał jej swą moc… smok po grecku δρακων (drakōn) oznacza dosłownie: smok, wąż obrazowo. Jest to ważne w zrozumieniu czym jest smok, a czym bestia (zwierzę). Smok to nic innego jak obraz duchowy węża ze skrzydłami tzn. stwora mającego zdolność za pomocą skrzydeł poruszania się w obszarze duchowym. Czemu wąż skrzydlaty czyli smok przekazuje władzę bestii czyli zwierzęciu? Dlatego, że smok będąc strącony z nieba może poruszać w świecie materialnym człowieka w przystosowanej do tego postaci. Tą postacią jest dzikie zwierzę, które zdolne jest działać i poruszać się w materialnym świecie. Czyli smok i bestia to ta sama istota czyli szatan pod innymi postaciami. Z tym, że słowo szatan reprezentuje wszystki upadłe anioły. Trzeba pamiętać, że poruszamy się w świecie symboli, a nie w dosłownym świecie materialnym. Teraz ta bestia działa poprzez mocarstwa historyczne (narody są mocarstwami w duchu i dzięki pomocy smoka). Jedna ze zranionych śmiertelnie głów jest obrazem imperium rzymskiego (które okrutnie prześladowało pierwszych chrześcijańskich i uznawała cesarzy jako bogów), które odrodziło się (zostało uleczone) w Unii Europejskiej. To po piersze. Po drugie śmiertelna rana oznacza, że zadany jej został cios (najazdy barbarzyńców i upadek kultury), a w Orędziu jest napisane: fałszywy prorok stanie na progu śmierci, a więc to by wskazywało na jakąś chorobę lub słabość. Tak nawiasem mówiąc nie można traktować na równi FP z Orędzi z FP z Apokalipsy bo ta nazwa pada tylko raz: A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków. I tylko tyle wiemy konkretnie o FP z Apokalipsy. I dlatego są potrzebne Orędzia, które nam mają pomóc nie ulec FP, bo kto mu ulegnie tego on pociągnie za sobą do piekła. Upraszczając z Orędzi i z konkretnych naszych obserwacji dowiemy się w końcu za co FP zostanie potępiony. I jeszcze taki szczegó: Pan Jezus mówi, że nie będzie sypał cytatami z PŚ bo Bóg się nie powtarza. Orędzia są komentarzem do Apokalipsy. Bez nich nie jesteśmy w stanie pojąć tego co jest zawarte w Apokalipsie.
        PS. To jest historia podobna do pieczęci z Orędzi i pieczęci z Apokalipsy na czołach ludzi.

  23. MM said

    Adminie, poszło w spam

  24. Grazyna. said

    Bozenko Kochana !
    Ufaj i czekaj. Czekaj i ufaj.Wszechmocny, ma tak opanowane wszystkie nasze sprawy , ktore mu zawierzamy, tylko ze (tak jak dzis napisal Lucek),aby wyszlo z tego dobro , prawdziwe dobro, musi byc po Jego mysli, a nie po naszej.
    Bedzie z tego Waszego cierpienia, duuuzo dobra, bo zawierzylas Maryi.
    Czsami BOG dopuszcza takie i inne choroby, aby nas trzymac , nasze dzieci w bezpieczniejszej przystani, jak swiatowe trendy i przyjac ofiare naszego cierpienia.
    Nie trac ducha Bozenko ! To co mamy jest lepsze od tego co bysmy chcieli. Kiedys, (nie za dlugo) odkryjemy to z wdziecznoscia wielka. 🙂
    CHWALA NAJWYZSZEMU !

    • bozena2 said

      Ja tak też sobie tłumaczę, ale człowiek co jakiś czas rozkleja się i potrzebuje potwierdzenia, pociechy i wsparcia , aby dalej trwać.

  25. FP na Anioł Pański 01.11.2013
    „Święci nigdy nie nienawidzili. Albowiem, i zapamiętajcie to dobrze, miłość jest z Boga, a nienawiść od kogo pochodzi? Od Boga? Nie, od diabła!”

    Łk 14,26
    ει τις ερχεται προς με και ου μισει τον πατερα εαυτου και την μητερα και την γυναικα και τα τεκνα και τους αδελφους και τας αδελφας ετι δε και την εαυτου ψυχην ου δυναται μου μαθητης ειναι
    Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.
    Tłumaczenie dosłowne: … i nie nienawidzi.
    Słowo μισει oznacza nienawidzić, nie cierpieć czegoś, czuć wstręt, odrazę do czegoś, gardzić czymś. Ale najważniejszym do uchwycenia właściwego kontekstu tego zdania jest jego koniec, który brzmi dosłownie: … więc(ej) i życia swego …, gdzie na słowo życie użyte jest słowo ψυχην, co oznacza sferę życia psychicznego, emocjonalnego, a nie fizycznego dotyczącego troski o ciało. Jest to więc zwiększenie do maksimum zakresu tej nienawiści i ukonkretnienie na czym ma polegać nienawiść ojca, matki, żony, dzieci, braci i sióstr.
    Jednak FP przez użycie uogólnienia i uproszczenia zamyka nieświadomym wiernym drogę zrozumienia prawa i nakazu nadanego im przez Boga, aby miłować Go ponad wszystko, miłością która gardzi naszym życiem uczuciowym i psychologicznym. Jest to otwieranie ludzi na umacnianie w sobie miłości własnej, która domaga się postawienia życia prywatnego, towarzyskiego ponad życie dla Boga, gdyż jemu równoznacznego, bo nic nie może być równoznaczne z miłością do Boga. Mówi o tym pierwsze i najważniejsze przykazanie.

  26. Małgosia said

    Święty to ktoś, kto osiągnął chwałę nieba. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy osiem błogosławieństw:

    «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
    Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
    Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
    Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
    Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
    Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
    Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
    Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
    Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.
    Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie».

    Co to znaczy błogosławieni? Błogosławieni – SZCZĘŚLIWI. W nowych przekładach Biblii czytamy: Szczęśliwi ubodzy w duchu, szczęśliwi cisi, miłosierni, sprawiedliwi… itd.

    Czyli – aby być szczęśliwi musimy wypełniać przykazania Boże, iść drogą błogosławieństw, poświęcić się i patrzeć nie na siebie, ale na dobro drugiego człowieka. Postawa wdzięczności wobec Boga i poświęcenia wobec bliźniego uczy nas być szczęśliwymi.

    Chwały nieba można doświadczać w niewielkim kawałku już na ziemi, kiedy będziemy prowadzić życie w świętości, zbliżać się do Boga…

  27. apostolat said

    CO NAS CZEKA PO ŚMIERCI I JAK POMAGAĆ DUSZOM CZYŚĆCOWYM

    Warto przeczytać CO NAS CZEKA PO ŚMIERCI I JAK POMAGAĆ DUSZOM CZYŚĆCOWYM

    FRAGMENT
    Wszystko, co wiem od moich Świętych Opiekunów o życiu przyszłym, zostało mi podane w formie jasnej i zrozumiałej, przetłumaczonej niejako na nasze ciasne, ludzkie pojęcia. Wiem jednak od Nich, że wszystko, co się dzieje w świecie Ducha dzieje się jakoś inaczej, szerzej, pełniej, nieuchwytnie i dlatego — takim, jaki jest — nie może się w ludzkim umyśle pomieścić. Tak, jak nie można opisać uczucia, woni, czy koloru tak nie podobna opowiedzieć człowiekowi stanów wyzwolonej z materii duszy inaczej, jak przez pewne podobieństwa, zaczerpnięte z podpadających mu pod zmysły wyobrażeń. Zatem to, co wiem i powiem o stanach duszy i o życiu przyszłym, jest niejako przetransportowaniem wszystkiego, co niepojęte, na nieporadną ciasnotę naszych wyobrażeń i słów.
    ŚMIERĆ
    W chwili, kiedy dusza rozstaje się z ciałem, człowiek — choćby był nieprzytomny, choćby śmierć nastąpiła momentalnie, czy we śnie — ma błysk chwili, na ułamek sekundy, ma świadomość własnej śmierci. I choćby był na tę śmierć przygotowany, choćby jej pragnął i nie lękał się jej przedtem, w tym jednym, rozstrzygającym momencie, uczuje z niczym nieporównaną grozę. Bezpośrednio po śmierci staje dusza przed Sądem Najwyższej Sprawiedliwości. Skończyło się, bowiem niewyczerpane dotąd Boże Miłosierdzie. Kto przekroczy granicę życia, staje wobec Jego Sprawiedliwości — samotny, nagi i czeka słusznego wyroku. Do chwili pogrzebu dusza nie oddala się jeszcze od ziemi. Są to ostatnie chwile przed podjęciem kary, czy nagrody, kiedy jej wolno jeszcze niewidzialnie krążyć wśród ludzi. Pod słowami “do chwili pogrzebu” rozumie się ten okres czasu, jaki wedle obrządku, rytuału czy zwyczaju ma dzielić śmierć od pogrzebania ciała. Gdyby katolik np. dzięki jakimś tragicznym okolicznościom, nie został pochowany trzeciego dnia po śmierci, dusza jego po upływie tego czasu i tak oddali się od ziemi. Dla duszy skazanej na CZYŚCIEC, rodzina ani bliscy nie mają najmniejszego znaczenia, o ile nie można się od nich spodziewać pomocy. A jedyną formą tej pomocy i dowodem miłości czy przyjaźni, jakiego wtedy od ludzi pragnie i na jaki czeka — jest modlitwa.
    Nieopisane cierpienia sprawia duszy niemożność powiedzenia ludziom, że ich łzy i smutek nie przynoszą jej żadnej ulgi ani korzyści, że utrudniają tylko to — i tak straszne w swej powadze — przejście i że ich ludzkie cierpienia są niczym wobec mąk, na jakie ją niejako wydają, odmawianiem jej jedynego wsparcia: modlitwy, lub dobrych uczynków.
    O! Gdyby ludzie tacy wiedzieli, gdyby pomyśleli, gdyby spróbowali się wczuć w bezradną rozpacz takiej duszy! Być tuż obok swoich najdroższych, błagać ich o pomoc, dobijać się do ich sumienia i serca, wiedzieć, że to ostatnie chwile łączności ze światem urwą się bezpowrotnie, chcieć krzyknąć na odchodnym, jakiego potrzebują ratunku – a widzieć często, jak się ci najbliżsi właśnie oddają – samolubnie własnej boleści, jak zasłuchani we własny ból, pochylają się nad pustym ciałem, z którego jedyny sens się wycofał! Dlatego też, jeśli dusza straci nadzieję wzbudzenia w najbliższych myśli o modlitwie, szuka gorączkowo nawet wśród obcych, kogoś, kto by jej tego nie odmówił. I gdy znajdzie — jakże umie być wdzięczna za pomoc! Jakże stara się natchnieniami umocnić go w tej intencji! Trwa też przy nim do ostatniej chwili, nie wracając już wcale między swoich, którzy ją zawiedli, zasmucili i ukazali w całej pełni egoizm ziemskich uczuć. Zazwyczaj na straszną żałość i cierpienie narażona jest jeszcze dusza w czasie pogrzebu. Są to najistotniejsze chwile jej łączności ze światem. I cóż przeważnie widzi? Rodzina rozpacza nad własną rozpaczą a krewni i znajomi, mniej lub bardziej obojętnie kroczą za karawanem, o tym tylko myśląc, jakby się nieznacznie odłączyć od orszaku i zemknąć w najbliższą przecznicę… Pozostali, omówiwszy wszystkie towarzyszące danej śmierci wypadki, przechodzą do tematów ogólnych i dobrze, jeśli nie obmawiają złośliwie nieboszczyka i jego rodziny! Nikt tu nie myśli o modlitwie. Nikt nie chce milczenia, czy choćby samego pójścia na cmentarz, by ofiarować świadomie za tę krążącą wśród nich, często zrozpaczoną, przerażoną duszę! Nikt sobie nie uświadamia, że ona wie, słyszy i czuje wszystko, i że cierpi, jak tylko dusza cierpieć może!

    CAŁOŚĆ KLIKNIJ TU:

    Click to access FULLA%20HORAK%20-%20ZAWIATY%20NIEBO%20CZYCIEC%20I%20PIEKO.pdf

    • apostolat said

      Przepiękna piosenka śp.ojca Bogusława Palecznego- opiekuna bezdomnych,nawiązująca do dzisiejszej EWANGELII

      O.Bogusław Paleczny – Ballada o Św.Marii Magdalenie.


      Czy pamiętasz tamten wieczór , Magdaleno?
      Gdy za stołem usiadł Jezus , Magdaleno
      Łzy spłynęły z Twoich oczu
      Serce targał smutek , żal…
      Woń olejku , twoje włosy , jego wzrok
      Zawierzyłeś jego słowu , on ci nowe życie dał
      I przebaczył — miłowałaś go
      Poszłaś za nim drogą Magdaleno
      Żyłaś jego słowem Magdaleno
      Dobro czynił , byłaś przy nim
      Mario Mario…
      Gdy wiedli na Kalwarię , Magdaleno
      Wraz z Maryją poszłaś za nim Magdaleno
      A on zawisł , hen wysoko
      W dół popłynął strumień krwi
      Ty patrzyłaś , on umierał za swój lud
      Nie wierzyłaś własnym oczom
      Oto skonał boski mistrz
      Słońce zaszło , serce przeszył bunt
      Pomnij co powiedział Magdaleno
      Śmierć w nim władzy nie ma
      Bądź cierpliwa , jeszcze chwila
      Mario , Mario…
      Dokąd biegniesz wczesnym rankiem Magdaleno?
      Grób zamknięty ciężkim głazem Magdaleno
      Zamęczyli twego Pana , pogrążyli w śmierci mrok
      Twój olejek nie przywróci życia mu
      Twoja miłość pogrzebana
      Czemu biegniesz , wstrzymaj krok
      Aż tu nagle światłość — pusty grób
      Co za radość w sercu Magdaleno
      Znów przy tobie Jezus , Magdaleno
      Z martwych powstał , wieść radosna
      Mario , Mario…
      Co za radość w sercu Magdaleno
      Znów przy tobie Jezus , Magdaleno
      Słyszę mówisz -mój Rabbuni
      Mario , Mario…

      • apostolat said

        Wieczny pokój racz dać Panie wszystkim duszom udręczonym w słodkim śnie, przez świat zapomniane…
        Życie trwa tak krótki czas, nagle gaśnie w śmierci mroku – Racz dać Panie duszom pokój…
        /o. Bogusław Paleczny/

        Śp.O. Bogusław Paleczny (1959-2009) – Kamilianin, kapłan Zakonu Posługujących Chorym.

        O. Bogusław przez całe swoje życie zakonne oddany był służbie ludziom bezdomnym. Dzięki Jego staraniom powstał w Warszawie „Bar Marta” gdzie codziennie setki osób może otrzymać ciepły posiłek. W Ursusie otworzył i kierował „Pensjonatem św. Łazarza” gdzie bezdomni mogli znaleźć schronienie i drogę wyjścia z bezdomności. O. Bogusław znany był także ze swojej działalności artystycznej. Nagrywał piosenki religijne i wydał kilka płyt między innymi: Kolędy serca, Stepem Kazachstanu, Modlitwa, Ave Maryja i inne…

        W domu Prowincjalnym od kilku dni przygotowywał materiał do kolejnej swojej płyty. Bóg Ojciec powołał Go do siebie nagle. Wierzymy, że Pan zapragnął, aby O. Bogusław premierę nowej płytę wykonał przed Nim samym.

        A nam pozostała pamięć i modlitwa – Wieczny odpoczynek racz ojcu Bogusławowi dać Panie…

        o.Boguslaw Paleczny , Kolęda Bezdomnych

  28. bozena2 said

    kochani Centuria proroctwa dla Polski
    http://www.taw1.republika.pl/centuria2.html

    118. Wy, Moje dzieci, bądźcie prawymi

    7. VI. 1982

    W czasie modlitwy widziałam oczami ducha Matkę Najświętszą, taką, jaka jest w obrazie Nieustającej Pomocy. Okrycie miała ciemnoniebieskie ze srebrnym paseczkiem na szalu i wokół szyi. Powiedziała: zapisz, co chcę przekazać!

    Polska, twoja Ojczyzna na wielkie szczęście, albowiem wszystkie narody zostaną wzruszone, a Polska będzie utrwalona na swoim miejscu. Nic nie utraci, ziemie jej będą całe, nie będzie więcej zgliszczy, ruin* Cała twoja ziemia przez działanie i siłę Ducha Przenajświętszego zostanie wyzwolona spod jarzma barbarzyńcy i złego ducha, szatana-diabła. Dzieci Boże ujrzą prawdziwą łaskę Boga Najświętszego, którą im zgotował. Nikt w Europie i na całej kuli ziemskiej nie będzie miał tego szczęścia, co twoja ziemia. Głos udręczenia narodu już jest. wrzawa, huragan ognia już jest. Wy, Moje umiłowane dzieci zostaliście przez miłość Serca Jezusowego objęci wielką łaską Miłosierdzia Bożego. Za wami proszą ci, którzy stoją przed Obliczem Boga Najświętszego, wielu świętych i Aniołów Bożych, opiekunów waszych, składa wasze nocne czuwania i modlitwy poświęcone w czasie czuwania. Ja, Matka Jezusa Chrystusa stoję przed tronem wielkiego, świętego Ojca, który w swej miłości i dobroci dał się przebłagać Moimi prośbami. Dzieci, jeszcze wam nie dostaje wiele, wiele w sprawach służby Bożej. Wyzbądźcie się lenistwa i nie mówcie, że jesteście zmęczeni i że nikt o was nie pamięta, nic już z tego nie będzie. Bardzo się mylicie. Zły duch podjudza was, wmawiając te słowa, że nic już nie będzie, tak musimy umrzeć w niewoli barbarzyńcy. Mówię wam i przypominam: to nie jest prawda. Bóg Najświętszy Jest wszędzie i wie o wszystkim. U Boga Najświętszego w każdej chwili może być wasza sprawa wzięta pod uwagę jako pierwsza i cały naród otrzyma łaskę wyzwolenia spod jarzma złego ducha. Świat jest wielki, a wszechświat jeszcze większy. Bóg ma pod sobą wszystkie sprawy wasze. Ja was proszę, nie zniechęcajcie się, trwajcie na modlitwie, czuwajcie. W szczególniejszy sposób nocne czuwania są miłe Sercu Bożemu. Wszystkie serca wasze niech zapłoną wielką miłością do Serca Chrystusa Pana. Czyńcie Jego przykazania miłości i miłosierdzia, wielce miłujecie się wzajemnie. Ojczyzna wasza Już w krótkim czasie będzie jako góra nad górami wyrastająca, okryta chwałą i łaską Bożą, wolna, święta. patriarchalna nad innymi narodami.

    Proszę i nakazuję: macie silnie wierzyć w Trójcę Przenajświętszą. Jej powierzajcie całą waszą Ojczyznę. Ziemia twoja jest wybrana do wielkiej misji spośród wszystkich narodów. Synowie i córki. Bóg ma być w sercach waszych, w pracy. Odnówcie serca wasze w miłości, w braterstwie i miłosierdziu. Miłujcie Boga w Trójcy Jedynego oraz bliźniego. Módlcie się i czyńcie wiele dobra jeden drugiemu, pokutujcie. Modlitwa nocna jest wielkim orężem, który niszczy i pokonuje szatana-diabła. Zapamiętajcie, odmawiajcie modlitwę Pańską rano i wieczorem. Nawet, gdybyście się bardzo śpieszyli. polecajcie Bogu wszystko, co macie i przynajmniej raz dziennie zmówcie l dziesiątek różańca świętego rozmyślając tajemnicę, jaką obejmuje różaniec święty.

    Dzieci, Już w rychłym czasie wielki sąd nad światem. Dla wielu dusz będzie to dzień przerażenia i trwogi. Gdy wytrwać będziecie w modlitwie—czeka was zbawienie. huragan ognia minie was. Pozostałe narody po wielkim kataklizmie popłyną do was. by znaleźć schronienie i życie w waszej Ojczyźnie. Jezus dał wam tę łaskę dla dusz wybranych, dla dusz pokutujących, miłujących Boga i bliźniego, czyniących w waszym kraju prawdę i miłosierdzie, kierujących się wyłącznie miłością. Dla tych dusz dał Chrystus tę łaskę. Dzieci, pamiętajcie, mam jeszcze do was prośbę. Musicie uporządkować miejsce przebywania Pana waszego w Eucharystycznym Chlebie! Ma otrzymać godne miejsce w centrum ołtarza! Wszelkie boczne ustawienia, postumenty są grzechem i urągającym bluźnierstwem! Gdy sprzeciwicie się i nie dacie posłuchu — dusze wiernych wybranych przed dniem grozy. Syn Mój Jezus Chrystus odwoła do Domu Ojca. a was spotka klęska, taka, jaka miała miejsce w historii narodu wybranego Izraelskiego. Pilnie rozważcie. Proszę was o modlitwę li wielki, należny szacunek dla Chrystusa Pana w Najświętszej Eucharystii. Amen.

    • Tomasz said

      Śledzę rózne proroctwa i orędzia od przeszło 3 lat i coś co sie spełnia w 100% to zapowiedzi że w Polsce będzie coraz ciężej, coraz biedniej, coraz gorzej… U Mieczysławy Kordas były takie orędzia i ks. Natanek też tak wieszczył na podstawie informacji od Agnieszki. Wszystko niestety sie sprawdza. A wiecie co ma być dalej….. JESZCZE GORZEJ. Wiesza bieda, bezrobocie, ucisk i wyzysk.

      • bozena2 said

        Tak będzie jak piszesz, jeśli się nie nawrócimy cały naród. http://www.duchprawdy.com/intronizacja_czerwiec_2013_anna_argasinska.htm
        Tak jak wcześniej zapowiadałem w książkach Anny – w III i IV części – że po śmierci Jana Pawła II Kościół będzie doświadczany, że świat będzie karmił was igrzyskami, a lud będzie pragnął chleba i pracy*, tak i teraz mówię, że lata następne będą dla świata [związane z] wielką walką, toczącą się pomiędzy dobrem a złem. Bogaci będą jeszcze bardziej się bogacić w sposób niegodziwy, kosztem słabszych od siebie. Biedni materialnie i słabsi duchowo będą sprzedawać swoje człowieczeństwo za ocalenie skóry. Nastanie czas ciemności, w którym będzie panowało zło. Oszuści w jeszcze większym stopniu będą uchodzić za prawdomównych, tak że trudno będzie wam odróżnić prawdę od kłamstwa.

        To będzie czas próby dla ludzkich sumień, aby w płomieniach ognia zostały oczyszczone dusze i dokonały wyboru w prawdzie. Przez krew i cierpienie, przez ofiary dobro zwycięży nad złem i ukaże się w swym olśniewającym blasku. Wielką cenę zapłacą ci, którzy w tym czasie dochowają wierności Bogu. To oni otrzymają palmę zwycięstwa. Choć wcześniej nie znajdą oparcia u nikogo i świat nimi wzgardzi, ale to oni zasiądą po Mojej prawicy.

        Jeżeli Polska padnie przede Mną na kolana, nawróci się i opowie za Moim zwierzchnictwem w urzędach państwowych, opierając się na prawie Bożym – na Dekalogu i na ewangelicznych zasadach życia – wówczas wkroczę na wasze ziemie jako Król Polski, jako Król Wszechświata. Polska będzie przewodzić wraz z Kolumbią, Węgrami i Chorwacją** pozostałym krajom, wszystkim kontynentom.

        • apostolat said

          138. Ojczyzna twoja jest jak liść targany wiatrem

          24.IV.1983

          Ojczyzna twoja jest jak liść targany wiatrem. Wszystkie wydarzenia, nowe prądy Europy, które powstają w całej Europie, muszą przejść przez twoją ziemię. Wszystkie prądy, wydarzenia w Azji, muszą przejść przez twoją ziemię. Ludy i narody upatrzyły sobie twoją ziemię, lubią targać ją. ingerować w jej sprawy. Tak jest od wieków. Tną twoją Ojczyznę, ćwiartują. rozbierają po kawałku, rządzą się samowolnie, czynią gwałt na tym narodzie, ucisk. Są jednak ślepi, nie wiedzą i nie rozumieją jednego. że ziemia twoja polska. Ojczyzna zawsze jest tylko ku pohańbieniu ich, ku poniżeniu ich. Ilekroć razy, ktokolwiek wyciągnie dłoń po ziemię twojej Ojczyzny. ta dłoń zostanie zmiażdżona, odcięta przez świętą Wolę Bożą. Albowiem Bóg upatrzył też sobie twoją Ojczyznę i ten biedny naród. Z tego narodu wyprowadza liczne sługi Boże. Żaden naród, choć liczebnie duży. nie zapełnia swoich świątyń tak pięknie, jak twój naród, bo w tej ziemi polskiej jest źródełko mocy Bożej. Tu. Matka Najświętsza, Niepokalana Dziewica upatrzyła sobie tron i na wieki związała się z Polską, jako Królowa i Matka dzieci polskich. Z tego narodu upatrzyła sobie syna na Stolicę Piotrową. Syn Jej, Jezus Chrystus, Święty Syn Boży, Kapłan Odwieczny pieczętuje swego wielce umiłowanego Wikariusza pieczęcią charyzmatu rozwagi, mądrości, wielkiej świątobliwości, miłosierdzia dla wszystkich ludzi. On jest osłoniony przez hufce Aniołów przed zemstą i zakusami złego ducha, syn ziemi polskiej. Wikariusz Bożej Stolicy Piotrowej. Jezus Chrystus upatrzył miłosiernego wielce pokornego Odnowiciela, zespalającego wszystkie narody w świętej wierze katolickiej. To on ma blaskiem swojej pokory zniweczyć pychę złych duchów, które rozsiewają zło na cały świat. Każdy naród jest miłym dzieckiem Bożym, ale naród ziemi polskiej ma dowody wyraźnej troski Świętej Bożej Łaski, która go chroni przez wszystkie wieki. Zawsze giną ci i ponoszą porażkę, którzy chcieli zniewolić ten naród, zmiażdżyć i zniszczyć, l dziś ten naród jest przeznaczony wolą Świętego Boga w Trójcy Przenajświętszej do wielkich dzieł Bożych, wielkiej chwały. Wszelkie kajdany i udręczenie zostają odjęte. Wielki Palec Boży zostanie złożony na ciemiężycielach. To znak, który będzie widoczny dla każdego, znak poniżenia i śmierci ciemiężycieli. Wszystko zło zostanie strącone do piekła, wszelkie teorie, które pochodzą od szatana-diabła zostaną usunięte z twojej ziemi. Wolność, radość i czystość obyczajów, zgodna z prawami Bożymi królować będzie w twojej Ojczyźnie. Amen.
          http://www.taw1.republika.pl/centuria2.html

  29. Małgosia said

    Nadzieja w krzyżu

    Jak łatwo mówić: krzyża się nie lękam …
    Pieśni śpiewając z wiernymi, przy dźwięku organów
    Jak trudno jest przyjąć krzyż w rozpaczy
    Gdy muzyką są łzy bolesne samotności
    Jak trudno pokonać słabość ludzkiego serca
    Wzajemności spragnionego, za każdy gest miłości
    Aby krzyż życia przyjęło z ufnością
    Nadzieją się karmiąc, krzyża Chrystusowego

    Te chwile głębokiej rozpaczy
    Sprawdzianem są nasze wiary
    Spotkaniem, z Jezusem na krzyżu
    To czas święty, bycia sam na sam, z Panem
    W Jego wyczekującej, obecności …
    Upadkiem ten czas będzie, czy wzlotem wiary?
    Krzyż Jego, ku nam się pochyla z miłością
    Gdzieś w duszy, łagodne brzmi pytanie …

    Oddasz swą rozpacz, swój krzyż, ranom Moim?
    Czy z głośnym krzykiem, ode Mnie uciekniesz?
    I dokąd pójdziesz, ludzka rozpaczy?
    W tłumie znikniesz, wołającym: na krzyż z Nim?
    Czy jak Dobry Łotr, z sercem czarnym od grzechów
    Zaufasz Mojej Miłosiernej Miłości?
    Daj nam Jezu, Twoją krew zbawczą z krzyża
    By mocą była i łaską, dla naszej wiary
    A słowa Twoje: dziś jeszcze będziesz ze Mną w raju
    W nadzieję, krzyż nasz przemienią.

  30. Karolina said

    Polecam serwis https://www.szczesliweserca.pl/

  31. bozena2 said

    http://www.taw1.republika.pl/centuria2.html
    170. Polska—podnóżkiem tronu Maryi

    10.VIII.1984

    Modliłam się i narzekałam, że tyle nieszczęść nęka naszą ziemię, że jesteśmy narodem bardzo nieszczęśliwym. Wówczas usłyszałam głos: kłamiesz, kłamiesz, wiele narodów jest w podobnej sytuacji, lecz gorzej być narodem, który uciska inne narody. Weź Biblię świętą, otwórz Księgę Habakuka i czytaj, bacznie czytaj od rozdziału drugiego a wersetu trzeciego. A to wiedz, że chciwość narodu, który uciska inne narody, w swoim czasie otrzyma zapłatę taką, na jaką zasłużył. Uniosą się wszystkie narody uciskane i sądzić go będą sami. Odjęte jemu będzie wszystko i zginie w poniżeniu wielkim i w pohańbieniu. Czytając Księgę Habakuka zastanawiałam się nad wielką mądrością i sprawiedliwością Bożą. Głos mówił mi dalej: A co do twego narodu, nie rozpaczaj i nie jęcz. Ja Święty Bóg prowadzę go obronną Moją Świętą Prawicą. Jeśli zasłuży na chłostę, otrzyma ją po to, by przypomnieć jemu, że grzechy jego przerastają Moje miłosierdzie i jego synostwo, które jemu dałem z wielkiej, swojej miłości i miłosierdzia Bożego. Ale to też zapamiętaj sobie, że w tym narodzie upatrzyłem sobie pochodnię gorejącą. Temu narodowi dałem miano podnóżka tronu Mojego Świętego, jemu obiecałem wielką chwałę i wolność. Ale wszyscy muszą się nawrócić do Bożych Przykazań, do Boga w Trójcy Przenajświętszej Wiecznie Żyjącego, do Kościoła Świętego, Krzyża i Ewangelii świętej i do Niepokalanej Dziewicy.

    Matka Chrystusa Pana i wasza Matka, ten naród i tę ziemię, przez modlitwę Różańca Świętego kładzie przed Oblicze Moje Najświętsze i wyprasza dla tego kraju, dla tego narodu olbrzymie łaski. Liczne są narody świata, liczne, ale z pośród tego narodu Niepokalana Najświętsza Maryja Panna i Matka wybiera sobie synów do pracy w Winnicy Bożej. To synów tej ziemi czyni solą ziemi, kieruje ich do różnych krajów świata jako misjonarzy. Dlatego ten naród ma wielkość w sobie, bo wolnością synów Bożych jest pieczętowany na wieki wieków. Amen.

    • Bozena said

      Ksiega Habakuka, ma tylko 3 rozdzialy, warto przeczytac i miec nadzieje w Bozej Sprawiedliwosci
      http://www.nonpossumus.pl/ps/Ha/1.php
      (Ha2,3) „Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi:a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie.”

  32. Watykan rozesłał do biskupów na całym świecie dokument z 38 pytaniami w sprawie wolnych związków, także homoseksualnych, i osób rozwiedzionych. Ankieta ta stanowi – wyjaśnił włoski portal Vatican Insider- etap przygotowań do synodu biskupów na temat rodziny. Przed nadzwyczajnym synodem zwołanym przez papieża Franciszka na październik 2014 roku Watykan postanowił przeanalizować głębokie zmiany, do jakich doszło w rodzinach na świecie, które zwłaszcza na Zachodzie zmieniły ich oblicze, i w ten sposób przygotować temat dyskusji. Synod według części obserwatorów mógłby doprowadzić do otwarcia Kościoła na przykład wobec osób rozwiedzionych, które zawarły nowe związki i z tego powodu właśnie mają zakaz przystępowania do komunii. Portal dziennika „La Stampa” poinformował, że biskupów zapytano między innymi o to, czy wierzący rozwodnicy są świadomi „nieregularności” swej sytuacji, czy czują się zepchnięci na margines i czy cierpią z powodu niemożliwości otrzymania sakramentów. Papież postanowił, jak się podkreśla, skonsultować się w tych delikatnych kwestiach z lokalnymi kościołami. Odpowiedzi, jakie napłyną z różnych zakątków świata, a także propozycje i wnioski poszczególnych episkopatów będą podstawą dyskusji na nadzwyczajnym synodzie za rok, poświęconym wyzwaniom duszpasterstwa rodzin. Drugim etapem prac będzie, jak się przypomina, synod zwyczajny w 2015 roku, także na temat rodziny. Według włoskiego portalu w dokumencie, który otrzymali biskupi, mówi się wprost o „nowej problematyce”, jaka pojawiła się w ostatnich latach w odniesieniu do nowych i coraz częstszych form życia rodzinnego. Wśród wyzwań tych wymieniono rozpowszechnienie się wolnych związków, związki osób tej samej płci, legalizację adopcji dzieci przez nie w niektórych krajach, kwestie osób samotnie wychowujących dzieci. Ponadto mowa jest o „formach feminizmu wrogich wobec Kościoła”, o zjawisku kobiet-surogatek, a także o „osłabieniu i porzuceniu wiary” w sakramencie małżeństwa. Z dokumentu rozesłanego do biskupów wynika przeświadczenie o konieczności zwrócenia uwagi na te delikatne kwestie i znalezienia odpowiedzi na nie. Watykan zauważył na przykład w tym przesłaniu, że wielu młodych ludzi, urodzonych w „nieregularnych” małżeństwach, a więc tych zawartych przez rozwodników, może nigdy nie zobaczyć swoich rodziców przystępujących do sakramentów. „W ten sposób można zrozumieć, jak pilne są wyzwania stojące przed ewangelizacją w obecnej sytuacji” – podkreślono w watykańskim dokumencie. Przyznano w nim, że oczekiwania związane z duszpasterstwem rodzin w tak trudnych i delikatnych sytuacjach są bardzo szerokie. Vatican Insider ocenia, że w liście tym widać wyraźną inspirację ze strony papieża Franciszka. Może świadczyć o tym to, że w tekście pojawia się sformułowanie „osoby zranione”, jakiego używa. Poza tym wynika z niego jasno przeświadczenie o konieczności zmian w duszpasterstwie wobec tych ludzi. Skierowane do biskupów pytania wyraźnie wskazują również, że dyskusja na synodzie poświęconym rodzinie obejmie najtrudniejsze kwestie, które uważane są za poważne wyzwania dla doktryny Kościoła.

    • kooool said

      Miłosierdzie Boga nie jest dyspensą od Bożych przykazań – pisze prefekt Kongregacji Nauki Wiary w artykule na temat nierozerwalności małżeństwa, który ukazał się w noszącym jutrzejszą datę numerze L’Osservatore Romano.

      http://www.fronda.pl/a/abp-muller-milosierdzie-boga-nie-jest-dyspensa-od-bozych-przykazan,31458.html

      Publikacja tego tekstu została zaaprobowana przez Papieża Franciszka. Abp Gerhard Müller przypomina, że nierozerwalność małżeństwa, a co za tym idzie niemożliwość zawarcia powtórnego związku, jest prawdą objawioną przez Boga, jednoznacznym przykazaniem Jezusa, które nie podlega kompetencji Kościoła.

      Jedno z drugim rodzi ogromną rozbieżność. I to i tamto za zgodą Franciszka!

  33. AntyNWO said

    „Krzyżacy” III RP. „Niespodziewanie doszło do srogiej potyczki spiskującego od dawna Brata Mistrzowego – Schety z Komturem Protasem”

    Krzyżacy umocniwszy się w swych komturiach na Mazowszu w Wielkopolsce i Pomorzu ruszyli wielką ławą, a wyprawę na Dolny Śląsk, gdzie całkiem niespodziewanie doszło do srogiej potyczki spiskującego od dawna Brata Mistrzowego – Schety znanego z licznych podstępów, zasadzek i z tego, że nie brał jeńców z Komturem Protasem, który to dzięki zdradzie i zaprzaństwu najemnych knechtów i jurgieltników srogo opłacone zwycięstwo odniósł.
    I chociaż na Mazowszu, Wielkopolsce i Podlasiu rozległy się jeszcze ciche zawodzenia i wybrzmiały słowa pieśni
    Gdybym ci ja miała skrzydełka jak gąska, Poleciała by ja za Grzesiem do Śląska. Usiadła by ci ja na Śląskowskim płocie Przypatrz się Grzesiulku ubogiej sierocie.
    Ale pozwoleństwa i rozkazy z Malborka nie nadeszły. Bunt w szeregach krzyżackich zafrasował wielce nie tylko uczonych w piśmie i kłamstwie dworzan i pachołków z Czerska, ale i samego Wielkiego Mistrza – Donalda Okrutnego, który nocą zwołał Wielką Radę Rycerstwa Teutońskiego na zamku w Ujazdowie. Po wielogodzinnych nocnych knowaniach, tym razem nie używano życia obficie, jak to onegdaj bywało w zwyczaju. Szkockiej Okowity nie nadużyto, nie było ucztowania i wspólnego palenia cygar. Postanowiono ogłosić chwilowy pokój pomiędzy Braćmi Krzyżackimi, jeno tylko kilku pomniejszych knechtów dolnośląskich, co zdradę i spisek uradzili i w szeregach zbrojnych towarzyszy partyjnych podjęli na chwilową banicje skazano. Wielki Mistrz Dolnald von Zopott swary nakazał przerwać i wykopane już wilcze doły chwilowo zasypać. Surowo upomniał rycerstwo zakonne, spod błękitno-pomarańczowych chorągwi, że do wielkiej wojny gotować się trzeba. I choć sam wielki mistrz pieczęć rozejmu położył, co heroldowie z bratniej komturii TVN-u ludowi prostemu ogłosili, to strach i niepewność wśród zwykłych knechtów i rycerstwa PO-nura zapanowała.
    Zawarły schetynieckie niedźwiedzie, pokój z tuskowymi bartnikami i ani barci nie psowają, ani miodu nie jedzą.
    Tak się na ten czas sprawy mają. Brat Biernat zaświadczył, że w Zakonie psują się obyczaje, bo bracia z chorągwiami, autoramentu PO-dłego więcej o dostatkach i uciechach myślą, a ciągle im mało, a wierze swe i sakwy chcą groszem do pełna napełnić. Tak się wśród Krzyżaków prawa popsowały, że różne oni śluby i obietnice składają, ale słyną z tego ku zgorszeniu całego chrześcijańskiego świata, że raz wraz je łamią. Psubraty od sześciu lat znamienite łupy biorą, ale ich ręka od miecza i wysiłku odwykła, prawił brat zakonny Biernat z Lodsch o całkowitym podboju królestwa i całego plemienia polskiego myśleć zaprzestali.
    Wielki Mistrz wielokrotnie przypominał, że „polskość to nienormalność” oraz że słowiańszczyzna nie całkiem jeszcze pobita, bronić się zamierza, po lasach i moczarach zbrojnych zbiera. Wyspy oporu jeszcze nie wszystkie zdobyte, jeszcze się ostały Toruńskie Wały, duch słowiański odradzać się począł, a prosty lud Lechitów wspierany czynem zbrojnym, dzielnego Grzegorza z Bierczy i zawołaniom Jarosława Krótkiego po ocalałych siołach do oporu wzywają. Toć przecie nie wszystkie jeszcze dobra, obsiane pola, młyny, spichlerze i gorzelnie w krzyżackie ręce poszły, czy w arendę puszczone zostały. Przewielebny Paweł z Grasiowa przemówił do krzyżackiej drużyny w te słowy:
    Czas swary i kłótnie wśród braci zakonnych na później odłożyć gdy coraz bardzie zajadły lud u bram staje i sprawiedliwości za swe wieloletnie krzywdy domaga się.
    Żąda pomsty za zdzierstwo, zdradę i pohańbienie. A przecież na oku jeszcze
    wsie gęste, dostatnie przy nich sady pełne drzew owocowych, gaje lipowe, bocianie gniazda na lipach, a niżej ule i łany zbóż, ziemie te zamieszkuje lud rojny i pracowity, rozmiłowany w roli i dokąd wzrok sięga kraj wydaje się nie tylko mlekiem i miodem płynący, ale spokojny i szczęśliwy,
    a taki łatwo podbić i zniewolić. Dużo jeszcze miodu na polskiej ziemi, dlatego go malborskie i obce trutnie obsiadły. Chwilowo zgoda wśród rycerstwa zakonnego zapanowała, bo i gotowego grosza w skarbcu trefnisia Wincenta brakować poczęło. To i prosty lud dalej okrutnie pognębić trzeba, bo jeszcze mu okruszyny, twarogu, pieczonej rzepy i piany z piwa co nieco ostało, a i zboże dobrze rodzi w tej nizinnej krainie. Polski rycerz Rymkiewicz z Długolasu lud prosty podburza, gotując pisma o prawdziwej naturze krzyżackiej:
    dziwna ta natura krzyżacka, gdy z krzyżakiem źle, będzie ci wyrozumiały jak franciszkanin, pokorny jak jagnię i słodki jak miód – lepszego na świecie nie znajdziecie. Ale niech jeno poczuje za sobą moc, nikt ci się więcej nie napuszy i u nikogo nie znajdziesz mniej zmiłowania.
    Krzyżak jak może kogoś zgubić to go zgubi, tak mawia nie tylko Zbyszko spod Krakowa. Jurand z Kamiennej Góry otwarcie już lud polski zwołuje:
    czas by pawie pióra z łbów niemieckich zedrzeć i pod nogi rzucić.
    Maćko z Trójmiasta przepowiedział słusznie, że kto Krzyżakom
    dobrze uczyni temu się złem wypłacą, choć takie dobrodziejstwa z polskiej ziemi otrzymali.
    A jakże się dziś Polsce odpłacają w zatwardziałości i pysze żyjąc, tylko z grabieży słyną. Słabym Krzyżak gardzi mocnego zaś do upadku przywieść usiłuje. Niby jest pokój, a mimo tego nie można być pewnym dnia, ani godziny. Nie ubezpieczą od zdrady, przysięgi, pieczęcie i pergaminy. Ale jako rzecze Zbyszko z Bogdańca:
    Chociażby dalej, wszystkie Niemce pomagały Krzyżakom zbijem ich na pował, bo większy jest nasz naród i Pan Jezus, większą moc spuścił nam w kości.
    PS. Pamflet w dość swobodnej interpretacji Krzyżaków Sienkiewicza.

    CDN
    Zainteresował Cię artykuł?

    Janusz Szewczak
    Główny Ekonomista SKOK

  34. adam said

    Parlament Europejski właśnie debatuje nad propozycją wytycznych, które przewidują objęcie specjalnym nadzorem każdego obywatela UE podejrzanego o „nietolerancję”. Jeśli projekt wejdzie w życie, będzie można podsłuchiwać, śledzić i karać tych którzy krytykują multikulturalizm, homoseksualizm i inne dewiacyjne zachowania, albo są nieprzychylni islamowi.

    Projekt pod nazwą Europejskie Ramy Wspierania Tolerancji przewiduje nałożenie na rządy wszystkich państw członkowskich UE obowiązku ustanowienia „specjalnych jednostek administracyjnych,” mających monitorować każdą osobę lub organizację podejrzaną o nietolerancję. Proponowany projekt został niedawno przedstawiony członkom komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego.

  35. Leszek said

    Bardzo interesujące są też Orędzia Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów na Uroczystość Wszystkich Świętych. Przytoczę dla zbudowania w wierze Świętych Obcowania niektóre z nich bądź ich ważne fragmenty:
    1. Jestem Królową wszystkich świętych. Zapraszam was dziś do spojrzenia w górę, w Niebo. Wielu waszych braci weszło już tam przed wami. Wstawiają się za wami i pomagają wam, aby wkrótce przyszło także na ziemię to Królestwo Jezusa, które w Niebie jest powodem Naszej radości i chwały. Niech stale umacnia się wspólnota życia ze wszystkimi waszymi braćmi, którzy już doszli do Raju. W tych dniach świętych obcowanie powinno być jeszcze bardziej przeżywane, ponieważ jeden jest Kościół, w którym Mój Syn Jezus żyje, króluje i doznaje chwały ze strony Swoich braci walczących jeszcze, cierpiących lub cieszących się wiecznym szczęście… 235, 1.11.1981)
    2. Dzisiaj jest uroczystość Wszystkich Świętych i powinniście spoglądać ku nim z radością, ufnością i wielką nadzieją.
    Iluż z tych braci przeżywało trudności podobne do waszych! Znosili te same cierpienia, dzielili wasze bóle. Odpowiedzieli jednak na Moje matczyne zaproszenie i poświęcili się Niepokalanemu Sercu. Tu tworzą teraz wielką świetlistą koronę, która otwiera się, aby wyśpiewywać – wraz z waszą Mamą – wieczną chwałę Trójcy Przenajświętszej.
    Ci – którzy na ziemi żyli jak Moje małe dzieci, ulegle Mnie słuchali, postępowali za Mną drogą wyznaczoną im przeze Mnie – tworzą teraz wokół Mego Niepokalanego Serca nadzwyczaj jasną koronę miłości, radości i chwały. Iluż tych synów poznaliście w ciągu ostatnich lat! Teraz bardziej niż kiedykolwiek są przy was, aby prowadzić tę samą walkę, pod rozkazami Niebieskiego Wodza.
    Moje Serce Matki łączy was dzisiaj w niezwykłej wspólnocie życia ze wszystkimi waszymi braćmi z Raju i z tymi, którzy są pewni zbawienia, lecz przechodzą jeszcze bolesny okres osobistego oczyszczenia w Czyśćcu.
    Stanowią oni ogromną, niewidzialną i bardzo cenną część Mojej armii, ponieważ Moi święci synowie są już przyobleczeni w potęgę Bożą i Moją własną moc, a dusze znajdujące się w Czyśćcu mogą Mi dać swój wkład cierpienia i nieprzerwanej modlitwy.
    Oto dlaczego nie powinniście nigdy czuć się osamotnieni. Umocnijcie wasze więzy ze świętymi w Niebie i z tymi, którzy oczyszczają się jeszcze w Czyśćcu. Są oni bardzo blisko was, widzą wszystkie wasze trudności, znają straszliwe zasadzki zastawiane przez Mojego przeciwnika i zawsze skutecznie wam pomagają. Popatrzcie dziś na wszystkich, którzy już wyprzedzili was w życiu ziemskim i – naznaczeni znakiem wiary – oczekują was teraz z miłością i w radości!… (276, 1.11.1983)
    3. …Powinniście codziennie odczuwać przy sobie Świętych i Błogosławionych z Nieba. Wzywajcie ich pomocy i opieki. Odczuwajcie u waszego boku dusze sprawiedliwych, które cierpią jeszcze i modlą się w Czyśćcu, czekając na chwilę pełnego szczęścia w doskonałym kontemplowaniu Pana. Tworzą oni wraz z wami jeden zastęp słuchający Moich rozkazów. Jestem Matką i Królową wszystkich. Każdy spełnia niepowtarzalną rolę w Moim zwycięskim planie. …W matczynym darze Mojego Niepokalanego Serca ofiarowuję wam – jako drogocenną pomoc – dusze Świętych z Raju i sprawiedliwych z Czyśćca. Jesteście wystawieni na poważne niebezpieczeństwa, a oni potrafią wam pomóc je przezwyciężyć. Padacie ofiarami podstępnych zasadzek Mojego przeciwnika, a oni mogą dać wam światło, aby je dostrzec, i siłę, aby ich uniknąć. Jesteście słabi i często zdarza się wam wpadać w grzech, oni zaś potrafią wam pomagać zawsze iść drogą dobra i świętości… (338, 1.11.1986)
    4. …Raj jednoczy się z ziemią w wielkiej wspólnocie modlitwy, zanoszonej przez wszystkie Moje dzieci, by Jezus przyśpieszył Swój powrót w chwale, a cały świat przemieniony został w cudowny ogród łaski i świętości, w którym Najświętsza Trójca będzie mogła z upodobaniem odbijać Swój obraz.
    Raj jednoczy się z ziemią, by uformować jedyny zastęp, którego jestem Niebieskim Wodzem, mającym prowadzić najważniejszą część walki z szatanem i wszystkimi siłami zła oraz doprowadzić do osiągnięcia największego zwycięstwa.
    Raj jednoczy się z ziemią teraz, gdy przeżywacie końcowy okres oczyszczenia i wielkiego ucisku.
    To dlatego Święci z Nieba oświetlają wasze życie, udzielają wam wsparcia swą potężną pomocą, bronią was przed podstępnymi atakami Mojego przeciwnika, prowadzą za rękę po drodze świętości, w niecierpliwym oczekiwaniu na spotkanie kiedyś również i was w wiecznej szczęśliwości.
    To dlatego zapraszam was dziś do przeżywania radosnego doświadczenia Świętych obcowania. Otrzymacie dzięki temu siłę i odwagę do zniesienia chwil próby, a waszą bolesną drogę, jaką musicie przejść wszyscy, aby przekroczyć promienny próg nadziei, oświetli światłość z Raju.
    Raj jednoczy się z ziemią w niebiańskim ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca, ponieważ przez Jego tryumf zstąpi z Niebios rosa Bożego Miłosierdzia, która doprowadzi cały świat do nowego życia. (556, 1.11.1995)

  36. Kasia said

    Największym świętem w kalendarzu okultystów/druidów jest Samain zaczynający od 29 października do 31. Dzień ten był dla Celtów końcem roku i początkiem nowego. Samain to nazwa celtyckiego boga śmierci, przedstawianego jako rogate bóstwo. Tradycja tego święta sięga około roku 1000 p.n.e. i rozwinęła się wśród ludów Celtyckich, choć w podobnej formie była obecna na całym świecie (również w Polsce- patrz Dziady).

    Przez dni poprzedzające święto Samain zbierano wiklinę i budowano z niej kolosa na kształt człowieka z klatkami wewnątrz. Nazywało się to wiklinowy człowiek (ang. wicker man). Druidzi przygotowywali również lampy stworzone z wydrążonej rzepy i wypełniali je tłuszczem zbieranym z poprzednich ofiar ludzkich (stąd dziś lampy drążone w dyniach). Rozpalano wielkie stosy i stawiano na nich olbrzymie kotły wypełniając je m.in. jabłkami, wodą, miodem.

    Następnie druidzi udawali się do mieszkańców, domów, zamków etc dobijając się do drzwi, pytając “trick or treat?” (Po polsku należy to przetłumaczyć jako “sztuczka magiczna lub dar”, obecnie przemieniło się to w zwyczaj zbierania cukierków w krajach anglosaskich wypaczając pierwotne znaczenie na “cukierek albo psikus”). Jeśli osoba współpracowała z druidami oddawała kogoś ze służby albo członka własnej rodziny jako “dar”, ofiarę składaną tej nocy. Jako nagrodę za oddanie “daru” druidzi zapalali i pozostawiali wcześniej przygotowane rzepowe lampy wypełnione ludzkim tłuszczem przed domem, które miały chronić domowników przed demonami wywoływanymi tej nocy. Jeśli natomiast ludzie nie współpracowali z druidami, nie oddawali człowieka na ofiarę, kapłani malowali krwią na drzwiach sześcioramienną gwiazdę w okręgu (heksagram). To miało otworzyć mieszkańców na Pytanie pozostaje dlaczego tego typu pogańskie święta są promowane na całym świecie? Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta i nie ma nic wspólnego z komercjalizacją czy amerykanizacją życia. Wystarczy przyjrzeć się elitom świata zachodniego, których nadrzędny kult masoneryjny zorganizowany został na modłę systemu druidycznego razem z jego rytuałami i kalendarzem świąt. Dobitnie udowodnił to zagadnienie Alex Jones wkradając się do Bohemian Groove gdzie elity świata spotykają się by wziąć udział w corocznych rytuałach.

    demoniczne siły, które miały ich atakować podczas nocy Samain.

    Po godzinach wędrówki druidzi wracali na miejsca ofiarne i ustawiali w rzędach sprowadzone “dary”. Do wcześniej przygotowanego, wrzącego kotła wrzucano świeże jabłka, dając ofiarom opcję wyciągnięcia zębami jabłka z wrzącego kotła. Jeśli osobie za pierwszym razem się to udało puszczano ją wolno, jeśli nie, to druidzi łapali taką ofiarę i obcinali jej głowę.

    Następnie do wcześniej przygotowanego postumentu wiklinowego człowieka wsadzano podarowanych ludzi i ofiary z jedzenia. Ostatecznie podpalano całość paląc ludzi żywcem.

    Wiadomości o ceremoniach druidów zawarte są w źródłach Posejdoniosowych oraz w tekstach Pliniusza. Cezar opisał wiklinowe figury ogromnych rozmiarów (immani magnitudine simulacra), które wypełniano żywymi ludźmi i podpalano.

    Inne makabryczne rytuały obejmowały to o czym pisał Strabon, o „ofiarach i wróżbach, które sprzeciwiają się naszym zwyczajom”, od kiedy Rzymianie ich zabronili. Dalej opisuje jak ofiara ludzka zostaje pchnięta nożem w plecy, a z jej śmiertelnych drgawek odczytuje się znaki. Diodor relacjonuje nieco inną wersję tego samego rytuału. Innymi formami składania ofiar z ludzi opisanymi w szczegółach przez Strabona były: strzelanie do ofiary z łuków, wbijanie na pal oraz ofiara całopalna składana zarówno z ludzi jak i zwierząt wewnątrz plecionki z łoziny w kształcie ogromnej postaci (kolosson).

    Po rytuale spalenia wiklinowego człowieka rozpalano ogniska gdzie następnie przywoływano demony. Druidzi przebierali się w makabryczne kostiumy mające wystraszyć i utrzymać pod kontrolą wywoływane demony (stąd przebieranie się na Halloween). Demony wywoływane tej nocy mogły obejmować celtycką boginię natury. Podczas Samain partnerką bóstwa Dagda (dobry bóg) była bogini natury- Morrigan. Występuje ona w tekstach iryjskich jako Królowa Demonów, do której odnoszono też inne budzące grozę epitety, jak Neman, Panika, Badb Catha, Kruk czy Pola Bitwy; w innych kontekstach pojawiają się takie imiona, jak Macha i Medb (Maeve), z którymi łączy się symbolika i cały szereg atrybutów związanych z koniem, a dokładniej z klaczą.
    Tym samym niewinne święto Halloween, które również trafiło do polski ma kompletnie inny kontekst, o którym media głównego nurtu zawsze zapominają wspomnieć. Nie wspomina się o tym aby nie spłoszyć mas ludzi, które zapędza się w kierunku rewitalizacji pogaństwa i budowaniu nowej zielonej religii. Tutaj chodzi o powolną infiltrację kulturalną i konwersję zachodniego świata. Zanim więc, ktoś kupi dynię i wystawi ją przed domem, pośle swoje dziecko na zabawę halloween lub samemu weźmie w niej udział powinien się dwa razy zastanowić w czym bierze udział.

    Tym samym jak wyraźnie widzimy Halloween nie jest po prostu zwykłym, śmiesznym, atrakcyjnym, komercyjnym świętem z krajów anglosaskich ale powrotem do kultu celtyckiego, rogatego boga śmierci Samaina. Rytuały odprawiane trzy tysiące lat temu zostały skrupulatnie odtworzone w obecnych realiach.

    http://www.prisonplanet.pl/kultura/halloween_samain,p1056306863

    • Radosław said

      Tutaj znalazłem o tym wzmiankę. http://latine.studentville.it/versioni/latino/cesare-1/de_bello_gallico-1/libro_6_par_16-228.htm

      Cezar pisze o figurach wielkich rozmiarów, w żebrach których umieszczano żywych ludzi. Figury podpalano, a ludzie umierali. Uważano, że bogom bardziej podoba się ofiara z ludzi winnych kradzieży lub innych rzeczy, ale gdy nie było nikogo takiego, ofiary składano również z ludzi niewinnych.

    • Rafał said

      Mieszkam w stolicy Irlandii, tutaj co roku halloween jest hucznie obchodzone, młodzież od samego rana przygotowuje ogromne (im większy tym lepiej) stosy z palet, starych kanap,opon i wszystkiego co można łatwo spalić aby jeszcze przed zmrokiem podpalić.Wieczorem w mieście panuje istna mgła wywołana ogniskami i fajerwerkami, norma są także podpalenia samochodów a i bywało że domów. W tym roku (bardzo dziwne) wyraźnie słabiutko halloween było świętowane w Dublinie. Mniej niż zwykle dekoracji w sklepach i domach ,znajoma żony np. kupiła 2 kg słodyczy dla dzieciaków które co roku przychodziły po “trick or treat”, okazało się ze nikt w tym roku nie przyszedł, do nas również nie przyszli choć zawsze grzecznie odpowiadaliśmy ”sorry guys,we don’t celebrate halloween” żadnych psikusów na szczęście nie było ;)… Podsumowując: Halloween w Dublinie bardzo marnie w tym roku wypadło na tle ubiegłych lat… I chwała Panu Bogu za to!!!
      Pozdrawiam wszystkich czytelników ”dziecka” i z Bogiem!

  37. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi-apocalypse.net/

  38. AntyNWO said

    http://www.fronda.pl/a/watykan-sprawdza-podejscie-wiernych-do-nauczania-kosciola,31675.html
    http://www.pch24.pl/barroso-obawia-sie-rosnacych-wplywow-ekstremistycznych-partii-w-europie,18843,i.html
    http://www.pch24.pl/zandarmeria-wojskowa-z-policyjnymi-uprawnieniami-na-11-listopada,18860,i.html
    http://www.pch24.pl/gnebiciele-chrzescijan-w-syrii-to-przewaznie-europejscy-muzulmanie,18858,i.html

  39. serce333 said

    Pamiętajmy

    Andrzej Kołakowski – Smoleńsk 2010

    Andrzej Kołakowski: Warszawa – Smoleńsk

    Z Bogiem i Maryją

  40. kooool said

    2 listopada Dzień Zaduszny

    Otóż widzisz, kochany Czytelniku, w jaki sposób możesz dopomóc duszom w czyśćcu. Masz się jednak jeszcze dowiedzieć, dlaczego właściwie masz im pomagać. Zobowiązuje nas do tego:
    1) Wzgląd na chwałę Boską,
    2) na miłość,
    3) na sprawiedliwość i
    4) na własną korzyść.

    http://dialogsercamilosci.eu/2013/11/02/2-listopada-dzien-zaduszny/

    • MariuszInfo said

      sobota, 2 listopada 2013

      I msza:

      (Hi 19,1.23-27a)
      Hiob na to odpowiedział i rzekł: Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki? Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę.

      (Ps 27,1.4.7.8b.9a.13-14)
      REFREN: W krainie życia ujrzę dobroć Boga

      Pan moim światłem i zbawieniem moim,
      kogo miałbym się lękać?
      Pan obrońcą mego życia
      przed kim miałbym czuć trwogę?

      O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
      żebym mógł zawsze przebywać w jego domu,
      przez wszystkie dni życia,
      abym kosztował słodyczy Pana,
      stale się radował Jego świątynią.

      Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam,
      zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
      Będę szukał oblicza Twego, Panie.
      Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy.

      Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
      w krainie żyjących.
      Oczekuj Pana, bądź mężny,
      nabierz odwagi i oczekuj Pana.

      (1 Kor 15,20-24a.25-28)
      Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

      (Ap 1,5-6)
      Jezus Chrystus jest pierworodnym spośród umarłych, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.

      (Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a)
      Było już około godziny szóstej i mrok ogaranął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał.

    • MariuszInfo said

      II msza:

      (Dn 12,1-3)
      Ja Daniel, płakałem i usłyszałem to słowo Pańskie: W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze.

      (Ps 42,2-3.5; Ps 43,3-4)
      REFREN: Boga żywego pragnie moja dusza

      Jak łania pragnie wody ze strumienia,
      tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
      Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
      kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

      Rozpływa się we mnie moja dusza,
      gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu.
      W świątecznym orszaku,
      wśród radości i chwały.

      Ześlij światłość i wierność swoją,
      niech one mnie wiodą.
      Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą
      i do Twoich przybytków.

      I przystąpię do ołtarza Bożego,
      do Boga, który jest moim weselem i radością.
      I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
      Boże mój, Boże.

      (Rz 6,3-9)
      Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.

      (J 3,16)
      Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

      (J 11,32-45)
      A gdy Maria siostra Łazarza, przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

  41. MariuszInfo said

    sobota, 2 listopada 2013

    I msza:

    (Hi 19,1.23-27a)
    Hiob na to odpowiedział i rzekł: Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki? Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę.

    (Ps 27,1.4.7.8b.9a.13-14)
    REFREN: W krainie życia ujrzę dobroć Boga

    Pan moim światłem i zbawieniem moim,
    kogo miałbym się lękać?
    Pan obrońcą mego życia
    przed kim miałbym czuć trwogę?

    O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
    żebym mógł zawsze przebywać w jego domu,
    przez wszystkie dni życia,
    abym kosztował słodyczy Pana,
    stale się radował Jego świątynią.

    Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam,
    zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
    Będę szukał oblicza Twego, Panie.
    Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy.

    Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
    w krainie żyjących.
    Oczekuj Pana, bądź mężny,
    nabierz odwagi i oczekuj Pana.

    (1 Kor 15,20-24a.25-28)
    Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

    (Ap 1,5-6)
    Jezus Chrystus jest pierworodnym spośród umarłych, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.

    (Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a)
    Było już około godziny szóstej i mrok ogaranął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał.

    II msza:

    (Dn 12,1-3)
    Ja Daniel, płakałem i usłyszałem to słowo Pańskie: W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze.

    (Ps 42,2-3.5; Ps 43,3-4)
    REFREN: Boga żywego pragnie moja dusza

    Jak łania pragnie wody ze strumienia,
    tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
    Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
    kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

    Rozpływa się we mnie moja dusza,
    gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu.
    W świątecznym orszaku,
    wśród radości i chwały.

    Ześlij światłość i wierność swoją,
    niech one mnie wiodą.
    Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą
    i do Twoich przybytków.

    I przystąpię do ołtarza Bożego,
    do Boga, który jest moim weselem i radością.
    I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
    Boże mój, Boże.

    (Rz 6,3-9)
    Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.

    (J 3,16)
    Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

    (J 11,32-45)
    A gdy Maria siostra Łazarza, przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

    III msza:

    (Mdr 3,1-6.9)
    Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

    (Ps 103,8,10.13-18)
    REFREN: Zbawienie prawych pochodzi od Pana

    Miłosierny jest Pan i łaskawy,
    nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
    Nie postępuje z nami według naszych grzechów
    ani według win naszych nam nie odpłaca.

    Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
    tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.
    Wie On, z czegośmy powstali,
    pamięta, że jesteśmy prochem.

    Dni człowieka są jak trawa,
    kwitnie jak kwiat na polu.
    Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika
    i wszelki ślad po nim ginie.

    Łaska zaś Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
    a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
    nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
    i pamiętają, by spełniać Jego przykazania.

    (2 Kor 4,14–5,1)
    Jesteśmy przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu. Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie.

    (J 6,40)
    To jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto wierzy w Syna, miał życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

    (J 14,1-6)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

  42. MariuszInfo said

    Pierwsza Msza

    Wpatrywanie się w groby naszych bliskich niejednokrotnie rodzi w nas pytanie o sens śmierci, a także o sens życia. Odsłania go przed nami Chrystus – umierający, pogrzebany w grobie, zmartwychwstały, żyjący. Chrystus, który zbawia. Uczestnicząc w Mszy świętej – pamiątce Jego śmierci i zmartwychwstania – możemy towarzyszyć Jezusowi w wydarzeniach paschalnych. Prośmy dziś dla wszystkich wiernych zmarłych o udział w owocach Jego Paschy– w Jego zwycięstwie nad śmiercią i nowym życiu.

    Anna Nowak, „Oremus” listopad 2007, s. 9-10
    Druga Msza

    Jezus Chrystus stał się podobny do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu. Wyrazem Chrystusowego ukochania człowieka jest też upodobnienie się do nas w śmierci i złożeniu do grobu. Tak jak On do końca miał udział w tym, co ludzkie, również my możemy w pełni mieć udział w tym, co Boskie – w Jego zmartwychwstaniu i chwale. Wierzymy, że także wszyscy wierni zmarli, którzy przynależą do Chrystusa na mocy przymierza chrztu świętego, otrzymają nowe życie we wspólnocie z Trójcą Przenajświętszą i świętymi.

    Anna Nowak, „Oremus” listopad 2007, s. 14
    Trzecia Msza

    Wśród wielu kryjących się w sercu człowieka pragnień jest jedno wyjątkowe – pragnienie życia w bliskości Boga, które tutaj, na ziemi, najdoskonalej wypełnia się, gdy przyjmujemy Chrystusa w postaci eucharystycznej. W Ewangelii usłyszymy o pragnieniu Jezusa, przejawiającym się w całym Jego posłannictwie: On pragnie mieć nas blisko siebie; chce, abyśmy żyli tam, gdzie On – w domu Ojca. Przygotowuje dla nas miejsce, czeka i przyjdzie powtórnie, aby zabrać każdego z nas do siebie. Wypraszajmy dziś łaskę życia wiecznego dla wszystkich wiernych zmarłych i dobrą śmierć dla nas, żyjących.

    Anna Nowak, „Oremus” listopad 2007, s. 18

  43. wiesia said

    Click to access sw_katarzyna_z_genui_rozprawa_o_czyscu.pdf


    Click to access MARIA%20SIMMA%20-%20MOJE%20PRZEZYCIA%20Z%20DUSZAMI%20CZYSCCOWYMI%20(%20Pelna%20wersja%20ksiazki).pdf

    Click to access FULLA%20HORAK%20-%20ZASWIATY%20(NIEBO,%20CZYSCCIEC%20I%20PIEKLO)(1).pdf

  44. wiesia said

  45. wiesia said

    Mt 5, 25–26. Pan Jezus podczas kazania na górze wyjaśnia pewne różnice pomiędzy starymi a nowymi prawami. Mówi, że nowe prawo jest w istocie wypełnieniem starego w taki sposób, że mimo iż miłosierdzie akcentuje się bardziej niż sprawiedliwość, jednak stare prawo musi być wypełnione co do joty. Dalej mówi szczegółowo o naszych zobowiązaniach względem innych ludzi i jasno zaznacza, że wejście do nieba zależy od tego, jak wywiązywać się będziemy z naszych obowiązków. Mówi, że musimy pojednać się z bliźnimi, zanim zbliżymy się do ołtarza, nawet jeśli ciężko przeciw nam zawinili. Jeśli tego nie uczynimy, możemy zostać wrzuceni do „więzienia”, którego nie opuścimy, „zanim nie oddamy ostatniego szelążka”. Więzieniem tym musi być czyściec, ponieważ dusze nie mogą opuścić więzienia piekła.

    Mt 12, 32. Pan Jezus odpowiada na zarzuty faryzeuszy i wyjaśnia im, że jest coś takiego, jak grzech, za który nie ma przebaczenia. Jest to grzech popełniany przez osobę mówiącą „przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym”. Ojcowie i Doktorzy Kościoła wyjaśniają nam, że chodzi tu o grzech rozpaczy, ale dla nas ważna jest tu wzmianka o „wieku” innym niż obecny, w którym grzech może być odpuszczony. Oczywiście nie może tu chodzić o niebo, ponieważ grzech musi zostać odpuszczony (oraz dokonane pełne zadośćuczynienie) przed wejściem do niego, ani o piekło, bo w nim żadne grzechy nie są już przebaczane. Musi więc istnieć trzecie miejsce, gdzie trafiają na jakiś czas dusze, które nie są dość dobre, by wejść do nieba, ale też nie tak złe, by trafić do piekła, i to właśnie miejsce nazywamy czyśćcem.

    1 Kor 3, 15. Św. Paweł wyjaśnia Koryntianom, że położył dla nich duchowy fundament, na którym mają budować, a którym nie jest nikt inny, jak tylko Jezus Chrystus. Muszą jednak uważać, co budują na tym fundamencie, bo zostanie to poddane próbie. Jeśli ich budowla próby tej nie przejdzie, będą oni cierpieć, ale mogą nadal być zbawieni, „jednak jak przez ogień”. Jasno wynika z tego, że istnieje miejsce, w którym dusze nie będące dostatecznie złe, by zasłużyć na wieczne potępienie, mogą doznawać cierpień koniecznych do odpokutowania swych grzechów, by stać się godnymi wejścia do nieba. Właśnie na podstawie tego ustępu Ojcowie i Doktorzy Kościoła wyciągali wniosek, że kara czyśćca jest podobna do kary piekła, jako że obie opisane są przy pomocy ognia.

    Ap 21, 27. Fragment ten obejmuje w głównej mierze opis Nowego Jeruzalem (nieba), a jego ostatni wers mówi, że „nie wejdzie do niego nic nieczystego (…) tylko ci, co są zapisani w Barankowej księdze życia”. Jednak wszyscy ludzie są grzeszni, a więc nieczyści. Musi więc istnieć sposób na oczyszczenie, w przeciwnym przypadku nikt nie mógłby wejść do nieba. Baranek jest symbolem ofiary i cierpienia, których przyjęcie jest jedynym sposobem na wpisanie do „księgi życia”. Zbawiciel, Baranek Boży, poprzez swe cierpienia i mękę wysłużył nam odkupienie od grzechu pierworodnego, a poprzez kontynuację tego cierpienia i ofiary, czyli Mszę św., dopełnia część wynagrodzenia konieczną ze względu na nasze grzechy uczynkowe. Pozostałe zadośćuczynienie należy do nas, musimy je dopełnić poprzez nasze własne cierpienia i ofiary. Część z nich ma miejsce już w tym życiu, ale z reguły nie wszystkie, tak więc musi istnieć miejsce, gdzie oczyszczanie ze zmazy grzechu trwa nadal, również po śmierci, i miejsce to nazywamy czyśćcem.

    2 Mch 12, 46. Po bitwie, w której Juda Machabeusz pokonał Gorgiasza, on i jego ludzie zajęli się pochówkiem poległych w walce żydów. Przygotowując niektórych z nich do pogrzebu, Juda odnalazł pod ich szatami ofiary składane bożkom, które zabici zabrali z Jamnii. Jednak modlił się za nich, ponieważ nie uważał tego grzechu za ciężki i sądził, że byli oni zasadniczo dobrymi ludźmi, którym przypadł zaszczyt złożenia swego życia w walce za ich wspólną sprawę. Autor tej księgi dodaje następnie komentarz: „A tak święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów rozwiązani”. Gdyby dusze ich znalazły się w niebie bezpośrednio po śmierci, modlitwa byłaby niepotrzebna, a jeśli w piekle, byłaby nieskuteczna. Tak więc Juda Machabeusz był w sposób oczywisty przekonany, że istnieje stan pośredni pomiędzy niebem a piekłem, w którym dusza może czerpać korzyść z modlitw, i ten stan mamy właśnie na myśli, mówiąc o czyśćcu. Nie ma tu znaczenia, że protestanci traktują Księgi Machabejskie jako apokryfy, ponieważ niezależnie od tego powyższy ustęp dostarcza historycznego dowodu, że żydzi wierzyli w istnienie czyśćca na wiele wieków przed przyjściem Chrystusa.

    Flp 2, 10. Św. Paweł przypomina w tym miejscu Filipianom o chwale i wywyższeniu Chrystusa, by mogli skuteczniej Go naśladować. Mówi, że chwała Jego jest tak wielka, że zasługuje „aby na Imię Jezusowe «klękało wszelkie kolano» niebieskich, ziemskich i podziemnych”. Nasuwa to na myśl tradycyjny podział na Kościół tryumfujący, walczący i cierpiący. Kościół cierpiący obejmuje oczywiście dusze w czyśćcu, o których można myśleć jako o będących „pod ziemią”.

    Trzeba tu pamiętać, że wiedza o istnieniu czyśćca nie opiera się wyłącznie na tekstach biblijnych – Biblia nie obejmuje bowiem wszystkiego, co Pan Jezus objawił Apostołom. Jest ona raczej streszczeniem najważniejszych wydarzeń z Jego życia i najważniejszych rzeczy, które przekazał. Św. Jan potwierdza to na końcu swej Ewangelii (21, 25). Sam Pan Jezus nie napisał niczego i nie ma dowodu na to, by prosił o to kogoś innego. Wybrał raczej jako główny środek przekazywania swego przesłania słowo mówione. Ustanowił więc Kościół katolicki, by służył Mu jako Jego głos, mówiąc jego pierwszym biskupom, Apostołom: „Kto was słucha, Mnie słucha” (Łk 10, 16). Zlecił Kościołowi, by nauczał „wszystkie narody (…) wszystkiego, cokolwiek wam przykazałem” (Mt 28, 19–20). Dalej, obiecał zesłać Ducha Świętego, by pomagał Kościołowi w pełnieniu tej misji (J 14, 26), dodając: „Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Tak więc, kiedy sobór powszechny Kościoła, którego członkowie są następcami Apostołów, wydaje formalną deklarację dotyczącą objawienia i depozytu wiary, jak to uczynił Sobór Florencki w roku 1439 w odniesieniu do czyśćca, możemy być pewni, że Zbawiciel powiedział Apostołom o czyśćcu – niezależnie od tego, czy zostało to odnotowane później w Piśmie św. – i że większość katolików zawsze w to wierzyła. Fakt, że zostało to wspomniane w Piśmie św., jest dodatkową pomocą, mającą dostarczyć nam większej pewności.

    Negowanie przez protestantów i innych heretyków autorytetu Kościoła ustanowionego przez Boga jest aktem czystego emocjonalizmu. Musieli oni ostatecznie uciec się do zasady prywatnej interpretacji, będącej w istocie odrzuceniem obiektywnej prawdy. O niekonsekwencji tego stanowiska świadczy dodatkowo fakt, że są oni całkowicie zależni od autorytetu Kościoła katolickiego w kwestii definicji Pisma św. To Sobór w Kartaginie w roku 397 za aprobatą biskupa Rzymu określił kanon ksiąg Biblii i orzekł, że są one natchnione przez Boga. Tak więc protestanci muszą posługiwać się autorytetem Kościoła katolickiego, aby zanegować ten sam autorytet.

    Idąc dalej, bez autorytetu Kościoła katolickiego jak moglibyśmy być pewni czegokolwiek? Pan Jezus powiedział, że tylko ci, którzy pełnić będą wolę Jego Ojca, osiągną Jego Królestwo (Mt 7, 21). Jak jednak moglibyśmy pełnić Jego wolę, nie znając jej? Nie możemy poznać jej wyraźnie z samego tylko Pisma św. z powodu problemów z jego interpretacją, z pewnością również nie wystarcza opieranie się na osobistych spostrzeżeniach i odczuciach. Jest więc konieczne, by z rozporządzenia Bożego istniał nauczyciel, żywy autorytet, obdarzony gwarancją nieomylności. Nieważne, jak bardzo niedoskonały jest ten autorytet w innych kwestiach – tak długo, jak cieszy się on Bożą asystencją w kwestiach wiary i moralności, posiadamy największą możliwą pewność stosowania się do nakazu Zbawiciela. (…)

    Dalszych dowodów dostarczają nam niezliczone świadectwa spisane poprzez XX wieków chrześcijaństwa, zawierające wizje świętych i mistyków. Żadne z nich nie mogło uzyskać rangi objawienia publicznego, możemy więc w nie wierzyć lub nie, nie dostarczają więc one zasadniczego dowodu na istnienie czyśćca. Stanowią jednak dowód uzupełniający i zasługują na nasz szacunek. Jednym z takich wydarzeń, cieszących się akceptacją Kościoła, jest objawienie Matki Bożej w Fatimie w 1917 roku. Najstarsza wizjonerka s. Łucja, która wciąż żyje, zapytała Matkę Bożą, czy jej bliska przyjaciółka, która nieddługo wcześniej zmarła, jest już w niebie. Odpowiedź brzmiała: Nie, jest ona w czyśćcu i pozostanie tam jeszcze przez długi czas.

    Tak więc doktryna o istnieniu czyśćca jest całkowicie racjonalna, posiada bogate podstawy biblijne i co najważniejsze, jest gwarantowana przez ustanowiony przez Boga autorytet. Ci, którzy ją odrzucają, muszą czynić to albo z ignorancji, albo ze złej woli. Dziękujmy Bogu za Jego miłosierdzie! Ω

  46. wiesia said

    Biblia o czyśćcu

    Boże Objawienie o czyśćcu

    Katolicka nauka o czyśćcu wypływa z Bożego Objawienia, które przekazywane jest przez Tradycję [1]. Jak wiemy część tej Tradycji przekazywanej przez wieki została zredagowana i spisana. Dziś tę spisaną część Bożego Objawienia nazywamy Pismem św. (Biblią).
    Część tej nauki pozostała dalej w formie ustnej. O tych dwóch nośnikach Bożego Objawienia (ustnym i pisemnym) pisze św. Paweł: „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu” (2 Tes 2:15).
    Św. Paweł używa tu greckiego terminu (paradoseis), który oznaczał naukę przekazywaną w ważnych sprawach i przekazywaną autorytatywnie [2]. Ta nauka była przekazywana, jak wynika ze słów św. Pawła, za pomocą żywego słowa, lub listu (słowo spisane).
    Dalej Apostoł Narodów przestrzega chrześcijan by stronili i uważali na tych, którzy, co prawda odwołują się do nauki Chrystusa ale nie postępują zgodnie z nauką (Tradycją) przekazywaną przez Apostołów:

    „Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przyjęliście od nas” (2 Tes 3:6) [3].

    Tak więc nie mają racji ci, którzy twierdzą, iż tylko ta część Bożego Objawienia, która została spisana (Biblia) zawiera pełnię. Ruch protestancki nawoływał sola Scriptura (tylko Pismo). Należy zwrócić uwagę, iż założenie, że Boże Objawienie jest zawarte tylko w Piśmie św. jest założeniem niebiblijnym. Nie ma bowiem ani jednego wersetu biblijnego, który mówiłby, że tylko na Tradycji spisanej należy się opierać i tylko ona jest obowiązująca! Ponadto zauważmy, iż w pierwszej fazie Boże Objawienie było przekazywane tylko poprzez Tradycję ustaną, która jest wcześniejsza od Tradycji spisanej.

    Stary Testament

    Biblijne wypowiedzi na temat czyśćca zawiera zarówno Stary jak i Nowy Testament. Na ich kanwie Kościół sformułował dwie podstawowe prawdy: że czyściec jest i że możemy pomagać duszom czyśćcowym.
    Klasycznym tekstem jest wypowiedź z Księgi Machabejskiej. Po bitwie Juda Machabeusz zauważył, iż niektórzy Izraelici wzięli ze sobą talizmany, które miały im zabezpieczyć szczęście w bitwie. Był to czyn grzeszny, bo zamiast ufać i powierzać się Bogu zaufali pogańskim talizmanom. Za ich dusze została złożona ofiara, by byli uwolnieni od kary:

    „[…] żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. […] Wszyscy […] oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany. […] Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał [Juda Machabeusz] do Jerozolimy ok. dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda – była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu” (2 Mch 12:39-45).

    W powyższym tekście widzimy z jednej strony przestrogę przed niewiernością Bogu, która w tym przypadku wyrażała się poprzez używanie pogańskich przedmiotów i łączenie z nimi wiary w ocalenie (por. Pwt 7:25-26). Z drugiej strony widzimy tu wyraźną naukę o życiu po śmierci ciała. Autor natchniony mocno zarysowuje wiarę w zmartwychwstanie. Na tym tle ukazuje konieczność modlitw, ofiary (jałmużny) składanej w intencji przebłagania za grzechy zmarłych. Tekst natchniony mówi, iż modlitwa i ofiara za zmarłych jest myślą, czynem pięknym i szlachetnym. A myśl o takim czynie jest natchnieniem świętym i pobożnym (por. 12:43.45).
    Tak więc błądzą ci, którzy mniemają, że dopiero kilkaset lat po Chrystusie Kościół katolicki wprowadził modlitwy i ofiary za zmarłych. Taka praktyka oraz wiara, iż można zmarłym pomagać modlitwą i ofiarą była powszechna w narodzie Izraelskim już przed przyjściem Chrystusa. Księga Syracha przypomina o miłosierdziu, jakie powinniśmy świadczyć nie tylko żyjącym, lecz także zmarłym:

    „Miej dar łaskawy dla każdego, kto żyje, a nawet umarłemu nie odmawiaj łaski!” (Syr 7:33).

    Zdaniem wielu egzegetów tekst ten mówi o potrzebie składania ofiar ekspiacyjnych (wynagradzających) za tych, którzy zmarli [4].

    Nowy Testament

    W Nowym Testamencie szczególną uwagę zwraca się na wypowiedź św. Pawła, który pisał do Koryntian m. in. „Fundamentu nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień” (1 Kor 3:11-16).
    W cytowanym tekście św. Paweł mówi o różnym jakościowo życiu (działaniu) chrześcijan. To jak kto budował na fundamencie, którym jest Chrystus okaże ostatecznie dzień Pański. Są osoby, których dzieło było bardzo dobre i oni otrzymają za to zapłatę – nagrodę. Są jednak ci, którzy co prawda budowali na fundamencie, czyli na Chrystusie, ale ta budowla nie była dobra, trwała, miała liczne niedoskonałości, oni zostaną uratowani, „lecz tak jakby przez ogień” (w.15).
    Św. Paweł używa tutaj symbolu ognia. W Biblii ma on m. in. znaczenie:
    – określa zagładę, zniszczenie, zgubę;
    – określa proces oczyszczenia poprzez cierpienie.
    W jakim sensie użył go św. Paweł? Skoro w tekście jest mowa o ocaleniu, uratowaniu to jednoznacznie kontekst wskazuje na drugie znaczenie, a mianowicie oczyszczenie, wydoskonalenie przez cierpienie. Tak więc tekst Pawłowy „wyraża myśl o możliwości oczyszczenia po śmierci tych, których życie na ziemi nie było wprawdzie wolne od niedoskonałości, ale nie było aż tak złe, żeby mieli zostać wyłączeni z radości życia wiecznego” [5] na zawsze.

    „I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec Mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu” (Mt 18:34n).

    O odpłacie w więzieniu nauczał Chrystus w Kazaniu na Górze:

    „Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz” (Mt 5:25n; por. Flp 2:10).

    W tym przypadku drogą jest nasze życie doczesne (por. Hbr 11:13; Wj 18:20; Prz 20:24). Nie chodzi tu o ostrzeżenie przed literalnym więzieniem, bo jak wiemy pierwsi chrześcijanie skazywani byli na więzienie przez swoich przeciwników i wcale nie próbowali go unikać, a wręcz cieszyli się gdy mogli cierpieć dla Chrystusa (por. J 14:10; Dz 5:41; 12:2; 16:16nn).
    Chrystus mówiąc o konieczności posiadania „soli w sobie” (Mk 9:50) wskazuje, że brak jej może spowodować znalezienie się tam „gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie” (piekło – Mk 9:48) albo tam gdzie „…każdy ogniem będzie posolony” (czyściec – Mk 9:49; por. 1 Kor 3:14n) [6].
    Na istnienie czyśćca wskazują też słowa: „Wszyscy musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre” (2 Kor 5:10). Ponieważ każdy popełnia też złe czyny, pomimo pełnienia dobrych, musi więc otrzymać za jedne i drugie zapłatę. Czyściec jest tą zapłatą za niektóre złe czyny po którym czeka nas nagroda za dobre czyny.
    Także judaizm czasów Chrystusa znał naukę o stanie pośrednim. Szkoła rabina Szammaja (I w. przed Chr./I w. po Chr.) nauczała o trzech kategoriach Sądu Bożego:
    na życie wieczne na hańbę wieczną na oczyszczenie, dla nie w pełni sprawiedliwych ale i nie całkiem bezbożnych. Ci wg rabinów np. na podst. Zch 13,9 wstępują na pewien czas do gehenny aby się oczyścić „przez ogień” (Tos. Sanhedrin 13:3) por. 1 Kor 3:14n; Syr 11:26. Esseńczycy, żydowskie ugrupowanie religijne (150 przed Chr. – 68 po Chr.) wierzyli w „piec” oczyszczający duszę po śmierci (por. 1 Q HV,16; 1 QMXVII,1) [7].

    Świętość, sprawiedliwości miłosierdzie Boga

    Istnienie oczyszczenia po śmierci wyprowadzić można z faktów, o których mówi Biblia. Mianowicie Bóg jest samą świętością (por. Iz 6,3). W niebie, ci którzy z Nim będą przebywać nie mogą być skażenia najmniejszym nawet przywiązaniem do grzechu. Tak więc jeśli ktoś za życia heroicznie kroczył za Chrystusem, a za swoje grzechy i niedoskonałości zadośćuczynił na ziemi, od razu po śmierci może być ze Zbawicielem w niebie (por. Łk 23:39-43; 2 Kor 5:1nn; Flp 1:21-23; Ap 14:13).
    Po przeciwnej stronie stoją ci, którzy świadomie i dobrowolnie sprzeniewierzyli się Bogu, śmierć ich zastała w stanie grzechu ciężkiego bez chęci poprawy z ich strony. Ci zostają na wieki odtrąceni od oblicza Bożego i cierpieć będą we dnie i w nocy, na wieki wieków, jak mówi Biblia (por. Mt 13:41-42; 25:41.46; 2 Tes 1:9; Hbr 10:26-29; Ap 20:10). Rysuje się pytanie: co się stanie z tymi, którzy nie zasługują na potępienie, ale zmarli obciążeni grzechami lekkimi i niedoskonałościami [8]. Jak wiemy do Miasta świętego nic nieczystego wejść nie może (por. Ap 21:27). Nie mogą więc od razu po śmierci być w niebie; nie zasługują także na potępienie. Dochodzimy więc tu do konieczności istnienia stanu pośredniego, w którym następuję oczyszczenie (stąd nazwa czyściec). Jest on wyrazem zarówno sprawiedliwości jak i miłosierdzia Bożego.

    Andrzej Wronka
    http://www.effatha.org.pl/apologetyka/czysciecwbiblii.htm

  47. Grazyna. said

    Wiesiu !
    Jestes nieoceniona ! Dzieki, BOG ZAPŁAĆ ! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: