Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Rzeźbiarz Maurizio Lauri ma węża na ręku

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 listopada 2013


W Biblii, jest napisane, że wąż to Szatan  lub smok..
Mimo, że wiele osób uważa, iż tatuaż nie oznacza „nic”, duchowo,  wąż na ręce, ma znaczenie  głębokie,  oznacza poświęcenie swoich utworów dla diabła. Dzieła tych rąk, wykonują przy silnym działaniu  węża. Wszystko, co człowiek robi, jest inspirowane przez określone siły.

Rzeźbiarz nazywa się Maurizio  Lauri, który  wykonał pracę do Watykanu.

wąż

Oglądaliśmy film gdzie biskup Rzymu otrzymuje wyrzeźbiony nowy krzyż . Na filmie od około minuty 1:15 widać faceta w okularach to rzeźbiarz  Maurizio Lauri.

Oto ten film.

Na portalu CatInfor.com

jest potwierdzenie że ten Krzyż wyrzeźbił rzeźbiarz rzymski  Maurizio Lauri

oto link do portalu

http://catinfor.com/fr/2013/11/02/la-nouvelle-ferule-du-pape-francois/

Powyżej wstawiłem fotkę z wężem an ręce tego rzeźbiarza ale żeby nie było ale to wstawiam film .

 

 

Komentarze 104 do “Rzeźbiarz Maurizio Lauri ma węża na ręku”

  1. Michał said

    Faktycznie niezły typek z niego. Wiadome było, że wyrzeźbił to jakiś okultysta, bo nie da się urządzić takiej profanacji przez przypadek. Szkoda jednak, że dla ludzi to nic nie oznacza.

    • szach said

      Bracia Kapłani!

      Jesteśmy świadkami nieustannego medialnego ataku na kapłaństwo i celibat. Zręcznie przedstawia się pojedyncze upadki księży i ich wystąpienia w mediach jako dotyczące całego duchowieństwa w Polsce.

      Proponuje się badanie wszystkich katechetów pod kątem pedofilii.

      Jaka może być na to nasza odpowiedź? Czy mamy się tłumaczyć, że „nie jesteśmy garbaci”? Czy mamy zejść tylko do poziomu polemiki z tym błotem? Dajmy inną odpowiedź na to zło, które się dzieje.

      Oto konkretna propozycja: sami osobiście odprawmy nowennę przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP i w samą uroczystość ponówmy w osobistej modlitwie ślub celibatu i czystości.

      Oddajmy nasze szczere pragnienie trwania w czystości Matce Bożej w duchu bł. Jana Pawła II. Prośmy Niepokalaną, by pomogła nam i wszystkim polskim kapłanom zachować czystość. Zwłaszcza byśmy ostrożnie kontaktowali się z mediami i bardzo roztropnie z nich korzystali. Byśmy nigdy dla nikogo nie stali się zgorszeniem.

      To może być część naszego przygotowania do kanonizacji bł. Jana Pawła II. Szczęśliwie 8 grudnia za zgodą Stolicy Świętej mimo niedzieli adwentowej będziemy obchodzili uroczystość Niepokalanej.

      Bez specjalnego programu, bez nakazów. Każdy dobrowolnie, z serca. Od 29 listopada do 7 grudnia. Zamiast o grzechach mówmy o czystości, jej pięknie i radości. Zachęcajmy do tej nowenny znajomych księży diecezjalnych i zakonnych. Rozsyłajmy tę wiadomość w internecie.

      Zwyciężymy, jeśli zwiążemy nasze kapłaństwo i pragnienie czystości z Matką Bożą Niepokalaną.

      ks. Marcin Węcławski, proboszcz parafii pw. Maryi Królowej w Poznaniu

      Źródło: Radio Maryja

      • halina said

        Mateńko i Królowo rozpalaj serca wszystkich kapłanów miłościa Twego Niepokalanego Serca by na Twój wzór służyli Jezusowi ofiarnie , czyniąc to czego od nich oczekuje , by prowadzili Jego owieczki Jego drogą do Jego celu …By nastała radość i szczęście w Niebie i na Ziemii …Prosze poderwij wszystkich kapłanów do miłości i świętości , by ich serca płonęły płomieniem nieugaszonym miłością bo Boga …

    • Leo said

      Ojczyzna Bergoglio http://gloria.tv/?media=532395
      Kto był na obronie Krzyża w Warszawie wie co to oznacza. Kto jest wrażliwy niech nie ogląda. Tam znaleźli się mężczyźni aby bronić katedry. W Warszawie ich zabrakło (Katedra Św.Jana i katedra Św, Floriana oraz kościół Św.Augustyna). Każdy z ludzi kościoła za „te sprawy” awansował(nawet wykładowca islamu na UKSW). Nie musicie wierzyć. To jest do sprawdzenia. Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko.

  2. Dzieckonmp said

    Dla tych co znają angielski film zrobiony przez katolików o masonerii.
    Wielu wierzy, że masoni są po prostu charytatywnym bractwem. Jednak Kościół katolicki konsekwentnie potępił masonerię bardziej niż jakikolwiek inne odstępstwo w swojej historii, ponieważ promuje indyferentyzm, naturalizm, komunizm i inne niebezpieczne filozofie. Bezkompromisowy film dokumentalny, który ujawnia prawdę o wielu problemach, przed którymi stoi dziś Kościół Zachodni.

    • Leo said

      Tak. Kto użył zwrotu „plemię żmijowe” czy „rodzie jaszczurczy”? Wydaje się że mieliśmy „to” widzieć albo bezczelna wszechobecność ich zaślepia. Święty Michale Archaniele, BROŃ nas w walce abyśmy nie zginęli na straszliwym sądzie.

      • Leo said

        Angelus Domini.

        Modlitwa Anioł Pański – Angelus

        V. Angelus Domini nuntiavit Mariae.
        R. Et concepit de Spiritu Sancto.
        Ave, Maria, gratia plena…

        V. Ecce ancilla Domini,
        R. Fiat mihi secundum verbum tuum.
        Ave, Maria, gratia plena…

        V. Et Verbum caro factum est,
        R. Et habitavit in nobis.
        Ave, Maria, gratia plena…

        V. Ora pro nobis, sancta Dei Genetrix,
        R. Ut digni efficiamur promissionibus Christi.

        V. Oremus. Gratiam tuam, quaesumus, Domine, mentibus nostris infunde; ut qui, Angelo nuntiante, Christi Filii tui incarnationem cognovimus, per passionem eius et crucem ad resurrectionis gloriam perducamur. Per eumdem Christum Dominum nostrum.
        R. Amen.

        Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
        I poczęła z Ducha Świętego.
        Zdrowaś Maryjo…

        Oto ja Służebnica Pańska.
        Niech mi się stanie według słowa twego.
        Zdrowaś Maryjo…

        A Słowo Ciałem się stało.
        I mieszkało między nami.
        Zdrowaś Maryjo…

        Módl się za nami święta Boża Rodzicielko, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

        Módlmy się. Łaskę Twoją prosimy Cię Panie racz wlać w serca nasze, abyśmy, którzy przez Zwiastowanie anielskie, Wcielenie Chrystusa Syna Twojego poznali przez mękę Jego i krzyż do chwały zmartwychwstania zostali doprowadzeni. Przez Chrystusa Pana naszego.
        Amen.
        http://sanctus.pl/index.php?grupa=60&podgrupa=62&doc=112

    • Leo said

      Troszeczkę studium. Zapomniana wiedza kapłańska. Znaczenie Talmudu Normą postępowania żydów i niejako zwierciadłem ich duszy jest Talmud. Nazwa ta oznacza naukę. „Talmud jest dla żydów religijną potrzebą życia. Już starzy nauczyciele stawiali jego słowa ponad słowa nauki Tory; ponieważ w nauce pisanej są liczne sprzeczności, które można rozwiązać tylko przy pomocy Talmudu – nauka pisana jest zbyteczniejsza niż Talmud, ponieważ on ją zawiera, a nie odwrotnie”… Toteż Talmud tworzy istotę żydostwa, a „żydostwo bez Talmudu jest niemożliwym”. Tak oświadczają rabini na oficjalnej dyspucie z duchownymi katolickimi 1240 r. 25 czerwca, broniąc Talmudu od stawianych mu zarzutów. Nic się tu pod tym względem nie zmieniło, bo także według dzisiejszych żydów Talmud „uczy najwyższych zasad etycznych”. To samo tylko w innych słowach przedstawia Wajnberg. „Żydzi, jak mówi, są ludem księgi dlatego, że w ich życiu księga gra rolę inną niż w życiu innych ludów. A księga ta jest inną niż inne księgi, prawie jedyna, mianowicie prawie od dwóch tysięcy lat księga pospolicie zwana Talmudem – prawie jedyna, gdyż Biblia w życiu żydów stoi na drugim miejscu. Z tą księgą żydzi związali swe życie tak, że poza troskami powszednimi i życiem rodzinno-obrzędowym, wypełnia treść duszy i serca mężczyzn i w pewnym stopniu ideały i marzenia kobiet. Jest to zjawisko prawie jedyne w swoim rodzaju”. „Od powstania Talmudu Biblia przestała być księgą serca żydów, a Talmud stał się najważniejszym źródłem życia umysłowego żydów, poza życiem obrzędowym prawie jedyną krynicą ich wzruszeń społecznych.” „Współcześnie z powstaniem Talmudu i w znacznej mierze pod jego wpływem znikł dawny typ i powstał znany światu nowożytnemu swoisty typ żyda-talmudysty. „Studiowanie Talmudu nie tylko było najpiękniejszym zajęciem żyda i jednym z najwyższych celów jego życia, ale dawało mu i po części teraz daje niewysłowione szczęście, które trudno odczuć i opisać temu, który go sam nie zaznał.” Toteż widzimy to dzisiaj, co również stwierdzają żydzi, a co Chrystus Pan wyrzucał uczonym w Piśmie i faryzeuszom, że opuścili Prawo Mojżeszowe, a wytworzyli sobie własne tradycje i podania starszych i według nich, a nie według Prawa Bożego postępują. Potwierdzało również Talmud w następujących słowach: „Baczniejszą uwagę zwracaj na słowa uczonych w Piśmie niż na słowa Zakonu (Tory). W Torze są przykazania i zakazy, kto zaś przestępuje słowa uczonych w Piśmie zasługuje na śmierć.” Jako wzór do naśladowania podawano słowa rabi Akiby, który powiedział: „wolę raczej umrzeć niż przestąpić słowa moich towarzyszy…” Rabini uczyli: „jeśli się kto zajmuje Pismem św., to jest to coś, ale nic szczególnego, jeśli Miszną, to jest to coś i otrzymuje za to także wynagrodzenie, jeśli zaś Talmudem, to nie ma niczego ważniejszego ponadto.” Tę samą myśl powtarzają obecni uczeni żydowscy, jak Wajnberg i Graetz. Wąjnberg mówi: „Z powstaniem Talmudu, zwłaszcza po jego piśmiennym utrwaleniu zainteresowanie Pismem św. coraz bardziej zaczęło ustępować na drugi plan… zaczęto uważać czytanie Biblii za rzecz mniej ciekawą, mniej budującą, mniej Bogu miłą, niż zgłębianie Talmudu. A w czasach nowożytnych, zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch stuleci… niechęć do Biblii wzrosła. Częstym zjawiskiem jest w ostatnich stuleciach karcenie młodego pokolenia przez starszą generację za czytanie Biblii” . Tak mówi uczony żydowski. Karcenie zaś za czytanie Biblii pochodzi stąd, że zbyt często zdarzały się wypadki, iż młodzi ludzie, rozczytując się w Prorokach Izraela, dochodzili do przekonania, że „ten, który miał przyjść, już przyszedł” i uwierzyli w Niego. Ściślej i dokładniej jeszcze mówi o odstąpieniu żydów od Prawa Objawionego, a zatem od Prawa Mojżeszowego, historyk żydowski Graetz, którym żydzi tak zawsze się chlubią. Czytamy u niego: „Talmud stał się wyłącznym autorytetem w łonie żydostwa i wyparł niemal Biblię ze świadomości narodu.” Wobec tego mamy najzupełniejsze prawo twierdzić, że żydzi porzucili religię Mojżeszową, a wyznają religię talmudyczną. Musimy ich zatem według Talmudu oceniać. Musimy zasady talmudyczne poznać, zwłaszcza te, które są normą i podstawą etyki talmudycznej, podanej do wypełniania w stosunku do wszystkich gojów, do wszystkich nieżydów, a zatem i w stosunku do nas samych, bo jak słusznie zaznacza Wajnberg: „Talmud jest właściwie kodeksem kanonicznym, karnym i cywilnym, zbiorem ustaw dotyczących życia obrzędowego, społecznego, rodzinnego i osobistego.” A zatem nie Biblia, ale Talmud jest właściwie normą życia i podstawą etyki żydowskiej, bo żydzi wyznają religię talmudyczną, a nie Mojżeszową. Toteż jak mówi o tym kodeksie talmudycznym Mateusz Mieses, że „jest to kodeks specyficznie religijny”, „dla żydów jako całości historycznej, żaden przepis religijny nie może zostać zmieniony”, a „pogląd na wieczność rytuału żydowskiego, na niezmienność przepisów judaizmu, cytuje też Talmud (Szabbat 1.16 a)”. Kiedy poddawałem żydom furtkę do odwrotu w ich własnym interesie, że nie wszystkie przepisy żydowskie mają obecnie swoje znaczenie, że nawet przepisy podane przez Mojżesza, z biegiem czasu straciły swoje znaczenie, jak np. przepis, by żydzi na pustyni nosili kołki za pasem, został rzecz prosta ze zmianą stosunków zaniechany, to oburzyli się na to bardzo żydzi, bo jak p. Mieses zapewnia, przepis ten „wcale nie stracił dotychczas swojej mocy w obrębie rytualizmu żydowskiego. Jest tylko chwilowe zawieszenie, ze względu na brak okazji. Niech tylko żydzi odbudują swoje własne państwo u stóp Libanu… i będą mieli jakiś konflikt zbrojny z sąsiadami i armia żydowska znajdzie się w obozie wojennym – gwóźdź higieniczny alias kołek, znów wejdzie w życie.” A zatem oczekiwać tylko potrzeba, kiedy artyleria żydowska uzbrojona w „kołki za pasem” wyruszy w pole przeciwko Arabom z p. Miesesem jako odnowicielem i twórcą wojska żydowskiego na czele. Wobec jednak tak jasno postawionej kwestii, przykładem p. Mateusza Miesesa stwierdzonej, o nienaruszalności przepisów żydowskich, pochodzących nawet z czasów pierwotnych, kiedy żydzi żyli na pustyni i wobec zapewnień p. Miesesa, że „żaden przepis religijny nie może zostać zmieniony”, musimy przyjąć jako zasadę, że wszystkie przepisy podane w Talmudzie mają do dziś dnia moc obowiązującą dla każdego żyda. Talmud więc jest nie tylko normą postępowania, ale zarazem i zwierciadłem duszy żydowskiej. Musimy zatem zapoznać się bliżej z Talmudem, z jego przepisami, szczególniej zaś z tymi, które odnoszą się do współżycia żydów z obcymi narodami, aby w ten sposób poznać bliżej żyda i poznać jego duszę w oświetleniu Talmudu. W tym celu przechodzić będziemy różne dziedziny życia społecznego i tutaj szukać będziemy odpowiednich praw i przepisów talmudycznych w stosunku do gojów, to znaczy do wszystkich nieżydów. Goj, akum Nazwa goj oznacza właściwie poganina, a później każdego nieżyda. W liczbie mnogiej „gojim” oznacza obcych jako pogan, a później wszystkich nieżydów. Oznacza się również tą nazwą i chrześcijan, tak w piśmiennictwie, jak i w życiu codziennym. Toteż zwykłymi tylko wykrętami są zapewnienia żydów, że „goj” nie oznacza chrześcijan, tylko pogańskich pierwotnych mieszkańców Kanaan, tak oświadczyli żydzi na publicznej dyspucie 1240 roku, „a ci muszą przecież być powagą dla swoich norm prawnych”. W ten sposób za żydami średniowiecznymi próbuje wmówić w aryjskie społeczeństwo dr Risch, że nazwa goj nie odnosi się do chrześcijan tylko do pogan; powołuje się przy tym na rabina Jechiela, który we wspomnianej dyspucie „z przekonywującą wymownością udowodnił, że pod nazwą goj nie można rozumieć chrześcijan i że codzienny stosunek z nimi tak wyraźnie dowodzi, że żydzi w podobny sposób o nich nie myślą. Za pogan uważa się tylko upadłych w najgłębszą nieobyczajność Kanaanitów i Egipcjan, lecz nawet przeciwko tym narodom dozwolonym jest zabójstwo tylko w czasie wojny i tylko po zawezwaniu do poddania się.” Bezpodstawność tych wywodów, a zarazem i „prawdomówność” żydowska okazuje się w świetle słów Majmonidesa, jednego z największych znawców i kodyfikatorów prawa żydowskiego, który w r. 1180 wydał swe dzieło „Miszne Tora” (Powtórzenie Prawa), a w komentarzu Aboda Zara, Miszna 3 mówi: „Wiedz, że tych Nazarejczyków, którzy za Jezusem błądzą, jakkolwiek ich dogmata są różne, wszystkich razem należy uważać jako sług bożków i wszystkie ich święta są zakazane i musi się z nimi obchodzić jako ze sługami bożków. Ponieważ pierwszy dzień tygodnia należy do świąt pogan, jest zakazanym w tymże dniu handlować z takim, kto wierzy w Jezusa. We wszystkim tak się z nimi postępuje w pierwszy dzień tygodnia, jak się postępuje z poganami w ich dniu świątecznym”. Dalej, jak przytacza Gustaw Marks, według Miszne Tora, Hilchot Ab. Zara 9: „Edomici są sługami bożków, a ich pierwszy dzień jest świętem”, Hilchot Maachalot 11: „Nazarejczycy są sługami bożków”. Nie potrzeba jednak uciekać się aż do Majmonidesa, aby udowodnić, że pod nazwą „goj” żydzi rozumieją wszystkich nieżydów, a zatem i chrześcijan, bo przecież codzienne doświadczenie to stwierdza. Słyszy się wśród żydów na każdym kroku, a czyta się w pismach żargonowych o gojach jako o Polakach, a nie Chananejczykach, np. Jidisze Togblat 1937 r. Nr 292, str. 7 jest mowa o rabinie Egerze, który pod groźbą klątwy, nakazując bojkot drukarń chrześcijańskich, głosi: „żeby się zabezpieczyć przed gojowskimi drukarniami, którzy mogą się nie liczyć z zakazami i „chajremem” rzucamy klątwę i zakaz nie tylko na drukarzy, lecz także i na tych, co będą kupował i i czytali książkę drukowaną wbrew nakazom rabinicznym”. Ramo, krakowski rabin zakaz ten stosował także do księgi Majmonidesa, drukowanej u goja. Podobnie również ma się sprawa o innej nazwie, używanej dla wszystkich nieżydów, tj. o „akum”. Jest to skrót powstały z początkowych liter wyrazów: „obhde kokhabhim u mazzalot” – czciciele gwiazd i planet, i oznacza właściwie pogan. Żydzi jednak tym wyrazem nazywają także i chrześcijan. W tygodniku żydowskim „Baderech”, wychodzącym w Warszawie w 38 numerze 1936 r. w odcinku „Dlaczego Beszt trąbił?” jest mowa o księdzu pochodzenia-żydowskiego, który mówi: „We wszystkich swych mowach, które wygłosiłem w różnych kościołach, szerzyłem kłótnie i spory między Izraelem, a Akum”. Odnosi się to do czasów powstania chasydyzmu w Polsce, a przecież wtedy pogan w Polsce nie było. Zresztą najlepiej to określa Szulchan aruch, który mówi: „Akum są ci, którzy używają krzyża” . Na dowód, że i obecnie używają żydzi słowa „akum” na oznaczenie chrześcijan, można wśród innych przytoczyć żargonowe pismo żydowskie „Hajnt” donoszące, że w jednej ze szkół warszawskich dzieci zmuszają swych rodziców, żeby je oddali do szkoły żydowskiej, pisze: „obowiązkiem jest każdego dopominać tym dzieciątkom, będącym w jasyrze wśród akumów – w tej słusznej i świętej walce. Jest to jeden z największych nakazów Bożych – nakaz wykupienia niewolników.” Oprócz tych nazw, które oznaczają właściwie pogan, które jednak żydzi zastosowują również i do chrześcijan, nazywając wszystkich nieżydów poganami mają jeszcze żydzi i inne zakonspirowane nazwy, o których będzie mowa później. (…) Goje są nieczystymi i zanieczyszczają żyda i jego rzeczy Nie tylko domy gojów, ale i wszyscy goje są nieczystymi i zanieczyszczają żyda, tak oni sami jak i ich rzeczy. Ponadto zanieczyszczają wszystko z czym się stykają, nie tylko przez zetknięcie się, ale nawet przez promień słońca. Co do pojęć o czystości i nieczystości rytualnej, to charakterystycznym i miarodajnym jest określenie: „Jeśli w zlewki (według objaśnienia: w nocniki i pomyjniki) kładą żydzi i goje, to jeśli większość od nieczystego, (to wszystko) nieczyste; jeśli zaś większość od czystego – czyste, a jeśli po połowie, nieczyste” . Pojęcia żydowskie o czystości rytualnej nie mają nic wspólnego z naszym pojęciem o czystości. Komentarz zbyteczny! Przepis ten sam mówi za siebie. (…) Zakazanym jest piwo od goja, tak samo i mleko, jeśli goj udoił, a nie doglądał go przy tym Izraelita. Zakazanym jest również chleb i oliwa. A to dlatego, ponieważ wszelkie zetknięcie z gojem zanieczyszcza żyda i jego rzeczy. Nieczystymi są nawet dzieci i to od urodzenia, a szczególniej niewiasty. „Ich córki uchodzą od kolebki jako nieczyste (menstruatae). Ich córki są zabronione według nauki Tory.” „Ty nie będziesz się z nimi łączyć w małżeństwie. Według nauki Tory jest to tylko zabronione z siedmiu narodami, ale nie z innymi narodami; potem przyszli i ustanowili, że także z innymi narodami.” Podobnie również „samarytańskie niewiasty są uważane jako nieczyste (menstruatae) od urodzenia.” (…) Goje to bydło Celem większego jeszcze pogłębienia przepaści między żydami, a gojami starano się obrzydzić gojów w oczach żydowskich i przedstawić ich na równi ze zwierzętami. Naturalnie starano się po swojemu udowodnić to z Pisma św., cytując kilka słów z niego i dodając dalej własne swoje myśli. „R. Simon b. Jochaj powiedział: groby gojów nie zanieczyszczają, ponieważ znaczy: wy zaś moje owce, owce mojego pastwiska ludźmi jesteście. Wy (Izraelici) nazywacie się ludźmi, ale nie nazywają się goje ludźmi. A ponieważ Num -19. 14 wyraźnie mówi o zanieczyszczeniu przez umarłego człowieka, to wynika z tego, że groby gojów nieżydów – nieludzi, nie zanieczyszczają . Myśl tę przedstawiono poglądowo na innym miejscu, wprowadzając dwie wielkie powagi w tok dyskusji. „Pewnego razu spotkał Rabi b. Abuha Eljasza, stojącego na nieźydowskim cmentarzu i rzekł do niego: Mistrz jest przecież kapłanem, dlaczego więc stoi na cmentarzu? Ten odpowiedział: Mistrz nie studiował przepisów czystości, bo uczono: groby gojów nie zanieczyszczają, bo znaczy: (Ez. 34-3 l) wy zaś, wy moje owce, owce mojego pastwiska, jesteście ludźmi. Wy nazywacie się ludźmi, goje zaś nie nazywają się ludźmi, ale bydłem.” Dlatego to przebywanie na cmentarzu nieżydowskim, albo zetknięcie się z trupami gojów jako równoznaczne z przebywaniem na miejscu zakopanych bydląt nie zanieczyszcza żyda, bo jego zanieczyszcza tylko trup żyda na 7 dni. Kto by się na polu dotknął trupa zabitego człowieka, albo zmarłego sam od siebie , albo kości jego, albo grobu, nieczystym będzie 7 dni …czegokolwiek dotknąłby się nieczysty, uczyni nieczystym.” Stąd to żydzi nie chcą dostarczać trupów do prosektoriów nawet dla celów naukowych. Nie chcą, by się ich młodzież uczyła na trupach żydowskich, bo te trupy człowieka zanieczyszczają rytualnie, trup zaś goja jako równorzędny z ubitym zwierzęciem, jest dozwolony, bo rytualnie nie zanieczyszcza. Tym się tłumaczy opór żydów w dostarczaniu trupów do prosektoriów. Wprawdzie żydzi starają się wmówić w naiwnych chrześcijan, że to tylko w dawnych pismach tak wyrażano się o gojach jako o poganach, ale na to na to odpowiada żargonowy „Unzer Expres”, że dzisiaj również tak samo pogardliwie przedstawiają gojów, bo nawet swe dzieci pouczają, że goj nie ma duszy. W noweli pomieszczonej w przytoczonej żargonówce pt. „Purim u cadyka”, przedstawiającej zdarzenie w miasteczku polskim, Parysowie w powiecie Garwolińskim, mały chłopiec żydowski Wewek zapytuje babkę: – „Babciu, czy goj ma także duszę? – Tylko żyd ma duszę… – A gdy goj przyjmuje wiarę żydowską? – Wtedy wstępuje weń dusza” Wymowne i przekonywujące! Nawet otumaniony szabesgoj może przejrzeć na oczy. (…) Majątki gojów należą do żydów Wszystkie te przepisy o wyłączności i o odosobnieniu wyjaśniano tym, że naród wybrany nie może się mieszać ani jednoczyć z grzesznymi, jakimi są goje, do których odnoszono się z jak największą pogardą, a nawet przedstawiono ich jako bydło. Ich wprawdzie rzeczy zanieczyszczały prawowiernego żyda, który drobne rzeczy użytku codziennego, kupione od goja, musiał przed użyciem „koszerować”, ale majątki gojów widocznie nie zanieczyszczały. Toteż można i je było w łatwy sposób nabywać. „Rab powiedział: jeśli kto namalował figurę na dobrach prozelity, to je nabył. Rab mianowicie wziął w posiadanie przez figurę ogród szkoły. Uczono: jeśli pole jest oznaczone na każdej stronie granicznej, to jak r. Hona w imieniu Rab powiedział, jeśli się na nim rydlem zaryje, nabywa się całe. Semuel mówi: nabyło się tylko miejsce zarycia. – Ile przy polu, które nie jest oznaczone na granicach? Rabi Papa odpowiedział: Tak daleko, ile poganiacz wołów z bydłem pójdzie i powróci. Semuel powiedział: dobra gojów równają się pustyni, a kto je bierze w posiadanie, nabywa je. Goj pozbywa się ich, skoro otrzymał pieniądze, a Izraelita nabywa je dopiero, kiedy otrzymał dowód; tak równają się pustyni i kto je bierze w posiadanie, nabywa je. Abaje powiedział do Rabi Josefa: Czyż mógł Semuel to powiedzieć, Semuel powiedział przecież: prawo państwowe jest prawem, a prawo państwowe opiewa, że kawałek pola można nabyć tylko przez poświadczenie na piśmie? Ten odparł: tego ja nie wiem. Ja znam tylko następujące zdarzenie: pewnego razu kupił jeden Izraelita kawałek pola w Dura-Dereuta od goja, a potem przyszedł drugi Izraelita i kopał tam trochę i kiedy przyszli potem przed rabi Jehudę, pozostawił je w posiadaniu drugiego. Ów odparł: z Dura-Dereuta nie można niczego udowodnić, bo to były pola tajemnicze, z których sami nie opłacali podatków rządowych, a król postanawia, że kto płaci podatki z roli, może jej używać. Pewnego razu kupił rabi Hona kawałek pola od goja, a drugi Izraelita przyszedł i kopał tam trochę. Kiedy potem przyszedł przed r. Nachmana, pozostawił on je w jego posiadaniu. Ów odparł: ty się opierasz na nauce Semuela, że posiadłości gojów równają się pustyni, a kto je bierze w posiadanie nabywa je. Rozstrzygnij mi jednak mistrzu na podstawie drugiej nauki Semuela, ponieważ Semuel powiedział: on nabył tylko miejsce zarycia. Ten odpowiedział: Pod tym względem zgadzam się z twoją własną nauką. Rabi Hona powiedział mianowicie w imieniu Rab: jeśli on tylko raz zarył rydlem, on nabył całość. Rabi Hona syn Abina kazał powiedzieć: jeśli Izraelita kupił kawałek pola od goja, a inny Izraelita przyszedł i z tego wziął w posiadanie, to się mu nie odbiera. Także rabi Abin, rabi Ilea i wszyscy nasi mistrzowie z tym się zgadzają.” Wprawdzie starano się złagodzić wypowiedzenie o nabywaniu posiadłości rojów objaśnieniem, że „goj wyzbywa się ich otrzymawszy pieniądze, a żyd nabywa je, skoro otrzyma dokument, ale wypowiedzenie to pozostaje niezmiennym i jasnym, bo żadnej w nim mowy nie ma, ani o pieniądzach, ani o dokumencie. Toteż pominięto owe wykrętne i mętne wyjaśnienia, które można rozumieć, juk komu i kiedy byłoby wygodniej. A zwrócono się do zwykłego uzasadnienia przy pomocy słów Pisma św., że majątki gojów należą do żydów, bo „Pan Bóg widział, że noachici nie wypełniali siedmiu przykazań, które na siebie wzięli, wtedy wystąpił i oddał ich majątki Izraelitom”. Rabi Jochanan, rabi Matna i rabi Josef udowadniają to z następujących słów: „On ukazał się z góry Paran”. (Deut 33. 2.). „Na górze Paran oddał ich majątki Izraelitom.” Toteż na podstawie tego, bez żadnych wahań czy wątpliwości ustanowiono w kodeksie religijno-prawnym w „Szulchan aruchu”, że: „posiadłość nieżyda jest jak dobro bezpańskie, kto pierwszy przychodzi, ten ma pierwszeństwo.” Stąd to łatwy wniosek, że wszelkie sposoby zdobywania tych majątków uważa się za godziwe i dozwolone. (…) Oszustwo w stosunku do goja dozwolone „Nie wolno oszukiwać przyjaciela nawet na drobną, sumę, bo powiedziano: „nie oszukuj bliźniego”… a ponieważ napisane „bliźniego”, to ten zakaz nie stosuje się do akuma”. „Gdy żyd sprzedaje towar akumowi, to nie wolno drugiemu żydowi powiedzieć mu (gojowi), że towar nie jest wart tyle, nawet gdy to jest prawda” . Powyższe wypowiedzenia ze Skrótu (Kicur) Szulchan aruchu pochodzą z wydania niecenzurowanego, wypowiadają zatem otwarcie, w jaki sposób mają postępować żydzi ze wszystkimi nieżydami, lecz i cenzurowane wydania podają jasno etykę żydowską, gdzie powiedziano: „Nieżyda można oszukiwać, ponieważ w Piśmie powiedziano (3 Moj. 2514.): Nikt nie powinien brata swego oszukiwać. Jeśli zaś nieżyd oszukał żyda, to musi on na podstawie naszych praw zwrócić.” „Jeśli kto sprzedał co nieżydowi, a żyd temu powiedział, że kupił za drogo, to jest zdrajcą i musi szkodę wynagrodzić, która przez to powstaje” . Jako przykład tego rodzaju postępowania, na którym opierał się kodeks religijno-prawny, podano w Talmudzie: „Semuel powiedział: to co się goj pomylił (na swoją szkodę) jest dozwolone, nie należy mu zwracać. Tak kupił niegdyś Semuel od goja złoty kubek jako brązowy za cztery zuz i oszukał go oprócz tego (przy wypłacie o jeden zuz); r. Kahana kupił raz od goja 120 beczek jako 100 i oszukał go ponadto; ów zaś goj powiedział do niego: oto ja spuszczam się na ciebie. Rabin kupił raz z gojem od goja palmę do porąbania; wtedy rzekł do swego służącego: idź przynieś m i od pnia (tzn. grubsze i lepsze kawałki); bo goj (z którym kupił, zna tylko ilość.” A zatem według Talmudu, jak widzimy, można oszukiwać. Żydzi jednak twierdzą, że Talmud jest wielką świętością; przedmiotem kultu religijnego. Na przytaczane przykłady z Talmudu odpowiadają zawsze, że to zoologiczny antysemityzm, nieuctwo, wstecznictwo, obskurantyzm i obwiniając rasizm tych wszystkich, którzy tego rodzaju materiały podają. To znów wykrzykują: to nie jest tak ! Tego nie ma w Talmudzie! Przeciętnemu czytelnikowi trudno jest to sprawdzić, dlatego na potwierdzenie tego rodzaju etyki, użyjmy aktualnych przykładów, które w każdej chwili można sprawdzić, a które jasno ilustrują zasadę etyki żydowskiej, że wszystkie sposoby w walce z przeciwnikiem są godziwe, bo według nich, cel uświęca środki. (…) Jak żydzi okłamują stale narody, wśród których żyją, może posłużyć jeszcze wydarzenie z rabinem Lauferem, aresztowanym za przemyt narkotyków w oprawach książek do nabożeństwa. Po ogłoszeniu tego w pismach polskich wielką wrzawę podnieśli żydzi, prawie że przysięgali, że to oszczerstwo antysemitów, bo Laufer nie jest rabinem. Między sobą jednak w żargonowych pismach wypowiadają prawdę i piszą: „Rabin Laufer – Cadyk – Nauczał Zakonu”, prowadził tryb życia w Palestynie zupełnie jak „cadyk” „cudotwórca”, urządził u siebie w domu bożniczkę, wygłaszał mowy talmudyczne, w piątki uczęszczał do rytualnej kąpieli „mikwy”. Żydzi uważali, że on ma koszerną duszę i zachwycali się tym drogim rabinem. Na drzwiach miał napis: mieszkanie rabina Laufera. (…) Charakterystyka Talmudu Henryk Lowe, tłumacz „Szulchan aruchu”, podaje na wstępie do tłumaczenia talmudycznego traktatu „Berakot” następujące uwagi: „Jestem z urodzenia żydem, byłem od dziecka zajętym studiowaniem Talmudu, ponieważ moi rodzice przeznaczyli mnie na rabina.” Nie można go zatem podejrzewać o brak znajomości Talmudu. Posłuchajmy więc, co on o Talmudzie mówi: „Jeśli się porównuje Talmud do ogrodu, w którym obok wielu chwastów rosną kwiaty, to jednak te kwiaty nie są warte, aby się przebiły przez obrzydliwie krzewiące się chwasty; perły i drogie kamienie, które chciano wynaleźć na glebie tego pustego dzieła, mogą się jednak w końcu okazać, że to tylko zbyt często szkło farbowane. Zresztą nie zależy tu na tym, czy i ile piękna zabłąkało się do Talmudu, tylko zależy tu na podstawowym celu całości, który jako całość, jako kodeks życia i kodeks prawa jest jedynym w swojej potworności i niedorzeczności. Z tego punktu baczenia jest niewątpliwie najwięcej zasługującym na odrzucenie, choćbyśmy nawet przypuścili, że pierwsi autorzy postępowali w dobrze pomyślanym zaślepieniu. Oni chcieli… przez możliwe zachowywanie Prawa osiągnąć najściślejsze wyodrębnienie się od nieżydów, urągając swemu losowi, chcieli przez to stać się godnymi lepszej przyszłości. „Uczeni” mianowicie zrobili płot około Prawa, jako środek ochrony przeciw przekroczeniu świętej mojżeszowej konstytucji. Jakie jednak zadanie ma ten płot Talmudu? Przykuć człowieka spiżowymi węzłami do pracy na galarach w niewolniczej służbie ceremonii, za co mu zapewniono niechybną łaskę niewidzialnego króla narodowego Jehowy. Kto wykazuje szczególną dokładność w wypełnianiu tego lub owego przepisu, ten już dlatego samego uważanym bywa za sprawiedliwego. Czyż to jednak nie zabija z gruntu ducha moralności? Można by naturalnie nie przywiązywać wagi do tego rodzaju wyrażeń poszczególnych gorliwych rabinów, gdyby nie wykazywała każda strona Talmudu, że według niego najważniejszą jest rzeczą ustalenie ceremonialnego przepisu, gdzie można nieomylnie znaleźć mądrość i wewnętrzne ukojenie.” Tę bezmyślność w wypełnianiu zewnętrznej strony przepisów, tę formalistykę w przepisach religijnych, opierającą się na literze prawa, „która zabija”, wyrzucał już Chrystus Pan uczonym żydowskim, domagając się od nich ducha, na jaki Prawo wskazuje. „Duch jest, który ożywia, litera zaś zabija”. Stosunek zaś człowieka do Boga wyraża Chrystus Pan słowami: „Bóg jest duchem, a ci, którzy chwalą Go, powinni chwalić Go w duchu i prawdzie.” Lubią żydzi wychwalać Talmud jako księgę mądrości. Sama nawet nazwa Talmud, pochodząca od słowa „lamad” (uczył) oznacza naukę. O naukowej zaś stronie Talmudu Henryk Lowe pisze: „Kto szuka w Talmudzie pierwiastków naukowych w najwyższych zagadnieniach życia, ten dowodzi, że albo nie ma o nauce najmniejszego pojęcia, albo sam w siebie wmawia, że z żużli może zrobić złoto. Nie można zbierać z cierni winogron! To jest właśnie przekleństwo, które ciąży na uporczywym trzymaniu się kultu próżnego, samolubnego, na wskroś powierzchownego, który stał się tak pustym, że sprowadza zupełne skostnienie życia i wszystko, co zresztą w ideałach narodu jest płynnym i co daje krew do duchowego rozwoju, rozpływa się tu w lodowatym straszydlanym dziwolągu! Stąd to skostnienie, które owładnęło życiem tego nieszczęśliwego narodu. Jest tu coś silnego, wewnątrz bezpodstawnego, na zewnątrz uciśniętego, a jednak wyniosłego. Niczego tu nie ma wielkiego, niczego szlachetnego, co by pobudzało do życia, bez fantazji, bez energii. Żadnej sztuki, żadnej nauki naród ten nie wzbogacił, tylko handel był tym, co go pociągał, ponieważ on wymaga najmniej wewnętrznej wspólnoty z innymi, a dopuszcza tylko zewnętrzny stosunek, podczas gdy pozostaje nietkniętym najsurowsze oddzielenie się co do sposobu myślenia. Ta niepokonana dążność do oddzielania się narodu jest właściwą przyczyną ucisku, jakiego od dawna naród ten doznawał” Talmud jest czynnikiem antyspołecznym, który prowadzi swoich wyznawców do stałej odrębności, do „getta” duchowego, do dążności wytworzenia państwa w państwie, do pogardy tych, wśród których i z którymi żyją. Talmud wytwarza przepaść między żydami, a innymi narodami. Wypowiada to dosadniej jeszcze Henryk Lowe: „Ten stary kult, którego niezaprzeczoną podstawą pozostaje Talmud, a mianowicie to ubóstwianie wszędzie zewnętrznego wypełniania prawa, wyniosła pogarda wszystkich nieżydów, którą wzmacnia przepisowe ascetyczne oddzielanie się od nich, tak iż wszyscy inni nie tylko uchodzą za niewiernych, za kacerzy, którzy nie będą zbawieni, ale nawet za pariasów. Niewzruszona wiara, że kiedyś przyjdzie dla nich, jako dla wybranego narodu, mesjasz ziemski, który ich wynagrodzi obficie za wszystkie cierpienia, niezachwiana pewność, że wtedy wszyscy ludzie nawrócą się do żydostwa albo służyć przynajmniej żydom będą i złożą hołd ich wspaniałości. To wszystko daje prawdziwym zwolennikom starego talmudycznego żydostwa giętkość w obywaniu się i w znoszeniu, jak i w rezygnacji, która nie da się zniszczyć… Ci żydzi nie chcą żadnej rezygnacji i nie mogą chcieć żadnej, ponieważ każde bliższe towarzystwo z chrześcijanami musi się im wydawać, według słowa i ducha Talmudu, jako niebezpieczne i uwodzicielskie.” W zakończeniu tej tale trafnej charakterystyki Talmudu, dodaje Lowe, który jak widać z jego wyrażeń chrzest przyjął, że „każdy rozumny człowiek musi się jak najgłębiej zawstydzić tej uległości i tego respektu, jaki on sam i jego współwyznawcy mieli przed tym zbiornikiem głupoty „corpus insaniae.” Talmud jednak wychwala wielką mądrość rabinów, którzy potrafili wykazać, że czarne jest białym, a białe jest czarnym i udowodnili to. (…) Cały szereg Papieży, widząc w Talmudzie źródło nienawiści do chrześcijan i bluźnierstwa przeciw Chrystusowi Panu i Jego Najświętszej Matce, potępiał Talmud, obłożył klątwą i palić nakazał. Grzegorz XIII wydał Bullę przeciwko żydom w r. 1581 ”In casibus et causis”, w której zaznacza, że żydzi żadnymi dobrodziejstwami nie dają się ująć, żadnego ze swych dawnych występków przeciw Chrystusowi Panu nie opuszczają i w synagogach swoich i wszędzie Go prześladują. Nie przestają być również najnieprzyjaźniejszymi dla chrześcijan i odważają się codziennie na straszne zbrodnie przeciw religii chrześcijańskiej: „Jeśliby kto książki talmudyczne albo inne żydowskie potępione posiadał, przechowywał lub rozszerzał albo w jakiekolwiek miejsca przewoził, albo do tej rzeczy pomocy swej udzielał, inkwizytorzy zbadawszy dokładnie winę tych i innych wymienionych występków, ukarzą przestępcę rózgami, skazaniem do galar nawet na zawsze, na konfiskatę mienia, wygnanie i inne surowsze kary”. Klemens zaś VIII potępił Talmud przez Bullę wydaną dnia 3 kwietnia 1593 r. „Cum haebreorum malitia”… „Kiedy złość żydowska wymyśla od dnia do dnia nowe zdrady i jawnie ogłasza w zgubnych dziełach, bezbożnych książkach zupełnie potępionych, napisanych zaś już to w starożytności, już też świeżo. My za przykładem poprzedników naszych Grzegorza IX, Innocentego IV, Klemensa IV, Honoriusza V, Jana XXII, Juliusza III i Grzegorza XIII, potępiających bezbożny Talmud (impium Thalmud) i pokrewne dzieła, zakazujemy na wieki, aby żydzi w żaden sposób nie odważyli się ani nie próbowali czytać, mieć, albo przechowywać, kupować lub sprzedawać albo rozszerzać jakiekolwiek książki i kodeksy bezbożnego Talmudu często potępianego i zabronionego przez naszych poprzedników, tak samo komentarze, traktaty, dzieła i pisma czy to w języku hebrajskim, czy w jakim innym dotąd napisane czy tłumaczone, wydane, drukowane… zawierające ubocznie czy wprost herezje lub błędy przeciw pismom Starego Testamentu, lub też obelgi i bezbożnictwa i bluźnierstwa przeciw Bogu, Trójcy św. i Zbawicielowi naszemu Jezusowi Chrystusowi, Najświętszej Jego Matce… przeciw Krzyżowi św. i Sakramentom św., przeciw obrazom świętym. Kościołowi Katolickiemu, przeciw Stolicy Apostolskiej i przeciw wiernym Chrystusowym, przeciw Biskupom, Kapłanom i innym duchownym osobom, w których to książkach podane są bezwstydne i rozpustne opowiadania (impudicae et obscenae narrationes)… Zakazujemy ściśle, aby żydzi nie używali ich, przeciwnie zaś jeżeli jakie mają, aby wszystkie inkwizytorzy spalili. Nakazujemy tak samym żydom jak i wszystkim chrześcijanom jakiegokolwiek stanu czy zawodu pod karą konfiskaty i innymi cięższymi karami, od uznania Biskupa diecezjalnego zależnymi, również pod karą ekskomuniki, w którą wpada każdy przekraczający ten zakaz (latae sententiae ipso facto incurrendae), aby tych książek nie przypuszczali nawet przechowywać, mieć, sprzedawać czy drukować”. Wielka troskliwość o dobro Kościoła i wiernych podyktowała Papieżowi tego rodzaju przepisy chroniące przed złością, żydowską zawartą w Talmudzie. To wszystko zaś tu zestawione odpowiada dosadnie na pytanie, czym jest Talmud i jaka jego wartość moralna i co sądzić o żydach, którzy tego rodzaju dzieło chcą uważać jako przedmiot kultu religijnego. (…) Mesjanizm a komunizm Z powyższych zestawień wynika, że żydostwo, kierujące się talmudycznymi wskazaniami, tworzy wobec obcych narodów wśród których żyje, szczególniej wobec narodów chrześcijańskich, odrębny szkodliwy i wrogi element. Mamy tu dwa przeciwległe światy, dwie przeciwne etyki. Wobec imperialistycznych i zachłannych dążności żydowskich i wobec ich etyki niegodziwej i wrogiej w stosunku do gojów, zetknięcie się tych światów ze sobą musi wywołać nieuniknioną walkę. – Będzie to walka najpierw pokojowego podboju, przy pomocy demoralizacji i rozluźnienia wszystkich węzłów społecznych u rdzennych narodów, a następnie walka wywrotowa i rewolucyjna, bo żyd z natury swojej i z talmudycznego wychowania jest rewolucjonistą i wywrotowcem. Walkę tę określa Hans Kohn, teolog i filozof żydowski, w następujący sposób: „Po niewielu dziesiątkach lat pozornego zaśnięcia i rozkładu jesteśmy dzisiaj w okresie podnoszenia się ducha żydowskiego”… „Walka, która blisko przed dziewiętnastu wiekami stoczoną została między duchem żydowskim a nieżydowskim i nie została rozstrzygnięta, bo ona nigdy zakończoną być nie może, jak tylko w mesjańskim królestwie. Zdaje się, że znowu się zbliża. Ta walka nie ma nic wspólnego z wojnami, które ludzkość tej ziemi rozrywają i na pewno jeszcze w bliskiej przyszłości rozrywać będą. Poszczególni żydzi wmieszani w te wojny cierpiał handlują, ale żydostwo jest od nich (to jest od wojen) oderwane.” A zatem walka rozpoczęta przed 19 wiekami z cesarstwem rzymskim, nie została skończona, mimo zburzenia Jeruzalem i rozpędzenia żydów po całym świecie, bo ta walka może być zakończona tylko w królestwie mesjańskim, gdzie wszystkie narody i państwa mają ulec zburzeniu i zgubie. Mimo wystąpień w ciągu 18 wieków kilkudziesięciu pseudomesjaszów, żaden z nich nie spełnił tego zadania, jakiego żydzi od mesjasza oczekują, oni oczekują stale i wytrwale, że mesjasz lada dzień przyjdzie i codziennie modlą się o niego w modlitwie porannej: „Ja wierzę wiarą zupełną w przyjście mesjasza, a pomimo, że długo zwleka, mimo wszystko wyczekuję go każdego dnia, że przyjdzie” . Ponieważ oczekiwania ich są zwodnicze i spełnić się nie mogą, dlatego posuwają się do rozpaczliwych, ale zarazem i zbrodniczych kroków. Już ostatni pseudomesjasz, występujący w Polsce, Jakub Lejbowicz Frank Dobrucki, po nieudanej swej misji, jaką otrzymał od starszyzny żydowskiej w r. 1755, by na gruzach upadającej Polski założyć królestwo żydowskie, zapowiada inną formę wystąpień żydowskich w dążeniu do założenia królestwa mesjańskiego. „Teraz gwiazda Jakuba musi się inaczej wyłamać.” Gwiazda Jakuba to symbol królestwa mesjańskiego, to godło narodowe i godło królestwa żydowskiego, jakiego już używał jeden z pierwszych pseudomesjaszów Bar Kochba, który dzięki temu, że wojska rzymskie cesarza Hadriana zajęte były w Wielkiej Brytanii, mógł swobodnie w Palestynie działać przeciw Rzymianom i założył królestwo mesjańskie od r. 132 do 135 po Chr., używał też jako godła państwowego gwiazdy. Tę gwiazdę jako symbol żydostwa widzimy na synagogach. Ma to żydom przypominać proroctwo Balaama, że mesjasz zniszczy ich nieprzyjaciół i zapanuje nad krajami gojów, bo tam powiedziano: „Wynijdzie gwiazda z Jakuba i powstanie laska z Izraela i pobije książęta Moab i spustoszy wszystkie syny Seth i będzie Idumea dzierżawą jego, lecz Izrael mężnie sobie poczynać będzie. Z Jakuba będzie, który by panował i wytracił ostatki państwa” . „Musi być krwi przelewanie na świecie i podczas tego zamieszania odbierzemy zgubę naszą, za którą się teraz uganiamy. Podobnież, gdy woda mętna, wtenczas dobrze ryby łowić. Tak też, gdy się świat krwią zaleje, będziemy mogli ułowić rzecz, która do nas należy. „Skoro zejdzie zorza i poranek Abrahamowy, żadna władza nie pozostanie w ręku tych, którzy ją teraz posiadają”. Poranek Abrahamowy w pojęciach żydowskich oznacza spełnienie się obietnic danych przez Boga Abrahamowi: „nasieniu twemu dam ziemię tę.” Obietnica ta odnosi się do ziemi Chananan, na którą Abraham co dopiero wstąpił, po opuszczeniu rodzinnej ziemi Haran, jak to widać z całości tekstu. Tymczasem żydzi na podstawie tej obietnicy opierają swe roszczenia do opanowania całego świata, jako całej ziemi. Jeśli jednak te wypowiedzenia Franka „wtajemniczonego” i pochodzącego z rodu rabinackiego, zestawimy z nauką i działalnością Mardochaja Marksa, wywodzącego się z szeregu rabinackich pokoleń, to zobaczymy zadziwiającą łączność, a nawet cel wspólny. Zaznaczyć tu jeszcze należy, że od nieudanego wystąpienia Franka jako mesjasza, finansowanego i posłanego przez żydostwo z Turcji do Polski, nie było żadnego więcej pseudomesjasza, a w poprzednich wiekach bywało ich czasami po kilku. W sto lat dopiero po wystąpieniu Franka występuje Marks w Niemczech, który tak samo jak Frank jest przygotowany do swej roli przez zmianę religii, bo jak Frank powiedział: „potrzeba przede wszystkim przedostać się do społeczeństwa obcego, choćby obwarowanego jako forteca i wtedy dopiero można je pokonać” Potrzeba zatem przyswoić sobie wszystkie formy zewnętrznej asymilacji, tak co do narodowości jak i co do religii, pozostając w duchu żydem, by móc swobodnie rozkładowo działać od wewnątrz na rdzenne społeczeństwo, bo jak mówi Frank: „Powiadam wam, kto się nie pomiesza z narodami, daremna praca jego.” Do takiego pomieszania się z narodami przyczynia się w wysokim stopniu przyjęcie religii chrześcijańskiej, celem uśpienia czujności rdzennych narodów i pozyskania ich zaufania. Frank w tej sprawie poucza: „Do rzeczy, do której my staramy się przyjść, bez chrztu, w którym jesteśmy, przystąpić nie można.” Wspomniany już Hans Kohn, mówiąc o chrześcijaństwie, które oparte o mesjaństwo Chrystusa, wcisnęło się w szerokie masy świata rzymskiego, dodaje: „podobna pewność nowego, koniecznie mającego przyjść porządku świata, uczyniła z nauki żyda Marksa Ewangelię dla mas europejskich. Także i tutaj mesjanizm stal się celem dążeń, sam w sobie dla jednostki niedostępny, czyli że jednostka nie może tego mesjanizmu urzeczywistnić. Nie Bóg jednak sprowadza tu królestwo przez jednorazowy akt łaski, tylko konieczność praw świata socjalnego naukowo uznana.” A zatem „nowy porządek świata, który koniecznie ma przyjść”, to wyrażenie odnoszące się do proroctwa Jakuba, przepowiadającego przyjście Mesjasza , które Hans Hohn zastosowuje do socjalizmu Marksa i zaznacza, że „socjalizm” żyda Marksa, kierowany ideą mesjańską ma zmienić obecny ustrój społeczny i zaprowadzić nowy, czyli ma założyć królestwo mesjańskie, królestwo izraelskie, tj. wszechświatowe królestwo żydowskie „z władcą wszechświata ze świętego nasienia Dawidowego”, jak to bliżej jeszcze określają „Protokoły mędrców Syjonu.” Widzimy więc, że socjalizm żyda Marksa ma cel mesjanistyczny i zdąża do założenia wszechświatowego królestwa żydowskiego przez wszechświatową rewolucję. Dąży do tego Marks jako „potomek szeregu rabinów i doktorów w Piśmie”, jako przejrzysty i jasny talmudysta, „któremu nie przeszkadzały puste drobiazgi i który talmudysta pozostał… Ożywiał go dawny materializm hebrajski, który karmił się wiecznie marzeniem o raju ziemskim i odczuwał wiecznie odległą i wątpliwą nadzieję edenu po śmierci. Był nie tylko myślicielem, był również rewolucjonistą, czerpiącym swój sarkazm i inwektywy… ze źródeł żydowskich.” Tak trafnie charakteryzuje pochodzenie i ducha Marksa francuski żyd, Bernard Lazare, potwierdzając, że nauka żyda Marksa jest pochodzenia talmudycznego. Stąd to w nim ta nienawiść do wszystkiego co chrześcijańskie, co idealne i duchowe i szukanie w materializmie raju ziemskiego. Z Talmudu również pochodzi podstęp i obłuda, cechująca marksizm. Stąd pochodzi także stała metoda żydów, jaką jest szachrajstwo i oszukaństwo, przy wskazywaniu przez komunistów na coraz to nowe obiecanki. Zastosowano tu wiernie receptę Franka: „musimy krążyć ze słodkimi słowy i oszukaństwem, póki wszystko nie przyjdzie do rąk naszych” Przy tej metodzie, poleconej wprawdzie przez Franka, ale pochodzącej z ducha talmudycznego w połączeniu z nauką żyda Marksa, czyli socjalizmem, żydzi opanowali Rosję i mogą tam już dziś powiedzieć, „wszystko przyszło do rąk naszych”. Oni są tam narodem panującym i posiadającym. Rewolucja rosyjska przez nich przecież i dla nich wywołana i przeprowadzona. O finansowaniu tej rewolucji przez kapitalistów żydowskich z kapitalistą Jakubem Schiffem na czele, o przeprowadzeniu jej przez inteligencję żydowską z Lejbą Trockim, przy pomocy ogłupiałych robotników i chłopów rosyjskich, mówię w pracy „Mesjanizm i kwestia żydowska” (169-195), tu dodaję, że mimo walki z trockistami, w której ze szczytów żydzi i nieżydzi padają, nowi żydzi przychodzą do władzy, bo obecny samodzierżca Stalin tępi bez litości wszystkich swych przeciwników bez względu na ich narodowość. Żydzi zaś, według zaleceń Franka, zmieniają tam swe nazwiska przeważnie na słowiańskie. To, co widzimy dziś w Rosji, potwierdza tylko zasadę, że rewolucja pożera swoje dzieci i kto czym wojuje od tego ginie. Istotnie zaś żydzi jak rządzili tak rządzą Rosją, jak to potwierdzają uchodźcy z Rosji. Świadczy o tym również czasopismo żydowskie „Baderech” nr 38 str. 2. r. 1937, gdzie na podstawie oficjalnych sowieckich zestawień jest przedstawione uprzywilejowanie żydów w Sowietach w następujący sposób: „W pawilonie sowieckim na wystawie paryskiej leży album o 66 stronach dużego formatu, poświęcony żydom w Sowietach. W albumie tym stwierdzono między innymi, że w powiatach, w których przed wojną było 14% ludności żydowskiej, jest obecnie 40% żydów. Liczba żydów w tak zwanym ciężkim przemyśle urosła do 29%, dawniej było ich tylko 4%. Liczba urzędników żydów wynosi 30%, ale pracujących robotników tylko 5,7%. Natomiast ziemi w Rosji żydzi mieli dawniej zaledwie 66.000 hektarów, w r. 1936 mają już 4.200.000… Liczba uczniów żydowskich wynosząca dawniej 53.000 wzrosła do 518.000, a zatem prawie dziesięć razy więcej. W szkołach wyższych żydów studentów znajduje się 62.300.” Z tego widzimy, że żydzi we wszystkich dziedzinach życia odnieśli z rewolucji największe korzyści. Rewolucjoniści pracowali tylko dla żydów, jak to stwierdzają żydzi. „Rosyjska rewolucja społeczna dokonana została przez masy rosyjskie, które zostały podburzone przez komunistów. Chłopi rosyjscy zrabowali dwory pańskie, rozdzielili pomiędzy siebie ziemię.” Nie przeczuwali nawet, że byli narzędziami w ręku żydowskim i pracowali dla mesjanistycznych celów żydowskich, bo w czasach mesjańskich żydzi mają posiąść ziemię. W Talmudzie powiedziano: „Kto tylko jedno przykazanie wykonuje, temu czyni się dobrze, przedłuża się mu życie i on posiądzie ziemię” (…) Cel głównych ataków żydostwa Jakkolwiek wszystkie wymienione sposoby, zmierzające do osłabienia i moralnego rozkładu narodów rdzennych, są deprawujące i zgubne, to jednak okażą się bezsilnymi, o ile natrafią na naród oparty o zdrową moralnie rodzinę, żyjący według zasad nauki chrześcijańskiej i wychowujący swą młodzież w szkołach o narodowym i religijnym kierunku. Rodzina, Kościół i szkoła to główne fundamenty państwa, to najsilniejsze wiązadła narodu, nadające mu siłę ducha i potęgę, to mur, który każdego wroga odeprze i obezwładni. Jeśli jedno z nich się rozluźni, naród się chwieje, wreszcie zginąć musi. Dlatego to żydostwo planowo i celowo zmierza do podgryzania tej więzi narodowej i skierowuje swe główne ataki przeciw rodzinie. Kościołowi, szkole i ziemi. Walka przeciw rodzinie Podstawą państwa i siłą każdego narodu jest zdrowa i moralna rodzina. Rodzina to pierwsza komórka społeczna, to szkoła życia społeczno-państwowego, gdzie jest z jednej strony władza, a z drugiej strony praca, poświęcenie się i ofiarność z siebie dla dobra dzieci czy dla dobra rodzeństwa. Rodzina zaś katolicka to pierwsza świątynia. Tu po raz pierwszy składa dziecko rączki do modlitwy, tu uczy się modlić przy boku ojca i matki, tu po raz pierwszy słucha nauki o Bogu. Tu po raz pierwszy otrzymuje podstawy życia religijnego i moralnego, by się przygotować do życia, by wyrosnąć na człowieka dobrego i uczciwego. W polskiej zaś i katolickiej rodzinie na podstawie tych zasad wyrasta dziecko na dobrego Polaka i Katolika. Historia poucza, że w czasach, kiedy moralność stała wysoko, Polska była silna i potężna. W XVIII zaś wieku, kiedy wskutek napływu żydów i powstania masonerii nastąpiło rozluźnienie obyczajów, sprzedajność i rozpusta, Polska upadła. W zmartwychwstałej zaś Polsce, kto chce pracować nad jej odrodzeniem gospodarczym i potęgą państwa musi przede wszystkim starać się o jej odrodzenie moralne. Tu źródło potęgi i znaczenia Polski. Wiedząc tym dobrze nasi wrogowie wewnętrzni i dlatego wytężąją wszystkie swe siły, by Polskę utrzymać w stałym rozluźnieniu. „Projekt prawa małżeńskiego” przygotowany dla Polski Katolickiej, zmierzał do rozbicia rodziny, a jak to wykazałem, żywcem był wzięty z Talmudu, i jeśli na 7 członków w komisji ustawodawczej, opracowującej ten „Projekt”, czterech było żydów czy pochodzenia żydowskiego, to świadczy to zbyt jasno, skąd te zakusy na rozbicie polskiej rodziny pochodzą. Wykazuje to również, jak żydzi planowo działają, bo przecież w „Mowie na cmentarzu żydowskim w Pradze”, wydanej po raz pierwszy w r. 1868 powiedziano: „Nasi mężowie muszą wejść do grona prawodawców w państwie.” Byliśmy niedawno świadkami, jaką wrzawę podnieśli żydzi w całym świecie z powodu zaproszenia mnie na eksperta w Komisji Sejmowej administracyjno-gospodarczej w sprawie uboju rytualnego, nazywali to mieszaniem się do ich religii, jakkolwiek było to tylko przeciwdziałaniem wyzyskowi na tle rzeźniczo-gospodarczym, a tymczasem Polacy cierpliwie patrzyli na to, że żydzi chcieli im narzucić swoje talmudyczne przepisy i zamiast Sakramentu małżeństwa wprowadzić prawo żydowskie, oparte na Talmudzie. Zmierzało to wszystko do rozbicia rodziny i rzucenia potomstwa na pastwę losu. Nazywano to jednak postępem i wymogiem ducha czasu. Skąd jednak ten postęp pochodzi wypowiada to żyd Blau: „Nowe postanowienia przedstawiają postęp w rozwoju prawa małżeńskiego, nadto nowoczesne europejskie prawodawstwa, po półtora tysiącu lat, stanęły przeciw postanowieniom prawa kanonicznego, a na stanowisku żydowskiego prawa rozwodowego”. (…) W „Mowie rabina we Lwowie” wygłoszonej w r. 1912 czytamy: „Nie może być nierozerwalności chrześcijańskiego małżeństwa” . Gdyby ktokolwiek wątpił o autentyczności wymienionych mów, ziejących bezdenną nienawiścią i pogardą dla gojów i gdyby nie mógł zrozumieć tej bezczelności, z jaką żydzi mieszają się do chrześcijańskiego Sakramentu małżeństwa, to niech sobie uprzytomni, że żydzi będąc w większości w Komisji Kodyfikacyjnej uchwalili dla Polski w r. 1929 to, co w wymienionych mowach było postanowione, jako cel dla propagandy w krajach chrześcijańskich. Zresztą, praktyka życia wykazuje, że żydzi istotnie tak postępują, jak w owych mowach wskazano. Widzimy tu zatem, że demoralizacja i deprawacja jaką prowadzą żydzi w stosunku do kobiet chrześcijańskich, jest prowadzona celowo. Zaciekła zaś ich dążność do zaprowadzenia rozwodów i ślubów cywilnych w Polsce, opiera się na prastarych ich uchwałach, a wszystko to zmierza do osłabienia Polski przez zachwianie jej fundamentu, jakim jest zdrowa moralnie katolicka rodzina. Zdemaskowali się w tych dążnościach sami żydzi, kiedy wystąpili, jak np. niejaki żyd Ackerberg, w obronie „Projektu prawa małżeńskiego w Polsce”, zachwalając dla Katolików rozwody i śluby cywilne i chcąc zrealizować to, co postanowiono w przytoczonych „Mowach”, że musi być zniesiona nierozerwalność chrześcijańskiego Sakramentu małżeństwa. Widocznie dla żydów było to potrzebne i konieczne, dla Polaków jednak byłoby to szkodliwe i zgubne. Walka przeciw Kościołowi Oprócz rodziny podstawą i fundamentem dla państwa jest Kościół. Jest on spójnią narodową, bo łączy dusze i serca wiernych w jedną wielką rodzinę duchową. W myśl zaś nauki Chrystusa: „oddajcie Bogu, co Bożego, a cesarzowi, co cesarskiego”, wychowuje wiernych na lojalnych obywateli państwa, zachowując jednak swe cele duchowe, niezależne od państwa Harmonijna współpraca państwa z Kościołem wydaje tak dla jednej jak i dla drugiej instytucji największe korzyści i przyczynia się do obopólnego dobra. Tak było zawsze w Polsce i taka jest tradycja Polskiego Narodu. Obcy jednak element żydowski, który się wdziera we wszystkie tajniki życia polskiego, stara się tę tradycję zniszczyć. We wszelki sposób występuje przeciw Kościołowi, podrywając jego autorytet, szerząc wolnomyślność i bezbożnictwo, wyszydzając jego świętości, szkalując jego kapłanów, rozszerzając o nich najpotworniejsze zmyślone wieści, wzniecając różne sekty. Z taką samą nienawiścią, z jaką żydzi odnosili się do Chrystusa Pana, odnoszą się w ciągu całej historii i do Jego Kościoła i do całego chrześcijaństwa. Widzimy tę nienawiść w naszych czasach podniesioną do szatańskiej zaciekłości i złości. Tu znów spotykamy system i plan obmyślony z dawna. W „Mowie rabina o gojach” czytamy: „Musimy się starać, by wszelkimi środkami zmniejszyć wpływ chrześcijańskiego Kościoła, który był zawsze naszym największym nieprzyjacielem i w tym celu musimy zasiewać w sercach jego wiernych wolnomyślne idee i wątpliwości, a nadto wywoływać niezgodę i spory religijne.” „Naturalnym przeciwnikiem Izraela jest Kościół chrześcijański, dlatego należy go podkopać. Ułatwiają to jego podziały. Musimy rozkrzewiać w nim wolnomyślność, powątpiewania, niewiarę i spory. Dlatego prowadzimy stalą wojnę w prasie przeciw chrześcijańskiemu duchowieństwu, rzucamy podejrzenia i szyderstwa z niego.” „Głównym nieprzyjacielem żydów jest Kościół Katolicki. Dlatego zasadziliśmy na tym drzewie ducha wolności i niekarności. Wznieciliśmy również walkę i niezgodę między poszczególnymi wyznaniami chrześcijańskimi. W pierwszej linii będziemy walczyć z największą zaciekłością przeciw klerowi katolickiemu. – Będziemy rzucać przeciwko niemu szyderstwa i skandale z jego życia, aby go narazić na obrzydzenie wobec świata.” Praktyka życia wykazuje, że żydzi istotnie w ten sposób wobec Kościoła i jego Sług tak postępują. Posługują się nadto kłamstwami i oszczerstwami w walce ze swymi przeciwnikami. Nie ma podłości i kalumnii, którą by się nie posługiwali w walce z Katolickim Klerem, byle go tylko poniżyć. Z powyższych pism widzimy, że podłą tę działalność prowadzą żydzi planowo, na podstawie obmyślanego programu przez swoją starszyznę. Z „Protokółów mędrców Syjonu” widzimy, że działalnością wydała pożądane wyniki, bo jak tam powiedziano: „Postaraliśmy się już zdyskredytować duchowieństwo gojów i w ten sposób uniemożliwić jego posłannictwo, które obecnie mogłoby nam bardzo przeszkadzać. Wpływy duchowieństwa z dniem każdym maleją. Wolność sumienia jest teraz głoszona wszędzie, a więc lata jedynie dzielą nas od chwili zupełnego upadku chrześcijaństwa. Z innymi wyznaniami damy sobie jeszcze łatwiej radę… Ujmiemy klerykalizm i klerykałów w takie karby, żeby ich wpływy zwróciły się w kierunku wprost odwrotnym do ich poprzedniego ruchu” . W krajach, gdzie nastąpił upadek kleru, przyszedł nieuniknienie i upadek państwa i zguba narodu. Jeśli żydzi jako komisarze bolszewiccy w Rosji i w Hiszpanii używali wszelkich środków a nawet i tortur, by tylko wymusić u kapłanów katolickich podpisanie odezw, wychwalających rządy komunistyczne, a potępiających Kościół Katolicki, to jak widzimy, działali oni według wymienionego postanowienia „Protokołów mędrców Syjonu”, których się trzymają w najdrobniejszych szczegółach. Marząc o panowaniu nad światem, marzą żydzi również i o narzuceniu swojej religii i obcym narodom: „Król żydowski będzie rzeczywistym papieżem całego świata, patriarchą kościoła międzynarodowego”. „Lecz dopóki nie wychowamy młodzieży w zasadach naszych wiar przejściowych, a następnie w naszej, nie zaczepimy jawnie Kościoła istniejącego, który będziemy zwalczali przez krytykę, wywołującą schizmy”. „Nasza prasa współczesna będzie piętnowała sprawy państwowe, religijne, brak zdolności gojów, wszystko to w wyrażeniach pogardliwych, żeby na wszelki sposób poniżyć ich tak, jak to umie zrobić tylko nasze genialne plemię.” Widzimy zatem, że wymienione pisma nie tylko zgadzają się z „Protokołami mędrców Syjonu”, ale ponadto i z praktyką żydowską w życiu codziennym. Nie genialne, ale plugawe to plemię zohydza i poniża nasz Kościół, nasze Państwo i nasz Naród, co potwierdzają prawie ustawiczne procesy o obrazę Państwa i Narodu Polskiego. Napaści zaś na Kler katolicki, by go poniżyć, zohydzić i poderwać jego wpływy, prowadzą żydzi nie tylko sami, ale i przez płatnych swoich najemników. Wszystko to zmierza do poderwania szacunku i zaufania do Kleru, do Władzy Kościelnej czy Państwowej, by w ten sposób łatwiej można przeprowadzać swe cele wrogie Państwu Polskiemu, wrogie Kościołowi. Przyznają to żydzi, że „wolność mogłaby być nieszkodliwą i istnieć w państwie bez uszczerbku dla pomyślności narodów, gdyby była oparta na zasadach wiary w Boga, na braterstwie ludzkości, lecz poza obrębem o równości, bo temu zaprzeczają podstawy tworzenia, które ustaliły podległość. Naród posiadający podobną wiarę, byłby rządzony przez rady parafialne i kroczyłby naprzód spokojnie kierowany przez swojego pasterza duchownego, posłuszny Boskiemu podziałowi na ziemi. Oto przyczyna, dla której musimy podkopać wiarę, wyrwać z umysłu gojów zasady Boskie i duchowe, zamieniając wszystko na wyliczenia arytmetyczne i potrzeby materialne.” Praktyka życia wykazuje, że żydzi według wymienionych uchwał najwierniej postępują, starając się najpierw zachwiać wiarę w chrześcijańskich społeczeństwach, w miejsce zaś idei duchownych i religijnych wprowadzić system materialistyczny. Na tym opiera się nauka żyda Marksa tak w teorii jak i w praktyce, jak to widzimy szczególniej w Rosji i Hiszpanii. Na tych dwóch nieszczęśliwych krajach urzeczywistniają żydzi to, co nakazują „Protokoły mędrców Syjonu” w dziedzinie religii, a mianowicie zniszczenie wszelkiej religii oprócz żydowskiej. W „Protokołach” powiedziano: „Kiedy już zaczniemy królować, istnienie innej religii będzie dla nas niepożądane, poza naszym kultem jedynego Boga, z którym losy nas łączą, wskutek tego, że jesteśmy narodem wybranym i przez którego losy nasze związane są z losami świata. Dlatego to powinniśmy zburzyć wszelkie wierzenia. Jeśli z tego powstaną ateiści współcześni, to jako stopień przejściowy, nie przeszkodzą naszym zamiarom, będą zaś przykładem dla tych pokoleń, które będą słuchały naszych mów o religii mojżeszowej. Religia ta, będąc systemem trwałym i ściśle obmyślonym, doprowadziła do podboju przez nas wszystkich narodów. Podkreślać będziemy również jej prawdę mistyczną, na której, jak to będziemy głosili, polega cała jej siła wychowawcza. Wówczas przy każdej sposobności będziemy drukowali artykuły, w których przeprowadzimy porównanie między poprzednimi, a naszymi dobroczynnymi rządami.” „Filozofowie nasi będą omawiali wszelkie braki wierzeń gojów, lecz nikt nigdy nie będzie krytykował wiary naszej z jej istotnego punktu widzenia, ponieważ nikt nie pozna jej gruntownie, oprócz naszych ludzi, którzy nigdy nie ośmielą się zdradzić jej tajników” . Wypowiedzenia te mają wielką wymowę i wykazują, że to, na co patrzymy w życiu, co widzimy w Rosji, wykonują żydzi, albo sami według poleceń „Protokołów mędrców Syjonu”, albo też wynajmują sobie zaprzańców i zdrajców spośród chrześcijan, którzy im część tej wrogiej Kościołowi akcji wykonują. Wszędzie tu zatem dawno uplanowana i systematycznie prowadzona walka przeciw Kościołowi, którego tak nienawidzą żydzi, jak nienawidzili Chrystusa. Walka ta jednak zmierza do zerwania tej głównej więzi, jaka łączy naród, by go w ten sposób osłabić i zniszczyć. Jeśli dzisiaj żydzi, ścigani prawie w całym świecie, udają obrońców katolicyzmu i chwalców niektórych Dostojników Kościoła, to czynią to obłudnie, by tylko znaleźć w Kościele obronę, by uśpić czujność i obezwładnić nadchodzące zewsząd na nich gromy. Tylko mocno naiwni, albo grubo przekupieni dadzą się na ten lep ułowić. Walka przeciw szkole. Nakazy światowego żydostwa a szkolnictwo w Polsce „Kto ma młodzież w ręku, do tego przyszłość należy”. Tą zasadą kierują się najwybitniejsi działacze i wodzowie narodów. Tę również zasadę znajdujemy we wspomnianej „Mowie na cmentarzu żydowskim Pradze”. Mowa ta ma tak ścisłą łączność z „Protokołami mędrców Syjonu”, że można uważać, iż stanowiła ona jeden z podkładów dla systematycznego i filozoficznego opracowania programu, jaki znajdujemy w powyższych „Protokołach” .Po omówieniu walki z Kościołem, w owej mowie powiedziano o szkole: „Głównym filarem Kościoła jest szkoła. Na wychowanie chrześcijańskiej młodzieży musimy uzyskać wpływ. Dlatego należy najpierw przeprowadzić oddzielenie szkoły od Kościoła. Pod hasłem postępu i równouprawnienia wszystkich religii musi nastąpić przemiana szkół chrześcijańskich na bezwyznaniowe. Wtedy będą mogli być Izraelici nauczycielami we wszystkich szkołach. Chrześcijańskie zaś wychowanie ograniczy się do domu, a ponieważ masy nie mają na to czasu, religijność wyższych stanów będzie wstrząśnięta i wkrótce zniknie. Agitacja za zniesieniem własnej posiadłości kościołów i szkół przeprowadzi przejście majątków kościelnych i szkolnych w posiadanie państwa, a zatem wcześniej czy później w ręce Izraela”. Jeśli się zestawi te wypowiedzenia z różnymi prądami narzucanymi nam obecnie z masońskich i socjalistycznych źródeł, to uderzy nas tak dziwne pokrewieństwo, że musimy uznać wypowiedzenie „Na cmentarzu w Pradze” za program, według którego postępuje się w Polsce nieraz bezwiednie i mimo woli. Różnego rodzaju utrudnienia w nauczaniu religii w szkołach, dążność do stopniowego zacierania chrześcijańskiego charakteru w wychowaniu młodzieży, której na nauczycieli daje się zbyt często żydów, doprowadza do tego, co zamierzono, że żydzi mogą być już nauczycielami we wszystkich szkołach i niestety jest ich już dużo. A skutki ich działalności to komunizm i akcja wywrotowa, o jakiej dowiadujemy się z toczących się licznych procesów. Jeśli Pan Premier Składkowski zdemaskował działalność „Związku Nauczycielskiego” w 1937 r. za jego dążenia komunistyczne i przeciwpaństwowe, to ten kierunek wśród nauczycielstwa polskiego, które było zawsze patriotyczne i w duchu narodowym pracowało, zrozumie się tylko wtedy, jeśli się weźmie pod uwagę, że w tym „Związku” jest 3.000 żydów, z których na naczelnych i kierowniczych stanowiskach jest 134, jak ich imiennie podaje „Goniec Warszawski” Nr 320 z 1937 r. Jeśli się więc duszę młodzieży szkolnej chce zachować od wywrotowej i przeciwpaństwowej działalności, to przede wszystkim musi się ją uwolnić od wpływów żydowskich, oddzielając ją od młodzieży żydowskiej i nie dopuszczając nauczycieli żydów do szkół polskich. „Związek Nauczycielski” jednak powinien uwolnić się od żydów i przyjmować tylko chrześcijan, inaczej będzie zawsze w walce z państwem i narodem. Jeśli żydzi mają swoje organizacje z paragrafem żydowskim, jak np. „Związek nauczycieli szkól hebrajskich w Polsce”, „Żydowskie Stowarzyszenie Kulturalno Oświatowe”, „Jabne”, gdzie członkami mogą być tylko żydzi, to dlaczego Polacy nie mogą mieć takich stowarzyszeń, gdzie mogliby być tylko sami Polacy? (…) Źródło: ks. prof. Stanisław Trzeciak „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce”
  3. Tomasz said

    Tatuaże (no może poza byłymi więźniami) są generalnie znakiem jakiejś złej duchowej infecji. A taki to… brak słów. Brak słów też na to co ten „artysta” „stworzył”. Ohyda i bluźnierstwo. Ale takie sytuacje wyraźnie uświadamiaja nam że wszędzie i bez przerwy toczy sie totalna wojna duchowa i nikt nie jest poza nią.

    • Nn said

      Jakub o antychryście mówi: „będzie on jak wąż na drodze, jak żmija jadowita na ścieżce, kąsająca pęciny konia, z którego jeździec spada na wznak” (Rdz 49,17).

      Znak ten jest wiec oznaka przynalezności do bestii!

      • Leszek said

        Dodałbym coś jeszcze o wężu: Otóż najlepszą ochroną przed wężami jest znajomość ich zwyczajów, sekrety ich życia. W tym bardzo pomocnymi okazują się być ciekawe filmy przyrodnicze o wężach. Wiele można przenieść, że świata tych niebezpiecznych gadów na świat duchowy i odnieść do szatana – zabójcy dusz ludzkich, który swój śmiertelny jad zła niczym wąż wsącza w serce/duszę człowieczą. Warto w tym kontekście zauważyć, że wąż ma /rozczepiony rozdwojony język, oznaczający w świecie ducha: dwulicowość, nieszczerość czyli dwujęzyczność. O ludziach dwujęzycznych, tak możemy przeczytać w Księdze Mądrości Syracha:
        „W mowie jest chwała i hańba człowieka, a język może sprowadzić jego upadek. Bacz, abyś nie był nazwany oszczercą i nie czyń swym językiem zasadzek, dwujęzyczny doznaje najgorszego napiętnowania… grzesznik dwujęzyczny odziedziczy hańbę i naganę” (Syr 5,14n) i „Potwarca i dwujęzyczny wielu zgubili żyjących w zgodzie” (28,13).
        Zaś w Księdze Przysłów tak czytamy: „Ustami wróg zwodzi, a w sercu kryje podstęp (wg Wulgaty: „Po mowie bywa poznany nieprzyjaciel, kiedy w sercu rozmyśla zdrady”). Nie ufaj głosowi, gdyż siedem ohyd ma w sercu”(Prz 26,24n).
        Ale psalmista powie: ” Dlaczego złością się chełpisz, przemożny niegodziwcze?
        Przez cały dzień zamyślasz zgubę,twój język jest jak ostra brzytwa, sprawco podstępu. Miłujesz bardziej zło niż dobro, bardziej /upodobałeś sobie/ kłamstwo niż mowę sprawiedliwą/słowa prawdy/. Miłujesz wszelkie zgubne mowy, podstępny języku! Dlatego zniszczy cię Bóg na wieki, pochwyci cię i usunie z twego namiotu, wyrwie cię z ziemi żyjących. Ujrzą sprawiedliwi i ulękną się, a będą śmiali się z niego:
        «Oto człowiek, który nie uczynił Boga swoją warownią…” (Ps 52,3-9).
        W końcu jeszcze to przeczytamy to ostrzeżenie u Syracha:
        „Uciekaj od grzechu jak od węża, jeśli się bowiem zbliżysz, ukąsi cię: jego zęby to zęby lwa, co porywają życie ludzkie” (Syr 21,2), bo „kto goni za grzechem ten zmierza do śmierci” (Prz 11,19b)
        Z komentarza św. O. Pio do tego wiersza: „Demon jest niczym pies na łańcuchu; poza zasięgiem łańcucha nie sjest w stanie nikogo ugryźć. Dlatego lepiej jest zachować odległość. Jeśli zbytnio się zbliżysz dosięgnie cię. Pamiętaj, demon zna do twej duszy tylko jednej drzwi: twą wolną wolę. nie ma innego ukrytego, sekretnego wejścia”.
        „Cała mądrość – to bojaźń Boża, w całej mądrości jest wypełnienie Prawa. Nie jest mądrością znajomość złego i nie ma roztropności, gdzie się słucha rady grzeszników” (Syr 19,20.22), zaś „bojaźń Pańska – to zła nienawidzić” (Prz 8,13a).
        Dlatego psalmista woła do Pana: „Nie gub mnie z tymi, którzy rozmawiają przyjaźnie z bliźnimi (mówią o pokoju, obiecują pokój), a w duszy żywią zły zamiar (zło/złość mają w sercach swoich)” (Ps 28,3; przykładem tego była treść 1-go czytania z wtorku, 19.XI. z 2Mch 6,18-31 o Eleazarze, w podeszłym wieku uczonym w Piśmie, nakłanianym podstępnie przez dawnych znajomych, powołujących się na ich przyjaźń by przekroczył Prawo, obiecując mu miłosierdzie, darowanie życia. A gdy Eleazar odrzucił ich propozycję, trwając mocno przy swoim postanowieniu, ci zamienili miłosierdzie na surowość).

        • Leszek said

          W końcu powie św. Paweł Apostoł: „Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli/pożarli”.
          (Ga 5,14n), tzn. demon doprowadzi do tego, że tak się poróżnicie, podzielicie, będziecie mieli wiele przeciwko sobie, że nie będziecie w stanie sobie przebaczyć, patrzeć na siebie, rozmawiać. Do waszych serc wsączona zostanie wzajemna nienawiść.
          A na to zarówno w życiu publicznym (oglądając np. obrazki z naszego Sejmu) bądź rodzinnym przykładów aż nadto.
          Z cytowanych już na tym blogu szyderczych wypowiedzi demona w czasie egzorcyzmów: „Wiele zyskał Ten – tam, że przelał krew, aby was odkupić. Odkupić was od czego, od grzechu? Przecież nurzacie się w nim tak, że omal nie utoniecie! A co dopiero mówić, gdy wywołam wśród was ducha zazdrości, oszczerstw, nienawiści, rywalizacji, zemsty!” („A tu per tu col Maligno” – Ze złym na ty”; Echo 82/20, 1991r.).
          Wiedząc o tym św. Paweł Apostoł, by nie dopuścić do tego typu sytuacji w gminie chrześcijańskiej i zarazem udaremnić zakusy demona, powiada:
          „Gniewajcie się, a nie grzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce. Ani nie dawajcie miejsca diabłu! Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym. Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie – wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie” (Ef 4,26-32) i
          ” A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych!… A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni! 16 Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach” (Kol 3,8.15n).

        • Leszek said

          …Dlatego lepiej jest zachować odległość… Zabrakło w tym zdaniu/wypowiedzi św. O. Pio, jednego słowa: bezpieczną. Zatem to zadanie powinno poprawnie brzmieć: …Dlatego lepiej jest zachować bezpieczną odległość…

      • Nn said

        …i …….

        „Węże! Plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli ujść przed sądem ognia piekielnego?” (Mt 23, 33)

        ……

  4. Marti said

    😦

  5. mentronik said

    Podobno w jułesendej masoni sa uwazani za tych ktorzy wywodza sie ze swiatla i ze to oni walcza z mrocznymi silami na ziemi.Niezla bajka w ktora amerykanskie society zaczyna wierzyc poprzez propagande z hollywoodu .Swietnym tego przykladem jest serial pt. sleepy hollow w ktorym w jednym z odcinkow jest ukazana masoneria w pozytywnym swietle a glowny bohater to mason .Dziwie sie ze masy sa tak oglupione byle pierdolami ze nie potrafia dostrzec prawdy o tym ze istnieja takie tajne stowarzyszenia regulujace z ukrycia wiekszosc dziedzin zycia na ziemi . Chodzi im o zniewolenie czlowieka w polaczeniu z silami szatana. Dobieraja sie do niewinnych dusz ,ktore wchlaniaja jak gabka wode .Alkohol ,dragi ,dewiacje seksualne ,wszystko to wymysl tych slug upadlego aniola .Heh moglbym opisywac temat godzinami chociaz rzadko wypowiadam sie na tym zacnym blogu ,ktory zrzesza wielu wspanialych ludzi szukajacych prawdy w Bogu .Dla zainteresowanych tematem polecam pozycje ksiedza biskupa Jerzego F. Dillona pt. „Masoneria zdemaskowana czyli walka antychrysta z Kosciolem i z cywilizacja chrzescijanska”,ktora moja matka kupila podczas wyjazdu do Lichenia .Bardzo ciekawa pozycja opisujaca ich caly system . Pozdrawiam wszystkich i Marana tha

    • mentronik said

      Haha no i banan na ustach mi sie pojawil .Dopiero teraz zalaczylem ten film a juz na samym poczatku cytaty biskupa Dillona .Czyli mam dobre zrodlo hehe.

  6. Ostryga said

    Żaden normalny katolik nie zezwoliłby się otatułować jakimkolwiek wężem!!! Waż dla katolika to symbol diabła… . Jeżeli ktoś taki, kto pracuje dla papieskiej stolicy jako rzeźbiarz i jest np. masonem albo satanistą – to należy zapytać kto i dlaczego zatrudnił takiego człowieka i DO CZEGO… !!! Czy na Watykanie są jeszcze jacyś ludzie, którzy prawdziwe służą JEZUSOWI CHRYSTUSOWI???

  7. Nn said

    1844 – Benjamin Disraeli (znany wówczas jako sir Beaconsfield), syn żydow­skich imigrantów z Ferrary i angielski minister, uznany za masona przez Eugene Lennhofa w „Dictionnaire Maçonnique français” napisał w latach 40 XIX wieku w jednej ze swych powieści politycznych „Coningsby”:

    „Światem rządzą zgoła inne postacie aniżeli wyobrażają to sobie ci, których wzrok nie sięga poza kulisy”

    a w przemówieniu wygłoszonym w Aylesbury dnia 20 listopada 1876 r. mówił:

    „Współczesne rządy kontaktują się nie tylko z innymi rządami, cesarzami, królami i ministrami, ale utrzymują też kontakty z tajnymi towarzystwami, stanowiącymi czynnik, który trzeba uwzględniać, gdyż są one w stanie unieważnić w ostatniej chwili dowolne umowy, posiadając wszędzie swych bezwzględnie działają­cych agentów, którzy potrafią namawiać do zabójstwa, a w razie potrzeby są zdolni wywołać masakrę”

  8. Ostryga said

    Ale, jeszcze jedno pyatnie: DLACZEGO PAPIEŻ FRANCISZEK BOI SIĘ CHRYSTUSA UKRZYŻOWANEGO??? Na piersi nosi krzyż z Jezusem jak ze sarkofagu faraonów, w Brazyli ucałował krzyż z głową węża, podczas gdy w Wielki Piątek NIE ucałował Krzyża Pańskiego !!!! – tylko się przy nim pochylił (co widać na video), w Lampeduzie zaprezentował krzyż w stylu jing-jang, a ten straszliwy krzyż tego-rzeźbiarza satanisty(?) zaprezentował we Wszystkich Świetych. Na żadnym z tych krzyży Chrystus Pan nie jest w normalnej pozycji ukrzyżowany, ba W OGÓLE NIE JEST UKRZYŻOWANY!!!

    Na to jest tylko jedno wyjaśnienie. Oto zdanie z orędzia z 15 marca 2013, (dwa dni po decyzji konklawe!!!) przekazane przez Matkę Zbawienia MDM:

    „Proszę, módlcie się o nadzieję i odmawiajcie Mój Święty Różaniec każdego dnia za tych wszystkich, którzy sprawują w Rzymie rządy. Musicie modlić się za wszystkich, którzy zarządzają Kościołem Katolickim. Proszę, włączajcie w to człowieka, który siedzi na Tronie Piotra, gdyż wielce są mu potrzebne wasze modlitwy.

    Módlcie się, aby przyjął on Prawdę o śmierci Mojego Syna na Krzyżu oraz aby otworzył swoje serce na prośby Mojego Syna o miłosierdzie dla wszystkich Bożych dzieci.”

  9. Nn said

    „Jedność złych duchów pochodzi od uległości jednych wobec drugich. Nie bierze sic ze wzajemnej miłości, ale z ich niegodziwości i nienawiści, jak żywią do ludzi oraz z buntu wobec sprawiedliwości Bożej. Rzeczywiście, ludzie bezbożni gromadzą sie wokół jedno­stek obdarzonych wyjątkową mocą i podporządkowują się im, aby dać ujście swej podłości”

    (Święty Tomasz, I, 109, 2-2)

  10. Nn said

    Objawienie się Św. Michała Archanioła s. Filomenie.

    Kilka lat przed wstąpieniem Papieża Leona XIII na Stolicę Apostolską żyła w San Colombo na terenie Hiszpanii klaryska, siostra Filomena. Ta zakonnica, która potem zmarła w opinii świętości (1868 r.), w gorących modlitwach zapytywała Boga, co należy czynić, aby zapewnić Tryumf Kościoła. Objawił się jej wtedy Św. Michał Archanioł i rzekł trzy razy:

    „Rozgłaszaj moją wielkość.”

    Świątobliwa Filomena uświadomiła sobie wtedy niezmierną potęgę i władzę tego Archanioła. Zrozumiała, że spośród duchów niebieskich jest najdoskonalszym i w miłości najwięcej podobnym do samego Pana; że swoich czcicieli szczególną otacza opieką w życiu, przy śmierci i po zgonie; że dla wsparcia Kościoła i naszej wiary należy wzywać przede wszystkim Jego pomocy. Zaczęły się bowiem czasy ostateczne. I dlatego Papież Leon XIII, natchniony przez Ducha Świętego, rozbudził nabożeństwo do Św. Michała Archanioła, aby ludzie zwrócili swe myśli i serca ku temu Wodzowi Wojsk Niebieskich, aby pokonać moce piekła w ostatecznym boju.

    Św. Michał Archanioł objawiając się świątobliwej siostrze Filomenie, klarysce, powiedział:

    „Szczęśliwy naród, szczęśliwe miasto, szczęśliwa rodzina, szczęśliwy człowiek, który mnie się poświęca – ci bowiem nie zginą”.

    Click to access CześćdlaŚw.Michała2zobr.pdf

    • Nn said

      PS. W 1987 r. papież Jan Paweł II przybył do sławnego sanktuarium Św. Michała Archanioła na Górę Gargano w Italii, aby prosić go o pomoc i opiekę dla Kościoła Św. Oto niektóre fragmenty z przemówienia:
      „Przybyłem uczcić Świętego Michała Archanioła i prosić teraz, kiedy jest tak trudno dawać autentyczne świadectwo chrześcijańskie bez kompromisów i bez ustępstw. Liczni święci przybywali tutaj, aby zaczerpnąć siły i pokrzepienia… Jest prawdą, «bramy piekielne go nie przemogą» (chodzi tutaj o Kościół Św. – przyp. red.), według zapewnienia Pana (Mat.16,18), ale to nie znaczy, że jesteśmy wolni od prób i od walki przeciw zasadzkom złego. W tej walce Archanioł Michał stoi u boku Kościoła, aby go bronić przed wszystkimi podłościami świata, aby pomóc wierzącym odeprzeć demona, który «jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć». (1 P 5,8). Ta walka z demonem, który jest przeciwieństwem postaci Św. Michała Archanioła, jest aktualna również dzisiaj, ponieważ demon wciąż jest żywy i działa w świecie. Istotne zło, które jest w nim, nieład, który się spotyka w społeczności, niespoistość człowieka, rozłam wewnętrzny, którego staje się ofiarą, jest nie tylko konsekwencją grzechu pierworodnego, ale również skutkiem natrętnego i ukrytego działania szatana. On (2 Kor. 4, 4] o ile się objawia jako sprytny uwodziciel, który umie wcisnąć się do naszego działania, aby wprowadzić odchylenia na tyle szkodliwe, na ile pozornie zgodne z pragnieniami i naszego instynktu… Do tej walki wzywa nas postać Świętego Michała Archanioła, któremu Kościół tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie nigdy nie przestał składać specjalnej czci… Wszyscy pamiętamy modlitwę, którą przed laty recytowało się na końcu Mszy Św.: «Św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce…» Za chwilę powtórzę ją w imieniu całego Kościoła”.
      I znowu 24 kwietnia 1994 r. Jan Paweł II w medytacji południowej, zachęcał do odmawiania tej modlitwy: „Chociaż w obecnej sytuacji nie odmawia się już tej modlitwy pod koniec celebracji eucharystycznej, zapraszam was wszystkich, abyście jej nie zapomnieli, abyście ją odmawiali, aby otrzymać pomoc w walce przeciw siłom ciemności i przeciw duchowi tego świata”.

  11. poniedziałek, 25 listopada 2013

    (Dn 1,1-6.8-20)
    W trzecim roku panowania króla judzkiego Jojakima przybył król babiloński Nabuchodonozor pod Jerozolimę i oblegał ją. Pan wydał w jego ręce króla judzkiego Jojakima oraz część naczyń domu Bożego, które zabrał do ziemi Szinear do domu swego boga, umieszczając naczynia w skarbcu swego boga. Król polecił następnie Aszfenazowi, przełożonemu swoich dworzan, sprowadzić spośród Izraelitów z rodu królewskiego oraz z możnowładców młodzieńców bez jakiejkolwiek skazy, o pięknym wyglądzie, obeznanych z wszelką mądrością, posiadających wiedzę i obdarzonych rozumem, zdatnych do służby w królewskim pałacu. Zamierzał ich nauczyć pisma i języka chaldejskiego. Król przydzielił im codzienną porcję potraw królewskich i wina, które pijał. Mieli być wychowywani przez trzy lata, by po ich upływie rozpocząć służbę przy królu. Spośród synów judzkich byli wśród nich Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. Daniel powziął postanowienie, by się nie kalać potrawami królewskimi ani winem, które król pijał. Poprosił więc nadzorcę służby dworskiej, by nie musiał się kalać. Bóg zaś obdarzył Daniela przychylnością i miłosierdziem nadzorcy służby dworskiej. Nadzorca służby dworskiej powiedział do Daniela: Obawiam się, by mój pan, król, który przydzielił wam pożywienie i napoje, nie ujrzał, że wasze twarze są chudsze niż twarze młodzieńców w waszym wieku i byście nie narazili mojej głowy na niebezpieczeństwo u króla. Daniel zaś powiedział do strażnika, którego ustanowił nadzorca służby dworskiej nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie: niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Wtedy zobaczysz, jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie i postąpisz ze swoimi sługami według tego, co widziałeś. Przystał na to żądanie i poddał ich dziesięciodniowej próbie. A po upływie dziesięciu dni wygląd ich był lepszy i zdrowszy niż innych młodzieńców, którzy spożywali potrawy królewskie. Strażnik zabierał więc ich potrawy i wino do picia, a podawał im jarzyny. Dał zaś Bóg tym czterem młodzieńcom wiedzę i umiejętność wszelkiego pisma oraz mądrość. Daniel posiadał rozeznanie wszelkich widzeń i snów. Gdy minął okres ustalony przez króla, by ich przedstawić, nadzorca służby dworskiej wprowadził ich przed Nabuchodonozora. Król rozmawiał z nimi, i nie można było znaleźć pośród nich wszystkich nikogo równego Danielowi, Chananiaszowi, Miszaelowi i Azariaszowi. Zaczęli więc sprawować służbę przy królu. We wszystkich sprawach wymagających mądrości i roztropności, jakie przedkładał im król, okazywali się dziesięciokrotnie lepsi niż wszyscy wykładacze snów i wróżbici w całym jego królestwie.

    (Dn 3,52-56)
    REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

    Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
    pełen chwały i wywyższony na wieki.
    Błogosławione niech będzie Twoje imię,
    pełne chwały i świętości.

    Błogosławiony jesteś w przybytku świętej chwały Twojej.
    Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa.
    Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie i na Cherubach zasiadasz.
    Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba.

    (Mt 24,42a.44)
    Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

    (Łk 21,1-4)
    Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • kooool said

      25 listopada Żywot świętej Katarzyny, panny i Męczenniczki

      Chwalebna walka świętej Katarzyny za Chrystusa i naukę Jego jest widocznym stwierdzeniem słów świętego Pawła w liście do Rzymian w rozdz. 5, wierszu 5: „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha świętego, który nam jest dany”.
      Duch święty leczy siedmiorakie zło, które kazi i szpeci życie ludzkie.
      Pierwszym złem jest dziecinne postępowanie wielu ludzi, trawiących całe życie na zajmowaniu się rzeczami błahymi i marnościami. Zapobiega zaś temu Duch święty darem mądrości, zwracając uwagę naszą na rzeczy poważniejsze i większą mające wartość.
      Drugim złem jest zapatrywanie się wielu ludzi na zewnętrzny pozór rzeczy zmysłowych i uganianie się za nim. Przeciwko temu działa ułatwia poznanie prawdy i nauk Boskich i zastosowanie do nich czynów naszych.
      Szóstym złem jest wzgarda rzeczy świętych i niebieskich. Od tego złego chroni nas Duch święty darem pobożności, która w nas wytwarza miłość Boga i zaszczepia zamiłowanie modlitwy.
      Siódmym złem jest zarozumiałość, wskutek której ludzie mało troszcząc się o zbawienie, nawet w największych niebezpieczeństwach nad sobą nie czuwają. Od tego zabezpiecza nas Duch święty, zaostrzając w nas dar wnikania w istotę rzeczy i poznawania cudów ukrytych w stworzeniach, w których Bóg przemieszkuje.
      Trzecim złem jest zuchwalstwo, z jakim ludzie narażają się na niebezpieczeństwa tego świata. Przeciwko temu uzbraja nas Duch święty darem mądrości i przezorności w wybieraniu tego, co służy ku zbawieniu duszy naszej.
      Czwartym złem jest ludzka słabość, brak odwagi i namyślanie się w szukaniu Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego. Na tę ułomność darzy nas Duch święty siłą pokonywania zawad i trudności.
      Piątym złem to złuda rozumu w rozróżnianiu złego i dobrego. Tutaj uposaża nas Duch święty darem wiedzy, która nam Duch święty darem bojaźni, która wszczepia w nas wstręt do grzechu, obawę utraty łaski Bożej i szczerą pokorę.
      Starajmy się przeto, abyśmy byli za przykładem świętej Katarzyny przybytkiem Ducha świętego, nie przybytkiem diabła. Wyrzeczmy się złych popędów i skłonności, oddajmy się pod kierownictwo Ducha świętego, aby czyny nasze uczyniły nas godnymi nadprzyrodzonej i wiecznej nagrody.

      http://dialogsercamilosci.eu/2013/11/25/25-listopada-zywot-swietej-katarzyny-panny-i-meczenniczki/

    • kooool said

      Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

      Wielu dziś nauczycieli upomina nas, że jesteśmy, mamy myśli (po prostu przygotowujemy się) Apokaliptyczne. Zapominają chyba o tym zdaniu naszego Nauczyciela, zapominają o tym, że Księga Apokalipsy jest częścią Biblii, więc przypominajmy w chwili ataku, brońmy się Pismem Świętym.

  12. Bożena said

    Za każdym razem kiedy spojrzę na ten krzyż to odczuwam słabość i niedobrze mi się robi i nie mogę długo na ten krzyż patrzeć to są moje odczucia duchowe .Więc to nie może być dobry krzyż bo przy dobrym krzyżu czuje spokój i oczywiście smutek .

    • Leo said

      Szanowna Pani Bożeno.
      Mam podobne odczucia. Jest w samej tylko Polsce nie potwierdzona liczba podobnych „sztuk” niby sakralnych. Wiem i widziałem ich wiele. Bandyci bezkarnie deprawują i przywłaszczają katolickie symbole i sztukę. Pozosatwiają za sobą smród i zniszczenie. Nikt nas przed tym nie ostrzega. No tam jakieś oczywiste i wyraziste na przykład żuk z nimbem na bursztynowej sukience Jasnogórskiej Pani. Wszyscy milczą. Kim i gdzie są kustosze tego miejsca. A sprzedaż idzie!!!!!!!!! Niektóre ‚rzeczy ‚ są tak straszne, że autorytety są przerażone i udają ze tego nie widzą. To wielka gorycz!

  13. syriusz said

    zgadza się!!!
    KTO MA WYTATYŁOWANEGO WĘŻA TO ZNACZY ŻĘ JEST SATANISTĄ I MASONEM,INNEJ OBCJI NIE MA.hehehe
    wezce się co niektórzy zacznijcie leczyć,widzicie szatana za każdym rogiem ulicy,biedni chorzy ludzie

    • AntyNWO said

      ty juz sie sprzedales i dusze tez?

    • Atanazy said

      W najlepszym razie zrobił to w młodości, z głupoty. W takim wypadku powinien go usunąć. Albo zmienić pracę.
      Znak bardzo wymowny.

      • syriusz said

        i najlepioej pozamykać wszystkie apteki które mają znak węża,na pewno są one prowadzone przez satanistów.hehe

        • szach said

          a od kiedy mają ten znak ? Zdaje się ,że na początku tak nie było i wszystkie apteki jak i karetki pogotowia miały krzyż. Teraz mają węża ,bo też służą nie chorym,ale firmom farmaceutycznym ,korporacjom. Bez problemu kupisz tam np.środki antykoncepcyjne i trucizny .

        • Dzieckonmp said

          Tak było

          potem uznano że lepiej będzie tak

        • szach said

          na pustyni Mojżesz umieścił węża z brązu na palu, i każdy ukąszony,który spojrzał na węża ,pozostawał przy życiu.

        • AntyNWO said

          Syriusz to na bank jeden z obroncow lepiej dac mu bana niz zeby rozpowszechnial bzdury…

        • szach said

          czyli cofamy się ,zamiast iść do przodu. Po wężu z brązu był bowiem krzyż Chrystusa-o mocy uzdrowienia nieporównywalnie większej .

        • szafirek said

          Zainteresowało mnie to i znalazłam takie wytłumaczenie :

          „Tak naprawdę to tym „wężem” jest nitkowiec podskórny. Jest on symbolem medycyny i rysowany jest jako długa glisto-wężowo podobna istota nawinięta na patyk. W czasach dawnych wyjmowaniem nitkowca podskórnego zajmowali się tylko wybitni mnisi i słynęli z wielkiej precyzji jaką była sztuka nawijania nitkowca na patyczek. Jest to proces bardzo bolesny i niebezpieczny stąd stał się symbolem prawdziwej sztuki medycznej”

          Być może to prawda ,a ktoś to wykorzystał i zamienili robala na węża….

        • szach said

          ale co ma Europa do nitkowca? To właśnie w Europie jest ten symbol a nie tam,gdzie nitkowce występują czyli w tropikach. Gdyby to był symbol szamana, to można by uznać ,że to jakiś nitkowiec. Ale ani wyglądu nie ma na to ,ani to naszych medyków nie dotyczy bo prawie nikt z nich nie widział w życiu nitkowca,nie mówiąc o jego usuwaniu.

    • serce333 said

      Lepiej widzieć, niż nic nie wiedzieć. Jeśli sądzisz że tego czego nie widzisz nie ma to pooglądaj i poczytaj:
      http://www.drogowskazydonieba.com/viewforum.php?f=76
      Z Bogiem i Maryją.

  14. Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi-apocalypse.net/polski.pl.html

  15. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kolejny-roj-trzesien-ziemi-w-yellowstone
    http://losyziemi.pl/wlochy-skaly-z-wulkanu-etna-leca-na-okoliczne-miejscowosci

  16. Antysyjonista said

    Od kiedy to smok jest symbolem diabła?Zawsze myślałem że on jest niewidzialny a przybiera postacie których się boimy.O smoku nigdy nie słyszałem.

    • Gossja said

      No to Biblii nie czytałeś. O smoku który czekał az Niewiasta porodzi, aby pożreć Jej Dziecię – też nie słyszałeś?
      Nie wiem, czy w przypadku tego rzeźbiarza to co wyobraza tatuaż jest odzwierciedleniem jego przekonań – osobiście jakbym była satanistka to nie umieszczałabym symbolu w miejscu, które wszyscy mogą zobaczyć. Tak ja SS-mani mieli tatuaz chyba pod pachą.
      Może to tylko młodzieńcza głupota.
      Co nie zmiena faktu, że ferula papieska jest brzydka i niepokojąca.

      • Anka said

        +
        ”Co nie zmienia faktu, ze ferula papieska jest brzydka i niepokojaca.”

        A przy odrobinie wyobrazni mozna w niej zobaczyc tez glowe kozla.

    • szach said

      smok jest symbolem zła. Bo choć inne smoki-oprócz tego z Komodo( też nie milutki kociak) nie istnieją, zawsze i wszędzie były utożsamiane ze złem. A jak gada=węża spotkasz, to też nie krzyczysz,że diabła spotkałeś. To ludzie przypisują symbolom znaczenie i w różnych kulturach te znaczenia mogą być inne. Można też ukraść symbol i zmienić jego znaczenie, jak zrobiono z tęczą. Dziś już ludziom nie kojarzy się z Przymierzem jakie Bóg zawarł z człowiekiem po Potopie ,ale z „homo-niewiadomo”.

    • Antysyjonista said

      Mi się zawsze smok z Chinami kojarzył a nie z diabłem!!! Macie rację teraz wszystko jest rozmyte za sprawą wieloletniej propagandy i tak naprawdę symbolem straciły swoją wartość w rzetelnym opisie rzeczywistości bo nie mają jednego znaczenia. Ps. Nawet w orędziach MBM jest mowa że smok to Chiny i jej pieniądze za pomocą których kontroluje świat.

    • serce333 said

      Antysyjonisto. Jeśli nie słyszałeś to usłysz. Posłuchaj genialnych homilii ks infułata egzorcysty Jana Pęzioła. Wiele, bardzo wiele z nich można się dowiedzieć , zapewniam Cię. Treści tam zawarte są przepełnione Duchem Świętym.
      http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=60&t=47266 – Dekalog w cudownie przystępnej formie – homilii ks infułata
      http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=60&t=46808 – inne doskonałe wręcz homilie.. Każdy Kapłan powinien odsłuchać wszystkie co do jednej i podziękować Duchowi Świętemu że na to trafił.

      Szczęść Boże. Z Bogiem i Maryją

  17. AntyNWO said

    Śmietanka Masońska…

  18. AntyNWO said

  19. Nn said

    Nagranie lotu komety ISON

    Kometa ISON
    Aż do 28 listopada ISON będzie zbliżała się do naszej gwiazdy dziennej. Jeżeli przetrwa to spotkanie, od 10 grudnia powinna być widoczna na wschodzie na wysokości 14 stopni. Z każdym dniem będzie coraz wyżej na niebie. 24 grudnia po zmroku powinna być widoczna na zachodnim niebie na wysokości 26 stopni.

    Kometa ISON została odkryta w 2012 roku przez astronomów – Witalija Newskiego i Aytoma Nowiczonoka. Prawdopodobnie pochodzi z obrzeży Układu Słonecznego. Ma rdzeń o wymiarach od 3 do 5 kilometrów średnicy. Do Ziemi zbliży się na ok. 60 mln km i 1,16 mln km do Słońca.

    http://www.mmpoznan.pl/462625/2013/11/9/kometa-ison-w-listopadzie-bedzie-widoczna-na-niebie-wideo?category=news

    • szach said

      ciekawe, co oznaczało by w dawnych czasach pojawienie się takiej komety
      /nowej gwiazdy / na niebie? Może tacy Mędrcy ze wschodu by odczytali taki znak ? Może narodziny kogoś ważnego dla ludzkości ?

  20. AntyNWO said

    Od dziś zaczęły się lata prześladowań Franciszka(zostało około 2,5 roku od 2014) a już wkrótce Antychrysta którego imię poznamy o ile powie jak się nazywa oprócz tego że poda się za Pana Jezusa….

    • AntyNWO said

      Mamy już 11 Miesiąc WU z 42…

      • Antysyjonista said

        Ja mam podskórne odczucie że cały ten Antychryst będzie zagorzałym komunistą obywatelem Federacji Rosyjskiej ale nie etnicznym Rosjaninem tzn. będzie miał rysy azjatyckie prawdopodobnie z Kaukazu będzie pochodził bo tam przemoc jest na porządku dzienny albo będzie mieszkańcem Żydowskiego Obwodu Autonomicznego czyli tego przy granicy z Chinami. To właśnie tam według orędzi MBM po jego ujawnieniu mają być trzęsienia ziemi. Jedno jest pewne będzie nienawidził Polaków bo Żydzi nigdy nas nie tolerowali a Rosjanie potrafili zaakceptować mowa o zwykłych mieszkańcach a nie przebierańcach u władzy tak samo jak u nas.

    • Nn said

      ,,Pismo mówi nam że: Antychryst będzie Żydem, pochodzić będzie z Kraju Dan /Góry Hermon [Góry „Syjon”] w północnym Izraelu jako fałszywe wypełnienie Listu do Rzymian 11:26; plemię Danitów zostanie odrzucone przez Boga a jego potomkowie nie wejdą w skład 144.000 wybranych; wreszcie plemię Danitów zostanie użyte przez Boga do wypełnienia jego obietnicy sądu nad Izraelem i bezbożnym światem.

      A na Boga swoich ojców nie będzie zważał; nie będzie też zważał na to, czego pragną kobiety, ani na żadnego innego boga, lecz nad każdego będzie się wywyższał. – Daniel 11:37

      Jakub powie o nim: „będzie on jak wąż na drodze, jak żmija jadowita na ścieżce, kąsająca pęciny konia, z którego jeździec spada na wznak” (Rdz 49,17).

      Żadnych oznak złego jednakże nie będzie można w nim dostrzec. Dojdzie do władzy przez kłamstwo. By odnieść sukces, będzie utrzymywał w tajemnicy swe pochodzenie. Wychowa się w Palestynie, wśród miast Pańskich: Betsaidy, Korozaim, Nazaretu i Kafarnaum. Jego nauczyciele nauczą go wszelkiej nieprawości, dzięki umiejętności posługiwania się magią, sztuczkami i okultyzmem.

      Od samego początku da się poznać jako ktoś niezmiernie utalentowany: acutissimus, astutissimus, callidissimus, sagacissimus, versutissimus, ingeniosissimus, sapientissimus, intelligentissimus erit – wyliczają autorzy jego biografii. Przyswoi sobie wielką wiedzę, wręcz encyklopedyczną, przewyższając niejednego z ludzi nauki. Żaden obszar wiedzy świeckiej czy świętej nie pozostanie dlań obcy. Zwłaszcza zaś przejawiać będzie geniusz w biblijnej egzegezie. Biegły w Piśmie Świętym i w Talmudzie, posiądzie wielką kompetencję teologiczną. Specjalista w prawowiernej nauce chrześcijańskiej, jak też i w dziedzinie herezji. Będzie się posługiwał nadzwyczajną pamięcią, znając na pamięć liczne dzieła, zwłaszcza księgi biblijne.

      Szczególnym zainteresowaniem będzie darzył czarną magię. Spędzi młodość wśród najbardziej wstydliwych wad, lecz – hipokryta – ukryje je wszystkie. Będzie udawał czystość i świętość obyczajów, uchodząc w opinii wielu za przykład i model licznych zalet. Będzie oddawał się grzeszeniu po kryjomu z wieloma kobietami, choć podczas dorocznej procesji ku czci św. Jana Chrzciciela we Florencji bywa przedstawiany jako homoseksualista – nieraz zaś przypisuje mu się silny apetyt biseksualny oraz skłonność do poligamii.

      Będzie kimś pociągającym urodą fizyczną, zdolnym uwodzić kobiety i mężczyzn. Wielki mówca. Słychać będzie wciąż od niego powtarzane: reforma, reforma, reforma! Swymi przemówieniami uwiedzie najwartościowszych ludzi Kościoła, będzie celował w retoryce. Usta jego będą pełne błogosławieństw. We wszystkim będzie pragnął, aby go łączono z Chrystusem. Wśród podziwu tłumu będzie podążać triumfalnie ku władzy.

      Aby przekonać innych o tym, że to on jest Chrystusem, będzie posługiwał się cudami. Cuda te będą produktem magii lub oszustwa. Wszelkimi sposobami będzie się starał, by mu uwierzono w zmartwychwstanie. Zresztą zamieni wskrzeszenie z sekretnego, okrytego mrokiem nocy wydarzenia w głośny spektakl. Zorganizuje własne zmartwychwstanie przy pomocy sztuczek i trików. Będzie używał nadprzyrodzonych środków, byle tylko zdobyć władzę nad światem i dotrzeć do Jerozolimy, skąd wyjdzie wielkie prześladowanie uczniów Chrystusowych.

    • Nn said

      Przepowiednie Maryi. Przed czym ostrzegała Maryja: Antychryst, zagłada…

      Po raz pierwszy Matka Boska ukazała się na w górze w La Salette w 1846 r. Dwoje młodych pastuszków – Melania Calvat i Maksymilian Girard stało się świadkami objawienia Maryi. Co Maryja przepowiedziała dzieciom? Poznaj przepowiednie z La Salette.

      19 września 1846 r. na górze w La Salette, w Alpach Wysokich we Francji dwojgu pastuszkom objawiła się Matka Boska. 15-letnia wówczas Melania Calvat i 11-letni Maksymin Girard ujrzeli płaczącą „Piękną Panią”.

      Na piersi Maryi dzieci dostrzegły krzyż z Jezusem Chrystusem oraz zawieszone na nim młotek i obcęgi. Dopiero 12 lat później Matka Boska pozwoliła ogłosić swoją przepowiednie. Co przewidziała Matka Boska?
      Co symbolizuje płacząca Matka Boska?
      Płacząca Matka Boska chciała obudzić w ludziach ufność do pokładania nadziei w Jezusie Chrystusie.

      Łzy Maryji symbolizują apel o nawrócenie i powrót zdemoralizowanego kleru.

      Wielu interpretatorów objawienia z La Salette dopatruje się powiązań z wydarzeniami we Francji i osobą Napoleona III. Maryja miałaby dopatrywać się w Napoleonie nieczystego i złego człowieka, przez którego występki jej Syn znowu będzie ukrzyżowany.

      Przed czym ostrzegała Maryja?
      Jedna z przepowiedni Maryi dotyczyła książek, jakie negatywnie działają na ludzi. Zdaniem Matki Boskiej, książki opierają się na dowodach naukowych i przedstawiają niezgodne z nauką Kościoła przepowiednie. Są zachętą do uprawiania magii, wywoływania duchów lub oddawania czci innym bogom przez zakładanie nowych kościołów.

      W przepowiedni Matki Boskiej znajduje się też zapowiedź wojen i trzęsień ziemi. Słowa przepowiedni głoszą, że wojna rozpocznie się na początku XX w. potem zaś dojdzie do trzeciej wojny światowej.

      Po cierpieniach związanych z wojną Maryja zapowiadała nadejście Antychrysta.

      Ma być on synem hebrajskiej zakonnicy, która okaże się fałszywą dziewicą i uwiedzie „mistrza nieczystości” – biskupa.

      Wraz z narodzinami Antychrysta, zmienią się pory roku, zapanuje typowo jesienny klimat. W tak mokrym klimacie nie będzie plonów, ludzkość pogrąży się w głodzie. Rzym straci wiarę i stanie się siedzibą królestwa Antychrysta. Kreśląc wizję cierpienia ludzkości, Maryja apeluje o ich nawrócenie, w przeciwnym razie dostąpią zagłady.

  21. Dzieckonmp said

    czy zauważyliście że po rezygnacji Benedykta XVI otrzymaliśmy mnóstwo znaków w postaci spadających meteorytów?
    Wcześniej tego nie było.
    Pierwszym był upadek meteorytu w Czelabinsku 15 lutego 2013. Od tego momentu było już kilkanaście upadków w różnych rejonach świata.
    Ostatni 21 listopada na Ukrainie

    Film nagrany w dniu 21 listopada o godz 03:50 na autostradzie Symferopol-Jałta. Niezwykłe zjawisko na niebie Pędzące samochody w nocy na serpentynach górskich, i nagle niebo świeci jasnym błyskiem. Świadkowie twierdzą, że słyszeli silny huk.

  22. 15.11.2013, 20:00 – Staniecie przede Mną samotni – nikogo nie będzie obok was

    Moja szczerze umiłowana córko, przez Władzę Mojego Ojca, Boga Najwyższego, pragnę poinformować wszystkich, którzy cierpią w Moje Imię, że bliski jest czas, gdy Ostrzeżenie będzie miało miejsce.

    Ci z was, którzy otrzymali wiedzę o tym Moim Wielkim Dniu Miłosierdzia, wkrótce zobaczą znaki. Musicie wyznać swoje grzechy przede Mną, abyście byli odpowiednio przygotowani do tego wydarzenia, które wstrząśnie światem.

    Zrobię to szybko, abym mógł uratować tych ludzi, którzy odcięli pępowinę, łączącą ich ze Mną, zanim będzie za późno. Musicie Mi zaufać i zbierać się na modlitwie, aby dusze, które są w ciemności, nie zginęły, zanim zostanie im udzielone uwolnienie od ich grzechów. Zajrzyjcie teraz do waszych serc i dusz i spójrzcie na nie tak, jak Ja je widzę. Co widzicie? Czy będziecie w stanie stanąć przede Mną i powiedzieć: „Jezu, robię wszystko czego Ty pragniesz ode mnie, aby żyć takim życiem, jakiego Ty ode mnie oczekujesz.”? Czy powiecie: „Jezu, obrażam Cię, gdyż nic nie mogę na to poradzić, dlatego proszę, miej Miłosierdzie nad moją duszą.”? Albo czy powiecie „Jezu, grzeszyłem, ale tylko dlatego, żeby się bronić.”?

    Staniecie przede Mną samotni – nikogo nie będzie obok was. Pokażę wam wasze dusze. Zobaczycie na niej każdą plamę. Przeżyjecie te grzechy na nowo i wtedy dam wam czas, abyście Mnie poprosili, abym okazał wam Moje Miłosierdzie. Nie dlatego, że macie prawo do Mojego Miłosierdzia – ale tylko dlatego, że Ja decyduję się dać wam ten Dar.

    Mój Dzień zaświta nieoczekiwanie, przez znaki, które zawczasu zostaną wam pokazane.

    Od trzech lat próbuję otworzyć wam oczy na Prawdę. Niektórzy z was ją przyjęli. Inni odrzucili mi ją w Twarz. Teraz jest czas Mojego Miłosierdzia Bożego i tylko ci, którzy otworzyli swoje serca dla Mnie i którzy Mnie przyjmują, będą mieli możliwość odkupienia się.

    Bądźcie wdzięczni za Moją bezwarunkową Miłość.

    Wasz Jezus

    http://www.paruzja.info/listopad-2013/1316-15-11-2013-20-00-staniecie-przede-mna-samotni-nikogo-nie-bedzie-obok-was

    • Leszek said

      Ponawiam ten wpis:
      …Będziecie stali przede Mną sami – i nikogo przy was nie będzie. Ukażę wam waszą duszę. Ujrzycie na niej każdą plamę…
      Z “Dzienniczka” św. S. Faustyny:
      “W pewnej chwili zostałam wezwana na sąd Boży. Stanęłam przed Panem sam na sam. Jezus był takim, jakim jest w męce. Po chwili znikły te rany, a pozostało tylko pięć: w rękach, nogach i boku. Natychmiast ujrzałam cały stan duszy swojej, tak jak Bóg na nią patrzy. Jasno ujrzałam wszystko, co się Bogu nie podoba. Nie wiedziałam, że nawet z takich cieni drobnych trzeba zdawać rachunek przed Panem. Co to za moment! Kto go opisze? – Stanąć naprzeciw trzykroć Świętemu. – Zapytał mię Jezus: Kto [ty] jesteś? – Odpowiedziałam: Ja jestem sługą Twoją, Panie. – Jesteś winna jednego dnia ognia czyśćcowego. – Natychmiast chciałam się rzucić w płomienie ognia czyśćcowego, ale Jezus powstrzymał mnie i rzekł: Co chcesz, czy teraz cierpieć jeden dzień, czy przez krótki czas na ziemi? – Odpowiedziałam: Jezu, chcę cierpieć w czyśćcu i chcę cierpieć na ziemi, chociażby do końca świata największe męki… (Dz 36)

    • Leszek said

      …Nie wiedziałam, że nawet z takich cieni drobnych trzeba zdawać rachunek przed Panem…
      Z cz.2 “Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny, o świecie duchowym/sądzie szczegółowym:
      1. …Każdy otrzymuje możność w pełni jasnej i świadomej oceny samego siebie, a to jest prawdziwy czyściec! Zobaczenie siebie w całej swojej małości, we wszystkich drobnych nędzostkach, w marności swoich odruchów, planików, zamysłów, w całej powodzi malutkich uników gwoli folgowania sobie, zyskania czegoś dla swojej leniwej, wygodnej i zachłannej natury. Nawet miłość Chrystusa Pana nie jest zdolna zakryć przed nami, przed sumieniem ducha – uczciwym, mądrym i przenikliwym – obrazu nas samych w całej prawdzie oglądanego wizerunku. Im bardziej pojmujemy i przeżywamy miłość Chrystusa do nas, tym straszniejszym wyrzutem, po prostu przerażającym i przepalającym na wskroś bólem jest obraz naszego stosunku do Boga… (s. 23)
      2. …Tu jawne jest dosłownie wszystko: każda myśl przelotna a zła, nie tylko czyn (por. Syr 42,20 i 39,19). Tu nic nie przemija, niczego nie można pominąć, ukryć, zataić (s. 84; chciałoby się powiedzieć dzisiejszym językiem: ‘zamieść pod dywan’ – dop. mój)
      3. …w świetle Bożym widoczny staje się każdy gest, słowo, myśl gniewu, lekceważenia lub obojętności, każde tchnienie zła, niewykonanie dobra; najmniejszy b r u d czernieje jak ogromna plama… (s. 128)
      4. …W świetle Bożym widoczny jest najmniejszy p y ł na nas… (s. 154)
      5. …Jaki człowiek ośmieli się, stanąwszy w świetle prawy o sobie, powiedzieć Miłości, Zbawicielowi swemu, Temu, który za niego dał życie na krzyżu; “Należy mi się życie z Tobą. Jestem nieskazitelnie czysty?” (por. Hi 33,8n; Ps 143,2). Nie ma takiego. Przecież my w tym blasku widzimy każdy p y ł na sobie, nie mówiąc o plamach, dziurach, rozdarciach i strzępach szaty swojej. A wszystkie one mówią nam o naszej ślepocie, o miłości własnej, która przesłaniała nam prawdę o nas i skłaniała do zakłamywania się, usprawiedliwiania i tłumaczenia wszystkiego, co robiliśmy na własną korzyść. A Bóg sądzi nas z miłości, przede wszystkim z miłości do bliźniego swego… (s.187)
      6. … Ale taki sąd nad sobą jest konieczny, abyśmy mogli przejrzeć się w oczach bliźnich i zobaczyć, jakimi byliśmy dla nich. Każdy akt życzliwości daje nam wtedy radość i pociechę, a każdy przez nas wywołany ból, przykrość, poniżenie, zniechęcenie, poderwanie czyjejś wiary, odebranie nadziei, złośliwość lub intrygę widzimy, rozumiemy ciężar i doświadczamy tak, jak czuł to ten człowiek, względem którego byliśmy „źli”.
      Zło to nie „brak dobra”, to aktywna i destrukcyjnie działająca siła, szkodząca, osłabiająca, a także mająca czasem moc zabijania. Mówię tu o słowie wypowiedzianym lub napisanym, nie o czynach. Ludzie – poza wojną, gangsterstwem, terroryzmem i bandytyzmem – rzadko zabijają się świadomie, ale słowem potrafią zniszczyć prawdę, nadzieję, niewinność, czyjąś wiarę, uczciwość, honor i dobre imię człowieka, potrafią szkodzić zdrowiu i karierze – w znaczeniu pracy twórczej uzdolnionego czy wybitnego twórcy lub naukowca – wreszcie w ustrojach opartych na sile policji donosy, pogłoski, machinacje sitw potrafią zniszczyć każdego. Przed skutkami „słowa” nikt nie jest bezpieczny. I tu jesteśmy osądzani przez nasze własne słowa i ich reperkusje w życiu innych ludzi. Ale póki żyjemy, tak mało to rozumiemy, potem zaś nie sposób krzywdy naprawić… (s. 189/190)

  23. kooool said

    Nie powinniśmy osądzać, dlaczego są tacy, ale powinniśmy
    usiłować ich ocalić. Dobry czyn może być początkiem ich zbawienia..

    Ktoś zatem przychodzi do ciebie i mówi: „Zgrzeszyłem rozwiązłością”.
    Niedoskonały kapłan powie: „Bądź wyklęty”. Ty jednak, Mój Piotr, nie możesz
    tak mówić. Ty bowiem jesteś Piotrem Jezusa, jesteś następcą Miłosierdzia.
    Zatem wtedy, przed potępieniem, musisz przebadać i dotknąć delikatnie i
    roztropnie serca, które płacze przed tobą, aby poznać wszystkie aspekty
    grzechu prawdziwego, przypuszczalnego lub [urojonego z powodu] skrupułów.
    Powiedziałem: łagodnie i roztropnie. Masz sobie przypomnieć, że – poza tym,
    że jesteś nauczycielem i pasterzem – jesteś też lekarzem. Lekarz nie jątrzy ran.
    Gotów odciąć, gdy jest gangrena, umie jednak odkryć i opatrywać ręką
    delikatną, gdy jest tylko rana z rozdarciem części żywych, które trzeba
    połączyć, a nie – rozrywać. Musisz pamiętać, że poza tym, iż jesteś Lekarzem i
    Pasterzem, jesteś też Nauczycielem. Nauczyciel dostosowuje słowa do wieku
    uczniów. Gorszyłby taki wychowawca, który dzieciom ujawniałby zwierzęce
    prawa, których niewinni nie znają, dając im w ten sposób przedwcześnie ich
    znajomość i ucząc przebiegłości. Zajmując się duszami trzeba zachować
    rozwagę w wypytywaniu. Szanować siebie i innych. Będzie ci łatwo, jeśli w
    każdej duszy ujrzysz swe dziecko. Ojciec jest w sposób naturalny nauczycielem,
    lekarzem i przewodnikiem swych dzieci. Kimkolwiek więc byłoby stworzenie,
    stojące przed tobą, udręczone przez grzech lub obawę przed grzechem, kochaj
    je miłością ojca, a będziesz umiał osądzać bez ranienia i bez gorszenia.
    Rozumiesz?

    Przede wszystkim zaś pamiętaj, że we wszystkich wypadkach, przed potępieniem
    [kogoś], powinieneś sobie przypomnieć, że ty również byłeś człowiekiem i że twój
    Nauczyciel, w którym nikt nie znalazł grzechu, nigdy nie potępił nikogo, kto
    okazał skruchę po grzechu.

    Jednak nie osądzaj. To ciasto, które wzrasta powoli, ale w
    odpowiednim momencie, kiedy ci, którzy się uważają za lepszych od nich,
    upadną, oni staną przeciwko wszystkim

    Zatem jeszcze jeden raz mówię wam: nie osądzajcie. Osądzą fakty przez swą
    oczywistość. Teraz nie potraficie zrozumieć. Ale wkrótce przypomnicie sobie
    Moje słowa i zrozumiecie je.

    Jezus
    Maria Valtorta

  24. Andrzej said

    W nawiązaniu warto przyjrzeć się symbolice ofiarowanego Franciszkowi pastorału. Oto jedna z interpretacji zaczerpnięta ze strony wraz ze zdjęciami (trzeba przewinąć praktycznie na sam dół strony – dzienniczka, wpis pt. „Nowy pastorał FP”)
    http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2013-11-listopad.html
    ——-
    „Chrystus ma oplecione nogi przez węża, jego ręce nie są przybite do krzyża, cała postać Chrystusa sprawia wrażenie jakby z przerażeniem zatapiał się w płomieniach. A teraz najmocniejsze …” – i tu jakoby podobieństwo do głowy kozła (zdjęcia) .

    Pomijając podobieństwo do głowy kozła – które może być nadinterpretacją, to jednak uderza mnie nie spotykana symbolika oplotu nóg Chrystusa przez węża (w geście duszenia, nie podeptania węża jak na figurach NMP) jest dla mnie przerażająca.
    Nie rozumiem jak się to ma do przesłania rzeźby wg jej autora – jakoby przedstawiającego Chrystusa Zmartwychwstałego pokonującego szatana?

    ps. nie potrafię wstawić zdjęć

    • Atanazy said

      Ohydna rzeźba. Pastorał jest przerażający w swej bluźnierczej symbolice! To już nie jest deptanie Tradycji, lecz jawna profanacja wizerunku Chrystusa Króla Ukrzyżowanego.
      Ale to też się musi stać, aby się wypełniły pisma.

  25. kooool said

    Rosjanie chcą zapisu o znaczeniu prawosławia w konstytucji
    http://www.fronda.pl/a/rosjanie-chca-zapisu-o-znaczeniu-prawoslawia-w-konstytucji,32204.html

    Producent odzieży sportowej Nike wspiera „małżeństwa” homoseksualne.
    http://www.fronda.pl/a/nike-wspiera-homo-malzenstwa,32205.html

  26. kooool said

    Działa strona ks.Aleksandra Posackiego
    http://aleksanderposacki.pl

  27. Marysia said

    Szczęść Boże!

    Napiszcie proszę, co sądzicie o tatuażach? Czy to jest bezpieczne – mam na myśli sferę duchową. I czy moralne jest zarabianie tym sposobem na chleb?

    Wszystkich serdecznie pozdrawiam:)
    Z Panem Bogiem i Maryją!

    • Nn said

      Pacjenci oddziałów psychiatrycznych z tatuażami mają częściej skłonność do psychopatii, prób samobójczych czy uzależnień – informuje magazyn „Personality and Mental Health”.

      Psychopatia (antyspołeczne zaburzenia osobowości) charakteryzuje się m.in. brakiem empatii i wyrzutów sumienia. Takie osoby często są patologicznymi łgarzami, oszukują, kradną i przejawiają agresję.

      Na potrzeby badania naukowcy z Michigan Center for Forensic Psychiatry przyjrzeli się 36 chorym hospitalizowanym na zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Połowa nie była w stanie stawić się na swoich procesach, a pozostali zostali uniewinnieni z powodu niepoczytalności.

      Pacjenci oddziałów psychiatrycznych z tatuażami mają częściej skłonność do psychopatii, prób samobójczych czy uzależnień – informuje magazyn „Personality and Mental Health”.

      Psychopatia (antyspołeczne zaburzenia osobowości) charakteryzuje się m.in. brakiem empatii i wyrzutów sumienia. Takie osoby często są patologicznymi łgarzami, oszukują, kradną i przejawiają agresję.
      Galeria

      Na potrzeby badania naukowcy z Michigan Center for Forensic Psychiatry przyjrzeli się 36 chorym hospitalizowanym na zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Połowa nie była w stanie stawić się na swoich procesach, a pozostali zostali uniewinnieni z powodu niepoczytalności.

      Spośród nich 15 miało tatuaże, a u 17 stwierdzono psychopatię. Wśród tych z tatuażami 11 (73%) miało objawy antyspołecznych zaburzeń, podczas gdy w grupie bez tatuaży – sześciu z 21 (29%).

      Okazało się ponadto, że osoby z rysunkami na ciele częściej były wcześniej ofiarami molestowania seksualnego, nałogów i częściej miały na koncie próby samobójcze.

      ,,Nasze badania pokazują, że pacjenci z tatuażami mają znacznie większe szanse na zaburzenia osobowości niż inni, a osoby psychopatyczne często mają więcej tatuaży, na większej powierzchni ciała i w bardziej widocznych miejscach „- przyznał dr William Cardasis.

      • Gossja said

        Tak, tylko z tego nie wynika, czy pacjenci psychotyczni sie częściej tatuują, czy też pacjenci wytuowani częściej maja psychoze.

        • Gossja said

          Wytatuowani

        • Nn said

          Ja rozumiem to tak, ze demony ubezwlasnowolniaja czlowieka , który sie na nie otwiera. Zewnetrznym znakiem jest n.p. tatuaz, jak u Maurizio Lauri (Nergala itp. dewiatów).

          Sluga upodabnia sie wewnetrznie i zewnetrznie do swojego guru.

          Jakub o antychryście mówi: „będzie on jak wąż na drodze, jak żmija jadowita na ścieżce, kąsająca pęciny konia, z którego jeździec spada na wznak” (Rdz 49,17).

          Znak ten jest wiec oznaka przynalezności do bestii!

        • Nn said

          Mialy być

          … ubezwłasnowalniają….

      • Marysia said

        Dziękuję!

    • kooool said

      Kpł 19.28 Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!

      Rz 14.23 Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.

      1 Kor 10.31 Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie

      Każda ingerencja w swoje ciało zmienia nastawienie człowieka do swojego życia, zmienia osobowość – nawet ubiór – ponosząc tego konsekwencje.

    • serce333 said

      Nie są dobre ani bezpieczne. To jakby infekcja duchowa i symbol przynależności złemu.
      Nie mówiąc o nieposzanowaniu daru który otrzymaliśmy ciała. Tu zebrałem i pokazałem symbolikę demoniczną i opisy furtek zła i zagrożeń duchowych:
      http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=75&t=47636
      Z Bogiem i Maryją. Szczęść Boże.

  28. serce333 said

    Czy jeśli kapłan podający się za katolickiego, oficjalnie i publicznie mówi i uczy, że nie wierzy w dziewictwo Maryi i w przeistoczenie, że w Eucharystii jest Ciało i Krew Pana Jezusa, to co my maluczcy powinniśmy uczynić? Komu zgłaszać takie publiczne jego wystąpienia? Jak przeciwdziałać gdy ktoś prowadzi nas na potępienie takimi – moim zdaniem kłamstwami na skalę masową w mediach? (pod swoim wyświęconym kapłaństwem katolickim).
    Czy mamy milczeć i będzie to Boże? Czy stanąć odważnie po stronie Boga i Prawdy narażając się na potępienie a może ekskomunikę za demaskowanie?

    Komu zgłaszać i co czynić czcigodni Kapłani, pytam jeśli mówi kapłan że nie ma piekła i czyśćca?
    Czy też nic nie powinniśmy czynić my świeccy? Czy nie będzie to zaniedbaniem?

    Z Bogiem i Maryją. Szczęść Boże.

    • kooool said

      Zebrać się i napisać do Benedykta XVI, Franciszka, a kopia do Episkopatu i może jakieś media.

      • kooool said

        Może coś na wzór politycznego http://citizengo.org/pl trzeba by założyć, wykazującego błędy z prośbą o reakcję w trosce o zbawienie duszy. Jeden list może się gdzieś zawieruszyć, ale kupy już nie tak łatwo ruszyć.

      • serce333 said

        Mówisz napisać do Franciszka…. A jak on sam Franciszek go wybrał na doradcę i współpracuje z nim, to do kogo mam napisać?

        1. Obecny (na dzień 2013 listopad 25 ) prefekt Kongregacji Nauki Wiary abp Gerhard Ludwig Müller odrzuca fundamentalną prawdę Kościoła realnej obecności Ciała i Krwi Pańskiej pod postacią chleba i wina w Eucharystii:
        http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=75&t=48265

        2. Przepraszam. że ośmielam się ale powiem co myślę, wprost DEMONICZNE stwierdzenia biskupa doradcy papieża (czego innego nauczali papieże wcześniej i mówiła św siostra Faustyna, bo piekło jest ! ):
        http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=59&t=48240

        Z Bogiem i Maryją.

        • kooool said

          Tym bardziej należy upraszać się z odpowiedzią Franciszka. Jakże szybko zareagował na Modlitwę Różańcową w Kościele, tak jeszcze szybciej powinien reagować na takie sprzeczne nauki Kardynała jednego z jego przybocznych doradców.

          Jak nie reaguje, nie potępia, to popiera. To też znak, który osądza się sam przez swą oczywistość.

  29. małgosia said

    Tatułaże,smoki,czaszki,powykrzywiane głowy to są wszystko wyobrażenia demonów.Bardzo często zrobienie takiego tatułażu jest zaproszeniem demona aby wszedł w człowieka.Nie koniecznie opętał ale bardzo mocno zniewolił.OSTRZEGAM!!!nie nos tatuażu i piercingu

    http://chomikuj.pl/KAPLANI_EGZORCYSCI—-TUTAJ_ZNAJDZIESZ_POMOC/*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*baPYTANIA+DO+KAP*c5*81ANA+EGZORCYSTY*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba*e2*97*84*e2*96*ba/CZY+MOZNA+TATUOWA*c4*86+SWOJE+CIA*c5*81O+I+MIEC+KOLCZYKI+W+R*c3*93*c5*bbNYCH+MIEJSCACH/OSTRZEGAM+!!!++nie+no*c5*9b+tatua*c5*bcu+i+piercingu

    • Marysia said

      Dziękuję Wam wszystkim!
      Sama myślę podobnie, ale bez Waszego wsparcia byłoby mi trudno zdecydować się na ten krok. A mianowicie, chciałam ostrzec jedną osobę z tego bloga, której syn ogłasza się w internecie i wykonuje tatuaże, że być może nie jest to najwłaściwszy sposób na zarabianie na życie.

      Przepraszam, że nie mam odwagi sama o tym powiedzieć tej osobie, ale nie chcę być posądzona o wtrącanie się w nie swoje sprawy. Moim zdaniem oni pewnie nawet nie zdają sobie sprawy ze zła, jakie wynika z tatuowania siebie i innych, ale chyba ta niewiedza w niczym nie chroni ich od zła, jakie z tego faktu może wyniknąć. Zresztą, o ileż przyjemniej byłoby malować kwiaty i pejzaże, zamiast demonów, węży i smoków.

      Życzę wszystkim błogosławionego dnia:)

  30. Marti said

    No i powiedzcie mi dlaczego ja tak szanuję papieża Franciszka, to jakieś dziwne, powinnam się wyspowiadać z tego chyba ….

    • Anka said

      +
      Dlaczego, nie wiem, ale skoro obciaza to tak Twoje sumienie, to pewnie jest cos na rzeczy.

    • Gossja said

      Jeszcze raz pytam – Marti, czy zmieniałaś adres logowania? Do listopada Marti z tego blogu miała przypisanego do adresu mailowego innego awatara. Ten obecny – ośmiokąt zielony, pojawił się od listopada. Marti z wcześniejszym awatarem (różowy trójkącik z wystającymi zabkami) była, hm, dośC krytyczna w stosunku do papieża Franciszka, a już na pewno nie był dla niej powodem do rozdrapów.
      Więc czy Marti to Marti?

  31. Ral said

    Księga kapłańska:

    26 Nie będziecie jeść niczego z krwią. Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów. 27 Nie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody. 28 Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!

    • szafirek said

      A jest gdzieś o tym w Nowym Testamencie? Jestem przeciwna takim praktykom jak tatuaże itp ,ale rozumiem ,że jak mężczyzna się goli i strzyże włosy to ma grzech tak? Ral , a Ty nosisz brodę i długie włosy?

      Pytam bo dla mnie to nie jest takie jasne. A czy ktoś kto wytatuował sobie nie smoka,nie węża a np. wizerunek zmarłego dziecka i też zrobił to nie wiedząc że tatuowanie jest grzechem czy ten ktoś już otworzył się na zło? Już będzie potępiony?

      Jezu Ufam Tobie

      • Ral said

        Brodę jako taką umiarkowaną noszę (golę się raz na 2-3 tygodnie 🙂 ), ale że Pan mnie włosami szczególnej ‚urody’ nie pobłogosławił – to noszę raczej krótsze, niż dłuższe. 🙂

        Na pewno znalazłoby się znacznie więcej przykładów ze ST chociażby dotyczących ablucji, które nie są respektowane dziś. Nie uważam natomiast, żeby na każdym miejscu dopatrywać się złego, bo można w paranoję popaść. 🙂

        Winę można klasyfikować wg stopnia świadomości. Nie do mnie należy sąd/osąd. Powiem tylko tyle, że w miarę rozwoju duchowego, człowiekowi jest dane poznać co się Najwyższemu nie podoba. Pytanie, czy człowiek rzeczywiście dąży do doskonałości?

        • szafirek said

          Ral mi tylko takie pytania się w głowie pojawiły i napisałam pod Twoją akurat wypowiedzią bo mnie to zastanowiło, nie to że od Ciebie żądam wyjaśnień. I sobie mojego męża nie wyobrażam z długimi włosami 🙂 Myślałam ,że może wiesz czy gdzies w Nowym Testamencie jest o tym bo nie mam jeszcze aż takiej wiedzy. Dziękuję za odpowiedz.

          Z Panem Bogiem

  32. nadzieja said

    miałam dzisiaj dziwny sen…. nie pamiętam dokładnie, ale wiem, że z kimś (rodzina bądź znajomi) uciekałam. Jechaliśmy chyba do innego kraju, bo w Polsce miało się zacząć prześladowanie chrześcijan. Uciekaliśmy tak jakby w ostatniej chwili, pamiętam dokładnie ten żal, że musimy zostawić nasz ukochany kraj. Po drodze mijaliśmy tłumy jakby „opętanych” ludzi, którzy czymś wymachiwali i coś dziwnego krzyczeli; nie potrafię tego powtórzyć. Pamiętam tylko świadomość tego, że przedstawione zostały tym ludziom dziwne symbole, które oznaczają coś zupełnie innego, jako dobre. Ci ludzie przyjęli to, nie byli świadomi tego jak zostali oszukani…. my uciekający widząc to byliśmy bardzo oburzeni, zniesmaczeni, przerażeni i smutni…

  33. Leo said

    Dlaczego ludzie wracają do różańców swoich przodków,do książeczek, obrazów, Krzyży Świętych o dostojnej i realistycznej wymowie?Dlaczego pragną tego? Dlaczego kobiety intuicyjnie skromnie zaczynają ubierać się do kościoła(odważniejsze z przykryciem głowy)dlaczego? Dlaczego np Bł. Ks. Bronisław kazał wyspowiadać się artyście Który rzeźbił Maryję dla wychowanków? Dlaczego???????????????????????????????????????????????????????????????????????????!

  34. meg said

    Projekt Rezolucji PE promujący aborcję powrócił – ZATRZYMAJ GO!

    http://www.citizengo.org/pl/948-zatrzymaj-raport-promujacy-aborcje?sid=MzMyODY0ODExNzg1NzQ1

  35. Zbyszko said

    Koniecznie polecam wszystkim obejrzenie tego filmu, głęboką refleksję i przede wszystkim modlitwę:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: