Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 12 grudnia, 2013

Czy rodziny wielodzietne skazane są na zagładę?

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 grudnia 2013

Rodziny wielodzietne ponoszą trud wychowania sporej części młodego pokolenia, lecz nie otrzymują w zamian od państwa ani organów samorządowych odpowiedniego wsparcia, które rekompensowałoby ten wysiłek. Podczas gdy powinny one być obiektem szczególnej troski, stanowią grupę najbardziej zagrożoną ubóstwem (90% rodzin wielodzietnych żyje poniżej minimum socjalnego, zaś 38% poniżej minimum egzystencji).
Dlaczego rodziny wielodzietne ponoszą większe niż przeciętna rodzina obciążenia podatkowe? Przecież w przyszłości z owoców pracy dzieci wychowywanych w tych rodzinach korzystać będą wszyscy”. Jak ratować rodzinę wielodzietną? Dlaczego powinno to być naszym priorytetem? Konkretne propozycje naprawy tej sytuacji prezentuje w swoim artykule dr Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, ojciec siedmiorga dzieci.
„Rodziny wielodzietne stanowią prawdziwy skarbiec życia. Rodzice tych rodzin często ukazują całemu światu, jak chronić każde poczęte życie. Oni nie «dyskutują» ze Stwórcą, ale przyjmują każde swoje dziecko jako dar”. Wielodzietność, będąca szczególnym darem Stwórcy, stanowi jedno z najpiękniejszych życiowych powołań – dowiemy się z poruszających Bpod wspólnym tytułem Rodzina wielodzietna darem na Trzecie Tysiąclecie.
Brak promowania zdrowej i szczęśliwej rodziny dostrzegalny jest w mediach na całym świecie, co szczególnie odnosi się do prasy oraz serwowanych nam przez telewizję programów. O tym, że atak na rodzinę ma charakter międzynarodowy, oraz o tym, komu najbardziej zależy na niszczeniu instytucji małżeństwa i rodziny, pisze znana brytyjska prelegentka Valerie Riches w artykule Międzynarodowy atak na rodzinę.

Jak żyć? To pytanie hodowcy papryki spod Opoczna śmiało mogliby zadać rodzice z co najmniej trojgiem dzieci. Recepty na bolączki tych rodzin od dawna nikt z rządzących nie wskazuje. Pozostają jedynie frazesy i „zaklęcia”, raz po raz formułowane czy to z mównicy sejmowej, czy podczas konferencji prasowych. Tak trudno pomóc tym, którzy najbardziej potrzebują wsparcia i są prawdziwymi herosami? Wszak w Polsce prawdziwym wyczynem jest realizować podstawowe powołanie rodziny…

Żłobki tylko dla bogatych?

Jak opiekować się dziećmi, skoro praca na jeden etat to niekiedy za mało, by zapewnić podstawy bytowe rodziny wielodzietnej? O tym, że państwo zaniedbuje politykę prorodzinną, wiadomo nie od dzisiaj. Brak odpowiedniej infrastruktury (żłobków, przedszkoli), brak ulg i ochrony socjalnej dla rodzin wielodzietnych, fatalne warunki zatrudnienia (umowy śmieciowe) to zaledwie wierzchołek góry lodowej problemów, z jakimi zmierzyć się muszą rodzice. Zarówno nowa ustawa żłobkowa, jak i przepis o możliwości dopłacania do opiekuna przez państwo są zapisami martwymi. Samorządy twierdzą, że nie mają pieniędzy na dopłaty do przedszkoli prywatnych, które coraz częściej są zamykane.

Zresztą nic w tym dziwnego, gdyż opłaty za nie dla wielu rodzin są zaporowe, sięgają ponad 1000 zł miesięcznie. Przedstawiciele rodzin wielodzietnych zwracają uwagę, że rodzina 2+3 i więcej jest traktowana w Polsce nie jako komórka uprzywilejowana, ale jako patologia. Tego rodzaju polityka na pewno nie poprawi dzietności w naszym kraju. Tymczasem pod tym względem znajdujemy się wśród państw Unii Europejskiej na samym końcu. Rodziny posiadające czworo i więcej potomstwa stanowią około 5 proc. wszystkich rodzin wychowujących dzieci.

Zabójcze ceny

W rodziny wielodzietne uderzyło przede wszystkim podniesienie podatku VAT, w tym na artykuły dla dzieci. Warto zauważyć, że każdy wzrost cen odczuwają one bardziej niż inne. Wykarmienie, ubranie, wychowanie i wykształcenie jednego dziecka to ogromne koszty. Ekonomiści wyliczyli, że wychowanie jednego dziecka do dwudziestego roku życia to wydatek rzędu 200 tys. zł, a jeżeli przemnożymy to przez pięć czy dziesięć (w zależności od liczby dzieci), otrzymamy bajońskie sumy. Już chociażby z tego powodu rodzice wielu pociech powinni być traktowani jak bohaterowie, a nie dyskryminowani — jak często dzieje się w naszym kraju (w szczególności w sferze mediów i polityki).

Przyjrzyjmy się też kwestii edukacji. Niegdyś rodzeństwo mogło korzystać z tych samych podręczników, obecnie zaś co roku podręczniki są zmieniane, co oznacza kolejne wydatki. Nie ma to żadnego uzasadnienia merytorycznego. Wydaje się, że jest to działanie na rzecz lobby wydawniczego, ale czy o kieszenie wydawców powinien martwić się rząd?

Kolejną sprawą jest dowóz do placówek edukacyjnych, który częstokroć organizują sami rodzice, gdyż nie wszystkie gminy opłacają tzw. gimbusy. Również dostęp do edukacji dzieci z rodzin wielodzietnych jest mocno ograniczony, gdyż rodziców najczęściej nie stać na to, aby wysłać pociechy na zajęcia pozalekcyjne. 90 proc. rodzin wielodzietnych w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego, a co trzecia — poniżej minimum egzystencji. Co trzecia rodzina wielodzietna żyje w mieszkaniu jedno- lub dwupokojowym.

Wprawdzie niektóre samorządy dostrzegły problemy rodzin 2+3 i więcej i wspierają je pewnymi ulgami (np. Gdańsk czy Skierniewice), jednakże nie mogą one liczyć na pomoc na szczeblu rządowym. Na zasiłki rodzinne Polska przeznacza jedynie 0,4 proc. PKB. Dla porównania: Dania wydaje na ten cel 3,3 proc., Francja 2,6 proc., Niemcy 2,2 proc., UE ogółem 1,8 proc. Zupełnie inaczej jest też w krajach skandynawskich, gdzie ojcowie i matki nie muszą martwić się o opiekę nad pociechą, gdyż zapewnia ją państwo. To ostatnie zwalnia również ze znaczącej części podatków na każde kolejne dziecko. Skandynawowie rozumieją, że dziecko to najlepsza inwestycja.

Premier tylko mówi

— Rząd jest zdecydowany, aby bardzo mocno wspierać finansowo model rodziny 2+3 i więcej — zapowiedział w lutym premier Donald Tusk. Świadczenia rodzinne dla rodzin z przynajmniej trójką dzieci miały wzrosnąć o 50 proc. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło. — Rząd przygotowuje wzrost o 50 proc. świadczeń rodzinnych dla rodzin z trójką lub więcej dzieci. Robimy to od zaraz, mimo że skutki emerytury są za kilkanaście lat, i mimo kryzysu. (…) Jesteśmy zdecydowani bardzo mocno wspierać finansowo model rodziny 2+3 i więcej — oświadczył premier podczas sejmowej debaty o podwyższeniu wieku emerytalnego. Tusk zadeklarował ponadto, że rząd będzie pracować nad rodzajem subwencji lub dotacji dla przedszkoli, która spowoduje, że opieka przedszkolna — z punktu widzenia rodziców — będzie znacznie tańsza niż obecnie. — Już w tym roku chcemy znaleźć formułę dotowania lub subwencjonowania przedszkoli. Będziemy chcieli uzyskać jakieś gwarancje [takich gwarancji może udzielić jedynie rząd – przyp. aut. — podkreśl. aut.] limitu wydatków, jakie rodzice będą ponosić, posyłając dzieci do przedszkola — powiedział szef rządu. Zadeklarował także otwartość na rozwiązania, które uwzględniłyby trud, jaki matki wkładają w wychowywanie dzieci. Nie sprecyzował jednak, jakie rozwiązania ma na myśli.

Brak determinacji?

Problem w tym, że zapewnienia premiera — nawet jeżeli zostaną zrealizowane — to za mało, aby zachęcić Polki do rodzenia dzieci i zapewnić rodzinom wielodzietnym godne życie. W ocenie wielu rodziców więcej niż trzech pociech niezbędne jest stworzenie „okrągłego stołu”, który wypracowałby konieczne zmiany, w tym specjalne programy dla rodzin wielodzietnych. Pytanie tylko, czy rząd zechce wprowadzić je w życie, ale to już zupełnie inna historia.

Na razie rodziny wielodzietne próbują się organizować. Wielkiej pomocy udziela Kościół. Powstają różne instytucje, jak chociażby założone w 1996 r. Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych im. św. Józefa, którego  głównym założeniem jest zbiórka żywności i przekazywanie jej osobom potrzebującym. Szkoda, że na taką pomoc ze strony państwa rodziny wielodzietne żyjące poniżej granicy ubóstwa rzadko mogą liczyć.

Źródło: opoka.org.pl, niedziela.pl

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: | 126 Komentarzy »