Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Ulewne deszcze, burze śnieżne i powodzie na Bliskim Wschodzie

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2013


Zadziwiło mnie fakt że media światowe nic nie piszą o powodziach, burzach śnieżnych na Bliskim Wschodzie. Nie można znaleźć żadnego filmu ani artykułu. Dlaczego?? Przecież media uwielbiają takie ciekawostki jak duże opady śniegu na granicy Izraelsko- Syryjskiej. U nas jeszcze nic śniegu nie spadło a w Izraelu już spadł. Jak myślicie, dlaczego media milczą?

Wyjątkowo obfite deszcze  na Bliskim Wschodzie, zmusiły do zamknięcia głównych dróg dojazdowych do Tel Awiwu. Ulewne deszcze  przeszły również przez pustynię Jordanii, wywołując powodzie i chaos komunikacyjny,  w jednym z 10  najbardziej suchych krajów świata. Powodzie wystąpiły w Libanie, gdzie wystąpiło  kilka rzek z brzegów zmuszając do zamknięcia autostrad. Wiatry zabrały namioty w obozach dla uchodźców – wydane są ostrzeżenia o zbliżającej się wielkiej burzy śnieżnej. Burze i deszcze zakłóciły drogowy i kolejowy ruch w Tel Awiwie.

Czas ten na świecie jest Mój, ponieważ zbieram wszystkie Boże dzieci razem, jak jedno, gdy rozpoczyna się wielka bitwa.

Ten okres wielkiego ucisku potrwa jakiś czas. Wojny będą eskalować, aż wypowiedziana zostanie wielka wojna i zmieni się świat.

Wszystkie narody będą świadkami zmian. Musicie być na to przygotowani i zaakceptować to, ponieważ wszystkie te rzeczy muszą się wydarzyć, zanim nastąpi Moje Powtórne Przyjście.

Będzie wielka powódź. Będziecie także świadkami mniejszych powodzi w różnych krajach.

Rozpoczną się zmiany klimatyczne, a wasza pogoda będzie inna w sposób, który może wydawać się wam dziwny.

Znalazłem tylko fotki na  http://www.telegraph.co.uk

Komentarzy 55 do “Ulewne deszcze, burze śnieżne i powodzie na Bliskim Wschodzie”

  1. AntyNWO said

    Ta wielka powódź ciekawe kiedy będzie albo już była bo tych mniejszych już masa była i może któraś z nich była tą większa ale myślę że może jakaś gigant-powódź jeszcze będzie

    • Margaretka said

      Z orędzi fatimskich wynika, że wielka powódź dotknie m.in. Anglię, czytałam że królowa angielska zginie w tej powodzi. Wszystko przed nami.

    • kasia1 said

      Boże, proszę o miłosierdzie dla nas i całego świata!

      • Marti said

        18 listopad

        • Marti said

          Błogosławiona Karolina Kózkówna

          Urodziła się w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda 2 sierpnia 1898 r. jako czwarte z jedenaściorga dzieci. Pięć dni później otrzymała chrzest w kościele parafialnym w Radłowie. Jej rodzice posiadali niewielkie gospodarstwo. Pracowała z nimi na roli.

          Wzrastała w atmosferze żywej i autentycznej wiary, która wyrażała się we wspólnej rodzinnej modlitwie wieczorem i przy posiłkach, w codziennym śpiewaniu Godzinek, częstym przystępowaniu do sakramentów i uczestniczeniu we Mszy także w dzień powszedni. Ich uboga chata była nazywana „kościółkiem”. Krewni i sąsiedzi gromadzili się tam często na wspólne czytanie Pisma świętego, żywotów świętych i religijnych czasopism. W Wielkim Poście śpiewano tam Gorzkie Żale, a w okresie Bożego Narodzenia – kolędy. Od najmłodszych lat ukochała modlitwę i starała się wzrastać w miłości Bożej. Nie rozstawała się z otrzymanym od matki różańcem – modliła się nie tylko w ciągu dnia, ale i w nocy. We wszystkim była posłuszna rodzicom, z miłością i troską opiekowała się licznym młodszym rodzeństwem. W 1906 roku rozpoczęła naukę w ludowej szkole podstawowej, którą ukończyła w 1912 roku. Potem uczęszczała jeszcze na tzw. naukę dopełniającą trzy razy w tygodniu. Uczyła się chętnie i bardzo dobrze, z religii otrzymywała zawsze wzorowe oceny, była pracowita i obowiązkowa.

          Duży wpływ na duchowy rozwój Karoliny miał jej wuj, Franciszek Borzęcki, bardzo religijny i zaangażowany w działalność apostolską i społeczną. Karolina pomagała mu w prowadzeniu świetlicy i biblioteki, do której przychodziły często osoby dorosłe i młodzież. Prowadzono tam kształcące rozmowy, śpiewano pieśni religijne i patriotyczne, deklamowano utwory wieszczów.
          Karolina była urodzoną katechetką. Nie poprzestawała na tym, że poznała jakąś prawdę wiary lub usłyszała ważne słowo; zawsze spieszyła, by przekazać je innym. Katechizowała swoje rodzeństwo i okoliczne dzieci, śpiewała z nimi pieśni religijne, odmawiała różaniec i zachęcała do życia wg Bożych przykazań. Wrażliwa na potrzeby bliźnich, chętnie zajmowała się chorymi i starszymi. Odwiedzała ich, oddając im różne posługi i czytając pisma religijne. Przygotowywała w razie potrzeby na przyjęcie Wiatyku.

          Zginęła w wieku zaledwie 17 lat, na początku I wojny światowej, 18 listopada 1914 roku. Carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował, gdy broniła się pragnąc zachować dziewictwo. Po kilku dniach, 4 grudnia 1914 r., w pobliskim lesie znaleziono jej zmasakrowane zwłoki. Tragedia jej śmierci nie miała ludzkich świadków. Pogrzeb Karoliny był wielką manifestacją okolicznej ludności, która z wielkim przekonaniem mówiła, że uczestniczy w pogrzebie męczennicy. Pochowano ją w parafialnym kościele we wsi Zabawa. W 1987 r.

          Papież Jan Paweł II w Tarnowie beatyfikował Karolinę. Stała się patronką Ruchu Czystych Serc. Jest patronką diecezji rzeszowskiej, a także Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

          W ikonografii Błogosławiona przedstawiana jest z palmą w ręce.

    • Leszek said

      Ulewne deszcze, powodzie…
      1. „Bóg śniegowi mówi: ‚Padaj na ziemię!’, ulewie i deszczowi: ‚Bądźcie mocne!’ (Hi 37,6).
      2. „Ten, który wzywa wody morskie i rozlewa je po całej ziemi – Jahwe jest imię Jego” (Am 5,8; por. 9,6)
      3. Pan skierował do mnie te słowa:
      Synu człowieczy, prorokuj przeciw prorokom izraelskim, prorokuj i mów do tych, którzy prorokują we własnym imieniu: Słuchajcie słowa Pańskiego:
      Tak mówi Pan Bóg: Biada prorokom głupim, którzy idą za własnym rozumieniem, a niczego nie widzieli. Jak lisy wśród ruin, takimi są twoi prorocy, Izraelu. Nie wstąpiliście na wyłom ani nie budowaliście murów wokół domu Izraela, aby się ostał w walce w dzień Pana. Dlatego tak mówi Pan Bóg: Ponieważ przepowiadaliście rzeczy zwodnicze i mieliście kłamliwe widzenia, Ja występuję przeciwko wam – wyrocznia Pana Boga. Ręka moja dotknie proroków, którzy widzą rzeczy zwodnicze i przepowiadają kłamstwa. Nie będą oni należeć do społeczności Mego ludu i nie zostaną wpisani w poczet pokoleń izraelskich, nie wejdą do ziemi Izraela, abyście poznali, że Ja jestem Pan Bóg.
      Oto wprowadzili Mój lud w b ł ą d, mówiąc: Pokój, podczas gdy pokoju nie było. A kiedy on budował mur, to tamci pokrywali go tynkiem.
      Powiedz tym, którzy go pokrywali tynkiem: „Upadnie on”, [gdy] spadnie d e s z cz u l e w n y, nastąpi gradobicie i wicher gwałtowny się zerwie.
      I oto mur rozwalony. Czy wam nie powiedzą: Gdzie jest zaprawa, którąście narzucili? Przeto tak mówi Pan Bóg: W zapalczywości Mojej sprowadzę wicher gwałtowny, spadnie d e s z c z u l e w n y na skutek Mojego gniewu i grad na skutek mego oburzenia, by wszystko zniszczyć. (Ez 13,1-13)

  2. AntyNWO said

    Myślec że to są bardzo dobitne zmiany interwencji Pana Boga w klimat …..media milczą bo może to nie współgra z globalnym ociepleniem czyli kasy by nie było 🙂

  3. AntyNWO said

    Traktor ma TRZY DOBRE KOŁA!
    Czyli Wojciech Teister w Trybunie Ludu Bożego kolejny raz zaklina rzeczywistość. Polecam lekturę komentarzy pod felietonem i dodawanie własnych. Jeśli kogoś stać, może podesłać panu redaktorowi butlę z tlenem. I amoniak.

    Pan redaktor ucieszył się i pochwalił się na swojej stronie pejsbukowej. Można Mu tam wpisywać gratulacje. Przy okazji, pan redaktor wyjaśnił, że tytułowe określenie W Kościele nigdy nie było lepiej absolutnie nie oznacza, żejest świetnie i nie mamy nad czym pracować.

    Po wpisaniu do guglownicy frazy „catholic France statistics” (wiadomo, Francja, najstarsza córa Kościoła, niegdysiejszy eksporter misjonarzy na wszystkie kontynenty) jako pierwszy wyskoczył mi artykuł z marca 2013 r., w którym czytamy m.in.:
    – 35% mieszkańców Francji ogółem i 63% francuskiej młodzieży deklaruje bezwyznaniowośc, czyli ateizm
    – 5% (słownie: pięć procent) osób deklarujących się jako katolicy pojawia się w każdą niedzielę na Mszy świętej w kościele
    – dk Innocenty Feugna, import z Afryki, żali się, że na jego nabożeństwa przychodzą sami emeryci, który jest coraz mniej, bo starzeją się i umierają. Młodzieży brak.
    – średnia wieku francuskiego kapłana to obecnie 75 (słownie: siedemdziesiąt pieć) lat. Młodzi kapłani muszą być importowani z zagranicy, głównie z Afryki.
    – w ciągu minionych 13 lat liczba chrztów spadła o 25% a liczba zawieranych małżeństw – o 40%
    – wiele parafii zlikwidowano z braku wiernych. Kościoły są sprzedawane i przerabiane na domy, hotele, restauracje i dyskoteki

    Czyż trzeba lepszego dowodu za tezą, że w Kościele nigdy nie było lepiej ?

    • Gossja said

      A gdzie link do artykułu?
      Co do Francji – to święta prawda. Nie tak dawno miałam okazję być w Paryżu i – jako że wylatywałam z powrotem w niedzielę – szukałam kościoła żeby pójść na wieczorną Mszę św. w sobotę. W olbrzymiej dzielnicy znalałam jeden kościół, tak mniej-więcej wielkości Starej kaplicy w Łagiewnikach, albo trochę mniejszy. Msza sobotnia, w niedzielę DWIE msze. DWIE. Na więcej nie ma zapotrzebowania. Dodam, że osób było dosłownie garstka, ja byłam najmłodsza. Księży odprawiało dwóch – jeden z nich z Afryki.
      Taaaak, zaprawdę kosciół ma się swietnie.
      Chociaż biskup Rzymu wcześniej mówił że Kosciół potrzebuje leczenia (w marcu bodajze), więc nie wiem – wyzdrowiał przez te parę miesięcy czy co?

    • imburak said

      Dla mnie to już wielkie Odstępstwo … a my po gałązce oliwnej musimy poznawać … smutne to niestety bo będzie gorzej. oby wybory były jak najszybciej to może w Polsce przejdziemy ładgodniej

  4. AntyNWO said

    http://www.fronda.pl/a/chca-obnizyc-wiek-przyzwolenia-na-seks,32029.html
    http://www.pch24.pl/dziwne-zachowanie-slonca-zdumiewa-naukowcow,19116,i.html
    http://www.pch24.pl/przedsiebiorcy–coraz-gorsze-warunki-prowadzenia-firm,19224,i.html
    http://www.pch24.pl/islamski-wymiar-sprawiedliwosci-rodzi-obawy-niemcow,19219,i.html
    http://www.pch24.pl/pe–debata-o-sytuacji-chrzescijan-na-bliskim-wschodzie,19222,i.html
    http://www.pch24.pl/fundacja-gatesow-promuje-aborcje-w-biednych-krajach,19226,i.html
    http://www.pch24.pl/liberalizacja-polityki-jednego-dziecka–zmiana-kosmetyczna-,19227,i.html
    http://www.pch24.pl/trwa-spor-cdu-z-spd-o-adopcje-dzieci-przez-homoseksualistow,19221,i.html

  5. O nadchodzących kataklizmach czytajcie na http://www.urbietorbi-apocalypse.net/kataklizmy.pl.html

  6. MariuszInfo said

    poniedziałek, 18 listopada 2013

    (1 Mch 1,10-15.41-43.54-57.62-64)
    Wyszedł korzeń wszelkiego grzechu – Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego. W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili. Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje. W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów. Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza. Sprzęgli się też z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe. Król wydał dekret dla całego państwa: Wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy zarzuci swoje obyczaje. Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany. Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat. W dniu piętnastym miesiąca Kislew sto czterdziestego piątego roku na ołtarzu całopalenia wybudowano „ohydę spustoszenia”, a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze – ofiary kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach. Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem. Wyrok królewski pozbawiał życia tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa. Wielu jednak spomiędzy Izraelitów postanowiło sobie i mocno trzymało się swego postanowienia, że nie będą jeść nieczystych pokarmów. Woleli raczej umrzeć, aniżeli skalać się pokarmem i zbezcześcić święte przymierze. Oddali też swoje życie. Wielki gniew Boży strasznie zaciążył nad Izraelem.

    (Ps 119,53.61.134.150.155.158)
    REFREN: Broń mego życia, abym strzegł praw Twoich

    Gniew mnie ogarnia z powodu grzeszników
    porzucających Twe prawo.
    Oplotły mnie więzy grzeszników,
    nie zapomniałem o Twoim prawie.

    Wyzwól mnie z ludzkiego ucisku,
    a będę strzegł Twych postanowień.
    Zbliżają się niegodziwi moi prześladowcy,
    dalecy są oni od Twojego prawa.

    Daleko od występnych jest zbawienie,
    bo nie dbają o Twoje ustawy.
    Na widok odstępców wstręt mnie ogarnia,
    bo słowa Twojego nie strzegą.

    (J 8,12b)
    Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną będzie miał światło życia.

    (Łk 18,35-43)
    Kiedy Jezus zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: Co chcesz, abym ci uczynił? Odpowiedział: Panie, żebym przejrzał. Jezus mu odrzekł: Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • kooool said

      Księga Machabejska na dziś o dziś zdanie po zdaniu:

      W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili.

      Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre.

      Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje.

      W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów.

      Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza.

      Sprzęgli się też z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe.

      Król wydał dekret dla całego państwa: Wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy zarzuci swoje obyczaje.

      Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany.

      Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat.

      W dniu piętnastym miesiąca Kislew sto czterdziestego piątego roku na ołtarzu całopalenia wybudowano “ohydę spustoszenia”, a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze – ofiary kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach.

      Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem.

      Wyrok królewski pozbawiał życia tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa.

      Wielu jednak spomiędzy Izraelitów postanowiło sobie i mocno trzymało się swego postanowienia, że nie będą jeść nieczystych pokarmów. Woleli raczej umrzeć, aniżeli skalać się pokarmem i zbezcześcić święte przymierze. Oddali też swoje życie.

      Wielki gniew Boży strasznie zaciążył nad Izraelem.

      • togra said

        Świat zmierza do powtórki. Każdy kościół po remoncie zieje ohydą spustoszenia. Pana naszego umieszczają po kątach. Wybacz im Jezu.
        Panie Boże miej nas w swej opiece.
        Pozwól byśmy mogli powiedzieć za św. Pawłem – wiary ustrzegłem, bieg ukończyłem, w dobrych zawodach wystąpiłem

    • Leszek said

      …W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni/niewierni … Sprzęgli się też z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe… (1Mch 1,1,11.15).
      Sprząc się – to innymi słowy: złączyć/zespolić/połączyć się, by stanowić jedno, niczym się nie różnić/wyróżniać; tak samo postępować, iść tą samą drogą na pasku złego ducha, ducha ciemności, być przez niego wiedzionym.
      A. z Księgi Przysłów: …wiarołomnych zgubi ich nieprawość… (Prz 11,3b)
      B. z Księgi Izajasza: …Wiarołomni działają zdradliwie, wiarołomni dopuścili się zdrady… (Iz 24,16)
      C. z Listów św. Pawła Apostoła do:
      1. Koryntian: „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo (por. Pwt 22,10), które jest wa/powinno być obce. Cóż bowiem na wspólnego/Jakaż jest bowiem łączność między…/ sprawiedliwość z niesprawiedliwością/nieprawością? Albo cóż ma wspólnego światłość z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem? Co ma wspólnego wierzący z niewiernym? … Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie Moimi synami i córkami – mówi Pan wszechmogący” (2 Kor 6, 14-18).
      Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi/poganami – nie upodabniajcie się do ich; nie ulegajcie pokusie, by żyć jak poganie.
      2. Efezjan: „To zatem mów/powiadam wam/ i zaklinam was w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak postępują poganie /nie prowadźcie więcej życia, jakie poganie w swej przewrotności prowadzą/, z ich próżnym myśleniem, umysłem pogrążeni w mroku, obcy dla życia Bożego, na skutek tkwiącej w nich niewiedzy, na skutek zatwardziałości serca /Ciemność ogarnęła ich umysły, a niewiedza w nich tkwiąca i zatwardziałość serca (o zatwardziałości serca: zob. Hbr 3,12) sprawiają, że życie Boże stało im się obce/. Oni to doprowadziwszy siebie do nieczułości sumienia /Zatraciwszy poczucie wszystkiego, co wzniosłe/, oddali się rozpuście, popełniając zachłannie wszelkiego rodzaju grzechy nieczyste. Wy zaś nie taką naukę wynieśliście ze szkoły Chrystusa. Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim – zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że – co się tyczy poprzedniego/dawniejszego sposobu życia – trzeba porzucić/zwlec z siebie dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, wiodących na zatracenie, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego na obraz Boży, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4,17-24).
      3. Tesaloniczan: „bracia, prosimy i upominamy was w Panu Jezusie: według tego, co nauczyliście się od nas, jak wieść życie Bogu miłe, by się Jemu podobać. … wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty/wystrzeganie się nieczystości/, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne/każdy z was winien współżyć ze swą żoną/ w świętości i we czci/uczciwości, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego. Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości” (1Tes 4,3-7).
      D. z Listu św. Piotra Apostoła:
      „Wystarczy bowiem, żeście w minionym czasie pełnili wolę pogan /Dość długo służyliście w przeszłości pogańskim zasadom/ i postępowali w rozwiązłościach, żądzach, nadużywaniu wina, obżarstwie, pijaństwie i w niegodziwym bałwochwalstwie. Temu też się dziwią, że wy nie płyniecie razem z nimi w tym samym prądzie/wirze rozpusty, i dlatego źle mówią o /lżą / was ” (1P 4,3-4).

  7. kooool said

    18 listopada Żywot świętego Jozafata Kuncewicza, metropolity ruskiego

    Ponieważ żywot świętego Jozafata Kuncewicza był nader ostry i pełen umartwień, zatem w miejsce nauki moralnej przytaczamy krótką rozprawę o tej cnocie.
    Cóż to jest umartwienie?
    Jest to śmierć zadana miłości własnej – śmierć odejmująca życiu miękkość, oddzielająca duszę od zmysłów, rozłączająca ją od przyjemności ciała, dająca jej życie duchowne. Jest to ofiara miłości; – dusza jest tu kapłanem, ciało ofiarą, serce ołtarzem, umartwienie mieczem, miłość ogniem. Umartwienie jest to męczeństwo bez kata, nie tak okrutne jak bywa za wiarę, lecz dłuższe, przykrzejsze i bardziej dobrowolne. Czymże jeszcze jest umartwienie? Jest ono dokonaniem ofiary Chrystusowej, dopełnieniem tego, czego niedostaje Jego Męce – według słów świętego Pawła: „I dopełniam to, czego braknie utrapieniom Chrystusowym, w ciele moim za ciało Jego, którym jest Kościół” (Kolos. 1,24). Umartwienie czyni ciała nasze członkami Jezusa Chrystusa, ożywia nas Boskim duchem Jego, czyni nas uczestnikami męki Jego, skarbi nam łaski i wynosi nas na stopień chwały Jego. Ach! czemuż tak mało się umartwiamy? Bo nie kochamy Chrystusa; bo nie jesteśmy jednymi z członków Jego; bo nie ożywiamy się duchem Jego; bo prowadzimy życie zmysłowe i cielesne, bo mamy w nienawiści krzyż, bo jesteśmy niewolnikami ciała swego, a nie smakujemy w rozkoszach ducha; jesteśmy ludźmi zwierzęcymi, ziemskimi i nieprzyjaznymi Bogu. Spraw przeto miłościwy Boże, iżbyśmy umarli śmiercią sprawiedliwych, aby potem móc żyć życiem sprawiedliwych; niech będziemy ofiarą miłości, aby potem umrzeć śmiercią, miłości.

    http://dialogsercamilosci.eu/2013/11/18/18-listopada-zywot-swietego-jozafata-kuncewicza-metropolity-ruskiego/

  8. Zamyślony said

    Wizualizacja przelotu komety ISON – jeśli przetrwa spotkanie ze Słońcem i nie zmieni wtedy trajektorii najbliżej Ziemi będzie 26 grudnia

    http://www.solarsystemscope.com/ison/

  9. AntyNWO said

    http://konflikty.wp.pl/kat,1020369,title,Ukrywana-masakra-w-Indiach-Dziesiatki-tysiecy-ludzi-zginely-w-Hajdarabadzie,wid,16015511,wiadomosc.html

    http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/indie-kolejne-przesladowania-chrzescijan,5571049554

    http://niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,105-tysiecy-chrzescijan-zabito-w-tym-roku-za-wiare,wid,15207515,wiadomosc.html?smgajticaid=611af9

    http://ekumenizm.wiara.pl/doc/1710660.Smierc-nawroconym-na-chrzescijanstwo

    http://marucha.wordpress.com/2013/01/30/obcinanie-rak-i-pladrowanie-domow-los-chrzescijan-w-indiach/

  10. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wideo/stolica-arabii-saudyjskiej-znalazla-sie-pod-woda
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/30-kilometrow-linii-brzegowej-estonskiej-wyspy-saaremaa-pokryte-parafina
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/seria-niszczycielskich-tornad-uderzyla-w-dziesiec-stanow-usa

  11. AntyNWO said

    „Ten papież nam się nie podoba”

    Pod takim tytułem miesiąc temu dwóch związanych z ruchami Tradycji w Kościele dziennikarzy włoskiego Radia Maria opublikowało w Il Foglio krytyczny artykuł poświęcony papieskiej „jeździe po bandzie”. W treści znalazła się m.in. krytyka relatywizmu religijnego i moralnego, obecnego w papieskich gestach i wypowiedziach oraz „skromności na pokaz”. Autorzy: Aleksander Gnocci oraz Mariusz Palmaro zostali za tę publikację wyrzuceni z pracy w katolickim radio.

    Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że papież Franciszek 1 listopada zatelefonował do Mariusza Palmaro. Wczoraj red. Palmaro przymuszony przez media ujawnił, czego dotyczyła rozmowa. W informacji prasowej czytamy m.in:
    Byłem zachwycony i zaskoczony, głównie emocjonalnie, dla mnie, katolika, ta rozmowa, to było najpiękniejsze przeżycie. Ale czułem potrzebę przypomnienia papieżowi, że razem z Gnoccim wyraziliśmy krytykę pod Jego adresem, jednocześnie zapewniając o swojej całkowitej lojalności jako synowie Kościoła. Papież prawie nie pozwolił mi dokończyć tego zdania mówiąc, że rozumie, że ta krytyka wypływa z miłości i zapewniając, jak bardzo ceni sobie to, co przeczytał. Bardzo mnie to podniosło na duchu.
    Ciekawe, kiedy redaktorzy niektórych polskich tygodników katolickich zamiast zgrywać obrażone księżniczki, też zaczną sobie brać do serca słowa krytyki. Również płynące z miłości. Miłości do Kościoła.

    http://breviarium.blogspot.com/2013/11/ten-papiez-nam-sie-nie-podoba.html

    • Jestem dzieckiem Boga said

      Miała być krytyka papieża,a co mamy:
      ,,Byłem zachwycony i zaskoczony, głównie emocjonalnie, dla mnie, katolika, ta rozmowa, to było najpiękniejsze przeżycie”

      Zaiste,nic nie jest takie,na jakie wygląda.

    • Margaretka said

      Ciekawe co znaczy „…przymuszony przez media…” …koniecznie musieliśmy być poinformowani, że papież jest wspaniałomyślny czy jak…? gdzieś mi dudni drugie dno…

    • cox said

      Jeśli papież nie miał im tego za złe, to dlaczego dwóch redaktorów, którzy opublikowali ten artykuł zostało zwolnionych z radia?

  12. serafin(ka) said

    ’21 II 1986 r., piątek
    Proszę Cię, Panie, powiedz, czego sobie życzysz ode mnie i od ojca Jana. Myślałam o przekładach. Czy nie powinna książka „Pozwólcie ogarnąć się Miłości” dotrzeć najpierw do najbardziej zagrożonych? A może Ty, Panie, zmieniłeś plany? Może nie będzie wojen ani kataklizmów?

    — Moja córko, cieszę się, że zwracasz się do Mnie. Anno, nie wierz w siebie, wierz we Mnie. Pewna bądź, że na sobie, a także na ludziach nie umocnionych we Mnie zawiedziesz się po wielekroć i dlatego nie pokładaj swojej nadziei w tym, co ludzkie, a tylko i wyłącznie we Mnie. Ja jestem pewnością waszą. Dlatego przestań się też martwić twoim stanem, bo Ja o nim wiem. Powiedziałem ci dzisiaj: „Chory idzie do lekarza, ale do ciężko chorego i słabego lekarz przychodzi, a gdy stan jest bardzo zły — nawet pozostaje przy nim”. Ja jestem lekarzem doskonałym. Poddaj się więc moim staraniom w zupełnym spokoju. Objawy choroby: grzech lub przewinienie, budzą twoją odrazę i smutek tym, że istnieją. Tymczasem dla lekarza są one ważne, bo wskazują punkty zapalne organizmu; wtedy może go uleczyć. Bądź spokojna, Ja czuwam tak, jak ty dbasz o moje sprawy. Obiecałem ci pomoc, ufaj Mi.

    Pragniesz mojej odpowiedzi. Posłuchaj, córko. Sama widzisz, co się z wami dzieje. Już lęk przed zagrożeniem jest powszechny w świecie. Miliony ludzi czują się śmiertelnie zagrożone, a spójrz, ilu jest takich, którzy nadal straszą i bawią się przerażeniem ludzkim, świadomie pragnąc je „wygrać” dla własnych korzyści.

    — Może chodzi im o dobro ich narodu?

    — U takich ludzi, Anno, dobro narodu łączy się nierozdzielnie z ich własnym wyniesieniem, korzyścią i władzą. Nieprzyjaciel wasz opanował tych przede wszystkim, którzy posiadają władzę — i oni będą dążyć do celu swego pana, bo są w jego mocy. Sugestie szatana są perfidne i oparte na znajomości natury człowieka. Ten jedynie nie ulega mu, który ukrywa się za Mną i Mnie swoje bezpieczeństwo powierza. Róbcie to jak najczęściej, nie tylko w swoim imieniu. Oddawajcie Mi los świata, poszczególnych narodów i osób. Ci ocaleją, którzy do Mnie garnąć się będą. Wiecie przecież, że ja uratować pragnę każdego i nigdy nikogo nie odrzucę. Lecz jeśli Mnie znać nie chcą, nie mogę ich złej woli przełamać, bo macie prawo wyboru i słowa moje znacie. Nie jesteście więc nieświadomi, a tym samym — niewinni. Zwłaszcza rasa biała, która narzuciła swój prymat innym i w swojej pysze nie przyjmuje prawdy mojej, ale głosi Ją innym ludom, świadcząc o Mnie swoją postawą — fałszywie. Nie wierzy ani we Mnie, ani w żywą, aktywną obecność niezliczonych zastępów duchów buntu, zła i nienawiści, które pracują intensywnie nad waszą zgubą. A wy dajecie im posłuch i wolą opowiadacie się za nimi. Świadczą o tym wobec Mnie wasze wysiłki, słowa i czyny. Czytasz, słyszysz i oglądasz dzień po dniu narastające — niepokojące was — ujawnienia się działań nikczemnych i zbrodniczych. A plany, dążenia i usiłowania znam Ja i wiem, iż doprowadzą one do rezultatów, które przerażą nawet tych, którzy chcieli się bezkarnie posługiwać zbrodnią Kaina.

    Ja obiecałem wam uratowanie ziemi. Dla was, ufających Mi, uczynię to. Nie zawiodę was. Lecz skutki morderczych pragnień ludzkich wyładują się na tych, którzy je zaplanowali dla innych. Tym razem chodzi o moją ziemię; szatan pokusił się na zamach na moje dobro — ofiarowane wam. Dlatego Ja wystąpię w obronie waszej, stosując moc moją do ogromu zła wywołanego przez was z zasobów, które oddaje w wasze ręce nieprzyjaciel wasz. Dlatego cała planeta będzie przeciw wam. Już obraca się przeciwko człowiekowi, który nadużył swego prawa dzierżawcy. Lecz to was nie trwoży i nie hamuje, więc dam wam takie leki, które obezwładnią zbrodnicze ręce i spętają grozą zadufanych w swoją potęgę i ślepych. To jest moja odpowiedź na twoje pytanie.

    Wiesz też, że wobec niej odpowiedzią waszą musi być działanie: współpraca ze Mną w ratowaniu świata, a później w usuwaniu zniszczeń i leczeniu ran. Słowa mojej przyjaźni i łaskawości („Pozwólcie ogarnąć się Miłości”) powinny być znane; wiesz, bo mówiłem ci, że nie odrzucam nikogo. Dlatego czyń to, co możesz, aby przekłady powstały i dotarły do zagrożonych. Lecz jeśli dotrą do nich w waszym języku, to wystarczy — o ile zostaną przyjęte z takim zaufaniem (do słów Pana) i miłością do innych narodów, że wzbudzą pragnienie udzielenia im mojego wezwania. Tak więc daję szansę współpracy i dzielenia się Mną nie tylko tobie, lecz wielu — o ile tego zapragną. Od ich gorliwości i braterskiej miłości zależeć będzie pomoc moja. Bo Ja tak bardzo uzależniam się od waszej woli, tak szanuję wolność waszą i respektuję prawo, które wam nadałem.

    Zwróć uwagę Janowi (chodzi o ojca Jana Siega TJ z Krakowa), Anno, że zbiór moich wezwań do was („Słowa Pana”) też temu służy i powinien być znany, lecz niekoniecznie w całości, a wedle potrzeby i rozeznania waszego. Nie wszyscy zawrą przyjaźń ze Mną, jednak każdy powinien mieć możność poznania głosu mojego w tych krótkich apelach, w których wołam do was.

    „Słowa Pana” do Polaków zostały opublikowane w r. 1993 przez Apostolstwo Miłosierdzia Bożego w książeczce „Słowa Jezusa Chrystusa do polskiego narodu” (wyd. II).’ A.Dąmbska

  13. Nn said

    Oredzia MBM

    12.06.2013, 23:50 – Nigdy tego nie róbcie, ponieważ jest to grzech, którym się brzydzę z powodu jego zakłamania

    … Kiedy pierwsza z licznych kar spadnie na was, wielu powie, że są to naturalne katastrofy, ale kiedy będą one spadały na was z taką częstotliwością, że nie będziecie mieli dokąd uciec, dopiero wtedy zrozumiecie, …

    04.02.2013, 22:45 – Człowiek w każdym czasie musi dążyć, aby być podobnym do Mnie

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy katastrofy wzrastają na całym świecie, człowiek musi zawsze dążyć do tego, by być podobnym Mnie…

    04.10.2012, 14:55 – Bóg Ojciec: Moja Ręka Sprawiedliwości oczekuje, aby ukarać te rządy, które knują krzywdzenie Moich dzieci

    … wielkich zmian, aby być pewnym, że wszystkie Moje dzieci zostaną uratowane od katastrofy….

    03.10.2012, 13:30 – Chrześcijaństwo jest atakowane z jednego najważniejszego powodu

    … z nich zostanie wziętych znienacka. Te czasy wielkiego niepokoju na świecie i brak świadomości o Moim Ojcu, Bogu, Stwórcy wszystkich rzeczy, może prowadzić do jednej rzeczy. Katastrofy. Kary zostana wylane na świat, aby zbawić ludzkość i aby oczyścić ludzkość.

    22.07.2012, 19:00 – Wygracie tę bitwę o dusze i nie potrwa to długo zanim wyłoni się Nowy Świat bez końca

    … bank globalny będzie starał się przejąć kontrolę nad znaczną częścią światowych walut. Chaos zwycięży i katastrofy ekologiczne wzrosną, gdy opadnie Ręka Mojego Ojca, aby ukarać ludzkość za ich słabości …

    sobota, 21 września 2013, godz. 13.45

    …,,Przebudźcie się, o wy, którzy teraz śpicie. Przybędę nocą, jak złodziej. Tylko ci, którzy są przygotowani, zostaną uratowani.
    Wasz Jezus”

  14. AntyNWO said

    Zimna Wojna, co to takiego?
    Dr Jerzy Jaśkowski
    Polska
    2013-11-15

    Od ok. 100 lat wprowadzana jest we wszystkich krajach tzw. nowo mowa. Polega ona mniej więcej na tym, że pod stare pojęcia podkłada się nowe znaczenie tych pojęć. Dlatego wszędzie tam gdzie powstały rządy obce, okupacyjne, likwiduje się takie przedmioty jak semantyka, logika, nauki ścisłe. Wyraźnie widoczne to było w Polsce po 1944/45 roku. Tłumaczono miejscowemu ludkowi ten fakt, wprowadzania nowych pojęć, brakiem wykształcenia owych przywiezionych ze wschodu „profesorów”. A braki rodzimych nauczycieli były spowodowane wymordowaniem wcześniejszym, inteligencji przedwojennej [Tzw. Mordy Katyńskie, Zbrodnia na Morzu Białym 1940 – 75% profesorów i kadry uczelnianej, 56% lekarzy, 27% nauczycieli ok. 28% inżynierów]. W publikacji IPN o Informacji Wojskowej na Pomorzu znajdujemy dane, że większość polskojęzyczną tej organizacji stanowili 3-5 klasiści. Tylko kierownictwo nie polskie, miało nieco wyższe wykształcenie.

    Jest to tylko część prawdy. Podobne procesy następowały w innych krajach np. w USA, gdzie profesorów nie wymordowywano, a także wprowadzono nowo-mowę.

    Okupanci zawsze powołują służby propagandowo- informacyjne zwane prasą, mas mediami. Aby służby te pracowały zgodnie ze wskazaniami starszych i mądrzejszych [Michalkiewicz] tworzono urzędy cenzorów. Tak było nie tylko w krajach tzw. Bloku Wschodniego powstałego w wyniku Jałty. Podobnie jak to podał jeden z szefów wywiadu niemieckiego w 2009 roku, było w NRF, gdzie Amerykanie zagwarantowali sobie monopol na edukację i oświatę aż do 2099 roku.

    Przez te 8 pokoleń można tak wyprać mózgi lokalnej ludności, że praktycznie powstaje nowy naród. Widać to już obecnie w czasie rozmów z młodymi Niemcami. A stworzono dopiero drugie takie pokolenie po 1945 roku. Obecni 30 latkowie niemieccy nie znają nawet kolęd takich jak O Tannenbaum. O tym, że w kraju nad Wisłą tzw. edukacja rozbiorowa poczynając do Komisji Edukacji Narodowej -du-Ponta, praktycznie wymieniła nam historię na literacką fikcję pisałem już kilkakrotnie. Istotne i niestety bardzo rzeczowe i prawdziwe jest powiedzenie carycy Katarzyny II dlaczego nie lubi Polaków? „ponieważ zdrajców i sprzedawczyków wnoszą na pomniki”.

    Najłatwiej się przekonać, że tzw. wolne blogi istnieją w bardzo ograniczonym zakresie porównując tematy przedstawiane na tych blogach. Większość poruszanych tematów to mniej lub bardziej rozwijane zagadnienia mediów głównego nurtu dezinformacji. Typowym przykładem jest sprawa „smoleńska”. Mamy złego i dobrego policjanta, p. generał KGB – Anodina, to zły policjant a p. Macierewicz alias Isak Singer to dobry policjant. Generalnie chodzi o odwrócenie uwagi od prawdy i zajmowanie mniej wartościowemu ludkowi tubylczemu czasu. Ot taki kabaret na dwie ręce- głowy, z wyciąganymi z kapelusza ekspertami i zachwycaniem się co kto i kiedy powiedział. Podobnie jak normalne baby na targowisku: a Kowalska to dała …. W żadnym przypadku, żaden z tzw zespołów nie zajmował się fizyczną analizą szczątek samolotu, zdjęć ale tylko i wyłącznie tym co druga strona powiedziała. W trzy lata po tym wydarzeniu nikt nie udowodnił listy osób rzekomo wsiadających do samolotu. Do dnia dzisiejszego nie wyjaśniono dlaczego przez pierwsze 4 dni podawano liczbę rzekomych ofiar o 40 osób większą. I cisza??? Wypada obiektywnie przyznać, że poziom intelektualny wypowiedzi gen. Anodiny jet wyższy od komentarzy Maciarewicza. Ale prawdopodobnie o to chodzi w tym cyrku.

    Był krótki okres w stanie wojennym, kiedy to media podziemne poruszały istotne dla ludności tematy pomijane milczeniem przez oficjalne publikatory. Gdyby jakaś gazetka niezależna, próbowała indoktrynować w tym samym duchu i temacie co telewizja nikt by jej do ręki nie brał. Internet nie istnieje przecież po to aby społeczeństwo mogło się porozumieć, ale po to aby okradać ludzi z czasu wolnego. Liczba postów poruszających ten sam temat najczęściej sięga kilkuset, do kilkutysięcy. Przedarcie się przez ten szum informacyjny jest generalnie bardzo trudne i dla przeciętnego obywatela niemożliwe. Ostatni sondaż Gallupa wykazał, że ten system dezinformacji przestaje skutkować. Tylko ok. 25% ludzi wierzy w wiadomości podawane w oficjalnych mediach. Czekają nas więc zmiany sposobu dezinformacji. Po to p.prezydent Komorowski podpisał ustawę psychiatryczną oddając w ręce „konsultantów” poczytalność obywateli. Wiadomo, że konsultanci będą wybierani przez odpowiednich urzędników.

    O tym, że prasa służy głównie dezinformacji pisał już John Swainton, szef sztabu New York Times 1860 – 1870. Twierdził on: „nie ma czegoś takiego jak wolność prasy. Rolą dziennikarza jest niszczyć prawdę, kłamać wprost, na zboczeńca u stóp mamony. Jesteśmy narzędziami i wasalami ludzi zza kulis. To oni pociągają za sznurki. Nasze talenty, nasze możliwości, nasze życie jest własnością tych ludzi, jesteśmy intelektualnymi prostytutkami”.

    Widzimy to wyraźnie obecnie w kraju nad Wisłą. Te same nazwiska raz piszą w prawo, a raz w lewo. W zależności od aktualnie prowadzonej tzw. polityki poprawności. Podobnie, te same osoby występują w rzekomo odmiennych partiach politycznych. Jedyna różnica pomiędzy osobami przebywającymi na Wiejskiej w okresie ostatnich 30 lat jest taka, że w okresie Stanu Wojennego nie było elektronicznych przycisków a obecnie są. Głosowania prawicowych czy lewicowych grup są takie same. Widać to wyraźnie na listach glosowań. Wszystkie istotne dla Kraju ustawy przechodzą jednogłośnie, a przecież np. od 20 lat, tzw. opozycja mówi o wyborach jednomandatowych i możliwości odwołania posła i nadal mówi, nawet jak tworzy rząd. Jedynie w telewizji pokazują inne twarze.

    Dodatkowo występuje prawo monopolu. Po 1990 roku praktycznie 90% prasy przeszło w ręce niemieckie. W tej sytuacji pisanie czegokolwiek zgodnego z polską racja stanu, nawet jak ona powstanie, jest niemożliwe. Brak możliwości opublikowania tez polskiej racji stanu. Ten sam monopol istniej w piśmiennictwie naukowym. Elsver- wydawca zachodni, zmonopolizował całkowicie rynek naukowy skupiając w jednym ręku 2460 czasopism naukowych. W tej sytuacji o publikacji jakieś pracy decyduje dział marketingu tego wydawnictwa, a nie nauka. Wiadomo, że wydawcy żyją z reklam, a nie drukowania wypocin mniej lub bardziej poprawnych politycznie pisarzy. W ostatnim 20 leciu zniknęło lub zostało przejętych ponad 2000 tytułów polskich czasopism. Praktycznie młody naukowiec nie może publikować sowich odkryć. Aby taki stan osiągnąć systematycznie obniżano poziom oświaty. Widzimy to od 1970- lat kiedy to gensek Edward Gierek wprowadzał, za tzw. pożyczki, reformy oświaty czyli likwidował przedmioty ścisłe i humanistyczne dla 80% ludności.

    Administracyjny zakaz kształcenia ponadpodstawowego pozostałej przy życiu ludności polskiej został zagwarantowany, od czasów tzw. Raportu Klubu Rzymskiego z 1971 roku. Raport ten mówił otwarcie, o konieczności obniżenia poziomu oświaty do 3 klas szkoły podstawowej w celu zapewnienia taniej siły roboczej dla zachodu. To o czym się nie mówi to to, że ten cały Klub Rzymski to rodzaj publikatora – tuby dla mniej wartościowych tubylców w Europie. Całość bowiem opiera się na Studium Memoradnum Bezpieczeństwa Narodowego 2000, opracowanego pod przewodnictwem H. Kissingera.

    Aby tubylcza ludność, po pierwsze; była odpowiednio zagospodarowana i nie działała samodzielnie ani się nie wałęsała, stworzono całą masę tzw. prywatnych szkół „wyższych” JAKI JEST POZIOM TYCH SZKÓŁ DOSKONALE PRZEDSTAWIA TO prof. Dakowski;

    Po drugiej Wojnie Światowej znana powszechnie tuba propagandy angielskiej p. Churchil wygłosił słynne słowa o żelaznej kurtynie i początkach zimnej wojny. Podobnie jak aktoreczka w Polsce ogłosiła rzekomy koniec komunizmu. Czy to było poważne stwierdzenie czy typowa fałszywa faga widzimy codziennie.
    Rzekoma zimna wojna owocowała z jednej strony aresztowaniami, represjami, deportacjami, a z drugiej strony corocznymi spotkaniami starszych i mądrzejszych na Cejlonie ustalającymi kursy diamentów, złota czy ropy naftowej. Ale o tym ludek tubylczy nie miał prawa wiedzieć. Taka fałszywa flaga pozwalała ograbiać tubylcze ludki w majestacie prawa pod osłoną bezpieczeństwa państwowego.

    Jaki to ma praktyczny wiązek z Koreą? Polskiemu mało zorientowanemu czytelnikowi w sprawach geopolityki przybliżę poniżej ten temat. Ale po kolei. W Polsce, ale nie tylko, straszy się społeczeństwo „reżimem” panującym w Korei Północnej, posiadającej wszelkie najstraszliwsze bronie do atomowej włącznie i gotowym do rozpętania kolejnej wojny światowej. Szczególnie często o tym pisze Gazeta Wybiórcza dla polaczków. Jeszcze dwa lata temu temat nie schodził z pierwszych stron gazet. A tymczasem opracowanie Carton Meyera [Marine Corps] pokazuje całą sprawę w zupełnie innym świetle.

    Autor ten streszcza książkę pułkownika Armii USA Davida Hackwortha „Duty Dangerous”, że cała sprawa jest fikcją literacką potrzebną kompleksowi wojskowo – przemysłowemu do dalszego wyciągania pieniędzy z budżetu. I tak urzędnicy Pentagonu mówią cały czas o konieczności zachowania zdolności obronnych z powodu spodziewanego najazdu Korei Północnej na Koreę Południową i że Korea Południowa zginie bez pomocy USA. Płk D. Hackworth stwierdza bez ogródek, że może i milionowa armia Północy sprawia wrażenie, szczególnie na niezorientowanym ludku, ale realnie istnieje tylko na papierze. Pan Pułkownik podaje, że Irak także miał milion żołnierzy, w dodatku wyposażonych w nowoczesny amerykański i rosyjski sprzęt, doświadczenie na polu walki zdobyte w wojnie z Iranem i mnóstwo paliwa, a przegrał w starciu z USA w 100 godzin. Natomiast wynoszona na wyżyny Korea Północna z powodu stałego niedożywienia swoich obywateli nie jest zdolna praktycznie do ataku. Po drugie, większość żołnierzy jest niezbędna do pilnowania porządku zniewolonej ludności, strefy brzegowej itd. Braki w paliwie oraz przestarzały sprzęt nieremontowany od dziesięcioleci także jest poważną przeszkodą nawet w prowadzeniu zwykłych manewrów, a co dopiero ataku. Brak własnych fabryk i surowców np. ropy praktycznie uniemożliwia działania wojenne.

    Podawanie fikcyjnych informacji, przez mas media zachodu, o rzekomym posiadaniu przez Koreę Pł. nowoczesnego sprzętu, jest typowym przeciekiem kontrolowanym. Z drugiej strony 700 000 armia Korei Południowej, która w kilkanaście godzin może zmobilizować 5 000 000 doskonale przeszkolonych rezerwistów wyklucza nagły i niespodziewany atak. Korea Południowa ma dwa razy więcej mieszkańców aniżeli Korea Pł. Jej potęga ekonomiczna i gospodarcza jest ponad 30 razy większa. Od samego początku Korea Południowa wydaje 3 razy więcej pieniędzy na obronę aniżeli Północ.

    Sprzęt wojskowy Południa jest najnowocześniejszy i tzw. pierwszej klasy. Sprzęt Północy ma przeważnie ponad 30 lat i większość jego nie działa z powodu braku środków na konserwację, braku części zamiennych do sprzętu sowieckiego już nieprodukowanego. W razie wojny Korea Południowa może natychmiast uruchomić 94 miliardy rezerwy walutowej na: zarówno zakup odpowiedniego zaopatrzenia jak i zwiększenia produkcji. Korea Północna nie ma żadnych rezerw walutowych ani przemysłu.

    Wniosek:
    Korea Południowa jest co najmniej pięć razy silniejsza od swojego przeciwnika. Nawet zakładając, że Północ zaatakuje to jej stary sprzęt w bardzo krótkim czasie zostanie unieszkodliwiony w górskiej strefie zdemilitaryzowanej przez super nowoczesne lotnictwo Południa. Nawet jeżeli w jakimś szaleńczym ataku Korea Północna przedrze się przez istniejące zapory to nie posiada środków transportu do przeniesienia sprzętu i prowiantu dla armii przez większe rzeki znajdujące się na południu. Poza tym cały transport może zostać zniszczony przez lotnictwa USA.

    Wszelkie porównania do walk z 1950- 53 roku nie mają sensu, ponieważ w tamtej wojnie Północ praktycznie walczyła zza pleców armii Chińskiej i Sowieckiej. Podobno uczestniczył w tej wojnie batalion polski, który szybko przeszedł na stronę amerykańską, co stało się dodatkowym powodem czystek w Kraju. Obecna sytuacja geopolityczna praktycznie wyklucza taki sojusz. Zastosowanie nowych technologii typu HARRP wyklucza działania Północy na większa skalę. Wypada przypomnieć, że tysiące żołnierzy chińskich pilnuje granicy nad rzeką Yalu przez która masowo uciekają z Korei Północnej głodujący Koreańczycy. Już w 1999 roku, szef wywiadu wojskowego gen. Patrick Huges stwierdził w Kongresie, że dyscyplina w armii Północnej była tak niska, że uchodźcy zgłaszali kradzieże żywności przez wojsko. Nocne zdjęcia satelitarne ujawniają totalne zaciemnienia na Północy z powodu braku energii elektrycznej. Natomiast ze względów ekonomiczno – propagandowych armia USA zachowuje stare bazy, które rzekomo maja bronić Korei Południowej.

    Oczywiście spora część establishmentu Korei Południowej jest żywotnie zainteresowana obecnością wojsk USA na swoim terenie. Wielomiliardowe dotacje amerykańskiej pomocy robią swoje. Utrzymywanie 37 000 żołnierzy USA praktycznie obecnie nie ma sensu. Można w pierwszym rzucie wycofać ok. 17 000 bez żadnej szkody, a to oznacza oszczędności rzędu 330 milionów dolarów. Korea otrzymuje ponad 50 miliardów dolarów rocznie, pomocy z USA. Jak twierdzi p.Pułkownik przesunięcie części chociaż tych kwot w znacznym stopniu poprawiłoby sytuację ekonomiczną i aktywność gospodarczą np. w stanie Waszyngton. Ale prasa szczególnie europejska [a więc jedno źródło] ma temat do używania i straszenia ludności. Wyraźnie widać, że rządzącym potrzebny jest przeciwnik. Jak go nie ma to trzeba stworzyć go wirtualnie.

    Podobnie wysokie są koszty utrzymywania jako przeciwnika Wojska w Afganistanie. W opracowaniu Thingprogres z 18 czerwca 2011 r. 18:45 znajdujemy porównania kosztów prowadzenia wojny w Afganistanie z możliwością przeznaczenia tych kwot na inne cele. I tak w 2011 roku wydatki związane z wojną w Afganistanie wynosiły 113 miliardów dolarów to jest więcej aniżeli budżet Polski. Za te pieniądze autor opracowania stwierdza, że można by było :
    57.5 miliona dzieciom z rodzin o niskich dochodach zapewnić opiekę medyczną. albo
    23 milionom osobom o niskich dochodach podarować ubezpieczenie zdrowotne, albo
    zapewnić 14350000 weteranom opiekę zdrowotną, albo
    zapewnić 14.26 milionom studentów stypendia, albo
    zatrudnić 193 000 strażaków, albo
    zatrudnić 1.75 miliona brakujących nauczycieli do szkół podstawowych, albo
    wyposażyć 67.8 miliona gospodarstw domowych we własne minielektrownie wiatrowe, albo
    wyposażyć 25.39 milionów gospodarstw domowych w fotowoltaniczne ogniwa elektryczne.

    Zamiast tego życie w 2011 roku straciło 177 żołnierzy amerykańskich. Jak Szanowny Czytelniku wiesz, w Polsce żaden z państwowych ani prywatnych instytutów, szkół wyższych takich opracowań nie dokonał. A przecież kilkatysięcy naszych rodaków tam w Afganistanie siedzi i na pewno nie tylko grają w karty. Iluś straciło życie kilkaset jest inwalidami. I jakoś ta czołówka socjologów, psychologów, ekonomistów potulnie siedzi i prac nie pisze. Dlaczego? Kładąc te informacje na szali wagi, proszę zastanówcie się, jak wyglądała praca takich i podobnych naukowców w XIX wieku? I jak ostrożnie w związku z tym faktem, powinniśmy podchodzić do publikacji wykonanych pod zaborami.

    Przecież nie po to politycy wydzielają kwoty na działania naukowe aby udowadniać ich głupotę.

    Innym takim tematem mącenia w umysłach jest tworzenie wirtualne tzw. wojen religijnych. Typowym przykładem, szeroko nagłaśnianym w prasie głównego nurtu mącenia jest sprawa KONGA i wzajemnego wybijania się Tutsi i Hutu. W Polsce przedstawia się to jako walki plemienno – religijne. Tymczasem prawda jest prosta i niestety zupełni inna. Nazwa tutsi i hutu nie oznacza wcale plemienia ale zawód: rolnika i hodowcy bydła. W dawnych czasach jak, rolnik sprzedał ziemię i kupił bydło stawał się hodowcą, lub działo się to odwrotnie. Nikomu to nie przeszkadzało, podobnie jak to było w Polsce po 1990 roku kiedy to z policjantów robiło się nauczycieli. Rasowo są to ludzie tego samego plemienia. Dopiero w 1923 roku Belgowie, którzy nie rozumieli problemu kazali wpisywać w dowody osobiste jedną albo drugą nazwę. W tym momencie zwód przemienił się w stały symbol z którego niezorientowani dziennikarze zrobili nazwę plemion.

    To jeszcze nie wyjaśnia walk pomiędzy nazwijmy to ugrupowaniami. Problem powstał w związku z odkryciem KOLTANU, mieszaniny kolumbitu i tantalitu. Jest to minerał o dużej rozciągliwości i odporności na wysokie temperatury będący jednocześnie 100 razy lepszym przewodnikiem elektryczności aniżeli miedź. Koltan jest niezastąpiony przy produkcji laptopów, GPS, dla wojska np. do produkcji pocisków zdalnie sterowanych. Potrzeba go więc dużo. Koltan występuję w korytach rzek, jamach brzegowych, na mokradłach etc. Dlatego do jego wydobycia i zbierania grudek angażuje się dzieci, mniej więcej od 5- do 14 roku życia. Po prostu łatwiej się wślizgują do tych jam.

    Jak wiadomo w rzekach Konga są krokodyle więc i ubytki robotników- dzieci są spore. Trzeba więc napadać na wioski i porywać nowych robotników. Najczęściej rodziny bronią się i nie chcą oddawać dzieci dobrowolnie. Co robią bandy? No przecież że nie dyskutują, tylko mordują opornych. I w ten sposób w mas mediach powstają tzw. wojny plemienne. Przecież nie można nagłaśniać, że mordy te są dokonywane przez bandy pracujące na zlecenie przemysłu elektronicznego. W okresie tylko jednej dekady zginęło z powodu Koltanu ok. 5 milinów ludzi. Wiele milionów deportowano i przesiedlono. W kopalniach pracuje około 50 000 dzieci.

    Generał hiszpański Vazquez Figueroa oddelegowany przez ONZ do opanowania sytuacji stwierdził jednoznacznie, że nie pozwolono mu na jakiekolwiek działania tam na miejscu. Na konferencji prasowej podał, że 80% światowych zasobów Koltanu znajduje się w Kongo. Za każdym wydobytym kilogramem koltanu stoi śmierć dwojga dzieci. Ale gdyby nie było koltanu to nie moglibyśmy rozmawiać za darmo na skypeach itd.

    Czy kiedykolwiek prasa, telewizja czy inne źródła dezinformacji poruszyły sprawę mordów dzieci przez bandy pilnujące kopalń koltanu. Ilu PT Czytelników tego opracowania słyszało uprzednio o koltanie i mordach np. w prasie rzekomo opozycyjnej? Oczywiście dzieci mają do wyboru, albo zbierają koltan albo mogą być żołnierzami – strażnikami tych niewolników. Za to BYCIE dostają większy kawałek chleba.

    No ale kogo to obchodzi w cywilizowanym świecie filozofii gender i poprawności politycznej reprezentowanej przez tzw elity uniwersyteckie np. na KUL-u otwarcie pragnącemu otrzymać pierwsze miejsce w „postępowości”. Ale to nie powinno dziwić nikogo obeznanego z tematem. To przecież KUL tak intensywnie bronił się przed lustracją.

  15. AntyNWO said

    Finansowanie nauki- Fałszywa Flaga.
    Dr Jerzy Jaśkowski
    Polska
    2013-11-08

    Generalnie staram się nie czytać żadnych gazet głównego nurtu ponieważ, jak to dowodzą różne prace, służą one wyłącznie dezinformacji. Leżąc w swoim czasie przez kilka miesięcy w gipsie, zmuszony byłem czytać wszystko jak leci i moje obserwacje potwierdzają powyższa tezę.

    W związku z faktem oczywistym, że doba ma tylko 24 godziny, a człowiek musi wykonywać różne czynności niezbędne do przetrwania, to czasu na lekturę nie pozostaje dużo. W tej sytuacji trzeba skupić się na istotnych problemach, a nie zaśmiecaniu sobie umysłu bzdetami wydawanymi przez wydawnictwa obcokrajowe. Jak wiadomo w Polsce np. nie ma medycznych czasopism od ok. 1990 roku. To co się nazywa czasopismami medycznymi są to reklamówki przemysłu farmaceutycznego. Np. aż 18 czasopism należy do jednego wydawnictwa Urban&Partner będącego częścią koncernu Elsever posiadającego ponad 2460 czasopism. Wiadomo, że wydawnictwa żyją z reklam i to dział marketingu decyduje o atrakcyjności pracy naukowej lub nie. Już w 1992 roku pisał o tym naczelny redaktor brytyjskiego czasopisma BMJ.

    Jakież było więc moje zdziwienie kiedy jeden z pacjentów przyniósł mi kopię artykułu pana prof. Sławomira Tumańskiego pt. „Segregacja prasowa” opublikowaną w dziale http://www.politka.pl.nauka.

    Autor, jak podaje publikacja, jest profesorem Politechniki Warszawskiej i redaktorem naczelnym miesięcznika „Przegląd Elektrotechniczny”. Generalnie PT Autor użala się nad sposobem oceny prac naukowych. Acha zapomniałem podać, że ów artykuł opublikowano w maju 2013 roku. Jest to bardzo istotne ponieważ sprawa przejęcia nauki przez administrację miała miejsce po 1990 roku. Parę ładnych lat wcześniej. Pan Profesor zauważył to po ok. 20 latach? sic!

    Już w tamtym okresie należałem do grupy ludzi silnie protestujących przeciwko administracyjnemu przyznawaniu grantów. M.in. publikacje te można znaleźć w Biuletynach Gdańskiej Izby lekarskiej nr 99 i 101. W tamtym okresie miało się jeszcze nadzieję, że dekomunizacja [czyli odsunięcie ludzi służb obcokrajowych] zostanie przeprowadzona. Jak wiadomo, proces ten został całkowicie zaniechany. Skutki obserwujemy do dnia dzisiejszego. Nie po to gensek. W. Jaruzelski alias Wolski alisa Margules alias……. już w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1320 nominacji profesorskich. Ten świetny inaczej, rozwój nauki obserwować możemy do dnia dzisiejszego i prawdopodobnie przez co najmniej kolejne 2-3 pokolenia będziemy musieli „delektować się” tym faktem.

    Dla jasności sprawy przytoczę główne tezy mojej publikacji.
    Po pierwsze, uważam za wysoce niewłaściwe uzależnienie finansowania nauki od administracji, jakiejkolwiek — samorządowej i/lub państwowej. Twierdzę, że niedopuszczalne jest, aby profesor czy doktor zabiegali u urzędnika mającego maturę lub niepełne wyższe wykształcenie o względy, wyrażające się pozytywną odpowiedzią na pytanie: czy problem poruszany przez naukowca we wnioskach o granty jest istotny, czy też nie. A przecież większość ludzi zatrudnionych w administracji każdego szczebla zupełnie nie orientuje się w meritum poruszanych spraw, wypełniając tylko i wyłącznie polecenia idące z „góry”. Dowodem na to jest fakt, że NIK zakwestionował 75% podejmowanych przez administrację decyzji. Do dnia dzisiejszego (od 20 lat) nie rozliczono również sum wydatkowanych przez administrację na tak zwane badania i ekspertyzy, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Pomimo licznych wniosków o publikowanie w internecie ekspertyz zlecanych za publiczne pieniądze są one wszystkie tajne. Żaden wojewoda ani marszałek nie wspominając o burmistrzach czy starostach nigdy nie chce ujawnić takich zlecanych ekspertyz. To jednoznacznie wskazuje na pozamerytoryczne zasady przyznawania grantów. Obywatel nie ma do nich dostępu. Ostatnio nawet NSA wypowiedział się, że prace IGM nie podlegają Ustawie o Jawności. sic!!! Czyli społeczeństwo nie ma prawa do informacji na co są wydawane jego podatki. Co to ma wspólnego z rzekomą demokracją w Polsce?

    Ten system rozbudowy i penetracji administracji między innymi w życie naukowe jest czystą turańszczyzną. Jak wiadomo, w tej cywilizacji nie ma odpowiedzialnych osób, istnieje tylko odpowiedzialność zbiorowa, czyli żadna. O wszystkim decyduje bliżej nieznany z imienia i nazwiska WÓDZ [czyli służby].

    Po drugie twierdzę, że w dobie coraz częściej stosowanych tak zwanych praw autorskich preferowany system publikacji jako miara wartości dorobku naukowego, a co za tym idzie finansowanie nauki uzależnione od ilości publikacji jest niczym innym, jak wywiadem gospodarczym. Prawa autorskie są po prostu łatwym celem monopolizacji. Rozwój następuje w tych grupach banksterów, które tworzą pieniądz. Po to tworzy się obrót bezgotówkowy, aby wszystkich trzymać za mordunię. Każdy twórca pieniądza, zawsze odkupi patent od biednego naukowca. A co z nim potem zrobi to już zupełnie inna sprawa. Jakże tragicznym dowodem na to są losy N.Tesli. z dziedziny p. profesora Sławomira Tumańskiego. W XIX wieku rozwój następował w tych państwach, w których nie było prawa własności wynalazków. Aż 75% wynalazków miało miejsce w Cesarstwie Niemieckim. Największym bestsellerem w II połowie XIX wieku była książka „O garbowaniu skór”.

    Jestem zaskoczony, że szanowny p. Profesor w 20 lat po wprowadzeniu systemu punktacji czemuś się tam dziwi, a nie próbuje dojść do meritum. Tak więc,

    Zrozumiałe, że nowożytna nauka potrzebuje pieniędzy. Dlatego wszystkie „mądre” kraje wydają od około 2 do 5% PKB na naukę. Wiadomo również, że dopiero za nauką idzie oświata, a nie odwrotnie. W Polsce, jak wiadomo, wydatki na naukę spadły do 0,47%, a w roku 2001 miały wynosić tylko 0,42%. Obecnie to jest tylko ok. 0.35%. Ponadto, już widać, że na przykład w medycynie coraz częściej rządzą bioenergoterapeuci, bioastrolodzy, magowie z Filipin czy innych krajów. Mało tego takie „konsultacje” są szeroko nagłaśniane w lokalnych wydaniach prasowych. Nikomu to już nie przeszkadza. itd. I proszę zauważyć, żadna wyższa uczelnia, na przykład na Wybrzeżu, żadne działy nauki, nie zaprotestowały przeciwko istnieniu między innymi Wyższej Szkoły Astrobiologii, filii Moskiewskiego Uniwersytetu, w której wykładowcami byli również naukowcy z Akademii Medycznej (…).

    Stworzenie systemu punktacji wydawnictw, jest jak to podkreślam tylko i wyłącznie ułatwieniem wywiadu gospodarczego. Zamiast kontrolowania kilkudziesięciu tysięcy czasopism łatwiej sprawić, żeby wszyscy chętni pisali do tych kilku „wybranych”. Powoduje to znaczne obniżenie kosztów wywiadu. Niestety wywiady także muszą oszczędzać. Chociaż prawdopodobnie im się to bardzo nie podoba. Przypomnę szanownemu Profesorowi, że jeszcze w stanie wojennym mieliśmy czasopisma naukowe w nakładzie ok. 10 000 000 i ok. 2000 tytułów. Młodzież mogła uczyć się pisać prace i tworzyć. Obecnie, tj. od 20 lat uniemożliwiono jej to. Odbyło się to za zgodą tzw. gremiów PAN-owskich, tych wszystkich komitetów nauki. Przypomnę, że zasiadali tam rozmaitego rodzaju pp Baumanowie. W całkowitym potulnym milczeniu świata nauki.

    Proponuję natomiast panu profesorowi Sławomirowi Tumańskiemu zamiast opłakiwania punktacji zapoznanie się z ogólnie dostępnymi na powyższe tematy podręcznikami, takimi jak: Służby specjalne — Robert Faligot Remi Kauffer — 1998, Aman wywiad wojskowy Izraela — Samuel M. Katz — 1999, Rządy Zbirów — Henryk Pająk 1995, Tajne służby Chin — R.F. Kauffer — 1997, Piekielny Krąg — F. Bernaś, J. Wilczur — 1996. Po zapoznaniu się z wymienionymi podręcznikami wiele zagadnień wyda się zupełnie jasnymi i prostymi.

    Rolą nauki, przynajmniej tak uczyli mnie profesorowie (prof. Dębicki, J. Dybicki, Jankau, J. Terlecki), jest:
    – rozwiązywanie bieżących problemów,
    – odkrywanie rzeczy nieznanych.

    Nie ma tutaj miejsca na licytację. Nauka to nie handel ani marketing. Przynajmniej tak było do tej pory i nie ma powodu do zmiany tych zasad etycznych. Nie warto też podtrzymywać komunistycznej tezy o wyższości tajnych recenzji nad jawnymi. Przecież cały cywilizowany świat dąży do jawności wszelkich spraw, a my jesteśmy już w Unii. Nawet Polski Sejm podejmuje uchwały o jawności dokumentacji, na przykład z dziedziny ochrony środowiska i zdrowia. Uchwały te są co prawda nagminnie łamane przez administrację. I nikt nie protestuje, a podobno mamy niezależne sądy. Nie upierajmy się więc, że tajne jest lepsze, jeżeli nie jesteśmy zwolennikami układów zakulisowych?! Podtrzymuję twierdzenie, że jeżeli ktoś nie ma odwagi jawnie zabrać głosu w jakiejś kwestii, to lepiej, aby go w ogóle nie zabierał. Jeszcze dalej posunął się Piotr I, który swoim bojarom zabronił nawet czytania wypowiedzi z kartki, twierdząc, że jak ktoś jest tak głupi, że nie potrafi powiedzieć z „głowy” to nie warto go słuchać. Przydałoby się wprowadzić taką zasadę w instytucji na Wiejskiej. Z osobistego doświadczenia wiem, że na przykład w Akademii Medycznej w Gdańsku zdarzały się tajne, negatywne- recenzje prac nigdy nienapisanych, jak chciano komuś dokopać.

    Warto przypomnieć w tym miejscu słowa Karola C. Comptona cytowane w podręczniku Roberta K. Merto-na: „Niestety, tajemnica i postęp są nie do pogodzenia w badaniach naukowych — czy to do celów wojskowych, czy innych. Nauka rozkwita i uczeni robią postępy w atmosferze swobody badań i wymiany idei, przy trwałym wzajemnym pobudzaniu aktywnych umysłów, które pracują na tym samym lub pokrewnym polu. Jakakolwiek próba narzucenia tajemnicy jest jakby nałożeniem hamulca na postęp.” (Teoria socjologiczna i struktura społeczna. PWN 1982, s. 564). Tajne recenzje to nic innego jak cenzura.

    Wracając do głównego tematu w/w artykułu to jest tzw. impact factor jako wybitnie pozytywnego czynnika w ocenie rozwoju nauki. Niestety, zupełnie nie mogę się pogodzić z tokiem rozumowania Pana Profesora, z którego wynika, że im częściej cytuje się jakiegoś autora i jego pracę, tym jest ona wartościowsza naukowo. Według takiego rozumowania można stwierdzić jednoznacznie, że największymi naukowcami XX wieku byli plagiator Karol Marks i fabrykant Fryderyk Engels, a w drugiej kolejności Lenin i Stalin. Jak można sprawdzić, nawet w podręcznikach medycyny w XX wieku cytowano tych „wybitnych” naukowców. Nie sięgając daleko, można z własnego podwórka przytoczyć słynną sprawę preparatu prof. Tołpy, bowiem Akademia Medyczna w Gdańsku także popierała to wybitne osiągnięcie. Sam byłem świadkiem programu telewizyjnego, w którym sędziwy staruszek prof. Tołpa, trzymając w ręce myszkę, stwierdzał, że dawał 138 myszkom swój preparat i wszystkie się dobrze czuły. Nie podał tylko, czy mu to powiedziały, czy też napisały. Jak wiadomo, na dalsze badania przeznaczono olbrzymie kwoty za sprawą ministra Szałajdy i spółki. Podobnie wyglądała sprawa zimnej fuzji jądrowej, reklamowana na początku lat 90. Jakie to było wielkie wydarzenie w nauce polskiej i nie tylko, jacy to genialni naukowcy, jakie to pieniądze na to przeznaczono? I co? I nic! Ostatnio Ministerstwo Zdrowia wydało około 20 milionów złotych na pracę stwierdzającą, że na wsi jest więcej przypadków próchnicy aniżeli w mieście. Byłoby bardzo interesujące poznać nazwiska nie tylko tych wybitnych badaczy, ale przede wszystkim recenzentów i komitetu naukowego przyznającego wymienioną sumę, szczególnie w sytuacji permanentnego zadłużenia służby zdrowia. Ludzie się bardzo szybko zaadaptowali do tego bezmyślnego systemu. Powstały całe spółdzielnie wzajemnie się cytujących ignorantów.

    Niezupełnie można więc zaakceptować tezę pana prof. S.T, jakoby ilość cytowań świadczyła o czymkolwiek, a tym bardziej o rozwoju nauki. Otóż nauka, szczególnie chemia, zna pojęcie analizy jakościowej i ilościowej. Oba te pojęcia oznaczają coś innego. Można zmierzyć coś z dokładnością do trzeciego, czy też nawet czwartego miejsca po przecinku i nic z tego nie wynika (…). Kopernika już nikt nie cytuje.

    Można, sięgając do przykładów podanych przez pana Profesora tj. sprawy agenta NKWD -Baumana, wyobrazić sobie bzdurną publikację, często cytowaną właśnie ze względów negatywnych. I jaki to ma związek z oceną nauki? Dalibóg nie wiem. Jest taka piosenkarka Madonna, która dbając o reklamę wywołuje ciągle skandale i jest stale cytowana. Znam profesora, który na zjazdy przyjeżdża ze wspaniałymi dziewczynami tylko po to, by go zapamiętano. Mówił mi: Jureczku, mojego referatu nikt i tak nie zrozumie, ale dziewczynę każdy zapamięta. Tak więc nie rozumiem, według jakiego wzoru naukowego ilość cytowań ma przejść w jakość pracy naukowej.

    Pan Profesor S.T uskarża się, że jego czasopismo spadło z listy filadelfijskiej. Ależ to jest jasne jak słońce dlaczego spadło. Pan profesor nie rozumie, że czy to w kapitalizmie, czy w socjalizmie, komunizmie czy faszyzmie istotą działania jest monopol.

    Nie rozumiał tego biedny p. dr Jacek Karpiński – twórca pierwszego na świecie -1971r. – minikomputera opracowanego na kilka lat przed „zachodem”. Wydawało mu się, że jak odkrył „minikomputer” i pojechał na zjazd organizowany przez Helwett – Packarda to go przyjmą z otwartymi „ręcami”. Naiwniak, jak mógł przypuszczać, że taki koncern pozwoli na wypuszczenie z rąk monopolu. Zapłacił za to okrutnie. Przecież taki koncern jak H&P nie mógł sobie pozwolić na powstanie konkurencji. Usłużnych idiotów – wykonawców niszczenia J.Karpińskiego znalazł nad Wisłą. Karpiński musiał paść świnie. Podobnie nie rozumiał tego p.Kluska. Chwali się w swoim wywiadzie, ten w pozytywnym słowa znaczeniu geniusz, na temat etyki w przemyśle, że opanował już 98% rynku komputerowego. I nagle taki cios, podobnie jak Karpiński nomen omen pasie owce. A kto wszedł na jego miejsce na rynek komputerowy w Polsce? Oczywiście konkurencja amerykański Dell. Od kiedy polski wywiad współpracuje z amerykańskim? Podobno od 1984 roku. Powstawało w Polsce czasopismo, które mogło opublikować coś co ktoś mógłby wykorzystać i zagrozić prężnemu przemysłowi finansującemu listę filadelfijską. Po co, lepiej w zarodku zniszczyć konkurencję. Koszta mniejsze, szum mniejszy.

    Zdziwienie moje jest tym większe, że p. Profesor sam podaje, że inne kraje korzystają z innych list i jednym tchem wymienia, że np. inna baza SCOPUS jest powiązana z firmą wydawniczą Elsever [czyli posiadającą monopol 2460 tytułów naukowych z tego 18 medycznych w Polsce], a ta z kolei to amerykański Reed. Czyli kółko się zmyka. I tego nie wie profesor uczelni w Kraju nad Wisłą?

    Pisze p. Profesor cyt: ”Nie wiem, dlaczego Polska administracja naukowa dała się tak zauroczyć Filadelfii”
    Drogi panie profesorze S. Tumański, czy naprawdę Pan nic nie rozumie? Sokrates mówił podobno, jeżeli ktoś czegoś nie rozumie to należy mu to powtórzyć, ale trzeci raz powtarzać nie należy ponieważ ….. nie należy uczyć. Czy w świetle przytoczonych i ogólnie znanych faktów, naszego „zaangażowania się w awantury arabskie” coś może być dla Pana niewiadome????

    Dalsze dywagacje na temat zdobytych przez rozmaitego rodzaju nomen omen komitety punktów nie będę się wypowiadał. Jest to za bardzo żałosne, że naukowiec traci czas na takie p ….y.

    Natomiast akapit dotyczący rozmnażania się pracowników nauki w kraju nad Wisłą jest jak najbardziej trafny. Ale czemu ten system na służyć? Oczywiście, że upadkowi nauki, a co za tym idzie oświaty. W Raporcie Klubu Rzymskiego w którym występowały takie indywidua jak p. L.Kołakowski, który z pistoletem w „ręcach” się uganiał na uniwersytecie za Żołnierzami Wyklętymi wyraźnie podano, że Polak ma posiadać wiedzę z zakresu 3 klas szkoły podstawowej, a liczba mieszkańców zredukowana do 15 300 000 [co za dokładność].

    Działania kolejnych ministrów „Oświaty” – pp. Hankego- tego od osinobusów, Gertycha- tego od likwidacji matematyki, Hall – od programów bezstresowych i seksu, doprowadziły do tego, że już mamy tylko 6 klasówkę na poziomie 3 klasówki, a dzisiejsza magisterka to dawniejsza matura. O tym piszą liczni autorzy nie związani z układami politycznymi – mądrych inaczej. Nie może Pan zaprzeczyć, że taka Politechnika Wrocławska została zakwalifikowana na 19 000 coś tam miejscu na liście ocenianych 21 000 wyższych szkół na całym świecie. Podobne miejsca zajęły uczelnie łódzkie czy szczecińskie. [dziwnym trafem usadowione w miejscach byłych baz sowieckich. O tych dziwnych powiązaniach mówi otwarcie p. Braun].

    Nie mogę także przyjąć do wiadomości informacji pośrednio wynikającej z pana artykułu, że nie wie Pan, iż od wielu lat nauka nie istnieje. Jesteśmy tylko wynalazcami nieco ponad 100 patentów rocznie. Taka Korea Południowa to ok. 14 000 patentów, Niemcy – nasz sąsiad, to ok. 18 000 patentów. Tutaj nawet porównania nie można dokonać.

    Gdzie więc widzi Pan ten rozwój nauki. I to w dyscyplinach technicznych tworzących bogactwo kraju.
    Zajmowanie się p. majorem KBW czy innych służb specjalnych – Baumanem uważam za poniżające. Czyżby Pan nie znał akt IPN na temat tego majora służb specjalnych w okresie stalinowskim. Był to przecież geniusz spec służb, wg akt w okresie 3 lat awansował z podporucznika do majora. Tego nawet Napoleon nie zrobił. A Pan pisze, że to naukowiec licznie cytowany. A kto posiada wejścia do wydawnictw?

    Odwołuję się, w tym miejscu, do znanego teatru z moim ulubionym Gajosem, na temat Informacji Wojskowej [nie pamiętam tytuły tego spektaklu]. Wszystko dokładnie jest podane jak u pani doktor, której dwójka otrzymana w Akademii Poznańskiej zmieniła się na 5 w Akademii Wrocławskiej. Jeżeli już teatr telewizji wystawia takie sztuki, to po co tracić czas udając, że coś się nie dzieje.

    Odsyłam także p. Profesora do pozycji Suworowa, agenta GRU. Autor ten twierdzi w swoich licznych książkach, że kto raz zostaje agentem to do końca życia jest agentem. Wyjście jest tylko jedno – nogami do przodu. Wszelkie dyrdymały, o skreślaniu z listy UB, SB czy informacji wojskowej rozmaitej maści osobników są tylko i wyłącznie szumem informacyjnym dla mniej wartościowego narodu tubylczego [Michalkiewicz]. A przecież w swojej publikacji Pan zajmował się nauką, a nie wiarygodnością agentów.

    Polemika z twierdzeniem p. prof. Kurdyckiej, która cieszy się z dofinansowania przez Unię nauki w Polsce jest stratą czasu. Podaję, że tylko w pierwszym okresie wpłaciliśmy do Unii 4 miliardy na naukę, przymusowo, a dostaliśmy 400 milionów na granty. Kto wiec czyją naukę finansuje? Pytanie to zostaje bez odpowiedzi? Widać wyraźnie, że szkoda czasu na dyskusję, ostatnio tylko jeden projekt został zatwierdzony. Projekt ten dotyczył badań jakiś tam kultur tzw. prekolumbijskich. natomiast jakoś dziwnie nie mogą ujrzeć światła dziennego żadne projekty dotyczące badań np. wczesnej słowiańszczyzny. Wypływy środków na finansowanie nauki są natomiast systematyczne. Twierdzenie więc, że Unia coś nam daje jest pozbawione jakiegokolwiek dowodu i jest generalnie bez sensu.

    Tak więc z prawdziwym zdziwieniem zapoznałem się z twierdzeniami zawartymi w tym artykule. Jak to możliwe, że nauczyciel akademicki nie zna podstawowych zasad jakimi rządzi się świat? Nauczyciel akademicki, przynajmniej dawniej tak bywało, nie tylko uczył młodzież ile jest przysłowiowe dwa razy dwa, ale uczył zasad jakimi należy się kierować. Jeżeli samemu się nie zna zasad np. tylko finansowania nauki, to jak można przekazać tą wiedzę młodym? W Polsce od 1945 roku obowiązywały i nadal obowiązują zasady: po uważaniu czyli znajomościach. Dowodem wprost jest liczba patentów. Kraje o podobnej wielkości populacji mają ich kilkadziesiąt razy, rocznie więcej.

    Przypomnę: kapitalizm, komunizm, nazizm – ostatnio modny, faszyzm to jedno i to samo z punktu widzenia przepływu pieniądza. Chodzi po prostu o zmonopolizowanie całości. W każdym z tych, dziwnie u nas dzielonych ideologii chodzi o to kto rządzi pieniądzem. Formy rządów są może i różne, ale za wszystkimi kryją się służby specjalne. Zarówno Bushowie, jak i Putin jaki i Merkel pracowali w służbach. Każdy z prezydentów USA, który próbował wprowadzić własny pieniądz ginął w krótkim czasie. Nigdy nie udało się mordercy ująć i przedstawić przed sądem. Dziwnym trafem ginął zamordowany w taki sam sposób jak jego poprzednia ofiara.

    Nawet zamachowiec – nożownik na Franciszka Józefa – dla młodych wyjaśnienie – ostatni cesarz Austro- Węgier, pomimo licznej eskorty oficerów został zarąbany szablami, a nie schwytany i postawiony przed publicznym sądem. Jak się musieli chłopcy namęczyć machając tymi szablami, ile to krwi rozbryzgali. Nie mógł przecież wydać mocodawców. Nie przypuszczam nawet, że Pan o tym nie wie.

    I to by było na tyle w kwestii upadku nauki i oświaty w Polsce. Jeżeli 3 powojenne pokolenie nie jest w stanie rozróżnić przyczyn od skutków, to moje twierdzenie przed 10 laty, że jesteśmy już tylko znikającymi Etruskami znajduje potwierdzenie w całej rozciągłości. c.b.d.o.

  16. kooool said

    2013-11-14 kazanie ►ks.Piotr Natanek◄
    http://gloria.tv/?media=526498

    Aby zrozumieć moc Różańca Świętego.

    • 2012 said

      Jak jestem przy komputerze to odmawiam różaniec z radiem Maryja wyłączam monitor i modłę się.
      Myślę że w tym samym czasie jest nas 100 tysięcy a może więcej i to jest moc
      A kto się boi takiej siły kto walczy z tą telewizją ?? sami sobie odpowiedzcie

      6:30 Różaniec – tajemnice bolesne
      12:30 Różaniec – tajemnice chwalebne
      15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia
      20:20 Różaniec – tajemnice radosne

      http://www.radiomaryja.pl/

  17. kooool said

  18. Gossja said

    Wielu wkrótce zacznie wykorzystywać swoją naukową wiedzę, aby poddać ocenie Najświętsze Ewangelie

    sobota, 9 listopada 2013, godz. 11.48

    Moja wielce umiłowana córko, wielu wkrótce zacznie wykorzystywać swoją naukową wiedzę, aby poddać ocenie Najświętsze Ewangelie. Zamiast głosić Prawdę Mojego Słowa, które swoje źródło ma w Bożej Mądrości, oni zaczną Je przeinaczać, aby nadać Mu bardziej nowoczesny wizerunek.

    Wszystkie Moje Słowa, zawarte w Świętej Biblii, będą odmiennie interpretowane. Powiedzą, że Moje Słowa oznaczają coś nowego, co jest dla dzisiejszego świata bardziej znaczące. Spróbują podać wam przykłady, jak Ja bym was nauczał, gdybym w obecnym czasie chodził po Ziemi. Prostota Słowa Bożego, sprawiająca, że dostępne jest ono dla każdego, przestanie być dostrzegana. Ci, którzy są inteligentni, wykształceni i dumni z ludzkiego postępu w świecie nauki, zaczną się posługiwać obraźliwymi stwierdzeniami.

    Kościół przyjmie tak zwane nowe naukowe odkrycia, które zdyskredytują to, co zawiera Święta Biblia. Ujawnią oni rzeczy, o których powiedzą, że są one nowym dowodem, poddającym w wątpliwość to, jak ten świat został stworzony. I wtedy powiedzą, że wiele z tego, co jest zawarte w Biblii, to po prostu metafory, których celem je zaprowadzenie pokoju pomiędzy ludźmi. Użyją oni humanistycznego przesłania o wzajemnej miłości, aby odwołać się do waszych umiejętności w zakresie troszczenia się o biednych, niewykształconych i potrzebujących – i potraktują to jako ekwiwalent Prawdy, która została wam przekazana w Ewangeliach. Następnie przez kapłanów zostaną przyjęte nowe, fałszywe doktryny, które będą wydawać się podobne do Prawdy – i tylko ci, którzy niewzruszenie trwać będą przy Moim Słowie, zachowają Prawdę przy życiu.

    Moi umiłowani wyznawcy, kiedy zauważycie, że już tylko nieliczni nadal posłuszni są Prawdzie – Słowu Bożemu – wtedy musicie pocieszać jeden drugiego. Musicie nadal przypominać o Prawdzie tym w Moich Kościołach, którzy oklaskami powitają herezje, jakie zostaną wprowadzone, gdyż wielu nie okaże w tej kwestii za grosz mądrości. Odejdą ode Mnie tak daleko, że ochoczo przyjmą te zmiany. Tym, których wiara jest słaba, będzie o wiele łatwiej przyjąć słowa tych, którzy domagają się reformacji, niż pozostać wiernym Słowu Bożemu.

    Wezwanie do pierwszych zmian nastąpi niedługo. Kojąca słodycz oraz namiętnie przemowy, aby powstać jako jeden zjednoczony świat i okazać miłość i tolerancję wobec wszystkich – sprawią, że zostaniecie wprowadzeni w najgorszy błąd. Wielu będzie zaszokowanych, jak szybko Mój Kościół zdaje się witać z otwartymi ramionami świecki świat. Wielu popadnie w zachwyt, widząc, jak różne religie, poganie i heretycy będą się dobijać, aby przyłączyć się do tego nowego, jednego, światowego, charytatywnego kościoła. Powiedzą: „Nareszcie kościół, który jest tolerancyjny, otwiera się na wszystkich.” Już dłużej nie będą się wstydzić Bogu okazywać nieposłuszeństwa. Przeciwnie, z dumą ogłoszą, że ich nikczemne grzechy nie tylko, że są do przyjęcia w Oczach Bożych, ale że one już więcej nie będą poczytywane za grzechy. Wywoła to wszędzie wielką radość.

    Po raz pierwszy w historii ci, którzy wprowadzą Mój Kościół w błąd, będą kochani, uwielbiani i właściwie nie dotknie ich żadna krytyka.

    Największa herezja, nieznana od czasu Mojej Śmierci na Krzyżu, pochłonie teraz Mój ziemski Kościół. Moje Kościoły zostaną wypełnione znieważającymi pogańskimi symbolami, a Mnie nie będzie można nigdzie zobaczyć. I podczas gdy oni będą zapełniać budynki, które powstały, aby Mnie adorować – to Mój Prawdziwy Kościół, składający się z tych, którzy pozostaną wierni Prawdzie, stanie się jedyną Prawdziwą Świątynią Boga, ponieważ ci ostatni nigdy nie zaakceptują profanacji Mojego Ciała. Ich wiara uzdolni ich do szerzenia Ewangelii i pozwoli im zachować Płomień Ducha Świętego.

    Wasz Jezus

    http://www.ostrzezenie.wordpress.com

    • Leszek said

      …wielu wkrótce zacznie wykorzystywać swoją naukową wiedzę, aby poddać ocenie Najświętsze Ewangelie. Zamiast głosić Prawdę Mojego Słowa, które swoje źródło ma w Bożej Mądrości, oni zaczną Je przeinaczać…
      1. Z listu św. Pawła apostoła do Galatów:
      …Bracia: Nadziwić się nie mogę, że (tak szybko dajecie się odwieść) od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, aby przejść do innej Ewangelii. Innej jednak/w rzeczy samej/ Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet /ja sam/ my lub anioł z nieba głosili wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty! Już przedtem/dawniej powiedzieliśmy/powiedziałem, a teraz jeszcze mówię/powtarzam: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście, niech będzie przeklęty… (Ga 1,6-9).
      „O ileż bardziej na śmierć (wieczną) zasługuje ten, kto fałszywa nauką niszczy wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Człowiek tak skalany pójdzie w ogień nie gasnący, podobnie jak i ten, kto go słucha” źródło: ‚Pierwsi świadkowie. Wybór najstarszych pism chrześcijańskich’ w opracow.ks. Marka Starowieyskiego; str. 140, z p-ktu XVI.1 Listu do Kościoła w Efezie św. Ignacego z Antiochii; Społeczny Instytut wydawniczy ZNAK Kraków 1988).
      2. Z Dziejów Apostolskich:
      …Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył za cenę własnej krwi. Wiem, że po moim odejściu wejdą/wtargną między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także/Co więcej spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie… (Dz 20,28-31a).

    • 2012 said

      Objawienie św. Jana 22

      22 Potem anioł pokazał mi rzekę wody życia, czystą jak kryształ. Wypływała ona z tronu Boga i Baranka 2 i biegła przez środek miasta. Na obu jej brzegach rosło drzewo życia, owocujące dwanaście razy w roku, każdego miesiąca rodzące inne owoce. Liście tego drzewa służyły narodom za lekarstwo.

      3 W mieście tym nie będzie niczego, co zostało przeklęte przez Boga. Bóg i Baranek będą zasiadać na tronie. Słudzy Boga będą oddawać Mu cześć, 4 zobaczą Go bowiem twarzą w twarz, a Jego imię zostanie wypisane na ich czołach. 5 W mieście tym nie będzie nocy, jego mieszkańcy nie będą więc potrzebowali lamp ani słońca. Ich jedynym światłem będzie bowiem Bóg, z którym będą wiecznie królować.
      Jezus nadchodzi

      6 Następnie anioł, zwracając się do mnie, powiedział:

      – Słowa te są prawdziwe i wiarygodne, gdyż pochodzą od Pana. Bóg, który przemawia przez proroków, wysłał bowiem swojego anioła, aby ukazał Jego sługom to, co się niebawem wydarzy. 7 Pan wkrótce przyjdzie! Szczęśliwy jest ten, kto ufa proroczym słowom tej księgi!

      8 Ja, Jan, jestem tym, który to wszystko słyszał i widział. Po tym wszystkim padłem do nóg anioła, który mi to przekazał, chcąc oddać mu cześć. 9 Ale on rzekł:

      – Nie czyń tego! Ja także jestem tylko sługą Boga, podobnie jak ty i inni wierzący, którzy są prorokami, lub ufają słowom tej księgi. Cześć należy się tylko Bogu!

      10 Potem dodał:

      – Nie zamykaj tej księgi i nie pieczętuj jej proroczych słów, ponieważ wkrótce się wypełnią. 11 Ten, kto czyni zło, niech nadal tak postępuje, a ten, kto jest brudny, niech brudzi się jeszcze bardziej. Ten jednak, kto jest prawy, niech dąży do jeszcze większej prawości, a święty – do jeszcze większej świętości.

      12 Jezus mówi: „Wkrótce przyjdę i nagrodzę wszystkich stosownie do ich czynów. 13 Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. 14 Szczęśliwi są ci, którzy oczyścili swoje szaty, aby móc wejść do Bożego miasta i spożywać owoce z drzewa życia. 15 Na zewnątrz znajdą się ludzie, którzy zachowują się jak psy, uprawiają czary, prowadzą rozwiązłe życie, oddają cześć podobiznom bożków oraz ci, którzy okłamują innych, bo kochają kłamstwo. 16 Ja, Jezus, wysłałem mojego anioła, aby potwierdził kościołom, że to wszystko jest prawdą. Jestem potomkiem króla Dawida, ale także jego przodkiem oraz jasną Gwiazdą Poranną!”.

      17 Duch i narzeczona wołają: „Przyjdź już!”. Każdy, kto usłyszy te słowa, niech razem z nimi zawoła: „Przyjdź już!”. Ten zaś, kto jest spragniony, niech przyjdzie. Każdy, kto pragnie wody życia, niech ją za darmo weźmie.

      18 Każdego, kto słucha proroczych słów tej księgi, ostrzegam: Jeśli ktokolwiek doda coś do tej treści, Bóg ukarze go klęskami opisanymi w tej księdze. 19 Jeśli zaś pominie któreś z zawartych w niej proroctw, Bóg nie wpuści go do świętego miasta, które zostało w niej opisane, i nie pozwoli mu spożywać owoców z drzewa życia.

      20 Ten, od którego pochodzą te prorocze słowa, mówi: „Tak! Już wkrótce przyjdę”.

      Amen! Przyjdź już, Panie Jezu!

      21 Niech Pan Jezus obdarza was wszystkich swoją łaską!

  19. młody said

    http://gloria.tv/?media=528047

  20. młody said

    http://pl.gloria.tv/?media=526955

  21. kooool said

    Zastanawia mnie dlaczego teraz dopuszczono do produkcji filmu Biblijnego o Noe?
    U boku Crowe’a pojawią się także takie sławy, jak Jennifer Connelly, Anthony Hopkins, Emma Watson, Logan Lerman i Ray Winstone.
    Produkcja filmu pochłonęła 130 milionów dolarów.

    • Nn said

      Dla wielu ludzi ,,ten dzień ” będzie ogromnym zaskoczeniem, w Ew Mateusza czytamy:
      Mat. 24:36-39
      A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec. Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, I nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego.

    • Gossja said

      Sami moi ulubieni aktorzy… widowisko zapowiada się w iście hollyłódzkim stylu. Przepadam za takimi, niezależnie od ich zazwyczaj płycizn mentalnych. Ogromnie chętnie zobaczę, nie wiedziałam, że taki film jest robiony.

  22. Nn said

    „…lecz jeśli się nie nawrócicie…”

    „W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajca-mi niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powia-dam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie»” (Łk 13, 1-5).

    San Sebastian de Garabandal – HISZPANIA (Prace komisji trwają)

    Mówi widząca Conchita: „Matka Boża powiedziała, że powinniśmy podejmować wiele ofiar i czynić pokutę… na-wiedzać często Najświętszy Sakrament… powinniśmy być dobrzy. Jeśli tacy nie będziemy, ‚nadejdzie Sąd Boży’. Niewiele już brakuje, by kielich [gniewu Bożego] się przepełnił. Jeśli się nie poprawimy, ‚spotka nas bardzo wielka Kara’ ” (18.10.1961).

    „Do tej pory kielich się napełniał – teraz się przelewa. Wielu kapła-nów, biskupów i kardynałów idzie drogą zguby i coraz więcej dusz pociąga za sobą. Przywiązuje się coraz mniejsze znaczenie do Eucha-rystii. Musimy uczynić wszystko dla uniknięcia Bożego gniewu. ON wam przebaczy, jeśli poprosicie go szczerze o przebaczenie” (18.06.1965).

    Będzie jeszcze tylko trzech papieży… Dziewica powiedziała mi o tym… nie mówiła o końcu świata, lecz o końcu czasów… Po tym papieżu [Jan XXIII] będzie jeszcze tylko trzech, a potem nadejdzie koniec czasów” (20.12.1962).
    Zgodnie z zapowiedzią Matki Bożej tych trzech papieży to: Paweł VI, Jan Paweł I i ostatni papież, po którym nadejdzie koniec czasów – Jan Paweł II.
    Otóż nasza Niebieska Mama nie twierdzi w swoim Orędziu, że po papieżach, których będzie jeszcze tylko trzech nie będzie już żadnego papieża. Mówi jedynie, że nadejdzie po nich koniec czasów.

    Kilka wypowiedzi Conchity do bliskich jej osób: „Pewnego dnia będziemy musieli przeżyć wielkie nieszczęście. Wszędzie, na całej ziemi. Nikt przed nim nie ujdzie… Lepiej byłoby umrzeć, aniżeli choć przez 5 minut przeżywać to, co nas czeka… Może nas to dosięgnąć za dnia lub w nocy… Jeśli przy tym umrzemy, to ze strachu. Myślę, że najlepiej byłoby, gdybyśmy w tym czasie mogli być w jakimś kościele, blisko Najświętszego Sakramentu. Jezus dałby nam siłę łatwiej to przeżyć. Uważam, że tak byłoby najlepiej… Ale być może wszystko dokona się w ciemnościach i nie będziemy mogli się tam udać… To będzie straszne, bez jakiegokolwiek stopniowania, ale Kara będzie o wiele straszniejsza… Będziemy świadomi, że Ostrzeżenie jest skutkiem naszych grzechów. Ono może nadejść w każdej chwili. Oczekuję go każdego dnia. Gdybyśmy wiedzieli, na czym ono polega, przestraszylibyśmy się bardzo… Męczy mnie już ciągłe mówienie o tym; świat i tak przyjmuje to z obojęt-nością… Ostrzeżenie i Cud będą ostatnimi upomnieniami czy też spektaku-larnymi publicznymi znakami, które da nam Bóg. Dlatego właśnie sądzę, że po nich będziemy blisko końca czasów… Powinniśmy zawsze być gotowi [na nadejście Ostrzeżenia, odejście z tego świata, spotkanie z Panem], zachowując pokój duszy, i nie przywiązywać się zbytnio do tego świata. Przeciwnie, powinniśmy często myśleć, że jesteśmy tu, aby dojść do świę-tości i osiągnąć niebo… Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak bar-dzo obrażamy Boga. My sami staniemy się przyczyną Ostrzeżenia. Doświadczymy tego dla Jezusa, z powodu zniewag zadawanych Bogu”.

    • Nn said

      Ostrzeżenie
      Zakończy niepokoje, rozruchy i chaos. Pozostawi po sobie zupełnie odmie-niony świat.
      Czas po Ostrzeżeniu
      – Masowe nawrócenia, szturm na konfesjonały.
      – Pochówek w zbiorowych grobach tych, którzy stracili życie
      podczas Ostrzeżenia.
      – Klęska bezrobocia.
      – Wielki wzrost powołań i wstąpień do Kościoła.
      Cud
      Conchita powiedziała, że Cud będzie miał miejsce po wielkich opadach śniegu, w czwartek, w marcu, kwietniu lub maju, pomiędzy 8. a 16. dniem miesiąca, ale nie 8-go. Stąd w grę wchodzić może jedynie 11 marca, 15 kwietnia lub 13 maja. Conchita na 8 dni przed Cudem poda jego termin. Papież zobaczy Cud, gdziekolwiek by się nie znajdował. Oznacza to, że zo-stanie uzdrowiony, bowiem zgodnie z Orędziami, każdemu, kto zobaczy Cud, zostanie przywrócone zdrowie. W jakiś czas po Cudzie, gdy zło dosię-gnie zenitu (patrz niżej), Papież zostanie zamordowany. Ma on to samo zadanie do spełnienia co Mojżesz – doprowadzić swój lud do „ziemi obie-canej” – Nowego Czasu Złotej Epoki, Chrystusowego Królestwa Pokoju. Sam jednak do niej nie wejdzie. Zginie jako męczennik.
      Czas po Cudzie
      Nastanie krótki okres pokoju. Ponieważ jednak świat nie wytrwa w skrusze, do władzy dojdzie antychryst, wraz z antypapieżem. Nastanie wielkie prześladowanie chrześcijan – wszystkich, którzy nie dadzą się oznakować [„znakiem bestii”/patrz Apokalipsa wg św. Jana/ – bioczip?]. Będzie ono podsycane kampanią w mass mediach. Bóg będzie swoich prowadzić!
      Wraz ze śmiercią antychrysta ustaną prześladowania. Przez jakiś czas chrześcijanie będą gromadzić się w swoich domach. Wtedy Bóg oczyści zie-mię – w ciągu Trzech Dni Ciemności. Ci, którzy to przeżyją, wejdą, jak ich prarodzice Adam i Ewa, w RAJSKI CZAS.

  23. O przyszłości Azji czytajcie na http://www.urbietorbi-apocalypse.net/polski.pl.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: