Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Przechodziłam śmierć kliniczną

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2013


Ania pisze:

radze przeczytać księge Koheleta tam pisze co się dzieje z człowiekiem po śmierci
niektóre cytaty
‘jak człowiek umiera już nie ma udziału w tym co się dzieje pod słońcem;
‘w chwila śmierci wszystkie zmysły zanikają’
‘jaki los bydlęcia taki los człowieka’
Bóg w genezis powiedział
‘ z prochu powstałeś w proch się obrócisz’ nauka o duszy i świadomości po śmierci jest błędna
Bóg nie powiedział z prochu powstałeś w dusze się obrócisz’
puenta: człowiek z chwilą śmierci przestaje istnieć tylko zmartwychwstanie w Chrystusie może ludziom przywrócić życie;

Halina odpowiada:

Aniu , —przechodziłam śmierć kliniczną i wiem że po śmierci tzn po oddzieleniu ducha od ciała człowiek żyje ..To że czujesz że myślisz że pragniesz że czynisz , to wszystko jest za sprawą ducha który jest zamknięty w ciele jak w pokrowcu, po to by mógł być obecnym w wymiarze świata ziemskiego ..Z chwilą gdy człowiek wychodzi z ciała dostaje się w inny wymiar w wymiar duchowy i zabiera ze sobą wszystkie wspomnienia , wszystkie przeżycia ,wszystkie dążenia i czyny ..I tam jest dalszy ciąg życia , tylko tam jest inne zaszeregowanie , nie tak jak tutaj przynależysz do rodziny itd . Tam jest inna przynależność , a miejsce zaszeregowania dają Ci lata przeżyte na ziemi ..Na co zapracowałaś to dostajesz ..Tam nie ma znajomości , tam jest sprawiedliwość i miłość ..Ile uczyniłaś z miłości i w kryteriach Bożej sprawiedliwości to tam ma wartość ..Wszystko inne jest bez wartości , a w bardzo dużo przypadkach obciążeniem , przeszkodą , w byciu szczęśliwą …Nie daj się wciągać w błąd ..Jest tyle przypadków powrotu po śmierci klinicznej , które świadczą o tym że prawdą jest to co mówię , a błędem jest to co Ty głosisz …Pomyśl o swoim szczęściu po śmierci , nie daj się wciągnąć w błąd a potem mieć problemy …Poszukaj wiadomości na ten temat i zaakceptuj Bożą prawdę taką jaka faktycznie jest , odrzuć wszystkie błędne dodatki dla swojego dobra …..Niechaj Duch św. oświeci Cię i dopomoże pojąć zrozumieć i sercem przyjąć Bożą prawdę , do niej się dostosować i zgodnie z nią żyć , a przez to podążać Bożą drogą i osiągać Boży cel i cieszyć się szczęściem do jakiego masz prawo tylko szatan chce Cię tego pozbawić ….

Halina

Komentarzy 11 do “Przechodziłam śmierć kliniczną”

  1. środa, 20 listopada 2013

    (2 Mch 7,1.20-31)
    Siedmiu braci zostało schwytanych razem z matką. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję bowiem pokładała w Panu. Pełna szlachetnych myśli, zagrzewając swoje kobiece usposobienie męską odwagą, każdego z nich upominała w ojczystym języku. Mówiła do nich: Nie wiem, w jaki sposób znaleźliście się w moim łonie, nie ja wam dałam tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam. Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i wynalazł początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz dla Jego praw. Antioch był przekonany, że nim gardzono i dopatrywał się obelgi w tych słowach. Ponieważ zaś najmłodszy był jeszcze przy życiu, nie tylko dał mu ustną obietnicę, ale nawet pod przysięgą zapewnił go, że jeżeli odwróci się od ojczystych praw, uczyni go bogatym i szczęśliwym, a nawet zamianuje go przyjacielem i powierzy mu ważne zadanie. Kiedy zaś młodzieniec nie zwracał na to żadnej uwagi, król przywołał matkę i namawiał ją, aby chłopcu udzieliła zbawiennej rady. Po długich namowach zgodziła się nakłonić syna. Kiedy jednak nachyliła się nad nim, wtedy wyśmiewając okrutnego tyrana, tak powiedziała w języku ojczystym: Synu, zlituj się nade mną! W łonie nosiłam cię przez dziewięć miesięcy, karmiłam cię mlekiem przez trzy lata, wyżywiłam cię i wychowałam aż do tych lat. Proszę cię, synu, spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki powstał w ten sam sposób. Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci swoich i przyjmij śmierć, abym w czasie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi. Zaledwie ona skończyła mówić, młodzieniec powiedział: Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa, które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszystkich nieszczęść Hebrajczyków, nie uciekniesz z rąk Bożych.

    (Ps 17,1.5-6.8.15)
    REFREN: Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

    Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę,
    usłysz moje wołanie,
    wysłuchaj modlitwy
    moich warg nieobłudnych.

    Moje kroki mocno trzymały się Twoich ścieżek,
    nie zachwiały się moje stopy.
    Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz;
    nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo.

    Strzeż mnie jak źrenicy oka,
    ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
    A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze,
    ze snu wstając nasycę się Twym widokiem.

    (J 15,16)
    Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

    (Łk 19,11-28)
    Jezus opowiedział przypowieść, dlatego że był blisko Jerozolimy, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: Zarabiajcie nimi, aż wrócę. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: Nie chcemy, żeby ten królował nad nami. Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min. Odpowiedział mu: Dobrze, sługo dobry; ponieważ w dobrej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami. Także drugi przyszedł i rzekł: Panie, twoja mina przyniosła pięć min. Temu też powiedział: I ty miej władzę nad pięciu miastami. Następny przyszedł i rzekł: Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał. Odpowiedział mu: Według słów twoich sądzę cię, zły sługo. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał. Do obecnych zaś rzekł: Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min. Odpowiedzieli mu: Panie, ma już dziesięć min. Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach. Po tych słowach ruszył na przedzie, zdążając do Jerozolimy.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • kooool said

      20 listopada Żywot świętego Edmunda, arcybiskupa

      Widzę Cię, Jezu, zranionego od stóp do wierzchu głowy cierniem ukoronowanej, widzę Cię przybitego trzema gwoździami do drzewa krzyżowego, widzę Cię jak konasz w boleściach i cichy głos wydobywa się z Twych piersi i słyszę ten głos ostatniej Twojej woli: „Oto syn Twój. Oto Matka twoja” (Jan 19,26-27). Ten głos utkwił głęboko w Sercu Najświętszej Matki, ten głos: „Oto syn Twój” dostaje się mnie w udziale w każdym dniu życia mojego. Ileż to razy doznałem szczególniejszej opieki Serca macierzyńskiego Najświętszej Maryi! Słyszę ten głos: „Oto Matka twoja”, ale z zawstydzeniem wyznać muszę, że jestem niewdzięcznym synem tej Matki; ileż to razy sprzeciwiałem się natchnieniom, ileż to razy zraniłem Jej Serce przez nieposłuszeństwo Jej Synowi! O Matko, nie przestawaj na mnie wołać: „Dziecię zbłąkane, dziecię nieposłuszne, Jam Matka twoja, bądź synem, bądź córką moją!” Kościół święty odnosi te słowa mędrca Pańskiego do Najświętszej Maryi Panny: „Pójdźcie synowie, słuchajcie mię: bojaźni Pańskiej nauczę was” (Psalm 33,12). Naucz mnie, Matko Boga mojego, bojaźni, abym raczej zgodził się na śmierć, aniżeli obraził Pana Boga choćby powszednim dobrowolnym grzechem.
      Święty Edmund, przez oddanie się w szczególną opiekę Matce Bożej, przed której ołtarzem z miłości ślub czystości był uczynił, wsparty Jej szczególną opieką, do wysokiej doszedł świątobliwości. Tak bowiem zawsze ta Najświętsza Matka wszelkiej łaski Bożej odpłaca się tym, którzy dobre czyny swoje pod Jej szczególną opieką wykonywać zwykli. Staraj się i ty wszystkie zbawienne chęci twoje polecać macierzyńskiemu miłosierdziu Maryi, a Ona ci wyjedna niezbędną do ich wiernego spełnienia łaskę Bożą.

      http://dialogsercamilosci.eu/2013/11/20/20-listopada-zywot-swietego-edmunda-arcybiskupa/

    • Wg. zmian po SW II dziś wspomnienie liturgiczne
      św. Rafała Kalinowskiego

      • kooool said

        http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/swis-p.htm

        Polski Karmel Reformowany, który dzięki wysiłkom św. Rafała Kalinowskiego dźwignął się w początkach XX wieku z upadku spowodowanego kasatami w czasach zaborów, przeżywa obecnie w Polsce szczególny okres rozkwitu. Począwszy od 1983 roku, tj. od beatyfikacji Ojca Rafała, wzrosła znacznie liczba powołań do Zakonu. Młodzież widzi w świętym karmelicie, powstańcu i Sybiraku, doskonały wzór służby Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Liczba zakonników przekracza w bieżącym roku 400. A jeszcze w 1980 r. było nas zaledwie 160. Sióstr karmelitanek bosych, których w 1980 r. było 236, jest dzisiaj prawie 450, nie licząc polskich fundacji w Islandii, w Norwegii, na Ukrainie, na Słowacji i w Kazachstanie. W ostatnich latach powstały klasztory Karmelitanek Bosych w Tarnowie i w Osinach k. Mińska Mazowieckiego. Ten rozkwit Zakonu sprawił, że w kwietniu 1993 r. Prowincja Polska podzieliła się na dwie: krakowską i warszawską, z własnymi nowicjatami i domami formacyjnymi.

        Tygodnik „niedziela” Nr 46 – 20 listopada 2001r

  2. lucus said

    PARAFIANIE Z MEDZIUGORJA W WATYKANIE
    W dniach 12i13 .10.2013 r. na zaproszenie Ojca Swietego Franciszka , 35 parafian wraz z proboszczem o.Marinko Sakota , uczestniczylo w Dniach Maryjnych w Watykanie.
    O. Marinko koncelebrowal Msze Swieta , ktorej przewodniczyl Ojciec Swiety Franciszek .
    Podczas pobytu pielgrzymi z Medziugorja zwiedzili wiece miejsc na Watykanie, a w rezydencji sluzacej do spotkan z oficjalnymi osobistosciami , wreczyli Ojcu Swietemu dary, ktore przywiezli ze soba.
    „Wrazenia wywiezione z Watykanu sa fantastyczne i niezapomniane .
    Spotkanie z Ojcem swietym to jedyne i niepowtarzalne w swoim rodzaju doswiadczenie. Bardzo sie cieszylismy , ze moglismy uczestniczyc w Dniach Maryjnych w Watykanie” – powiedzial Dragan Vasij, Przewodniczacy Lokalnego Urzedu Administracji w Medziugorju.
    NA OFICJALNYM PROFILU OJCA SWIETEGO FRANCISZKA NA FACEBOOKU ZOSTALO UMIESZCZONE W NIEDZIELE 20.10.2013 r. wieczorem zdiecie GOSPY.
    Zrodlo: Echo Medziugorja Listopad 2013 nr.310
    Kroluj nam Chryste !!!

  3. Bozena said

    Koh 12
    7 i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był,
    a duch powróci do Boga, który go dał.
    8 Marność nad marnościami – powiada Kohelet –
    wszystko marność.
    http://www.nonpossumus.pl/ps/Koh/12.php
    Mysle, ze Ania myli pojecia, pojecie ciala ktore rozsypie sie w proch i pojecia ducha ktory powroci do Boga, a takze zapomniala o ostatecznym zmartwychwstaniu cial… A tego uczy nas P. Jezus.

    • Ewa DM said

      Ciekawa jestem, co dla Ani znaczy : zmartwychwstanie w Jezusie. Ponieważ przywoływany Kohelet powiedział również: „Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami” (Koh 3, 18), to myślę, że roztropnie byłoby już za życia zmartwychwstawać w Jezusie. Czyli, nie być cytowanym zwierzęciem, ale przyjąć i zastosować w swoim życiu Bożą naukę, ewangeliczną naukę Jezusa. Bo, „Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego będzie sądził Bóg.” (Koh 3, 17)
      Jeśli Ania cytuje również Księgę Ezechiela, to dziwię się, że nie doczytała pięknego opisu zmartwychwstania ciał (Ez 37, 1-14) i mówi podobnie, jak ludzie sprzed wielu pokoleń: „Oto mówią oni: „Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”.(Ez 37, 11)
      A Pan Bóg poleca prorokowi: „Dlatego prorokuj i mów do nich: Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam» – wyrocznia Pana Boga.(Ez 37, 12-14)

      A św. Paweł tak mówi: „ Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.”(1 List do Koryntian 15,20)
      I św. Jan: „Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie potępienia”. (J 5, 28-29)

  4. ex s said

    „puenta: człowiek z chwilą śmierci przestaje istnieć tylko zmartwychwstanie w Chrystusie może ludziom przywrócić życie”
    ————–
    Taka herezja była głoszona w 1szych wiekach chrześcijaństwa i niedawno znalazłem książkę, w której jakiś heretycki odłam chrześcijaństwa głosi ją i dziś.

    Chyba chodziło o tzw. „radosne chrześcijaństwo” bez piekła – mianowicie faktycznie człowiek miał być śmiertelny, natomiast zmartwychwstanie i zycie wieczne to byłby rodzaj nagrody za dobre życie, a jedyną „karą” byłoby unicestwienie złych.

    Oczywiscie było to sprzeczne nawet z Ewangelią, gdzie Chrystus wprost mówi o zmartwychwstaniu WSZYSTKICH i sądzie.

    Niemniej po czasach pogańskich odziedziczono rózne koncepcje człowieka, a niektóre z nich wykluczały niesmiertelność duszy, inne nawet ją negowały, albo widziały w niej tylko np. inny rodzaj atomów jak u Demokryta. W pierwszych wiekach za bardzo „nie było czasu” na doktrynalno – teologiczne przemyślenia, bo po prostu albo niesiono ewangelię i nawracano narody, albo chrześcijanie byli prześladowani. Dopiero z czasem pewne rzeczy przemyślano i wykluczono z ortodoksji, np. reinkarnację, która gdzieś tam na obrzeżach funkcjonowała.

    Argumenty „ze śmierci klinicznej” łatwo można obalic zarzutem, ze są to „produkcje własne” mózgu pod wpływem pewnych dość skrajnych sytuacji, no i że śmierci „tak naprawdę” nie było, no bo przeciez człowiek powrócił ostatecznie do życia.

    Tylko analizy teologiczne i filozoficzne coś tu mogą konkretnego powiedzieć. A z nich wynika, ze człowieka obdarzony jest wyjątkową godnoscią – teologicznie „podobieństwem” do Boga i jest dla Niego partnerem, a filozoficznie ze ma poznanie intelektualne, wolna wolę, tworzy kulturę i technikę. Poznanie i wolne decyzje i miłość świadczą o obecności włądz duchowych, przekraczających poziom działania zmysłów, a zatem wymagają podmiotu duchowego, w którym mogłyby być zakorzenione.

    Tym jest niematerialna (duchowa) dusza, a jako taka nie moze ulec zniszczeniu tak jak materialne ciało (organizm). Jedyna mozliwość zniszczenia to unicestwienie przez Boga, który kazdorazowo duszę powołuje do istnienia swym aktem stwórczym. Ale nie widać powodu, dla którego raz powoławszy do istnienia, miałby ja anihilować. Wola Boga jest niezmiena.

    • halina said

      Jak można obalić to co przeżywa każdy , kto przechodzi smierć kliniczną .Każdy mówi że dostaje sie w takie działanie które jest sama radościa ,dla okreslenia którego nie ma odpowiednika na ziemi .. ..Określa że dostaje sie w inny wymiar, który istnieje równolegle i jest powiązany i zakotwiczony w naszej rzeczywistości …A w dodatku najnowsze odkrycia naukowe w dziedzinie DNA , ..O tóż było pytanie z czego składa sie DNA , no i nauka dowiodła że składa sie z 5 lub 7 części z tym że jedna jest nie z tego świata , okreslili że jest z kosmosu , by nie powiedzieć że pochodzi od Boga Stwórcy … A przez tą część Bóg ma kontakt z każdym DNA i świadczy o tym że z świata duchowego pochodzi energia , która oddziaływuje na materie i wprowadza ją w uporządkowany ruch w określonym celu , która powoduje że wszystko żyje ..Z chwilą usunięcia z DNA czynnika pochodzącego od Boga wszystko zamiera ……………….

      • halina said

        Przechodziłam śmierć kliniczną podczas porodu ..Brak tętna , panika wśród lekarzy i pielegniarek .Podają tlen , ale ona nie oddycha -mówią , więc jedna pielegniarka krzyczy mi do ucha -oddychaj pani ratuj swoje dziecko -..Wszyscy robią wszystko by przywrócić funkcje życiowe ………..A ja , odczułam że jest mi bardzo duszno , odepchnęłam sie nogą , a od szczytu ucha do szczytu ramienia rozsunął sie zamek błyskawiczny , moja głowa przechyliła sie i zaczęłam wynużać sie z ciała w rytmie jak bije serce ..Widze że jestem na pograniczu światów , bo w świecie ziemskim robia wszystko by mnie zatrzymać a w świecie duchowym robią wszystko by mnie powitać ..Patrze obserwuje , bardzo wiele doznaje , wyłapuje różnice ,…Ten harmonijny uporządkowany ruch wychodzenia z ciała zakłucają słowa –oddychaj pani ratuj swoje dziecko — i wówczas moja uwaga skupiła sie na dziecku i w takim tempie jak wychodziłam zaczęłam wracać by dać życie mojemu dziecku …….I jest pytanie jak można takie doznania uznać że to fikcja i poddać je do obalenia …Ci co przychodzą z tamtąd i relacjonują swoje doznania robią to po to by dać potwierdzenia prawdzie , .Ktoś kto tam był mówi zrozumiale , filozofowie mówia tak by nic z tego nie zrozumieć …Dlatego stwierdzenie że bardziej wiarygodni sa filozofowie czy teolodzy , jest błędna ..Bardziej wiarygodni sa świadkowie którzy tam byli i z woli Boga powrócili …..A w dodatku jest powiedziane ze każdy człowiek podczas ostrzezenia bedzie przechodził smierć kliniczną i własnymi oczyma zobaczy rzeczywistośc jaka faktycznie jest …A że wielu nie przezyje tego wstrząsu to inna sprawa …Dlatego są nawoływania by żyć tak aby w każdej chwili byc gotowym spotkać sie z Bogiem w Trójcy św ….A czy przygotowuje sie swiat do tego?? …..Wszyscy ci którzy obudzili sie z letargu tak i robią wszystko co potrzebne by ci spiący otrzymali pomocna dłoń , by nie utracili tego szczęścia i radości do którego maja prawo tylko sztan chce ich pozbawić podstepem ….

        • halina said

          Istnieją dowody naukowe na to że jakaś świetlista moc nadaje życie materii…..Otóz był kiedyś w telewizji program SONDA prowadzony przez dwóch prelegentów którzy zajmowali sie danym tematem tak ze jeden mówił wszystko za a drugi przeciw .I w oparciu o ich wiedze mozna było wyrobić sobie zdanie odnosnie pewnych kwestii .W jednym programie zajmowali sie promieniami ultra fioletowymi ..Prześwietlali tymi promieniami jak rentgenem rózne rzeczy i okazało sie że przedmioty które wytworzyła przyroda maja poświate , jakby emitowały światło ..I tak liść zerwany z drzewa miał poświate , ale gdy zmienił kolor i zaczął schnąć nie wydawał tej poświaty ..wzięli człowieka i człowiek miał poświate na całym ciele gdy był zdrowy .Tam gdzie rozwijał sie rak była czarna dziura , i w zależności czy to rak uleczalny to w jego obrębie były jakieś tam oznaki swiatła , a jeżeli to był nieuleczalny to był całkowity zanik światła i nie można było go wyleczyć ..Tak samo było gdy człowiek stracił noge i w tym promieniowaniu była poświata nogi zdrowej mimo iż nie było jej fizycznie ..Cała przyroda emanuje światło , dzieło ludzkie nie …Jednym słowem to co żyje jest napełnione energią pochodzącą od Boga , z chwilą gdy ta energia przestaje działać materia wraca do pierwotnego stanu , by zacząć znowu tryskać życiem gdy dotknie go dotyk Bożej interwencji i poprowadzi DNA tak by w efekcie był osiągnięty zamierzony cel Boży ………………Wysławiany pod niebiosa Darwin wprowadził zasade ewolucji i sugerował ze człowiek pochodzi od małpy itd ……Nauka dowiodła , genetycy udowodnili że jest rzecza niemożliwą by człowiek pochodzil od małpy bo w genach jest to niemozliwe .. Ale czy zmienili to kłamstwo i spowodowali by uczono prawdy ??, Nie , bo to jest wygodniej dla podstępu szatana by człowiek nie znał , nie rozumiał Bożej prawdy , tej , która faktycznie istnieje …………………. No ale skoro walczy sie z Bogiem to jak można uznać za prawidłowe to że nauka dowodzi istnienie Boga , Tego który powoduje uporządkowany ruch materii i to od Niego zależy kształt , wymiar droga i cel dla którego zostało powołane do istnienia …………Tylko oddziaływanie z innego duchowego wymiaru ma wpływ na dalszy bieg tego co bedzie sie tworzyć od chwili poczęcia ..To Bóg przykłada swój palec i powoduje to że nastepuje początek czegoś nowego, co od chwili poczęcia ma w sobie zakodowane wszystko odnosnie jego przyszłości kształtu wielkości ……………………….A ostatnie odkrycie i udowodnienie prawa Keksa , który twierdził że czynnik z Nieba powoduje to że materia kształtuje sie wobec określonego punktu , który nazywa początkiem , – inaczej mówiąc musi zaistnieć dotyk Boga by mogła kształtowac sie materia w uporządkowanym ruchu i osiąga to co ma wyznaczone przez Stwórce który jest początkiem ..I to właśnie ci naukowcy bardziej wierzą w istnienie Boga niż my ludzie wierzący …Oni szukaja dróg by nawiązać łączność z Tym Stwórcą , tylko nie wiedzą że można to osiągnąć przez Miłość .. Naukowcy doszli drogą nauki do odkrycia Boga , a my chrześcijanie drogą wiary i miłości wyznaczona przez Chrystusa Króla .Oni maja wiedze a my mamy wiarę i milość i złączone te dwa punkty dadzą tryumf Bożej prawdy bo będzie parcie na to by żyć w prawdzie i i współpracy z Bogiem , którego nazywają Energia , a my Bogiem Ojcem Stwórcą , a Jezusa Chrystusa Tym który stara sie naprawić stworzenie Boże -człowieka – , którego zepsuł szatan wprowadzajac w błąd i trzyma w przekonaniu że jest dobrze …A zadaniem naszym jest by robić wszystko aby Duch św wypełnił wszystko tak jak wypełniał w Raju , by usuniety był zły duch na zawsze ..Od naszej postawy tak dużo zależy , miejmy to w świadomości , i róbmy wszystko co zleca nam Jezus Chrystus Król i Mateńka Maryja ..To bardzo ważne …..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: