Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

OTO NADCHODZI JEZUS CHRYSTUS NA OBŁOKACH, W CHWALE

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 listopada 2013


W orędziach ks. St. Gobbiego.  „Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej” ,Matka Boża odpowiada jednoznacznie że orędzia te dotyczą  końca czasów. Zapowiada i przygotowuje powrót  Syna Jezusa w chwale.
Matka Boża nie ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że zbliża się czas zapowiedziany od dawna w Piśmie Świętym. Chcąc przekonać o tym wszystkich wątpiących
w sposób systematyczny wyjaśnia nam, że….

CZY POWRÓT JEZUSA JEST BLISKI?
     Na to pytanie Matka Boża odpowiada jednoznacznie w większości Orędzi. Tak mówi o Swej „błękitnej książce”: „To jest orędzie apokaliptyczne. Dotyczy ono końca czasów. Zapowiada i przygotowuje powrót Mojego Syna Jezusa w chwale” (520d).
Matka Boża nie ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że zbliża się czas zapowiedziany od dawna w Piśmie Świętym. Chcąc przekonać o tym wszystkich wątpiących, w sposób systematyczny wyjaśnia nam, że…

POWRÓT JEZUSA JEST BARDZO BLISKI!
     Radosne zapewnienia Maryi przewijają się przez Jej wszystkie orędzia: „Bliski jest teraz Jego chwalebny powrót. Nowa światłość i wielki ogień odnowią ten świat” (189). „Pragnę zwiastować dziś wszystkim Moim dzieciom radość: bliski jest już czas Jego chwalebnego powrotu!” (369)
W związku z tym że dzień ten jest bliski, Maryja zachęca nas do czuwania razem z Nią: „Czuwajcie ze Mną w oczekiwaniu w tych ostatnich czasach waszej bardzo długiej Wielkiej Soboty. Bliska jest bowiem chwila, kiedy Mój Syn Jezus powróci na obłokach Niebieskich – we wspaniałości Swej Boskiej Chwały” (423j). Już wkrótce zakończy się obecny czas cierpienia: „Zapomnijcie o krwawej przeszłości. Niech zamkną się głębokie rany tych bolesnych czasów oczyszczenia i wielkiego ucisku, bo wasze wybawienie jest bliskie” (465i). „Nadchodzi godzina, w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia” (517j).
W słowach Maryi nie ma wahania. W każdym okresie roku, z okazji różnych świąt, wciąż powraca ten najważniejszy temat: „Dziś zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkich: Pan Jezus, którego w tę noc kontemplujecie w żłóbku – słabego, małego, płaczącego, zdanego na łaskę wszystkich – ma właśnie powrócić w blasku Swej Boskiej chwały” (534r).

PRZEŻYWAMY WŁAŚNIE DRUGI ADWENT I BLISKIE DRUGIE BOŻE NARODZENIE
     Maryja porównuje drugie przyjście Jezusa do Jego pierwszego pojawienia się na świecie, stąd czas obecny nazywa drugim Adwentem: „Drugie Boże Narodzenie jest bliskie. Ze Mną przeżywajcie decydujące chwile drugiego Adwentu – w wierze, na modlitwie, w cierpieniu przyjętym i przenikniętym światłem, w oczekiwaniu na bliskie nadejście wielkiego Dnia Pańskiego” (279k).
Jakże często określenie takie pojawia się w papieskich przemówieniach! Czyż zresztą cała historia chrześcijaństwa nie jest nieustannym oczekiwaniem na powrót Zbawiciela? W czasie każdej Ofiary Eucharystycznej wciąż na nowo powtarzamy słowa: „Głosimy śmieć Twoją, Panie Jezu Chryste, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale.” Maryja pragnie zwiastować nam wielką radość: nasze oczekiwanie wkrótce się zakończy.
     „Jego drugie Boże Narodzenie jest właśnie u waszych drzwi. Otwórzcie więc wasze umysły na Niebiańskie Głosy, które – na tyle różnych sposobów i przez tyle znaków – mówią wam, że bliski jest Jego powrót. W tę Świętą Noc gromadzę was, abyście czuwali ze Mną przy małym Dziecku, tak potrzebującym miłości. W tę Świętą Noc zapraszam was do otwarcia waszych serc i umysłów na przyjęcie radosnej zapowiedzi: bliskie jest drugie Boże Narodzenie” (342).
     „Wchodzicie teraz w wydarzenia, które przygotowują was na drugie Boże Narodzenie. Zbliżacie się do chwili chwalebnego powrotu Chrystusa. Nie pozwólcie więc, by ogarniał was lęk lub smutek, próżna ciekawość lub bezużyteczne niepokoje” (415n).

DZIESIĘĆ DECYDUJĄCYCH LAT
     Skoro czas przyjścia Jezusa jest tak bliski – jak zapowiada to nam Niebieska Matka – trzeba się przygotować na Jego przyjęcie przez uporządkowanie własnego życia, przez wzmocnienie wiary. Maryja tego właśnie pragnie. Taki jest cel przekazywania Orędzi ks. Gobbiemu i utworzenia Ruchu Maryjnego. 18.09.1988 r. powiedziała wyraźnie: „To jest okres dziesięciu lat. To dziesięć bardzo ważnych lat. Dziesięć decydujących lat. Proszę was o spędzenie ich ze Mną, wchodzicie bowiem w końcowy okres drugiego Adwentu, który prowadzi was do tryumfu Mego Niepokalanego Serca w chwalebnym przyjściu Mojego Syna Jezusa” (389).
W okresie tych dziesięciu lat, począwszy od roku 1988, zgodnie ze słowami Maryi:
     – dopełni się pełnia czasów
     „Pełnia czasów w okresie tych dziesięciu lat dopełni się, jak wam to ukazywałam – poczynając od La Salette aż po ostatnie i obecne objawienia” (389d).
     – oczyszczenie osiągnie swój szczyt
     „W okresie tych dziesięciu lat oczyszczenie, które przeżywacie od wielu lat, osiągnie szczyt. Przez to wzmogą się cierpienia wszystkich” (389e).
     – zakończy się czas wielkiego ucisku
     „W okresie tych dziesięciu lat zakończy się przepowiedziany wam przez Boskie Pismo czas wielkiego ucisku, który ma nadejść przed drugim przyjściem Jezusa”1 (389f).
     – ujawni się tajemnica nieprawości przygotowana przez odstępstwo
     „W okresie tych dziesięciu lat ujawni się tajemnica nieprawości, przygotowana przez szerzenie się coraz większego odstępstwa” (389g).
     – spełnią się wszystkie tajemnice i przepowiedziane wydarzenia
     „W czasie tych dziesięciu lat spełnią się wszystkie tajemnice, które objawiłam niektórym Moim dzieciom, i spełnią się wszystkie wydarzenia, które przepowiedziałam” (389h).
     1 stycznia 1994 powiedziała: „Otwórzcie wasze serca na nadzieję, bowiem lata te są czasem przygotowania największego tryumfu Boga, który nastąpi wraz z powrotem Jezusa Chrystusa w chwale. Moje Boże macierzyństwo spełnia się dzisiaj poprzez przygotowanie drogi dla Jego chwalebnego powrotu. Jak byłam Matką pokorną i ubogą Jego pierwszego przyjścia, tak jestem Matką chwalebną i potężną Jego drugiego przyjścia do was.” (510e)

ZNAKI POWROTU JEZUSA
     Kiedy mówi się o powrocie Jezusa na ziemię – zgodnie z Jego zapowiedzią – musi pojawić się słuszne pytanie o to, czy pojawiły się już znaki zapowiadające Jego przyjście. Zapytali o nie Apostołowie: „Powiedz nam, jaki będzie znak Twego przyjścia?” (Mt 24,3) Odpowiadając im, Jezus uprzedził o wszystkich znakach Swego przyjścia (por. Mt 24,5-14). Jego wezwanie: „czuwajcie!” (Mt 24,42), dotyczy bacznego obserwowania rzeczywistości, by nie dać się zwieść fałszywym prorokom, ale też, by usłyszeć prawdziwych i dobrze przygotować się na nadchodzące wydarzenia.

ODCZYTYWAĆ ZNAKI ZAPOWIADAJĄCE BLISKI POWRÓT
     Maryja w książce „Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej” radzi: „Trzeba dziś wielkiej ciszy, by pojąć tajemniczy plan i aby umieć odczytać przeżywane przez was znaki czasów. Zapowiadają wam one Jego bardzo bliski powrót” (318f). Odwołując się do ewangelicznych zapowiedzi Matka Boża pouczyła nas 31 grudnia 1992 o wszystkich znakach powtórnego przyjścia Jezusa. Wskazała, że pojawiają się one w naszych czasach, w których żyjemy:
     „Umiłowani synowie i dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu, chciałam was pouczyć o znakach podanych wam przez Jezusa w Ewangelii, aby was przygotować na koniec czasów. Właśnie w waszej epoce mają się one zrealizować. Rok, który się kończy i ten, który się zaczyna, stanowią część okresu wielkiej udręki. Rozszerza się odstępstwo, mnożą się wojny, następują po sobie na tylu miejscach kataklizmy, wzrastają prześladowania, a Ewangelię głosi się wszystkim narodom. Nadzwyczajne zjawiska pojawiają się na niebie i coraz bliższa staje się chwila pełnego ukazania się Antychrysta” (485i).
     Z Maryją możemy odczytać znaki dawane nam przez Boga i zrozumieć „że spełnianie się tych znaków wskazuje z pewnością, iż bliski jest koniec czasów i powrót Jezusa w chwale (485).” Analiza dokonana przez Nią jest głęboko zakorzeniona w Piśmie Świętym.

ZNAKI POWROTU JEZUSA DANE NAM W PIŚMIE ŚWIĘTYM

     Pierwszy znak: rozszerzanie się błędów, prowadzących do utraty wiary i odstępstwa
     Maryja – odwołując się do Pisma Św. – mówi: „Błędy te rozszerzają fałszywi nauczyciele, słynni teolodzy, którzy nie nauczają już prawdy Ewangelii, lecz głoszą zgubne herezje – oparte na błędnym i ludzkim rozumowaniu. Z powodu tego głoszenia błędów gubi się prawdziwa wiara i rozszerza się wszędzie wielkie odstępstwo.
«Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą.»2
«Dzień ten nie nadejdzie, dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo.»3 «Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą.»4 ” (485d)
     „Przepowiedziałam wam także poważny kryzys, który dotknie Kościół z powodu wielkiego odstępstwa, jakie do niego weszło poprzez coraz większe rozszerzanie błędów, przez wewnętrzne rozbicie, sprzeciwianie się Papieżowi i odrzucanie jego Urzędu Nauczycielskiego. Moje Umiłowane Dziecko – Kościół musi przeżyć godziny swej agonii i bolesnej męki. Opuści go wiele jego dzieci. Gwałtowny wiatr prześladowania spadnie na niego i wiele krwi przeleje się wśród Moich umiłowanych dzieci” (529ij).

     Drugi znak: wybuch wojen i walki bratobójcze
Maryja uprzedza: „Doprowadzą one do szczytu przemoc i nienawiść, a miłość – do powszechnego wystygnięcia. Będą się też mnożyć katastrofy naturalne, takie jak epidemie, głód, powodzie i trzęsienia ziemi. «Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać… Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. …ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.»5 ” (485e)

     Trzeci znak: krwawe prześladowanie tych, którzy pozostaną wierni Jezusowi oraz Jego Ewangelii i będą niewzruszenie trwać w prawdziwej wierze. Ewangelia będzie głoszona we wszystkich częściach świata
     Maryja mówi: „Pomyślcie, najmilsi synowie, o wielkich prześladowaniach, którym poddany jest Kościół, oraz o apostolskiej gorliwości ostatnich Papieży – przede wszystkim Mojego Papieża Jana Pawła II, głoszącego Ewangelię wszystkim narodom ziemi.
     «Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić… A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.»6 (485f)
     1 stycznia 1994 Maryja uprzedza: „Jestem szczególnie blisko Kościoła w tych ostatnich czasach, w których musi on przeżyć krwawą godzinę oczyszczenia i wielkiego ucisku. Również wobec niego musi się wypełnić plan Ojca Niebieskiego. Jest on wezwany do tego, by wspiąć się na Kalwarię swej ofiary” (510g).

     Czwarty znak: straszne świętokradztwo dokonane przez tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy przez Antychrysta
     Maryja mówi: „Wejdzie on do Świętej Świątyni Bożej i zasiądzie na swym tronie, każąc siebie adorować jako Boga.
     «…objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć… Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości…»7 «…ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie».8
     Najmilsi synowie, aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, przeczytajcie to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.»9
     Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca. Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.
     Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni.”10 (485g)
     Również 13.05.1990 Maryja powiedziała: „Kościół pozna godzinę największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej. Mała reszta, która pozostanie wierna, zostanie wystawiona na największe doświadczenia i prześladowania” (425).
     „Kościół – Moje umiłowane Dziecko będzie uderzany, raniony, zdradzany, obnażany i opuszczany. Zostanie on doprowadzony do drzewa krzyża i do niego przybity. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza, aby doprowadzić do szczytu ohydę spustoszenia, przepowiedzianą przez Boże Pisma. Nie traćcie jednak odwagi, najmilsi synowie. Niech mocna będzie wasza wiara” (510h).

     Piąty znak: nadzwyczajne znaki, które pojawią się na niebie
     Ewangelista św. Mateusz tak opisuje kolejny znak określony przez Jezusa jako znak Jego bliskiego powrotu: «Słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte.»11
     Maryja następująco komentuje te słowa: „Cud słońca – dokonany w Fatimie w czasie Mojego ostatniego objawienia się – wskazuje, że weszliście obecnie w czasy, w których spełniają się wydarzenia przygotowujące was na powrót Jezusa w chwale. «Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.»12 (485h)

     Szósty znak: zanik i brak wiary
     Maryja wyjaśnia nam: „Czytacie w Ewangelii: «Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»13 Chcę was dziś zaprosić do rozmyślania nad tymi słowami, wypowiedzianymi przez Mojego Syna Jezusa. Są to słowa pełne powagi. Skłaniają do zastanowienia się i mogą wam pomóc zrozumieć czasy, w których żyjecie. Możecie jednak postawić sobie pytanie: dlaczego Jezus to powiedział? Zrobił to, aby opisać wam okoliczności, które będą wskazywać na Jego bliski powrót w chwale; aby przygotować was na Swoje drugie przyjście. Zaniknie wiara.
     Również w innym fragmencie Pisma Świętego – w Drugim Liście św. Pawła do Tesaloniczan – znajduje się jasna zapowiedź, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo.14 Utrata wiary jest prawdziwym odstępstwem. Szerzenie się odstępstwa jest znakiem wskazującym, że obecnie bliskie jest już drugie przyjście Chrystusa. W Fatimie przepowiedziałam wam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę. Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym:15 prawdziwa wiara zanika właśnie u coraz większej liczby Moich dzieci” (420a-e).

*
     Takiej analizy aktualnych wydarzeń i przemian dokonuje Matka Boża zatroskana o to, byśmy byli czujni i przygotowani, byśmy w tych trudnych czasach zachowali wiarę i z ufnością czekali na powrót Jej Syna. Czy ktoś może zaprzeczyć, że żyjemy w epoce pojawiania się znaków powtórnego przyjścia Jezusa – spełnienia się nadziei, którą żyły przez wieki pokolenia chrześcijan, umierając nie doczekawszy jej, pomimo brzmiącego przez wieki wołania: „Maranatha! Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22,20).
     Już widać zwiastuny wypełniania się kolejnego zapowiedzianego znaku: pojawienia się Antychrysta w Kościele (2 Tes 2,4), który będzie zwodził bardzo wielu (por. Dn 11,32). Niektórzy usiłują nas zmylić, koncentrując naszą uwagę na jakimś domniemanym Antychryście po to, abyśmy nie dostrzegli prawdziwego. I tak np. niektórzy widzą Antychrysta w angielskim lordzie, podając do publicznej wiadomości jego nazwisko; wskazuje się na rzekomy znak Bestii, którym miałby być kod paskowy znajdujący się na produktach będących w powszechnej sprzedaży, zaś narzędziem Bestii dla jej panowania nad nami są… karty kredytowe! Maryja nie daje takich mylących pouczeń. Wyjaśnia, czym jest to prawdziwe apokaliptyczne znamię Bestii na ręce i na czole (Ap 13,16): posiadają je dziś ci, którzy działają i myślą tak jak Bestia walcząca z Bogiem (zob. 410).
     Maryja – przeniknięta Bożą Mądrością i posłana, by nam ją obecnie przekazać – wie dobrze, jaka jest sytuacja Kościoła. 5 sierpnia 1995 powiedziała z całą stanowczością:
     „Ujawniłam wam podstępne i diabelskie zasadzki, zastawiane na was przez masonerię, która weszła do wnętrza Kościoła i ustanowiła już ośrodek swej władzy tam, gdzie Jezus ustanowił centrum i fundament jego jedności… stanowi to część Tajemnicy Bezbożności, którą Kościół zna od chwili narodzin. Istotnie, szatan wdarł się już do kolegium Apostołów i nakłonił do zdrady Judasza, jednego z dwunastu. W waszych czasach Tajemnica Bezbożności ujawnia się w całej swej straszliwej mocy” (548mn). „W miarę zbliżania się chwili powrotu Jezusa w chwale ciemność staje się coraz gęstsza i coraz głębsza. W tej wielkiej nocy dokona się drugie przyjście Jezusa w chwale, aby zajaśniał – jak gwiazda poranna – świt nowych niebios i nowej ziemi.” (484gk)

OKOLICZNOŚCI PRZYJŚCIA JEZUSA CHRYSTUSA
     Maryja, przekazując Orędzia ks. Gobbiemu, dała nam wiele informacji dotyczących tego, jak dokona się przyjście Jej Syna Jezusa.

ZEWNĘTRZNE WARUNKI DRUGIEGO PRZYJŚCIA BĘDĄ PODOBNE DO PIERWSZEGO

     „Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, Moi najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego ostatecznym przyjściem na sąd ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca.” (166e)
     Maryja wyjaśnia nam, że przed pierwszym przyjściem Jezusa i obecnie, gdy zbliża się Jego powrót, świat nie przyjmuje Boga. Jedynie mała „reszta” jest Mu wierna.
     – świat ogarnie odrzucanie Boga
     „Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga, uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości. Chłód nienawiści na nowo spustoszy drogi tego świata. Prawie nikt nie będzie gotowy na Jego przyjście.” (166f)
     – ludzie nie będą o Nim pamiętać
     „Wielcy nie będą już nawet o Nim pamiętać, bogacze zamkną przed Nim drzwi, a Jego uczniowie będą bardzo zajęci szukaniem samych siebie i umacnianiem swoich pozycji…” (166g)
     – czy znajdzie wiarę…?
     „«Czy jednak Syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» Przybędzie niespodziewanie, a świat nie będzie gotów na Jego przyjście. Przybędzie na sąd, na który człowiek nie będzie przygotowany. Przyjdzie, aby – po pokonaniu i zniszczeniu Swych wrogów – ustanowić Swoje Królestwo na świecie.” (166h)
     – przyjdzie przez Swoją Matkę
     „Po raz drugi Syn przybędzie do was również poprzez Swoją Matkę. Jak Słowo Ojca posłużyło się Moim dziewiczym łonem, by dotrzeć do was, tak Jezus posłuży się Moim Niepokalanym Sercem, aby przybyć i zapanować wśród was. To jest godzina Mego Niepokalanego Serca, bo właśnie przygotowuje się nadejście chwalebnego Królestwa miłości Jezusa…” (166ij)
     – przychodzi w ciszy i w ukryciu
     24 grudnia 1977 Maryja powiedziała, że przyjście Chrystusa już się dokonuje: „dziś – jak wtedy – to przyjście odbywa się w ukryciu.” Porównując Jego narodzenie z Jego powtórnym przyjściem na świat zachęciła nas, byśmy jak pasterze – pośród milczącego i wrogiego świata – potrafili otworzyć się na Jezusa: „Wielka cisza otaczała realizowanie się Boskiego misterium. Pośrodku nocy, gdy cisza spowijała wszystko, odwieczne Słowo Ojca zstąpiło jak rosa na świat, wzywany do przyjęcia Bożego ziarna… otwarły się serca pasterzy, którzy potrafili zrozumieć to, co zakryte jest dla wielkich. Tak powinno być przy każdym spotkaniu ze Słowem, które stało się ciałem w życiu każdego z was… Musi tak być również w czasie Jego drugiego przyjścia, gdy powróci w blasku Swej Boskości, gdy przyjdzie na obłokach niebieskich, aby ustanowić Swe chwalebne Królestwo.” (318c-d)

KRZYŻ BĘDZIE BRAMĄ JEGO POWROTU
     Matka Boża zapowiada – za pośrednictwem ks. Gobbiego, że prześladowania, krzyż i cierpienie staną się zapowiedzią i bramą otwierającą drogę Jezusowi, który przyjdzie nas wyzwolić od zła: „Zakrwawiony Krzyż, który kontemplujecie dziś w boleści, stanie się przyczyną waszej największej radości, ponieważ przemieni się w wielki Krzyż promieniejący. Krzyż promieniejący – który rozciągnie się od Wschodu po Zachód i ukaże się na Niebie – stanie się znakiem powrotu Jezusa w chwale. Promieniejące drzewo Krzyża przemieni się w Tron Jego tryumfu, bowiem Jezus wstąpi na niego, aby wprowadzić Swe chwalebne Królestwo na tym świecie. Krzyż promieniejący – który ukaże się na Niebie na koniec oczyszczenia i wielkiego ucisku – stanie się bramą otwierającą wielki i mroczny grób, w którym leży ludzkość. Zostanie ona doprowadzona do nowego Królestwa Życia, które Jezus ustanowi przez Swój chwalebny powrót.” (516mno)

 LUDZKOŚĆ OCZYŚCI SIĘ PRZEZ CIERPIENIE I KARĘ
     Ludzkość, która odeszła od Boga i coraz bardziej buntuje się przeciw Niemu, musi zostać oczyszczona na przyjęcie Jezusa. Maryja zapowiada, iż nasze oczyszczenie przez karę jest konieczne dla naszej wewnętrznej odnowy: „Ludzkość przeżyje chwile największej kary i zostanie w ten sposób przygotowana na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale.” (425i) „Ogień spadnie z Nieba i ludzkość zostanie oczyszczona i całkowicie odnowiona, aby dzięki temu być gotową na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale.” (529h)

ARCHANIOŁ GABRIEL ZWIASTUJE LUDZKOŚCI POWRÓT JEZUSA CHRYSTUSA
     29 września 1994 Matka Najświętsza – mówiąc o zadaniach powierzonych obecnie Archaniołom – powiedziała: „Archaniołowi Gabrielowi powierzono wielką misję ogłaszania powrotu Jezusa w chwale dla ustanowienia Jego Królestwa na świecie. Od niego przyszła niebiańska zapowiedź pierwszego przyjścia Mojego Syna na świat, on też stanie się promiennym posłańcem drugiego przyjścia Jezusa w chwale.” (528km)

MARYJA PRZYGOTUJE DROGĘ
     Ogłasza powrót Jezusa przede wszystkim sama Maryja. Nie tylko zapowiada, lecz przygotowuje Mu drogę. Stara się jak najlepiej nas przygotować na godne przyjęcie Jej Boskiego Syna w świecie, który już zupełnie Go odrzucił: „W tych czasach pozostanie w Kościele katolickim tylko mała reszta wierna Chrystusowi, Ewangelii i całej Jego Prawdzie. Ta mała reszta utworzy małą trzódkę, strzeżoną w największych głębinach Mego Niepokalanego Serca. Tę małą trzódkę utworzą ci Biskupi, Kapłani, osoby zakonne i wierni, którzy pozostaną silnie zjednoczeni z Papieżem. Wszyscy oni będą zgromadzeni w Wieczerniku Mego Niepokalanego Serca, na nieustannej modlitwie, w stałym składaniu siebie w ofierze, całkowitym oddaniu, aby przygotować bolesną drogę na drugie i chwalebne przyjście Mego Syna Jezusa.” (384i)
     „Odtąd będziecie widzieć, że Moje światło staje się coraz mocniejsze, aż osiągnie szczyt swej wspaniałości, odbijającej się we wszystkich częściach ziemi. Im bardziej rozszerzy się wszędzie niepokalane światło waszej Niebieskiej Mamy, tym bardziej ludzkość i Kościół będzie przygotowany na przyjęcie nadchodzącego Pana.” (367j)

 TRYUMF SERCA MARYI KOŁYSKĄ CHWALEBNEGO POWROTU JEJ SYNA
     Maryja ma do odegrania szczególną rolę w przygotowaniu ludzkości na przyjęcie przychodzącego powtórnie na świat Jezusa: „Jak miłość Mojego matczynego Serca była najcenniejszą kołyską w czasie Jego pierwszego Narodzenia, tak tryumf Mego Niepokalanego Serca stanie się kołyską Jego chwalebnego powrotu.” (342k)

Źródło: voxdomini.com.pl

Komentarze 102 do “OTO NADCHODZI JEZUS CHRYSTUS NA OBŁOKACH, W CHWALE”

  1. młody said

    Jeżeli teraz już się tak ciężko żyje to co dopiero będzie jak się zacznie najgorsze czyli Wielki Ucisk.Ja sobie tego nie wyobrażam.Jeszcze tyle trzeba przejść.

    • Marti said

      Bóg daje siły w miarę narastania cierpienia
      Przyjmijmy wszelkie próby pomniejsze, które może nam się wydają straszne, aby wytrwać tę najtrudniejszą, tę najstraszniejszą !

    • AntyNWO said

      on juz trwa niedlugo 11 mies WU…

    • Henryk said

      Zastanówmy się – orędzia MBM powiedziały dokładnie, że WU zaczął się na początku grudnia 2012. Zakładamy, że są prawdziwe (bo się spełniają krok po kroku, są setki tysięcy nawróconych itp. itd.). Jak weźmiecie do ręki Pismo Święte to zobaczycie pewny brak spójności odnośnie WU.

      Najwyraźniej nasza interpretacja tych 3,5 roku jest wadliwa. Daniel podaje iż 3,5 roku miną do końca WU od chwili likwidacji Eucharystii, tymczasem Apokalipsa wyraźnie mówi o 3,5 roku danych fałszywemu prorokowi ORAZ antychrystowi na sprawowanie władzy na ziemi. Dodatkowo u Daniela Ohyda Spustoszenia ma miejsce z udziałem antychrysta, kiedy zasiada on w Świątyni Boga. Żeby to było możliwe, to antychryst musiałby posiadać władzę przez więcej niż 42 miesiące, wcześniej niż zlikwiduje Eucharystię. Również w tej samej chwili władzę musiałby otrzymać FP.

      Konfrontacja Daniela z Apokalipsą wysyła nam jasną informację – czas panowania antychrysta i FP nie jest liczony od Ohydy Spustoszenia, bo nie da się jej przeprowadzić w chwili przejęcia władzy. Poza tym z Apokalipsy wiadomo, że antychryst i fałszywy prorok ukazują się po kolei, a nie w 1 momencie. O ile panowanie FP możemy łatwo policzyć, bo wiemy kiedy został wybrany, to antychryst działa za kurtyną, jednak pełnia jego władzy również wchodzi w życie wraz z wyborem FP, który „wykonuje jego wolę przed nim”. Znaczy to także, że Ohyda Spustoszenia wcale nie może mieć miejsca w połowie Ucisku (na początku WU). Dodatkowo wydaje mi się, że nie jest to zjawisko, które ma miejsce w jednej chwili – raczej jest to proces prowadzący do wprowadzenia fałszywej doktryny – to by również tłumaczyło różnice u Daniela i w Apokalipsie. Dlaczego w takim razie za początek WU bierzemy grudzień 2012, a nie marzec 2013? Coś musiało się wtedy stać, o czym nie wiemy, a co przekazało bezpośrednio władzę w ręce FP i antychrysta. Ten moment musiał również rozpocząć proces wprowadzania Ohydy Spustoszenia, której kulminacją jest likwidacja Eucharystii i Ostateczna Zniewaga (ostatnio było w Orędziu od Jezusa), czyli chwila w której Antychryst powie, że jest Jezusem. To jedyna interpretacja 3,5 roku jaka w moim odczuciu trzyma się kupy. Oczywiście nie jestem ŻADNYM autorytetem i jest to wyłącznie moja hipoteza.

      19.08.2013 Maryja: „Z czasem, gdy ohyda spustoszenia zostanie ujawniona, ci którzy będą wierni Prawdzie powstaną i Królestwo Chrystusa będzie należało do nich. Kłamstwa zawsze zostaną odkryte, choć wy, którzy zostaliście napełnieni darem Ducha Świętego, na początku będziecie bardzo cierpieli, gdy zobaczycie straszliwą profanację w Kościołach mojego Syna.”

      Może pamiętacie inne Orędzia nt. Ohydy Spustoszenia?
      Macie pomysł dlaczego WU zaczął się w grudniu?

      • Margaretka said

        Wiele ważnych sytaucji zwrotnych w historii, miało miejsce w ukryciu, ludzkość po latach poznawała fakty, podejrzewam że narazie nie dowiemy się, co ważnego wydarzyło się w grudniu zeszłego roku, może nawet tylko, dopust Boży miał miejsce? Ja osobiście myślę sobie, że nie powinniśmy też, spodziewać się wszelkich przejawów spełniających się proroctw, jednakowo w każdym zakątku ziemi, będą ludzie bardzo doświadczani i tacy, których Dzień Pański zaskoczy. Nawet nie sądzę, że ohyda spustoszenia będzie całkowita, bo z pewnością pozostaną księża, którzy w ukryciu będą celebrować mszę Świętą. Są takie słowa, że gdyby Bóg nie skrócił ucisku, nikt by nie przetrwał i wspólnie z innymi, doszliśmy do wniosku, że ukrócenie wpływów antychrysta, może mieć miejsce na początku. To jest nawet logiczne, bo gdyby przejął on władzę z dnia na dzień i miał wpływ na cały glob, to po kilku m-cach, byłyby takie czystki, że reszta musiałaby mu ulec, jednostki by może ocalały.

        • Ewa DM said

          „Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.” Mt 24,22
          „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.” Mt 28,20

  2. Tomasz said

    http://www.fronda.pl/a/artur-gorski-tylko-dla-frondapl-choroba-to-dla-mnie-blogoslawiony-czas,31789.html

  3. Leszek said

    Dzisiaj jest czytany w Kościele, ten mianowicie kolejny fragment z Ewangelii wg św. Łukasza: „1 Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2 Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
    3 Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: 4 «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną/utraconą, aż ją znajdzie? 5 A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona 6 i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”. 7 Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia/pokuty.
    8 Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala/zapali światła, nie wymiata/wymiecie domu i nie szuka/nie będzie szukać starannie starannie, aż ją (od)znajdzie? 9 A znalazłszy ją, sprasza/zwołuje swe przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. 10 Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca/pokutuje» (Łk 15,1-10).
    Kilka słów ntt. tej dzisiejszej Ewangelii. Najpierw pierwsza przypowieść opisująca determinację Pana Boga, by odnaleźć zagubionego/uwiedzionego przez szatana człowieka i „radość” Pana, gdy ten drogą nawrócenia/pokuty powraca do Niego.
    Niech więc zabierze głos św. Grzegorz Wielki:
    …W tej przypowieści Pan mając na względzie Prawo podał przykład: żeby w nim człowiek poznał siebie i w szczególny sposób zastosował go samego Stwórcy ludzi (Rdz 5,1n). Ponieważ liczba 100 oznacza całą pełnię liczb, Stwórca miał sto owiec, gdy stworzył aniołów i ludzi. Lecz jedna z tych owiec wtedy zginęła, gdy człowiek grzesząc opuścił pastwiska życia. Bóg zaś porzucił 99 owiec na pustyni, ponieważ owe najwyższe chóry aniołów pozostawił w niebie. Dlaczego jednak niebo jest nazwane pustynią, jeśli nie dlatego, iż zostało opuszczone? Wówczas człowiek opuścił niebo, gdy zgrzeszył. 99 owiec zostało na pustyni, gdy Pan na ziemi szukał jednej owcy, liczba duchowych stworzeń, tj. aniołów i ludzi stworzonych dla widzenia Boga zmniejszyła się wskutek tego, iż człowiek zginął i a by całkowita liczba owiec była przywrócona w niebie, zgubionego człowieka szukano na ziemi. Jak tu bowiem ewangelista mówi „na pustyni”, tak drugi ewangelista mówi „w górach” (Mt 18,12), tzn. na wyżynach, ponieważ owce, które nie zginęły, przebywały w chwale nieba.
    „A gdy ja znajdzie, wkłada na ramiona swoje radując się”. Wziął Pan owce na swe ramiona, przyjmując bowiem ludzka naturę, sam niósł nasze grzechy (por. 1P 2,24). „I przyszedłszy do domu zwołuje przyjaciół i sąsiadów, mówiąc im: Radujcie się ze mną, bom znalazł owcę, która była zaginęła”. Znalazłszy owcę wrócił do domu, ponieważ nasz Pasterz po odkupieniu człowieka wrócił do domu Ojca, do swego niebiańskiego Królestwa. Tam znalazł przyjaciół i sąsiadów, mianowicie chóry aniołów, którzy są jego przyjaciółmi, ponieważ przez swą stałość niezmiennie spełniają Jego wolę. Są też Jego sąsiadami, bo za swą wytrwałość cieszą się widzeniem Jego chwały…
    ( Św. Grzegorz Wielki „Homilie na Ewangelie”, z Homilii XXXIV, str. 243/244; ATK , W-wa 1970) cd(2)n

    • Leszek said

      I jeszcze słowo św. Grzegorza Wlk do Łk 15,7.10: …radość z jednego grzesznika, który się nawraca/pokutuje…
      …Pan chce nam okazać swoje miłosierdzie, szuka nas, aby na przyjąć, jeśli będziemy pokutować. Jednakże nie zdołamy należycie pokutować, jeśli nie będziemy wiedzieli jak pokutować. Czynić pokutę, tzn. opłakiwać zło popełnione i nie czynić tego, nad czym płakać należy. Kto jedne winy opakuje a jednak inne w tym czasie popełnia, to albo udaje pokutę, albo nie wie, na czym ona polega. Na co się bowiem przyda, iż ktoś opłakuje grzechy rozpusty, a jednak płonie żądzą chciwości? Co pomoże, jeśli już płacze iż uległ gniewowi, a przecie trawią go jeszcze płomienie zazdrości? Byłoby jednak o wiele za mało, gdybyśmy powiedzieli: ten, kto opłakuje grzechy, niechaj nie popełnia tych, które winien opłakiwać, a kto opłakuje występki, niechaj się lęka je popełniać. Bardzo bowiem o tym myśleć należy, iż ten, kto pamięta, że dopuścił się tego co zakazane, winien starać się o wstrzymanie się od czegoś co dozwolone, aby przez to zadośćuczynił swemu Stwórcy. ten, kto dopuścił się tego, co nie było wolno, winien odmawiać sobie i tego co mu udzielono, aby się karał w drobnych rzeczach, kto pamięta, iż zawinił w bardzo ważnych…
      Z Pisma Św.:
      1. z Księgi proroka Ezechiela: „To mówi Pan: Jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełnił, a strzegł wszystkich moich ustaw i postępowałby według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie a nie umrze: nie będą mu poczytane wszystkie grzechy , jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak bardzo mi zależy na śmierci występnego – wyrocznia Pana Boga – a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył? (…) Powiedz im: Na moje życie! – wyrocznia Pana Boga. Ja nie pragnę śmierci występnego, ale jedynie tego, aby występny zawrócił ze swej drogi i żył. Zawróćcie, zawróćcie z waszych złych dróg!” (Ez 18,21-23 i 33,11).
      Zob. Adamie, gdzie jesteś? – Mateusz
      mateusz.pl/ksiazki-cd/ja-cd-113.htm
      2. z Księgi Mądrości Syracha: „Jakże wielkie jest miłosierdzie Pana i przebaczenie dla tych, którzy się do Niego nawracają” (Syr 17,29). cd(2)n

      • Leszek said

        Z uwagi na to, że potrzebuję więcej miejsca dla tekstu dla cd(2)n przeniosłem się do p-ktu 8

        • lucus said

          @ Leszek
          Bardzo lubie jak tak piszesz 😀
          Z Uwagi na to ze potrzebuje wiecej miejsca dla tekstu … 😀
          Jestes na swoim ” STANOWISKU” Chwala Panu ! 😀
          Ten blog bez Ciebie nie mial by sensu … 😀
          Ja dedykuje wszystkim piosenke ks. Pawla Szerlowskiego . bylo emitowana na antenie Radia Maryja po Koronce do Milosierdzia Bozego
          http://www.youtube.com/watch?=LqEmDpLp3cU

          Gdyby nie Radio Maryja Polska juz dawno bylaby nasza
          http://gloria.tv/?media=495793
          Zycze Blogoslawionego dnia.
          Kroluj nam Chryste !!!

        • serce333 said

          Jeśli zechcesz a teksty są za długie, to bardzo zachęcam zamieszczaj dowolnie długie teksty tu u mnie: http://www.drogowskazydonieba.com
          a potem tu na blogu Maryjnym wstawiaj link. Może będzie wygodniej – to taka propozycja nieśmiała. A na pewno Admin naszego blogu Maryjnego nie będzie też miał nic przeciwko temu bo pracujemy wspólnie dla Maryi i Jezusa i znamy się już długo. Teksty które zamieścisz, trwale zostaną tam.

          Z Bogiem i Maryją.
          +

        • Leszek said

          Serce 333! Dziękuję za propozycję. Może z niej skorzystam, bowiem chciałbym od jutra czy pojutrze napisać coś więcej nt. istoty jak refren powtarzanej zwłaszcza w tym m-cu modlitwy za tych, którzy już odeszli do wieczności i oczyszczają się w ogniu czyśćcowym: „Wieczny odpoczynek racz…”; o tym na czym polega ów wieczny odpoczynek i o co my się tak naprawdę modlimy używając tych słów. A w trochę dalszej, choć nieodległej już perspektywie szersze opracowanie dot. Niepokalanego Poczęcia NMP.

      • Marti said

        te słowa przeesemesował mi dawno temu pewien człowiek, który uratował moje życie:

        „Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę; daj mi cierpliwość, abym zniósł to, czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C.Oetiger

        Jacku, chociaż pewnie nie czytasz tego bloga, dziękuję Ci za mądrość, że Bóg przez Ciebie działał …

    • Leszek said

      Może jeszcze o radości Pana, o której tak mówił w „Prawdziwym Życiu w Bogu” do Vassuli Ryden:
      1. …A ty, córko, bądź Moim Echem. Chociaż mocno będą cię zadręczać, nie pozwolę im cię pokonać. Przeciwnie, staniesz się jak miecz, kiedy ogłaszać będziesz Moje Słowa. Przypomnij im na nowo, że znajduję r a d o ś ć nie w śmierci złej i zbuntowanej istoty, lecz w n a w r ó c e n i u człowieka złego i zbuntowanego, który zmienia swe zachowanie, aby zyskać życie. Wkrótce zniknie ta ziemia, którą znacie (Iz 24,19-20; Dz 3,21). Postanowiłem przyśpieszyć Mój plan z powodu wielkich grzechów popełnianych przez wasze pokolenie (por. Ps 75,9). Wszystko zniknie. Wszystko zużyje się jak ubranie.
      (Ps 102,26n;Hbr 1,11). To będzie Mój sposób zniszczenia nieczystości grzechu (Ml 3,19) i uświadomicie sobie, że od początku byliście Moimi poświęconymi świątyniami i że Mój Duch żył w was. Ach! Ten Chrzest Ognia!! (Mt 3,11) Módlcie się i pośćcie w tych ostatnich dniach. Ja Jestem jest blisko (Ap 22,20) was” )22.02.1993, z końca Zeszytu 64)
      2. Słowo od św. Michała Archanioła:
      – Vassulo, czy nie czytałaś: «Bo jak dziewicę poślubia młodzieniec, tak ciebie poślubi Ten, który cię zbudował. Jak oblubieniec raduje się swą oblubienicą, tak Bóg twój radować się będzie tobą!»(Iz 62,5). Wiedz, że za każdym razem gdy jedna dusza się budzi (się ze snu śmierci – dop. mój) i odnajduje Boga, całe N i e b o s i ę w e s e l i i ś w i ę t u je. Ludzie zaproszeni na wesele są szczęśliwi i cieszą się. Podobnie dzieje się, kiedy niebo świętuje…
      Chcę ci powiedzieć, że wiele razy powiększałaś Naszą r a d o ś ć w Niebie, gdy w swojej nicości uwielbiałaś Wszechmogącego, doprowadzając dusze do kochania Boga… Zatem nie lękaj się.
      A teraz napisz na nowo to, co zostało niegdyś spisane na tabliczce i w księdze, a pozostało, aby służyć w przyszłych czasach jako wieczne świadectwo:
      «Jest to naród buntowniczy, synowie kłamliwi, synowie, którzy nie chcą słuchać Prawa Pańskiego, którzy mówią do jasnowidzów: Nie miejcie widzeń! i do proroków: Nie prorokujcie nam nagiej prawdy! Mówcie nam pochlebstwa, prorokujcie złudzenia! Ustąpcie z drogi, zboczcie ze ścieżki, oddalcie sprzed nas Świętego Izraela!» (Iz 30,8-11).
      W bardzo krótkim czasie, już niebawem, (Hbr 10,37) Najświętszy przybędzie jak płomień pochłaniającego ognia i zaskoczy pyszałków. Pokorni natomiast rozweselą się, że w Nim złożyli swą ufność. Zbawienie przychodzi z wysoka. Moc pochyla się z Nieba, aby okazać wam łaskawość. Kto więc słucha Jego Wezwań i przygotowuje się przez n a w r ó c e n i e, ten będzie podobny do człowieka rozumnego, który dom swój zbudował na skale… (12.05.1995, z końca Zeszytu 78)

      • Wiktoria said

        Gdy spotykam katolikow, meszczyzn, ktorzy czytaja Vassule, to rozumiem przez to, ze maja wrazliwe serce. Bo niektorzy wola, by to proroctwo nie bylo przyozdobione licznymi pieszczotami Boga z dusza.

  4. Margaretka said

    Nie wierzę w te orędzia…według nich możemy przyjąć czip na rękę, albo pas kreskowy na czoło….gdzie nie jest już tajemnicą, że wpływ mikroukładu zaimplantowanego w ciało, może bardzo zniewolić człowieka.
    w Apokalipsie jest wyraźnie podane, że Baranek Boży, może otworzyć pieczęcie, tu czyni to Maryja!
    Czy w tych przekazach jest ukazana postać fałszywego proroka?

    • Margaretka said

      Z jednej z wielu, wielu stron na ten tamat; http://monitorpolski.wordpress.com/2011/02/27/zostalismy-sprzedani-znak-bestii-jest-wprowadzany-obowiazkowo-w-polsce/ ;

      „Identyfikacja wykorzystująca technologie RFiD został wprowadzony w 1974 przez państwa zrzeszone w EWG… Procesor ten ma zadanie identyfikować, namierzać i kontrolować obywatela na odległość lokalizując i badając jego zachowania, zainteresowania, stan zdrowia, stan finansów oraz min: kryteria wyborcze i interakcje społeczne…
      Dr Hanrick Edelman główny analityk Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Brukseli, ujawnił, że plan “Odnowy świata z chaosu” jest już w toku. Światowy kryzys ekonomiczny na początku 1974 r. doprowadził do spotkania przywódców krajów EWG, doradców i naukowców, w czasie, którego dr Eldeman przedstawił “BESTIĘ”: ((ang.) BEAST = Brussels Electronical Accounting Surveying Termina). Owa bestia jest komputerem umożliwiający katalogowanie ludzi przypisując im 18 liczbowy klucz kodowy. W pierwszej fazie projektu skatalogowano obywateli EWG. Moce przerobowe już pod koniec lat 70 umożliwiały skatalogowanie wszystkich istot żywych na naszej planecie!

      • Margaretka said

        Zaskakujące, jeszcze pare miesięcy temu, było pełno ciekawych artykułów na ten temat, to znaczy przedstawiających zagrożenie zniewoleniem ludzi poprzez elekronikę, a teraz jest pełno takich artykułów, które zupełnie bagatelizują to niebezpieczeństwo…a wręcz przeciwnie, same pozytywy dla ludzi ma mieć ten litowy mikroukład! oczywiście ja w te brednie o ‚dobru ludzkości’ wcale nie wierzę i wolę umrzeć, zanim będę zmuszona przyjąć ten tracking chip!

  5. szafirek said

    Wiesiu co do sytuacji z wczoraj pod „Św. Michał Archanioł płacze na wyspie Rodos” to też nadal nie wiem o co za bardzo chodzi .Tym bardziej że nie widzę Mariusza od wczoraj i trochę mnie to dziwi.
    Mariuszu czy mógłbyś się odezwać???

    • wiesia said

      Dodam tylko tyle,że już ten pierwszy wpis pode mną (w kom.44)był dla mnie niezrozumiały,ale jeszcze nie reagowałam,bo czekałam,że sytuacja się wyklaruje.Już ten pierwszy Jego wpis mnie „zamurował” :),bo można to było odebrać jednoznacznie.Ale tak,jak wpisałam się,że nie rozumiem,ale wybaczam,bo jesteśmy tylko ludzmi.Osobiście nie lubię sytuacji niewyjaśnionych i wszelkich niedomówień,bo prowadzi to do spekulacji,a to jest pozbawione prawdy.Mariuszu proszę Cię wróć do nas,każdy popełnia błędy,ja Cię nie oceniam i wybaczam.

    • Gosia-3 said

      Drogi Mariuszu! Gdzie Ty jesteś kto nam tak pięknie przedstawi codzienne Słowo Boże. Brakuje mi Twoich wpisów i Twojego szlachetnego Serca , którym w modlitwie obejmowałeś każdego dnia tak wielu. Ja już wczoraj powiedziałam,że nie napiszę więcej co niektórych pewnie by to zadowoliło, po tym jak Naderlanden wykluczył mnie z KK. Ale pomyślałam,że jeszcze mam tutaj coś do zrobienia na chwałę Boga. Podejdz do tego tak samo i pomyśl – Słowo Boże to pokarm duchowy bez którego człowiek jest marnością. Nie odmawiaj nam tego pokarmu. I hartuj się w doświadczeniach bo przyjdą cięższe czasy na które musimy być przygotowani. – Twoja przyjaciółka

      • Leszek said

        Przypominam Ci Gosiu-3 te poniższy wpisy, o których może już zapomniałaś:
        Leszek powiedział/a 29 Październik 2013 @ 14:26
        Gosia-3 …Obiecuję nikogo już nie zanudzać moimi wpisami, więcej czasu przeznaczę na modlitwę…
        Widzę, że dzisiaj jest szczególny dzień składanych obietnic, postanowień, rzekłbym “złożonych prawie że wieczystych ślubów blogowych”. Jedna osoba “zaraża” tym inną/inne. Ogólna dezercja! Czas rozwodów! Nie, nie rób i Ty tego Gosiu-3 wycofując się w domowe zacisze. Powiedziałbym mocniej: nie wolno tego, Tobie, Gosiu-3 robić! Mnie osobiście nie zanudzasz swoimi interesującymi, ubogacającymi duchowo wpisami! A o jeden dzień nie ma co kruszyć kopii!!! Zaś modlitwa jest jak najbardziej chwalebna.
        Sama przyznajesz, że szatanowi chodzi o to, by już nikt nie wpisywał na tym blogu coś mądrego, budującego w wierze, słowa zaprawione sola bożej mądrości (Kol 4,6; Ef 4,29), a swoją decyzją i Ty stajesz po jego stronie! W ten sposób sprawia, że monolit naszej Rodziny blogowej zaczyna pękać. Przecież nie grasz w jego drużynie. Więc tez i Ty nie przykładaj do tego ręki! Weź też pod uwagę, co inni mogą stracić duchowo przez Twoja rezygnację. Ten Pan, który był z Jozuem (Pwt 31,8; Joz 1,9), z Gedeonem (Sdz 6,12) jest też i z Tobą, Gosiu-3. Zatem odwagi niewiasto!
        Gosia-3 powiedział/a 29 Październik 2013 @ 16:41
        Leszku masz rację zmieniam zdanie nie dam satysfakcji szatanowi . Obiecuję bronić Słowa Bożego aż do końca i obnażać swoje wnętrze aż do nawet ośmieszenia się, abym tylko mogła przypodobać się samemu Bogu. Nie zakryję przed Wami nic co tylko Bogu będzie miłe i wzywam wszystkich Wiesię ,Naderlandena, Mariusza,Weronikę,Szafirka,Moni i innych którym szatan podsuwa takie decyzje do pozostania i dalszej ewangelizacji i wspierania się nawzajem. Pomagajmy Adminowi a najbardziej samej Maryi aby jak najwięcej dusz przybliżać do Jezusa Chrystusa.Raz zasiane ziarno musi dojrzewać aż do samego żniwa. Mariuszu i Leszku wasze wpisy z Pisma Świętego muszą istnieć na tym blogu, bo są osłoną przed szatanem i przynoszą ogromny plon. Z Panem Bogiem.
        ederlanden powiedział/a 29 Październik 2013 @ 18:19
        @Gosia-3 wymogłaś na mnie. Ale naprawdę mam wrażenie, że to ja tu popsułem tą bliskość i przyjacielskość między Wami. Boże wybacz jeśli tak było…
        Gosia-3 powiedział/a 29 Październik 2013 @ 20:05
        Jak miło Naderlanden że jesteś ! Bo już się zmartwiłam, że przeze mnie to się stało. Każdy z nas czuje że jest trochę inaczej ale musimy przetrwać wszystkie burze Warto uratować choć jedną duszę , bo źle by się stało gdy biegu nie skończymy.nederlanden powiedział/a

        • Gosia-3 said

          Leszku! proszę napisz coś od siebie co mi tym wpisem sugerujesz. Co do niektórych osób mam już wypracowane zdanie i jeśli ktoś ich chce zaprosić na blog bo się za nimi stęsknił to proszę niech to zrobi. Myślę, ze więcej czasu powinniśmy spędzić na wspólnej ustalanej modlitwie a nie rozpraszać się by gasić prowokacje. Szkoda na to czasu.
          Proponuję dzisiaj wspólną modlitwę różańcową o 23. Co wy na to ?

      • Leszek said

        Gosia-3: Nawiązuję tylko do tych Twoich słów: …Ja już wczoraj powiedziałam,że nie napiszę więcej co niektórych pewnie by to zadowoliło, po tym jak Naderlanden wykluczył mnie z KK. Ale pomyślałam, że jeszcze mam tutaj coś do zrobienia na chwałę Boga…
        Jeśli już raz zdecydowałaś się dalej pisać – a tj. bardzo dobra decyzja – to trwaj w tym postanowieniu ku dobru wspólnoty blogowej!

        • Gosia-3 said

          Dziękuję osobie która odpowiedziała na moje wezwanie , w jej intencjach również się pomodliłam, w myślach miałam także pana Bronka, jego krzyż, Mariusza i wielu wspaniałych wierzących ludzi na tym blogu.
          Leszku! i Tobie dziękuję , że się do mnie odezwałeś a może Ty się ze mną pomodliłeś. Wszystkim życzę spokojnej ,błogosławionej nocy.

    • Moni said

      I ja się dołączam do zapytania co się stało z Tobą Mariuszu wczoraj?? Wracaj bo pusto tu bez Twoich słów….

      Wiesiu co rozumiesz przez stwierdzenie że można było odebrać to jednoznacznie?? bo ja to kompletnie nie wiem o co tak chodziło a śledziłam tą dyskusje…

      Z Bogiem

      • Moni said

        Przy okazji brakuje mi na blogu od jakiegoś czasu Weroniki…. bardzo lubiłam czytać jej wypowiedzi, często pisała dosłownie to co z chęcią ja bym napisała ale nie potrafiłabym tak mądrze tego zrobić jak Ona.

        Pozdrawiam Cię jeśli to czytasz
        Z Bogiem

        • szafirek said

          Też właśnie miałam to napisać ,że smutno że nie ma Weroniki.
          I też pozdrawiam Cię Weroniko bardzo serdecznie i proszę odezwij się czasem…

          Jezu Ufam Tobie

        • Weronika said

          Dziekuje Moni ,Szafirku,Gosiu 3 za Wasze pelne milosci slowa. Mnie rowniez Was bardzo brakuje. Jest tu tyle wspanialych osob,o dobrych szczerych sercach, wierzacych i rozmodlonych. Jestescie wszyscy w moich myslach, sercu i modlitwach. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a Was kochane dziewczyny w szczegolnosci.

          Jezu ufam Tobie.

        • szafirek said

          Cieszę się Weroniko że się odezwałaś. Brakuje tu Ciebie , niedługo to wszyscy zniknął. Nie wiem co to się wyrabia 😦
          Wiadomo nie zawsze jest czas ,ale smucą takie deklaracje „znikam ,odchodzę” to za chwilę nikogo nie będzie. Trzymajmy się razem . Dziękuję za modlitwy,bo wierzę, że o mnie pamiętasz Weroniko. Ja o Tobie i o wszystkich też.
          Pozdrawiam.

          Z Bogiem i Maryją
          Jezu Ufam Tobie

        • Weronika said

          Szafirku, dziekuje Ci z calego serca za wszystko. Nie mozna zniknac z blogu gdzie sa tak wspaniale osoby jak Ty.Oczywiscie, ze jestes zawsze w moich myslach i modlitwach Ty i cala Twoja rodzinka. Oczywiscie inne wspaniale osoby tutaj sa rowniez na stale w moim sercu .Pozdrawiam

          Jezu ufam Tobie.

        • Gosia-3 said

          Witaj Weroniko! ja też się za Tobą stęskniłam i brakuje Twoich mądrych wpisów. Wracaj do nas i pomagaj bronić nam Pana Jezusa, bo nie dość że jest i tak upadlany w Polsce , to jeszcze czasami tutaj ktoś się wkradnie i chce go do końca ukrzyżować poprzez różne manipulacje. Pozdrawiam Ciebie i całą Twoją rodzinę. Z Panem Bogiem

        • Weronika said

          Milo Cie znowu slyszec Gosiu. Masz racje, ze nie brakuje nam dzis tutaj manipulacji, propozycji roznych zmian itd….Niby wierzymy wszyscy tutaj w jednego Boga a tak sie ostatnio roznimy. Prawie jakby to byly dwa rozne blogi a nie jeden. Pozdrawiam Ciebie jeszcze raz serdecznie i Twoja rodzinke rowniez.
          Z Panem Bogiem.

    • wiesia said

      Chodziło o te słowa „zobacz tylko”-odebrałam to jako przestrogę dla mnie,że mam bielmo na oczach i pisząc ogólnie do nas wszystkich,powinnam sama najpierw zobaczyć.A jak wejdziesz na ten temat to sama zobaczysz,jak to się rozwinęło i potem kelejny już któryś kom.był oskarżający mnie,o coś co wprawiło mnie w zdumienie:”Czy tutaj musisz do osób inteligentnych pisać na około,
      nie wystarczy skrót myślowy,
      czy jak potrzebujesz pomocy to nie ma nikogo kto w danej
      chwili może stanąć za tobą itp.
      Jeśli na maryjnym blogu budują się grupy… to co?”miałam wrażenie,że mówi do kogoś innego,bo nic z tych rzeczy nie zrobiłam 🙂
      Krótko mówiąc to tak ,jakbyś rozmawiała z kimś,a ktoś inny się podłączył używając tego samego nicka.A zaczęło się tak niewinnie 🙂 ,bo dałam swoją odpowiedz na myśl Naderlandena itd.poszło,jak napisałam.

    • MariuszInfo said

      Przepraszam Wszystkich i proszę serdecznie o szczere przebaczenie
      w Panu. Szczególnie przepraszam tych, którzy przez moje czyny i słowa
      najbardziej zostali zranieni.
      Cóż mogę jeszcze zrobić, aby zadośćuczynić popełnionym krzywdom?

      • szafirek said

        Mariusz co Ty mówisz,jakie krzywdy ???!! Ja się nie gniewam ,coś tam wczoraj się nie zrozumieliśmy ale to nie ważne.
        Powiedz co się stało? Czy ktoś może Ciebie obraził, może ja, a nie zorientowałam się nawet, że coś może palnęłam?
        Jak dla mnie temat skończony , aby było tak jak do tej pory, żebyś był na blogu i co dzień przekazywał Słowo Boże i nie tylko.

        Jezu Ufam Tobie

      • Nn said

        Nikt z Twojej stronych na tym blogu krzywdy nie zaznal.

        Jesteś jeszcze bardzo mlodym czlowiekiem. Wiele juz do tej pory doświadczyleś w swoim mlodym zyciu i jeszcze wiele doświadczysz.

        Zrozum , szatan robi wszystko, aby cię zatrzymać.

        Tylko silna wiara skłania do ucieczki wszystkie demony, które chcąc dowieść Bogu, że nie udało Mu się Jego stworzenie.

      • MariuszInfo said

  6. bozena2 said

    …”Niektórzy z was właściwie już zaznali próbki tej gwałtownej opozycji, którą z Mojego powodu będziecie musieli znosić….”
    http://ostrzezenie.wordpress.com/category/oredzia-ostrzezenia/

  7. Nn said

    Matka Boża do ks. Don Stefano Gobbi

    Świat jest w rękach szatana. Dlatego właśnie dusze stały się niewol-nikami grzechu. Niosą ciężar swego oddalenia od Boga, który jest jedynym źródłem waszego szczęścia. Dlatego rozszerza się rozpacz, przemoc i nienawiść. Wady te królują wszechwładnie w stosunkach pomiędzy jednostkami i narodami i jesteście coraz bardziej miażdżeni krwawą prasą rewolucji i wojen, podziałów i bratobójczych walk. Doszliście do szczytu ucisku i żyjecie w latach wielkiej kary, która na tyle sposobów została wam już zapowiedziana” (28.08.1994)

    Grenoble – FRANCJA
    31 czerwca 2003 roku
    Pan Jezus powiedział do widzącej JNSR:
    Jednak JA wszystkie Moje dusze uwolnię ze szponów szatana!
    Ale za jaką cenę!
    Mała reszta, która pozostanie Mi wierna, będzie stać dniem i nocą przed bramą piekła, aby zablokować wejście owcom, które potraciły głowy. Będziecie dźwigać cierpienie Mojej Miłości, aż do przyjścia Waszego Pana w Chwale. Amen!

    http://www.p-w-n.de/Jesli%20sie%20nie%20nawrocicie.htm

  8. Leszek said

    d(2): Teraz o bardzo interesującej przypowieści Pana Jezusa o zagubionej i odnalezionej drachmie (Łk 15,8-10).
    I. Ojcowie Kościoła rozumieli wyobrażenie drachmy jako duszy ludzkiej.
    1. I tak w “Objaśnieniach psalmów” św. Augustyn powiada:.. Ten, który użyczył nam istnienia, udzielił też łaski, byśmy byli dobrzy. Czyż nie udzieli jej znowu nawróconym Ten, który przed nawróceniem, nawet kiedy odwróceni szliśmy swoimi drogami, nas szukał? Czyż nie zstąpił? Czyż Słowo nie stało się Ciałem (J 1,14)? Czyż nie zapalił świecy swego Ciała, wisząc na Krzyżu i nie odzyskał zagubionej d r a c h m y ? Szukał i znalazł przy winszowaniu bliskich, to znaczy wszelkiego stworzenia duchowego, które Boga z bliska dosięga. D r a c h m a została odnaleziona przy wspólnej radości sąsiadek. W radości aniołów, odnaleziona została dusza ludzka… (z objaśnienia Ps 104,24), a także: …Chrystus zstąpił w noc, która trwała, dopóki prowadzi się życie pośród wielu zgorszeń, pośród licznych grzechów, wśród natłoku codziennych pokus, nieustannych podniet do złego. W jaki sposób noc została oświecona? Chrystus wziął ciało z tego świata i oświecił nam noc. Wszak owa niewiasta zgubiła drachmę: zapaliła lampę. Mądrość Boża zgubiła d r a c h m ę. Czym jest d r a c h m a? Pieniążkiem, na którym był obraz naszego Władcy. Człowiek został przecież stworzony na obraz Boga (Rdz 1,27) i zginął. A co uczyniła mądra niewiasta? Zapaliła lampę. Lampa jest z gliny, ale posiada (w sobie) światło, dzięki któremu drachma została odnaleziona. Otóż lampa mądrości – ciało mądrości została uczyniona z gliny, ale dzięki Słowu świeci, odnalazła zgubionych. Noc została rozjaśniona przez głoszenie Chrystusa Pana… (z objaśnienia Ps 139,11). Podobnie uważał św. Ambroży.

    W starożytności zaznaczano, że określone przedmioty, zwierzęta, nawet niewolnicy stanowią czyjąś własność i są nienaruszalne, odciskając na nich pieczęć. Tak oznaczano również wszystko, co należało chronić i zabezpieczyć np. skarb, sakiewkę. W samym odciśnięciu kryje się symboliczne znaczenie monety – drachmy, którą niewiasta zgubiła i by ją odnaleźć z całą gorliwością wszczyna jej poszukiwanie i poszukuje, niczym się nie zniechęcając.
    2. …Niewiasta odnalazła swój pieniążek – drachmę nie na zewnątrz, lecz wewnątrz w swoim domu, kiedy zapaliła lampę i oczyściła swój dom z brudów i nieczystości. które nagromadziło długotrwałe lenistwo i gnuśność. A więc jeśli i ty – powiada Orygenes w XIII homilii o Księdze Rodzaju – zapalisz lampę, jeśli skorzystasz z oświecenia Ducha Świętego i w Jego światłości ujrzysz światłość, znajdziesz w sobie d r a c h m ę. W twym wnętrzu został przecież umieszczony obraz Króla Niebieskiego. Kiedy bowiem Bóg na początku tworzył człowieka, “stworzył go na swój obraz i podobieństwo swoje” (Rdz 1,26) i obraz ten umieścił nie na zewnątrz, lecz we wnętrzu. Nie można było go dostrzec w tobie, dopóki dom twój był brudny, pełen nieczystości i śmieci, gdy nosiłeś w sobie “obraz ziemskiego człowieka”. Gdy zaś przyjąłeś Słowo Boże, Ewangelię zajaśniał w tobie “obraz człowieka niebieskiego”…
    3. W liście św. Maksyma Wyznawcy, opata o miłosierdziu Pańskim wobec pokutujących tak m.in. czytamy: …Chrystus wołał: “Nie przyszedłem wzywać do pokuty sprawiedliwych, ale grzeszników, tych którzy się źle mają”. Przyszedł szukać owcy, która zaginęła. Przez przypowieść o zaginionej d r a c h m i e dał nam jasno do poznania, że przyszedł po to, aby odzyskać obraz, który został pokryty najbardziej cuchnącym błotem grzechów… (Liturgia Godzin na Wielki Post, t. II, str. 244).
    Zaś św. Grzegorz z Nyssy, biskup i wybitny teolog mówił: …Cokolwiek wykonuje się, wypowiada lub zamyśla pod wpływem namiętności czy pożądliwości, z pewnością nie godzi się z Chrystusem, jest bowiem dalekie od tego tak bardzo wzniosłego wzoru. Raczej nosi znamię i rysy przeciwnika, który pogrąża perły ducha w błocie namiętności, aby przyćmić i usunąć blask świętości i podobieństwa do Boga…( Liturgia Godzin na okres zwykły, t. III, str. 323; z ‘Traktatu o doskonałości chrześcijańskiej).
    4. I by zakończyć wielogłos Ojców Kościoła wsłuchajmy się jeszcze w to, co powiada św. Grzegorz Wielki : …Ten, który wyobrażony jest przez pasterza, wyrażony jest i przez niewiastę. Bóg bowiem i mądrość Boża są tym samym. A ponieważ w d r a c h m i e wyciśnięty jest wizerunek,niewiasta z g u b i ł a d r a c h m ę, gdy człowiek, który był stworzony na obraz Boga, przez grzech odstąpił od podobieństwa do swego Stwórcy. Ale niewiasta zapaliła świecę, bo mądrość Boża okazała się w człowieczeństwie, Świeca bowiem jest światłem w glinianym świeczniku, światłem zaś w świeczniku glinianym jest Bóstwo w ciele. Ponieważ gliniany świecznik w ogniu się umacnia, moc Pana wyschła jak glina, gdyż cierpienia poniesione w czasie Męki umacniały przyjęte ciało do osiągnięcia chwały zmartwychwstania. Zapaliwszy świecę niewiasta zamiotła dom (“domem Boga jesteśmy my sami”: Hbr 3,4.6a; ale: hebrajska nazwa Jerozolimy oznacza – dom, mieszkanie pokoju; dom – to nowy Izrael Boże, to Kościół “któremu przystoi świętość: – wedle Ps 93,5); skoro bowiem Bóstwo w ciele się ukazało i przemówiło całe nasze sumienie się poruszyło. Dom zaś się wymiata, gdy ludzkie sumienie zostaje poruszone i niepokoi się, zastanawiając się nad swą winą. To słowo “zamiata” w niektórych kodeksach podane jest jako “oczyszcza”. Znaczenie obu jest to samo, jeśli bowiem grzesznego serca pierwej się nie wymiecie z nałogowych (śmiertelnych) grzechów, ono się nie oczyści. Po wymieceniu domu d r a c h m a s i ę z n a l a z ł a, gdy bowiem sumienie człowieka się niepokoi, odnawia się w człowieku podobieństwo do jego Stwórcy… Nie powinniśmy pominąć też tego, dlaczego o owej niewieście będącej figurą Mądrości Bożej powiedziano, iż miała dziesięć drachm, a jedną zgubiła, a szukając ją znalazła? Dziesięć drachm miała niewiasta, ponieważ dziewięć jest chórów aniołów. Aby zaś dopełniła się liczba wybranych, człowiek jako dziesiąty został stworzony. Ten dla swego Stwórcy i po grzechu nie zginął, gdyż odwieczna Mądrość dzięki światłu z glinianego świecznika poprawiła go ciałem jaśniejącym cudami… (“Homilie na Ewangelie”,z homilii XXXIV, str. 245/246; ATK W-wa 1970). cd(3)n

  9. Leszek said

    cd(3): Znany teolog i egzegeta Pisma Świętego, Dr Kościoła, św. Efrem (306-373) tak mówił: …Jeśli słowa Pisma Świętego miałyby tylko j e d n o znaczenie to odkryłby je już pierwszy tłumacz i inni słuchacze nie musieliby już się trudzić, aby ich poszukiwać, ani też nie mieliby radości odkrycia. Ale każde słowo naszego Pana ma swój kształt, a każdy kształt ma wiele członów, a każdy człon ma własne oblicze. Każdy rozumie według własnych zdolności i tłumaczy tak jak jest mu dane… Idąc więc za tą myślał św. Efrema, postanowiłem przyjrzeć się dokładniej tej przypowieści. I co z tego wyszło, pozwalam sobie tutaj przedstawić.
    D r a c h m a zatem – to dusza człowieka, stworzonego przez Stwórcę na Jego obraz i podobieństwo. Innymi słowy można by powiedzieć, że w akcie stwórczym człowieka Bóg wpisał w jego wnętrze prawo miłości, stworzył go do życia w miłości. Natchniony autor Księgi Mądrości powiada: “z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13,5) – co znaczy, że Stwórca wycisnął w człowieku swoje podobieństwo, aby widzialne odbicie uczyniło obecnym w świecie niewidzialnego Stwórcę, a przy końcu wieków (czasów) zechciał Stwórca, Pan ukazać się sam w tym widzialnym odbiciu, zechciał stać się Tym – tj. Bogiem – Człowiekiem – komu przedtem pozwolił być swoim odbiciem (Hbr 1,2-3), by to zatarte swoje odbicie w człowieku po jego upadku odnowić, przywrócić mu pierwotne piękno i blask.
    Człowiek jest najwyższym stworzeniem, jest korona stworzenia, Został stworzony przez Boga jako król stworzeń. Bóg stworzył go na Swój Obraz i podobieństwo, nadając mu podobieństwo duchowe i kształtując go według doskonałego obrazu Swej doskonałej myśli. Człowiek jest umiłowanym i najdroższym stworzeniem Boga. Jest jedynym stworzeniem pośród wszelkiego innego stworzenia, podobnym do swego Stwórcy przez duszę duchową i nieśmiertelną – niezniszczalny i niezaprzeczalny fakt Boskiego Ojcostwa. Każdy człowiek – to dusza, która należy do Boga. Ale na tą własność Boga – Stwórcy czyha diabeł, starodawny wąż, który od początku jest grzesznikiem (1J 3,8a), lew ryczący, szukający nieustannie okazji, kogo by mógł pożreć (1P 5,8), do utraty przez duszę życia Bożego, a tym samym do wiecznego potępienia.

    Dlaczego d r a c h m a – dusza zgubiła się? Bo straciła z pola widzenia Prawo. Prawo – zamknięte w ramy dziesięciu przykazań, dziesięciu nie, dziesięciu słów Boga podyktowanych z miłości do ludzi. Dziesięć zakazów “N i e…”, które winno się przestrzegać, by zachować życie. Dziesięć słów, dziesięć “n i e”. Dziesięć. Ani jedno więcej, ani jedno mniej. Właśnie dziesięć. To jest dziesięć kolumn świątyni duszy. Bez miłości nikt nie może, nie mógłby być posłusznym dziesięciu przykazaniom. Niewiasta miała dziesięć drachm w sakiewce. Stanowiły one cały jej majątek. Gdy niewiasta poruszyła się i policzyła sakiewka wypadła jej zza pazuchy, otworzyła się, a monety znajdujące się w niej rozsypały się na ziemię. Pozbierała je więc i policzyła. Było ich dziewięć. Nie odnalazła się dziesiąta, brakowało jednej monety. Zagubienie tej jednej drachmy było dla niej wielką stratą, dlatego gorliwe poszukiwania, uwieńczone zostały w końcu sukcesem. Jakie znaczenie miała dla niej ta jedna, nie odnaleziona moneta, że była tak cenna w jej oczach? Że warta była włożenia wiele trudu, czasu i cierpliwości, że tak wiele kosztowała niewiastę poszukującą jej. Czyż nie mogła zadowolić się dziewięcioma. Po co była jej potrzebna ta dziesiąta? Zresztą nie wiemy, czy ta dziesiąta moneta, nie była akurat trzecią, piątą czy też siódmą, ponieważ wszystkie i każda z nich były do siebie podobne, były takie same, miały jednakową wartość i wygląd. Były sobie równe, ale razem stanowiły pewną całość, były jednością i utrata jednej z nich naruszała tą jedność. Wiadomo, że 9 to nie to samo co 10.
    Tak, jak w ciele stanowiącym jedno, każdy z członków jest nawzajem dla siebie potrzebny (por. 1Kor 12,12nn), tak też Odwieczna Mądrość ustanowiła 10 przykazań, by stanowiły jedną całość. Tak, to tłumaczy i wyjaśnia dlaczego niewiasta poszukiwała brakującej do całości monety.
    Jedna d r a c h ma zagubiła się. Jedność została naruszona. Ale odnaleziona, znalazła się znowu w sakiewce, dołączając do dziewięciu pozostałych drachm. Dekalog to nie dziewięć, lecz dziesięć przykazań. To słowo jedna, jedno jest bardzo ważne, albowiem prowadzi do tego oto fragmentu Listu św. Jakuba Apostoła: ..Choćby ktoś przestrzegał całe Prawo, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: “Nie cudzołóż”, powiedział także: “Nie zabijaj” . Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa, dopuszczasz się zabójstwa… (Jk 2,10-11).
    Tak, nowe Prawo Miłości stanowi nierozdzielną i niepodzielną całość. Naruszenie choćby jednego przykazania powoduje przekroczenie całego Prawa, kwalifikuje człowieka jako przestępcę wobec całego Prawa. Całość znaczy też nienaruszalność, o której już wspominałem. Dekalog – to Prawo wieczne, nienaruszalne (zob. Ps 111,7b-8). Twórca i Dawca tego Prawa przestrzega przed jego naruszaniem, łamaniem przez człowieka, przed konsekwencjami tego, przed narażeniem się na gniew Boży będący objawieniem się Bożej sprawiedliwości, Bożej kary (zob. Rz 2,5n).
    Narusza(y)ć – to znaczy ujmować co z jakiejś całości, powodować jej uszkodzenie. Ten, kto narusza Prawo i czyni coś przeciwnego do tego, o czym mówi konkretne przykazanie staje się buntownikiem, synem buntu ścigającym na siebie gniew Boży bowiem naśladuje w tym szatana, diabła.
    Prawo nie zezwala na żadne uchybienia. Albo wszystko, albo nic. Albo zachowujemy całe Prawo, albo je łamiemy, choćby to miało miejsce tylko w jednym przypadku. Tak, św. Jakub powiada, że każdy kto okazuje posłuszeństwo całemu Prawu, a czyni w nim tylko jedno, pojedyncze odstępstwo, jeden wyłom, ten jest winien naruszenia Prawa w całości! Na nic zda się akceptacja i wypełnienie dziewięciu przykazań, skoro odrzuca się i wykracza przeciw dziesiątemu tj. jednemu z dziesięciu. Właśnie ze względu na to odrzucenie tego jednego przykazania, na to niewiele, na nic zda się wypełnienie pozostałych, na nic zda się to wiele. Katolikiem jest się albo w 100% przyjmując wszystkie Prawdy, które Kościół podaje na, do wierzenia albo nie jest się nim wcale. Papież Leon XIII w swojej encyklice “Satis cognitum” bardzo trafnie ujmuje istotę Wiary: “Kto objawione Prawdy wiary neguje chociażby w jednym punkcie, ten zaprzecza w rzeczywistości całej Wierze” (‘Fronda’, nr 17-18/99, str. 193). cd(4)n

  10. Leszek said

    cd(4): Ktoś chyba dobrze powiedział, że możemy mieć bardzo piękny łańcuch, ale jaka z niego będzie korzyść, jeżeli wszystkie ogniwa okażą się sprawne z wyjątkiem jednego? To jedno bezużyteczne ogniwo uczyni cały łańcuch bezużytecznym. Ten, kto przekracza Prawo, choćby miało to miejsce w przypadku złamania tylko jednego przykazania popełnia grzech, staje się przestępcą wobec niego (por. 1J 3,4). I znowu wydaje się, że ktoś trafnie powiedział, że gdy sądzą kogoś za naruszenie przepisów ruchu drogowego, konkretnego i pojedynczego przepisu, nie można się przecież tłumaczyć, że przestrzegało się wszystkich pozostałych przepisów! Sędziego interesuje tylko konkretny fakt konkretnego przestępstwa drogowego: pragnie on ustalić, czy sądzony naruszył obowiązujący przepis, czy też nie. To bowiem klasyfikuje go jako tego, który naruszył prawo. Podobnie ma się rzecz z jazdą tramwajem bez ważnego biletu, bądź bez niego. Jeśli w takiej sytuacji zastanie nas kontrolujący bilety, to wysokość wymierzonej nam całej kary (o której istnieniu bardzo dobrze wiemy) nie zależy od ilości przejechanych przystanków. Wystarczy bowiem przejechać tylko jeden przystanek bez ważnego biletu, by zapłacić karę za całość trasy liczącej np. dziesięć przystanków, tak jak za przejechanie dziewięciu przystanków.
    Godnym zauważenia wydaje się fakt, że św. Łukasz mówiąc o drachmie, monecie greckiej, kursującej za czasów Jezusa jeszcze w obiegu, jak relikt okupacji Ziemi Świętej przez dynastię Selecydów, zdaje się kieruje nasz wzrok w przeszłość, czyniąc aluzję do wydarzeń z historii Izraela opisanych w księgach machabejskich o walce prawowiernych Żydów przeciwstawiających się pogańskim wpływom hellenizmu, zagrażającym prawdziwemu kultowi Boga Jahwe, prawdziwej wierze. Żydów, którzy stanęli do walki w obronie i wierności Prawu (zob. 1Mch 2,27.42 i 2Mch 2,2-3), pełni gorliwości i wierności aż do męczeństwa i śmierci (zob. 1Mch 2,50.64!); nie bacząc na to, że zgodnie z królewskim rozporządzeniem “Izraelici mieli zapomnieć o Prawie i zarzucić wszystkie jego nakazy, a ten, kto by postępował zgodnie z nakazami Prawa miał być ukarany śmiercią” (1Mch 1,49-50.57).
    A przecież Pan Jezus, posłany przez Ojca z całą gorliwością walczył i zabiegał o to “aby Izraelici nie dali sobie usunąć Prawa ze swego serca” (2Mch 2,3), aby w Izraelu nie zginęło Prawo. Uczył jak trzeba je wypełniać (zob. Mt 5,17) i sam je wypełnił wstępując na królewski rydwan Krzyża. KRZYŻ to zrealizowany DEKALOG. W Krzyżu dwie tablice Dekalogu nałożyły się na siebie tworząc jedność, JEDNO PRAWO MIŁOŚCI. Ile w nas miłości bliźniego, tyle w nas miłości Boga. cd(5)n

  11. Leszek said

    ziesięciu słowach “n i e”. Godnym będzie przypomnienie tego, co o Dekalogu mówił Papież Jan Paweł II. I tak w pierwszym dniu swej czwartej z kolei podróży – pielgrzymki do Polski w dniu 1 czerwca 1991 r. w homilii podczas Mszy św. odprawionej przy kościele Świętego Ducha w Koszalinie powiedział m.in. te słowa:
    …Dziesięć prostych słów. Dekalog. “Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. To pierwsze słowo Dekalogu, pierwsze przykazanie, od którego zależą wszystkie dalsze przykazania. Całe Prawo Boże – wypisane niegdyś na kamiennych tablicach, a równocześnie wpisane odwiecznie w sercach ludzkich. Tak, że i ci, co nie znają Dekalogu, znają jego istotną treść (por. Rz 2,15). Bóg głosi prawo moralne nie tylko słowami Przymierza – Starego Przymierza z góry Synaj i Chrystusowej Ewangelii i głosi je samą wewnętrzną Prawdą tego rozumnego stworzenia, jakim jest człowiek. To Boże prawo moralne jest dane człowiekowi i dane równocześnie dla człowieka: dla jego dobra. Czyż nie tak jest? Czyż nie dla człowieka jest każde z tych przykazań z góry Synaj: „nie zabijaj – nie cudzołóż – nie mów fałszywego świadectwa – czcij ojca i matkę”. Chrystus ogarnia to wszystko jednym przykazaniem miłości, które jest dwoiste: „Będziesz miłował Pana Boga swego ponad wszystko – będziesz miłował człowieka – bliźniego twego jak siebie samego” (Mt 22,37-39). W ten sposób Dekalog – dziedzictwo Starego Przymierza Boga z Izraelem – został potwierdzony w Ewangelii jako moralny fundament Przymierza Nowego we Krwi Chrystusa. Ten moralny fundament jest od Boga, zakorzenia się w Jego stwórczej, ojcowskiej mądrości i opatrzności. Równocześnie ten moralny fundament Przymierza z Bogiem jest dla człowieka, dla jego dobra prawdziwego. Jeśli człowiek burzy ten fundament, szkodzi sobie: burzy ład życia i współżycia ludzkiego w każdym wymiarze… (L’ Osservatore Romano, numer specjalny 1-9 czerwiec 1991, str. 7).
    I dalej w czasie trwania tej pielgrzymki Papieża z mocą mówił, że:
    …Dekalog, dziesięć Bożych słów stanowi n i e n a r u s z a l n y ład ludzkiej moralności…(z homilii wygłoszonej podczas Mszy świętej na lotnisku w Masłowie k/Kielc, w dniu 3 czerwca; L’Osservatore Romano, str. 38), a także: …Na szlaku mojej pielgrzymki po Polsce towarzyszy mi Dekalog: dziesięć Bożych słów wypowiedzianych z mocą na Synaju, potwierdzonych przez Chrystusa w Kazaniu na Górze w kontekście ośmiu błogosławieństw. Zrąb ludzkiej moralności zadany człowiekowi przez Stwórcę. Stwórca jest zarazem Najwyższym Prawodawcą, stwarzając bowiem człowieka na swój obraz i podobieństwo, wpisał w jego „serce” cały porządek prawdy, który warunkuje dobro i ład moralny, a przez to jest też podstawą godności człowieka – obrazu Boga…
    (z homilii wygłoszonej w czasie Mszy świętej na lotnisku wojskowym w Radomiu, w dniu 4 czerwca; L’Osservatore Romano, str. 41).
    I również: …Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? – pyta w Ewangelii młodzieniec, słuchacz słów Jezusa (Mt 19,16). „Zachowaj przykazania” (19,17) – i Chrystus przypomina Dekalog Starego Przymierza, który jest prawem Bożym i drogowskazem ludzkiej moralności w każdym czasie i miejscu… (zhomilii wygłoszonej podczas Mszy świętej przy kościele Bożego Miłosierdzia w Łomży w dniu 4 czerwca; L’Osservatore Romano, str. 46).
    oraz: …Przykazanie miłości ogarnia sobą wszystkie przykazania Dekalogu i doprowadza je do pełni: w nim wszystkie się zawierają, z niego wszystkie wynikają, do niego też wszystkie zmierzają. Przymierze to osiągnęło swą pełnię w Jezusie Chrystusie – w Nim też została objawiona pełnia dobra dana człowiekowi przez Stwórcę, a równocześnie zadana mu jako istocie Bogu podobnej. „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem , a swego bliźniego jak siebie samego”. To najważniejsze przykazanie jest jedno i jest zarazem dwoiste: obejmuje Boga i ludzi, a wśród ludzi – bliźnich i siebie samego. W ten sposób Bóg spotyka się w tym przykazaniu ze swym obrazem i podobieństwem, którym jest każdy człowiek.. W każdym swoim wymiarze przykazanie miłości jest odniesione do ludzkiej woli, która jest wolna. Człowiek, kierujący się światłem rozumu, czyli sądem sumienia wybiera, a w ten sposób rozstrzyga i stanowi o sobie. Nadaje kształt swym uczynkom. Przykazanie miłości jest skierowane do wolnej woli, od niej bowiem zależy czy człowiek nada swym uczynkom, swemu postępowaniu, kształt miłości lub też inny kształt, miłości przeciwny. Może to być kształt egoizmu, kształt obojętności na potrzeby drugiego. Może to być wreszcie kształt nienawiści czy zdrady – wbrew temu czego uczy Chrystus: „miłujcie waszych nieprzyjaciół”… (Z homilii wygłoszonej w czasie Mszy świętej w parku Agrykola w Warszawie w dniu 9 czerwca; L’Oservattore Romana, str. 111).
    Zaś w czasie pamiętnej i niedawnej Liturgii Słowa w klasztorze św. Katarzyny, położonego u stóp góry Synaj w dniu 26 lutego 2000 roku Papież powiedział: …Tutaj na górze Synaj Mojżesz otrzymuje Prawo napisane palcem Bożym (Wj 31,18). Ale co to za Prawo? Jest to Prawo, Prawo życia i wolności… Przykazania zostały wyryte w kamieniu, ale przede wszystkim zostały zapisane w ludzkim sercu jako uniwersalne prawo moralne, zachowując moc w każdym czasie i miejscu… Przykazania chronią człowieka przed niszczącą siłą egoizmu, nienawiści i fałszu. Demaskują wszystkie fałszywe bóstwa, które go zniewalają: miłość własną, która odrzuca Boga, żądzę władzy i przyjemności, która niszczy porządek sprawiedliwości, poniża ludzką godność nas samych i naszego bliźniego… Zachowywać przykazania znaczy być wiernym Bogu, ale także być wiernym nam samym, naszej prawdziwej naturze i naszym najgłębszym dążeniom… Dziesięcioro Przykazań to prawo wolności: nie takiej jednak, która pozwala folgować ślepym namiętnościom, lecz wolności, która prowadzi do miłości i do wyboru w każdej sytuacji tego co dobre… (L’Osservatore Romano nr 4/2000, str. 18.
    Tak, nasz Papież nauczał, że wszystkie nakazy Prawa zawarte w Dekalogu sprowadzają do jednego przykazania miłości, które jest dwoiste, to znaczy złożone jest z dwóch części, mające dwie postacie (bo dwie są tablice kamienne, na których zostały one napisane), lecz stanowią jedna całość, łączą się w jedno przykazanie. Podobnie jak moneta, choć posiada dwie strony jest jednak zawsze jedna, tak też przykazanie miłości dane przez Stwórcę od początku jest jedno.
    Tak, też o tym mówi św. Grzegorz Wielki: …wszystkie przykazania mają swe źródło w miłości i wszystkie stanowią jedno przykazanie (J 15,12). Choć są liczne, ale zarazem są czymś jednym, bowiem mają jeden korzeń, którym jest miłość… cd(6)n

    • Leszek said

      W początku treści p-ktu cd(5) zabrakło tego krótkiego tekstu:
      cd(5): 10 drachm – odwieczne Prawo Boże, zawarte w Dekalogu, w dziesięciu słowach “n i e”.

  12. Leszek said

    cd(6): W „Dialogu o Bożej Opatrzności…” św. Katarzyny ze Sieny, Bóg Ojciec mówił:…Dałem wam obraz i podobieństwo Moje, lecz wy straciliście łaskę przez grzech. Aby przywrócić wam to życie łaski, zjednoczyłem naturę Mą z wami przysłaniając ją waszym człowieczeństwem. Od was, obrazu Mego, pożyczyłem podobieństwa waszego, przyjmując kształt ludzki: Jestem jednym z wami, jeśli dusza się nie oddzieliła ode Mnie przez grzech śmiertelny…
    Jedna d r a c h m a się zagubiła, oddzieliła się od pozostałych. Zagubiona, zapewne została mocno zabrudzona. Zanim się zagubiła upadła z wysoka na ziemię, upadła między śmieci, nieczystości, tak że nie była widoczna dla ludzkiego oka i sporo czasu musiało upłynąć, zanim została przy świetle świecy dostrzeżona (to jest jej miejsce pobytu zostało zlokalizowane przez jej poruszenie, gdy wydała z siebie słyszalny dla ucha metaliczny Jedna d r a c h m a się zagubiła, oddzieliła się od pozostałych. Zagubiona, zapewne została mocno zabrudzona. Zanim się zagubiła upadła z wysoka na ziemię, upadła między śmieci, nieczystości, tak że nie była widoczna dla ludzkiego oka i sporo czasu musiało upłynąć, zanim została przy świetle świecy dostrzeżona (to jest jej miejsce pobytu zostało zlokalizowane przez jej poruszenie, gdy wydała z siebie słyszalny dla ucha metaliczny dźwięk i podniesiona z podłogi, a więc odnaleziona. I tak, jak owa moneta upada w pobliżu sakiewki, blisko czy dalej od niej, bądź tocząc się jeszcze dalej, ginąc w stercie śmieci, odpadków (tj. dusza mogłaby zginąć spalona w ogniu wiecznym jak śmieci, odpadki czy nieczystości palone są w specjalnych miejscach, w Gehennie), tak dusza przez złe poruszenia, które wywołuje w niej szatan odchodzi i oddala się na małą bądź większą „odległość” od chroniącego ją od śmierci wiecznej Prawa Bożego.
    Przejęta zgubą niewiasta, jeśli za dnia jej nie znalazła, nie ustaje w poszukiwaniach, bo nadzieja jej odnalezienia w niej nie wygasła. I dlatego kontynuuje swoje poszukiwania, mimo iż zbliża się wieczór i brakuje światła. Wtedy to owa niewiasta zapala świecę (lampę) i tak dzięki światłu promieniującemu z zapalonej świecy połączonemu z determinacją, odnajduje wreszcie drachmę. Niewiasta poszukiwała sama zagubioną drachmę bowiem przyjaciółki, które przez pewien czas pomagały jej w poszukiwaniach, zmęczone bezowocnym szukaniem zmęczyły się, odeszły, nie wierząc, ze zguba się odnajdzie. Zapalenie świecy, wymiatanie domu gałęziami palmowymi wyobrażają ofiarę, poświęcenie, miłość posunięte aż do męczeństwa, by zagubiona dusza mogła być odnaleziona, sprowadzona z powrotem na drogę zachowywania Prawa Bożego.
    Świeca zapalona – stała się źródłem światła, spalała się, by dawać światło rozpraszające ciemności. Świeca została zapalona, zabłysła światłem. Światło jest w stanie przeniknąć, to co jest niedostrzegalne dla ludzkiego wzroku w ciemnościach. Charakterystycznym jest to że niewiasta nie zaprzestała poszukiwań, gdy skończył się dzień i kontynuowała je dalej wieczorem, w nocy aż do skutku. Nadzieja odnalezienia zagubionej drachmy nie opuszczała jej i została wynagrodzona. I stąd wielka radość, z którą zechciała była podzielić się z zaproszonymi przyjaciółkami i sąsiadkami.
    W kontekście tego co było już wcześniej powiedziane na temat świecy, jasnym wydaje się odniesienie czynności jej zapalenia i postawienia na skalistej podłodze bądź umieszczenia na czymś w rodzaju świecznika przez ową niewiastę, do tych oto słów Apostoła Pawła: …Łaska Boża została objawiona przez pojawienie się Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, który zniszczył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło/rozjaśnił przez Ewangelię, której głosicielem, apostołem i nauczycielem zostałem ustanowiony… (2Tm 1,10-11; por. 1Tm 2,7).
    Ciemne wnętrze domu od światła świecy zostało oświetlone, co znaczy, że przez słowo Ewangelii, naukę Bożą zostały oświetlone ciemne zakamarki ludzkiego sumienia, bezowocne i zgubne czyny ciemności stały się jawne. „Wszystko co staje się jawne, co jest na jaw wydobyte jest światłem” (wedle Ef 5,13).
    Ukryta moneta, poruszona gałązkami palmowej miotły wydała metaliczny dźwięk, zdradzając w ten sposób swą obecność, choć dla oka pozostawała niewidzialna, lecz stała się słyszalna dla ucha – to znaczy że pod wpływem głoszonej nauki Bożej, Ewangelii sumienie grzesznika zostało poruszone, czego następstwem jest wywołanie w nim poczucia winy i skruchy, żalu za popełnione grzechy, za przekroczenie któregoś z Bożych przykazań, szczerego płaczu i wołania o przebaczenie i miłosierdzie Boże.
    I w tym miejscu najbardziej wskazane będzie przytoczyć, te słowa Boga Ojca zapisane w “Dialogu…” św. Katarzyny ze Sieny: …Nie wystarcza dla otrzymania życia wiecznego wymieść z domu grzech śmiertelny, nie ozdabiając go cnotą ugruntowaną nie tylko na służalczej bojaźni, lecz na miłości… …Prawdą jest, że bojaźń przed karą jest zwykle pierwszym krokiem ku Mnie. Jest to pierwsze poruszenie… Jakie owoce zbierają ludzie dźwigający się ze śmierci grzechu śmiertelnego przez bojaźń kary, aby zdobyć łaskę? Zaczynają oczyszczać dom swego serca z nieczystości grzechu miarę jak ich wolna wola wyzwala się z bojaźni służalczej. Gdy dusza ich oczyściła się z błędu, odzyskują spokój sumienia, zaczynają doprowadzać do ładu uczucie i otwierać oko poznania, aby zobaczyć czym są. W pierwszej chwili tego oczyszczenia widzą w sobie jedynie grzechy wszelkiego rodzaju. Gdy człowiek uwolnił żołądek od złych soków, apetyt skłania go do przyjęcia pokarmu. Tak samo dusza czeka, aby wolna wola zbudziła w niej miłość cnoty, która jest jej pokarmem, chce bowiem jeść. Wtedy dusza przechodzi od bojaźni do miłości cnoty… cd(7)n

  13. Leszek said

    cd(7): cd(7): I na koniec pozostawałaby sprawa wyjaśnienia (choć była już o niej mowa) kim są powiadomione o odnalezionej duszy i zaproszone do przeżywania radości przyjaciółki i sąsiadki owej niewiasty, z omawianej ewangelicznej przypowieści.
    Radość niewiasty ze znalezienia zabrudzonej monety, którą później zapewne podniosła, umyła, wytarła, tak że wyglądała w jej oczach o wiele piękniejszą niż przedtem, przed zaginięciem – wydaje się być wyobrażeniem Bożego przebaczenia. D r a c h m a – dusza znowu stała się czystą, obmytą przez łzy żalu i skruchy, będącą odznaką nawrócenia, a więc triumfu Boga. Myślę, że aby rozpoznać kim są owe przyjaciółki i sąsiadki wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie: kto nie cieszyłby się z odnalezienia zagubionej drachmy – duszy? Rzeczą pewną jest, że demony nie potrafią, nie umieją cieszyć się z tego nawrócenia, bowiem iście piekielną radość odczuwają tylko wtedy, gdy uda im się duszę sprowadzić na manowce grzechu. Kto jeszcze nie potrafi radować się z nawrócenia grzesznika, gdy ten zrywa z grzechem, aby przez resztę czasu jaka mu pozostaje nie żyć według pożądliwości ludzkich, lecz według woli Bożej – z odnalezienia zagubionej drachmy? To mogliby być i są ci ludzie, o których możemy przeczytać w liście św. Piotra: …Dość długo postępowaliście w przeszłości według pogańskich zasad, żyjąc w rozwiązłościach, w wyuzdaniu, obżarstwie, pijaństwie i niegodziwym bałwochwalstwie. Teraz dziwi ich to, że już nie rzucacie się wraz z nimi w ten wir zepsucia, nie płyniecie wraz z nimi w tym samym prądzie rozpusty i dlatego lżą was i źle o was mówią… (1P 4,2-4; por. Ef 2,2-3 i Tt 3,3).
    Bądź mogą to być ci, którym wydaje się, że są sprawiedliwi we własnych oczach i nie mieści się im w głowie, jak mogło do tego dojść, że Bóg okazał grzesznikowi miłosierdzie i ze złości ciągle przypominają nawróconemu jego niegodziwą przeszłość. O nich to zdaje się mówić Syracydes: …nie czyń wyrzutów człowiekowi, co się odwraca od grzechu, pamiętaj że wszyscy jesteśmy godni kary…(8,5). Zatem sposób w jaki człowiek przyjmuje nawrócenie grzesznika (Mt 7,1) stanowi miarę jego dobroci i związku z Bogiem.

  14. Nn said

    @Leszku
    Powiem w imieniu tu piszacych.
    Zawsze czekamy co nam napiszesz.
    I tym razem genialnie.
    Dodam, ze daleko mi od wazeliniarstwa.

  15. kooool said

    ks.Piotr mówi „bajkę”
    http://gloria.tv/?media=522647

    Wszystko jasne dla tych co mają uszy i usłyszą, co mają oczy i zobaczyli.

  16. kooool said

    Czwartek, 7 listopada 2013

    (Rz 14,7-12)
    Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi. Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. Napisane jest bowiem: Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano. a każdy język wielbić będzie Boga. Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.

    (Ps 27,1.4.13-14)
    REFREN: W krainie życia ujrzę dobroć Boga

    Pan moim światłem i zbawieniem moim,
    kogo miałbym się lękać?
    Pan obrońcą mego życia,
    przed kim miałbym czuć trwogę?

    O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
    żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu,
    przez wszystkie dni mego życia;
    abym kosztował słodyczy Pana,
    stale się radował Jego świątynią.

    Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
    w krainie żyjących.
    Oczekuj Pana, bądź mężny,
    nabierz odwagi i oczekuj Pana.

    (Mt 11,28)
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię.

    (Łk 15,1-10)
    Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata z domu i nie szuka staranne, aż ją znajdzie. A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam. Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.

    • kooool said

      I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana.

      Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem?

      Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano.

      Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?

      Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących.

      Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię.

      w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

    • pio0 said

      Przywracaj mi, Ojcze zachwyt nad miłością, którą masz dla mnie, dawaj mi nieustanne pragnienie bycia jej wiernym, wyrywaj z mego serca pokusy kroczenia własną drogą, z dala od Twej trzody.

  17. BD said

    Czego Bóg oczekuje od człowieka ? Obejrzyj, a się dowiesz 🙂

  18. Jurand said

    A nie wydaje się Wam, że Antychrystem jest Władimir Putin? Spełnia wiele warunków przepowiedzianych dla Antychrysta. – Antychryst ma pochodzić ze wschodu, Putin pochodzi ze wschodu. Antychryst ma być byłym wojskowym, Putin służył w KGB (co prawda to nie wojsko ale też służba typu wojskowego Putin miał stopień pułkownika). Antychryst ma władac wieloma językami, Putin mówi płynnie po niemiecku, próbował też swych sił w angielskim (co prawda z wątpliwym efektem ale może się podszkoli).

    • Pablo said

      Wg. Orędzi „Ostrzeżenie” przekazywanych Marii Bożego Miłosierdzia ma to być osoba, która nie jest do tej pory znana w świecie, ktoś całkiem nowy, który pojawi się nagle pośród zawieruchy wojennej.

    • lucus said

      @ Jurand
      Witam Cie serdecznie. Jurand ze Spychowa … byla taka postac historyczna.
      Tylko starsza mlodziez pamieta 😀
      Obecnie dobrze jak babcia powie wnukom ze byl taki Henryk Sienkiewicz 😀 i napisal takie dzielo jak – Krzyzacy. Obecna mlodziez ma alergie na papier i wszystko co szelesci nie bierze do rak ( nie czyta )
      Nie wiem dlaczego sadzisz ze moze to byc Putin …. mi bardziej wyglada to na slepowrona … Jaruzela … pochodzenie , pozycja i nietykalnosc wszystkie cechy 😀
      Pozdrawiam serdecznie 😀

    • imburak said

      Z tego co ja sięgam pamiecią z różnych źródeł 😉 to ma być pochodzenia żydowskiego (matka żydówka, która uwiedziona będzie przez dostojmika kościelnego). Ma mieć 10 (chyba) braci którzy także mają mieć pochodzenie wojskowe …. ale kto to wie … napewno go poznamy po sojuszu z fałszywym prorokiem (putin ma spodkanie niedługo z Franciszkiem I 😉 więc jurant … gdzieś dzwonią dzwony …)

  19. apostolat said

    W dniu 16 listopada obchodzimy święto Matki Bożej Ostrobramskiej – Matki Miłosierdzia

    NOWENNA DO MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA

    (między 07-15 listopada)

    Dzień pierwszy – 7 listopada

    Modlitwa wstępna na każdy dzień

    Święta Maryjo, Dziewico, wśród niewiast na świecie nie urodziła się podobna Tobie, Córko i Służebnico najwyższego Króla, Ojca niebieskiego, Matko najświętszego Pana naszego Jezusa Chrystusa, Oblubienico Ducha Świętego: módl się za nami wraz ze św. Michałem Archaniołem i wszystkimi mocami nieba, i wszystkimi świętymi do Twego Najświętszego, umiłowanego Syna, Pana i Mistrza.

    Chwała Ojcu…

    Pozdrawiamy Cię, najchwalebniejsza Królowo i Matko Miłosierdzia, słynąca cudami w Ostrobramskim Obrazie. Upadamy na kolana przed Twym świętym Wizerunkiem. Błagamy Cię pokornie – zapal serca nasze miłością i udziel nam łaski wytrwania w służbie Twojej i Syna Twojego, Jezusa Chrystusa.

    Zawierzamy Ci, o Matko Miłosierdzia i Matko Kościoła całą naszą diecezję, jej duszpasterzy, osoby konsekrowane i wszystkich wiernych. Uproś nam u Twego Syna tę łaskę, aby umacniała się wśród nas jedność i wiara dla dobra całego Kościoła, abyśmy wszyscy zjednoczeni więzami miłości ofiarnie pracowali w Winnicy Kościoła Świętego i budowali Królestwo Boże w sercach ludzkich.

    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

    Otwierasz przed nami Najmiłosierniejsza Matko szeroko swe ramiona i wyciągasz ręce pełne wszelkich łask i darów. Twoje serce matczyne pragnie nas obdarzyć wszystkim, czego potrzebujemy. Zachęceni tą dobrocią z ufnością zwracamy się do Ciebie. Uproś nam, Matko, wszystko to, co jest nam potrzebne, a przede wszystkim spraw swym możnym pośrednictwem, abyśmy strzegli czystości i niewinności, wiernie i wytrwale pielęgnowali dziecięcą miłość ku Tobie, a w sercu nosili obraz Serca Twojego Syna. Niech to Serce nas broni, kieruje nami i zaprowadzi nas do światłości wiecznej. Amen.

    Dzień drugi – 8 listopada (więcej…)

    http://www.milosierdzieboze.pl/nowennambm.php?text=142

    • apostolat said

      Transmisja na żywo z Kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej w sanktuarium w Skarżysku-Kamiennej

      (www.ostrobramska.pl/kamera.php)

      Transmisja trwa przez cały dzień i zawiera następujące stałe punkty:

      7.00 – odsłonięcie obrazu;

      7.30 – Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny;

      14.30 – Msza św.;

      17.30 – Różaniec;

      21.00 – Apel.

      Zapraszamy do adoracji i wspólnej modlitwy

      Intencje można przesyłać na adres: ostrobramska@ostrobramska.pl

      http://www.ostrobramska.pl/kamera.php

      http://www.diecezja.radom.pl/ogolne-artykuly/2130-kamerka

      • lucus said

        Czy transmisja na zywo jest tylko dzisiaj czy zawsze ?
        Dziekuje .

        • apostolat said

          Transmisja na żywo jest codziennie o podanych wyżej godzinach

          Jest to jeden z nielicznych obrazów Maryi, na którym jest Ona przedstawiona sama, bez swego Boskiego Syna. Wykorzystał to św. Maksymilian Kolbe i ułożył taka modlitwę:

          ” Matko Boska Ostrobramska,
          nie masz na swym ręku Dzieciątka Jezus,
          to weź mnie na swoje ręce
          i przenieś szczęśliwie przez całe życie”.

          Warto jeszcze zwrócić uwagę na napis znajdujący się na bramie. Jest on krótkim wezwaniem do Maryi: „Matko Miłosierdzia, pod Twoja obronę uciekamy się”.

          Obraz z Ostrej Bramy słynie wielkimi łaskami i jest otaczany wielka czcią. Z roku na rok zwiększa się też liczba pielgrzymów odwiedzających to szczególne miejsce. Nie wszyscy jednak mogą przybyć do Wilna, dlatego też namalowano wiele kopii, które znajdują się w wybranych kościołach w Polsce, by wierni mogli oddawać kult Maryi Miłosiernej.

          SKARŻYSKO
          Taka kopia znajduje się w naszym Sanktuarium w Skarżysku-Kamiennej. Modlitwą pracą i ofiarą wybudowaliśmy Ostrą Bramę, kościół, Dom Pielgrzyma i Dom Miłosierdzia. Sanktuarium bardzo szybko stało się miejscem modlitwy o różnych porach dnia i nocy oraz celem pielgrzymek.

          Tutaj od Maryi uczymy się kontemplacji Jezusa i wyobraźni miłosierdzia. Wspólną modlitwę i pochylaniem się nad drugim człowiekiem, który potrzebuje pomocy, zauważył Ksiądz Biskup Ordynariusz i nazwał to Sanktuarium Polskim Ain Karim, w którym na wzór Maryi staramy się nieść pomoc człowiekowi od urodzenia do późnej starości.

          Pamiętnym dzień był 2 lipca 2005 roku, to data Koronacji Obrazu Matki Miłosierdzia w Skarżyskiej Ostrej Bramie. Liczniej przybywają pielgrzymi, jak również zwiększyła się liczba wiernych modlących się przed wizerunkiem Patronki naszej małej Ojczyzny. Matce Bożej dziękujemy za opiekę i zawierzamy się Jej . Odnowiono w tym miejscu właśnie gotowość serca do niesienia miłości drugiemu człowiekowi. Rozwija się wolontariat, który przez wiele lat nie miał możliwości działania. Bardzo serdecznie dziękuję Wam Kochani, którzy nawiedzacie to sanktuarium szukając za życzliwość i dobroć okazywaną dla Sanktuarium w Skarżysku – Kamiennej oraz wspieranie na szeroką skalę, prowadzonych u nas dzieł charytatywnych.

          Dług wdzięczności spłacamy modlitwą w każdą środę w czasie nowenny i sprawowanej w Waszej intencji Mszy świętej. Niech Ta, co w Ostrej świeci Bramie wyprasza Wam i Waszym Bliskim liczne łaski. Pamiętam o Was w modlitwie. Nie pytajmy, co Matka Boża ma dla nas uczynić, ale co my powinniśmy dla Niej uczynić jako rodzina i naród. Bóg złożył w nas wielkie możliwości i trzeba je tylko uruchomić. Więc budźmy innych ludzi, pomagajmy im odkrywać człowieczeństwo Bogu niech będą dzięki za koronację, za wyróżnienie Skarżyska – Kamiennej. Są widoczne owoce tego wielkiego wydarzenia.

          http://www.ostrobramska.pl/serwis/

        • apostolat said

          Drugi dzień NOWENNY DO MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA

          Dzień drugi – 8 listopada

          Święta Maryjo, Dziewico, wśród niewiast na świecie nie urodziła się podobna Tobie, Córko i Służebnico najwyższego Króla, Ojca niebieskiego, Matko najświętszego Pana naszego Jezusa Chrystusa, Oblubienico Ducha Świętego: módl się za nami wraz ze św. Michałem Archaniołem i wszystkimi mocami nieba, i wszystkimi świętymi do Twego Najświętszego, umiłowanego Syna, Pana i Mistrza.

          Chwała Ojcu…

          Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia i Pani świata, która w Ostrej Bramie wyświadczasz wielkie łaski wszystkim, którzy się do Ciebie uciekają, pozdrawiamy Cię miłością całego stworzenia prosząc pokornie, abyś nam u Syna Swojego wyjednała potrzebne dary i doprowadziła bezpiecznie do niebieskiej chwały.

          O Matko Miłosierdzia i Królowo Apostołów, Tobie, która jesteś „ziemią kapłańską”, oddajemy biskupów i kapłanów naszej diecezji. Wypraszaj im u Boga potrzebne łaski, aby wspierani nieustannie mocą i światłem Ducha Świętego, mogli bezpiecznie prowadzić powierzoną sobie Bożą Owczarnię do pełni życia i szczęścia. Maryjo, wyjednaj alumnom Radomskiego Seminarium, aby podążając za Tobą drogą duchowego piękna, w Twojej szkole uczyli się ewangelicznego życia, miłości Boga ponad wszystko, nieustannej kontemplacji Słowa Bożego i gorliwej służby braciom w Winnicy Twojego Syna Jezusa Chrystusa.

          Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

          http://www.milosierdzieboze.pl/nowennambm.php?text=142

  20. Krzysztof said

    Nie przegap dzisiejszej bajki!!!!

    Ks. Piotr Natanek opowiada dalsze przygody pomyslowych tzw. diablow.

    Jesli nie ogladales wczorajszej czesci, koniecznie zobacz.

    W kazdej bajce jest zawarty jakis moral.

    http://www.christusvincit-tv.pl

  21. Krzysztof said

    Wczorajsza bajka zaczyna sie od 26 minuty.

    http://pl.gloria.tv/?media=522647

  22. AntyNWO said

    Seminarium Duchowne, Manila, Filipin

    Tak się zastanawiam, czy to Godzina Święta czy może wspólny Różaniec?

  23. AntyNWO said

    W sieci pojawił się wstrząsający film obrazujący moment egzekucji dwóch działaczy narodowo-rewolucyjnego Złotego Świtu. Sprawcy do dziś pozostają nieznani.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kula-ognista-eksplodowala-nad-kalifornia

    http://www.pch24.pl/w-bialymstoku-odkryto-cmentarz-ofiar-komunizmu–zabitych-pogrzebano-obok-psiarni-i-swiniarni,18970,i.html

    http://www.pch24.pl/nowy-burmistrz-nowego-jorku-zapowiada-walke-z-obroncami-zycia,18978,i.html

    http://www.pch24.pl/szesciolatki—sprawdzian-dla-koalicji,18987,i.html

    http://www.pch24.pl/od-piatku-kontrole-graniczne,18989,i.html

    http://www.pch24.pl/kard–filoni–pakistanscy-chrzescijanie-nie-mysla-o-ucieczce-ze-swojego-kraju,18990,i.html

    http://www.fronda.pl/a/klub-gwalcicieli-rozbity,31791.html

    http://www.fronda.pl/a/ateisci-uzywaja-biblii-w-wersji-na-smartfony-by-odciagac-innych-od-wiary,31794.html

    http://www.fronda.pl/a/rosja-ponownie-cwiczy-atak-lotniczy-na-polske,31796.html

  24. AntyNWO said

    http://natemat.pl/81189,papiez-franciszek-ucalowal-mezczyzne-ze-zdeformowana-glowa-to-najpiekniejsze-zdjecie

    Papież Franciszek ucałował mężczyznę ze zdeformowaną głową. „To najpiękniejsze zdjęcie”

  25. AntyNWO said

    Papież Franciszek ucałował mężczyznę ze zdeformowaną głową. „To najpiękniejsze zdjęcie”

    Po zakończeniu środowej audiencji generalnej papież Franciszek wyszedł na plac św. Piotra, by z bliska pozdrowić i pobłogosławić zgromadzonych na nim pielgrzymów. Przechadzając się wśród wiernych, Ojciec Święty dostrzegł ciężko chorego mężczyznę, którego ciało zdeformowały liczne guzy. Papież od razu podszedł do niego, objął i ucałował, a moment ten utrwalił fotoreporter. Magazyn „Time” już okrzyknął nietypowe zdjęcie mianem „najpiękniejszego”.

    O wzruszającym geście Franciszka poinformowała Catholic News Agency (CNA), która zdołała ustalić, że ucałowany przez papieża człowiek cierpi na nerwiakowłókniakowatość, chorobę genetyczną objawiającą się powstawaniem na skórze oraz organach wewnętrznych przeważnie niezłośliwych guzów. CNA podkreśliła, że choroba wywołuje wielki ból, osłabia wzrok i może powodować złośliwe nowotwory.

    Ucałowanie i pobłogosławienie chorego było kolejnym gestem, poprzez który papież przypomina katolikom o konieczności otaczania cierpiących i wykluczonych ludzi troską. Wcześniej Franciszek m.in. zaprosił rzymskich bezdomnych na plac św. Piotra, by mogli zjeść tam zafundowane przez Stolicę Apostolską posiłki. Otwartość Franciszka zachwyciła magazyn „Time”. Wykonaną w środę fotografię redakcja nazwała „najpiękniejszym zdjęciem.

    http://natemat.pl/81189,papiez-franciszek-ucalowal-mezczyzne-ze-zdeformowana-glowa-to-najpiekniejsze-zdjecie

  26. AntyNWO said

    Papież prosi o modlitwę za chorą dziewczynkę

    Niecodzienna modlitwa zabrzmiała dziś na Placu św. Piotra. Franciszek poprosił 50 tys. pielgrzymów uczestniczących w audiencji środowej o modlitwę w intencji ciężko chorej półtorarocznej dziewczynki.
    „Chciałbym was poprosić o akt miłosierdzia. Bądźcie spokojni, nie będzie zbiórki. Akt miłosierdzia. Zanim przyszedłem na plac, spotkałem się z półtoraroczną dziewczynką, która jest bardzo ciężko chora. Jej tato i jej mama modlą się i proszą Pana o zdrowie dla tej dziewczynki. Ma na imię Noemi. Uśmiechała się do mnie – mówił Papież. – Okażmy gest miłości. My jej nie znamy, ale to jest dziewczynka ochrzczona, jest jedną z nas, jest chrześcijanką. Zróbmy ten gest miłości dla niej i najpierw w ciszy prośmy Pana, by ją wspomógł w tym momencie i by jej dał zdrowie. W ciszy, przez chwilę, a potem odmówimy Zdrowaś Maryjo. A teraz wszyscy razem prośmy Madonnę o zdrowie dla Noemi: Zdrowaś Maryjo…”.

    Noemi jest chora na rdzeniowy zanik mięśni. Rodzice o jej sytuacji napisali do Papieża. Ten najpierw do nich zadzwonił, a następnie wysłał swego jałmużnika abp. Konrada Krajewskiego. Teraz zaprosił do Watykanu Noemi wraz z rodzicami.

    „To było bardzo emocjonujące spotkanie, ponieważ Papież Franciszek cały czas był blisko Noemi. Mogliśmy z nim porozmawiać i wspólnie modlić się za Noemi. To był wspaniały, emocjonujący dar tym bardziej, że jesteśmy gośćmi Ojca Świętego w Watykanie. Będziemy nocować w Watykanie, zjemy z nim obiad i kolację – mówi ojciec dziewczynki Andrea Sciarretta. – Modlitwa podczas audiencji była bardzo wzruszająca. Papież, będąc blisko Noemi i goszcząc ją, chciał pokazać, że on przyjmuje wszystkie chore dzieci przeżywające taki sam dramat jak nasz. Papież jest blisko nas i nas nie opuści. Nasza córka nie jest w stanie przełykać. Jest karmiona przez sondę. Potrzebuje natychmiast specjalistycznego leczenia. To, co mnie naprawdę zadziwia, to fakt, że dziecko zostało przyjęte przez Papieża, wspaniałego, świętego człowieka. Niestety włoskie władze zawsze nas ignorowały. Natomiast ten wspaniały człowiek nie tylko wysłuchał jej wołania o pomoc, zaprosił do siebie, otworzył przed nią swój dom, ale i podjął konkretne wysiłki, by jej naprawdę pomóc. To nam pokazuje ogromną miłość Papieża do chorych dzieci. Mamy nadzieję, że ten piękny gest Papieża Franciszka przemówi do sumień i wszystkim pozwoli zrozumieć, że nikogo nie można okradać z nadziei”.

  27. AntyNWO said

    Papież Franciszek spotka się z Putinem

    Do historycznego spotkania pomiędzy Papieżem Franciszkiem a prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem dojdzie najprawdopodobniej 25 listopada podczas włosko – rosyjskiego szczytu, który odbędzie się w Trieście.

    Sensacyjną informację potwierdził dziś Rzecznik Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi SJ, który zapowiedział, że do spotkania dojdzie najprawdopodobniej około godziny 17. Jak podaje KAI, Władimir Putin oprócz wizyty w Trieście oraz spotkania z Papieżem Franciszkiem planuje udać się do Rzymu, aby wziąć udział w rozmowach z włoskimi przywódcami.

    Późno listopadowa wizyta prezydenta Federacji Rosyjskiej będzie pierwszym oficjalnym spotkaniem z powołanym w marcu br. na Stolicę Piotrową Papieżem Franciszkiem.

    Poprzednik Papieża Franciszka, Ojciec Święty Benedykt XVI spotkał się z Władimirem Putinem 13 marca 2007r. Putin miał okazję również uczestniczyć w spotkaniu z Janem Pawłem II.

    http://www.pch24.pl/papiez-franciszek-spotka-sie-z-putinem,18983,i.html#ixzz2jz86rNQe

  28. AntyNWO said

    Papież prosi o modlitwę za chorą dziewczynkę

    Niecodzienna modlitwa zabrzmiała dziś na Placu św. Piotra. Franciszek poprosił 50 tys. pielgrzymów uczestniczących w audiencji środowej o modlitwę w intencji ciężko chorej półtorarocznej dziewczynki.
    „Chciałbym was poprosić o akt miłosierdzia. Bądźcie spokojni, nie będzie zbiórki. Akt miłosierdzia. Zanim przyszedłem na plac, spotkałem się z półtoraroczną dziewczynką, która jest bardzo ciężko chora. Jej tato i jej mama modlą się i proszą Pana o zdrowie dla tej dziewczynki. Ma na imię Noemi. Uśmiechała się do mnie – mówił Papież. – Okażmy gest miłości. My jej nie znamy, ale to jest dziewczynka ochrzczona, jest jedną z nas, jest chrześcijanką. Zróbmy ten gest miłości dla niej i najpierw w ciszy prośmy Pana, by ją wspomógł w tym momencie i by jej dał zdrowie. W ciszy, przez chwilę, a potem odmówimy Zdrowaś Maryjo. A teraz wszyscy razem prośmy Madonnę o zdrowie dla Noemi: Zdrowaś Maryjo…”.

    Noemi jest chora na rdzeniowy zanik mięśni. Rodzice o jej sytuacji napisali do Papieża. Ten najpierw do nich zadzwonił, a następnie wysłał swego jałmużnika abp. Konrada Krajewskiego. Teraz zaprosił do Watykanu Noemi wraz z rodzicami.

    „To było bardzo emocjonujące spotkanie, ponieważ Papież Franciszek cały czas był blisko Noemi. Mogliśmy z nim porozmawiać i wspólnie modlić się za Noemi. To był wspaniały, emocjonujący dar tym bardziej, że jesteśmy gośćmi Ojca Świętego w Watykanie. Będziemy nocować w Watykanie, zjemy z nim obiad i kolację – mówi ojciec dziewczynki Andrea Sciarretta. – Modlitwa podczas audiencji była bardzo wzruszająca. Papież, będąc blisko Noemi i goszcząc ją, chciał pokazać, że on przyjmuje wszystkie chore dzieci przeżywające taki sam dramat jak nasz. Papież jest blisko nas i nas nie opuści. Nasza córka nie jest w stanie przełykać. Jest karmiona przez sondę. Potrzebuje natychmiast specjalistycznego leczenia. To, co mnie naprawdę zadziwia, to fakt, że dziecko zostało przyjęte przez Papieża, wspaniałego, świętego człowieka. Niestety włoskie władze zawsze nas ignorowały. Natomiast ten wspaniały człowiek nie tylko wysłuchał jej wołania o pomoc, zaprosił do siebie, otworzył przed nią swój dom, ale i podjął konkretne wysiłki, by jej naprawdę pomóc. To nam pokazuje ogromną miłość Papieża do chorych dzieci. Mamy nadzieję, że ten piękny gest Papieża Franciszka przemówi do sumień i wszystkim pozwoli zrozumieć, że nikogo nie można okradać z nadziei”.

  29. Dzieckonmp said

    Putin jedzie do Franciszka.Jeśli zaprosi do Moskwy to wypełnią się proroctwa z Garabandal,o tym ze Cud w Garabandal po powrocie papieża z Moskwy .

    Prezydent Rosji Władimir Putin spotka się z papieżem Franciszkiem najprawdopodobniej pod koniec listopada – poinformował dzisiaj rzecznik prasowy przywódcy państwa Dmitrij Pieskow. Badana jest możliwość tego spotkania w trakcie zaplanowanej na 25-26 listopada wizyty Putina we Włoszech.

  30. AntyNWO said

    http://wyborcza.pl/1,91446,14914583,Syria_Wojska_rzadowe_umacniaja_pozycje_na_peryferiach.html
    http://www.tvn24.pl/raporty/syria-splywa-krwia,443

  31. AntyNWO said

    Rozmowy pokojowe na Bliskim Wschodzie. John Kerry ostrzega

    Przebywający z wizytą w Jordanii sekretarz stanu USA John Kerry ostrzegł przed następstwami fiaska rozmów pokojowych między Izraelem a Palestyńczykami. Jego zdaniem niepowodzenie w negocjacjach doprowadzi do eskalacji przemocy w regionie.
    – Jak jest alternatywa dla pokoju? Przeciągający się konflikt. Brak pokoju oznacza wojnę – podkreślał Kerry podczas wspólnego wystąpienia z jordańskim ministrem spraw zagranicznych Nasirem Dżudehem. – Jak długo aspiracje ludzi są tłamszone, jak długo trwa konflikt i jeśli spór prowadzi do frustracji, a ludzie nie mogą znaleźć rozwiązania tej trudnej sytuacji, wzrasta prawdopodobieństwo sięgnięcia po przemoc – zauważył amerykański sekretarz stanu.

    Kerry zaapelował do Izraela i Palestyńczyków o poważne potraktowanie procesu pokojowego, a do ich przywódców o przezwyciężenie różnic, które powstrzymywały w ostatnich miesiącach proces pokojowy, według założeń mający się zakończyć się porozumieniem pod koniec kwietnia 2014 roku.

    – Zarówno premier (Benjamin) Netanjahu, jak i prezydent (Mahmud) Abbas podkreślili swe zaangażowanie w te rozmowy, mimo że dochodziło ostatnio do poważnych napięć – powiedział Kerry na spotkaniu z przedstawicielami Jordanii.

    Wcześniej w czwartek z amerykańskim sekretarzem stanu spotkał się król Jordanii Abdullah II. W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym po rozmowach napisano, że monarcha opowiada się za pozytywnym zakończeniem rozmów izraelsko-palestyńskich, ponieważ ich powodzenie leży w interesie Jordanii. Król zaapelował także do społeczności międzynarodowej o pomoc w przerwaniu izraelskich jednostronnych i nielegalnych działań na okupowanych terytoriach palestyńskich, które stają się poważną przeszkodą na drodze do pokoju.

    Abdullah II odniósł się tym samym do izraelskiej decyzji o przyspieszeniu budowy osiedli żydowskich w Jerozolimie Wschodniej w zamian za uwolnienie 26 palestyńskich więźniów, co nastąpiło w nocy z wtorku na środę.

    Kerry podczas środowej wizyty w Betlejem otrzymał od przedstawicieli Organizacji Wyzwolenia Palestyny dokument zawierający szczegóły dotyczące izraelskiego planu wyburzenia na terenie Jerozolimy Wschodniej jedenastu budynków zamieszkanych przez Palestyńczyków i rozbudowy na ich miejscu osiedli żydowskich.

    Rzecznik OWP Aszraf Chatib, informując w czwartek o przekazaniu dokumentu amerykańskiemu sekretarzowi stanu, powiedział, że wyburzenia zagrażają setkom palestyńskich rodzin zamieszkałych w dzielnicach Ras Chamis i Ras Szachada, znajdujących się poza izraelskim murem bezpieczeństwa. 15 000 rodzin może pozostać bez dachu nad głową. Władze miejskie Jerozolimy Wschodniej uważają, że 11 budynków – niektóre liczące po 10 pięter – zostało zbudowanych nielegalnie.

    Podczas wizyty w Jordanii Kerry odniósł się też do kwestii syryjskiej. W jego ocenie w ciągu najbliższych dni dojdzie do wyznaczenia daty konferencji pokojowej w sprawie Syrii.

    – Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych dni zostanie wyznaczony termin spotkania i nawet jeżeli odbędzie się tydzień później, niż początkowo zakładano, to osoby uczestniczące w negocjacjach otrzymają dodatkowy czas na przygotowania i otworzą się nowe możliwości do przeanalizowania – podsumował Kerry.

    We wtorek źródła dyplomatyczne w Genewie, gdzie trwały konsultacje Rosja-USA-ONZ, informowały, że długo oczekiwana konferencja pokojowa w sprawie Syrii (znana jako Genewa 2) odbędzie się najwcześniej w grudniu. Termin zorganizowania konferencji wiele razy przekładano, głównie z powodu sporów między uczestnikami, m.in. Rosją i krajami Zachodu, co do jej celów i uczestników.

  32. AntyNWO said

    Papież Franciszek spotka się z Putinem

    Do historycznego spotkania pomiędzy Papieżem Franciszkiem a prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem dojdzie najprawdopodobniej 25 listopada podczas włosko – rosyjskiego szczytu, który odbędzie się w Trieście.

    Sensacyjną informację potwierdził dziś Rzecznik Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi SJ, który zapowiedział, że do spotkania dojdzie najprawdopodobniej około godziny 17. Jak podaje KAI, Władimir Putin oprócz wizyty w Trieście oraz spotkania z Papieżem Franciszkiem planuje udać się do Rzymu, aby wziąć udział w rozmowach z włoskimi przywódcami.

    Późno listopadowa wizyta prezydenta Federacji Rosyjskiej będzie pierwszym oficjalnym spotkaniem z powołanym w marcu br. na Stolicę Piotrową Papieżem Franciszkiem.

    Poprzednik Papieża Franciszka, Ojciec Święty Benedykt XVI spotkał się z Władimirem Putinem 13 marca 2007r. Putin miał okazję również uczestniczyć w spotkaniu z Janem Pawłem II.

    http://www.pch24.pl/papiez-franciszek-spotka-sie-z-putinem,18983,i.html#ixzz2jz86rNQe

  33. Dzieckonmp said

    Hańba! To profanacja krzyża”. Protest przed Centrum Sztuki Wspólczesnej [WIDEO]

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14907359,_Hanba__Hanba__To_profanacja_krzyza___Protest_przed.html?v=1&obxx=14907359

    • Dzieckonmp said

      Jeśli ktoś wejdzie w ten link a jest to link do gazety żydowskiej wybiórczej gdyż tam jest umieszczony filmik, ale pod filmikiem na dole sa komentarze czytelników tej wybiorczej. 100% komentarzy jest wołających o pomstę do nieba. Widać jak ten naród nienawidzi Polaków.

    • Nn said

      http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1214

      Czy chrześcijanie zawsze zdają sobie sprawę, co może oznaczać dla Żydów imię ich Boga, Jezusa? Dla Żyda, który nigdy nie przestał wierzyć i praktykować swej własnej religii.

      Dla każdego Żyda, nawet ateisty, imię Jezusa jest symbolem niebezpieczeństwa, jakie wisiało nad ich głowami przez wieki. Imię to jest częścią i elementem oskarżeń o potworne okrucieństwo, które uczyniło ich życie społeczne trudnym do zniesienia.

      Dla każdego, kto czyta Ewangelię, jest jasne, że Jezus został potępiony przez Sanhedryn z pobudek religijnych: został oskarżony o bluźnierstwo.

      Obecnie dalsze pokolenia Żydów zaprzeczają, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym. W ten sposób logicznie podpisują się pod wyrokiem wydanym przez Sanhedryn, nawet jeśli w rzeczywistości nie wygłaszają wyroku śmierci i najczęściej nie myślą o tym.(Santogrossi, L’Evangile prêché à Israël, Clovis 2002, s. 48.)

  34. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi-apocalypse.net/

  35. robert said

    Wydaje mi się że orędzia do ks Gobiego to fałszywka:

    W okresie tych dziesięciu lat, począwszy od roku 1988, zgodnie ze słowami Maryi:
    – dopełni się pełnia czasów
    “Pełnia czasów w okresie tych dziesięciu lat dopełni się, jak wam to ukazywałam – poczynając od La Salette aż po ostatnie i obecne objawienia” (389d).
    – oczyszczenie osiągnie swój szczyt
    “W okresie tych dziesięciu lat oczyszczenie, które przeżywacie od wielu lat, osiągnie szczyt. Przez to wzmogą się cierpienia wszystkich” (389e).
    – zakończy się czas wielkiego ucisku
    “W okresie tych dziesięciu lat zakończy się przepowiedziany wam przez Boskie Pismo czas wielkiego ucisku, który ma nadejść przed drugim przyjściem Jezusa”1 (389f).
    – ujawni się tajemnica nieprawości przygotowana przez odstępstwo
    “W okresie tych dziesięciu lat ujawni się tajemnica nieprawości, przygotowana przez szerzenie się coraz większego odstępstwa” (389g).
    – spełnią się wszystkie tajemnice i przepowiedziane wydarzenia

    Dziesięć lat już dawno minęło, a opisane wyżej rzeczy nie nastąpiły.
    Pismo św mówi że jednym z kryteriów jak rozpoznać fałszywego proroka jest to, że proroctwa przez niego głoszone się nie spełniły.

    Myślę, że to generalnie bardzo trudne, szczególnie jeśli w orędziach jest 99% prawdy. Wówczas trudno je uznać za fałszywe.
    serdecznie pozdrawiam.

    • Krzysztof said

      Gdybym miał przyjść, aby was ocalić, nie mówiłbym w ten sposób i nie usiłowałbym oddalić czasu mojego przyjścia.

      PRZYJDĘ JESZCZE RAZ NA SĄD

      Napisane 5 czerwca 1943. Mówi Jezus:

      Chcielibyście, żebym przyszedł i ukazał się, aby przerazić i zamienić w popiół występnych. O nieszczęśni! Nie wiecie, o co prosicie!
      Niestety, przyjdę. Mówię: „niestety”, gdyż moje przyjście będzie Sądem i to sądem – straszliwym. Gdybym miał przyjść, aby was ocalić, nie mówiłbym w ten sposób i nie usiłowałbym oddalić czasu mojego przyjścia, lecz, przeciwnie, spieszyłbym się, aby was na nowo ocalić. Jednak moje powtórne przyjście będzie przyjściem na Sąd surowy, nieubłagany, powszechny. Dla większości z was będzie to sąd potępiający. Nie wiecie, o co prosicie.
      Nawet gdybym się ukazał, to gdzież jest w sercach – zwłaszcza w tych, które są w głównej mierze winne dzisiejszych nieszczęść – ta resztka wiary i bojaźni, która spowodowałaby pochylenie się z twarzą do ziemi, aby prosić o litość i przebaczenie? Nie, dzieci! Prosicie Ojca o pomstę, On zaś jest Ojcem przebaczenia. Nawet gdyby moje Oblicze rozbłysło na Niebiosach, a mój Głos, który stworzył światy, zabrzmiał od wschodu do zachodu, nic by się nie zmieniło. Jedynie nowy bluźnierczy chór, jedynie nowy potok zniewag potoczyłby się ku mojej Osobie.
      Powtarzam: mógłbym uczynić cud i uczyniłbym go, gdybym wiedział, że po nim okażecie skruchę i staniecie się lepszymi: wy, wielcy winowajcy – którzy prowadzicie małych do rozpaczy i do wołania o pomstę – i wy, mali winowajcy, którzy prosicie o pomstę. Ale ani wy, wielcy winni, ani wy, mali winni, nie okazalibyście skruchy ani nie stalibyście się lepszymi po cudzie.
      Przeciwnie, w radosnym grzesznym szale zdeptalibyście ciała ukaranych, tracąc natychmiast w moich oczach. I wstąpilibyście na górę, z tego tronu zbudowanego na karze, aby uciskać innych. Tego chcecie: żebym uderzył, abyście wy z kolei mogli uderzyć.
      Ja jestem Bogiem i czytam w sercach ludzkich, dlatego w tym was nie słucham. Nie chcę, abyście się wszyscy potępili. Wielcy występni już zostali osądzeni. Ale was usiłuję ocalić. Ta godzina jest dla was sitem ocalenia. Ci, którzy już noszą w sobie kąkol demona, wpadną w moc księcia demonów. Ci zaś, którzy mają w sercu ziarno zboża, z którego kiełkuje Chleb wieczny, będą rosnąć we Mnie – na życie wieczne

      http://www.voxdomini.com.pl/of_ks/koniec_frgm2.html

    • Krzysztof said

      Gdybym miał przyjść, aby was ocalić, nie mówiłbym w ten sposób i nie usiłowałbym oddalić czasu mojego przyjścia, lecz, przeciwnie, spieszyłbym się, aby was na nowo ocalić.

      PRZYJDĘ JESZCZE RAZ NA SĄD

      Napisane 5 czerwca 1943. Mówi Jezus:

      Chcielibyście, żebym przyszedł i ukazał się, aby przerazić i zamienić w popiół występnych. O nieszczęśni! Nie wiecie, o co prosicie!
      Niestety, przyjdę. Mówię: „niestety”, gdyż moje przyjście będzie Sądem i to sądem – straszliwym. Gdybym miał przyjść, aby was ocalić, nie mówiłbym w ten sposób i nie usiłowałbym oddalić czasu mojego przyjścia, lecz, przeciwnie, spieszyłbym się, aby was na nowo ocalić. Jednak moje powtórne przyjście będzie przyjściem na Sąd surowy, nieubłagany, powszechny. Dla większości z was będzie to sąd potępiający. Nie wiecie, o co prosicie.
      Nawet gdybym się ukazał, to gdzież jest w sercach – zwłaszcza w tych, które są w głównej mierze winne dzisiejszych nieszczęść – ta resztka wiary i bojaźni, która spowodowałaby pochylenie się z twarzą do ziemi, aby prosić o litość i przebaczenie? Nie, dzieci! Prosicie Ojca o pomstę, On zaś jest Ojcem przebaczenia. Nawet gdyby moje Oblicze rozbłysło na Niebiosach, a mój Głos, który stworzył światy, zabrzmiał od wschodu do zachodu, nic by się nie zmieniło. Jedynie nowy bluźnierczy chór, jedynie nowy potok zniewag potoczyłby się ku mojej Osobie.
      Powtarzam: mógłbym uczynić cud i uczyniłbym go, gdybym wiedział, że po nim okażecie skruchę i staniecie się lepszymi: wy, wielcy winowajcy – którzy prowadzicie małych do rozpaczy i do wołania o pomstę – i wy, mali winowajcy, którzy prosicie o pomstę. Ale ani wy, wielcy winni, ani wy, mali winni, nie okazalibyście skruchy ani nie stalibyście się lepszymi po cudzie.
      Przeciwnie, w radosnym grzesznym szale zdeptalibyście ciała ukaranych, tracąc natychmiast w moich oczach. I wstąpilibyście na górę, z tego tronu zbudowanego na karze, aby uciskać innych. Tego chcecie: żebym uderzył, abyście wy z kolei mogli uderzyć.
      Ja jestem Bogiem i czytam w sercach ludzkich, dlatego w tym was nie słucham. Nie chcę, abyście się wszyscy potępili. Wielcy występni już zostali osądzeni. Ale was usiłuję ocalić. Ta godzina jest dla was sitem ocalenia. Ci, którzy już noszą w sobie kąkol demona, wpadną w moc księcia demonów. Ci zaś, którzy mają w sercu ziarno zboża, z którego kiełkuje Chleb wieczny, będą rosnąć we Mnie – na życie wieczne.
      http://www.voxdomini.com.pl/of_ks/koniec_frgm2.html

    • robert said

      Do osób które się ze mną nie zgadzają. To jak to przyjmujecie, że ktoś mówi że coś się wydarzy nawet podaje konkretne daty, a to się nie wypełnia. czy nadal wierzycie takiej osobie?
      nie rozumiem was, to trochę ślepe przyjmowanie wszystkiego.

  36. Krzysztof said

    SKRUCHA I MIŁOŚĆ MOGĄ ZMIENIĆ BIEG WYDARZEŃ

    Napisane 1 czerwca 1943. Mówi Jezus:

    Aby się ocalić, biedni ludzie, drżący ze strachu, wystarczyłoby, abyście jak prawdziwe dzieci – a nie jak bękarty, dla których Ja jestem Ojcem tylko z imienia, gdy tymczasem ktoś inny jest ojcem – umieli wyrwać z mojego Serca jedną iskierkę mego Miłosierdzia. Pragnę tylko tego, abyście ją wyrwali.
    Stoję z piersią otwartą, abyście mogli łatwiej dotrzeć do mego Serca. Rozszerzyłem ranę mego Serca, zadaną włócznią, abyście mogli do niego wejść. To jednak daremne. Posłużyłem się waszymi niezliczonymi zniewagami, jak nożem ofiarnika, aby je mocniej otworzyć, gdyż Miłość jest do tego zdolna. Ona potrafi zamienić w dobro nawet zło. Ja samego Siebie wam oddałem – Mnie, który jestem Dobrem najwyższym. Wy zaś posługujecie się całym dobrem, jakie wam dałem, w sposób tak plugawy, że staje się ono dla was narzędziem zła.
    Stoję z moim Sercem otwartym, z którego płynie krew, kropla po kropli. Z moich oczu płyną łzy. Krew i łzy na próżno padają na ziemię. Ziemia jest bardziej życzliwa dla swego Stwórcy niż wy. Otwiera bruzdy, aby przyjąć Krew swego Boga. A wy, przeciwnie, zamykacie wasze serca – jedyny kielich, do jakiego On chciałby zstępować, aby znaleźć miłość, a wnieść radość i pokój.
    Patrzę na moje stado… Czy jest moje? Już nie. Byliście moimi małymi owieczkami, lecz porzuciliście pastwiska… Kiedy odeszliście, znaleźliście Demona, który was zwiódł, i już nie pamiętaliście, że za cenę mojej Krwi zgromadziłem was i ocaliłem przed chcącymi was zabić wilkami i najemnikami. Umarłem dla was, aby dać wam Życie, pełne życie – takie jak to, które Ja mam w Ojcu. Wy jednak woleliście śmierć. Stanęliście pod znakiem Demona i on zamienił was w dzikie kozły. Nie mam już stada. Pasterz płacze. Pozostaje Mi kilka wiernych owieczek, gotowych poddać swój kark pod nóż ofiarnika, aby pomieszać swą krew – nie niewinną, lecz kochającą – z moją najbardziej niewinną Krwią i wypełnić kielich. Zostanie on podniesiony w ostatnim dniu, na ostatniej Mszy, kiedy wezwą was przed straszliwy Sąd. Dzięki mojej Krwi i waszej krwi, w ostatniej godzinie, dokonam moich ostatnich żniw pośród ostatnich ocalonych.
    Wszyscy inni… będą służyć za ściółkę dla wypoczywających złych duchów i za chrust na wieczny ogień. Ale moje owieczki będą ze Mną w miejscu, które wybrałem na ich błogosławiony odpoczynek, po tak wielu walkach. To nie jest to samo miejsce, co dla innych dusz zbawionych. Dla wspaniałomyślnych jest miejsce specjalne: nie pośród męczenników, nie pośród zwykłych zbawionych. Są mniejsi niż pierwsi, ale o wiele więksi niż drudzy i mają miejsce pomiędzy dwoma szeregami.
    Wy, którzy Mnie kochacie, wytrwajcie. Na to miejsce bardzo zasługujecie za wszystkie wasze obecne wysiłki, gdyż to jest strefa współodkupicieli, na których czele znajduje się Maryja, moja Matka.

    Jezus mówi jeszcze:
    Sądzi się, że skrucha to sprawa niepotrzebna, miniona, nieszkodliwa mania. Tymczasem tylko skrucha i miłość posiadają wagę w oczach Boga – dla powstrzymania wydarzeń i dla zmiany ich przebiegu.
    Bardziej potrzebujecie miłości niż chleba. Gdy jednak chodzi o chleb, wysilacie się, aby go zdobyć, wykradacie sobie wzajemnie kromkę chleba jak zagłodzone psy, od których w gruncie rzeczy mało się różnicie. Gotowi jesteście rozszarpać się dla garści ziemi i dla oparu pychy. Tymczasem dla zdobycia i posiadania miłości nic nie czynicie. Nie troszczycie się o to. Nędzne stworzenia, czy wiecie, co robicie lekceważąc miłość? Tracicie Boga, Jego pomoc na ziemi, oglądanie Go w Niebie. Cóż powinienem uczynić, abyście pojęli, skoro nie wystarczają moje chłosty, skoro moje przejawy dobroci są daremne? W jaki sposób powinienem zesłać Parakleta, pod jaką postacią, aby was ogarnął i ocalił? Ogniste języki kiedyś wystarczyły biednym rybakom, surowym i niewykształconym, lecz kochającym. Dziś nawet gdyby kula ognia, niesiona szybkim wiatrem, zstąpiła na każdego z was całości, w nowej Pięćdziesiątnicy, nie dzieląc się na języki, to jeszcze nie byłoby dość, aby was rozpalić Bogiem.
    Musicie najpierw pozbyć się z waszej duszy fałszywych bogów. Wy jednak nie chcecie tego uczynić, bo przedkładacie ich ponad Mnie, Boga prawdziwego. Będziecie straceni, jeśli nie dokona się cud. Zawróćcie z drogi i módlcie się o Miłość.

    http://www.voxdomini.com.pl/of_ks/koniec_frgm2.html

  37. Krzysztof said

    Gdybym miał przyjść, aby was ocalić, nie mówiłbym w ten sposób i nie usiłowałbym oddalić czasu mojego przyjścia, lecz, przeciwnie, spieszyłbym się, aby was na nowo ocalić.

    PRZYJDĘ JESZCZE RAZ NA SĄD

    Napisane 5 czerwca 1943. Mówi Jezus:

    Chcielibyście, żebym przyszedł i ukazał się, aby przerazić i zamienić w popiół występnych. O nieszczęśni! Nie wiecie, o co prosicie!
    Niestety, przyjdę. Mówię: „niestety”, gdyż moje przyjście będzie Sądem i to sądem – straszliwym. Gdybym miał przyjść, aby was ocalić, nie mówiłbym w ten sposób i nie usiłowałbym oddalić czasu mojego przyjścia, lecz, przeciwnie, spieszyłbym się, aby was na nowo ocalić. Jednak moje powtórne przyjście będzie przyjściem na Sąd surowy, nieubłagany, powszechny. Dla większości z was będzie to sąd potępiający. Nie wiecie, o co prosicie.
    Nawet gdybym się ukazał, to gdzież jest w sercach – zwłaszcza w tych, które są w głównej mierze winne dzisiejszych nieszczęść – ta resztka wiary i bojaźni, która spowodowałaby pochylenie się z twarzą do ziemi, aby prosić o litość i przebaczenie? Nie, dzieci! Prosicie Ojca o pomstę, On zaś jest Ojcem przebaczenia. Nawet gdyby moje Oblicze rozbłysło na Niebiosach, a mój Głos, który stworzył światy, zabrzmiał od wschodu do zachodu, nic by się nie zmieniło. Jedynie nowy bluźnierczy chór, jedynie nowy potok zniewag potoczyłby się ku mojej Osobie.
    Powtarzam: mógłbym uczynić cud i uczyniłbym go, gdybym wiedział, że po nim okażecie skruchę i staniecie się lepszymi: wy, wielcy winowajcy – którzy prowadzicie małych do rozpaczy i do wołania o pomstę – i wy, mali winowajcy, którzy prosicie o pomstę. Ale ani wy, wielcy winni, ani wy, mali winni, nie okazalibyście skruchy ani nie stalibyście się lepszymi po cudzie.
    Przeciwnie, w radosnym grzesznym szale zdeptalibyście ciała ukaranych, tracąc natychmiast w moich oczach. I wstąpilibyście na górę, z tego tronu zbudowanego na karze, aby uciskać innych. Tego chcecie: żebym uderzył, abyście wy z kolei mogli uderzyć.
    Ja jestem Bogiem i czytam w sercach ludzkich, dlatego w tym was nie słucham. Nie chcę, abyście się wszyscy potępili. Wielcy występni już zostali osądzeni. Ale was usiłuję ocalić. Ta godzina jest dla was sitem ocalenia. Ci, którzy już noszą w sobie kąkol demona, wpadną w moc księcia demonów. Ci zaś, którzy mają w sercu ziarno zboża, z którego kiełkuje Chleb wieczny, będą rosnąć we Mnie – na życie wieczne.
    http://www.voxdomini.com.pl/of_ks/koniec_frgm2.html

  38. Hemik said

    Od długiego czasu czytam różne objawienia na temat nadchodzących czasów i dostrzegam w nich wzajemnie sprzeczne opisy tego co ma nadejść i w jaki sposób.Wiem ,iż nie istnieją światy równoległe,dlatego proroctwa te są niewiarygodne.Możemy również założyć ,iż w każdym w nich istnieje ziarko prawdy.Pozostaje pytanie, w którym ?.Możliwym jest także , iż jedno z tych proroctw jest prawdziwe,pozostaje pytanie , które? Najbardziej wiarygodnymi wydaje się mi. iż są:Apokalipsa św. Jana i prorok Daniel.Wobec tych niepodważalnych tekstów proponuje konfrontować nowe objawienia.Takim tekstem jest odczytany na teologiawnauce.blogspot.com 17 rozdział Apokalipsy św Jana Wizja wielkiej nierządnicy i zwierzęcia.
    Odnosi się ona do współczesnych nam czasów i ukazuje ogromną potęgę Stwórcy.Nie rozumię jednak ,dlaczego takie ważne rozważania nie wzbudzają żadnego zainteresowania , a każde sensacyjne objawienie wzbudza tyle emocji na blogu.W ten sposób nie posuniemy się zbytnio w odkrywaniu prawdy.Pragnę poinformować, iż na w/w blogu 24 listopada pojawi się wpis ,który wywoła wielkie zaskoczenie i nie tylko.

    • Dzieckonmp said

      Hemik@ nie zgadzam się z twoim stwierdzeniem że w różnych objawieniach są wielkie sprzeczności. Ja czytam bardzo wiele objawień i nie widzę w nich sprzeczności. Dodam że znany w świecie teolog Kelly Bowring tak sie wypowiada o proroctwach MDM i różnych innych mających miejsce na świecie współcześnie.

      Jej wiadomości (czyli MDM) są przystające do innych pokrewnych źródeł proroctw które które mają miejsce w różnych miejscach świata a są podwane w tych czasach.

    • kooool said

      „Wiem ,iż nie istnieją światy równoległe,dlatego proroctwa te są niewiarygodne.”
      Hemik masz moje wsparcie modlitewne

  39. anna said

    Robert,jestes w blędzie.
    Objawienia ks.Gobbi sa prawdziwe – ich ,podważanie jest powazna nieroztropnością i zasmuca Ducha Św.
    Żyjemy w czasie o którym mówi przypowieść o 10 glupich i madrych pannach.Jedne czekały z zapalonymi lampami a inne posneły,
    poniewaz oblubieniec spóżniał się.
    Swiatło na to pozornie niewypełnione proroctwo dają objawienia Conchiglii,w części – ; Wielka Ksiega Żywota;.

    http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_index.html

    Przekaz z dn.25 XII 2000r.

    Następne fragmenty:str.143 i 209
    .

  40. Piotr2 said

    http://naszeintencje.blogspot.com/2011/10/modlitwa-dla-majacych-trudnosci.html?m=1

    Króluj nam Chyste.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: